Banki i tajna władza

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”


Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym skokiem ewolucyjnym było chrześcijaństwo i związane z nim niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Kiedyś wymyśliłem taki chamski dowcip, zwany przez niektórych sucharem:

-Profile 30-latków na Facebooku takie są. Jest styczeń 2018 roku. Ostatni wpis jest z listopada 2017. Kolejny wpis z kwietnia tegoż roku. Następny już z marca, ale.. 2014 roku.
-Bo oni mają prawdziwe życie, Ty chory pojebie!
-Lol, wakacje, auto i mieszkanie na kredyt i pracę od 8 rano do 20 wieczorem by utrzymać rodzinę nazywasz prawdziwym życiem?

 

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia i korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

Bardzo ważne jest to, byśmy zrozumieli, że nie ma nic stałego. Wszystko się zmienia, wszystko ewoluuje, wszystko płynie. Umarł król, niech żyje król. Do wora o nazwie „normy społeczne i prawne” można wrzucić każdą, nawet najbardziej absurdalną i zbrodniczą rzecz. Historia wiele razy to pokazała i dzisiejsze (neo)liberalne szaleństwo wcale od tej zasady nie odbiega. Znam mechanizmy tworzenia ideologii i przewrotów politycznych, dlatego jestem cynikiem i trochę makiawelistą. Ale ja przynajmniej mówię Ci o tym otwarcie. Zaś psychotechnicy i inżynierowie emocji codziennie wpływający na Twoje wybory – nie. I jeszcze przyoblekają swoje interesowne widzimisię w nie znoszącą sprzeciwu otoczkę norm społecznych, konwenansów, tabu i naukowości.

Normy społeczne, aktualne zasady ekonomii i aktualny „naukowy konsensus” nie odpowiadają obiektywnym prawom przyrody ani nie są stworzone dla zwykłych ludzi, ale dla interesu nielicznych. Ostatnio zaczęło mi być bardzo żal ludzi, którzy dramatyzują i płaczą nad upadającym systemem. Który znali z dzieciństwa i młodości, i który choć nieludzki, był dla nich stabilny i bezpieczny. Gromadzą oni się na marszach KOD, czy protestują krzycząc, by sądy były wolne, podczas gdy zwykli ludzie chcą by były szybkie i sprawiedliwe. Inni z nich gromadzą się przed teatrem wszczynając awantury, bo na spektaklu występował nagi Jezus i naga Maria Magdalena, co uraża ich uczucia religijne. System który znali chwieje się w posadach i upada, co wywołuje w nich ogromny, egzystencjalny lęk.

Zapraszam teraz na cytat z książki „Powstający Prometeusz” Roberta Antona Wilsona, traktujący o współczesnym niewolnictwie:

Cytat: „Toffler posługuje się modelem trzech fal, stanowiących swego rodzaju skoki kwantowe w historii ludzkości. Wg tego modelu pierwsza fala przetaczała się przez tysiąclecia, zanim przekształciła olbrzymią część ludzkości ze wspólnot plemiennych (prostych stad zbieracko-łowieckich) w wielkie cywilizacje agrarno-feudalne. Jednak już druga fala przetoczyła się znacznie szybciej, ponieważ zaledwie w ciągu kilku stuleci przekształciła prawie całą ludzkość z wiejskiej gospodarki rolniczo-feudalnej w miejską gospodarkę przemysłowo-rynkową. Według Tofflera, w ciągu następnych kilku dekad będziemy obcować z fenomenem trzeciej fali, związanej z „eksplozją informacji, gospodarką postindustrialną itd.

Każda fala przetacza się dziesięciokrotnie szybciej od swej poprzedniczki, a na dodatek obejmuje swoim zasięgiem większą niż poprzednio część populacji, przekształcając samo nasze rozumienie natury ludzkiej i społeczeństwa. (…) Podczas pierwszej fali członkowie wspólnot plemiennych przekształcili się w panów i niewolników. Doprowadziło to do powstania skomplikowanych struktur społecznych. (…) Z kolei druga fala przyczyniła się do wytworzenia indust-realności. (…) Obecnie zaczęła się trzecia fala. (…) Transformacja ta bez wątpienia przyjmie wymiar totalny. Stworzy całkowicie nowego mężczyznę, nową kobietę, nowe dziecko, nowego siebie, nowe społeczeństwo. Nową koncepcją pracy, energii, rzeczywistości itp.

W 2003 roku przeciętny człowiek z 1983 roku będzie się wydawał równie archaiczny, jak chłop feudalny. Samo rozumienie pracy, ról społecznych i tego co jest istotą człowieczeństwa, pod wpływem nowych związków społecznych zmieni się równie radykalnie, jak kiedyś alchemia ustępując miejsce chemii. (…) Industrializm, czyli druga fala, wytworzył równie wiele „dobrostanu”, jak i „złostanu”. Większość dobrostanu zagarnęły elity. Tym niemniej jak nie jest to w smak socjalistom, (…) była to faza konieczna. Kilku samców alfa zawsze lepiej zadba o siebie, niż jakakolwiek większość o interes grupowy. (…)

Zawsze gdy dochodzi do nadmiernej akumulacji dóbr, które dostają się w ręce elitarnej mniejszości, pojawia się tendencja do ich wywłaszczenia i równomiernej dystrybucji. Występowanie tego schematu zauważono nawet u pawianów, gdzie każdy samiec alfa, który nadmiernie obnosi się ze swoim dobrobytem, zostaje pobity przez grupę młodzieńców i zmuszony do uchodźctwa. Wiemy z historii, że ani kapitalistyczna, ani socjalistyczna indust-realność nie zaspokoiły pragnień wolności. Nie przyczyniły się do współistnienia swobód obywatelskich i społecznej sprawiedliwości, wolności i likwidacji biedy, stałego rozwoju i poczucia bezpieczeństwa. (…)

