Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Kategoria domyślna » Aborcja i inne szaleństwa episkopatu. To ostatnie podrygi konającego systemu

Aborcja i inne szaleństwa episkopatu. To ostatnie podrygi konającego systemu

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,621,596 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

aborcjaChciałem jeszcze raz poruszyć temat aborcji, antykoncepcji i szerzej, przemian społecznych, obyczajowych i mentalnych jakie obecnie zachodzą. Po udupieniu przez PiS projektu ustawy zakazującej aborcji, kościelni zaproponowali kolejny projekt. Idzie on jeszcze dalej – ma wprowadzać płodofilną policję myśli i zakazywać antykoncepcji.

15 października na Jasnej Górze miał miejsce okultystyczny rytuał katolicki. 100.000 ludzi modliło się w pokucie za grzechy swoje i narodu polskiego. Czyli także w moim imieniu. Jakim prawem?! Ja na to nie wyraziłem zgody i traktuję to jako akt (duchowej) przemocy wobec mnie. Niech odpowiadają ZA SIEBIE i decydują O SOBIE. Niech nie wchodzą ze swoimi boziami do mojego życia bo sobie nie życzę. Narzucanie czegokolwiek innym jest największą zbrodnią i chyba największym możliwym złamaniem prawa naturalnego. Ja niektóre swoje „grzechy” bardzo lubię i jestem z nich bardzo, bardzo dumny. Oczywiście nie chodzi o zło w sensie ludzkim, ale o zwykłą i normalną ludzką działalność, którą katolicy nazywają grzechem.

Traf chciał, że właśnie od soboty ja i mnóstwo moich znajomych czuliśmy się fatalnie. Jedna z teorii głosi że podczas takich rytuałów jest zasysana energia życiowa od ludzi i przekazywana… tylko Watykan wie gdzie. Jest to tylko teoria i u części czytelników może budzić szyderczy rechot. Nie wiem jak to jest, ale często gdy katolicy mają swoje spędy, to ja i moi znajomi będący „w temacie„, czujemy się źle.

Zaś 19 listopada 2016 roku ma odbyć się kolejny okultystyczny rytuał katolicki. Żydowski bóg opisany w ichniej judaistycznej mitologii, Jezus Chrystus, ma zostać ogłoszony królem… Polski. Co ma judaistyczna mitologia do Polski, i dlaczego zmarły nie wiadomo kiedy (i nie wiadomo czy w ogóle żyjący..) Żyd ma być królem naszego kraju to ja już naprawdę nie wiem. Ale w tym nigdy sensu nie było.

I znowu jest to samo – ten Żyd będzie królem nie katolickich Polaków, ale wszystkich Polaków bez wyjątku. Znowu decydują w moim imieniu i w imieniu każdego z nas, choć są już mniejszością. Wystarczy popatrzeć na statystyki uczestnictwa w coniedzielnych mszach – jest to 12% społeczeństwa, głównie osoby starsze.

Ale wróćmy do meritum.

To już ostatnie podrygi konającego systemu. Stąd taka zadyma z aborcją, antykoncepcją itp. Ci religijni psychopaci za wszelką cenę chcą zrobić nam z życia piekło, drugą Koreę Północną. Ich propozycje gdyby zostały wprowadzone w życie, doprowadziłyby do ogromu ludzkich tragedii. Według jednej z teorii, o to chodzi bytowi który zarządza tą religią (jahwe vel demiurg). O maksymalizację ludzkiego cierpienia i grabież naszej energii życiowej.

Wg mnie wszystko jest na dobrej drodze i nie powinniśmy się za bardzo martwić. Choć czeka nas jeszcze frontalny atak sił stojących za starym systemem religijno – konserwatywno – patriarchalnym. Pokrzyczą trochę i napsują ludziom nerwów, ale będzie to miało dla nich nieobliczalne konsekwencje. Już wkrótce kościół będzie miał swoją Norymbergę, a katoliccy szamani podzielą losy nazistów.

