Ciekawe

CZŁOWIEK BEZ MÓZGU MA 54 LATA I JEST URZĘDNIKIEM! [SZOK] „TO PRZERAZIŁO LEKARZY”


Czy da się żyć bez mózgu i jednocześnie długie lata być urzędnikiem?! Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że mózg odpowiada za wszystko co widzimy, wiemy i przeżywamy. Przecież duszy niby nie ma, więc żadna „pamięć genów” sterująca zachowaniem różnych gatunków także nie istnieje. Człowiek to po prostu kupa mięśni, kości, wody, no i mózg.

Dopamina, serotonina, acetylocholina krążące po neuronach stanowią o naszym być albo nie być. Tymczasem okazuje się, że człowiek bez mózgu istnieje naprawdę, co stawia pod znakiem zapytania wiele naukowych prawd i teorii. Ludzkość co chwila ma do czynienia z zagadkami i dziwami, które burzą dotychczasowe, często mylne wyobrażenia o świecie. I dobrze, na tym przecież polega rozwój!

Przypadek człowieka bez mózgu stawia na głowie różne dywagacje o tym, kim jesteśmy i od czego zależy nasza świadomość, nasza wiedza, mentalność, emocje, lęki, pragnienia.. Bo wg uczonych, jak nie ma mózgu, to nie ma nie tylko żadnych emocji czy wiedzy, ale ni ma życia – następuje zgon. Jednak przypadek człowieka o imieniu Mathieu zelektryzował media i świat nauki już w 2007 roku. Do dziś nie wyjaśniono tego niepokojącego fenomenu.

Zdjęcie poniżej: po lewej mózg Mathieu, czyli człowieka bez mózgu. Po prawej mózg o normalnej budowie:

Człowiek bez mózgu istnieje naprawdę!

Mathieu, dziś 54-letni urzędnik, żył jak zwyczajny, przykładny obywatel. Pewnego razu uskarżał się na silny ból nóg, jednak wyniki badań były w porządku. Więc lekarze, nie wiedzący co robić i jak go diagnozować (jakże typowe..) skierowali go na rezonans magnetyczny mózgu. Wyniki tego badania dosłownie zszokowały lekarzy i techników, którzy na początku podejrzewali awarię aparatury badawczej. 90% objętości czaszki wypełniała „woda”, a de facto płyn mózgowo-rdzeniowy. Pozostała część to istota szara mózgu i cieniutka jak pasek warstwa rzeczywistej tkanki mózgowej.

Kim był sam Mathieu? Oprócz wieloletniej pracy na państwowym, urzędniczym stanowisku, miał żonę, dzieci, rodzinę. Żył zupełnie normalnie, jak większość zwykłych, purytańskich obywateli. No tak! Bez mózgu, bez serca, bez jaj – urzędnik jak ta lala! Lub inaczej: By żenić się, mieć dzieci, pracować jako urzędnik, a potem wieść meczowo-telenowelowe życie, rzeczywiście mózgu nie potrzeba. Albo jeszcze inaczej: „A Ty Kefir żyjesz 32 lata, słuchasz Hard-Techno, bierzesz jakieś podejrzane zioła, piszesz spiskowego blogaska i do tego też mózgu nie trzeba, oszołomie!

Człowiek bez mózgu jest.. całkowicie normalny i zdrowy psychicznie!

Ale odstawmy chamski humor na bok, przecież jesteśmy poważnymi ludźmi. Naukowców i lekarzy zszokowało to, że bezmózgi Mathieu był normalnym człowiekiem. Nie miał żadnych symptomów depresji, nerwicy, zaburzeń osobowości, stresu pourazowego czy poważniejszych chorób psychicznych. Tak, tutaj znowu chciałbym napisać coś kurewsko chamskiego, ale się powstrzymam. Ups, już to napisałem, tzn zasugerowałem. Cóż. Ale do rzeczy: jedyną abberacją jaka była obecna w życiu Mathieu, jest dość niskie IQ w wysokości 75. Ale jak wiemy, testy IQ nie mierzą absolutnie niczego, a tym bardziej inteligencji.

Mathieu mógł mieć zły dzień, mógł być zestresowany złymi wynikami dzieci w szkole lub przejmować się przegraną lokalnej drużyny piłkarskiej. I wynik testu IQ od razu może być dużo niższy. Więc śmiało można go uznać za całkowicie normalnego, zdrowego psychicznie członka społeczeństwa, za szanowanego i poważanego obywatela (tu znowu wredne mrugnięcie okiem z mojej strony). No i do jakiej organizacji człowiek taki jak on najchętniej by przynależał? I dlaczego byłaby to organizacja terrorystyczna Antifa? Ups.. Dobra, już dość.

To uświadamia nam, jak niewiele medycyna wie o człowieku, i dużo szerzej, jak niewiele wie nauka. Problem jest w tym, że i medycyna i nauka uważa, że wie wszystko. Że żadne nowe badania nie są potrzebne, bo przecież wszystko już wiadomo. A hajs z tabletek koncernów farmaceutycznych i z recept tak idealnie się zgadza, jak nigdy w historii. W nauce zawsze jest silna tendencja konserwatywna (orthodoxa), kojarzona z organizacjami naukowymi, estabiliszmentem, rządami, koncernami.  Orthodoxa sprzeciwia się nowinkom, odkryciom i zmianom, czyli tendencji postępowej (heterodoxa). I tak trwa to od setek lat. Dziś w dobie potężnych koncernów zarabiających miliardy i liberalnych rządów chcących kontrolować każdy oddech obywatela, postęp nauki (heterodoxa) jest bardzo utrudniony.

