Ciekawe

CZY UFO ISTNIEJE? ZŁUDZENIE UMYSŁU CZY COŚ BARDZIEJ SZOKUJĄCEGO?!


Od czasów II Wojny Światowej powszechne są obserwacje UFO, czyli rzekomych niezidentyfikowanych obiektów latających. Zjawisko to elektryzuje wyobraźnię jednostek jak i całą opinię publiczną na świecie od dziesięcioleci. Oprócz tajemniczych raportów pilotów, żołnierzy czy cywilnych świadków obserwacji UFO, temat ten na stałe wszedł do pop-kultury. Powstało tysiące książek, filmów, teledysków, gier komputerowych czy dzieł komiksowych, w których główną rolę gra UFO czy osoby kosmitów.

Wokół zjawiska UFO wyrosła cała gałąź wiedzy, a raczej gałąź.. domniemań. Ufologia początkowo była nurtem z gatunku poszukiwania złota nazistów czy corocznego, związanego z sezonem ogórkowym śledzenia rzekomych śladów wielorybów w Wiśle. Później ruch ufologiczny ogarnęła antyrządowa histeria. FBI, faceci w czerni (tzw MIB’y – Men in Black), wzięcia i porwania – to cecha charakterystyczna tego okresu. Kolejny etap tej osobliwej ewolucji to wieku XXI. Wraz z powstaniem internetu ruch ufologiczny scalił się razem ze środowiskami teoretyków spiskowych walczących z NWO (New World Order – Nowy Porządek Świata) i ze środowiskami New Age.

New World Order to rzekomy tajny plan elit politycznych, które chcą stworzyć jeden globalny rząd i społeczeństwo niewolników. Z kolei czołowym elementem New Age jest nadchodząca globalna przemiana. Wraz z niespotykanym rozwojem techniki i nauki, wraz z niesamowitymi przemianami społecznymi i kulturowymi, ma dokonać się skok mentalny i duchowy. Nasz gatunek z prymitywnej świadomości pół-zwierzęcej, zdominowanej przez popędy i emocje, ma przejść na świadomość globalną (planetarną), której sterem będą rozum i empatia.

Niech będą to wskazania prowadzące ku Wiekowi Rozumu

Trzon doktryny new age został sformułowany po II wojnie światowej przez Helene Blavatsky i jej uczennicę, Alice Bailey. Wraz z Illuminatą Aleisterem Crowleyem i wieloma innymi ludźmi tworzyli oni „Sprzysiężenie Wodnika” („The Aquarian Conspiracy”). Ich celem było zaktualizowanie ziemskiego systemu wartości, jak i przebudzenie ludzkości. Crowley uważał, że ogromna fala świadomości z gwiazdy o nazwie Syriusz wkrótce dokona „kosmicznej inwazji” na Ziemię:

Cytat: „Crowley rozważał możliwość otwarcia wrót przestrzennych i wpuszczenia pozaziemskiego nurtu do fal życia ludzkiego. Istnieje pewna tradycja okultystyczna (a jej najznamienitszym przedstawicielem jest Lovecraft), która powiada, że nieskończona, nadludzka moc gromadzi swe siły, by dokonać inwazji świadomości na tę planetę.. Przypomina nam to mroczne dywagacje Charlesa Forta na temat tajnego stowarzyszenia Ziemian utrzymujących kontakt z istotami z kosmosu i torujących drogę dla ich nadejścia. (…) Crowley rozwiewa tę aurę zła, którą tworzyli niektórzy autorzy (Lovecraft i Fort). Przestawia interpretację thelemiczną, zgodnie z którą nie mamy do czynienia z atakiem obcych istot na naszą świadomość. Ale z ekspansją świadomości, która zaczyna obejmować inne gwiazdy i przyswajać sobie ich energie. Dzięki czemu staje się bogatsza i uczestniczy w prawdziwie kosmicznym procesie.”
~Kenneth Grant

Szerzej opisywałem to zjawisko w poniższych felietonach. Zdaję sobie sprawę, że świadomość tych faktów jest w Polsce niemal zerowa, ponieważ wciąż pokutuje histeryczno-paranoiczna atmosfera podejrzliwości wobec wszystkich i wszystkiego. Nawet wobec samego stwórcy, którego nazywa się „złowrogim Demiurgiem”:
Czy tajemniczy „Agenci Ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Illuminaci oficjalnie ujawnili się ludzkości. Co oni planują?!

Obserwacje i koncepcje UFO na przestrzeni lat

Wg wiernych koncepcji New Age, mają istnieć rasy kosmiczne, które nam pomagają, a więc Plejadianie, Kasjopejanie i inni. Co zrozumiałe, wśród UFOli są też czarne charaktery – czyli rzekomo kontrolujący Ziemię Reptilianie i Draco. Formy fizyczne zjawiska UFO także ewoluowały. Wymienię kilka z nich:

-Podczas II wojny światowej UFO były obserwowane jako zwykłe samoloty śmigłowe, z tą różnicą, że były one zupełnie bezgłośne. Jakby nie miały silnika. Były też dużo szybsze niż nawet najszybsze wtedy samoloty, czyli niemieckie Meserszmity;
-Jeszcze pod koniec II wojny światowej i lata po niej piloci obserwowali białe, różowe i czerwone świetliste kule, przypominające te od fajerwerków. Nazwano je „Foo Fighters”;
-Następnie w latach ’60 i ’70 XX wieku furorę robiły latające spodki;
-Dopiero w latach ’90 XX wieku „na topie” były trójkątne UFO z trzema światłami w każdym z rogów trójkąta.

Są różne sposoby wyjaśnienia zjawiska UFO. Oficjalnie obowiązująca wykładnia prawdy głosi, że żadne UFO nie istnieje. Że wszystkie przypadki obserwacji to wymysły ludzi żądnych rozgłosu lub chorych psychicznie. A wszystkie zdjęcia i nagrania UFO zostały sfałszowane. I tak bardzo często jest – wystarczy poczytać o zdemaskowanych fałszerstwach UFO, czy posłuchać bredzeń polskich ezoteryków na You Tube. Jednak pewna część nagrań jest nie do podważenia. A niektórych obserwacji dokonywali nie polscy youtubowi ezoterycy z pewną hmm, „diagnozą”, ale osoby wiarygodne, takie jak piloci wojskowi.

UFO: obce cywilizacje, tajne samoloty wojskowe lub.. demony

Pokutuje więc hipoteza, że UFO to pojazdy obcych cywilizacji, które w sobie znanym celu nawiedzają naszą nieszczęsną planetę. Inni, szczególnie Ci uważający siebie za racjonalnych twierdzą, że są to po prostu tajne wojskowe samoloty przyuważone przez nas, cywilów. Ciekawą koncepcję mają też radykalni chrześcijanie z nurtu „chrześcijaństwa biblijnego”. Jest to radykalny, oparty na „surowej” interpretacji biblii apokaliptyczny nurt chrześcijaństwa. Chrześcijanie biblijni uważają, że UFO to po prostu manifestacje demoniczne, służące zwodzeniu ludzkości. Ale poczciwi chrześcijanie biblijni zło, demony i zwiedzenie widzą dosłownie wszędzie. Ja proponuję zupełnie inne wytłumaczenie tego zjawiska, które stawia na głowie dotychczasowe interpretacje. I znowu – świadomość tych zagadnień w Polsce jest niemal zerowa. Przeczytajcie najpierw komentarz Czytelnika mojej strony o nicku Mulder:

Cytat: „Panie Jarku, bardzo dobrze powiedziane w sprawie zjawiska UFO. W mainstreamie (tym prawdziwym, ale także ufologicznym) obowiązuje teoria, że zjawisko UFO pochodzi od przybyszów z innych planet (Extraterrestrial Hypothesis). Jednak jest pewna rzesza ufologów, która powątpiewa w tę teorie – np. Jacques Vallee czy nasz rodzimy Arek Miazga. Vallee podkreślał właśnie aspekt świadomości obserwatora czy nawet globalnej (nie)świadomości jako związek ze zjawiskiem.

Dla mnie koronnym dowodem, obalającym hipotezę o kosmitach jest brak logiczności zjawiska i jego powszechność w szczycie aktywności w latach 50. 60. i 70. No pomyślmy, wysyłamy ekspedycję na Alfa Centauri i odkrywamy tam prymitywnych kosmitów w fazie średniowiecznej. Nie chcemy nawiązywać kontaktu (jak w Star Treku, by nie wpłynąć na ich rozwój). Jednocześnie chcemy ich zbadać z czystej ciekawości. Czy wysyłamy tysiące jak nie dziesiątki tysięcy pojazdów? Nie wystarczyłby pojazd na orbicie z zaawansowaną optyką by obserwować ich z daleka? Jeżeli już byśmy lądowali to wysłalibyśmy góra kilka lub kilkanaście ekspedycji w rejony słabo zaludnione.

A co robi nasze UFO? Popierdziela po niebie dużych miast, robi niesamowite manewry, świeci, zwraca na siebie uwagę. Rzekomi załoganci pojazdów lądują niedaleko domów, wchodzą do nich, następuje interakcja z ludźmi. Do tego zachowują się często w niesamowicie dziwny sposób Totalny brak logiki. Objawienia w Fatimie mają wiele cech, które dzisiaj przypisuje się zjawisku UFO czy nawet kontaktom z rzekomymi załogantami pojazdów. Jacques Valle i Arek Miazga zwracają uwagę także na fakt, iż przypowieści i legendy ludowe o elfach, trollach i tym podobnych mają także wiele wspólnego z tym co dziś nazywamy UFO.