Rytuały okultystyczne takie jak na Jasnej Górze 16 października powodują chwilowy spadek mocy ale już nic poza tym. Homeostat chrześcijański umiera i jest ten proces jest już nieodwracalny. Tego gnoju nikt normalny już nie chce, ludzie chcą się bawić, radować, cieszyć życiem. Popatrzmy na młodych ludzi – nikt już tego po prostu nie chce kontynuować i praktykować. Stąd bierze się agresja katolików. Czują, że tracą już na zawsze swoje wpływy.

Więc przeprowadzają frontalny atak na drodze legislacyjnej (prawnej, urzędowej). Bo tylko tak mogą zmusić ludzi do respektowania ich zdezaktualizowanych i upadłych zasad. Czyli na drodze teokratycznej tyranii i standardów państwa totalitarnego. Taki porządek już wprowadził faszysta Caucescu w Rumunii, gdy zakazał aborcji zupełnie i ograniczył antykoncepcję. Został obalony w wyniku zamachu stanu i powieszony. Popatrzcie jak nisko i plugawo upadło chrześcijaństwo. Wartość która jest autentyczna broni się sama i nie musi korzystać z aparatu przemocy i terroru państwowego.

Chciałbym tu rozszerzyć nasze rozważania. Wspólny rdzeń systemów patriarchalnych jest zawsze ten sam. Zakaz aborcji, zakaz antykoncepcji, demonizowanie seksu, edukacji seksualnej, umniejszanie praw kobiet i ich roli. Na tym koncentrują teraz wysiłki. Jeśli nie udaje się prośbą i groźbą z ambony, to będą próbowali zmusić nas totalitarną przemocą. Stąd plany zakazu aborcji, antykoncepcji i seksu innego niż małżeński. Stary system słabnie i niedługo skona zupełnie, ale być może będzie miał swój ostatni już frontalny atak.

Nic tak nie wyzwala kobiety i przy okazji mężczyzny jak wolność w sprawie seksu. I jednocześnie nic tak nie zniewala kobiety i po części też mężczyzny jak dziecko. Można mówić co tylko się chce – choćby milion cukierkowych teorii o pięknie rodzicielstwa, ale nie zmieni to faktów. Tak po prostu jest i koniec, takie są realia tej planety. I właśnie stąd biorą się te pomysły – by siłą zniewolić ludzi. By zmusić ich do wychowywania niechcianych dzieci, bo zbyt wielu ludzi albo zajmuje się sobą, albo uwalnia.

Wg mnie najwyższy stopień rozwoju jest wtedy, gdy rozumiesz jak działa świat i gdy nie chcesz sprowadzać tu nowych żyć, czyli mieć dzieci. Antynatalizm, antykoncepcja, wazektomia i sterylizacja w kraju gdzie jest legalna, są dla mnie takimi samymi duchowymi wartościami i zabiegami, jak medytacja. (Nie traktujcie tego całkowicie serio, performance trochę;) ) Ja osobiście nie przywiązuje się do tej planety. Mogę tu zostać ale mogę potem odejść i nie wcielać się tu. Ani życie za wszelką cenę, ani tym bardziej rodzina nie są dla mnie najwyższymi wartościami.

Rodzina to system. System to rodzina. Jest to fundament, w którym praktycznie każda nowo narodzona istotka otrzymuje cywilizacyjne, globalne lęki, kompleksy i traumy. Plus traumy i lęki rodziców, najczęściej nic nie wiedzących o życiu. Które potem niszczą całe życie, powodując rozpacz, ból i cierpienie. Tak to już zostało pomyślane, są to realia których nie da się przeskoczyć w żaden sposób. Zostało wymyślonych z milion działających na emocje, łzawych teorii o tym, że ta zbrodnia popełniana na tych małych, niewinnych istotkach ma jakąś pozytywną wartość. Nie, ona nie ma żadnej pozytywnej wartości – absolutnie żadnej. Wiem to po latach i występuję jako prokurator, oskarżyciel, adwersarz i wyrzut sumienia każdego rodzica na Ziemi – każdego.