Trzecia fala przyczyni się do narodzin systemu nie mającego nic wspólnego z kapitalizmem czy socjalizmem, nie będącego też żadną formą pośrednią. Nowe realia staną się punktem wyjście do powstania nowej gospodarki, podobnie jak feudalizm przyczynił się do rozwoju systemu gospodarczego nieznanego wspólnocie plemiennej, a industrializm stworzył gospodarkę kapitalistyczną i socjalistyczną które były nie do przewidzenia w epoce feudalizmu.”
~Robert Anton Wilson, link do księgarni gdzie można kupić tę książkę: http://sklep.okultura.pl/robert-anton-wilson-powstajacy-prometeusz.html

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]
Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

10 odpowiedzi »

  1. Ktoś kiedyś powiedział, że niewolnik nie chce być wolny, chce być panem innych niewolników. Wolność to odpowiedzialność, to ponoszenie konsekwencji własnych wyborów. Człowiek wolny nie miałby na kogo zwalić winy za popełnione błędy. I w obecnym świecie czułby się raczej samotny.
    Bardzo wielu ludzi nie ma poczucia, że są niewolnikami.A na kogoś, kto twierdzi inaczej, patrzą w najlepszym razie jak na dziwaka.

    Polubienie

  2. To jest wiedza, nie domniemania 😀

    Kefir prosze zestaw to z religjami, warto im sie przyjrzec : )
    Zauwazmy że podpięcia jak archonci stosuja ich wyznawcy ! Podswiadomie stosuja metode subtelnego wnikania, dostosowania do energetyki miejsca, osoby, nastepnie proces kierowania w konkretnym swoim kierunku.

    Przybiera to wlasnie rodzaj walki symbolami, teologia, przepisami w skali makro w skali mikro rozpracowywania srodowisk, zaspokojania potrzeb poprzez kontrole polityczna, kontrola finansowa, mentalna a rowniez straszenie.

    Kefir teraz zobacz na ludzi juz „utrwalonych” mechanizm, potepienia i to co piszesz „moja wina” to skuteczna metoda w wielu religjach na pewna czesc owieczek, na inne wgl nie dziala… chodzi o mnogosc metod, dla kazdego cos fajnego.

    Wszystko to opiera sie na silnej agenturze, poteznej psychomanipulacji, inzynieri spolecznej zazwyczaj te rzeczy zostaja nam przedstawione w formie cukierka =D co sie kryje pod sreberkiem…

    Musimy te mechanizmy znac, bujanie w oblokach, zlote ksiegi inne bzdury to zwiedzenie ze mozna wszystko przeprojektowac wiec jak cos jest zle to jest w nas… to tak nie dziala

    Matrix nie sklada sie tylko z Nas lecz jest oparty na swiadomosci globalnej, naszej swiadomosci i wniku astrala ktory podlega innym prawom !!

    Dlatego nie dziwi mnie ze Archonci i astral podsuwali niektorym wool prrebudzonym te terminy ktore Kefir punktuje na swoim blogu.

    A że ma reke do piora to super. Problem z Jarkiem jest taki że chyba nie ma zbyt wiele energi i sam jak my wszyscy (ludzie) znajdujemy sie w plapce… super sposoby nie dzialaja, a jeszcze wmawiaja ze ich nie dzialanie to wina tej osoby, badz przyciaganie zlych energi.

    Astral to zla energia ktora jest niezalezna i ma wyjebane, robi wszystko odwrotnie… demony to byty zlosliwe, wiec czesto atakuja przebudzonych czy tych ktorzy przekazuja wazne infirmacje bo Archonci musza opchnac wool przebudzonym swoje pierdo prawdy.

    Znamy to od dziecinstwa jak z ta prawda jest i kogo nam podstawiaja. Ja na szczescie odrzucam tych tanich zwodzicieli bo mnie nie interesuje niska linia oporu, albo najszybsze zyski tylko prawda bezwzgledna.

    Kefir pisze bardzo dobrze, ze mozemy cos zastosowac i sprawdzic czy dziala tu i teraz, nie dziala to wypierdolic. Prosta logika

    Polubienie

  3. https://ndie.pl/prymas-polski-ci-ktorzy-podsycaja-strach-migrantami-sieja-przemoc/

    „„Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc” — mówił w poniedziałek w Gnieźnie słowami papieskiego orędzia abp Wojciech Polak. W homilii w trakcie mszy na rozpoczęcie roku podkreślił znaczenie niesienia pomocy migrantom i uchodźcom.

    „W tym roku, wśród tych ludzi, papież wskazuje nam na migrantów i uchodźców, na mężczyzn i kobiety, na dzieci i młodzież, na osoby w podeszłym wieku, którzy (…) szukają miejsca, gdzie mogliby żyć w pokoju” — powiedział prymas podczas homilii w Gnieźnie.

    Cytując Franciszka podkreślił, że w wielu krajach do których zdążają migranci rozpowszechniła się „retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga”.

    „Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka” — mówił słowami papieskiego orędzia abp Wojciech Polak.”

