Kategoria domyślna

10 zasad rządzących światem, których nikt Ci nie przekazał

zasady-rzadzace-swiatemIle rzeczy, które przekazali Ci rodzice, nauczyciele, katecheci, dalsza rodzina – przydaje Ci się w realnym życiu? Jest to pytanie źle zadane, bo tych rzeczy jest tak skrajnie mało, że naprawdę trudno je wymienić. Pytanie powinno brzmieć: które z tych rzeczy są konstruktywne a które wręcz przeciwnie, i jak bardzo uszkodziły Cię te, które były negatywne?

Świat jest już tak skonstruowany, że najważniejszych życiowych rzeczy nie poznasz ani w podstawówce, gimnazjum, liceum czy na studiach. Nie przekażą ich też rodzice, katecheci, krewni i inne „poważniaki” – najczęściej ludzie jeszcze bardziej przerażeni i styrani życiem niż Ty sam. I wcale nie chodzi o to, że pierwszy pracodawca rzuca Ci 1850 zł brutto na stół i mówi że nic ze studiów w pracy się nie przyda, bo tu liczą się inne umiejętności. To dopiero wierzchołek góry lodowej.

Chodzi o całe mnóstwo rzeczy typowo życiowych, z pogranicza psychologii, umiejętności społecznych i innych. Wcale nie chodzi mi o jakieś wydumane i zaawansowane techniki ezoteryczne czy okultystyczne, choć gdyby świat byłby lepszym miejscem, to ich także by powszechnie uczono. Chodzi o rzeczy normalne, zwykłe, życiowe. Czy Ty, będąc młodym mężczyzną u progu dojrzałości, umiesz podejść na ulicy do dziewczyny, nawiązać wibrację flirtu zakończoną seksem?

Niech zgadnę – nie bardzo. Taką umiejętność ma kilka procent mężczyzn. Dlaczego? Ponieważ nikt Ci jej nie przekazał, nie nauczył. A przecież umiejętność budowania satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi jest chyba najważniejszą umiejętnością na Ziemi. Jednak tego nikt nie uczy. To, co powinno być normalne, jest dostępne dla niewielkiej części społeczeństwa. To dowodzi tego, jak bardzo i jak głęboko chore społeczeństwo, chorą ludzkość tworzymy.

Wymienię więc te zasady, podług których działa nasz świat, a których nikt Ci nie powiedział:

1. Bóg naszej planety – Demiurg, Jahwe (ja używam nazwy „Rdzeń” lub „Procesor Centralny„) stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Co to oznacza? Że Bóg ma te same wady co my, ludzie, tylko podniesione do wielkiej, miliardowej potęgi. A więc: nieświadomość, niekompletność, niewiedza, ignorancja, nieumiejętność.. Chory Bóg stworzył chory świat, chory system, chorą naturę i chorą ludzkość – czyli nas, jego dzieci, biedne i zagubione tak, jak On sam.

2. Ale jest to świat chory tylko z pozoru. Tak naprawdę to.. wszystko jest w nim na swoim miejscu, tak jak być powinno. Ziemia, planeta czyśćca, jest twardą szkołą życia dla słabo rozwiniętych, krnąbrnych dusz, tudzież dusz upadłych z innych planet przeniesionych tu na kwarantannę. Dlatego walka z Demiurgiem i systemami, które stworzył, nie ma sensu. Przynosi tylko wyczerpanie, choroby i gniew świata – który zaczyna się słusznie bronić przed nieautoryzowaną ingerencją. Pomimo tego, postawa antysystemowa zajmuje słuszne i bardzo ważne miejsce w ewolucji świata. Tak, jest to paradoksalne, ale możliwe do pogodzenia. Z tym, że taka postawa jest dobra na pewnym etapie rozwoju człowieka. Potem zaczynasz rozumieć głębiej i zmieniać tylko to, co można.

