Bareizmy

ZAPOMNIANY I PROSTY SEKRET ŻYCIA, O KTÓRYM TAK NIEWIELU WIE..


 

Największa życiowa tajemnica

Temat wiele razy był wałkowany u mnie, ale o tym nigdy nie dość. Modna jest teraz tematyka antysystemowa. Z systemem czy też matrixem należy więc walczyć, zmieniać go, lub próbować uciec z niego. Tak, to jest w pewnym sensie ważna prawda, tylko nie oddaje to pełni sprawy. Bo zawsze jest jakieś „ale„, choćby małe 😉

Społeczeństwo twierdzi wprost, że człowiek dorosły nie ma prawa mieć żadnych zainteresowań, a już w żadnym wypadku hobby, bo to dziecinne. I nie może „filozofować” czyli kwestionować status quo. Broń Boże nie może mówić o grzechach i hipokryzji społeczeństwa. Bo to się ukrywa jak tylko się da, choćby dwa metry pod ziemią.. Jednym słowem – ma zająć się „czymś konkretnym„, np zarabianiem.

A najgorszym grzechem jest po prostu życie swoim życiem, w ramach tego co się ma, nawet jeśli jest to życie skromne. Tego, czyli braku bezgranicznej służby społeczeństwu i zaprzedania mu swojej wolności i całego czasu – ludzie nie wybaczą. Człowiek dorosły ma być skrzyżowaniem przewodu pokarmowego, niańki, bankomatu i maszyny do zarabiania.

19225533_306523933127954_2539201018952967466_n

Czy walka z systemem się opłaca?

Walka z systemem, szczególnie ta nacechowana złymi emocjami, daje raczej niewiele poza frustracją i poczuciem niemocy. Spójrz na te wszystkie strony antysystemowe, anty NWO. To są kopalnie strachu, bólu dupy, frustracji i.. zwykłego szaleństwa. Bo tak to trzeba nazwać. Sam przez taki etap przechodziłem, więc nie jestem tylko teoretykiem. Nie trzeba być też stale poza matrixem, bo to jest.. niemożliwe. To tak jak z pływanie w morzu, które z natury jest bardziej niebezpieczne, niż choćby jezioro. Nie trzeba się wkurzać i bać, ale warto się nauczyć pływać.

System jest także nasz. Warto nauczyć się w nim żyć choć to jest trudne. Wtedy wsiąkasz w ten system na swoich własnych zasadach. Bierzesz z niego to, na co masz ochotę i na co masz np pieniądze. Nie ulegasz presji i nie bierzesz tego, co Ci każą inni. A owi inni bardzo lubią to robić – bo jak już pisałem, ludzie mają wbudowaną podświadomą obronę systemu. W dużym uproszczeniu, system to fizyczna projekcja wielu połączonych umysłów. Jacy ludzie, taki system, jaki naród, tacy politycy nim władający i takie realia ekonomiczne.

System ogranicza człowieka do roli pracownika, konsumenta, rodzica. Zabiera jego pasję, wolną wolę, czas, 90% wypracowanego dochodu (bo kapitalizm tak ma), wolność. Tak, to prawda, jest to program podstawowy, który musi istnieć, by trzymać ludzkość w ryzach – bo inaczej nie za bardzo się da. Istnieje jednak alternatywa do tego programu podstawowego wewnątrz systemu. Bo ten system to mnogość, jest w nim miejsce praktycznie na wszystko. Możesz przecież się wyzwolić, wybierać i robić to, na co masz ochotę, w ramach swoich możliwości i ograniczeń.

matrix

Życie – to naprawdę takie proste

Tak.. To naprawdę takie proste. Tak proste, że aż niemożliwe do uwierzenia, i w związku z tym przez lata nie mogliśmy do tego dojść. Często latami chcieliśmy się realizować w tym programie podstawowym i tym samym, słuchać nakazów i zakazów innych. Zaprzedając swoją istotę ogółowi. I często byliśmy przerażeni i sfrustrowani. Z jednej strony, baliśmy się pochłonięcia, przeżarcia i wysrania przez tę otchłań, zwaną matrixem, systemem, naturą. Baliśmy się że nie zrealizujemy np swoich pasji.

Z drugiej strony, system wymaga od nas coraz więcej i więcej. Już nie tylko drzewo, dom, syn. Ale jeszcze: studia, kariera, samochód, wysportowana sylwetka, wysokie zarobki, znajomości, życie towarzyskie itp itd. Jest tylko jeden kłopot.. System jest skrajnie deficytowy. Ziemia to planeta braków i niedoborów – tak jest skonfigurowany program nią zarządzający. Na realizację oczekiwań i żądań społeczeństwa / systemu, brakuje zwyczajnie pieniędzy, czasu i sił.

W Polsce takie minimum, ale to naprawdę minimum jeśli chodzi o godną egzystencję, to zarobki rzędu 5000 zł netto na miesiąc. Wg danych GUS, takie i większe zarobki ma 7% Polaków. A nawet przy tych dochodach ludzie mający dzieci i mieszkanie na kredyt muszą liczyć czy starczy do pierwszego. I potwornie się boją, i muszą pracować po 12 godzin w korpo. Typowy obraz to ojciec wychodzący z domu o 5 czy 6 rano, i wracający o 19 lub 20. Co to jest za życie? Dla mnie to byłoby piekłe. Choć tak żyje miliony ludzi w Polsce. Taka jest właśnie cena zaprzedania siebie i realizowania tego, co nakazują inni.

