Ciekawe

Też widzisz że czas przyspieszył?! Dni i lata lecą szybciej niż kiedyś?

przyspieszenie-czasuDziś przedstawiam kolejną ciekawą teorię dotyczącą naszej rzeczywistości. Z tym że zastrzegam, jest to tylko teoria, i z jej obiektywnym potwierdzeniem jest różnie. Jedni będą argumentować za jej prawdziwością, zaś inni będą przytaczać argumenty na pozór racjonalne, zaprzeczające tej teorii. Ja jak zawsze – jestem ciekawy świata, ale niczego nie twierdzę na sto procent, zaś ostateczny osąd zawieszam.

Teoria ta dotyczy zjawiska przyspieszenia czasu. Czas ma mijać dużo szybciej niż kiedyś. Owszem, minuta trwa nadal 60 sekund, godzina trwa nadal 60 minut, doba trwa nadal 24 godziny. Z tym, że dzisiejsza minuta wcale nie równa się minucie sprzed np 100 lat. Dzisiejsza doba trwa zwyczajnie krócej. Mniej możemy zrobić i dokonać, niż w ciągu doby sprzed dekad. Nasze zegary i kalendarze nadal odmierzają standardowe jednostki czasowe, jednak czas miał się skurczyć.

Autorzy strony łączącej chrześcijańskie prawosławie z teoriami ezoterycznymi („Bractvo Spasa” – link) przytaczają kilka przykładów na potwierdzenie tej teorii. W zakonach prawosławnych w Grecji czy na Ziemi Świętej od wieków są ustalone pewne rytuały, np napełnianie oliwą lamp czy czas modlitw. Teraz ze względu na skrócenie jednostek czasu, widać niekompatybilność tych dawnych procesów z czasem dzisiejszym. Zwyczajnie nie mogą oni zmieścić się w szybciej biegnącym czasie.

O skróceniu czasu ma informować Pismo Święte Nowego Testamentu, ale jak wiemy, biblię można interpretować w najróżniejszy możliwy sposób. Katolicy, protestanci, tzw. „chrześcijanie biblijni„, prawosławni, chrześcijańscy gnostycy, okultyści, new age’owcy – każdy z tych nurtów interpretuje biblię na swój sposób. Oto ten cytat:

Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi … Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz ze względu na wybranych ów czas zostanie skrócony
(Mt 24: 7-22).

Jeden z prawosławnych mistyków i wizjonerów również wspomina o skróceniu czasu. Z tym, że on wali z grubej rury, mówi o tym wprost, a nie metaforycznie jak biblia. Mistyk ten to św Nil Mirotocziwyj (pisownia rosyjska – Нил Мироточивый):

Dzień będzie się obracał jak godzina, tydzień jak dzień, miesiąc jak tydzień i rok jak miesiąc

Także rosyjski filozof, Aleksiej Fiodorowicz Łosiew wspomina o tym wprost i z pominięciem skomplikowanych i wieloznacznych metafor typowych dla biblii. Oto jego słowa:

Rozpatrując czas pod względem jego istoty, jak został on nam dany w żywym doświadczeniu, możemy stwierdzić pewną zasadniczą niestabilność, typową dla istoty czasu. Jest ona niejednolita, ściśliwa, rozszerzalna, całkowicie względnie i warunkowo.. Od 1914 roku czas jakby zgęstniał i zaczął biec szybciej. Apokaliptyczne oczekiwania tłumaczy się właśnie zgęstnieniem czasu

Z jakiegoś powodu procesy życiowe na Ziemi miały ulec spowolnieniu. Oddychać mamy wolniej, wolniej mają bić nasze serca i zachodzić inne procesy życiowe. Dzięki temu w każdej minucie robimy o ileś procent mniej zadań, niż nasi przodkowie. W związku z tym zmieniło się nasze subiektywne postrzeganie rzeczywistości. W naszym postrzeganiu, które jak wiemy jest bardzo subiektywne, czas biegnie więc szybciej.

Białoruski naukowiec, Wiktor Józefowicz Wiejnik, mówi o tym, że nasza ziemska cywilizacja się po prostu starzeje. Przytacza on przykład niemowląt i małych dzieci, dla których czas płynie bardzo, bardzo powoli. Istotnie tak jest. Gdy powiesz małemu dziecku, że będzie musiało znosić jakąś niedogodność „tylko tydzień„, to ono będzie przerażone. Bo dla niego tydzień mija tak, jak dla jego 40-letniego rodzica pół roku.

