W tym roku został nakreślony kierunek przyszłych światowych przemian

sol-invictus-szczodre-gody-boze-narodzeniePrzesilenie zimowe przypada na dzień 21 grudnia. 24 grudnia obchodzona jest wigilia Bożego Narodzenia, a wiele wieków (tysiącleci?) przed chrześcijaństwem, był to Szczodry Wieczór. Dnia 21 grudnia jest najdłuższa noc w roku. Następuje chwilowy triumf ciemności nad światłością, symboliczna „śmierć” Słońca. Przez trzy dni Słońce jest w pozornym bezruchu. Dopiero po trzech dniach Słońce wstaje minimalnie dalej, a dzień jest minimalnie dłuższy. Następuje triumf światłości, „zmartwychwstanie” Słońca, „nowy Bóg się rodzi.” Ta tradycja pochodzi z kultów pogańskich (solarnych) i została zaadaptowana przez chrześcijaństwo.

Jezus Chrystus, nazywany przez Biblię „Słońcem Ludzkości” umarł na krzyżu, po czym zmartwychwstał właśnie po trzech dniach. Chrześcijanie różnych obrządków świętują właśnie w dniach 24, 25 i 26 grudnia. Święta trwają do Trzech Króli, którzy tak naprawdę są trzema gwiazdami z Pasa Oriona. No i w pierwszych dniach stycznia Słońce znajduje się odległościowo najbliżej Ziemi. Syriusz to inaczej „gwiazda pojawiająca się na wschodzie” z Biblii. Cztery gwiazdy „Krzyża Północy” tworzą na niebie znak krzyża, który także został zaadaptowany przez chrześcijaństwo (ukrzyżowanie). 12 apostołów, 12 wigilijnych potraw, 12 gwiazd na fladze UE i inne dwunastki, to inaczej 12 znaków zodiaku jak i 12 miesięcy kalendarzowych.

Te same symbole i archetypy są obecne od zarania dziejów. Od świętych ksiąg, legend, mitów, bajek, baśni, aż po książki, wiersze, filmy, a nawet teledyski i gry komputerowe. Ślady kultu Sol Invictus – Słońca Niezwyciężonego które po 3 dniach zwycięża ciemność – są obecne na znaleziskach sprzed 6500 lat. Każda religia rozumie je inaczej i inaczej je nazywa. Pogaństwo to kult Bogów, herosów i kult słońca. Chrześcijaństwo to także kult Słońca z Jezusem Chrystusem nazywanym Słońcem ludzkości. Z kolei Carl Gustav Jung zaproponował zupełnie nową interpretację tych prastarych archetypów. Znaczenia, interpretacje i poglądy mogą się zmieniać na przestrzeni eonów czasu i mnogości kultur, które odchodzą jedna po drugiej. Ale one same są niezmienne i są drogowskazem dla nas.

Idea świąt Sol Invictus / Szczodrych Godów / Saturnalii / Bożego Narodzenia, to także symbol koła życia. I narodziny i śmierć są integralną częścią naszego życia. Po każdej śmierci następują nowe narodziny. Po każdej ciemnej nocy, następuje świt. Po każdym zwycięstwie ciemności, rolę się odwracają i potem triumfuje światłość.

W tym roku został już nakreślony kierunek światowych przemian. Zmiany które nadchodzą będą ogromne. Zostanie ujawnione na widok publiczny jeszcze więcej tego, co było ukryte. Będzie trwała demaskacja i dalszy upadek istniejących systemów władzy. Odnajdują się teraz bliźniacze dusze, a te związki i relacje gdy człowiek o złej woli blokuje tego wyżej rozwiniętego – będą się rozpadać. Bez względu na to, w jakiej tradycji / obrządku świętujesz te wolne dni, życzę Ci radości, spokoju, szczęścia, miłości i wszelkiego możliwego bogactwa. Niech Słońce Niezwyciężone pokona ciemność zalegającą nad Ziemią, a Bóg / Bogowie nam błogosławią!

Po najdłuższej nocy ciemnej wschodzi słońce, przychodzi upragniony świt… ale pamiętajmy, że to my tworzymy ten świt. Prawda jest prosta i jest związana z miłością i odpowiedzialnością wobec siebie i bliźnich. Nie ma prostszej duchowości, ale nawet w takiej duchowości będziemy szukać pułapek jeśli nie rozpoznamy ją sercem, i nie wzmocnimy rozumem. Miłość bez rozumu jest ślepa, rozum bez serca nie zna współczucia.”
~CiemnaNoc.pl

Przeczytaj także:
Jaka jest geneza, pochodzenie tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia? Jakie jest znaczenie świątecznych, bożonarodzeniowych symboli?
Historia i mistyka Bożego Narodzenia w wierzeniach Słowian