Problem aborcji i tematów pokrewnych poruszałem w poniższych felietonach, które są bardziej na serio niż ten:
Czy rodzina jest najwyższą wartością? Nie jest
Czy masz prawo narzucać drugiemu człowiekowi kiedy i ile dzieci ma mieć?
O co chodzi w zadymie o aborcję i czego nie powiedziały Wam media?
George Carlin: Robią wszystko dla nienarodzonych, a po urodzeniu mają Cię gdzieś
Czarny Protest: co jest pomijane w debacie publicznej i dlaczego?
Trud miłości i trud życia na Ziemi: dlaczego tak się dzieje?
Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu, i kobiety i mężczyźni. Jak się uwolnić?
Do kobiet i mężczyzn nowej ery. Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 


15 komentarzy

  1. Sanctus Diavol pisze:

    https://www.facebook.com/bezdzietni/?ref=page_internal

    Jarek jesteś w życiowej formie, kapitalny felieton, nie daj się pressingowi familiadowym wyznawcom 😛 Chcą nas ANTYNATALISTÓW uświadamiać, a samie nie przeżyli tego co my w związku z patologiami rodziny. Bądź niezłomny nawet jeśli wyklęty. AVE & SŁAWA!

    Lubię

    • Krysia pisze:

      ,, Żydowski bóg opisany w ichniej judaistycznej mitologii, Jezus Chrystus, ma zostać ogłoszony królem… Polski. Co ma judaistyczna mitologia do Polski, i dlaczego zmarły nie wiadomo kiedy (i nie wiadomo czy w ogóle żyjący..)Żyd ma być królem naszego kraju to ja już ) naprawdę nie wiem. Ale w tym nigdy sensu nie było.”

      Otóż to. Nigdy nie było sensu w tym, że Żydzi wywodzący się językowo z aramejskiego, który nie miał żadnych powiązań z hebrajskim, a tym bardziej staro hebrajskim, nagle przywłaszczyli sobie ten język, którym, według wielu językoznawców, posługiwały się ludy nie mające nic wspólnego z ludem żydowskim, a które to ludy były praojcami ziem, z jakich mógł wywodzić się Jezus.
      Czy jest dowód, że Jezus był Żydem? W księgach pisanych przez względnie współczesnych Żydów – owszem – ale co ciekawe(wspomina o tym Jarek w jednym z ostatnich artykułów) starożytni żydowscy kronikarze ni cholery nie wspominają o gościu zwanym Jezusem. A czemuż to? Nie dlatego, że Jezus nie istniał w ogóle, ale dlatego, że wcale taki gościu NIE ISTNIAŁ w ,,ichnej” rzeczywistości, w ich świecie.

      Oczywiście dla przeciwników istnienia jakiegoś myśliciela brak wzmianek o nim to woda na młyn. Już ten przeciwnik nie zada sobie pytania: ,,Dlaczego w tej a nie innej nacji brak jest tych wzmianek?”

      Dla mnie to tylko żydowski szwindel z dobrym geszeftem.

      Czy na przestrzeni dziejów filozofowie, myśliciele (np. Sokrates, Platon) głoszący nauki, które okazały się być ponadczasowe, przypisywali swoje mądrości jakiemuś jednemu, wybranemu narodowi? No wolne żarty!
      Raczej ci myśliciele ujmowali poruszane przez siebie kwestie w obliczu całej ludzkości i dla jej dobra.

      Naród wybrany! Ja pierdzielę.

      Ostatnimi laty wielu badaczy kwestionuje fakt, że sceneria opisana w biblii ma miejsce na terenach, z których wywodzą się Żydzi.
      Jest w tym temacie mnóstwo informacji, które całą tę farsę z użydowieniem Jezusa i rajem w północnej Afryce poddają pod wielką wątpliwość – ale kogo to obchodzi?

