Felietony i artykuły autorskie

DLACZEGO WCIĄŻ TRAFIASZ NA DUPKÓW I DRANI? GDZIE SĄ CI NORMALNI FACECI?!


Dlaczego ciągle trafiasz na dupków? Czy na pewno wszyscy faceci to dranie?

Pytanie tytułowe: „Dlaczego wciąż trafiam na dupków i drani? Gdzie są normalni faceci?!” zadaje sobie dziś wiele kobiet. Co facet, to okazuje się chamem, draniem prostakiem. Po chwilach uniesień i miłych słówkach, które potem okazały się wyćwiczoną grą, okazuje się, że łobuz nie tylko kocha mocniej. Ale także klnie, chleje i bije mocniej. Po drugiej stronie barykady są wrażliwi i empatyczni mężczyźni, którzy narzekają na to, że co najwyżej zostają „przyjaciółmi” kobiet. Bo choć one gadają z nimi o kosmosach i innych takich, zwierzają się, to skarb bliskości cielesnej wolą dać temu, kto kocha i bije mocniej.

Rozmawiałem z wieloma kobietami. Wiadomo, nie osądzam, nie potępiam, umiem słuchać, i dzięki temu poznałem wiele ukrywanych sekretów społeczeństwa i sekretów kobiet. To jedna z najcenniejszych mądrości, jaką człowiek może dostać. No i tak mnie zastanawia: gdzie Wy cholera znajdujecie facetów, na których tak narzekacie? Teleportujecie się w czasie do epoki kamienia łupanego, wybieracie najagresywniej wymachujących maczugą i ich tu sprowadzacie, by być z nimi w związku? Ach, wiem, oni są przecież wszędzie, bo WSZYSCY faceci to świnie i dranie. A może inaczej? Może innych facetów zwyczajnie nie przepuszczacie przez filtr podświadomości? Może inni nie są nawet dla Was widoczni?

Wszystko jest programem podświadomości i stanem umysłu

Jeden z illuminatów, Robert Anton Wilson mawiał, że wszystko jest kwestią wewnętrznego meta-programisty. Piszę te słowa jako empatyczny facet (och, aż łzy wzruszenia zalewają mi oczy 😉 ). Otóż my żyjemy obok was, w tym samym kraju, w miastach, miasteczkach i wioskach, na tych samych ulicach. Nas jest naprawdę dużo, całe miliony. Razem, ale jednak osobno, jakby w rzeczywistości równoległej. A wystarczy tylko otworzyć oczy i skierować je tam, gdzie trzeba.

To tak jak chcesz kupić auto. Wybierasz sobie model i ulubiony kolor. Nastrajasz się na to emocjonalnie. I nagle dostrzegasz, że te samochody są często spotykane na ulicach, choć wcześniej nie zwracałeś na nie uwagi. Nasz metaprogramista widzi jedynie wycinek rzeczywistości, bo widzenie całości jest bardzo trudne. O ile nie niemożliwe. To właśnie na tej właściwości wewnętrznego metaprogramisty bazują ideologie, religie, doktryny. Prezentują one część rzeczywistości. I człowiek nastraja się na ten konkretny wycinek, i zdobywa coraz więcej dowodów na to, że dana idea jest jedyną słuszną. Nie zauważa on, że widzi tylko wąski wycinek.

O tym jak działa nasz wewnętrzny metaprogramista i jakie szokujące sztuczki może nam sprawiać, pisałem w poniższym artykule:
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!

Przyczyna to podświadomy wzorzec z dzieciństwa

Geneza tego stanu rzeczy tkwi jak zwykle w okresie dzieciństwa. Jakie wzorce przekazują dziewczynce a potem młodej kobiecie „typowi” ziemscy rodzice? Ojciec – często alkoholik, awanturnik, mentalnie nieobecny i zimny. Programuje w ten sposób w psychice wzorzec, że tylko „zły” mężczyzna może dać miłość. To dlatego w tym „złym” dorosła kobieta z tym wzorcem się zakochuje. A tego „dobrego”? Albo zupełnie nie zauważy („wszechświaty równoległe”, heh) albo odrzuci, albo nie będzie czuła tego czegoś. To podświadomy wzorzec przyciąga „złego”, a odrzuca „dobrego”. Zaś wzorzec kobiecości dany przez matkę? Często jest to równie toksyczny program bierności, uległości wobec alkoholika i domowego tyrana, i niezaradności życiowej.