Wygląda na to, że stoi za tym jakaś jedna siła lub inteligencja, która stara się wpływać na globalną świadomość ludzkości. Może ona przybierać różne formy (mimikra), dostosowując się do czasów w których działa. Dzisiejszy człowiek wyparł demony, elfy i inne bajkowe istoty ze swojego świata, ale rzekomi przybysze z innych planet wpasowują się w nasz światopogląd.”

UFO: wieczysta inteligencja chcąca zmienić świat?

Bardzo ważny jest ostatni akapit o niesamowitej sile, inteligencji, która poprzez takie manifestacje (starożytni bogowie, elfy, krasnoludy, anioły, Maryja panna, UFO) stara się wpływać na świadomość ludzkości. Ta siła stara się jakby przekazać nam: „Coś większego i potężniejszego niż racjonalny, ścisły rozum istnieje, szukajcie tego.” Nie ważne czy siła ta przybierze postać rzymskiego Boga, Jahve, leśnego elfa, anioła, Maryi dziewicy czy kosmity. Jej celem jest pokazanie ludzkości, że „coś więcej” niż tylko racjonalna logika istnieje, że pomaga nam i chce byśmy się rozwijali, poszukiwali dobra. Starożytni szamani, gnostycy, alchemicy i ich współcześni, czyli Illuminaci, kojarzyli tę siłę z gwiazdą Syriusz. Religie zwyczajowo utożsamiają ją z Bogiem. Inni z kolei uważają, że jest to po prostu.. nieodkryta i niezbadana część ludzkiej psychiki, potężny potencjał, który nie u wszystkich zostaje zauważony.

Zawsze zachęcam Was do tego, byście analizując różne dziwne teorie, starali się dociec ich źródła. W latach ’90 XX wieku w ośmioklasowej wtedy podstawówce z wypiekami na oczach czytaliśmy modne wtedy czasopismo „Faktor X” zawierające ciekawostki naukowe, szokujące fakty, teorie spiskowe. Nie brakowało tam też opisów o UFO. Mieliśmy też do czynienia z innymi książkami i opisami na ten temat. Nie było wtedy ani wzmianki o chemtrails, blue beam, HAARP, NWO i wielu innych. Te teorie są stosunkowo „świeże”, i jak się spodziewam, w ciągu 10, 20 następnych lat zostaną zastąpione jeszcze innymi teoriami. Takie są prawa ewolucji ludzkiej świadomości. Jedne elementy systemu są zastępowane innymi, lub też są aktualizowane i rozbudowywane o nowe pojęcia.

Kiedy więc pojawiło się zjawisko UFO? Czy istniało ono zawsze? Nie. Jest to zjawisko stosunkowo nowe. Obserwacje UFO rozpoczęły się w okolicach II wojny światowej, a właściwie na krótko przed nią. Właśnie wtedy naukowcy, pisarze, felietoniści, dziennikarze z tamtych czasów zaczęli rozważać istnienie życia na innych planetach. UFO weszło dzięki nim do świadomości globalnej (zbiorowej) ludzkiego gatunku, więc pojawiły się jego obserwacje. Właśnie wtedy miał miejsce jeszcze inny zdumiewający fakt. Otóż w Portugalii (1917 rok) i w Polsce (1920 rok – tak, tak) miały miejsca dwa ostatnie spektakularne objawienia maryjne w historii.

Objawienia maryjna a sprawa UFO: zagadkowa koincydencja

W Fatimie w Portugalii Maryja panna miała objawiać się setkom tysięcy ludzi, wieszcząc apokaliptyczne wydarzenia w nadchodzących latach. A że Ziemia od zawsze spływa krwią i łzami, że czasy zawsze są „apokaliptyczne„, to wiadomo, trafiły one na podatny grunt. W Polsce w 1920 roku miało miejsce niemal całkowicie zapomniane objawienie maryjne, które rzekomo miało wpłynąć na losy wojny polsko-bolszewickiej. Otóż ze wschodu docierały wieści o spalonych miastach i niewiarygodnych okrucieństwach jakich dopuszczała się armia czerwona. Hordy azjatyckich barbarzyńców miały wymordować cały nasz naród.

Ludzie w całym kraju tłumnie zbierali się w kościołach, czuwając i prosząc stwórcę o boską interwencję. I wyprosili: ponoć na niebie, w decydującym momencie Bitwy Warszawskiej, miał pojawić się gigantyczny hologram Maryi panny. Widzący to żołnierze radzieccy, będący pod wpływem zarówno maryjnego prawosławia, jak i ateistycznego komunizmu, mieli rzucać broń i uciekać w popłochu. Ale do rzeczy. Co łączy objawienia maryjne i objawienia UFO? Ten sam brak wiążących dowodów i ten sam uporczywy, nachalny element wiary, którym epatują ich wyznawcy.

Niby dwa ostatnie objawienia maryjne w 1917 i 1920 widziały setki tysięcy ludzi. Niby są spisane ich relacje. Jest jeden problem, o którym już wspominałem. Otóż nie ma tego sfotografowanego ani nagranego na kamery video. Nie możemy sobie tego teraz odtworzyć, nawet w tych barwach czerni i bieli, nawet jako kino nieme. Więc nie możemy tego OBIEKTYWNIE ZWERYFIKOWAĆ. A dziś? Dziś gdy nawet mieszkaniec afrykańskiego zadupia ma kosmicznie wypasioną, wyjebana kamerę w byle smartfonie, to ta wredna Maryja czy ten wścibski Bóg, jak na złość nie chcą nam się objawić! No masz Ci los!

Dowody na istnienie UFO?

A dowody na istnienie UFO? Przedstawiane na zdjęciach i filmach, jak i świadectwa ich obserwacji, nie są dowodami wiążącymi. Tak jak mówiłem, równie dobrze może być to globalna, zbiorowa projekcja, która czasowo się materializuje i jest widoczna jako „coś tam” na niebie. Opowieści ofiar porwań też nie są wiarygodne, bo większość z nich odbywa się we śnie, i jako sny jest pamiętana. Robert Anton Wilson na którego opinie się często powołuje, analizował spotkania z UFO i zauważył jedną ciekawą rzecz. Otóż ogromna większość z nich to dość bzdurne przypadki np przemęczonego kierowcy, który zatrzymuje się gdzieś na odludziu by odlać się i odpocząć.

Po czym gdzieś koło niego lądują kosmici, wręczają mu.. talerz z naleśnikami, kawałek ściereczki, jakiś wisiorek, gazetę lub cokolwiek banalnego, i wracają do siebie. Co oczywiste, nie ma relacji video czy foto, które można by zweryfikować. Jedyne relacje video to te „z bezpiecznej odległości”, na niebie. Nie chodzi jednak tylko o same obserwacje dokonywane narządem wzroku. Od kilkunastu lat w środowisku New Age furorę robią tzw „channelingi”. Channelingi to rzekome przekazy od kosmitów, najczęściej „odbierane” podczas snów lub medytacji.

Channelingi od kosmitów mają dotyczyć różnych ważnych zagadnień. Takich jak przyszłość ludzkości i świata, zbliżające się wielkie przemiany. Kosmici czasami mają przekazywać tak ludziom cenną wiedzę, np dotyczącą budowy wszechświata. Pomijam już fakt, że to nie są żadne dowody. Ale channelując, widząc astral i tym podobne, taki człowiek widzi przede wszystkim swój umysł, samego siebie w lustrze, a nie coś zewnętrznego. To bardzo ważna kwestia, pomijana przez ezoteryków, którzy często dzięki temu popadają w prawdziwy obłęd. Otóż to nie astral, to nie anioły, to nie demony, to nie jakieś „byty”, to nie energie czy klątwy, ale to Twój własny umysł, jego programy (pozytywne i negatywne) i jego odbicie.

Perspektywa zewnętrzna i wewnętrzna w ezoteryce

Tylko że my lubimy widzieć to wszystko jako coś „zewnętrznego”, np jako złą energię czy klątwę, nie zauważając, że to coś naszego, wewnętrznego, domaga się uwagi i przepracowania. O demonach, astralu, karmie i iluzjach duchowości ezoterycznej napisałem wiele artykułów. Popularyzuję wiedzę, której znajomość jest niemal zerowa, nawet wśród „uduchowionych”. Okazuje się, że klucz jest w zwykłej prostocie, w codziennych radościach, w byciu człowiekiem, a nie bydlakiem. A nie w skomplikowanych systemach i prawidłach. Możesz o tym wszystkim poczytać w poniższych artykułach:
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!
Który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..

Czyli wszystko nie tak, wszystko na opak. To nie UFO, ale projekcje globalnej (nie)świadomości. To nie anioły, demony, astrale, złe energie, ale nasze własne programy psychiki. No i jak tu żyć? Tak wiele od nas zależy, tak bardzo nie ma na kogo zwalić winy.. Aż chce się tupnąć gniewnie nóżką! Czym są w tej interpretacji Reptilianie?

Reptilianie, czyli złowrogie gady, których boją się ezoterycy, to odpowiednik ludzkiego „mózgu gadziego”. A więc psychologiczny archetyp pierwotnej, zwierzęcej siły życia, przetrwania za wszelką cenę. Bo za to odpowiada mózg gadzi. To potężna i często niszcząca siła, czysto zwierzęcy instynkt. I właśnie „duchowe dzieci”, bojąc się tej siły, negując ją, spychają ją do strefy cienia i podświadomie projektują jako reptilian.

