Podstawowa metoda programowania przyszłego niewolnika systemu

duchowosc-2

Wiecie, że proponuję zupełnie nowe podejście do spraw hedonizmu i duchowości. Nie potępiam hedonizmu, ale jest on wręcz moją filozofią życiową. Sprawa jest bardzo prosta – każda istota na Ziemi dąży do maksymalizowania przyjemności i minimalizowania cierpienia. I nie ma w tym nic złego. Zło istnieje wtedy, gdy robisz to kosztem drugiego człowieka. W poprzednim wpisie na ten temat rozgraniczyłem hedonizm i egoizm. Egoizm zakłada dążenie ku przyjemności po trupach. Hedonizm zakłada zaś dążenie do przyjemności z poszanowaniem drugiego człowieka, z istnieniem empatii.

I hedonizm wcale nie wyklucza duchowości. Powiem więcej: często jest tak, że gdy człowiek kieruje się hedonizmem i nie wykonuje ślepo poleceń systemu, społeczeństwa – to ma czas, energię i siłę na duchowość. Większość zalatanych ojców rodzin albo kur domowych na to nie ma ani pieniędzy, ani czasu, ani sił. System perfekcyjnie bierze młodego, głupiutkiego 20 czy 30 latka w swoje kleszcze. Wypełnia mu cały czas, zabiera większość sił, energii i pieniędzy. Wchodząc w system, w to, co każe społeczeństwo, oddajesz mu się bez reszty. Luksusem jest potem choćby te kilkanaście minut w tygodniu na książkę, film czy seks.

Cały myk polega na tym, że skłania się nas do przedsięwzięć bardzo trudnych i nie przynoszących zbytniej przyjemności, mówiąc, że powinniśmy żyć dla kogoś. To jedno z podstawowych metod programowania przyszłego niewolnika systemu. Powtarza się to nam praktycznie od początku naszych dni na tej planecie. Socjalizm i Lenin jest najważniejszy. Naród, ojczyzna są najważniejsze. Bóg jest najważniejszy. Religia, wartości i tradycja są najważniejsze. I w końcu – rodzina i dzieci są najważniejsze. Wszyscy i wszystko jest ważne, tylko nie Ty.

Prawda? Możesz siebie samego zgnoić, podeptać, odmówić sobie każdej przyjemności, wręcz zbiczować.. Ale ważne by inni byli zadowoleni. Tak nas wychowano, bo system tak myślących ludzi potrzebuje. Jednak ma to swoje oczywiste negatywne konsekwencje. Gdyż jeśli nie żyjesz w pierwszej kolejności dla siebie, to tak naprawdę nie żyjesz dla nikogo. Ani dla siebie, ani tym bardziej dla innych. Jest to skrajnie paradoksalne i z pozoru nielogiczne, ale tak właśnie jest. Działa to na zasadzie podobnej do tej, że tylko osoba czująca miłość do siebie, może szczerze pokochać drugiego człowieka. Analogicznie: tylko jeśli realizujesz swoje własne cele, pragnienia, marzenia – będziesz przydatny i pomocny dla innych.

W przeciwnym wypadku będziesz po prostu baterią systemu. Czyli człowiekiem zlęknionym, wykończonym, nienawistnym, z poczuciem zmarnowanego życia. Czyli człowiekiem który daje innym tylko truciznę. Rozejrzyj się wokół siebie, ale uczciwie, bez okłamywania się. Pełno wszędzie takich 30 czy 40 letnich staruszków, którzy podświadomie wiedzą, że nic ekscytującego ich już w życiu nie spotka. Pełno ich w małżeństwach, które się potwornie nienawidzą, w rodzinach, które produkują skrzywdzone, kalekie emocjonalnie dzieci.

Dusza człowieka jest wbrew pozorom hedonistyczna i dba przede wszystkim o swój interes. Wcieliła się ona w Twoje ciało, by doświadczać wszelkich uciech, pokus i grzeszków materialnego świata. Dusza chce wolności, swobody, liberalizmu, tańca, seksu, muzyki, pasji, hobby, ekstazy, i wszelkich innych tego typu działań podejmowanych przez ludzi. Jeśli człowiek jest spełniony i zadowolony, to siłą rzeczy nie będzie chciał pracować i poświęcać się dla systemu. I to jest dla tego systemu wielkim zagrożeniem, dlatego stosuje on różne fortele, by te naturalne dążenia wesołej człowieczej duszy ograniczyć.