      Ci, którzy ślepo wierzą w słowa kadry religijnej ani śmią o to pytać. Dla nich nie ma znaczenia czy obiekt ich kultu jest Żydem czy Marsjaninem. A waleczni przeciwnicy religijni skupiają się na ,,dowodach” nieistnienia tegoż obiektu na zasadzie, że : brak dowodu jest dowodem.

      Przypomina to szukanie zguby pod latarnią, bo tam jest jasno.

      Jeżeli rzymska religia w wydaniu żydowskim zadbała i nadal dba, aby Słowiaństwo było bajką, to dlaczego nie mogłaby zadbać o to, że Jezus jest ,,ichny”? Wszak geszeft jest bardzo opłacalny.

      Zapytaj przeciętnego człowieka o Lechię, to jeśli jest to twój znajomy, to przyłoży ci dłoń do twojego czoła. sprawdzając czy nie masz gorączki.
      Zapytaj co wspólnego ma Polak- chrześcijanin z żydowską religią – natychmiast zmieni temat lub wychodząc będzie cię pod nosem wyzywał od bezbożników. A! jeszcze cię zapewni, że będzie się za ciebie modlił, bo uważa się za odpowiedzialnego za twoją Duszę!

      Nauki Jezusa, szczególnie poza ewangeliczne (zakazane przez KrK) są dla mnie wskazaniem dla dobrego, nie krzywdzącego mnie i innych istot życia. Wierzę w ich (nauk, przesłań) prawdziwość.
      Ktoś inny wierzy w dobro płynące z innych nauk i jest dobrym człowiekiem.
      BO TO NIE OBIEKT, CZY SŁOWA SĄ KLUCZOWE. TO SAM AKT WIARY MA MOC SPRAWCZĄ.
      NIE WARTO SWEGO ŻYCIA POŚWIĘCAĆ NA WALKĘ Z OBIEKTAMI WIARY INNYCH LUDZI.
      LEPIEJ PRZEZNACZYĆ TEN CZAS NA ZNALEZIENIE DLA SIEBIE WŁASNYCH OBIEKTÓW, PRZESŁAŃ, MĄDROŚCI, KTÓRE WIARĘ W NIE UCZYNIĄ SPRAWCĄ NASZEGO WZNOSZENIA SIĘ KU DOBRU(WŁASNEMU I INNYCH).

      Może deczko patetycznie, ale o dobru i miłości nie da się mówić pospolitością.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        @Krysia, wiem że to co napisałaś dużymi literami jest cholernie prawdziwe 😉 Ale czasami muszę dawać coś takiego antyklerykalnego, trochę w konwencji walki. Tak samo czasami wciąż wrzucam teorie spiskowe, choć staram się by złagodzić przekaz i nie szokować za bardzo. Bez naruszania równowagi byłoby nudno. 😉

        Lubię

  2. aldona pisze:

    A dla mnie to dziwny felieton tak jak by byl wlasnie tesknota za rodzina dzieciakiem i cala ta slodka patologia..

    Lubię

  3. w pisze:

    ta strona to cudo

    Lubię

  4. Mateusz pisze:

    świetna strona codziennie zaglądam i czytam, bardzo ciekawe spojrzenie na różne problemy, oby tak dalej 🙂

    Lubię

  5. Sanctus Diavol pisze:

    http://pl.blastingnews.com/felietony/2016/10/zamach-stanu-19-listopada-2016-roku-episkopat-ustanowi-chrystusa-krolem-i-panem-narodu-001186449.html

    … O KURWA!!! O_O … mówiłem, nie raz, szykują Polskę do exterminacji jako mesjańska ofiara dla Demiurga!!!
    … najpierw był occult rytuał na Jasnej Górze, teraz szykuje się coś gorszego …

    „O Polsko! jeśli ty masz zostać młodą
    I taką jak ta być, co dzisiaj żyje,
    I być ochrzczona tą przeklętą wodą,
    Której pies nie chce, wąż nawet nie pije;
    Jeśli masz z twoją rycerską urodą
    Iść między ludy jak wąż, co się wije;
    Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:
    Zostań, czym jesteś — ludzi wielkich prochem!

