Felietony i artykuły autorskie

NASA zaktualizowała Zodiak. Znaki 86% ludzi zostały źle określone!

znaki-zodiakuJak poinformowała agenda rządowa NASA, Zodiak nie był aktualizowany od 2000 lat odkąd opracowali go starożytni, i należy go dostosować do naszych czasów.

Potrzeba 2150 lat, by miejsce w Zodiaku obróciło się dokładnie o jeden poziom – jeden znak. Jak wiemy, pozycja Ziemi na tle gwiazdozbiorów ciągle, choć niemal niezauważalnie się zmienia. Winne są odchylenia w ruchu obrotowym Ziemi które sprawiają, że pozycja gwiazdozbiorów na niebie się zmienia.

Przez te 2000 lat pozycja znaków Zodiaku zdążyła się zmienić o około miesiąc. O tyle trzeba więc przesunąć nasze znaki zodiaku. NASA proponuje coś jeszcze – wężownik, trzynasty znak Zodiaku. Osoba spod tego znaku to samotnik, wrażliwy, ale łasy na sukcesy i łatwo je osiągający. Oto podział, który proponuje NASA:

Koziorożec: 20.01-16.02
Wodnik: 17.02-11.03
Ryby: 11.03-18.04
Baran: 19.04-13.05
Byk: 14.05-21.06
Bliźniaki: 21.06-20.07
Rak: 21.07-10.08
Lew: 10.08-16.09
Panna: 17.09-30.10
Waga: 30.10-23.11
Skorpion: 24.11-29.11
Wężownik: 29.11-17.12
Strzelec: 18.12-20.01

I jak, pasuje Wam? Ja sprawdzałem, i mi z nowego znaku (Panna) nie pasuje prawie nic, zaś ze starego znaku (Waga) pasuje prawie wszystko. Może prawdą jest to, że obowiązuje to, co uznawano w dniu naszych narodzin, bez względu na to, że rzeczywiste pozycje gwiazdozbiorów się przesunęły?

Dodatkowo z koncepcją trzynastego znaku Zodiaku, wężownika, wiążą się liczne kontrowersje w środowisku astrologów. Wg wielu z nich wężownik to totalna ściema i w ogóle nie powinien być włączony do Zodiaku. AstroMaria która zna się na astrologii jak mało kto, pisze w swoim felietonie:

Cytuję: „Gwiazdozbiory zodiakalne to gwiazdozbiory, na których tle leży ekliptyka. Wężownik leży ponad gwiazdozbiorem Skorpiona, w znaku zodiaku Strzelca. Tak więc zachodzi on na ekliptykę, ale jest GWIAZDOZBIOREM, a nie jednym ze znaków zodiaku. Znaków zodiaku było i jest 12, ponieważ „znak zodiaku” to umowna nazwa sektora ekliptyki, powstałego na skutek jej podziału na 12 równych, 30-stopniowych odcinków, co bez problemu można sprawdzić w każdej encyklopedii! Jak wielokrotnie pisałam: w astrologii używamy zodiaku, a nie gwiazdozbiorów. Astrolodzy w ogóle nie patrzą w gwiazdozbiory ani ich nie uwzględniają.”
Całość: https://astromaria.wordpress.com/2007/11/18/wezownik-czyli-rzekomy-13-znak-zodiaku/

Każdemu znakowi Zodiaku jest przyporządkowana era (eon). Z tym że one następują odwrotnie niż tradycyjny kierunek Zodiaku. Era Wagi to była terraformacja planety, powstawanie życia. Był to Eden, Raj Utracony. Ludzie mieli zupełnie inną świadomość niż teraz – nie skażoną szaleństwami, paranojami i ideologiami umysłu logicznego.

Umysł przyniósł dualizm (myślenie czarno-białe), irytujące rozszczepienie naszego bytu gdzie umysł na siłę forsuje jedno, a dusza pragnie czegoś innego. Umysł w racji swojego kalectwa (bo jest to struktura kaleka) nie jest w stanie ogarnąć całości. Stąd się wzięły ideologie, religie, koncepcje na życie, z ich ograniczeniami, opresyjną i totalitarną naturą. Ich cechą jest to, że tłumaczą jakiś tam wycinek rzeczywistości i są iluzjami bezpiecznymi i akceptowalnymi przez zlękniony umysł.

Potem po Erze Wagi odbył się epokowy eksperyment w którym rodzaj ludzki uzyskał nowego wiernego towarzysza – UMYSŁ. A wraz z nim lęk, analizowanie, komplikowanie, wyszukiwanie przeszkód, zagrożeń itp itd. Konstrukcja umysłu jest taka, że on po prostu wszystko psuje, sprowadzając człowieka na manowce. Jest on zagłuszaczem, separatorem boskiego głosu w nas samych. Utracenie raju (Edenu) było tak naprawdę utraceniem dawnego beztroskiego stanu świadomości, który został zablokowany przez umysł.

Od tego zaczął się upadek człowieka opisany w różnych dawnych legendach. Temu zagadnieniu poświęcono niezliczoną ilość opracować i koncepcji ezoterycznych i okultystycznych. Najlepsza wg mnie to Transerfing Rzeczywistości autorstwa Vadima Zelanda, który gros miejsca poświęca rozdźwiękowi pomiędzy podświadomością, umysłem a duszą.

Obecnie od czasu starożytności trwa era ryb, a więc eon największego i najbardziej dobitnego upadku człowieka, jego cywilizacji jak i samej natury. Jest to apogeum ziemskiego piekła, czarna noc ludzkiego ducha. Era ryb to bogactwo struktur ograniczających, trzymających ludzkość za mordę, totalitarnych. A więc wiele religii, multum walczących ze sobą ideologii. To także obłędne koncepcje społeczne, psychologiczne, naukowe (racjonalizm / materializm) i wszelkie inne.

Obecnie mamy żyć w czasach przełomu er, ery ryb i Ery Wodnika. Stare systemy są straszliwie niewydolne i w bólach upadają. Jednak nowe wartości są wciąż słabo zaznaczone. Nie funkcjonują one jeszcze jako zwarty system, jako rdzeń cywilizacji. Ale dotyczą coraz większej ilości jednostek – tych którzy chcą wyjść poza stary porządek świata, poza stare i zdezaktualizowane rozumowanie. Co robią pozostali ludzie?

Tkwią w umierających i dawno zdezaktualizowanych systemach wartości. I cierpią, bardzo cierpią, bo to co stare ani nie daje już odpowiedzi, ani nie za bardzo już funkcjonuje. Często chełpimy się tym, że wyznajemy stare, tradycyjne wartości, że jesteśmy tacy porządni, ułożeni, uspołecznieni.. Szczególnie w towarzystwie, gdzie trzeba dbać o tzw. status społeczny. A gdy nikt nie patrzy, to chce nam się wyć z bólu i niespełnienia.