3. Przychodzisz na świat i przez pierwsze latka swojego życia jesteś absolutnie głupiutki i zupełnie bezbronny. Zależysz od swoich rodziców i finansowo i emocjonalnie, i jest to zależność absolutna. Przez te lata jesteś warunkowany, a właściwie tresowany. Rodzice i inne osoby z którymi masz kontakt, dają Ci to, co uważają za słuszne – swoją wizję świata, swoje programy. I przede wszystkim – swoje lęki, kompleksy, niespełnienia, traumy. Ktoś kiedyś żartował, że każda rodzina jest mini obozem koncentracyjnym, i miał trochę racji. Jeśli masz szczęście – dostajesz program ekstrawertyka i podbijasz świat. Jeśli nie – wtedy całe życie zmagasz się z negatywnymi wzorcami, które otrzymałeś od przerażonych życiem rodziców. Cały proces przebudzenia i oświecenia znany z ezoteryki i okultyzmu można porównać do poradzenia sobie z tym negatywnym oprogramowaniem.

4. To czego nie chcesz, czego nienawidzisz i przed czym się bronisz, w jakiś ezoteryczny, ponadnaturalny sposób „szuka” Ciebie i częściej pojawia się w Twoim życiu. Im bardziej czegoś nienawidzisz, tym więcej tego czegoś przyciągasz. I odwrotnie, jeśli czegoś panicznie i gorączkowo pragniesz, to wtedy to coś tym bardziej się od Ciebie oddala. W życiu jest tak, że trzeba z jednej strony chcieć i wytyczać sobie cele, a z drugiej strony, trzeba… nie chcieć i nie pragnąć. Jest to trudne do pogodzenia, ale możliwe. Jeśli nadajesz czemuś zbyt duże znaczenie (zbyt dużą ważność) to wtedy to coś oddala się, a Twoje życie – psuje się. To dlatego gnostycy mówią, że Ziemia jest planetą piekła. Jest jednak dobra wiadomość. Można zawrzeć pokój z tym światem. Nie wspierać jego paranoicznych systemów (ideologii, religii, doktryn), ale przede wszystkim nie walczyć z nimi. Nie próbować zmieniać świata i ludzi na siłę. Jeśli z tego zrezygnujesz, jeśli pozwolisz innym ludziom, by byli sobą, by byli naiwni, nieświadomi, by popełniali błąd za błędem, tak jak chcą – to oni to podświadomie wyczują. Zwyczajnie przestaną się Ciebie czepiać, a niedawne wampirki po prostu znikną z Twojego życia.

5. Psychopaci i ofiary. Jest to jedna z bardziej kontrowersyjnych teorii, ale.. Świat dzieli się na drapieżników (psychopatów, złoczyńców, kapitalistów, bankierów itp itd) i na ich ofiary. I znowu: jeśli masz bardzo silną postawę ofiary, to w jakiś dziwny, ponadnaturalny sposób przyciągasz drapieżnika. Jest to jedna z najbardziej znamiennych i jednocześnie przerażających polaryzacji w kontaktach międzyludzkich. Akademicka psychologia poświęciła temu zagadnieniu opasłe tomy i całe prace profesorskie. Ale ze względu na swoje ograniczenia nie jest w stanie zajrzeć głębiej niż w typową, ścisłacką, jajogłową logikę, i wyjaśnić tego należycie. Co ciekawe, owi drapieżnicy często są nie tylko zupełnie bezkarni, ale towarzyszy im sukces za sukcesem. Podczas gdy dobry, empatyczny człowiek stale dostaje kłody pod nogi. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ drapieżnicy nie naruszają zasad tego świata. Nie mają wyrzutów sumienia, poczucia winy, rozterek, wątpliwości, więc siły rządzące światem zostawiają ich w spokoju. Emanują oni energią spełnienia i realizacji, wiec świat im to wynagradza i oddaje to samo. Bo świat jest Twoim lustrem i to, co Ty wysyłasz w przestrzeń jako emocje, myśli, energie, czyny – dostajesz z powrotem. To dlatego mówi się że pieniądz przyciąga pieniądz. A człowiek dobry, z wiecznym poczuciem winy, stale dostaje kopniaki od sił rządzących światem i stale przydarza mu się coś złego. Jeśli jest poczucie winy, osądzanie, wątpliwości, rozterki – to podświadomość zawsze doprowadzi takiego człowieka do kary. Dowodzi to temu, że prawo karmy tak naprawdę nie istnieje. Jeśli już, to istnieje wręcz jego odwrotność. Wiele teorii new age (prawo karmy, telegonia itp) jest tak samo kłamliwych i toksycznych, jak tradycyjne, systemowe religie.