Mówi się więc że to grzech (wersja religijna), że to egoizm (wersja dla ateistów), lub że to zła karma i ogranicza uduchowienie (wersja new age). Systemowo daje się nie znającym życia młodziakom te kilka, max kilkanaście lat na wyszalenie się (wiek 15 do 25, 30 lat). A potem kariera, podporządkowanie rodzinie i teściom, dwa etaty, śluby, dzieci, kredyty, i katorżnicza praca dla systemu. By był on większy i potężniejszy, by elitom żyło się lepiej. By budowali swoje imperium spod znaku sierpa i młota, ups, przepraszam – spod znaku krzyża, kosztem Twojej krwawicy.

Dusza człowieka dba więc z jednej strony o swoje własne przyjemności, a z drugiej strony – o swój własny rozwój. Hobby, pasja, zainteresowania, to wszystko co powoduje to niemożliwe do wyrażenia słowami, boskie uczucie ekscytacji i spełnienia – zasila duszę. Każdy człowiek powinien takie coś dla siebie znaleźć. Studiowanie wiedzy tajemnej, nauka, rysowanie, zbieranie znaczków, fotografowanie lokomotyw po całej Polsce, rozwiązywanie łamigłówek matematycznych, ogrodnictwo – rodzajów takiej aktywności jest mnóstwo. Jest to duża część naszego przeznaczenia, o ile nie najważniejsza.

I teraz: gdy realizujesz to swoje przeznaczenie, to, co Twoja dusza sobie szczególnie umiłowała – rozkwitasz. Stajesz się radosny, uczynny, kochający. I właśnie wtedy możesz dać bardzo dużo dobrego innym. Nie mam tu na myśli dawanie nawet ułamka tego dobra ogółowi, społeczeństwu. Bo jest ono nie do uratowania i ja osobiście mam na nie zupełnie wyjebane. Ale chodzi o danie dobra tym, którzy na to zasługują. Na pewno masz kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt takich osób.

Społeczeństwo, świat, system, polecam zostawić w spokoju. żyjesz w pierwszej kolejności dla siebie, swojej przyjemności i spełnienia. W drugiej kolejności – dla dobra i spełnienia Twoich bratnich dusz. Gdy ktoś Ci mówi, że tak nie możesz żyć, bo ojczyzna, bo naród, bo tradycja, bo rodzina – to odeślij go do diabła. W końcu to od niego przyszedł, będąc jego sługą. Jednocześnie nie izoluj się od społeczeństwa, świata, systemu. Nie walcz z nimi, nie próbuj ich zmieniać. Stajesz przed systemem i mówisz mu odważnie: „JA JESTEM„. I bierzesz od tego systemu to, co chcesz, i co uniesiesz (finansowo, emocjonalnie itp).

Odrzucasz zdecydowanie to, co narzucają Ci inni, a czego Ty sam nie chcesz – rodzice, ciotki, partner, tradycja, religia, itp. Ci wszyscy robiący jedni drugiemu draństwa, podkładający świnie, donoszący na sąsiadów – to są ludzie niespełnieni, nie realizujący tego, co ich duszom miłe. Nie żyją dla siebie, więc tak naprawdę nie żyją dla nikogo. Ale sami powiedzcie. Co ma począć ze swoim życiem taki 25, 30, 35 letni chłopina, z kredytem na karku, z dwojgiem dzieci, niepracującą żoną? Gdy musi wypruwać z siebie flaki u polskiego kapitalisty-psychopaty, na dwóch etatach? A i tak ledwie na żarcie z biedry i ratę kredytu starczy? Dusza takiego nieszczęśnika może w wieku tych 35, 40 lat stwierdzić:

LOL, co za chujowa planeta i sytuacja, w co ja się wpierdoliłam? Wygeneruję temu niewdzięcznikowi nowotwór w ciele i zwijam się stąd, następna inkarnacja będzie może lepsza, więcej se przyćpam i porucham, tu już nie mam szans na jakikolwiek rozwój

Istotnie, wg jednej z teorii, gdy człowiek traci zachwyt i zainteresowanie życiem, gdy traci źródło przyjemności, inspiracji, pasji – to umiera. Zaczynają się wtedy choroby, przyspieszone starzenie się. To by było rozwiązanie tej zagadki, dlaczego jedni mają 90 lat, zajebiste samopoczucie i kontynuują pracę naukową (i piją i palą jak smoki), a inni już w wieku 40 lat dostają raka i umierają pomimo braku nałogów.

