Afery

Zaskakujące sekrety społeczeństwa i systemu na przykładzie banalnego teledysku [+18]


Dulszczyzna i TABU, czyli to co ukrywa przed Tobą społeczeństwo..

Mówi się, że głupiec sprofanuje nawet arcydzieło, a człowiek ogarnięty poszuka przekazu nawet w „Świecie według Kiepskich„. Czy zgadzasz się z tym zdaniem? 😉 Dziś chciałbym Ci pokazać, jak wiele o społeczeństwie, jego grzechach i tabu może powiedzieć banalny, momentami toporny teledysk, kręcony prawdopodobnie dla „beki„.

Chodzi o film video, który nagrała polska YouTubera o ksywce „SexMasterka„. Nie będę wnikał w przekaz merytoryczny jako ona prezentuje. Teledysku pod względem muzycznym też nie będę komentował. Słowa to po prostu autoreklama. Co do muzyki – wolę ciężkie, apokaliptyczne techno, lub muzykę spokojną, elektroniczną, relaksacyjną. Ale i tak wolę jej teledysk niż wiele piosenek hip-hopu czy metal. Teledysk SexMasterki jest bardziej żartem, niż czymś co zrobiła na serio.

Teledysk SexMasterki możecie zobaczyć w linku poniżej:
SexMasterka – Poka Sowe (Officjal Video)

Ja jak zawsze chciałbym podejść do sprawy pod kątem filozoficznym. Teledysk SexMasterki wywołał ogromne zamieszanie w internecie. Bóli dupy, hejtu i nienawiści nie ma końca. Portale z memami (np demotywatory.pl) pękają w szwach od krytyki. Czy jest to tylko troska pryszczatych słuchaczy metalowca Kelthuza o jakość współczesnej muzyki? NIE. Ten hejt i fala bólu dupy po teledysku SexMasterki ujawnia ukrywane oblicze jak i tabu społeczeństwa. Społeczeństwo będące tworem nieszczęśliwym i chorym, ukrywa to, jak tylko może.

Społeczeństwo nienawidzi tych którzy żyją po swojemu

Społeczeństwo jest gotowe znienawidzić, potraktować z ostracyzmem a nawet zabić za ujawnianie tych tabu. Osoby takie jak SexMasterka mniej lub bardziej świadomie (raczej mniej..) uderzają w najczulsze punkty społeczeństwa. Ujawniają jego największe i najbardziej ukrywane tabu. Stąd się więc bierze nienawiść i hejt. Wymienię więc to, co tak bardzo uderza Janusze, Seby i Grażynki.

Ludzie tacy jak SexMasterka po prostu żyją swoim życiem. Nie przejmują się opinią innych. Nie realizują tego, co żąda od nich społeczeństwo. Nie chcą sadzić drzewa, budować domu, płodzić syna / córki. Mają swoją wolność – na tyle, na ile pozwalają im różne czynniki. Po prostu cieszą się życiem. Nie mają dzieci które zabierają im czas, energię, większość pieniędzy i tak naprawdę ich unieszczęśliwiają. Co jest najpotężniejszym tabu społeczeństwa, bo przecież tupot małych stópek i cud życia ma sprawiać że „żyli długo i szczęśliwie„. Tak jednak nie jest.

A ludzie nienawidzą takiego stylu życia organicznie. Nienawidzą tej wolności i radości taką pierwotną, zawziętą nienawiścią. Oni przecież wpakowali się w to całe społeczne bagno. Kredyty, których mogą nie spłacić. Śluby, po których partner pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Dzieci, które wypompowują z nich resztki energii, pozbawiają ich czasu, wolności, pieniędzy. Praca, w której muszą siedzieć i gnić po 12 godzin dziennie a czasem więcej. Stereotyp to styrany ojciec rodziny, który wstaje o 5 rano, wychodzi z domu o 6, a wraca po 19 lub jeszcze później. Wszystko po to, by spłacić kredyty, by było na chleb, by utrzymać status społeczny.

Każdy by tak chciał, Ty niemoralny draniu!

By tak naprawdę żyć tak jak każe społeczeństwo i mu służyć. A służba społeczeństwu odbiera to, co najcenniejsze. Czyli czas wolny, hobby, pasje.. I w końcu naszą duszę. A tu przychodzi taka SexMastera, która kręci tyłkiem, która mówi że jest szczęśliwa, która ma gdzieś co ludzie powiedzą. Która nie chce żyć tak jak wszyscy. Która lubi seks, ale nie chce zagrzebywać się w pieluchy. Tylko te przysłowiowe rodzynki by wyjadała! A my musimy się męczyć z kredytami, oziębłymi i wrednymi żonami, z wkurwiającymi dziećmi, które budzą nas o 5 rano! Tosz to każdy by tak chciał, a robić ni ma komu!