Era Wodnika nazywana jest też Eonem Lucyfera, czy Eonem Tiamat. Ma charakteryzować się niespotykanym rozwojem techniki, innym stanem świadomości i mentalności. Ludzkość ma odnaleźć św Graala – czyli zaginioną i wypartą do głębin kobiecość. System patriarchalny pełen niesprawiedliwości, rywalizacji, przemocy, wykluczenia de facto większości ludzkości (sic!) ma dobiec końca.

Na ile jest to prawdziwe – zobaczymy.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

64 odpowiedzi »

  1. ja tez „byłem” waga a jestem panna wg jakiejś nowej teorii amerykańskich naukowcow. mam wrazenie ze to może być portal dla wag. moja samobiezna maciczka tez waga .-)

    Lubię

  2. NASA – Nazistowska Agentura Syjonistycznych Anglosasów 🙂 … Jarek, ulepiłeś niezłego paszkwila z tym przekazem, bo powołując się na NASA, to tak jakbyś powoływał się na fuckty tvnu – same kłamstwa, całą dobę 😉

    … ja jestem zodiakalnym Baranem, moim żywiołem jest ogień, a Bóstwami Atena i Ares … a według tych syjonów z NASA, jestem ryba, haha 😀 … ta qrva, jak ja nie umiem pływać, nie trawię wody w naturalnych zbiornikach, morze mnie odpycha, no i jestem Poganinen Antychrystem, a „ryby” to symbol demiurgicznego juedo-chrześcijaństwa … także, posadziłeś dobrego babola z tymi przeinaczonymi zodiakami 😉

    Lubię

  3. Nie wiem czy jestescie tego swaidomi, ale na ten temat mówiono już w 2011 roku i wg Spider’s Web to totalna bzdura itp itd xDDD
    Wydaje mi sie, ze gdyby to była prawda, to wężownik już dawno byłby obecny w życiu..
    Skorpion ma tylko 4 dni wg tych nowych ustalen tak btw.
    Dla mnie głupia plotka.. 🙂

    Lubię

  4. Astrologia wedyjska aktualizuje zodiak na bieżąco. Astrologia zachodnia pochodzi od niej ale w Europie przy przepisywaniu ksiąg i braku żywych nauczycieli zostało parę rzeczy przeinaczonych i tak się wzięła astrologia zachodnia. Natomiast trzynasty znak zodiaku to spekulacja w których lubują się naukowcy. Tak jak kiedyś Cesarz Juliusz chciał swój miesiąc, potem August, i wrzesień czyli September zamiast siódmy jest dziewiąty. Z planetami też, w 1930 odkryli Plutona, ktoś dorobił do niego legendę, a w 2006 skreślili z listy planet. Neptun i Uran to planety tzw. z gazu. Też kontrowersyjne. Dlaczego znaki zodiaku w astrologii zachodniej nie są prawdziwe https://www.youtube.com/watch?v=o_tQiWIRIMo

    Lubię

    • Czy ja wiem, że Juliusz chciał mieć juli, a August swój august?
      Wrzesień-September-7, pażdziernik-oktober(oktawa)-8, listopad-nowember-9, grudzień-december (decy, deko)-10, to relikty prawidłowego zliczania miesięcy roku przez Słowian, dla których styczeń był jedenastym miesiącem, luty dwunastym, a nowy rok rozpoczynał się wraz z budzeniem się przyrody do życia, czyli w marcu.
      I to jest jakaś logika.
      A nie w grudniu, piździ, wieje, zadymy i jakiś nowy rok księżycowy się zaczyna.
      A już 25grudnia – rzymskie święto Słońca- rodzi się Jezusek, a za dwa tygodnie odwiedzają go trzej królowie, to już wyższy kosmos. W prawosławiu chociaż to nie jest popieprzone, bo święto trzech króli jest wigilią Bożego Narodzenia.

      Ludzie łykają jak ryby plankton i jest im bez różnicy. Każda okazja jest dobra na imprezkę domową. A że nie ma to nic wspólnego z prawdziwą tradycją, to szczegół.

      Lubię

  5. Chcą namieszać ludziom w głowie. Astromaria w swoim artykule bardzo dobrze wyjaśniła temat. Zachodnia astrologia nie bierze w ogóle pod uwagę gwiazdozbiorów tylko korzysta ze zodiaku tropikalnego. Natomiast astrologia wschodnia (wedyjska) używa zodiaku syderycznego opartego na konstelacjach.
    Gwiazdozbiory są wykorzystywane do odmierzania er w historiach ludzkości (o czym wspomniał Jarek w artykule). W tym filmiku jest wyjaśniona różnica pomiędzy zodiakiem tropikalnym a syderycznym https://www.youtube.com/watch?v=oL0c2Q2M_qs&list=PLfqNyrxBBw-JzZanLIJYXPGzuAY6Z261U&index=3
    Ciekawe informacje na temat poszczególnych er w historii ludzkości oraz stopni świadomości ludzkości można znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=UJF-HDWaF6Y&index=6&list=PLfqNyrxBBw-JzZanLIJYXPGzuAY6Z261U
    Natomiast na temat ery wodnika tutaj https://www.youtube.com/watch?v=qryV-q9mPOQ&index=5&list=PLfqNyrxBBw-JzZanLIJYXPGzuAY6Z261U

    Lubię

    • Nie widzę siebie jako Wodnika.Jestem słonecznym Koziorożcem z ascendentem w Wadze,Księżyc mam w Rybach ,Wenus w Skorpionie a Marsa w Lwie.I to pasuje:)
      Procentowo najwięcej we mnie żywiołu wody i to się sprawdza(w horoskopie indyjskim jestem Purva-Aszada ,też lubi wodę ).Na pewno mam więcej cech koziorożca niż wodnika.
      A teraz coś dla kobiet:żywioł wody w horoskopie mówi,w jakim stopniu masz naturę dziewczynki,żywioł ognia mówi,ile masz w sobie kochanki,żywioł ziemi ile masz w sobie z gospodyni a żywioł powietrza ile masz w sobie z królowej 😉 Najlepiej byłoby,gdyby żywioły równoważyły ze sobą ale tak dobrze to nie ma 🙂

      Lubię

  6. Z tym tkwieniem w starych schematach mentalnych, bez możliwości przeskoczenia na nowe treści związane jest słynne zjawisko zzombienia opisywane onegdaj przez „hiperfizyków” z J.Rajską na czele. Nieźle się im dostało za to co głosili, z wyzywaniem od sekt włącznie, ale samo zjawisko bycia takim „kołkiem” bez głębi myślenia jest coraz bardziej zauważalne. Zwłaszcza dla kogoś kto już ma te 40 + lat i ma skalę porównawczą no i oczywiście – nie śpi tylko obserwuje.

    Lubię

  7. Astrologia mierzy ustawienia planet na tle ekliptyki. Liczy się ustawienie i czas mierzony w chwili urodzenia. Powinien on być określony co do minuty. Dla fachowca z astrologii nawet minuta ma znaczenie. A co dopiero godzina i dzień. Dlatego te amerykańskie odkrycia niczego tak naprawdę nowego nie wnoszą. Raczej sieją zamęt w astrologii. Przecież nawet dziecko wie, że przez te dwa tysiące lat słońce znacząco przemieściło się na tle ekliptyki. Czas robi swoje. Mam tylko małą uwagę co do ery wodnika. Nastanie ona dopiero w roku 2150, a te głoszenia jej wieku obecnie jest zwykłą bujdą i zarazem ściemą. Za wcześnie na głoszenie takich poglądów. Nadal zatem żyjemy w epoce ryb.

    Reasumując te wyniki dla astrologii praktycznej nie mają praktycznie żadnego znaczenia.

    Lubię

  8. http://www.crazynauka.pl/czy-nasa-naprawde-zaktualizowala-znaki-zodiaku-dementujemy-plotke/

    „Wężownik nie był zaliczany do gwiazdozbiorów stojących za znakami zodiaku, gdyż zbyt mała jego część znajdowała się w wyznaczonym obszarze. Ponieważ jego położenie znacząco się zmieniło, NASA faktycznie opublikowała (w styczniu 2016) informację dotyczącą tego, że względem czasów babilońskich (a wtedy właśnie uformowano cały aktualny zodiak), każdy z gwiazdozbiorów ustawia się na osi około trzydziestu dni później.

    Co zatem jest nieprawdą?

    Dla pasjonatów horoskopów i osób przywiązanych do swoich zodiakalnych symboli mamy dobrą wiadomość – nic się nie zmienia. Ba, plotkę o zmianach rzekomo wprowadzanych przez NASA (która to agencja z astrologią naprawdę nie ma i nie bardzo chce mieć cokolwiek wspólnego) dementują nawet osoby profesjonalnie zajmujące się astrologią. NASA nie oznajmiła żadnych zmian i z pewnością nie ma zamiaru robić tego w przyszłości – nie tylko ze względu na brak potrzeby, ale zapewne także z powodu braku jakichkolwiek umocowań do decydowania w tej sprawie.

    Co więcej, NASA nie „ogłosiła”, NASA jedynie opisała ciekawostkę astronomiczną na stronie dla swoich najmłodszych fanów, nie odkrywając niczego nowego, a tylko podając fakty, które od dziesiątek lat znane są naukowcom. Wiemy jednak, że pewne wiadomości zawsze będą żyć własnym życiem. I na pewno jeszcze do nas wrócą.”

    Lubię

  9. http://www.crazynauka.pl/czy-nasa-naprawde-zaktualizowala-znaki-zodiaku-dementujemy-plotke/

    „Co zatem jest nieprawdą?

    Dla pasjonatów horoskopów i osób przywiązanych do swoich zodiakalnych symboli mamy dobrą wiadomość – nic się nie zmienia. Ba, plotkę o zmianach rzekomo wprowadzanych przez NASA (która to agencja z astrologią naprawdę nie ma i nie bardzo chce mieć cokolwiek wspólnego) dementują nawet osoby profesjonalnie zajmujące się astrologią. NASA nie oznajmiła żadnych zmian i z pewnością nie ma zamiaru robić tego w przyszłości – nie tylko ze względu na brak potrzeby, ale zapewne także z powodu braku jakichkolwiek umocowań do decydowania w tej sprawie.”

    Lubię

    • … tak jak pisałem, czym jest NASA, tak wiem, że Jarek z premedytacją puścił tego babola, żeby zobacz siłe oddziaływania swojej władzy nad czytelnikami 😀 … Jarek was programuje, jak owieczki, i się cieszy z tego, i ja mu biję brawo, bo iluminatów aryjskich podziwiam, także brawo Jaro, wznosisz się na wyższe poziomy gnozy i magiji!

      Lubię

      • ,, … tak jak pisałem, czym jest NASA, tak wiem, że Jarek z premedytacją puścił tego babola, żeby zobacz siłe oddziaływania swojej władzy nad czytelnikami😀 …”

        A mnie się wydaje, kochany Sanctusie, że Jarkowi nie tyle chodziło o ,,siłę swojej władzy” 🙂 , co pokazanie, nam czytelnikom, faktu, z jakich pierdół budujemy swoje życie i uważamy je za arcy ważne. Krótko mówiąc Jarek na początku roku szkolnego robi sprawdzian, po którym oceni, na jakim poziomie może ,,nauczać” 😀 😀

        Pozdrowionka.

        Lubię

      • @Krysia @Sanctus tak, prawda.
        No i racja, programuję owieczki boziowe, bo przecież tak robić należy xD 😀 Co do horoskopów i astrologii, chyba niewielu ludzi nadal myśli, że ja wierzę w takie totalne brednie. A kto myślał że podchodzę do tego na serio… Pff, cóż 😀 😛
        Moje Wszystkowidzące Oko czasami zerka tu i ówdzie, także na Was.. Slava Aryjskiej Sile i Mocy, Ave! \m/
        Aryjski Eon zbliża się wielkimi krokami i nic już temu nie przeszkodzi.

        Lubię

        • Masz rację Jarku, zbliża się piękny czas dla nas Słowian, kiedy to prawda ujrzy światło dzienne, a my żyjemy i żyć będziemy w pięknym kraju Lechitów na Wisłą, a jeśli chodzi o horoskopy, to ja wierzę w nie tylko w to co mówią o mnie pozytywnego, jeśli żle to wtedy mówię, że horoskopy to bzdury 😀 . :D. Przyciągajmy i promujmy to co dobre, a wszystko co złe odrzucajmy.

          Lubię

  10. „Byłem rakiem, jestem teraz bliźniakiem.
    Skorpion, stał się Wężownikiem. Tyle w skrócie oznaczać ma modyfikacja znaków zodiaku, wprowadzona przez amerykańską agencję kosmiczną.

    Okłamano nas aby wprowadzić porządek Boga słońca, jednak porządek Saturn powrócił, i już nic nie powstrzyma nowego porządku świata, jeden ład religijny, polityczny, ekonomiczny podporządkuje wszystkich i wszystko.

    Teraz Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej USA (Raport został przedstawiony tydzień temu, całość akcji Zodiac, trwała od 2007 roku.), twierdzi, że zmiany w układzie słonecznym są spowodowane ruchami ciał niebieskich, jednak prawda jest taka, że ludzkość zna te zmiany od 65 tysięcy lat.

    Nie ufajcie kłamcom i degeneratom, bo kłamstwa, można łatwo przeanalizować, wystarczy pare wycieczek do różnych bibliotek, i zobaczycie wpisy 18 wieczne, 15 wieczne i starsze, o zodiaku ery Saturna.