    Ale to próżna dla ciebie przestroga!
    Ciebie anieli niebiescy ostrzegą
    O każdej czarze — czy to w niej przez wroga,
    Czyli przez węża i pająka swego
    Wlane są jady. — Jesteś córką Boga
    I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.
    Ciebie się żadna trucizna nie imie;
    Krzyż twym papieżem jest — twa zguba w Rzymie!

    Tam są legiony zjadliwe robactwa:
    Czy będziesz czekać, aż twój łańcuch zjedzą?
    Czy ty rozwiniesz twoje mściwe bractwa,
    Czekając na tych, co pod tronem siedzą
    I krwią handlują, i duszą biedactwa,
    I sami tylko o swym kłamstwie wiedzą,
    I swym bezkrewnym wyszydzają palcem
    Człeka, co nie jest trupem — lub padalcem.”

    Juliusz Słowacki

    Liked by 1 osoba

  6. Sanctus Diavol pisze:

    „SZATAN BEZ SWOICH WIERNYCH

    Powszechna legenda głosi, że to diabeł panuje w piekle – nic bardziej mylnego:
    ktoś, kto głosi nieposłuszeństwo, nie może panować, diabeł nie chce rządzić, nie dba o władzę, nie będzie miał wiernych zwolennikòw. Dobrze on o tym wie, dlatego jego piekłem nie jest konkretne miejsce, nie jest nim nawet władza nad duszami nieszczęśnikòw. On wyzwala, daje wszystkim władzę absolutną, całkowitą anarchię. Określenie „diabeł” pochodzi od późnego łacińskiego „diabŏlus”, przekładu z greckiego terminu „Διάβολος”, „diábolos”, „dzielić”, „ten, który dzieli” „oszczerca”, „oskarżyciel”; pochodzi od greckiego „διαβάλλω”, diabàllo”, słowa, które jest przeciwieństwem terminu „simbolico”(symboliczny), „diabolico”(diaboliczny), ten, kto dokonuje porównań (stawiając nas zawsze w stan sprzeczności) niezbędnych dla procesu konfrontacji. W tarot nosi numer 15 i jest przedstawiany ze skrzydłami nietoperza, z kobiecymi piersiami, głową i nogami kozła. Jedną ręką trzyma pochodnię. Po obu stronach ma dwoje pół-ludzi: mężczyznę i kobietę przykutych do piedestału, gdzie diabeł siedzi, dominuje. Oboje mają rogi na głowie; u mężczyzny widoczny jest ognisty ogon, u kobiety ogon kończyć się kiścią winogron. Z diabłem, jako swego rodzaju zejściem do piekła, wkraczamy w fazę „nigredo”, która odpowiada konfrontacji z własnym Cieniem. Podwòjne jest tu znaczenie: ujrzenie siebie w swoim przeciwieństwie – w celu wyeliminowania zazdrości. Ogólnie rzecz biorąc diabeł wskazuje wady i wrogów psychiki, którzy zniewalają człowieka, ograniczając jego rozwòj. Dla Junga Diabeł jest „duchem księżyca”, otwiera wszystko to, co jest zamknięte; rozwiązuje wszystko to, co ma kształt i ciało; zniewala. W pozytywnym znaczeniu jest siłą magnetyczną: empatią, erosem, który kieruje poza zwykłą rzeczywistość. Nawet Jung, w „Czerwonej Księdze”, wyróżnia dwa rodzaje boskiego diabła: „tego, który płonie” i „tego, ktòry wzrasta”. Ten, ktòry pali jest EROSEM w postaci ognia, jest ślepą namiętnością, czystym instynktem. Płomień daje światło wypalając, zużywając (Niosący Światło: Luciferus). Ten, ktòry rośnie jest „Drzewem Życia”: wzrasta gromadząc we wzroście żywą materię, dokładnie tak, jak my poprzez błędy, na oborniku zła, tworzymy nasze bogate doświadczenia życiowe (w myśl powiedzenia, że gdy diabeł się starzeje, staje się zakonnikiem – mądry, spokojny, przewodnik).
    Tak więc Królestwo Niebieskie jest monarchią (jeden Bóg); jest miejscem dla Arystokracji (najlepsi, najdoskonalsi); jest oligarchią (wybrańcy); jest demokracją (lud Boży); jest komunizmem (komunia, zgromadzenie świętych) … i tak dalej… W piekle nikt nie panuje: jest tam autokracja, samokontrola, panowanie nad sobą, oczywiście postrzegane jako anarchia przez tych, którzy poddają się innym potęgom.”

