Afery

ZBRODNICZA MEDYCYNA. CHCIELI ODEBRAĆ DZIECKO ZA BRAK SZCZEPIEŃ, RODZICE UCIEKLI ZA GRANICĘ!


Kilka dni temu polską opinię publiczną zelektryzowała wiadomość, że rodzice „porwali” swoje dziecko z Białogardzkiego szpitala. Wcześniej sąd ograniczył im prawa rodzicielskie i dał prawo do decydowania o jego zdrowiu prawnikowi. Rodzice nie chcieli wyrazić zgody na zabiegi medyczne i na szczepienie przeciwko WZW B. Postanowili oni wywieźć dziecko ze szpitala i uciec za granicę.

Rozpętała się medialna nagonka. Wtórowali w niej przedstawiciele zawodów medycznych, a także opłacani przez farmację autorzy, blogerzy, YouTuberzy, podający się za „fascynatów nauki” czy też „łowców wszelakich mitów i bzdur”. Z rodziców zrobiono potworów, patologię, która naraziła dziecko na śmierć.

W mediach podano, że dziecko było wcześniakiem, co jest nieprawdą. To kłamstwo szybko zostało zdemaskowane. Dlatego w nowych publikacjach propagandowych zamiast słowa wcześniak pojawia się już słowo: „noworodek”. Stawia to pod poważnym znakiem zapytania wiarygodność akwizytorów produktów farmaceutycznych, zwących się „lekarzami”.

Skandaliczna decyzja szpitala

Rodzice nie chcieli zgodzić się, by usunięto tzw maź poporodową. Szpital się na to nie zgodził. Pozostawienie mazi poporodowej jakiś czas po urodzeniu jest standardem nie tylko na Zachodzie Europy, ale także w wielu szpitalach w Polsce. Poprawia to odporność dziecka. Nie wyrazili też zgody na szczepienie przeciw WZW B. Tego szczepienia w krajach cywilizowanych też się nie wykonuje u dzieci.

Rodzina tego dziecka zgłosiła się o pomoc do Justyny Sochy z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o szczepieniach Stop NOP. Napisała ona niedawno na Facebooku, że jej rozmowy i SMSy są podsłuchiwane i czytane przez policję.

Jak mówi ojciec dziecka:

Cytat: „Jeszcze trzy dni temu byliśmy szczęśliwą rodziną, która oczekiwała na narodziny naszego dziecka. Dzisiaj jesteśmy uciekinierami, jesteśmy ścigani przez policję, organizują na nas obławy, a my czujemy się bardzo, bardzo zaszczuci. (…) Nasza córka urodziła się o czasie, ciąża była donoszona, dziecko nie potrzebowało inkubatora, nikt nawet tego nie proponował, poród odbył się bez komplikacji, nie było żadnego zagrożenia zdrowia i życia naszego dziecka.”

Poniżej nagranie video zamieszczone przez ojca dziecka:

Medycyna, czyli przemysł śmierci

Medycyna alopatyczna (czyli oficjalna) coraz bardziej przypomina przemysł śmierci. Obecnie mamy prawdziwą eksplozję chorób, z którymi medycyna sobie nie radzi – Hashimoto, toczeń, zespół jelita drażliwego, stwardnienie rozsiane, rak i wiele innych. W przypadku raka medycyna dawno poniosła porażkę. Chemioterapia leczy tylko w kilku procentach przypadków. W przypadku pozostałych chorób, medycyna jest bezsilna. Może zaoferować jedynie syntetyczne hormony, albo nic. Nie powoduje to polepszenia stanu chorego ani jego wyleczenia. Jest to skazanie chorego na śmierć.

W Polsce panuje tutaj szczególnego rodzaju średniowiecze. Wbrew standardom cywilizowanym (zachodnim), szczepienia są w Polsce obowiązkowe. Często szczepi się „rzeźniczymi”, starymi szczepionkami, które na Zachodzie zostały dekady temu wycofane z obrotu. Szczepi się też we wczesnych okresach życia dziecka. Podawanie szczepionki WZW B w pierwszej dobie życia jest szczególnym bezsensem, bowiem de facto jest to.. choroba weneryczna. Przenosi się ona albo przez kontakt seksualny, albo przez zakażoną krew (transfuzja, strzykawki itp).

