Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Kategoria domyślna » Kim jest jahwe? Co ukrywają przed nami religie?

Kim jest jahwe? Co ukrywają przed nami religie?

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,622,859 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

duchowosc-6Od dawna przedstawiam pewną koncepcję, że „komuś” zależy, by na Ziemi było jak najwięcej zła i cierpienia. Być może ktoś, lub jakaś struktura żywi się taką energią.

Analizując działanie natury, można dojść do wniosku, że dosłownie każdy z nich jest nastawiony na maksymalizowanie ludzkiego cierpienia. W poniższych felietonach wiele uwagi poświęciłem zdemaskowaniu prawdy o programie głównym, sterującym planetą, jej istotami i systemami – a więc natury:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!

Natura premiuje zło i ludzi czyniących zło, ponieważ idzie po najniższej linii oporu, jak najmniejszym wydatkiem energetycznym. To zło najchętniej realizuje programy natury. Jako że podstawowym prawem Ziemi są niedobory (mentalność niedoboru), a więc oszczędzanie – natura premiuje więc zło.

Utożsamiam ze sobą następujące pojęcia: demiurg (inna nazwy: jahwe, allah, pan bóg), matrix, system, natura.

Ludzie którzy już liznęli trochę wiedzy, dochodzą do wniosku, że to człowiek zbłądził, że to wszystko wina człowieka. Że człowiek odszedł od natury, że sprzeciwił się jej, i przez to cierpi. Jest to ważne przesłanie doktryny new age. Niestety, tego typu pogląd – wynikający z małej świadomości i niezrozumienia, obecny jest także w niektórych interpretacjach ezoteryki.

Jednak ten pogląd, jak i całe new age – to po prostu kolejna tabletka uspokajająca. Te tabletki uspokajające mają dużo cech wspólnych. Przekonanie, że w niebie jest jakiś siwy dziaduszek i o nas się troszczy – uspokaja skołowany umysł. Przekonanie, że nad wszystkim czuwa prawo karmy – także. No i przekonanie, że matka natura jest dobra i o nas dba – także działa jak takie relanium. Owszem, ogłupia, odmóżdża lekko, ale przynajmniej niekumaty i przerażony umysł staje się bardziej spokojny.

Dopiero ogląd na całość i pewien stan świadomości daje choćby przybliżenie do prawdy. A prawda jest zawsze niezbyt przyjemna do zaakceptowania. Są dwie siły – natura, kojarzona z demiurgiem (jahwe), która jest pozbawiona rozumu, świadomości, i premiuje zło. Jak i siła boska – kojarzona z architektem całego wszechświata, której zależy na ewolucji i rozwoju.

Artykuł, który wklejam poniżej, stara się dać pogląd na to, kim była (jest?) istota jahwe. Przez setki lat jahwe objawiał się Żydom, a następnie zniknął na zawsze. Nie ma po nim już śladu, to co zostało, co teraz nazywamy słowami demiurg lub jahwe – to pozostałość, to program kontrolujący całą planetę.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Rzeczywiście około trzech tysięcy lat temu na Bliskim Wschodzie pojawił się bardzo niezwykły typ. Przy czym nie był on jednym a z drużyną sobie podobnych, ale będących pod jego komendą. Od razu chcę uprzedzić czytelnika aby nie patrzył na moje badania przez pryzmat religii lub czegoś podobnego. Jestem bezstronny w znaczeniu wiary w Boga. Przeprowadzam suchą analizę tekstu oraz jego psychologicznych elementów. Tak więc po pierwsze – bóg Jahwe i jego drużyna nie są Ziemianami. Oznacza to, że są oni obcymi przybyszami z innego świata. Nie dziwcie się takim wnioskom. Zwróćmy uwagę na sposób odzywania się samego Jahwe jak również członków jego drużyny do ludzi. Używane przez nich wyrażenie „Syn Człowieczy”, w języku psychologów znane jest jako dystansowanie. Ani Jahwe ani żaden z jego towarzyszy, a jest to opisane, nie utożsamia się z ludźmi. Oni sami twierdzą, że nie są synami ludzkimi. Po drugie – nie wydaje się dziwne, że Jahwe w tamtych zamierzchłych czasach posiadał wiedzę i zdolności na poziomie współczesnym. Ten kto jest obeznany z tekstem Starego Testamentu powinien o tym wiedzieć. Jahwe obeznany jest z wirusologią, bakteriologią, medycyną, genetyką. Wie o wpływie pożywienia na organizm człowieka. Mocny jest również w socjologii i wojskowości. Wymaga przestrzegania norm zachowania właściwym współczesnemu społeczeństwu, chociaż z pewnym niuansem – o którym później…

Mało tego, do jego dyspozycji jest całkiem imponujący swoimi rozmiarami obiekt latający i kilka mniejszych. Przy czym nie latał on bynajmniej balonem a dyskopodobnym metalowym obiektem rozmiaru kina, dodatkowo na pokładzie opisywana jest broń wydzielającą promienie. Urządzenie może latać niezależnie za pomocą strumienia. Przemieszczać się za pomocą czterech nośników zaopatrzonych w wirniki jak w helikopterze, do tego składane. Nośniki mają oparcia jak we współczesnych statkach kosmicznych zaopatrzone w oryginalne koła. Wyposażane w manipulatory pod wirnikami, które prorok Ezechiel nazwał podobnymi do ludzkich rąk. I niczego sam tu nie wymyśliłem, zresztą nie ja to zauważyłem. Bardzo wielu ludzi już dawna zajmuje się tym zagadnieniem. Na przykład w połowie ubiegłego wieku. Przy czym na dość wysokim poziomie. Warto przeczytać ze Starego Testamentu księgę proroka Ezechiela, tylko uważnie! Będziemy zaskoczeni treścią. W księdze opisano „chwałę Pana”, która występuje wcześniej w formie pisemnej. Po raz pierwszy w rozdziale Księgi Wyjścia. Jednak tylko po przeczytaniu Ezechiela, można dowiedzieć się, co to jest.

