Iluzja demokracji

Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata

system

Wklejam ciekawy artykuł ze strony Truthism.com sprzed lat. Jego przesłanie jest niesamowitą diagnozą społeczeństwa i systemu. Na pewno, jak każdy z nas, masz problem ze zrozumieniem ludzkiej natury i jej problemów.. Ten wpis trochę rozjaśnia sprawę. To przesłanie jest aktualne aż po dziś dzień. I będzie aktualne jeszcze długie lata. Czyta się je jak przesłanie wręcz nie z tego świata, choć jego słowa są banalnie proste. Piękno i prawda zawsze tkwią w prostocie. To kłamstwo wymaga skomplikowanych słów, badań, analiz polityków i ekspertów, nachalnej reklamy.

Jak wygląda tzw „sukces po polsku„? Można wpaść w rozpacz gdy się to podsumuje. Ślub, rodzina, dzieci. Auto na kredyt. Mieszkanie też na kredyt. Praca po 12, 14 godzin na dobę by to utrzymać. Nierzadko na dwa etaty. Przychodzisz z pracy i padasz wykończony. A tu obowiązki domowe, po których pijesz te pięć piw, bo inaczej nie zaśniesz. Jakiś dziennik w TV, film i spać. Hobby, pasja, zabawa, szczypta szaleństwa, seks? Zapomnij. Nie ma na to ani czasu, ani siły, ani pieniędzy.

Ignorancja i kierat dnia codziennego powodują zależność od systemu

Robiono nawet badania, w których stwierdzono, że zwykłe, proste chłopaki pracujące fizycznie, np na budowach lub magazynach, są zdrowsi i szczęśliwsi niż biurowo-korporacyjne lemingi. Choć zarabiają mało i trochę dziadują, czują się lepiej niż pełen stresu pracownik korporacji. W Polsce niewolnictwo wobec systemu opisane w poniższym artykule, jest szczególnie spotęgowane. Dzięki z premedytacją urządzonemu systemowi ekonomicznemu (nie, to wcale nie są prawa wolnego rynku, ale manipulacja polityczna), lęk przetrwania jest w naszym kraju szczególnie wysoki.

Ignorancja ludzi jest bardzo duża. Ludzie stale dają się nabierać na ten prosty patent co w obrazku wklejonym poniżej – tylko na niego spójrzcie. A przecież nic nie jest za darmo, ani bon za 1000 zł do sklepu z ciuchami, ani nawet wpierdol, bo do niego też musi być jakiś tam powód. A przecież organizacje zajmujące się cyber-bezpieczeństwem alarmują o tym od czterech lat. Poziom ignorancji w społeczeństwie jest właśnie taki jak ten obrazek. To jej symbol.

matrix

A tymi „zasobami ludzkimi” czy raczej „zasobami owczymi” też trzeba jakoś zarządzać. Jakoś zajmować im czas, odwracać uwagę, podawać jakieś telewizyjne wersje prawdy. By nie doprowadzili oni do jakiejś ogromnej anarchii. Przykładowo: po rewolucji, o której wielu z Was marzy.. Jak poradzilibyście sobie z tymi ludźmi? Jak utrzymalibyście homeostazę systemu przed całkowitą zapaścią?

Czy jest alternatywa wobec tego wydawałoby się potężnego systemu? Odpowiedź Cię zaskoczy..

Każdy system musi mieć swoją.. alternatywę. Więc z tym jednym stwierdzeniem z poniższego artykułu się zgadzam. Alternatywa wobec systemu istnieje i nazywa się samodoskonaleniem. Składa się na to poznawanie wiedzy o społeczeństwie i uwolnienie się od niego. Przepracowywanie własnych lęków i traum. Nabywanie dystansu wobec świata i spokoju. Kierowanie się ku wewnątrz, bo tam są odpowiedzi. Dodać do tego należy wiedzę o duchowości, metafizyce.

Ważne jest wykorzystywanie tej wiedzy w praktyce. Przychodzi wtedy spokój, wybaczenie, zrozumienie. Nie szarpiesz się już z życiem, nie chcesz zmieniać partnera w telewizyjny ideał, nie gonisz już za tym przysłowiowym króliczkiem. Niech to wszystko robią inni. Niech milion razy wznoszą się na wyżyny sztucznej, chemicznej euforii. I niech milion razy upadają na samo dno upodlenia, bo to jest nierozłącznie ze sobą związane. Ekstaza i upodlenie – to dwie strony tego samego medalu, zwanego życiem.

Całość wiedzy o systemie i wszystkich jego podsystemach (np polityka, ekonomia, patriarchat, kapitalizm, hierarchia itp itd) zamyka się w przysłowiu Winstona Churchilla o demokracji. Brzmi ono: „Demokracja to najgorszy z ustrojów, ale nie wymyślono niczego lepszego.” To samo możesz powiedzieć o każdym innym podsystemie zarządzającym poszczególnymi sferami życia – jest to najgorszy z podsystemów, ale niczego lepszego nie wymyślono. A dlaczego nie wymyślono? Bo nie da się, bo taka jest ludzka natura i jej problemy.