    Polubienie

  4. https://pierwiastekzla.wordpress.com/2015/12/16/jak-kosciol-zakazal-bycia-czlowiekiem/

    „Przy okazji ponownego seryjnego oglądania pewnej produkcji rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni natknąłem się na pojęcie 7 grzechów głównych. Nie była to oczywiście pierwsza taka okazja – w końcu odebrałem gruntowną indoktrynację/katechizację w (pół/nie)prawdach Kościoła Katolickiego. Poza tym sam koncept jest dość szeroko rozpowszechniony w popkulturze.

    Tak więc dla przypomnienia, Siedem Grzechów Głównych to:

    Pycha
    Chciwość
    Pożądliwość
    Zawiść (zazdrość)
    Obżarstwo
    Gniew
    Gnuśność (lenistwo)

    (za 1866 kanonem Katechizmu Kościoła Katolickiego)

    Pomny Naczelnej Zasady Naukowego Sceptyka zadałem sobie pytanie czy te grzechy są rzeczywiście grzechami? Czy rzeczywiście są złe same w sobie – jak utrzymuje to Kościół? Jeśli by się nad tym poważnie zastanowić – wychodzi na to, że nie.

    Są to cechy typowo ludzkie – takie, które ma każdy z nas i które są wynikiem przede wszystkim rozwoju ewolucyjnego i jako takie nie są ani dobre ani złe. Nie mogą więc być grzechami – o ile oczywiście nie jesteśmy naczelnikami zbrodniczej organizacji, która bardzo skorzysta na tym gdy ludzie zostaną przekonani, że ich normalne ludzkie odruchy to coś, czego powinni się wstydzić i błagać o wybaczenie.

    Z punktu widzenia ateisty nie istnieje coś takiego jak grzech. Można jedynie rozmawiać o czynach moralnych bądź niemoralnych. I tu należy z całą pewnością przyznać, że owe “Siedem Grzechów Głównych” (SGG) może, w przypadku ekstremalnych nadużyć, dawać niemoralne skutki. Może. Nie musi. W dodatku – jeśli nie ma miejsca owa ekstremalna przesada SGG są jak najbardziej zdrowe i pożądane.

    ****
    Co to jest Pycha, jakie z niej grzechy, i jakie przeciwko niej lekarstwo?

    Pycha jest grzechem przez który człowiek ma się za coś więcej aniżeli jest w istocie, a stąd chce się wywyższać nad drugich, i chciałby nie mieć ani starszego od siebie, ani nawet równego sobie. Grzechami wypływającymi z Pychy są: Wyniosłość, Próżność, Przechwalanie się, Niezgoda, Nieposłuszeństwo, itp. Lekarstwem przeciwko Pysze jest usilne staranie się o cnotę Pokory, która zależy na uznaniu iż sami z siebie jesteśmy niczym, i że wszystko co mamy jest darem Bożym; tudzież na przekonaniu głębokim, iż wszyscy inni są lepsi od nas, a tym samym iżeśmy najlichsi ze wszystkich; na koniec na uniżaniu się przed wszystkimi wewnętrznie, i na oddawaniu każdemu zewnętrznie czci należnej według stopnia jego. Wielce jest także pomocnym zważać, iż Pycha czyni człowieka podobnym szatanowi, i że się najbardziej Bogu nie podoba. I dlatego mówi Pismo Święte: “Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę dawa” (I Piotr. V, 5). “Wszelki co się wynosi zniżon będzie: a kto się uniża wywyższon będzie” (Łk. XIV, 11).

    Pycha jest cnotą jak najbardziej pożądaną. To ona pcha nas do ciągłego rozwoju, do współzawodnictwa, do stawania w szranki z innymi ludźmi w walce o stanowiska, o pensje, o dobra materialne czy o afekt ludzi. Bez pychy nie ma ani jednego sportowca, ani jednego polityka, ani jednego zwycięzcy ani jednego konkursu.

    Nie można być Usainem Boltem wierząc, że wszyscy inni są lepsi od nas. Zdobywanie pierwszych miejsc i nagród bezwzględnie wymaga od nas żelbetowego przekonania iż jesteśmy od innych lepsi, szybsi, sprawniejsi, sprytniejsi, inteligentniejsi, itd…

    Na niemoralną stronę spektrum wchodzimy, gdy zaczynamy działać wierząc, że nie tylko jesteśmy lepsi od innych, nie tylko inni są gorsi od nas, ale że same te fakty dają nam prawo podejmować aktywne działania kończące się krzywdą innych. Jak np przekonanie, że chrześcijanie są lepsi od żydów czy muzułmanów i za to trzeba obić im mordę, że Polacy są lepsi od innych narodów więc ‘Polska dla Polaków’ itp.

    W dodatku samego przekonania o wyższości niemoralnym nazwać nie sposób. Dopiero działania wypływające z owych przekonań, w zależności od ich skutków, mogą być moralne lub nie.

    Kolejna sprawa to fakt, że pycha pozwala nam przeciwstawić się autorytetom i w ten sposób łamać skostniałe układy socjoekonomiczne czy polityczne, a w ten sposób posuwać naszą cywilizację do przodu. Galileusz miał dość pychy by postawić siebie i swoje obserwacje ponad autorytetem Pisma i Papieża. Kepler podobnie. Giordano Bruno podobnie. Platon, Einstein, Darwin – zapewne niewiele jest nazwisk w historii, o których mówimy, że popchnęli ludzkość do przodu, a które nie reprezentowały by kogoś kto w tym czy w innym miejscu i czasie nie wystąpiłby przeciwko autorytetowi.

