Afery

CZY CUKIER NAPRAWDĘ SZKODZI? DLACZEGO LEKARZE I DIETETYCY NAS OKŁAMUJĄ?!

Czy cukier naprawdę szkodzi i uzależnia? Jak wyjść z tego nałogu?!

Cukier – czy na pewno wiesz, jak bardzo wpływa na nasz organizm? Czy wiesz że nie chodzi tutaj tylko o potocznie rozumiany cukier (sacharozę), ale o szereg innych składników? W tym artykule postaram się wyjaśnić pewne nieścisłości.

Cukry, a właściwie węglowodany – to nazwa związków energetycznych, potrzebnych organizmowi. Zalicza się do nich: sacharoza (popularnie nazywana „cukrem„), syrop glukozowy, syrop glukozowo-fruktozowy, melasa, maltoza, glukoza, fruktoza. Węglowodany to także skrobia występująca w ziemniakach, jak i amylopektyny występujące w zbożach. Te ostatnie mają szczególnie wysoką siłę rażenia, bo są wchłaniane bardzo szybko. Cukier to także laktoza obecna w mleku. W XIX wieku spożycie cukru na osobę wynosiło kilka kilogramów na rok. Obecnie, w XXI wieku, jest to ponad 70 kilogramów na osobę na rok.

Oprócz tego cukry występują naturalnie w owocach i warzywach. Cały kłopot polega na tym, że obecnie spożywamy stanowczo za dużo węglowodanów / cukrów. Nasz organizm w ogóle nie jest przystosowany do tak dużej ich ilości. Przez długie tysiąclecia żywności było po prostu bardzo mało. Była trudna do zdobycia. Bardzo często ludzie nie dojadali. I wcale nie tak rzadko bywały okresy głodu. Ewolucja więc przystosowała nas do tych permanentnych niedoborów.

cukier szkodzi

Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do takiej ilości cukru

Mamy aż cztery potężne hormony podnoszące poziom cukru we krwi, m.in. kortyzol, hormon stresu. I tylko jeden hormon który ten poziom obniża. Obecnie żarcia jest dużo, jest ono łatwe do zdobycia. Nie ma już tych niedoborów. Organizm więc dostaje pierdolca, wariuje. Homeostaza zostaje zachwiana. Zaczynamy chorować, tyjemy, przedwcześnie umieramy. Na marginesie – cała natura planety jest zaprogramowana na niedostatki i niedobory.

Ma to odzwierciedlenie w wielu innych dziedzinach życia. Dawniej było dużo więcej zagrożeń i cierpień. Umrzeć można było w zasadzie od wszystkiego. Od banalnej infekcji, wyrostka, małej ranki po upadku z drzewa, od głodu, owadów, obcego wojska bądź niepłatnego wojska własnego kraju. Adrenalina dosłownie wylewała się uszami. Można powiedzieć, że był „niedobór spokoju” czy też „niedobór dobrych emocji„. Dziś gdy mamy cywilizacje, lekarstwa, policje, armię, medycynę – zagrożeń jest mniej, a spokoju więcej. I ludzka psychika od tego nadmiaru spokoju.. wariuje, tak samo jak organizm wariuje od nadmiaru cukrów.

To są bardzo ciekawe i jednocześnie szokujące zjawiska z pogranicza wielu dziedzin wiedzy. Dokonałem ich syntezy w poniższych felietonach. Naprawdę niewielu autorów opisujących działanie „systemu” / matrixa o tym wie. Linki poniżej:
Zaskakujące przyczyny zła na Ziemi. To ważne jeśli chcesz być naprawdę wolny
Chcesz uwolnić się z matrixa? Cała wiedza tajemna elit o polityce, ideach, religiach
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Zmiana myślenia i rozwinięcie wewnętrznego potencjału to prawdziwe uwolnienie od systemu!

cukier

Czy wiesz że cukrzyca to zaledwie wierzchołek góry lodowej szkodliwości cukru?

Cukier powoduje więc cukrzycę, bo komórki zmęczone ciągłym i nadmiernym wydzielaniem insuliny, przestają ją powoli produkować. To jednak ledwie wierzchołek góry lodowej. Cukier zaburza równowagę flory jelitowej. Rośnie tam wtedy dużo więcej toksycznych bakterii i grzybów, np Candida. W jelitach mamy około 10 kilogramów (!) bakterii. Przypuszcza się, że jest ich tysiące gatunków lub nawet więcej. Przy czym tylko marginalna ich ilość jest znana nauce.

Bakterie te odpowiadają za trawienie różnych składników odżywczych. A bez poprawnego trawienia sypie się zdrowie, i to całego organizmu. Pojawiają się alergie, choroby autoimmunologiczne, psychiczne i szereg innych. Cukier powoduje rozrost grzybów Candida. Z jelit przedostają się one do krwiobiegu i innych tkanek ciała. Candida poprzez własny metabolizm cukrów, wydziela różne szkodliwe dla nas toksyny.

Przejawia się to m.in. w upośledzeniu koncentracji i myślenia, w depresji, napięciu psychicznym i mięśniowym, mgle umysłowej i wielu innych. Jest to stan zatrucia całego organizmu.  Niekorzystny wpływ na skład flory bakteryjnej i stan jelit mają także: antybiotyki (to istna hekatomba dla niej), konserwanty, spożywanie produktów zawierających gluten.

Cytat: „Ciało człowieka to niewyobrażalnie skomplikowana konstrukcja, której części są wzajemnie powiązane. Nie wolno postrzegać człowieka jako plik niezwiązanych ze sobą komponentów, ponieważ wtedy problemy będą się nawarstwiać. Organ niby wyleczony, ale choroba przerzuciła się na kolejny. Wymyślono antybiotyki pomocne w zwalczaniu bakterii – na to organizm odpowiedział zmniejszeniem odporności. Po co organizm ma sam walczyć z chorobą, skoro z zewnątrz przychodzą substancje tłumiące chorobę? W toku ewolucji odporność po prostu zanika, czując się niepotrzebna – wskutek zwycięskiej parady antybiotyków i innych lekarstw [szczepień].”
~Dymitr Wereszczagin

cukier szkodliwość

Silne uzależnienie to kolejny przejaw szkodliwości cukru

Sam cukier powoduje też uzależnienie. Znowu – nasze mózgi nie są przystosowane do tak dużej podaży cukrów na raz. Powodują one bardzo szybki wyrzut dopaminy i serotoniny. Podczas badań z użyciem rezonansu magnetycznego stwierdzono, że spożycie cukru działa na ośrodki mózgowe odpowiedzialne za uzależnienie nawet osiem razy silniej niż kokaina.