Polskiej medycynie wciąż bardzo blisko do standardów radzieckich. Jednak zadomowił się już u lekarzy typowo zachodni pęd na kasę. Malediwy są standardem – dla bardziej obrotnych lekarzy dwa, trzy razy w roku. Wśród lekarzy rodzinnych pojawia się powoli moda na „leczenie paracetamolem wszystkiego” i na: „ja nic nie wiem, proszę iść do specjalisty”. Ja i kilku moich znajomych obserwujemy profile studentów medycyny i ich wypowiedzi na grupach, w tym na grupach zamkniętych. Widać w ich wypowiedziach pogardę nie tylko wobec medycyny naturalnej, ale wobec pacjenta, wobec społeczeństwa.

Czy lekarz jest bogiem?

Cechuje ich cynizm, pogarda, mizantropia, poczucie wyższości. „Troskę” o pacjenta wykazują tylko wtedy, gdy zamieszczają ośmieszające medycynę naturalną filmiki i materiały ze stron typu „Tylko nauka”. Kłopot tylko w tym, że nie jest to uzasadnione – bo nie potrafią skutecznie wyleczyć większości chorób. Gdyby medycyna klasyczna działała, to nikt by jej nie krytykował i nikt by nie szukał ratunku w medycynie naturalnej. To tak jak z rządami liberałów – gdyby nie kradli, nie zamykali w więzieniach za poglądy i gdyby ludziom żyło się dostatnio, to nie byłoby zjawisk takich jak Orban, Kaczyński czy Trump. Warto tutaj dodać, że istnieje wzajemne powiązanie na linii: lewicowi liberałowie – banki i korporacje – medycyna klasyczna.

Wiadomo, że każdy ma swoje interesy i tych interesów broni. Koncerny farmaceutyczne to setki miliardów dolarów zysków rocznie. Są w stanie kontrolować WHO i niemal cały półświatek akademicko-naukowy planety. Są w stanie zmuszać lekarzy, by ordynowali lekarstwa i szczepionki zdrowym osobom, dla zysku. Mogą korumpować dziennikarzy, lekarzy, ekspertów, polityków. Mogą tworzyć i finansować portale, profile, blogi i Vlogi rzekomo zajmujące się rzetelną nauką i demaskujące „mity i bzdury”. I w końcu, mogą wpływać na politykę państw.

Obecnie ma miejsce wielka walka medycyny klasycznej z tą naturalną. Ta pierwsza traci rząd dusz i tym samym wielomiliardowe zyski. Presja jest więc coraz ostrzejsza. Tak jest przy każdej zmianie, jaka zachodzi na Ziemi. Stare układy bronią się za wszelką cenę, wytaczają najcięższe działa, grożą. Ale w końcu do ludzi zaczyna coś docierać, i wtedy dokonuje się zmiana. Powiedzmy sobie szczerze: powszechnie lansowane modele żywienia (przez WHO) nie przyniosły ludzkości zdrowia, a epidemię otyłości. Lekarstwa farmaceutyczne nie leczą przyczyn choroby. I często wręcz pogarszają stan pacjenta.

Świadomość zdrowotna rośnie i jest nie w smak koncernom farmaceutycznym

Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”
~Zbigniew Brzeziński

Ludzie to widzą i reagują na to. Jako ludzkość jesteśmy coraz mądrzejsi. Pomimo olbrzymich trudności i ogromnych cierpień, ludzkość rozwija się, a postęp następuje. Nie chcemy już głosować na złotoustych liberałów wywołujących wojny, romansujących z korporacjami i popierających islamizację. Nie chcemy też głosować na psychiatryczny cyrk w stylu gender i innych „bab z brodą” (partia Razem). Mamy więc polityków, którzy jakieś tam minimalne zmiany zapewniają. No i zaczynamy brać witaminę D3, pić jakieś ziółka. Odmawiamy szczepień czy toksycznych statyn na cholesterol, bo wyniki są wyższe o dwa punkty niż i tak zmanipulowana norma.