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

47 myśli nt. „W tym roku został nakreślony kierunek przyszłych światowych przemian

  1. „Mamy bowiem do czynienia z pełzającym zamachem stanu, który miał rozpocząć się zablokowaniem możliwości uchwalenia ustawy budżetowej, by wymusić na prezydencie rozwiązanie Sejmu i rozpisanie nowych wyborów. Część posłów w Sali Kolumnowej budżet jednak uchwaliła, ale natychmiast pojawiły się oskarżenia, kolportowane głównie przez żydowską gazetą dla Polaków, że to głosowanie było nie tylko „nieważne”, ale samo w sobie stanowiło „złamanie prawa”. Mnóstwo krętaczy z naukowymi tytułami, uzyskanymi za rozważania o różnicy między przodkiem, a tyłkiem będzie te michnikowskie tezy uzasadniało, dostarczając w ten sposób amunicji panu Janowi Klaudiuszowi Junckerowi, który na polecenie Naszej Złotej Pani właśnie dzisiaj rozkazał Komisji Europejskiej zająć się Polską. Ta Komisja już w lipcu postawiła Polsce ultimatum w postaci tzw. „zaleceń”, a termin ich wykonania upłynął bezskutecznie 27 października. W zależności od tego, co w naszej sprawie Komisja Europejska postanowi, tak stare kiejkuty z Wojskowych Służb Informacyjnych będą destabilizowały nasze państwo, zarówno przez uliczne zadymy, jak również przez spektakularne „odejścia” z naszej niezwyciężonej armii rozmaitych ważnych generałów. Te „odejścia” są oczywiście sygnałem dla niższych stopni tornistrowej arystokracji, żeby podniosła przeciwko rządowi bunt, przynajmniej w postaci biernego oporu, a najlepiej – żeby otwarcie stanęła na nieubłaganym gruncie obrony demokracji, praworządności i konstytucji, zapewniając siłową osłonę konfidentom z Komitetu Obrony Demokracji, którym Wojskowe Służby Informacyjne powierzą najbrudniejszą, również tak zwaną „mokrą robotę”. Z obfitości serca usta mówią, więc pan mecenas Roman Giertych, który wyłazi ze skóry, by przeczołgać się na jasna stronę Mocy, już z góry zapowiada „rozlew krwi”, a wtórują mu jeszcze bardziej wtajemniczeni, którzy nawet przewidują kolejność wydarzeń; najpierw dojdzie do „antysemickich prowokacji”, a wtedy nikt już nie powstrzyma słusznego gniewu „snajperów”. Skąd ci „snajperzy” się pojawią? Nikt tego głośno nie mówi, ale od czegóż mamy ponad milionową ukraińską imigrację w Polsce? Zdecydowana większość tych ludzi po prostu tu pracuje, ale nawet ze statystyki wynika, że jeden procent może wykonywać tu zadania zlecone. Ponieważ skądinąd wiadomo, że z Ukrainy idzie do Polski duży przemyt broni, to od razu widać, że „snajperzy” mogą nieźle nawywijać. Zatem o „spokojnych” Świętach chyba trzeba będzie zapomnieć.”

    Lubię

  2. http://www.korreus.pl/polacy-czy-to-juz/

    Czy „bojówki” Sorosa lub inne siły już dostały rozkaz rozwalenia państwa polskiego? Czy już pracują nad uruchomieniem polskiego „Majdanu”? Czy proces prowokacji, destabilizacji i zdrady wszedł w fazę aktywnego wykonania ?

    Drodzy Rodacy! Patrioci, przyzwoici ludzie, obywatele odpowiedzialni za nasz kraj! Nie dajmy się wyprowadzić na manowce! Nie dajmy się rozbić! Nie dajmy się wmanewrować kacykom i wodzom partyjnym w bijatykę.

    Żenujące ataki partyjniackie w Sejmie, przygotowane sprzęty demonstracyjne, zanik sygnału TVP, cenzura w Internecie, sprzedajne mowy za granicą i kłamliwe oczernianie własnego kraju, prowokacje jednych wobec drugich i odwrotnie – czy to wszystko przypadek? Nie, to Nowoczesna POPiS-owa Targowica!

    Operacja „odcinania ryja od koryta” zawsze jest bolesna, bo pozbawia luksusów, przywilejów, łapówek, prestiżu i pieniędzy. Choroba władzy demoluje głowy, żądza władzy i pieniędzy potrafi zaślepić.