Syrop glukozowo-fruktozowy z kukurydzy GMO powoli zastępuje cukier w sokach, słodyczach, sosach, a nawet wędlinach. Fruktoza ma także działanie nasilające apetyt, bowiem oszukuje ona mózg i ośrodek sytości. Pora przyznać, że nauka i medycyna kolejny raz się pomyliły. No i to nie tłuszcze, ale nadmierne spożycie węglowodanów odpowiada za epidemię otyłości. Tutaj także nas okłamano. Cukier jest także głównym paliwem dla komórek nowotworowych.

Co można więc robić? Odstawić cukier i zamiast tego jeść owoce i warzywa. Wiem po sobie że to nie jest takie proste. Bo to jest uzależnienie, ale o tym milczy medycyna. Spożywam bardzo mało źródeł cukru. Radzę sobie używając do słodzenia cukrów o działaniu odwrotnym, czyli korzystnym na jelita. Tak, są takie. Należy do nich ksylitol – cukier, który zwalcza grzyby Candida i inne szkodliwe. Także inulina (nie mylić nazwy z hormonem insuliną). Jest ona prebiotykiem – cukrem który wspiera rozrost dobroczynnej flory bakteryjnej. Można do tego dodać trochę cukru kokosowego, który ma bardzo niski indeks glikemiczny (35).

cukier szkodzi

Co jeszcze szkodzi oprócz cukru?

Proponuję odstawić gluten. Od razu apetyt na słodycze się zmniejszy, ponieważ miną wahania poziomu cukru we krwi. Są one powodowane przez amylopektyny obecne w zbożach i przez gluten. Z suplementów pomocne są: kwas kaprylowy – niszczy Candidę. Także: liść oliwny, olejek z oregano, nalewka z orzecha włoskiego, probiotyki, witaminy D3 + K2.

Podsumowując: nie jesteśmy przystosowani do tak dużej podaży cukru. Powoduje to zachwianie równowagi organizmu i szereg chorób. Ogranicza zdolności naszego umysłu. Usypia też naszą świadomość. Na koniec zapraszam do obejrzenia pełnometrażowego filmu dokumentalnego „Cały ten cukier” („That sugar film„).

I nagranie video o szkodliwości cukru i o tym, jak wyjść z nałogu cukrowego:
Katarzyna Lewkowicz-Siejka: Cukier, legalny narkotyk. Jak wyjść z nałogu?” (Kliknij tutaj)

Zapraszam do przeczytania innych ciekawych artykułów z dziedziny zdrowia, chorób, żywności i medycyny. Linki do nich zamieszczam poniżej. Na pewno znajdziesz w nich odpowiedzi na Twoje pytania i wątpliwości: 🙂
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Jak sobie pomóc w bezpieczny sposób?
Ogłupiają nas za pomocą fluoru i innych trucizn. Zobacz jak się przed tym bronić – to możliwe!
Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce
Niesamowita rola witaminy C w zdrowieniu! Czy na pewno o tym wiedziałeś?
Brom – tak samo szkodliwy jak fluor! „Kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne”
Niedobór witaminy D3 i jego konsekwencje. Dotyczy to ponad 90% Polaków! Zobacz jak mu przeciwdziałać
Czy zdajesz sobie sprawę jakie są konsekwencje nadmiaru wapnia? Ma go wielu z nas, wynika on z diety

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Reklamy

83 odpowiedzi »

  1. A z tym to są takie sezonowe mody; raz mówią, że coś szkodzi innym razem, że nie. Jednego dnia w gazecie przeczytasz, że tłuszcz rujnuje zdrowie, a za 10 lat okazuje się, że w/g najnowszych badań jest bardzo potrzebny dla zdrowie. I tak w kółko. Żyję już na tyle długo, że obserwowałem to już wielokrotnie. A jaka jest prawda? Któż to wie… Twój organizm wie!

    Jeśli coś lubisz jeść to jedz. Nie masz na coś ochoty to unikaj tego. 🙂

    • Te mody wynikają ze zwykłego trolowania i zdyskredytowania wartościowych informacji. Jeżeli ktoś ma na tyle wolnej woli, ze jest w stanie to kontrolować to ok, ale nie dość, że cukier serwuje uzależnienie to również organizmy pasożytnicze działające w naszym ustroju wpływają na zachcianki. Czyli nie jesz tego co jest dla Ciebie wartościowe a to co odżywia pasożyta. Do tego dołożymy jeszcze nanotechnologię, sztuczną inteligencję prowadzącą np. do zamiany serca na mechaniczne, bo taki jest jej cel – cy-borgi czy bio-roboty. Oczywiście przedłużasz sobie życie, ale czy nie jest siekierka za kijek, skórka za wyprawkę, bo pozbawiasz siedzibę swej duszy. ?
      Stąd mechanizmy intencyjne człowieka mogą być w pewien sposób zafałszowane a jedno jest pewne, że jak wnętrze jest zasyfione to odczuwanie subtelnych wysokich wibracji nie istnieje i pozostaje tylko 5 zmysłów. A dzisiaj dba się tylko o wygląd zewnętrzny a w środku gnój, pleśń biała, szara czy czarna nowotworowa 🙂
      Nowotwory oczywiście karmi cukier, ale głównie insulina a amelopektyny z mąki działają już w ustach. Raz pół roku wytrzymałem bez niczego tn. picia, palenia, słodyczy, chleba i wiem, że jak się trochę wytrzyma bez tego dobrodziejstwa to ochota, uzależnienie odchodzi i odrzucasz te rzeczy. Jednak gdy wrócisz na chwilę to wracasz do punktu wyjścia.