Dla człowieka starszego czas przyspiesza. Dla niego tydzień mija jak tydzień, a po pewnym czasie – jak dzień. O tym właśnie mówią autorzy strony Bractvo Spasa. Wspominają także szybkość procesów życiowych i ich „rozmach„, wielkość. I odnoszą to do wieku naszej planety. Dla dzieci rodzice wydają się wielkoludami, zaś świat wydaje się ogromny, niezmierzony, niezbadany. W przypadku wieku Ziemi dawniej też wszystko było ogromne.

Dinozaury wielkie jak budynki, trawy (skrzypy) wielkie jak dzisiejsze drzewa, i dawni ludzie opisywani przez biblię. Czyli tzw Nephilim, którzy byli gigantami, olbrzymami. Ponoć do dziś odnajduje się ich szkielety, a tradycyjna archeologia ukrywa to przed ludźmi. Na YT można znaleźć mnóstwo filmów kręconych podczas takich wykopalisk archeologicznych.

Ezoterycy i okultyści mówią o tym, że przed dekadami nasz Układ Słoneczny, a więc i Ziemia, weszły w jakieś potężne oddziaływania energetyczne. Są one związane z przemianami, jakie odbywają się obecnie na Ziemi i w kosmosie. Wszak czołowym założeniem doktryny New Age jest jakaś wielka, globalna przemiana – Era Wodnika. Związana jest ona z nowymi, rewolucyjnymi doktrynami, filozofiami, energiami, ale też z postępem technologicznym i informacyjnym. Nawiasem mówiąc: wielu zwolenników „matki natury” zafiksowanych na punkcie new age (tzw. „eko-gajanizm„) lekceważy potężny wpływ technologii, przemysłu i informacji na te zmiany.

Istnieje też teoria mówiąca o wpływie Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) w CERN w Szwajcarii na czas i linie czasowe. Wg niej, LHC opóźnia zmiany jakie mają miejsce na świecie poprzez wpływ na czas – jego zakrzywianie. Wg innego wariantu tej teorii, LHC w CERN przyspiesza te procesy, a Ziemia ma być opóźniona o kilkaset tysięcy lat. Ostatnie przebiegunowanie (rotacja biegunów magnetycznych) spóźnia się właśnie o te setki tysięcy lat.

Minusem działania LHC w CERN ma być wpływ na wzrost częstotliwości Schumanna i innych komponentów biorytmu planety. Wielu ludzi nieprzystosowanych po prostu tego nie przeżyje. Od wielu lat wzrasta śmiertelność na zawały serca, udary i inne nagłe incydenty zdrowotne. Od wielu, wielu lat rządowe organizacje zajmujące się badaniami statystycznymi nie publikują tego typu danych.

Dobrze, przedstawiłem Wam pewną teorię dotyczącą czasu (spiskową, a jakże! 😉 ) i jestem ciekaw Waszego zdania. Zapraszam do dyskusji. Czy wg Was, czas też nagle przyspieszył? A może da się to racjonalnie wytłumaczyć, np starzeniem się naszych organizmów i inną percepcją?

Materiały źródłowe:
Dlaczego dni i lata tak szybko przelatują? [POL]
Почему дни и годы так быстро пролетают? [RU]

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Reklamy

31 odpowiedzi »

  1. Rzeczywiście coraz mniej mamy czasu. Pamiętam za dzieciaka zawsze czasu miałem nadmiar a teraz zanim się spostrzeże pojawia się wieczór. Jarek zawsze byłeś sceptyczny? Sceptycyzm w tych czasach to zaleta 😀

    Lubię to

    • Nie, kiedyś pisał, że ludzie się spalą jak planeta przejdzie na wyższe wibracje, a miało mieć to miejsce jakoś kilka dni po artykule. Po tym się poddałam. Jeden z moich ulubionych, jeżeli chodzi o wielką przemianę Jacka Kefira.

      Lubię to

      • Dobre 😉 Ale tak było. Cieszę się, że dawni Czytelnicy wracają. Witaj z powrotem 😉 ❤
        Inna sprawa, że gdy to się dokonało, to cała masa ludzi odeszła.
        Jedni odchodzą, inni z kolei wracają.. Wszystko jest zmianą i wszystko płynie, jak to w odwiecznym kole życia 🙂

        Lubię to

  2. Dawna piosenka o Czarnym Alibabie mówi nam, że czas zatrzymać może tylko ,,twist, twist, twist”. Dziś czasy twista i sfinga należą już do przeszłości. Podobnie jak charlestona i innych dawnych tańców.

