Afery

Grabież gospodarcza Polski dobiega końca, bądźcie cierpliwi

gospodarka PolskiZapraszam na analizę tego, co stało się w roku 2015. Po ośmiu latach wielkiej smuty, który obfitował w najróżniejsze możliwe patologie, sytuacja kraju zaczęła się w końcu zmieniać. Wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda, a wybory parlamentarne – PiS.

Przy czym wiem, że wcale nie jest to zmiana pełna ani idealna. Świadomości zbiorowe narodów ewoluują powoli, tak więc każdy naród dostaje takie zmiany na jakie jest gotowy. Dla Universum mniejsze ma znaczenie, kto owych zmian dokona. U nas robi to partia kościelno-konserwatywna, zafiksowana na punkcie kilku tematów, m.in. Smoleńska i patriotyzmu koszulkowego.

Pomimo tego, że staram się być „poza” tym światem i promuję skrajny indywidualizm, wiem dobrze, że jestem od systemu zależny. Żyję, funkcjonuję, doświadczam i raduję się dzięki systemowi. System stanowi knebel nakładany na nieokrzesane społeczeństwo w celu zapewnienia jakiejś tam stabilizacji. System to konstrukt stworzony przez Źródło / Rdzeń, by trzymać w ryzach tę planetę małp. Bardzo nierozsądne jest nawoływanie do obalenia rządu, anarchizmu, do upadku tego systemu.

Romantyczni buntownicy mają jeden problem – bunt dla buntu, bez realnej wizji zmiany. Chcesz zburzyć starą, walącą się kamienicę i wiesz, jak potem postawić na jej miejscu wieżowiec? I to jest koncept dobry. Chcesz zburzyć tę starą kamienicę, ale nie wiesz co potem? Koncept zły. Anarchistom, romantycznym buntownikom, new age’owcom i tym wszystkim walczącym z NWO zadaję bardzo proste pytanie, na które do dziś nie otrzymałem z ich strony odpowiedzi. I wiem, że tej odpowiedzi nigdy nie otrzymam, bo na to pytanie odpowiedzi nie ma. A może raczej jest.. Ale odpowiedź jest tak szokująca ich empatyczne i trochę naiwne serca, że aż nie do przyjęcia.

Brzmi ono: obalisz jeden system, ale co zrobisz, by dosłownie za chwilę nie powstał system jeszcze gorszy? A tak się działo praktycznie po każdej rewolucji. Gdy umęczony prosty lud wynosił do władzy tyranów i ludobójców. Obalisz jedno tajne stowarzyszenie, ale co zrobisz, by w ciągu miesięcy lub lat nie pojawiły się kolejne tajne, spiskujące stowarzyszenia? Jak poradzisz sobie z odwiecznymi problemami ludzkiej natury? Nie, swoim idealizmem i czystością serca tego nie zrobisz. Wielu próbowało i wielu spotkał ten sam los – najczęściej wygnania, tortury, śmierć.

Jeśli system nie będzie trzymać za mordę problemów ludzkiej natury, to szybko ulegnie destabilizacji. Nastąpi anarchia, chaos, przemoc, aż w końcu pojawi się jakiś inny charyzmatyczny człowiek i skupiona wokół niego elita, który swoim orężem przywróci homeostazę tego systemu. Nikt nie jest w stanie nauczyć, przekonać, oświecić mas ludzkich tkwiących w ignorancji, głupocie, strachu i nienawiści, że trzeba być dobrym, pracować dla dobra wspólnego itp.

Tego nie rozumieją np zwolennicy utopii niewidzialnej ręki wolnego rynku, którzy poziomem naiwności dorównują romantycznym anarchistom chcącym zburzyć system. Gdyby wprowadzić taki kapitalizm zupełnie bez regulacji… To sprytne wilki w ludzkich skórach (banki, korporacje, kapitał itp) bardzo szybko wykorzystałyby parametry takiego systemu. Szybko zdobyliby przewagę nad szarymi Kowalskimi, drobnymi ciułaczami i małymi przedsiębiorcami. Wprowadziliby zamordyzm fiskalny i gospodarczy jeszcze gorszy niż mamy obecnie.

Ja, buntownik, indywidualista o anarchistycznym sercu, widzę bardzo dobrze także drugą stronę medalu. Gdyby nie ten system i jego krępujące ideologie, religie, prawo, dulszczyzna, regulacje – to nie moglibyśmy się ani rozwijać, ani żyć spokojnie. Gdyby nie armia, policja (bardzo szanuję i lubię policję, wyklętą przez motłoch), więziennictwo, sądy – to na ulicach panowałaby nieustająca rzeź. Dresiarze i kibole w kilka dni zrobiliby z naszego kraju drugą Syrię czy drugi Afganistan. Skrajnie paradoksalne jest to, że zależymy i rozwijamy się także dzięki temu, co ma w założeniu ów rozwój hamować. Czyli od systemu.

Tak samo gdyby nie nielubiana przez anarchistów, new age’owców i lewaków polityka niechęci wobec imigrantów, to mielibyśmy to samo co we Francji. Tam wychodzisz w nocy z klubu i nie jedziesz sobie nocnym busem ani nie idziesz na spacer nad rzekę, tylko od razu do taksówki która wiezie Cię do Twojego bezpiecznego osiedla, strzeżonego przez uzbrojonych po zęby bodygardów. Mielibyśmy też zamachy, ale to nie wszystko. Setki tysięcy pobić, kradzieży, gwałtów – o tym się w ogóle nie mówi. A to są setki tysięcy ludzkich traum i tragedii.

Z jednej strony dobrze że my, Europejczycy i Amerykanie o „pewnym” kolorze skóry posiadamy tę cholerną empatię, tak często prowadzącą do skrajnej naiwności i zguby. Z drugiej strony, większa empatia często idzie w parze z ckliwą dobrotliwością, z takim „słomianym zapałem” jak i z wielką naiwnością. Wilki, czyli ludzcy drapieżcy, niezwykle często wykorzystują tę głupiutką empatię ludzi bo znają prawa psychologii tłumu. Taki dobroduszny i kompletnie nie znający życia realnego empata jest poruszony zdjęciem dziecka z Syrii, i zgadza się na wpuszczanie do kraju islamistów.

A potem to islamskie niewinne dzieciątko staje się nastolatkiem, handluje narkotykami, gnębi europejskie dzieci w szkole, napada tego empatę na ulicy i podrzyna mu gardło. Owszem, ja posiadam empatię, jestem także idealistą. Ale jest ona połączona ze znajomościami twardych realiów systemu i ze świadomością, jaka jest ciemność i do czego jest zdolna. Empata zaczytany w pięknych, choć złudnych teoriach (anarchizm, new age, powrót do natury itp) nie jest w stanie przeniknąć ciemności. On nawet sobie nie zdaje sprawy, do czego ona jest zdolna, do jakich podłości i sprytnych sztuczek.

Ja umiem przeniknąć ciemność jak rentgen, wczuć się w mentalność kapitalisty-krwiopijcy, leminga robiącego karierę po trupach, skorumpowanego polityka czy psychopaty z Wall Street. Każdemu z Was życzę połączenia empatii i idealizmu, ze świadomością twardych realiów i świadomością tego, jak rozumuje ciemność. Bez połączenia tych dwóch pozornych przeciwieństw ta empatia i idealizm będą kalectwem, wypaczeniem. Zamiast przynosić dobre owoce, będą przynosiły rozczarowania, narażania się na oszustwa i nieczyste zagrywki wilków, ból.