Wolne media i ujawnianie wiedzy, czyli.. globalny eksperyment

Warto to po prostu przyjąć do wiadomości. Nie próbować zmienić na siłę. Ani się nie lękać, nie straszyć wojnami, spiskami. Pomagać i zmieniać możesz to i tych ludzi, gdzie nie ma oporu, sprzeciwu i aktywności mechanizmów obronnych. Jak pisałem powyżej – system ma alternatywę. Musi ją mieć. Wolne media i ujawnienie wiedzy, jest czymś w rodzaju eksperymentu laboratoryjnego. Badane są wpływy nowych informacji i nowych idei na społeczeństwo i na homeostazę systemu.

Głupie i straszne teorie spiskowe, czy teorie spiskowe które stały się, lub powoli stają się faktami opinii publicznej. Wiedza o psychologii, emocjach, NLP, relacjach damsko-męskich. „Cukierkowe” i naiwne formy nowej duchowości – new age. Czy w końcu wartościowa wiedza ezoteryczna i gnostycka. Znalazłeś i dostałeś od systemu to, czego w głębi duszy poszukiwałeś, i na co byłeś gotowy. Warto czasami jednak zrobić mały krok naprzód. Lub najlepiej – nieco większy krok.

Co nowego da Ci czytanie tysięcznego artykułu o tym, że jakieś żarcie jest szkodliwe? O czytaniu milionowego z kolei tekstu o niechybnej wojnie i zagładzie nawet nie śmiem mówić. Bo to nie tylko nie rozwija. Ale degeneruje strachem, kreuje poczucie wszechpotęgi zła – a taki jest ukryty, niewidzialny na pierwszy rzut oka cel takich teorii. To zwyczajnie cofa w rozwoju. Nie stajesz się człowiekiem szczęśliwszym i potężniejszym, ale zahukanym i wystraszonym cieniem człowieka. Czy tak ma to całe dążenie do prawdy wyglądać?

Może zabrzmi to cynicznie, ale prawda jest dla nielicznych, którzy są na nią gotowi

Nie ma też sensu rozmawianie o tym, co nazywamy prawdą w szerszym gremium. Ani nie ma potrzeby rozmowy o tym z ludźmi, którzy śpią snem kamiennym, zniewoleni przez społeczeństwo i jego struktury. Co najwyżej spowoduje to włączenie się mechanizmów obronnych u tych ludzi. Zostaniesz wyśmiany, zwyzywany, uraczony ostracyzmem, nazwany np satanistą, czy pobity. Te mechanizmy obronne nie są czymś złowrogim, ale koniecznym. Pilnują one młodych i słabo rozwiniętych dusz, pilnują ich drogi ewolucyjnej. Dzieci nie są gotowe na przebudzenie, dzieci potrzebują dużej ilości snu.

Tu nie chodzi do końca o jakieś przebudzenie świata, ani tym bardziej o jakieś pójście na barykady i krzyczenie „stop NWO„. Nie, tego nie będzie, co najwyżej zgromadzisz dwudziestoosobową grupkę entuzjastów ze swojego miasta. I ochraniani przez cztery razy większą ilość służb porządkowych, pomaszerujecie sobie. Na legalnej demonstracji którą będziecie musieli zgłosić kilkanaście dni przed w urzędzie miasta, którego prezydent jest z PO. Przy czym późniejsze pójście na piwo i na blanta będzie chyba jedyną sensowną i… przynoszącą jakiś rozwój częścią takiego wydarzenia. Bo odstresujecie się, nabierzecie pozytywnej energii itp.

Chodzi tutaj o Twoją wewnętrzną przemianę. Stanie się lepszym człowiekiem. Taki, który ma owszem, potężną wiedzę, który ma gdzieś społeczeństwo, nie podporządkowuje się mu i jest wolny. Ale jednocześnie takim, z którym można się napić wódki, zajarać zioło, wyjść na miasto, opowiedzieć chamski kawał, potańczyć, zwierzyć się, poradzić się, czy wypłakać się. O to chodzi. By paradoksalnie być w systemie i z ludźmi, i czerpać pełnymi garściami to, co chcesz i lubisz, ale nie być od nich zależnym. Żywot spiskowego oszołoma czy lewitującego z dupą w chmurkach guru jest chyba tak samo cofający w rozwoju, jak żywot biurowego leminga.

Nie rewolucja, nie polityka, ale wiedza i wewnętrzna przemiana uwolnią Cię z systemu

Skoro życie, system społeczeństwo… Ale też wolne media i ujawnianie wiedzy, to tylko eksperyment laboratoryjny, forma gry, w zasadzie.. żart, to co w końcu jest realne i prawdziwe? Odpowiadałem kiedyś na to pytanie. Ty i Twoje przeżycia, emocje, relacje, doświadczenia są prawdziwe. Twoja przemiana i odrodzenie jest prawdziwe. Zdobywanie wiedzy jest prawdziwe. Ważne tylko by mieć świadomość, że my wszyscy, na czele z wolnymi mediami i projektami ujawniającymi wiedzę, jesteśmy elementem wielkiego eksperymentu, żartu.

Skoro już to wiesz, nie jesteś myszą, a raczej lemingiem laboratoryjnym. Jesteś świadomym i wyluzowanym obserwatorem eksperymentu o nazwie Laboratorium Ziemia. Nie musisz już sadzić drzewa, budować domu, płodzić syna, jak w tym przysłowiu polskim. Nie musisz też spełniać wielu innych tego typu wymagań ze strony społeczeństwa czy reprezentanta tego społeczeństwa wewnątrz Ciebie, czyli ego.