    Współczesne ruchy społeczne takie jak te na rzecz równouprawnienia kobiet, zniesienia niewolnictwa czy przeciw dyskryminacji homoseksualistów również wyrosły na gruncie pychy – na gruncie przekonania, że wiemy lepiej niż samozwańcze autorytety na złotych tronach.

    Jeśli natomiast pycha czyni człowieka podobnym szatanowi, to biorąc pod uwagę http://egzorcyzmy.katolik.pl/szatan-w-biblii/ jest to jak najbardziej normalne i logiczne. W końcu gdyby szatan, będący istotą nadprzyrodzoną, o nadnaturalnych zdolnościach i nieobciążony grzechem pierworodnym nie widział, że jest lepszy od śmiertelnego, grzesznego człowieka byłby ślepym głupcem niegodnym przebywania na dworze Boga. Pycha łączy z nim ludzi – jest świadectwem, że w całej tej mitologii to Bóg obdarzył zarówno nas, jak i anioły zdolnością jej doświadczania ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    Pojawia się zatem pytanie – czyż ludzie w swej pysze nie uważają się za lepszych od szatana? Czyż purpuraci, doktorzy i ojcowie kościoła, którzy tak pracowicie usiłowali w sadomasochistycznym obłędzie odczłowieczenia zmieszać współwyznawców z błotem, uważają się za gorszych niż upadły anioł?

    Pycha nie jest grzechem – jest cechą nader ludzką, cechą, bez której nie osiągnęlibyśmy tego co mamy, zarówno jako jednostki, społeczeństwa jak i jako ludzkość. Jak niemal ze wszystkim – należy pilnować, by pozostawała ona w okolicach złotego środka i by nie była przyczyną niemoralnych czynów a będzie nam służyć.

    *****

    Co to jest Nieczystość, jakich grzechów jest źródłem, i jakie na nią lekarstwo?

    Nieczystość jest to skłonność nieporządna ku rozkoszom cielesnym. Grzechy które z niej wypływają są: Cudzołóstwo, Porubstwo, Nieuczciwość wszelka i wszelkie inne Wszeteczeństwo. Lekarstwem przeciw Nieczystości są posty, modlitwa, unikanie złych towarzystw, a nade wszystko nie ufanie własnej cnocie, lecz najtroskliwsze oddalanie się od wszelkiego niebezpieczeństwa w tym względzie, od wszelkiej pokusy, i pilna straż serca swojego; pomnąc na to, że Samson najsilniejszy, Dawid najświątobliwszy, Salomon najmędrszy, zostali uwiedzeni tym grzechem i wpadli w wielkie zaślepienie; a najbardziej z nich Salomon, który do tego stopnia upadł, iż oddawał cześć bałwanom nałożnic swoich.

    “Nieczystość” jest jednym z głównych motorów przetrwania naszego gatunku. Bez tego nie było by rozmnażania, bez tego nie było by potomstwa i nie było by ciągłości gatunkowej. Osobniki ‘aseksualne’, czyli takie pozbawione pociągu seksualnego, wymierają gdyż nie mają jak przekazać potomstwu materiał genetycznego.

    Pożądanie pięknej kobiety przez mężczyznę czy pożądanie przystojnego mężczyzny przez kobietę SĄ NATURALNE, wpisane w rdzeń naszego genomu, są nieodłączną i bezcenną częścią nas. I tak długo, jak długo nie folgujemy temu pożądaniu kosztem krzywdy drugiego człowieka, nie może być postrzegane ono jako coś negatywnego przez żadnego zdroworozsądkowego człowieka!

    Kościół Katolicki uznał pożądanie za grzech gdyż wedle starej maksymy – jeśli kontrolujesz seksualność człowieka, kontrolujesz człowieka – jest to doskonały środek panowania nad ludźmi. Najlepszym przykładem jest tutaj sam Kościół – by kontrolować księży, pozbawić ich oparcia z innych źródeł i uzależnić od hierarchicznej struktury totalitarnej autokratycznej machiny brutalnie stłamszono ludzką “naturę” i wepchnięto ich w nienaturalne, chore i zboczone tryby celibatu, gdzie człowiek jest różnymi środkami zmuszany do tego, by wyrzec się tego, co naturalne, zdrowe i piękne i by w imię wyimaginowanych stworów porzucić swoje człowieczeństwo w imię władzy nad innymi, równie jak on zgwałconymi ludźmi.

    *****

    Każda z omówionych wyżej cech, każdy z tych “grzechów”, jest nieodzownym elementem tego, co nazywamy człowieczeństwem. Zabierz którekolwiek a to co dostaniesz w rezultacie jest karykaturą człowieka, kukłą, która usiłuje pod człowieka się podszyć.

    Wbrew temu, co z ambon krzyczą kaznodzieje, ludzie nie są upadłymi aniołami a zwycięskimi naczelnymi, które wyrosły ponad swoją zwierzęcą naturę. Nie było by to możliwe, gdyby każdy z owych “grzechów” nie był naszą immanentną cechą.

    To nie siedem grzechów głównych i to nie siedem cnót głównych – to siedem cech składających się na nasze człowieczeństwo, cech które mogą być błogosławieństwem lub przekleństwem w zależności od tego jak pozwolimy się im zamanifestować i jaki efekt będą one miały na nas samych, naszych bliskich i na świecie wokół nas. Tak więc od dziś nazywam tę listę ‘Siedem Grzechów i Cnót Głównych’.