To w tym wszystkim jest pozytywne. Na tym polega przemiana świata – na walce z tymi potężnymi, którzy na naszej krwawicy osiągają miliardowe zyski. Przeanalizuj historię ludzkości właśnie pod tym kątem. W pewnym momencie grupa wyzyskiwanych, oszukiwanych czy innych „ofiar” budzi się z letargu, i zaczyna dopominać się swoich praw. Stary układ zaczyna się bronić przed zmianami. Atakuje, wytacza coraz cięższe i cięższe działa (jak teraz farmacja w Polsce), przeprowadza prześladowania. Wszystko zmierza ku punktowi krytycznemu. Po jego przekroczeniu zmiana się dokonuje.

Koncerny farmaceutyczne grają bardzo brudno

Farmacja gra bardzo brudno, dopuszczając się do prześladowania i niszczenia ludzi rzetelnie zajmujących się medycyną naturalną. Wiem coś o tym. Farmacja to „manufaktura śmierci” warta miliardy. Jednak szala zwycięstwa przechyla się coraz bardziej na naszą stronę. I oni to dobrze wiedzą, więc walczą coraz brutalniej o rząd dusz. I o swoje zyski. Nie da się zrobić 8 miliardom ludzi lobotomii i nie da się ich zmusić do głosowania na „słusznych” polityków. Pamiętam jak to było w latach 2009, 2010, 2011, gdy świadomość społeczna się dopiero budziła.

Czasy lemingowej euforii po wyborach roku 2007. Gdy Polacy mieli wracać do kraju, a leczyć miały nas dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki. Czasy, gdy lekarz i złotousty liberał z zegarkiem za 150.000 byli niemal Bogami. Pamiętam jak niewielu ludzi się tym interesowało i z jak wielkim oporem spotykały się nasze treści. Jednak od kilku lat zmieniło się niemal wszystko. Jakiś punkt krytyczny ludzkiej świadomości, przynajmniej w Polsce, został osiągnięty. Mam porównanie i z sytuacją dzisiejszą, i z dawnymi czasami.

To nie jest walka „rzetelnej nauki” z „głupimi teoriami spiskowymi”. To jest walka o władzę i pieniądze – czyli o to, co zawsze. Tak samo nie mamy do czynienia z walką o Trybunał Konstytucyjny, o demokrację, o puszczę białowieską. Ale to, co stare, broni się wszelkimi dostępnymi sposobami, grożąc także rozlewem krwi.

Nie wątp nigdy, że mała grupa troskliwych ludzi mogłaby zmienić świat. Tak naprawdę to jedyna rzecz, która go kiedykolwiek zmieniła.”

Zapraszam na inne artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

7 odpowiedzi »

  1. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa-nagonka-na-rodzicow-ktorzy-zdaniem-wladz-porwali-swoje-wlasne-dziecko

    „15 września bieżącego roku to bardzo ważna data. Wtedy okazało się, że w Polsce, w kilka godzin można stracić prawa rodzicielskie. Okazało się też, że można być w stanie „porwać” własne dziecko! Wystarczyło tylko nie wyrazić zgody na szczepienia noworodka i w kilka godzin wytłumaczono młodemu małżeństwu, że ich dziecko nie należy do nich tylko do państwa, ponieważ lekarze uznali, że wiedzą lepiej co z nim zrobić niż rodzice.

    Skuteczna i ekspresowa próba pozbawienia władzy rodzicielskiej młodych rodziców wyglądaj tak jakby lekarze działali w jakiejś zmowie z sądem. Być może to nie pierwsza taka operacja medyczno-prawna, której się tam dopuszczono. Wiadomo, że w podobny haniebny sposób postępowano wcześniej z dziećmi Świadków Jehowy. Lekarze i urzędnicy uważają, że wiedzą lepiej co jest dobre dla dzieci więc stworzyli sobie praktykę pozbawiania władzy rodzicielskiej na kilka godzin, na przykład na czas zabiegu.

    Potem władza ponownie wraca do rodziców. Oznacza to, że gdyby lekarze z Białogardu zdołali wstrzyknąć w to dziecko to co chcieli i gdyby w wyniku tego uszkodzili neurologiczne noworodka, to potem oddaliby go rodzicom, wmawiając im, że stan dziecka po szczepieniach nie ma z nimi związku. To standardowa zasada panująca w naszym polskim medycznym totalitaryzmie.