UFO i Sacrum: najpotężniejsze tabu świata

Podsumowując: cały ten felieton jest zadaniem odwiecznego pytania ludzkości, które brzmi: „Czy na pewno Bóg rzekł?
-Jaki jest dowód na istnienie takiego czy innego Boga?
-Jaki jest dowód na interwencję lub prawdziwość słów takiego czy innego Boga?
-Jaki jest dowód na to, że daną świętą księgę napisał Bóg?
-I w końcu: jaki jest wiążący dowód na istnienie UFO?

Dowodem byłoby wylądowanie pojazdu UFO przed budynkiem ONZ w świetle kamer, i ogłoszenie faktu zycia pozaziemskiego ludzkości. Dowodem byłyby normalne stosunki dyplomatyczne, wymiana technologiczna i handlowa, turystyka, publicystyka i dziennikarstwa. Takiego dowodu jednak nie ma i nie będzie.

Jak myślisz, dlaczego?

Tutaj dochodzimy do samego rdzenia ludzkiej niepewności, wchodzimy na tereny grząskie i niebezpieczne. Dotykamy pytań i dylematów, które są najważniejsze, odwieczne i do dziś nierozwiązane. Co jest bowiem po „tej drugiej stronie”, czyli poza sferą logiki i rozumu? Co jest po śmierci? Tego też nie wiemy i też nie mamy dowodów na żadną, podkreślam, ŻADNĄ koncepcję czy teorię. Tak, jak w przypadku UFO. Mamy bardzo mgliste pojęcie, że „coś tam może jest”, ale odpowiedzi brak. A te, które są, paradoksalnie powodują więcej wątpliwości niż pewności. Jest to najpotężniejsze tabu, jakie zna Ziemia – nie istnieje większe tabu niż to. Jak myślisz, dlaczego z tą sferą związane jest tak silne tabu, tak wielka blokada?

O UFO pisałem także w tych poniższych felietonach:
Elity szykują ludzkość na spotkanie z UFO?! NASA: wyślemy wiadomość lada chwila!
Kłamstwo religii które ma wpływ także na Twoje życie. „Czy na pewno Bóg rzekł?”

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

60 odpowiedzi »

  1. Dziękuję za felieton :).
    W większości koresponduje on z moimi poglądami.To świetny pomysł by odczarować wiele współczesnych mitów i teorii z nich wyrosłych.Liczę na kontynuację rozważań.

    Polubienie

  2. Piszta co chceta, a ja wiem, że UFO istnieje naprawdę, bo widziałem je czterokrotnie w moim długawym życiu niedowiarka i ateisty, i mam w dupie czy mi ktoś uwierzy, czy nie. A poza tym nie słyszałem o śmigłowych, bezszelestnych UFO, ani Meserszmitach (messerschmitty faktycznie istnieją).

    Polubienie

    • Ja widziałem „coś na niebie” ze swoimi bliskimi, wiele lat temu. Widzieliśmy to samo (latające kule typu Foo-Fighters) więc halucynacja pojedynczej osoby błąkającej się po odludziach i zadupiach jest wykluczona.
      Uważam, że widzieliśmy nie UFO, ale „coś na niebie”. Czy to na pewno były fizyczne obiekty obcych cywilizacji? Ogrom dowodów jak i zwykła ludzka logika wskazują, że rozumne cywilizacje nie zachowywałyby się w taki sposób gdyby chciały np badać Ziemię.

      A może nie były to fizyczne obiekty, ale właśnie hologramy tworzone przez (nie)świadomość zbiorową, jak opisywałem w artykule?

      Polubienie

      • @ Jarek Kefir – To „coś na niebie”, które widziałeś ze swoimi znajomymi, było OBIEKTEM, który bez wątpienia LATAŁ a przez Ciebie i Twoich znajomych NIE został ZIDENTYFIKOWANY – typowe UFO. UFO nie oznacza od razu pojazdu obcej cywilizacji… Ze swoją wiedzą i ludzką logiką nie jesteśmy w stanie interpretować zachowań takich obiektów; coś, co dla nas jest bezsensowne, dla NICH może być zwykłą rutyną.

        Polubienie

    • @wolkar Tutaj nikt nie stara się udowodnić, że zjawisko UFO nie istnieje. Zjawisko istnieje, jednak problemem jest interpretacja jego źródeł, które nie wydają się tak oczywiste jak zwykłe odwiedziny przybyszów z innych planet. To co widziałeś z pewnością było realne, pytanie tylko co za tym stoi.

      Polubienie

      • Tego już za mojego życia pewnie się nie dowiem i odchodząc z tego świata będę z tego powodu czuł spory niedosyt, licząc być może na kolejne…

        Polubienie

        • wyczekujemy kosmitów? a Ty żyjesz gdzie ?:P no chyba też w kosmosie prawda ? Matyldo Droga …. dlaczego człowiek czy też skąd mu sie To wzieło że przy poczęciu życia stał się jednym? bo inne życie w kosmosie w którym I TY ŻYJESZ zaburza co ? Bóg ,Stwórca , Źródło wszechbytu , Umysł Doskonały faktycznie nie potrafił stworzyć nic ponad człowieka …fiu fiu , to że mamy swój Dar Indywidulaność o której zapomnieliśmy nie oznacza innego zycia poza nami również KOSMITAMI bo gdzie leży ziemia jeśli nie w kosmosie?

          Polubienie

  3. Gdy miałem dziesięć lat, do mieszkania naprzeciw mojej rodziny wprowadził się starszy pan o imieniu Józef. Gość miał swoje lata. Maturę zrobił w 1939 roku.

    Po wojnie pan Józef studiował, ożenił się i zamieszkał na wsi w okolicy Lublina. Wychował dzieci, a te na starość przeniosły pana Józefa do małego mieszkania w moim mieście i w moim bloku.

    Był człowiekiem stroniącym od ludzi. Ja często robiłem temu starszemu panu zakupy.

    Powstał problem, gdyż nie chciałem brać za moje usługi dla pana Józefa żadnych pieniędzy, ani podarunków. Gdy więc w końcu zapytał mnie, w jaki sposób może mi się odwdzięczyć, odparłem krótką prośbą, aby ten pan opowiadał mi o II RP z czasów przedwojennych, a także o powojennych czasach PRL u.

    A teraz pozwólcie mi, że z tych opowiadań opiszę Wam o tym, jak sąsiad pana Józefa spotkał na polu UFO. Sprawa ta była ponoć opisywana w gazetach z tamtych lat.

    Pan Stefan / sąsiad pana Józefa / jak zwykle wyruszył w pole. Gdy tak robił sobie podorywkę nagle. Nagle pan Stefan z podlubelskiej wsi ujrzał. To co ujrzał był tak szokujące, że gospodarz zaniemówił z wrażenia. Bo oto tuż obok pana Stefana wylądował wisząc w powietrzu dziwny pojazd.

    Wysiadło z niego trzech facetów w dziwnych kombinezonach. Mieli na sobie dziwaczne białe skafandry. Jeden z nich podszedł do zbaraniałego ze zdumienia pana Józefa i coś do niego powiedział. Ale nijak nie mogli się porozumieć.

    Po dłuższej grzebaninie w pojeździe goście ci wsiedli na nowo, wzbili się pionowo w powietrze i polecieli.

    Jakoś nie mogłem w tę opowieść uwierzyć. I wówczas to Józef pokazał mi książkę ,, Techniczne nowości świata” z roku bodajże 1961. W tej księdze nowości z tamtych lat w dziale LOTNICTWO jak byk był pokazany opisywany przez pana Stefana pojazd latający.

    Był to śmigłowiec tyle, że ze śmigłem schowanym w obudowie. Tak zwanym śmigłem tunelowym. Zdjęcia pokazano zagraniczne. Dlaczego takie śmigłowce nie weszły do użytku i masowej produkcji – nie wiem.

    W pobliżu Lublina istniała fabryka produkująca znane na co dzień śmigłowce ze śmigłami na wierzchu.

    Nie wykluczam jednak, że dla eksperymentu skonstruowano jeden taki egzemplarz do badań doświadczalnych.

    Prosty wiejski człowiek, będący w dodatku w silnym stresie nie mógł znać się na śmigłowcach i to w dodatku tak bardzo niepodobnych do tych, jakie codziennie widywał w kinie, prasie i w telewizji.

    Z poważaniem dla amatorów tzw. ufologii. Erika.

    Polubienie

    • To może jeszcze napiszesz, dlaczego nie mogli się porozumieć, skoro „tamci” przejawiali taką chęć? i po co mieliby się z prostym wieśniakiem kontaktować jacyś technicy z sąsiednich zakładów lotniczych? Poza tym w takich opowieściach na 100% pojawia się informacja o odgłosach wydawanych przez aparat latający, a śmigłowiec ryczy, że porozumieć się w jego sąsiedztwie nie sposób; czy pan Józef coś o tym wspomniał? Czy wspomniał, jak te istoty wyglądały? Takie informacjach w relacjach o UFO też są podawane na 100%. Coś mi w Twojej opowieści nie pasuje – sorry, ale jestem totalnym niedowiarkiem, choć uznaję istnienie UFO, bo sam je widziałem, i pan Józef mi nie potrzebny…

      Polubienie

      • Pan Józef nie widział tego UFO.