Zobaczysz sam, jak wiele trosk i pragnień nie do spełnienia zniknie. Jak wiele wymagań i żądań wszystkich którzy „wiedzą lepiej” a naprawdę gówno wiedzą, zacznie Cię co najwyżej bawić. A ich autorom będziesz co najwyżej współczuł. To jest olśnienie świadomości – pierwszy etap przed przebudzeniem a drugi przed oświeceniem. To jest prawdziwa wolność i prawdziwe odłączenie od systemu.

Poniżej przesłanie o systemie / matrixie sprzed lat, które będzie aktualne jeszcze długo:

Cytuję: „Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi przez elity na długo przed Twoimi narodzinami. Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć.

Ludzie są tak upartymi istotami żywymi, dla których własne ego ważniejsze jest od czegokolwiek innego. Dotarcie do prawdy jest z tego powodu bardzo trudne. Zamiast poznawać i odkrywać rzeczy, które nie pasują do naszego światopoglądu, wolimy eksponować nasze ego dając innym do zrozumienia, że w swoich poszukiwaniach zeszli zbyt daleko od utartej ścieżki wiedzy.

Ludzie tkwią w zbiorowej hipnozie, która „zabezpiecza” ich przed poznaniem prawdy

Ludzie na Ziemi lubią naśmiewać się z prawdy. Często bez głębszego osądu traktują ją jak nonsens. Prawda bywa nazywana “zabawną” lub “komiczną”. Często, starają się także zdyskredytować posłańca prawdy przez szufladkowanie go jako wariata lub szaleńca. To rzeczywiście bardzo praktyczna i prosta droga do szybkiego pozbywania się niewygodnych informacji z naszego życia.

Dodatkowo, w rzeczywistości ludzie są wystarczająco napuszeni aby sądzić, że ich punkt widzenia oraz ograniczone umysłowo rozumowanie, jest w rzeczywistości bardziej racjonalne niż prawda – bez względu na to jaka by nie była. Kiedy otrzymujemy informacje podobne do tych, jakie zostaną przedstawione w tej serii artykułów, zaczynamy błędnie sądzić, że nasz intelekt przewyższa tego typu treści i na wstępie odrzucamy je jako niewiarygodne. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich własny punkt widzenia wydaje się racjonalny tylko dlatego, że opiera się o nadmiar kłamstw i zniekształceń. Z tego powodu, w tej największej ze wszystkich ironii, ludzie myślą, że kłamstwa, którymi są karmieni w rzeczywistości są prawdą, a prawdę z kolei traktują często jak coś nierzeczywistego, szalonego i dziwacznego.

Ten świat to dużo więcej niż tylko nauczanie naszych szkół, świat ukazywany w mediach lub ten proklamowany przez kościoły i rząd. Większość ludzi żyje w hipnotycznym transie, biorąc za rzeczywistość to, co jest tak naprawdę tylko jej symulacją, snem, którego wartości zostały odwrócone. Kłamstwa są brane za prawdę, a tyrania jest akceptowana jako bezpieczeństwo.

Ze względu na ludzką naturę, prawdę trzymaj dla siebie i dla tych którzy są gotowi ją poznać

Jedynym powodem, dla którego akceptujemy wszelkie ziemskie autorytety jest społeczna powszechność takiego postępowania lub obawa przed możliwością użycia wobec nas siły lub przemocy, w razie braku podporządkowania. Bez tych przyczyn, wszelkie sylwetki autorytetów byłyby pozbawione swojej siły. Oczywistym staje się zatem fakt, że nie powinniśmy szanować innych z natury, lub dlatego, że “tak wypada”.

Niestety, z uwagi na psychologię człowieka i to jak zbudowana jest ta planeta, prawdę najlepiej trzymać wyłącznie dla siebie na swoim własnym prywatnym poziomie. Jest praktycznie niemożliwym, aby czysta prawda, która jest często niewygodna lub nie do ogarnięcia dla innych, stanowiła temat do dyskusji w szerokim gronie. W takim przypadku, prawie zawsze zetkniemy się z osobami, które usilnie będą starały się zdyskredytować informacje, które odbiegają od schematów światopoglądowych. Wygodniej i lepiej dla każdego z nas jest żyć swoimi przekonaniami i nie dzielić się nimi z innymi.

Oczywiście byłoby wspaniale dzielić się, ale szanse na to, że zostaniemy zrozumiani przez wszystkich, są minimalne. Nie warto także stawiać sobie za cel, próby przekonania innych do naszych poglądów. W rzeczywistości, to inni mogą łatwiej przekonać nas, że nie mamy racji. Tak działa ten system. Celem jest własne przebudzenie. To TY stanowisz cel tej gry. Żaden człowiek nie ma dostatecznych możliwości i sił aby “ratować z letargu” innych ludzi. Musimy martwić się o własne przeznaczenie.

Ludzkość wykonuje masę nonsensownych i rozpaczliwych w swej istocie działań. Często też destrukcyjnych

Ludzkość została tak “zaprogramowana” aby nie szukać prawdy i nie zawracać sobie nią specjalnie głowy. Próby poszukiwania odpowiedzi lub głębszy rozwój duchowy są zagłuszane przez takie aspekty życia jak polityka, sport, seks, telewizja i rozrywka. Dodatkowo istnieją jeszcze inne bariery, będące swoistymi pochłaniaczami energii i czasu. Wszystkie one trzymają nas w klatce matrixa. Zaliczamy do nich: pracę, szkołę i wszystkie metody zdobywania środków finansowych. Jak na ironię, ludzie, którzy nazywają sami siebie “sceptykami” nie są nimi do końca. Możemy ich nazwać sceptykami selektywnymi. To dlatego, że sceptyczni stają się tylko wobec “skrajnych idei”, lecz nigdy w przypadku idei popularnych stanowiących tzw. główny nurt naszego życia.