Neuroprzekaźniki i człowiek bez mózgu

Na hipotezie neuroprzekaźnikowej opiera się cała neurologia i psychiatria. A co za tym idzie, setki milionów ludzi (w tym 25% Polaków) łyka środki psychotropowe na wszechobecny, neoliberalny ból dupy, tzn. wróć, na ból istnienia. Każdy obszar mózgu jest po coś i za coś odpowiada. Każdy neuron wypełniony neuroprzekaźnikami także. A połączenia między neuronami i odpowiednia lub nieodpowiednia ilość neuroprzekaźników odpowiada za nasze emocje, zachowania i stan psychiczny. Żadna dusza nie istnieje. Więc nie jest możliwe, by funkcje zanikającego mózgu Mathieu przejęła jakaś „pamięć genów”, „świadomość zbiorowa gatunku” lub: „pole morfogenetyczne wg dr Schaldrake’a”.

Ba, nauka do dziś ma problem z ludzką świadomością i podświadomością. Do jakich obszarów mózgu, do jakich grup neuronów, i do jakich neuroprzekaźników przyporządkować świadomość?! Jaki fragment mózgowej brei odpowiada np za traumatyczne wspomnienia, jakich ja doświadczam? Dlatego część psychologów z grupy radykalnych, ateistycznych racjonalistów, postuluje „nieistnienie podświadomości”. To trochę tak, jakby osoba od urodzenia niewidoma postulowała nieistnienie kolorów i chciała narzucić ten punkt widzenia osobom widzącym. Ups, znowu chamstwo, i znowu nie zamierzam za nie przeprosić.

O przypadku człowieka bez mózgu nawet sami naukowcy wypowiadali się z trwogą:

Przypadek Mathieu poddaje pod wątpliwość konieczność posiadania wszystkich części układu nerwowego, by człowiek mógł poprawnie funkcjonować i po raz kolejny przypomina nam o trudnościach, jakie nauka może napotkać podczas badań nad mózgiem.”

Bezmózgie.. społeczeństwo

O problemach z hipotezą neuoprzekaźnikową i innymi zagadnieniami związanymi z psychiką pisałem w poniższych artykułach:
Dlaczego leki przeciwdepresyjne (antydepresanty) nie działają aż na 45% chorych? Rzadko który lekarz się do tego przyzna
Lit, jego niedobory i zdrowie, nie tylko psychiczne..

Zastanówmy się nad tym, na ile my sami jak i my, jako ludzkość, jesteśmy „ludźmi bez mózgu”. Nieszczęsny Mathieu był spokojnym człowiekiem. Raczej krzywdy nikomu nie robił, w przeciwieństwie do ekstremistycznych ideologii, takich jak islam, nazizm, komunizm czy unijny euro-liberalizm. Czym karmimy własny umysł? Ponoć jak głosi supertajna organizacja Illuminati na swoim oficjalnym profilu obserwowanym przez setki tysięcy ludzi: „Umysł króla niczym nie różni się od umysłu poddanego. Jedyna różnica to treść, jaką dany człowiek karmi swój umysł.”

Więc czym karmisz swój umysł? Czy oglądasz tylko durne seriale, czy może coś jeszcze? Pomimo powszechnego narzekania na telewizję, jest tam niewyobrażalnie wielka ilość programów wartościowych. Filmów dokumentalnych, reportaży demaskujących afery czy ujawniających dotychczas nieznaną krzywdę i cierpienie, jaka ma miejsce w każdej sekundzie istnienia świata. I dalej: na ile jesteśmy „robotami” funkcjonującymi na „podświadomym autopilocie”, i realizującymi żądania społeczeństwa? Na ile jesteśmy bezkrytycznymi i tym samym „bezmózgimi” wyznawcami ideologii, doktryn, religii, a na ile myślimy samodzielnie?

Zastanówmy się, czy ten Mathieu rzeczywiście był „bezmózgim dziwadłem” lub mniej chamsko: „sensacją naukową”, jak sądzi większość?

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

83 odpowiedzi »

  1. Temat ciekawy w swoim brzmieniu ale nierealny. Nie ma co prowadzić wywodów, dopóki sam nie zrobisz zdjęcia pustego łba. To, co zamieściłeś, to jak na razie efekt grafika i kolejnych bzdur puszczonych w świat przez obcych, abyśmy mieli poczucie jakiegoś wymierania. Założę się materialnie o cały swój majątek, że jak przyprowadzisz tego gościa do szpitala i zechce za ten mój majątek otworzyć swój czerep, to niestety ale jakąś gąbkę musi mieć w środku. Chcesz powiedzieć Kefir, że płyny latają po jego czerepie jak po pustym wiadrze? a skoro nie ma mózgu to gdzie jest szyszynka? bez mózgu i szyszynki nawet by się nie wysrał. Zejdź na glebę Kefir, bo odlatujesz jak marek podlecki. Co się kurwa dzieje z ludźmi.
    Kiedyś Brzeziński mówił, że nadejdą czasy, że ludzie będą bełkotać. Nie mówię tego do Ciebie, ale Podlecki jest na razie wodzirejem tego fenomenu.

    Polubienie

      • Nucz się czytać ze zrumienieniem. Nigdzie nie jest napisane ze łeb tego gościa jest zupełne pusty. On nie ma mózgu jako takiego ale ma zlepki komórek które w świetle obecnej nauki nie powinny mu pozwolić funkcjonować. Swoja droga co ma szyszynka do srania bo brzmi to jak bełkot.