Nie wierzcie kaznodziejom nienawiści, którzy mówią, że uduchowienia i hedonizmu nie da się pogodzić. Którzy mówią, że seks i bogactwo ograniczają tę sferę życia. Prawda znana przez wielu wtajemniczonych jest taka, że gdy ograniczasz sferę seksualną (dół) to automatycznie ograniczają się Twoje umiejętności i możliwości duchowe (góra). Bajki o tych, których zepsuło i zniszczyło bogactwo, to tylko bajki. Bajki o tych, którym przeszkadzał „pusty seks„, i zostali na siłę ojcami rodzin lub wręcz zakonnikami, to tylko bajki. To bieda niszczy i degeneruje, a lęk przetrwania jest najsilniejszym lękiem tego świata. Brak seksu, przyjemności i ogólna, typowo polska asceza kredytowa, nie uświęca ani nie przybliża do Boga, ale wręcz działa odwrotnie.

Zrzuć kajdany, i powiedz sobie:
-to ja zasługuję od świata na to, co tylko najlepsze;
-to ja istnieję jako część systemu i biorę od niego dokładnie to, na co mam ochotę;
-to ja żyję przede wszystkim dla siebie – dla swojej przyjemności i swojego rozwoju.

Na koniec dodam jeszcze, że nie nastąpił koniec historii, jak prorokował kiedyś Francis Fukuyama. Nastąpił koniec społeczeństwa i wartości, jakie ono wyznaje. Obecnie wszystko należy zdefiniować na nowo. Społeczeństwo i jego wartości umarło, i większość ludzi to wie, choćby podświadomie. Każdego dnia przeglądają, lajkują i udostępniają miliony obrazków, zdjęć, dowcipów, memów, które o tym mówią. Prawda jest przemycana właśnie w takich wklejanych pół-żartem kawałach, np o kochankach w szafie. Jednak jeszcze do ludzi nie dotarło bezpośrednio to, że stary świat już nie istnieje. Ciągle próbują ten stary świat wskrzeszać.

Ja proponuję co innego – dołącz się do trwającej właśnie intensywnej budowy społeczeństwa alternatywnego. Nie jest to w żadnym razie społeczeństwo wyrzutków, gardzące i walczące z systemem, jak np hippisi. My wiemy, że żyjemy w społeczeństwie, i korzystając z dobrodziejstw systemu, ale jednocześnie.. jesteśmy obok nich. Obok ich obłędnych szaleństw i doktryn.

Polecam moje pozostałe artykuły na ten temat:
Trwa dramatyczny kryzys wartości. To koniec znanego nam świata
Czy religie są potrzebne?! Szokujące fakty i punkty wspólne ich wszystkich
Sensem życia jest miłość i radość, a nie cierpienie. Nie daj sobie wmówić filozofii ofiary!
Czy da się uwolnić od systemu? Najpierw poznaj jak on działa..
Uważasz że jesteś wolny? Naprawdę? „Dali nam pieniądze a my oddaliśmy im całą Ziemię”
Twoja dusza pragnie miłości i radości a nie cierpienia!

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

30 myśli nt. „Podstawowa metoda programowania przyszłego niewolnika systemu

  1. „Człowiek WOLNY jest świadomy i NIEBEZPIECZNY dla państwa i instytucji.
    Ci, którzy buntują się przeciwko dyktatorskiej władzy stają się dla niej niebezpieczni. Wielcy myśliciele często zagrażali ogólnemu spokojowi, dlatego byli prześladowani przez państwo, wygnani ze zgromadzeń religijnych, niezrozumiani przez większość, ktòra się dostosowuje i kołysze na powszechnej powierzchowności nasyconej ignorancją przeciętnego pospólstwa zawsze podporządkowanego ustawom, które nie przewidują sprzeciwu, wręcz na sprzeciw nie zezwalają. I tak dochodzimy do pierwszego dylematu: kto jest bardziej niebezpieczny?… ten, kto myśli i odkrywa ukrytą prawdę, przy pomocy ktòrej potężni dominują świat, czy ci, którzy pozostają w niewiedzy i wspierają wspólne zło zniewalające ludzi?
    Osobiście wolę człowieka, który myśli. Jeśli jest prawdziwym myślicielem, zdoła zastosować kamuflaż lub uciec przed zagrożeniem; głupiec jest po prostu niebezpieczny, nic więcej – i nigdy nie rozumie dlaczego!