Sposób działania ludzkości jest bardzo prosty: “wykonywać wiele niczego”. Świat pochłonięty jest całą masą czynności i aktywności prowadzonej przez ludzi. Ludzkość spędza mnóstwo czasu poświęcając się nonsensownym czynnościom.

W świecie liczącym kilka miliardów ludzi, tylko garstka należy do prawdziwych poszukiwaczy. W Internecie istnieją biliony stron, a tylko mała ich część przedstawia prawdę. Klienci wydają miliardy dolarów każdego roku, podczas gdy nie wydaje się złamanego grosza na poszukiwanie prawdy. Na Ziemi napisano miliardy piosenek, a tylko część z nich dotyczy prawdy. Na Ziemi wydano miliardy książek, a tylko garstka porusza tematy naprawdę ważne.

W serwisie YouTube.com znaleźć można tysiące filmów, a tylko mała ich część ukazuje autentyczny świat. W telewizji oglądać możemy miliony programów i audycji podczas gdy prawie żadna z nich nie dotyka prawdy. Na Ziemi istnieje tysiące tytułów zawodowych i karier, ale żadna z nich nie nazywa się “poszukiwacz prawdy”. Dzień trwa 1440 minut, a prawie nikt z nas nie ma czasu aby choć przez minutę w ciągu dnia zadać sobie pytanie “czym jest życie”. Ludzie żyją średnio 70 lat i podczas tego czasu, tylko nieliczni otarli się o prawdę.

Bierz od systemu to, co chcesz, co Cię rozwinie i uszczęśliwi

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że popularność często nie jest niczym dobrym. Jeśli coś lub ktoś jest popularny, nie oznacza to, że jest autentyczny lub prawdziwy. Jak na ironię, znaczy to raczej, że to coś jest złe lub jest kłamstwem. Jest tak dlatego, że zanim cokolwiek stanie się na Ziemi popularne, elity (zarządzający Ziemią) muszą to wypromować lub wydać przyzwolenie.

Niektórych z popularnych rzeczy, takich jak samochody nie można odrzucić, co wydaje się oczywiste – stanowią one uproszczenie naszego życia, w końcu musimy czymś dojeżdżać do pracy. Jednak są rzeczy, które możemy świadomie odrzucić pozbywając się choćby kontroli mentalnej. Wiara w jedną z fałszywych religii ziemskich to wiara w fałszywą wersję historii ziemi. Branie za prawdę wszystkiego co przekazują media to oddawanie się świadomemu zniewoleniu i akceptacja kłamstwa.

Fizycznie jesteśmy podporządkowani, ale mentalnie możemy uwolnić się w każdej chwili

Warto zdać sobie sprawę, że zdecydowanie łatwiej kontrolować umysł niż fizyczne środowisko i choć ciągle jesteśmy fizycznymi niewolnikami, możemy wyzwolić się z kontroli mentalnej. Nikt nie trzyma przy naszej skroni broni i nie zmusza nas do określonego myślenia.

Podczas gdy Ziemia jest zniewoloną kolonią, ludzie uwielbiają marnować swój czas, pieniądze i środki na coś, co jest w swej ostateczności – nonsensem. Bogaci ludzie marnują swoje pieniądze na używki i uciechy, zamiast przeznaczyć je na rozwój wiedzy. Ludzie inteligentni kochają marnować swój czas w celu zdobywania kolejnych tytułów naukowych, zamiast studiować zagadnienia związane z szeroko pojętą duchowością i dochodzeniem do prawdy. Każdy z nas, uwielbia marnować czas i pieniądze na oglądanie sportu, filmów czy telewizji, zamiast poszukiwać prawdy.

Jako istoty marnotrawiące i niszczące naszą planetę, ludzkość stanowi opozycję do istot rozwiniętych w sposób duchowy. Dla przykładu, wszystkie terabajty dysków serwerowych, zapełnionych erotyką, mogłyby być zapełnione publikacjami lub artykułami poświęconymi wiedzy. Erotyka stanowi kolejny przykład nic nie wartego nonsensu stanowiącego nasze zniewolenie umysłowe.

Wymagania i oczekiwania wobec mnie nie będą realizowane. Nikt ich ze mną nie konsultował!

Kiedy przyjrzymy się bliżej czynnościom, jakie każdy z nas wykonuje w swoim życiu, szybko okaże się, że każdy z nas ograniczony jest w swoim życiu tylko do kilku opcji. Gdzie są alternatywy, kiedy wszystko opiera się o system monetarny? Gdzie są alternatywy dla edukacji, rządu czy prawa? Wszystko zostało ustalone zanim przyszliśmy na ten świat. Po pewnym czasie stajemy się aktorami na scenie, kiedy na naszych rodziców przychodzi odpowiednia pora aby z tej sceny zejść. Mamy system szkolnictwa, który zabiera nam często kilkanaście lat życia, zdobywamy kwalifikacje zawodowe, szukamy pracy, zarabiamy i gromadzimy iluzoryczne pieniądze, kupujemy samochód, który reklamowany jest w TV, wynajmujemy mieszkanie lub kupujemy własne (na kredyt).

