Prezydentura Donalda Trumpa spowoduje wielkie zmiany na świecie

donald-trump-komentarzeWybory prezydenckie w USA wygrał Donald Trump. W skrócie, jest on z tej frakcji, która chce dokonać zmiany, korekty systemu. Clinton jest z obozu, któremu zależy na zachowaniu bieżącego status quo. Chyba każdy stały czytelnik mojej strony wie, że jeśli nic nie będzie zmieniane, to dalsze trwanie obecnego systemu doprowadzi do katastrofy na globalną skalę. III wojna światowa, upadek cywilizacji na miarę Atlantydy czy zagłada życia na Ziemi. O tych i szeregu innych zagrożeń mówi się codziennie, i w mediach alternatywnych i tych mainstreamowych.

Nie słuchajcie tych, którzy chcieliby upadku systemu, ale nie mają realnej wizji CO POTEM. Zawsze uczulam Was na te kwestie, które niemal we wszystkich mediach alternatywnych są zręcznie pomijane. Jedną z tych kwestii jest to, że nawoływaniem do obalenia systemu nie przeprowadza się pozytywnych zmian na Ziemi. Ta konstrukcja, czyli system, jest bardzo potrzebna, tak samo jak technologia, nauka, internet i media, automatyzacja i robotyzacja, medycyna. Co pokazała wiele razy historia? Gdy system ulega destabilizacji, np w wyniku rewolucji, to do głosu dochodzą najbardziej prymitywne, mordercze, ludobójcze instynkty. Taka jest ludzka natura – drapieżna, przemocowa, zła. A problemy ludzkiej natury niweczą każdą utopię i bardzo spowalniają wprowadzanie zmian.

Ludzkość przechodziła przez te lekcje wiele razy. Co się działo po rewolucji francuskiej? A po rewolucji bolszewickiej? A po rewolucji nacjonalistycznej w Niemczech w latach 30-tych? Obecnie wielu ludzi mówi, że Trump to także „ich” człowiek a wybory to farsa. Ale co oni proponują w zamian oprócz kilku oklepanych haseł w stylu: „jebać system„, albo: „stop NWO„? Najczęściej nic. Są dwie koncepcje alternatywne proponowane przez nich czasami. Powrót do państwo narodowych albo jakieś ekologiczne ekstremum, czyli naprawdę skrajny powrót do natury i realiów 17 wieku.

Co do koncepcji nacjonalizmów.. Każdy kraj na Ziemi wysuwa różne roszczenia wobec swoich sąsiadów czy nawet dalszych krajów. W dobie ogromnej militaryzacji i posiadania przez państwa arsenałów atomowych, oznaczałoby to szybkie puszczenie planety z dymem. Naprawdę nie uśmiecha mi się sytuacja, w której w każdym kraju rządzi mały, zakompleksiony Hitlerek z wielkim ego, z guzikiem nuklearnym i milionami ludzi pod bronią. No i nie uśmiecha mi się też sytuacja radykalnego powrotu do natury postulowanego przez część środowisk new age.

Rzeczywistość 17 wieku to orka na polu od 5 rano do 19, potem godzina w karczmie i spać. Do tego w wieku 30 lat taka ezoteryczka jedna z drugą nie mogłaby medytować i rozwijać się, bo musiałaby niańczyć dzieci. I to nie jedno, dwa, ani nawet trzy. Ale dziesięć, piętnaście dzieci. Ach, ta bezbożna antykoncepcja! Ona to dopiero nie jest eko! Za to posiadanie 10 dzieci w wieku 30 lat i nie mieć ich czym nakarmić, już jest eko i natural – tak było setki tysięcy lat. No i w końcu, nie uśmiecha mi się umieranie w mękach na banalną infekcję czy wyrostek. A to przecież takie naturalne i takie eko. Stare dobre czasy, w tym te postulowane przez ludzi „eko„, to fikcja, to jedna z najgorszych iluzji umysłu.

Zawsze patrz, jak taka koncepcja sprawdziłaby się w życiu realnym. Nie myśl życzeniowo. Nie myśl w stylu: „co by było gdyby każdy się zmienił na lepsze” – bo to się nigdy nie stanie, popatrz na poniższy obrazek. Jeden Homo Sapiens Sapiens na obrazku, i pięć małpoludów. Jest on metaforą tego, jakiego rodzaju ludzie są tu na Ziemi. Większość to dusze dziecięce, które koncentrują się tylko wokół przysłowiowych „błyskotek” i nie kumają absolutnie nic. Okrzyk typu: „jebać system” czy: „stop NWO” połączony z durnymi, konserwatywnymi poglądami, to szczyt szczytów ich możliwości. Ale dobre i to.

wybory-usa-opinieAle wróćmy do meritum. Wybory w USA i to co dzieje się wciąż wokół nich, żywo przypomina to, co odbyło się w 2015 / 2016 roku w Polsce. Wymienię je w punktach:
-przemilczanie afer i zarzutów wobec kandydatów estabiliszmentu;
-fałszowanie sondaży;
-narracja o młodych, wykształconych i w ogóle zajebistych ludziach głosujących na estabiliszment (do tej kwestii zaraz wrócimy);
-zaangażowanie mediów, korporacji (facebook, twitter, google), celebrytów i ogólnie, wszystkiego co jest pod ręką by promować estabiliszment;
-bezprecedensowy język nienawiści wobec kandydatów spoza estabiliszmentu z lewa czy prawa (w Polsce określenia takie jak: roszczeniowy lewak nieznający się na ekonomii, prawicowy oszołom);
-„ból dupy” gdy kandydat obozu władzy przegrywa. „Bo demokracja jest tylko wtedy gdy wygrywają nasi. Gdy wygrywają inni to wtedy nie ma demokracji. Wtedy demokracja jest łamana i trzeba bronić demokracji„;
-protesty i groźby (zakamuflowane i nie wypowiadane wprost) siłowego przejęcia władzy gdy nie wygra ten kogo sponsorował np George Soros. W Polsce – KOD, w USA – protesty w miastach połączone z czynami kryminalnymi.

W wielu krajach pierwszego i drugiego świata pojawił się pewien problem. Jest to ten cały estabiliszment de facto kapitalistyczno-korporacyjny, który dąży do zachowania władzy, bogactw i przywilejów. Ten estabiliszment ideowo wyznaje z jednej strony właśnie drapieżny kapitalizm, niszczący planetę i doprowadzający do biedy, a z drugiej strony – liberalizm obyczajowy. Wiele z postulatów liberalnych jest słusznych. Są to osiągnięcia ewolucji ludzkiego gatunku. Piewcy „starych, dobrych, konserwatywnych czasów” płakaliby baranimi łzami, gdyby przenieść ich w czasie choćby do siermiężnych lat 50-tych XX wieku. Nawet dzisiejsze prawilne chłopaki z kwadratowymi szczękami, idący w marszu niepodległości, korzystają z osiągnięć liberalizmu pełnymi garściami. Np korzystają z wolności seksualnej. Tak samo dzisiejsze, śmiałe i wyzwolone do granic zwolenniczki konserwatysty Korwina – też z tego korzystają.

Jednak wiele tych słusznych postulatów zostało doprowadzonych przez ten estabiliszment do kuriozum. Być może zrobiono to celowo i z premedytacją – kto wie.. Jest więc i śmiesznie, i groźnie. Bo słuszne sprawy zostały ogromnym rzeszom ludzi obrzydzone. No i nie wolno krytykować „tych i owych„, bo w najlepszym wypadku zablokują Ci konto na FB. Feminizm, czyli walka o lepszą pozycję kobiet, jest wyśmiewany, częściowo słusznie. Tak samo wiele innych pomysłów polepszenia ludzkiego bytu.

Z drugiej strony, niemodna jest dziś lewicowość typowo socjalna, czyli ta kojarząca się z prawami pracowniczymi, z pomocą socjalną, z walką o lepsze zarobki. Bo to godzi właśnie w interesy tego estabiliszmentu. To, co zostało, to ta cała „obyczajówka” w wykoślawionej, koszmarnej formie. Jest to „lewicowość kawiorowa„, lub „lewicowość starbucksowa„. Osoby popierające ten światopogląd często są nazywane np hipsterami. Także wypruwają z siebie żyły jak większość niewolników kapitalizmu. Ale zarabiają trochę więcej, i podświadomie lękają się, że gdy kawiorowa lewica przegra, to to co zdobyli – utracą. Oni nigdy nie zrozumieją tego, jak myśli większość (USA) lub zdecydowana większość (Polska) społeczeństwa, targanego biedą. Dla nich problemem jest Trybunał Konstytucyjny. A o dzieciach nie mających co jeść wypowiadają się z okrucieństwem i pogardą, nazywając ich rodziców „cebulakami„.

To, co stało się na Węgrzech, w Polsce, Austrii, Wielkiej Brytanii i w USA nie jest więc żadną „konserwatywną kontrrweolucją„. Do tego powrotu już nie ma i nie będzie. Liberalizm, prawa człowieka (w tym prawa kobiet), tolerancja, większa łagodność – są ewolucyjnymi osiągnięciami rodzaju ludzkiego. Nawet kościelny PiS w Polsce nie odważył się cofnąć tego i odrzucił ustawę zaostrzającą prawo antyaborcyjne. Do „starych, tradycyjnych wartości„, które tak naprawdę przyniosły światu tylko łzy i cierpienie, powrotu już nie ma.

Jest na świecie bunt, który narasta. Jednak nie jest to bunt stricte przeciwko liberalizmowi, ale przeciwko estabiliszmentowi. Czyli złym i psychopatycznym ludziom, którzy niszczą poszczególne narody jak i całą planetę. To co się dzieje jest potwierdzeniem tezy, że tradycyjny podział i konflikt lewica kontra prawica, z XIX wieku – jest już nieaktualny i nieprzystający do dzisiejszych czasów. Kawiorowa czy też starbucksowa lewica nie broni już tych słabszych – ale broni wąskiej grupy uprzywilejowanych. No i zawsze powtarzam także to, by nie oddawać swojej wolności myślenia żadnemu ideologicznemu tworowi. Każdy z nich ma swoje błędy i wypaczenia. Szaleństwa i „rozwój wsteczny” konserwatystów, czy pycha i okrucieństwo starbucksowej lewicy są tego najlepszymi przykładami

Cytuję: „Zobacz jak bardzo musi być ludzkość umęczona wojnami, migracjami, manipulacją i truciem, że cieszy ją jakakolwiek nadzieja na zmianę dotychczasowego życia. Ludzie nie tyle radują się wygraną Trumpa, co właśnie odsunięciem – na razie pokazowym – Clintonowej, która utożsamiana jest z bandą złych, krzywdzących świat ludzi. Nawet nie wiem, czy można ich nazwać ludźmi, bo człowiek nie zadaje bólu innym, dążąc do realizacji swoich psychopatycznych pomysłów.

Radość ze zwycięstwa Trumpa to nadzieja. Nadzieja na względnie normalne życie, na pokój. To jeszcze coś więcej. To ukazanie złym na tym świecie, że nie są wszechmocni. Ich władza, choć tak łatwo nie będą chcieli jej oddać, kończy się. Nie wiem jaką politykę faktycznie będzie uprawiał Trump, ale dzieje się teraz OGROMNA rzecz. Ludzkość, miliardy zwykłych, normalnych ludzi zaczynają dostrzegać wizję zmiany na lepsze. W umysłach tych miliardów tworzą się pozytywne wyobrażenia życia w pokoju, partnerstwie lub bezkolizyjnej neutralności.

Wielkie, patetyczne słowa? Być może. Ale te wyobrażenia, te pozytywne myśli to ZJEDNOCZONA POTĘGA, nie mająca sobie równych. I bezprecedensowym wydarzeniem na świecie jest budzenie się tej POTĘGI. Jak kiedyś napisał Jarek, ludzie muszą pomyśleć o wolności, poczuć ją, aby uczynić ją rzeczywistością swego życia. Każdy z nas wie, że ENERGIA PODĄŻA ZA UWAGĄ.”
~Krysia

donald-trump

.

Poprzedni artykuł z innymi szczegółami znajdziesz w linku poniżej:
OFICJALNIE: Donald Trump został Prezydentem USA

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

161 myśli nt. „Prezydentura Donalda Trumpa spowoduje wielkie zmiany na świecie

  1. Nie wiem, czy Trump co zmieni. Zmiany, jeśli nawet będą, to jedynie kosmetyczne. Prezydenta O zastąpi prezydent T. Inni podobnie zostaną zastąpieni drugimi. Najlepiej na tym wszystkim wyjdą najbogatsi. Najgorzej na tym wszystkim wyjdą …. No właśnie kim są Ci ludzie, których los po zmianie sterników nic się nie zmieni na lepsze?

    Mam dość wciskania papki w usta. Każdy, kto wchodzi na ten blog ma jakąś konkretną wiedzę.Każdy kto tu zagląda coś sobą reprezentuje.

    A zatem stać Was na więcej. I jeszcze więcej. Pokażcie co wiecie?
    Chwały tu starczy dla wszystkich.

    Ja cofnę nas o osiem lat wstecz. Czego to wówczas nam nie obiecywano. I temu nieszczęsnemu narodowi amerykańskiemu.
    Jakoś ni w USA ni w RP of EU nie widziałem żadnych gruszek na wierzbie. Na żadnej wierzbie. Nawet kilkunastu wynajętych przeze mnie jasnowidzów owych gruszek nie znalazło.

    Nie wiem co dalej będzie. To zależy już tam od amerykanów. A tu niestety od samych Polaków. Nie wiem, czy Prezydent Putin czyta moje teksty. Jedno z lektury prasy wiem. Chce z nami rozmawiać.
    Nie każmy Mu czekać za długo.

    Dbajmy o jak najlepszą współpracę z USA i z całym Zachodem. Pilnujmy jej jak oka w głowie. Ale dogadajmy się również z sąsiadem ze Wschodu. Mnie tam wszystko jedno co zrobi rząd w Warszawie.
    Ale żal mi ludzi, którzy poniosą konsekwencje złej polityki wschodniej prowadzonej przez rząd RP. Poniosą je zwykli ludzie.

    Bo to od nich zależy, jak rządzi każdy. Absolutnie każdy rząd.

    Lubię

      • ,,Dale, bryło, z posad świata!
        Nowymi cię pchniemy tory,
        AŻ opleśniałej zbywszy się kory,
        Zielone przypomnisz lata.”

        Jakakolwiek zmiana ma swój początek w mózgu, umyśle i sercu człowieka.
        Ludzie, nie znając Praw Natury, zużywają całą swoją energię na zburzenie starego, po czym siadają zwycięsko na jego ruinach i sądzą, że dokonali zmiany.
        Nie ma nic bardziej mylnego pod Słońcem!

        Jeśli ludzie nie mają w sobie wspólnej wizji, nadziei, planów, mentalnych, projekcji jutra, to z jakich sił, z jakich energii ma powstać to jutro?
        Dokona i będzie dokonywać się samo?
        Tak nie działają Energie Natury. One potrzebują impulsu, siły przyciągającej, inicjowanej zamysłami, marzeniami i wizjami tworzonymi w umysłach ludzi.

        Po zburzeniu starego powstaje nisza, pustka, jaką nie są w stanie wypełnić ci, którzy doprowadzili do ruiny, bo tylko to było ich celem. Sam sprzeciw nie wystarczy, bo niczego nie tworzy, nie buduje.

        Tę niszę wypełniają drapieżcy, którzy nowo mową, podstępnie wpajaną iluzją godnego życia, powoli zakładają na głowę ludzkości następną wisielczą linę.

        KTO POZWALA TYM DRAPIEŻCOM NA WYPEŁNIANIE PUSTKI?
        NARÓD, LUDZKOŚĆ BEZ WIZJI, NADZIEI, MARZEŃ I TWÓRCZYCH PROJEKCJI GODNEGO, DOBREGO ŻYCIA!

        Człowiek może zmieniać swoje życie na lepsze, bo każdego dnia zaczyna je od nowa. To największe dobro jakim człowiek został obdarzony. Móc zacząć myśleć i działać inaczej.

        Wielka zmiana ma swój początek w WIELKIEJ ZMIANIE MYŚLENIA.
        Wybory w stanach są dla wielu tylko następnym teatrem, następnym show, po którym będzie jak zwykle.
        Ale nikt nie zaprzeczy, że wybór Trumpa nie spowodował u milionów, a może i miliardów ludzi budzenia się nadziei na lepsze, spokojniejsze jutro.
        Nikt nie zaprzeczy, że zniewolona uciskiem ludzkość nie dostała świeżego oddechu, nowych, pozytywnych myśli o lepszym świecie.

        Ludzie, którzy tego nie widzą, nie czują, nie mają w sobie nadziei – to ludzie, którzy chcą żyć jak dotychczas, chcą patrzeć na wojny albo być w ich centrum, chcą być manipulowani, zastraszani i truci.

        A może są już tak zmęczeni życiem i beznadzieją, że im wszystko jedno.

        Tacy ludzie mają jednak w sobie jeszcze energię – szkoda tylko, że ją całą przeznaczają na narzekania, pesymizm i szukanie dołów gdzie się da.

        ,,Nic się nie uda, żadnej zmiany nie będzie (nawet w mojej głowie), jutro i pojutrze będzie tak samo!” – zdają się tacy ludzie mówić.

        To postawa wspierająca trwanie dotychczasowego systemu (krzyczący i narzekający są nieszkodliwi dla systemu, bo zajęci narzekaniem na to co było lub jest, nie myślą jak system obalić i wdrożyć zmiany)

        To postawa zasilająca szeregi przeciwników jakiejkolwiek zmiany na lepsze.
        Już ci wszyscy zaKODowani przeciwnicy zmian wychodzą na ulice amerykańskich miast. Już pojawiają się korpo-clintonowe klony petrów, lisów i michników.

        Czy pesymistom i czarnowidzom zależy na ich zwycięstwie?

        Polska pozytywnie odrobiła lekcję z wierzgającymi w agonii zwolennikami starej władzy. Wszechstronna unijna nagonka na Polskę była tylko tego potwierdzeniem.

        Czyżby stany miały niebawem uczyć się od nas, jak odrobić tę lekcję?
        Wszak historia pokazuje, że były dziejowe wydarzenia, które brały początek w kraju nad Wisłą.

        Serdecznie pozdrawiam.

        Lubię

        • Krysia popieram w całej rozciągłości ważkość Twoich słów, ja od zawsze mówię, że nic na świecie nie może zmienić się na lepsze, bez zmiany naszego myślenia i wizualizowania naszego życia i świata takim jakim chcemy aby było, czyli pięknie i pozytywnie. W przeciwnym przypadku dalej czeka takie osoby marazm ,narzekanie , wojenki i tego typu duperele.

          Wielkie zmiany zawsze zaczynają się od tych maleńkich naszych spraw, trzeba tylko usiąść na d..ie i ustanowić hierarchię ważności tych spraw, a potem już tylko realizować i nie pierdzielić, że się nie da. Dla zdecydowanych i chcących coś zmienić w swoim życiu, a potem i globalnie nie ma mocnych. Trzeba się umieć jeszcze cieszyć z tych udanych małych zwycięstw w drobnych sprawach.
          Cała moc jest w naszej ENERGII którą wszyscy jesteśmy. Ja już czasem wymiękam i nie mam ochoty słuchać tych wszystkich narzekaczy, którzy nie zdają sobie sprawy, że przez te ciągłe narzekania strzelają sami sobie w stopę. Niech każdy wreszcie zapamięta, że ” JAKIE MYŚLI TAKIE ŻYCIE ” a ” MIŁOŚĆ CZYNI CUDA” nikt i nic za każdego z nas tego nie zrobi, nie ma takiej opcji jak w PRL-u mawiała Zosia samosia „Ja siama, ja siama”.😀

          Lubię

    • Kolego Areckir.

      Wielki Ból Dupy — czyli widzisz w mojej wypowiedzi brak sensu. Z Twojego punktu widzenia tak to można odebrać. Gdzie dwóch Polaków, tam są przynajmniej trzy racje.

      Zarzucasz mi, że piszę od rzeczy. Z tym czytaniem moich wpisów przez Pana Putina u Jarka, to był żart. Jak miałem inaczej ująć ten przypadkowy zbieg faktów — wpis i gotowość Prezydenta Putina do rozmowy z RP.

      Napisałem w dniu 5 listopada / 05, 11, 2016, g. 13:51/, abyśmy poprawili nasze stosunki z Rosją. Dugin dziś jest, jutro będzie ktoś inny,ale Rosja zawsze będzie naszym sąsiadem. Turcy zaczęli skakać i szybko zobaczyli, że nikt w NATO nie zamierza płacić rachunków za ich wybryki wobec Rosji. Inaczej rzecz ująwszy nikt w NATO nie zamierza umierać za Ankarę.

      To i tylko to wówczas napisałem.

      A rozmawiać z Rosją trzeba. Chyba, że wolisz rozmawiać po realizacji wizji Jackowskiego. Kiedy ten kraj po Wisłę podzielą między siebie: od Zachodu Unia /Czytaj Niemcy/ i od Wschodu Rosja.

      Ja nie mam żadnych wizji przyszłości. Logicznie też niczego nie potrafię teraz przewidzieć. A to dlatego,że to co się wokół mnie dzieje jest nielogiczne. Całkowicie nielogiczne. Nielogiczne.

      Przy dobrej woli, gdy przestaniemy pchać ręce po kasztany na Ukrainie /niech je z ognia wyciągają ci, którzy je tam wrzucili/, to na pewno dogadamy się z Rosją. Jeśli ktoś w Polsce chce bić się i wyzwalać Krym /Ukraińcy oddali go bez jednego wystrzału/, to niech się zaciągnie do najemników Ukrainy /o ile tacy istnieją/ i sam niech idzie, po zrzeczeniu się obywatelstwa polskiego, bić się z Rosją o wyzwolenie Krymu, który od dwustu lat należał do Rosji.

      I to by było na tyle kolego Areckir. Dzięki za debatę. Pozdrawiam. Erika.

      Lubię

  2. tak na marginesie macierewwicz robi te swoje wojska samobrony bo regularna armia nasza jest posuszna brukseli i PO, to tak na marginesie, trzeba brac najlepsze rzeczy z 17go wieku a wiec niezatrute eko zarcie dlugie eko spaniel nie mieszanie sie z brazowoocznymi homoidami gmo dla zdrowia rasy, posiadanie 10cioro zdrowych nie zmieszanych dzieci itd itp, w sprawie ropy I kapitalizmu I budowy naszej ziemskiej sfery, kapitalizm wysysa rope z ziemi a ropa dziala jak amortyzator zapobiegajacy trzesieniom cos jak w silownikach olejowych wiec I’m szybciej prestaniemy sie pozbywac naszego plynu amortyzujacego tym lepiej przechodzac na elektryczne auta statki samoloty tiry i koparki tym lepiej, samoloty beda musialy byc wodorowe bo jednaka uniesc tony bateri na oceaniczny lot to nieprosta sprawa, wiec tylko sprawdza sie na ziemi i na wodzieco do klintonowej tu wklejanka jak scina ja z nog wiec chyba jest ostro chora wiec taki prezydentka czy prezydenta po polsku odpada jak dla mnie http://www.disclose.tv/action/viewvideo/231060/she_cannot_even_walk__hillary_stumbles_to_car_hours_before_elections/?utm_medium=email&utm_campaign=daily-2016-11-10&utm_source=email

    Lubię

  3. Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano!
    ALE PRAWDY NIE OPUBLIKOWANO:
    Wielka zmiana nastąpiłaby wówczas, gdyby edukacja w poszczególnych krajach – oparta została na prawdzie. Uzewnętrznieniem prawdy jest poszanowanie wszelkiego życia na Ziemi, czego wymaga człowieczeństwo. Należało by zacząć od zaprzestania propagowania i stosowania, na skalę planetarną, kanibalizmu, pozbawiającego ludzkość mądrości, mylonego, w związku z utratą mądrości, z sanguizmem (ludożerstwem).
    NA TYM BLOGU NIE MA ZMIAN – JEST ZA TO STAŁA CENZURA!!!

    Lubię

    • Wielkie dzięki Panie Jarku, za odwagę opublikowania (a jednak) mojego komentarza. Zobaczcie sami Państwo (czytelnicy tego Bloga), w jakim, intuicyjnie, właściwym kierunku zmierza świetny wpis Rozsądnej Anny. Wszystko wskazuje na to, że kiedy Rozsądna Anna zapozna się teraz z opublikowaną przeze mnie, bezsporną prawdą o tym, że znakomita większość ludzkości, to kanibale, którzy, przez swój niewłaściwy wybór (odstępstwo), całkowicie pozbawili się mądrości – zrozumie, że ten świat, który znamy, w którym żyjemy – sam skazał się na zagładę. Wybór kolejnych, nowych Prezydentów poszczególnych państw, jest więc mistyfikacją, której kanibale, nie mający potrzeby poznania prawdy, karmieni są ( bo tego oczekują) rozmaitymi iluzjami, którym, z braku mądrości, ulegają.

      Lubię

  4. http://niewygodne.info.pl/artykul7/03410-Putin-wysyla-sygnal-do-restartu-z-Polska.htm

    „Prezydent Rosji Władimir Putin, odbierając listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Polski w Moskwie, stwierdził, że stan stosunków rosyjsko-polskich trudno dziś uznać za zadowalający. Dodał jednak, że przywrócenie dialogu politycznego jest możliwe na podstawie wzajemnego szacunku i pragmatyzmu. – „Ze swojej strony jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by osiągnąć ten cel”. Czy polski rząd wykorzysta okazję i podejmie próbę przywrócenia normalności na linii Warszawa – Moskwa?

    Zmieniające się dynamicznie okoliczności geopolityczne wymagają pewnej dozy elastyczności. Szczególnie, gdy mówimy o takim kraju jak Polska – czyli zbyt dużym, aby całkowicie podporządkować się innym i płynąć z nurtem wyznaczanym przez brukselskich eurokratów, a jednocześnie zbyt małym, by móc myśleć o całkowicie niezależnej pozycji na arenie międzynarodowej.

    Wczoraj wybory prezydenckie w USA wygrał Donald Trump. Przyszłoroczne wybory we Francji prawdopodobnie wygra Front Narodowy Marie Le Pen, a w Niemczech definitywnie z urzędem kanclerskim będzie się musiała pożegnać Angela Merkel. To wszystko sprawia, że władze w Warszawie będą musiały przedefiniować pewne założenia w swojej polityce międzynarodowej – szczególnie te, które były jeszcze konsekwencją polityki prowadzonej przez poprzednią ekipę z Radosławem Sikorskim i Grzegorzem Schetyną na czele.

    Linia działania naszego ministerstwa spraw zagranicznych powinna być bardziej pragmatyczna. Pod tym względem koniecznie trzeba odnotować słowa, jakie wypowiedział Władimir Putin:

    „Wiemy, że stan stosunków rosyjsko-polskich trudno uznać dziś za zadowalający. Uważamy jednak, że przywrócenie dialogu politycznego jest możliwe na podstawie wzajemnego szacunku i pragmatyzmu. Ze swojej strony jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by osiągnąć ten cel.”

    Czy rząd PiS wykorzysta nadarzającą się okazję i przynajmniej spróbuje zrestartować relacje na linii Warszawa – Moskwa? Wszak trudno wyobrazić sobie dogodniejszą do tego sytuację. To Putin występuje z inicjatywą. Teraz wystarczy „pociągnąć” narrację i czekać co z tego wyniknie. Ryzyko, że coś stracimy jest niewielkie, a potencjalne zyski (w postaci normalizacji) wydają się być realne – no chyba, że słowa Putina to zwyczajny blef. Nie przekonamy się jednak o tym, póki nie spróbujemy.

    Czy Jarosława Kaczyńskiego (bo wiadomo, że to on będzie podejmował ewentualne decyzje) stać na przełamanie niechęci i wewnętrznego oporu?”

    Lubię

  5. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/amerykanscy-rasisci-atakuja-bialych-mezczyzn

    „Ameryka doświadcza obecnie całej serii incydentów rasistowskich. Atakowani są przeważnie biali mężczyźni, których czarnoskórzy mieszkańcy USA oskarżają o rasizm objawiający się … „głosowaniem na Donalda Trumpa”. Jest to tylko kolejna odsłona szeregu rasistowskich ekscesów, których dopuszczają się ostatnio niektórzy czarni obywatele USA.

    W ciągu ostatnich miesięcy doszło do wielu przypadków rasistowskich ataków, których celem stali się biali mężczyźni. Czarnoskórzy mieszkańcy Ameryki bardzo się ostatnio zradykalizowali na tle rasowym. Ich zdaniem za wszelkie zło odpowiadają biali, do których nadal mają żal za niewolnictwo, które stosowano tam ponad 200 lat temu.

    Czarnym wydaje się, że w związku z tym ich rasizm względem białych nie jest rasizmem. Zresztą funkcjonuje to jako prawidło nowoczesnej cenzury, czyli poprawności politycznej. Działa to w taki sposób na całym świecie. Gdy pobije się Polaka w Wielkiej Brytanii, nie mówi się o rasizmie względem Słowian, ale gdyby pobito kogoś o innym kolorze skóry robi się od razu wielka afera. Tak jakby oskarżenia o rasizm były zarezerwowane tylko dla białych.

    Polityczna poprawność doprowadziła do zupełnego przeinaczenia pojęcia „rasizmu”. Według definicji jest nim przekonanie, że różnice w wyglądzie ludzi niosą za sobą różnice osobowościowe i intelektualne. Trwające w Ameryce polowania na białych mężczyzn, którzy są poniewierani przez czarnych za rzekome głosowanie na Donalda Trumpa, trudno nazwać inaczej niż rasizmem. Ataki następują właśnie z powodu koloru ich skóry i chorych wyobrażeń napastników.

    Wcześniej czarnoskórzy organizowali napaści na białych policjantów i wzywali do ich zabijania. Teraz nienawiść rasowa rozszerzyła się i niepocieszeni z powodu przegranej Hillary Clinton, amerykańscy czarni zaczynają atakować zwykłych ludzi. Wygląda na to, że Stany Zjednoczone stanęły w obliczu poważnego konfliktu wewnętrznego, który może się zakończyć rozlewem krwi.”

    Lubię

  6. „Na Ukrainie też jest od cholery surowców więc dostali chujnię jak się patrzy. W efekcie do nas też trochę emigrantów stamtąd przyemigrowało – jest to ponad milion sztuk stepowej dziczy. Tak gorliwie dezerterowali lub uciekali przed służbą w armii, że przygalopowali tu jak stado bizonów przegonione przez Buffalo Billa. Dla nich jest praca, szkolnictwo, zasiłki, opieka medyczna, mieszkania a dla Polaków wciąż no jakoś nie ma. Nie ma nawet dla ani jednego Polaka przymusowo wywiezionego na Sybir. Ani jeden bowiem repatriant nie został do Polski sprowadzony mimo iż migranci są „trendy” i już drugi sezon leci w telewizji. Zamiast stu Polaków z Donbasu zaplanowano sprowadzić nam pół Afryki i hojnie ich z polskich pieniędzy wynagrodzić po to oczywiście aby, spotęgować chujnię, która wciąż NIE DZIAŁA. Polska bowiem jest jak była no i nie wymiera. Dlaczego zatem taka samobójcza polityka jest praktykowana?