    • Codzienny napój z aspartamem, aluminium i fluorem
      nie zaszkodzi?

      Ciekawa filozofia, doprawdy 😀

  2. Bardzo dobry tekst. Prawda i sama prawda o cukrze. Uzależnia bardzo i poprawia na niby nastrój w kryzysie emocjonalnym. Dlatego ludzie smutni wewnętrznie chorują na cukrzycę. Zastanawiam się czy np. od takiego nabiału też się można uzależnić? Pozdrawiam

  3. Niestety, rzeczywistość jest, jak zwykle, bardziej skomplikowana niż takie biało/czarne argumenty. Mam znajomego, który ma już 80 lat. Zawsze lubił cukier i miód i … zawsze je konsumował w dużych ilościach. Nie ma cukrzycy, nie ma nadwagi.

    Autor zapomina, że styl życia odgrywa tu równie dużą, jak nie większą, rolę. Wiadomo, że dla kogoś, kto regularnie biega i pracuje fizycznie w czystych warunkach, nadmiar cukru nie odgrywa tak negatywnej roli jak w przypadku kogoś, kto siedzi 8-9 godzin dziennie. Ale w grę wchodzą również inne czynniki, takie jak zdrowa żywność, czyste powietrze i woda.

    It’s not that simple, Amigo.

    • tak tylko , Pani miała to szczęście ze dorastała w czasach gdzie nie było syropu glukozowo-fruktozowego dodawanego do wszystkiego, nie jadła całe zycie zaczynajac od dziecinstwa tony slodyczy i przetworzonej zywnosci, tylko byla wychowana na zdrowym wiejskim nieprzetworzonym jedzeniu a jej slodycze to zapewne bylo swojskie ciasto z dodatkiem paru lyzeczek cukru czy zdrowego miodu. NIE MOZNA TEGO PORÓWNYWAC!

  4. A Ty zapominasz, że znajomy nie był truty od urodzenia szczepionkami, ani tez „śmieciowym” jedzeniem. Napisałeś tylko, że nie ma cukrzycy. Cukier nie tylko powoduje cukrzycę. Ludzie bez nadwagi też chorują.

    • Agata, napisałem, że nie ma cukrzycy i nie ma nadwagi, dwie typowe podobno konsekwencje nadużywania cukru. Poza tym jest ciągle w miarę zdrowy i aktywny. Zawsze był bardzo aktywny i tu może być powód jego zdrowia i długiego życia. Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi.

      • Z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że cukier jest zdrowy i można bezkarnie dla zdrowia spożywać. Czy Ty naprawdę nie widzisz jakie jest chore społeczeństwo? Począwszy od niemowlaków? W dużym zakładzie, w którym pracuję nie ma ani jednej matki, która nie miałaby problemów zdrowotnych z dziećmi. Brak odporności, nawracające przeziębienia, choroby skóry, alergie, to jest już norma. Nie ma nic z niczego. Choroby także. Jak jesteś w sklepie, weź do ręki różne produkty i poczytaj skład. Znajdź cokolwiek w czym nie ma cukru. Osoba w wieku 80 lat miała zdrowszy start do życia. Nawet jeśli w domu nie „przelewało” się, to nie była zatruwana szczepieniami i jedzenie jakiekolwiek było, było pełnowartościowe. Tak na marginesie mój dziadek zmarł w wieku 113 lat i tez jadł wszystko i palił papierosy.

          • Canassatego, jeżeli wierzysz w szczepienia, jeżeli wierzysz w lekarzy TYLKO z wiedzą akademicką, to odpowiedz mi na pytania:
            1. Dlaczego pomimo takiej ilości szczepień, jest tyle chorób?
            2. Dlaczego dzieci rodzą się zdrowe, a od ok. 7-8 miesiąca zaczynają się problemy zdrowotne?
            3. Skąd tyle alergii, chorób skórnych, autyzmu itd. u dzieci ?
            Lekarze akademiccy chełpią się, że wydłużyli wiek życia. Tylko jakie to życie, jeśli w wieku 60 lat człowiek najczęściej jest wrakiem. Lekarz – apteka – dom – lekarz – apteka – itd …… Jeśli tak ma wyglądać skutek wydłużonego życia, to chyba coś bardzo daleko poszło nie tak. Nie ma nic z niczego.Choroby też. O dziadku wspomniałam nie po to aby się chwalić, ale nadmieniłam tylko dla wyjaśnienia, że osoby te kiedyś miały zdrowszy start do życia. Oczywiście nie musisz wierzyć. Nie jestem ofiarą, jak napisałeś. Nie jestem też ślepa i widzę co wokół mnie się dzieje. Widzę, że masz odmienne podejście i to jest Twoja sprawa. To są Twoje wybory. Nie zamierzam Cię przekonywać. Do Twojej wypowiedzi odniosłam się tylko dlatego, że z niej wynikało jak to cukier można bezkarnie dla zdrowia spożywać podając przykład swojego dziadka. Jarek pisząc artykuł podał wiele informacji o szkodliwości spożywania. Jeżeli jesteś innego zdania, to też należałoby abyś podał informacje rzetelne o NIE szkodliwości (nie tylko przykład swojego dziadka). Kontynuacja tematu jest bezsensowna, bo niczego nie wniesie ani dla Ciebie ani dla mnie.
            Pozdrawiam i dziękuję za wymianę zdań.

            • to chyba coś bardzo daleko poszło nie tak.”

              Wszystko poszło jak należy, mamy być chronicznie chorzy i kupować.

          • ,, Choć mogą oczywiście być powikłania (żadne lekarstwo nie jest w 100 procentach bezpieczne) to skuteczności szczepionek jest faktem naukowym.”