Mało kto wie, że starotestamentową „chwałą Pana” zajmował się wiodący specjalista, inżynier NASA Josef Blumrich. Dość dokładnie oddał on ją na rysunku. Rozwiązał on również zagadkę urządzenia sektorowych kół tej latającej „chwały pana”. Jeszcze do tego opatentował wynalazek. Ten kto widział tą rekonstrukcję od razu zawoła – „o … latający talerz!” Nie trzeba być ekspertem NASA aby zobaczyć w chwale pana dysk z bronią. Wystarczy uważnie przeczytać tekst Biblii i wyobrazić sobie co opisuje prorok. Współczesny czytelnik ma jedną przewagę nad tym z przeszłości – wiedzę i możliwość porównania ze współczesnymi lotniczo-kosmicznymi technologiami. Zrozumiałe jest, że dla starożytnych Żydów takie zjawisko jak statek kosmiczny i ten kto nim kieruje to nic jak innego jak Bóg, który przyleciał. Niezwykła broń za pomocą której Jahwe zabija dziesiątki tysięcy ludzi w ciągu kilku minut. Z szumem i hukiem przylatuje i odlatuje unosząc przy tym obłok, wypełniony światłem płomieni. Czasami czytając można się zdumieć, że taki opis jest umieszczony w Biblii. Ale temat latających dysków przewija się przez cały Stary Testament. Właśnie z tego powodu Jahwe budzi grozę u wszelkich narodów Bliskiego Wschodu. I dlatego Żydów boją się wszyscy, którzy na nich napadają. On pali ofiary ogniem, który się bierze znikąd. Rozłupuje skałę i rozwiera ziemię. Poraża wrzodami i innymi chorobami, które to nie były nieznane ludziom w tamtym czasie. Oczywiście w ich oczach on jest Bogiem!

https://vk.com/video-30927678_456239018?hash=831a1b16bde8b5f9

Ale co mnie zaskoczyło to ta jego „ziemska natura”. Przy czym charakter ma żałosny! Przy całej swej odmienności od ludzi zachowuje się jak mieszkaniec ziemi, jak człowiek! To jest zagadka. Przybysze mówią w zrozumiałym dla ludzi języku. Wyglądają jak ludzie, co jest doskonale opisane w przymierzu. Jedzą i piją jak ludzie. Noszą ubrania, choć nie takie jak starożytni. Prorok Ezechiel spotkał koło wejścia do hangaru dla dysków męża, który wyglądał jak błyszcząca miedź … Ez gl.40). Trudno wymyślić przyczynę takiej różnicy między pozostałymi ludźmi. Widocznie był to jakiś kombinezon. W rękach miał laskę do pomiarów i sznur. Długo i szczegółowo zapoznaje Ezechiela z urządzeniami w hangarze i całym kompleksem budynków wokół niego. Prorok został zobowiązany do udokumentowania tego w szczegółach i przekazania ludziom. Zwróćcie uwagę – ludziom! Znowu to samo. A oni to kto? Zresztą również członkowie oddziału karnego miasta z niszczycielską bronią w rękach różnią się ubraniem. Zostali wysłani przez Jahwe w celu zabicia mieszkańców Jerozolimy za czczenie innych bogów. Ale tu mamy wyjątek w opisie. Było ich sześciu, ale jeden z nich był w płóciennym ubraniu z przyborami do pisania. Ubranie pozostałych z bronią nie opisano. Ale oczywiście nie byli owinięci w płótno skoro bezdźwięcznie i skutecznie zabili większą część mieszkańców Jerozolimy. O czym poinformował Jahwe po zakończeniu operacji człowiek w płóciennym ubraniu. Kim on był? Broń wyraźnie niewielkich rozmiarów, która może zmieścić się u u każdego w dłoni. Mieszkańcy przecież nie uciekli od hałasu i krzyków. Osobiście w mojej opinii Jahwe to wyższy rangą wojskowy wśród przybyszów, który ukrył się na Ziemi przed potężniejszymi siłami. Może po wojnie bogów, która jest opisany w kronikach i legendach starożytności. Miejsce jest mu dobrze znane. Ludzie na Ziemi też. I najwyraźniej czekali na pomoc od swoich, on ze soją drużyną czekał na okręt, który ich zabierze. I aby nie tracić czasu „oswoił” sobie mały naród dla osobistych korzyści.

Ciekawi fakt prymitywności pewnych żądań Jahwe. Tak na przykład obrzęd składania ofiary jest obowiązkowy dla Żydów. Wysokie technologie i ofiary nie idą w parze ze sobą.Mięso ofiarne Jahwe spala laserem, wywołując strach u ludzi. Ale to zrozumiałe – trzeba zadziwić i zmusić do uwierzenia w siebie wielkiego. Ale dlaczego miałby to robić z takim prymitywami przy jego poziomie? Czy naprawdę potrzeby drużyny i całego kompleksu wymagały udziału całego narodu? Jahwe nader chciwie ograbia Żydów. Prowiant, skóry i tkaniny, olej i metale szlachetne. Co ciekawe ołowiu również potrzebował! Najwidoczniej Jahwe gromadził to wszystko nie dla zysku … Najprawdopodobniej była potrzeba zamieniania złota i srebra na materiały eksploatacyjne do obsługi technicznej całego parku obiektów latających. Ale z kim on się wymieniał? Można założyć, że niezbędna instalacja była w bazie. Wtedy Jahwe kupował u kogoś za złoto i srebro tylko surowce. Na przykład metal. Ale produkcja paliwa, wytop stali i inne wysokie technologii to już całe przedsięwzięcie. I widocznie w bazie to wszystko było. A pracowników trzeba nauczyć i wykarmić. Zapewnić mieszkania. To tłumaczy jego chciwość. Obsługujący bazę personel był bardzo liczny. Najprawdopodobniej byli to Lewici wyszkoleni przez przybyszów. Podobne szkolenia obserwujemy przy budowie arki przymierza. Jahwe sam mówi do Mojżesza, że włożył mądrość i umiejętności w mistrzów żydowskich. Teren wokół kompleksu obejmował dziesiątki kilometrów kwadratowych. A w święto paschy Żydzi przynosili do bazy pięćdziesiąt tusz byków, nie licząc wiele owiec na rzeź. Wino, chleb itd. Wszystko to jest najlepiej opisany w Księdze Ezechiela. Oto wasza odpowiedź – Jahwe związał się z prymitywnym i w sumie nielicznym narodem wyłącznie ze względów utylitarnych. Oni go zabezpieczali. A ponieważ Żydów było względnie niewielu, a na pustyni nie było gdzie uciec – Jahwe mógł łatwo kontrolować swoich niewolników i karać ich w razie buntu. Co on okresowo robił za pomocą broni na swoim dysku. Piętnaście tysięcy żydów pociął laserem w ciągu kilku minut … Buntowali się i na Mojżesza zaczęli naciskać. Dla tego Jahwe uwolnił naród żydowski z niewoli egipskiej. Oni teraz byli mu dłużni…