    A tak na poważnie to wygląda na to, że Jarek ma chyba rację. Pomijając zapisy Biblijne w NT, to ja sam rozmawiając z bardzo wiekowymi ludźmi jeszcze jako dziecko usłyszałem od nich, że dawniej przed II Wojną Światową czas dla nich biegł znacznie wolniej.

    Opowiadali oni, że w niedzielę mieli cały długi poranek dla rodziny. Potem szli do kościoła na sumę. Po sumie był wspólny rodzinny obiad. A po obiedzie przebierali się w spodnie cajgowe i siadali na czym się dało, aby wspólnie z sąsiadami porozmawiać.

    Szli później na nieszpory./Czy dzisiejsi ludzie KRK wiedzą co to były nieszpory? Wyjaśniam, że było to jakby nabożeństwo, wspólna modlitwa śpiewana bez udziału księdza i łamania chleba/.

    A po powrocie mieli jeszcze bardzo dużo czasu na życie towarzyskie i rodzinne. To tyle o przeszłości.

    Dla czuwających noc jest długa, długa jest mila dla skonanych. Tyle buddyjska ,,Dhammapadham”/Ścieżka prawdy/.

    Ten chroniczny brak czasu jest dziś doskonale widoczny dla każdego z nas. Nawet ja sceptyk muszę to potwierdzić. Ale skoro tak jest rzeczywiście to musimy jakoś temu zaradzić.

    Jak możemy temu zaradzić? Mam pewien pomysł. Jaki? Czy wynalazłem machinę czasu aby na nowo rozwlec czas na Ziemi? Ależ nie. Tak mądry to ja nie jestem. Tak przynajmniej mówi mi mój Umysł.

    Chodzi mi tu o ekonomię czasu. Skoro subiektywnie jest go mniej, to uważam, że należy go dobrze wykorzystać. Od dziesiątków lat robią to liczni biznesmani. Jak to czynią? Ano oszczędzają czas. I jak mogą chronią się przed jego złodziejami.

    Złodzieje czasu? Nie to nie jest żaden pomysł rodem z s-f. Kim zatem oni są? Czy nie warto by ich zamknąć w więzieniach? Ależ nie. Wystarczy, że będziemy się ich wystrzegać. Że będziemy unikać jakichkolwiek kontaktów z nimi.

    Wiele razy pisałem o owych złodziejach czasu na tej stronie. Nie pokazałem ich jako złodziei. Temat komentarza staram się dostosować do aktualnego tematu Jarka. Mimo to moja wina.

    A zatem pozwolę sobie przystąpić od razu ad rem.

    Dla przeciętnego człowieka wiele zbędnego czasu pochłaniają: książki, gazety, kino, radio i telewizja. Do teatru, opery, filharmonoii itp. szarzy ludzie nie chodzą.

    Dla biznesmana dodatkowo są to zbędne telefony, zbędni ludzie, zbędne sprawy. Dlatego każdy szanujący swój czas biznesman posiada oszczędzacz czasu w postaci dobrej sekretarki. Nie wymaga się od niej by była sexi, by zaspokajała szefa. Liczą się jedynie jej zdolności do oszczędzania czasu pracodawcy, do pilnowania terminów ważnych spotkań, do spławiania zbędnych ludzi. Zbędnych telefonów. I temu podobnych spraw. Do jej obowiązków należy dobra organizacja naszego czasu pracy. To dzięki sekretarce zawsze mam wiele wolnego czasu.
    Dzielą nas dziś setki kilometrów. Łączą zaś czterej operatorzy sieci komórkowej. I internet oczywiście.

    I na sam koniec moja skromna rada. Dla tych z Was, którzy w przyszłości zechcą stworzyć firmę. Nie flirtujcie z sekretarkami. Nie wybierajcie tych malowanych lal do seksu. Albo ma się dobrą pracownicę, albo ma się dobrą kochanicę.

    Lubię to

    • Czas „płynie wolniej” gdy nie patrzysz na zegarek. Niektórzy powiedzą, że wtedy płynie szybciej, ale nie o to tu idzie.