Płacimy rachunki i spłacamy kredyty, oglądamy dużo telewizji i każdy z nas ma swoje ulubione programy. Urządzamy mieszkanie, kupując przedmioty mogące je wypełnić, w końcu bierzemy udział w wyborach głosując na prawicę lub lewicę, śledzimy telewizyjne i prasowe wiadomości, a później umieramy. Nie ma nawet co myśleć o możliwości zadawania pytań, czasie na zastanowienie i odpowiedź na pytanie “co ja tu właściwie robię?”. Wszystko toczy się tym samym ustalonym rytmem, a my jesteśmy niczym tryby w maszynie tego systemu.

Poprzez wyeliminowanie innych opcji, Ci, którzy stworzyli system mają pewność, że uda się utrzymać pełną kontrolę nad ludzkością i nikt nie będzie zadawał niepotrzebnych pytań. System jest na tyle sprawny, że w dzisiejszych czasach całe nacje oddają się bezustannej pracy, która wysysa z nich energię. Nikt nie ma czasu na doskonalenie swojej sfery duchowej. Czy lubisz taki stan rzeczy czy nie, nie masz wyjścia. Musisz płacić rachunki i zbierać materialne dobra.

Presja otoczenia.. Po co?

Nie mamy dostępu do innych opcji takich jak wymiana barterowa, możliwość uprawy i produkcji własnego pożywienia i dóbr, lub pracy tylko dla siebie w uwolnieniu od podatków. Niczym chorągwie na wietrze, bez żadnych oporów poddajemy się trendom i kroczymy ścieżkami utartymi na długo przed naszymi narodzinami. Już czas uświadomić sobie, że świat nie jest naszą kreacją i nie został stworzony dla naszego interesu.

Któż z nas nigdy nie potrzebował społecznego przyzwolenia, chociażby ze strony rodziny czy znajomych, aby móc zmienić coś w swoim życiu? Któż z nas nie odczuwał presji otoczenia, która ciągnęła nas w ten sam wir, w którym tkwią wszyscy wokół nas. Wszyscy jesteśmy niewolnikami naszych kultur i lokalnych społeczeństw. Nie boimy się prawdy, lecz raczej jesteśmy przez nią przygniatani. Jej ciężar jest dla nas zbyt duży, bo lubimy spać spokojnym snem. Jak możemy poznać sens naszego istnienia, kiedy jesteśmy więźniami na Ziemi?”

„Twoim zadaniem nie jest ciągnięcie wrzeszczącego i kopiącego świata w stronę nowej świadomości.
Twoim zadaniem jest dobrze wykonywać swoja pracę, tu i teraz. Wtedy Ci, których oczy widzą a uszy słyszą odpowiedzą”
Źródło: Tłumaczenie tekstu (fragmenty) ze strony Truthism.com

Zapraszam do przeczytania innych ciekawych artykułów na temat duchowości, metafizyki, iluzji społecznych i systemowych. Być może pomogą Ci one zrozumieć prawdziwą, choć skrzętnie ukrywaną naturę rzeczywistości.. Linki zamieszczam poniżej:
Jaki jest sens życia? Nie ma go w ślepej służbie społeczeństwu i systemowi
Prawda o świecie i ludzkiej naturze jest prosta, ale też trudna do zaakceptowania
Niezwykłe i niesamowite prawa rządzące światem, o których rzadko kiedy usłyszysz
Ludzie są wykończeni informacjami. Świat polityki, ideologii i nadmiernej filozofii prowadzi do upadku
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Ego odpowiada za naszą zależność od systemu. Jak się uwolnić?
Prosta i życiowa prawda o związkach, której nikt Ci nie powie, bo na niej nie zarobi
Zmiana myślenia i rozwinięcie wewnętrznego potencjału to prawdziwe uwolnienie od systemu!
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Reklamy

26 odpowiedzi »

  1. to rozumiem! to jest artykul! nawiaze do tego szczegolu o wybieganych chłopakach. choć jestem już w wieku semigeriatrycznym (47) to wiem jaka frajde daje mi aktywne uczestnictwo w budowie drewnianego domku w Izerach. po całym dniu karczowania i takichtam dzialan człowiek jest ujebany jak nieboskie stworzenie, podrapany ale … potem przychodzi ten stan gdy w splocie słonecznym robi się cieplej i cieplej. czysta euforia i radość zycia. tak na marginesie (pisałem o tym na samczym) polecam kucharki i sprzątaczki a panie z ZUSu, silowni i korpo zostawiamy. chyba wyraziłem się jasno .-))

    Polubienie

    • ,, Nikt nie trzyma przy naszej skroni broni i nie zmusza nas do określonego myślenia.”

      Mało tego. Myślenie to nie przestępstwo, za które idzie się do więzienia.
      Do więzienia idzie się za czyny w wyniku złych myśli.
      Brak twórczego, pozytywnego myślenia osadza nas w o wiele gorszym więzieniu – w wewnętrznej izolatce niemocy i niebytu.