6. Ideologie i religie. Świat jest trudny, skomplikowany i niemal niemożliwe jest poznanie go w całości i wyjaśnienie go w całości. Dlatego by dać ulgę przerażonej ludzkiej psychice, stworzono ideologie i religie. Pełnią one tę samą rolę, co miś pod poduszką małego dziecka, bojącego się potworów w nocy. Ideologie i religie z jednej strony są iluzoryczną wyspą stabilności w tym niepewnym, srogim świecie. Są one potrzebne ziemskim duszom dziecięcym (a więc słabo rozwiniętym). Muszą mieć one swój punkt zaczepienia. Z drugiej strony, mają one trzymać w ryzach ludzkie instynkty, żądze i popędy. Już Napoleon mówił, że trzymają one motłoch za mordę, i gdyby nie one to biedni mordowaliby bogatych. Już w starożytności zauważono, że nie da się zbudować sprawnie działającego imperium bez doktryny (religii, ideologii) założycielskiej. Wie to każda światowa elita od zarania dziejów. Co możemy zrobić my? Nie ulegać iluzji, że jakaś ideologia jest wolnościowa czy antysystemowa. Ani lewica głosząca po części hasła zgodne z ideą new age, ani rzekomi wolnościowcy od Korwina nie dadzą Ci wolności. Szanuj te twory. Są one potrzebne, by trzymać system w ryzach, by nie było anarchii i rzezi na ulicach. Taką samą rolę spełnia policja, wojsko, więziennictwo. Ale najlepiej zostawić je w spokoju. Nie popierać, nie analizować i przede wszystkim nie walczyć z nimi.

7. Ideały są tworzone przez system w celu kontroli ludzi jak i sprawiania, by stale podążali za nimi i byli niespełnieni, nieszczęśliwi. Jest mnóstwo ideałów za którymi bezskutecznie gonią ludzie. Idealna kobieta, idealny mężczyzna, idealny katolik, idealny pracownik, idealny rodzic… Ale powiem Wam coś. Każdy z tych ideałów, absolutnie każdy bez wyjątku, jest nie do osiągnięcia i nie do wcielenia w życie. Ideały z założenia łączą cechy które są absolutnie niemożliwe do pogodzenia ze sobą. I to wiele, wiele takich cech. Konstrukcja człowieka i świata jest taka a nie inna, że pewnych cech i zalet pogodzić nie uda się nigdy i nigdzie. Szczególnie widać to na przykładzie idealnego mężczyzny i idealnej kobiety. Tam wymagania zostały zawyżone tak schizofrenicznie i horrendalnie, że niemal każdy czuje, że ideałem nie jest. A to prosta droga do poczucia niespełnienia, kompleksów, frustracji.

8. Seks jest generatorem i kreatorem życia, odwiecznym prapoczątkiem, praźródłem. Każda aktywność i absolutnie każda radość człowieka ma bazę, podstawę w energii seksualnej. Bez seksu, i szerzej – bez jego energii, życia po prostu nie ma. Jednak ta energia i sfera seksu jest hamowana przez system. Nie bez powodu. Każda elita musiała trzymać ludzką seksualność w ryzach, by utrzymać homeostazę systemu. Z prostej przyczyny – dawniej nie znano antykoncepcji. Dzieci muszą się chować w rodzinach, musi być przyrost naturalny, czyli nowi obywatele, podatnicy, owieczki, nowe mięso armatnie na wojny bogaczy, system musi trwać i rozrastać się. Więc wymyślono bardzo liczne ograniczenia i kneble na ludzką seksualność. Nazywam je MPP (od słów: monogamia, purytanizm, patriarchat). Są one tak samo chore jak my, ludzie, i nie przystają już do obecnych czasów. Zostały wykpione i co najważniejsze, zakwestionowane w niezliczonych miliardach dowcipów, żartów, sucharów, obrazków i memów. Jednak dla homeostazy systemu jako całości, są bezwzględnie konieczne. Dziękujmy za to, że takie spoiwo istnieje, że nie ma totalnego bezhołowia i trudnej do wyobrażenia anarchii. Ale to, co jest korzystne dla systemu, bardzo często nie jest korzystne dla jednostki która się rozwija. Miejmy to na uwadze.