1484518986_eqaf0a_600

To także nasz system, nasz Matrix

Dalej: 90% generowanego przez Ciebie dochodu idzie do góry piramidy ekonomicznej – bo taka jest natura kapitalizmu. I nie ważne czy jesteś sprzątaczką i zarabiasz 1500 zł, czy jesteś inżynierem i zarabiasz 10 razy tyle. I tak dostajesz od systemu ochłapy. Z kolei kapitalizm i inne podsystemy (np patriarchalny i wszelkie inne społeczne) to proste pochodne systemu głównego – czyli natury, matrixa. Jest kryzys, trzeba ciąć koszta, podatki są wysokie, mogłeś się uczyć i zdobywać kompetencje, prawo pracy jest za mało elastyczne.. Tak mówią z jednej strony dzieci na garnuszku rodziców popierający Korwina. A z drugiej strony – cwani pracodawcy, którym to wszystko nie przeszkadza zmieniać samochodu co dwa lata i kilka razy w roku jeździć na zagraniczne wakacje.

Podsumowując – to jest także nasz system, co może wydawać się sprzeczne z tym co pisałem wiele razy. Ale wg mnie jest to do pogodzenia, a jedno drugiemu nie zaprzecza. Warto wiedzieć jak to wszystko działa. Że społeczeństwo nie posiada praktycznie żadnej przydatnej ani prawdziwej wiedzy. Nie może jej posiadać, bo wtedy nie chciałoby służyć systemowi, który tak wiele odbiera, nie dając w zamian zbyt wiele. Gdyby każdy był taki „mundry” i niechętny do kredytów, żeniaczki, dzieci.. To jedno pokolenie i cywilizacja upada, następuje jakaś straszna anarchia, rzeź.

Więc my robimy swoje, a inni robią swoje. O to też chodzi. Jak pozwalasz innym by byli sobą, by popełniali w nieskończoność te wszystkie głupie błędy, by byli ignorantami – to oni to podświadomie wyczuwają. Wszystko w systemie ma swoje konieczne miejsce, także te dwie postawy. Wyluzujmy więc i róbmy swoje.

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Reklamy

9 odpowiedzi »

  1. Racz zauważyć Jarek, raczcie zauważyć wszyscy którzy tu wejdziecie, że Starożytni Spartanie zabierali swoim zniewolonym chłopom Helotom jedynie połowę ich plonów. Zacytuję tu z pamięci cytat z książki ,,Ku wyzwoleniu z ducha” — ,, Jaki procent Twoich dochodów zabierają dziś Tobie Heloto XXI wieku?”.

    Polubienie

  2. Sanktus Diavol masz niestety rację. Unia / BRD / zaprosiła do siebie zbyt wielu gości. Teraz chcą ich nam zakwaterować. Ich groźby usunięcia RP of EU z owej European Union są ich prawdziwymi zamiarami. Zachowują się jak przysłowiowa dziewica. I chciałaby i boi się.

    Chcieliby się pozbyć nas z Europy, aby móc stworzyć nową EU dwóch prędkości.
    Z drugiej strony obawiają się utraty lukratywnego rynku zbytu. Ich firmy, ich banki, ich wszystkie przekaziory zostałyby tu ograniczone do minimum.

    Markety by szybko tak opodatkowano, jak są opodatkowane markety polskie. Padłyby. I to tyle na gorąco ad hoc. Pozdrawiam. Erika.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Dziewica. To chyba przeciwieństwo takie (albo mylę się niemiłosiernie) do tej seks uprawiającej przez większą część doby w ramach realizacji zaprzedania duszy swej, bo przecież jak powiedziało się „a” to trzeba CIĄGNĄĆ „alfabet” do samego końca. Twojego lub jego. I co z tego, że ciało już woła o pomstę do nieba, bo wypompowane takie, że już rady nie daje; to się nie liczy, ponieważ liczą się profity, c’ nie? Hah, jakież proste to dziś łacińskimi sentencjami operować, wszak wujek google taki hojny jest i ofiarowuje, starczy tylko słowo adekwatne wpisać. Taka jestem „mundra” ile energii zeżrę seksualnej współbiesiadników moich, co to lubią dobrze pochędożyć, wszak – to nie ważne wyjąć włożyć ważne by se jeno pochędożyć… Wielokropek stawiam, co by do myślenia dał co poniektórym . . .

    Polubienie

  4. Jestem outsiderem i w pewnym sensie udaję głupka wśród ludzi, jeśli już muszę między nimi być. To chyba mój taki nieagresywny sposób na przetrwanie – bycie z pozoru mniej kumatym. Co wpłynęło na mnie? Miałem toksycznego ojca, który umiejętnie zatruł mi życie. Teraz ograniczyłem z nim kontakt do minimum, więc mam spokój. Z pewnością ojciec wpłynął zarówno na moje nieudane kontakty z kobietami, jak i na inne przykre wydarzenia z mojego życia. Mam też niewielu znajomych, ale tylko dlatego, że ludzie mnie na dłuższą metę drażnią. Dziś, po wielu latach, jestem bardziej elastyczny, ale i tak nie potrzebuję ani intymnych kontaktów z kobietami, ani bliższych relacji z ludźmi. „Bycie głupkiem” sprawia, że ludzie nie zwracają na mnie uwagi, traktując mnie z góry. Nie rozumieją jednak, że to ja nad nimi mam przewagę, którą w samoobronie nie zawaham się wykorzystać.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Panie Jarku – większość twoich artykułów jest świetna. Polecam i pozdrawiam. Panie Janeg – ja mam taki sam problem w życiu jak opisałeś wyżej, ale w samotności mi dużo lepiej i możliwe, iż dałoby radę znaleźć odpowiednią kobietę w życiu…mimo że polskie kobiety dzielą się na różne typy…Jarku opisz to kiedyś. Pozdrawiam śliczną panią pod imieniem Ruda’90. Jam również rocznik 90. :*

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s