      Świetny, zastanawiający i bardzo pouczający artykuł. To jeden z wpisów, który moim zdaniem, nie potrzebuje komentarza, chce zaistnieć jako impuls do moich wewnętrznych przemyśleń i w 100% spełnia swoją rolę.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    • „Twoim zadaniem nie jest ciągnięcie wrzeszczącego i kopiącego świata w stronę nowej świadomości.
      Twoim zadaniem jest dobrze wykonywać swoja pracę, tu i teraz. Wtedy Ci, których oczy widzą a uszy słyszą odpowiedzą”

      Witam Jarku 🙂

      Osobiście uważam, że nie ma nic gorszego jak ciągnięcie kogokolwiek gdziekolwiek.
      Trening na punkty „nigdy się nie poddawaj” – skąd ja to znam 😉
      Jaka to ulga zostawić cały ten syf za sobą 🙂

      Polubienie

  2. http://www.eioba.pl/a/4fao/eutanazja-moje-prawo-do-wolnosci

    „Przejdźmy do meritum. Jutro, za miesiąc, za rok budzę się i przepukliny nie pozwalają mi wstać. Ok. Inna opcja. Któryś z wypadków, jaki prześlizgnął się po moim ciele, unieruchamia mnie i nie ma ratunku. Nie mogę już nic. Nie kontroluję ruchu ciała, ani jego fizjologicznych musów. Z racji tego, że mam taką wizję swojego ciała rozpatrywałam to już wielokrotnie. Można jednak przed tym stanąć nagle, bez przygotowania. Co wtedy?? Część ludzi z pewnością się oburzy. Powie, że trzeba żyć za wszelką cenę. Walczyć do końca i cieszyć się, że można wodzić oczami po sali. Wykrzyknie, że nie można być egoistą i myśleć o sobie, bo jest jeszcze rodzina i bliscy. Zawsze jest nadzieja i każdy kolejny dzień jest cudem. Jasne. Jeśli ktoś ma takie przekonania, ja je szanuję i będę akceptować. Chcę jednak poszanowania swoich decyzji i ja nie chce skazywać swojej rodziny, na patrzenie na mnie, kiedy sama się nienawidzę!! Nie chcę karmić nikogo, a już z pewnością najbliższych nadzieją, gdy jej nie ma. Nie chcę siebie oszukiwać, że tak musi być i roślinować bez wyboru.
    Chcę mieć ten wybór i podjąć go świadomie. Nie godzę się na to, żeby odbierano mi moją godność i wolność tylko z powodu tego, że nie mogę ruszać członkami i samodzielnie uwolnić się z brzemienia, którego nie zaakceptuję! Wybór mam taki, aby też poprosić kogoś bliskiego, żeby mi pomógł. Tym samym stawiam go w sytuacji dramatycznej!! Nie dość, że będzie walczył z własnym sumieniem, to jeszcze mogę posłać go za to do więzienia. No, pięknie mamy to poukładane. Idealnie. Moja mama powiedziała mi, żebym znalazła w takiej sytuacji kogoś innego, bo ona swojego dziecka nie zabije. Będzie miała do końca nadzieję, że pewnego dnia rdzeń mi się zrośnie najpewniej chyba! Co mam zatem zrobić, kiedy za nic nie chcę już minuty dłużej żyć???!!!!!! Pisać latami o pozwolenie na śmierć, której nie mogę sobie zadać tylko i wyłącznie z powodu paraliżu!! To jest paranoja, jakiej się obawiam!!! Nie chcę maltretowania ani rodziny, ani siebie w takim przypadku. Chcę wolnego wyboru i świadomego decydowania, jak w tej chwili. Mogę w tym momencie zdrowymi rękami podpisać się pod swoją eutanazją, w takim przypadku. Zrobię to choćby zaraz, tylko niech nikt nie odbiera mi, ani innym, którzy nie muszą żyć za wszelką cenę… wolności.
    Wolności, która jest wartością najwyższą, gwarantującą wolny wybór i niezależność…
    …wolności względem życia, ale też i śmierci…”

    Polubienie

    • Ja osobiście, jako wielokrotnie niedoszły samobójca, jestem totalny zwolennikiem eutanazji! Pracowałem kiedyś w szpitalu, i miałem niewdzięczną rolę dwa razy wywozić ludzi w stanie agonalnym do domu ( facet z ostatnim stadium raka mózgu, wyglądał masakrycznie . .. albo stara tłusta baba, co się zesrała na wózku ), i jak patrzyłem na to to mi się rzygać chciało. Każdy powinien mieć konstytucyjne prawo do śmierci, jeśli jego stan jest upokarzająco niegodny jako człowieka.
      Ja bym jeszcze wprowadził sakramenty z psychodelikami w procesie eutanazji, tuż przed samowyzwoleniem z cierpienia, żeby poszerzyć świadomość i się nie bać, bo śmierć to tylko portal przejścia 🙂

      Polubienie

      • Witaj.
        Bardzo lubię Twoje teksty. Jesteś jedną z nielicznych,znanych mi osób,które potrafią dostrzec prawdę i mądrość na innym poziomie niż własne Ego. Nie wiem czy potrzebna jest do tego, krótka wizyta na tamtym świeci, ale ja też przez to przechodziłem wiele lat temu i dzisiaj wydaje mi się, że to my po prostu byliśmy od początku niekontabilni z tym światem i nasze duszę po prostu chciały się z niego uwolnić. Nie martw się,czasami trzeba trochę pocierpieć aby się czegoś dowiedzieć, znowusz te 50/60 czy też i 100lat to nie tak dużo, a potem masz już swoją wieczność na jaką zasługujesz. Ja też jestem za eutanazją, i nie dlatego żeby ułatwić coś dla systemu i zaoszczędzić trochę na leczeniu nieuleczalnych, ale aby tym którzy pragną odejść – umożliwić odchodzenie godne.