    Po to aby sprawdzeni już w mordowaniu Polaków Ukraińcy wyrżnęli nas jeszcze szybciej, jeszcze więcej i jeszcze sprawniej niż zrobiliby to murzyni plus chujnia powszechna. To nie jest jakiś chory żart tylko zwykły fakt. Takie są plany. Ukraińcy w Polsce lokowani są głównie w polskiej policji, mają broń i jest ich przytłaczająca większość w polskich szkołach policyjnych. Po co to? Ano, szykowana jest w ten sposób kolejna rzeź naszego narodu – pozbawionego ponadto najbardziej zdolnej do obrony Ojczyzny młodzieży – gdyż ta zmuszana jest do emigracji. Zachód chce jak podczas II wojny naszą młodzież wybić, czyli wykorzystać u siebie do walki o ich teren a nas pozostawić na pastwę ukraińskiej i niemieckiej dziczy. Historia się zawsze powtarza. Nikt nas nie podbił nigdy w pojedynkę i dlatego zawsze rzucają się całym stadem. Są jak sępy – nigdy nie żerują w pojedynkę. Dla każdego myślącego ta polityka sprowadzania Ukraińców jest oczywista. To prosta jak w mordę droga do kolejnego ludobójstwa. Dla każdego znającego historię również jest to jasne. W Polsce bowiem zawsze było dużo emigrantów. W 1939 roku mniejszości stanowiły jakieś 10 procent. Kiedy staliśmy się potężni i niepodlegli a za jakieś pięć lat – już niemożliwi bylibyśmy do podbicia ze względu na gigantyczny potencjał umysłowo, naukowo, gospodarczy – wówczas ściśle wedle wytycznych z wiedeńskiej konferencji natychmiast napadnięto na nas i to jednocześnie z aż czterech kierunków: ze wschodu, zachodu i północy. Napadnięto też oczywiście Polskę od środka – w trzydziestym dziewiątym wszystkie mniejszości intensywnie działały przeciwko Polakom. Piąta kolumna niemiecka strzelała w plecy i napadała na Polską ludność – to ona na przykład wymordowała jedną czwartą mieszkańców Bydgoszczy. Mniejszość żydowska witała obu okupantów kwiatami i też strzelała Polakom w plecy lub pakowała ich na Syberię, a mniejszość ukraińska podpuszczona przez Schulza zrobiła nam Rzeź Wołyńską wykorzystując chwilę naszej słabości pod tak potężnymi ciosami. Gdyby nie wujek Stalin oni wszyscy razem by nas po prostu wyrżnęli. Wujek dał nam się podnieść w zamian za naszą lojalność – odbudować tak zwane zasoby ludzkie, wymazał przy pomocy kopa w dupę wszystkie zdradzieckie mniejszości z Polski, skasował Prusy, dał nam granice w obrębie których żyło 100 procent etnicznych Polaków, kazał sobie za to słono zapłacić kradnąc nam na wschodzie pół kraju jak jakiś kuźwa bochenek chleba, no i to w sumie tyle. Polska się odrodziła i stała 10 potęgą gospodarczą na świecie. Żeby nie weszła przypadkiem do G20 i nie miała na świecie czegoś do powiedzenia, szybko zmieniono nazwę klubu na G8 i zebrano się aby uknuć przeciwko nam kolejną chujnię. Kiedy do Polski zaczęli powracać emigranci a polscy naukowcy odkrywać niebotyczne bogactwa pod naszymi nogami na zachodzie bardzo mocno zaczęto się niepokoić aby nie wpadły one w ręce Polaków i to właśnie wtedy wymyślono to co jest obecnie. Opracowano plan aby wynarodowić Polskę z Polaków i wypełnić ją napromieniowanym Ukraińcem niebezpiecznym bardziej niż małpa z brzytwą, która zbiegła z zoo w Czarnobylu. Ukrainiec hodowany na wsi w naturalnych warunkach jest dziki, groźny i niebezpieczny. Natomiast napromieniowany mutant uzbrojony ponadto w broń policyjną jest bardziej nieprzewidywalny niż pijany terminator. To nie jest żart, bo dzisiejszy Ukrainiec to żaden Ukrainiec, tylko tak naprawdę potomek bandyty, który w przeszłości zbiegł w stepy przed wymiarem sprawiedliwości. Dzisiaj ucieka się w Bieszczady – kiedyś się uciekało za Bieszczady na skraj świata – czyli dosłownie u-krainę, i stąd się wzięła nazwa pseudo „kraju”, który nigdy nie istniał. On został wymyślony na tej samej konferencji w Wiedniu, na której zaplanowano nam wojenną chujnię. Ukrainiec jest tępym i prymitywnym odrzutem z całej Słowiańszczyzny – przestępczym elementem, który kiedyś komuś zbiegł przed stryczkiem chowając się w krzakach. Jest zwyczajnie głupi i najbardziej widać to po tym jak dał się podpuścić kompletnie obcym Schulzom nawet przeciwko innym Ukraińcom. Ukrainiec jest po prostu dziki. I dlatego właśnie Ukraińcy byli dla nas tacy bestialscy a wujek Stalin nawet nie brał ich nigdy do niewoli. Jak któregoś dorwał dawał w czapę, bo to jedyna forma dialogu z Ukraińcem, którego i tak nie da się ucywilizować. Ta sprawdzona doskonale metoda została skopiowana oczywiście od nas, bo jak donosi praktyczny poradnik dla Huzarów wydany w 1669 roku pt „Instrukya, iako z różne nacye gadać”:

    „Z Wołoszynami poczciwey rozmowy nie masz, bo plemię złodzieyskie, tedy wszelką gadkę zaczynay dawszy wprzódy w pysk”.

    Próbowało oswoić Ukraińców paru innych wodzów nastałych po Stalinie. Popuścili analfabetom łańcucha, dali edukację, hodowlę, przemysł, największą armię i flotę w Europie, dwa tysiące bomb atomowych no i co? No i nico – Ukrainiec bez kagańca oczywiście szybko zdziczał i dalej urządza rzezie. Bandytka i złodziejka Julia Tymoszenko po ucieczce z więzienia natychmiast chciała rzucać na Słowian bombki atomowe. Przecież trzeba ją zamknąć aby dokończyła przerwaną resocjalizację, bo jak widać jeszcze się do życia w społeczeństwie nie dostosowała. Widząc że Julia nie chce się resocjalizować tylko dalej żyć z bandytki, wujek Wołodia zabrał Ukraińcowi niebezpieczne zabawki, dał batem po mordzie i zabezpieczył zielonymi ludzikami normalnych Słowian przed nienormalnym i niebezpiecznym dla samego siebie Wołoszynem. Polska też powinna i to już dawno wprowadzić tam ład i porządek oraz zabezpieczyć polskie miasta przed tym dzikim warcholstwem które je plugawi, ale jako że sama jest poddana intensywnej chujni, planuje oddać im kolejne polskie miasta (Rzeszów) zamiast nasze miasta na Kresach odebrać i wypełnić 30 milionami Polskich emigrantów rozrzuconymi po całym świecie. Ta samobójcza polityka prowadzi nas prosto do kolejnej rzezi naszego narodu – to jest jasne oraz oczywiste. Polak nigdy nie będzie strzelał do innego Polaka lub Słowianina, będąc przecież jako Lechita ich ojcem, natomiast Ukrainiec strzelający do Ukraińców lub do innych Słowian zawsze zrobi to z radością wyrodnego syna. Jest głupi i prymitywny po prostu. Co gorsza, współczesny Wołoszyn jest przebrany za policjanta i gada po polsku – a to nie jest dobra wiadomość, bo kiedy polska policja składała się wyłącznie z Polaków, Bandera siedział w więzieniu jak każdy bandyta. Obecnie co prawda Schulze chcą jego pobyt w więzieniu przedstawić jako fragment życiorysu „męczennika” ale prawda jest taka, że więzienie nie zrobiło z Bandery „bojownika o wolność” tylko cwela.”

    Lubię

  7. „Największym oczywiście wrogiem Polski zawsze było cesarstwo rzymskie – dziś jest to Watykan, bo mało kto wie ale papież ma też tytuł rzymskiego cesarza. Te całe cesarstwo ma co prawda wielkość papieskiego nocnika no ale tytuł pozostał, ponieważ to taka głęboka – jak nocnik – parafialna tradycja. Polak katolik jest natomiast największym wrogiem Słowiańszczyzny czyli… samego siebie. Posiada we własnej głowie osobistego wroga – fałszywe wierzenie. Ta wiara jest zaprogramowana bowiem dokładnie tak samo jak zabójcze szczepionki. Po zaszczepieniu do mózgu ma rodzić defekty umysłu, czyli problemy psychiczne i na skutki nie trzeba długo czekać, bo dokładnie to się z katolikami dzieje. Zamiast o problemach ludzkich porozmawiać z innymi ludźmi – co mogłoby przynieść ich rozwiązanie – zainfekowany jahwistyczną patologią katolik rozmawia z zaciekiem na szybie, obrazem na ścianie, czarną książeczką, drewnianymi koralikami albo z figurką z tworzywa sztucznego. Równie dobrze mógłby porozmawiać sobie z ogrodowym krasnalem. Po prostu obłęd ogarnął jego głowę i dlatego katolik jest swoim największym wrogiem – sam sobie niszczy mózg i jeszcze dba aby zniszczyć go u innych. Ponadto chrześcijaństwo to jak epidemia zombie, bo się rozprzestrzenia samo. Jak na terenie objętym katolicką pandemią urodzi się ktoś nie zarażony, to się nie pyta czy ma co jeść, gdzie mieszkać lub czy otrzymał becikowe tylko… kiedy chrzciny? Masakra, bo chrzcinami jeszcze żaden katolik nigdy się nie nażarł – a przecież to i tylko to obchodzi noworodka. Na to natomiast, że nikt inny jak papież „Polak” wpuścił do Polski jahwistycznego „ducha świętego”, który zaraz jak zstąpił i ukazał na polskiej ziemi – tej ziemi – swój podłużny drapieżny ryj, to ukradł emerytury, pracę, oszczędności po czym wygonił z Polski – żaden katolik na emigracji, jeszcze nie wpadł. No bo jak można wpaść na tę oczywistość skoro pół dnia spędza się na kolędowaniu po sklepach, gdzie mają w promocji wino w kartonikach. Na to, że obecny papież chce puste miejsce po zachlanych żulach zapełnić brudem z Ukrainy oraz zwierzętami z Afryki, też raczej żaden katolik nie wpadnie nigdy. Całe w sumie szczęście że tych dziesięciu „chrześcijan” z Syrii samodzielnie dało nogę do domu stwierdzając że u nich na wojnie z obcinaczami głów jest mniejsza chujnia i w przeciwieństwie do Polski, tam da się jednak żyć. To bardzo wymowne, no bo czyż nie? Rozmiar naszej narodowej chujni powszechnej czasami nawet mnie potrafi wprawić w nastrój kontemplacyjny. No bo żeby zbombardowani imigranci po przyemigrowaniu ciupasem wyemigrowali tam skąd zaczęli migrację to trochę jednak komplikuje zagadnienie, bo to zjawisko przypomina raczej nerwowe ruchy bocianów a nie ludzi rozumnych. Homo sapiens nie jest ptakiem więc dlaczego krąży w kółko? Nie wiemy? Ależ wiemy, wiemy – tylko obłąkani chodzą w kółeczko. Ci Syryjczycy musieli być bardzo głęboko wierzącymi chrześcijanami, skoro aż tak mocno uderzyło im na beret. Ale nieważne… ważne że syryjskie Ptaśki odleciały do ciepłych krajów. Ta cała Miriam, która bez pytania ich tu sprowadziła jest zaobrączkowana w Polsce, bo wyszła za Polaka więc jak dla mnie też może podbić paszport u ornitologów i spokojnie odfruwać…”

    Lubię

  8. „Gdyby katolicka wiara była prawdziwa, to przecież oczywistym jest że wszyscy katolicy winni emigrować ciupasem najsamprzód do Watykanu. Byliby bliżej pana bozia, prawicy łojca świntygo, ziemi świntej, ducha świntygo, świntygo baranka, trójcy świntej i matki najprzynajświntszej. Ale jako że to fałszywa wiara, jest dokładnie na odwrót – to zboczony kler migruje do Polski aby tu poświntuszyć z ministrantami. Pamiętajcie katolicy-emigranci – każdy (nawet kuźwa wy) – migruje tam gdzie myśli że mu będzie lepiej. Zatem pod waszą nieobecność w kraju, zboczeńcy w sukienkach, mają dużo łatwiejszy dostęp do waszych dzieci. To bardzo proste – oni mają wasze dzieci a wy ich dziesięć przykazań. Czy to zjawisko nie nosi przypadkiem nazwy „radosna nowina”?

    Tak więc aby przygotować teren pod Ukraińców i zboczeńców z Watykanu, Watykan już dawno ustami kleru nakłaniał co głupszych Polaków do opuszczenia swojej Ojczyzny. Wiele razy na mszach lub przy kolędzie księża radzili alkoholikom: „Jedźcie do Rzymu drodzy parafianie, tam jest ojciec święty i tam znajdziecie pracę…”. W efekcie byłem nie raz świadkiem jak całe autokary Rzeszowiaków przybywały w strojach ludowych do Rzymu, robiąc tam żenadę. Cepelia pełną gębą. Papież popatrzał na nich smętnie przez okno, jakiś mechanizm uniósł i pozdrowił ich jego ręką i… pozostawił na ulicy w stanie niebiańskiego spokoju. Pracy oczywiście nie znaleźli – znaleźli jedynie sklep z winem w kartonikach – sprzedali stroje ludowe na bazarach i się rozchlali na potęgę. Teraz myją dupy starym włoskim faszystom. Niemieckie media tymczasem do Polaków na zachodzie trąbiły żeby wyjeżdżali do Niemiec. Ci też wskoczyli w stroje ludowe czyli tureckie dresy i wyjechali w pijackich czwórkach na zachód. Rozchlali się tam, ukradli jakieś audi, zamienili dresy na oryginalne i odczuli głęboką radość z życiowego sukcesu. Do czasu pierwszej kontroli drogowej. Do Francji zaś przybyli w harcerskich strojach bozio ojczyźniani analfabeci z centralnej Polski. Na miejscu rozchlali się i stali oryginalnymi paryskimi klochami. Tych trzech, którzy się nie rozchlali spotkać można od święta na Paryżu, jak przybrani w szarfy poruszają się w harcersko kombatanckich strojach idąc z modlitwą za marszałka Piłsudskiego, Solidarność lub papieża Polaka. Są trzeźwi co prawda, kiedy tak ze śpiewem maszerują ze swoim harcersko boziowym sztandarem no ale nie na tyle żeby pojąć, że papież Polak był żydem i to w dużo większym procencie niż żubrówka, Solidarność miała moc spirytusu, bo była zażydzona bardziej od Palestyny, a marszałek masonem wystawionym na plan pierwszy żałosnego teatrzyka przez stojące posępnie za kurtyną żydostwo. Przybrani szarfami jak wyścigowe konie, pajacują więc nieszkodliwie na mieście pocierając nabożnie swój sztandar dentystycznymi protezami, żydzi pękają z radości, osranemu przez gołębie papieżowi Polakowi płyną łzy wzruszenia z gipsowego popiersia do którego nieustanie modlą się paryskie żule, którym na emigracji zrosły się palce i wyewoluował uchwyt do Harnasia, a Japońcy robią sobie z nimi kozackie selfiki przekonani, że to słynny francuski ruch oporu, który nigdy nie dawał napiwków Niemcom i pluł im zawsze do zupy. Czy to jest dzień niepodległości czy dzień świra – tego nawet badaczom niecodziennych zjawisk jeszcze nie udało się ogarnąć. Żadnego nawiązania do AK, NSZ tylko żydopropaganda, jarmarczna agitka na Jarka, no i prymitywny odpustowy pseudopatriotyzm identyczny jak u tych co w ramkach obnosili po mieście Marksa lub Lenina drepcząc z podobnym sztandarem. Czasami się zatrzymują i opowiadają co seksowniejszym harcerkom o tym jak bardzo bezpieka ich za komuny w kraju ganiała. Tak ich ganiała i prześladowała, że uciekli za granicę. Pięć minut dociekliwego dialogu i wychodzi na jaw, że to nie była SB lecz kanary, a oni wyjechali zostawiając kraj dla nieco mniejszych patriotów – tych co kasują opłaty za przewóz. Nieporozumienie goni nieporozumienie – bo tych których komuna naprawdę ganiała, ganiała oczywiście również i za granicą (o tym będzie zresztą w artykule o Lechii) ale sedno problemu jest jedno – historyczny analfabetyzm plus alkoholizm plus jahwizm – te trzy składniki połączone razem, zawsze rodzą straszliwe efekty – ciężką chorobę umysłową, która wali na dekiel tak że się chory chwyta obrazka w ramkach i łazi z tym po ulicach. System polityczno gospodarczy nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia, bo ta choroba dotyka wszystkich zarażonych po równo i tak samo. Co za różnica bowiem czy chory nosi w ramkach Jana Pawła, Lenina, czy Jezusa – skoro zawsze i tak chodzi o obnoszenie… żyda? Żyda, który ZAWSZE był pacjentem zero, tej pandemii?

    Liked by 1 osoba

  9. „Zarażeni oczywiście tego nie zrozumieją tylko pójdą po przeczytaniu powyższych „bluźnierstw” na pokutę ze swoim aktualnym, obrazkiem w ramkach, ale nie zarażeni być może otworzą oczy i nie pozwolą się zarazić – to dla nich jest ten tekst przeznaczony. Nie dajcie się nabrać, droga młodzieży, bo ta choroba umysłowa jest naprawdę bardzo zaraźliwa. Dali się jej zainfekować Niemcy nosząc po ulicach obrazki z Hitlerem oraz Rosjanie maszerujący dziarsko ze Stalinem. Te pielgrzymki ciężko chorych ludzi kompletnie zniszczyły kontynent.

    Tak więc to noszenie żydowskich obrazków spowodowało tak naprawdę emigrację rodaków, którzy wyparli się swoich słowiańskich korzeni, czyli szczuropodobną ucieczkę idiotów, którzy wyjechali nie w jakiejś „ucieczce” lecz w pogoni za mamoną, nie zdają sobie nawet sprawy że ich „pomysł” na emigrację w znaczeniu „lepsze życie” ani nie jest lepszym życiem, ani receptą na chujnię, ani też nawet ich pomysłem. Oni nawet nie wiedzą, że to pomysł organizatorów chujni – kler katolicki będący piątą kolumną Watykanu, który od zawsze miał chrapkę na nasze narodowe skarby i pod ręką usłużnego, gorliwego szkopa. Przecież konkordat to nic innego jak tłusty, doroczny przelew do Watykanu JEDNEGO procenta polskiego dochodu narodowego! To zwykły haracz dla przebranych w sukienki starych pederastów i pedofilów. I ta tępota i ten alkoholizm to są oczywiście również składniki starannie zaprogramowane. Tak jak dziecko z zapałkami zawsze wywoła pożar, tak samo pijak katolik na emigracji zawsze stanie się zachlanym żulem. Są na emigracji ludzie sukcesu, są oczywiście wyjątki, ale to zawsze ludzie, którzy nie zaglądają do kościoła i powracają regularnie do Polski zaczerpnąć świeżego powietrza. W ojczyźnie szybko normalnieją i znowu są w stanie przetrwać jakiś czas na zachodzie.

    To są bardzo gorzkie przemyślenia ale jakże prawdziwe. Całe pokolenie 40-sto, i 50-latków, które w latach dziewięćdziesiątych na stałe wyemigrowało jest po prostu zmarnowane. To stracone pokolenie. Obecnie są to zachlane żule, których jest pełno w całej Europie. Ci młodzi kiedyś ludzie mający potencjał stać się kimś u siebie, na zachodzie zostali menelami marzącymi już tylko o tym aby wytrzeźwieć i zostać pomywaczem dupy jakiegoś hitlerowca. Bo Niemiec jest porządny i dobrze płaci, ha, ha. Jak kuźwa Niemiec tak dobrze płaci i jest taki porządny to niech zapłaci porządne odszkodowania za ludobójstwo oraz zniszczenia wojenne – to wszystko w temacie. Degradacja totalna panuje w chorych umysłach żuli bredzących o niemieckim zamiłowaniu do dobroci oraz porządku jakiegoś. I niestety degradacja ta jest nieodwracalna. Mycie dupy ziomka Mussoliniego albo Hitlera – to jest szczyt pijackich marzeń czyli sedno naszej narodowej emigracji.

    Dobrze że rośnie w Polsce zdrowe pokolenie świadomej coraz bardziej swojej historii młodzieży. Unikajcie jak ognia wyjazdu – pułapka alkoholowo kościelna oraz powszechna pogarda – to wszystko co znajdziecie na przegniłym zachodzie oprócz oczywiście już rozchlanych żuli, którzy was z ochotą tym szambem zarażą. Trzymajcie się swojej ziemi łapami, zębami i pazurami, bo jak was nie będzie piąta kolumna ją wam ukradnie. Schulz już dyszy i się pieni żeby się znowu do nas dobrać. Angela Merkel już proponowała Putinowi kolejny rozbiór Polski ale wujek Wołodia nie jest Schulzem więc dał jej kopa w nosa. Emigracja z morderczą skutecznością doszczętnie niszczy znakomitą większość ludzi ryjąc im psychikę jeszcze bardziej niż religia. Normalnych emigrantów bowiem nie ma. Emigrant już po kilku latach albo gada sam do siebie albo do jakiegoś kartonika. A jeśli emigruje ktoś już religijny, obowiązkowo staje się zachlanym żulem, który nigdy nawet nie zrozumie przyczyn swojego nędznego położenia. A te są bardzo proste:

    – brak dobrej rodzinnej wody

    – brak dobrej rodzinnej ziemi

    – brak dobrej rodziny – czyli Ojczyzny.

    Oni schną jak przesadzone drzewa. Każdy człowiek składa się głownie z wody i spożywa wodę od chwili kiedy został plemnikiem. Woda jest w życiu człowieka rzeczą najistotniejszą. W zdrowym ciele zdrowy duch więc jeśli do ciała wpuści się obcą wodę – pojawiają się problemy. To nieuchronne. To jest właśnie ta cecha charakterystyczna dla emigrantów – gadanie do samego siebie. Na całym świecie woda jest zupełnie inna – i każdy czuje się najlepiej jedynie w tej w której się urodził – tej która płynie w jego miejscu rodzinnym oraz w jego organizmie. Są identyczne i molekularnie perfekcyjnie zgodne. Jak jeszcze dodać do tego że w razie problemów na obczyźnie nie ma z kim pogadać bo do „pogadania” są jedynie te „polskie” kościoły nieustannie sączące w emigrantów tę swoją truciznę, to efekt jest taki, że zatrute jahwizmem żule natychmiast po modlitwie idą się uwalić na chodnik pod kościołem, uchlać tam i… powtórzyć ten cykl co niedzielę. Niedziela bowiem to dla katolika-emigranta jest dzień święty. Dzień odpoczynku, odnowy biologicznej i duchowego oczyszczenia. Przy niedzieli emigranci-katolicy rano oczyszczają umysł przy spowiedzi, po zrzuceniu z bani grzechu czyszczą spodnie o przykościelny murek, potem otwierają czystą żeby nie zapeszyć, żołądek czyszczą przy rzyganiu po południu, a pęcherz i jelita na wieczór – pod tym samym murkem. Późno w nocy – kiedy już zakończą rytuał oczyszczenia – opuszczają ziemię świętą i są już czyści jak baranek święty. Jak który zmęczy się tą liturgią i przyśnie to go w poniedziałek nad ranem polewaczki rynsztokowe domywają i jest gotów do roboty, znaczy mycia czyjejś dupy. Obciach wyjechać z Polski i natknąć się na rodaków pod „polskimi” kościołami, w których jeszcze nigdy od zarania świata, żaden klecha nie potępił alkoholu. Zastanawiające, nieprawdaż? Klecha nic nie powie bowiem sam się uchlewa. Na Putina wciąż nadają a przecież Wołodia nie robi pod siebie, nie chleje i nie wypędza Rosjan z Rosji. Hmm…”

    Lubię

  10. „Tak więc na pytanie czy emigrować odpowiedź jest jasna jak Słońce: owszem ale do Ojczyzny, która jest na progu odrodzenia swej wielkości. Jeśli nie Polska ma się podnieść no to kto? Nie ma przecież innych kandydatów. Zachód jest skazany na klęskę i jego lata są policzone. Nie marnujcie Polacy swoich sił na obronę tego śmierdzącego roju zdrajców przed islamem. Powróćcie i ratujcie Polskę przed garstką zdrajców, bo tylko Polska od swoich synów się nie odwróciła nigdy. Ta żałosna żydokomuna, która obrzydzała wam życie właśnie dogorywa. To już nie są groźni bandyci tylko stalinowskie babcie na demonstracjach KOD-u i jakieś świnio lisy jakie napłodziły. Polskich generałów po wojnie niszczono w Anglii, polskie wojsko wypędzono z powojennej defilady, polskich emigrantów się zawsze szykanowało – tylko dla nich nie było nigdy zasiłków, mieszkań lub uczciwej pracy. Nie dajcie się w jajco zrobić kiedy wybuchnie kolejna zawierucha. Pamiętajcie, że po wybuchu II Wojny Światowej francuskie wojsko kompleksowo się poddawało lub uciekało do Anglii a do obrony Francji siłą wcielano… polskich emigrantów zarobkowych! Nie dając im amunicji ponadto, bo amunicję dla Niemców oddawały te francuskie cioty, które się masowo poddawały.

    To samo jest teraz – arabska dzicz przybywa tu milionami budować meczety, po to by w Afryce można bezproblemowo wybudować „wielki Izrael” a Europę chce się przejąć na styl turecki – czyli zalać emigrantami, obalić niemuzułmańskie władze, wprowadzić podatek dla niemuzułmanów, co ostatecznie sprawi że cała Europa sama przejdzie na islam i będzie walić pięć razy dziennie baniami o jakiś brudny dywanik. Tak właśnie zamieniono chrześcijańskie imperium bizantyjskie w obecną Turcję. Ten bandycki podatek sprawił też w przeszłości że na islam przeszło w jeden dzień 99 procent chrześcijan w Afryce. Tak wygląda plan Makreli. Jak nie kijem go to pałką a pałka tym razem mocna jest. Porządna, stalowa, niemiecka. Kiedy uformują tę dzicz znowu w jakieś SS i poszczują na Słowian może być już za późno, bo Słowianie wyrżną się z dziczą a Schulz tylko na to na tyłach będzie czekał.

    Jak nikt im nie da kopa w dupę – tak się właśnie stanie a przecież w dupę nie da im kopa żaden pederasta z Niemiec albo Francji. To niemożliwe – oni ich całują w dupę a dla najbardziej nawet wybrednych kochanków Mahometa już się w Europie otwiera burdele z kozami.

    Tak że wracajcie do domu Polacy, weźcie się w garść, przestańcie chlać i przestańcie bawić w obrońców dzikich afrykańskich zwierząt, w czasie gdy w Polsce trzeba bronić naszych ludzi przed eksterminacją ze strony ukraińskich rzeźników i swołoczą czeczeńską. Polacy to najczystsza nacja świata. Genetyczna jedność. Nie wolno tego zaprzepaścić plugastwem z semickiego brudu. Nagroda czeka was nieziemska: na całym caluteńkim globie tylko w Polsce nie będziecie pomiatani i tylko w Polsce nawet najbardziej dziki Ukrainiec z policji zawsze będzie musiał do was mówić Proszę Pana/Pani. Jeśli natomiast pragniecie tam pozostać łudząc się że jakoś to będzie, wiedzcie jedno: będzie rzeźnia i wasze tysiącletnie linie genetyczne bardzo rychło znikną lub zostaną zeszmacone, kiedy skóra waszego potomstwa zacznie nabierać koloru gówna a ono będzie zmuszane do przejścia na islam. To ten gorszy wariant. W tym lepszym wy i wasze potomstwo zostaniecie wcieleni do obcej armii i zmuszeni do umierania za walkę z islamem w imieniu tych popapranych genetycznie i chorych na wszystko słoni na wózkach inwalidzkich, których przodkowie od zawsze napadali, mordowali lub zdradzali Polaków. Wracajcie do zdrowego słowiańskiego domu a te wszystkie cioty i ciapate niech się po chorych dupach liżą sami nawzajem. Szkoda po prostu każdej jednej Polki, która zostanie zaszlachtowana maczetą. Jak powrócicie to uratujecie legion takich Polek. Jak nie powrócicie to zginiecie wy, wasze dzieci no i oczywiście one. W Polsce jest dużo miejsca – jest miejsca nawet dla 200 – 300 milionów Polaków. Jeśli ktoś mówi że nie, to jest to wasz odwieczny wróg. Ten który zawsze kłamie i wymyślił chujnię – wielką prymitywną grę pozorów opartą na mega kłamstwie. Żadnej chujni bowiem nie ma – są niezmierzone bogactwa tuż pod naszymi nogami. To do nich trzeba się dostać, bo są naszą prawowitą własnością a nie myć dupy hitlerowcom. Mycie dupy za pareset euro albo dwa miliardy euro na głowę każdego Polaka – według najskromniejszych obliczeń – taki jest wybór Panowie i Panie Polacy. Wszystko co potrzeba żeby to mieć, to powrócić do Polski, schylić się razem i wziąć to co jest nasze. Wiecie ile to jest dwa miliardy na głowę? To nie jest domek albo łódeczka ale… miasteczko. Miasteczko, w którym każdy mądry Polak mógłby być burmistrzem i żyć po swojemu. Z podatkami albo bez podatków. Tyle chcą ukraść licząc na nieobecność Husarii. Lecz Husaria jest – obecnie ona żyje w blokach. Ruszcie się z tych bloków, weźcie jedyną rzecz wartą kiedykolwiek trzymania w ramkach i obnoszenia po ulicach – naszą flagę i naszego orła – i uderzcie na Marsz Niepodległości aby odebrać złodziejom nasz kraj – to wszystko co potrzeba zrobić. I żeby mi żaden nie zachlał tym razem, bo kara dla zdrajców narodu jest bezlitosna: jak ktoś nie chce być zamożnym człowiekiem i żyć w Polsce na własnej ziemi z odrobinką godności, bo się boi garstki bandytów w policyjnych mundurach – skazany zostanie przez samego siebie (!) na dożywotnie mycie dupy starym hitlerowcom. Dla folksdojczów też jest sprawiedliwy wyrok: dożywotnie szorowanie na zmywaku koryta tej swołoczy. I dobrze wiecie, że to nie jest żart.

    Wyboru żadnego jak widać nie ma Panie i Panowie – Schulze i Makrela do samego końca Polskę zaduszą jeśli się nie postawicie. A wystarczy ruszyć dupę żeby nie mający już surowców Niemiec… wreszcie zdechł z głodu.