    ……

    Gdy w formie ustaw prawnych człowiek sostaje zobowiązany do odpowiedniego sposobu życia, mamy tu do czynienia z zatrzymaniem przebiegu ludzkiej ewolucji w zgodzie z jej naturą.”

    Lubię

  2. „ŚWIAT OCZAMI INDIANINA

    Świat białego człowieka jest pozbawiony harmonii i ròwnowagi; jest to świat chory, w ktòry mądrość Indian Ameryki mogłaby tchnąć odnowę, aby biały człowiek mògł przeżywać pory roku swojego życia w swoim sercu, w zgodzie z samym sobą i naturą.(C.G.Jung)

    ……

    Być wojownikiem ma dla nas inne niż dla was znaczenie. Wojownikiem nie jest ten, kto walczy, gdyż nikt nie ma prawa odbierać życia innym. Wojownikiem jest ten, kto poświęca życie dla dobra innych. Obowiązkiem wojownika jest dbać o starcòw, bezbronnych, bezradnych, a przede wszystkim o dzieci, ktòre są przyszłością ludzkości.

    Sitting Bull

    ……

    Byliśmy narodem bez praw, lecz żyliśmy w wielkiej harmonii z Wielkim Duchem, Stwòrcą i Panem Wszystkiego. Uważaliście nas za dzikich. Nie rozumieliście naszych modlitw, nawet nie pròbowaliście ich zrozumieć. Gdy śpiewamy naszą pochwałę słońca, ksieżyca czy wiatru, traktujecie nas jak bałwochwalcòw…Nie rozumiejąc nas widzieliście w nas jedynie zatracone dusze… tylko dlatego, że nasza religia była inna od waszej.

    …….

    Lubię

  3. „W każdym z Was jest mistrz boski, który prowadzi, zarówno przez piekła jak i nieba. Nie pozwól sobie wmówić, że jest inaczej, że twoje życie i wartość są zależne od tego, jak ciebie traktuje drugi człowiek, czy od osiągnięcia kulturowych wyznaczników męskości i żeńskości. Tu i teraz podejmujesz decyzję o sobie, która jest zgodna z twoją duszą i wewnętrznym głosem. Nawet największy autorytet duchowy nie ogląda twojej duszy, ją ogląda tylko Bóg, bo w Nim ona się zawiera. I po to Bóg dał ci wolny wybór, byś korzystał z niego i w ten sposób poznawał i określał siebie. Jeśli szanujesz bliźnich i nie naruszasz ich granic osobistych, to masz prawo robić wszystko, co ci w duszy gra. I popełnisz jeszcze wiele błędów, bo „święty” nie jesteś, ale najważniejszym jest, żebyś na swoich błędach się uczył. Nie zważaj na wrogów, oni zawsze będą atakować i zazdrościć ci tej wolności. Miej odwagę wypełnić swoją ciemność miłością, a wtedy doświadczysz obfitości zarówno ze strony ducha, jak i materii, albowiem sam staniesz się obfitością.

    ……

    Praktyka rozwojowa, to nie tylko medytacje i praca mentalna, ale też praca fizyczna – czyli przekraczanie siebie w materii, pójście za pragnieniami duszy, które blokowane – manifestują się jako negatywne emocje i myśli. W istocie te negatywne stany, jak wewnętrzna agresja, złość, frustracja mogą pokazywać brak aktualnego spełnienia życiowego w przepływie energii między człowiekiem a otoczeniem. Dlatego odmawianie sobie prawa do miłości i osobistego szczęścia, tkwienie w bierności i izolacji od świata mogą potęgować cienie. Osobiście nie jestem zwolennikiem ciągłego analizowania ich przyczyn w dzieciństwie, karmie rodzinnej, czy poprzednich wcieleniach, tylko w aktualnej sytuacji życiowej. Warto zbadać, jaka potrzeba duszy jest tłumiona i mieć odwagę pójść w kierunku jej spełnienia. Przełamanie siebie (blokady), uczynienie pierwszych kroków ku potrzebnej zmianie, uwalnia energię twórczą, pojawia się radość i entuzjazm

    ……

    Niektóre przeszkody są po to, by zmienić kierunek działania. Inne po to, by nauczyć się je omijać, a pozostałe po to, by je pokonać. Żeby wiedzieć, jak postąpić, należy brać pod uwagę cały kontekst cienia, a więc nie tylko jego negatyw, ale i pozytyw. Można zadać sobie pytania: jakie są moje prawdziwe potrzeby ? Co dana przeszkoda mówi o mnie, co symbolizuje we mnie ? Jak się poczuję, gdy zmienię kierunek, a jak, gdy pokonam przeszkodę i pójdę dalej tą samą drogą ? To oczywiście przykład. Osobiście biorę zawsze pod uwagę aktualne sny, bo są obrazem nieświadomości człowieka. Symbolika snów w połączeniu z wewnętrznym głosem i synchronicznościami w otoczeniu, są kopalnią wiedzy o aktualnej inicjacji, wobec której stoimy i napięciu, które domaga się ujścia.”

    Farida Sorana ciemnanoc.pl

    Lubię

    • Ja teraz odczuwam spadek mocy, wcześniej się jakoś trzymałem. Najbardziej odczułem rytuały ku czci demiurga miesiąc temu, 15 października.

      Polacy robią to celowo i z pełną świadomością. Jeśli Polacy się nie opamiętają ze wzmacnianiem tego egregora, to..

      Lubię

    • Jeżeli prawo (w szczególności konstytucyjne) godzi w podstawowe zasady współżycia społecznego (w Polsce opartego na Porządku Naturalnym i nauce Jezusa Chrystusa) – nie można z niego korzystać (vide Stanowisko Sąd Najwyższego w sprawie Romana Kluski, firma Optimus, uznające decyzje poprzednich Sądów i urzędu skarbowego, opare na Konstytucji, za nieprawne). Prezydent RP, Pan Andrzej Duda, dał więc wyraz szczególnej lojalności wobec Polski, Polaków i Prawa. Leszek Błaszczak

      Lubię

  4. „O PRAWDZIE

    Zrozum!

    Moneta Losu zawsze dwie ma strony

    A cień światłu musi towarzyszyć

    Co Bóg zasiewa, diabeł zapładnia

    Lewe możesz czynić prawym, a prawe lewym

    W zwierciadle twojej duszy

    I przemawiał do mnie tymi słowami:

    1. Nic nie jest prawdą i wszystko zarazem jest prawdą. Wszystko jest kłamstwem i nic nie jest kłamstwem. Bo każda rzecz może się jawić podwójnie, jako jasna i jako ciemna zarazem. Każde zdarzenie i zjawisko posiada dwie strony. A ocena zależna jest od perspektywy z której dokonujesz oglądu. Wszystko jest bowiem względne.

    2. Dlatego to, co ludzie zwykle nazywają prawdą nigdy nią nie jest, ponieważ ukazuje tylko jedną stronę będącą tylko jedną z całej gamy perspektyw, z tysiąca interpretacji.

    3. Człowiek nierozumny przywiązuje się do takiej jednostronnej prawdy, a ona pochłania go tak, że traci dla niej rozum i nic poza nią nie widzi. W ten sposób wpada w obłęd, szerząc nienawiść i nietolerancję, w konsekwencji zwiększając cierpienie na świecie.

    4. Obłędem tym są wszystkie religie i doktryny polityczne; są nim zamknięte systemy myślowe i to co człowiek sobie uroił próbując opisać Niewysłowione, zamykając się w mentalnym więzieniu. Albowiem obłędem jest zarówno wiara w Boga, jak i ateizm.

    5. Dlatego odrzuć wszystko to, co uważałeś za prawdę, ponieważ nią nie jest. Odrzuć każdy system, dogmat i każdą doktrynę. Spal je żywym ogniem. Nic bowiem nie może krępować Twego umysłu. Oczyść całkowicie swój umysł z wszystkiego co jawi ci się jako prawda, z wszystkiego z czego ludzie uczynili bożka, choćby była to najświętsza rzecz.

    6. Odrzuć ją, choćby uznawały ją tłumy, choćby czcili twoi najbliżsi, choćby czczono ją od tysięcy pokoleń!

    7. Wszystko to bowiem niezgodne jest z Nieistniejącą Prawdą Jedyną.

    8. Ogłaszam więc światu: Przepadną religijne instytucje niewoli, koniec demiurgicznym molochom, koniec fałszywej pobożności!

    9. Niech zaś żyje duchowość i głębia, niechaj trwa odwieczne misterium tajemnicy!

    10. Zaprawdę tak będzie. Upadną wielkie religie, które czczą Fałszywego Demiurga i nie będzie kasty kapłańskiej ani religijnego łupiestwa, a mężczyźni nie będą już panować nad kobietami.

    11. Zniknie też hierarchia i rząd dusz, każdy bowiem mężczyzna będzie kapłanem a każda kobieta kapłanką. Ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi gwiazd, człowiek zaś nigdy swej duszy nie utraci.

    12. Zaprawdę to jest pierwsze ABRAHADABRA! Niech tak się stanie!

    A – B – R – A – H – A – D – A – B – R – A
    B – R – A – H – A – D – A – B – R
    R – A – H – A – D – A – B
    A – H – A – D – A
    H – A – D
    A

    13. Tako rzecze ci Aquarius – Symbol Nieistniejącej Prawdy. Albowiem Nieistniejąca Prawda Jest, a Sens istnieje.

    14. I Nieistniejąca Prawda zaiste jest Jedyna. Jest po prostu rzeczywistością, życiem i światłem bez cienia. Twoją rzeczywistością, twoim życiem i twoim światłem bez cienia. Niewysłowieniem. Jest Tobą, a Ty jesteś w niej zanurzony. Każdy człowiek jest Prawdą, a wszyscy stanowimy Jedno.

    15. Spróbuj, o nierozumny, opisać prawdziwego siebie! Kimże jesteś?

    16. To jest bowiem Niewysłowienie. Nie jesteś tym czym wydajesz się być innym. Nie jesteś tym kogo wydaje Ci się, że postrzegasz. Ponieważ jesteś Niewysłowieniem. A to co Niewysłowione nie jest podzielne, lecz jest Jednym. Dlatego wszyscy jesteście Jednym, chociaż jawicie się samemu sobie jako oddzielni. Zrozum to!

    17. Ponadto zważ, że każda rzecz jawić się może jako jasna i ciemna zarazem. Jak to nazywacie – dobra i zła. A jednocześnie nie jest ani jasnym, ani ciemnym, ani niczym. Ponieważ istnieje tylko to, co niewysłowione.

    18. Dlatego napisano: kto znalazł Prawdę zamilkł. Albowiem nie ma słów by ją opisać. Oczyszczony umysł posiada już tylko Wolę poruszaną przez Ducha. Czyni to, co zechce.

    19. Kroczy na ścieżce wiodącej do krainy bez nienawiści, w której nie ma cierpienia, gdzie wokół panuje pokój, harmonia i piękno. Prawem tego królestwa jest Miłość, Miłość podług Woli kierowanej przez Świętego Ducha Prawdy, który mieszka w każdym wolnym człowieku.”

    Lubię

  5. „O WOLI

    – Poucz mnie zatem o Woli. Czym jest Wola? Jak rozpoznać tę prawdziwą wolę? – pytałem.

    Taką otrzymałem odpowiedź:

    1. Rzeczywistość jest światłością doskonałą wywodzącą się z Ojca-Matki, z boskiej Pleromy, czyli z Nieistniejącej Prawdy, która Jest.

    2. Z nią zaś związana jest Wola, która jest Logosem – Słowem Bożym. Słowo Boże, które jest żywe, wypełnia cały kosmos. Wibruje w każdym elemencie natury. Nie jest to spisana księga jak wierzą nierozumni, ani żadne litery, lecz Żywe Słowo. Jednakże w człowieku napotyka ono opór.

    3. Jeśli wyobrazisz sobie Logos jako światłość, to twój umysł jest rzucanym cieniem. W ten sposób tworzą się dwie przeciwstawne wole. Wola Logosu i wola umysłu. Umysł dokonuje podziału. Jest pryzmatem, który rozszczepia światło.

    4. Zważ, że wola umysłu nie jest twoją prawdziwą wolą, lecz czarnym, żelaznym więzieniem, determinizmem, materią. Czynisz ją spowity lękiem, będąc nieświadomy i nieuważny.