        Polubienie

        • @Szamanwww – napisałeś:
          „wydaje mi się, że to my po prostu byliśmy od początku niekontabilni z tym światem i nasze duszę po prostu chciały się z niego uwolnić.”

          Wg mnie nie posiadanie dzieci jest szansą na wyjście z koła życia (de facto śmierci), koła cierpienia, koła samsary, koła iluzji. Jest też najwyższą możliwą formą duchowości, rozwoju i empatii. Naprawdę na palcach góra dwóch rąk mogę policzyć osoby, które to rozumieją. Nawet Ci ezoterycznie zakręceni będą mówić coś o cudzie życia. Jest to jeden z najsilniejszych programów matrixa. Ludzie którzy to rozumieją są bardzo specyficzni – jest w nich ogromny spokój i pogodzenie się ze światem, i kilka innych ciekawych rzeczy. Oni dorośli do tego, by przerwać (de facto zamordować) swój ród.

          Zobaczcie na poniższy obrazek. Bardzo ważne – człowieczek który ucieka z tego taśmociągu życia (przypominające te na fermach drobiu), omija… ŚMIERĆ! Kto zgadnie dlaczego? Ja już domyślam się odpowiedzi.. Ktoś go tak skomentował:

          Cytat: „Chodzi w nim o bunt przeciwko temu cyklowi. Zauważcie tego człowieczka, który ucieka z „taśmy życia”. Zobaczcie, wszystko na obrazku skupia się na nim. Nie jest w centrum, ale może w tym chodzi o to, że tak naprawdę nikt z rządzących/nauczycieli nie zwróci na niego uwagi, ale tak naprawdę ludzie zwrócą – zobaczcie na światło. Kolejna ciekawa rzecz to to, że omija on śmierć.”

          Polubienie

        • Brawo Jarek, też ostatnio widziałem ten obrazek z taśmociągiem, w pyte jest 😀

          szamanwww – dzięki za wyrazy uznania, bo Ja tu raczej nie zyskuję poklasku za swoje myśli 😉 … taki już ze mnie lucyferianin wyklęty 😀

          p.s.
          … chciałbym dokonać publicznego coming outu, i ujawnić całą prawdą o Lucyferianach, do którym się samozwańczo zaliczam 😀

          oto ona, bójcie się:

          https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16831834_762730010568334_3467240406765171063_n.jpg?oh=19fc3668999bf85d9aa0e552237f7a6d&oe=592F7D11

          Polubienie

        • Nieładnie Sanctus nieładnie. Czy kiedykolwiek otrzymałes ode mnie jakies niemiłe uwagi? Zawsze miałem podziw dla tego co prezentujesz – a tu takie coś.
          Przeproś Kochany przeproś – Anie i Krysie też

          Polubienie

        • Bogdan, a czy ja Ci kiedyś uwłaczyłem w godności? Bo nie przypominam sobie 😉 . Według mnie, taki świadomy facet jak Ty, nie potrzebuje słów wyróżnienia od takiego Diabła jak Ja 😉 Obaj mamy intencjonalny szacunek do siebie, więc izi, bez napinki 🙂
          A szantażom emocjonalnym nie ulegnę, nikogo nie przepraszam bo się nie czuję winny 😛

          Polubienie

        • To chociaż nie pisz o sobie wyklęty – bo wtedy mnie serduszko boli. Nie pisz też diabeł bo to spadanie o kilka poziomów – takie dla dzieci. Prosze o to – wtedy mój szacunek do Ciebie bedzie nieustannie rósł i rósł

          Pozdrawiam – Niech wszystkie istoty bedą szczęśliwe

          Polubienie

        • Tak sobie teraz pomyslałem – [dlaczego tak zareagowałem] i znalazłem odpowiedź
          Kiedyś miałem strasznie zaniżoną samoocenę. Dużo nad tym pracowałem – z efektami. Jednak może coś we mnie zostało [zapewne tak] i sie potrafi odezwać
          Szanuję Cię bardzo i mam w lapku folder z lepszymi Twoimi wpisami. Jak tak napisałes włączyło mi sie z powrotem i chciałem Ciebie bronić. Zapewne tak podziałało
          Trzymaj się

          Polubienie

        • Bogdan, autoironia to przejaw mojego, specyficznego poczucia humoru czarnego – ten typ tak ma. Ja właściwie to jestem wiecznym chłopcem, lubię mieć zabawę z życia, taki diabelski żarcik mnie się trzyma, bo życia nie ma co brać często na poważnie. Na szczęscie wszyscy umrzemy, i skończą się nasze dramaty haha 😛

          Polubienie

        • Szamanie, kiedyś mnie intrygowały słowa Dydymusa, ale teraz odbieram w nich wiele toxycznej megalomani, bo gość potępia wszystko jak leci, a popadanie w skrajności jest destruktywne. To w czym on widzi zło totalne – okultyzm, ezoteryka, lucyferianizm, dla mnie jest drogą indywidualizmu, zbuntowanej świadomości i samodoskonalenia. Wszystko jest kwestią rozpoznania w sobie tych matryc wiedzy, które korelują z potencjałem mentalnym danej jednostki. Jedzie po kobietach, a sam pewnie jest szowinistycznym ruchaczem. 😀 … W ogóle nie wiem czy to nie jest jakiś nawiedzony troll, bo on taką martyrologię wokół siebie roztacza, pisał że ma raka kiedyś, że go chcą zabić etc.