        Polubienie

      • miseczka do ryżu, talia renault, i takie tam… brązowe zęby, czarne włosy pod pachami, pasieka w uszach, cycki na plecach, wargi górne jak u tarczyńskiego – super delikatne parówki, na dłoniach zawijasy szpony, zdrowie tylko w drinkach
        oczarowałam Cię radeczku? napaliłeś się bzyku zapalniczko? iskrzysz czy tylko dmuchasz gazem ze szczęścia?
        Twoja sunia ;-*

        Polubienie

      • greg, ptysiu drogi. Jak inaczej mam czytać ze zrozumieniem skoro pierwsze słowa kefirowego materiału brzmią „Czy da się żyć bez mózgu…”. Twoja zaczepka jest żenująca, podobnie jak radeczek chciałbyś w na swój głupi sposób pofiglować sobie ze mną u Kefira? Gdzie tutaj jest miejsce na merytoryczny dialog łobuzie? Dodam językowa niedorajdo, że o „świetle obecnej nauki” to nie wiesz niestety nic gamoniu, bo ona jest przed nami ukrywana. Zdaję sobie już sprawę, że z Tobą mogę tylko pogadać o ciemności obecnej nauki. Oczytałeś się internetowych głupot i chcesz zabłysnąć zaprogramowanym wnioskiem? Obcy mają z Ciebie dobrą bekę, bo pomimo, że masz we łbie jakąś gąbkę, to jej nie używasz.
        Swoją drogą, szyszynka ma więcej do srania niż się Tobie wydaje. Bez niej matołku, mózg wyucza się tylko określonych zadań, którymi jesteśmy indoktrynowani. To jest cel obcych gregu. Ludzie bez szyszynki to ta prawdziwa sztuczna inteligencja, którą tworzą obcy. Ale co Ci tam będę nawijać makaron do mózgu?
        Grzecznie Cię proszę. Rozmawiaj, bo prowokujesz kurwa do nieludzkich przemyśleń.

        Twoja umysłowa domina ;-*

        Polubienie

    • Sam się zastanawiam, jak to możliwe i czy to nie tzw. fake news? Dla mnie ludzki mózg to taki komputer kwantowy, potrzebny do sterowania tym naszym ziemskim pojazdem – ciałem, tak samo, jak w samochodach elektroniczne urządzenie wtryskowo – zapłonowe, co to gromadzi, przetwarza dane z czujników, itd
      A i jeżeli ktoś widział film „Polskie gówno” – gorzka satyra na polski „shoł-biz”, to tam można usłyszeć niezły kawałek „Nie mam mózgu”, a poniżej teledysk 😉

      Polubienie

  2. Wyjaśnił, że od dziesięciu lat tworzy poza „systemem Hollywood”. Odseparowano go ze środowiska po tym, gdy w 2006 roku umieszczony został na czarnej liście Hollywood. Wszystko przez dzielenie się swoimi opiniami nt. braży hollywoodzkiej i poglądy sprzeczne z liberalną ortodoksją. – Nie wiem jak ci to delikatnie powiedzieć… Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA! Oni używają dzieci i znęcają się nad nimi – mówił Gibson.

    http://telewizjarepublika.pl/szokujace-slowa-gibsona-hollywood-to-zinstytucjonalizowana-pedofilia-
    zobacz-koniecznie,57480.html

    Polubienie

  3. dusza czyli ciało lekkie jest emocjonalne mozg to tylko adapter miedzy cialem lekkim a mięsnym cos jak w awatarze dodatkowo wszystkie nasze emocje sa przez wifi przekazywane i zapisywane na centralnych serwerach akaszic co by inni mogli googlowac uczyc się na naszych bledach, tyle w temacie

    Polubienie

  4. Też za bardzo nie wierzę w tę historię. Owszem, mózg ma bardzo duże możliwości przystosowawcze, może się wiele nauczyć. Nawet znam osobę (widziałam skan jej głowy), której brakuje 1/3 mózgu. Również funkcjonuje normalnie, ale cierpi na bóle głowy. Jednak prawie całkowity brak szarej masy?… tylko jakieś resztki po bokach?… to chyba niemożliwe. Chociaż chciałabym, żeby było prawdziwe. Pozdrawiam Cię, Kefir. 🙂

    Polubienie

  5. moja ex tesciowa miala chyba mozgowie ale byla glupsza od nornicy. mysle, ze to mozliwe .-) moze liczy sie sumaryczna masa mozgu? w parku zachodnim we wrocku mieszka oswojona wierwiorka. nazywam ja Ruda Grazyna. ma kilka gramow w czaszce ale mozna z nia fajnie komunikowac. ogolnie jest cieta na smakolyki. np. orzechy nerkowca.
    nawet naukowcy z Kazak, Stan and You maja na to dowody naukowe

    ciekawe czy przejdzzie przez moderacje… .-)

    Polubienie

  6. http://sklep.okultura.pl/timothy-leary-twoj-mozg-jest-bogiem.html

    „Twój mózg jest bogiem! Uświadom to sobie! W fascynującej opowieści o nieskończonym ludzkim potencjale Timothy Leary – „ojciec chrzestny” rewolucji psychodelicznej – opisuje „osiem profesji Boga” czyli poziomów funkcjonowania naszych umysłów. Zachęca też do bardziej odważnego myślenia o nas samych jako o twórcach naszych rzeczywistości.

    „Tak długo, jak będziemy polegać na naszych mózgach jako narzędziach poznawczych, musimy postrzegać otaczający nas świat jako wielki mózg, którego przebłyski, wglądy i intuicje dostarczają nam niezbędnych informacji do funkcjonowania w tym ładzie kosmicznym. Kosmos to sieć inteligencji pośredniczonych przez nasz mózg. Wraz z rozwojem bystrości nasz świat staje się coraz bardziej inteligentny. Wraz z rozwojem naszych umiejętności posługiwania się mózgami, wzrasta prawdopodobieństwo zręcznego fabrykowania światów. Im bardziej inteligentni stajemy się my sami, tym bardziej inteligentny staje się Bóg. Najnowsze odkrycia naukowe wskazują na wpływ otrzymywanych przez nas wdruków na formowanie się matryc naszych rzeczywistości. Dowodzą też, że nasze uwarunkowania oddziałują na prowadzone przez nas gry społeczne, intelektualne, emocjonalne i biologiczne. Myśl o tym, że można odwrócić ów proces poddając go głębokiej przemianie poprzez dokonywanie własnych wdruków i przebudowywanie swoich światów to rewolucyjne odkrycie, które może wznieść nasz gatunek na wyżyny jestestwa i pomóc mu panować nad swym światem nerwowym.” (fragment książki)”