Ja czasami doświadczam takich ataków. Choć bardzo rzadko się to zdarza. Kefir, no jak śmiesz tak mówić?! Przecież dostałeś dar życia od swojego RODu (naRODu, RODziny), więc musisz powołać nowe życie na świat i musisz służyć temu wyRODnemu RODowi! Masz penisa więc masz obowiązek być ojcem! I inaczej: masz cipkę więc masz obowiązek być matką! No jak śmiesz to kwestionować!

Z tym właśnie się zmagamy. Nie chodzi o żadne rodzinne i konserwatywne wartości. Nie chodzi o to, że demoralizujemy innych. Bo nas jest garsteczka (wg badań GUS – 6% związków). Chodzi o to, że mamy czelność żyć po swojemu, na tyle ile różne czynniki nam pozwalają. Że tacy ludzie są szczęśliwi i to bez realizacji społecznych wymagań i żądań. Że mogą kochać się, być w związkach, bez tego całego kredytowego, ślubnego i dzieciowego bagienka. Które wchłonęło wielu, i wielu czuje się przez to nieszczęśliwie, choć każdy z nich ukrywa to jak może.

Każdy by tak chciał po kawalersku, a kto by dzieci państwu dostarczał?!
„Żyjesz tak jak chcesz, bo my żyjemy jak żyjemy, użerając się z dzieciarami
Ziomuś, gdyby każdy był taki „mundry” i niechętny do żeniaczki, to cywilizacja by upadła

Wydoroślej w końcu, spoważniej, załóż spodnie i służ społeczeństwu!

I oni mają rację. Ten styl życia jest dobry dla nielicznych jednostek, które cenią sobie wolność, ale byłby bardzo szkodliwy dla społeczeństwa jako całości. Wyzwolić może się jednostka. Cała reszta społeczeństwa musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną. O tym pisałem kilka razy. Seks i związek dla społeczeństwa wydaje się być jakimś pieprzonym kredytem. Okej, było miło, było kino, kolacje w fajnych knajpkach, leżenie na łące..

Ale wydoroślejcie w końcu! Ty chłopcze załóż spodnie i zapierdalajcie na rzecz nas, społeczeństwa! I zrezygnujcie z tego szczęścia, no ile można, to trwa max kilka lat, potem zapierdol jak u każdego, i to kuje nas w oczy! Tak samo jest przecież z kredytem. Bierzesz go i kupujesz jakąś fajną rzecz. Cieszysz się nią kilka tygodni. Potem radość mija (nawet po kupnie nowiutkiego auta) i wkrada się rutyna. I trzeba spłacać te cholerne raty.

No i teledysk o tym wszystkim nagrała kobieta. A kobiecie nie wolno, nie wypada. Ona ma być matką i jednocześnie robić karierę. Ma dać RODowi nowego podatnika, obywatela, wiernego, żołnierza. Ma budować pomyślność RODu poprzez pracę i konsumpcję. Żyć po swojemu? Toż to niewybaczalne! Wiąże się to z konserwatyzmem, który wyznaje społeczeństwo. Jest to „oprogramowanie„, które trzyma to społeczeństwo w ryzach. Jednak z tym jest pewien istotny problem..

Dwie natury człowieka i społeczeństwa. W tym jedna ukrywana i znienawidzona

W naturze człowieczej mamy jakby dwa „rdzenie„, pomiędzy którymi jest permanentny konflikt. Dusza wcielając się w ciało, oczekuje wolności, swobody, radości, przyjemności, a nawet.. pokus i grzeszków. Dusza człowieka ma naturę liberalną, uwielbia wolną amerykankę, taką bohemę. Najlepiej oddawały to społeczności Hippisów. Przede wszystkim dusza chce swobodnie się realizować, mieć hobby, pasje. Są jednak dwa kłopoty. Otóż Ziemia ze swoją zwierzęcą matrycą, do której nasze dusze NIE PASUJĄ (to bardzo szeroki i szokujący temat), zwyczajnie tego nie zapewnia. Drugi kłopot – aby ludzkość jako tako funkcjonowała w takich warunkach, społeczeństwo musi narzucać rygorystyczne, ograniczające i często okrutne zasady.

Stąd właśnie bierze się drugi „rdzeń” natury człowieczej, czyli konserwatyzm. A wraz z nim – patriarchat, monogamia, rywalizacja, przemoc, wtrącanie się, kontrolowanie innych, hierarchia. I właśnie stąd bierze się stan schizofrenii, w której tkwi społeczeństwo. Schizofrenia z języka greckiego oznacza w tłumaczeniu dosłownym: „rozszczepienie osobowości„.

Jesteśmy rozszczepieni pomiędzy radosną i zabawową naturą naszej duszy, a twardymi i nie znoszącymi sprzeciwu programami społeczeństwa (konserwatyzm). TO powoduje ogromne, cywilizacyjne problemy. Jesteśmy zmuszani do negowania i wypierania naszej duchowej, radosnej natury. Te elementy schodzą do głębin podświadomości, ale wciąż domagają się uwagi i przepracowania.W ten sposób powstaje tzw „cień„. Który na planie fizycznym manifestuje się jako choroby, depresje, nerwice, a także: agresja, przemoc, tendencje autodestrukcyjne, np nałogi. To wszystko skutkuje ogromnym cierpieniem.