            Oczywiście, skuteczność jest i to wielka, tylko nie zaznaczyłeś w jakim kierunku.

            ,,Agata, stałaś się ofiarą koszmarnego oszustwa, jakim jest kampania anty-szczepionkowa w Polsce, co świadczy, że Polska stała się pod tym względem jednym z najgłupszych krajów na świecie. W co Ty wierzysz? W brednie sensacyjne jakiś świrów pseudo-naukowych?”

            Jakbym słyszała moją młodą znajomą, dla której mój sprzeciw wobec szczepień (SZCZEPIEŃ W TAKICH ILOŚCIACH), jest przez nią oceniany jako skrajny debilizm.
            I tu nie ma znaczenia zdrowie i życie dziecka – tu się liczy w co wierzy matka. Jeżeli młodej matce wystarczająco wciśnięto do głowy strach, przerażenie z powodu śmierci jakiegoś nie zaszczepionego dziecka, złapie swoje maleństwo i będzie szczepić, szczepić i szczepić aż w książeczce zdrowia dziecka zabraknie rubryk – no jeszcze są okładki.

            Zapytałam spokojnie tą znajomą.
            ,,Dlaczego moja czwórka dzieci (27 – 40) szczepione były we wczesnym dzieciństwie przeciwko SZEŚCIU chorobom(mam książeczki), a dziś dziecku do ukończenia drugiego roku życia wstrzykiwane są szczepy DWUDZIESTU CZTERECH chorób (znajoma ma to udokumentowane)?”

            Młoda matka spojrzała na mnie jak na istotę, która dopiero co wyszła z jaskini, i jednym tchem odpowiedziała:
            ,, Ależ choroby się mutują! Jest ich coraz więcej! Dzisiaj matki muszą szczepić swoje dzieci, aby nie zachorowały i nie umarły! Słyszała pani o tym dziecku? ….

            Przerwałam jej, widząc jak jej oczy nabierają przerażenia.
            ,, Twierdzisz, że choroby mutują i jest ich coraz więcej. To straszne, ale odpowiedz mi na jedno pytanie:
            Dlaczego moje dzieci – dziś dorośli, zdrowi ludzie – nie zachorowały na żadną z tych OSIEMNASTU NOWYCH chorób? Przecież nie były przeciwko nim szczepione.”

            Moja znajoma nie umiała mi odpowiedzieć na moje pytanie.

            Chcesz mi powiedzieć, że trzy szczepy chorób na dzień dobry, tuż po porodzie, w szpitalu(bez wiedzy rodziców, którzy dowiadują się o tym po fakcie), a potem dwadzieścia jeden szczepionek w ciągu TYLKO DWÓCH LAT, to sposób na nabywanie odporności dziecka?

            Chciałbyś być w ciągu dwóch lat zainfekowany dwadzieścia cztery razy choćby posraną grypą? Za każdym razem inną jej mutacją?

            Ja jednego nie chciałabym widzieć. Twego stanu zdrowia po tych dwóch latach. A przecież jesteś dorosły, duży i silny… Nie to co kilkukilogramowa bezbronna istotka.

            U podstawy zdrowia leży wiele czynników. Jednym z głównych jest rozsądek.

            Serdecznie pozdrawiam.

            • Pozwolę sobie też dodać 3 gr odnośnie szczepień , nie wiem czy jeszcze to prosperuje ,ale czas jakiś temu na pewno. Przychodziły głównie na adres zameldowania WEZWANIA NA SZCZEPIENIA ! Głównie dzieci a pod wezwaniem groźba ukarania rodzica ! jeśli się takowe dziecko wyznaczonym okresie nie przyprowadzi . Dziwi mnie tu brak zastanowienia się choćby przez danego rodzica nad owym wręcz wymuszeniem …. i tak prowadzą te swoje maleństwa na masowe szczepienia.

              jakieś 2 – 3 lata w szkołach zaproponowano darmową szczepionkę przeciw rakowi szyjki macicy

              Jak zaczełam sledzić owy cud to mi się mózg zlasował .

              i co ? i wiekszość rodziców wyraziła zgodę …

            • „jakieś 2 – 3 lata w szkołach zaproponowano darmową szczepionkę przeciw rakowi szyjki macicy”.Moja znajoma postanowiła zaszczepić na to swoją córkę.Po pierwszej szczepionce po kilku minutach u dziewczynki wystąpiło coś w rodzaju paraliżu,wyprężyło ja pod dziwnym kątem,znajoma prawie padła ze strachu o dziecko .Na szczęście objawy zaraz ustąpiły i już następnych 2 dawek jej nie podano.Znajoma myślała,że to dlatego,że seria szczepionek była niedobra i zgłosiła to gdzieś,nie wiem gdzie.Ale pewnie to nie seria była zła tylko dziecko tak zareagowało na ten syf w ampułce.Inna moja znajoma ma autystyczne dziecko i nie zgadza się od kilku lat już na żadne inne szczepienia i ciągle jej przychodzą wezwania .

    • Mało tego! Wygląda na to, że ludzkość (przynajmniej w krajach rozwiniętych) ulega (paradoxalnie) degeneracji psychicznej i fizycznej. Nie chcę się tutaj rozwodzić nad powodami, ale przyglądając się młodzieży i dzieciom na świecie zauważam pewną zależność między rozwojem cywilizacyjnym i wiotkością młodych egzemplarzy 🙂 obywateli, którzy dziś są jak dzieci specjalnej troski 20-30 lat temu…

      • Chciałbym dodać jeszcze pewien fakt biologiczny, o którym wydaje się prawie wszyscy zapomnieli: ciało ludzkie jest wspaniałą „maszyną” zaprojektowaną na bieganie długodystansowe. Stąd, np., nasze po mistrzowsku skonstruowane stopy (którymi tak zachwycał się Da Vinci i który powiedział: „The human foot is a masterpiece of engineering and a work of art.”).