      Dzieci z różnch powodów postrzegają czas inaczej niż my; nie znają go jeszcze, nie mają zapisanych w kalendarzach zajęć na nadchodzące dni, nie umawiają się na spotkania – zwyczajnie mają to w nosie. 

      Kiedy pracujesz szybko (fizycznie i psychicznie) wydaje się czasami, że czas zwalnia. A może się nie wydaje? 😉 Może faktycznie tak jest?

      Warto pamiętać o jednej BARDZO WAŻNEJ rzeczy; czas jest jednostką wymyśloną na potrzeby ludzi, a nasz zegarek nie będzie miał zastosowania na planecie, która w innym czasie niż Ziemia obraca się wokół swojej gwiazdy. Przyda nam się tam termometr, ciśnieniomierz, ale zegarek już nie. Chyba tylko po to by w/g ustalonego schematu wrócić na Ziemię. Czas zwyczajnie jest pojęciem bardzo abstrakcyjnym. Jest względny. (Tylko tutaj Einstein miał rację). Na dobrą sprawę nie istnieje… 😉

      Czym innym jest CZAS (w pojęciu przyjętego schematu) a czym innym POSTRZEGANIE. To podobnie jak z temperaturą; dla jednego zimą jest zimno dla innego nie. Podobnie z upałem; co z tego, że termometr pokazuje 40 stopni gdy jeden mdleje, a drugi czuje się wtedy świetnie. 

      Myślę, że właśnie w takim kierunku warto szukać odpowiedzi na pytania na temat czasu…

      Lubię to

  3. Everything I loved
    Disappeared, it’s gone
    Everything I loved is lost, cast away like trash!
    Everything I got
    now it is no more
    Centuries are sand
    Nothing will be left
    By the waves of time, we will fade away
    The infinite: what’s that?
    Something we can’t touch

    And my rage grows
    Every drop of blood
    Screams into my veins
    All my senses call
    My perception turns
    To my primal instinct
    While the time goes
    With its killing touch
    Still I struggle for the infinite
    And the days turn
    Into black night
    Every day that’s gone ,one less to be lived

    Time rules
    Over the Universe
    Time goes by
    Can’t you perceive it now?
    The killing speed of time….

    Fighting like small ants
    For a piece of time
    We deceive our senses trusting our own lies
    „The Infinite: what’s that?
    Something we can touch”

    And my rage grows
    Every drop of blood
    Screams into my veins
    All my senses call
    My perception turns
    To my primal instinct
    While the time goes
    With its killing touch
    Still I struggle for the infinite
    And the days turn
    Into black night
    Every day that’s gone ,one less to be lived

    Time rules
    Over the Universe
    Time goes by
    Can’t you perceive it now?
    The killing speed of time…

    Lubię to

  4. Czas jest względny.
    Nie wiem jak inni, ale ja doświadczyłem nagłego spowolnienia czasu w sytuacji powiedzmy zagrożenia”. Takie opisy też się zdarzają ludziom, którzy przypadkiem w sytuacji zagrożenia nagle wychodzą bez szwanku. Często opowiadają, że czas nagle zwolnił. Moim osobistym zdaniem wynika to ze skupienia, które wynika z zagrożenia życia.
    A co mamy na co dzień? Wszędzie wynalazki odciągające uwagę, od telewizora z sieczką po smartfony z pokemonami. Większość ludzi idzie przez życie bez skupienia, jak zombi. Świadomość społeczeństwa jako całości się rozprasza i globalnie czas biegnie szybciej.
    Energia podąża za uwagą. w momencie zagrożenia skupiamy się na sobie, by siebie ratować. Na co dzień skupiamy się na wszystkim innym trwoniąc swoją energię.
    Takie jest moje zdanie, choć mogę się mylić. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Zgadzam się z Tobą, że czas jest względny. Zastanawiające jest to zwolnienie czasu w sytuacji zagrożenia, bo strach ogólnie jest emocją przeciwną splataniu dna oraz implozji (energii). Z drugiej jednak strony masz rację – samo skupienie uwagi, tutaj na przetrwaniu powoduje powstawanie bezwładu, bo istnieje siła centrująca (implozja przez samo skupienie uwagi) która umożliwia rotację ładunku, który jest też definicją masy i czasu. Przypuszczam też że skupiona uwaga w chwili zagrożenia jest silniejsza od strachu i tłumi go, bo jest to dla nas wówczas najważniejsze. Inercja jest nieskończonym ruchem w tym samym czasie i stanowi wieczność teraz, dlatego być może czas zwalnia jak w matriksie.
      Sytuacja zagrożenia nie jest jednak punktem kulminacyjnym, gdy już prawie umarliśmy lub umarliśmy i dna się nie odpala, inercja nie ucieka zabierając ze sobą całą koherentną pamięć w ciągu sekundy :).
      Pozdrawiam