Ale skąd się wziął Jahwe razem ze swoją świtą? Kim oni są? Żyją od wieków nie umierają, w każdym razie sam Jahwe. Jego słowa „Składałem przysięgę przodkom twoim – Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi w wierności wam”. A przecież to trzy pokolenia co najmniej. Tak bardzo rozwiniętych cywilizacji na Ziemi w tym okresie nie było. A sądząc z treści starego testamentu, Jahwe już dawno kręcił się w pobliżu Ziemi. Wyglądali jak ludzie. Jak pogodzić łącząc nowoczesne technologie z czasem dwóch-trzech tysięcy lat wstecz? Pozostaje jedna wersja – przybysze z kosmosu dobrze znali Ziemię i jej mieszkańców. A czy nie są oni podobni do nas, a my do nich! Podobno nie daleko od układu słonecznego istnieje bardziej rozwinięta cywilizacja. Przelot z niej na Ziemię trwa kilkaset lat. Jej przedstawiciele regularnie przylatują do nas i zachowują się jak gospodarze. Najprawdopodobniej są to nasi stwórcy. Zapewne bogowie. Tylko czasem dobrzy i mili, a czasem tacy paranoicy jak Jahwe. A ziemianie potem tysiące lat w religię grają. Dobrze, że teraz można spokojnie się tym zająć. Nastał czas dla wypowiedzenia się bez Boga. Dojrzeliśmy!

Co jeszcze ciekawego w sensie psychologii Jahwe?

On jest zdolny do przyjaźni, tak-tak, prawdziwej ludzkiej przyjaźni! Z Mojżeszem na przykład. Mojżesz był tak kochany przez Boga, że Jahwe wysłuchiwał jego opinii i często szedł mu na ustępstwa. Za Mojżesza Jahwe zabił piętnaście tysięcy żydów. Znaczy to, że życie Mojżesza dla niego było cenniejsze od narodu żydowskiego. Cały obóz żydowski widział jak Mojżesz chodził do namiotu, jedyny z całego narodu i tam rozmawiał z Bogiem jak z przyjacielem. Przy tym z nieba spadał słup obłoku. Czasem pisze, że opadała chwała pańska. Chociaż najbliżsi krewni Mojżesza również mieli zaufanie u Jahwe. Brat Aaron, Siostra Maria i ich dzieci. Oznacza to, że przejawiał on czysto ludzkie oznaki zachowania. Nie znoszę gdy z Jahwe wierzący robią jakąś niebiańską chimerę. Nie dostępna dla nikogo abstrakcyjna istota, która kieruje wszystkim na Ziemi i nie można jej dotknąć. Ich motywy są dla mnie jasne. Stary Testament to książka bardzo prawdziwa i niczego podobnego tam nie ma. Jahwe stale komunikuje się z ludźmi. Tylko wyłącznie poprzez pośredników. Widzą go, słyszą i cierpią od niego w przypadku przewinień. I nigdzie w Testamencie nie jest powiedziane, że Jahwe jest gdzieś tam … w obłokach. Tym bardziej jego podwładni z zespołu. Jak to oni na Ziemię zstąpili. I nawet takiego Jahwe nie ukrywają. I oczywiście najbardziej unikatowy kontaktowiec to Mojżesz. Sam Jahwe przed Mojżeszem z bratem Aaronem i siostrą Marią mówi: „jeśli pojawiam się komuś w widzeniu lub we śnie, to jest coś nie tak z niewolnikiem moim Mojżeszem. W księdze w 12 rozdziale widzimy, że spadła z nieba chwała pańska, On jest wierny w całym domu moim. Usta w usta rozmawiam z nim i bezpośrednio, i obraz pana on widzi. I jak wy nie boicie się mówić przeciwko mojemu słudze Mojżeszowi? I poraził Marię trądem jak śniegiem. I odeszła chwała pana od namiotu spotkania – uleciał dyskolot.

Mojżesz wybłagał u Jahwe, aby uzdrowił jego siostrę. Jahwe uspokoił się i spełnił prośbę Mojżesza. Ale co ma tu do rzeczy niebiańska chimera? Dostaje już alergii na wierzących. Dokładniej na ich archaizm postrzegania tekstu Testamentu. Współcześni dorośli ludzie, a czytają Testament jak trzysta lat temu – dosłownie. A jeżeli już i litery świadczą o latających talerzach – zaczynają traktować to jako herezję i chowają się do butelki. Nie można na samego siebie powiedzieć tępak. Trzeba zachować twarz. Wierzący jak- nijak. A no tyle lat kretynem przeżyć. Trzeba jeszcze do tego to przyznać!