    Polacy, słuchajcie własnego głosu rozsądku i sumienia:
    nie wolno palić polskiego domu, nie wolno donosić na Polskę do obcych, nie wolno jej rozkradać i zaprzedawać zagranicznym firmom (jak ta, która odpowiada za emisję sygnału TVP !), nie wolno dopuszczać do władzy skorumpowanych, zdemoralizowanych małych ludzi, nie wolno puszczać płazem zdrady narodowej. Jak nie chcą uszanować woli Polaków, to niech sobie zmienią miejsce pobytu i nas nie reprezentują.

    Trzeba bronić Polski przed prowokatorami, okupantami i zdrajcami – obecnymi i przyszłymi. Nadchodzi godzina prawdy. Będzie ostro, ale nas jest dużo więcej. Będzie okienko historii, które musimy wykorzystać. Śledźcie wydarzenia, zabezpieczcie się, zróbcie zapasy jedzenia na miesiąc. Trzymajmy się razem! Jeszcze Polska… wam pokaże!”

    Lubię

  3. Ja jestem (dosyć) spokojny o losy Polski. Z pewnością jest kilka scenariuszy nieprzychylnych Polsce i Polakom, ale PL to nie Ukraina, ani tym bardziej Syria, Libia czy Irak i jerUSAlem nie powiodą się ich niecne plany. Na dodatek inne kraje podobnie jak Polska walczą teraz o swoją wolność i chcą się wyzwolić od trockizmu, a mocodawcy NWO zwyczajnie nie są w stanie dokończyć swojego projektu. Ich agendy szlag trafił. Skończyło się „babci sranie”…

    Liked by 1 osoba

  4. Jarku, z całego serca – korzystając z okazji Świąt – życzę Ci wszystkiego najlepszego – święta Twojej duszy każdego dnia. Dziękuje, że jesteś i pozdrawiam:)

    Liked by 1 osoba

  5. Moi drodzy Barmanie i bywalcy!

    Nadchodzą ciekawe dni [nie tylko swieta] i chciałbym na tą okoliczność złożyć wam życzenia. Nie potrafię tak jak Anna, ale mam intencje szczere.
    Czego wiec wam zyczyć? – wiem – spokoju i rozwagi – zapewne się przydadzą. Ciepła rodzinnego – tego nigdy za wiele. Madrości – nie tylko takiej książkowej, ale i tej w podejmowaniu codziennych decyzji. Ostrożności – wtedy nie zaskoczy was zadne nieoczekiwane zło. No i oczywiscie Miłości – ale po nia pofatygujcie sie do mnie, bo potrafię rozdawać ja garsciami

    Badźcie Szczęśliwi!

    Lubię

  6. Jarku Tobie i wszystkim zaglądającym na Twój blog z okazji tegorocznych Świąt życzę wszystkiego co najlepsze dla Was i Waszych rodzin, niech Boska Świadomość

    Uczyni Was narzędziem Swego pokoju.
    Tam, gdzie nienawiść – pozwoli Wam siać miłość,
    gdzie krzywda – przebaczenie,
    gdzie zwątpienie – wiarę,
    gdzie rozpacz – nadzieję,
    gdzie mrok – światło,
    tam gdzie smutek – radość.
    Spraw, Panie, abyście nie tyle szukali pociechy,
    ile pociechę dawali
    nie tyle szukali zrozumienia, co rozumieli,
    nie tyle był kochani, ile kochali.
    Albowiem dając – otrzymujemy,
    przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
    a umierając – rodzimy się do życia wiecznego.”

    Mile spędzonego czasy Wam wszystkim życzę 

    Lubię

  7. „W tym roku został już nakreślony kierunek światowych przemian. Zmiany które nadchodzą będą ogromne. Zostanie ujawnione na widok publiczny jeszcze więcej tego, co było ukryte. Będzie trwała demaskacja i dalszy upadek istniejących systemów władzy. Odnajdują się teraz bliźniacze dusze, a te związki i relacje gdy człowiek o złej woli blokuje tego wyżej rozwiniętego – będą się rozpadać”
    Skąd to wiadomo?

    Lubię

  8. Lata całe szukałam genezy świąt „Bożego Narodzenia”, których w moim domu rodzinnym nie obchodzono. Ojciec był ateistą a mama św.Jehowy (ojciec mamie zabronił praktykować). Gdy dorosłam dotarłam do tej wiedzy i bardzo przekonała mnie idea Sol Invictus. Uwielbiałam ten czas gdy Słonko zwycięża. Jednego roku moja siostra spędzała grudzień na Nowej Zelandii, opowiadała potem jakie to było dziwne dla niej, ozdoby świąteczne np. renifery czy grubo poubierani Mikołajowie, a temperatura powyżej 30 stopni, poza tym bardzo długie dni. I wtedy dotarło do mnie, że Słońce zwycięża tylko na półkuli północnej. Szukam zatem wyjaśnienia dla półkuli południowej. Nawet gdybyśmy żyli na płaskiej ziemi to i tak Słońce zwycięża dwukrotnie. Pomożecie?