    Pamiętajcie, ich plan jest prosty, wtłoczyli w wasze głowy kłamstwa, a teraz chcą naukowo, pozbawić was podstaw moralnych, kulturowych i społecznych …

    Ogłupiałe społeczeństwa, powrócą do kast, otwartego niewolnictwa i totalitaryzmu kapłanów, którzy nie będą już potrzebowali polityki.

    Zamiast 12 znaków zodiaku, od zawsze mamy ich 13. Powrót wężownika, oznacza rytualny powrót kultu Saturna.

    Popatrzcie na rzeźby, obrazy …, wszędzie zobaczycie wężownika (Saturna), przedstawionego jako m.in. Mojżesz, Mitra …”

    a niebawem czas na zmiane papieza.

    Lubię

      • Jarek pisal masz racje dlatego jest w cudzyslowie. JA urodzilem sie 4 lipca ,bylem rakiem a teraz co?jestem srakiem,teraz czekam kiedy ktos w usa nabazgrze nowa konstytucje ,wyznaczy nowa date jako dzien na niepodleglosc i zostane pozbawiony imprezy urodzinowej.Widac wszystko jest zmienne i nic nie stoi w miejscu ,a kontrolerzy zawsze cos nowego wymysla dla nas aby drapac sie po glowie i wierzyc w ich bajanie.Ktos madry wymyslil sobie ot tak ,ze cos tam nalezy zmienic, bo im sie jeden znak saturna zapragnelo zapodac jako wezownik.Wczesniej przez 2 tys lat wdrukowywali nam zasady ,ktore sobie obymyslili i wdrozyli w celu utrzymywania okreslonego porzadku. Caly czas pomijamy astrologie wedyjska na ,ktorej i tak bazuje wiekszosc tamuldycznych zboczencow,okreslajac ja jako swoja. Tak jakby my arowie,slowianie nigdy nic nie posiadalismy lacznie z wiedza i tez ta o kosmosie. W astrologii wedyjskiej (Jyotish, czytaj : Dżjotisz) znaki zodiaku są wyznaczone na podstawie prostej zasady – w ciągu 1 obrotu Ziemi wokół Słońca, Księżyc obraca się wokół Ziemi dwanaście razy, tym samym bywa dwanaście razy w koniunkcji ze Słońcem w ciągu 1 roku. Nie ma to nic wspólnego z wielkością gwiazdozbiorów, lecz ściśle związane jest z ruchem Księżyca i Ziemi na swych orbitach i położenia Słońca na tle gwiazd. Zatem wielkość znaków zodiaków jest zawsze równa 30 stopni kątowych (wynik dzielenia 360 stopni na 12 cykli księżyca). Nie tylko planety i znaki zodiaku są ważne, lecz również i same gwiazdy i skupiska gwiazd – są to Nakszatry, których jest 27. Astrologia wedyjska jest obecnie intensywnie badana i odkrywana. Odszyfrowywane są pojęcia w niej zawarte, wcześniej nierozumiane, zapomniane lub niedoceniane. Niemożność zmierzenia ”fal” od planet w określonych pozycjach nie wyklucza możliwości, że takich ”fal” czy oddziaływań brak! Raczej to udowadnia, że rozwój technologiczny, rozwój nauki nadal trwa i naukowcy jeszcze wszystkiego nie wiedzą. Jeśli wiedzą wszystko, to powinni już przestać pracować nad odkrywaniem praw natury i oddziaływań różnych istot i obiektów na siebie w tym wszechświecie… Nie każdy rozumie na czym polega przekazywanie ciepła przez radiację, od niedawna (biorąc pod uwagę historię ludzkości) istnieją urządzenia do wykrywania fal podczerwieni czy ultrafioletu, lecz od zawsze można je było odczuć na własnym ciele, i tym samym umieć się zachować i wykorzystać te energie. Astrologia wedyjska jest w stanie przewidzieć i podać siłę działania, przykładem może być, że gdy osoba (o danym typie skory) pojedzie do Australii w określonym miesiącu w określona lokalizacje to może się mocno opalić, dostać udaru słonecznego itd. , można to określić bez konieczności pojechania tam i czekania na pomiary każdego dnia, bez zmierzenia tych wartości, ponieważ wiadomo, że średnie promieniowanie w danym miesiącu jest na jakimś poziomie, z powodu zarejestrowanych efektów na ludziach, z powodu znanego kąta pochylenia planety, klimatu (braku chmur) itd. Zatem Astrologia wedyjska zajmuje się również określaniem ”kosmicznej pogody” i oddziaływaniem jej na dana osobę. Nie można wykluczyć, że nadejdzie dzień, gdy różne rodzaje promieniowania, fal, oddziaływań zostaną w przyszłości odkryte. Nie jest konieczne aby znać prawa na zasadzie, których odbywa się transport wody w roślinach, aby mieć dużo żywności z własnych upraw. Taka wiedza czasem pomaga ale nie jest konieczna do tego żeby mieć obfitość pożywienia. Ludzkość nie potrzebowała przez długi czas znać tych mechanizmów żeby przetrwać. Podobnie, jeśli astrologia wedyjska doświadczana jest, że działa, to dlaczego odrzucać ją tylko z tego powodu, że nie ma (jeszcze) przyrządu do pomiaru pewnych energii? Takie odrzucenie byłoby niemądre i w zasadzie poddawało by w wątpliwość wszelkie deklaracje dążenia do rozwoju nauki i do rozwoju w ogóle.

        „Znaki Zodiaku są Wzorami Karmicznymi; Planety są Warsztatem Tkackim; Wola jest Tkaczem „- Edgar Cayce,

        Lubię

        • Devingo skoro jak mówi Edgar Gayce Wola jest tkaczem, ja zresztą też tak uważam, to dlaczego każdy z nas nie tka swojego życia wybierając ze znaków zodiaku przypisane mu dobre cechy. Wiem, że to wszystko jest bardziej skomplikowane, a może tak proste w swej prostocie, że tego nie rozpoznajemy jako to prawdziwe. Wszystko we wszechświecie opiera się na prostocie matematycznych wyliczeń, tylko my to swoimi podejrzeniami komplikujemy, tworząc nasze życie takim jakim go obecnie obserwujemy
          Gdybyśmy tak wszyscy zechcieli dostroić się do rytmu oddechu Ziemi, zniknęły by „brudy” tego świata tak żle wpływające na nasze życie.
          Czasami łapię się na tym w moich myślach, że te łotrowskie żydy mówiąc o nas „bydło” mają rację, gdyż większość z nas przestała korzystać z połączenia umysłu z sercem preferując tylko egoistyczne ego /umysł/ który zaprowadzić nas może tylko do unicestwienia nas samych.
          Przykre i przerażające to jest, ale jakże obecnie widoczne na każdym kroku.
          Mam jednak wewnętrzne przekonanie, że coraz więcej ludzi budzi się z obecnego pędu ku niczemu i zaczyna swój rytmiczny oddech życia współgrający z oddechem Ziemi i Wszechświata.

          Lubię

          • ,, Czasami łapię się na tym w moich myślach, że te łotrowskie żydy mówiąc o nas „bydło” mają rację, gdyż większość z nas przestała korzystać z połączenia umysłu z sercem preferując tylko egoistyczne ego /umysł/ który zaprowadzić nas może tylko do unicestwienia nas samych.
            Przykre i przerażające to jest, ale jakże obecnie widoczne na każdym kroku.”

            Nie, Aneczko, z tym ,,bydłem” nie jest tak.
            To komuś zależy, abyśmy nim byli.

            Wyjaśnię to wklejając trzy projekcje:

            Piosenka Andrzeja Rosiewicza, napisana w 1984 roku i w tym czasie po raz pierwszy zaśpiewana. Zamysł tego utworu zrodził się siedem lat wcześniej, a zatem rzecz dzieje się w czasach komuny, która według dzisiejszych opiniotwórców cenzurowała nawet to, gdzie i kiedy człowiek miał się wysrać.

            A teraz zobaczcie jaka wściekłość ogarnia tych, dla których Polska jest niczym:

            Nie wyraziłabym lepszej opinii na ten temat, niż ta jaką wypowiedział Jan Pietrzak:

            Lubię

            • Krysiu nie przepadam za takimi smętnymi utworami ale chłopak zaśpiewał bardzo ładnie.Uważam,że ma talent i fajny głos a jurorzy go skrzywdzili.A kij z takimi jurorami.
              Jeszcze wracając do Polski socjalistycznej:niektórzy zarzucają nam,że idealizujemy dawną Polskę bo to nasza młodość.To jest nieprawda.Tamten ustrój miał wiele wad ale jedno można powiedzieć:dbał o młodzież,o młodych ludzi,dbał o socjal bo zgodnie z nazwą był to ustrój socjalistyczny.Każdemu należał się urlop,zwolnienie gdy zachorował,dopłata do wyjazdu na wczasy czy kolonie.Teraz wszystkie zdobycze poprzedniej epoki są w zaniku.Cofnęliśmy się a nie rozwinęli.Po upadku bloku wschodniego Polska miała niebywałą szansę iść naprzód korzystając z dotychczasowych zdobyczy.Nie wierzę,że nagle wszystkie zakłady,huty,stocznie były nierentowne ale nie będę powtarzać tego,co już wszyscy wiemy,czyli że zostaliśmy spzredani za sznurek szklanych paciorków.Pozdrawiam wszystkich 🙂

              Lubię

            • OżeszTyMBD , żeby mnie tak wzruszyć w poniedziałek z samego rana, to się jeszcze nikomu nie udało, aż do teraz . Dopiero dzisiaj miałam możliwość odsłuchania. Rozmarzyłam się na całego a robienie „gołąbków” czeka, jeśli zdążę to na obiad serwowane będą śpiewno-romantyczno-marzycielskie GOŁĄBKI.
              Krysiu bardzo, bardzo Ci dziękuję za podesłanie mi właśnie tych dwóch wspaniałych dla mnie piosenek,już od tygodnia nuciłam jak mantrę „Tu jest moje miejsce” a ty trafiłaś mnie jednym strzałem, i niech mi ktoś powie, że nie ma przyciągania nie tylko ziemskiego 😀 , 😀 .
              A wczoraj coś mnie tknęło i nastawiłam mojego kilogramowego ogórka uśmiechniętą stroną, jako barometr na dzień dzisiejszy, 😀 😀 jak zechcesz to wam o nim napiszę, bo to śmieszna historia.

              Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam serdecznie .

              Lubię

              • ,, A wczoraj coś mnie tknęło i nastawiłam mojego kilogramowego ogórka uśmiechniętą stroną, jako barometr na dzień dzisiejszy, …”

                Ha, Ha, Ha ! Aniu, już sam ten tekst zamienił moje ciało w jedną, trzęsącą się ze śmiechu galaretę 😀
                Jeżeli brakuje ci w moim wyglądzie jeszcze tylko tego, abym się popłakała ze śmiechu lub czegoś jeszcze mocniejszego, to napisz! napisz, proszę historię nastawianego przez ciebie kilogramowego ogórasa! 😀 😀

                Oj! Krysia uspokój się, idź może w jakieś gary…
                A w dupie to mam, jadę do ciebie na gołąbki!
                Zrób dziesięć więcej; osiem zeżrę, a dwa wezmę dla Rodziny 😀 😀 😀
                Żeby nie było, że jestem egoistka i nie myślę o bliskich …

                Lubię

                • ” A więc” 😀 było tak posadziłam w donicy na tarasie „ein stuck” ogórka, piął się pięknie do góry ,kwitł a jakże, urosły 3 nieduże, schrupałam a jakże 😀 ,i dalej nic, nowych nie ma, wściekłam się, ze ja mu pokażę pasożydowi jednemu, żeby moją wodę pić a rozmnażania nie ma.
                  Ucięłam łodygę przy korzeniu, ciągnę łobuza, a on się opiera jak przysłowiowa rzepka nieboga, trach wyciągnęłam i co widzę pasożyd jeden schował się za skrzynią i tak sobie cichutko pijąc moją wodę, a nawet czasem coś lepszego, urósł do pokażnego rozmiaru.

                  Obecnie chodzi 😀 w wadze 99 dkg , a, że rysy ma dziwne zrobiłam z niego barometr nie pogodowy, ale humorzasty, po jednej stronie namalowałam uśmiechniętą bużkę :D, a po drugiej smutną i znów nie wiem jak ją teraz dla Ciebie zrobić. Ponieważ plan na dzisiaj był zrobić gołąbki, więc nastawiłam ogórasa na dzisiaj z uśmiechniętą 😀 , żebym od rana miała radosny nastrój do roboty, od soboty od rana u nas nie pada a leje i jest chłodno, no i tak do teraz ogóras się uśmiecha a ja zapierdzialam z gołąbkami
                  Nie wie ogóras jeden, że jego uśmiech i smutastwo niedługo przeminą , bo zostanie przerobiony, nie . nie na gołąbki, ale na nasiona siewne i na pikle !! Ale jak na razie cieszy moje ogrodnicze oko i moich znajomych.
                  Poproszę zięcia by mi pomógł udostępnić Wam jego wizerunek :D, bo wiesz jaka ja jestem ciemna w komputerowych zawiłościach. 😀 pozdrawiam

                  Lubię

                • No nie tak Ci pięknie opisałam historię ” ogórasa” ale komentarz wcięło, albo Jarkowi się nie spodobał, już nie mam weny by drugi raz pisać, wybacz muszę kończyć gołąbki bo będą nici z obiadu.

                  Lubię

                  • Wszedł, wszedł ogóras ze swoją historią, rzeczywiście zabawną. A jak przez ciebie ,,ein fach” opisaną 😀
                    Powiedz mi, Ania, jedną rzecz. Tak w sekrecie. Gdyby na świecie nie istnieli ,,geszeftmanowie”, czy jakikolwiek inny smutek spędzałby ci sen z oka?
                    Nawet zwykły ogóras musi o nich słyszeć 😀 😀 😀

                    Lubię

                    • Kochana Krysiu oni mi spędzają sen z powiek tylko dlatego, że przez ich lichwiarską działalność jest tak dużo cierpienia i łez, a poza tym w każdym kraju min u nas doprowadzają społeczeństwa do podziałów i waśni, wywołują rewolucje i wojny, jednym słowem są potworami w ludzkiej postaci, a całe zło czynią w białych rękawiczkach, przykładem jest niejaki Soros i sztuczna imigracja ciapatych do Europy.
                      Gdybym miała taką moc, żeby ich wszystkich wyrzucić z naszej Planety na inną ,uczyniłabym to bez namysłu, nawet Jezus nazwał ich wężowym plemieniem, mającym diabła za ojca.
                      Mam takie wewnętrzne przekonanie, że są istotami bez Boskiej duszy.

                      Ja nie życzę im nic złego, chcę tylko aby na mojej pięknej Planecie Ziemi zapanował pokój, radość dostatek i szczęście przynależne nam dzieciom Ziemi, które Bóg Miłości stworzył na swoje podobieństwo. Czy ja tak dużo chcę??? no powiedz mi. Tak więc, jak widzisz nie mam innych smutków, które spędzałyby mi sen z oka jak to Ty piszesz. Krysiu a czy ten wielgachny ogóras, nie schował się za skrzynię by jemu tylko było dobrze, a inne nie miały żadnej szansy urosnąć, dlatego został porównany do pasożyta, napisanego tylko przez „d”, to tylko taki mój mały myk :D.

                      Lubię

          • tak Anno dokladnie z tymi tamuldycznymi potworami tak jest ,kontrolujac nas ,ssaja i poniekad to nasza wina.Dalismy sie zapedzic w kozi rog nie widzac i nie wiedzac juz o prawdzie,tym kim jestesmy i jakie mamy mozliwosci.Dalismy sie rowniez zastraszyc bojaznia boza ,skonstruowana przez nich i do ich potrzeb po to aby nas kontrolowac,straszyc i wykorzystywac.Tak jak piszesz,unicestwiamy sami siebie ,wprowadzajac w ten stan strachu nasze dzieci a one swoje itd.Owa hipnoza ,stan letargu jest zalezna od ukladu planet i kosmosu majacy wplyw na nas a ,ktory zacznie dzialac na nasza korzysc niebawem .Doprowadzi nas to do prawdy.Okupant mial wiedze na temat kosmosu i planet ,dlatego wlasnie w pewnym momencie mogli dokonac uderzenia na nas slowian i ostatecznie nas podbic psycholigicznie i zniewolic. Ow okupant ukradl , owa wiedze przez podstepny podboj slowian i wykorzystal ja przeciw nam.Niebawem to sie zmieni.

            Lubię

            • Tak Devingo niebawem to się zmieni, ja też to wiem, że tak się stanie, wszystko we wszechświecie żyje, trwa i funkcjonuje na zasadzie podstawowego Boskiego prawa przyczyny i skutku i co się posieje to zostanie zebrane, nadszedł właśnie dany nam czas zbioru, abyśmy sobie wreszcie to uświadomili , przejrzeli na oczy i odrzucili ” błyskotki ” którymi specjalnie mamią nas rządzący nami żydowskie łotry, abyśmy jak te kościelne owieczki/barany podążali na zatracenie. Obecne czasy są ostatnimi „godzinami” na przebudzenie się jeszcze śpiących.

              Wiem, że my SŁOWIANIE Rasa Centralna Ludzkości powstaniemy z kolan i że naszym wrogom nie uda się ich pogrom NAS, oni o tym już wiedzą i chwytają się każdej ohydnej rzeczy by nas wyeliminować. Świat zostanie oczyszczony z ohydy żydowskich religii, burdeli, telewizji, prasy, jednym słowem zaczniemy żyć w zgodzie i miłości wg Prawa Jedynego jako przyrodzonego Boskim Iskrom jakimi jesteśmy.
              I tak się stanie dla tych którzy żyją wg Prawa Jedynego. W moich sennych wizjach widzę przyszłość świata w harmonii, miłości i dobrobycie .Czekam na spotkanie z Wami w tym nowym ,pięknym, Boskim Świecie Ja Anna Marzycielka 😀 .:D, 😀 bo cóż mi innego pozostało jak tylko „pomarzyć czasem dobrze jest w niedzielne popołudnie ” 😀 . A ,że marzenia się spełniają, przekonałam się już wielokrotnie.

              Lubię

            • Czas zasiewów dobiegł już końca dawno temu, teraz czas by zebrać owoce i ziarno, cieszyć się z dokonanych zbiorów. Większości z Was to zapewne umknęło. Teraz trwa rozgrywka o nazwie ENDGAME i każdy dostanie to, o czym jest w głębi swej istoty przekonany. Jeśli jesteś przekonany o pejsatym NWO z chipami, smugami i innymi rzeczami – to trafisz do takiego wszechświata harmonicznego gdzie taki wariant NWO zaistnieje.

              NWO jako program globalny, system, istnieje i to jest bezdyskusyjne. Choć jego istnienie nie zostało ogłoszone światu ani zaprezentowane na widok publiczny. Stanie się to niebawem. Wystarczy wziąć pierwszą lepszą definicję NWO ze strony zamieszczającej spiskowe brednie, takiej jak wolna Polska. I przefiltrować to przez naszą wiedzę, by się przekonać że większość założeń NWO istnieje od tysiącleci, od zarania dziejów. Ten system nie musi tak wyglądać, może przejść reformę, choć jego istnienie jest konieczne by opanować tę planetę małp. Na pewnym etapie rozwoju żadne NWO nie przeszkadza.. I niestety, nie rozumieją tego duszyczki które na tym etapie (polityczno-spiskowym) się zatrzymały.

              Jedyną stałą jest zmiana.. Truizm. Ale każda zmiana niesie za sobą określone koszty, szczególnie jeśli ma szerszy zakres niż jedna jednostka. Nie protestuj przeciwko kosztom które są niezbędne, ale przeciwko temu co jest stare, a co niszczy, ogranicza, przynosi ból i cierpienie ludzkości.

              Lubię

              • Jarku jak widzę dotarłeś wreszcie na właściwą drogę. Podróżując po wielu drogach i ścieżkach dotarłeś na tą właściwą przeznaczoną dla Ciebie i to jest piękne, teraz będzie już tylko lepiej.