A teraz niuans, o którym mówiłem nieco wcześniej. Zadziwia taki ciekawy fakt – Jahwe zmusza do wykonywania dziesięciu przykazań i wielu innych dobrych zasad, które w sumie nie są najgorsze! Całkiem przyzwoite według ludzkich standardów moralności. Ale jedynie jeśli się to tyczy samych Żydów. Wewnątrz społeczeństwa żydowskiego. Ale w stosunku do innych narodów, które nie należą do niego można robić wszystko. Żydom wolno zabijać, rabować i gwałcić. Mają prawo nienawiści do przedstawicieli ludzkości, którzy nie czczą i jemu nie podlegają. W księdze ps.31 ciekawie opisano stosunek Żydów wobec pokonanych Madianitów. Wszystkich zabili, spalili i złupili miasto. Wzięli do niewoli kobiety i dzieci Madianitów. Ale Mojżesz i Eleazar wyszedł im naprzeciw, krzyknął – zabijcie wszystkie dzieci płci męskiej i kobiety. A wszystkie dzieci płci żeńskiej, które nie poznały jeszcze małżeńskiego łoża, pozostawcie przy życiu dla siebie … a dlaczego? Wtedy to Jahwe nakazał a Mojżesz tylko wykonał. Jakie ma prawo do dzielenia ludzi na Ziemi na swoich i nie swoich? Skąd takie pragnienie do wojny i zabójstw? Dokładnie z wojska to wyniósł. Niezrównoważony charakter, porywczość, mściwość. I to był Bóg, który stworzył wszystko? Taki ubogi i prymitywny. Nakłaniał do spustoszenia na Bliskim Wschodzie, skłócił Arabów z Żydami i nic po sobie godnego nie pozostawił. Porównajmy z piramidami w Egipcie. Porównajmy z Theo Tukanem w Meksyku, z Baalbek w Libanie. Oto gdzie „bogowie” działali! Gdzie są cuda ich technologii. Światowi historycy do tej pory się spierają. Kto to mógł zrobić? Jakimi maszynami i narzędziami cięto skały na części o wadze setek tysięcy ton. Jak cięli – na płasko. W każdym miejscu na ścianie montowali. Na wszystkich kontynentach są ślady. To byli Bogowie! I nie zabijali ludzi dziesiątkami tysięcy. I nie kazali czcić siebie. Uczyli medycyny, uprawy roli. A Jahwe tych innych bogów, nienawidził. Paranoik z kompleksem niższości. Pewnie się ich obawiał, ponieważ nie zniszczył Egiptu. Napaskudził i schował się na pustyni. Cały ten Jahwe to obcy. Gdyby był rzeczywiście wszechmogący, to nie ograniczyłby się do Arabskiej pustyni i Żydów. Na całej Ziemi było już dość rozwiniętych narodów i kultury. Nie ruszył ich nawet palcem! Nie ograniczyłby się do Bliskiego Wschodu. Chociaż chwalił się Mojżeszowi – cała Ziemia jest moja! Lepiej by powiedział, że cała Pustynia Arabska – byłoby uczciwiej.

W moim poprzednim artykule „Niewygodna Prawda Historii” widziałem to inaczej, ale zagłębiając się w tekst Starego Testamentu całkowicie rozczarowałem się jego osobą. Jego dobrą misją na Ziemi. Jego zachowanie oddaje jego niską rangę wśród prawdziwie wszechmocnych bogów. Ale okazawszy się na Ziemi bez konkurencji – odszedł w pełni! Najwyraźniej kosmiczne odległości i relatywistyczne efekty w czasie lotów kosmicznych pozwoliły mu dostać siędo panteonu wszechmocnych, którzy odwiedzili naszą planetę. Oni polecieli do domu a on wrócił na Ziemię. Być może został „zawrócony”. I na świntuszył. Ostro powiedziane, ale dokładnie. Interesujące są też jego zniknięcia. Gdzie się podziewał razem z drużyną? Pojawia się okresowo. Dość otwarcie pojawił się po zakończeniu budowy domu pańskiego przez króla Salomona. Po okresie rządów Salomona można wyliczyć pojawienie się Jahwe w danym miejscu. „A gdy dokończył Salomon modlitwę, zstąpił ogień z nieba i strawił ofiarę całopalną i inne ofiary. I chwała Pańska napełniła cały dom. A kapłani nie mogli wejść do domu ze względu na fakt, że dom był pełen blasku chwały Pana. I wszyscy synowie Izraela, widząc jak ogień i chwała pańska zstąpiły z nieba na dom – upadli twarzą na ziemię, na pomost, i pokłonili się. A król Salomon złożył ofiarę z dwudziestu dwóch tysięcy wołów i stu dwudziestu tysięcy owiec.” Żydzi ucieszyli się. Zrobili to na chwałę … Interesujące – co wynika z tego wyrażenia w tekście Testamentu? Nie jestem mocny w chronologii, ale widzę oczywisty fakt – w końcu nastaje taki moment w historii Izraela kiedy Jahwe już się nie pojawia. Dlaczego? Mogło istnieć kilka powodów. Mógł wrócić do domu. Przylecieli obcy. Ale o tym Jahwe nikomu z proroków – pośredników nie powiedział. Mógł wreszcie zestarzeć się i umrzeć. Przecież nic nie trwa wiecznie. Mógł zginąć w wypadku dyskolotu – też wersja. Latająca technika czasami również zawodzi… Tak więc pytanie o jego zniknięcie pozostaje nadal otwarte. Jego bazy na górze nie można znaleźć do dziś. Chociaż tak naprawdę nikt jej nie szuka. A przecież nie upłynęło aż tak wiele czasu. A budowla była widoczna. Terropodobna. 250 na 250 metrów. Do tego dość chytrze urządzona. Od południowej strony jakby miejskie budowle (Ezechiel hl. 40). Może odlatując zniszczył wszystko? Zatarł ślady na wszelki wypadek. Wszystko co zostało nam po Jahwe – to Starotestamentowy zapis. Ale pisany on był nie przez samego Jahwe a naocznych świadków tamtych wydarzeń. W związku z tym konieczne jest, aby poważnie filtrować tekst. Robić poprawki na ignorancję Żydów z tamtych czasów. Na ich specyficzny stosunek do tego co się z nimi działo. Na obrazowość opisu. Chociaż są one doskonałe! Ścisłość opisów jest wystarczająca do analizy tekstu. Ach jakbym chciał znaleźć się tam, gdzie do bazy przylatuje chwała pańska i spojrzeć na ten obiekt. Spojrzeć na głowę, która wygląda jak błyszcząca miedź. Zobaczyć odśrodkowe składane wkręty cherubinów i manipulatory. Odkryć tajemnicę twarzy Jahwe. Co jest w nim takiego strasznego, że od spojrzenia na niego człowiek umierał. Czy nie był przypadkiem krokodylem?

W ogóle wiele osób nie zdaje sobie sprawy jakie to bardzo ciekawe rozebrać na części Stary Testament. A Nowy Testament – głupstwo na oleju. Powtarzanie staro-babilońskiego mitu o królu Nimrodzie, królowej Semiramidzie i ich synu Tammusie. Jak również Dionizosie, Bachusie, Mitrze i tak dalej. Ten temat istniał już wiele wieków na Bliskim Wschodzie. Na długo przed chrześcijaństwem. Jedna i ta sama historia opowiedziana jeszcze raz i po nowemu. A nie faktycznie – kultowi słonecznego bóstwa. A przede wszystkim to nie ma nic wspólnego ze Starym Testamentem. Żadnego związku. To są różne historie. Chociaż religia nas „uczy”, że to wszystko to jedno i to samo. Jahwe to Bóg ojciec a Jezus to jego syn. A przecież ludzie w to wierzą nie zadając sobie trudu aby wziąć do ręki Biblię i uważnie przeczytać. Ale motywy wierzących są mi zrozumiałe – już pisałem o tym. Potrzebny jest im Bóg za wszelką cenę! Mają taką formę świadomości. Owcy. Stado potrzebuje pasterza. Owce beczą, a ci krzyczą alleluja i cieszą się przy tym jak dzieci. Być może kiedyś zrozumiem nieco więcej. Chociaż i tak posunąłem się znacznie dalej w odpowiedzi na to pytanie. Wielu mnie nie rozumie i się nie zgadza. Ale w polemice ze mną okazują pełną niewiedzę tekstu, lub ogromne zapatrzenie w boga. Jest im łatwiej żyć – jest na kogo zrzucić swoje błędy i pomyłki. Jest kogo zapytać o to, co skryte, nic nie robić – prosić i wierzyć, że się da… Ale to nie dla mnie. Uklęknął – stał się mniejszy niż człowiek. NIE BYŁO ŻADNEGO BOGA!”