    5. Kierujesz się nią jak nierozumny, podlegając schematom i prawom, swoim emocjom i doktrynom, które przejąłeś. Wszelkim urojeniom stworzonym przez człowieka. Wola umysłu dzieje się wtedy, gdy nie jesteś prawdziwym sobą. Kiedy rozum góruje nad intuicją i duszą. Wtedy przemawia i działa umysł.

    Umysł mówi „tak być powinno”, a wcale tak nie powinno.

    Umysł mówi „muszę”, a nic w istocie nie musisz czynić.

    Umysł mówi „tak nakazuje tradycja”, a tradycja jest niczym.

    Umysł mówi „boję się”, a nie ma żadnego powodu by lękać się czegokolwiek.

    Umysł mówi „potrzebuję”, a nic nie jest potrzebne, bo wszystko masz.

    Umysł mówi „nie dam rady”, „nie mogę”, a wszystko możesz.

    Umysł mówi „jest mi źle”, a to tylko złudzenie.

    Umysł mówi „jestem grzesznikiem”, a grzech nie istnieje.

    Umysł mówi „jestem nikim”, a doprawdy jesteś wszystkim.

    Umysł mówi „mam problem”, a nic nie jest tak naprawdę problemem.

    Umysł mówi „cierpię”, a cierpienie jest iluzoryczne.

    Umysł mówi „chcę więcej”, „chcę jeszcze”, a przecież to wszystko marność.

    Umysł mówi „jestem lepszy”, a nie jesteś.

    i kiedy inne temu podobne myśli pojawiają się w tobie, wiedz, że kieruje Tobą wola umysłu.

    6. Ona jest tym co sprawia, że nieustannie cierpisz, że ciągle jest ci źle lub że czujesz nienasycenie. Albo przeciwnie – jesteś przyczyną cierpienia wszystkich wokół. To z jej powodu jesteście niewolnikami. Niewolnikami własnych pragnień, lęków i kompleksów, a nadto niewolnikami Systemu.

    7. Wola umysłu stworzyła bowiem System niewoli. W ten sposób pogrążając świat w ciemności. To ona prowadzi do nieustannego konfliktu. Czego wynikiem są wojny, nienawiści i podział. Wola umysłu jest śmiercią, a jej żałobnym orszakiem – czas.

    8. Czym innym jest jednak Logos. Słowo Boże, wiecznie żywe. Ono to jest Wolą Czystą związaną z wolnością, pokojem i harmonią. Nie zna żadnego przymusu, nie zna niezaspokojenia, lęku ani podziału. Dąży zawsze do jedności i wypełnia świat miłością. Jest życiem i nieprzemijalnością.

    9. Logos to energia i chuć. Umiłowanie i nasycenie. A jego celem pokój i ekstatyczne uniesienie.

    10. Twoja Prawdziwa Wola jest zgodna z Wolą Logosu. Zrozum to.

    11. Dlatego powiedziano: czyń swoją wolę! Czyń to co chcesz, niechaj nic nie krępuje Ciebie, nie ogranicza, bo jesteś przecież bogiem i gwiazdą. Nie pozwól aby umysł panował nad prawdziwym Tobą.

    12. Gdy będziesz czerpał ze źródła Woli Logosu nie będziesz więcej pragnął. On wypełni wszelkie prawdziwe twoje pragnienia. Będziesz pojednany z samym sobą. Nic w naturze nie będzie ci przeszkodą. Staniesz się swym własnym nasyceniem.

    13. Tak oto osiągniesz szczęście, podążając zgodnie ze swoją, nieskrępowaną wolą.

    14. Wszyscy Nauczyciele Prawdy, boscy posłańcy światłości, pouczali o Woli Logosu, czerpiąc ze źródeł Krystalicznej Prawdy. A ich nauki prowadzą ku wyzwoleniu. Dlatego badajcie je, zwłaszcza Pisma Biblioteki z Nag Hammadi, w nich bowiem ukryty jest Plazmat.

    15. Dlatego nie odrzucaj Świętych Pism religii. Czerp z nich, inspiruj się, lecz niech nie staną się twoim bożkiem. Nie zatracaj się w nich. Oddzielaj też ziarna od plew, ponieważ nie każde zawarte w nich słowo można nazwać boskim. Niechaj słowa, które przejmiesz będą łodzią dzięki której przepłyniesz na drugi brzeg. Ale gdy dzięki nim przepłyniesz, porzuć tę łódź, nie będzie ci już potrzebna.