    Hitlerowcy niech się nażrą murzynami, których zawsze bardziej od nas miłowali – bo to i tak jest już najzdrowsza u nich żywność, a poza tym tylko jak Niemcy zjedzą murzynów to się w końcu zakończy kryzys żywnościowy i ten z uchodźcami. Guten apetit, czyli dobranoc.”

    Lubię

  11. „Tak więc na pytanie czy emigrować odpowiedź jest jasna jak Słońce: owszem ale do Ojczyzny, która jest na progu odrodzenia swej wielkości. Jeśli nie Polska ma się podnieść no to kto? Nie ma przecież innych kandydatów. Zachód jest skazany na klęskę i jego lata są policzone. Nie marnujcie Polacy swoich sił na obronę tego śmierdzącego roju zdrajców przed islamem. Powróćcie i ratujcie Polskę przed garstką zdrajców, bo tylko Polska od swoich synów się nie odwróciła nigdy. Ta żałosna żydokomuna, która obrzydzała wam życie właśnie dogorywa. To już nie są groźni bandyci tylko stalinowskie babcie na demonstracjach KOD-u i jakieś świnio lisy jakie napłodziły. Polskich generałów po wojnie niszczono w Anglii, polskie wojsko wypędzono z powojennej defilady, polskich emigrantów się zawsze szykanowało – tylko dla nich nie było nigdy zasiłków, mieszkań lub uczciwej pracy. Nie dajcie się w jajco zrobić kiedy wybuchnie kolejna zawierucha. Pamiętajcie, że po wybuchu II Wojny Światowej francuskie wojsko kompleksowo się poddawało lub uciekało do Anglii a do obrony Francji siłą wcielano… polskich emigrantów zarobkowych! Nie dając im amunicji ponadto, bo amunicję dla Niemców oddawały te francuskie cioty, które się masowo poddawały.

    To samo jest teraz – arabska dzicz przybywa tu milionami budować meczety, po to by w Afryce można bezproblemowo wybudować „wielki Izrael” a Europę chce się przejąć na styl turecki – czyli zalać emigrantami, obalić niemuzułmańskie władze, wprowadzić podatek dla niemuzułmanów, co ostatecznie sprawi że cała Europa sama przejdzie na islam i będzie walić pięć razy dziennie baniami o jakiś brudny dywanik. Tak właśnie zamieniono chrześcijańskie imperium bizantyjskie w obecną Turcję. Ten bandycki podatek sprawił też w przeszłości że na islam przeszło w jeden dzień 99 procent chrześcijan w Afryce. Tak wygląda plan Makreli. Jak nie kijem go to pałką a pałka tym razem mocna jest. Porządna, stalowa, niemiecka. Kiedy uformują tę dzicz znowu w jakieś SS i poszczują na Słowian może być już za późno, bo Słowianie wyrżną się z dziczą a Schulz tylko na to na tyłach będzie czekał.

    Jak nikt im nie da kopa w dupę – tak się właśnie stanie a przecież w dupę nie da im kopa żaden pederasta z Niemiec albo Francji. To niemożliwe – oni ich całują w dupę a dla najbardziej nawet wybrednych kochanków Mahometa już się w Europie otwiera burdele z kozami.

    Tak że wracajcie do domu Polacy, weźcie się w garść, przestańcie chlać i przestańcie bawić w obrońców dzikich afrykańskich zwierząt, w czasie gdy w Polsce trzeba bronić naszych ludzi przed eksterminacją ze strony ukraińskich rzeźników i swołoczą czeczeńską. Polacy to najczystsza nacja świata. Genetyczna jedność. Nie wolno tego zaprzepaścić plugastwem z semickiego brudu. Nagroda czeka was nieziemska: na całym caluteńkim globie tylko w Polsce nie będziecie pomiatani i tylko w Polsce nawet najbardziej dziki Ukrainiec z policji zawsze będzie musiał do was mówić Proszę Pana/Pani. Jeśli natomiast pragniecie tam pozostać łudząc się że jakoś to będzie, wiedzcie jedno: będzie rzeźnia i wasze tysiącletnie linie genetyczne bardzo rychło znikną lub zostaną zeszmacone, kiedy skóra waszego potomstwa zacznie nabierać koloru gówna a ono będzie zmuszane do przejścia na islam. To ten gorszy wariant. W tym lepszym wy i wasze potomstwo zostaniecie wcieleni do obcej armii i zmuszeni do umierania za walkę z islamem w imieniu tych popapranych genetycznie i chorych na wszystko słoni na wózkach inwalidzkich, których przodkowie od zawsze napadali, mordowali lub zdradzali Polaków. Wracajcie do zdrowego słowiańskiego domu a te wszystkie cioty i ciapate niech się po chorych dupach liżą sami nawzajem. Szkoda po prostu każdej jednej Polki, która zostanie zaszlachtowana maczetą. Jak powrócicie to uratujecie legion takich Polek. Jak nie powrócicie to zginiecie wy, wasze dzieci no i oczywiście one. W Polsce jest dużo miejsca – jest miejsca nawet dla 200 – 300 milionów Polaków. Jeśli ktoś mówi że nie, to jest to wasz odwieczny wróg. Ten który zawsze kłamie i wymyślił chujnię – wielką prymitywną grę pozorów opartą na mega kłamstwie. Żadnej chujni bowiem nie ma – są niezmierzone bogactwa tuż pod naszymi nogami. To do nich trzeba się dostać, bo są naszą prawowitą własnością a nie myć dupy hitlerowcom. Mycie dupy za pareset euro albo dwa miliardy euro na głowę każdego Polaka – według najskromniejszych obliczeń – taki jest wybór Panowie i Panie Polacy. Wszystko co potrzeba żeby to mieć, to powrócić do Polski, schylić się razem i wziąć to co jest nasze. Wiecie ile to jest dwa miliardy na głowę? To nie jest domek albo łódeczka ale… miasteczko. Miasteczko, w którym każdy mądry Polak mógłby być burmistrzem i żyć po swojemu. Z podatkami albo bez podatków. Tyle chcą ukraść licząc na nieobecność Husarii. Lecz Husaria jest – obecnie ona żyje w blokach. Ruszcie się z tych bloków, weźcie jedyną rzecz wartą kiedykolwiek trzymania w ramkach i obnoszenia po ulicach – naszą flagę i naszego orła – i uderzcie na Marsz Niepodległości aby odebrać złodziejom nasz kraj – to wszystko co potrzeba zrobić. I żeby mi żaden nie zachlał tym razem, bo kara dla zdrajców narodu jest bezlitosna: jak ktoś nie chce być zamożnym człowiekiem i żyć w Polsce na własnej ziemi z odrobinką godności, bo się boi garstki bandytów w policyjnych mundurach – skazany zostanie przez samego siebie (!) na dożywotnie mycie dupy starym hitlerowcom. Dla folksdojczów też jest sprawiedliwy wyrok: dożywotnie szorowanie na zmywaku koryta tej swołoczy. I dobrze wiecie, że to nie jest żart.

    Wyboru żadnego jak widać nie ma Panie i Panowie – Schulze i Makrela do samego końca Polskę zaduszą jeśli się nie postawicie. A wystarczy ruszyć dupę żeby nie mający już surowców Niemiec… wreszcie zdechł z głodu.”

    Lubię

    • – „Polacy to najczystsza nacja świata”… dobre, zarzydzone towarzystwo do bolu, hitlerowcy jak rozstrzeliwali pod sciana to nie wiedzieli ktory zyd ktory polak, najczystsza biala rasa jest wschodnia rosja bialorus jak sama nazwa wskazuje i, Serbia, u nas brazowoocznych dlugonosowych okularowych barbazyncow pelno,trzeba by to wszystko sterylizowac albo zabronic rozmnazania

      – tylko w Polsce nie będziecie pomiatani… zarty sie wac pana trzymaja, policja sady zgnoja kazdego do stopnia nie znanaego na zachodzie, kto mieszkal na zachodzie ten wie

      – tylko w Polsce nawet najbardziej dziki Ukrainiec z policji zawsze będzie musiał do was mówić Proszę Pana/Pani… akurat, bylem I brazowoczny skurwysyn mowil mi ty I oskarzal o z dupy wyjete przestepstwo, oczywiscie w sadzie wygralem sprawe ale brazowoczny gowniarz probowal mi wmawiac
      po mojemu grupa wyszegradzka plus bialorus wschodnia rosja moze skandynawowie litwa lotwa Estonia rumunia itd, polska jest pelna zarzydzonych poslusznych misiow, a znowu blokomaci sa krewscy ale robic I’m sie nie chce wola chlac I wyludzac

      Liked by 1 osoba

      • Witaj gmo,
        Często z zainteresowaniem czytam, co piszesz. Jest jakiś prosty sposób na ustalenie, „ile we mnie Słowianina”, bez jeżdżenia po wszelkich archiwach, parafiach?
        Ja tam oczy mam zielone a włosy ciemny blond jak coś😉
        Pozdrawiam

        Lubię

        • rozowe genitalia i sutki do poznego wieku, krotki nosek w polowie pionowego ucha oczy szaroniebieskie proporcjonalna sylwetka bez niskiej czy wysokiej „kanalizacji”, brak wad genetycznych i psychicznych (np potrzeba religi) dobry wzrok, proste nie psujace sie latwo zeby, uwielbienie dla pilki noznej, -_- , u panienek wzrost tak do 165, pelna figura latwy porod ladna twarz np szapolowska lamparska http://adik.57.pl/mp/12/lamparska.jpg itd wiekszosc polskich aktorek dzisiaj takze amerykanskich to niestety zydowki albo polmiksy zydoslowianskie, mam nadzieje ze pomoglem i nie zdolowalem za bardzo -_-
          aha i brak checi bycia prokuratorem sedzia adwokatem policjantem komornikiem itd

          Lubię

          • Ups.. no to niestety mam częściowo zmiksowane geny, obawiam się że właśnie wyznania… „handlowego”.
            Spoko, nie zdołowałeś. Od pewnego czasu akceptuję prawdę o świecie i o sobie bez względu na to, jaka jest. Wierzę, że pomimo – nazwijmy – pechowego rozdania i słabej karty to ode mnie jednak zależy, jaki przebieg będzie miała dalsza rozgrywka, w końcu do czegoś ta siła woli jest. Oprócz wspomnianej prawdy staram się też być sprawiedliwym, obiektywnym i chyba nawet z samym diabłem byłbym się w stanie ułożyć, w zamian za taką prawdziwą mądrość i wiedzę o świecie😉
            Co do prawniczych zawodów to tam trzeba dużo czytać i zapamiętywać, a ja mam jednak zamiłowanie do przedmiotów ścisłych, komputer, motoryzacja, logistyka, tego typu sprawy.
            Dziękuje za odpowiedź.

            Lubię

    • Widzisz stary; mylisz się i to w każdym słowie. To nie jest przypadek, że Zachód wyprzedzał Wschód w każdej dziedzinie życia. Ty pewnie tego nie pamiętasz, ale porównanie standardu życia w RFN do tego co było w PRL to jak Mercedes przy Trabancie. To nie Zachód upadł pod koniec lat 80-tych. Runął zacofany system bolszewicki, ale zostało zacofanie kulturowe w głowach ludzi. Polska co najwyżej dogania dziś resztę świata, a o żadnym GÓROWANIU nie ma mowy…

      To, że w PL są pełne sklepy oznacza tylko tyle, że Zachód znalazł nowy rynek zbytu dla swoich produktów. Wszystko co fajne i kolorowe pochodzi z karajów, na które tak psioczysz. Pewnie jesteś jednym z tych, którzy nie widzą różnic między wioską w Irlandii i jej odpowiednikiem w Białymstoku? Gwarantuję Ci, że te różnice są ogromne.

      To miłe, że jesteś patriotą, choć to choroba psychiczna – tak mówił Einstain – nie ja.

      Zachód wpuszcza dziś muslimów nie po to by niszczyć swoją cywilizację, a po to by zapewnić jej przetrwanie. Pomijam nawet, że pomaga tym, którzy potrzebują dziś pomocy. Wielokulturowość to coś co pozwoli ludziom postawić kolejny krok w przyszłość. Połączenie sił da rozwój, a koniec końców doprowadzi do zaprzestania wojen. By planować takie rzeczy niezbędna jest fantazja i wizja przyszłości. Nikt nie myśli, że będzie to łatwe i stanie się prędko. To projekt na wiele dekad.

      W przyszłości, jeśli Polacy nie zmienią swojego podejścia Zachód znowu wyprzedzi swych krnąbrnych sąsiadów; bo w tym właśnie tkwi recepta sukcesu by mieć odwagę i stawiać na nowe wyzwania. Wiem, że w Polsce modne jest upieranie się przy tym, że należy krzewić nacjonalizm, ale to przestarzały sposób myślenia, który odchodzi do lamusa.

      Nie chcę siać zamętu w Twojej głowie, ale spróbuj przynajmniej zdać sobie sprawę z pewnych spraw. To nie Polacy zrobili potop na Szwecję, to nie Polacy mieli Napoleona, nie odkryli Ameryki, nie próbowali polecieć na Księżyc, nie zbudowali wieży Eiffla. Najgorsze jest to, że gdy Polska zacznie się stawiać to pewnie znowu zniknie z mapy. Można wierzyć w potęgę swojego kraju, ale nie można tej potęgi rozgłaszać gdy nie ma się ku temu żadnych powodów…

      Lubię

      • fakafones.

        Co tez wypisujesz kolego? Zapominasz chyba, że ciapaci są niereformowalni. Jeśli już nas opanują, to zamiast dzień dobry będziesz mówił ,,Salem alejkum” i odpowiadał ,Alejkum salem”.

        Polacy tak czy owak jednak przetrwają. Nie twierdzę, że jak tak dalej będziemy się rządzić, to Polska przetrwa jako kraj katolicki. Obawiam się, że za sto lat na miejscu świątyń KRK będą stały meczety.

        Wpuść zatem ciapatych do tego kraju. Bierz wzór z Zachodu. Tylko pamiętaj, że w tym świecie materii nie ma nic za darmo. Wbrew wszystkim proroctwom, Polska jeśli przetrwa, to logicznie rzecz ująwszy — przetrwa jako kraj o kulturze islamu.

        To właśnie wkrótce czeka ten cały zdegenerowany świat Europy Zachodniej. Bomba demograficzna to zbyt mało. Ale wlanie kilku milionów świeżej krwi z pewnością wyleczy Zachód od anemii moralnej.

        Byłem kilka razy na tym Zachodzie.Bywałem w takich enklawach, do których nie wchodzi nawet policja. Rozmawiałem z ich mieszkańcami. Potwierdzili oni mi to, co już od dawna przypuszczałem.

        Z wielkim wstydem musiałem wysłuchiwać o totalnie zdemoralizowanym społeczeństwie każdego z krajów Zachodu. O pijaństwie, narkomanii i innych plagach męczących ludzi Zachodu.

        To były naprawdę szczere rozmowy. Bez owijania w bawełnę. Po powrocie tu, do tego kraju zachciało mi się siąść i płakać, a nawet wyć. Płakać tak, jak płakano dawniej nad rychłym upadkiem wielu starożytnych kultur. I faktycznie one wkrótce upadły. Czy Europa dzisiejsza podzieli ich los?

        Dokąd podążasz, ku czemu zmierzasz, gdzie idziesz Europo?

        Liked by 1 osoba

      • ,, To miłe, że jesteś patriotą, choć to choroba psychiczna – tak mówił Einstain – nie ja. ”

        A który Żyd ma wpajane przywiązywanie się do swojej krainy, kraju? Ich misją jest hasło: Ziemia – Wielki Izrael. W każdym państwie na świecie pociągają sznurkami zza kurtyny.

        Myślisz Fakafones, że multikulti w każdym kraju zjednoczy świat?
        Powiedz to rodzimej ludności w Szwecji, Norwegi lub dla przeciętnego Francuza – powiedzą ci w jaki miłosnym uścisku jednoczą się z Muzułmanami, żądającymi kasy, meczetów i tworzącymi niekontrolowane przez państwo strefy. Że nie wspomnę o rozpiździaju na ulicach miast i bezkarnym gwałceniu.

        Mówisz, że potrzeba czasu aby się zjednoczyć. Mrzonki.
        Jeśli ostatniego białego(w tym Słowianina) umieszczą w gablocie ze stearyną jako przeżytek minionej rasy, to koran powstanie przeciwko talmudowi, co wcale nie zasmuci Chin. Wszak dla koranu i talmudu jesteś niewiernym gojem. A jak z takimi trzeba postąpić – to przeczytaj sobie czym faszerowana jest większość przybywającej do Europy braci muzułmańskiej lub żydzi.
        Zacznij zatem, drogi Fakafones być przykładem zjednoczenia – przyjmij pod swój dach kilku imigrantów. Przekaż nam swoje spostrzeżenia: kto w kogo się asymiluje, by w efekcie powstało rajem zalatujące zjednoczenie.

        ,, Zachód wpuszcza dziś muslimów nie po to by niszczyć swoją cywilizację, a po to by zapewnić jej przetrwanie.”

        Chyba sam, drogi Fakafones nie wierzysz w to, co mówisz.
        Stwierdzenie rzeczywiście godne fantasty. No chyba, że masz na myśli przetrwanie cywilizacji muzułmańskiej.

        ,, … porównanie standardu życia w RFN do tego co było w PRL to jak Mercedes przy Trabancie. …”

        Jeżeli znasz życie w PRL z niemieckich i polsko języcznych niemieckich i amerykańskich mediów – to gratuluję. Gratuluję też pięciodniowej ciszy niemieckiego zamordyzmu na temat tysięcy sylwestrowych gwałtów.

        Jeśli życiem nazywasz wystarczającą ilość kasy – to moje gratulacje sięgają szczytu.

        Odnoszę wrażenie, że nie mieszkasz w Polsce i aby uśpić, stłamsić tęsknotę za swoją ziemią, niebem i gwiazdami, pod którymi się urodziłeś, MUSISZ NARZEKAĆ NA SWÓJ KRAJ.
        Bo inaczej człowiek zwariowałby z tęsknoty.

        Nawet to słowo podświadomość celowo zakazuje, zdając się sprzeciwiać: ,,Jaka tęsknota?, Jaki posrany patriotyzm? Jaki dom rodzinny? Jaka rodzina?! Serce? Uczucia? Takie rzeczy nie istnieją!? Ważne, że masz kasę i to nazywaj godnym życiem!”

        W przeciwieństwie do ciebie, drogi Fakafones, mam mnóstwo powodów, aby być dumną z tego, że żyję w moim kraju nad Wisłą, wśród swoich. Ja tworzę mój naród, a On mnie i przyznasz, że to duża, jednocząca SIŁA, dająca poczucie bezpieczeństwa, a jak trzeba to i przetrwania.
        Wiem co czują wszyscy moi Rodacy, którzy zmuszeni zostali do opuszczenia domu rodzinnego i wyjazdu za chlebem.

        ,, Policz te dni, jakie muszą przyjść
        Spójrz w stronę ludzi, w stronę ich dróg
        Czy jesteś w stanie na drogę wyjść?
        Czy będziesz wśród ludzi sam żyć mógł?”

        Serdecznie pozdrawiam.

        Liked by 1 osoba

        • Ja stwierdzam FAKTY. TY bajdurzysz. Mieszkam w Szwecji. Od prawie 30 lat. Widzę jak wszystko się zmienia. Wiem, że w celu ratowania kultury zachodniej idzie się na kompromisy.

          To normalne, że pierwszym odruchem „na nowe” jest strach. Zjeździłem świat wzdłuż i wszerz. Moja siostra mieszka w Dubaju i nie… nie ciągnie lachy Arabom. TRUMP sam w swoich przemówieniach zwracał uwagę wyborców na fakt, że w czasie gdy USA prowadzi wojny i rujnuje swój kraj inni wyprzedzili ich i to o wiele dekad! Nie ma dziś drugiej takiej metropolii jak Dubaj – zbudowali to w 30 lat! Jak zmieniła się Polska przez ostatnie 30 lat? Trochę. Ale by stać się potęgą nie wystarczą same dobre chęci.

          No dobrą sprawę cała Azja i cywilizowany Bliski Wschód wygląda jak kosmos. To, że ktoś jest muslimem nie oznacza, że jeździ na wielbłądzie. Świat trzeba widzieć na własne oczy, a nie mówić o nim na podstawie tego co podają media, które zwyczajnie kłamią.

          Nikt nie powiedział, że to będzie łatwe i z pewnością świat napotka jeszcze wiele przeszkód na drodze ku zjednoczeniu, ale ZWYCZAJNIE nie ma innej drogi. Czas zacząć myśleć w kategoriach XXI w. a nie krzyczeć, że islamiści wszystko przejmą. Jeśli im to oddamy to pewnie przejmą, ale polityka nie polega uciekaniu od problemów tylko na szukaniu kompromisów.

          Obawy ludzi są zrozumiałe, ale niech nikt nie myśli, że stanie się tak jak chcą obywatele. Decyzje zostały podjęte już dawno temu. By rozumieć to co dzieje się na świecie należy patrzeć z perspektywy całej Ziemii, a nie z pozycji jednego, małego państwa. Chcę przez to powiedzieć, że ludziom wydaje się, że wiedzą lepiej niż Niemcy, którzy zawojowali pół świata, niż Szwedzi, którzy odkrywali świat gdy w Polsce jeszcze nic nie było, niż imperium brytyjskie, niż potężna Francja…

          Sprawa zostanie co najwyżej przystopowana na chwilę by uspokoić nastroje społeczne, ale wszystko skończy się tak jak zostało zaplanowane. Nie mówię wcale, że mi się to podoba, ale naszego zdania NIKT nie będzie brać pod uwagę.

          Lubię

          • „Wiem, że w celu ratowania kultury zachodniej idzie się na kompromisy”
            Byłem na 4 dni w Stockholmie u kolegi tam już jest koniec dziękuje za taką przyszłość.

            Lubię

            • Osiedla na obrzeżach miast gdzie mieszka Twój kolega mają tyle do rzeczywistości co bajki KOD-u o braku demokracji w Polsce. Imigracja w Szwecji ma już dobre ponad 40 lat. Bez imigrantów Szwedzi nie daliby rady konkurować z resztą świata. Dzięki napływowi siły roboczej normalni Szwedzi żyją w standardzie o jakim Ci się nie śniło, a to co widziałeś u kolegi nie jest żadnym wymiernikiem tego co dzieje się w tym kraju bo równie dobrze można by zawieźć Szweda na polską wieś i pewnie dostałby zawału dziwiąc się, że burdel robią Polacy, a nie przyjezdni…

              Lubię

              • „Szwedzi żyją w standardzie o jakim Ci się nie śniło” wiem 100% się z tym zgadzam ale mnie kasa nie bierze wole 10000000% moje miasto Gdynia niż najcudowniejsze multikulti miast Szwedzkich.
                Możemy sobie polemizować ale Szwecja jest Syjonistycznym experymętem jak ci się podoba to spoko żyj tam i nie przenoś tego na nas mieszkających w Polsce.

                Lubię

                • Zmartwię Cię; bo idąc tropem spiskowej teorii losów świata Polska też jest takim experymentem!😉

                  Rozumiem doskonale, że fajnie jest mieszkać u siebie, ale w czasach gdy cały świat przechodzi wielką transformację wybór miejsca zamieszkania należy do każdego z nas. Słowem mieszkajmy sobie tam gdzie żyje się nam najlepiej.