          Szamanie, zamiast czytać wydumane urojenia dydymusa, to zachęcam to kupowania i czytania książek, które w oczach dydymusa zapewne stanowią pełnię zła, haha 😀 Ja ostatnio kupiłem 5 książek, i są zajebiste, także jak masz otwarty umysł to polecam, o psychonautyce szamańskiej też są 😉 .

          http://sklep.okultura.pl/terence-mckenna-pokarm-bogow.html

          Polubienie

        • Dzięki!
          Tych panów od ezoteryki i szamanizmu już przerabiałem, Dydymus jest u mnie nowy, ale cóż każdy czerpie z wszechświata po swojemu. Każdy ma swoje drogi do przebycia…

          Polubienie

  3. „Brittany Maynard napisała swój ostatni post na Facebooku nazywając nasz świat pięknym miejscem i dziękując swoim bliskim.
    W sobotę 1 listopada w towarzystwie rodziny i przyjaciół Brittany wzięła dawkę legalnie jej przepisanych śmiertelnych medykamentów.
    Zakończyła swoje życie w wieku 29 lat.
    W styczniu 2014 roku, Brittany usłyszała diagnozę: rak mózgu. Pomimo kilku operacji, dawano jej jedynie 6 miesięcy życia.
    Zamiast spędzić ten czas desperacko szukając pomocy by przedłużyć własne życie, Brittany wraz z rodzicami i mężem zrobili listę miejsc, które chciała zobaczyć.
    Ostatnim był wielki kanion.
    Brittany postanowiła umrzeć 1 listopada w stanie Oregon, gdzie specjalnie z tej przyczyna przeniosła się wraz z mężem.
    Oregon jest jednym z pięciu stanów w USA, które pozwalają na tzw „kontrolowane samobójstwo”.
    W pozostałych stanach takie praktyki są surowo zakazane.
    Wielu ludzi krytykuje decyzję kobiety mówiąc, że człowiek nie ma prawa odbierać sobie życia, które zostało mu dane.
    Inni nazywają ją „odważną”, „uczciwą”, a nawet „inspirującą”.
    Od 1998 roku kiedy to prawo weszło w życie, około 60 śmiertelnie chorych rocznie skorzystało z tej opcji.”

    Polubienie

  4. Dałeś czadu Jarek!

    Madry prawdziwy artykuł.
    ,,Sposób działania ludzkości jest bardzo prosty: “wykonywać wiele niczego”” – to jest cała kwintesencja jego
    Czasami coś mi u Ciebie nie do końca pasuje – tutaj podpisuję sie obiema rękami. Dla takich artykułów warto tu zagladać i dyskutować z ludźmi

    Dziekuję Jarku

    Polubienie

  5. Tym „niezwykłym przesłaniem” spełnia się moja życiowa zasada
    WZOO ,
    W – wymyśl
    Z – zaprojektuj
    O – oczekuj
    O – odbierz
    czyli co każdy z nas posieje, to zbierze i taka jest Boska sprawiedliwość, każdy ma wg swoich marzeń, życzeń i czynów.
    Tylko tyle i aż tyle, jakże proste, a zarazem jak trudne. 😀

    Polubienie

    • ” Nabywanie dystansu wobec świata i spokoju. Kierowanie się ku wewnątrz, bo tam są odpowiedzi. Dodać do tego należy wiedzę o duchowości, metafizyce.”
      To prawda.Po wielu życiowych perypetiach dochodzi się do takich właśnie wniosków.Niestety wiele osób upatruje alternatywy np.w religii,czyli czymś,co jest na wyciągnięcie ręki.Wielu szuka ale nie znajduje i się załamuje.
      „Ty i Twoje przeżycia, emocje, relacje, doświadczenia są prawdziwe. Twoja przemiana i odrodzenie jest prawdziwe. Zdobywanie wiedzy jest prawdziwe”.Tak ,to jest najbardziej prawdziwe 🙂

      Polubienie

  6. Z dziwnym uśmiechem czytam Ciebie Jarku, uśmiechem wewnętrznym. Jestem Ci wdzięczny. Pozwolę sobie umieścić tutaj jeden teledysk, który przemówił do mnie w czarujący sposób. Bardzo popularny Dj, nie wiem czy wiedział co robi, ale zrobił to. Bardzo ładnie są umieszczone analogie i ukryte znaczenia, może się wydawać kiczowaty i perwersyjny, dla poszukiwacza będzie motywujący. Proszę:

    Polubienie

  7. Też niby prawie w pełni rozumiem to wszystko co tutaj pisze ale nie rozumiem jednego. Władze kościelne mają za uszami wszyscy wiemy. Ale czy religia czy w ogóle sama wiara to coś złego, coś zniewalającego? Mi osobiście wiara pomaga i podtrzymuje mnie na duchu. Również pomaga mi zrozumieć prawdę o tym świecie i naszego życia. Czy mam rozumieć, że jest kilka prawd, każda z nich jest jedyna i wyjątkowa a inne nawet „jedynsze”, „wyjatkowsze” i prawdziwsze od tej którą znamy np tutaj zgromadzeni? Chodzi mi o to czy prawdę którą ja znam czy sie jej uczę nie jest taka sama jak tutaj tylko dlatego, że siedzę niby zniewolony w wierze chrześcijańskiej? Albo przynajmniej coś w tym stylu…

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s