        Nie mam czasu przytaczać innych przykładów z anatomii ludzkiej, bo odchodzę trochę od tematu, ale chciałbym jeszcze przypomnieć, że żadne zwierzę (tak, żadne zwierzę) nie ma szans pokonać nas na długie dystanse. Wiele zwierząt jest oczywiście o wiele szybsza niż my na krótkie dystanse, ale jakie zwierzę jest w stanie przebiec więcej niż np. Indianie Tarahumara, którzy zachowali nasza dawną ewolucyjną możliwość biegania non-stop przez wiele godzin i którzy rutynowo mogą pokonać dystanse na 100 i więcej kilometrów?

      • Nie chcę się tutaj rozwodzić nad powodami, ale przyglądając się młodzieży i dzieciom na świecie zauważam pewną zależność między rozwojem cywilizacyjnym i wiotkością młodych egzemplarzy”

        Hmm..
        I nie widzisz ewidentnych przyczyn w truciu populacji przez pigfarmę?

  5. Ponoć przed WW II w odrodzonej Polsce modne było hasło ,,cukier krzepi”, a ktoś dowcipny dodał, ,,a wódka jeszcze lepiej”.

    Nikogo nie namawiam do nadmiernego jedzenia cukru i węglowodanów w szczególności. Ani do jakiejkolwiek konsumpcji alkoholu. Poza tym zawartym w części leków, oczywiście.

    Ja Was tylko pytam: cukry i węglowodany złe? Tłuszcze złe? Białka złe? — co zatem mam jeść do malwy nędzy?

    O tym, że przejadanie się jest złe nikt mnie nie musi przekonywać. Ale co jeść w rozsądnej normie żywieniowej? A może nie jeść w ogóle?

    Miewałem już takie okresy w poprzednich wcieleniach, że nic nie jadłem. I co? Ano nic. Po dość długim okresie niejedzenia przytrafiało mi się zawsze to, co spotkało konia pewnego gospodarza.
    Odzwyczajał on konia od jedzenia czegokolwiek. Już koń był tak odzwyczajony, że niczego nie jadł od dziewięciu dni. A dziesiątego padł. Dziwne, bo mógł dalej żyć bez jedzenia. Mógł. W zaświatach.

    A zatem ta cała inedia, moim przynajmniej zdaniem, to ściema dla frajerów. Dlaczego ją głoszą?
    Jedni dla sławy. Inni chcą być Nauczycielami. Niewielu dla kasy. A są i tacy, którzy na koszt naiwnych frajerów chcą sobie zwiedzić świat.

    Ilu tak naprawdę ludzi w tym kraju nic nie je od co najmniej roku? Pokażcie mi takiego.

    Z poważaniem. Pozdro. Erika.

  6. ”Niektórych z tych urazów doznali rozbitkowie, którzy przez dziewięć dni jedli i pili wyłącznie cukier i rum. To, co mieli do powiedzenia, przysporzyło bólu głowy propagatorom spożywania cukru.
    Wypadek ten wydarzył się w roku 1793, kiedy rozbił się statek wiozący ładunek cukru. Pięciu marynarzy, którzy przeżyli, a następnie zostali uratowani, było przez dziewięć dni zdanych na siebie samych. Byli w stanie wyniszczenia spowodowanego głodem, nie jedząc nic oprócz cukru i rumu.- Zainspirowany tym wypadkiem wybitny francuski fizjolog F. Magendie przeprowadził szereg doświadczeń na zwierzętach, których wyniki opublikował w roku 1816. W eksperymentach tych karmił psy pokarmami opartymi na cukrze lub oleju z oliwek i wodzie. Wszystkie psy uległy wyniszczeniu i zdechły.3
    Rozbitkowie i eksperymentalne psy francuskiego fizjologa dowiodły tego samego – cukier jako stała dieta jest gorszy od braku pokarmu. Czysta woda może utrzymać cię przy życiu przez jakiś czas, cukier i woda – zabije cię. Ludzie (i zwierzęta) nie mogą utrzymać się przy życiu na diecie cukrowej.”

    Zdechłe psy w laboratorium prof. Magendie uświadomiły przemysłowi cukrowniczemu, jakim niebezpieczeństwem są niezależne badania naukowe. Od tego czasu przemysł cukrowniczy przeznaczył po cichu miliony dolarów na subsydiowanie nauki. Wynajęto najbardziej znane autorytety naukowe, które można było kupić za pieniądze, w nadziei, że uda się znaleźć coś, nawet pseudonaukowego, co pozwoliłoby oczyścić opinię o cukrze.
    Mimo to udowodniono, że (l) cukier jest głównym czynnikiem powodującym próchnicę zębów; (2) występując w ludzkiej diecie powoduje nadwagę; (3) usunięcie go z diety leczy objawy okaleczających, szeroko rozpowszechnionych chorób, takich jak cukrzyca, rak i choroby serca.

    Pasza dla zwierząt jest często sezonowa i zawsze droga. Cukier był wówczas tani jak barszcz. Ludzie nie zjadali go dostatecznie szybko.
    Oczywiście próby żywienia zwierząt gospodarskich cukrem i melasą w Anglii w 1808 stały się katastrofą. Gdy Komitet Indii Zachodnich przygotował czwarty raport skierowany do parlamentu, jeden z członków parlamentu, John Curwin, doniósł, że próbował bez powodzenia karmić cukrem i melasą cielęta. Zasugerował, że może warto byłoby spróbować dodawać cukier i melasę do odtłuszczonego mleka. Gdyby coś z tego wyszło, handlarze cukrem z Indii Zachodnich z całą pewnością rozpowszechniliby to na całym świecie. Po tym niepowodzeniu w dodawaniu cukru do paszy krów poddali się.