    Liked by 1 osoba

  9. Drogi Bracie w Chrystusie księże biskupie P.

    Smuci mnie wielce, jako byłego członka KRK, że w Imię Jezusa zaczynasz ogłupiać Polaków. Jakby te 1050 lat okupacji Polaków przez Watykan i KRK Ci nie wystarczało.

    Bo oto nakazujesz mocą Twojego Urzędu Apostolskiego, jako jeden z polskich biskupów, aby do naszego zadłużonego kraju przyjmować, jak leci, wszystkich ,,uchodźców”. Piękne to i szlachetne, nieprawdaż? Tylko temu przyklasnąć. I wypełnić Twoje przesłanie.

    O tym, że ponad pół miliona chrześcijan zostało zamordowanych w krajach opanowanych przez jihad, to na Tobie Bracie nie robi widać żadnego wrażenia. To, że mamy już tu ponad milion Ukraińców, to również Ciebie nie interesuje. Pięć milionów chrześcijan zbiegło z krajów opanowanych przez krwiożerczych islamistów. Ale Ty Bracie każesz przyjmować nam tylko ,, uchodźców” muzułmańskich. I to nie kobiety z dziećmi, ale zdrowych, młodych byczków w wieku poborowym.

    A może by tak dać im broń do ręki i odesłać tam skąd przyszli, aby sami wyzwolili swoją Ziemię Obiecaną. Dlaczego to my — chrześcijanie mamy zabijać muzułmanów i iść tam, aby ginąć za nie naszą ziemię i nie nasze sprawy? W czyje Imię Bracie?

    Ci ludzie zostawili swoje kraje i swoje rodziny. A Ty Biskupie proponujesz nam przyjęcie 500 000 z nich. Dojadą krewni i Polska w mig będzie miała 5 000 000 wyznawców Proroka.

    Spłoną świątynie katolickie.Część zapewne przerobią na meczety. Wyrżną lwią część Polaków, a resztę zagłodzą. Niedobitki same ,,dobrowolnie” przejdą na Islam.

    Nie dziwiłbym się młodemu, ciemnemu na umyśle, księdzu po seminarium duchownym. Ale Ty, Biskupie, nie jesteś ciemniakiem. Dlaczego zatem każesz nam Polakom przyjmować młodych, zdrowych ludzi? Ludzi którzy porzucili swoje ziemie? Pozostawili na pastwę losu swoje rodziny.

    Wiesz dobrze, że tylko 16 % ,,uchodźców”, to realni uchodźcy z Syrii i terenów pokrewnych. Reszta z nich to imigranci z Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu. I czort wie skąd jeszcze?

    Ludzie ci nie mają żadnych papierów. Nie wiemy kim oni tak naprawdę są? Ilu wśród nich mamy terrorystów? Wszyscy oni mają za cel posiąść polskie kobiety i spłodzić jak najwięcej islamistów.

    Już dziś polskiej policji muszą pomagać patrole wojskowe. A daj nam tu 500 000 nowych islamistów? Co wówczas? Czy o tym pomyślałeś, Bracie?

    Dlaczego zatem wciskasz Polakom takie brednie? Ty dasz stąd nogę. Abo może przejdziesz na islam. Za to stara babcia dewotka na pewno bohatersko umrze za Jezusa i za KRK. Bo ona nie zmieni tak ad hoc programów, jakie wgraliście do jej umysłu od chrztu w KRK.

    Polacy nie mają kasy na czynsz, jedzenie i konieczne leki. Ale Ciebie widać to nie wzrusza.

    I zadam Ci księże Biskupie jeszcze jedno pytanie. Co ty sam i Twoi koledzy biskupi zrobiliście, aby nie dopuścić do takiej nędzy w tym kraju? I do takiego zniszczenia tego nieszczęsnego kraju? Wysprzedaży ziemi? Tej polskiej ziemi.

    Lubię

    • Nie wiem, kochany Erikanecker, do jakiego księdza biskupa ,,list” ten piszesz, czyniąc go jawnym i dla nas.

      To dla mnie nie jest istotne, zważywszy, że twoje powyższe słowa można, a nawet należy skierować do wszystkich, którzy podstępnie wykorzystując ludzkie współodczuwanie, miłosierdzie (nawet w imię Boga!) próbują nasłać na Polskę zagrożenie, a wręcz nieszczęście, jakiego obecnie doświadczają nasi zachodni sąsiedzi; Niemcy, Francuzi, czy z północy Szwedzi.