Czy żałujesz skosztowania zakazanego owocu?

Konserwatyzm jest zaprzeczeniem natury naszej duszy, jest takim „kagańcem” nakładanym na społeczeństwo. Jednak w ludziach nadal jest to bardzo głęboko zakorzenione pragnienie wolności i swobody. To dlatego żonaci faceci spotykają się w barach wspominając „stare dobre czasy„. Tak.. Kiedyś to były czasy.. Ale nie, nie żałuję, wiadomo, jest trudno, ale.. Ale.. No właśnie, czy na pewno nie żałujesz?

Pojawia się też chęć spróbowania zakazanego owocu, i to pomimo tego miliona więzów i pęt, z obrączką na czele. Przecież żyć trzeba. Radości i rozrywki też są potrzebne. W Polsce zarobki są jakie są, rozrywek i możliwości jest mało, stąd na ulicy każdy ma taką minę, jakby zaraz miał Ci co najmniej wpierdolić. Wysiłki zakleszczonej w więzach społecznych jednostki są rozpaczliwe. Jeśli przyzna się, że zrobiła to, co lubi – to straci opinię i narazi się na ostracyzm. A nawet jeśli nikt się nie dowie – to przecież to dulszczyzna i hipokryzja. No i ten wewnętrzny moralny strażnik daje potem o sobie znać.

Ciekawym przejawem ludzkiej tęsknoty za wolnością podczas pobytu w społecznych kajdanach, jest uwielbienie wszelkich skandalistów. Skandaliści, prowokatorzy, oburzający artyści są uwielbiani i kochani. Są też nienawidzeni, co jest po prostu.. drugim biegunem uwielbienia. Nikt by nie oglądał filmu o nudnym jak flaki z olejem życiu Janusza i Grażyny z Białej Podlaskiej. Nikt by nie obserwował ich profili na fejsie, nikt by nie oglądał ich filmików na YouTube o zakupach w tesco i wynoszeniu śmieci. Nawet w tak durnych produkcjach jak M jak Miłość jest dramatyzm, są zwroty akcji i liczne wątki gangsterskie. Są EMOCJE. Do emocji za chwilę wrócimy.

Mamy więc uwielbienie dla skandalistów typu SexMasterka. Ogromna większość artystów, muzyków, aktorów – to skandaliści, wolne ptaki. Biorą śluby by po dwóch latach się rozejść, a po trzech latach znowu ślub z ta samą osobą. Zdanie innych mają gdzieś. A to powoduje ogromne emocje u fanów i przyciąga. Durne seriale takie jak „Dlaczego ja” czy „Pamiętniki z wakacji” to jeden wielki zbiór skandali życiowych. Muzyka by nie istniała bez kontrowersji, bez skandali. Wiele utworów muzycznych, także tych popularnych, to miażdżąca i momentami obrazoburcza krytyka społeczeństwa, kapitalizmu, systemu.

Duchowość ezoteryczna jest coraz bardziej popularna, bo jej idee także są wywrotowe. Są sztyletem wymierzonym w sztywną społeczną bryłę. Tradycyjne religie umacniają system, a ta nowa duchowość go demontuje. A przynajmniej mówi, że można żyć z tym systemem w pokoju, obok niego. Żyć ze społeczeństwem, wyjadać te przysłowiowe rodzynki z ciasta które nam nie smakuje, ale nie służyć temu społeczeństwu. Nie spełniać jego żądań, nie być jego zakładnikiem, nie dawać wodzić się za nos.

Społeczeństwo kocha skrajne emocje i skandale

Ludzie więc kochają EMOCJE. I te pozytywne, i te negatywne. Poszukują ich, i to nie tylko świadomie. Ich podświadomość ciągnie tych ludzi do osób, które te silne emocje zapewnią. Te dobre (na ogół 10%) i złe (na ogół 90%) emocje są im potrzebne, by zagłuszyć rozpaczliwą wewnętrzną pustkę. Taki poraniony i uśpiony człowiek zrobi wszystko, by nie było ciszy wokół niego, by nie było nudy, by nie było braku emocji. Bo pozostanie sam na sam w ciszy pokaże mu prawdziwy stan jego wnętrza.

Więc włączy głośną i agresywną muzykę jak jest nad cichym jeziorem, nachla się, pójdzie zlać kogoś po mordzie. Lub samemu, choćby podświadomie przyciągnie skucie swojej mordy. Uzależni się od coco, a raczej od polskiej wersji coco – amfetaminy. Wpadnie w długi, pochłonie ją hazard, wpadnie w kłopoty prawne. Czy wejdzie w związek z toksyczną osobą (np borderline, wredna suka, zimny drań) która zapewni mu eksplozję nuklearną emocji. Oczywiście, w powyższej proporcji – 10% pozytywów do 90% negatywów.