    Warto sobie uzmysłowić, że tak jak postąpiono z parą w Białogardzie, można zrobić z każdym z nas. Tak się właśnie kończy „państwo opiekuńcze” , które tak się nami opiekuje, że aż nas traktuje jak gospodarz opiekujący się swoimi zwierzętami. Rolnik też szczepi i podaje swojemu cielakowi co chce, a jego matka nie ma nic do powiedzenia. To właśnie do takiej postaci sprowadza nas państwo polskie. Najwyraźniej władze uważają, że jesteśmy ich „krowami”.

    To zupełnie inny poziom gdy władza nakłada na ciebie grzywnę za uchylanie się od wstrzyknięcia sobie lub swojemu dziecku substancji uważanych za lecznicze, a inny, gdy państwo próbuje zaszczepić ciebie lub członka twojej rodziny, ale pod przymusem, bo na przykład kończą się terminy ważności zakupionych preparatów i urządza się łapanki. Przecież można sobie wyobrazić, że zależne od władzy sądy będą masowo odbierać dzieci na kilka godzin, szczepić i oddawać rodzicom. W takiej właśnie sytuacji najprawdopodobniej się znaleźliśmy. Wiadomo też, że trwają próby zakupienia kolejnych bardzo drogich i kontrowersyjnych szczepionek jak ta przeciw penumokokom, która zdaniem niektórych lekarzy z USA i Japonii wywołała liczne przypadki śmierci dzieci, którym ją zaaplikowano.

    Zdumiewa też sposób w jaki metodycznie niszczy się tych młodych ludzi za pomocą polskojęzycznych mediów. Na dodatek panuje tu zupełny szczelny i zgodny front medialnego ataku na nich od lewicowych szczekaczek w stylu TVN po prawicową rzekomo TV Republikę. Propagandowa TVP Info na wszelki wypadek nie informuje o tej bulwersującej sprawy i nie rozgrzewa bynajmniej paska informacyjnego do czerwoności. Pisowskie media albo ignorują skandal z Białogardu, albo są nawet bardziej zajadłe w atakowaniu tych biednych zaszczutych ludzi niż inni.

    Kłamliwe publikacje w przychylnych rządowi portalach internetowych pełne są kłamstw i półprawd o tej sytuacji. Starał się je sprostować ojciec dziewczynki, który opublikował na portalu YouTube ich wersję zdarzeń. Na szczęście komentarze internautów pod propagandowymi gniotami medycznego totaitaryzmu nie pozostawiają na manipulujących faktami suchej nitki. Sprawa z Białogardu zdecydowanie wstrząsnęła polskim społeczeństwem i tylko nieliczni pozostali pożyteczni idioci nie dostrzegają o co tu idzie gra i perorują, że szczepienia są dobre i rodzice nie mają prawa decydować o substancjach, które zamierza wstrzyknąć w ich dzieci polski rząd.

    Gdy lekarze z Białogardu zrozumieli, że z rzekomego „porwania” własnego dziecka przez świeżo upieczonych rodziców, może się zrobić głośna sprawa, od razu wymyślili linię obrony opierającą się na celowej manipulacji informacjami. Z donoszonego dziecka zrobiono „wcześniaka”, którego rodzice odmówili umieszczenia w inkubatorze. Rozprawiano o odmowie umycia z mazi płodowej ośmieszając się przy okazji w związku z własną niewiedzą co do najnowszych trendów w zakresie neonatologii.

    W rzeczywistości jednak rodzice zwrócili się do personelu z prośbą o wykonanie badań, które wykluczyłyby wrodzony brak odporności, co jest bezpośrednim przeciwwskazaniem w podawaniu szczepionki. Szpital odmówił, a lekarz prowadzący po 2,5 godzinach od porodu poinformował rodziców, że podaje ich do sądu rodzinnego. Następnego dnia w budynku szpitala odbyło się posiedzenie wyjazdowe sądu i gładko dziecko odebrano, ustanawiając dziewczynce kuratora, którym została osoba bez wykształcenia medycznego. Konsekwencją tego totalitarnego rozstrzygnięcia była bardzo słuszna ucieczka rodziców.