    „TWÓJ MÓZG JEST BOGIEM to summa teologiczna Leary’ego, teologia zrób-to-sam. To rodzaj naukowego poganizmu, w ramach którego Boga postrzega się jako szereg technologii, które stworzyły świat i uczestniczą w ośmiu etapach jego rozwoju, przyspieszanych substancjami psychodelicznymi i roślinami mocy.”
    – Beverly A. Potter, Ronin Publishing

    ******
    … polecam lekturę, w nawiązaniu do powyższego, wybitnie surrealistycznego w swojej wymowie felietonu 😉

    Polubienie

  7. „Panie wielokrotnie podkreślają, że uwielbiają inteligentnych mężczyzn. Prawda jest jednak taka, że inteligentny mężczyzna nie tylko przejrzy jej manipulacje, ale także podda w wątpliwość sens poświęcania życia na rzecz tego, czego pragnie kobieta. Kobiety więc boją się takich mężczyzn – a strach rodzi pogardę (czasami nienawiść), która jest mechanizmem obronnym przed człowiekiem, który nie podziela naszych małych planów i pragnień, sięgając duchowym okiem znacznie wyżej, niż mieszczańskie życie.”

    Polubienie

      • … być może komuś się przysłuży ten przekaz, może w kimś rozbudzi uśpione, dojmujące uczucia nie wyartykułowane w świadomości 😉 … lepsze takie treści niż propagowanie inwektyw niezrównoważonej emocjonalnie borderki, którą zaciekle agitujesz 😉 … ale moje 3 oko na wskroś widzi, że wpuściłeś na żer vampira energetycznego, sycącego się pogardą dla niezależnych intelektualnie samców 😉
        … tylko żeby Cie ten urok nie zwiódł, bo ta succuba jest meduzą, jeśli wiesz co chcę powiedzieć 😉

        Polubienie

        • Wpisy Marka już ze mną nie współgrają. Ty teraz piszesz, że jej urok mnie zwiódł. Ona wcześniej pisała, że ja jestem pod Twoim wpływem. Dobre. 😉 Ale good, forum znowu żyje 😀

          Polubienie

    • Zgadzam się z Twoim cytatem Sanctus. Jest bardzo dobrze uszyty, na miarę obecnych czasów. Byłoby super, aby były to Twoje słowa, zrobiłabym Ci wtedy… niespodziankę ;-*.
      Rozszerzę to trochę ubierając w swoje myśli, towarzyszące mi od lat. Pozwalam sobie na modyfikację przywołanego przez Ciebie cytatu.

      Na wejściu we wspólny rytm, osobniki męskie i żeńskie wielokrotnie podkreślają, że uwielbiają inteligentnych partnerów. Bo człowiek lubi mieć oparcie w bratniej, silnej Duszy. Niestety upływ czasu weryfikuje to uwielbienie, gdy jedno drugiemu niewiele pozostawia miejsca na wzniesienie się, lub, gdy jedno od drugiego wznosi się w nierównym tempie, wytwarzając nieuchwytną przeciwwagę. Oczekiwany na wejściu, partnerski balans Dusz, staje się pogardliwym ciężarem rozdrapującym niewidzialne na sercu blizny. Prawda jest taka, że zawsze inteligentny partner nie tylko przejrzy na oczy, ale podda w wątpliwość sens swojego poświęcenia na rzecz partnera. Okazuje się wówczas, że jedno boi się drugiego a granicy, której pomiędzy nimi nie było buduje się sama, poprzez codziennie wgrywane zachowania i obronne odruchy. Bezwzględnie szlifują się ich umysły, jak papier ścierny, drewno. Jedno z drugim dochodzi do wniosku, że uczestniczą w nieustannym wyścigu, walce o przetrwanie, których nie podziela przecież żadna ze stron. Plany małe i duże, pragnienia i wolność, stają się duchowym więzieniem. Sięgają ostatecznie emocjonalnego dna. Na wyjściu, osobniki żyją z przeświadczeniem, że inteligentny partner jest oszustem, strategiem i myśli o sobie. Nowe, bolesne doświadczenia konstruktywnie kształtują optymistów z doświadczeniami, nie pesymistów.

      W sumie, to i tak to samo, co napisałeś, jednak nie wrzucałabym tylko jednej płci do worka;-*
      Słabi i mocni są i faceci i kobiety. Nie ma zasady. Zasadą jest dzieciństwo, w którym nabywamy nawyków otwartości albo zamknięcia. Poza tym, mając już oficjalnie trzecią płeć „ony”, i pierwszego robota, posiadającego obywatelstwo, cytaty o płciach, będą pisane na nowo 😉

      Polubienie

      • Ostry jesteś Sanctus ale przedwcześnie mnie atakujesz. Ty zacząłeś baranku. Zacznij normalną rozmowę, bo żałosne jest tylko to, że i Ty i kilku Panów ocenia mnie po nicku. Błędne to, prawda? i niepotrzebne 😉
        Oczekuję szczerego przepraszam, bo zbyt szybko zaszufladkowałeś mnie chyba do głupiej dziwki, z której możesz wierszykami nawrzucać, chcąc rozśmieszyć kolegów. Do succuba mi daleko Proszę Pana.
        Doskonale czytam w twoich myślach Sanctus. Doskonale wiem, co mówisz między wierszami. Było tutaj wiele babeczek i chłoptasiów, których ta strona zauroczyła. Byli i się zmyli. Ja nie muszę tutaj być, choć w niektórych tematach, po latach lubię sobie pogadać. merytorycznie Sanctusie.