    „Pozwólmy sobie na wizytę u niedouczonego dzikusa, zastanówmy się nad jego sposobem odżywiania i bądźmy mądrzy” – napisał profesor Harvardu Ernest Hooten Apes, Men and Morons (Małpy, Ludzie i Debile)7 – „przestańmy udawać, że szczoteczki i pasty do zębów są ważniejsze niż pasty do butów i ich czyszczenie. Przechowywane pożywienie jest tym, co daje nam sztuczne zęby”.
    Gdy badacze kąsają ręce, które ich żywią, i na światło dzienne wypływają istotne wiadomości, powstaje niezręczna sytuacja dla wszystkich. W roku 1958 magazyn Time doniósł, że pewien biochemik z Harvardu i jego asystenci badali przez ponad 10 lat myszy w celu ustalenia, w jaki sposób cukier powoduje próchnicę i jak temu zapobiegać. Badania były finansowane przez Fundację do Badań nad Cukrem i pochłonęły 57 000 dolarów dotacji. Potrzeba było aż 10 lat, aby odkryć, że nie ma sposobu, aby zapobiec próchnicy powodowanej przez cukier. Gdy badacze ogłosili swoje wyniki w Dental Association Joumal, źródło finansowania ich badań z miejsca wyschło. Fundacja do Badań nad Cukrem przestała ich wspierać.”

  7. ”Przyczyny nadwagi i otyłości okresie, ponieważ cukier spożywczy, czyli sacharoza, składa się z jednej cząsteczki glukozy i jednej cząsteczki fruktozy. Z nich dwóch jedynie glukoza znacząco podwyższa poziom cukru we krwi, natomiast fruktoza tylko w niewielkim stopniu. Stąd w indeksie glikemicznym, który klasyfikuje produkty żywnościowe pod względem ich wpływu na poziom glukozy we krwi, sacharoza jest oznaczona jako dobry produkt. Konwencjonalni dietetycy promują indeks glikemiczny, gdyż pozwala on im twierdzić, że wszystkie pokarmy spożywane z umiarem są dobre. Oto kilka przykładów: glukozie przypisano wartość 100, sacharozie około 60, fruktozie 19, a ksylitolowi 8. Gotowane buraki mają wartość 64, dynia 75, pasternak 97. Co ciekawe, wartość dla gotowanej marchwi wynosiła 92, a dla surowej 16. Chleb razowy ma średnią wartość 71, proso tyle samo, zaś 4 różne rodzaje australijskiego brązowego ryżu mają wartości 66, 76, 80 i 87. W indeksie glikemicznym wartości powyżej 70 są uznawane za niewłaściwe, między 56 a 69 jako dość dobre, a poniżej 55 jako najlepsze. Dla porównania Coca Cola (w Australii) ma wartość 53, ciasto czekoladowe 38, ciasto waniliowe 42, a biszkopt 46. Widać więc wyraźnie, że nie tylko sacharoza, ale także Coca Cola i różne rodzaje ciast mają znacznie wyższy indeks glikemiczny niż wiele gatunków warzyw i produktów pełnoziarnistych. Wniosek z tego jest taki, że należy unikać lub ograniczyć gotowane warzywa, a zamiast tego pić Coca Colę i jeść ciasta. Z tego też względu uważam indeks glikemiczny za bezużyteczny w leczeniu nadwagi i cukrzycy. W rzeczy samej uważam, że został on stworzony na potrzeby przemysłu cukrowniczego. Jakby na potwierdzenie tego w pewnym artykule opublikowanym w magazynie British Journal of Medicine (vol. 95, nr 2,)”

    http://docplayer.pl/4236353-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-nadwagi.html

  8. Nie wiem może i trudno się odzwyczaić od cukru, ale mnie to nie sprawiło większych trudności. Jakieś 10 lat temu niemal z dnia na dzień odstawiłem cukier przestając słodzić nim herbatę. Wcześniej sypałem dwie czubate łyżeczki od herbaty na szklankę. Przez tydzień było ciężko mi wypić taką gorzką herbatę, ale potem się przyzwyczaiłem i od 10 lat w ogóle nie słodzę. Coli i innych napojów wysokosłodzonych nie piję w prawie ogóle (czasem szklaneczkę czy dwie wypiję na imieninach czy innej imprezie). Na słodycze też nie mam jakoś specjalnej ochoty. Nigdy zresztą nie miałem nawet gdy słodziłem. Jedynie do dobrych lodów (np. Grycana) wciąż mam słabość i czasem sobie zjem. Póki co jednak z pieczywa zrezygnować nie umiem. Jednak kupuję takie lepszej jakości np. z mąki orkiszowej, żytniej czy bułki owsiano-orkiszowe z piekarni przedwojennej która robi chleb w sposób tradycyjny i problemów z cukrem nie mam. Gdyby było można je łatwo zastąpić to pewnie tak bym zrobił, ale jak mam się ciągle bawić w gotowanie ryżu czy kaszy to wolę zjeść bułkę czy chleb żytni.

    • Cukier szkodzi w nadmiarze.Problem w tym,że jeden się od cukru uzależni a drugi nie.jednemu wystarczy słodka kawa 2 razy dziennie a inny musi zjeść 2 czekolady i ma niedosyt.Walka z uzależnieniem jest trudna,wiem o tym bo próbuję.Np.kupię chałwę,chcę zjeść połowę i się nie da,zjem całą.Na szczęście nie mam problemów z nadwagą ale to tylko dzięki kontroli -co jakiś czas robię przerwę na słodycze.Problemem jest też to,że można całkiem odstawić alkohol,granie na maszynkach czy papierosy ale cukru się nie da bo jest niezbędny do funkcjonowania organizmu.Pomaga jedzenie słodkich jabłek,mandarynek czy gruszek,w ogóle owoców.Z moich doświadczeń wynika,że lepiej nie jeść słodyczy niż próbować je spalać za pomocą rolek,łyżew ,pływania czy innych sportów gdyż trzeba byłoby czasem pływać całymi dniami 😉

      • Jolu gdybym miała określić siebie i swoją dietę żywieniową, to nazwałabym ją ” NAPADOWA” 😀 , po prostu mam napadową chęć zjedzenia czegoś i wtedy nie patrzę czy to jest zdrowe czy nie jak nam usiłują wmawiać ” uczeni nałukofcy „, tylko jem, i nadal uważam, że organizm sam dobrze wie co jest mu potrzebne i poprzez swoje pragnienie , tego właśnie się domaga, a ja tylko spełniam jego czyli swoją wolę i w ten sposób go dopieszczam 😀

        Ja nie przepadam za słodyczami ,ale raz na jakiś czas, jak dostanę 😀 na nie smaku, to jem, nie obżeram się.
        Nasze smaki, to są takie nasze małe pragnienia-marzenia, więc dlaczegóż mamy ich nie spełniać, przecież są w zasięgu ręki 😀 ,
        co innego jest jeśli czujemy ciągły niedosyt na jakiś produkt, no to tu już trzeba się temu przyglądnąć i sytuację przeanalizować, wszak każdy z nas jest inny i czegoś innego do szczęścia,zdrowia i dobrego samopoczucia potrzebuje.

        Moje motto jest takie „Niech każdy je to na co ma smak w danym momencie , co mu smakuje i po czym dobrze się czuje, a na pewno po tym nie zachoruje” 😀 ja tak na co dzień czynię i właśnie wpierdzielam jak mawia Krysia 😀 gołąbka na którego wczoraj napadła mnie „chętka” ( zrobiłam 40) 😀

        Życzę SMACZNEGO wszystkim tego na co mają smaka. 😀

  9. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jakie masz programy Twojego Umysłu. Jak poczytasz sobie, że cukier Ci szkodzi, to będzie zapewne szkodził Twojemu zdrowiu. Im bardziej wdrukują Ci program o szkodliwości cukru i produktów cukierniczych, tym taka szkoda wyrządzona przez dietę cukrową będzie dla Twojego organizmu większa.

    Ale żyć na samym cukrze raczej trudno. Miałem mole. Jadły dosłownie wszystko, ale omijały nawet otwartą torbę czystego cukru. To musi świadczyć o tym, że zapach samego cukru odpycha mole. Skąd mają taką wiedzę te prymitywne owady? Nie wiem. Może Wy wiecie?

    Podobnie zapewne jest z inną jednostronną dietą. Organizm ludzki musi mieć w pożywieniu białko, minerały i niestety witaminy. Człowiek sam nie produkuje ważnej Vitaminum C. Jak zatem zaopatrują się w te składniki osoby ponoć niejedzące? Czy z faktu niejedzenia zmienia się nagle program Umysłu? A wówczas sam organizm produkuje to, co normalnie uzyskuje z pokarmów, napojów i słońca?

    A może to całe jedzenie nie jest człowiekowi tak naprawdę do niczego potrzebne?

    A może picie wody nie jest człowiekowi tak naprawdę do niczego potrzebne?

    A może samo oddychanie powietrzem z tlenem nie jest człowiekowi tak naprawdę do niczego potrzebne?

    A może? Ile jeszcze pytań należałoby postawić?

    No właśnie. Ile?

    Czy kiedykolwiek w tym doczesnym życiu uzyskamy na nie odpowiedzi?

    Osobiście w to wątpię.

  10. Nie wiem co jest nie tak, ale strona nie chce wyświetlić mojej odpowiedzi do Bogdana. Widocznie treść jest w niesmak matrixowi

  11. Wszyscy widzą problem jedynie w cukrze. Wydaje się, że jeśli odstawimy cukry i węglowodany to będziemy od razu zdrowi. Nasz organizm przy niedoborze cukrów prostych zaczyna rozkładać tłuszcze i te zamienione w cukry dostają się do krwi. Jeśli nie ma dość insuliny, to takie cukry wraz z moczem opuszczają nasz organizm. A zatem musi być przetworzona na cukry następna porcja tłuszczu, ta jest wydalana i proces ten trwa dalej. Wówczas bardzo szybko się chudnie. Można wykorzystać ten proces do intensywnego odchudzania się. Ale nasza medycyna jakoś nie wykorzystuje tego zjawiska.

    Podobnie przetwarzane jest na cukry białko i wówczas mówimy o atrofii mięśni. Proces wyjątkowo niebezpieczny. poza tym cały nasz organizm ulega totalnemu zatruciu produktami rozpadu tłuszczów i białek.

    Szczególnie chciałbym przestrzec każdego człowieka przed nagłą, szybką zmianą diety. Należy stopniowo przestawiać się na jedzenie surowych warzyw i owoców. Mięso możemy łatwo zastąpić zsiadłym mlekiem i serami. Nie zapominajmy też o jedzeniu jajek.

    A tak w ogóle to zacznijmy od zjadania rozsądnej ilości pożywienia. Dopiero później powoli zmieniajmy jego składniki tak długo, aż uzyskamy pożądane wyniki.

    Nawet jedząc według diety ludzi pierwotnych nie oczekuj cudów. Pamiętaj, że rzadko dożywali oni sędziwego wieku. Człowiek pięćdziesięcioletni dorównywał wówczas naszemu stulatkowi.

    I na sam koniec kilka słów od mnie. Garść informacji jaką zabrałem na podstawie moich doświadczeń. Gdy postanowiłem odstawić nie tylko cukry, ale i wszelakie pieczywo od razu pojawił się u mnie ,,głód”. Głód taki pojawiał się niekiedy u moich kolegów, gdy ci postanowili odrzucić papierosy i przestali spożywać alkohol. Według ich relacji to samo zaczęło dziać się i u mnie. Niestety nie ma jeszcze w tym kraju ośrodka leczącego uzależnienie od pieczywa.

    Gdybym mieszkał w tropikach to miałbym większą szansę na rzucenie pieczywa. Zima jak wiecie była dość chłodna i zamaszysta. Więc instynkt automatycznie wymusza spożywanie większej ilości kalorii. Objawy ,,głodu” pojawiają się zatem o wiele szybciej. A takie objawy są dziś trudne do leczenia z braku odpowiednich fachowców. Paradoksalnie łatwiej wyleczyć się z alkoholizmu niż z niejedzenia pieczywa. A co na ten temat sądzą inni goście tej strony? Chętnie poczytam. Erika.