      I tu; czy p. Kopacz, czy biskup, czy człowiek piastujący urząd papieski – to ludzie jednego sortu – namawiający do działań(do sprowadzania na polska ziemię innej, sprzecznej z naszymi wartościami kultury).
      To ludzie, którzy ani jednym słowem nie mówią o skutkach, konsekwencjach takich działań! Zdają się być ślepi na tę bliższą i dalszą przyszłość.
      TO LUDZIE LICZĄCY NA TAKĄ SAMĄ ŚLEPOTĘ I KRÓTKOWZROCZNOŚĆ NARODU POLSKIEGO.

      A jeśli w tych i im podobnych ludziach nie ma mądrej strategii, roztropności, troski o jutro mojego Narodu, to już to wystarcza mi dla przekonania, że nie są to prawdziwi przyjaciele, mający na względzie dobro moje i mojego Narodu.

      Ale nie o nich chciałam mówić.
      O tobie, drogi Erikanecker chciałam powiedzieć.
      Już dawno nie spotkałam się z przejawem tak mądrze pojętego patriotyzmu, jaki wypływa z zapisanych przez ciebie słów.

      Jakkolwiek wyzuto nas ze znaczenia słowa ,,patriotyzm”, jakkolwiek wyczyszczono nas z własnej tożsamości i więzi, abyśmy(nie tylko nasz naród) byli NICZYI I NIGDZIE, to twoje słowa są dla mnie całkowitym przeciwieństwem takiego stanu.

      Twoje słowa są dla mnie nadzieją, że nie wszystko stracone, że jakkolwiek jesteśmy Narodem podgryzanym przez nieprzyjaciół, w części (i to dużej) oddalonym od kraju nad Wisłą, to nie stanowimy bezwolnej, bezmyślnej masy, która raz rzucona na kolana nie potrafi się z nich podnieść.

      Twój komentarz przypomina mi o byciu dumną z faktu, że jestem Polką.

      Duma? Duma narodowa? Czy to coś wielkiego, ważnego?

      Czy uczucie dumy z więzi Rodzinnych można rozszerzyć na większą RODZINĘ, jaką stanowi Naród?

      Myślę, że czas Świąteczny to dobry czas na takie, wśród bliskich, rozważania …

      Oczywiście bez polityki Boże broń.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Liked by 1 osoba

      • Witam Cię Krysiu i Ciebie Erikanecker w ten deszczowy świąteczny poranek, cieszę się również, że tak jak ja wypoczywacie przy kompie,
        w taką pogodę to jedna z możliwości 😀

        Krysiu ja myślę,że Erikanecker miał na myśli biskupa Pieronka, ja też słuchałam z oburzeniem przed wigilią jego pierdzielenia .

        Ja tak jak Ty jestem bardzo dumna, że jestem POLKĄ ,my prawdziwi Polacy, nie jakieś tam dwużydziany, tak jaki inne narody czy nacje mamy swoje wady, ale i tak tkwi w nas Słowiański Duch siły, dobra, miłości i wrażliwości, wszak gdybyśmy my Polacy byli głupim bydłem jak określają nas syjonistyczne istoty, a nasz kraj nic nie znaczący, to dlaczego tak im zależy na naszych ziemiach, które dla nas prawdziwych Lechitów są świętością.
        Jest w naszej Ziemi i jej położeniu Boska siła i moc, którą odwieczni najeżdżcy chcą posiąść lub zburzyć i unicestwić, ale napróżno.

        A teraz tak trochę na wesoło wypiję ” ein kielunek „malinóweczki na wasze zdrówko 😀 ♥♥

        Serdecznie pozdrawiam

        Lubię

        • Dziękujemy, Aniu, za toast i podnosimy – nie mniejszą słodyczą przepełniony – na twoje zdrówko – strażnika naszych pięknych gór ! 🙂 , które prędzej staną się łąkami zielonymi porośniętą niziną, niźli w nas zniszczy ktoś więź z ta Ziemią i Duchem naszych Ojców, Dziadów i Pradziadów.

          To nie jest odkryta i skolonizowana Ziemia kilka wieków temu.

          To miejsce, w którym w górskiej skale, w potoku szemrzącym w zakolach leśnego ruczaju, w śpiewie żurawi na mglistym o świcie skraju lasu, w szumie sitowia nad jeziorem i w studzienno tubalczym pomruku morskich fal rozdzielających na tysiące kawałków odbicie sosny na wysokim klifie – w tym wszystkim od tysięcy lat uwięzione są myśli jednakie, jednego narodu.
          Te wibracje można usłyszeć i odczuć, przykładając ucho do wielkiego głazu lub tuląc się do pnia starego dębu – dziecka kapsuły czasu.