9. Przeciwieństwa często się przyciągają, ale szczęście i spełnienie jest tam, gdzie podobne przyciąga podobne. Rdzeń bardzo często zderza (łączy) ze sobą ludzi o przeciwnych polaryzacjach, cechach, by wyrównać niejednorodność i osiągnąć homeostazę. Jeśli wrażliwa kobietka bardzo lęka się zimnych drani, brutali, chamów itp, to takich właśnie mężczyzn przyciągnie. Nawet gdy spotka mężczyznę takiego jak ona – wrażliwego i ciepłego – to nie będzie czuła do niego pociągu. I tak samo, jeśli mężczyzna boi się kobiet zdradzających i wrednych, to taką właśnie przyciągnie. Klucz jak zawsze tkwi w przepracowaniu swoich lęków, kompleksów, traum. Gdy one osłabną, to nie będzie nadmiernej polaryzacji, i przyciągniesz takiego partnera jak Ty – podobnego. I właśnie wtedy będziesz najszczęśliwszy.

10. Świat, grupy ludzi (narody, społeczeństwa) i poszczególni ludzie, mają swoje tempo rozwoju (ewolucji), które bezwzględnie należy szanować. Możesz dokonać zmian w świecie (systemie), ale musisz wiedzieć co można zmienić a co zrodzi opór sił równoważących. Tak samo możesz pomóc, zainspirować i otworzyć oczy danemu człowiekowi. Ale każda nieautoryzowana i zbyt głęboka ingerencja jest bezwzględnie karana. Człowiek któremu „za bardzo” chcesz pomóc, albo „za bardzo” chcesz mu otworzyć oczy na coś, zareaguje kpinami, ostracyzmem, wyśmiewaniem, lękiem. Tudzież da Ci w mordę i pójdzie w swoją stronę, wkurwiony że spotkał oszołoma. Gdy na siłę chcesz zmienić świat, narzekasz na niego i walczysz z nim – wtedy Twoje życie się zwyczajnie psuje. Chęć zmiany świata na siłę nie pochodzi z potrzeby serca, ale z ego. Ono chce już, natychmiast, by było mu dobrze, by z nieba leciała manna, i by nie trzeba było uczyć się i w pocie czoła zdobywać wiedzy. Dalej: owszem, ten świat jest miejscem trudnym i traumatycznym. Ale jeśli będziesz o tym myślał, analizował to i się tym zadręczał – to stanie się on dla Ciebie jeszcze trudniejszy. Wiedzę o świecie należy mieć, ale ona musi istnieć w psychice w „stanie stacjonarnym„. Nie powinna być zasilana negatywnymi emocjami i głupawymi przemyśleniami. I na koniec: jeśli człowiek Twojej pomocy nie chce, to znaczy że nie jest na nią gotowy. Jeśli chcesz pomóc swojej przyjaciółce którą krzywdzi zimny drań, lub przyjacielowi którego krzywdzi jakaś wyrachowana sucz, a oni tej pomocy nie przyjmują i stale wracają do toksycznych partnerów – odpuść. Daj innym ludziom tysiące razy upadać, by potem tysiące razy się podnosili. Przecież o to m.in. chodzi w naszym ziemskim, ludzkim doświadczeniu.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

19 odpowiedzi »

  1. Fajnie napisane, ale punkt pierwszy o Bogu, ktory nas stworzyl to czyste szarlatanstwo, przyćmiewa zdroworozsądkowy charakter bloga. Słowo klucz to EWOLUCJA! Wystarczy obejrzec ten filmik i wszystko jest jasne:

    Lubię

    • Adamie Slodowy, kiedyś zbijałem deski młotkiem gwoździami i takie domki wychodziły… Potem były cegły z gipsu sklejane wikolem 🙂 Ale ten filmik… Hmm… Dziękujemy… Możesz obgryźć tylko paznokcie Adamowi Słodowemu virusie. Czyli… Znów to robię, o matko… wypierdalaj!!!

      Lubię

    • z rezusami mamy 93% podobieństwa genetycznego z szympansami 97% …nie wspominając o podobieństwach powierzchowności … patrząc na to z dystansu ziemia i gat ludzki staje się swojego rodzajem żłobka kwarantanny na, której działy się rożne dziwne rzeczy i zapewne dziać będą jeszcze

      Lubię

  2. Dobre dobre
    4 punkt jest elegancki ja bym go nazwał miej wyjebane a będzie Ci dane przyjąłem taka postawę kiedyś i wszystko stało się jakieś prostsze ☺😊😀

    Lubię

  3. Dzień dobry! 😀 Zapraszam na naprawdę POTĘŻNE PIERDOLNIĘCIE, tego u mnie jeszcze nie było! 😀 To najbardziej ciężkie, apokaliptyczne i odmóżdżające techno jakie istnieje! Dziury w muzgu są od tego wielkości monety pięciozłotowej, normalnie radiolog płakał jak robił rezonans.