Autor: W. W. Kozłow
Źródło: http://www.kramola.info/blogs/kosmos/iegova-kto-takoy
Źródło polskie: https://treborok.wordpress.com/kim-jest-jahwe/?preview=true


31 komentarzy

  1. Sanctus Diavol pisze:

    „Wypowiedź Boga Jahwe ze Starego Testamentu „Ja jestem bogiem i nie ma nikogo poza mną” tekst „Hipostaza Archontów” przedstawia jako bluźnierstwo przeciw Pleromie (Pełni), jako butę Demiurga. Bóg Jahwe, zwany tutaj Samaelem, jest synem chaosu i otchłani („I postępował za nim aż do chaosu i otchłani, swej matki, przez Pistis Sophia.”) Nie można nie zauważyć nawiązania do prologu Księgi Genesis:

    „A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód (…) Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności”.

    Hipostaza Archontów prezentuje stworzenie człowieka jako dzieło Archontów (gr. archon znaczy „rządzący”). Starotestamentowe „elohim” występujące w Księdze Rodzaju może odnosić się do liczby mnogiej – „bogowie”. Wydaje się więc, że gnostycki tekst nawiązuje do pierwotniejszego mitu i źródeł, w których nie było jeszcze wykrystalizowanego monoteizmu i „jahwizmu”.

    Archonci, podwładni Samaela (Boga Jahwe), najwyższego z archontów, stworzyli człowieka z prochu ziemi. Samael zaś sprawił, że człowiek stał się psychiczny. Dopiero z ingerencji Ojca Pełni, Boga Prawdziwego, w człowieku zamieszkuje Duch Boży. Mamy tutaj więc trychotomiczny, charakterystyczny dla gnozy, a także myśli pawłowej podział człowieka (cielesny, psychiczny, duchowy). W taki też sposób w kręgach gnozy chrześcijańskiej dzielono ludzi na cielesnych (oddanych tylko sprawom przyziemnym), psychicznych (wierzący Wielkiego Kościoła, którzy nie mają duchowego rozeznania, lecz rozumieją wszystko dosłownie i cieleśnie), duchowych (gnostyków).

    Wypowiedzi z Księgi Rodzaju „zapadł w sen”, „matka żyjących”, „nagość” mają w Hipostazie Archontów duchowe, a nie dosłowne, cielesne znaczenie jak w tradycyjnej interpretacji mitu. Zakazany owoc staje się zaś symbolem gnozy, poznania duchowego, a wąż przyjmuje rolę nauczyciela dającego oświecenie i poznanie prawdy, tego, że ludzie są „nadzy jeśli chodzi o element duchowy”. Co ciekawe, przez węża przemawia duchowa kobieta, duchowy aspekt żeński. Motyw aktywnego, boskiego posłannictwa i wywyższenia kobiet powszechnie występuje w gnostyckich tekstach (Norea, Pistis Sofia, Maria Magdalena itd.). Gnostycy w swoich gminach stawiali kobiety na równi z mężczyznami, pozwalając im głosić Ewangelię, sprawować sakramenty itd., co wywoływało zgorszenie wśród przedstawicieli Kościoła Katolickiego.

    Los człowieka, przeciwnie do tradycyjnej interpretacji, wg Hipostazy Archontów nie jest karą za grzech, lecz wolą władców tego świata (archontów), sił przeciwnych Bogu Pełni: „Wyrzucili ludzi na wielkie doświadczenia i cierpienie życia, aby ich ludzie stali się światowymi i aby nie mieli czasu, by zająć się oddaniem duchowi świętemu.” Charakterystycznie dla gnozy, człowiek swój ciężki los nie ponosi w następstwie kary i błędu pierwszych rodziców, lecz w wyniku kosmicznego spektaklu i woli sił ciemności, które wplątują go w ziemski znój. Gnoza wyzwala od kosmicznego losu (gr. heimarmene), który zgotowali człowiekowi Samael i jego archonci.”

    Lubię

  2. Sanctus Diavol pisze:

    „Czy zatrzymamy jego tok przy końcu obecnej egzystencji, czy też wyobrazimy sobie, jak przechodzi przez ogromną i, w zasadzie, niekończącą się ilość wcieleń, ludzkie stawanie się nagle i nieodwracalnie przerwane poprzez śmierć w pierwszym przypadku, nieskończenie przedłużane w serię rozczarowań i cierpień w drugim, przybiera postać przygnębiającą i tragiczną.”

    Henri-Charles Puech — Fenomenologia gnozy, 1957

    Lubię

  3. Bogdan56 pisze:

    Kefir – co Ty nam tu wciskasz?
    Dlaczego mamy wierzyć w Biblie i w to co tam napisano. Dlaczego ona ma byc taka wyrózniona?
    Sumerowie byli znacznie predzej niż Żydzi ją stworzyli – dlaczego wiec nie wierzymy w Baala?
    Czy to tak cięzko zrozumieć że sa dwa swiaty [duchowy i materialny] łaczące sie w nas. Ot i cała tajemnica.