          To dlatego silny tysiącami lat Duch Słowian jest belką w oku, dla tych, którzy swej historii nie mają, a jeśli mają to nie chcą by była odkryta.

          To dlatego historia dla polskich dzieci ma się zaczynać od kur srających za drewnianymi chatami Biskupina, albo tylko od wydarzeń zapisywanych w zaciszu zakonnych murów, wydarzeń fałszowanych dla interesu miasta na siedmiu wzgórzach.

          Wiesz, Aniu, jakie jest moje marzenie świąteczne?
          Doczekać chwili, w której ludzkość dowie się co jest zapisane w księgach Biblioteki Aleksandryjskiej, w XIII w. bezpowrotnie zniszczonej przez kościół, a księgi tej biblioteki wykradzione i schowane w archiwum watykańskim, do którego ,,uczciwi i prawdomówni strażnicy” zabraniają dostępu.

          Mówisz, Aniu, że dawno tak się nie uśmiałaś, jak z mojej naiwności?

          A kto powiedział, że to moje ostatnie wcielenie? 😀 😀

          Serdecznie pozdrawiam.

          PS. Cieszę się, że mogę z wami chwilę porozmawiać. Goście się ,,rozjechały”, a mnie nie uśmiecha się towarzyszyć w oglądaniu westernu ,,siedmiu wspaniałych” – chyba po raz setny 😀 😀 😀
          Ale to zawsze lepsze 🙂 niż ,,wojna w kolorze”, oglądana przez niektórych dłużej niż ta cała wojna trwała! 😀 😀
          Oj, chyba położę się pod choinką :D, bo ze śmiechu trudno mi utrzymać pionową powagę 😀 , tyle że muszę się liczyć, że czworonóg tylko na to czeka i będzie ,,pies ci mordę lizał” 😀 😀

          Lubię

    • Przebudzenie ludzkiego umysłu działa na zasadzie obierania cebuli; warstwami, jedna po drugiej zdzieramy warstwy zakłamania i obłudy zbliżając się do środka tajemnicy stworzenia i na dodatek wielu ludzi w czasie tego procesu może uronić łzę – jedni ze złości i bezsilności inni ze szczęścia…

      By wydorośleć i zrozumieć świat należy przestać wierzyć w świętego Mikołaja. Na ogół dzieci dowiadują się o prawdzie w wieku 10 lat. Dorośli, którzy wierzą w bajki kościoła są jak małe dzieci, które NIGDY nie przestają wierzyć w Mikołaja.

      Światopogląd takich ludzi opiera się o śmiechu wartą legendę i im później otwiera się im na to ich oczy tym trudniej. Wyobraźcie sobie; to jak gdyby Wam ktoś dzisiaj oznajmił, że Waszym przodkiem był Murzyn, który na dodatek był muslimem. Szok gwarantowany!

      Dlatego właśnie większość osób wybiera życie w zakłamaniu bo łatwiej im wtedy egzystować, bo nie muszą zadawać sobie pytań, bo na wszystko mają gotowe odpowiedzi, a ich świat jest kolorową bombką na choince, której za żadne skarby nie chcą zbić by dowiedzieć się: co jest w jej środku?

      Im bardziej człowiek wierzący – tym taki proces „zapominania o Mikołaju” będzie trudniejszy, a często (!) wręcz jest niemożliwy do wykonania. Kościół robi WSZYSTKO by mieć władzę nad ludzkimi umysłami. Zwalcza wszystko co może podważyć kościelny monopol na wiarę. To jest bardzo smutne; bo taki papież dobrze wie o co w tym wszystkim chodzi jednak ŚWIADOMIE oszukuje ludzi, którym opowiada bzdury i bajki wyssane z okultystycznego, brudnego palca.

      Z punktu widzenia rządzenia światem religie są (były) potrzebne, ale warto pamiętać o tym, że państwa laickie z reguły radzą sobie dużo lepiej niż te, w których do ogłupiania mas stosuje się retorykę religijną. Dziś „wodą na młyn” krzewienia wiary religijnej jest argument, że kraje wierzące, lepiej dają sobie radę z imigrantami. Polacy skupieni wokół kościoła nie chcą imigrantów, a natomiast Szwedzi, Niemcy czy Anglicy, którzy do kościoła nie chodzą przyjmują przybyszów z Afryki i z Bliskiego Wschodu z otwartymi ramionami. (To temat na zupełnie inną dyskusję).