Jak to przejawia się w dorosłym życiu? Właśnie w problemach z odejściem od chama i drania. Właśnie w braniu tych „złych chłopców” w obronę. „A, bo przecież to kibol, a oni muszą się wyszaleć„. Lub inaczej: „A, bo przecież Abdullah przeżył ogromny stres w Afganistanie, więc to go popchnęło do tych złych czynów„. Z kolei niezaradność życiowa przekazana przez matkę Polkę przechodzi na córkę. Która wymaga potem od mężczyzny, by płacił za nią rachunki i ją utrzymywał. Mamy więc wiele toksycznych wzorców, które się nawarstwiają i tworzą potem obraz „typowej kobiety”, na który narzeka tak wielu mężczyzn.

Wiele kwestii damsko-męskich poruszałem w tym felietonie:
Ja też & Me too. Byłem ofiarą przemocy! Mężczyźni cierpią i umierają w ciszy

Rozpad dotychczasowych systemów wartości

Trwa przemodelowanie naszych systemów relacji. Systemy które był spoiwem dla społeczeństw przez poprzednie, ciemne i trudne tysiąclecia, są już zdezaktualizowane i upadają. Co by nie mówić, to nikt nie lubi jak się go bije, gnoi, nikt nie chce być obywatelem drugiej kategorii, którego miejsce jest tylko w kuchni. I bardzo dobrze, że na przestrzeni kilkudziesięciu lat ta reforma się dokonała. Pojawiły się jednak dwa problemy. Pierwszy to globalny, zbiorowy gniew kobiet na mężczyzn, za bycie przez tysiąclecia obywatelami drugiej kategorii. Jest on głęboko podświadomy, i zahacza też o sferę jungowskiej (nie)świadomości zbiorowej, czyli wspólnego, kolektywnego umysłu całej planety.

Kobieta, pogniewana i oszalała z bólu, podświadomie chce się zemścić na mężczyźnie, „wykastrować” go, pozbawić męskości. Przybiera to bardzo różne formy. Na przykład matka, babka, przedszkolanka czy nauczycielka, która „mentalnie kastruje” małego chłopca. Zaszczepia mu wzorzec bezradności i ciamajdowatości. Inna forma to fochy, żądania by partner się domyślał, awantury o bzdury i inne skrajnie aspołeczne zachowania w związku. Mężczyzna, wykastrowany mentalnie, nie wie nawet, że to jest przemoc i deptanie jego godności, i nie reaguje, tłumacząc to „kobiecą naturą”. No i wpędzanie partnera pod pantofel też jest tego przejawem.

Cechy nie do pogodzenia

Mamy więc tabuny mentalnie wykastrowanych mężczyzn z jednej strony. Często cechują się oni empatią, umieją wysłuchać, no ale.. Właśnie. Facet „bezjajeczny”, czyli pozbawiony męskiej mocy, nie pociąga kobiety. Więc z drugiej strony mamy nieliczną grupę agresywnych, testosteronowych macho. Mają oni dobrze wyrażoną męską moc, ale w jej negatywnym wariancie. A moc jest tym, co przyciąga. I to zgadza się z podświadomym wzorcem z dzieciństwa który otrzymało wiele kobiet. Więc zagadka rozwiązana.

Ten wzorzec macho związany jest także z pierwotną naturą człowieka. Przez eony czasu, przez tysiąclecia ciemne i mroczne, silny i agresywny mężczyzna zapewniał przeżycie. Więc „biologia” takiego silnego samca pragnie. Jednak teraz czasy i modele relacji się zmieniły. Pojawiły się nowe wzorce. Empatia, wrażliwość, humanitaryzm, partnerstwo, równouprawnienie.. A samce z zasady takich wartości nie wykazują, i partnersko kobiety nie chcą traktować. No i tu powstaje zgrzyt. Chcielibyśmy partnerów z pozytywnymi cechami obu systemów. Tego starego, „biologicznego”, jak i tego nowego, „partnerskiego”.