    Lubię

  4. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/oblicza-depopulacji-i-kolonizacji-polski

    „To, co stało się w Polsce na poziomie gospodarczym jest zasmucające, ale dużo bardziej niebezpieczne procesy mają miejsce właśnie teraz. Zaczynamy doświadczać realnej kolonizacji Polski przez nienawidzącą nas nację – Ukraińców. I znów tak jak w przypadku kolonizacji gospodarczej, tak i w tej osobowej, okazuje się, że przyczynia się do tego nasz rząd.

    Musiała być przecież wola polityczna do tego, aby wpuścić do naszego kraju miliony Ukraińców. Większość Polaków nawet nie zauważyła kiedy to się stało, że obywatele Ukrainy staki się wszechobecni w naszym kraju. Wpuszcza się wszystkich jak leci nie zadając sobie pytania o to czy nie ma wśród nich wrogów Polski, neobanderowców mogących stanowić odrodzenie dawno nie widzianego w Polsce zjawiska znanego z II RP, czyli ukraińskiego terroryzmu.

    Naszym władzom zupełnie nie przeszkadza powszechna na Ukrainie gloryfikacja nazistów. Nie widzą też nic złego w uczynieniu z ludobójstwa Polaków na Wołyniu mitu założycielskiego dzisiejszej Ukrainy, a z mordujących naszych rodaków bestii zrobiono narodowych bohaterów. Dochodzi do tego, że rozzuchwaleni Ukraińcy domagają się teraz zwrotu Przemyśla i okolic, ale nie zamierzają oddawać Lwowa i naszych Kresów, które uważają, za „etniczne ziemie ukraińskie”.

    Napływ kolejnych milionów Ukraińców jest już właściwie przesądzony i za kilka lat może się okazać, że mamy poważny problem, bo nasi obywatele nadal uciekają z Polski, a ci którzy tutaj jednak zostają są tak okradani przez panujących nam socjalistów, że rzadko kogo w tych czasach stać na dziecko. Poza tym nadal panuje powszechna wiara w ZUS, który zaopatrzy w emerytury na które rzekomo zrzucą się pracujący oddając 75% tego, co zarobią. Wiara ta powoduje, że mało kto ma więcej niż jedno dziecko.

    To idealne pole do kolonizacji. Wymierający naród i chętni do przejęcia jego terytorium. Ukraińcy muszą się jednak pospieszyć, bo przecież Unia Europejska zaplanowała w Polsce kolonizację islamską. Teraz jeszcze się opieramy, ale nikt nie wie ile milionów żołnierzy przybędzie do nas udając uchodźców. Cała Afryka może się tu zwalić i wtedy zrobi się tłoczno i zacznie się etap rekolonizacji Europy przez kolonizowaną wcześniej Afrykę.

    Nasi władcy z Berlina i Brukseli, którzy najwyraźniej wspierają tą obcą inwazję, zapewne wyobrażają sobie, że jakoś zapanują nad sytuacją i wykorzystają islamskie masy do redefinicji tożsamości starego kontynentu. Jednak to ryzykowna gra, czego dowodem jest stałe zagrożenie terrorystyczne w Europie. Coś co jeszcze niedawno wydawało się nie do pomyślenia.

    Sytuacja nie wygląda dobrze, bo wykrwawiony ekonomicznie i „wyciekający” na emigrację Naród Polski, staje nie tylko przed groźbą znacznej redukcji populacji, ale przede wszystkim przed presją imigracyjną jednocześnie ze wschodu i zachodu. Można to nazwać bronią demograficzną. Różnica polega na tym, że w tej chwili nasze władze preferują potop ukraiński, a poprzednie wolały wykonać polecenie Berlina i utopić się w potopie islamskim.”

    Lubię

  5. To garść cennych porad. KAŻDY kto zamierza pracować nad sobą znajdzie tu coś dla siebie. WIDAĆ, że autor bloga jest na dobrej drodze… Ścieżka jest wąska i kręta, ale warto nią podążać. Na jej krańcu wyciągniemy różne wnioski, ale koniec końców każdy znajdzie to samo i dopiero wtedy 😉 się zacznie.