      Świat doszedł do momentu, w którym każdy kto szuka prawdy może ją znaleźć. Potrwa to jeszcze trochę nim religia zostanie całkowicie odsunięta na boczny tor; w krajach katolickich jak Polska trudno te zjawiska zaobserwować, ale na Zachodzie i w wielu krajach świata ateizm święci już od lat swoje triumfy. Święta tak zwanego Bożego Narodzenia są w tych krajach niczym innym jak TYLKO okazją do spotkania się rodziny i nikt już nie pamięta, ani nawet nie chce pamiętać, że pierwotnie miało to jakieś powiązanie z religią.

      Lubię

    • Bardzo mnie zasmuciła ta wiadomość .Głosy jak dzwony,silne i piękne.Nie to,żebym kochała wojsko ale chór Alexandrowa pięknie śpiewał 😦

      Lubię

      • Popierdoleni ludzie OBAMERA nie mogąc zabić samego Putina robią mu takie numery licząc na to, że go sprowokują, ale Putin przy Obamie jest jak Kasparov przy Kononowiczu. Bądźcie pewni, że zemsta Putina będzie straszna i najprawdopodobniej odstrzelą murzyna…

        Lubię

        • moze tak byc ze czekoladowy krol na koniec bedzie zaczepiony za hak i do helikoptera ale ow krol wyrazil sie ze Trump nie zasiadzie w bialym domu.Nastepny miesiac moze byc interesujacy we wydarzenia.Yankesi do dzis nie rozumieja ze im wykasowali klase srednia ,ciagle maja nadzieje na odbudowe ameryki,przemyslu i potegi.Problem polega na tym ze ludzie nie maja jednak morali ani checi do zadnej pracy,wysilku i zgubienia toksyn w wyniku pracy(chyba ze na silowni)Z tego calego szajsu i wyboru Trumpa nic chyba jednak nie bedzie.,a elity wiedza ze jednak wytresowane spoleczenstwo amerykanskie nie ma morali,nawet do pracy a co dopiero empati

          Lubię

          • Sytuacja w USA jest pogmatwana jak chyba nigdy wcześniej; Amerykanie wierzą w to, że są wolni 😉 podczas gdy są inwigilowani jak mało kto. Obawiam się, że nawet broń w domach im nie pomoże choć z pewnością ów fakt ma jakiś wpływ na polityków w USA. Wyruchano ich bez mydła i te 200 (z haczykiem) lat bycia państwem to zbyt mało by społeczeństwo mogło zrozumieć, kim/czym jest.

            Lubię

    • ,, Chwila, chwila… moment… Skoro rzekomo wszyscy teraz odnajdują bratnie dusze, to czemu ja nie mogę?”

      Bo wiara w ,,NIE MOGĘ” być może jest silniejsza od pragnienia. A ponad to, czy to co o sobie wiemy, co myślimy jest naszą prawdziwa istotą?
      Bratnia dusza szuka rdzenia.
      Zdejmijmy z siebie mursz iluzji, włączmy na luz, nie ,,układajmy” innych na nasze podobieństwo. (podkreślam, być może)
      Nasza bratnia dusza już dawno chodzi po świecie, dajmy jej tylko dostęp do siebie, takiego siebie, jakiego czujemy w sercu.

      Myślę, że w tym wszystkim o to właśnie chodzi …, o serca wspólnie rezonujące …

      A ponad to bratnia dusza nie musi być tylko jedna, może ich być wiele …
      Rozejrzyj się bacznie, a niebawem się o tym przekonasz 🙂

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • To jest dosyć skomplikowany proces bo zwykle „bratnia dusza” w relacjach damsko męskich kojarzy się z kimś z kim na koniec lądujesz w łóżku, a dokładnie w tej samej chwili kończy się braterstwo i zaczyna pogmatwany system zależności i odpowiedzialności. Ludziom jest bardzo trudno rozgraniczać takie rzeczy; zazdrość i chore przeświadczenie o tym, że partner do nas należy powodują lawinę kłopotów, z których mało kto potrafi się później wykaraskać.

        Lubię

        • Jeżeli siadłeś, kochany Fakafones, nad brzegiem jeziora, nad brzegiem morskiej dali lub na wzniesieniu skalnym i siedziałeś tak w milczeniu pół godziny, to przeżywałeś obecność pięknych wrażeń.
          A jeśli obok ciebie, w takim samym milczeniu siedział ktoś drugi, to wiedz, że oprócz wrażeń odczuwałeś obecność bratniej duszy – niezmąconą niczym część siebie.
          Kochasz góry, a Ona morze, to z pewnością spotkacie się w okolicach Mazowsza, w łóżku … 🙂

          Liked by 1 osoba

          • Widzisz… droga Krysiu. 🙂

            Ja taką osobę kiedyś spotkałem, ale splot kosmicznych przygód, rodem z filmu akcji doprowadził do tego, że w chwilę po „łóżku” nastąpiło nasze rozstanie i lata mijały, i minęło już 16 lat, a ja nie mając sił dłużej czekać ułożyłem sobie ŻYCIE ZAPASOWE, z którego BARDZO jestem zadowolony bo co innego mogę dziś powiedzieć?