        PS. Aż się zdziwiłam, jak opublikowałam swój poprzedni komentarz, patrzę i czytam Twój post. Jakbyś mnie z tą moją odpowiedzią wywołał z tłumu. Jedni mówią przypadek, inni coś innego

        Polubienie

        • … co z oczu, to z serca 😉 … a że afirmujesz się takim pseudonimem, to konotacje charakterologiczne nasuwają się w oczywisty sposób … nie zamierzam Cię przepraszać, gdyż to ty opacznie zinterpretowałaś moje intencje, widząc pejoratywne obrazowanie mojego odbioru Twojej persony … czemu dałaś wyraz w ordynarnie wulgarnym lżeniu mnie … gwoli jasności, ja autentycznie lubię kobiety z ukrytą naturą „zboczonej suki”, będącej usposobieniem bezpruderyjnego aspektu kobiecej sexualności … dziwki bardziej szanuję od niejednej „przykładnej żony”, gdyż dziwki są uczciwie i bezlitośnie szczere ze swoimi intencjami względem mężczyzn 😉 … poza tym nie wiem czy wiesz, jaką etymologię i genezę ma słowo dziwka? … kiedyś dziwka była kapłanką sexualnego wtajemniczenia mężczyzny … przytoczyłbym Ci wspaniałomyślne refleksje dotyczące ezoterycznego znaczenia istoty dziwki ale teraz trochę nie mam czasu, więc jako substytut posłużę się nośnikiem sztuki, w której sama kobieta – silna osobowość – bezceremonialnie afirmuje to, o czym marzą faceci aby ich kobiety im objawiały z natury 😉

          Polubienie

        • p.s. … w jednym aspekcie postrzegania mnie trafiłaś, że jestem „barankiem”, bo to akurat racja, gdyż jestem zodiakalnym baranem, i mam zapalczywy charakter nieugiętego zarozumialca 😀 …

          Polubienie

        • Ja jestem zodiakalna waga (12.10.). Śmiechem żartem, wiele rzeczy się zgadza. 😉
          No i zauważcie, że bądź co bądź komentujemy tak ochoczo wpis o człowieku bez.. mózgu. 😉 xD

          Polubienie

        • Jedziemy Sanctus na różnych koniach;) Z Tobą skojarzył mi się blask księżyca. pamiętam kiedyś w tej knajpie świrów co pisali że satanista, lucyfer i inne określenia w złym obelżywym znaczeniu. Przyznasz, że blask księżyce brzmi poetycko a dziwka to dziwka, zwłaszcza, że pochodzi od jakiegoś kapłana, co znowu źle się kojarzy.
          Kokieteria nie ma nic wspólnego z dziwką, bo kokietują przede wszystkim faceci, więc co mam do Ciebie pisać? Księżycowy alfonsie? na tym zakończmy rozmowę o swoich nickach, bo spotykamy się tutaj przy kawce i w dobrym towarzystwie ludzi chcących porozmawiać o tym o czym np. nie udaje się w naszych gps-ach. Jak widać tak niewielu jest wśród wielu. Niech się więc toczy i bądźmy dla siebie pozytywnie nastawieni. Odnoszę swą myśl również do pozytywnie zboczonego Romeczka, który mam nadzieję już nie płacze;)

          Nie chcę tutaj nikogo prowokować. Sami się prowokujecie Panowie ;-*

          Zboczona suka ma soczek 😉 z grejfruta… nie grejfiuta!!! + cytrynka + ananas… dla nas + miętowy opłatek bez facetów w czerni. I jest jeszcze jakiś miętowy papierosek 😉 Zdrówko Sanctus, Kefir, GMO, Romek… zboczki ;-*

          Polubienie

        • … zboczona suka … wypraszam sobie przykładanie do mnie miary alfonsa, gdyż osobiście brzydzę się wykorzystywaniem materialnym i uprzedmiotawianiem kobiet – wbrew ich woli 😉 … no ale najwidoczniej taką masz manierę, wyrachowanego cynizmu względem samców … nie mniej faktem jest, iż blask księżyca wręcz uwielbiam, zwłaszcza ubrany w poruszająco czułe dżwięki i kobiecą barwę księżycowej aury enigmatycznej 🙂

          Polubienie

    • Tak każdy chce by traktowano go indywidualnie, ale sam lubi wszystkich wrzucać do jednego wora…. nie wiem jakie kobiety znasz, ale albo sam na takie lecisz, albo masz pecha, obstawiam raczej pierwsze, a później wszystkie osądzasz tak samo… wojna damsko-męska jest nie skończona i trwa już wieki, dopóki nie zaczniemy traktować siebie jako ludzi, szanować i kochać, ale też potrafić się odciąć, od osób, które nas krzywdzą. Dlatego najlepiej się kierować sercem i rozumem, bo bez serca to bezduszne, a bez rozumu głupota. Oczywiście jak pozwala się rządzić penisowi to później, ani serca, ani rozumu nie ma 😉

      Polubienie

  8. Super, że się objawiłaś, podzielam Twój światopogląd itd., ale coś mnie niepokoi – indoktrynacja, jak sama nazwa wskazuje,to wpajanie ideologii bądź doktryny poprzez półprawdę, kłamstwo i wszystko inne nacechowane emocjonalnie. Czy można indoktrynować zadaniami? I jeszcze cytaty – cytatów nie da się pisać na nowo, można je przepisywać z napisanych już książek, gazet, artykułów bla bla bla. Takie mam spostrzeżenia odnośnie warstwy semantycznej, ale nie przekazu, jaki sobą niesie.

    Polubienie

    • katharos83. A co masz od dzieciństwa, jak nie indoktrynację? Rodzice, rodziców Twoich rodziców co mieli? Wszędzie, gdzie dziś z otwartym umysłem nie spojrzysz, to widać kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo. Na wszystkich ważnych płaszczyznach, które pozwalają się człowiekowi wznosić a nie przystosowywać do ziemskiej fabryki czy jak kto woli prawdę, więzienia w pseudo wolności. Nikt z nas w tej knajpie nie musi tracić czasu i tłumaczyć drugiemu, że żyjemy w negatywie Życia. Wystarczy świadomość, że oprócz nas, wszystko jest do dołu mózgami. Powiadasz, półprawdy, one były kiedyś, kiedy na tych ziemiach pierwsze wikingowe plemniki zaczęły zniekształcać dzieci naszych słowiańskich pramatek. Dziś są kłamstwa, a półprawdy tylko w muzeach. Kiedyś ktoś tutaj dobrze napisał, że w tv, gazetach i we wszelkich mediach i szkołach, są tylko powtarzacze, jakże idealnie pasuje to do kłamstw, powtarzanych przez wyuczonych od lat.
      Szyszynka, intuicja, to nasza oręż, która od wieków jest rozkradana. Za jakiś czas będziemy rozbrojeni z naszej najpotężniejszej broni.