I teraz w związku z powyższym, chciałbym przedstawić kolejną ciekawą zależność. Zauważ, że praktycznie WSZYSTKO co jest związane z seksem i miłością, jest najeżone nie tylko ogromem konwenansów, nakazów, zakazów, norm społecznych. Ale seks wciąż uważany jest za niewłaściwy, brudny, grzeszny. Seks tak – ale tylko po ceremonii w kościele a potem po ceremonii w banku (kredyt), po spłodzeniu nowego Polaka, rodaka, słowianina. I po spełnieniu tych milionów nakazów i zakazów.

Z drugiej strony, przy wódce w towarzystwie kumpli czy na zaufanym babskim wieczorku, mówi się zgoła co innego. Że chłop to musi być chłop. Ma ruchać, zaliczać, zdobywać. Tak samo kobiecie się należy coś od życia. A że mąż nie wypełnia swojej roli to cóż, nie musi wszystkiego wiedzieć. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, prawda? No i z tym zderza się ten cały społeczny konserwatyzm. Bo od tego powyższego chłopa wymaga się także, by był katolikiem, patriotą, odpowiedzialnym ojcem rodziny.

Seks jest grzeszny i jednocześnie uwielbiany przez ludzi

Seks jest więc w oczach społeczeństwa brudny, grzeszny. I tu dochodzimy do bardzo ciekawej i szokującej konkluzji. Podczas sceny nagości przełączamy kanał na inny, gdy siedzą obok nas dzieci. Ale jednocześnie zezwalamy tym dzieciom oglądać filmy i seriale zawierające brutalną przemoc. Zobaczcie – to SexMasterka jest nazywana dziwką, szmatą i jest powszechnie hejtowana w internecie. Odzew, sprzeciw i ból dupy jest olbrzymi. Dlaczego więc ludzie nie protestują przeciwko.. przemocy?

Zaćpany dres z koszulką Polski walczącej czy żołnierzy wyklętych, katujący staruszkę i kradnący jej ostatnie grosze, nie budzi takiego społecznego oburzenia. Przemoc nie budzi tak wielkiego oburzenia jak seks. Choć jest tak samo jak seks uwielbiana. Z nauk gnostyckich wiemy, że jesteśmy na planecie o matrycy zwierzęcej. To planeta zwierząt, a właściwie pół-zwierząt, jakimi jest większość ludzi. Jakie filmy są najbardziej popularne? Gangsterskie, sensacyjne, kryminały, horrory, thrillery. Wszelkie filmy zawierające przemoc.

Dominuje ona w portalach z newsami i w programach informacyjnych. Filmiki z egzekucjami są oglądane setki milionów razy. Brutalna muzyka (rap, heavy metal itp) jest na topie. Gangsterskie wartości typu bóg, honor, ojczyzna, są gloryfikowane i uwielbiane. Trzeba być twardym, a nie miętkim – powtarza wielu z nas. Z czego to się bierze? Z tym, że miłość i seks kojarzone są podświadomie ze słabością. Zaś przemoc – z siłą.

A najbardziej niebezpieczna dla społeczeństwa jest wolność w seksie i miłości i życie po swojemu. Nie tylko wybija wolną jednostkę ze służbie społeczeństwu. Ale dodatkowo tak bardzo kuje w oczy. Tak bardzo uświadamia, że z tym wszystkim jest coś nie tak..

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdemu komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Reklamy

18 odpowiedzi »

  1. Chciałbym cie Jarku uświadomić iż Pani robi takie materiały ponieważ taka tematyka daje mnóstwo wyświetleń (jak sama rzekła) Na YT wyświetlenia=pieniążki dla twórcy który podpisał umowe z Youtubem.
    Zresztą ciężko się dziwić ,że jest nazywana dziwką gdy upublicznia w internecie pornografie ze swoim udziałem… choć dobrze wie ,że jest oglądana przez młodzież praktycznie wyłącznie gimnazjalnom. (Za płatne SMS czyli w praktyce naciągactwo)
    Ona nie nagrała tego teledysku tylko cała i to niemała ekipa (co można zobaczyć na jednym z filmów na yt)… a ciekawe skąd pieniądze na to miała. 🙂

    Ten teledysk jest zrealizowany na tej samej zasadzie (poka sowe w slangu młodzieżowym to nic innego jak pokaż c**ke.) Ona dobrze wie iż ten ból dupy nastanie i tylko o to jej chodzi a nie sądze ,że o jakąś zabawe czy życie po swojemu xD
    Zresztą wystarczy zobaczyć co twierdzą o niej ludzie z jej otoczenia i co ona sama czasami publikuje na tzw.Snapchacie

    Piszesz świetne artykuły ale tutaj przykład kompletnie z dupy…

    Polubienie

  2. Jestem dziewczyną, o której myślisz,
    Jedyna rzeczą, bez której nie możesz żyć,
    Jestem dziewczyną, na którą czekałeś.
    Zmuszę cię, byś padł na kolana,
    Zmuszę, byś błagał o więcej…

    Prawdopodobnie myślałeś, że nie dotarłabym tak daleko
    Myślałeś, że skończyłabym na tyle samochodu,
    Pewnie myślałeś, że nigdy bym nie uciekła,
    Że byłabym szczurem w klatce, niewolnikiem tego miejsca.