    I tu w zasadzie kryje się ohyda Kościoła Katolickiego, który niczym rasowy sadysta i psychopata zakazuje tego co naturalne i ludzkie, czego oczywiście NIE DA się uniknąć, równie dobrze można zakazać oddychania. Gdy już wywoła w ludziach poczucie winy – bo przecież zgrzeszyli i są brudni i źli i tak dalej – wtedy oferuje im wybawienie z owego grzechu.

    To tak, jakbym przekonał Cię, że jesteś chory na X (gdzie X to choroba, istnienia której nie sposób dowieść) gdyż symptomem jest oddychanie, a następnie zaoferował Ci lekarstwo, które zadziała dopiero po śmierci i którego działania nie sposób zweryfikować, ale za które trzeba mi słono zapłacić a na dodatek musisz mnie słuchać w różnych innych sprawach.

    Majstersztyk psychopatów.”

    Polubienie

  5. M A T R I X

    „LUDZKA NIEKOMPETENCJA
    I JEJ BOSKA DOSKONAŁOŚĆ

    Dialog pomiędzy Neo i Architektem jest filmowym opracowaniem matematycznego twierdzenia o niezupełności Kurta Gödla(każdy niesprzeczny rozstrzygalny system formalny pierwszego rzędu musi być niezupełny). Konsekwentnie Bòg, ktòry jest miłością, nie może mieć miłości za wszelką cenę, gdyż miłości nie można kontrolować, nie można narzucać, nie można wymagać, ani gwałcić. Twierdzenie o niezupełności przetłumaczone na język teologiczny, biblijny i filozoficzny oznacza niekompletność człowieka, który stworzony na obraz i podobieństwo Boga (Architekt) odkrywa, że Bóg też jest niekompletny. Co to oznacza? Zastanòwmy się co działoby się z Bogiem bez Jego stworzenia? Nic. Istniałby sam na wieki i nikt by o Nim nic nie wiedział, nie czułby się nawet Bogiem („JA” rozpoznaj się przy spotkaniu z jakimś „TY”). Powiedzmy to w bardziej ludzkiej terminologii (i mniej boskiej). Co stanie się z miłością bez ukochanego? Nic, tylko słowa, programy, układy, całkowicie niekompletne.
    Bóg, starając się stworzyć doskonały Matrix odkrywa, że niezależnie od Jego starań twòr nie może być idealny, ponieważ Bóg nie może stworzyć ukochanego, miłości nie można zaprogramować, wolności nie planuje się mechanicznie, ucieka i wymyka się spod kontroli. Bóg nie może rządać po kròlewsku naszej miłości … Pierwsze przykazanie Boże – zgodnie z prawem Mojżesza – jest absurdem : kochajcie mnie!… Miłości nie szuka się poprzez przykazania. Jest to niestety gwałt na naszej psychice. Neo w lot to rozumie: „Wybór … problemem jest wybór … ”
    Wierzymy, że możemy wybrać miłość, jak gdyby została ona przez nas zaprogramowana (jak Bóg stworzył człowieka, aby być kochanym i nie miał racji: człowiek wybiera również nienawiść do Boga i zaprzeczenie Jego istnienia)… więc w rzeczywistości zostaliśmy wybrani przez miłość i pozbawieni wolności? Stąd bierze początek bunt Neo i jego przeciwny wybòr – nieposłuszeństwo Architektowi(Bogu).

    ***

    JEŚLI ISTNIEJE BÓG…
    dręczy mnie, że nim nie jestem. (Nietzsche)

    Dochodzimy teraz do kluczowego momentu … Neo odnajduje Architekta, który stworzył Matrix … to znaczy: naszego fałszywego Boga (Wielkiego Brata)! Jest to Bòg fałszywy, ponieważ jest mechanikiem, programistą, konstruktorem, który gra w kości z wszechświatem.
    Pomyślmy o różnicy pomiędzy symetrią i asymetrią: rzeczy wykonane przez nas (stół, książka, szosa … mają symetryczny kształt, więc przynoszą na myśl Stwórcę ….; kamień, chmura, kora drzewna, liście są asymetryczne, jakby były dziełem przypadku. A jednak, w swojej strukturze molekularnej i one są symetryczne, tak doskonałe i skomplikowane, że przynoszą na myśl … Stwórcę? (nie mówię tu o Bogu – Osobistości, ale o Kimś, o esencji życia). Stwórca, ktòry zaplanował wszystko z najmniejszymi detalami i ktòry traktuje nas w konsekwencji jak marionetki jest w moim przekonaniu Stwórcą serii B. Jest jak Architekt w „Matrix”, a my jesteśmy pionkami jego zabawy w linoskoczka.
    Może jednak Stwórca zaprojektował jedynie budulec wszechświata (jak cząstki elementarne, itp) oraz prawa fizyki, a następnie pozwolił swobodnie rozwijać się wszechświatowi, już na samym starcie przewidując, że prędzej czy później, zgodnie z prawem wielkich liczb, ewolucja doprowadziłaby na tej i / lub na wielu innych planetach we wszechświecie do egzystencji istot biologicznych obdarzonych rozumem i sumieniem? W moim pojęciu byłby to prawdziwy i inteligentny projekt Boga. Boga, który tworzy wolność (jest to rola Wyroczni … )
    Wiara to Matka Matrixa, nierównowaga, ponieważ rodząca wolność i nieprzewidywalność. Zademonstrował to Neo swoim nieznanym wyborem przed obliczem Architekta.

    NIKT NIE WYCHODZI ŻYWY Z ŻYCIA!
    NIECH KONIEC MA POCZĄTEK!