      Lubię to

  5. no to Kefirek poszedł po bandzie. „mamy mniej czasu” to pojecie wymaga zdefiniowania. system finansowy oparty o rolowaniu długu (Twoja wina…) powoduje ze zapierdalamy w chomiczym kołowrotku ergo brak czasu na zycie. blekitna energia bionu coraz zadziej zapierdala spiralnym ruchem ku gorze aby wyjsc z glowy i zakrecic ku plecom. pamietam ten euforyczny stan z dziecinstwa gdy patrzylem na chmury przez okno o poranku a w splocie czulem gorac. lepsze niz niejeden orgazm. dziesiejszy czlowiek nie jest bio-zywcem a funkcjonariuszem. inna sprawa to subiektywne postrzeganie czasu. w dzieciństwie pelnym przygod, odkryc, zabaw i frajdy na każdy dzień zycia przypadalo – strzelam – 10.000 usmiechow. dorosły wpakowany w antyludzki system ma – strzelam – 100 pseudousmiechow korporacyjnych na dobe. dziecko, którego dzień wypelnia radość przeciez ma tyle do zrobienia w czasie jaki denominujemy obrotem planety wokół termonuklearnej reakcji zwanej RA, ze po prostu ma kilka dni w jednym. a to widoczki trzeba zrobić (ktoś pamięta?) a to pogonić wiewiorke, polakierować papier japoński na skrzydłach modelu szybowca zboczowego, popodrywac Kasie z 4B, pokolorować malowanke. rozumieją to Skandynawowie w swoich muminkach, pipilangszrumach i takich tam. każdy czas w zyciu ma swój sens ale mój stryj mawia: bo widzisz Radku, zycie jest dla młodych, bogatych zdrowych i sexownych. no bo tak jest .-)
    jako waga jestem powietrzny a nie wodny ale taki tam klip znalazłem na szybko:

    lepiej tak czy lepiej w hospicjum?

    Lubię to

  6. https://www.oulbooks.com/blogs/news/84604612-lucifer-the-greatly-misunderstood

    „Isnt it amazing how so many that claim to follow Christianity know so little about such an important distinction? Their ideas of Lucifer come from Hollywood and ignorant preachers. Lucifer is Satan? NO! Lucifer is Jesus! And original scripture clearly supports this.

    Christianity is under attack today, and we risk losing much ancient spiritual knowledge simply because modern Christians do not know how to interpret their Bibles. Modern Christians look crazy with their overzealous ill-knowledge.

    The Bible is not something you can just read and expect to understand. One must read it in respect to previous versions. It takes work and dedication. It is meant for the few willing to go out of their way to understand. That is how the scriptures become illuminated.”

    ~ Doc de Lux

    „What is more absurd and more impious than to attribute the name of Lucifer to the devil, that is, to personified evil. The intellectual Lucifer is the spirit of intelligence and love; it is the paraclete, it is the Holy Spirit, while the physical Lucifer is the great agent of universal magnetism.”
    — Eliphas Levi (The Mysteries Of Magic)

    „Lucifer represents.. Life.. Thought.. Progress.. Civilization.. Liberty.. Independence.. Lucifer is the Logos.. the Serpent, the Savior.”
    — Helena Petrovna Blavatsky (The Secret Doctrine)

    Lubię to

  7. https://ciemnanoc.pl/jak-byty-duchowe-postrzegaja-czas/comment-page-1/

    „SPIRALNOŚĆ CZASU

    W wymiarze niefizycznym, czas biegnie koliście a nawet spiralnie. Tak też zresztą przebiega rozwój duchowy – co jakiś czas adept powraca do danego aspektu swojej jaźni już na wyższym (szerszym) poziomie. Każda spirala duchowa jaźni jest unikalna i wyznaczona w obrębie naszej matrycy duchowej indywidualnej i zbiorowej. Czas liniowy na tym poziomie postrzegania jaźni teoretycznie nie istnieje. Można przyjąć, że różne zjawiska i wersje zdarzeń dzieją się równocześnie.