Do czego zmierzam? Tak, wciąż potrzebujemy tych cholernych rządów, tego całego cyrku związanego z partiami politycznymi. Znam bardzo dobrze argumenty ludzi narzekających na absolutnie każdą formację polityczną. Ci zawodowi narzekacze trzymający w sobie nienawiść, narzekają i obrażają także takich ludzi jak Ikonowicz, Marian Kowalski, Kukiz, Szydło, Duda. Także nie spełniają ich wygórowanych oczekiwań, chcieliby rządu absolutnie idealnego. A takiego nie ma i nie będzie.

To, jaki rząd i jaka elita jest w danym narodzie, ściśle zależy od stanu świadomości zbiorowej tego narodu. Naród ma taką elitę, na jaką sobie zasłużył. Elita jest lustrzanym odbiciem narodu, jednak raczej jako krzywe zwierciadło. Jeśli nie PiS albo ludzie tacy jak Kukiz czy Ikonowicz – to kto ma rządzić? Odpowiecie, że jakaś radykalna, egzotyczna partyjka typu Wierni Polsce Suwerennej. Znana co najwyżej dwóm tysiącom ludzi odwiedzającym nałogowo jakieś oszołomskie miejsca i portale. No ale niestety, to tak nie działa. Jeśli nie ten PiS, Kukiz czy Ikonowicz, to kogo wolelibyście za sterami? Bankiera Petru bądź innego wilka – Schetynę?

Dostaliśmy pewne reformy gospodarcze i prawne, które są jeszcze nieśmiałe i w zalążku. Ja mam wici bezpośrednio ze źródła, z pierwszej linii. Słyszę to narzekanie prywaciarzy, którzy jeżdżą po 6 razy w roku na wakacje, że program 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy. Tacy ludzie oficjalnie bredzą o wolnym rynku, Korwinie, Petru, wysokich podatkach (które wcale wysokie nie są, to kolejne kłamstwo prywaciarzy). Jednak nieoficjalnie pokazują oni swoją pogardę i cynizm względem wyzyskiwanych pracowników. I są wkurzeni, że teraz muszą dać robotnikowi te 300 złotych więcej, co i tak jest kroplą w morzu potrzeb.

Gdyby mogli, to zatrudnialiby ludzi nawet nie za pieniądze, ale za talerz kartofli dziennie, czyli za przysłowiową miskę ryżu. To są właśnie problemy ludzkiej natury, o których naiwni zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku nie mają zielonego pojęcia. Dobrze im idzie programowanie, granie w LOL’a i liczenie działań matematycznych, ale jeśli chodzi o psychologię, nie wiedzą nic. A kapitalizm (neoliberalizm) ściśle wiąże się z prawami ludzkiej psychologii, gdyż jedno wynika z drugiego i wszystko jest powiązane ze sobą.

Na zakończenie dodam tyle, jaką receptę na realne rządzenie mają Ci zawodowi krytykanci narzekający na wszystko? Nie mają żadnej. Podobnie zachowują się „typowe Grażyny” narzekające na mężów pijaków czy chlory, żule, patolodzy spod budki z piwem. To w sumie nasza wada narodowa. Ciekawe jak poradziliby sobie z tymi atakami, szantażami i całym tym zagranicznym gównem atakującym teraz nasz kraj za te niezwykle delikatne zmiany jakie wprowadza obecny rząd.

Świadomość Polaków przeszła pewną ewolucję. Byłem tydzień temu w parku na spacerze gdzie swój namiot miał Komitet Obrony Demokracji. Siedziało w nim pięciu bardzo starych ludzi. I tak właśnie myślą starsze pokolenia, ludzie powyżej 30, 40 roku życia. Wciąż mają mentalność homo soviecticus, wciąż dla nich byle gówno „made in Germany” jest niemal św. Graalem, a opinia naćpanego dziennikarza z niemieckiej gazety, jest dla nich niczym biblia. My, nowocześni młodzi ludzie, takich „murzyńskich” kompleksów względem Zachodu już nie mamy. Zmiany trwają, nie są one rewolucyjne i nie są do końca takie jakie chcemy. Ale to, co rozpoczął rząd Szydło i Dudy, będą kończyły kolejne, mocniejsze i odważniejsze ekipy.

Cytuję: „Kazda zmiana jest okupiona pewna doza cierpienia, zwlaszcza jesli jest to zmiana oddzialujaca na wiecej niz jednostke. Oczywiscie cierpienie moze roznie sie przejawiac i mozna je na rozny sposob rozumiec.”
~Piotr Łuniewski

Cytuję: „Od dawna jestem zdumiony, że Polacy są tak potulnym i łatwym do manipulowania narodem. Nie winię naszych wrogów za ich podłości. Wina za stan Rzeczpospolitej jest Wasza z powodu tchórzostwa i braku poparcia swoich liderów. Od 20 lat nie zauważam u Was realnej wizji przyszłości Kraju i przykładów waleczności. Nadal zachowujecie się jak “święte psy” udając że to co się stało w Polsce to nie Wasza wina, co naszym krwiopijczym wrogom jest na rękę.”
~Stanisław Tymiński

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Jest to jedna z najważniejszych przyczyn polskiej sytuacji ekonomicznej i gospodarczej. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

A teraz zapowiadany cytat:

Cytuję: „Zwyciestwo wyborcze PiS wychodowala na wlasne zyczenie Platforma Obywatelska, wychodowala swa arogancja i zaniedbaniami. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale problem siega glebiej w przeszlosc. Polska lewica, ktora po 89 roku byla jedynie lewica obyczajowa, lewica gospodarcza zas nigdy nie byla, zdradzila ludzi pracy zawierajac sojusz z wielkim kapitalem nastawionym na niewiele odbiegajacy od niewolniczego wyzysk szeregowego pracownika.

Wieloletni brak poczucia bezpieczenstwa, stabilnosci, elementarnej sprawiedliwosci przy ciaglych klamstwach o rzekomych przejsciowych trudnosciach, zapewnieniach ze bedzie lepiej, wezwaniach do ciaglych poswiecen w imie rzekomego dobra przyszlych pokolen, wycierania sobie ust wznioslymi haslami o wolnosci, rownosci, postepie, nowym lepszym swiecie, bolesnie sie zemscilo. Szeregowy pracownik nie zapomni ze zostal porzucony, oszukany i wykorzystany jako narzedzie w rozgrywkach elit. Zwroci sie w strone kazdej sily ktora bedzie u niego budzila nadzieje na rozliczenie tych ktorzy go porzucili, oszukali i wykorzystali a przede wszystkim nadzieje na poprawe codziennego bytu. Chocby to byla sila plynaca pod prad obowiazujacym tendencjom polityki wiekszej czesci globu.