A takich ludzi nie ma, bo to są zbiory cech nie do pogodzenia. Pamiętajmy, że świat to wielomiliardowa, ogromna obfitość. Kobiety są bardzo różne, tak jak i mężczyźni. Są i takie które przepracowały swoje ciemne strony, lub zwyczajnie miały normalnych rodziców. Ale takich rodzin jest mniej niż 10%, ogromna większość wychowuje poranione i zrozpaczone istoty. Ani feministki, ani męscy szowiniści fascynujący się szkołami podrywu nie mają pełni racji.

XXI wiek – czas męskiej emancypacji

Teraz jest czas na renesans męskiej mocy. Na odrodzenie i emancypację mężczyzn. I to już się dzieje. Wiedza o psychologii relacji staje się coraz bardziej popularna. Ci empatyczni, ale „bezjajeczni” szukają przyczyn, starają się wykrzesać z siebie siłę, którą przed laty zgasiła matka, babka czy katechetka. Do mężczyzn nagle dotarło, że skoro jest równouprawnienie, to każdy musi rachunki płacić sam za siebie i samemu kupować sobie chlebek. Dotarło do nich także, że foch czy ciche dni to nie jest niewinna zagrywka, ale przemoc i objaw niedojrzałości emocjonalnej.

Jak grzyby po deszczu powstają szkoły uwodzenia i podrywu. Mężczyźni już nie chcą wiecznie zginać karku przed feministkami. Zaczyna do nich docierać, że choć system zrobił z kobiety kucharki i sprzątaczki, to z mężczyzn zrobił woły robocze i bankomaty. A i kobiety i mężczyźni chcą być po prostu ludźmi. No brawo, panowie. Kilkadziesiąt lat później, niż panie, ale wreszcie zaczynamy się przebudzać. 🙂 Bardzo ważne jest to, by nie powielać starych błędów, by nie tracić w tym procesie empatii i wrażliwości. żadna skrajność nie jest dobra.

Mężczyźni chcący odzyskać odebraną męskość powinni wiedzieć, że ogrom kobiet pragnie właśnie ich, czyli mężczyznę, który jest po prostu normalny. Który nie dostaje pierdolca po dragach, nie znika na 3 dni szlajając się po klubach, nie bije. Od Ciebie i od Twojej pracy nad sobą zależy, czy przyciągniesz taką kobietę, czy niedojrzałą dziewczynkę tudzież zimną sukę.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

9 odpowiedzi »

  1. Artykuł, który każdy rodzic powinien dać swojemu dziecku, bez względu na jego płeć, do przeczytania jeszcze przed maturą. Pozwoli to zrozumieć, przede wszystkim małemu facetowi, jak się te kółka układów damsko – męskich obracają, uniknąć rozczarowań i „dramatów serca”, które doprowadzają do frustracji, rozpaczy, a często zachowań samobójczych oraz uświadomić, że są panie, które choć śliczne, jednak zasługujące tylko na to, by ich urodę podziwiać z daleka, albo zaliczyć i przekazać następnemu chętnemu. Niech się w końcu dowie, że c’est la vie…