        Tym bardziej ja sam byłem w tym czasie ledwo narodzonym dzieckiem.

        Pan Stefan już dawno nie żyje.

        Chcąc Ci dogodzić w o l k a r zadzwoniłem dziś po przeczytaniu Twojego komentarza i od potomków pana Stefana dowiedziałem się co następuje.

        ,, Ojciec poszedł wtedy rano w pole. Wrócił do domu bardzo wzburzony. Zdenerwowany. Po raz pierwszy w jego życiu zaczęły mu się trząść ręce.

        Lekarz z ośrodka zdrowia natychmiast przyjechał. Podał ojcu jakieś zastrzyki i po chwili, gdy ojciec oprzytomniał zaczął opowiadać.

        Gdy orał posłyszał nad sobą w górze jakiś warkot. Nagle pojawił mu się nad głową owalny obiekt, który szybko lądował. Wyskoczyło z niego trzech dziwnie ubranych gości. I zaczęli mówić jakimś dla ojca niezrozumiałym językiem.

        Ojciec tak przeraził się tego wszystkiego, że nie był w stanie wykrztusić ani słowa po polsku. / Poddany później dobrowolnej hipnozie powtórzył te usłyszane słowa. Były po angielsku. /

        Potem po odlocie w naszym domu zaczął się nalot. Byli to dziennikarze, a potem rozmaitej maści miłośnicy ufologii i poszukiwacze sensacji.

        Cała okolica zaczęła nas uważać za czubków, a w najlepszym razie za dziwaków. ”

        Tyle i tylko tyle udało mi się wyciągnąć z rodziny zmarłego pana Stefana.

        I na sam koniec powiem Ci wolkar, że ja w Ufo nigdy nie wierzyłem i nadal nie wierzę. Mimo to podjąłem kilka miesięcy temu moje prywatne śledztwo i udało mi się dotrzeć do rodziny człowieka z podlubelskiej wsi.

        Ja osobiście uważam, że jeśli nawet to zdarzenie miało miejsce, to śmigłowiec z podanej książki może być jedynym racjonalnym wyjaśnieniem.

        Dzięki za zabranie głosu.

        Z poważaniem.

        Erika.

        Polubienie

        • Oczywiście, to była relacja pana Józefa z rozmowy z panem Stefanem – użyłem skrótu. Jeśli chodzi o samo zdarzenie, to po dodatkowych informacjach (dziękuję, że się o nie postarałeś) również nie widzę w nim nic nadzwyczajnego – ot, anglojęzyczni piloci doświadczalnego lub szpiegowskiego śmigłowca zagubili się nad Polską i chcieli zidentyfikować swoje położenie, albo pytali o najbliższą stację benzynową, ale roztrzęsiony, nie znający języków człowiek nie był w stanie im tych informacji podać. Wsiedli więc do swojego pojazdu i odlecieli. Przypadek wyjaśniony, niemający nic wspólnego z UFO. W UFO nie wierzysz, bo go nie widziałeś, ja widziałem, więc dla mnie to oczywista oczywistość. Różnica zdań, to coś zupełnie normalnego i bez niej pewnie umarlibyśmy z nudów.
          Pozdrawiam.
          wolkar

          Polubienie

  4. http://innemedium.pl/wiadomosc/ufo-brudna-prawda

    „Pewnie nie raz każdy zastanawiał się nad zjawiskiem UFO, gdyż oprócz ludzi amatorsko zajmujących się tematyką są również „profesjonalni badacze”. „Badacze” ci są niemal wszędzie obecni gdyż media non stop temat odgrzewają. Zagadkę UFO swoim rozgrzanym wyborcom obiecywali w swoim czasie ujawnić nawet amerykańscy prezydenci na przykład Carter, ale kiedy się z nią zapoznali… niczego opinii publicznej nie ujawnili. Takie są fakty. Zagadka w dalszym ciągu jest nierozwiązana. No do dziś przynajmniej…

    Dlaczego akurat ta zagadka jest „nierozwiązana”?

    Aby to zrozumieć należy zacząć rozgryzać problem wyłącznie logicznie. Emocje, pobożne życzenia, dobroduszne mrzonki i tak dalej, należy głęboko schować do szuflady i opierać się tylko i wyłącznie na faktach, aby znaleźć poprawne odpowiedzi. Odpowiedzi nie dzielone na wygodne lub niewygodne lecz wyłącznie prawdziwe lub nieprawdziwe. Inaczej nawet nie ma szans aby dotrzeć do prawdy lub logicznego uzasadnienia. No i oczywiście problem UFO należy odkopać aż od samego początku, gdyż nie znając pełnego obrazu sytuacji nigdy nie uda się wyciągnąć poprawnych wniosków końcowych. Prawda bowiem jest taka że UFO jest najbardziej ekstremalną „teorią spiskową” świata. Tak ekstremalną, że nawet nie może być juz bardziej ekstremalna. Spisek jest większy niż ktokolwiek mógłby przypuszczać i dosłownie nic nie wygląda tak, jak sie na pozór wydaje. Okłamywani są dosłownie wszyscy, a prawda o UFO jest tak straszna, że to dlatego właśnie nigdy żaden z amerykańskich prezydentów nie odważył się jej ujawnić.

    Prawda bowiem o tych prezydentach jest taka, że tylko dwaj z nich: Lincoln i Kennedy nie byli indoktrynowani w tajnych żydomasońskich organizacjach jeszcze na etapie edukacji. Obydwu zastrzelono w pokazowej, publicznej egzekucji.

    Prawda ta ujawnia też bez ogródek, ich wielomilionowe zbrodnie na niewinnej ludzkości i osobisty udział w mordowaniu bezbronnych ludzi. Na gigantyczną skalę. To takich właśnie czynów się nie ujawnia, ponieważ tylko takich czynów się nie wybacza, nie zapomina i nie przedawnia. Oto dlaczego prawda ta w dalszym ciągu nie jest i nie będzie w ścierwomediach ujawniana. Te wszystkie pseudo przecieki oraz Projekt Ujawnienie – to tylko bardzo starannie kontrolowane, jedna wielka ściema, gdyż:

    „Gdyby ci wszyscy ludzie wiedzieli co zrobiliśmy, i jaki los im szykujemy, goniliby nas przez wszystkie ulice w mieście i nie spoczęliby, dopóki nie powiesiliby nas na najwyższych latarniach” – GW Bush

    Zaczynając w ogóle rozważania na temat UFO na początek należy zauważyć, że zjawisko dzieli się generalnie na dwa typy. Kosmiczne UFO, czyli przybyszów z kosmosu oraz ziemskie UFO. O tym że kosmiczne UFO to są tylko i wyłącznie pozbawione logiki bzdury świadczą:

    – kosmiczne odległości, (uniemożliwiające nawet „długowiecznym”, czyli w naszej skali „nieśmiertelnym” kosmitom przeżycie takiej podróży)

    – kosmiczne promieniowanie, (uniemożliwiające przetrwanie każdej biologicznej istocie takiej podróży przez przestrzeń międzygwiezdną)

    – kosmiczne różnice w czasie związane z podróżowaniem, (uniemożliwiające nawet „zdanie raportu” z takiej podróży tym, którzy UFO wysłali, ponieważ ci dawno powymieraliby ze starości w związku z dylatacją czasu)

    – kosmiczne problemy z nawiązaniem kontaktu, (uniemożliwiające tak zwanej obcej „inteligencji” nawiązanie prostego porozumienia z mieszkańcami Ziemi Smile

    Innymi słowy, „kosmiczne UFO” należy natychmiast odrzucić, ponieważ, gdyby ktoś chciał obstawać przy tak nielogicznych „wyjaśnieniach” – to zdrówka życzę. Zdrówka no i powodzenia. Super inteligentna rasa przybywa z najdalszych zakątków wszechświata i co?

    Zapomina języka w gębie?

    Traci nagle zdolność do telepatii?

    Rysuje nieporadne kręgi w trawie aby nawiązać kontakt? Z kim? Ludźmi czy krowami?

    To nie prościej wylądować na lotnisku i wyciągnąć do tubylców mackę, przylgę lub jakiś czułek?

    To jest tak głupie, że już nie będziemy do tego powracać. W tym artykule nie będziemy czytać o „kosmicznym UFO”.