    Mimo, że media starają się o tym nie mówić widać, że sprawa dotyczy szczepionek i odmowy podania tych preparatów noworodkowi, co przypomnijmy w Europie praktykuje tylko Polska i Bułgaria. Mimo to zaprzyjaźnione z rządem media próbują przedstawiać rodziców jako niespełna rozumu szaleńców, którzy nie pozwolili obmyć dziecka i umieścić go w inkubatorze. Pracownicy placówki niemal natychmiast postanowili zaprząc do walki z rodzicami totalitarne polskie prawo uprzedmiotawiające ludzi i wprost stwierdzające, że to sądy decydują o tym co będzie miało wstrzykiwane zdrowe dziecko, a nie rodzice.

    Prokuratura wszczęła już postępowanie w sprawie rodziców, którzy o ironio są oskarżani o spowodowanie zagrożenia dla zdrowia dziecka. Oznacza to, że wstrzyknięcie zdrowemu nowo-narodzonemu dziecku wirusa gruźlicy nie jest uważane za zagrożenie dla życia !!! Doprawdy szokujące jest to w jakim kraju obecnie żyjemy. W zakresie medycznego totalitaryzmu jest zdecydowanie gorzej niż za poprzedników PiS.

    Jutro zbierze się też ponownie sąd rodzinny w Białogardzie, który zdecyduje co dalej robić z krnąbrnymi rodzicami. Grozi im nawet całkowite pozbawienie praw rodzicielskich! I to za odmowę szczepień! Dożyliśmy czasów gdy rodzinę traktuje się gorzej niż w lewicowych krajach na zachodzie Europy. To niesamowite, że taki totalitaryzm rozpętano w kraju rządzonym przez rzekomo konserwatywną partię, która ma w nazwie Prawo i Sprawiedliwość.”

    Polubienie

  2. wszystko byloby ok gdyby nie kluli noworodków, nie mozna wstrzykiwac nic dzieciom z obejsciem ukladu trawiennego jak grzegorzadam zauważył wstrzykiwanie oslabionej nawet rzezaczki nowonarodzonym mize owocowac rakiem który jest niczym innym jak rzezaczka w roznym stadium rozwoju, zapamietajcie jego słowa rzezaczka to rak, rak to rzezaczka

    Polubienie

  3. To trudne tematy i trudne decyzje, jeśli chodzi o zdrowie Najbliższych nam Osób.
    Czy zaufać sobie, swojej intuicji czy zaufać specjalistom?
    Przed laty zabrano mi noworodka i zostawiono go w szpitalu z powodu choroby.
    Wtedy nie można było towarzyszyć dziecku. Został sam pośród obcych osób, a ja odchodziłam od zmysłów. Po kilku dniach Ordynator wziął mnie na bok i zasugerował, żebym zabrała dziecko ze szpitala na żądanie.

    Polubienie

  4. Zerknijmy na jeden blog, mówiąc dyplomatycznie, „popularyzujący naukę”:
    http://www.totylkoteoria.pl/2016/10/polskie-partie-polityczne-nauka.html
    Z liberałami lewicującymi w sferze obyczajowej masz rację, odniosłem takie wrażenie zwłaszcza prowadząc dyskusję z nimi, ale zastępująca ich prawica nie jest lepsza (z drugiej strony jej zwolennicy są chyba rzeczywiście bardziej otwarci na te sprawy). Obserwuje od długiego czasu działalność Stop NOPu i wręcz powiedziałbym, że przez ostatnie dwa lata represje się nasiliły.

    Polubienie

  5. Przytoczę tu pewne stwierdzenie lekarza ,który wypowiedział się w tym temacie w przestrzeni inernetowej cyt.
    „Czy rodzice odmówili leczenia dziecka, czy tylko profilaktyki?
    Ponieważ są ubezpieczeni, mogą oczekiwać pomocy w porodzie, ale nie muszą godzić się na wszystkie procedury stosowane rutynowo- procedury- podkreślam- profilaktyczne „

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s