      Polubienie

  9. Sanctus Diavol, co sprawiło,że zlepek dwóch wyrazów-ZBOCZONA SUKA- wywołało u Ciebie konotację- ZBOCZONA W ASPEKCIE SEKSUALNYM, hm? Istnieje bardzo wiele aspektów zboczenia. Może ZBOCZONA SUKA uważa siebie za zboczoną, ponieważ w przeciwieństwie do większości polskiego społeczeństwa lubi jeść surowe mięso, co jest, przyznasz, swoistego rodzaju aberracją? A może zboczona nic nie znaczy, jak również niewiele znaczy słowo suka, bo koresponduje z Tobą osobnik płci powszechnie uważaną za płeć męską or sth.Poszedłeś od razu w stronę seksu, ponieważ Jesteś facetem (chyba), i nick zboczona suka spełnił swoją rolę, a Ty dałeś się złapać w pułapkę.Kropka.

    Polubienie

    • @Katharos – dobre. 😉 Zboczona suka jest tylko nickiem, jak większość z nas, ale nick ten wywołał istotne reakcje. M.in. takie, że forum dyskusyjne odżyło. 😉 Ja zauważyłem, że osoba stojąca za tym nickiem jest tu od dawna („knajpka”), wyłapuje bardzo xD istotne szczegóły i dobrze nas wszystkich zna.

      Polubienie

    • Ten oręż – to rzeczownik rodzaju męskiego. O to mi właśnie chodziło. Nie o Twoje przemyślenia. Wybacz, ale pochylam się kilka godzin dziennie nad jednym z języków obcych, więc zwracam uwagę również na język polski, a w zasadzie to samo mi się zwraca uwagę heh. To, że napisałam coś o warstwie semantycznej Twojego wpisu nie oznacza, że jestem przeciw Tobie, jak to, że nie chodzę do kościoła nie oznacza, że jestem za PO. I tyle.

      Polubienie

    • … katharos83 … jestem facetem, rocznik ’83 🙂 … mam dwa mózgi, jeden w głowie, drugi w mosznie, no i ten w mosznie dostał bodziec lingwistyczny, wywołujący podniecenie erotyczne kognitywne, bardziej wyobrażeniowe aniżeli empiryczne 😉 … poza tym każdy ma prawo do orgazmu, gdyż orgazm dodaje entuzjazmu 😉

      Polubienie

        • … no i dlatego najwyraźniej, zboczona suka kojarzy ci się z „jedzeniem surowego mięsa”, co mnie napawa wstrętem i obrzydzeniem na myśl o barbarzyńskim procederze zabijania zwierząt w celu zaspokojenia prymitywnej żądzy atawistycznego konsumpcjonizmu … toteż na tle Twego skojarzenia moje jawi się jako błoga extaza, której z pewnością dostarcza rozkosz seuxalnej fantazji 🙂 … pokusiłbym się nawet o socjologiczny experyment na potwierdzenie mojej tezy, i chociaż wiem, że zostanie zignorowany, to chętnych czytelników zapraszam do opowiedzenia się za skojarzeniem wobec pseudonimu „zboczona suka” – SEX vs JEDZENIE SUROWEGO MIĘSA ?! … moje mózgi zawsze dążą do przyjemności, a nie prymitywnego cierpienia :-/

          Polubienie

        • Mnie napawają obrzydzeniem seksualne skojarzenia facetów, a mój jeden mózg dąży do przyjemności na WIELE RÓŻNYCH SPOSOBÓW, a nie na jeden, i tylko jeden jak u Ciebie.

          Polubienie

        • ja myślę, że „zboczona suka” ma dużo erotycznych sygnałów. No i kto nie jest zboczony w tym pierdolniętym świecie?
          Poza tym nie jem mięsa. Nie jestem kanibalem a przez to w dzisiejszych czasach jestem zdrowa jak zboczony byk! soczki soczki z owoców i warzyw + nabiał. Dużo ruchu (bez ruch…, boję się chorych, nieświadomych ludzi) + arsenał dildosów ;))) mmmm

          Co Kefir mówisz? że dialog Ci się pojawił na stronie? taka była nostalgia poplątana z zaciszną zadumą? Ludzie Cię opuścili, czy za dużo klepałeś tych samych artów? Kiedyś fajniejsze poruszałeś tematy. teraz oklepanych dużo materiałów. Ludzie chcą szukać czegoś we łbie a nie przyswajać – jednym uchem wpada, drugim spierdala. Może dlatego się odezwałam u Was, bo od dłuższego czasu wpadłam w dziwną pętlę. mało jest myślących ludzi a Wy macie zajebisty potencjał. tylko mało kobiet, kiedyś było więcej ;(

          Nie mówię co masz pisać, jakby co moja kefirowa domino 😉 tylko przemyśl co nie co .-*

          Polubienie

        • Wyrzuciłem kilku ludzi, rozbijając forum. W marcu.
          Kiedyś to było lepiej nie? Lata 90-te i w ogóle, nie to co teraz 😀 xD
          Jakie konkretnie dawne arty masz na myśli? Zauważyłem zafiksowanie na dwóch tematach u siebie ale bez przesady.

          Polubienie

        • Nie napisałam, że jesz mięso. to był przykład wskazujący na „potencjał” zboczeń zboczona suko.

          Polubienie

        • Kefir, nie mam konkretnych tytułów na myśli, tylko poruszane przez Ciebie tematy, które motywowały ludzi do rozmów, „o sobie”. Często zwracam uwagę, aby ludzie mówili w 1 osobie, bo to nie prowokuje do personalnych wycieczek. Wielu jest takich ludzi jak ja, np. Wy. Właśnie te poruszane tematy powodowały, że ludzie sami się otwierali, opisując to, co czują a nie to, co wiedzą (indoktrynacja). Dla mnie dobry materiał, to taki, który pozostawia wiele miejsca na własną nieprzymuszoną interpretację a nie paplanina o czymś, na co autor zadał pytanie i sam na nie odpowiedział. Bo o czym wtedy konstruktywnie rozmawiać?