    UFO jest zjawiskiem ziemskim. Otrzymacie na to mnóstwo dowodów i taką dawkę brudnych sekretów i udowodnionych faktów historycznych, że co niektórym słabo się może dzisiaj zrobić. Wiem oczywiście o tym, że natychmiast w komentarzach będą wściekłe ataki ale jest jedno ale…”

    Polubienie

    • Jest rok 1865
      Pan Juliusz Verne uraczył nas kolejną powieścią, której absurdy są zbyt rażące, nawet na opowieść fantastyczną. Już sama myśl, że można dolecieć do Księżyca budzi politowanie. Wiadomo, że unieść się może tylko ptak lub nietoperz, a szybować pewna odmiana wiewiórki. Od drugiego stulecia przed Chrystusem wiemy, jaka odległość dzieli Księżyc od Ziemi, i że żadne działo nie jest w mocy wystrzelić pocisku, który by doń doleciał. A wspomnieć też trza o celności – to przecie, jak trafić w lecącego trzmiela z odległości mili. Nawet, gdyby ktoś takie działo wyrychtował, to gdzież w takim pocisku, wielkości małego pokoiku, zmieścić zapasy na taką podróż niezbędne, gdzież toaleta, skąd powietrze, bez którego nasi lunonauci podusili by się w parę godzin, a przecie przed nimi tygodnie tej niewiarygodnej podróży.
      Sam bukłak na wodę zajął by znaczną część tego pomieszczenia. Rozpędzenie tego wehikułu, to także sztuka nie lada, pominąwszy to, sam wystrzał zabiłby ochotników (albo raczej wariatów), którzy zechcieliby w tym przedsięwzięciu udział wziąć, już na samym jego początku! Nawet gdyby życie zachowali do samego powrotu, to jak tu takim pociskiem osiąść napowrót na Ziemi? A skąd pewność, że Słońce nie spiekło by ich swojemi promieniami, wszak zbliżyliby się doń znacznie…
      Radziłbym utalentowanemu bez wątpienia Panu Verne, zająć się podróżami w granicach naszej Ziemi – Matki, na przykład do jej wnętrza, albo wokół – powiedzmy w ciągu osiemdziesięciu dni (też niemożliwe, ale przecie łatwiejsze do uwierzenia). Pan Verne udowodnił, że fantazjowanie ma swoje granice, których przekroczenie nie tylko ośmieszyć może, ale i sprawić, że czytelnik uzna czas na sczytanie takiej opowieści, za bezpowrotnie stracony…

      Polubienie

      • Nie tylko Verne o tym pisał.

        Polak Juliusz Żuławski również napisał po polsku trylogię księżycową.

        Oto jej części:

        1/ Na Srebrnym Globie.

        2/ Zwycięzca.

        3/ Stara Ziemia.

        W pierwszej części ludzie dolatują na Księżyc pociskiem wystrzelonym z dużego działa. W drugiej części facet dolatuje już pociskiem rakietowym. Trzecia część to dzieje mieszkańców Księżyca — Selenitów na Ziemi.

        Dostępna ta cała Trylogia w wolnelektury.pl.

        Z poważaniem. Erika.

        Polubienie

  5. http://innemedium.pl/wiadomosc/obcy-brutalna-prawda-czesc

    „KOSMICZNE PODRÓŻE – KOSMICZNE ODLEGŁOSCI

    Kiedy w ferworze „badania”, „wyliczania” i „dyskutowania” o obcych cywilizacjach tak zwani ufolodzy niemal już nie nadążają ocierać piany z pysków, należy założyć im na sekundę knebel i zapodać elektrowstrząsy i wykorzystując tę bezcenną sekundę ciszy samemu się nad zjawiskiem UFO na spokojnie zastanowić. Wówczas okazuje się i to stosunkowo szybko, że są sprawy nad którymi ani jeden z nich – a przecież są ich setki tysięcy – dosłownie ani jeden z toczących pianę ufologów nawet się przez sekundę nie zająknął na temat kosmicznych odległości.

    A przecież te są… kosmiczne, prawda?

    Nawet światło leci z jednej galaktyki do drugiej miliony lat, nieprawdaż?

    A szaraki przyleciały na Ziemię z Plejad niewielkim jak toaleta na leśnym parkingu pojazdem?

    No kaman. Przecież taka podróż trwa lata, setki lat, tysiące, setki tysięcy. Gdzie zatem są w rozbitych i nierozbitych pojazdach szafki na czyste pampersy, na zapasy żywności, na łazienkę, na kibel, na jakąś noclegownię? Gdzie jest cholerna stołówka? Gdzie szpital pokładowy? Biblioteka? Bufet? Gdzie magazyn na ich narzędzia?

    Gdzie te wszystkie rzeczy których… nie ma?

    Cały bezsens tak zwanych podróży międzygalaktycznych można zwięźle omówić w kilku konkretnych podpunktach:

    1. Największym zagrożeniem podczas podróży międzygwiezdnych jest twarde promieniowanie kosmiczne mordercze dla wszystkich bez wyjątku istot żywych. To nie jest dymek z papierosa ludziska wywołujący u niepalących oszołomków histeryczny atak astmy sprawiający, że im wychodzą oczy na wierzch i płuca w udawanej agonii. O nie, tam jest naprawdę gorąco. Ale co tam kosmos – dla Ziemian – słonecznych tubylców – zabójczy jest nawet łagodny jak nadmorska bryza… wiaterek słoneczny pochodzący z rozbłysków. To jest promieniowanie mogące w jednej chwili zdmuchnąć całe życie z naszej planety i zawodowcy czyli kosmonauci mają z nim spory problem, bo ilość cząstek bombardujących ich ciała na zaledwie orbicie ziemskiej natychmiast sprawia, że widzą setki rozbłysków i tysiące iskier przed oczami, kiedy cząstki wiaterku słonecznego bombardują ich siatkówki w oczodołach. Ziemię chroni przed wiatrem słonecznym pole magnetyczne cienkie w sumie jak skórka od jabłka. Natomiast wiatr słoneczny chroni Ziemię przed promieniowaniem zewnętrznym wydmuchując je w cholerę gdzieś poza Układ. Innymi słowy pojazd kosmonautów jest jak śmieszny samochodzik, pole magnetyczne jest jak alarm w samochodzie, a wiatr słoneczny niczym cieciu na strzeżonym parkingu, podczas kiedy poza parkingiem czyha milionowa mafia złodziei samochodów i każdy ma gazrurkę – tak wygląda z grubsza sytuacja posiadacza kosmicznego pojazdu. Nawet szaraków obowiązuje ta reguła, nieprawdaż?

    I mam uwierzyć w bezczelną obrazę inteligencji, że szaraki tu doleciały nie mając nawet centralnego zamka? Nie mając zapasów paliwa?

    Kaman – promieniowanie kosmiczne – te które leży poza granicami Układu Słonecznego sprawia, że przestrzeń ta jest przytulna jak komora reaktora jądrowego co najmniej – szaraki w ich blaszanych spodkach upiekłyby się w parę sekund jak kurczaki na rożnie – tak wygląda sytuacja. Realia są takie, że podróże kosmiczne możliwe są wyłącznie w obrębie Układu Słonecznego gdyż przed cieciem można sie jeszcze jakoś obronić budując grube osłony no ale nie przed mafią. Nawet sonda Voyager, która miała opuścić granice Układu Słonecznego musiała się przedostać przez jego granicę i przetrwać szok uderzeniowy związany z kosmicznym tsunami czyhającym na nią na granicy wiatru słonecznego. Nawet prostej i martwej sondzie było na tyle ciężko tego dokonać, że czarno te spotkanie widzieli jej twórcy. I niestety ale podsumowując ten punkt należy tu powiedzieć, że ze względu na promieniowanie tylko i wyłącznie jakiegoś typu solidne roboty są w stanie przetrwać coś o nazwie podróże międzygwiezdne a ponadto tylko owe roboty są w stanie poradzić sobie z punktem drugim:

    2. Kosmicznymi odległościami i kosmicznym czasem potrzebnym na ich pokonanie. Każde żywe stworzenie z milion razy by umarło ze starości zanim doleciałoby do innej gwiazdy niezależnie od prędkości pojazdu oraz własnej długowieczności. I nawet gdyby udało się komuś gdzieś zbudować silniki poruszające UFO z prędkością światła to i tak taka podróż trwałaby pierdyliony lat, nieprawdaż?

    No i mam parę znowu kilka podchwytliwych pytań dla UFO – oszołomów:

    Czy jakaś żywa istota poleciałaby w taką podróż dobrowolnie? Hę?

    Czy ktoś z was by poleciał?

    Wiedząc doskonale, że taka podróż to… dożywocie? W ciasnej jak toaleta blaszanej puszce?

    Dożywocie i dla was i dla niezliczonej ilości waszych potomków?

    Ha, i tu leży logiczny dowód, że to jest niemożliwe po prostu nawet teoretycznie. Bo nawet jeśli optymistycznie założyć, że znalazłby się na Ziemi jeden lub więcej niż jeden durny oszołom gotowy na ową podróż to stawiam zgrzewkę żubra, że jego potomstwo w drugim lub trzecim najdalej pokoleniu i tak doszłoby do zupełnie innych wniosków i na pokładzie wybuchłby… bunt i związany z buntem – oczywisty kierunek powrotny – to po prostu nieuchronne i oczywiste.

    I w ten właśnie sposób znowu powracamy do zaprogramowanych robotów – jedynych form, które mogłyby się podjąć czegoś takiego jak międzygwiezdna podróż i ją sfinalizować z sukcesem. A jako, że na Ziemię nie doleciały póki co żadne roboty… hmm… to byłoby na tyle w temacie podróży międzygwiezdnych.

    3. Kolejny punkcik to oczywiście wielkość tych rzekomych międzygwiezdnych pojazdów. One są tak małe, że szkoda gadać. Te parometrowe spodki, kulki, cylindry, jakie do znudzenia lansowane są do granic idiotyzmu, nawet teoretycznie nie są zdolne do podróży międzygwiezdnych. Producenci i projektanci statków pełnomorskich doskonale wiedzą jak złożone są zagadnienia logistyczne związane z zaopatrzeniem statków aby przez kilka miesięcy były samowystarczalne. Kilka miesięcy! Dla paru osób załogi! Tyle tam trzeba zapakować ekwipunku i mieć na niego miejsce, że nie warto nawet mówić o ilości miejsca na zapasy i części zamienne, gdyby jakiś pojazd miał się wybrać z większą ilością pasażerów w podróż trwającą… pokolenia. Bardzo bym chciał aby ten nigdy nie poruszany przez ufologów temat – w końcu mi ktoś wyjaśnił logicznie – mam żubra, aby za wyjaśnienie po ludzku się odwdzięczyć Smile

    I na tym można by myślę zakończyć część pierwszą, ponieważ ona i tak się nam już niezdrowo rozrosła i dodam tylko jeszcze, że to wcale nie jest koniec opowieści o obcych jako że obcy… hmm… oni istnieją w najlepsze.