    Zarówno my, jak i byty duchowe możemy swobodnie podróżować do przeszłości i przyszłości po spirali naszej indywidualnej oraz zbiorowej jaźni. Dlatego prekognicja jest możliwa i często się zdarza – przede wszystkim w wymiarze osobistym – gdy przeczuwamy zakończenie jakiegoś etapu w naszym życiu, spotkanie szczególnej osoby która wywrze wpływ na nasz rozwój itp.

    RÓŻNE FORMY TEJ SAMEJ ŚWIADOMOŚCI

    Skoro linearny czas po tamtej stronie nie funkcjonuje i możemy swobodnie podróżować po spirali, nie zdziwmy się, jeśli w swoich astralno-mentalno-duchowych podróżach spotykać będziemy różne formy i archetypy symbolizujące Ducha – zarówno jasne jak i ciemne, pozytywne i negatywne. Sam Szatan, czyli ciemny archetyp (przejaw) Ducha, jest odbierany w kulturze na różne sposoby – mamy Lucyfera, anioła jasności, buddyjskiego Marę, Arymana itd. To są różne formy tego samego Ducha, czyli tej samej Świadomości, która na najwyższym poziomie odbioru jest JEDNA. Wszelkie formy i przejawy są efektem podzielenia człowieka, gdy pojawił się w ekumenie ograniczonej świadomosci czyli cielesności (uwięziony w materii Duch).”

    Lubię to

  8. Co sądzicie o pojęciu przyspieszenia biegu czasu w kontekście wieku, dojrzałości i wyglądu ludzi w różnych pokoleniach? Oglądając stare zdjęcia, byłam zdziwiona jak wyglądała moja, mama, babcia, prababcia i praprababcia w wieku 40 lat. Co pokolenie to większa różnica w wyglądzie i dojrzałości emocjonalnej. Bo np.prababcia w wieku 17 była gotowa do założenia rodziny, babcia w wieku 20 lat, mama 25, a nasze pokolenie po 30 tce. Czy to może mieć związek z przyspieszeniem czasu?!

    Lubię to

    • Z pewnością, droga Emiko, dojrzałość emocjonalna ma duży wpływ na osiągnięcie ,,punktu” dorosłości.
      Twoja, jak i moja Prababcia, czy Babcia(Dziadkowie) o wiele wcześniej doświadczały trudów życia, co kształtowało w nich odpowiedzialność za swoje życie.
      Od najmłodszych lat dzieci wdrażane były we wszelkie prace dorosłych członków rodziny. W większości były to prace fizyczne(gospodarstwo rolne), rzemieślnicze(np. stolarnia, piekarnia). W tamtych czasach świat naukowy, artystyczny stawał się udziałem dla nielicznych, chociaż i w tych kręgach tylko niestrudzona praca, wytrwałość przynosiły efekty. Artystę, który nie urodził się w majętnej rodzinie, nie miał koneksji, znajomości, sponsorów czekał nieciekawy los. Pięknie ukazane jest to w operze Giakomo Pucciniego ,,Cyganeria”

      Ale wracając do tematu.
      Jeszcze kilka pokoleń wstecz młodzi ludzie w większości wychowywani byli w o wiele bardziej surowych, spartańskich warunkach. Od wczesnych lat doświadczali życia, w sposób naturalny uczeni byli myślenia, odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji. Można by rzec zaprawiani byli do twardego życia.
      Dziś czasy się zmieniły. Zupełnie inne priorytety kształtują młodych ludzi.
      Cywilizacja niesie za sobą wygody, ale też zubaża ludzki umysł w obszarze kreacji, przedsiębiorczości, samodzielnego myślenia, właściwego reagowania. Coś za coś.
      Media zapodają dzieciom gotowce. Nie dość, ze napromieniowują ich rozwijające się mózgi, to nie zmuszają do wyobraźni, jaką rozwija np. czytanie książek.
      Mamy setki urządzeń elektronicznych, przy których nie trzeba myśleć – wystarczy zapierdalać fizycznie, by je mieć.
      A, że większość ludzi nastawiona jest na posiadanie, więc pędzi, zapieprza. Dni, tygodnie mijają w tym wyścigu szczurów niepostrzeżenie. To nie czas przyspiesza, to ludzie zwykły marsz zamieniają na dziki bieg, zerkając ciągle na zegarek.
      Z innej strony patrząc jest w życiu człowieka taki punkt, od którego wydaje mu się, że czas przyspiesza.
      Do trzydziestki, czterdziestki ludzie ,,urządzają “ sobie życie I wtedy ciągle na coś czekają: a to na skończenie jakiejś szkoły, a to na ,,18tkę”, a to na spotkanie z dziewczyna czy chłopakiem, a potem na spłatę kredytu, lub zakup czy budowę domu. Przy czekaniu czas się dłuży, płynie wolno.
      A kiedy ludzie mają już tę przysłowiowa łyżkę, chatę i ,,plazmę” na niewiele czekają.
      Żyją ,,urządzeni” z dnia na dzień, który nie wiedzieć kiedy minął.
      No, a całkiem starsi ludzie to są fenomeny! Im to czas upływa jak z bicza trzasł!
      W dupie mają pogoń za czymkolwiek, ale potrafią godzinami obserwować przyrodę i rozmyślać! Nie spodzieją się, a tu już Słońce chyli się ku zachodowi.