          Polubienie

        • w polsce przestrzen jest katolicka robi z ludzi pasywno agresywne dwunogi, w stanach przestrzen jest spokojna wywarzona, wlasnie twoja agresywna czesc zaszczekala, wchodzenie w tylek to pasywna czescbtrzeba nam menralnosci srodka

          Polubienie

      • „człowiek nie zruchany dobrze myśli i szybko zruchany albo ruchajacy codziennie to mentalne warzywo”
        Oj,GMO,ale człowiek niedoruchany wali głową o ściany i raczej dobrze ani szybko nie myśli,no chyba o tym,żeby coś zruchać;DD(sorry za to słownictwo ale chciałam się wpisać konwencję literacką Twojej wypowiedzi 😉 ).

        Polubienie

    • Tak sobie pomyślałam przed snem, że 1. ta strona ożyła dzięki Twojemu nickowi ZBOCZONA SUKA. Gdybyś pisała jako ZMIAŻDŻONA PRZEZ WALEC ŻYCIA MAZ, albo OBSRANA SZCZOTKA DO KIBLA to nie tak szybko. ZBOCZONA SUKA zadziałało jak chwytliwy tytuł w gazecie typu: ALARM, ALARM, ALARM!!!!!!!!!!!!!! 2. Rozmowa umarła w sposób naturalny -potrzeba snu zrównuje wszystkich. 3.Jeżeli kciuki w dół w moich komentarzach do Ciebie dałaś Ty to nie rób tego, bo jestem po Twojej stronie. Wiem, wiem, że masz w dupie, czy ktoś jest po Twojej stronie, czy też nie. Jesteś stroną samą w sobie, i nie na tym polega życie, by być po czyjejś stronie, lecz by godnie reprezentować samego siebie, bla bla bla bla, bla bla bla…….Tak czy srak jak możesz…………………………

      Polubienie

      • katharos83. Ja się w plusy i minusy nie bawię. Nie pociąga mnie ocenianie ludzi po ich jednej albo dziesięciu wypowiedziach. plusa/minusa można dać za całokształt, tylko kiedy ten moment? Po co się poróżniać? I dlaczego akurat do mnie tylko kierujesz to zapytanie a nie do innych? A co ja, mam same plusy? a minusy sama sobie stawiam? ochłoń proszę.

        Polubienie

        • katharos83. w dupie mogę mieć dildusia, ale nigdy człowieka. Przestań tak mówić do mnie, bo jak przeczytasz co wypisuję u Kefira, to bardziej przypomina mi to zdrowy dialog i niechęć do wojennych rozgrywek, to nie jest również prowokowanie do kłótni i co najgorsze, oceniania, wydawania jakiś pseudo wyroków, wzbudzania w kimś winy.
          Oczywiście nikomu nie przepuszczę riposty, jeśli ktoś przekracza pewną granicę, chcąc uzyskać poklaski u innych. I na pewno się nie mylę, że obronny odruch jest zdrowy, ma go każdy. Akcja reakcja.
          Również jestem po Twojej stronie i innych (nawet tych, co prowokują głupimi tekstami), bo w Nas jest moc. Jedynie Bogiem jestem sama dla siebie a innych nie potrzebuję. Tak wychowuję swoje dziecko, aby wierzyło tylko w siebie a nie w innych materialnych i niematerialnych bytów. Oddanie się pod uroki innego Boga, z założenia jest oddaniem swego życia w ręce obcych.
          Nie można tego inaczej interpretować. To zdrowe myślenie a w zdrowym umyśle zdrowy duch. A szyszynka to mój azymut. Lubię słuchać swojego serca, bo ono zawsze dobrze mi podpowiada. Czas reakcji, wychwycenia sygnały, czyt. intuicji, to 3 do 5 sec. Jeśli tego człowiek nie wychwyci, do akcji wchodzi mózg. A on już gada wszystko to, co chcemy usłyszeć. Dlatego ludzie błądzą. Dlatego podkreślam często, że długoterminowe wzbudzenie strachu i spożywanie, wchłanianie trucizn, to destrukcja szyszynki, bez której ludzie będą wykonywać rozkazy i powtarzać, to co w czym chcą nas zaprogramować obcy
          PS. Mówiąc o obcych, nie mam na myśli głupiego ufo!!! Nie ma kurwa ufo, nie ma innych planet, jest tylko słońce i księżyc. Nic ponadto.

          Twoja bratnia Dusza 😉

          Polubienie

        • tak zadnego powierzania zadnemu bozkowi, bozkami jestesmy my, planety istnieja suko wystarczy szkolny teleskop do ich zobaczenia

          Polubienie

        • Sugerujesz,że ja piszę dla poklasku? Mylisz się. Jeżeli chodzi o intuicję słuszność jest po Twojej stronie. Moją niestety stłamsił mój racjonalny mózg, przez który przemawiają mądrości ciotek, sąsiadek itd, a ja tego słucham. I żeby ich słowa przestały wybrzmiewać w mojej głowie, muszę się od nich całkowicie odseparować. Nie jestem tak silna jak Ty, albo o tym nie wiem. Co do ludzi………….ja mam w dupie ( i to jest oczywiście eufemizm) tych ludzi ,którzy znęcają się nad zwierzętami, bo takie ścierwa nie są ludźmi. No, ale zauważyłam, że się zdenerwowałaś moim wpisem. I czytałam Twoją konwersację z innymi.

          Polubienie

        • Niektóre oczekują na moderację a inne nie. Normalna sprawa na stronach z silnikiem wordpress. No i mam też swoje kryteria słów, które podpadają pod moderację. Cierpliwości.