    Obcych jest jak mrówków tyle że są to obcy z Ziemi po prostu a nie jakieś z dupy wzięte cywilizacje pozaziemskie. Wszystkie, dosłownie wszystkie co do jednej rasy obcych pochodzą bowiem z Ziemi i poznamy je szczegółowo w części drugiej. W części trzeciej natomiast będzie wisienka na torcie, czyli rzetelne relacje ze spotkań z obcymi – te wyłącznie prawdziwe rzecz jasna.”

    Polubienie

  6. … w styczniu wychodzi nowe „Z archiwum X” – jeden z moich ulubionych seriali dzieciństwa 😀 … poprzednia, wznowiona seria bardzo mi się podobała, było w niej dużo archetypowych, współczesnych teorii spiskowych jak NWO, depopulacja, no i oczywiście „inwazja obcych”, szkoda tylko że nie robią dłuższych serii teraz, ale i tak obejrzę z sentymentalnym entuzjazmem …

    Polubienie

  7. … kilkanaście lat temu pożyczyłem od kumpla książki Ericha von Dänikena, i zanim miałem internet to sobie z ciekawości to czytałem, bo mnie excytowały akcje z kosmitami, jako że od dziecka lubiłem sci-fi… zaś wiele lat temu, jak zacząłem wchodzić w egzaltowaną fascynację teoriami spiskowymi o UFO, to zawzięcie oglądałem serial „Starożytni kosmici”, fajnie zmontowany taki paradokument w klimatach sci-fi … wiadomo, że to jest oparte na wyrachowanych manipulacjach celem zaszczepienia w odbiorcach symboliką UFO-KOSMITÓW, ale mnie fascynowały na przykład ukazywane miejsca starożytnych cywilizacji, którym były przypisywane teorie ufologiczne … jako alternatywna rozrywka to sympatycznie się oglądało ten serial … kilka lat temu skończyłem na 6 serii a ostatnio odkryłem, że nakręcili kolejnych 5 aczkolwiek te nowe nie są już tak intrygujące w przekazywanych treściach, powielają się … no i obsada „expertów” tego serialu jest osobliwa, a wśród nich prym wiedzie nawiedzony Giorgio Tsoukalos z wielką afro szopą na głowie i jedynym w swoim rodzaju talencie komentatorskim, jak mówi o obcych to widać, że robi z premedytacją showmena 😀

    Polubienie

  8. „William Cooper powiedział:

    „Doszedłem do wniosku, że historie o pozaziemskim pochodzeniu UFO to nonsens, chociaż cała ta technologia rzeczywiście istnieje. Wielu z nas pokazano te fałszywe dokumenty, żebyśmy potem powtarzali to innym. Jak można by utrzymać istnienie obcych w tajemnicy, gdyby byli prawdziwi? I jak ktokolwiek może milczeć, wiedząc o oficjalnych dokumentach oznaczonych jako top secret potwierdzających istnienie istot pozaziemskich odwiedzających naszą planetę? Chciałem wiedzieć, ile z tego jest prawdą i rozpocząłem swoje własne dochodzenie czy obcy istnieją, i to co odkryłem było zaskakujące. Odkryłem, że od około 1917 roku istnieje plan, żeby stworzyć sztuczne zagrożenie z zewnątrz dla Ziemi aby stworzyć ogólnoświatowy totalitarny rząd socjalistyczny. Przeprowadzano eksperymenty aby sprawdzić wiarygodność pomysłu o inwazji z kosmosu i trwają one nadal. Aby stworzyć rząd światowy niezbędny jest zewnętrzny wróg. Choć w dzisiejszym świecie wydawać się to może grubo przesadzone, to podobnie rzecz ma się z zagrożeniem bronią nuklearną, które wyparte może zostać przez zagrożenie zanieczyszczeniem środowiska, będące równie dobrym substytutem wojny. Zaczyna to do Was docierać, Kochani?”

    William „Billy” Cooper to nie był nawiedzony leszczyk ze wsi, któremu wylądowali na furmance poprzebierani w maski płetwonurków oszołomieni studenci. Billy Cooper to był jeden z pionierów teorii połączenia szopki UFO z NWO. To jeden z pierwszych, którzy dostrzegli w szopce UFO koczowniczą mega lipę. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do jego kompetencji można od niechcenia przypomnieć, że William Cooper NA KILKA MIESIĘCY PRZED jedenastym września przewidział ten zamach, będący kolejnym krokiem milowym ku NWO. Krótko po 11 września został zastrzelony przez policję.

    Czy policja kiedykolwiek zastrzeliła jakiegoś Spielberga „ujawniającego” ET?

    No właśnie.”

    Polubienie

  9. wszyscy mowia ufo a chodzi im o hemoroidy przepraszam homoidy z gatunku szaraki które lataja ufospodkami, szare nie lata sobie bo mu sie tak chce, szare lata bo mu kaza glownie porywają nas na seks eksperymenty i strawe do reptyli na księżyc a i dla siebie pod ziemie i pod wode ot cala prawda,zydosaksony rzadowe kryja szaraków brudne ziemskie interesy jak mogą bo w przeciwnym razie czapa albo nocne wizyty trzymające ich w paralizujacej bezsennosci, tyle w temacie reszta to bajki,ponadto 2 miliardy klonowanych azjatpw pochodzących z tych eksperymentow na nas nie może klamac

    Polubienie

  10. „Relacja mieszkanki Błazin Górnych k. Iłży, która 4 grudnia 2012 r. zetknęła się z dziwną istotą. Rysunek istoty stanowi tło nagrania. Głos zmodulowany na prośbę kobiety.”

    ***
    … to jest hardkore akcja prosto z mojej okolicy 😀 …Ja mieszkam w Iłży, a te Błaziny to 2km za miasteczkiem … co więcej, znam tą „kobietę”, ba! kilka miesięcy temu montowaliśmy u niej meble, i jak na nią patrzyłem, to nie mogłem się od śmiechu powstrzymywać, wygląda jak owca z umysłem wiejskiej dziołchy, haha … ale wtedy nie miałem pojęcia o tym filmiku, dopiero niedawno mi kumpel to pokazał, i szkoda, że nie wiedziałem o tym jak tam kuchnie robiliśmy, to bym zrobił wywiad na temat tego aliena co widziała, haha 😀

    Polubienie

    • Uważam,że UFO to w większości przypadków ukrywana przed nami technologia.
      Ale nie wykluczam,że być może istnieją gdzieś we wszechświecie istoty,które potrafią się teleportować i materializować w miejscach odległych o miliony lat świetlnych.W końcu nauka niewiele wie,nie można z całą pewnością wykluczać pewnych rzeczy.
      Inną sprawą są zbiorowe halucynacje czy też wyświetlane hologramy.Myślę,że wszystkiego jest po trochu:i technologii,i hologramów i,być może ,jakichś tam obcych 🙂

      Polubienie

  11. A czy nikt z Was nie pomyślał, w kontekście UFO, o projekcie Blue Beam? ( dalej MK Ultra, Blue Bird itp.) Moim zdaniem mają z tym zjawiskiem wiele wspólnego.

    Polubienie

    • Racja.. O tym właśnie pisałem w tym i w wielu innych artykułach. 😉 Ale chyba Bóg to nieco inny temat, niż „Conspiracy Business” Alexa Jonesa, który straszy apokalipsami, nowymi porządkami świata i wieloma innymi cudami-niewidami od ponad 15 lat? 😉

      Polubienie

  12. Jest bardzo prawdopodobne,że Bóg również został wymyślony, a jednak jego kult trwa już wiadomo jak długo. O ile Blue Beam może być teorią spiskową, o tyle MK Ultra na pewno nią nie jest, a skoro tak to przypuszczenie nasuwa się samo. 😉

    Polubienie

  13. Bardzo mi miło, że zainspirowałem Pana do podjęcia tej tematyki. Obecnie wielu ufologów jest zgodnych, że zjawisko jest „w odwrocie”. Jak już wspomniałem szczyt aktywności przypadł na czasy początków eksploracji kosmosu.

    Czytając polską fantastykę naukową lat 60. 70. i 80. zauważyć można bardzo duża fascynację ówczesnych ludzi kosmosem. Podsycana była przez fakt, iż było to coś nowego i niesamowitego. Dołożył się do tego toczący się wówczas wyścig kosmiczny. Perspektywa lotów na odległe gwiazdy i kontaktu z obcymi inteligencjami wydawała się czymś co nadejdzie w bardzo niedalekiej przyszłości. I właśnie na te czasy przypadł szczyt aktywności UFO w formie jaką znamy. Czy to przypadek? Nie sadzę. Być może ludzie właśnie mieli zintepretować zjawisko jako przejaw aktywności pozaziemskiej inteligencji.