    Liked by 1 osoba

    • Sanctus Diavol pisze:

      Wielki duchu diable

      Bądź pozdrowiony, wielki ojcze ciemności
      Ojcze najchwalebniejszy
      Chwała – chwała
      Witaj, panie, ojcze mieszkańców piekła
      Święte jest imię twoje
      Chwała – chwała

      Wielka chwała wielkiego ojca
      Naszego ojca z głębokości

      Wielki duchu diable

      Ojcze nasz, któryś jest w niebie
      Niech będzie uświęcone imię twoje
      Zwycięstwo – zwycięstwo
      Ojcze wielki i hojny
      Ale nas zbaw od dobrego
      Zwycięstwo – zwycięstwo

      Wielka chwała wielkiego ojca
      Naszego ojca z głębokości

      Wielki duchu diable

      W imię ojca ciemności
      W imię wolności
      W imię wielkiej chwały
      W imię szatana

      Wielki duchu diable

      Lubię

  7. Rozsądna Anna pisze:

    Jarek odpuść już, bo się ośmieszasz, wszyscy już wiedzą, że nie chcesz mieć dzieci i rodziny i nikt z komentujących tu nie piętnuje Cię, natomiast Ty poniżasz i ośmieszasz tych co mają inny pogląd niż Twój, coś z Tobą jest nie tak, tak ja to odbieram, zachowujesz się ostatnio jak mały rozkapryszony dzieciak .
    Lubię Cię i dlatego musiałam to powiedzieć.

    Lubię

  8. ktosia pisze:

    Chrystus Królem i Panem Narodu, ale nie Krolem Polski a to jest róznica.Intronizacja odbędzie się bez udziau Prezydenta,bo ten fakt jest najistotniejszy.Czyli Chrystus Król tylko w Kościele i to jest ten myk .Czyli nic się nie zmieni i to są te niuanse,które zwykły obywatel nie jest w stanie wychwycic.Tak to zagmatwali.

    Lubię

    • Paweł pisze:

      A czy Jan Zbigniew Potocki tam będzie? Jeśli tak to będzie prezydent, bo on jest prawowitym prezydentem, reprezentantem II RP wybranym na mocy konstytucji kwietniowej z 1935 r., któremu władzę zgodnie z tą konstytucją przekazał jego poprzednik Nowina Sokolnicki zmarły w 2009 r. Konstytucji kwietniowej nie uchyliła ani ta z 1952 r., ani ta z 1997 r., a więc jedyną obowiązującą jest ta z 1935 r., a wszystkie władze wybrane na mocy innych przepisów niż konstytucja kwietniowa po 1945 r. włącznie z obecnym prezydentem są uzurpatorskie. Dlatego gdy będzie tam prezydent Potocki to będzie spełniony warunek obecności na intronizacji władz kościelnych i świeckich.