    16. Odrzuć religię, nie odrzucając duchowości. Odrzuć pobożność, nie odrzucając głębi. Albowiem na drodze samopoznania odnajdziesz Wolę Logosu. Żadną inną drogą nie możesz do niej dojść, jak tylko na drodze do swojego wnętrza.

    17. Dlatego wgłębiaj się w swoje wnętrze. Obserwuj siebie. Stań z boku, oddzielając się od swoich lęków, pragnień i myśli. Ujeżdżaj umysł, patrząc na siebie z dystansu. Ty nie jesteś swoim umysłem. Nie jesteś przecież ograniczeniem. Nie jesteś swoim więzieniem, lecz jesteś uwięziony. Myśl i obserwuj myśli!

    18. GNOTHI SEAUTON – Poznaj siebie – Oto odwieczne wezwanie!

    19. Niech tak się stanie. Niechaj Wola Logosu wypełni Twe jestestwo. Poznaj swoją prawdziwą wolę! To jest drugie ABRAHADABRA! Niech tak będzie!”

    Lubię

    • W PsyberMagick Carroll ogłosił swoją chęć porzucenia „roli maga i biskupa chaosu”: „autor wybiera utrzymanie antycznej etyki rycerskiej, honoru i heroizmu w erze w znacznej części pozbawionej takich rzeczy (…) i docenia unikalność w epoce masowej produkcji” (ch. 59). Odszedł od magii jako pola, które studiował i dyskutuje hipotezy dotyczące trójwymiarowego czasu.
      Akurat ten wers to moim zdaniem dezinformacja Wikipedii

      Lubię

      • „Etyki rycerskiej, honoru i heroizmu”

        -Wg mnie są to wartości starego, odchodzącego porządku świata. Ja promuję doktrynę Occult opartą o przeciwieństwo – liberalizm. Myślę że Sanctus uważa podobnie. Inna sprawa to interpretacja tych trzech wartości. Bo interpretacja społeczna (samcza) spowodowała to, co mamy teraz, a co wielokrotnie opisywałem😉

        Lubię

          • Bo wiesz, Mag, jest jeszcze inne podejście…

            -Dla nas, illuminowanych – wiedza, pożyteczne informacje, liberalizm, wolność, swoboda;
            -Dla owieczek – religie, ideologie, tematy zastępcze, kłamstwa, konserwatyzm, purytanizm, trzymanie za mordę.

            No ja tego nie popieram, choć wiem że to model obowiązujący.

            Lubię

            • Etyka, honor i heroizm to cnoty, które wyznaję. Indywidualny Kodeks Etyczny to obowiązek każdego maga. Tak mnie uczono od tysiącleci…

              Lubię

      • Ciekawe wydawnictwo i ciekawe pozycje. Ciekawostką jest, że mocno powiązane z masonami. Nie mniej każda wiedza jest cenna, zwłaszcza gdy trafi na inteligentnego czytelnika.

        Lubię

        • @ Tupajda – To działa według tej zasady:

          Cytuję: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać.
          Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bydło, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”

          Więc uczcie się, zdobywajcie wiedzę, umiejętności.. Trwa wielki globalny test IQ. Przetrwa ten, kto wiedzę posiada. I nie ma co nad tym płakać. Nikt się nad lemingami litował nie będzie, ani jacyś tam illuminaci, ani nawet sam Bóg.

          Dlatego tak duży nacisk kładę w publikacjach na oddzieleniu się od społeczeństwa, choć pozbawionym agresji i walki. Na to, by nie dawać wiedzy tym, którzy na nią nie zasługują. I na tym, by budować system / społeczeństwo alternatywne, choćby miało funkcjonować tylko wirtualnie.

          Kto mądry i kto umie czytać między wierszami – zrozumie.

          Lubię

  6. Hehehehehe. „Na tym blogu nie ma cytowania Crowleya, cytujcie go sobie na fartuszkowych zebraniach”. Pamiętasz jak mi odpisałeś kefirku parę lat temu? Czyżby z twojego blogu zrobiło się „fartuszkowe zebranie”??
    Przynajmniej w komentarzach zmniejszyła się liczba wariatów religijnych. Ale paranoiczny antysemityzm nadal ma się świetnie, pomimo że wszyscy tu są Świadomi i uduchowieni i z daleka od szaleństw i doktryn.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s