  12. Hollywoodzkie sztuczki.
    Wszystko maja zaplanowane.
    Będą takie teatrzyki na niebie że głowa mała.
    Trzeba czytac to czego nie mówią i nie pokazują.

  13. Ja za życzenia Magu ślicznie dziękuję i 1000 razy Ciebie całuję 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 :D………………….. 😀 ♥

  14. =============================
    Ja także żądam ! I TAK SIĘ STANIE.
    =============================

    😀 mamy przecież ichni złoty pociąg 😀 zakopany w naszej Polskiej ziemi.

  15. Jesteśmy stworzeni przez Boga, a nie przez ewolucje. Polecam sprawdzić jak tutaj wielkie kłamstwa występują

    • Zamiennik cukru po 30zł/kg?

      ta firma goni len GMO jako BIO, uważałbym.

      ”Zastanawiałem się ostatnio nad tym dlaczego Chińczycy tak bezkarnie sprzedają trucizny do Europy w tym do Polski ale również do USA. Taki całkowicie sztuczny syrop z agawy, syntetyczne miody, podkolorowane i traktowane trutką jagody goi, OK, aloes, trującą spirulinę oraz chlorellę i wiele innych.
      Może nikomu nie zależy na tym by one tu nie trafiały?
      Może taki stan rzeczy jest na rękę wielkim korporacjom farmaceutycznym, które dzięki temu mają więcej klientów? A może tylko brakuje nadzoru? Trudno powiedzieć.”

    • Poza tym mamy miody niesamowite.

      Nasz gryczany równiutko jakością ze słynnym manuka, 80% zfałszowany.
      Oliwa z oliwek, kryminalne fałszerstwa, mieszany z rafinowanym słonecznikowym.

  16. ”Nie trać pieniędzy na syrop z agawy

    Drogi Czytelniku,

    syrop z agawy powinien otrzymać główną nagrodę za największy sukces marketingowy przemysłu spożywczego. Ignorowany przez opinię publiczną (a także przez wielu ekspertów), zaczął pojawiać się w sklepach ze zdrową żywnością około dziesięciu lat temu, a następnie podbił rynek supermarketów. Można go dziś znaleźć niemal wszędzie. Polubiły go miliony ludzi. Dlaczego?

    Specjaliści od marketingu, którzy wprowadzili syrop z agawy na rynek, wpadli na pomysł reklamowania go jako całkowicie nowej substancji słodzącej: lepszej od cukru, nie podnoszącej stężenia glukozy we krwi, niemalże takiej jak aspartam (sztuczny słodzik), a więc takiej, która może być zalecana cukrzykom. Ponadto syrop z agawy reklamowany jest jako całkowicie „naturalny” i „ekologiczny”.

    Co więcej, podczas kampanii informacyjnych dotyczących syropu z agawy podawano, że jest on tradycyjnym produktem używanym od lat w Meksyku. Dzięki temu konsumentom łatwiej przełknąć wysoką cenę syropu i namówić ich do kupowania nowych linii wyrobów zawierających ten składnik. Obecnie syrop z agawy dodaje się do napojów, batoników zbożowych, deserów i innych produktów, które można znaleźć w dziale ze zdrową żywnością lub produktami dietetycznymi.

    Jednakże tak naprawdę syrop z agawy nie jest ani tradycyjnym wyrobem, ani zdrowym produktem.

    Jego indeks glikemiczny (IG), który określa wpływ spożycia danego produktu na poposiłkowe stężenie glukozy we krwi, może być nawet nieco wyższy niż IG czystej glukozy. Nie jest on zalecany do spożycia przez cukrzyków oraz osoby, które chcą schudnąć lub stosować zrównoważoną dietę.”

    https://www.pocztazdrowia.pl/

  17. cukier ułatwia ekstrakcję soku z owoców.Na przykład wyobraźmy sobie doświadczenie naukowe w kuchni: mamy jakieś owoce, na przykład świeżo zebrane ostatnie jesienne jeżyny. Dzielimy je na dwie części do dwóch miseczek, jedną część zasypujemy cukrem, drugą nie. By uniknąć pleśni, możemy obydwie miseczki wstawić do lodówki.
    Co zobaczymy następnego dnia? Owoce zasypane cukrem puściły sok, czyli cukier otworzył komórki owocu na tyle, że sok się przesączył czy wyciekł – nie ważne.
    Kwas askorbinowy wydaje nam się, że w przyrodzie występuje jako czysty kwas. Nie, jest związany, najczęściej w owocach właśnie z cukrami, w zielonych częściach częściej z garbnikami, w zależności od rośliny
    Dlatego witamina C z owoców jest skuteczniejsza, bo jest związana z różnymi cukrami i się lepiej wchłania. Jeśli się chce zwiększyć wchłanialność sztucznej witaminy C, to trzeba ją rozpuścić w jakimś soku owocowym.
    Paracelsus..
    Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.
    Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum

  18. Fakafones czy też Jarek…. bo nie odróżniam Was… hehe…. Chcę tylko napisać, że pomimo wielkiej różnicy w wieku, zawsze, pod kazdym artykułem, z Tobą się zgadzam… Nawet teraz , pomimo, że mam dzieci , a nawet wnuka…. Obserwuję tych nieszczęśników udających radość z życia…. i mi żal…Bardzo mi ich żal….i naturalnie ,
    nikomu nie życzę sto lat….

  19. Wartościowy wpis. Mam tylko jedno pytanie, czy artykuł odnosi się do każdego cukry, czy tylko cukru prostego? Co z węglowodanami złożonymi? Białego cukru nie jem w ogóle, jem owoce, ale nie przesadzam z ilością. Chodzę na siłownię, biegam, jem dziennie 3 woreczki (np. 2 woreczki ryżu brązowego i 1 woreczek kaszy gryczanej), czy taki cukier też jest zły?

    • sluchaj siebie w diecie nie ksiazek, chinczyk bez glutaminianu i soji jest optymalny, sniadanie surowe zoltka i surowe kwasne mleko warzywa chleb bio na zakwasie

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.