    Lubię

  4. Mag Chaosu pisze:

    JAHWE jest jednym z okrutnych bogów…

    Lubię

  5. gmozabija pisze:

    yahwe to pirat kosmiczny zaden tam zwierzchnik „dobrego” boga, od 20000 lat walczy z naszym zeusem=perunem=swarogiem, kefir widac ze 9ka bo naiwny, skad ja to znam -_-
    tekst czytalem juz wczesniej ,jakby dotknal ksiezyca i szarakow to bym mogl polemizowac a TAK same domysly

    Lubię

  6. Chrestomata pisze:

    Co do kwestii natury to przyroda sama z siebie daje i chroni (elektromagnetyczne) życie, duszę, bo jest żywą świadomością. Ludzka aura w naturze się rozświetla i dna dostaje kopa. Nie utożsamiałbym jej z Jachwem, który świadomość ma najwyżej sztuczną.
    Nie gloryfikowałbym też miasta, bo kreuje ono sztuczną, zabijającą duszę technokrację z jej wszechobecnym elektrosmogiem i metalowymi budynkami (głównie aluminium). Po to też tworzone są mega-miasta z mega-autostradami, tak żeby człowiek miał minimalny albo żaden kontakt z naturą. Według mnie to żaden postęp a tworzenie pokolenia borgów, żywych, bezdusznych zombie, którzy ślepo wykonują polecenia i łatwiej ich kontrolować stłamszonych w mieście. Oczywiście technokracja ma tez jakieś zalety, bo dzięki niej szerzy się świadomość. Wszystko ma pewne wady i zalety, dlatego każdy musi sam znaleźć swój złoty środek i iść własną drogą

    Lubię

  7. And pisze:

    W rękach miał sznur? Miał kabel 🙂

    Lubię

  8. Agnieszka W. pisze:

    Kim jest Jahwe? Co ukrywają przed nami religie?
    Bardzo dobre pytanie!
    Ile religii posluguje sie prawdziwym imieniem Bozym tym oznajmionym w Biblii?
    Jedna. Swiadkowie Jehowy. Izajasza 43:10 „Wy jesteście moimi świadkami — brzmi wypowiedź Jehowy — moim sługą, którego wybrałem, abyście mnie poznali i wierzyli we mnie, i rozumieli, że ja jestem ten sam. Przede mną nie został utworzony żaden Bóg ani po mnie nie ma żadnego”.
    I chociaz przypisuje sie, ze Jahwe to Bog Izraelitow – Zydow. W czasach nam wspolczesnych nie wypowiadaja nawet tego imienia uwazajac, ze jest zbyt swiete
    Dlaczego religie tego swiata pomijaja calkowicie imie prawdziwego Boga Jehowy, np. wydajac Biblie gdzie w orginale imie Boze wystepuje 7 tys. razy oni wpisuja Pan lub Bog ???
    Otoz w 325 roku „uchwalono”, ze bog jest w trzech osobach tzw. sw. trojca (wywodzi sie onma ze sarozytnych triad. I imie Boze stalo sie niewygodne….zaczeto je pomijac!
    Jezusa „wyniesiono” do rangi boga, choc nigdy bedac tu na ziemi nie nazwal siebie bogiem tylko Synem Bozym, zwracal sie z szacunkiem w modlitwach do swego Ojca Jehowy, uczyl swoich uczniow jak maja sie modlic…..Mateusza 6:9 ” „Macie więc modlić się w ten sposób: „Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię (Jehowa). 10 Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. (…)
    Jesli jakis tlumacz wpisywal prwadziwe imie Boga, Jahwe – tracil zycie! (William Tyndale ur. ok. 1494, jako pierwszy stworzył przekład z języków oryginalnych. W 1535 roku Tyndale został aresztowany i przez ponad rok więziony w zamku w Vilvoorde niedaleko Brukseli. Tam też odbył się jego proces, w efekcie którego został skazany za herezję, uduszony poprzez zadzierzgnięcie, a następnie spalony na stosie).
    Zadaniem Jezusa oraz jego nasladowcow bylo gloszenie Dobrej Nowiny o Krolestwie Bozym, ktore ma zapanowac na calej ziemi, glosil – nie wtracal sie do polityki (choc chcieli obwolac go krolem), krytykowal owczesnych przywodcow religijnych….Lukasza 20:46 „Strzeżcie się uczonych w piśmie, którzy pragną chodzić w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach oraz pierwsze siedzenia w synagogach i najpocześniejsze miejsca na wieczerzach 47 i którzy pożerają domy wdów, a dla pozoru odmawiają długie modlitwy. Ci otrzymają cięższy wyrok”.
    Apropo wyroku: na wszystkie falszywe religie zostal wydany wyrok przez Jehowe ok. 2 tys lat temu. Objawienie 17:1 „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, i odezwał się do mnie, mówiąc: „Chodź, pokażę ci sąd nad wielką nierządnicą, która siedzi nad wieloma wodami, 2 z którą dopuszczali się rozpusty królowie ziemi, a zamieszkujący ziemię zostali upici winem jej rozpusty”. 15 I mówi do mnie: „Wody, które ujrzałeś, gdzie siedzi nierządnica, oznaczają ludy i rzesze, i narody, i języki. 16 A dziesięć rogów, które ujrzałeś, i bestia (ONZ) — ci znienawidzą nierządnicę i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i zjedzą jej ciało, i doszczętnie spalą ją ogniem. 17 Bo Bóg włożył to do ich serc, żeby wykonali jego myśl, żeby wykonali swoją jedną myśl, dając swe królestwo bestii, aż się spełnią słowa Boga.
    1 Tesaloniczan 5:3 „Kiedy tylko będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo!”, wtedy natychmiast przyjdzie na nich nagła zagłada, tak jak dręczące boleści na niewiastę brzemienną, i na pewno nie ujdą.
    Ludzie wykazali, ze nie potrafia rzadzic. Nie czas na kolejny „eksperyment” NWO.