Konstytucja z 1997 roku zostala zaprojektowana tak aby usankcjonowac system korporacyjnego wyzysku a Trybunal Konstytucyjny stal sie narzedziem utrzymania status quo nawet w obliczu przegranych wyborow przez politycznych przedstawicieli korporacjonizmu, gdyz przyznano mu wbrew wczesniejszym uprawnieniom kompetencje rownoznaczne z wladza ustawodawcza. Nie dziwi wiec fakt ze formacja, ktora zwyciezyla ostatnie wybory wytoczyla ciezkie dziala. Stan dwuwladzy nie moze bowiem dlugo istniec. Nie dziwi tez narastajacy gniew przeciw tym ktorzy odchodzacego ukladu zaciekle bronia. Bo szeregowy pracownik, ten odrzucony, oklamany i wykorzystany, zdajacy sobie dobrze sprawe z tego ze zostal odrzucony, oklamany i wykorzystany a takze z tego ze zapewnienia o majacym nadejsc nowym, lepszym swiecie sa podlym klamstwem, poczul wiatr zmiany, a przynajmniej nadzieje na wiatr zmiany.

Nie dziwi oczywiscie tez zacieta postawa tych ktorzy ustepujacego ukladu bronia, jedni bowiem uwierzyli w zapewnienia ze ich trud i poswiecenie wykuwa przyszly dobrobyt i teraz sa przekonani ze owa praca idzie na marne, drudzy zas bronia rzeczywistego dobrobytu, ktory zapewnily im przemiany po 89 roku a zwlaszcza po roku 2007. Niestety w znacznej czesci nie wiedza albo wiedza ale ich to nie obchodzi ze swoj dobrobyt zawdzieczaja spauperyzowanej masie spolecznej, wobec ktorej zywia niejednokrotnie poczucie wyzszosci a ktora ciezko na ich dobrobyt pracowala i teraz domaga sie naleznej zaplaty. Dla czesci jeszcze innych ludzi, tych o liberalnych obyczajowo pogladach, ateistycznych, innowierczych, czy tez ideowo zwiazanych z marksizmem i darwinizmem spolecznym, konserwatywno – chrzescijanski charakter PiS i jego sojusz z oskarzanym o hipokryzje Kosciolem Katolickim jest nie do zaakceptowania.

Wspolna zas cecha obu stron konfliktu jest zachwianie, na skutek dzialan strony przeciwnej oraz manipulacji czesci wlasnych liderow, poczucia bezpieczenstwa. Przy tym wszystkim sytuacji w niczym nie ulatwia fakt ze PiS jest podobnie jak byla nia PO, partia wodzowska, nastawiona na narzucanie innym swoich racji, niechetna na dialog i poszukiwanie kompromisow a w niektorych przypadkach kierujaca sie checia odwetu za to jak byla traktowana przez poprzednia wladze. Dlatego istnieje duze prawdopodobienstwo ze napiecie bedzie sie eskalowac i w blizszej lub dalszej przyszlosci komus puszcza nerwy i dojdzie do przemocy fizycznej tym bardziej ze w ferworze bezwglednej walki politycznej istnieje wysokie prawdopodobienstwo celowych prowokacji z obu stron…

Na koniec dodam ze o ile brak komfortu psychicznego w czasach politycznych przelomow jest zrozumialy i naturalny o tyle jego celowe podsycanie moze okazac sie niebezpieczne bo jesli Prawo i Sprawiedliwosc nie wykorzysta szansy jaka otrzymalo od historii lub ta szansa zostanie mu odebrana to ktos je na arenie politycznej zastapi. Klopot w tym ze nie wiadomo kto i w jakim kierunku poprowadzi Polske. Trzeba tylko pamietac o tym ze czlowiek noszacy w sobie poczucie krzywdy moze przeistoczyc sie z osoby calkiem spokojnej w groznego radykala. Ludzie tez zwroca sie w strone kazdej ideologii z ktora beda kojarzyc wlasny dobrobyt i szczescie i obroca sie przeciw kazdej, w ktorej beda upatrywac zagrozenia dla siebie samych. Obojetnie jaka to ideologia bedzie.”
Autor: Piotr Łuniewski

Podsumował: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

24 odpowiedzi »

  1. gdyby nie policja to bylaby nieustanna rzez na ulicach ?… w grecji nie było policji i jakos dawali rade, policja to wymysl rzymski czytaj zydowski

    Lubię

  2. http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/530036,krzysztof-pieczynski-dopoki-nie-rozwiazemy-konkordatu-polska-bedzie-chlewem-kosciola.html

    „Tak długo, jak Polacy będą się powoływać na chrześcijańskie wartości, tak długo będzie trwała hipokryzja, utrzymując naród w duchowym infantylizmie. Droga do dojrzałości społecznej prowadzi przez samodzielność. Bez tej samodzielności nie zbudujemy silnego państwa” – mówi Krzysztof Pieczyński. Aktor zamierza założyć stowarzyszenie, którego celem będzie walka o rozwiązanie konkordatu w Polsce. W rozmowie z dziennik.pl w ostrych słowach wyjaśnił, dlaczego obwinia Kościół katolicki o okradanie państwa i pozbawianie społeczeństwa samodzielności.

    ANNA SOBAŃDA: Dlaczego uważa pan, że Polska nie jest laicka?

    KRZYSZTOF PIECZYŃSKI: Ponieważ w Polsce rządzi Kościół, który narzuca swoje prawa całemu krajowi i ten kraj okrada.

    O jakim okradaniu pan mówi?

    To jest okradanie na kilku poziomach. Jednym z nich są pieniądze – 14,5 miliarda kosztował nas Kościół w zeszłym roku. To są oficjalne dane, a nie wiemy nic o darowiznach na rzecz Kościoła, z których państwo nic nie ma. Jesteśmy wszyscy zmuszeni do płacenia na tę instytucję z naszych podatków, na co obecnie większość Polaków już się nie godzi. Społeczeństwo przejrzało, jak chciwa i zakłamana jest ta organizacja. Nawet ci, którzy nie dopuszczają do siebie wiedzy na temat zbrodni i fałszerstw, jakich dopuszczał się Kościół, mają dosyć nieustannego płacenia na niego. Jednak dla mnie największą szkodą wyrządzaną przez Kościół jest to, w co zamienia nasz kraj.

    Co pan ma na myśli?

    Nasz kraj zamienia się w bojówkę katolicko-faszystowską, która zaczyna agresywnie rządzić Polską, łamiąc prawo i konstytucję.

    Pana zadaniem winę za to ponosi Kościół czy politycy?

    Moim zdaniem robi to przede wszystkim Kościół. Wystarczy przypomnieć, jak wprowadził się do Polski, jakimi sposobami wniknął w naszą państwowość. Od początku szantażem, groźbą ekskomuniki i zbrodniami zmuszał polityków do uległości. Z potężnego państwa, jakim była Polska, poprzez swoją nienawiść do wszystkiego co niekatolickie, Kościół przyczynił się do zaborów, osłabienia i rozpadu politycznego państwa. Kluczowymi momentami były Unia Brzeska i Konfederacja Barska. Z powodu Kościoła Polska została wymazana z mapy Europy. Szerzej piszę o tym na swoim blogu „Polska laicka”.

    Mówi pan o historii, ale dziś teoretycznie mamy przecież rozdział państwa i Kościoła.

    Tylko teoretycznie, jak pani słusznie powiedziała. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Dopóki nie rozwiążemy konkordatu, Polska będzie chlewem Kościoła.