      Lubię

  9. Dla mnie Jezus jest ważną postacią. Fascynuje mnie to, że zostawił nam zupełnie proste prawdy, przekształcone w niewłaściwą stronę przez KRK /mamy się szanować, kochać, mamy sobie pomagać, mamy być dobrymi ludźmi – to są w gruncie rzeczy sprawy bardzo życiowe, serce nam dokładnie to dyktuje, sumienie nam tak podpowiada/. Fascynuje mnie to, że Jego uczniowie posiedli dary uzdrawiania – tak by to było nam potrzebne dzisiaj w tych czasach. Czytam Pismo Święte, chcąc zrozumieć to wszystko, szukam prawdy, sensu. W Nowym Przymierzu, które Bóg zawarł z człowiekiem, wskazówki są bardzo proste, bardzo logiczne. Tu nie ma zła, przesłaniem – wg mnie – nie jest tutaj cierpienie. To Jezus za nas cierpiał, aby nas obudzić i wskazać nam właściwą drogę. On woła do nas, abyśmy byli dobrymi ludźmi, abyśmy się szanowali, kochali, przywołuje nas do miłości, a kiedy się potykamy – daje nam szansę przez to, co dla nas zrobił. Jest mi przykro to pisać, ale obawiam się, że KRK zamyka nam drogę do Stwórcy. Przekłamuje to, co przekazuje nam Pismo Święte i Jezus Chrystus poprzez swoje życie. KRK sensem swojego nauczania uczynił cierpienie, uległość, uniżenie, poczucie winy, strach. Jezusowi zupełnie nie o to chodzi! On nas wzywa do bycia Jego uczniami, do naśladowania Go, ale wierzę i tak też to rozumiem, że w sferze dobrego życia, dobrego postępowania, radości, siły, jak również bogacenia się i dzielenia bogactwem z innymi, my mamy wzrastać, a nie się biczować!!! Owszem, przestrzega nas przed prześladowaniem przez złych ludzi, ale to żadna nowość, ponieważ od zawsze dobro ze złem toczyło walkę, nigdy się nie rozumiało, i też nigdy nie zrozumie. Te proste prawdy, które przekazał nam Jezus, świadectwa uzdrowień, które po dziś dzień się dokonują – wskazują na to, że warto iść za miłością, za dobrem, warto rozwijać się duchowo, wznosić się, bogacić, ale jednocześnie dzielić z innymi /większa jest radość w dawaniu, niż w braniu/. Dzisiejszemu światu bardzo są potrzebni ludzie dobrzy, ale też i ludzie, którzy uzdrowią z chorób, uduchowieni, wierzący. Nie religijni /fanatycznie/ – nie mylić tego. Potrzeba dzisiaj wiary w Boga, który kocha, uzdrawia, opiekuje się, pomaga, daje nadzieję, jest siłą i bezgraniczną miłością. O takim Bogu mówił Jezus Chrystus. To KRK wszystko przekłamał, przeinaczył i robi na tym interes do dzisiaj. Tak uważam.

    Liked by 1 osoba

  10. […] via Aborcja i inne szaleństwa episkopatu. To ostatnie podrygi konającego systemu — Strona Jarka Kefi… […]