                  Lubię

                  • Miejsce nedoswieconych niedowiarkow opetanych multikulturalnym podejsciem do swiata przez globalizm jest gdzies miedzy Odra a Atlantykiem.Najlepiej w Berlinie lub Paryzu .Szwecja jak sie tu opisuje tez sie nadaje dla Was antypolacy puknieci w srodek czola przez nauki tamuldyczne takie jak genderyzm,feminizm,multukulti i pedofilia.Nalykaliscie sie propagandy z meinstreamowych mediow ,ze to co zachodnie to super a Polska to przezytek ,bo nalezy migrowac,mixowac sie i kopulowac z arabami do czego rowniez zacheca posoborowy kosciolek oprocz scierwomediow.
                    Nawet owi wyemancypowani obywatele sa rzadni i ciekawi swiata opuszczajac swoje slowianskie kraje iz z ciekawosci i poczucia bycia obywatelami europy czy swiata zapominaja mowy swoich rodzicow i swojej narodowej.Wydaje im sie ,ze jak sa juz poza granicami to moga czuc sie inni i lepsi .Niestey to poczucie bedzie wam towarzyszylo do czasu ,kiedy nie zrozumiecie ze antyslowianskie globalistyczne rzady maja na celu tylko jedno,a mianowicie eliminacje bialego czlowieka a konkretnie jego zrodla .Dla niezorientowanych przypomne ze jest to teren miedzy Berlinem a Uralem z naciskiem na Polske,Niemcy zachodnie,Bialorus i Rosje. Dodam jescze ze bialego koloru skory nikt wam nie zdejmie i bedziecie wrogami tamuldu do konca ,ktory okreslac was bedzie mianem gojow czyli bydla pociagowego oraz przeznaczonego do uboju rytualnego.Macie dwa wyjscie ,poddac sie lub walczyc,poznac swoja przyszlosc,przestac ufac falszywym prorokom typu chazarscy politycy i biskupi udajacy Polakow ,zaczac sie zdrowo odzywiac i zdrowo myslec o przyszlosci dla swych dzieci na ziemi praojcow.
                    Kurchanowe kopce (mogiły) Kraka jak i jego córki Wandy pierwszych władców Lechii, usypane przez poddanych stoją do dzisiaj w Krakowie, dawnym Wawelu stolicy państwa Lechii, nazwanej póżniej Krakowem na czesć pierwszego władcy Kraka, którego mieszkańcy starożytnej Lechii traktowali jako ojca narodu i założyciela państwa. Niektórzy językoznacy nawet porównują Wawel do Babel (wieży) i Babiloni wcześniejszego Sumeru i poczatków cywilizacji i wiążą ją z początkiem cywilizacji słowiańskiej.
                    Kolejnym władcą Lechii a raczej władczynią była Wanda (Wenda). Mieliśmy też takową królową Wandę kilka tysięcy lat temu, córkę Kraka. Krak miał dwóch synów, ale z powodu ich śmierci, królową Lechitów została jego jedyna córka Wanda (Wenda), nasza rodzima królowa, dziewica znana w całej Lechii i po zagranicami z urody i madrości a nawet sił nadprzyrodzonych, która dziewictwo wyżej stawiała od małżeństwa, pomimo, że Laszka Wanda dalece przewyższała wszystkich zarówno piękną postacią jak i powabą wdzięków i wiedzą i mądrością. To od jej imienia wywodzi się nazwa rzeki Wandal (obecnej Wisły) jak i ludu zamieszkującego jej brzegi Wandale.
                    Lechia, tajemnicze Lechici Imperii, jak zwie ten twór państwowy Johann Uphagen, pisząc o tajemniczym Slavici Foederis Imperatorem, które potwierdza XIX-wieczny historyk Bielowski dowodzi że wspomiany organizm państwowy ongiś istniał. Było to ogromne imperium, będące jedyną ogromną siłą zdolną przeciwstawić się rosnącej potędze cesarstwa rzymskiego. W wyżej wymienionych kronikach średniowiecznych Polskich również opisane są potyczki z Cesarstwem Rzymskim a nawet z Aleksandrem Wielkim co potwierdzają i uwiarygadniają nie polskie a obce kroniki jak np. czeskie. W/g nich wielki i dzielny lud Lechitów żyjący na terenach obecnej Polski stworzył ogromne państwo od Łaby po Ural, które toczyło liczne walki z Rzymianami. Co za tym przemawia? Ogromne dziedzictwo historyczne, które znajdujemy w innych kronikach wczesnośredniowiecznych. Przemawiają za tym także: opisy antycznych wypraw geograficznych poświęconych badaniu tych terenów, opis prowincji Lechickich np. pióra Adama z Bremy (żyjącego w latach 1050- ok. 1081), wydarzenia z okresu panowania cesarza Nerona, zachowane nazwy toponimiczne z czasów starożytnych. Lechici (Wandale) toczyli zaciekłe walki przez kilkaset lat z Cesarstwem Rzymskim jak i Bizantyjskim i były momenty gdzie łupilili i władali nie tylko Cesarstwem Rzymskim ale i Afryką. A dokładniej po przełamaniu oporu legionistów na Renie i najechali rzymskie państwo. Złupili Galię (czyli obecną Francję) i Hiszpanię, przeprawili się do Afryki i tam założyli państwo na terenie obecnej Tunezji ze stolicą w Kartaginie. Ślady tego rajdu podboju Wandali możemy odnaleźć w samej nazwie Andaluzja, „Wandaluzja”, czyli kraju Wandali, choć sami Wandalowie od dawna już tam nie zamieszkują. Dopiero w 534 roku rozbił ich i rozproszył cesarz Justynian. Przyjście po europie południowej Lechitów odbyło się „przy świadkach”. Ich najazdy odnotowali dwaj ówcześni dziejopisarze: Prokopiusz, oraz żyjący w Italii Jordanes. Odbył się również katastrofalny dla Bizancjum najazd Słowian na Bałkany w VI w. który był skutkiem kolejnych wojen Justyniana, ze Słowianami czego bez naszej słowiańskiej Lechiady wyjaśnić się nie da i tu nie obyło się bez nich. To że armia Lechitów ZAWALIŁA ŚWIAT RZYMSKI jest kazusem bizantyjskiej cenzury, która zakazała pisania o Wandalach, aby nie wywoływać paniki. Świadczy o tym relacja Prokopa z Cezarei o zdobyciu przez armię słowiańską miasta Toperos nad Morzem Egejskim, miasto było bronione przez regularną armię bizantyjską a Słowianie, po zdobyciu tej twierdzy, wymordowali 25 tysięcy mężczyzn.
                    Kim więc jest ten tajemniczy lud Słowian, który podbijał antyczną Europę którego obecna nauka traktuje jako „prymitywnych niepiśmiennych dzikusów”, którym cywilizacje podarowała dopiero Rzymsko-katolicka kultura ? Kim są te „prymitywne dzikusy” którzy kilka tysiecy lat temu posiadali starożytne huty żelaza, np. świętokrzyskie dymarki czy starożytny metalowy przemysł rzemieślniczy przerabiajacy wytopiony metal na broń lub narzedzia powszechnego użytku ? …mówiący językiem „niesłychanie barbarzyńskim”, jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Na dodatek ostatnie badania genetyczne gdzie zbadano DNA Słowian, pokazały, że zamieszkują oni swoje ziemię od kilku tysięcy lat. Mało tego, okazało się bowiem, że Polacy , Lechici, Wandale zamieszkują swoją ziemię już od ponad 10 tys. lat i posiadają inną podhaplogrupę niż reszta Słowian – Y-DNA R1a1a7. Na podstawie tychże badań naukowców zachodnich okazało się, że Polska posiada przeszło 10 700 lat egzystencji w rejonach Wisły, Zbrucza i Dźwiny. Na tych terenach bowiem odkryto masową obecność haplogrupy R1a1a7. Dotąd uważano, że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków z haplogrupą R1a1, i przybyli do Europy ze Wschodu a na ziemie polskie dotarli ze środkowej Ukrainy. A może było odwrotnie i to my chodziliśmy pierwsi po ziemi a nasi przodkowie na podbój Wschodu i świata wyruszyli z ziem polskich ? I jak to się ma do nauki czy religii, która głosi,że człowiek został stworzony i istnieje na ziemi 6 tysięcy lat ??? Czy sprawozdanie bilijne z księgi Rodzaju o pojawieniu się pierwszych ludzi 6000 lat temu można traktować poważnie w świetle badań współczesnej nauki? Jeśli tak, to chyba my Polscy (Lechici) powinniśmy być narodem wybranym jako najstarsza cywilizacja chodząca po ziemi🙂 Chyba, że ktoś nam ten zaszczyt podkradł🙂 Może owe rajskie jabłko, najpopularnirjszy owoc w Polsce rosło u nas a nie w strefach podzwrotnikowych gdzie najpopularniejszymi owocami są cytrusy czy banany.🙂
                    A co na to mówią nasze religie. Pomijam wszystkie semickie religie, łacznie z katolicyzmem, które dziedziczą po judaizmie i sa jego kontynuacją. Temat należy zbadać wracając do naszych rodzimych wierzeń. I tu znowu napotykamy trudność, ponieważ nasze wierzenia podobnie jak nasza kultura i historia zostały dość dokładnie wymazane i wyczyszczone. Ale dla chcacego nic trudnego. Okazuje się, ze my słowiańscy Ariowie, zwani indoeuropejczykami mamy źródło swojej religi w wierzeniach Wedyjskich. Ale tu znowu problem🙂 Historia i nauka zamiast zaproponować coś konkretnego pozostawiła Ariów w mrokach niewiedzy zadowalając się tym, że ludy indoeuropejskie nagle się pojawiają. Ale po głebszym zbadaniu tematu okazuje się, ze Wedy, to nie religia a wiedza, prawdziwe poznanie czyli wiedza na temat człowieka, ducha/duszy i Absolutu (kosmosu) który dla ludów bedących pod wpływem tych wierzeń był prawdziwym Bogiem. Wedy to po polsku Wiedza, po grecku Gnoza, pożydowku Kabała egipsku i rzymsku (watykańsku) magia albo cuda🙂 . Wedy (wiedza) byly ogolnoswiatowymi wierzeniami naszych przodkow, którą zastąpiły obecne pasożytnicze semickie religie. Wed, nie można nazwać religią, która jest czymś „kolejny” (re-ligia, re-dystrybucja), tak jak obecnie nam panujące religie abrahamowe (judaizm, chrzescjaństwo, islam czy ich setki odłamów) Weda (wiedza) była czymś pierwotnym, reszta to plagiaty nastawione dla ich twórców na wygodne życie.
                    Podstawowa zasada organizacyjna w wierzeniach Słowian, podobnie jak i innych ludów indoeuropejskic (Ariów) to zasada trójdzielności rzeczywistości, oparta na wiedzy duchowej na temat ludzkiego ducha i jego trzech (aspektów). Taką wiedzę posiadały wszystkie cywilizacje ducha, których wierzenia wedyjskie oparte były na wiedzy dotyczacej Ducha/duszy, Absolutu (kosmosu) i powiazania miedzy nimi.
                    To my Słowianie w swoich genach mamy zapisaną historię rodzaju ludzkiego, dlatego od co najmniej 1000 lat nas się eksterminuje a jesteśmy jednocześnie owym Wężem/Smokiem w Którego posiadaniu jest Owoc Wiedy Owoc Dobrego i Złego. To Słowianie i ich przodkowie byli owymi Nosicielami Światła Świata, czcicielami Łączy Zwory- Lucisferusa, czyli właśnie Światłoświata, inaczej Świętowita. To ich Słowian ideę boga, zamierzało i nieudanie uśmiercić judeo-chrześcijaństwo, a później bazując na ich histori nieudolnie podrobić to w swoich religiach. Kiedyś to My byliśmy bezdyskusyjnymi gospodarzami naszego kraju, od Łaby po Ural a nasi Przodkowie Lechiccy żyli wedle swojego uznania, wedle swoich prastarych praw i obyczajów, przez co mężny i szlachetny duch kwitł, tężniał i się rozwijał. Dopiero zdrada i knowania „obcych” pchnęła Nas w objęcia nieludzkiego judeo-chrześcijaństwa, i obcej nam kultury rodem znad Jordanu pod wpływem której traciliśmy swą siłę, swoją dumę, honor i wolę. Wielu z nas stało się gwarantami, strażnikami nowego , obcego naszej Słowiańskiej duszy porządku. Represje i nienawistna walka ze wszystkim co rodzime, Słowiańskie poczyniła ogromne spustoszenia w duszy wszystkich Słowian. Obecnie dzięki naszym okupantom, poczynając od cesarstwe rzymsko-niemieckiego, Lechitów i Słowian wogóle pomija się w przytoczeniach historii antycznej jak i mitologicznych. Co za wstydliwy absurd, zwłaszcza dla Polaków mających udowodnione zakorzenienie w starożytności sięgające 10.000 lat p.n.e. nieprzerwanego bytowania w Europie, po dziś dzień. Przez oststnie 1000 lat ponosimy tylko skutki zmiany tożsamości, łatwowierności, głupoty i poddaństwa. Właśnie na tym polegał również numer z podrzuceniem nam obcej religii cesarstwa rzymskiego. Lechici, Polacy stali religijnie sterowanymi antypolakami. Co widać i dzisiaj gdzie kaażdy katolik to wróg słowiańskiej Polski !!! Bo nie wie, że Oficjalny upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego jest jednym z wielu historycznych nieprawd, mitów. Imperium trwało nadal, przekształciło się w cesarstwo Rzymsko-niemieckie i przez wieki używało ludów i państw germańskich, by zdobywać, kawałek po kawałku, ziemie Lechitów. Cesarstwo Rzymskie wraz z tysiące razy modyfikowaną religią, trwa po dziś dzień. Papież ma jednocześnie funkcję imperatora (cezara), zaś bank watykański kontroluje wszystkie zasoby naturalne, korporacje, banki prywatne i banki narodowe na świecie. W czasie II wojny światowej faszystowskie Włochy, Watykan i faszystowskie Niemcy, to kolejna odbudowa i odsłona wielkiego Imperium Romanum, które od zawsze było wrogiem słowiańskiej Polski. A czemu aż do dzisiaj papieże noszą tytuł cesarzy rzymskich, tj PONTIFEX MAXIMUS?
                    Nazwę Polski „Polonia” Kadłubek i Bogufał wywodzą od „Polo arctico” to jest od nieba na północy.
                    Słownik polsko-łaciński: niebo (sklepienie nad ziemią) — polus.
                    Słownik łacińsko-polski: polus arcticus — biegun północny (Hyperborea dawna ojczyzna naszych Aryjskich Przodków). Po angielsku – nord pole, a Pole to Polak.
                    Mieszkańcy orientu drżąc przed naszymi przodkami czcili ich jako swoich bogów. Aby oddawać cześć naszym przodkom nie musicie szukać pośredników gdzieś w Watykanie ani w Izraelu. Nasi bohaterowie byli chowani w kurhanach, którymi jest usiany cały nasz kraj i to właśnie im należy się cześć. Co prawda nasi wrogowie często budowali tam kościoły, ale nie ma co na to zważać ponieważ są to nasze dawne miejsca kultu przez nich zawłaszczone siłą aby odciąć nas od naszych korzeni.
                    Jesteśmy na tych ziemiach prawie od zawsze, a 2/3 Polaków ma wspólnego przodka, który żył około 15 tysięcy lat temu. Co ciekawe, jest on również przodkiem połowy Niemców zwłaszcza wschodnich. Niemcy to tak naprawdę produkt Rzymsko-Katolickiego imperializmu.

                    dedykuje to Tobie Facka -fones i innym ,ktorzy zapominaja kim sa a moze nie byli slowianami nigdy a sieja tu dezinformacje.

                    Lubię

                    • Któregoś dnia wynajdą lekarstwo na głupotę i wtedy być może zostaniesz uleczony…

                      Podobne bajki z pewnością opowiadali sobie Aborygeni, albo Indianie, a później przyszła ZACOFANA cywilizacja i wsadziła ich do rezerwatów. Bo widzisz; wygrywa najsprytniejszy, a nie ten kto okupuje ziemie od pradawnych czasów.

                      Lubię

                    • biblia yahwe odnosi do zmontowania przez niego azjatow z naszych i szarakowych(tzw wezowych) genow i ta rasa mongolska ma dokladnie date produkcji 4000 przed chrystusem czyli 6000 lati slowianie a wlasciwie pelasgianie pelasgos po grecku sa na ziemi 3.5 miliona lat, i sa najczystrza rasa pod sloncem nawet pod galaktyka wszystko inne to mutanty gmo plus minus, wszystkie rasy gdzie kobiety nie maja biustu ani zadka to rasy gmo, meksyki azjaty araby turki itd w zasadzie wszystkie ciemnoczne rasy to gmowcy, ciemnoczni maja b duzo genetycznych wad wlasnie z tego powodu, murzyni to rasa tepych robotnikow stworzona z malp przerz Syrian ktorzy dodali do malp swoich genow bo I’m sie nie chcialo robic wiec sobie zrobili tepawe uslugujace im bioroboty niestety po syrianach takze odziedziczyly lenistwo -_- len zrobil tepego lenia mozna powiedziec, najbardziej strzezona tajemnica na ziemi przed slowianami jest ze yahwe zrobil nam reset 2000 lat temu znaczy wytrul prawie wszystkich nas bo juz przejmowalismy jego rasy wybrane a dokladne wyjebane i musial nas powstrzymac, dzisiaj byloby mu trudniej to zrobic tak nagle jak wtedy ale bedzie probowal najlepiej mu teraz wychodzi rozsypywanie radiacji z duzej wyskosci, tzw kaszel i katar to wlasnie oznaki inhalacji radiacji i innych swinstw, w ameryce ludzie nie kaszla w zimie wiec jest to polska rzecz takze palenie weglem przyczynia sie rozprzestrzeniania opar uranu i rteci, wszyscy moi znajomi twierdza ze w polsce maja kaszel i katar a jak wroca do stanow to wszystko mija ze mna to samo wiec truja nas w polsce na potege, a nasi dzielni lekarze walcza z nieistniejacymi zimowymi wirusami juz 100 i wiecej lat a zadne polskie labolatorium jescze nie wyilozowala ani pol „zimowego” wirusa I chyba nawet nie probuja przeciez kazdy wie ze zimowe wirusy uwielbija zimno I sie rozmnazaja w europejskiej lodowce na potege, powinnismy chyba zaczac eksportowac te nasze zimowe wirusy ktore uwielbiaja zimno a w lato nawet nie mysla zeby nas zarazac, pewnie wypoczywaja nad morzem zeby nabrac sily i z powrotem wrocic do pracy na zime, nasze dzielne zimowe polskie wirusy -_-

                      Lubię

              • Fakafones pieknie piszesz i jestem pod wrazeniem Twoich wywodow ,ze az przecieram oczy z niektorych Twoich mysli przewodnich.Chwilami jak bys popadal ze skrajnosci w skrajnosc ,choc jestem zaryzykowac stwierdzenie ,ze raczej uderzyla cie w glowe ciezarowka ,gdzies na pustyni Arabi Saudyjskiej wiazaca w kierunku Dubaju piasek z odchodami globalistycznych mysli na temat roznorodnosci kulturowych europy i dobrodziejstw plynacych z tego tytulu dla ludow krajow skandynawksich i nie tlyko.Piszesz momentami jak jakis agent islamu lub lewactwa amerykanskiego i wciaz nie moge uwierzyc w to ,ze jednak ludzie daja sie lapac na taka propagande jak muchy na kawalek tasmy klejacej przyczepionej do kotary we wesjcu w arabski namiot na pustyni gdzie opracowuje sie programy ratowania bialej spolecznosci europy po przez uszlachetnienie ich krwia islamskich najezdzcow. Nie wiem czy mozesz rozroznic wydajnosc polskiego emigranta od islamskiego ,bo ulepiles mysl oto taka” Bez imigrantów Szwedzi nie daliby rady konkurować z resztą świata. Dzięki napływowi siły roboczej normalni Szwedzi żyją w standardzie o jakim Ci się nie śniło” Tak tu zes dojebal ,bo przez ostatnie 20 lat to faktycznie nie tylko skandynawia ale i kraje na zachod od Odry faktycznie wyrobily sobie standard pracy,jakosci,bezpieczenstwa i dobrobytu.Te kraje juz nie istnieja jakby ktos nie rozumial co sie stalo. Moge Cie zapewnic przyjacielu ,ze niebawem owi Szwedzi (nie tylko oni) beda ladowali sie na pontony i dymali przez bajoro baltyckie do Polski a polska wiec ,byc moze uchroni im zycie ,jeszcze tam jakas jakosc zycia jest w odroznieniu tego co piszesz:” a to co widziałeś u kolegi nie jest żadnym wymiernikiem tego co dzieje się w tym kraju bo równie dobrze można by zawieźć Szweda na polską wieś i pewnie dostałby zawału dziwiąc się, że burdel robią Polacy, a nie przyjezdni…” Gdybys troche drogi Fakafonesie zabral sie studiowanie histori ale nie tej globalistycznej owych myslicieli tamuldu zwiazanego z kakaowymi historykami ,ktorzy kalibruja od czasu zaborow polska mentalnosci i zachowania.Musisz tez wykrzesac w sobie ten gen slowianskosci ,ktory bedzie cie odroznial wlasnie od tego globalistycznego mixowania motlochu w zamian za dostep do zycia na kredyt i korzystania z dobrodziejstw technologi ,kontrolujacej ludzkosc. Ten globalistyczny zachod ,ktory wybil sie kosztem slowianskich krajow europy i nie tylko zdycha jakbys tego nie zauwazyl. Zdycha, bo w naturze nic nie ginie i nie da sie krasc i klamac w nieskonczonosc.Kara przyjdzie nagle i to za nieprzestrzeganie czystosci genetycznej ,ktora zostala wykorzeniona wszystkim z nawykow i krwi przez globalistyczny tamuld.TO w ramach wojny ze bialym czlowiekiem ,kolego jakbys tego jeszcze nie zauwazyl. Do roku 2020 poczawszy od 2017 biali z twojej europy zachodniej,tej wlasnie wyprzedzajacej ta ciemna Polske,beda masowo wyrzynani przez islamski dzihad,ktory jest wykreowany przez globalistow NWO z ONZ.Wszystko juz jest zaplanowane a czy Polska bedzie w stanie oprzec sie napychowi islamistow?To zalezy od swiadomosci ,ktora musi z szybkoscia swiatla penetrowac i naprawiac zniszczone mozgi bialych mieszkancow swiata ,bo inaczej nas nie bedzie.To jest wojna rasowa,przeciw bialym ludzia,stad mielismy zabory,wojny,komunizmy,demokracje,ktore cofnly nas Polakow w ciemna dupe ..ale tylko materianlnie ,bo duchowo sie potrafimy odrodzic.Dlatego w USA wygral Trump ..szkoda ze to chwilowka i byc moze nie wiele z tego co bedzie jednak daje iskierke nadzieji i oswiecenia oraz ockniecia przed zaglada bialych ludzi. Dla wszystkich milosnikow multikulti proponuje wyjazd do Dubaju,Afryki,Azji a nawet Chin tam bedzie wam lepiej niz w Polsce.Napor na zniszczenie zrodla slowianskiego DNA trwa.

                Lubię

                • Miałem na to machnąć ręką, ale odpiszę jeszcze. TRUMP wygrał by ostudzić nastroje społeczne w USA, a ludzie mają BARDZO krótką pamięć i za jakiś czas znowu zagłosują na opcję, która ściąga imigrantów na potęgę.

                  Widzisz… szukanie we wszystkim żydowskiego spisku jest zwyczajnie niemądre, a jeśli chcesz zostać w jednej chwili oświecony to podpowiem Ci tylko, że jeśli już to jest to spisek żydowsko/bolszewicko/nazistowsko/islamski czyli mówiąc krótko: takie multiideowe multikulti.

                  Przeczytaj swój post jeszcze raz i ODKRYJ, dlaczego w Polsce jest jak jest. Kiedyś ze zdumieniem czytałem słowa Einsteina o „patriotyźmie i chorobie umysłowej”, ale dziś wiem, że tak jest. Mechanizmy jakie zachodzą w społeczeństwach są bardzo ciekawe i być może zgodziłbym się z Tobą gdyby wszyscy Polacy kochali się jak bracia.

                  Pisałem o tym wcześniej. Napiszę jeszcze raz; ocena tego co dzieje się na świecie na podstawie tego co widzi się w TV, albo raz było się na zakupach w Aldi w Niemczech nie robi na mnie wrażenia, a już z pewnością nie robi wrażenia na tych, którzy rządzą światem. Przykro mi, że Tobie WSZYSTKO tylko się wydaje podczas gdy inni rozumieją te sprawy takimi jakie one są. Tobie nawet nie udało się wystawić nosa z jaskini Platona, a przekonujesz mnie tutaj o racjach zapożyczonych bóg jeden wie skąd.

                  Lubię

                  • Kazdy rozumoje inaczej ale nie bardzo rozumie Twoja sentecje ,ze „Przykro mi, że Tobie WSZYSTKO tylko się wydaje podczas gdy inni rozumieją te sprawy takimi jakie one są.”Niby jak?Ze swiat ma byc globalny,? Pamietaj aby tak sie stalo musi byc zniszczone to co istnieje.Moze ja sie na to nie zgadzam?choc wiem z Ty i inni i ci co rzadza maja to w du..ie co ja chce.A chce swietego spokoju ,aby ludzia w Polsce zylo sie dobrze,nie musiel sie bac rzadu ,ktory dokonuje za nic wyborow.Czy to jest wiele???A skad wiesz drogi kolego ,ze przy pomocy oswiecania i podnoszenia swiadomosci(nie tej z CNN czy TVN) Polacy nie sa wstanie szanowac jeden drugiego i jednoczyc sie?Uwazasz ze idea powrotu do slowianskosci i jednosci slowian jest nie realna ,bo globalizm ma pierwszenstwo? Popadasz ze skrajnosci w skrajnosc uwazajac ,ze ludzie musza zaakceptowac decyzje jakis zboczonych kanali ,ktorzy przy pomocy wymyslonych tajnych organizacji (dla zastraszania ludzi i aby brzmialo tajemniczo nazywaja sie masoni,iluminati,habad,jezuici i inne swiry) beda narzucac nam cos co dla nich jest jedyna droga.Ustalone przez nich czy nie to jednak moze Polak,Rosjanin czy nawet Francuz albo Amerykanin nie ma ochoty na czekanie i wypelnienie sie planu szatanistycznych wariatow.

                    Lubię

                    • Wielu nie miało ochoty (Inkowie, Aztekowie, czy nawet Aborygeni lub Indianie), a dziś już ich nie ma… Ja nie jestem zwolennikiem nowoczesnych metod zarządzania światem, ale zwyczajnie innej drogi nie ma. Oglądałeś z pewnością Gwiezdne Wojny, albo Star Trek’a? Nie marzy Ci się świat, w którym różne cywilizacje z kosmosu żyją ze sobą w mniejszej lub większej zgodzie? Wolisz już na zawsze mieszkać w kraju nad Wisłą? Twoja sprawa. Ale (!) świat nie stoi w miejscu, a różne idee łączą się, zmieniają i ewoluują. To jest progres – coś z czym Polska ZAWSZE miała kłopot.

                      Lubię

                    • FakaFones się zdemaskował totalnie jako …😉 Ale obawiam się, że on ma cholerną rację. Przed 1795 wszyscy zrezygnowali już z niewolnictwa. A w Polsce było ono obecne, więc continuum trwania naszego państwa zostało przerwane przez „pewne”😉 siły.

                      Liked by 1 osoba

                    • fucked phone pozwol ze ci wyjasnie jak sie konczy twoje multi kulti, wiem bo mieszkalem w stanach 20 lat a konczy sie polciemnymi bachorami ma mozgu I skorze ktore nie widza sensu zycia I kradna gwalca I morduja, w stanach czarni zyja na poludniu biali na polnocy plus minus, oczywiscie ze wzgledu na zime ktorej ciemni nienawidza I poludniowego lata ktorego bialy nienawidza, wiec mamy do czynienia z panstwem w panstwie, jest tradycja ze jak czarny ,mlodociany przestepca zostanie zastrzelony przez policje to zaraz ginie 5 bialych policjantow z rak czarnych itd itp wiec multikulti to droga donikad, biale kobiety nie jezdza koleja autobusami tutaj bo sie boja wola godzinami tkwic w korkach niz sie narazac na spotkania z ciemnymi, srednio w stanach biala jest gwalcona przez czarnego co 8 minut, wiadomo ciemniejsza rasa chce sobie poprawic geny I gwalci, nigdy nie slyszano w stanach o gwaltach jasniejszych na ciemniejszych, to se nemozliwe, pomieszkaj w prawdziwym multikulti to sobie zweryfikujesz te swoje przemyslenia

                      Lubię

                    • Z drugiej strony, GMO ma też rację. Czarni do Afryki jako najstarsza rasa, i zostawić ich tam. A araby i chińczycy jako najeźdźcy do… i jakaś forma NWO (Rządu Światowego) ze Słowianami, Germanami i Anglosasami, czyli Rasą Aryjską.

                      Lubię

                    • sasi czy saxoni a wiec niemcy anglicy I amerykanie to bonczuczne rasy polmongolskie majace we krwi napadanie na bialych slowian hellenow itd nasi slowianie to szkoci serbowie bialorusini itd tylko z nimi sojusz bo z kazdym innym to papierowe nic nie warte umowy, mielismy przyklad w smolensku zginal caly rzad a unia nawet nie kiwnela palcem

                      Lubię

                    • No Fakafones mądrze piszesz. Nie to co GMO który plecie bzdury (których sam nie umie potwierdzić. Tak tak ja dalej nie wiem skąd Wy to wszystko „wiecie”) o żydoazjatomongołach z księżyca.

                      Lubię

                    • poczciwy wwwwusie wszystko polega na ukladaniu ukladanki, na tej samej zasadzie ze jak sa gwalty to jest I gwalciciel chodz nie ma dowodu na jego istnienie, rozumiesz teraz juz ? tego ci nie powiedza na ccntvnie sami azjaci twierdza ze sa rasa smocza I ze przybyli na stalowych rumakach z ksiezyca ponadto buzki maja jaszczurkowate to chyba zauwazasz, juz zaczynasz czaic czacze ? poducz sie angielskiego I dawaj tutaj hellenandchaosblogspotcom

                      Lubię

                  • Faka phone to do mnie???”Przykro mi, że Tobie WSZYSTKO tylko się wydaje podczas gdy inni rozumieją te sprawy takimi jakie one są.” Przepraszam stary ze nie zauwazylem co piszesz bo tak sie starasz w porywach. Momentami piszesz tak jakby cie jakis islamista zmolestowal na basenie .Dobrze stary ze chociaz Tobie udalo sie wyjechac na zachod i zasmakowac dobrobytu no i multikulturalnosci.Ja ,jak widzisz siedze na roli,oporzadzam krowki a do czynienia ma tez ze swiniami i gnojem ,wiec nie mam w tej kwesti co ty obtrzaskania.Przynajmniej taki zywot bym sobie zyczyl na wsi miec…eh moze kiedys.

                    Lubię

            • Masz całkowitą rację. Ja również byłem w Sztokholmie. Byłem tam, gdzie nawet ich własna policja boi się zaglądać. Rozmawiałem z tymi ludźmi. Szczerze. To co mi rzekli o cywilizacji europejskiej, o kraju w którym aktualnie żyją — płakać się chce mi. Chce mi się wyć.

              Refleksje są gorzej niż smutne.

              To mieszkańcy Zachodu są problemem. Nie sami ciapaci. Ci jak papierek lakmusowy pokazują, że moralna zgnilizna i totalna degrengolada konsumpcyjnych społeczeństw zachodu osiągnęła dno. Już dawno je osiągnęła.

              Sami ciapaci jak niegdyś hippisi gardzą tą kulturą. Ja ich nie wybielam. Są tacy jacy są. A to, że nasze wartości im nie odpowiadają? Tak ich wychowano. Tak ich zaprogramowano. Oni już dziś nie potrafią żyć inaczej. Może gdy nowe pokolenia ciapatych wyrosną? Zobaczymy.

              Moim marzeniem jako Polaka narodowości niemieckiej żyjącego tu w RP, a nie w BRD, moim marzeniem jest ten kraj całkowicie wolny od ciapatych. Pozdro. Erika.

              Lubię

              • ciapaci to mieszanka zydow i murzynow wiec odziedziczyli kombinatostwo po jednych i lenistwo i maly IQ po drugich wiec wzbogacanie naszych genow ciapatymi tylko zamieni nasz kraj w mentalna afryke I wrocimy do lepianek bud z blachy handle ulicznego koz itd
                maly IQ i genetyczne lenistwo nie pozwala arabom stworzyc cywilizacji, dlatego musza napadac najezdzac na nas tak jest of wiekow takze nasze biale laski sa dla nich cenne bo chca sobie poprawic wyglad i IQ, biala kobieta w arabi byla b cenna, cenniejsza niz zloto, masowo skurwysyny porywalii nasze dobrze ze washingtom i jefferson postawili ich do pionu za co ameryce powinnismy byc b wdzieczni, a i tak tzw handel zywym towarem a dokladnie biala kobieta kwitnie w europie i nie bedzie konca tego dopoki ciapatego sie nie pozbedziemy na zawsze

                Lubię

              • Czytam tak sobie te wpisy i padło na Ciebie
                Ty wiesz co jest problemem, fakofones, gmosiu i Dewingo – czyli wszyscy. I co z tego wychodzi? – gówno.
                Problem jest zupełnie gdzie indziej. Nie chodzi o problem – tylko o was. Wiecie co dla innych dobre i wiecie ze jak się to wprowadzi to bedzie ok. Macie w swoich głowach jakiś tam obraz świata i zakładacie ze to on jest prawdziwy. Nie twierdzę ze to coś złego. Złe jest w tym to ze wasze oddanie dla innych niszczy ich. Nie dajecie im żyć swoim życiem bo uznajecie ze to oferowane przez was jest lepsze.
                Nabierzcie dystansu do siebie i innych i dajcie im zyć własnym życiem. Oddajcie im mozliwości wyboru. Niech żyja swoim życiem – wtedy i oni i wy będziecie szczęśliwi. Dystans to tego co dzieje się dookoła daje prawdziwą wolność

                Lubię

          • Dajmy sobie wszyscy czas🙂 i nie oceniajmy polityki przez pryzmat swojego podwórka dlatego, że świat jest dosyć duży i dzieją się w nim różne, często niepojęte rzeczy.

            Tego typu dyskusje przywodzą mi na myśl rozmowy z niektórymi ludźmi w Polsce, do których nie dociera, że w np. w Azji ludzie nie chodzą do kościoła…

            Lubię

  12. Wygląda (niestety) na to, że każdy kto chce zmian na lepsze przy jednoczesnym zachowaniu zasad funkconującego świata jest… komunistą. Ta idea rodzi się w bólach od wieeelu dekad. Nie sprawdziła się NIGDZIE. Uznano ją za Utopię.

    Bo co mamy do wyboru? Stary system oparty na wyzysku pracowników, garstka bogatych, którzy dają ludziom resztki ze swoich stołów, ALBO (?) rozwijającą się „demokrację” – słowo brzydkie, oklepane i przywodzące na myśl twarz Hilarzycy, Makreli czy Tuska. Ich pomysły by wszystko mieszać i konsolidować są może OK, ale to hipokryci największego kalibru, którzy żyjąc w luxusie nakazują innym klepać nowoczesną biedę.

    Czy jest trzecia droga? Czy uda się wypracować kompromis? Wątpię. Dlatego właśnie rodzą się i giną cywilizacje bo ZAWSZE nadchodzi moment, w którym NIKT nie wie co robić dalej. Żaden kapitalista nie podzieli się z biednymi. Żaden biedny nie zostanie z dnia na dzień kapitalistą. Bo ludzie dzielą się na leniwych i przedsiębiorczych. Ci drudzy mają już swoje schrony i czekają na dzień, w którym wypali się leniwych ogniem…

    Lubię

  13. ….do Pani Profesor Krysi – nie wiem po raz który już z rzędu zdecydowanie zgadzam się z treścią wpisu (zdania); tak na marginesie – z treści wypowiedzi niektórych na tem blogu wynika, że nijak nie pojmują w czem rzecz, choć z racji częstych odwiedzin na nim powinni „załapać” od razu…a tu takie „kwiatki”…że za przeproszeniem Szacowna Pani musi siąść i bębnić w klawiaturę, co by im pewne rzeczy wytłomaczyć , przetłomaczyć z polskiego na „nasze”…ale widać taka tu Twoja rola w tej knajpce – Krysiu….; Sanctus – kapitalne wklejki nam podrzuciłeś – czyje to?…proponuję powielać i słać gdzie się da, bo do nas – Polaków najlepiej przemawia zdrowy sarkazm, nie pozbawiony humoru, przepełnionego troską i znakomitą wiedzą o niechlubnych czynach pewnych nieprzyjaznych nam i co rusz brużdrzącym nam nacji….SALVE

    Lubię

    • Aniu i Oko, dzięki kochani za słowa poparcia. Okazuje się, że wiec wyborczy nie kończy się wyborami. Trwa jeszcze długo po wyborach!😀

      A już ta Jarka poduszka z maścią na ból dupy wprawiła mnie na cały dzień w nieokiełznany humor!
      I jeszcze Mistrzuniu ,,położył” tubeczkę na purpurze! Co za głębia symbolu!
      W pierwszej chwili myślałam, że się skicham ze śmiechu, o łzach już nie wspomnę!

      ” JAKIE MYŚLI TAKIE ŻYCIE ” a ” MIŁOŚĆ CZYNI CUDA”

      To kwintesencja ludzkiego bytu. Jakość i kierunek myśli determinują ilość człowieka w człowieku.
      Warto zwrócić uwagę na swoje myśli – to one generują uczucia, emocje, a te z kolei rzeczywistość wokół.

      Nie ma przypadku. Akcja-reakcja-skutek.
      Tylko komu chce się przyjrzeć swoim myślom chociaż przez jeden dzień, co ja gadam?! – przez godzinę!
      Z przerażeniem byśmy stwierdzili, że instytucje budowane dla najstarszego zawodu świata to pryszcz w stosunku do tego, co może mieścić się i dziać w naszych łepetynach.😀

      No cóż. Dopóki będziemy szukać na zewnątrz odpowiedzialności za dziwność i nielogiczność naszego życia, dopóty mieć je będziemy dziwne i nielogiczne.

      Ale komu się chce pomyśleć nad własnym myśleniem…
      Samo się we łbie kołacze, wymyśla co popadnie, wysyła jakieś impulsy i przyciąga co mu się żywnie podoba.

      A, że nie odpowiada to właścicielowi mózgu – to już samotne, rzucone na pastwę losu myślenie nic za to nie może.

      Może jedynie przypomnieć link do strony Jarka w celu zakupu maści, wszak z powodzeniem można odwrócić stare, ludowe, polskie przysłowie: jak głowa nie boli, to dupie lżej. 😀😀

      Pozdrowionka dla Was i Całej Zacnej Reszty bywalców Jarkowej knajpy.

      Lubię

  14. Własnie wracam z takiego niemieckiego zadupia gdzie nie tylko net ale i sieć telefoniczna nie sięga [blisko granicy z Holandią]
    Jak niemieckie radio podało ze wygrał Tramp – to chciałem sobie kupić flaszkę wiski czy jak tam to zwą z napisem 84 [fachowcy wskazują na dobrą] ale nie było wiec kupiłem Balantajsa. Jak wróce do kraju to wypije za te udane wybory – a co wolno mi! Jak są chętni do umoczenia pyska – zapraszam
    Nie wiem do konca tak dokładnie co się zmieni – wiem jedno – to pozytywny sygnał dla całego świata. Należy się cieszyć. Teraz gdy wróciłem do [cywilizowanego świata] sprawdziłem pocztę. Pełno badziewia, ale znalazł się tez jeden [kwiatek] Jakas organizacja zbiera podpisy przeciwko Trampowi. Nawet specjalnie nie czytałem gówna tylko wysmyczyłem im odpowiedź że popieram gościa i uwazam to co robia za paskudne. Od reki przypomniała mi sie mentalność Pawlaków z Samych Swoich gdzie babcia wręczała Każmierzowi granaty mówiąc – Sąd sądem – ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Tak smo podchodza do Demokracji rózne gówniane organizacje i to wskazuje na to że wygrana Trampa jest potrzebna i ważna
    Byłem w zadupiu – co ma pozytywne strony. Przeczytałem [Przeznaczenie dusz] jakiegos Newtona – czy jakoś tak. Okazuje się że i zadupie może pomóc w rozwoju ducha i postrzegania. W życiu bym sie nie spodziewał!
    Jasne ze mi was brakowało – ale! Miałem ciszę i czas na wiele przemysleń. Czasem naprawdę warto trafić w taka pustkę. Jest to podobne do medytacji i daje nadspodziewane efekty ale zachowam je narazie dla siebie bo chce najpierw przeprowadzić kilka rozmów z ważnymi dla mnie osobami [Nie myslcie sobie tylko ze kogos bede gnoił] – wprost przeciwnie wyjawie swoje przemyslenia i swój stosunek do nich. Pozmieniało sie, ale tak z dystansem
    Wasz tez kocham moi mili bo wiem gdzie was znaleść w tamtym prawdziwym życiu

    Lubię

    • My ciebie też Boguś kochamy i nie mniej serdecznie pozdrawiamy.
      Nie mówię wytrzymaj, bo jak sam zauważasz przebywanie na zadupiu ma również swoje pożyteczne strony.
      Taka cisza i bezczynność rozrzedza myśli. Umysł staje się cieńszą, przepuszczalną tkaniną, przez którą powoli ale coraz swobodniej sączą się słowa Duszy, podpowiadające inne spojrzenia, koncepcje, dopasowujące długo wcześniej szukane puzzle do obrazu.
      Nazywamy to przemyśleniami.
      Ciekawi jesteśmy twoich.

      Cieszy mnie fakt, że życie tu, w stosunku do miejsca, w którym przebywasz, nazywasz prawdziwym życiem.
      Dopiero z oddali lub po stracie umiemy docenić to co mamy.

      Serdecznie pozdrawiam.

      PS. Też wypiłam Balantajsa: grzanego, z miodem, cytryną, goździkami – rodzimej firmy – ,,Tyskie niepasteryzowane” 😀😀

      Lubię

      • tak bylo za sodomy i gomory yahwe z szarakami zafundowal nam reset przez zbombardowanie nas atomem bo za bardzo zaczelismy stanowic o sobie i sie pozbywalismy jego „nauczania” i kosciolow i nie chcielisny oddawac naszych corek i synow do nieba (na ksiezyc) na gwalty strawe i nieludzkie eksperymenty czyli na tzw sluzbe u pana, nastepny reset mielismy jak lechia stala sie za potezna i lupila dzieci pana tj zydoarabomongoly stad nasze pojawianie sie z nikad 1000 lat temu z tych co sie schowali pod ziemia i po jaskiniach, jak nas jebany zresetuje to pamietajcie wszyscy o tym bo dusze nam formatuje i gubimy wszystkie dane i znowu trzeba dochodzic 50 lat do tego co sie stalo, mi na szczescie znowu sie udalo dojsc o czym w tym wszystkim chodzi ale nastepna reinkarnacja moze juz do tego nie dotrzec, kto wie
        namaste

        Lubię

        • no i zlikwidowal srednia klase po przez zubozenie.Za Busha wypompowali ceny domow,wystawili ten lep na ludzi robiac im sieczke w glowie ze kazdy ma miec dom i rozdawali kredyty na te domy lacznie z kredytami na remonty,wakacje i huje mouje.Przy jednoczesnym ubezpieczeniu kazdego kredytu dla banku. Za Obamy juz tylko pozostalo im spijac slomka ta smietanke zyskow z upadku na rynku nieruchomosci,czyli zanizac wartosci domow nie kredytujac jednoczensnie juz amerykanow co doprowadzilo do braku plynnosci w platnosciach. Kazdy nie splacany dom lub karta kredytowa byla splacana do banku w ramach bejloutu przez rzad .Dzis mamy to co mamy hujnia do kwadratu za ktora bedzie obwiniac sie niezadowolenia rasowe,oczywsicie nikt nie wskaze na winnego ,bo oni beda juz daleko a zdezorientowane spoleczenstwo bedzie sie bilo o swoje racje i przestana jak juz beda glodni.

          Lubię

  15. Hmm… Dalej uważam, że wynik wyborów w USA jest dalszym ciągiem zabawy w „dobrego i złego policjanta”. Jest to od lat perfekcyjnie organizowane, podobnie jest w „Europie”. Jednak jest to długotrwały proces, ale już niebawem ludzie będą tak possrani ze strachu, że sami będą prosić władze USA o interwencję zbrojną na sobie. Oczywiście oficjalnie będzie się to nazywać „zaprowadzaniem porządku”. I cholera wie jakie jest trzecie, czwarte i piąte dno, kto z kim w co gra i kto jest kim tak na prawdę. Przyglądam się temu z rezerwą, jednak z dużą obawą.

    Lubię

    • Alex Jones zapowiada koniec świata od ponad 20 lat i choć fajny i poczciwy z niego chłop to jest to tylko jego sposób na życie; straszyć ludzi i sprzedawać im różne rzeczy, które mają ich ochronić przed końcem świata. Alex mówi tylko część prawdy – a czy nie zna całej lub nie chce o niej mówić to już inna sprawa.

      Lubię

      • Ja znam Alexa Jonesa i jego film EndGame od 2009 roku😉 Jest to film z 2005 roku. Od 2009 roku przeżyłem tyle apokalips i końców świata, a ten świat niewzruszenie i beznamiętnie trwa nadal🙂 Alex na pewno nie mówi wszystkiego co wie. To oczywiste. Ale szczerze? Ja też Wam nie piszę wszystkiego co wiem. Albo piszę to łagodnymi sugestiami, półsłówkami, wstawkami. Nie chcę Wam odbierać nadziei.

        Jednak to Alex budzi ludzkość, robi więc swoją robotę na swoim poziomie. On budzi ludzi częściowo, ludzi którzy są na takim i takim poziomie.. I to jest dobre.

        Liked by 1 osoba

        • w psychologi jezeli ktos mowi ze moglby o czyms mowic dlugo i ale nie ma czasu znaczy ze nie ma o tym pojecia tylko chcialby o tym wiedziec podobnie z tym ze wiem tylko nie powiem -_- , miedzyplanetarna sytuacja jest duzo wazniejsza niz ziemska, nawet sloneczne burze kosmiczne powoduja trzesienia na ziemi i burze I niewielu o tym wie tylko z uporem maniaka wszystko wyjasniaja o ziemskie zjawiska jakby kosmos nie istnial, sam jowisz jest 100 razy wiekszy niz ziemia I ma na nas kolosalny wplyw, nawet jak tyci mars przechodzi obok nas raz na 2 lata to powoduje nastroje wojenne, nawet glupi reptylski ksiezyc jak sie zblizy na mala odleglosc to rosnie liczba morderstw itd itp

          Lubię

    • Teorie tzw. spiskowe spełniają wielozadaniową funkcję.
      – tak, jak w chorobie: dla jednego jej objawu poszukuje się kilkunastu przyczyn, z tym, że w przypadku teorii spiskowych każdą z przyczyn uznaje się za wiarygodną i pewną
      – przytaczane w teorii spiskowej daty, nazwiska i faktyczne wydarzenia mają uwiarygodnić tezę postawioną
      – teorie spiskowe zawierają w sobie częściową prawdę, dla której reszta jest ,,domalowywana” przekonaniami autora teorii lub celowo dla rozmycia obrazu.
      – teoria spiskowa często pisana na zlecenie głównych ,,bohaterów” występujących w takiej teorii ma za zadanie wskazywać na zupełnie inne osoby i przyczyny wydarzeń(stwarzanie sztucznych obiektów wrogości)
      – i bodaj najważniejsza funkcja teorii spiskowych: niezliczona ich ilość powoduje u czytelnika swoisty daltonizm informacyjny, służący nieodróżnianiu faktów od teorii do tego stopnia, że niezbite fakty i dowody stają się u zdezorientowanego czytelnia-daltonisty jedynie następną i następną teorią spiskową.

      Dzisiejsza dezinformacja osiągnęła swoiste apogeum. Czytelnik, odbiorca tych informacji jest zainfekowany do tego stopnia, że nie oburzy się, nie sprzeciwi dosłownie niczemu, ponieważ jakikolwiek przekaz uzna za następną, z dupy wziętą fikcję z misternie uwiarygodniającymi szczegółami.

      I to uważam za bardzo groźne.

      Zapomniałam dodać, że teorie spiskowe ,,wieszczą” również przyszłość.
      Przytaczane są rzekome dokumenty, plany, które są i będą konsekwentnie realizowane, a których to realizacja może ale nie musi dojść do skutku.

      Tu znów posłużę się chorobą organizmu jako przykładem.
      Znający się na rzeczy medyk, analizując jednostkę chorobową, jest w stanie dokładnie określić następne etapy choroby, o ile nie będą one zatrzymane, przerwane leczeniem.

      Już kilka dni temu z uwagą przeczytałam ,,list” p. Emilii Dominikas (link podała mi Ania i wcale nie do ,,wieszczącego” wojny blogu alexjones)

      Wszyscy się zgodzimy co do tego, że Świat, w tym Europa jest w stanie choroby.
      Warto znać jej przyczyny, ale też , jak wprawny medyk, można przewidzieć wiarygodne, następne etapy tej choroby o ile nie zostanie wdrożone leczenie, na które czasem bywa za późno.

      To co wklejam poniżej uważam za przyczynę choroby Europy i tego w jakim stanie obecnie się znajduje.

      Bez znajomości wczorajszego dnia za cholerę nie będziesz wiedział co i dlaczego dzieje się dziś i jakie jutro jest możliwe.

      Znajdźcie chwilę czasu, przeczytajcie poniższy tekst, oceńcie wiarygodność przekazu p. E. Dominikas i spróbujcie przewidzieć dalsze etapy choroby, których ja osobiście nie umieszczałabym jedynie w bajki, mity, przepowiednie z dupy wzięte.

      Jeżeli wszystko to, co tu piszę i cytuję ktoś uzna za następną teorię spiskową, to gratuluję zaawansowanego daltonizmu informacyjnego, chowania głowy w piasek i usłużnej poprawności politycznej.

      [zacytowane poniżej informacje pochodzą z artykułu sprzed trzech lat, więc niektóre dane – na przestrzeni trzech lat uległy zmianie. Ale głównie chodzi tu o historyczne przyczyny tego co się obecnie dzieje. Skopiowałam ,,jak leciało”, więc przepraszam za małe techniczne błędy]

      ,,Od Norymbergii do Brukseli…

      „Historia będzie się powtarzać, jeżeli o niej zapomnimy…”

      ,,Telford Taylor, US-Chief Prosecutor, in his Opening Statement in the trial against IG Farben (BAYER, BASF, Hoechst) executives at the Nuremberg War Crimes Tribunal 1947Telford Taylor – główny amerykański oskarżyciel w procesie norymberskim występujący przede wszystkim przeciw kadrze zarządzającej koncernu chemiczno-farmaceutycznego IG Farben: „Zbrodnie, o które oskarżono te osoby nie zostały popełnione w afekcie, bądź w wyniku nagłego impulsu. Nie konstruuje się przemyślanych machin wojennych wskutek rozbudowanej pasji, tak jak fabryk śmierci w Oświęcimiu w wyniku przelotnych napadów okrucieństwa. Ich celem było przekształcenie narodu niemieckiego w wojskową machinę, aby mogła narzucić własną dominację Europie oraz innym ościennym nacjom. Oni byli początkiem oraz końcem ciemnej opoki śmierci, która okryła Europę”.

      Telford Taylor, US-Chief Prosecutor, in his Opening Statement in the trial against IG Farben (BAYER, BASF, Hoechst) executives at the Nuremberg War Crimes Tribunal 1947:

      „Their purpose was to turn the German nation into a military machine so it could impose her dominion on Europe, and, later, on other nations beyond the seas. They were the warp and woof* of the dark mantle of death that settled over Europe”

      * the beginning and the end

      Ujawnione dokumenty z procesów norymberskich

      Po sześciu dekadach milczenia, historyczne zapisy przebiegu procesu norymberskiego toczonego przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym przeciwko koncernowi IG Farben, obarczające go winą za II Wojnę Światową, zostały nareszcie udostępnione szerokiej rzeszy odbiorców. W podręcznikach do historii można obecnie przeczytać, że II Wojnę Światową wywołał obłąkany dyktator, Hitler, wraz z grupą okrutnych popleczników.

      Jednakże dziesiątki tysięcy historycznych dokumentów Międzynarodowego Trybunału w Norymberdze (po raz pierwszy opublikowanych w Internecie: http://www.profit-over-life.org) jednoznacznie ujawniają, że:

      II Wojna Światowa – wojna, w czasie której zniszczone zostały całe państwa takie jak Polska i która pochłonęła ponad 60 milionów ofiar –została zaplanowana oraz była finansowana i kierowana przez koncern IG Farben (zrzeszający m.in. przedsiębiorstwa Bayer, BASF oraz Hoechst).
      Siłą napędową stojącą za II Wojną Światową były ambicje koncernu IG Farben do przejęcia kontroli nad światowym rynkiem chemiczno-farmaceutycznym i dążenie do całkowitego wyeliminowania konkurencji.
      Bayer, BASF oraz pozostałe przedsiębiorstwa koncernu IG Farben finansowały budowanie potęgi partii nazistowskiej oraz przyczyniły się do przekształcenia się niemieckiej demokracji w dyktaturę.

      „Zbrodnie, o które oskarżono te osoby nie zostały popełnione w afekcie, bądź w wyniku nagłego impulsu. Nie konstruuje się przemyślanych machin wojennych wskutek rozbudowanej pasji, tak jak fabryk śmierci w Oświęcimiu w wyniku przelotnych napadów okrucieństwa.

      Ich celem było przekształcenie narodu niemieckiego w wojskową machinę, aby mogła narzucić własną dominację Europie oraz innym ościennym nacjom. Oni byli początkiem oraz końcem ciemnej opoki śmierci, która okryła Europę”.

      Plan koalicji nazistów i władz IG Farben dotyczący uzyskania dominującej pozycji na świecie składał się z trzech etapów: pierwszy – zakładał podbicie kontynentalnej Europy i Azji, drugi – zdobycie Wielkiej Brytanii wraz ze wszystkimi koloniami, trzecim etapem miała być militarna klęska Stanów Zjednoczonych i reszty świata.

      Plan ten nie powiódł się, dzięki niewyobrażalnym ofiarom poniesionym przez Polaków i zdecydowaną większość narodów świata.

      Choć zwycięstwo to było nadzwyczaj ważne dla całej ludzkości, zaczął się jednak wyłaniać nowy, powojenny porządek, za którego kształtem stały koncerny chemiczno-farmaceutyczne – tym razem państw zwycięskich:

      Państwa, które tworzyły zwycięską koalicję II Wojny Światowej (Stany Zjednoczone i Wielka Brytania) weszły w posiadanie udziałów koncernu IG Farben.

      Nowi międzynarodowi udziałowcy IG Farben powrócili na stanowiska kierownicze -po delikatnej „reprymendzie” w Norymberdze. Byli potrzebni do skonsolidowania i globalizacji przemysłu chemicznego i farmaceutycznego.

      Aby ukryć prawdziwą tożsamość, tych którzy byli rzeczywiście odpowiedzialni za II Wojnę Światową, władze koncernu opracowały na skalę światową bezprecedensową mistyfikację: jako „głównych zbrodniarzy wojennych” wskazali Goeringa oraz podobne mu polityczno-wojskowe marionetki, których wyroki skazujące zostały „sprzedane” światu jako nieuchronna sprawiedliwość.

      Faktem jednak jest, że oprócz tego polityczno-wojskowego procesu przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze, prowadzonych byto także 12 dalszych spraw. Najważniejszą z nich była sprawa wytoczona przeciw koncernowi chemiczno-farmaceutycznemu IG Farben. Niestety, równolegle z rozpoczęciem tego procesu w 1947 roku, na horyzoncie pojawiły się pierwsze oznaki zimnej wojny i międzynarodowy skład Sądu Norymberskiego został rozwiązany na życzenie trzech amerykańskich sędziów. Ponadto, Nelson Rockeffeler, główny udziałowiec koncernu chemiczno-farmaceutycznego, stał się kluczowym strategiem w rządzie Stanów Zjednoczonych w sprawach dotyczących powojennej Europy.

      Taki rozwój wydarzeń miał bezpośredni wpływ na Polskę: w cieniu rozpoczynającego się konfliktu Wschód – Zachód, nowi udziałowcy koncernu dopilnowali, aby interesy Polski oraz pozostałych państw Środkowej i Wschodniej Europy zostały zignorowane nie tylko podczas procesów norymberskich, ale także w czasie następnych konferencji dotyczących reparacji wojennych.

      Nasuwa się pytanie: jak długo jeszcze Polska będzie ofiarą kartelu farmaceutycznego ?

      Akademia internetowa o nazwie „Profit Over Life – Zysk ważniejszy od Życia” zawiera 40 000 dokumentalnych zapisów procesu norymberskiego wytoczonych przeciw IG Farben.
      Stanowi ona swoistą internetową bibliotekę oraz unikalne źródło edukacyjne dla świata, a w szczególności jego młodych mieszkańców.
      Uczniowie, nauczyciele, wykładowcy i badacze, politycy i miliony osób na całym świecie mogą wykorzystywać archiwa na własne potrzeby.
      To szczególnie ważne gdyż międzynarodowe interesy gospodarcze do dziś nieprzerwanie korzystają z sił ekonomiczno-polityczno-wojskowych w celu realizacji własnych celów globalnych.

      Od Norymbergii do Brukseli…

      W celu długoterminowej ochrony rynków liczonych w miliardach euro, koncern chemiczno-farmaceutyczny rozwija różnorodne sposoby, przez które realizuje naciski własnej polityki globalnej.

      Najbardziej znamiennym przykładem jest Komisja Europejska, która funkcjonuje na zasadzie biura politycznego koncernu chemiczno-farmaceutycznego działając poza wszelką kontrolą zasad obowiązujących w demokracji.

      Rozrastanie się farmaceutycznego „politbiura” w Brukseli na przestrzeni ostatnich dekad nie było dziełem przypadku. Jego głównymi architektami była kadra zarządzająca IG Farben, która – pomimo popełnionych zbrodni – otrzymała zaledwie łagodne wyroki w Norymberdze. Stąd wiedzie szlak prowadzący prosto z Norymbergii do Brukseli.

      1933 – Koncern IG Farben finansuje dojście nazistów do władzy oraz rozwój dyktatury nazistów jako warunku wstępnego dla zaborczej wojny IG Farben.

      1939 – IG Farben przejmuje polski przemysł chemiczny i farmaceutyczny, a następnie przemysł wszystkich pozostałych krajów okupowanych przez koalicję Nazistów i IG Farben.

      1941 – IG Farben zaczyna budowę IG Auschwitz, największego ówcześnie zakładu przemysłowego w Europie oraz finansuje przebudowę obozu koncentracyjnego Auschwitz w „fabrykę śmierci”.

      1942 – Bayer, Hoechst oraz inne firmy IG Farben wykorzystują tysiące niewinnych więźniów obozu do śmiertelnych badań z opatentowanymi lekami.

      Fritz Ter Meer – szef branży farmaceutycznej. Od zbrodniarza wojennego do szefa firmy BAYER…1948 – Kadra zarządzająca IG Farben zostaje skazana w procesie norymberskim za ludobójstwo i zmuszanie do pracy niewolniczej w szczególności za zbrodnie popełnione w Auschwitz oraz innych częściach Polski.

      Niemiecki Kanclerz Adenauer wraz z jego „szarą eminencją” Hansem Globke (po prawej)Hans Globke1951 – Hans Globke, numer 101 na liście ściganych zbrodniarzy wojennych, uniknął wyroku w procesie norymberskim dzięki zeznaniom w roli „świadka” przeciwko swym nazistowskim współsprawcom zbrodni. Od 1949 roku, jako szef Urzędu Kanclerskiego, stał się kluczowym architektem powojennych Niemiec. W czasie sprawowania urzędu, każda z trzech firm spadkobierców IG Farben, tj. Bayer, BASF i Hoechst, stała się potężniejsza niż kiedykolwiek była ich macierzysta firma.

      1952 – Carl Wurster, podczas II Wojny Światowej szef firmy chemicznej produkującej gaz Cyklon B do Auschwitz oraz oskarżony w Norymberdze przed Trybunałem ds. Zbrodni Wojennych, na ponad dziesięć lat zostaje szefem firmy BASF.

      1956 – Fritz Ter Meer, skazany w Norymberdze za ludobójstwo i zmuszanie do pracy niewolniczej w związku ze zbrodniami w Auschwitz, na ponad dziesięć lat zostaje szefem rady nadzorczej firmy BAYER

      1958 – Walter Hallstein, znany nazistowski prawnik, zostaje pierwszym Przewodniczącym Komisji Europejskiej na pełną dekadę. Korzystając z wojennych doświadczeń w sferze konstrukcji szkieletu prawnego w Europie okupowanej przez nazistów i IG Farben, stał się architektem dzisiejszej „Europy przedsiębiorstw”.

      1960 – Podczas gdy Carl Wurster wciąż zajmuje pozycję szefa BASF, odnajduje młodego, obiecującego pracownika o nazwisku Helmut Kohl. Promuje jego polityczną karierę prosto do urzędu Kanclerza Niemiec.

      Wolfgang Schaeuble – przekształcanie demokracji europejskich w Orwellowską Unię Europejską w imieniu kartelu farmaceutycznegoHelmut Kohl – pracownik firmy BASF promowany do stanowiska Kanclerza Niemiec1981-98 – Przez 16 lat Helmut Kohl pozostaje politycznym mentorem kartelu chemiczno-farmaceutycznego, planującego i finansującego rozrost biurokracji unijnej oraz organizującego drugą próbę przejęcia Europy.

      W czasie sprawowania urzędu kanclerza, Kohl wymienia dwóch preferowanych następców, którzy po jego kadencji mogliby poprowadzić Europę w ręce wielkiego biznesu: Angelę Merkel (dzisiaj Kanclerz Niemiec) oraz Wolfganga Schaeuble (dzisiaj Spraw Wewnętrznych).
      Głównym zadaniem Wolfganga Schaeuble jest przemiana Europy w orwellowską wizję policyjnego miasta, celem utrzymania kartelu u władzy. Zarówno Merkel jak i Schaeuble kontynuują realizację zadań kartelu chemiczno-farmaceutycznego, którego celem jest nałożenie „jarzma Europy przedsiębiorstw” na obywateli Europy „od Lizbony po Sofię”.

      Angela Merkel

      Opracował na podstawie materiałów znajdujących się w Internecie

      Jan F. Kurkiewicz
      24 – 09 – 2007

      ***

      Angela Merkel w dniu 28-10-2009 została wybrana po raz drugi na kanclerza Niemiec… a w roku 2013 po raz trzeci.

      Chcesz wiedzieć więcej: http://www.relay-of-life.org/pl/index.html a szczególnie polecam ten link.

      Wszystkim zainteresowanym polityką niemiecką polecam książkę pt. Wspomnienia- Konrad Adenauer, wydaną przez ABC Future w styczniu 2000r. ISBN:83-86788-47-7. To kopalnia wiedzy o prawdziwych celach i zamiarach naszego sąsiada. Strategia zaplanowana po kilku zaledwie latach od przegranej wojny. Cele zaplanowane na lata, dziesiątki lat… Bo Niemcy to poważne państwo….

      Książkę powinien poznać każdy Polak. Pokazuje sposób myślenia Pierwszego Kanclerza RFN, prawnej i moralnej spadkobierczyni III-Rzeszy. To on pierwszy utworzył stanowisko ministra ds. tzw. wypędzonych i nigdy nie uznał granicy na Odrze i Nysie. A tej granicy nie uznali też nigdy Anglicy, Amerykanie i Francuzi… Podczas wizyty Johna Kennediego w Berlinie stałość tej granicy zależała od tego, czy RFN i Europa będzie kupować amerykańskie kurczaki czy nie. Ponieważ kupowali, to ta granica formalnie nie istnieje. To tylko kreska na mapie. Istniała, jak stały na niej pancerne dywizje ZSRR. Ale my się „wyzwoliliśmy” i dywizje wróciły do domu. A ZSRR już nie ma…. co myśli w tej kwestii Rosja nie wiemy, bo teraz jesteśmy jej zaciekłym wrogiem…. Pokazuje, jak nasi uwielbiani Alianci podchodzili do spraw Polski i jak to się miało do propagandy uprawianej przez tzw. polskie rządy na emigracji. Może, gdybyśmy to wszystko wiedzieli Polacy byliby inni?

      Jan F. Kurkiewicz (emeryt w likwidacji)

      25 październik 2013 „

      Lubię

      • Krysiu zacytowany przez Ciebie artykuł o IG Farben przeczytałam w 2014 roku w internecie na stronie o odkłamywaniu historii i rzeczywiście nie znając tych rewelacji można dostać szoku.

        A ostatnio napotkałam artykuł przestrogę dla nas na blogu Niewygodne info, który jest opisem działalności IG Farben w obecnych czasach .Otóż produkty chemiczne i lekarstwa z tej firmy/kartelu sprzedawane w krajach Europy wschodniej są specjalnie produkowane o zaniżonym standardzie, czyli jak to zwykle fałszywe niemiaszki robiły i robią. Produkty o wyższym standardzie są tylko dla krajów unii Europy zachodniej,

        Dlatego ja i moja rodzina nie używamy niemieckich proszków do prania ani żadnych środków czyszczących, mydła i płyny wykonujemy sami z ekologicznych składników jak soda ocet , a brudną odzież pierzemy w indyjskich ekologicznych orzechach, paczka takich orzechów mi starcza na 2 lata /koszt 365.-zł..

        Pozdrawiam serdecznie ♥ ♥ ♥

        Lubię

  16. http://innemedium.pl/wiadomosc/karty-illuminati-na-temat-donalda-trumpa-wskazuja-ze-moze-zostac-zastrzelony?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook

    „W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku na rynku wydawniczym pojawiła się niezwykła gra karciana zwana „Kartami Illuminati”. Zawierają one konkretne zdarzenia ilustrowane sugestywnymi obrazkami. Kilka z nich już „zagrano”. Na przykład karta zwana „Terrorist Nuke”, pokazuje scenę wprost z ataków z 11 września. Teraz wiele osób doszukuje się kolejnych konotacji między kartami a zachodzącymi wydarzeniami, w tym przede wszystkim wyborem na prezydenta USA, Donalda Trumpa.

    Producentem wspomnianych kart jest Steve Jackson z Austin w Teksasie. Koncept gry karcianej został podobno wymyślony jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Działalność Jacksona wzbudziła wtedy podobno nawet zainteresowanie CIA. To wytworzyło sugestię, że służby reagują ponieważ karty miały zdradzać przyszłe wydarzenia z jakiejś agendy.

    Zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że od ponad dwóch dekad karty z talii Illuminati są „grane” w postaci realnych wydarzeń. Teraz rzekomo odgrywa się karta „Charismatic Leader”(„Charyzmatyczny lider”) oraz „Enough is enough” („Dość to dość”), które mają podobno reprezentować sensacyjne zwycięstwo w wyborach prezydenckich w USA Donalda Trumpa.

    Rzeczywiście podobieństwo jest uderzające. Na karcie przedstawiającej charyzmatycznego lidera widać kogoś przemawiającego do tłumów i ten ktoś ma kolor włosów bardzo podobny do tego jaki ma Trump. Nie można też odmówić temu amerykańskiemu miliarderowi charyzmy i trzeba przyznać, że umie skutecznie przemawiać do ludzi, głównie dlatego, że nic sobie nie robi z politycznej poprawności, a to bardzo się podoba pewnej części społeczeństwa.

    Druga z kart – „Enough is enough” („Dość to dość”) – jest szczególnie niepokojąca. Ilustracja znowu przypomina pozę Donalda Trumpa, któremu ktoś strzela w głowę. Jest to odbierane jako zapowiedź tego co zrobią z Trumpem skorumpowane elity, którym bardzo nie w smak jest to jak bardzo skomplikowane zostały ich plany globalizacji i wprowadzenia Nowego Porządku Świata.

    Warto w tym momencie przypomnieć, że ceniona bułgarska jasnowidzka, Baba Vanga, już dawno twierdziła, że nie będzie 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump stanie się nim dopiero kiedy 19 grudnia tak zadecyduje Kolegium Elektorskie i gdy 20 stycznia 2017 roku, zostanie formalnie zaprzysiężony. Czy prezydent elekt dotrwa do tej ceremonii?”

    Lubię

  17. https://ndie.pl/wicekanclerz-niemiec-wygrana-trumpa-dowodzi-ze-nacjonalizm-grozniejszy-radykalnego-islamu/

    „Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel na łamach dziennika „Der Spiegel” ocenił, że zwycięstwo Donalda Trumpa w USA jest dowodem na fakt, iż wyzwaniem stojącym przed światem nie jest radykalny islam, ale ruchy autorytarne i prawicowe.