    Nie masz pojęcia jak ciężko walczyłam, by przeżyć,
    Budząc się samotna, gdy pozostawiono mnie na śmierć.
    I nie wiesz nic o tym życiu, którym żyłam
    Lub tych drogach, którymi szłam,
    Lub tych łzach, które wykrwawiłam…

    Więc jak to możliwe?
    Modlisz się do mnie,
    Spojrzenie w twoich oczach –
    Wiem dokładnie co ono oznacza
    Mogę być, mogę być dla ciebie wszystkim….

    Mogę być twoja kurwą!
    Jestem brudem, który stworzyłeś, (Kurwą!)
    Jestem grzesznicą,
    Jestem twoją kurwą. (Kurwą!)
    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.

    Jestem tą, której potrzebujesz i której się boisz,
    Teraz, gdy już to usłyszałeś, stanę się czysta.
    Ten wyższy wyrok, który na mnie nałożyłeś,
    Jest odzwierciedleniem rzeczy o których piszę.

    Więc może następnym razem, kiedy rzucisz kamieniami
    Z cienia i mrocznego nigdzie,
    Wypełźniesz ze swojej kryjówki,
    Spojrzysz w lustro i zobaczysz prawdę w swojej twarzy.

    Więc jak to możliwe?
    Modlisz się do mnie,
    Spojrzenie w twoich oczach –
    Wiem dokładnie co ono oznacza
    Mogę być, mogę być dla ciebie wszystkim….

    Mogę być twoja kurwą!
    Jestem brudem, który stworzyłeś, (kurwą!)
    Jestem grzesznicą,
    Jestem twoją kurwą. (Kurwą!)
    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.

    Jestem brudem, który stworzyłeś,
    Jestem grzesznicą,
    Jestem twoja kurwą,
    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie,
    Chcesz mnie,
    Potrzebujesz mnie

    Mogę być twoja kurwą!
    Jestem brudem, który stworzyłeś, (Kurwą!)
    Jestem grzechem,
    Jestem twoją kurwą. (Kurwą!)
    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.

    Mogę być twoja kurwą!
    Mogę być twoja kurwą!
    Mogę być twoja kurwą!
    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.

    Pozwól kotku, że coś ci powiem:
    Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.

    ******
    … Maria Brink – diaboliczna, bezpruderyjna Bogini-Lilith, sexualny vamp sceniczny, taki temperament i wyzwolenie sexualne to ja uwielbiam 😀

    Polubienie

    • Fajna piosenka, Sanctus.
      I ta końcówka:
      „Pozwól kotku, że coś ci powiem:
      Kochasz mnie za wszystko za co nienawidzisz.”

      Za co nienawidzisz- tak społecznie oficjalnie.
      A podświadomie- uwielbiasz.
      Nie znałem kawałka.

      Polubienie

        • Fajny kawałek Sanctusie 🙂 Kobieta mi się nie podoba ale nie musi,prawda?Dla mnie to żaden vamp tylko normalnie zrobiona i zachowująca się na potrzeby teledysku laska 😉 Ale muza ok.
          Dzisiaj słuchałam takiego kawałka Michała Lorenza.Tam występuje śliczna,eteryczna dziewczyna,czarodziejka ,niezależna od nikogo,wolna 🙂

          Polubione przez 1 osoba

  3. dokładnie tak. ok. 10 lat temu mielismy spotkanie z klasa z podstawówki po ponad 20 latach niewidzenia się. byliśmy w drugiej polowie 30-ki. dla faceta to piękny wiek. tak Jarku! najlepsze przed Toba. tak wiec opowiedziałem im, ze jestem wysokofunkconujacym hipisem, ze szybko się hajtnalem i rozwiodłem ale sprobowalem owego „miodu” co mi wprogramowano, ze tanio podrozuje, paralotniuje się i motocykluje i ze nie mam laski na stale. na kilku twarzach była wyrazna nienawiść. nienawiść. no ale jestem duzy i umiem się bic wiec mogę to mowic w małych gronach. 2 czy 3 koleżanki po rozwodach, które w podstawówce nawet mnie nie zauwazaly zaczely się mizdrzyć. to było słodkie .-)
    tu przypomina mi się – chcemy Barabasza!!! na moje oko Jezus to był niezły imprezowicz ale mogę się mylic.
    to chyba najlepszy sposób na zycie…
    i jedna uwaga: Janusz i Grazynka to się zgodze ale nie Seba! wuchowalem się na dość brutalnym blokowisku we Wrocku. Seby i inne osiedlowe koksy maja calkiem sporo oleju w glowie i tez zyja w taki sposób ale na swój Karynowy sposób i maja czesto więcej frajdy z picia browca po krzakach niż bąta-silwuple co to bulke przez bibule a h… gola reka. tyle w obronie fajnych blokersow