      Czas jest więc pojęciem względnym, a jeśli weźmie się pod uwagę dylatację czasu i to, że nie istnieje w wyższych wymiarach, to lepiej jest usiąść, przemyśleć i odrzucić ze swojego życia dziesiątki pierdół, a wówczas znajdzie się mnóstwo czasu na rzeczy na prawdę istotne.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

  9. Myśle że coś jest na rzeczy .Nie ma TV ani radia a od kilku lat odnoszę wrażenie, że czas biegnie nienaturalnie szybko.Czsami się zastanawiam na koniec dnia co się z nim stało…..

    Lubię to

    • Mnie czas biegnie szybko.Tygodnie mijają w zawrotnym tempie.Być może jest to związane z wiekiem.Niemniej jednak jestem tak dobrze zorganizowana,że właściwie mam czas na wszystko 🙂
      Na pewno na wpływ odczucia czasu ma sytuacja w danej chwili .Czytałam gdzieś,że na odczucie upływu czasu ma także kolor pomieszczenia w którym się znajdujemy,jest to zależne od długości fali.

      Lubię to

    • Po co, drogi Awkur pytasz po ile, skoro, jak widać masz problemy z trawieniem?
      No cóż, nie wszystkim wszystko pasuje.
      Niektórzy z nas mają tak słabo rozwinięty ,,układ trawienny”, że zjedzą kefir i wysrają kefir.
      Ale to mija. Z biegiem czasu ich organizm uczy się ,,trawić” i obywa się bez bólu dupy 😀
      A póki co jest na to maść. 6,50 PLN za tubkę.
      To nie drogo, zważywszy na jej skuteczność.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię to

  10. Pan Kefir napisał:”Autorzy strony łączącej chrześcijańskie prawosławie z teoriami ezoterycznymi („Bractvo Spasa” – link) przytaczają kilka przykładów na potwierdzenie tej teorii. ” . Otóż nie mamy nic wspólnego z okultyzmem i ezoteryką jak sugeruje tu pan inżynier Kefir. Artykuł został przetłumaczony z rosyjskiego i być może zawiera coś ezoterycznego itp. ale my nie utożsamiamy się z tym. Nas jedynie interesuje aspekt światopoglądu prawosławnego w artykule, a cała reszta jaka jest to ewentualne dopełnienie niekoniecznie zgodne z prawosławiem, ale to temat do oddzielnego artykułu. I NIE ŁĄCZYMY TAK JAK PAN NAPISAŁ PRAWOSŁAWIA Z TEORIAMI EZOTERYCZNYMI! TU JEST INFO KIM JESTEŚMY I CZYM JEST DLA NAS PRAWOSŁAWIE: https://bractvospasa.wordpress.com/2015/07/18/prawoslawni-w-polsce/