                Lubię

              • No to, że Ania cały czas przemawia językiem miłości, dobroci, pozytywnych energii, to wiadomo od lat i w jej ,,ustach” brzmi to jak najbardziej naturalnie. Ale, że ty zaczynasz używać takiego języka?, wybacz mi, ale w twoim wydaniu brzmisz jak kaznodzieja i bardziej jestem skłonna odebrać twój post jak wysilanie się, aby Ani dorównać, niż to, że jesteś Jarkiem, czy tam Adamem. 😀 😀
                Znasz moje poczucie humoru, ale żeś mnie teraz tym stylem zajebiście rozbawił 😀 😀

                No i jako że nie mogę się powstrzymać, weź mi powiedz Barmanie najlepszej knajpy na świecie, skąd ty wytrzasnąłeś jakieś ENDGAME???
                A z resztą …, masz rację, chociaż dla mnie bardziej pasowało by THE END GAME 🙂

                No ja nie wyrobię z tej beki, no sorry, taką mnie Boże stworzyłeś …
                Czyli w tej ,,rozgrywce” jak piszesz, muza też padnie? E!… może nie, tylko się będzie opierać na zero jedynkowej gamie! Ale ze ,mnie tłuk! No jasne!

                ,, Nie protestuj przeciwko kosztom które są niezbędne …”

                Czy to ma oznaczać, że oprócz policzków mam nadstawić jeszcze … ?

                No i mój kochany Jarencjo( nie mylić z eminencjo 🙂 ) jeszcze tylko jedno pytanko.
                Wiem, że świnia jestem, ale używasz wieszczące zdanie : ,,Stanie się to niebawem”

                Weź dla mnie, baby chłonnej twojego proroctwa, przybliż nieco ten czas, bo słowo ,,niebawem” straszyło ludzi od tysiącleci, np. z dupy wzięte – o przepraszam – z trzynastego wieku wzięte proroctwo miało się spełnić co do joty w 2012, 13, 14, 15, 16 no i w 100% spełni się w 2017! A jak się nie spełni, to zawsze można zwalić na Majów, którzy coś spierdolili 😀 😀 w zliczaniu czasu. Iluż to wizjonerów z cierpliwością czeka na dzień, w którym powiedzą ,,A nie mówiłem!”

                Dzięki, Jarek. Nie sądziłam, że położę się do łóżka w takim dobrym humorze. Zwłaszcza, że przyznaję czasem rację dla Bogdana Łazuki, który w kultowym filmie nie lubił poniedziałków! 🙂 🙂
                Jeszcze bym zadała parę pytań, ale po prostu nie wyrobię 😀 😀

                Pozdrowionka 🙂

                ,,Ale każda zmiana niesie za sobą określone koszty, szczególnie jeśli ma szerszy zakres niż jedna jednostka. ” A ja myślałam zawsze, że jest odwrotnie 🙂
                Wybacz mi moje żarty, ale com się naśmiała, to moje 🙂
                Mądrze gadasz, tylko te kilka moich wątpliwości … 🙂 🙂

                Lubię

                  • Sny u mnie to zupełnie inna bajka, i wcale nie taka zabawna, jak moje wczorajsze żartowanie.
                    Czasem, zwłaszcza ostatnio(kilka miesięcy), obawiam się je ,,roztrząsać” w ciągu dnia, bo mam świadomość, że w całej złożoności naszego jestestwa istnieje też pojęcie naginania przestrzeni.
                    Ciekawe czy do naszych snów ,,wchodzą” elementy ze zbiorowej projekcji, zbiorowej świadomości, tworzonej również przez ludzi nie znających zasady ,,czego się obawiasz to przyciągasz”.
                    To uważam za jedną z największych destrukcyjnych sił, bo w dodatku tworzonych nieświadomie.
                    I tu kapitalne znaczenie ma nawoływanie(np. przez Anię) do pozytywnego myślenia, do odbierania siebie i świata wibracjami serca, uczuciem miłości.
                    To uczucie, połączone z działaniem na planie fizycznym być może nie zbawia świata, ale z pewnością tworzy w człowieku i jego otoczeniu coś w rodzaju kokonu bez kodu dostępu dla sił, myślokształtów negatywnych.
                    A co się stanie, kiedy tysiące ludzi będą kreować takie mentalne kokony? Powstanie jeden, wspólna idea. wspólny cel, wspólne dążenia przyciągające do siebie coraz więcej energii urzeczywistniającej.

                    Bodaj to ty, Jarku, napisałeś, że wszystkie klucze mamy przy sobie(w sobie). Człowieka wyborem jest jakich kluczy używa, jakie drzwi otwiera i komu powierza swoje klucze – czy przyjacielowi, czy złodziejowi, który zakradnie się nocą.

                    Sadzę, że istnieją dwa uczucia miłość i strach i w dodatku strach to brak miłości. Tak jak ciemność jest jedynie brakiem światła.
                    Wszystkie inne uczucia to pochodne tych dwóch.
                    Nie ma, w moim pojęciu, lepszego sposobu na pozbycie się strachu, jak zastąpienie go miłością, marzeniami, szacunkiem, akceptacją. I wcale nie trzeba cały czas usilnie pragnąć – wystarczy otworzyć drzwi i trzymać je otwarte – wszystko przez nie zaczyna płynąć samo! Rzeczy w zadziwiający sposób zaczynają dziać się same.
                    Wystarczy dać tylko na to przyzwolenie! Wystarczy tylko zdjąć z drzwi zasuwy, kłódki w postaci lęków, uprzedzeń, czasami bzdurnych przewidywań, jakie podsuwa nam ,,logiczny” rozum, który bez przerwy kombinuje jak by utrzymać nas w swoim więzieniu.

                    Wielu z nas wstydzi się, a nawet boi otworzyć te drzwi, DRZWI SERCA, bo obawia się być wyśmianymi, niemodnymi, romantycznymi mięczakami.
                    Dziś jest ,,trendy” bycie twardzielem, niezniszczalnym wojownikiem, w którym uczucia schodzą na drugi plan lub wręcz nie istnieją.
                    Pewnie dlatego tak wiele rozprawiamy o tym, co jest złe, a tak mało o tym co jest dobre, dobre dla nas.
                    Z jednej strony chcemy być szczęśliwi, a jednocześnie z lubością i ekscytacją opowiadamy o tym, co ani szczęściem, ani miłością nie jest.
                    Przecież każde uczucie, aby żyć w człowieku potrzebuje być karmione.
                    Tak jak dbamy o swoje ciało i o to, co wkładamy do ust, tak zadbajmy o to, czym żywimy nasz umysł i serce.
                    Ach! Jedną dziesiątą tej dbałości uczyńmy dla naszego wnętrza, dla naszej Duszy – to już wystarczy, by zaczęły znikać krzywe zwierciadła.

                    Serdecznie pozdrawiam.