    Mocne słowa.

    Tak, ale używam ich z pełną świadomością. Kościół zrobił z tego kraju swój żłób, swój chlew.

    Mówiąc „Kościół”, ma pan na myśli Watykan czy polskich hierarchów kościelnych?

    Wszystko oczywiście płynie z Watykanu, ale to, do czego posuwają się Polacy, to ich odpowiedzialność i za to powinni ponosić konsekwencje. Przez wieki świat był przez Kościół manipulowany. Fałszując wszystko, co możliwe, doprowadził do przejęcia władzy, silniejszej nawet niż władza świecka. W ten sposób zaczął mianować królów i cesarzy. Doszło do obwołania papieża nieomylnym i niepodlegającym żadnym sądom, nawet jeśli był przestępcą i zbrodniarzem. Papieże wysyłali armie, które dopuszczały się aktów ludobójstwa. Bez względu na to, czy miało to miejsce w VIII, IX wieku, czy też w czasach współczesnych.

    Jakiemu ludobójstwu w czasach współczesnych winny jest, pana zadaniem, Kościół?

    Ludobójstwu w Rwandzie w 1994 roku. 800 tys. ludzi wymordowano w 100 dni z powodu działalności Kościoła, który napuszczał Hutu na Tutsi, tłumacząc im, że Tutsi to robactwo. Nienawiść kościoła do Tutsi brała się z tego, że oni mieli swoich bogów i nie uznawali zwierzchnictwa papieża. To, co Kościół robił od wieków, zrobił również w Rwandzie. Wszystko dlatego, że nigdy nie został rozwiązany. Chociaż ta najgorsza, nazistowska komórka, czyli jezuici, już raz została skasowana. Nikt ich nie mógł znieść, ponieważ byli czymś na wzór SS w armii hitlerowskiej – niszczyli wszystko, co nie jest katolickie i dążyli do podporządkowania sobie całego świata. Dopóki świat, a szczególnie katolicy będą zgadzali się na to, by Kościół podlegał innym prawom niż zwykli ludzie, a papież był osobą ponad innymi, to ta zaraza będzie się rozchodziła po świecie.

    W jaki sposób pana zdaniem Kościół utrzymuje swoją pozycję? Nie ma przecież armii, nie rządzi siłą.

    Ludzie są zaczadzeni, na tym polega indoktrynacja. Kościół podszył się pod jednego z proroków, akurat wybrali Chrystusa, być może dlatego, że miał najlepszy PR, choć byli jeszcze Szymon Mag, Apoloniusz z Tiany i Szymon Bar-Kochba. To też byli potencjalni mesjasze. Kościół katolicki wybrał sobie Chrystusa na swojego patrona, człowieka-Boga i wmówił ludziom, na podstawie fałszerstw, że jest pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, a każda zbrodnia w imię Boga jest dozwolona. Na tym Kościół przejechał 2 tysiące lat i nie poniósł żadnej kary. To samo robią teraz pedofile i gwałciciele w Kościele, tzn. korzystają z bezkarności i ochrony Kościoła.

    Możemy się zgodzić – lub nie – co do przeszłości, ale przecież obecnie społeczeństwo nie akceptuje mordowania, gwałtów i aktów pedofilii, szczególnie w wykonaniu osób duchownych.

    I co z tego, że nie akceptuje? Przecież wszyscy zbrodniarze katoliccy z Rwandy są ukrywani. Z Afryki do Europy uciekli przez całą sieć zakonów i kościołów, dokładnie tak, jak hitlerowcy po wojnie. Co z tego więc, że ludzie nie akceptują, skoro Kościół nie jest pociągany do żadnej odpowiedzialności. Po filmie „Spotlight” wiemy, że 6 proc. Kościoła to pedofile. Zrobiono coś z tym? Nie, a obecny papież powiedział, że biskupi czy inni przełożeni w Kościele nie mają obowiązku informować policji o aktach pedofilii i gwałtu.

    Czytaj więcej
    Premiera „Komisji Morderstw” w TVP1. Krzysztof Pieczyński: To jest trudny serial

    Czy brakowi odpowiedzialności nie są winne władze poszczególnych państw?

    Jak władze mogą być za to odpowiedzialne, skoro księża są uważani za święte krowy? Jak mają się dobrać do nich, skoro papieża nie można sądzić?

    Papieża nie, ale już lokalnych księży, którzy dopuszczają się na przykład aktów pedofilii, można.

    Ale mamy katolicki kraj i katolicy w większości się na to zgadzają. Nawet ludzie, których to dotknęło, są w stanie winić swoje dzieci za to, że uwiodły księdza. Kościół dogaduje się z obecnymi politykami, tak samo jak dogadał się z komuchami. Bardzo dobrze w Kościele było za tamtych czasów. Szereg księży, którzy współpracowali z UB, jest teraz na wysokich stanowiskach kościelnych. Opłacało się być księdzem ubekiem.

    A jak ocenia pan relacje obecnego rządu z Kościołem?

    Tego rządu nawet nie uznaję za rząd. To jest farsa, a nie rząd. Nie mamy prezydenta. Pan Andrzej Duda nie jest prezydentem. Wygrał casting do roli prezydenta i bardzo źle ją gra. Ciągle brata się z kościelną mafią. Katolicy swoją duchowość opierają na zjadaniu ludzkiego mięsa. Krwi już im księża nie dają, bo sami się nią opijają. Ale duchowość trzeba zacząć od pierwszej klasy, czyli od nauki chodzenia. Chodnik należy do wszystkich. Idąc, patrzysz przed siebie i przewidujesz, co się stanie na kilka metrów do przodu. Kiedy ktoś z naprzeciwka idzie tą samą linią, zawczasu schodzimy z tej linii. Osoba naprzeciwko robi to samo i w ten sposób mijamy się bezkolizyjnie. Ciało przejmuje kontrolę i nie angażujemy do tego myśli. W Polsce każdy idzie zamknięty w swoim świecie, swojej zbroi najeżonej kolcami. Nie zejdzie z drogi, raczej wlezie na człowieka. Trzeba mu ustąpić, bo stratuje. Polacy nieustannie sprawdzają, kto jest ważniejszy, nawet na chodniku. Czekają, żeby im się ukłonić. Kompleksy, których głównym powodem jest nauka wyniesiona z Kościoła katolickiego. Możesz nienawidzić wszystkich, byleś powiedział coś o miłości chrystusowej. Trzeba więc pierw nauczyć się chodzić. Bo tam pierwszy raz myślisz o innych. Kościół nauczył ludzi egoizmu i fałszu. Duchowość to codzienne pytanie, jak pogodzić to, co robię dla siebie z tym, żeby inni też z tego skorzystali.

    To, co pan zarzuca Kościołowi, wielu katolików wysuwa jako argument przeciwko islamowi.

    Pytam się, gdzie niby jest to zagrożenie ze strony islamu? Szczególnie w Polsce ono w ogóle nie występuje. Terroryzm tak, ale islam? Polacy nawet nie odróżniają terrorystów od wyznawców islamu, tak jak niektórzy nie odróżniają pedofilii od homoseksualizmu. Poza tym pierwsze wojny religijne prowadzili przecież chrześcijanie i to oni dali światu męczennika za wiarę.