    „Radykalny” islam nie jest taki groźny

    „Donald Trump jest pionierem nowego autorytaryzmu i szowinizmu” – napisał wicekanclerz Niemiec. W jego opinii „kampania wyborcza Trumpa jest zarówno ostrzeżeniem, jak i sygnałem, który powinien nas obudzić”. „Starcie cywilizacji to nie starcie chrześcijaństwa z islamem, ale walka liberalnej i socjalnej demokracji z próbą dzielenia społeczeństw przez ruchy autorytarne, nacjonalistyczne i szowinistyczne” – dodał.

    „Nasz kraj i Europa muszą się zmienić, jeśli chcemy stawić czoło międzynarodowemu ruchowi autorytarnemu” – wskazał.

    Chcą zniszczyć nowoczesność

    Zdaniem Gabriela straszenie obcokrajowcami i uchodźcami, to tylko „pułapka, by złapać nieprzekonanych wyborców”. „Oni tak naprawdę chcą zlikwidować nowoczesność” – ocenił wicekanclerz.

    Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier zaproponował zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych krajów UE poświęconego sytuacji po wyborach w USA.”

    Lubię

  18. Uprzejmie proszę czytelników tego Bloga, oraz osoby, które celują w dokonywaniu wpisów – o zwrócenie uwagi na pewną prawidłowość, jaka tutaj zaistniała. Najpierw pojawił się mój, jakże niepopularny wpis, dotyczący kwestii zasadniczej dla każdego, poszukującego celu i sensu życia, człowieka. Z czasem człowiek taki dochodzi do mądrości; w innym przypadku koncentruje się na celach pozornych, zastępczych doraźnych i iluzorycznych, których dostarcza życie doczesne mas ludzkich, pozbawionych mądrości. Warunkiem długiego, zdrowego i szczęśliwego życia jest przestrzeganie Praw Jedni (Ojca) oraz określonych zasad postępowania, które te Prawa implikują. Nadmierne pielęgnowanie rozumu, kosztem rozwoju świadomości , wpływa na nabieranie pewności, że osoba ludzka, zdolna jest wszystko opanować i podporządkować sobie. Łatwo jest takiej osobie uwikłać się w zło. Nadmiernie pobudzony rozum, doprowadził do opanowania świata przez wszechogarniające i niepojęte, kierujące się już własnym życiem – zło. W każdym takim przypadku, trudniej osobie ludzkiej poznawać Stwórcę i jego Prawa. Nadmierne pielęgnowanie rozumu, kosztem rozwoju świadomości, wpływa na kształtowanie płata mózgowego, odpowiedzialnego za rozum. Osoba taka nabiera pewności, że zdolna jest wszystko opanować. Nadmierne pielęgnowanie rozumu powoduje jego dobrowolne związanie się z czasem i przestrzenią, czyli nietrwałymi kategoriami materii, tak jak i ona sama. Skutkiem tego jest pojawienie się wszystkich cech towarzyszących materialnemu rozumowi, w szczególności mędrkowanie. Proces ten u ludzi podlegających wyłącznie rozumowi, w coraz większym stopniu wpływa na kształtowanie ciała subtelno-materialnego. Przedni płat mózgowy, odpowiedzialny za rozum, z upływem czasu stawał się, pod wpływem ciągłego obciążenia, jednostronnie coraz większy. Doszło do tego, że kolejne pokolenia posiadają coraz bardziej rozwinięty i mocniejszym przedni płat mózgowy. W tym tkwiły i jeszcze tkwią, szczególne predyspozycje do rozwinięcia siły rozumu, która zdolna jest wszystko opanować. Owa siła ukrywa w sobie zagrożenie, polegające na tym, że w momencie jej pełnego przebudzenia, nie tylko zwiąże właściciela mózgu z przestrzenią i czasem, ale i ze wszystkim problemami życia, gęsto-materialnymi. Człowiek taki wplącze się we wszelkie zło, które towarzyszy nieodłącznie nadmiernemu panowaniu rozumu.
    Po moim wpisie, wskazującym na przyczynę utraty mądrości przez ludzkość (brak poszanowania życia na planecie, co wyraża się zabijaniem ludzi i zwierząt), natychmiast pojawiło się wiele rozmaitych wpisów, pomijających, ukazaną przeze mnie tu, prawdę, dokumentujących jednak, w sposób niezamierzony, uwikłanie rozumu ludzkiego w gęstą przestrzeń historyczną i polityczną Słowian i nie tylko. Swoimi wpisami zaszokował wszystkich, najbardziej aktywny, jak zawsze, komentator tego Bloga, którego łatwo rozpoznać, po zamieszczonych tutaj, na dowód, fragmentach Jego komentarzy:
    Linia działania naszego ministerstwa spraw zagranicznych powinna być bardziej pragmatyczna. Pod tym względem koniecznie trzeba odnotować słowa, jakie wypowiedział Władimir Putin: „Wiemy, że stan stosunków rosyjsko-polskich trudno uznać dziś za zadowalający. Uważamy jednak, że przywrócenie dialogu politycznego jest możliwe na podstawie wzajemnego szacunku i pragmatyzmu. Ze swojej strony jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by osiągnąć ten cel.” Czy rząd PiS wykorzysta nadarzającą się okazję i przynajmniej spróbuje zrestartować relacje na linii Warszawa – Moskwa? Wszak trudno wyobrazić sobie dogodniejszą do tego sytuację. To Putin występuje z inicjatywą. Teraz wystarczy „pociągnąć” narrację i czekać co z tego wyniknie. Ryzyko, że coś stracimy jest niewielkie, a potencjalne zyski (w postaci normalizacji) wydają się być realne – no chyba, że słowa Putina to zwyczajny blef. Nie przekonamy się jednak o tym, póki nie spróbujemy. Kiedy staliśmy się potężni i niepodlegli a za jakieś pięć lat – już niemożliwi bylibyśmy do podbicia ze względu na gigantyczny potencjał umysłowo, naukowo, gospodarczy – wówczas ściśle wedle wytycznych z wiedeńskiej konferencji natychmiast napadnięto na nas i to jednocześnie z aż czterech kierunków: ze wschodu, zachodu i północy. Napadnięto też oczywiście Polskę od środka – w trzydziestym dziewiątym wszystkie mniejszości intensywnie działały przeciwko Polakom. Piąta kolumna niemiecka strzelała w plecy i napadała na Polską ludność – to ona na przykład wymordowała jedną czwartą mieszkańców Bydgoszczy. Mniejszość żydowska witała obu okupantów kwiatami i też strzelała Polakom w plecy lub pakowała ich na Syberię, a mniejszość ukraińska podpuszczona przez Schulza zrobiła nam Rzeź Wołyńską wykorzystując chwilę naszej słabości pod tak potężnymi ciosami. Kiedy do Polski zaczęli powracać emigranci a polscy naukowcy odkrywać niebotyczne bogactwa pod naszymi nogami na zachodzie bardzo mocno zaczęto się niepokoić aby nie wpadły one w ręce Polaków i to właśnie wtedy wymyślono to co jest obecnie. Opracowano plan aby wynarodowić Polskę z Polaków i wypełnić ją napromieniowanym Ukraińcem niebezpiecznym bardziej niż małpa z brzytwą, która zbiegła z zoo w Czarnobylu. Ukrainiec hodowany na wsi w naturalnych warunkach jest dziki, groźny i niebezpieczny. Natomiast napromieniowany mutant uzbrojony ponadto w broń policyjną jest bardziej nieprzewidywalny niż pijany terminator. To nie jest żart, bo dzisiejszy Ukrainiec to żaden Ukrainiec, tylko tak naprawdę potomek bandyty, który w przeszłości zbiegł w stepy przed wymiarem sprawiedliwości. Dzisiaj ucieka się w Bieszczady – kiedyś się uciekało za Bieszczady na skraj świata – czyli dosłownie u-krainę, i stąd się wzięła nazwa pseudo „kraju”, który nigdy nie istniał. On został wymyślony na tej samej konferencji w Wiedniu, na której zaplanowano nam wojenną chujnię. Ukrainiec jest tępym i prymitywnym odrzutem z całej Słowiańszczyzny – przestępczym elementem, który kiedyś komuś zbiegł przed stryczkiem chowając się w krzakach. Jest zwyczajnie głupi i najbardziej widać to po tym jak dał się podpuścić kompletnie obcym Schulzom nawet przeciwko innym Ukraińcom. Ukrainiec jest po prostu dziki. Próbowało oswoić Ukraińców paru innych wodzów nastałych po Stalinie. Popuścili analfabetom łańcucha, dali edukację, hodowlę, przemysł, największą armię i flotę w Europie, dwa tysiące bomb atomowych no i co? No i nico – Ukrainiec bez kagańca oczywiście szybko zdziczał i dalej urządza rzezie. Bandytka i złodziejka Julia Tymoszenko po ucieczce z więzienia natychmiast chciała rzucać na Słowian bombki atomowe. Przecież trzeba ją zamknąć aby dokończyła przerwaną resocjalizację, bo jak widać jeszcze się do życia w społeczeństwie nie dostosowała. Widząc że Julia nie chce się resocjalizować tylko dalej żyć z bandytki, wujek Wołodia zabrał Ukraińcowi niebezpieczne zabawki, dał batem po mordzie i zabezpieczył zielonymi ludzikami normalnych Słowian przed nienormalnym i niebezpiecznym dla samego siebie Wołoszynem. Polak katolik jest natomiast największym wrogiem Słowiańszczyzny czyli… samego siebie. Posiada we własnej głowie osobistego wroga – fałszywe wierzenie. Ta wiara jest zaprogramowana bowiem dokładnie tak samo jak zabójcze szczepionki. Po zaszczepieniu do mózgu ma rodzić defekty umysłu, czyli problemy psychiczne i na skutki nie trzeba długo czekać, bo dokładnie to się z katolikami dzieje. Zamiast o problemach ludzkich porozmawiać z innymi ludźmi – co mogłoby przynieść ich rozwiązanie – zainfekowany jahwistyczną patologią katolik rozmawia z zaciekiem na szybie, obrazem na ścianie, czarną książeczką, drewnianymi koralikami albo z figurką z tworzywa sztucznego. Równie dobrze mógłby porozmawiać sobie z ogrodowym krasnalem. Po prostu obłęd ogarnął jego głowę i dlatego katolik jest swoim największym wrogiem – sam sobie niszczy mózg i jeszcze dba aby zniszczyć go u innych. Ponadto chrześcijaństwo to jak epidemia zombie, bo się rozprzestrzenia samo. Jak na terenie objętym katolicką pandemią urodzi się ktoś nie zarażony, to się nie pyta czy ma co jeść, gdzie mieszkać lub czy otrzymał becikowe tylko… kiedy chrzciny? Masakra, bo chrzcinami jeszcze żaden katolik nigdy się nie nażarł – a przecież to i tylko to obchodzi noworodka. Na to natomiast, że nikt inny jak papież „Polak” wpuścił do Polski jahwistycznego „ducha świętego”, który zaraz jak zstąpił i ukazał na polskiej ziemi – tej ziemi – swój podłużny drapieżny ryj, to ukradł emerytury, pracę, oszczędności po czym wygonił z Polski – żaden katolik na emigracji, jeszcze nie wpadł. No bo jak można wpaść na tę oczywistość skoro pół dnia spędza się na kolędowaniu po sklepach, gdzie mają w promocji wino w kartonikach. Na to, że obecny papież chce puste miejsce po zachlanych żulach zapełnić brudem z Ukrainy oraz zwierzętami z Afryki, też raczej żaden katolik nie wpadnie nigdy. Solidarność miała moc spirytusu, bo była zażydzona bardziej od Palestyny, a marszałek masonem wystawionym na plan pierwszy żałosnego teatrzyka przez stojące posępnie za kurtyną żydostwo. Przybrani szarfami jak wyścigowe konie, pajacują więc nieszkodliwie na mieście pocierając nabożnie swój sztandar dentystycznymi protezami, żydzi pękają z radości, osranemu przez gołębie papieżowi Polakowi płyną łzy wzruszenia z gipsowego popiersia do którego nieustanie modlą się paryskie żule, którym na emigracji zrosły się palce i wyewoluował uchwyt do Harnasia, a Japońcy robią sobie z nimi kozackie selfiki przekonani, że to słynny francuski ruch oporu, który nigdy nie dawał napiwków Niemcom i pluł im zawsze do zupy. Czy to jest dzień niepodległości czy dzień świra – tego nawet badaczom niecodziennych zjawisk jeszcze nie udało się ogarnąć. Żadnego nawiązania do AK, NSZ tylko żydopropaganda, jarmarczna agitka na Jarka, no i prymitywny odpustowy pseudopatriotyzm identyczny jak u tych co w ramkach obnosili po mieście Marksa lub Lenina drepcząc z podobnym sztandarem. Czasami się zatrzymują i opowiadają co seksowniejszym harcerkom o tym jak bardzo bezpieka ich za komuny w kraju ganiała. Tak ich ganiała i prześladowała, że uciekli za granicę. Pięć minut dociekliwego dialogu i wychodzi na jaw, że to nie była SB lecz kanary, a oni wyjechali zostawiając kraj dla nieco mniejszych patriotów – tych co kasują opłaty za przewóz. Nieporozumienie goni nieporozumienie – bo tych których komuna naprawdę ganiała, ganiała oczywiście również i za granicą (o tym będzie zresztą w artykule o Lechii) ale sedno problemu jest jedno – historyczny analfabetyzm plus alkoholizm plus jahwizm – te trzy składniki połączone razem, zawsze rodzą straszliwe efekty – ciężką chorobę umysłową, która wali na dekiel tak że się chory chwyta obrazka w ramkach i łazi z tym po ulicach. System polityczno- gospodarczy nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia, bo ta choroba dotyka wszystkich zarażonych po równo i tak samo. Co za różnica bowiem czy chory nosi w ramkach Jana Pawła, Lenina, czy Jezusa – skoro zawsze i tak chodzi o obnoszenie… żyda? Żyda, który ZAWSZE był pacjentem zero, tej pandemii? Tak że wracajcie do domu Polacy, weźcie się w garść, przestańcie chlać i przestańcie bawić w obrońców dzikich afrykańskich zwierząt, w czasie gdy w Polsce trzeba bronić naszych ludzi przed eksterminacją ze strony ukraińskich rzeźników i swołoczą czeczeńską. Polacy to najczystsza nacja świata. Genetyczna jedność. Nie wolno tego zaprzepaścić plugastwem z semickiego brudu. Nagroda czeka was nieziemska: na całym caluteńkim globie tylko w Polsce nie będziecie pomiatani i tylko w Polsce nawet najbardziej dziki Ukrainiec z policji zawsze będzie musiał do was mówić Proszę Pana/Pani. Jeśli natomiast pragniecie tam pozostać łudząc się że jakoś to będzie, wiedzcie jedno: będzie rzeźnia i wasze tysiącletnie linie genetyczne bardzo rychło znikną lub zostaną zeszmacone, kiedy skóra waszego potomstwa zacznie nabierać koloru gówna a ono będzie zmuszane do przejścia na islam. To ten gorszy wariant. W tym lepszym wy i wasze potomstwo zostaniecie wcieleni do obcej armii i zmuszeni do umierania za walkę z islamem w imieniu tych popapranych genetycznie i chorych na wszystko słoni na wózkach inwalidzkich, których przodkowie od zawsze napadali, mordowali lub zdradzali Polaków.
    Ratunkiem dla każdej osoby ludzkiej jest niezrozumiała dla materialistów, nauka Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, której poznanie i przestrzeganie, wskrzesza i przywraca do życia, utraconą mądrość. Alegorycznie, to Kain zabił Abla, czyli ludzki rozum zapanował nad Słowem Jedni (Ojca). Tylko Jezus Chrystus, jako jedyny, jest ratunkiem dla kainowego, ludzkiego rodu, ponieważ nikt inny tyle dla nas ludzi nie uczynił, aby nas (mnie) uratować. Dlatego Pana Jezusa Chrystusa uczyniłem Królem, którego osadziłem na Tronie mojego serca. Z poważaniem, Leszek Błaszczak. (godzina publikacji 17:33)

    Lubię

    • … ks. mgr Leszek Błaszczak? … no to klecho mam coś dla Ciebie do zrozumienia😉

      „Jak świat światem wszyscy, którzy obiecują niebo i życie wieczne, pragną po prostu ukraść ziemię i życie doczesne. Wiec nie dziwi wcale, że są to zawsze pozbawieni ziemi wygnani zewsząd oszukańczy, stepowi koczownicy. Nasze wcześniej szczęśliwe ziemie na przykład zarażono ponurą wizją niejakiego Jezusa, który nie nigdy nie istniał tak samo jak Maryja wieczna dziewica, jaszczurka Jehowa albo te turbo Mojżesze o nadprzyrodzonych możliwościach. I nie zaskakuje nikogo myślącego oczywisty fakt, że odkąd tylko Słowianie modlą się do Jezusa o jakieś życie pozagrobowe – nieustannie okradani są ze swojej własnej ziemi i perspektyw na dobre życie doczesne. Związek jest tu dla każdego myślącego oczywisty, bo przed tą jahwistyczną patologią Słowianie byli przecież szczęśliwi i nie musieli za cudze grzechy na kolanach w nieskończoność pokutować. Przed tą smętną erą to ich uważano za bogów i to do nich słano dziękczynne modły o wybawienie ze strony pogrążonej w niewolnictwie ludzkości. Przerażające jest widzieć jak bardzo najlichszym na planecie parchom Słowianie pozwolili się zdegradować. Praojczyzna Słowian od nastania chrześcijaństwa ciągle się kurczy bowiem i jest jej coraz mniej, zgodnie z zasadą „im więcej niebiańskiego słowa bożego tym mniej… doczesnej ziemi”. No ale łatwo(wierni) mimo to nadal modlą się jak opętani. Dlaczego? To proste, na przekór wszystkim znakom na niebie i ziemi modlą się jak opętani, gdyż są po prostu tym afrykańskim kultem… opętani. Już od chwili urodzenia odprawia się na nich jakieś afrykańskie woodoo o nazwie chrzciny i obsypuje okultystycznymi zaklęciami.”

      Lubię

      • „Sytuacja katolików jest zgoła absurdalna, bo jak ci wszyscy opętańcy jeszcze trochę tak się pomodlą to legenda Jezusa wkrótce przerośnie legendę Tarzana. Istnieje zresztą coraz mocniejsze podejrzenie, że jeden i drugi to był jeden i ten sam.

        Dowodów na poprawność tej teorii jest po prostu mnóstwo.

        Obydwaj pochodzą z baśni napisanych przez podludzi. Są więc oczywiście… turbo nadludźmi o niesłychanych wręcz możliwościach. Ha. Obydwaj doskonale rozumieli mowę afrykańskich małp. Obydwaj byli mocno pogniewani z fryzjerami. Obydwaj w dzieciństwie mieli przerwę w życiorysie. Obaj wychowali się w rodzinie zastępczej no i obydwaj mieli kompleks Edypa.

        Dużo zadziwiających zbiegów okoliczności, nieprawdaż?

        Jest ich znacznie więcej.

        Żaden z nich nie pochodził z Austrii. Żaden nie handlował w świątyni. Żaden nie pracował w niedzielę. Ani w żaden inny dzień. Obydwaj lubili wino. Obydwaj jak Lufthansa przemieszczali się w powietrzu z tym że Jezus był jak Harier bo miał system pionowego startu, a Tarzan pikował wyjąc jak Messerschmitt. Obaj mieli złote serce dla zwierząt – z tym, że Jezus pozłacane, bo nie żałował sobie grilla z ryb. No i obydwaj mieli parę w łapach jak nie wiem co. Ponadto obaj posiadali bardzo trudne relacje z despotycznym ojcem i obydwaj z tego powodu uciekli z domu.

        Przypadek?

        Ależ skąd – w sprawie Tarzana vel Jezusa nie ma miejsca na przypadki.

        Obydwaj mieli w młodości drobny epizod z cyrkiem, bo opanowali mnóstwo zręcznych sztuk. Obaj zostali królami afrykańskich naczelnych. Obydwaj chodzili po wodzie przy pomocy lekko zanurzonych krokodylów i obydwaj uzdrawiali chorych. Jezus był w tym tak dobry, że uzdrawiał zaleczonych nawet na śmierć. Każdy z nich bez trudu zamieniał wodę w wino ale tylko dzbankowaną – nie tą, po której szedł. Tą po której szedł też mógłby zamienić w wino ale tylko kiedy źle nadepnął krokodyla.

        Zdumiewające są te podobieństwa, no bo czyż nie?

        No ba. Właściwie to nie ma między nimi także absolutnie żadnych różnic.

        Obydwaj przecież chodzili po świecie z dobrą nowiną w identycznych sandałach i majtkach. Ze spraw budzących drobne wątpliwości, nie wiadomo jedynie czy Tarzan był obrzezany, jednakże sądząc po tym jak cienko śpiewał, chyba jednak tak. Poza tym podczas dzikich afrykańskich walk obydwaj odnieśli identyczne ranny – znajdując się wysoko w powietrzu zostali ranni w bok – Jezus dostał z dzidy kiedy zamyślił się nad problematyką swoich skomplikowanych relacji z ojcem, których nawet Freud by nie ogarnął, a Tarzan nadział się na gałąź rozmyślając podczas latania o dupie szympansicy zamiast o podejściu do lądowania. Obydwaj mieli więc bardzo silne problemy z koncentracją, gdyż żaden nie potrafił się na dłużej skupić. Ponadto żaden z nich nie uprawiał seksu z powodu wielopłaszczyznowo zabagnionych stosunków z ojcem, które w dzieciństwie nieodwracalnie zryły ich psychiki. Obydwaj mamisynkowie mieli z tego względu również bardzo głęboko zakorzenione problemy związane z niechęcią do ludzi w wieku dorosłym – w efekcie których, każdy z nich zamiast podludźmi otaczał się zwierzętami – lgnąc do nich zupełnie jak te babcie kociarki – które w ramach swoich odpałów trzymają po trzysta kotów w jednym mieszkaniu. Ten ostatni problem poważnie nabrzmiewał u obydwu i to już od najmłodszych lat. Tarzan jeszcze w dzieciństwie trzymał w obejściu tuzin rozkrzyczanych pawianów, natomiast Jezus dwanaście szorstkowłosych szympansów – których to obydwaj cierpliwie szkolili na swoich uczniów. Oczywiście obydwaj byli antysemitami, gdyż nienawidzili ich żydzi i z obawy o własne życie każdy z nich z tego powodu miał kilkunastu goryli. Obydwaj umarli młodo – wysadzeni w powietrze. Po każdym z nich afrykańskie naczelne założyły jakąś afrykańską sektę. Po żadnym z nich nie pozostał grób – dokładnie tak jak przystało na pozytywnych bohaterów baśni. Królewna Śnieżka przecież nie ma grobu, Calineczka, Pinokio, Kaczor Donald… nie ma więc Tarzan i Jezus również.

        Na rany Tarzana, czy nie widać tych wszystkich podobieństw?

        Teoria o tarzańskich korzeniach zakonu jezuitów oczywiście na tym się nie kończy. O nie. Przecież jej naturalnym rozwinięciem jest jakże oczywisty fakt, że w świetle boskich umiejętności Tarzana vel Jezusa należałoby w końcu połączyć chrześcijaństwo, judaizm oraz islam w Powszechny Kościół Półsierot Bez Boga Ojca i wynieść Tarzana na ołtarze. Za ołtarzem może być płaskorzeźba w jaką się Tarzan zamienił dokonując w ostatniej sekundzie swojego żywota, frontalnego faceplanta o pień baobabu. Proszę się zbyt pochopnie nie śmiać, ponieważ to nie jest niedorzeczne jak mogłoby się wydawać. Skoro bowiem stawia się pomniki, kapliczki i beatyfikuje tych co lecąc rozbili się o brzozę, to dlaczego nie można by stworzyć kościoła Tarzana który przecież jako pierwszy lotnik w dziejach zabił się o pień, który nagle wyrósł w jego korytarzu powietrznym? No dlaczego by nie?

        Należy tylko po prostu wynająć koczownika i dopisać nim łzawą ewangelię świętego Orangutana, że Tarzan śmiertelnie rozpłaszczając się na pniu baobabu oddał życie za naczelne na Drodze Mlecznej i odpokutował za grzechy pierworodne wszystkich nosicieli choroby sierocej. Taka ewangelia zapewni przychylność koczowników a uny mają w tym kierunku talent, no bo przecież to koczownik napisał biblię i koczownik wynalazł prasę drukarską, no bo czyż nie. Efekt? Biblia to największy bestseller wszechczasów. Takim samym bez trudu może się stać Słowo Natchnione Boskiego Tarzana.

        Sataniści zresztą i tak chcą na Ziemi wprowadzić jedną uniwersalną religię – czyli satanizm właśnie – a więc skoro szatan i tak odpada, bo nie ciszy się poważaniem nawet u złych bohaterów baśni, bacologia proponuje w to miejsce Uniwersalny Kościół Tarzana.

        Tarzanizm ma bowiem przyszłość.

        Na dobry początek dwunastu najbliższych Tarzanowi szympansów można na spokojnie ukanonizować i uczynić patronami nowych kościołów pobudowanych w miejsce dotychczasowych ogrodów zoologicznych. Dla zwiedzających i tak się nic nie zmieni z wyjątkiem tego, że swoje drobne rzucą pawianowi na tacę zamiast do kasy. Katecheci mogliby na lekcjach religii wyjaśniać dzieciom jak odróżnić szympansa od szympansicy lub bełkot pawianów od semickiego. Za szatana mógłby w kościele Tarzana robić w końcu groźny King Kong – i ten zły bohater wyglądałby w końcu nieco poważniej od siedmiocentymetrowej jaszczurki Jahwe. Moim zdaniem Tarzan jako nowy zamiennik Jezusa nie jest zły. Jezus bowiem to przeżytek jako instytucja – jest już bardzo mocno ze swoimi „naukami” przestarzały. Nie wytrzymał próby czasu – tak samo zresztą jak biblia i należy ich wymienić na nowszy model. Model na miarę współczesności i wyzwań nowoczesnego wspaniałego świata. Tarzan może wypełnić dość dobrze tę rolę i zaspokoić niewygórowane przecież lemingowe wymagania. Leming w praktyce wierzy w gadające węże, niepokalane poczęcie, latające po kosmosie napletki… uwierzy więc i w Tarzana jak zobaczy kilka książek, kościołów lub ewangelicznych filmów. Z drugiej natomiast strony, Tarzan nie jest co prawda tak współczesny jak Batman, ale to nawet i lepiej bo gdyby żył obecnie nawiedzone lemingi nie dały by mu nigdy spokoju. Nachodzili by go nieustannie jak papieża jakiegoś. Tarzan na szczęście umarł i nie grożą mu tłumy wiernych. W każdej chwili można zrobić z niego męczennika i obwinić King Konga za tę hecę z baobabem. Ponadto Tarzan nie przeginał tak jak Jezus i latał owszem również bez napletka, ale uwaga, nie wychodząc nigdy poza stratosferę. Jest tym samym znacznie bardziej od Jezusa podobny do zwykłego człowieka. Lemingowi będzie bardzo łatwo się z nim utożsamić. Poza tym Tarzan to bardzo sympatyczny koleś – jest proekologiczny, gdyż chroni kupę zwierząt – po prostu przelatuje nad nią i nigdy nie niszczy kupy swoją boską stopą. Tarzan jest po prostu taki zwyczajny… taki ludzki. Stworzony z afrykańskiej macicy na obraz i podobieństwo afrykańskiego człowieka. Nie jest jednocześnie niezdrowo przekombinowany, gdyż nie strzela niedorzecznie z dupy jakąś nicią jak Spiderman jakiś, nie charczy dziwnie jak lord Vader po zbyt intensywnym seksie oralnym, nie napieprza przechodniów młotkiem jak niezrównoważony Thor, nie przypomina rośliny na nawozach sztucznych jak jakiś cholerny Hulk, nie ma świecącego palca jak ET, nie lata w gejowskiej pelerynie i majtkach jak Spiderman tylko jak prawdziwy mężczyzna w samych majtkach. Tarzan jest po prostu idealnym kandydatem na nowego boga, któremu lemingi będą znosić kasę. Ołtarz i rozpłaskorzeźbiony Tarzan to w sumie wszystko co lemingom do szczęścia potrzeba. Jak by tak jeszcze zamiast suchego opłatka podać im przy komunii świeżego banana – sukces nowej religii murowany a i doświadczenie życiowe będzie znacznie głębsze, jeśli chodzi o młodą kadrę ambitnych ministrantów. Cała reszta to jedynie zmiany kosmetyczne nie zmieniające niczego z już istniejącej infrastruktury oraz zasobów ludzkich. Wystarczy jedynie zmienić nazwy: Ojców Dominikanów na Ojców Orangutanów, Sióstr Urszulanek na Sióstr Pawianek, Jezuitów na Tarzanitów, katolików na alkoholików, świadków Jehowy na świadków King Konga, Adwentystów na Anakondystów, etc… Natomiast matka boska i tak już jest afrykańska więc jako sprawdzony model koncepcyjny można ją pozostawić bez większych zmian – no można tylko trochę mocniej ją podbejcować i dodać na twarzy odrobinkę więcej sierści. Natomiast sam Jesus po odpięciu od krzyża i przypięciu do liany będzie nawet naturalniej wyglądał powiewając sobie swobodnie na szyjach katolików – tu nie trzeba dosłownie niczego zmieniać i od razu można odciążyć od żelaznych krzyży elastyczne jak gumka od majtek karki katolików. Spójrzcie zresztą sami na prototyp. Cudowny, nieprawdaż?”

        Liked by 1 osoba

      • „Sytuacja katolików jest zgoła absurdalna, bo jak ci wszyscy opętańcy jeszcze trochę tak się pomodlą to legenda Jezusa wkrótce przerośnie legendę Tarzana. Istnieje zresztą coraz mocniejsze podejrzenie, że jeden i drugi to był jeden i ten sam.

        Dowodów na poprawność tej teorii jest po prostu mnóstwo.

        Obydwaj pochodzą z baśni napisanych przez podludzi. Są więc oczywiście… turbo nadludźmi o niesłychanych wręcz możliwościach. Ha. Obydwaj doskonale rozumieli mowę afrykańskich małp. Obydwaj byli mocno pogniewani z fryzjerami. Obydwaj w dzieciństwie mieli przerwę w życiorysie. Obaj wychowali się w rodzinie zastępczej no i obydwaj mieli kompleks Edypa.

        Dużo zadziwiających zbiegów okoliczności, nieprawdaż?

        Jest ich znacznie więcej.

        Żaden z nich nie pochodził z Austrii. Żaden nie handlował w świątyni. Żaden nie pracował w niedzielę. Ani w żaden inny dzień. Obydwaj lubili wino. Obydwaj jak Lufthansa przemieszczali się w powietrzu z tym że Jezus był jak Harier bo miał system pionowego startu, a Tarzan pikował wyjąc jak Messerschmitt. Obaj mieli złote serce dla zwierząt – z tym, że Jezus pozłacane, bo nie żałował sobie grilla z ryb. No i obydwaj mieli parę w łapach jak nie wiem co. Ponadto obaj posiadali bardzo trudne relacje z despotycznym ojcem i obydwaj z tego powodu uciekli z domu.

        Przypadek?