    Architekt wymyślił Matrix … oczywiście jest on równowagą; Matrix nie mògł istnieć zanim nie została stworzona ròwnowaga, ponieważ był zawsze przedmiotem przewrotów i rewolucji, a rewolucja jest zawsze dziełem proroków historii: Zaratustry, Konfucjusza, Sokratesa, Jezusa, Buddy i … filmowego Neo. Neo jest szóstą wersją anomalii … Poprzednie były prawdopodobnie owocem umysłòw wielkich proroków ludzkości. Wiara, religia, miłość, natchnienie, geniusz i rewolucyjne idee trzęsą Matrixem w posadach.

    DWIE Nieskończoności …
    Wielkość wszystkiego i małość nicości.

    „Czym jest człowiek w przyrodzie?
    Niczym w porównaniu z nieskończonością,
    wszystkim w poròwnianiu z niczym,
    czymś, gdzieś, pomiędzy niczym i wszystkim.
    Nieskończenie daleki od zrozumienia przeciwieństw.
    Jednakowo niezdolny ujrzeć
    nicość, z której jest stworzony
    i nieskończoność, która go pochłania.
    Jest sferą, której centrum jest wszędzie,
    ale obwód nigdzie.
    Wierzymy, że jesteśmy o wiele bardziej zdolni
    dotrzeć do centrum wydarzeń,
    niż pojąć je ogòlnie.”(Pascal)

    NEO = Nowy, nowy człowiek, dojrzewanie zbiorowej świadomości, która tworzy pełną świadomość, oświecenie, człowieka, który ma w sobie te dary, które należą nie tylko do niego, ale są wynikiem podróży (Syjon zniszczone 6 razy). Gdy Neo spotyka Architekta, na ekranach wyświetleni zostają wszyscy poprzedni „wybrańcy” … Wedłòg słòw Architekta wielu poprzednikòw Neo straciło głowę: był kto krzyczał, kto przeklinał … Ostatni Neo nie krzyczy, pozostaje spokojny, skupiony, wie, czego chce. Chce ocalić Trinity, swoją miłość, swoją głęboką więź, to, co doprowadziło go w sam środek oka cyklonu, w centrum istnienia … Zwròćmy uwagę na imię Trinity: Tròjca Święta, koncepcja trzech w jednym; Trinity to drzwi do pełnego zrozumienia, Trinity pomaga Neo na drodze ku zakończeniu wojen … Neo jest jak najbardziej autentycznym owocem ścieżki ludzkości, Neo jest w każdym z nas, każdy, kto zechce może nim być, ponieważ ISTNIENIE spełniło się w Nim w najwznioślejszy sposòb: poprzez ofiarę Z SIEBIE.”

    Polubienie

  6. „M A T R I X

    „KARMIENI PRZEZ SYSTEM sprawiający, że stajemy się JEGO NIEWOLNIKAMI

    Matrix jest tą niewidzialną nicią, przy pomocy ktòrej przebiegły mózg nieznanego lalkarza manewruje ludźmi przekonanymi o swej nieistniejącej wolności … stworzonej po to, byśmy ulegli iluzji … będącej niewidzialnym więzieniem ! Posiadamy jedynie wolność czynienia tego, co jest w zgodzie z systemem i jest to jedyny sposòb na bycie częścią tego bezosobowego systemu.

    Ładowanie lub wyładowanie

    Niebo zostało zasnute czarnymi chmurami tworzonymi celowo przez ludzi, ktòrzy starają się odciąć maszynom dopływ energii słonecznej. Maszyny odpowiedziały na ten atak wykorzystaniem istot ludzkich jako źródła energii. Maszyny ” hodują ” niezliczone jednostki ludzkie dla emanowanych przez ich ciała naturalnych dodatnich i ujemnych ładunkòw : używając je jak prawdziwych baterii.
    Każdy z nas ma potrzebę naładowania się energią pozytywną. Ale jak? Ludzie wiedzą najczęściej jak wyładować tę negatywną ( podróżą, dyskoteką, wypadem do restauracji, seksem ). Ale co potem? Ciało potrafi wyładować negatywność, ale potrzebujemy naładować ducha. Jedynie duchowe działania mogą dać nam siłę, sens i orientację. W przeciwnym razie JESTEŚMY we władzy MATRIX, ideologicznych maszyn. Dziś ludzie wyładowują się, ale niewielu z nas wie, gdzie i jak pobierać potrzebną energię. Stajemy się ofiarą negatywności Matrix, który nas pochłania i wysysa całą naszą energię życiową.
    Słońce prawdy zostało zasłonięte. Dzisiejsi ludzie żyją w ciemności Matrix : materializmu odbierającego energię, pochłaniającego życie, ktòre zaprogramowane jest jedynie na produkcję i konsumpcję…tak, aby ulec zużyciu w celu pielęgnowania fałszywego, wirtualnego systemu.

    NIEWOLNICY WIRTUALNEJ WOLNOŚCI : MATRIX

    Morfeusz wierzy, że Neo jest „Wybrańcem”, który zakończy wojnę wytoczoną maszynom. Morfeusz i jego zespół to grupa wolnych ludzi zajmujących się „odłączaniem ” innych ludzi od Matrixa i zatrudniających ich w ruchu oporu przeciwko maszynom.
    Matrix … to program, który uczynił nas wszystkich niewolnikami, wysysający naszą energię życiową, naszą krew. Jesteśmy w ich rękach ( jeśli chcecie, nazwijcie ich na przykład KoncernamiMatrixMiędzynarodowymi ) … Myślimy, że jesteśmy WOLNI tylko dlatego, że możemy iść na stadion każdej niedzieli lub nad morze w długi weekend, ale to wyjście na stadion i wyjazd nad morze są zatrutą rozrywką mającą na celu osłodzenie ciężaru reszty tygodnia. Aby uciec z Matrixa (mentalności masy, która nas wszystkich ujednolica i klonuje swymi dogmatami i biurokratycznymi praktykami, identycznymi dla wsztstkich ), musimy walczyć … Opòr to opuszczenie tej masy, pòjście pod prąd.
    Szukacie Matrix ? Niepotrzebnie. To on będzie was ścigać jeśli jesteście naprawdę świadomi, przebudzeni… jeśli jesteście prawdziwymi myślicielami ….

    ŻYCIE ZAPROGRAMOWANE fałszywą wolnością

    Pogląd, że nasze życie zostało zaprogramowane,
    jest kontrolowane i manipulowane, pojawił się także w filmie „Truman Show”( Matrix łatwiejszy do obejrzenia, mniej wirtualny i bardziej zbliżony do przeżywanej przez nas rzeczywistości).
    MATRIX dzieli swoją publiczność na dwie wyraźnie wyodrębnione grupy.
    Kto ma ponad trzydzieści lat może mieć problem ze zrozumieniem ” logiki ” filmu.
    Kto ma mniej niż trzydzieści lat replikuje: jest to logika komputerowa.
    Hipoteza, że świat, ktòry widzimy to tylko złudzenie
    stworzone przez specjalne programy jest niemożliwa do przyjęcia.
    A jednak … „włożono” nam do naszych mòzgòw szereg INFORMACJI zewnętrznych wszelkiego rodzaju. Nie UFORMOWANO nas na fundamentach naszego wnętrza.
    FORMOWANIE jest tworzeniem silnej duchowo jednostki ludzkiej,
    INFORMACJA tworzy uzewnętrznionego robota.
    Wybòr dotyczy tworzenia osobowości (ktòrych mało w dzisiejszym świecie) lub osobistości (świat jest pełen klaunów).

    Hipoteza, że nasz świat jest tylko iluzją stworzoną przez specjalne programy została też przedstawiona przez Rainera Wernera Fassbindera w filmie „” World On A Wire” oraz w ” The Thirteenth Floor and Nirvana” Gabriela Salvatore. Wielki Chan zastanawiał się w towarzystwie Marco Polo nad tym, czy był chińskim cesarzem śniącym, że jest motylem, czy na odwròt: jest motylem śniącym, że jest chińskim cesarzem? Filozofowie następujący po Kartezjuszu zadawali sobie pytanie czy postrzegana rzeczywistość może być prawdziwa. Pomysł, że poszukiwanie prawdy powinno nastąpić poprzez przebudzenie się ze świata iluzji ku drodze odrodzenia i kontemplacji rzeczywistości występuje również w micie o jaskini Platona.”

    Polubienie

  7. „NASZE życie to prawdziwy MATRIX ?

    Życie w niewoli pozbawionej krat, strażników i zasad jest więzieniem zaserwowynym naszym umysłom. Tytułowy Matrix jest rzeczywistością, która otacza nas na co dzień, kontrolowaną przez maszyny wykorzystujące żywych ludzi w charakterze baterii. Czy dzisiejsze rządy nie karmią się nami (naszymi pieniędzmi)?
    Pozostawmy na boku kinową metaforę twierdzącą, że jesteśmy możliwymi do naprawy i wymiany programami. Zastąpmy ją rzeczywistością i zobaczmy, co z tego wyniknie. Od najmłodszych lat uczymy się nowych rzeczy (programy oparte na zmysłach), mamy prawie nieograniczoną pamięć (twardy dysk), możemy wyleczyć się z chorób (wirusy i anty-wirusy, choć czasami antywirusy niezbyt dobrze działają, albo nawet wcale …), możemy zastąpić nasze części lub je znacznie poprawić (zwiększenie pamięci RAM, karta graficzna i grafika), możemy mieć kontakt z większą liczbą osób (łącze internetowe jako stosunki międzyludzkie)…Tak więc Matrix niewiele różni się od rzeczywistości.
    Na wschodzie istnieje teoria, wg ktòrej rodzimy się z bielmem na oczach utrudniającym odbiòr otaczającej rzeczywistości… Nosi ono nazwę „maya”; jest również nazywane „zasłoną Matrix „, ktòra jest obecna na naszych oczach odkąd przyszliśmy na świat i wcale nie jest łatwa do usunięcia, skoro jest tak wiele rzeczy oferowanych nam przez Matrix, nieistniejących w prawdziwej rzeczywistości. Matrix oferuje nam np. telewizję, mnóstwo wrażeń i emocji bez końca… ale są to tylko odczucia, są ulotne, nierealne. Wszystko to istnieje po to, byśmy nie zdali sobie sprawy z rzeczywistości, która znajduje się poza zasłoną Matrix.

    Jesteśmy KOMÓRKAMI? PIXELAMI? ATOMAMI? Wyobraźnią?

    Pamiętacie filozofię orientalną „zasłony maya” wyznającą wiarę w kolektywną iluzję, która sprawia, że człowiek jest jej więźniem? Zwłaszcza buddyzm zachęca nas do zadawania sobie pytania o nasze postrzeganie rzeczywistości (ktòre może wprowadzać nas w błąd) utożsamiając naszą rzeczywistość ze snem. Według buddyzmu każdy z nas może stać się „wybrańcem”, „przebudzonym”, odbywającym” odkrywczą podróż poznania i wyzwolenia, mogącą trwać wiele istnień ludzkich. Ale UWAGA: najnowsze odkrycia naukowe zgadzają się (fałszywie) z wnioskami mistyków różnych tradycji. Mówią nam, że świat obiektywny jest fałszem, ponieważ nie ma niczego tam, na zewnątrz. Osobiste doświadczenia to ciągły strumień obrazów i spostrzeżeń w naszym mózgu, innych dla każdego człowieka, o innym dla każdego człowieka znaczeniu. Jesteśmy manipulowani przez nieświadome siły i ulegamy ich wpływowi; nie mamy nad nimi żadnej kontroli; popychają nas one do działania, myślenia, mówienia w określony sposób, utrzymując nas w roli niewolników. Matrix jest w nas. Ale … ( oto mòj protest ) … Ale jeśli uderzę głową w mur, ból sprawia, iż czuję, że rzeczywistość w jakiś sposób istnieje i to nie tylko w sposòb fikcyjny. Jeśli jestem głodny, nie mogę pozbyć się tego uczucia wyobrażając sobie obfitą kolację w restauracji …. Jakaś realna obiektywność musi istnieć. W przeciwnym razie subiektywizm nie mògłby przeżyć jedynie w sferze naszych myśli. Świat materialny musi być ocalony, istnieje w jakiś sposób, nie powinien być wyeliminowany poprzez fałszywy spirytualizm (taki jak religia), ani fałszywą technologię (jak nauka i polityka).

    JESTEŚMY MASZYNAMI W RĘKACH BOGA – MECHANIKA?

    Maszyny mogą istnieć na naszą korzyść. Samochód jest wygodny, gdy potrzebujemy dostać się do pracy, miło jest porozmawiać przez telefon z matką, gdy znajdujemy się za granicą, ale to jest właśnie problemem: kontrolujemy maszyny, czy stajemy się ich niewolnikami? Polegamy na nich, czy na sobie samych? Może maszyny już nie zależą od nas, a my żyjemy w celu ich budowy, produkcji, w celu ich użycia i zużycia samych siebie nie zdając sobie z tego nawet sprawy? To my używamy komputera do komunikowania się, kształcenia i osobistego wzrostu, czy ukrywamy się za nim przed innymi, zabijając czas i chroniąc się w wirtualnym świecie? Korzystamy z telefonu z konieczności i w sprawach ważnych, czy też jesteśmy niewolnikami telefonu, dzięki ktòremu nie czujemy się samotni i nawiązujemy z jego pomocą daremne, powierzchowne kontakty z innymi desperatami ? … I tak dalej … Więc maszyny do naszych usług, czy my do usług maszynom i ich konstruktorom pragnącym nami rządzić ? …
    Czasami, gdy zabraknie światła ( jak w świecie Matrixa zabraknie słońca ), ludzi ogarnia lęk i niepokòj, depresja… nie wiemy co robić bez maszyn, przenika nas nuda…”

    LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE…
    KTO JEST NAJWIĘKSZYM GŁUPCEM NA ŚWIECIE?

    Pomysł, że poszukiwanie prawdy powinno przenieść się ze świata iluzji poprzez przebudzenie na drodze odrodzenia i zwròcenie się ku kontemplacji rzeczywistości występuje również w micie o jaskini Platona … W dawnych baśniach magiczne lustro pozwalało zobaczyć to, co działo się w oddali (czarownica dawała dziewczynie lustro i ta nie wiedziała, że czarownica z oddali przez lustro jej się przygląda). Dzisiaj istnieje świat wirtualny i to, co w średniowieczu było nadprzyrodzone i prawie demoniczne, jest naturalne w oczach nam wspòłcześnie żyjących (nadprzyrodzone – Jezus miał rację – jest osiągnięciem pełni tego, co naturalne, a nie eliminowaniem tego, co naturalne; ale ponieważ używamy 5% mózgu, uważamy, że to, co nie jest widoczne (pozostałe 95 %) nie istnieje. Spójrzmy na wszechświat: jest jak nasz mózg: ciemne 95% …co jest za tymi ciemnościami? … Matrix nie jest iluzją. Złudzenie jest naszym problemem, gdy nie zauważamy świata Matrix.”

    Polubienie

  8. Możesz mieć dźwięk tysiąca głosów wołających twe imię
    Możesz mieć światło świata – oślepiające cię, kąpiące cię w łasce
    Ale nie tak łatwo zobaczyć co masz w rękach
    Bo zamki się walą, królestwa upadają i zamieniają w piach

    Możesz być aniołem łaski lub oddać się nienawiści
    Możesz spróbować to kupić, jak każdy głupi błąd
    Jak usprawiedliwiasz to że jestem okryty tajemnicą dróg twojego serca
    Od miliona kłamstw prawda wydrze się i rozerwie cię na strzępy
    Wooaahh!

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    Nic nie wydaje się takie samo gdy jesteś tym czym marzyłeś
    I na nic nie spojrzysz tak samo gdy zobaczysz to co ja
    Jak się zapominamy, gubimy drogę od kołyski do grobu
    Nie możesz odtworzyć ani skopiować, musisz znaleźć swoją drogę
    Wooaahh!

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    To nie jest krzyż który trzeba dźwigać
    Jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych, jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach

    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    To nie jest krzyż który trzeba dźwigać
    Jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych, jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych

    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s