Felietony i artykuły autorskie

SYSTEM WKRÓTCE RUNIE. TO PRZESĄDZONE BO WYCZERPAŁ SIĘ ZUPEŁNIE!

Czym jest dla Ciebie reforma lub upadek systemu? Systemu, który ogranicza, ogłupia, cenzuruje, drenuje nasze zasoby, powoduje nierówność i coraz większą biedę? I jednocześnie systemu, który trzyma za mordę tę planetę małp, umożliwiając ten minimalny rozwój? Systemu, dzięki któremu nie ma anarchii i rzezi na ulicach, dzięki któremu możesz iść spokojnie do kiosku po gazetę bez obawy, że dostaniesz kulkę w łeb? A także systemu, który przetransportuje Ci książkę o tym, jak warto być uduchowionym i „dobrowibracyjnym”, od drukarni w Łodzi, przez punkt magazynowy w Poznaniu, do Twojego domu w Warszawie, dzięki ciężkiej, fizycznej pracy ludzkich rąk? Warto mieć na uwadze te dwa oblicza systemu.

Bakterie i wirusy burząc w szokujący sposób dotychczasowy spokój organizmu, tak naprawdę mobilizują jego rozleniwiony układ obronny i pomagają mu usuwać niektóre szkodliwe substancje. W trochę podobny sposób nowe idee i nowe demaskacje infekują obecny porządek cywilizacyjny, czyli system. Jakkolwiek cywilizowana, empatyczna czy pokojowa wydaje Ci się ta nowatorska idea, którą głosisz, miej świadomość, że tak naprawdę jest ona „butelką benzyny”, którą rzucasz na system. Bez względu na to, czy namawiasz do niszczenia banków i korporacji, czy do wzajemnego szacunku, miłowania się i pokoju, jesteś tym, który podpala i burzy system.

Popatrz na poniższe zdjęcie:

Ideologiczne i religijne skrajności

Ten obrazek to dobra metafora nie tylko Europy, ale dużo szerzej – całego życia. Trwa szaleństwo doktryn. Ideologii, religii i dogmatów naukowych. Albo w tą, albo w tamtą. Zawsze dwie skrajności, Ty cholerny prawicowy oszołomie i Ty pieprzony lewaku. Po której stronie jesteś?! Mów! To cywilizacyjne szaleństwo miało swoje apogeum podczas starcia trzech „ideologicznych gigantów”, w postaci niemieckiego nazizmu, radzieckiego komunizmu i euro-atlantyckiego lewicowego liberalizmu. Z tego starcia do dziś nie możemy się podnieść. Zaś doktryna które chwilowo zwyciężyła to starcia, lewicowy liberalizm, zaczyna gnić i zjadać swój własny ogon.

Na tym obrazku na pierwszym planie szaleństwo „baby z brodą”, niczym w cyrku. Na drugim planie szaleństwo religijne, którego srogi marsz trwa, którego oddech już czujemy na naszych plecach.. Gdzieś tam na trzecim albo i na dziesiątym planie ta „milcząca normalność”. Najczęściej normalność nieświadoma, ignorancka, głupia i bierna. Normalność „owiec idących na rzeź”.. I gdzieś tam my, którzy jesteśmy tych wszystkich procesów świadomi. Jak to wszystko się skończy?

Trudne lekcje historii służą przebudzeniu ludzkości

Wbrew pozorom, to szaleństwo i ta sroga lekcja traktująca o obłędzie wszelkich doktryn, były potrzebne. Aby docenić spokój, trzeba popaść w szaleństwo a potem z niego wyjść wzmocnionym. Na przykład aby docenić drobne, codzienne radości i błogi spokój z ukochaną, rozwiniętą osobą, trzeba najpierw na lata popaść w szaleństwo skrajnych emocji z niestabilnymi i złymi partnerami. Żeby docenić po prostu stabilne i mądre zarządzanie państwem, trzeba było przejść przez szaleństwa liberalnej demokracji.

Która umożliwiła ciągłe i uporczywe zmiany ekip rządzących, szaleństwo doktryn, prześladowania jednych i drugich. A także neoliberalne eksperymenty ekonomiczne powodujące coraz bardziej dotkliwą biedę. Aby docenić patriotyzm i dumę ze swojego kraju, cywilizacji, należy popaść w szaleństwo otwartych granic i deptania nas przez tych, którzy nasze cywilizowane wartości chcą zniszczyć. Na tym polega przebudzenie ludzkości, która uczy się albo przez ból i cierpienie, albo przez rozwiązywanie palących społecznych problemów.