            Lubię

  10. Krysiu

    ,,Zdejmijmy z siebie marsz iluzji, włączmy na luz, nie ,,układajmy” innych na nasze podobieństwo.”
    Ło matko bosko i skrzypce – ło to, to, to, to!
    Niedawno [z miesiac temu] robiłem sobie przeglad mego zycia i okazało sie ze nie spotkałem w nim bratniej duszy. Spotkalem dusze z mojej grupy dusz, ale bratniej nie. Czy musiałem ja spotkać? – no niekoniecznie. czy mam z tego powodu gorzej lub zal? – wcale nie. Przeciez wcale nie musialem jej spotkać. Przyjmuje to ze spokojem i nie robie tragedii – moze postanowila ode mnie odpocząć? Jestem szczęśliwy z tym co otrzymuję i głupotki cieszą mnie najbardziej.
    Masz rację Krysiu – nie oczekujmy zbyt wiele – wtedy wszystko bedzie sprawialo radość

    Lubię

    • Tak, Boguś, ni mniej ni więcej!
      Bratnia dusza to nie jakiś popieprzony gadżet w postaci bohatera teatru, w którym wyłażę na scenę i każdego dnia zabawiam ludzi coraz to nową rolą klowna. To zajebiście duchowa sprawa.
      Jak mogę marzyć o spotkaniu bratniej duszy, jeśli ja sama z moją duszą się nie bratam????

      Czy napieprzając o polityce, zamachowych fals flagach i ziołach na opryszczkę znajdę bratnią duszę?
      Czy szukając ludzi dla moich przekonań i wierzeń szukam bratniej duszy?
      Ci wszyscy to zwolennicy mojego zwiedzenia…

      ,,Nie z nami, Bruner, takie numery” – nasze dusze, niczym atomy walencyjne w nierozerwalnej cząsteczce rządzą się o wiele głębszymi i prostszymi zasadami ,,doboru”.

      A człowiek kombinuje jak młody koń pod górę …

      Lubię

  11. Moja bratnia Dusza odgaduje myśli moje,
    czuje moją radość i smutek,
    pociesza mnie przesyłając wiatru strumień,
    który muska mnie po twarzy,
    kiedy śpię, śni razem ze mną,
    odczuwa moje bóle i moje nastroje,
    ja czuję, że zawsze jest przy mnie,
    chociaż jest daleko,
    ten sam promień słońca,
    skórę nam opala,
    chociaż ona tam, a ja tu jestem,
    jedna moja myśl o niej .
    i znowu my razem blisko,
    w szumie wiatru i w plusku strumyka,
    tańczymy razem w takt tylko nam granej muzyki,
    Ona na jednej chmurce, ja na drugiej,
    na pewno kiedyś spotkamy się w połowie drogi,
    mogłabym tak wymieniać, chociażby do rana,
    czym charakteryzują się bratnie duszyczki kochane
    napisałam to dla Ciebie MBD

    Lubię

    • Dziękuję. Pełniej i piękniej być z bratnią duszą. Taki się człowiek czuje dokończony …, a jednocześnie lekki jak nasionko dmuchawca niesionego z wiatrem zapachu skoszonej trawy 😀 😀 😀

      Serdecznie pozdrawiam.
      PS. a wiesz, MBD, co będę robić gdy wyłączę kompa? 😀 😀 😀

      Oczywiście, oprócz tego, że się położę pod choinką 😀
      Sonia (podczas wczorajszego koszenia) ZEŻARŁA ŁEB OD KROWY I ŁOWIECCE TYŁEK!! Ze zwierzątek w stajence pod choinką ostał się tylko wielbłąd, baran i osioł ! – czemu tych nie ruszyła?!
      A muzyki też nie będzie, bo pastereczkowi fujarkę odgryzła!
      Gipsojad jeden!
      Przemówiła. Nie głosem ludzkim, ale czynem! 😀 😀

      Pa! Do następnego k……!

      Lubię

      • A ja już myślałam, że to w mojej głowie jakieś muzyczne dżwięki się tworzą, od lipca mam w uszach muzykę, a najmocniej ją odczuwam wieczorem po położeniu się do łóżka ,Boguś mnie to nawet nie przeszkadza, staram się wyławiać poszczególne dźwięki i tony.
        Doszłam do wniosku, że słyszę jakby nagrania w okresie od 13-tej , od rano może tak mocno ich nie odbieram, bo nie zwracam na nich swojej uwagi.

        Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s