        Ależ skąd – w sprawie Tarzana vel Jezusa nie ma miejsca na przypadki.

        Obydwaj mieli w młodości drobny epizod z cyrkiem, bo opanowali mnóstwo zręcznych sztuk. Obaj zostali królami afrykańskich naczelnych. Obydwaj chodzili po wodzie przy pomocy lekko zanurzonych krokodylów i obydwaj uzdrawiali chorych. Jezus był w tym tak dobry, że uzdrawiał zaleczonych nawet na śmierć. Każdy z nich bez trudu zamieniał wodę w wino ale tylko dzbankowaną – nie tą, po której szedł. Tą po której szedł też mógłby zamienić w wino ale tylko kiedy źle nadepnął krokodyla.

        Zdumiewające są te podobieństwa, no bo czyż nie?

        No ba. Właściwie to nie ma między nimi także absolutnie żadnych różnic.

        Obydwaj przecież chodzili po świecie z dobrą nowiną w identycznych sandałach i majtkach. Ze spraw budzących drobne wątpliwości, nie wiadomo jedynie czy Tarzan był obrzezany, jednakże sądząc po tym jak cienko śpiewał, chyba jednak tak. Poza tym podczas dzikich afrykańskich walk obydwaj odnieśli identyczne ranny – znajdując się wysoko w powietrzu zostali ranni w bok – Jezus dostał z dzidy kiedy zamyślił się nad problematyką swoich skomplikowanych relacji z ojcem, których nawet Freud by nie ogarnął, a Tarzan nadział się na gałąź rozmyślając podczas latania o dupie szympansicy zamiast o podejściu do lądowania. Obydwaj mieli więc bardzo silne problemy z koncentracją, gdyż żaden nie potrafił się na dłużej skupić. Ponadto żaden z nich nie uprawiał seksu z powodu wielopłaszczyznowo zabagnionych stosunków z ojcem, które w dzieciństwie nieodwracalnie zryły ich psychiki. Obydwaj mamisynkowie mieli z tego względu również bardzo głęboko zakorzenione problemy związane z niechęcią do ludzi w wieku dorosłym – w efekcie których, każdy z nich zamiast podludźmi otaczał się zwierzętami – lgnąc do nich zupełnie jak te babcie kociarki – które w ramach swoich odpałów trzymają po trzysta kotów w jednym mieszkaniu. Ten ostatni problem poważnie nabrzmiewał u obydwu i to już od najmłodszych lat. Tarzan jeszcze w dzieciństwie trzymał w obejściu tuzin rozkrzyczanych pawianów, natomiast Jezus dwanaście szorstkowłosych szympansów – których to obydwaj cierpliwie szkolili na swoich uczniów. Oczywiście obydwaj byli antysemitami, gdyż nienawidzili ich żydzi i z obawy o własne życie każdy z nich z tego powodu miał kilkunastu goryli. Obydwaj umarli młodo – wysadzeni w powietrze. Po każdym z nich afrykańskie naczelne założyły jakąś afrykańską sektę. Po żadnym z nich nie pozostał grób – dokładnie tak jak przystało na pozytywnych bohaterów baśni. Królewna Śnieżka przecież nie ma grobu, Calineczka, Pinokio, Kaczor Donald… nie ma więc Tarzan i Jezus również.

        Na rany Tarzana, czy nie widać tych wszystkich podobieństw?

        Teoria o tarzańskich korzeniach zakonu jezuitów oczywiście na tym się nie kończy. O nie. Przecież jej naturalnym rozwinięciem jest jakże oczywisty fakt, że w świetle boskich umiejętności Tarzana vel Jezusa należałoby w końcu połączyć chrześcijaństwo, judaizm oraz islam w Powszechny Kościół Półsierot Bez Boga Ojca i wynieść Tarzana na ołtarze. Za ołtarzem może być płaskorzeźba w jaką się Tarzan zamienił dokonując w ostatniej sekundzie swojego żywota, frontalnego faceplanta o pień baobabu. Proszę się zbyt pochopnie nie śmiać, ponieważ to nie jest niedorzeczne jak mogłoby się wydawać. Skoro bowiem stawia się pomniki, kapliczki i beatyfikuje tych co lecąc rozbili się o brzozę, to dlaczego nie można by stworzyć kościoła Tarzana który przecież jako pierwszy lotnik w dziejach zabił się o pień, który nagle wyrósł w jego korytarzu powietrznym? No dlaczego by nie?

        Należy tylko po prostu wynająć koczownika i dopisać nim łzawą ewangelię świętego Orangutana, że Tarzan śmiertelnie rozpłaszczając się na pniu baobabu oddał życie za naczelne na Drodze Mlecznej i odpokutował za grzechy pierworodne wszystkich nosicieli choroby sierocej. Taka ewangelia zapewni przychylność koczowników a uny mają w tym kierunku talent, no bo przecież to koczownik napisał biblię i koczownik wynalazł prasę drukarską, no bo czyż nie. Efekt? Biblia to największy bestseller wszechczasów. Takim samym bez trudu może się stać Słowo Natchnione Boskiego Tarzana.”

        Lubię

        • „Sataniści zresztą i tak chcą na Ziemi wprowadzić jedną uniwersalną religię – czyli satanizm właśnie – a więc skoro szatan i tak odpada, bo nie ciszy się poważaniem nawet u złych bohaterów baśni, bacologia proponuje w to miejsce Uniwersalny Kościół Tarzana.

          Tarzanizm ma bowiem przyszłość.

          Na dobry początek dwunastu najbliższych Tarzanowi szympansów można na spokojnie ukanonizować i uczynić patronami nowych kościołów pobudowanych w miejsce dotychczasowych ogrodów zoologicznych. Dla zwiedzających i tak się nic nie zmieni z wyjątkiem tego, że swoje drobne rzucą pawianowi na tacę zamiast do kasy. Katecheci mogliby na lekcjach religii wyjaśniać dzieciom jak odróżnić szympansa od szympansicy lub bełkot pawianów od semickiego. Za szatana mógłby w kościele Tarzana robić w końcu groźny King Kong – i ten zły bohater wyglądałby w końcu nieco poważniej od siedmiocentymetrowej jaszczurki Jahwe. Moim zdaniem Tarzan jako nowy zamiennik Jezusa nie jest zły. Jezus bowiem to przeżytek jako instytucja – jest już bardzo mocno ze swoimi „naukami” przestarzały. Nie wytrzymał próby czasu – tak samo zresztą jak biblia i należy ich wymienić na nowszy model. Model na miarę współczesności i wyzwań nowoczesnego wspaniałego świata. Tarzan może wypełnić dość dobrze tę rolę i zaspokoić niewygórowane przecież lemingowe wymagania. Leming w praktyce wierzy w gadające węże, niepokalane poczęcie, latające po kosmosie napletki… uwierzy więc i w Tarzana jak zobaczy kilka książek, kościołów lub ewangelicznych filmów. Z drugiej natomiast strony, Tarzan nie jest co prawda tak współczesny jak Batman, ale to nawet i lepiej bo gdyby żył obecnie nawiedzone lemingi nie dały by mu nigdy spokoju. Nachodzili by go nieustannie jak papieża jakiegoś. Tarzan na szczęście umarł i nie grożą mu tłumy wiernych. W każdej chwili można zrobić z niego męczennika i obwinić King Konga za tę hecę z baobabem. Ponadto Tarzan nie przeginał tak jak Jezus i latał owszem również bez napletka, ale uwaga, nie wychodząc nigdy poza stratosferę. Jest tym samym znacznie bardziej od Jezusa podobny do zwykłego człowieka. Lemingowi będzie bardzo łatwo się z nim utożsamić. Poza tym Tarzan to bardzo sympatyczny koleś – jest proekologiczny, gdyż chroni kupę zwierząt – po prostu przelatuje nad nią i nigdy nie niszczy kupy swoją boską stopą. Tarzan jest po prostu taki zwyczajny… taki ludzki. Stworzony z afrykańskiej macicy na obraz i podobieństwo afrykańskiego człowieka. Nie jest jednocześnie niezdrowo przekombinowany, gdyż nie strzela niedorzecznie z dupy jakąś nicią jak Spiderman jakiś, nie charczy dziwnie jak lord Vader po zbyt intensywnym seksie oralnym, nie napieprza przechodniów młotkiem jak niezrównoważony Thor, nie przypomina rośliny na nawozach sztucznych jak jakiś cholerny Hulk, nie ma świecącego palca jak ET, nie lata w gejowskiej pelerynie i majtkach jak Spiderman tylko jak prawdziwy mężczyzna w samych majtkach. Tarzan jest po prostu idealnym kandydatem na nowego boga, któremu lemingi będą znosić kasę. Ołtarz i rozpłaskorzeźbiony Tarzan to w sumie wszystko co lemingom do szczęścia potrzeba. Jak by tak jeszcze zamiast suchego opłatka podać im przy komunii świeżego banana – sukces nowej religii murowany a i doświadczenie życiowe będzie znacznie głębsze, jeśli chodzi o młodą kadrę ambitnych ministrantów. Cała reszta to jedynie zmiany kosmetyczne nie zmieniające niczego z już istniejącej infrastruktury oraz zasobów ludzkich. Wystarczy jedynie zmienić nazwy: Ojców Dominikanów na Ojców Orangutanów, Sióstr Urszulanek na Sióstr Pawianek, Jezuitów na Tarzanitów, katolików na alkoholików, świadków Jehowy na świadków King Konga, Adwentystów na Anakondystów, etc… Natomiast matka boska i tak już jest afrykańska więc jako sprawdzony model koncepcyjny można ją pozostawić bez większych zmian – no można tylko trochę mocniej ją podbejcować i dodać na twarzy odrobinkę więcej sierści. Natomiast sam Jesus po odpięciu od krzyża i przypięciu do liany będzie nawet naturalniej wyglądał powiewając sobie swobodnie na szyjach katolików – tu nie trzeba dosłownie niczego zmieniać i od razu można odciążyć od żelaznych krzyży elastyczne jak gumka od majtek karki katolików. Spójrzcie zresztą sami na prototyp. Cudowny, nieprawdaż?”

          Lubię

  19. oczywiscie nie mamy wplywu wiekszego w pojedynke na losy zaplanowane przez zakulisowych.Jednak wole latac w kosmos z uni slowianskiej.Nie chce sie mixowac w multikulti .Nie pisalem ze Polska ma byc chermetyczna ale chronic swojej rasy a jest nas wiele takich samych.Masz od Karpat po Balkany lub od bugu po URal od wyboru .Czy ja musze z muzulmanka lub chinka?Oczywiscie sprawa kazdego indywidualna. Facka-fokles jests globalista:)

    Lubię

  20. I tu dowaliles facktelfon „Wielu nie miało ochoty (Inkowie, Aztekowie, czy nawet Aborygeni lub Indianie), a dziś już ich nie ma… Ja nie jestem zwolennikiem nowoczesnych metod zarządzania światem, ale zwyczajnie innej drogi nie ma.” Teraz to Cie poje..lo .Twoim zdaniem eliminowanie ras lub kultur to jedyna droga do dobrobytu:).Dobry pikus jestes i beret masz zryty rowno.

    Lubię

  21. Pustką, lękiem i różnymi neurozami, prowadzącymi do obłędu, dotknięci są ci wszyscy, którzy skoncentrowani na miłości własnej, dumą swoją wynoszą się ponad Stwórcę. Zamiast poznać i stosować, w życiu codziennym, nauki Syna Bożego, Pana Jezusa Chrystusa, skupieni na sobie ego-centryści, rozpowszechniają rozmaite nieprawdziwe nauki, oceny i opinie. W rzeczy samej, osoba ludzka nie ustala prawdy, dysponuje jedynie racjami. Jedni mają takie racje a drudzy zupełnie inne. Racje poszczególnych osób, autorytetów ludzkich, czy rozmaitych gremiów, na ogół niewiele mają wspólnego z prawdą a – z hipotezami bezkrytycznego, ograniczonego energiami materii, stale błądzącego rozumu.
    Prawda jest zadana intelektowi do rozpoznania. Symptomem prawdziwej wolność i jednocześnie miarą odpowiedzialności – jest posiadanie zrozumienia, czyli świadomości, że tak naprawdę, tu na ziemi, istnieje tylko możliwość wyboru pomiędzy dobrem a złem. Pozostałe wybory, to iluzja. Objawienie, istnienie i Nauki Jezusa Chrystusa – to nie iluzja. Wystarczy uczciwie, ze zrozumieniem, z nimi zapoznać się, by dojść do oczywistego przekonania, że Wiedza o kondycji i losie rodzaju ludzkiego, przekazana przez Syna Bożego, oczywiście przekracza kompetencje każdej, zrodzonego z krwi i kości, osoby ludzkiej na Ziemi. Ponadto ludzkość, ze zrozumiałych ograniczeń, wynikających z życia w materii – nie ma możliwości pełnego, literalnego zapoznania się z całością, przekazanej przez Jezusa Chrystusa, Wiedzy. „Jest też wiele innych rzeczy, które uczynił Jezus; które gdyby z osobna opisywać, mniemam, że i sam świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które by trzeba napisać” (J 21:25).
    Nowy Testament, jaki znany jest obecnie, pojawił się ok. 300 lat po śmierci Jezusa. Osoba, która zadecydowała o Jego zawartości, w 312 roku, to cesarz Konstantyn, który, jak głosi legenda, przed bitwą miał wizje Krzyża. Po zwycięskiej bitwie, wizja Konstantyna, stanowiła pretekst uczynienia chrześcijaństwo, religią państwową, którą wykorzystał do scalenia rozpadającego się cesarstwa rzymskiego. Chrześcijaństwo nie było dotąd zorganizowanym ruchem, tworzyły go różne Kościoły z różnymi Ewangeliami. Postanowiono to zmienić. W 325 roku cesarz Konstantyn zwołał Sobór Nicejski, który określił podstawowe zasady i cele chrześcijaństwa. W tym celu zebrał biskupów z całego ówczesnego świata, by omówić potrzebę zjednoczenia chrześcijan. Dokonano zjednoczenia religijnego i politycznego. Chrześcijaństwo przeszło pod całkowitą kontrolę cesarza. Boga zaczęto pojmować jako opiekuna cesarstwa, które wspierała nowa religia i budowała w tym celu swoją wierność. Spory i kłótnie uniemożliwiały efektywne rządzenie. Konstantyn ujednolicił Nowy Testament do 4. Ewangelii, jako najbardziej odpowiednie dla prowadzenia polityki państwa. Pod rządami cesarza Teodozjusza, wszystkie pozostałe Ewangelie uznano za herezje i zakazano ich rozpowszechniania. Wszystkie pozostałe Ewangelie były niszczone a ich właścicieli byli zabijani. Przez prawie 2000 lat nie znane były teksty zakazanych Ewangelii. W 1886 roku znaleziono najpierw Ewangelię Piotra, która wskazywała na istnienie innych jeszcze Pism. W XX wieku dokonano kolejnych odkryć. W 1945 odkryto kolekcję nowych, nieznanych dotąd Ewangelii, które zmieniły oblicze chrześcijaństwa. W Egipcie pasterze opodal miasta Nadhamandi znaleźli zapieczętowane, gliniane naczynie, z zawartością manuskryptów sprzed 1800 lat. Naczynie kryło 52 teksty, w tym dzieje Piotra, Apokalipsę Jakuba i Ewangelię Tomasza – ukryte po roku 325, kiedy cesarz Konstantyn dokonał konsolidacji religii.
    Najbardziej niezwykła jest Ewangelia Tomasza. Przetłumaczono ją z greki na koptyjski. Zawiera cytaty Jezusa. Ewangelia Tomasza jest Ewangelią gnostyczną. Gnostycy kładli nacisk na mistycyzm (misterium Jezusa). Ewangelia ta nie zgadzała się z powstałą, na wzór starto-testamentowy – z żydowską, kapłańską, katolicką hierarchią. Dla gnostyków zbawienie kryje się w wiedzy misteryjnej. Tylko człowiek, który pojął tę wiedzę był prawdziwym wyznawcą Jezusa. Do poznania prawdy o Panu Bogu, nie potrzebni są kapłani, jako relikt faryzejski. Wiedzę taką (naukę Jezusa) każdy, kto pragnie ją posiąść zdobędzie. Tylko postępowanie i życie zgodne z jej wskazaniami , daje zbawienie. Według Ewangelii Tomasza Jezus wyraźnie nauczał o tym, że każdy może stać się, i powinien, synem Bożym – o czym wzmiankują też 4. znane Ewangelie. Najpierw należy poznać siebie samego, wówczas będzie jasne, że każdy jest synem (dzieckiem) Ojca żywego. Każdy człowiek, za pośrednictwem Jezusa, może, i powinien, zjednoczyć się z Ojcem, bez czyjegokolwiek pośrednictwa. Odkrycie Ewangelii gnostycznych wywołało wiele kontrowersji. Wszystko na to wskazuje, że Ewangelia Tomasza jest najstarsza. Jest to bardzo stary grecki papirus. Ewangelia Tomasza, powstała na początku istnienia chrześcijaństwa i jest bezpośrednim dowodem na istnienie i działalność Jezusa Chrystusa. Z poważaniem, Leszek Błaszczak (godz. publikacji: 5:35)

    Lubię

  22. ….do Krysi – o tym co wkleiłaś znam z innych zródeł… zgadzam się z gmo, że wybudowanie tych schronów doskonale tłumaczy zniknięcie tysięcy zarejestrowanych imigrantów z Niemiec…do devingo – słusznie prawisz – jeśli ów fuck’a fones aprobuje i tłumaczy wyrżnięcie milionów rdzennych mieszkańców postępem cywilizacyjnym, czy jego niezbędnym kosztem – to ja dziękuję – faktycznie trzeba mieć porządnie zryty mózg, aby prawić takie dyrdymały…jak to brzmi po angielsku odpier….się?…nawet wspólgra z ksywą owego kolejnego „natchnionego inaczej” gościa…Pozdrawiam stałych bywalców i Jarka, który musi mieć niezły ubaw, kiedy „przychodzą do knajpki takie właśnie „kwiatki”….

    Lubię

  23. ….i dalej…zważywszy, że owe koncerny mają swój interes i plany sięgające daleko w przyszłość, to co dla nich( z pomocą mamusi Merkel) znaczą miliardy euro przekazane(wyciągnięte z budżetu) na wybudowanie mieszkań, koszar i diabli wiedzą czego jeszcze dla ściągniętej w im tylko wiadomym celu armii, nienawidzącej białych nacji i łatwej do sterowania…

    Lubię

  24. Śmieszne i smutne jest to, że moje wypowiedzi, które są próbą naświetlenia problemu z różnych stron odbierane są tutaj jak atak na Słowian, na wiarę, na patriotyzm. To pokazuje dwie rzeczy; komunikacja słowem pisanym ma swoje ograniczenia, a wiele osób nie posiadło żadnych zdolności czytania między wierszami czy jakiejkolwiek zdolności reakcji na cynizm i ironię. Druga sprawa to: barani upór, rozkochanie w swoich racjach i TOTALNY brak wyobraźni.

    Lubię używać przykładów, które lepiej obrazują problem i tym razem porównam reakcję co niektórych tutaj do rządów PIS, które z jednej strony znajdują przyklask ze strony otumanionego społeczeństwa, a z drugiej strony są powodem do wstydu dla tej części obywateli, którzy nie lubią kościoła, prezesa K. i są ze względu na swoją zaradność życiową oraz pęd do rozwoju nazywani lemingami. BUM!* Już widzę ten krzyk: „lemingi zaradne???”, ale jak to?

    Tak to. Łatwo jest siedzieć za komputerem u swojej mamy i pisać WIELKIE słowa o potędze swojego kraju, o złodziejach w rządzie, o tym jacy imigranci są źli, jacy Żydzi są okrutni, jak Illuminaci oszukują cały świat i tylko Ty jeden, uczciwy, mądry, niedoceniony znasz rozwiązanie WSZYSTKICH problemów ludzkości, ale świat jest tak zepsuty i straszny, że nie ma sensu nic robić bo i tak niedługo szlag wszystkich trafi.

    …a tu, jakimś cudem, nikt nie zwraca uwagi na Twoje zdanie (!) podczas gdy świat pędzi do przodu, ludzie się bogacą, rosną miasta, powstają samochody, które nie potrzebują kierowcy, ukazują się komputery, na które Cię nie stać, dziwni ludzie chodzą po mieście ubrani dużo lepiej niż Ty, znajomi jeżdżą na wakacje na jakie Ty nigdy nie pojedziesz, w reklamach auta na jakie nigdy nie będzie Cię stać… więc stworzę swój prywatny obraz świata, zrzucę winę za swoje niepowodzenia na innych i będę się modlił by to wszystko skończyło się jak najprędzej bo to JEDYNE co potrafię.

    Lubię

    • Fakafones – jak widzę nie potrafisz zrozumieć dlaczego duża część społeczeństwa popiera PiS albo względnie nie ma nic przeciwko ich rządom nawet jak na nich nie głosowało. To nie tyle chodzi o to, że wierzą, że PiS zapewni im dobrobyt i pensje jak na zachodzie, bo w to nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy. Tu chodzi o to jak traktowano większość społeczeństwa przez ostatnie 8 lat. Wyzywano ich od moherów, ciemnogrodu itp., a nikt nie lubi gdy się nim pomiata. Każdy zasługuje na szacunek, a zwłaszcza ten kto ma inne poglądy niż ty. Tego poprzednia władza jak widać nie była w stanie pojąć i dlatego przegrała. Słynne „tylko idiota albo złodziej pracuje za 6 tys. zł” przelało czarę goryczy, bo takich „idiotów i złodziei” jest ze 3/4 społeczeństwa jak nie więcej. Całkowita kompromitacja poprzedniej władzy wraz z dużymi obietnicami PiS względem zwykłych ludzi jak 500+ sprawiły, że ludzie zagłosowali na nich. Nie ma to nic wspólnego z ciemnotą tylko z kalkulacją – tamci to banda złodziei i jeszcze chcą nam tu tzw. uchodźców nasprowadzać, więc trzeba zagłosować na PiS. Całkowicie normalna kalkulacja. PiS daje ludziom nadzieje na pozytywne zmiany, podobnie jak Trump w przypadku USA. Ja też głosowałem na PiS, bo uważałem że wygrana PO będzie tragedią dla Polski i zagłosowałem nie tyle na PiS co przeciwko PO, bo PiS był jedyną partią mogącą z nimi wygrać. I nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Nie każdemu zależy na drogich samochodach i zagranicznych wycieczkach po egzotycznych krajach. Mi np. wystarcza to co mam i to, że mogę pojechać na urlop na Mazury czy w góry albo czasem gdzieś za granicę i tyle. Nie potrzebuję ciągle nowego auta, komórki i 100 innych bajerów, żeby szpanować przed sąsiadami. I jak ktoś ma np. nowe BMW to naprawdę mam to gdzieś. Ani mnie to ziębi ani parzy. Nie kręci mnie to. A tzw. zaradność to po prostu polega na załapaniu się na dobrze płatne stanowisko dzięki odpowiedniemu znajomemu tu czy tam. I wiem coś o tym, bo podczas jednej z rozmów kwalifikacyjnych usłyszałem, że pani dyrektor dziś nie ma, bo jest zaprzysiężenie rządu i pani dyrektor pojechała wspierać panią Kopacz. I wyraźnie badali jaka będzie moja reakcja. A ja powiedziałem tylko: no tak, to rzeczywiście ważny dzień. W urzędzie marszałkowskim w Warszawie jak przyjmują do pracy to na CV kandydata który ma wygrać stawiany jest krzyżyk. Znajoma mojej mamy tam pracuje i widziała takie CV. Nie pisz więc bajek o zaradności, bo ci zaradni to właśnie pracy nie mogą w tym chorym kraju znaleźć przez sitwę która nikogo spoza układu nie dopuszcza i wyjeżdżają zagranicę. Zaradni kończą kierunki techniczne i wyjeżdżają za granicę, bo tu dla nich pracy za godziwe pieniądze nie ma – jak w przypadku mojego kolegi po mechatronice, który mieszka i pracuje w Holandii od paru ładnych lat.

      Lubię

      • Być może będziesz zdziwiony, ale jestem BARDZO na bieżąco z tym co dzieje się w PL i nie tylko… Oprócz tego mam już swoje lata i pamiętam wiele zdarzeń, których Ty nie pamiętasz. Pamiętam dla przykładu EXODUS Polaków na Zachód w latach 70-tych i 80-tych. Pamiętam też później jak wracali do Polski przepełnieni nadzieją bo wygrał PIS, a później wracali bo PIS przegrał, aż w końcu wielu z nich zrozumiało, że to nie ma znaczenia kto rządzi – bo AGENDA jest wciąż jedna i ta sama i na dobrą sprawę nic się nie zmienia – co najwyżej na chwilę się ją przystopowuje. To właśnie stało się w USA i nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi, że TRUMP cokolwiek zmieni. Najwyżej opóźni. Zresztą; nawet jeszcze nie jest prezydentem i nie wiadomo czy będzie.

        Wierz mi, że oddałbym życie za wolną od wpływów Watykanu i innych Polskę. Cieszyłbym się jak dziecko gdyby Polska mogła być taka jak wyobrażają ją sobie patrioci; silna, niezależna i mlekiem i miodem płynąca.

        Niestety, ale świat został podzielony na strefy wpływów już dosyć dawno temu, a Polska nie siedzi przy jednym stole z tymi, którzy o wszystkim decydują. Nie zabraniam nikomu wierzyć w co tylko chce, ale doświadczenie życiowe, podróże po świecie i kontakty pokazują mi JASNO i klarownie, że przyszłość naszej Ziemi rysuje się w czarnych barwach (dla ogromnej grupy ludzi) by na koniec zamienić się w „raj” – zupełnie jak w Biblii z tą tylko różnicą, że ŻADNEJ boskiej interwencji nie będzie.

        Jest rzecz jasna jakaś nadzieja, że plany mogą się nie powieść lub scenariusz zmieni się w trakcie jego realizacji, ale biorąc pod uwagę to jaki świat udało im się zbudować do tej pory nie wątpię, że ich plany ziszczą się co do joty.

        Ktoś tutaj wcześniej napisał jedną, BARDZO mądrą rzecz; mianowicie taką, że to my ze swoimi pomysłami czynimy ten świat okropnym. Że zamiast martwić się o nas samych narzucamy innym swoje idee, ale NIESTETY jest za późno o co najmniej 300 lat by można to było naprawić. Rozwój duchowy człowieka, a plany BIG BROTHER’a to dwie zupełnie różne sprawy. Mimo, że wielu ludzi się budzi to czasu nie zostało nam wiele i system jaki się w okół nas roztacza został skonstruowany w taki sposób by nie dało się ominąć tego co się przed nami roztacza.

        Na wszystko można patrzeć z różnych stron. Nawet w najczarniejszych planach można dostrzec jasne strony. My tu sobie gadu-gadu, a plan nieustannie się realizuje i jak by się to nie skończyło to przynajmniej mogliśmy sobie tutaj porozmawiać…😉

        Lubię

        • Niestety ale jak widzę jesteś typowy przedstawicielem wyznawców teorii spiskowych mających zapropgramowany umysł na zło. Cokolwiek by się nie działo widzisz wszystko w czarnych barwach. Robisz więc dokładnie to o co chodzi mafii rządzącej tym światem. Nie widzisz tego że ten rzekomy misterny plan się masonom sypie? Rothshieldowie i Soros planowali zalać Europę tzw. uchodźcami w liczbie miliona rocznie http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dyktat-rotszyldow-co-najmniej-milion-ludzi-rocznie-to-koniec-waszej-europy-2015-10. Czy plan ten został zrealizowany? Tylko w zeszłym roku, bo w tym już się to wyraźnie sypie. Społeczeństwa się budzą i mają dosyć tego tzw. multikulti. Plan zakładał zalanie uchodźcami całej Europy, ale wschód dzięki głównie Węgrom i też pozostał od nich wolny. Czy umowy CETA i TTIP udało się wcielić w życie? CETA jeszcze jakoś zdołali przepchnąć, ale jej losy są mocno niepewne, bo Holandia zamierza zrobić referendum, a tu jest wielce prawdopodobne, że ją odrzucą, a więc upadnie. TTIP utknęło, a Trump jako przeciwnik globalizmu na pewno jej nie podpisze. Przecież jasno widać, że NWO im upada, a w zasadzie to już upadło. Jesteśmy faktycznie u progu NWO, ale zupełnie innego niż zaplanowali sobie masoni. Teraz wygrał Trump w USA, w grudniu w Austrii wygra Hofer, który zapowiedział, że będzie chciał przyłączyć Austrię do V4, w marcu 2017 r. są wybory parlamentarne w Holandii, które niemal na pewno wygra partia Wildersa, oraz we Francji gdzie Le Pen rośnie w siłę i już uważa się, że jedynym który może ją powstrzymać jest Sarkozy. Holland już się totalnie nie liczy, bo ma góra 10% poparcia i nawet do drugiej tury nie wejdzie. We wrześniu 2017 r. są wybory w Niemczech i na 100% Merkel je przegra i nie będzie już kanclerzem. AfD rośnie w siłę i we wrześniu zdobędzie zapewne tyle głosów, że rządzenie bez wejścia w koalicję z nimi będzie niemożliwe. Gdy to się wszystko wydarzy (a wydarzy się jak szacuję na 80%) to będzie koniec obecnego świata tzw. elit. I nie jest to żadna ustawka, bo kwik w mediach jest niesamowity i wszędzie gdzie prawica rośnie w siłę jest wrzask niebywały. Gdyby to była tylko podmianka dla otumanienia ludu to owszem spory byłyby, ale nie byłoby takiego wrzasku o rzekomym faszyźmie itp. Obecny świat się kończy. Kto tego nie widzi to ma problem, bo mu się jego wizja świata w najbliśzych kilku latach rozsypie jak domek z kart. Kończy się epoka kontrolowania społeczeństw za pomocą mediów, co pokazały wybory w Polsce, a teraz w USA. Internet jako źródło prawdy stanowi ogromną siłę. Za 15 lat mało kto będzie jeszcze oglądał telewizję. Skończy się totalnie epoka kłamstw, bo w internecie prawdy nie zablokujesz. Możesz ocenzurować jaką stronę, ale zaraz pojawi się to samo na innej. A gdyby władze chciały wprowadzić totalną cenzurę jak przy próbie przeforsowania ACTA, to będą takie protesty że nie ma szans, aby to przeszło. Dlatego rysuje się dobra wizja świata. A te wszystkie teorie spiskowe o rzekomej III wojnie światowej w przyszłym roku czy zastrzeleniu Trumpa, to wszystko jest próba kontrolowania mas. Chodzi o skłonienie ludzi żeby znowu myśleli negatywnie i generowali złą energię. Skoro media zwykłe słabną, to tak się próbuje. Im bowiem więcej złej energii tym większa jej kumulacja i siły ciemności mogą przeprowadzać swoje niecne zamiary. Zaś im więcej pozytywnej energii i myślenia tym mniej energii mają siły zła do działania i dlatego słabną i ich reżim upada i będzie upadał dalej, bo coraz więcej ludzi się budzi i będzie budzić. Im więcej ludzi się będzie budzić i medytować i modlić np. o pokój na Ziemi tym szybciej wojny będą wygasać. Nasz świat i wszechświat oparty jest na energii. Należy to pojąć. Dlaczego wiele czarnych przepowiedni np. o końcu świata się nie spełniło? Bo zbyt mało ludzi w nie uwierzyło i dało tym samym złą energię do wcielenia tego planu w życie. Siły zła miały zbyt mało siły do przeprowadzenia tego. To samo i teraz. Nie będzie żadnej III wojny światowej. Wierzcie w to, bądźcie spokojni i powtarzajcie sobie to codziennie. Wygenerujecie wtedy dużo pozytywnej energii i przyhamujecie jeszcze bardziej siły zła chcące nas zniszczyć. Ja mimo tego, że wszystkie media i wszyscy u mnie w domu byli pewni, że wygra Clintonowa mówiłem ze stoickim spokojem – to są same kłamstwa i na pewno wygra Trump. I wygrał. Z III wojną światową będzie podobnie. Nie będzie jej.