Idea która staje się masowa jest wypaczana

Cytat: „Każda wielka idea, każdy nowy pomysł, na początku swojego istnienia, pochodzi od mniejszości będącej jedną osobą (np. Jezus, Budda, Einstein, itp. ..), które były uważane za szaleńców.. Każdy dobry pomysł w powijakach jest bluźnierczy, ponieważ jest sprzeczny z ogólną ideą mas. Wielkie intuicje, wielkie oświecenia nigdy nie będą masowe. Wielkie prawdy życia są osobistą działalnością jednostek tu i tam … Dlatego religie, nawet te najliczniejsze, są dowodem ich własnego początkowego niepowodzenia, stają się instytucjami starającymi się wypełnić brak praktyczności i wewnętrznej witalności. Zawsze uważajcie na ideały, które stają się masowymi zjawiskami, nawet gdy sprawiają wrażenie duchowych. Na dłuższą metę rozbiją się i zdegenerują z powodu ich zbiorowego i bezosobowego charakteru.”
~Anthony de Mello

Upadek starych systemów wartości jest dramatyczny

Trwają czasy nihilizmu i upadku starych systemów wartości, które spajały porządek społeczny przez pokolenia. Masy ludzkie są coraz bardziej przekonane o bezcelowości i bezsensowności dotychczasowych ustaleń społecznych, zwyczajowych, politycznych czy prawnych. Widzą hipokryzję, fałsz, obłudę, wielomiliardowe interesy robione na jakichś ckliwych i łzawych tematach, czy fakt, że to zwyczajnie nie działa, nie odpowiada dzisiejszej rzeczywistości. Dramatyczny spadek zaufania do mediów i polityków, do nauki i medycyny, i wzajemna nieufność względem siebie, doprowadzają system do stadium niewydolności i popchną masy ku przeorganizowaniu całego modelu cywilizacyjnego.

System runie, ponieważ jest oparty o model niewolniczy, w którym 0,1% tych „na górze” ma większość zasobów kosztem niewoli i biedy reszty. Systemowa „straż pożarna” działała póki co niezawodnie, ale jak to mówią, jedna butelka pożaru nie czyni, ale milion już tak. Ta masa krytyczna zostanie wkrótce osiągnięta. Ta planeta przeszła przez millenia kataklizmów większych niż wszystkie nasze wojny. Samoświadoma biosfera Ziemi przetrwała trudności, jakie trudno sobie nawet wyobrazić.

Zaś ludzkość, czyli korona stworzenia, przeszła przez rządy najgorszych królów, władców, dyktatorów, i wyszła na tym wzmocniona. Mimo grozy czasów, w których mamy zaszczyt żyć, wszystko jest na dobrej drodze. Ewolucja, rozwój i udoskonalanie wszelkich istniejących form, w tym ludzkich (pod)systemów, istnieje i ciągle przyspiesza. To, co było nie do pomyślenia 20 lat temu, dziś jest powszechnie i ze wzburzeniem dyskutowane, a za 20 lat będzie rzeczywistością. To jest moje przesłanie dla Ciebie i dla nas wszystkich na 2018 rok.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

6 odpowiedzi »

  1. Jesteśmy różni i dzięki temu społecznemu supermarketowi możemy poznawać wszystkie zakamarki ludzkiej podświadomości.

    Możemy również wybierać to co najlepsze, czasami najlepszymi wyborami na dany moment są półprodukty, ale następnym razem sięgniemy na wyższą pułkę bo sobie coś upatrzyliśmy.

    Sztuką życia jest to by nie zapominać o tym pierwszym, największym, najdoskonalszym pragnieniu.

    Polubienie

  2. zawsze na trupie starego wyrasta nowe, inne, lepsze, gorsze (cokolwiek to oznacza). caly wszechswiat jest spuer,hiper,turbo,tyrano -swiadomym organizmem na innym levelu niz my komoreczki sledzionowe .-) zyc trzeba na pelnej petardzie jak to mawial pewien ksiadz a potem umarl. a moze sie tylko przepoczwarzyl?

    Polubienie

SKOMENTUJ ARTYKUŁ:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s