    Polubienie

  4. Teledyski swoje, a życie swoje. Z punktu widzenia pojedynczej jednostki ludzkiej układanie sobie życia tak, aby być swoim: sterem, okrętem, żeglarzem, to oczywiście jest dobre dla tej jednostki. Mój znajomy odzedł dwa dnie temu. Był nieco starszy odemnie. Ożenił się, miał z żoną troje dzieci — trzech ,, budrysów”, chłopów na schwał. Zw kilka godzin zostanie pochowany.

    Ja jako aspołeczna jednostka jestem po dwóch związkach osobą wolną. Nie mam żadnych dzieci. Nie mam żadnych kredytów, ani rat.

    Od prawie połowy roku jestem oficjalnie osobą bezrobotną. Mam tyle godności w sobie, że nie wystaję w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Ale prawnie mi się on należy.

    Kto doprowadził mnie do mojej sytuacji społecznej? Rzecz jasna — społeczeństwo. Kto ujął się za mną? Jaka instytucja społeczna. Żadna. Pomogły mi jedynie moje byłe już ex-panie. To one zaatakowały kogo trzeba przez kogo trzeba. A naród śpi, jak pisze jakiś pan.

    Ja zatem powiem Wam, że Jarek ma niestety rację. Dlaczego to właśnie ja, ja Erika Nrcker mam dbać o społeczeństwo? O jego daszą przyszłość? Dlaczego?
    Przecież jak mówi hrabia Monte Christo, dlaczego ja mam chronić społeczeństwo, skoro ono nie chroni mnie.

    Widząc, że my Europejczycy obudziliśmy się i nie chcemy dalej być posłusznymi niewolnikami machiny społecznej, to grupa trzymająca władzę w Europie Zachodniej sprowadza te milionowe hordy tzw, uchodźców.
    Liczą na to, że uczynią z nich nowych posłusznych niewolników. Mogą się przeliczyć. Bo ci przybysze wcale nie chcą tu ani się uczyć, ani tym bardziej prawcować. Chyba, że chodzi o produkowanie dzieci. Jest to zresztą produkt uboczny ich roboty.

    Ja nie chcę szerzyć jakiejkolwiek nienawiści do tych ludzi. Nie dostaną broń do ręki i wracają z powrotem wyzwalać swoje ojczyzny. My Polacy właśnie tak byśmy uczynili. Pól mojej rodzin z bronią w ręku poległo w PRL u za wolną, suwerenną i niepodległą Polskę. Niech i oni, ci przybysze z bronią w ręku wrwcają, aby w swich krajach zginąć za ich wolość i niepodległość.
    Takie jest przynajmniej moje zdanie Polaka narodowości niemieckiej.
    A może się mylę?

    Polubienie

    • „Wysiłki zakleszczonej w więzach społecznych jednostki są rozpaczliwe. „To prawda.Rozpacz.Te społeczne normy to żelazna klatka.Zero luzu a dulszczyzna kwitnie.Społeczeństwo samo hoduje hipokrytów.

      Polubienie

      • To jak wszyscy tak muzycznie, to i ja dołożę coś od siebie. Każdy, kto mnie dobrze zna, wie że jestem miłośniczką jazzowych brzmień, więc zostawiam tu wrażliwą artystkę, która zmarła, mając dokładnie tyle lat, ile ja teraz – 27. A z racji tego, że znam się na śpiewaniu, nie tylko od strony słuchacza, ale też od tej fachowej strony, to mogę wam powiedzieć, że tak oryginalny głos jak jej nieczęsto się zdarza – biała kobieta, śpiewająca ciemnym kontraltem, tak, że zamykając oczy wyobrażamy sobie czarną wokalistkę z Haarlemu. Dodatkowo podparcie przeponowe i sposób w jaki wyrzuca po prostu z siebie ten głos – taki, nonszalancki i niewymuszony. Cudo ❤ https://www.youtube.com/watch?v=namFjcOgHSE

        Polubione przez 1 osoba

  5. Amy Winehouse była tak wrażliwa, że nie umiała żyć bez dragów i alkoholu. Wybacz mi tę uszczypliwość, ale jestem daleka od rozczulania się nad nałogowcami (jako, że u mnie w rodzinie też są nałogowcy).
    Oczywiście trzeba jej oddać, że miała fenomenalny głos, lepszy głos od większości współczesnych topowych gwiazdek pop. Repertuarowo też trafiła w swój czas, bo właśnie 10 lat była moda na retro-soul i ogrzewanie aranżacyjnych patentów sprzed ok. pół wieku. Niestety, koncertowe wykonania już mnie tak nie biorą, bo już widać zniszczenie używkami, ponadto śpiewa często poza rytmem i dość niechlujnie. Ale ta barwa i tak robi wrażenie :).
    Zawsze będzie kojarzyć mi się z czasami licencjatu :).