    Polubienie

  2. w artykule pada slowo partner partnerka. to bledne programowanie podswiadomosci. partnerstwo moge uprawiac z kobieta z ktora zzucilem sie po 100.000 i zakladam hurtownie opon. partnesrtwo emocjonalne wyklucza hipergamie i tyle. pani gasnie na podwzgorzu. mam kochanke. czemu tak o niej mowie? slowo to jest negatywnie oblozone. zaklada meza i lewizne. czasem mowie tez konkubentka co w rozmowcach wywoluje lekkie poirytowanie .-) po to to robie zreszta… kochanka zawiera w sobie rdzen kocham i – moim zdaniem – jest pieknym slowem.
    moja kochanka pochodzi z domu jakich nie jest 10 procent, jakich jest 3 procent. ciepla i czula mama opiekujaca sie zchorowanym ale mentalnie silnym ojcem. spaceruja pod reke. dom patriarchalny. tylko jeszcze moj stryj ma taki zwiazek. wiecej nie znam. takich par po 60ce jest niewiele. mimo to Viola na poziomie podswiadomosci mieszka w triasie albo plejstocenie. mam 190 cm wzrostu, blizej 100 kg i potezne jebniecie z lewej w fuldystansie. i – a ona mowi to otwartym textem – to minima dla faceta w sensie cielesnym. sama ma 160 cm i max 50 kg. widzialem moich poprzednikow na zdjeciach. moi bracia stryjeczni jakby (zakazane mordy jak moja, zuchwy neandertalczyka). sprobuj jednak powiedziec, ze kobieta rozpoczyna sie od 36D. zobaczysz mala piastke pod broda .-))
    moja mama byla bardzo kulturalna osoba. literatura, muzyka klasyczna, wernisarze, zwiedzanie zamkow nad Loara, malarstwo. a wylazila z niej taka prostaczka na programowaniu biologicznym, ze az szkoda to wspominac. dobrze, ze tato nigdy nie dal sie spantoflic. wiekszosc facetow to tez prostaki biologiczne. niewazne, ze cycki z materialu budowlanego do uszczelniania lazienek. byle pilki byly (tak naprawde to posladki przeniesione na klate). mamy samiczke wabiaca dwustronnie. no i tyle. z kazdej wylazi ta biologiczna Ewa. z kazdej!!!! jak tylko sie pozwoli aby wylazla.
    mialem kiedys dziewczyne. juz nie zyje. robila solidne szittesty. cena dobrego sexu jak zawsze. wyczekalem kiedys taki amok i powiedzialem spokojnie:
    – stul pysk…
    – jak smiesz tak do mnie mowic?!
    – posluchaj. jeszcze niedawno mialas pieknie wykrojone usta (a miala) ale teraz drzesz pysk jak czelada a zwierzeta maja pyski wiec stul ten pysk!!!!
    lzy, zalamka w sensie mowy ciala a po 30 minutach konkretne – nazwijmy to – godzenie sie i „kocham cie” w moja strone.
    im szybciej wyrzucimy iluzje, ze sa inne laski niz bio-ewy tym szybciej mamy szanse dac jakistam odpor islamowi.
    fenomem Greya mowi wszystko. naprawde panowie. takie stul pysk!!!! albo swisniecie piescia obok twarzy, bez kontaktu ale aby poczula podmuch czyni cuda. mam 48 lat i czasem warto sluchac starszych

    Polubienie

  3. Niestety sporo facetów lubi być gnojonych przez wymagające panienki… Ja jeszcze jak nie zarabiałam, miałam co najwyżej jakieś tam stypendium, to dorzucałam się do rachunku, starłam się unikać drogich miejsc itd Rezultat – taki chłopak zabierał inne koleżanki w fajne miejsca, oczywiście opłacając, co księżniczka chciała….. Może przy takiej bezradnej kobietce faceci czują się bardziej męscy?
    Ojciec daje córce wzorzec partnera, ta prawda znana jest od dawna, kobiety podświadomie wybierają partnera z cechami swojego ojca. Lepiej wysoko postawić poprzeczkę ;-)To jest zaklęte koło zły wzorzec, zły wybór, kolejne przekazanie złego wzorca …… zbyt wiele strachu… niestety zbyt wiele miłości (źle pojętej) matki przelewają na synów, wychowując ich w przeświadczeniu,że wszystko się misiowi należy….

    Mały humor:
    A – Jak tam pani syn po ślubie?
    B – Oj strasznie, żona jego zołza taka karze mu pomagać w sprzątaniu, gotowaniu, praniu itp….
    A – A córka jak tam?
    B – Och bardzo dobrze trafiła, mąż pomaga jej sprzątać, gotować, prać ….

    Polubienie

  4. A jak się przrptogramowac żeby wybierać tych dobrych i chyba najtrudniejsze gdzie ich znaleźć…..oni napewno wszyscy są zajęci i mają swoje rodziny
    …..

    ….

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s