          Lubię

          • wypada sie zgodzic, energia nie energia chodzi glownie o mysli ktore manifestuja czytaj buduja zdarzenia cos jak w drukarce 3d niby nic nie widac co tam napryskuje ale przychodzi sie 2 godziny pozniej i pomalu juz cos widac I tak jest dokladnie z myslami kazde pomyslenie a w zasadzie pojedyncza mysl napryskuje mikronowa czastke do formy I tylko trzeba czasu az forma sie napryska

            Lubię

            • Dokładnie tak. Chodzi o myśli, bo myśli to też energia. Złe myśli to zła energia. To zbierasz co siejesz. Masz złe myśli, nienawiść do innych, strach, agresja itp. to dopadnie Cię zawał albo zbankrutujesz albo żona wymieni Cię na inny model albo spotka Cię inne nieszczęście. A jak będziesz emanował dobrem, pomocą innym, życzliwością to będziesz przyciągał podobne Tobie osoby. Sam kreujesz swoją rzeczywistość.

              Lubię

              • Paweł od zawsze twierdzę tak jak Ty, źe każdy z nas sam sobie kreuje swoją rzeczywistość /życie/ oby tylko ludzie chcieli być tego świadomi, to nie byłoby tylu narzekających i posądzających innych o swoje problemy.♥

                Lubię

  25. ….facka fones, czy jak Cię tam zwą – jak czytam te Twoje wypociny i obrazę majestatu na to, co niektórzy sądzą o tym co nam tu usiłujesz wcisnąć, pochwalając ludobójstwo (nie znalazłem w tej wypowiedzi zaprzeczenia niestety), to aż mi Cię żal…i nie pisz, jak i gdzie kto siedzi, bo nie wiesz; u kogo i po co, bo to argumenty prosto z dupy wzięte i niewarte funta kłaków….

    Lubię

  26. Fack Iphone masz racje pod jednym i tu musze sie zgodzic ,co do charakteru czlowieka .Jestesmy podatni na programowania podprogowe i to co nam sie wciska to przyjmujemy ,nie uzywamy logiki i nie lubimy sie jednoczyc,pomagac na wzajem.A kurwa podobno jestesmy chrzescijanami .Niedawno uslyszalem od polskiej nauczycielki i bylej zakonnicy ,ktora twierdzi ze nadal kocha kosciol,ze skoro rodzice nas ochrzcili a Mieszko przyjal chrzest to mamy chrzescijanskie obowiazki. Takie stwierdzenia mnie irytuja ,bo wiem ze ni ciula ale zjednoczenia we wspolnym celu nie bedzie.Typowe zahipnotyzowane dwunozne owce do dymania a pozniej do strzyzenia przez zboczonych kryptotamuldycznych biskupow. Masz racje ze strefy wplywow sa podzielone i rozgrywaja nas jak male dzieci ,ktore jak we mgle probuja jakos nawigowac .JEdnak pamietaj ,ze ci wszyscy zobczency pochowani w swoich pseudotajnych organizacjach ,msylacy ze sa nietykalnie raczej nie przeskocza jednej rzeczy czym jest natura.Mam szczera nadzieje ze jebna sie z jakims kataklizmem i nie przezyja tego.Oczywiscie pewnie i my razem z nimi .Zawiedzeni beda nasi katole ,zawiedzeni beda tez bankierzy bo pewnie za malo zarobili a ci do gory,nie mysle ze sie odrodza na nowo w swoich lozach. Nie jest dokonca prawda ,ze osiagna swoj cel tak jak zaplanowali. Nie mozna tez z gory zakladac ,ze sa nie dopokonania i niedorozszyfrowania. Prawda jest ze dajemy im sie wodzic za nos ale to tylko dlatego ze spidowacilismy sie po przez religie co nas zreszta kontoluje.

    Liked by 1 osoba

    • Devingo dla mnie każda religia to twór zniewolenia , który stworzyły i dalej stwarzają istoty krwiożercze dla swojego zysku i zniewalania umysłowego ludzi słabych i nie dążących w swoim życiu do pozytywnych zmian.
      A przecież, jeżeli wszystko we wszechświecie jest energią, to nasz Stwórca czyli SUPER ENERGIA podzielił siebie na mniejsze super energie czyli nas i wyposażył w super „aparaty jak serce, dusza, umysł , czyli pole energetyczne człowieka, aktywacja tego pola otwiera dla każdego niewiarygodne możliwości, jednym słowem dał nam możliwości tworzenia, czyli że jesteśmy w ciągu stwarzania wszechświata CUDOTWÓRCAMI.

      No to pytam się dlaczego większość z nas zamiast tworzyć coś co jest piękne i dobre, woli trzymać ręce w przysłowiowym nocniku i czekać , że jakoś to będzie. Wniosek wysuwa się tylko jeden, zniewolony przez religie i systemowe nakazy i zakazy UMYSŁ podpowiada takim ludziom nie potrafisz, nie możesz, nie masz siły, nie stać cię na to.
      A przecież ja , MAŁY STWÓRCA mam możliwość komunikowania się z SUPER STWÓRCĄ, rozwijania swoich mocy twórczych i stwarzania swojego życia takim jakim chcę aby było. Z dalszego ciągu mojego „babskiego”😀 rozumowania wynika, że większość ludzi mając tak wspaniałe perspektywy i możliwości tworzenia nie tylko swojego życia ,nie korzysta , nie chce, nie umie ??

      Smutna jest końcowa konkluzja, ale my możemy tylko swoimi postawami i czynami wpływać na innych, a czy skorzystają , to już zależy od nich samych, niech więc nie narzekają, że nie wiedzieli.
      Omamianie ludzi religiami, systemami ustrojowymi, które są tylko złudzeniem postępu , wiary i wolności prowadzi donikąd.

      Każdy z nas w swoim życiu, chaotycznie szuka swojego szczęścia, lecz nie wie gdzie ono jest. A ja mówię, że nasze szczęście to szczęście, radość i uśmiech innych ludzi wokół nas, jeśli dasz drugiej osobie szczęście, znajdziesz swoje szczęście, i to jest właśnie CEL NASZEGO ŻYCIA.

      Pozdrawiam serdeczmie

      Lubię

      • To prawda. Kłopot z tym, że zmiana świata z dołu piramidy w górę tej konstrukcji jest NIEMOŻLIWA; nawet gdyby ludzie od początku świata chcieli w ten sposób wpływać na rzeczywistość to zabrakło by nam czasu i wytrwałości.

        Można oczywiście mieć wszystko w nosie i budować tylko swoje otoczenie (co ogólnie rzecz biorąc jest dobre) ale sytuacji w taki sposób nie poprawimy, a co niektórzy powiedzą wtedy o nas, że myślimy tylko o sobie…

        Moim zdaniem muszą być spełnione najmniej dwa warunki by można było uznać świat za lepszy. Jest szansa, że stanie się to w przyszłości; musimy znaleźć alternatywę dla pieniędzy oraz zlikwidować politykę/polityków i religię. Później pójdzie już gładko!

        No to co? Uznajemy ten temat za zamknięty?

        Lubię

        • Fakafones pamiętaj, że maleńka kropla wody potrafi drążyć nawet twardą skałę, gdyby np. w tym momencie kiedy to piszę, 90% ludzi na świecie wysłało ze swego serca strumień energii miłości i współczucia do miejsc obciążonych wojnami, cierpieniem i klęskami, to jak myślisz co by się stało, bo ja śmiem twierdzić, że owa energetyczna BOMBA MIŁOŚCI unicestwiłaby całe zło z tych miejsc.
          Żeby coś MÓC, trzeba jednak najpierw CHCIEĆ. ♥♥♥

          Lubię

          • Robiono takie experymenty. Pomyśl; najmniej kilka milionów Polaków myśli codziennie o tym by ich sąsiada szlag trafił…😉 Albo kilka milionów ludzi chce by Polska była POTĘŻNA, ale jakoś nic z tego nie wynika, a już z pewnością: niewiele.

            Nie wiemy z jaką intensywnością i jak długo należałoby o czymś myśleć. Druga sprawa, że z samego myślenia wiele nie wynika. Potrzebne jest DZIAŁANIE by pomysł przerodził się w czyn, a i to i tak nie daje gwarancji na powodzenie projektu.

            Z pewnością energia jaką „wytwarzamy” ma wpływ na nasze życie, ale nie spodziewałbym się wielkich cudów samego procesu myślowego. Na przykład niektórzy marzą całe życie o tym by być bogatym, ale udaje się to tylko nielicznym.

            Z pewnością warto otaczać się dobrymi myślami (i ludźmi) ale nie przeceniałbym siły sprawczej samych myśli.

            Lubię

            • Fakafones ja stosuję w swoim życiu zasadę WZOO – wymyśl, zaprojektuj, oczekuj/pragnij/, odbierz/zrealizuj/ i w moim życiu to się sprawdza, warto spróbować, dlatego twierdzę, że zastosowanie tej metody globalnie byłoby z korzyścią dla nas wszystkich, gorzej już jest z wykonaniem i zmobilizowaniem poszczególnych nihilistów.
              Na pewno w ilości i zdecydowaniu jest siła.

              Lubię

          • milliard arabow manifestuje obcinanie glow a ty chesz energie milosci wysylac, ja bym wojsko wyslal bardziej a w zasadzie drony I dalbym mlodziezy z domu nimi sterowac, maja juz wprawe -_- co to zabic 100 na godzine dla nich I zrobilbym kompetycje rankingi I moze nawet nagrody pieniezne

            Lubię

  27. Dla wszystkich, którzy zainteresowani są prawdą i obalaniem hipokryzji:

    Panowie robią WIELKIE DZIEŁO. Cześć dla nich i szacun. Codziennie są nowe odcinki – wszystkie równie interesujące i obnażające kurewstwo tego świata.

    Lubię

    • To z pewnością ważna produkcja bo różni ludzie w różnym tempie przyswajają sobie takie informacje. Oby powstawało takich programów jak najwięcej. Internet stał się błogosławieństwem dla mas – nie wiemy tylko jak długo jeszcze będzie działać w formie jaką znamy dzisiaj.

      Edukujcie się ile sił w komputerach i ile miejsca w Waszych głowach! Strona Jarka pełni BARDZO WAŻNĄ rolę w tej informacyjnej wojnie.

      Lubię

    • A swoja droga jak to jest ze obroncy demokracji i nawet KOD-owcy naszczekac sie nie moga na demokratyczne wybory.Krytykuja elekta,krytykuja wyborcow i widac ze czuja rozpad swoich proletariackich fundamentow,ktore tak dlugo budowali (w Polsce na krwi Polakow). Lubie posluchac tego biadolenia jak staliniatka z koszernym rodowodem NKWD dostaja ataku paniki a w gaciach maja kupe. Debile nie pojmuja ze ktos moze zburzyc ich tamuldyczne uklady ,ktore probuja podtrzymywac przez dezinformacje oplacana z pieniedzy podatnika. Nawet w usa w glownych mediach przebakuje sie o tym ,ze za protestami antyTrump stoi G.Soros z Killary a polskojezyczne dezinformatory napluc sie nie moga..tak jaby staliniatka czuly swoj koniec.

      Lubię

      • ,, Nawet w usa w glownych mediach przebakuje sie o tym ,ze za protestami antyTrump stoi G.Soros z Killary a polskojezyczne dezinformatory napluc sie nie moga..tak jaby staliniatka czuly swoj koniec.”

        I czują swój koniec. Wiesz czego się odnóża umierającego, starego Srorza najbardziej obawiają? Nie tego, że stracą milion czy dwa niewolników sprzyjających ich psychopatii, ale tego, że dwa miliardy ludzi przestanie się ich bać!
        Radość z nadziei, śmiech zabija strach.
        Bez strachu w słuszności jakiegoś pojebanego cierpienia, bez ciągłej obawy o byt(nie być głodnym i mieć schronienie, a dla ,,bogatszych” wizja wojny), nie ma wierzeń!, nie ma sztucznego wroga i debili, którzy wymyślają wprzódy wroga, a potem ludzi nastawiają przeciwko temu wrogowi.

        MYŚL, MÓDL SIĘ I PRACUJ – gdyby ludziom dopowiadano to pierwsze słowo w tym stwierdzeniu, nie istniała by żadna ideologia i religia.

        Zauważasz, drogi Devingo, że żadna ideologia i religia nie proponuje ci myślenia własnego?
        Stwierdzenie MYŚL CZŁOWIEKU nie pada ani z mównic, ani z ambon.

        Lubię

        • Droga Krystyno ,zakulisowym panom ukrywajacym sie za z dupy smiechu lozami nie ma nic ,ktore maja byc straszne dla nas jako tajemne .To tylko banda zboczonych pajacy ,ktorzy za pomoca religi powtarzaja nam ze mamy sie bac bojazni bozej ,czekac na zbawienie,zamknac mordy i sie modlic i nadstawic drugi policzek.I ludzie sie na to lapia i kupuja czego dowodzi historia nie tylko ostatniego 2 tysiac lecia. Podstawowym uniwersalnaym nakazem dla ludzkosci jest uzywac mozgu,myslec logicznie i analizowac ,wtedy zadne huje muje,Sorosy srosy nie beda na nas kombinowaly przy pomocy KOD ziarzy,demokratow,republikanow,religiosekciarzy,komunistow i innych pedofili z dupy wytrzasnietych.Nie uzywania mozgu nas sie uczy juz od szkoly a zwiazane jest to z naukami jezuitow az po komunistow co wkladam do jednego wora bandy zboczonych kombinatorow,zywiacych sie na naszej niewiedzy.Moze ten system oszukanstwa pierdolnie i mam taka nadzieje.

          Lubię

        • Oj to to to to! Krysiu kochana
          ,,Stwierdzenie MYŚL CZŁOWIEKU nie pada ani z mównic, ani z ambon.” – pieknie to zauważyłas
          ,,Wiesz czego się odnóża umierającego, starego Srorza najbardziej obawiają? Nie tego, że stracą milion czy dwa niewolników sprzyjających ich psychopatii, ale tego, że dwa miliardy ludzi przestanie się ich bać!” – to bardzo celne spostrzerzenie

          Moje prywatne wynurzenie
          Od momentu gdy zrozumiałem i przestałem sie bać – cały ten swiat stał się dla mnie jasniejszy, przyjemniejszy i bardziej przyjazny. To co było takie ciężkie i przytłaczajace dookoła zniknęło. Oczywiącie spotyka różne wykwity systemu, ale traktuję to jako okazje do smiechu lub dobrą zabawę.
          Choćby ostatnio skończył mi sie dowód rejestracyjny więc poszedłem wymienić na nowy. Jakie te urzędniczki ważne i potrzebne – jak wymieniają co muszę mieć i ile zapłacić.
          Najpierw zapytałem czy koniecznie muszą mieć te wszystkie dane MOJEGO AUTA. Te spojrzenie z oburzeniem – ze jak to tak pytam głupio urzedniczkę. No musiałem się roześmiać – nie umiałem inaczej. Potem okazuję rozliczenie podatku jako dowód ze zapłaciłem. [tamta opłatę miałem przygotowaną gotową] Urzędniczka że jednak trzeba dodatkowo zapłacić – wiec ja z usmiechem i PIT w ręce mówię że myślałem ze utrzymywanie ich wystarczy i tak się opłaca ich pracę. Gdy zaczeła się gotować podałem własciwy kwit.
          Faktem jest ze to tempa urzędniczka i wlaściwie bogu ducha winna – ale chociaż tak poigram z systemem
          Nie ma czego się bać – wiec się nie boję – i lepiej mi
          Zachęcam
          Ciagle Cię Krysiu proszę o mail bo pogubiłam sie i nie wiem który jest Twój

          Lubię

    • A Ty, drogi Kokos, widziałeś kiedyś, żeby ludzie po kilku godzinnym siedzeniu w knajpie organizowali się?

      Oczywiście! Organizują się. Ale do spania … 😀😀

      MYŚL- SŁOWO- CZYN.

      Do rzadkości należą ludzie, którzy mówią to, co myślą i jednocześnie robią to, co mówią.
      W tym względzie podzieliłabym ludzi na dwie grupy.
      Tych co myślą i mówią – to ci z nas, którzy zgłębiają wiedzę, dyskutują, przekazują, tworzą przyswajalne dla siebie opisy i obrazy. Coś pochwalą, coś skrytykują, jednym razem przeżyją uniesienie, by za chwilę stać się wielce oburzonym z jakiegoś powodu. Takie zachowania do tego stopnia pochłaniają ich energię, że o wprowadzeniu tych myśli i słów w czyn mowy już być nie może.
      Proponowanie przez takich ludzi rozwiązań, działań to nadal tylko myśli i słowa.
      Lecz aby wyjść z tego obronną ręką, szumnie obwieszczamy, że priorytetem, celem człowieka jest zdobywanie wiedzy, rozwój wewnętrzny. Preferujemy nawet swego rodzaju izolację od zewnętrznego świata i otaczającej nas rzeczywistości. Bo to przeszkadza dla ,,myślącego indywiduum”

      A druga grupa ludzi? To ci z nas, którzy czynią, działają – jest ich zdecydowana większość. Miliardy. To ludzie czynu.
      Tylko jest mały szczegół. Ci ludzie nie wprowadzają w czyn swoich myśli i słów. Wprowadzają w działanie zamysły i słowa tych, którzy realizują swoje interesy. Ogromna większość ludzkości to tacy właśnie ,,ludzie czynu”.
      I tu jest odwrotnie: tak ci ludzie są pochłonięci działaniem na rzecz obcych zamysłów, że nie starcza im już energii, by dostrzec, że ich działania nie są spójne z ich myślą i słowem.

      Myślenie i słowa człowieka bez czynu są tak samo bezużyteczne dla tegoż człowieka, jak bezmyślny czyn.

      Jak to się dzieje, że sześćdziesięciu rządzi sześcioma miliardami?
      Dlaczego setki a może nawet miliony ludzi, posiadających potężną wiedzę nie są w stanie roztoczyć nad resztą ludzkości przyjaznej dla niej władzy, zarządzania(jak zwał, tak zwał)??

      Czego nie wiedzą jeszcze, nie potrafią te miliony mądrych ludzi, a co wie i potrafi tych sześćdziesięciu?

      Jaki błąd jest popełniany przez rzesze mądrze myślących i głoszących swoje mądrości, że nie są w stanie stworzyć z pozostałymi miliardami jedności MYŚLI, SŁOWA I CZYNU?

      Trzeba ludzkość obudzić, nauczyć myślenia! Brzmią dumne hasła.

      Tylko jak to się ma do tego, że sześćdziesięciu bazuje właśnie na bezmyślności miliardów i roztacza nad nimi władzę?

      Dlaczego miliony dobrych, mądrych ludzi, zamiast utopijnej próby oświecenia całej ludzkości, nie zastosują POZYTYWNEJ MANIPULACJI i nie uczynią ludzkości zadowolonej z życia?

      Dlaczego sześć milionów dla chociażby egzystencjalnego dobra sześciu miliardów nie jest w stanie przechytrzyć sześćdziesięciu?? Hmm ?

      Bo co? Bo zgwałcona zostanie wolna wola?
      A gdzie ona jest u tych miliardów?

      Acha! Trzeba wszystkich ludzi, przychodzących na Ziemię, nauczyć samodzielnego myślenia i używania wolnej woli!

      I dokonać tego w dwa, pięć pokoleń!
      Przecież to się nie udaje nawet za życia jednej cywilizacji.
      Z prostego powodu – na Ziemię ,,przybywają” ludzie o bardzo różnych stopniach rozwoju. Niektórzy pozbywają się dopiero zwierzęcych instynktów, dowiadują się o różnicy między zwierzęciem a człowiekiem.
      Człowiek potrafi zyć bezmyślnie przez całe swoje ziemskie życie i nie trzeba go za to winić – on się uczy, to jego droga.

      Zatem wizja szczęśliwego świata uwarunkowana jednoczesnym przebudzeniem całej ludzkości to mrzonka, nieosiągalna utopia.

      To jest tak niewykonalne, jak niewykonalne jest przestawienie w ciągu roku intelektu siedmiolatka na intelekt gościa wychodzącego z sali egzaminacyjnej, z dyplomem magistra w dłoni.

      Gdyby ludzkość jako całość dało się kiedykolwiek przebudzić w stronę samodzielnego myślenia, wyższych idei, to nie rządziłyby tą ludzkością garstki i to od tysięcy lat!!!

      A więc co pozostaje?

      POZYTYWNA MANIPULACJA LUDZKOŚCIĄ.

      Przynajmniej początkowo. Przecież w efekcie byt kształtuje świadomość.

      Nosz, kuźwa, chyba lepiej być pod kontrolą praw i zasad regulujących życie w dobrostanie, aniżeli być niewolnikiem ucisku i właścicielem posranego trwania, nazywanego prześmiewczo życiem?

      Dlaczego miliony mądrych ludzi nie są w stanie przechytrzyć garstki, a w zamian za to wolą patrzeć na niegodziwe życie miliardów?

      A! Zapomniałam – trzeba najpierw wszystkich oświecić … (a może poświęcić)

      Czy nie jest to aby zmyślnym alibi i zgadzaniem się z rządami sześćdziesięciu?

      Bo w końcu było i nadal jest jak jest.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • Dlaczego taka mała grupa ludzi steruje całą resztą?

        Czy MAFIA steruje restauracją, od której pobiera haracz? Jeśli mafia pobiera haracz od wszystkich knajp w mieście to nie wpływa na dania jakie są tam podawane, ani nie wpływa na gości, którzy tam przychodzą, ale ma KONTROLĘ i ma PIENIĄDZE jakich nie ma żaden właściciel restauracji. A gdy ma kontrolę i pieniądze to ma władzę ABSOLUTNĄ.

        Niech nikomu się nie wydaje, że politycy są szlachetni, a przeróżne organizacje chcą naszego dobra. Ludzie, którzy rządzą światem to MAFIA, której macki dosięgają każdej sfery życia zwykłego obywatela. Im prędzej ludzie zdadzą sobie z tego sprawę – tym większa szansa, że uda im się coś z tym zrobić.

        Problem polega na tym, że ci, którzy mają NIESKOŃCZONĄ ilość pieniędzy i mafijne układy w każdym miejscu na Ziemi mogą przekupić KAŻDEGO, nawet najbardziej prawego człowieka na świecie. Jeśli znajdzie się taki, który przekupić się nie da to w mafijny sposób się go zastraszy, zagrozi jego rodzinie – a przed tym nie ugnie się nikt.

        KAŻDY film o mafii próbuje ludziom uświadomić z jakim wrogiem mamy do czynienia. Tak długo jak długo pieniądz jest wartością nadrzędną nie da się z tym zrobić NIC.

        Lubię

        • ,, Zapomniałaś Krysiu o jednym. Że MYŚLĄ MOŻNA ZMIENIAĆ BIEG RZECZY.”

          Wiem to, ale powiedz to dla sześciu miliardów ludzi. Przecież dobrze wiesz, że z racji różnego uposażenia intelektualnego, ogromna większość, słysząc tę oczywistość, popuka się w czoło.
          Garstka rządząca ludzkością USTALA BIEG RZECZY, bazując na zwierzęcych instynktach i w głębokiej dupie ta garstka ma fakt, że krawaciarz pracujący dla korpo doszedł w domowym zaciszu do stwierdzenia, że myślą może coś zmienić.
          Strukturze systemu kontrolującego podlega również ten wyścigo szczurowy krawaciarz.

          Ponawiam pytanie: Dlaczego miliony rozgarniętych ludzi, z potężną wiedzą są bezsilni wobec garstki. Czemu rykoszetem nie stworzą pożytecznej dla ludzkości symulacji, iluzji?

          Czy są głupsi od tej garstki, a może mają to w dupie?

          Fakafones pisze o mafii. Ilu ludzi na świecie jest w mafii, a ilu ludzi jest rozgarniętych i nie podoba im się ten posrany styl?

          Dlaczego nie stworzą antymafii?
          Czym innym jest rozwój duchowy, a czym innym zwykła, godna człowieka egzystencja.

          Nie rozumiem, dlaczego nie może powstać mafia upierdalająca wszystkich, którzy źle życzą ludzkości?

          Tak szczerze ci powiem, że jakakolwiek władza nie życzy nikomu źle.

          Ona tylko wykorzystuje wolne od wiedzy przestrzenie.
          Natura nie znosi pustki. Każdy ugór zarośnie lasem, czy to się ugorowi podoba, czy nie.

          Dlaczego mądrzy, przyjaźni ludzkości ludzie nie potrafią być pierwsi na tym ugorze?

          Czy wszyscy intelektualiści świata należą do obecnych mafii?

          Ich bezwolność wobec garstki może na to wskazywać.

          Nie jest moim celem zbawianie ludzkości.
          Żyję i kreuję lokalnie, ale mam chwile, w których myślę globalnie. Wszak lokalność i globalność przenikają się wzajemnie.

          Pozdrawiam.

          Lubię

          • To prawda, pracowałem dla korpo, ale nie jako krawaciarz. Całe życie spędziłem na produkcji, przy skomplikowanych maszynach, ciężko pracując. Pieniądz rządzi człowiekiem. Pieniądz i chęć władzy nad innymi. Ale już niedługo, niedługo…

            Lubię

          • Krysiu my wszyscy jesteśmy po prostu zwyczajnie WYGODNI
            Myślimy, że może ktoś inny, że może coś…..? i tak tkwimy w tym marazmie ciągle wyczekując, a to dobrych kosmitów, a to Boskiego cudu itd. itd……….ale to nie my jesteśmy winni, winni są ci co nasze umysły tak zaprogramowali, wyłączając już na starcie 90% naszej świadomości.
            Oni znają kod dostępu, ale my musimy do niego dochodzić stopniowo.
            Tym kodem jak sama dobrze wiesz jest BEZWARUNKOWA MŁOŚĆ każdego z nas…. tylko tyle , że nie każdy z nas nawet znając ten kod zechce z niego skorzystać.
            Ja wiem, że już niedługo wszystko ulegnie zmianie i to na lepsze dla tych którzy kod odkryli i otworzyli swoje serca uwalniając energię miłości . Tak się stanie. ♥

            Lubię

      • Krysiu, bywały takie czasy, że ludzie spotykali się i radzili. Były to inne czasy i inni ludzie. Dzisiaj system jest tak skonstruowany, że z każdej strony jesteś kontrolowana – szkoła, media, religia, aparat przymusu (nadzoru), itd., a wszystko to jest pilnowane przez kastę polityków realizujących to dla swoich panów. System się uczy, przewiduje, planuje. Szuka się wrogów aby masa miała co robić. Tych co się wybiją system przeciąga na swoją stronę albo niszczy – jest taki dobry przykład w Polsce.
        Co można zrobić? Jeżeli będziemy gadać przez całe lata – nic, a można się zorganizować i próbować, próbować i próbować aż system będzie trzeszczał. To lata, to pokolenia ale jest nadzieja, że takie osoby jak tutaj ruszą kamyk.

        Będziemy mogli powiedzieć, że na początku była myśl, później stało się słowo a na końcu …… Kto wie?

        Liked by 1 osoba

        • To niby takie oczywiste, a słowo „miłość” padło w naszych komentarzach zaledwie dwa, albo trzy razy…

          Ostatnie wpisy podsumowują świetnie całą dyskusję.

          W dawnych czasach ludzie bali się BOGA, traktowali ten koncept poważnie i bali się bożego gniewu – stąd świat był zupełnie inny niż dziś. Tak prędko jak ludzie odkryli, że można pastwić się nad innymi i nie ponosić żadnej kary zrodziło się wśród ludzi zło. Psychopaci, którzy nie mają sumienia zarażają złem innych dając im przykład, że bóg nie karze nikogo za życia, że można robić co się chce, że można mieć innych w nosie. Te ludzkopodobne istoty mają za nic sąd boży, w który ZWYCZAJNIE nie wierzą. Dla nich nie istnieje kodex moralny. Wykorzystują ludzką naiwność i zgarniają całą pulę ludzkiego dorobku dla siebie.

          Czy bez boskiej interwencji można z tym wygrać? A co jeśli nie?

          Możemy ulepszać świat wokół siebie, ale tak prędko jak się wychylimy obetną nam ręce. Zmiana świata na lepszy na małą skalę NIGDY nie uleczy całego systemu. Należałoby zwyczajnie wyłapać tych wszystkich psychopatów i zamknąć ich razem na jednej wyspie. Ale (!) kto to zrobi?

          Pomysły już były. Próby też. Nigdy się nie udało. Wróg jak śliski węgoż wywijał się z więzienia i obracał ze wzmożoną siłą przeciwko nam. Jest kilka sposobów na to jak zabić tego pradawnego węża, ale kto się odważy? My ludzie, mamy tendencje do ugłaskiwania rzeczywistości. Zamiast na przykład zniszczyć ISIS Ameryka wykorzystuje ich do swoich niecnych celów. Złych i opętanych jest tak wielu, a eliminując ich pojawia się na ich miejsce kilku nowych. Czy wynajdziemy kiedyś sposób na eliminację genu zła? Czy wynalazcy poddadzą się experymentowi jak cała reszta? Czy bez zła świat będzie lepszy? Jeśli zniknie zło nie będzie dla niego przeciwwagi w postaci dobra! Jedno bez drugiego nie istnieje! Czy już do końca świata jesteśmy zdani na ten obłędny paradox?

          Gdybyśmy jakimś cudem problem ZŁA rozwiązali lokalnie zawsze znajdzie się ktoś w wielkim świecie komu to nie przypadnie do gustu, a znowu z wszystkimi nie wygramy…

          Zostaje nam filozofia, religia, psychologia i marzenia o tym by świat mógł być lepszy. Ale (!) co jeśli ten świat ma właśnie taki być? Życie na Ziemi to szkoła, którą musi przejść każdy bez wyjątku. To prawdopodobnie misterny, boski plan, w który jako ludzie nie możemy ingerować. Zwyczajnie; pęka głowa od takiego myślenia i na koniec zapominamy o tym, że celem naszego życia jest to by… je przeżyć.

          Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s