          Polubienie

        • katharos83. A co byś powiedziała, gdybym postawiła racjonalną i uzasadnioną tezę, że każdy człowiek rodzi się dobry, że każdy może słyszeć głos w swoim sercu, tzw. intuicję, że każdy człowiek może dużo więcej niż mi samej się wydaje i w co wierzę i co niosę w sobie. Omnibusem nie jestem, ale poddawanie swoich poglądów pod samosąd, że czegoś nie wiemy, nie możemy jest błędne. Wśród nas są tacy (ja również), co mają zakłócenia nabywane w tym debilnym żywocie i programowaniu rozpoczynającym się już nie od szkoły czy przedszkola, tylko w domu. Rodzice mówią o bocianach, mikołajach, bogach, planetach, kulistej ziemi i innych farmazonach. Choć sami w to nie wierzą, to jednak nakładają matrycę na swoje dzieci. Zdaję sobie sprawę, że w takim świecie inaczej się nie da, no bo jakby dziecko przyszło do szkoły ze swoją prawdą, to by w szkole zgłupiało, albo było wyśmiane przez rówieśników. Obcy osiągnęli sukces. My się zastanawiamy, jak z tego gówna wyjść? Cieszymy, że jesteśmy oświeceni! Gówno prawda, to śmierdząca iluzja wybudzonego człowieka.
          Pierdoleniem jest mowa, że np. dzieci z patologicznych rodzin dziedziczą jakieś geny, nie mają predyspozycji do tego i owego. Geny rozwijają się od zera i zawsze ich narodziny oznaczają, że skorą są, to są dobre. Narodziny! potrzebne do własnej materialnej kreacji. Jak mantrę będę powtarzać, że szyszynka zawsze rodzi się zdrowa a co z ludźmi bez sprawnej szyszynki?
          Mam kuzyna, którego rodzice adoptowali. Pochodzi z rodziny, o której jak się opowiada, to ciarki w nocy latają po plecach. Dziś, wykształcony człowiek z rodziną, informatyk!!! Kasę zarabia nieco chujową bo siedzi w corpo zamiast na swoim. Ale bełtów pod sklepów nie obrabia. Znam wiele takich przykładów.
          Wszyscy rodzimy się tacy sami. Dobrzy z natury.

          Polubienie

        • Nieeeee, to nie tak, i mam na to dowód. Mój brat wychował się bez ojca – skurwiela ( pewnie zaraz będziesz na mnie krzyczeć o tego skurwiela), a ma identyczny charakter. No – prawie identyczny. Coś w tych genach jest. Byłoby miło, gdyby wszyscy rodzili się dobrzy, kochający, współczujący, wrażliwi, ale to mit. Ścierwo znęcające się nad zwierzęciem dla mnie jest NIKIM, i nikt, nawet Ty, nie przekona mnie , że jest inaczej. Ale owszem, zgadzam się, że otoczenie kształtuje naszą osobowość.W 30%.

          Polubienie

        • gmo, nie SUKO tylko ZBOCZONA SUKO. w twej wypowiedzi dominuje EGO cwaniaczku.
          a teleskopem możesz sobie zajrzeć w dupę a nie w retuszowane grafiki zwane planetami.
          więcej szacunku zaprogramowany jełopie

          Polubienie

      • NanoMarek przeszedł sam siebie. Przepraszam, myliłam się, ludzie mogą nie mieć mózgu. W sumie, to już nie jest ludź. Ale wydaje mi się, że jego www jest przejęta i ktoś pisze za niego te głupoty. Dopóki nie nagra jakiegoś filmu, nie uwierzę, że tak odjechał. Dziwne, że te głupoty zbiegły się ze zmianą jego szaty graficznej.
        Może dawno nie ruchał?

        Polubienie

        • podejdźmy kwantowo do jego historii:
          – „dziś byłem śledzony na ulicy i w miejscach, gdzie się zatrzymywałem” – nie wiem co to za różnica?
          – „to mówię – bez nanowahadełka” – czyli bez wahadła marek już nie myśli
          – „jeden siadł w restauracji… inny wyszedł za nami” – jeden został? i dlaczego inny wyszedł a nie drugi? skoro pierwszy siadł?
          – „…z zadaniem zamordowanie mnie rewolwerem” – to brzmi jak podróż w czasie
          – CIA chroni nanomarka, a wiec jest agentem. A tyle pisał, że nie jest 😉
          – „jeszcze jeden pojawił się w tramwaju” – a wiec nanowahadełko gówno wie, bo wcześniej widziało 2 agentów
          – „… wysiadłem i zadałem pytanie wahadełku” – ja pierdolę, Spilberg mógłby to skopiować
          – „odpowiedź prosta. ŚLEDZĄ DUCHA” – nanomarek nie jest człowiekiem, to energia
          – „od razu ilość śledzących mnie na nanowahadełku zmniejszyła się z 1 do 0” – śledzących… czyli 1
          – nanomarek „wszedł pod wodę” i był niewidzialny
          – „mogli mnie jednak śledzić, chodząc za mną” – kurwa pogubiłam się
          – „dziękuję agentom CIA Trampa… za prawdopodobne uratowanie mnie” – wahadełko nie było jednak pewne
          – było jednak 7 agentów, 3 zabitych, 4 zachorowało
          – „”na ile działa metoda z zanurzeniem od wodę – raz mnie chwycili demonem” – kurwa mózg mi się już spocił ‚(

          Są tacy, co nie mają mózgu ;( już niczego nie jestem pewna

          Polubienie

  10. Podsumowując powyższe potwierdza fakt,że świat opiera się na dupie i pieniądzu, a wy marzycie o jakimś przebudzeniu …. a napędza was to samo,co resztę świata i nic się nie zmieni, nie będzie żadnego innego przebudzenia….

    Polubienie

    • Nie odświeża? Taka opcja to tylko na Facebooku jest, i tam też nie zawsze działa. 😉 Czasami na niektórych forach też tak jest. Ale większość stron WWW nie aktualizuje się „na żywo”, trzeba samemu odświeżać.

      Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s