    Polubienie

    • Ale artysta czuje bardziej ten świat i cierpi często, więc sięga po używki, nie można takiej osoby skreślać, Amy była wybitna :).

      Polubienie

      • Ja jej nie skreślam jako człowieka. Miała wybitny głos. Tylko usprawiedliwiać używanie używek, bo się „bardziej” czuje to dość niebezpieczne :). O mnie np. też mówią, że mam artystyczne inklinacje, a jestem czysta i nie potrzebuję się niczym szprycować . Zaś to, czy artysta „bardziej” czuje, jest dla mnie sprawą dyskusyjną. Przecież nie dysponujemy miarką która miałaby to odmierzyć :). Ponadto nigdy nie wiadomo, co siedzi w głowach innych ludzi. Sama pod tym względem bywałam bardzo zaskoczona, wręcz zszokowana… A nie byli to „artyści”, z tego, co wiem.

        Polubienie

        • Hahahaha, wiedziałam, że jak wstawię tu jakikolwiek klip Amy, to zacznie się wyzywanie jej od ćpunek. Zatem, podobnie jak Paweł będę tutaj ostro bronić jej pamięci, zwłaszcza, że laska od 6 lat nie żyje i w związku z tym sama się obronić nie może. Polecam ci droga Margaret obejrzenie filmu dokumentalnego Asifa Kapadii pt. „Amy” – jest on dostępny na youtube, z tym że bez polskich napisów, więc jeśli znasz angielski, to śmiało oglądaj. Jeśli nie, to możesz poszukać gdzieś na necie wersji z polskim lektorem. Ja zobaczyłam tam przede wszystkim młodą, zagubioną kobietę. Nie ćpunkę, nie alkoholiczkę, nawet nie artystkę, piosenkarkę. A kobietę, taką jak ja. Z tymi samymi udrękami, bolączkami i nawet nie wiesz, jak dobrze ją rozumiem. Jej ojciec odszedł od rodziny, gdy była mała. Może o tym nie wiesz, ale w wieku 13 lat zachorowała na depresję i brała Seroxat – to taki antydepresant, wyguglaj sobie. Potem przyszła bulimia, bo nie akceptowała swojego ciała, ponieważ ktoś powiedział o niej „pulchna”. Objadała się, bo kochała jeść, a zaraz potem leciała do łazienki, żeby to wszystko zwrócić. Nie muszę chyba wspominać, że takie ciągłe wymiotowanie również nie pozostało bez wpływu na jej głos – nieustanne rzyganie dosłownie „przeżera” struny głosowe, bo przecież wszystkie te kwasy z żołądka idą do góry i że tak powiem wylatują buzią. Ona była delikatna, wrażliwa i z tego powodu zachorowała. Tak, tak, bo zanim ocenisz kogoś, to wiedz, że DEPRESJA, ALKOHOLIZM, NARKOMANIA, BULIMIA – to są CHOROBY. Chyba nie oceniasz człowieka, który cierpi na cukrzycę, albo miażdżycę, że sam sobie jest winien, bo za tłusto żarł? To nie oceniaj osoby, która ma problem z używkami. Dam ci dobrą radę, tak od serca – w ogóle nie oceniaj, żeby nie być ocenianą, bo nie wiesz, co może przydarzyć się tobie, twojemu partnerowi, rodzeństwu, bratu lub dzieciom. I dalej – właśnie artyści są tymi, którzy czują więcej. Ponieważ, żeby stać na scenie i śpiewać oraz interpretować piosenkę, trzeba mieć niespożyte pokłady wrażliwości. Bo ty pewnie sądzisz, że śpiewanie polega na tym, że stajesz tylko na scenie i ma być do rytmu? Nie, musisz włożyć w to energię, uczucie, musisz żyć tą piosenką i tymi emocjami, zinterpretować tekst tak jak aktor. Fajnie się słucha, gdy ktoś tak pięknie śpiewa, że aż wyciska z nas łzy, no nie? I fajnie mieć taki dar, no nie? Tylko trochę niefajnie, kiedy schodzisz z tej sceny i dalej w codziennym życiu, jesteś tak wrażliwa jak na tej scenie. Bo o ile na scenie to jest zajebiste, tak w życiu bardzo wiele utrudnia, wiesz? Wiesz, jakie to uczucie, gdy ważysz 47 kg, tak jak ja i widzisz w lustrze grubasa i tłuszcz? Wiesz, jakie to uczucie, gdy nie chce ci się żyć? Wiesz, jakie to uczucie, gdy upijasz się tak, że leżysz zarzygana pod jakimś płotem albo wynoszą cię nieprzytomną z imprezy i na drugi dzień nie pamiętasz kto cię rozebrał i położył do łóżka? I wreszcie czy wiesz, że to wszystko bierze się stąd, że w człowieku aż wszystko krzyczy, aż boli go dusza? Ja wiem, a mam dopiero 27 lat, tyle co Amy, gdy zmarła. Życzę ci, żebyś nigdy nie musiała się tego dowiadywać na własnej skórze. Gratuluję mocnej psychiki, ale zważaj na to, że nie jesteś pępkiem świata i nie każdy ma ją tak mocną jak ty. A na koniec pozdrawiam i radzę – wstrzymuj się troszkę z ocenami, naprawdę.

          Polubione przez 1 osoba

        • No, wystarczy tylko zachorować, by zweryfikować poprawność wielu hurraoptymistycznych teorii 😉
          Jesteśmy po prostu w różnym stopniu poranieni przez nasz wyRODny RÓD. W chwilach zdrowia uważamy, że możemy zawojować świat. I tylko Ci chorzy albo zarabiający mało wiecznie narzekają, nie wiadomo na co i po co. I często perspektywa ulega zmianie gdy sami znajdujemy się po ich stronie.

          Polubione przez 1 osoba

        • Ruda, nie wiedziałam, że aż tak osobiście to odbierzesz, co napisałam, więc, jeśli Cię uraziłam, to sorry :).
          Nie wyzywam Amy od ćpunek, naprawdę cenię ją za głos i za repertuar. Nie gardzę nią za chwiejną psychikę; ludzie są różni i różnie reagują na to, co im się przytrafia. Myślę jednak, że nie powinniśmy mieszać rozchwiania emocjonalnego i (nad)wrażliwości z artystycznymi uzdolnieniami. Można mieć talent artystyczny, a jednocześnie być stabilnym emocjonalnie i stąpać twardo po ziemi. Te dwie rzeczy się wzajemnie nie wykluczają. Jej nadwrażliwość i chwiejna psychika miały działanie destrukcyjne, bo popchnęły ją w stronę nałogów, i koniec końców, odebrały twórczy zapał. Nic ją nie interesowało poza alkoholem i narkotykami. Dlatego uważam, że utrwalanie stereotypu artysty-nadwrażliwca podatnego na nałogi, jest tyleż niebezpieczne, co krzywdzące dla tysiąca ludzi, którzy normalnie funkcjonują, a tym, co odróżnia ich np. od zawodowych, kucharzy jest to, że lubią sobie pisać opowiadania czy malować martwą naturę i wychodzi im to bardziej niż nieźle :).

          Polubienie

        • Ruda ujęłaś to bardzo trafnie.
          Piękne słowa o nie ocenianiu osoby której się nawet nie znało.
          A także używkach.
          Ten świat daje wiele cierpień, nieszczęścia.
          To co tutaj zostało opisane, a więc depresja, prowadzi do stanu naprawdę fatalnego, a tu jeszcze jest gorzej, bo alkoholizm, narkomania, a także bulimia, więc Amy musiała mieć tutaj piekło..
          Także zgadzam się z tym ostatnim: „I wreszcie czy wiesz, że to wszystko bierze się stąd, że w człowieku aż wszystko krzyczy, aż boli go dusza? ”
          To wszystko to właśnie przez ból duchowy, gdy dusza cierpi,
          cierpimy jako całość.

          Polubienie

  6. „Jesteśmy po prostu w różnym stopniu poranieni przez nasz wyRODny RÓD”

    Może czas przestać zrzucać wszystko na ród, na kraj na pogodę itp…. każdy ma własną wolę i nikt, poza nim samym go nie trzyma. Rozprawa z własnymi demonami jest trudna, ale z czasem konieczna, aby tworzyć własny świat.

    Polubienie

  7. Co raz trudniej się Ciebie czyta! Tematy związane z ekonomią, gospodarką czy polityką są w dalszym ciągu akceptowalne, ale mocno różnimy się w światopoglądzie. Po za tym nie widzę się w żadnej z wymienionych przez Ciebie ról, choć może powinienem powiedzieć, że w każdej lub chociaż w dużej części tych ról widzę się po trochu. I to właśnie uważam za te rodzynki o których wspominasz tylko inaczej to intetpretujemy. Jestem ojcem, ale sam wychowuję dziecko. Pracuję, ale lubię swoją pracę a po za tym uważam, że praca jest niezbędna do zachowania zdrowia psychicznego…. co niekoniecznie można powiedzieć o bohaterce teledysku. W tym chorym systemie w którym przyszło mi funkcjonować poruszam się całkiem nieźle. Gdzie można to go omijam, choć teraz duże wyzwanie przede mną. Żyję świadomie, zazwyczaj chodzę własnymi drogami i mam zadanie prawie zawsze odmienne od innych i dobrze mi z tym.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s