    Lubię

  6. Witajcie siostry i bracia, tylko nie w wierze a w wiedzy bardziej:)

    Zarzucę coś co się dowiedziałem i czym chciaałbym się podzielić w temacie pierwszej zasady, mianowicie o architekcie tego

    świata, który jak wiemy ma wiele imion a mimo że tytułowany tak samo ma dwie postacie, jedna z nich to prawdziwy

    bóg/architekt/az/anu/an/YhWh/ będący wzorcem kreacji 5-7 (jak kogoś tutaj wogóle interesuje new age to daje im to 12 helis

    ich filozofii dna, haha:), co przedstawia między innymi Pieczęć Ameth czy mandala Sri Yantra czy nawet budowa serca słońca

    i człowieka a także atomu wodoru będącego paliwem słońca.
    Z kolei drugi, nasz poczciwy Jachwe zwany Sheitanem (szatanem a nazywanym El-Sheitanem tylko nie wiem po co to El skoro z

    Nephilim się wywodzi), sklonowany czy upadły, rzucający złą famę na niosącego światło i zapalającego ogień zimnej fuzji

    w człowieku – Lucyfera a być może Swarożyca czy Prometeusza.
    W każdym razie myślę, że choćby w tej liczbie 500 mln pozostałych a może 144 tysięcy wybrańców, którzy opuszczą ten

    system (jak coś to piszemy sobie również po tamtej stronie:), zdołamy przywrócić żywą istotę Gaję (nie mylić z osoba,

    która kiedyś zaglądała na forum, ale serdecznie Cię Gaja pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego, niech prawdziwe

    światło Cię prowadzi) na jej właściwe elektromagnetyczne i toroidalne tory, tak aby mogła się w pełni uzdrowić i podnieść

    swój krzyż, swoją wibrację kreacji rzeczywistości (sprawdźcie alfabet sanskrycki, który jest hebrajskim z dodanymi liniami

    pionowymi i poziomymi, czyli krzyżyk :).
    Czym jest nasza Architektka- Architekt, Absolutka/Absolut, Absu, Anu/An. władczyni- władca czasu ? hmm świadomą istotą,

    kreatorem w tej galaktyce, zamieszkującym zajebiście wielką bioplazmę, która ma taką budowę Yin Yanga

    hhttp://witnesseternity.yolasite.com/resources/Untitled%20-%208.jpg?timestamp=1316615109942. Zapoznajcie się, jak chcecie

    🙂 z tekstem głagolicowym z tłumaczenia T. Mrozińskiego http://apokalipsa-eden.bloog.pl/id,340336150,title,Tabela-

    Glagolicowa,index.html?_ticrsn=3&smoybbtticaid=617b38.
    Wzieło mnie na taki wywód , bo obejrzałem wspomniany przeze mnie wcześniej film pt. Mimzy:Mapa Czasu, który jest

    kwintesencją tego czym jest boska świadomość i kreacja.
    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  7. Ten artykuł jest wyrazem ogromnego buntu i owszem jest w tym trochę prawdy, ale jest też mocno przerysowany. Chory Bóg stworzył chory świat, chore, biedne dzieci jak on sam itp Poza tym jest w tym co piszesz trochę niekonsekwencji:mówisz nie ma czegoś takiego jak karma, a z drugiej strony piszesz Bo świat jest Twoim lustrem i to, co Ty wysyłasz w przestrzeń jako emocje, myśli, energie, czyny – dostajesz z powrotem. Czy to nie brzmi jak powrót karmy? A w monogamii chyba jednak nie ma nic złego, jeśli ktoś jest w danej chwili z jednym człowiekiem, to nie musi latać za innymi. Jeśli uzna że już nie chce być z daną osobą, to żegnamy się i szukamy sobie kogoś innego. Dla większości ludzi wierność w związku ma kluczowe znaczenie, jeśli dla Ciebie nie to OK, masz do tego prawo pod warunkiem że osoba z którą jesteś akceptuje te zasady. Punkt 9 i 10 są za to na plus, no może z wyjątkiem tego, że lepiej byłoby nie upadać i nie musieć się podnosić, chyba tak byłoby lepiej w naszym ziemskim życiu.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s