    Jak widać, tematyka ta przeszła do globalnej świadomości przez co wydaje się, że siła sprawcza zjawiska UFO osiągnęła swój cel. Filmy, książki i gry komputerowe coraz częściej traktują o tej tematyce. Świadomość ludzka została poszerzona i podejrzewam, że w dzisiejszych czasach zdecydowanie więcej ludzi przyjmuje możliwość istnienia życia (nawet inteligentnego) w kosmosie. Oczywiście jednocześnie nie należy bagatelizować wpływu rozwoju astronomii i fizyki czy powszechnego dostępu do Internetu. Sądze jednak, że te dwie kwestie się uzupełniają.

    Dla zainteresowanych rozważaniami zamieszczam fragment wywiadu z Jacquesem Vallee:

    – Czy skłaniasz się w swoich rozważaniach do wielowymiarowej interpretacji, odrzucając tym samym hipotezę odwiedzin jakiegoś typu humanoidalnych istot przybywających z innych planet na Ziemie pod fizyczną postacią ? Niektórzy skłaniają się w swych dywagacjach do traktowania tego zjawiska też jako rodzaj uczucia religijnego, które rodzi się z ducha ludzkiego. Inny mówią też o potencjalnie szkodliwej sile ?

    Z pewnością. Myślę, że jest to świetny moment na pogłębienie swojej wiedzy o Wszechświecie, gdyż UFO jako zjawisko lub technologia potrafi nie tylko manipulować czasem i przestrzenią, w sposób który nie rozumiemy, ale także potrafi zmieniać ,,środowisko psychiczne” świadka. Kiedyś próbowałem szerzej zilustrować ten wątek w swojej książce Invisible College. W tamtym punkcie historii środowisko ufologiczne nie było jeszcze gotowe na takie odważne hipotezy. New Age i grupy parapsychologiczne podchwyciły moją konkluzję spychając UFO na tory teorii o ,,devach” z wyśnionego świata, czyli pomijając całkowicie aspekt fizyczny zjawiska, a skupiając się tylko na wątku parapsychologicznym. W istocie skłaniam się ku hipotezie, że mamy tu do czynienia z nakładaniem się tych dwóch aspektów – technologicznych i psychicznych, które są w stanie wpływać również na wielowymiarową rzeczywistość. To nie są bynajmniej czcze słowa, ale wnioski jakie płyną bezpośrednią z wywiadów ze świadkami. Wystarczy bezkrytycznie posłuchać co mają do powiedzenia. A co mówią ? Żaden z nich nie mówi o latających statkach, które nadleciały z nieba i zaraz startowały z powrotem w górę. Częściej spotykamy się z relacjami, że ,,coś” pojawiło się dosłownie znikąd, posiada fizyczny kształt, czasami go zmienia, a później po prostu znika, tak szybko, że ludzkie oko nie jest w stanie tego procesu uchwycić. Innym razem ten proces znikania przyjmuję formę stopniowego zanikania po przez rozmywanie się lub stawanie się przezroczystym do pojedynczego punktu. Przykładem może być wyłączenie odbiornika telewizyjnego i zanikanie obrazu do pojedynczego punktu.

    Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego UFO wydaje się pojawiać w formie, która wykorzystuję obrazy z naszej świadomości. Zrobiłbym z siebie durnia, gdybym powiedział, że znam odpowiedź na to pytanie. Mamy przypadki, gdzie zjawisko pojawia się na początku w formie amorficznej, a następnie zaczyna dopasowywać się do oczekiwań świadka. Są dwa sposoby, aby zmierzyć się z tym od strony intelektualnej: pierwszy obstaje przy sferze mózgu, który jest bardzo dobry w odczytywaniu rozpoznawalnych obrazów amorficznych w chmurach czy kropli atramentu. Tak więc świadek przywykł do zjawiska i zaczyna odczytywać je po przez obrazy znane mu z pola świadomości. Ale to nie jedyne wytłumaczenie. Być może samo zjawisko używa naszych reakcji w celu przekształcania się w formy, które oczekujemy bądź rozumiemy. Możemy nosić w sobie pewną matrycę obrazów, która w danym momencie może być wykorzystana. Świetnym przykładem jest Fatima. Dzieci w swoich objawieniach najpierw obserwowali kule światła. Później zaczęli ją nazywać aniołem, z którym się komunikowali i modlili. Wątek rozwinął się w etapach, a zakończył w 1917, ale nawet w tedy dziewica Maryja nie była postrzegana przez każdego, kto był obecny.

    W współczesnych przypadkach ufologicznych są obserwacje, gdzie UFO jest spostrzegane przez część tłumu, ale nie wszystkich. Podczas mojego wywiadu w radiu w tamtym roku zgłosił się świadek z Sacramentno, który obserwował z rodziną start obiektu nad jeziorem. Część osób widziała NOLa, ale też duża część patrzyła w to miejsce i nic nie widziała. Reasumując, UFO to zjawisko, które nosi w sobie aspekty fizyczne i psychiczne.

    Polubienie

      • Do gmozabija:

        Zabierając głos w sprawie zapewne moich postów zadałeś mi pytanie: Jak owi Selenici wyglądali?

        Dopiero przed chwilą wszedłem znowu na tę stronę i postaram się Ci odpowiedzieć.

        Jeśli odnosić się do tekstu Trylogii Żuławskiego, to potomkowie przybyszy z Ziemi po kilku pokoleniach zmaleli kilka razy. Uważano wówczas, że wzrost mieszkańców planety zależy od jej wielkości.

        Po przybyciu na Ziemię zostali karzełkami.

        Prawdziwi Selenici, z Księżyca rodem, nazwani przez Żuławskiego Szernami mieli skrzydła i byli latającymi drapieżnikami.

        To tyle ode mnie.

        Na koniec dodam, że już od kilkuset lat żyje na Księżycu Polak Jan Twardowski.
        Trafił tam, gdy diabeł po realizacji zachcianek Twardowskiego zgodnie z umową — cyrografem zabierał go do piekła. Ponoć wtedy pan Twardowski śpiewał godzinki i rad nie rad diabeł zostawił go na Księżycu.

        Pozdro. Dzięki za zaangażowanie w dyskusję. Erika,

        Polubienie

  14. w tamtym roku bylem na nartach w Heiligenblut.jako ze ktoregos dnia mialem wywrotke ze mi jakis nerwobol w plecy wszedl to zrobilem sobie spacer po okolicy ok. godz 12. dzien sloneczny,bezchmurny, na niebie byly ladne kraty po samolotach,a ze zwracam uwage na różne chemitrailsy itd. to zrobiłem fotke i poszedlem dalej.wrocilem do PL.minelo z 2m-ce i zabraklo mi miejsca na komorce wiec zaczalem przegladac foty do usuniecia i mnie zmrozilo. na tym zdjeciu z chemitrails byl obiekt (ktorego nie widziałem podczas robienia zdjecia,bylo cicho), blyszczacy u góry przez odbijane słońce,a pod spodem ciemne(nie jest to balon,helikopter,dron czy latawiec). delikatne rozmycie po prawej i lewej krawedzi pokazuje ze obiekt się poruszał. nie wiem czy to kosmici,czy ludzie zbudowali itd. zjawisko ufo jest stare jak ludzkosc i wystepuje na malunkach w jaskiniach, obrazach ze sredniowiecza itd. nie dbam o to czy uwierzycie czy nie,chce tylko pokazac ze sa ludzie ktorzy mieli stycznosc z tym zjawiskiem i nie jest to omam czy psychiczna choroba czy iluzja.zdjecie pokazuje tylko na mojej komorce i nie wrzuce do sieci (moze kiedys) znajomym kopara opada.wiekszosc osob ktore zaprzeczaja temu zjawisku to ludzie ktorzy nigdy nie doswiadczyli tego a maja najwiecej do powiedzenia. pzdr

    Polubienie

    • ksiezycowe szaraki ze spodkow truja pozeusowe rasy biale a pomagaja swoim skosnym tak many od 7000 lat sypane z rozna czestotliwoscia i ilością, wszystkie zarazy europejskie to sprawka szarakow, ktos zauwazyl ze zarazy nigdy nie bylo w chinach polecam jak zawsze blog hellenandchaos i nerwosol na spanie

      Polubienie

  15. SłowiAneczko wiem ,że tu zaglądasz 🙂 a ja nie zdążyłam się z Toba pożegnać , język różny ale wiem ,iż jest taka płaszczyzna ….. zrozumienia ponad wszystko ….

    Jarku dziekuję i jednocześnie przepraszam ,iż przez Twój blog , jeśli można …

    Przy Okazji Szczodrych Godów .

    Polubienie

    • Kochana Myśląca piękne dzięki, że o mnie pamiętasz, pełno nas , a jakoby nikogo nie było, tak bywa najczęściej, ja też lubię być sama, w samotności nie ma bowiem zranień, jest tylko tocząca się rozmowa mnie ze ŹRÓDŁEM, czyli mnie z sobą, wszak wszyscy JEDNO jesteśmy.

      Moja druga połowa od wczoraj w ciężkim stanie w szpitalu, więc jak widzisz ziemska samotność podwójna, całą noc słuchałam muzyki, to koi ból i samotność
      ,
      Prawdopodobnie komentujący od TAWa spotkają się u Pawła na blogu WOLNI SŁOWIANIE, Zaglądnij, Krysia z Lasu już tam zostawiła ślad.