    Lubię to

  11. Hehe coś w tym jest. Też odczuwam drastyczne przyspieszenie czasu w stosunku do tego jak odczuwałem jego upływ za dziecka a jak teraz gdy jestem dorosły (40 na karku:)). Za dziecka pamiętało się każdy dzień a wakacje trwały ogrom czasu… a teraz faktycznie dni mijają jak godziny i niewiele się pamięta co było tydzień temu. Niestety wg mnie jest to jedynie subiektywne odczucie związane z codziennym zabieganiem i zapracowaniem oraz natłokiem informacji nie dającym naszemu mózgowi wytchnienia. Nie łączyłbym również tego ze zderzaczem hadronów bo to zjawisko dotknęło mnie znacznie wcześniej niż on powstał. Natomiast możemy zwolnić subiektywne poczucie czasu jest na to sposób …. doświadczyłem tego w 2003 roku gdy zostałem wysłany na 5 tygodniowe szkolenie za granicę. Szkolenie okazało się kiepsko zorganizowane, byłem sam, osoby dookoła nie znały angielskiego, nie miałem dostępu do internetu a kontakt z bliskimi w Polsce był ograniczony… To były Włochy… tv też była po włosku a ja włoskiego ni w ząb. Nie miałem nawet żadnej książki do czytania…. Nudziłem się zatem sromotnie, moją rozrywką było obserwowanie świata zewnętrznego i granie w węża na telefonie… ale ile można w to grać? …. i wtedy zwolnił czas… dni mijały mozolnie, godziny się ciągnęły… cały wyjazd szkoleniowy do dnia dzisiejszego odbieram jako pobyt PÓŁROCZNY. Zatem jeżeli ktoś chce wydłużyć czas to musi się zacząć nudzić i być odcięty od wszelkich informacji i kontaktu – kiedyś takich ludzi nazywano pustelnikami. Ot i cały sekret 😉

    Polubione przez 1 osoba

  12. a ja w dzień włączenia LHC zachorowałem… przez 2 tygodnie czułem piekło… potem okazało się że dostałem IBS… leki na to pomogły ale nie całkiem… a teraz faszerują mnie psychotropami i SSRI… jakieś porady?

    Lubię to

  13. zarówno czas jak i myśli podlegają sugestii jeśli ludzie pod i świadomie dochodzą do takiego wniosku to tak się staje ..jest to nie bez znaczenia bo jeśli jednym ”czasu brak” inni mają go w nadmiarze. ma to min.związek z naszym oddechem ,wewnętrznym wyciszeniem ,bodźcami odbieranymi i ignorowanymi z otoczenia itp.

    Lubię to

  14. Nie do końca 😛
    Źródłem czasu jest słońce..
    Paradoksalnie… będące zarazem jądrem planety.
    To jakiś rodzaj promieniowania, przyrządy wskazały wprost: tzw. czas to jakiegoś promieniowanie wypływające z słońca…

    Wypatrujcie dziwnej tęczy na nocnym niebie…
    Nadchodzimy z Aldebarana…

    Lubię to

  15. im człowiek starszy, tym czas szybciej, w jego indywidualnym odczuciu, leci. na studiach na zarządzaniu prawie dwie dekady temu wykładowca o tym mówił, w ramach anegdotki na zajęciach. było to już zauważone w czasach starożytnych przez filozofów.

    nie. czas nie przyśpieszył.

    Lubię to

    • Niestety, ale czas przyśpieszył. Też mi sie wydawalo, że to jest efekt starzenia, ale zacząlem obserwowac różne grupy wiekowe. Młodzi ludzie robią teraz przez miesiac to, co ja 20-30 lat temu wykonywalem w kilka dni. No i moje działało a im ciagle albo sie psuje, albo zaczynaja i nie potrafia dokończyć a czas i środki (pieniądze) idą w bloto. A całkiem starzy? Emeryci? To samo! Dzień mija a oni nic nie zrobili! To efekt globalny, a nie związany z wiekiem czlowieka.Obory, magazyny, budynki przemysłowe, proste chaty z przed 100 lat wygladaja o klasę wyżej niż „nowoczesne” budowle (totalne badziewie i bezguście).

      Lubię to

  16. To subiektywne postrzeganie przyspieszania upływu czasu z wiekiem jest sprawą prostej matematycznej proporcji. Inna jest długość dnia dla dziecka, które ma 5 lat, a inna dla dorosłego, który ma lat 50. Dzień dla dziecka z tego przykładu to 1 / 1825 jego życia, a dla pięćdziesięciolatka to 1 / 18250 jego życia (dla uproszczenia nie uwzględniam lat przestępnych). Ta różnica musi mieć wpływ na postrzeganie długości dnia. Poprę to innym przykładem: podniosłeś ciężarek 5 kg, ale ktoś dołożył ci 1kg – poczułeś wyraźną różnicę; a teraz podnosisz 50 kg i ktoś dokłada kilogram – różnica jest niemal niezauważalna. Moim zdaniem pies pogrzebany jest w matematyce, która rządzi światem, ale też naszą psychiką, czy ktoś tego chce, czy nie…

    Lubię to

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s