    Tak, ale katolicy twierdzą, że od tego czasu Kościół ewoluował, podczas gdy islam jest obecnie właśnie w okresie krucjat.

    Filozoficznie i psychicznie Kościół jest dokładnie w tym samym miejscu, w którym był w czasach krucjat. Dlatego należy go rozwiązać, a papieża postawić przed sądem. Sposób działania i środki jakich używa, są inne. Społeczeństwo nie wyraża zgody na to, żeby palić ludzi, więc Kościół tego nie robi, ale ma inne sposoby. Wszyscy politycy kłaniają się księżom i po cichu sprzedają ziemię Kościołowi, a to co Kościoła, należy do Watykanu.

    Obecna władza jest politycznym ramieniem Kościoła w Polsce i przy tych faszyzujących elementach jest to coraz groźniejsze. Jak przyjdzie co do czego, to oni nie wyślą przeciwko nam policji czy wojska, tylko naślą tych faszystów, czyli ONR i jemu podobne organizacje. Obecnie odbywa się to przez manipulowanie politykami. Ale w ostateczności, jeśli trzeba zlikwidować pół miliona ludzi, to robią to bez zmrużenia oka, tak jak to robili 500 lat temu. To, że teraz robią świątobliwe miny i stają rzekomo w obronie życia, służy temu, żeby pokazać, jacy są dobrzy i bogobojni. To jest przykrywka do cynicznej i brutalnej działalności, jaką prowadzi Kościół.

    Mocne słowa, które jak rozumiem zarzuca pan Kościołowi, jako organizacji. Ale czy tych zwykłych księży, którzy w parafiach służą wiernym, również pan wini?

    To są tacy sami ludzie jak reszta Kościoła. Ksiądz nie może być dobrym człowiekiem, nie ma takiej możliwości, ponieważ zapisał się do zbrodniczej organizacji. Okrada ten kraj i indoktrynuje ludzi. Jak może mieć czyste sumienie człowiek, który wzmacnia zaborcę? Polska od czasu przyjęcia chrztu jest pod zaborami. Dlaczego Kościuszko skazał biskupów na powieszenie? Bo wiedział doskonale, że są łajdakami i że ich łajdactwa przyczyniły się do rozbiorów.

    Wysuwa pan bardzo poważne oskarżenia. Czy spotkał się pan z jakąś reakcją na swoje słowa?

    Oczywiście, cały czas na mnie nadają, ale nawet na portalach prawicowych coraz więcej głosów staje w obronie tego, co mówię.

    Czy pan jest osobą wierzącą?

    Tak, oczywiście.

    Jak by pan nazwał swoją wiarę?

    Nie potrzebuję nazwy dla swojej wiary. Przez 30 lat pracy nad duchowością sporo czasu poświęciłem religiom. W każdej z nich najbardziej interesował mnie nurt mistyczny, a mniej dogmaty i sposoby na manipulowanie ludźmi. Po 20 latach zaczęło do mnie docierać, że religie to zorganizowane państwa przestępcze, krótko mówiąc mafie. Ludzkość jest tak uwikłana z powodu religii, że można zaryzykować stwierdzenie, iż zbliża się koniec świata, który zafundowała nam religia.

    A nie sądzi pan, że ludzkość potrzebuje religii? W końcu towarzyszą człowiekowi niemal od samego początku.

    Tak, dlatego religia ma całkowitą kontrolę nad światem i nad ludźmi. Religia idzie ręka w rękę z korporacjami. Zlikwidują każdego człowieka, który im zagrozi.

    W Polsce możemy wierzyć w co chcemy, możemy także nie wierzyć w nic.

    Pani sobie może wierzyć, w co pani chce tak długo, jak długo jest pani nikim. Jeśli pani stanie się kimś, kto może stanowić zagrożenie dla tego porządku, to oni władzy nie oddadzą.
    Tymczasem ludzie nie potrzebują religii.

    Dlaczego?

    Ponieważ są bardzo blisko istoty duchowej, którą ja nazywam geniuszem, oraz wewnętrznej rzeczywistości, istoty, esencji, która pozawala nawiązać kontakt z tym Wyższym Ja, czy też Umysłem Kosmicznym. To jest przyszłość ludzkości, w której każdy człowiek zbuduje pomost pomiędzy duszą a Duchem. Zacząłem rozumieć rzeczy, których Polacy się boją.

    Co pan ma na myśli?

    Przypatrywałem się przez wiele lat symbolom, przed którymi ostrzega Kościół katolicki. Jednym z nich jest Drzewo Życia, które jest jakby mapą stworzenia. To jest proces, którego początkiem jest pojedynczy punkt, będący niewyobrażalnym geniuszem i kryjący potencjał wszystkiego co istnieje – tak zwany punkt Bindu. Jest on przejściem ze świata niestworzonego do świata stworzonego. Kiedy nieskończone światło, absolut, chce tworzyć, czyli materializować ten wszechświat, skupia się w jednym centrum i zamienia się ze światła duchowego w światło substancjalne. Światło substancjalne przez punkt Bindu przechodzi i tworzy świat stworzony, rozszerza się i tworzy nieskończone wariacje istnienia.

    Ten punkt Bindu znajdujący się na szczycie Drzewa Życia to jest też to, co naukowcy nazwali Wielkim Wybuchem. Myśliciele zajęci nauką o Bogu, którzy stworzyli pojęcie religijnego punktu Bindu oraz stricte naukowcy badający teorię Wielkiego Wybuchu, mówią o tym samym. Ludzie, którzy nie poświęcili odpowiedniej ilości czasu na zgłębienie tych zagadnień twierdzą, że nie da się pogodzić czegoś takiego, jak ewolucja i akt kreacji. Tymczasem nauka coraz więcej odkrywa z tego, jak powstaje materia. A to jest tajemnica stworzenia.

    Krzysztof Pieczyński
    Krzysztof Pieczyński / AKPA

    Ostatnia teoria, jaka mnie pobudziła, mówi o tym, że nasz mózg odbiera informacje w postaci cyfrowej. To jest niezwykła teoria, ponieważ nawiązuje do matematyki transcendentalnej i mówi o tym, że wszechświat i egzystencja mają swój matematyczny ekwiwalent. To znaczy, że egzystencję można zapisać cyfrowo. To jest właśnie wiedza o Bogu i w tę stronę człowiek pójdzie, uwalniając się od religii. To jest bardzo ważne, bo jeśli nie uwolnimy się od indoktrynacji religii i korporacji, zniszczymy cywilizację.

    Czy nie obawia się pan, że wiara, którą pan zgłębia, może zamienić się w kolejną religię?

    Technokracja, elity naukowe, które posiądą wiedzę nieosiągalną przez laików – jest takie zagrożenie, dlatego ludzie muszą dążyć do tego, żeby zdobywać wiedzę wewnętrzną. By nasza cywilizacja nie poszła w stronę budowania coraz doskonalszych maszyn i sztucznej inteligencji, tylko w stronę świadomości, iż wszystko, czego człowiek potrzebuje, jest w jego wnętrzu. Ludzkość musi przezwyciężyć kolejne niebezpieczeństwa po to, żeby w końcu dojść do niezwykłego bogactwa, które jest w nas. Częścią naszej ewolucji jest to, że coraz większa liczba ludzi ma wgląd w proces tworzenia.