      Jarku dziękuję, jeśli puścisz mój koment, pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, życząc zarazem PEŁNI SZCZĘŚCIA o ile to można sprecyzować i określić.

      Wszystko jest ułudą, oprócz ciepła MIŁOŚCI.

      Polubienie

        • rak to zakażenie rzęsistkiem poczytaj co brac na zatłuczenie rzęsistka, 300 zmielonych pestek dyni do jajecznicy tlucze niezle spozywcza woda utleniona lisc winogrona, jest pelno rzeczy co tlucze rzęsistka witamina d 120 tys dziennie przy raku to mus najlepiej kupic w kroplach od zieby wit c min 3 g, walcz jak lew nie gin jak mucha pozdr

          Polubienie

        • GMOsiu pięknie z >3 Ci dziękuję za Twoją troskę, ale jak sam wiesz, że nic nie pomogą nawet złote środki, jeżeli sam chory utraci nadzieję na wyzdrowienie i nie ma w sobie wiary na wyleczenie, a poza ty 1,5 roku wlanych do organizmu trucizn z chemii, zrobiło swoje i nie ma szansy na odwrót, to jest tak ja „chłop” się uprze, że jego racja jest tą właściwą prawdą. Ciężko i smutno jest patrzeć jak ktoś z kim przeżyłeś to ziemskie życie na twoich oczach cierpiąc znika i odchodzi na własne życzenie.
          Powiem Ci ,że od tygodnia ulgę przynosiło mi słuchanie muzyki na cały regulator, ale dzisiaj po wizycie w szpitalu cos we mnie pękło i muzyka mnie „boli………”eh lepiej chyba sobie popłaczę może to przyniesie mi ukojenie.
          Dziękuję Ci GMOsiu za Twoje wirtualne ciepło ,bo tak tylko się znamy, ale wierz mi to też jest dużo w pewnych momentach życia. Kocham Cię po wariacku Ty WARIACIE 😀

          Polubienie

        • wiesz nic sie nie dzieje po prostu koles zmieni sobie cialo na nowe przewaznie wchodzi sie we wnuki wiadomo jest przekichane po stronie tych co jeszcze zostaja bo ci co reinkarnuja maja gleboko, w serbi daja nowo narodzencom przedmioty dziadkow i patrza jak na nie reaguja, wiec wiedzę mamy na ten temat szkoda ze nam krzyzowi zamacili wszystko na ten temat, ja sam juz nie moge nawet dzwonow koscielnych zniesc, do kosciola chodzę jak mi sie akurat sikac chce nie ma lepszego pisuaru jak misa na swiecona wode… co cie nie zabije, to cie wzmocni bedziesz duzo silniejsza jak koles zreinkarnuje, indianie sie cieszyli jak ludzie reinkarnowali mentalnosc mamy zpaczona na biadolenie religijne bo nie wiemy nie wierzymy ze ciagle kursujemy miedzy 3d i 5d plus nie mamy zapewnionego bytu co bylo czyms oczywistym 20 tys lat temu a dzisiaj nam wmawiaja ze praca to mus, ci co lubia pracowac prosze bardzo reszcie rzad musi placic za utrzymanie, mam nadzieje ze to wroci nawet moze z pisem czy z nastepna piso podobna nieszczepienna frakcja pozdr

          Polubienie

        • Kochana SłowiAneczko kto by o Tobie nie pamiętał ? zasmuciła mnie Twoja informacja pomyślałam sobie jak ciało lżejsze to w końcu odpoczniesz a tu takie buty zaś…. W takim razie co noc co moge…. ufam że mogę bo móc to chcieć prawda ?:)

          Co do bloga Pawła … najpierw musze się sama obligować czy cóś :), Kocham Cię …. Kochamy…..

          Polubienie

        • Też mnie ta wiadomość zasmuciła, zwłaszcza że to bratnie dusze. Jak sytuacja wygląda obecnie?

          Szkoda że TAW i RadTrap zakończyli swoją misję dla ludzkości. Mam cichą nadzieję, że wrócą. Bloger Ex-ignorant który zamieszcza ciekawe rzeczy, też ma problemy i potrzebuje realnego wsparcia. Bloger Monitor Polski to już osobna sprawa, i dość smutna. Szkoda chłopa, że tak ekstremalnie zafiksował się za bardzo na pewnym temacie.

          Polubienie

        • Pytam się siebie całe życie czy Ty sie kiedyś nauczysz milczeć? czasem nie umiem program ? może tak 🙂 druga połowa nigdy nie słuchają co ? jakby pokodowało ich coś, niby wiesz a jednak patrzysz w te oczy … obrazki jak w kinie lecą …. a Ty kochasz dziwnie kochasz , niby wszystko wiesz a ciągle walczysz o tą drugą Istotę , dziwne to takie ktoś by rzekł … widzisz siebie jak wzbiera w Tobie wszystko … patelnią w łeb najchetniej ale milczysz i oddychasz …. a potem te oczy i sama się z siebie śmiejesz , niby wszystko wiesz…. jesteśmy jednią … niby wszystko rozumiesz a ciągle jakieś buty….

          Polubienie

        • Jarku taki jest stan Duszy mojej

          ANIOŁY też płaczą 24.12.2017

          Anioły też płaczą, i te Boskie nad nami

          Gdy widzą tyle cierpienia i bólu.

          I te Ziemskie na dole,

          gdy serce rozrywa im brak miłości

          Nie , nie tej ziemskiej, fizycznej,

          ale miłości Duszy do Duszy,

          która unosi jak wiatr gałązki

          która pociesza, ociera łzy

          Miłość Duszy do Duszy,

          jest jak leśna muzyka,

          która szumem drzew

          głaszcze włosy i łzy osusza

          A tak mało jest tej miłości,

          Dusze nasze zmartwiałe

          nie śpiewają już hymnów

          głaszczących policzki

          I łez już nikt nam nie osusza

          Dusze zamarły, mimo blasku słońca

          i wiatr zamilkł z rozpaczy,

          czy ktoś to kiedyś jeszcze odwróci

          Pyta me serce, pyta ma Dusza

          nic nie jest jakim ma być

          więc chowam swój smutek

          na dnie mego serca

          I drzwi do niego zamykam

          klucz rzucam do głębin,

          gdzie nikt go już odnajdzie

          i płacząc odchodzę donikąd

          A może klucz w drzwiach zostawię

          a w głębię sama się rzucę,

          Dusza do ŹRÓDŁA powróci

          i w jego ramiona się wtuli

          Polubienie

      • Witaj Aniu, bardzo mi przykro słyszeć, że Twój mąż jest ciężko chory. No cóż niestety tak to już jest jak piszesz. Jak chory sobie wmówi, że nie wyzdrowieje to żadne zioła, witaminy i inne cuda nie pomogą. Spróbuj jakoś do niego dotrzeć i zmienić jego nastawienie. Wiem że przeżywasz ciężkie chwile, bo w lipcu zmarł mój tata. To nie to samo ale także to bolesne. No i podobnie z nim było – łykał kupę lekarstw i innej chemii i to go pewnie w końcu zabiło. Nie dało się mu przetłumaczyć, żeby coś zmienił. Cóż mamy teraz jakby to ująć rozjazd światów i ci co utkwili w starym chemicznym, nie służącym życiu paradygmacie będą odchodzić. Nic na to nie poradzimy. TAW zresztą pisał o tym kiedyś więc zapewne o tym wiesz. Trzymaj się.

        Polubienie

  16. Jarku jak się ma sytuacja obecnie ? to nie do mnie pytanie co Tawa i reszty zrobili wystarczająco, tu nie ma co mieć cichej nadzieji tu trzeba ruszyć własne dupy . Mi ich też brakuje bardzo, ale zostawili wystarczającą ilośc wskazówek wystraczy za nimi iść .

    Taw miał takie powiedzenie

    gdzie wrogów Kupa Tam herkules dOOpa czy jakoś tak 😉

    czasem mam ochote je….nąć „drzwiami „ale potem pytam kto jak nie Ty ? no kto ? Damy Radę bo kto jak nie My ? 🙂

    Polubienie

  17. „A może klucz w drzwiach zostawię

    a w głębię sama się rzucę,

    Dusza do ŹRÓDŁA powróci

    i w jego ramiona się wtuli”

    Dokładnie tak się stanie Kochanie , myślę sobie co bym mogła rzec? , ale słów nie ma … jest tylko wsparcie serca , wiara , ufność , miłość , wierze Kochanie, iż znajdziesz swoje zrozumienie w ten czas , równowage , zaufanie , po prostu w to wierze, innych słów brak, jeśli to moja ułomność- wybacz , kocham i rozumiem wspieram , ale słów brak .

    Polubienie

  18. Spróbuje jednak …. bardzo chciałabym być przy Tobie , trzymać Cię za rękę , dodawać sił , wiary , trwać , tulić …aż odnajdziesz siebie w sobie w sytuacji , bez użycia choćby jednego słowa .

    Polubienie

  19. Wolnosłowianiń -Paweł ?:) a gdyby świat zrozumiał co dzięki tym ludziom my zyskujemy ? wiedze , bunt … oczywiście RODzina to RODzina …. najwięksi Nauczyciele …. tak ich postrzegam dzięki ich upartości ja poza nią wychodzę , buntuję się … tupię . Dokładnie dzięki nim ale ,że człowiek Kocha no Kocha …. jakże by nie Kochać ? jakże by nie dostrzec Daru Boga = drugi człowiek .

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s