                    Lubię

                    • Krysiu a niech się śmieją i kpią jeśli taka ichnia wola, a ja nadal i tak będę twierdzić, żeby być szczęśliwym tu i teraz należy odrzucić strach, który nam narzucają rządzące potwory , otworzyć swoje serca pełne miłości na oścież i tak trwać aż do skończenia świata, bo tylko miłość ukoi smutek, cierpienie i łzy. Przepraszam ,że się wtrąciłam do Twojej rozmowy z Jarkiem, przecież sama wiesz, że my „baby” czasami tak mamy :D. Pozdrowionka jak to Ty mawiasz.

                      Lubię

                    • Aniu, nie przepraszaj MBD za wtrącanie się, tu wszyscy piszą dla wszystkich!
                      Ale ci powiem, że kiedy dwóch, dwoje prowadzi dłuższy – taki trochę prywatny – dialog, wiesz jaką mam ochotę się wpieprzyć? I czasem to robię 🙂 No, niestety to bywa silniejsze ode mnie 😀
                      To pewnie dowód, że jestem babą z krwi, kości i rozumu … 😀 😀

                      Miłego dnia!
                      A teraz bardzo poważnie: w sobotę obkosiłam całe podwórencjo, ale niestety, wieczór już był tak chłodny, że z moim ,,gotowanym” piwkiem (Jarek czytaj ,,z Perłą”) spieprzyłam na chatę! 😀
                      Wedle prognoz to od Moskwy, ze wschodu zaczyna wiać chłodem. Mnie to nie dziwi 🙂

                      Lubię

                • Hej Krysia a może Kryszna :), fajnie, że zasiewasz dobry humor, mnie też się udzielił chociaż temat poważny, już wiem skąd u Ciebie ta radość i szczęście, wikipedia Cię rozgryzła 🙂

                  „kṛṣ” – znaczy przyciągać,
                  „na” jest sanskryckim korzeniem słowa ananda – szczęście.

                  Pozdrawiam serdecznie, hare, haree 🙂

                  Lubię

                  • a co ciekawe „np. Adi Śankara twierdzi, że „Kryszna” jest 57. imieniem Wisznu i oznacza także: „istnienie wiedzy i błogosławieństwa”. Hmm 57-me imię to nic innego jak wzór kreacji i świadomości Anu, 5 obrotów wewnątrz i 7 na zewnątrz :).

                    Lubię

                  • Dzięki, dzięki, Chrestomata!
                    A co byś powiedział na to, że z twoją ksywką kojarzy mi się : ,,Chresto”=> Christo => Christos=>, a to ostatnie to nic innego(mówił o tym Gmoś) jak, z greckiego, promienie Słońca zapładniające życie na Ziemi?
                    Twoje zgłębianie i przekazywanie wiedzy jest rozświetlaniem ciemności, w jakich tkwi tajemnica sensu istnienia człowieka na skrzyżowaniu nieskończoności!
                    Czyż nie używasz światła wiedzy, czyniąc dla siebie i dla nas coraz bardziej prześwitującymi kurtyny pomroki dziejów, w których zawarta jest też nasza obecna i przyszła mądrość?

                    Serdecznie pozdrawiam.
                    A propos humoru. Nawet nie wiesz, jakie Bóg ma zajebiste poczucie humoru! W końcu jest WSZYSTKIM!
                    Celem Życia jest Radość, a nie cierpiętnictwo i smutastwo. Czym innym jest powaga i w jej klimatach uczenie się ŻYCIA.
                    Jedną z moich dewiz jest: ,, Trzeba wariować, żeby nie zwariować”
                    ŻYCIE TO ŻART I BĘDZIE JESZCZE ŚMIESZNIEJ. 🙂 🙂

                    Lubię

                    • Krysia również dziękuję za wyjaśnienie i oświecenie :), bo jednym są promienie słońca – energia linearna a drugim jest maat, czyli materia, energia zaklęta np. w kamień. Obie te rzeczy reprezentuje symbol greckiej litery Phi.

                      Lubię

    • Witaj devingo, czyli wraca Mitra, bóg solarny , no ciekawe, bo też czczony bardziej przez wyznawców w czasach równonocy jesiennej a jak pisze Białczyński o nim „Syn Słońce – jest Synem Światła Świata, Synem Nieba, Synem kowala Niebiańskiego, Synem RA – nie jest bogiem -człowiekiem, lecz po prostu Słońcem. Zeus = Dzeus – Twórca Dnia, Pan Światła. Dadźbóg-Mitra – to więcej niż słońce. Hara – Góra Kary, Hare Kryszenia – Krasy/Kryszny – Dziewanny/Dziwienia-Kupały w Górach Panów (Ural).” To już więc skąd ta Hare Kryszna i hinduizm u mnie. A zauważyłem, że wwww wspominasz naszego jachwego, to polecam ciekawą naukę zgodną z wedami o naturze, świadomości oraz inteligencji naszego wszechświata a także o przeznaczeniu i wędrówce duszy po tej planecie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Lubię

  11. ….no, no – OKO na tem blogu jest tylko jedno i wara mi tu od przypisywania sobie czyichś zasług, czy „po(d)glądów”….a tak sobie zażartowałem…pozdrawiam Wszystkich, a nawet to „wszystkowidzące” i oby tak dalej….

    Lubię

  12. Wg nowego podziału jestem Wężownikiem i zgadza się, ale czy jestem łasuchem na sukcesy? Miło jest osiągnąć sukces, ale większość działań robię pro publico bono z wyboru, a nie dla sukcesu, czy kasy.

    Lubię

  13. Hipokryzja i chęć amerykańców do dominacji nad wszystkimi ludźmi na świecie urosła już do tej potęgi, że nawet chcą na siłę wyznaczać nowe (jakże idiotyczne trendy) w astrologii i astronomii. Temat jest sprzeczny z odwiecznymi prawami natury, To kolejny chory wymysł pseudonauki amerykańskiej i chęć manipulacji rzeczywistością na własnych zasadach. Precz z amerykańską dominacją na świecie!

    Lubię

  14. Ja byłam lwem a teraz mam być rakiem. I tak będę wszystkim mówiła że jestem lwem. to nie słońce ma przesilenie tylko ten kto to wymyślił (przesilenie części mózgu która odpowiada za logiczne myślenie).

    Lubię

    • Wg mnie może chodzić o pozycję słońca, w końcu astrolodzy uparcie obstają przy starej wersji, która nie jest chyba taka dokładna (gwiazdozbiory mają różne wielkości). To jest jedyne co mi przychodzi do głowy. Nie wiem jak oni obliczają potem to znaczenie gwiazd skoro są one gdzieś indziej niż kiedyś. Ja na przykład urodziłem się dokładnie w dniu, w którym „astronomicznie” Słońce przechodziło z Raka na Lwa (czyli teoretycznie nadaj jestem Rakiem.

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s