    Lubię

  11. Paweł pisze:

    Sporo racji jest w tym co pisze Jarek, ale nie ze wszystkim się zgadzam. Też uważam, że katolicyzm wkrótce upadnie, ale ja pójdę dalej i zaryzykuję stwierdzenie, że za 10-20 lat wszystkie religie upadną. Zastąpi je wiara w jednego Stwórcę – bez kościołów, księży, doktryn. Każdy będzie sobie wierzył w co chce i kiedy chce, bo niby dlaczego mam czcić Boga w niedzielę jak mam chęć np. w czwartek? I mogę się do Stwórcy modlić swoimi słowami, co jest zupełnie naturalne a nie klepać formułki z modlitewnika. Tego na pewno Stwórca nie oczekuje od nas. No i te wszystkie absurdy, że zbawienie można uzyskać tylko przez udręczenie to masochizm – manipulacja dokonana wiele setek lat temu, żeby łatwo kontrolować masy i czynić z nich niewolników.
    Co do Jezusa – a kto powiedział panie Jarku, że Jezus jest chrześcijaninem? To wymyślił kościół katolcki i jest to jedno z jego kłamstw. Jezus nie był chrześcijaninem ani buddystą ani muzułmaninem, ale wolną istotą kosmiczną, wysłaną przez Stwórcę, aby objawić ludzkości prawdę. Strzępki tej prawdy możemy przeczytać w Ewangelii Marii Magdaleny, której Jezus wyjawił wiele bo miała czyste serce i była w stanie zrozumieć więcej niż np. Paweł. Ale to już inna kwestia. Co do modlitwy na Jasnej Górze i intronizacji to się nie zgadzam. Jednak do wyjaśnienia dlaczego muszę odwołać się do ezoteryki. Otóż intronizacja Chrystusa Króla oznacza jedynie, że uznajemy, że uznajemy go za króla, bo on królem wszystkich narodów jest. To spowoduje zmianę energetyczną w naszym kraju. Obecnie katolicy boją się zmian jakie zachodzą i generują złą energię. Po intronizacji uwierzą, że wszystko idzie w dobrym kierunki i że Stwórca ich ochroni. Nastąpi odwrócenie generowanej energii ze złej na dobrą. Stopniowo kłamstwa Watykanu i skrywane przez niego tajemnice zaczną wychodzić (jak np. ta o 14 królach polski starożytnej przed Mieszkiem I) i religia katolicka upadnie, co nie oznacza że upadnie wiara w Boga. Jedno z praw wszechświata jest takie, że przyciągasz to co sam emitujesz. Jeżeli emitujesz złą energię to przyciągasz zło i nieszczęścia. I dlatego gdy wiesz, że na Jasnej Górze jest rytuał, to się tego boisz i źle się czujesz. Nie wygrasz bowiem z energią generowaną przez miliony ludzi. Nie masz szans. Musisz ucierpieć i dlatego źle się czujesz wtedy. Ja się kompletnie tym wydarzeniem nie przejąłem, a na intronizację wręcz się wybieram osobiście do Krakowa, bo im więcej pozytywnej energii tym lepiej. I gdy była ta cała pokuta to niczego nie odczułem. Czułem się równie dobrze jak dzień wcześniej czy później. A to dlatego, że myślę pozytywnie i generuję dobrą energię. Staram się być w jak największej harmonii ze źródłem. Tego katolicy i Ty Jarku widać nie rozumiecie. Ale to za parę lat się zmieni jak sądzę. Już jest parę tysięcy obudzonych w Polsce i z każdym miesiącem i rokiem będzie ich więcej. Co do aborcji – sprawa znów wymaga odwołania się do ezoteryki. Ciało jest jedynie skafandrem umożliwiającym egzystencję w tym świecie. Śmierć jest jedynie odłączeniem się duszy od tego skafandra i powrót do źródła. Potem ta sama dusza poznaje prawdę i zależnie od swoich uczynków i tego czy działała w harmonii ze źródłem czy też nie wraca na Ziemię i wstępuje w inne ciało i odbywa kolejne życie, w którym naprawia błędy popełnione wcześniej. Czasem bywa tak, że dusza nie może wejść w ciało jakiegoś dziecka i ono umiera np. będąc ciężko chore. W takiej sytuacji aborcja jest jedynie pomocą duszy w uwolnieniu się z potrzasku i powrotu do źródła. Gdy zaś dziecko jest zdrowe i dokonujemy aborcji to uniemożliwiamy duszy realizację jej zadania jakie dostała od źródła. Dlatego aborcja zdrowych dzieci jest zbrodnią. Ja póki co mało zgłębiłem z ezoteryki, ale są na świecie przecież dzieci Indygo i dzieci kryształowe, które niedługo pewnie to zagadnienie będą umiały objaśnić znacznie lepiej.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: