Nie ma żadnych dowodów historycznych na to że biblijny Jezus istniał [SZOK]

religiaWklejam wpis autorstwa pana Zbigniewa z portalu WolneMedia.net. Traktuje on o tym, że wciąż nie ma żadnych historycznych, czyli naukowych dowodów na to, że Jezus jakiego znamy z biblii, istniał.

Mowa tam jest o co najmniej kilku, kilkunastu osobach podpisujących się tym imieniem. Głoszą oni nauki, walczą z rzymską okupacją, robią cuda, a jeden z tych Jezusów faktycznie został skazany na ukrzyżowanie za działalność nacjonalistyczną i konspiracyjną.

Wg mnie biblia jakieś tam prawdy uniwersalne i ponadczasowe zawiera. Z tym że trzeba je interpretować zupełnie inaczej niż robi to mainstreamowe chrześcijaństwo. Czyli trzeba interpretować tak, jak to robią gnostycy i ezoterycy. Przenośnie, metafory, archetypy i symbole – to jest prawdziwy język biblii, a nie dosłowne interpretacje.

No i jeśli jesteśmy już przy starożytności i tekstach mitologii, np tej żydowskiej, to polecam uzupełnić biblię innymi tekstami kultur starożytnych, w tym Żydów. Np kabała, talmud, zohar, no i apokryfy, a jest ich kilkadziesiąt. Szczególnie interesujący jest apokryf (ewangelia) Henocha.

Kim jest Jezus? Nie wiem i prawdopodobnie nikt nie wie. Biblia oprócz mnóstwa bzdur, w tym tych konserwatywnych, typowych dla tamtej epoki, jest wielkim workiem bez dna. Jest tam mnóstwo zapożyczeń z innych kultur i mitologii – Egipt, Rzym, Grecy. Jest tam jak już pisałem wyżej trochę mądrości. Każdy tam coś dodał.

W żadnym wypadku nie jest to wykładnia jedynej prawdy. Z drugiej strony… Wyobraźcie sobie sytuację, że nie mamy absolutnie żadnych twardych i oczywistych dowodów na to, co się działo 500, 700 lat temu i dawniej. A co jeśli cała historia sprzed 700 czy 1000 lat, jest od początku do końca fałszywa? A co jeśli biblia została napisana nie 1600 lat temu przez imperatora Konstantyna, ale… 700 lat temu? Albo 500 lat temu?

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Źródła historyczne mówią co najmniej o kilkunastu Jezusach, którzy żyli mniej więcej w tym samym okresie kojarzonym z nauczycielem.

Najważniejsi z nich to: Jezus ben Sirach (autor „Mądrości Siracha”), Jezus ben Pandira (iluzjonista), Jezus ben Ananiasz (rzekomy prorok uważany za chorego umysłowo), Jezus ben Safat (dowódca powstania w Galilei), czy Jezus ben Gamala (kapłan pacyfista). Wiele cech ewangelicznego Jezusa zostało wziętych od powyższych, szczególnie interesujący jest Jezus bar Abba, inaczej Barabasz; z hebrajskiego oznacza to Syn Ojca. Drugim – Jezus ben Stada, jedynie znany ze źródeł historycznych który został ukrzyżowany. Niestety nie poniósł on męczeńską śmierć na krzyżu „za lud człowieczy”, bo ukarany został za agitowanie przeciwko rzymskim okupantom, co było wówczas powszechne.

Baza wokoło której obudowany został „Syn Boży” urodziła się dopiero w II połowie n.e. Ustanowił ją Antinous kochanek cesarza Hadriana, który utonąwszy tragicznie w Nilu, został ogłoszony przez zrozpaczonego cesarza nowym obiektem kultu – w niektórych kręgach nazywany był nowym bogiem, w innych syna boga Apollona, m.in. miał też przydomek „dobry pasterz”, powszechnie uważano go za herosa i proroka. Połączenie kultu Antinousa, Jezusa ben Stady i Jezusa ben Gamala wraz z popularną żydowską wiarą w Zbawiciela – wywodzącą się z mitologii egipskiej i dotyczą Ozyrysa, który miał powrócić ze świata zmarłych, zostało usystematyzowane w III wieku n.e., kiedy powstała większość ewangelii.

Na początku IV wieku n.e. ten wyrosły na wielu fundamentach synkretyczny twór teologiczny ostatecznie stał się jednorodną religią – chrześcijaństwem. Organizacja „Chrześcijan” zarejestrowana w 50 roku n.e. nie była siłą religijną, a ugrupowaniem politycznym, jednym ze stronnictw biorących później udział w powstaniu w Judei. Judea miała status specjalny, niemal autonomiczny, zarządzana była przez urzędnika administracji rzymskiej – prefekta, a z czasem urzędnika tego nazywano prokuratorem. Tytuł prokuratora w Judei pojawił się oficjalnie dopiero w 44 roku naszej ery.

Kronikarz Józef Flawiusz pisze o bracie Jakubie jakiegoś mało ważnego Jezusa, który stanął przed sądem Sanhedrynu i skazany został na ukamienowanie za łamanie prawa. Flawiusz był arystokratą Jerozolimskim, pochodził z kapłańskiego rodu. Sanhedryn, to instytucja religijno – sądownicza, w skład której wchodziło 71 najbardziej wpływowych kapłanów i świeckich arystokratów. Ojciec kronikarza Flawiusza był członkiem Wysokiej Rady. Józef Flawiusz był namiestnikiem żydowskim w Galilei i jednym z przywódców wojskowych w wojnie z Rzymem. Dostał się do niewoli, kiedy cesarzem został Wespazjan. Flawiusz otrzymał obywatelstwo rzymskie, zmieniając nazwisko na Titus Flavius Jozephus, a jako Żyd Josef Ben Matijahu ha Cohen. Nie znajdziemy informacji o Jezusie także u innych kronikarzy, historyków i pisarzy. Milczy Rzymianin Pliniusz Starszy (32-79 r. n.e.). Milczy też Żyd Filon z Aleksandrii – pisarz i filozof. Jezus nie pojawia się w kronikach Justusa z Tyberiady, rówieśnika i krajana Jezusa.

W dokumentach z Qumram 1947-1948 r. nie znajdziemy żadnej wzmianki o Jezusie.

W archiwach i bibliotekach zachowało się dziś sporo dokumentów z I i II wieku n.e., w których nie znajdziemy żadnych dowodów dotyczących bezpośrednio ewangelicznego Jezusa.

Swetoniusz nic nie pisze o Jezusie. Gmina chrześcijańska powstała w Rzymie dopiero w końcu lat pięćdziesiątych naszej ery. Rzymianin Pliniusz Młodszy, który w 111 r. n.e., pełniąc funkcję prokonsula w Bitynii, nie wspomina imienia Jezusa ani nie przekazuje żadnych danych o Nim. Tacyt który był obiektywny w 111 r. n.e. zostawił relację o chrześcijańskich podżegaczach, nazwanych tak od imienia przywódcy sekty Chrestosa, który został ukrzyżowany w Jerozolimie. Tacyt był pierwszym historykiem i pisarzem, który wspomniał, że za Nerona prześladowano chrześcijan!

Ewangelie są to dzieła napisane przez kler katolicki, znający religię świata antycznego. Opis postaci Jezusa i jego nauczania został stworzony na potrzeby polityczne ówczesnych władców! Jezus nie pozostawił po sobie żadnego świadectwa, jest nieobecny w jakichkolwiek źródłach historycznych. Możemy być pewni tego, że nie ma żadnych źródeł historycznych, potwierdzających fakt realnego istnienia ewangelicznego Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo, od wieków jest karmione religijnymi psychozami i urojeniami twórców „Starego” i „Nowego Testamentu”, jest bezradne w stawianiu oporu przeróżnym ideologią, bezprzykładnym okrucieństwom i barbarzyństwu.

Autorstwo: Zbigniew
Źródło: WolneMedia.net

OD AUTORA

Świat pogrążony w zamęcie potrzebuje prawdy objawionej przez Kościół, ale w zamian otrzymuje niezgodę i wrogość, podszczuwanie, niepokoje społeczne, emocje fanatyków, tyranów i demagogów, obozy koncentracyjne, wojny, i inne okropne siły zła od niepamiętnych czasów zagrażające pokojowi i bezpieczeństwu ludzkości. Dominujący znakiem chrześcijaństwa jest krzyż, narzędzie sądowej zbrodni. Biblijny Ojciec ewangelicznego Jezusa Chrystusa, to jeden z najmniej sympatycznych bohaterów literackich; zawistny, małostkowy, i niesprawiedliwy typ, z manią na punkcie kontrolowania innych i niezdolny do wybaczania, mściwy i żądny krwi zwolennik czystek etnicznych, mizogin i rasista, dzieciobójca o skłonnościach ludobójczych, megaloman, kapryśny i złośliwy tyran.

14 myśli nt. „Nie ma żadnych dowodów historycznych na to że biblijny Jezus istniał [SZOK]

  1. Zgroza! Ale są dowody, źe Juliusz Cezar istniał i podobni? Szkoda słów. …… Dowód jest mnóstwo a wnikliwie je znajdą. Reszta łaknienia wszystko ……….Szkoda, ale ich wybór.

    Lubię

      • Marcelino masz rację pisząc „Reszta je łyknie” ale mnie właśnie przeraża ta „reszta” bo ona jest mnogością, cóż, że wnikliwi ją znajdą, skoro są nieliczni ?. I będziemy się tak taplać w niewiedzy aż ta cała mnoga reszta ją też wreszcie łyknie. Na dłuższą metę jest to porażająco-przerażające.
        Jaka zatem jest rada, aby ci „wnikliwi” byli w większości, może na ten temat podyskutujemy i wypunktujemy za i przeciw aby przyśpieszyć wykluwanie się tych „wnikliwych” (oświeconych).
        Temat na pewno jest RZEKĄ, a niecierpliwość złym doradcą, co wcale nie znaczy by go pominąć.

        Lubię

        • Moja droga Anno!
          Co to zmieni jesli udowodnimy lub nie istnienie Jezusa Chrystusa? Tylko tyle ze bedziemy wiedzieć, a ta wiedza nie jest wcale podstawą Chrześcianstwa.
          Oceniam ze to najnormalniejszy na świecie temat zastępczy. Głupcy beda sie przerzucać argumentami i wcale nie zauważą ze nauczanie religii się zmienia. Są tacy [madrzejsi ode mnie] mówiacy że nic nie zostało z nauk Jezusa. Że wszystko kościół pozmieniał, i w ogóle nie naucza według jego przekazu.
          Mnie to nie przeszkadza, bo nie interesuje mnie ich nauka. Interesuję mnie ich zbrodnie, a w szczególności te dokonane na Słowianach. Śmieszy mnie tylko to ze poważni ludzie dają się wciągać w takie głupoty
          Pozdrawiam

          Lubię

          • Boguś żle mnie zrozumiałeś, a może to ja wyraziłam się niejasno, mnie nie chodziło i nie chodzi o to czy niejaki Jezus istniał, czy nie ,jeżeli istniał, co się z nim stało itd. to dla mnie jest nieistotne, ja odebrałam słowa Marceliny, że jej chodziło o ideologię jaka powstała na bazie nauk człowieka, proroka, oświeconego , jak zwał tak zwał imieniem Jezus.
            Dla mnie nieważne jest kto głosił przesłania przypisane człowiekowi Jezus, a które przywłaszczyła sobie jedna z fałszywych jak każda religia, dla mnie ważne jest przesłanie tych słów, a nie powiesz mi chyba, że są one gówno warte, bo wg mnie gdybyśmy wszyscy dzisiaj żyli wg wskazówek w nich zawartych, świat i życie na nim byłoby z pewnością lepsze i piękne.
            Nie warto się kłócić o środki, ważny jest cel i meta . Ja nie dociekam, czy to był ten Jezus, którym posłużyło się żydowskie chrześcijaństwo, dla mnie istotą rzeczy jest zawsze ludzkie dobro wynikające z każdej wszechrzeczy i ziemskiej rzeczy.
            Udziałem nas wszystkich Istot ludzkich posiadających Bożą Iskrę, DUSZĘ jest życie w miłości , dobrobycie , szczęściu i radości, a nie w tym obecnym bagnie zgotowanym nam przez wszelakiej maści zbrodnicze religie.
            Wracając do meritum, to jeżeli słowa , które kiedyś, gdzieś tam podobno głosił jakiś prorok zwany Jezusem, mogą nas wyzwolić z dzisiejszego marazmu, to dlaczego nie mamy tego wykorzystać, no Boguś odpowiedz mi proszę. No może ja jestem ćwok, ale ja z dobrych rad chętnie korzystam, i jest mi z tym całkiem fajnie 😀

            Pozdrawiam serdecznie z miłością ♥

            Lubię

  2. SKĄD NASZ RÓD?!To tytuł wykładu zaprezentowanego i wprowadzającego do dyskusji przez archeologów,którzy potwierdzają,że ta dziedzina może uzupełnić,a nawet zweryfikować historiografię.Spór o Jezusa nie może przesłonić kulturowych korzeni chrześcijaństwa.Dobrze to opisał Tadeusz Zieliński w swojej historii RELIGIE ANTYCZNE.Tom trzeci HELLENIZM A JUDAIZM to opis listu rozwodowego,który wskazuje na korzenie europejskiej kultury.Antyczna grecka została rozprowadzona przez prawo rzymskie.Ma swoją historię dogmatyka KrK i aby lepiej zrozumieć DRAMAT ODKUPIENIA trzeba zrozumieć TRAGEDIĘ GRECKĄ.
    Na kaca dobry jest kefir.

    Lubię

    • !)Tacyt-rzymski historyk, 2) rzymsko-zydowski autor „Wojny zydowskiej” z ok.70 r. n.e. -o imieniu Jozef pisali o Jezosie z Nazaretu znanym jako Chrystus. Wiecej nazwisk zrodlowych nie pamietam teraz z lekcji religii katolickiego kosciola w Polsce z czasow radzieckiej propagandy w Polsce ktora o glosila tez o rzekomej „niehistorycznosci” postaci Jezusa Chrystusa!

      Lubię

    • „Królestwo moje nie jest z tego świata…”
      Chrystus dał świadectwo prawdzie do czego doprowadziła żydowska monolatria,jako wzorzec rasizmu.Ten rasizm rozwijał się jako CYWILIZACJA ŻYDOWSKA będąca NASTĘPSTWEM WYBRAŃSTWA.Godzi się przypomnieć tezy Tadeusza Zielińskiego,autora badającego RELIGIE ANTYCZNE :
      I.Badania naukowe pochodzenia religii tak samo ,jak i badania naukowe pochodzenia życia,są z góry skazane na jałowość ignoramus et ignorabimu.
      II.Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek,pozbawiony poczucia artystycznego,tak samo nie zrozumie antycznej religii ten komu brak uczucia religijnego.
      III.Zapal w sercu swoim jasną pochodnię uczucia religijnego,ale zostaw w domu mdły kaganek wyznaniowości,jeśli chcesz ,żeby świątynia religii antycznej pokazała swoje cuda.
      IV.Bóg się objawił w Pięknie,Prawdzie i w Dobru i doskonała jest tylko ta religia,która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.
      V.Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w swej najbardziej rozwiniętej postaci.
      VI.RELIGIA ANTYCZNA jest właściwym STARYM TESTAMENTEM tego chrześcijaństwa.

      Lubię

  3. A całun turyński? Czy wykazano jednoznacznie że to oszustwo? Z tego co wiem nie. Jeżeli nawet nie ma dowodów na to, że coś istnieje to nie oznacza, że nie istnieje. Przykładowo Istnienie cząstki Higgsa teoretycy wykazali już dawno, a niedawno to potwierdzono doświadczalnie. Jezus taki jakiego z Biblii pewnie nie istniał, bo i Biblia to w większości oszustwo. A co z ewangelią Marii Magdaleny? Czy ktoś ją podważył? Nie można twierdzić, że czegoś nie ma, bo nie ma dowodów że jest. To tylko oznacza, że nadal nic nie wiemy i nic poza tym.

    Lubię

  4. No ok 😉 ale jest pytanie skąd pan Zbigniew wie że istniało kilku Jezusów i czy udowodniono istnienie tego historyków którzy tak twierdzą.. hehe :)) Równie dobrze mógł to sobie p.Zbigniew zmyślić i liczyć na to że nikt nie ruszy do Palestyny odszukiwać starożytnych manuskryptów.. Wszystko Matrix i tylo 😛

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s