    Teorie, o których pan mówi, są bardzo abstrakcyjne i zgłębianie ich wymaga czasu i wysiłku. Może więc religie są po prostu łatwiejszą, bardziej obrazkową formą podania ludziom wiary?

    Zaczynałem w tym samym miejscu. Poza tym ludzie religii nie wyjawiają istoty tego, o co chodzi. Wszystko przed czym Kościół katolicki ostrzega ludzi, kryje w sobie wskazówkę, jak znaleźć tę boską cząstkę, boski atom w sobie. To straszenie służy temu, by ludzie nigdy nie znaleźli połączenia z boskością, bo gdy je znajdą, nie będą potrzebowali kościołów. Dlatego KK ciągle przywołuje na pomoc szatana, aby nadać szatański wymiar symbolom starożytności i jak najskuteczniej odstraszyć od nich ludzi, podczas gdy tam jest najwięcej wskazówek i pomocy dla poszukujących.

    Poświęcił pan jednak aż 30 lat na zgłębianie tych zagadnień. Większości ludzi nie będzie się chciało wykonywać takiego wysiłku.

    Jeśli nie będzie im się chciało, to będą manipulowani przez księdza.

    Czy pan był wychowywany w wierze katolickiej?

    Nie, nigdy nie byłem zmuszany do chodzenia do kościoła.

    W którym momencie pojawiło się u pana takie zainteresowanie duchowością?

    Kiedy zacząłem zajmować się duchowością, bardzo szybko stało się to moją codzienną potrzebą. Wchodząc na tę wewnętrzną drogę, człowiek otrzymuje znaki, rodzi się ciekawość i głód poznania. One bardzo często pojawiają się w momentach kryzysu, kiedy zawodzą inne środki. Tylko niestety ludzie biegną wówczas do psychologa albo do sekty, czyli do księdza. W tej sekcie zostaną im tak wyprane mózgi, że będą się bali samodzielności. Bardzo łatwo poznać, dlaczego ci ludzi skaczą do oczu osobom, które myślą inaczej. Dzieje się tak dlatego, że oni nie doszli do tych rzeczy sami, tylko księża wypalili im to w mózgu jak na twardym dysku. To nie jest ich, to nie może być ich, ponieważ jest oparte na kłamstwie.”

    ……..
    Krzysztof Pieczyński – gnostycki wojownik, który ma odwagę zwalczać demiurgiczny Vatican i jego sektę KRK, która uczyniła z Polski obóz koncentracyjny ślepo wiernych owiec …

    Liked by 1 osoba

    • Pan P. jest człowiekiem pełnym emocji. Koniecznie chce zerwać konkordat.

      Zerwać by należało przede wszystkim Traktat Akcesyjny z Unią Europejską. I wszystkie inne niekorzystne dla RP umowy międzynarodowe. Konkordat też.

      Skupianie się na samym konkordacie wygląda mi na odwracanie uwagi społeczeństwa od spraw ważniejszych. Nie wiem jeszcze od czego.

      Jestem oczywiście za tym, aby religia była sprawą prywatną każdego obywatela. Natomiast przybysze z innych krajów powinni mieć ograniczenia co do wyznawania ich własnych religii. Tylko Obywatel RP powinien mieć pełnię swobód konstytucyjnych.

      Gdy ktoś przychodzi do mojego domu i chce tu mnie nauczać — pokazuję mu drzwi. W swoim własnym domu może robić to, co mu się podoba.

      O wpływie Kościoła KRK na sytuację w RP nie zamierzam się rozwodzić, bo wszak mowa tu o rabunku kraju. Tego kraju.

      I na sam koniec zapytam: co ten pan robił przez ostatnie 30 lat? Dlaczego wówczas nie protestował? dlaczego nie robił masowych protestów, gdy zawierano ów konkordat? dlaczego robi to akurat teraz?

      Z jednej strony KOD, z drugiej Stonoga, z trzeciej pan P. Teraz nie jest odpowiedni czas na darcie kotów z KRK. Temu krajowi potrzebny jest pokój społeczny i wewnętrzny spokój. Panie Krzysztofie: dlaczego właśnie teraz robi i chce pan dalej robić zamieszki religijne w tym kraju? Co panem kieruje? Nienawiść do KRK? Do Watykanu? Do Franciszka? Do Episkopatu RP? Do całego kleru KRK w RP? A może do wszystkich Polaków? Bo prawie wszyscy są członkami KRK.

      Ja do KRK duchowo już nie należę. Osobiście uważam, że ów konkordat należy oczywiście koniecznie rozwiązać. Ale zróbmy to na spokojnie. Bez nienawiści i gniewu. Gniew jest złym doradcą. Dziwi mnie, że pan, panie P. tego jeszcze nie zauważył?

      Teraz będę do każdego mojego wpisu dodawał słowa: a konkordat należy koniecznie rozwiązać.

      Lubię

      • „A konkordat należy koniecznie rozwiązać” popieram , dodałabym przed słowem rozwiązać słowo natychmiast. Im dłużej władza KRK będzie u nas trwała tym gorzej dla nas.

        Lubię

      • Eriko – fajnie ze jestes z nami i fajnie że zaczynasz rozumieć.
        Piszesz ,,Z jednej strony KOD, z drugiej Stonoga, z trzeciej pan P.” – pieknie pieknie. Sama zapewne nie zauważyłaś kiedy – wyszłaś z dualizmów! Ludzie przeważnie piszą – albo to albo tamto. Ty znalazłaś już trzeci aspekt [jest ich wiecej] – Brawo
        Szukaj dalej -idziesz dobrą drogą
        Pozdrawiam

        Lubię

        • Był już jeden taki pan P… Jego nadrzędnym celem była walka z KK. Na szczęście wylądował na śmietniku historii, razem ze swoją tęczową trzodą. OSTATNIĄ rzeczą, jakiej teraz potrzeba na naszym podwórku to kolejna wojna Polsko-polska, kolejne podziały i plucie na siebie nawzajem. Chyba, że chcemy zrobić piękny prezencik szwabom, żydostwu i ruskim.

          W pierwszej kolejności należy opuścić eurokołchoz, tu zgodzę się z erikanecker. Z kościółkiem rozliczymy się później.

          Lubię

    • Przyznam się szczerze, że zadziwia mnie tak przeogromna „znajomość” tematu przez pana Pieczyńskiego. Tylko mam jedno pytanie do tego pana ; z jakich źródeł czerpał tę „wiedzę” ? Te teorie które głosi znany aktor są powszechnie znane i nie koniecznie poparte faktami (chociaż by) historycznymi. Do tej pory przytłaczająca ilość publikacje znajdujące się w oficjalnym obiegu były wynikiem (delikatnie mówiąc) manipulacji środowisk lewicowych i ateistycznych które oględnie mówiąc nie dbały o zgodność głoszonych przez siebie tez z udokumentowanymi zagadnieniami. Były nakierowane na interpretację historii zgodnie z głoszonymi poglądami ideologicznymi, dalekimi od chrześcijaństwa a wręcz wrogimi. Jestem zgodzić się z niektórymi poruszanymi w tym wywiadzie faktami ale nie uogólniał bym ich. Przy bardzo dużej grupie społecznej zawsze będzie istniał negatywny margines społeczny. Ale w tym wszystkim zastanawia mnie co innego ; czy pan Pieczyński wypowiada te słowa jako obiektywny obserwator otaczającej go rzeczywistości czy jako pożyteczny idiota jakich jest wielu w jego środowisku ?

      Lubię

      • ,, Ale w tym wszystkim zastanawia mnie co innego ; czy pan Pieczyński wypowiada te słowa jako obiektywny obserwator otaczającej go rzeczywistości czy jako pożyteczny idiota jakich jest wielu w jego środowisku ? ”

        Przeciwstawię, drogi Adamie, pożyteczności idioty, jakim przypuszczalnie według ciebie być może pan Pieczyński, jeden ,,drobny” fakt.
        W każdej klasie, czy to byłej podstawówki (VI, VII, VIII), czy to w gimnazjum (I, II, III ) istniały w grafiku rocznym dwie godziny chemii, dwie godziny geografii, dwie godziny fizyki tygodniowo. Dziś chemia, fiza i geografia ,,szczyci się” jedną godziną w tygodniu na rzecz DWÓCH godzin religii.
        Wiedza z jakich przedmiotów potrzebna jest absolwentom gimnazjum, aby zakwalifikować się do szkoły średniej? Z RELIGII??? W największym wymiarze godzin??

        Więc, sorry, ale pierdolisz bzdury, kwestionując pana Pieczyńskiego jako obiektywnego obserwatora rzeczywistości.
        I jeszcze jedno. Wymień po nazwisku ludzi z otoczenia p. Pieczyńskiego, których uważasz za ,,pożytecznych idiotów”. Ponoć znasz ich wielu …
        Wymień chociaż kilku. Ocenimy wspólnie czy są pożytecznymi, czy szkodliwymi dla kleru idiotami.
        Na tym blogu nie ma niedomówień i rzucania haseł bez pokrycia.
        No śmiało , drogi Adamie. Zabierzesz głos w tej sprawie, czy zamilczysz jak tchórz?

        Lubię

      • Wiem że nic nie wiem – tak powinieneś napisać – tylko że wtedy trzeba cos wiedzieć!

        Blog Krzysztofa Pieczyńskiego znam nie od dziś i doskonale wiem skąd ma swoją wiedzę. To trzydzieści lat codziennej systematycznej pracy! Informacje są właściwie wszędzie i tylko trzeba umieć je zauważyć i odczytać. To też jest swego rodzaju umiejetność do której trzeba dojść
        Nie od dziś znam wypowiedzi Krzysztofa i widzę ich transformacje. To nie jest wcale tak że ciagle mówi to samo. Mówi o tym samym, ale zmienia argumenty i fakty do ich poparcia. Skąd wie o tym wszystkim? – To ciężka i systematyczna praca i poszukiwania faktów. Wiedza Historyczna jaką posiada na temat chrześciaństwa jest niewyobrażalna. Niejeden Historyk mógłby uczyć się od niego. Posiada jednak ta wiedzę połączoną z Rozwojem Ducha. Kiedyś słuchałem jego godzinny wykład na temat Jedności. Bez tego nigdzie by nie doszedł. Bez tego nie potrafiłby znaleźć punktów w których chreściaństwo oszukuje ludzi.
        Krzysztof jest niebezpieczny dla koscioła, bo przestał byc bezmyslnym baranem. Nie dość że nie daje się wodzić za nos to jeszcze przekazuje wiedzę innym. Takich ludzi hierarchowie nie lubią, bo utrudniają im strzyżenie owieczek

        Lubię

        • Boguś nie zawsze zgadzam się z Twoim zdaniem , ale tym razem zgadzam się w 100%, nikt z nas nie ma prawa osądzania innych, a już nie mając w temacie żadnej konkretnej wiedzy, jak to wynika z komentarza Adama.
          Chciałabym natomiast aby wśród nas było więcej takich światłych ludzi jak Pan Pieczyński głoszących właśnie fakty historyczne o przekrętach czarno sukienkowców. Określenie Pana Pieczyńskiego jako ” pożyteczny idiota” świadczy tylko o określającym. W dzisiejszych czasach takich właśnie ludzi jak Pan Pieczyński odważnych, mądrych , chcących sprawiedliwości historycznej nam potrzeba . Tchórzów i kłamców ci u nas nie brakuje, tych mamy nawet nadmiar, szkoda, że nie da się ich eksportować, byłyby niezłe dochody do budżetu 😀

          Lubię

  3. http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/530036,krzysztof-pieczynski-dopoki-nie-rozwiazemy-konkordatu-polska-bedzie-chlewem-kosciola.html

    „… A jak ocenia pan relacje obecnego rządu z Kościołem?

    Tego rządu nawet nie uznaję za rząd. To jest farsa, a nie rząd. Nie mamy prezydenta. Pan Andrzej Duda nie jest prezydentem. Wygrał casting do roli prezydenta i bardzo źle ją gra. Ciągle brata się z kościelną mafią. Katolicy swoją duchowość opierają na zjadaniu ludzkiego mięsa. Krwi już im księża nie dają, bo sami się nią opijają. Ale duchowość trzeba zacząć od pierwszej klasy, czyli od nauki chodzenia. Chodnik należy do wszystkich. Idąc, patrzysz przed siebie i przewidujesz, co się stanie na kilka metrów do przodu. Kiedy ktoś z naprzeciwka idzie tą samą linią, zawczasu schodzimy z tej linii. Osoba naprzeciwko robi to samo i w ten sposób mijamy się bezkolizyjnie. Ciało przejmuje kontrolę i nie angażujemy do tego myśli. W Polsce każdy idzie zamknięty w swoim świecie, swojej zbroi najeżonej kolcami. Nie zejdzie z drogi, raczej wlezie na człowieka. Trzeba mu ustąpić, bo stratuje. Polacy nieustannie sprawdzają, kto jest ważniejszy, nawet na chodniku. Czekają, żeby im się ukłonić. Kompleksy, których głównym powodem jest nauka wyniesiona z Kościoła katolickiego. Możesz nienawidzić wszystkich, byleś powiedział coś o miłości chrystusowej. Trzeba więc pierw nauczyć się chodzić. Bo tam pierwszy raz myślisz o innych. Kościół nauczył ludzi egoizmu i fałszu. Duchowość to codzienne pytanie, jak pogodzić to, co robię dla siebie z tym, żeby inni też z tego skorzystali. …”

    … fragment obszernego wywiadu, który warto przeczytać … Krzysztof Pieczyński – gnostycki wojownik, który ma odwagę zwalczać demiurgiczny Vatican i jego sektę KRK, która uczyniła z Polski obóz koncentracyjny ślepo wiernych owiec …

    Lubię

  4. Do Jarek Kefir.
    Postanowiłem zmienić moją ksywę. Postanowiłem zrezygnować z przejścia na islam. Powód jest niezmiernie prosty. Musiałbym płacić na to wyznanie za dużo kasy. Licząc na ową kasę chciałem zostać muzułmaninem. A tu nie dość, że nie dadzą mi kasy, to jeszcze musiałbym łożyć na meczety i na tzw. uchodźców. Niech łożą na nich ci, ktorzy dobrze zarobili na rozpierdusze na Bliskim Wschodzie.

    Lubię

  5. system nie będzie obalony ,będzie za obopólną zgodą dostosowany … dzięki min.technologi o, której największym na ziemi tzw ;rasowym nawet się nie śniło. dzięki takiemu zadaniu będą mieli dwie drogi do wyboru ,albo się ujawnia ,albo zostaną ujawnieni ..to będzie początek drogi porozumienia…oczywistym jest ze nie wszyscy przystąpią..:(. czas na zmianę ,który dostaną nie będzie trwać w nieskończoność..tak to widzę 🙂

    Lubię

  6. Polacy zawsze byli napadani, niszczono ich domy, rabowano ich mienie, samych Polaków zabijano, albo też brano w niewolę. Już Mieszko I oddał swoje księstwo w niewolę Stolicy Apostolskiej. Aktu tego do dziś nie odwołał żaden polski parlament. Ani sejm PRL, który zerwał nawet konkordat z Watykanem, ani obecna w RP trójwładza tj.: Sejm, Senat, Prezydent RP.

    Największym rabusiem RP i Polaków jest oczywiście Unia Europejska. I rozmaitej maści i narodowości kapitaliści i bankierzy zwani dziś banksterami. Ci zagraniczni bogacze na dodatek otrzymują takie ulgi podatkowe i przywileje, jakich polski podatnik nie otrzymał nigdy.

    Sam prowadzę firmę. Nieoficjalnie. Rzekłbym nawet nielegalnie. Zatrudniam ludzi. Ja sam oficjalnie zarabiam na czysto 1300 PLN. Resztę daję pracownikom, a jak mam nadwyżkę, to resztę dzielę na nas wszystkich po równo. Mam ciągle na karku urzędy skarbowe i wydziały do przestępstw gospodarczych. W kraju afera aferę goni. Ale to my szaracy jesteśmy najbardziej prześladowaną grupą społeczną.

    Nie ma forsy na nic. Bo i skąd ma być, gdy rządy tzw. Wolnej Polski wysprzedały wszystkie dochodowe przedsiębiorstwa i firmy. Pozostały dla państwa nierentowne kopalnie i tego typu zakłady.

    Pisze się z wielkim smutkiem, że jakaś zagraniczna firma zrezygnowała z inwestowania w tym kraju. Gdyby zwykli sklepikarze dostali ulgi tej wielkości to stworzyliby dziesięć razy więcej miejsc pracy, niż chciała to uczynić obca firma.

    Byłem na owym Zachodzie. To tam ciągle wyjeżdżają Polacy do ciężkiej, morderczej pracy. Ulegają tam licznym wypadkom przy pracy. Nie dostają potem ani odszkodowania, ani renty inwalidzkiej.

    Dzisiaj chcę napisać jednak o innego rodzaju polskich emigrantów. Chodzi mi tu o tych ludzi, którzy tu w tym kraju ukończyli szkoły zawodowe i uczelnie wyższe. Potem jadą w siną dal, a my frajerzy nadal ciągle łożymy na ich wykształcenie.
    Nazywa się to fachowo ,,drenażem mózgów”. Obce społeczeństwo ciągnie zyski z pracy wykształconych ludzi, a Polacy nie dostają nawet zwrotu kosztów wykształcenia tych fachowców. Czyż to nie jest rabunek? Grabież? Wiedzę daje się przenieść na gospodarkę. A zatem jest to forma rabunku i grabieży gospodarczej Polski. A może się mylę?

    Lubię

    • Kwestia czasu 😉 Pytanie nie: CZY, ale: KIEDY xD
      Byłem na spacerze w parku w Szczecinie, słoneczna letnia sobota. Widziałem namiot KOD a w nim pięciu naprawdę starych ludzi. Nudzili się niemiłosiernie bo nikt ze spacerujących nawet nie patrzył w ich stronę, haha 😀

      Lubię

  7. nie rozumiem zbytnio Twojego optymizmu jako by to byl jakiś proces z tym kończeniem okradania , ktory ma do czegoś konkretnego doprowadzić. Ja mając ponad 40 lat mogę stwierdzić że proces okradania konczy sie faktycznie ale tylko dlatego że wszystko co można było zabrać zostało już zabrane. Nie widze tutaj miejsca na jakąś nadzieję że to ewolucja w mentalnóści narodu.
    Dlaczego postrzegasz to jako jakąś zmianę w narodzie?

    Lubię

  8. Chciał bym na początku zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem żadnej partii, ale patrząc czysto obiektywnie uważam, że rząd PIS to najlepsze co nam się trafiło od 89, dlaczego ? Poprzednie rządy to niezliczone afery, wielka wyprzedaż majątku narodowego (prywatyzacja), zamykanie i celowe niszczenie polskich zakładów. Uległość wobec zachodu, prawo które promuje obcy kapitał itp… Spowodowało to, że pracowaliśmy za grosze, ogromne bezrobocie (20 %), emigracja, wykup polskiego dobra itp, dalej chyba nie muszę wymieniać w jakim Państwie żyliśmy każdy wie… Aż tu nagle władze przejmuje PIS. Jedna z pierwszych rzeczy to było zaprzestanie prywatyzacji ( została zniesiona rządowa komórka ds. prywatyzacji), a wręcz przeciwnie repolonizacja banków, ochrona ziemi. Ucichły wybuchy afer, a w zamian można czytać o akcjach CBA, ruszyła w końcu komisja ds. Amber Gold. OStatnia afera to zasługa PO (pani HGW ). W końcu bez kompleksów zaczęliśmy patrzeć ku europie, wyraźny sprzeciw Niemcom i Veto wobec imigrantów. Razem z Grupą V4 mamy zapędy pro liderowe w Europie, mamy inicjatywy. Program 500 plus powoduje wzrost płac, podniesienie standardu wielu rodzinom, bankructwo oszustów od pożyczek na 1000 %. W końcu sensowny program dla gospodarki, transport rzeczny. Planowane inwestycje typu elektrownie, przekop mierzei wiślanej. Dotacje i Pomoc dla polskich firm (Ursus, Solaris, Pesa …) Nagle okazuje się, że zamiast zamykać, można pomagać. Reforma stoczniowa, którą bardzo pozytywnie ocenili stoczniowcy. Opodatkowanie banków, marketów (głównie zagranicznych). Ostatnio przeczytałem (chyba dzisiaj), że kur.@ komornik trafił przed sąd (chyba pierwszy przypadek po 89). Zapowiadane reformy fiskusa, powstanie izby ds. eksportu (promowanie i wspieranie polskich produktów), likwidacja gimnazjów …
    Co do minusów, to dalsze popieranie GMO (dozwolone pasze modyfikowane na kolejne 4 lata, ale patrząc obiektywnie jest to uzasadnione ekonomicznie), planowane przymusowe szczepienia oraz lizanie d… Ukrainie, dalsze traktowanie Rosji jako wroga.
    Niemniej jednak uważam, że dobra zmiana jednak nie taka dobra jak by się chciało, ale wyraźnie zauważalna. W porównaniu do poprzednich rządów, jest to zmiana kursu o 180 stopni

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s