    Lubię

  9. Agnieszka W. pisze:

    Bogus ja wiem, ze jestes ponad tym!
    Ale wyobrazasz sobie, ze ja nie odpowiedzialabym na takie pytanie : ) Kim jest Jahwe?
    Przeciez to moj Bog, wyjatkowy, ktory obiecal, ze cala ziemia bedzie rajem! Objawienie 21:4 „I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.
    Jeszcze tylko chwilka (…)

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Aguniu – jestes niegrzeczna dziewczynka.
      Teraz tłumaczę dlaczego
      „Przeciez to moj Bog, wyjatkowy, ktory obiecal, ze cala ziemia bedzie rajem! ” – Tak własnie napisałaś. Więc jesli jest Twój to trzymaj go dla siebie – bedziesz miala go wiecej.
      Nie chcę byc niegrzeczny, ale wprost sie prosi takie porownanie religii z penisem – poszukaj w necie – moze cos zrozumiesz
      Przypomnę Ci ze na pewno byłem niewierzacy, ale idac droga duchowego rozwoju poznałem coś co mozna nazwać Bogiem. To był dla mnie duży wstrząs – fakt. Jednak nijak to sie ma do Twojego Boga Jachwe krzewów gorejacych i Chrystusa – to dużo duzo wiecej. Malo tego – sadze ze Ty też możesz tego doświadczyć – ale musisz dużo dużo się uczyc i nastepnie wszystko razem powiazac
      Spróbuj – jak bedzie trzeba – pomogę

      Lubię

      • Krysia pisze:

        Dzięki, Boguś, za spokój 🙂
        Już imię twoje, mówiące wprost, że dany jesteś nam od Boga, nakazuje ci miłość, spokój i rozwagę wedle bliźnich przejawiać … 🙂

        O! Jak ładnie mi to ,,wyszło”.
        Nie, no …, Krysia, jesteś cudowna!
        Czy popadam w samouwielbienie? Ależ skąd!
        Jestem przejawem, cząstką połączoną ze Źródłem. Dlaczego więc mam tłamsić, poniżać i generalnie zasyfiać moje wnętrze?

        Łączę się ze Źródłem Złotym Sznurem, mojej Duszy pięknem, a nie rynsztokiem strachu, niepewności i przeświadczeniem marności jakiegoś puchu …

        Pozdrowionka i miłego dnia!

        Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Dziekuję Krysiu! – ale nie robie tego dla pochwał
          Cos sie we mnie zmieniło i chciałbym sie pochwalić, ale prywatnie. Prosze wiec odpisz na maila ćwiczebnego którego wysłałem kilka dni temu. Wtedy prywatnie sie otworzę wiecej

          Pozdrawiam

          Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Krysia jak będziesz takie pochwalne peany wygłaszać na cześć Bogusia, to jeszcze nam odfrunie w przestworza z radochy i tyle Go zobaczysz. Jak mawiał mój znajomy policjant „faceta przez dzień trzeba krótko trzymać, ale na noc za drzwi wystawiać, niech wolności zakosztuje” 😀 :D,
          A już tak na poważnie, to ja też zwróciłam uwagę na Bogusiową zmianę „delikatności” w słowach i to jest ok. ♥♥

          Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          To nie tak Aniu!

          Na pewno nie odfrunę i pewnie stapam po ziemi. Wiemy ze człowiek albo się uczy albo umiera. Zwróciłem baczną uwage na wydarzenia obok mnie i wyciagnąłem prawidłowe wnioski. Fakt – jestem zdumiony tym co ogarnąłem. ale co tam – trzeba zyc dalej
          Przetasowanie wartosci jednak nastąpiło

          Pozdrawiam

          Lubię

  10. Adam Aniedam pisze:

    Polecam zapoznać się z lekturą tekstu:

    The Ra Material, Humble Messenger of The Law Of One.

    Wujek google wyrzuci wam tekst online albo pdf do ściągnięcia. Powodzenia w studiowaniu. BARDZO BARDZO jestem zainteresowany jak sam autor artykułu skomentował by te prace naukowe i jaki artykuł ukazałby się już po zapoznaniu.

    Ja znalazłem odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące historii ludzkości. Pozdrawiam serdecznie

    Lubię

  11. Agnieszka W. pisze:

    Nowy sekretarz generalny ONZ apeluje, by 2017 r. był „rokiem dla pokoju”.
    Były portugalski premier Antonio Guterres, który w Nowy Rok przejął obowiązki nowego sekretarza generalnego ONZ, w okolicznościowym przesłaniu powiedział, że chce, by dzięki wysiłkowi wspólnoty międzynarodowej rok 2017 stał się „rokiem dla pokoju”.
    Teraz czekamy na podpisanie kilku „papierkow” przez „moznych” tego swiata!
    1 Tesaloniczan 5:3 Kiedy tylko będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo!”, wtedy natychmiast przyjdzie na nich nagła zagłada, tak jak dręczące boleści na niewiastę brzemienną, i na pewno nie ujdą.
    Mateusza 24:21 ” Potem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i już nigdy więcej nie będzie. 22 Doprawdy, gdyby owe dni nie zostały skrócone, nie byłoby wybawione żadne ciało; ale ze względu na wybranych owe dni zostaną skrócone”.
    Objawienie 6:15 ” A królowie ziemi i najznamienitsze osobistości, i dowódcy wojskowi, i bogaci, i silni, i każdy niewolnik, i każdy wolny ukryli się w jaskiniach i w skalnych masywach gór. (2ooo lat temu przewidzieli schrony-bunkry, ktore sobie wybuduja „mozni” tego swiata???) 16 I mówią do gór i do masywów skalnych: „Padnijcie na nas i ukryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed srogim gniewem Baranka, 17 ponieważ nadszedł wielki dzień ich srogiego gniewu, a któż zdoła się ostać?”

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Oj Agunia!

      Tyle czasu nie zagladałas i nie odzywałaś sie. Gdy wróciłaś apiać Biblia

      ONZ – no wybacz – ale co to w chwili obecnej ONZ? To miejsce do przechowywania byłych polityków – tak samo jak Unia jewropejska. Nie ma sie co rozwodzić nad gnijacym scierwem, trzeba przejść obok i tyle
      Obiecywałem ze nie bedę atakował, ale chyba możemy pogadać. Rozmowę mozemy zacząć pytaniem – wiec pytam [Nie ruszam Twojej wiary]
      Podaj mi rożnice i podobieństwa nastepujacych religii – KRK Prawosławia i Protestantyzmu

      Pozdrawiam Cię i zapraszam do rozmowy

      Lubię

  12. Agnieszka W. pisze:

    Bogus choc stoimy po przeciwnej stronie „barykady” to nie widze przeszkody, zeby rozmawiac z Toba.
    W dziele The New Dictionary of Theology można przeczytać, że w IV wieku n.e. „katolicyzm stał się oficjalną (…) religią cesarstwa rzymskiego”. Cała struktura organizacyjna i charakter Kościoła, podobnie jak wiele fundamentalnych wierzeń, uległy radykalnym zmianom „pod wpływem zadziwiającego i wielce niezdrowego połączenia Starego Testamentu z filozofią neoplatońską”.
    A co z innymi kościołami, powstałymi po tak zwanej reformacji? Czy powróciły do pierwowzoru, jakim był wczesny zbór chrześcijański? Czy przywrócono w nich czystość, która go cechowała? To prawda, że po okresie reformacji Biblia stała się dostępna rzeszom zwykłych ludzi w ich własnych językach. Niemniej historia pokazuje, że kościoły te wciąż nauczały błędnych doktryn.
    Te trzy religie lacza niebiblijne doktryny: (trojca, niesmiertelna dusza, czysciec, pieklo, kult Marii, obrazy, rzezby, chrzest przez pokropienie glowki niemowlecia i w ten sposob „dziedziczymy” religie po rodzicach w zaleznosci od miejca urodzenia etc.
    Wiele jego praktyk i dogmatów weszło do Kościoła z pogaństwa. Dopiero w średniowieczu Kardynał J. H. Newman przyznał to pisząc, że „świątynie, kadzidło, świece, ofiary, woda święcona, święta, procesje, błogosławienie pól, szaty kapłańskie, habity, rzeźby i obrazy mają pogańskie korzenie”. Wtracanie sie do polityki, panstwowych religii to norma: blogoslawienie wojsk nazistowskich i Hitlera przez biskupow niemieckich oraz papieza. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl to człowiek bardzo bliski Władimirowi Putinowi itd.
    Choc trzeba przyznac, ze religie protestanckie maja najskromniejsze koscioly to dogmaty niektore pozostaly nie zmienione. ( Testem protestanckości jest nauka o Trójcy).
    A co ich dzieli? Interesy! Wplywy.
    Pozdrawiam Cie : )

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Agnieszko – jesli jestes ta Agnieszka której dawno nie bylo – witam Cie serdecznie

      Zawsze bedziemy rozmawiac – jesli tylko będziesz miała ochotę.
      Jesli narzekasz na hierarchię kościoła to przyznaję Ci całkowitą rację.
      Jesli chcesz wysmiewać religie ludzi – tu nie ma mojej zgody. Ludzie mają prawo wyznawać to co jest dla nich istotne. My powinniśmy wskazywać im drogę poznania – nic więcej
      Jeśli chodzi o doktryny innych religii – to nieistotne [choć faktycznie chodzi o wpływy i mamonę]. One są nieistotne w naszych rozważaniach – my idziemy zupełnie inną drogą

      Pozdrawiam

      Lubię

  13. Agnieszka W. pisze:

    Bogdanie poprosiłeś o krotka charakterystykę trzech potężnych religii – napisałam.
    Ludzi nie „wyśmiewam” odziedziczyli wszak religie po rodzicach tak jak ja.
    A ze urodzilam sie w Polsce, przez 28 lat bylam katoliczka. (Gdybym urodzila sie w arabskim kraju …….nie rozmawialibysmy). Studiowalam Biblie ze Swiadkami Jehowy 3 lata, uznalam, ze to jest prawdziwa religia, ktora kroczy sladami Jezusa i podjelam decyzje zamiany tego co mi narzucono na to co wybralam ja. Mojej religii nie dziedzicza moje dzieci, choc jestem szczesliwa bo corki wybraly ta religie, syn jest mlodziutki, nie podjal jeszcze decyzji. O wyborze decyduje, wiedza, gleboka wiara i czlowiek. Nikt, ani nic nie moze go zmusic do podjecia decyzji.
    I jak to pieknie napisales ” Ludzie mają prawo wyznawać to co jest dla nich istotne”.
    Ja wzielam pod uwage to co jest istotne dla Stworcy.
    Pozdrawiam Cie serdecznie

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Agnieszko – widzę to tak!
      Chcesz rozmawiać – bardzo dobrze, a właściwie to mnie to cieszy
      Myslę jednak że tu tylko zajmujemy miejsce Kefirowi wiec proszę napisz na mój mail bogdananiola@wp.pl Jak napiszesz przedstaw się i zaproponuj temat, a wtedy jedziemy z koksem.
      Przy okazji wszystkiego dobrego z okazji dnia kobiet

      Lubię

  14. Agnieszka W. pisze:

    Za życzenia dziękuje ale nie obchodzę tych „świąt”.
    Historia – za pierwowzór Dnia Kobiet przyjąć można obchodzone w starożytnym Rzymie Matronalia. Było to święto przypadające na pierwszy tydzień marca, związane z początkiem nowego roku, macierzyństwem i płodnością. Z okazji tego święta mężowie obdarowywali swoje żony prezentami i spełniali ich życzenia. Jednym słowem: pogańskie święto.

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      ,,Jednym słowem: pogańskie święto.”
      Sama powiedz – po co to? To wprowadzanie samemu sobie ograniczeń. Nie lepiej cieszyć się dobrym słowem w sposób jaki uznasz za stosowny?
      Ciesz się życiem i wszystkim wokół Ciebie – to jest piekne

      Lubię

  15. Agnieszka W. pisze:

    Boguś zobacz jak „bawią się” panie w dniu swojego święta!
    (…link usunięty – Admin)
    Chciałoby się rzec „Nowe idzie” ale chyba już „biegnie”.
    Gdyby mnie ktoś zapytał, po kim spodziewałabym się takiego zachowania?
    Wymieniłabym (…………………..) ale nigdy nie powiedziałabym, ze kobiety.

    Mówisz, ze „zajmujemy miejsce Kefirowi”!
    A czyż nie po to są blogi żeby na nich dyskutować?
    Gdyby nikt na nie nie „wchodził”, nie istniałyby.
    Wybacz ale przez szacunek dla mojego męża, nie mogę pisać „prywatnie” z Tobą.
    Takie mam zasady.
    Rzucam hasło: „Technologia Keshe przyniesie pokój na świecie”.

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Co ma szacunek do męża z pisaniem prywatnie albo nawet z pójściem na kawę czy na imprezę? Rozumiem takie myślenie, ale.. to zamykanie samego siebie w piekle swoich zasad.

      Lubię

  16. Agnieszka W. pisze:

    Jarku a co to jest pieklo?
    Jestem trzydziesci kilka lat po slubie i dobrze mi z tym.
    Ja tez znam malzenstwa, ktore osobno wyjezdzaja na wczasy i dobrze sie „bawia”.
    Zeby malzenstwo bylo szczesliwe, trzeba o nie dbac, pielegnowac. Kazdy ma swoj sposob ja mam taki.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: