Nowe Czasy

10 zasad doświadczania życia na Ziemi

10 zasad doświadczania życia na Ziemi

zmiana życiaZapraszam do przeczytania 10 prostych zdań zawierających zasady, podług których doświadczamy życia na świecie.

Oczywiście, tych zasad jest znacznie, znacznie więcej 😉

Jedna z podstawowych zasad brzmi tak, że z jednej strony trzeba chcieć, a z drugiej strony trzeba… nie chcieć. Powinieneś pogodzić te dwie sprzeczności.

Z jednej strony wręcz trzeba mieć cele i dążenia, a z drugiej strony paniczne pragnienia i obawy z nimi związane, niweczą to wszystko.

Z jednej strony w relacji miłosnej trzeba pokazać że Ci zależy, że fascynuje Cię druga osoba.. A z drugiej strony, paniczne pragnienie posiadania tej osoby na własność, jak i pokazanie swojej emocjonalnej desperacji, oddali Cię na zawsze od tej osoby.

Z jednej strony powinno się wiedzieć, czego się chce. Ale z drugiej strony jeśli pokażesz człowiekowi który ma coś, na czym Ci zależy, że bardzo pragniesz tego czegoś – to on albo maksymalnie zawyży cenę, albo Ci tego nie da.

Ta zasada dotyczy całego życia. Pracy, pragnień, dążeń, celów, przyjaźni, miłości, podrywania (uwodzenia) i wielu, wielu innych. Musisz znaleźć równowagę między wytyczaniem dążeń i celów, a tym, kiedy zaczynasz panicznie pragnąć i obawiać się. Pragnienia, obawy i lęk czy to się spełni, nie tylko nie przybliżają do celu, ale od niego wręcz oddalają.

Na głębszym ezoterycznym poziomie, bycie na luzie i nie pragnięcie osiągnięcia celu, przybliża do niego. „Miej wyjebane a będzie Ci dane„. Z tym, że jeśli zupełnie nie wytyczasz celu i zupełnie niczego nie pragniesz… To także nic nie osiągasz.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

  

__________________________________________________________

Cytuję: „1. Otrzymasz ciało. Możesz je kochać lub nienawidzić, ale to będzie twoje ciało na czas twojego pobytu tutaj. Ciało może zmieniać płeć i wygląd z życia do życia, ale jesteście zobowiązani, aby zawsze posiadać jedno, aby móc przejawiać się na Ziemi w waszym wymiarze.

2. Będziecie uczyć się lekcji. Zapisaliście się do uniwersalnej szkoły w pełnym wymiarze zwanej życiem. Każdego dnia w tej szkole będziesz miał możliwość nauczenia się jakiejś lekcji. Lekcje te mogą podobać się wam lub możecie je uznać za nieistotne lub głupie.

3. Nie istnieją błędy czy pomyłki, tylko lekcje. Rozwój jest metodą prób i eksperymentów. Eksperymenty nie udane stanowią większość tego procesu niż te, które na końcu się powiodą.

4. Lekcja będzie powtarzana do czasu gdy się jej nauczymy. Będzie powracała w różnych formach, aż do jej kompletnego zrozumienia. Jak już się jej nauczycie będziecie mogli przejść do następnej.

5. Lekcje przyziemne mają swój koniec, ale uczenie się nie ma końca. Nie istnieje żadna część życia, która nie zawiera lekcji. Jeśli żyjesz … Istnieją jeszcze rzeczy, których masz się nauczyć.

6. „Tam” nie jest lepsze od „tu”. Gdy twoje „tam” stanie się”tutaj”, otrzymasz tylko kolejny „tam”, które będzie wydawać się lepsze niż „tu”.

7.Wszystkie inne istoty ludzkie, które spotkasz na swojej drodze będą waszymi lustrami. Nie można kochać lub nienawidzić czegoś w innej osobie, jeśli to nie jest odbiciem tego, co kochasz albo nienawidzisz w sobie.

8. To co robicie ze swoim życiem, zależy od was. Nawet czas trwania waszego życia może zależeć od was. Możecie zrezygnować z życia, odbierając je sobie, ale powtórzycie je dokładnie takie samo. Macie wszystkie możliwe narzędzia i środki potrzebne do rozwoju. Wybór jest Twój.

9. Odpowiedzi których szukacie są już w was. Odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące życia macie już w sobie. Wszystko to co musicie zrobić, to obserwować i słuchać siebie.

10. Wy…zapomnicie o tym wszystkim, nie będziecie niczego pamiętać.

tłumaczenie z : http://risvegliati.altervista.org

Reklamy

12 odpowiedzi »

  1. Hehe już 4 lata temu uświadomiłem sobie że życie to szkoła.
    „Życie to szkoła, Ty bądź wzorowym uczniem
    Od zawsze wiadomo, leserzy mają trudniej
    Okaże się później, komu co wyjdzie na dobre”
    Hemp Gru Daj Żyć
    „Życie to szkoła, a ja w niej uczyć się muszę
    Tu każdy błąd to porażka, a ja muszę być prymusem
    Otwieram duszę”
    Fenomen Teksty

    Polubienie

  2. Tak właśnie jest. Istnienie ostatecznie rozstawia pionki na planszy. Każdy pionek to Ja w innym ciele. Zbiór mnie rozsypany na całej planszy. Ja rozproszony na całą czasoprzestrzeń planszy zwanej przez nas Kosmosem. Ustaliłem reguły gry i tylko Ja sam mogę je zmieniać. Oto czym jest życie.

    Piszesz Jarek, że gdy na czymś nadmiernie nam zależy, to albo zapłacimy za to wyjątkowo wysoką cenę, albo nie otrzymamy tego w ogóle. I masz niestety rację. Jak chcemy to coś osiągnąć to zawsze róbmy to bezinteresownie, tak jakbyśmy to robili dla innego człowieka. Sukces murowany.

    Cóż więcej dodać? Oczywiście, że rodząc się tu powoli zapominamy to, kim naprawdę jesteśmy. Niewielu to pamięta. Niewielu to sobie przypomina.

    Można te nasze życia uważać za kolejne lekcje. Lekcje, z których każda jest eksperymentem, z których każda ma nas czegoś nauczyć. Jak źle przerobimy taką lekcję, to jej tematy przerabiamy do oporu w lekcjach następnych. Największym naszym nieszczęściem jest to notoryczne zapominanie poprzednio przerobionych lekcji. Gdybyśmy je pamiętali życie nasze byłoby nieco łatwiejsze. Chociaż zamiast głupstw jakie teraz robimy robilibyśmy inne głupoty.

    Ta nasza nauka tak naprawdę nigdy nie ma końca. Ale gdy tylko zaczynamy się udoskonalać duchowo, to najczęściej od razu, albo po jakimś czasie zmieniają się wszystkie okoliczności naszego życia. Najczęściej wówczas sobie to nasze wewnętrzne doskonalenie się nieco odpuszczamy. Błąd. Należy patrzeć na wszystko nowe obojętnie i doskonalić się dalej.

    To my decydujemy jak długo mamy żyć na tym padole łez i rozpaczy. Nie chodzi mi jedynie o samobójstwo. Kiedy tylko stracimy cel, sens i chęć do dalszego życia — odchodzimy. Dlatego nigdy nie należy myśleć o śmierci. Nie leży jej ani się bać, ani jej specjalnie poszukiwać. Miejmy świadomość wiecznego życia i żyjmy tak, jak byśmy mieli żyć wiecznie.

    Życie długowieczne biblijnych praprzodków to nie tylko lepsze środowisko naturalne. Spokojniejszy tryb życia. Typowo pustynny spokój ducha.

    Ich życie długowieczne to także zdrowa żywność, zdrowe powietrze i zdrowa, czysta woda. Czy to wszystko? Nie. To nie wszystko. Podejrzewam, że był to również efekt nieprzejadania się, a być może nawet niejedzenia.

    Mamy najczęściej możliwości i wskazówki do doskonalenia się. Jest takie powiedzenie. Gdy uczeń jest gotowy, to nauczyciel zawsze się znajdzie. A zatem podejmijmy decyzję by zacząć się doskonalić. Reszta będzie nam dana.

    Oczywiście ludzie, których na swojej drodze życia spotkamy będą również nieco do nas podobni. Przykład. Weźmy jakiegoś pijaka do innej miejscowości. W mig nawiąże kontakt z podobnymi sobie alkoholikami. Zawsze przyciągamy najbardziej podobnych do nas ludzi. I tak chory człowiek innych chorych, bogaty innych bogaczy, ubogi innych biedaków itd..

    Zawsze myślimy sobie, że gdy nasze życie potoczyło się innym torem to bylibyśmy o wiele szczęśliwsi. Bzdura. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

    Polubienie

  3. Jakie lekcje!!!? Czego mają nas nauczyć! !? Skoro nie pamięty! A może chodzi o doświadczanie? O ciagłe przeżywanie na różne sposoby strachu, milosci, rozpaczy, pożądań itd. W czyim to jest interesie? Moim? Istoty ludzkiej? To wszystko śmierdzi! Takie tłumaczenie sensu życia jako lekcji oznacza że….tłumaczący nie odrobił….żądanej – w tym życiu!

    Polubienie

    • Racz wiedzieć JurTom, że tak naprawdę to wcale Ty się nie uczysz. To tylko zabawa Twojego Istnienia. To ono opuściło Jedność i wytworzyło sobie grę, w której my wszyscy — cząstki Istnienia uczestniczymy. Ty również. Czy to ma jakiś sens? Czy coś w ogóle ma sens?

      Jedno mogę Ci tylko powiedzieć. Ta zabawa nie leży w interesie człowieka. Nie ma żądnych kar i win. To jest po prostu gra w której głównym graczem jest Istnienie. Nasze wspólne Istnienie.

      Oczywiście, że nie odrobiłem wszystkich lekcji należycie. Słowo lekcja to tylko określenie planów przednarodzeniowych. My sami je sobie układamy przed każdym wcieleniem. Czyli sami niejako zadajemy sobie zadanie domowe.

      A czy to śmierdzi, czy pachnie? To już każdy niech rozstrzyga sam.

      Polubienie

      • Wszystko to tylko hipotezy – przybliżenia jak bliskie….? Nie mam wątpliwości jednak , że świat jaki się nam przedstawia – od urodzenia : w szkołach, mediach , przez politykę, religie, to wymysł, manipulacja …..tym bardziej jednak prawdziwy im bardziej dajemy sobie to wmówić , podzielamy to przedstawienie….

        Polubienie

  4. Fajne zasady, spodobała mi się siódma, bo pokazuje symetrię naszych myśli i emocji, dlatego niektóre sytuacje życiowe można wyjaśnić wyłącznie zagłębiając się w siebie. Co do szóstej to niektórzy czekają na śmierć, bo myślą, że wreszcie będzie spokój i wolność a przychodzi rozczarowanie i okazuje się że dalej tkwią w tym samym systemie nie mogąc się z niego wydostać. Z tym, że myśli i emocje grają tam rolę pierwszoplanową, więc ten świat astralny może być dopiero piekłem. Wiadomo zależy kto jakie ma i każdy ma prawo się czasem wkurwić, ale co za dużo to niezdrowo. Takie dusze z reguły pewnie też nic nie pamiętają, bo pamięć nie była koherentna i nie przetrwała momentu śmierci.
    Z 10-tą zasadą trudno się zgodzić i raczej jest zarezerwowana dla mas technokratów, bo skoro ludzie rodzą się z pamięcią poprzedniego życia i są takie przypadki to dlaczego nie zabrać swojej pamięci w zaświaty.
    Serdecznie Pozdrawiam

    Polubienie

  5. Jarek jak nie oglądałeś to obejrzyj myślę że Cię to zainteresuje bo dużo mówi o tarczycy i haszimoto na występujący przy tym wirus Epsteina-Barra podawał jakieś zioło,ale w innym wykładzie
    Pozdrawiam

    Polubienie

  6. Człowieniu, muszę wyjść stąd! Do nocnego mam blisko
    Muszę złapać oddech, tak jak wtedy nad Wisłą
    Dobre, miewam dość jak każdy czasem
    Kontemplacja jak być asem – to fortel
    Żeby grać tak by nie zjadał wstyd mnie
    Warszawa dała sznyt, więc jak najambitniej cisnąć
    Ale we łbie nieporządek, odwrotnie do wnętrz hotelu Bristol
    Nic tu po mnie!
    Muszę wyjść stąd zanim świt za oknem przysiądzie
    Jak Szarik tak ruszam po piwko
    Myśląc, że Knap jest zbiorem samych wad
    Chore, chciałbym spać już, a nie mogę, muszę wyjść stąd!
    To szalone życie zaznajamia z niepokojem
    Najpierw fala zwycięstw, potem zdarza mi się wpadać w dołek
    Wsteczny prąd, czuje przeciąg, stygnę wewnątrz
    Chcę mieć otwarty łeb, muszę wyjść stąd, żeby wejść w głąb

    Palić nauczył mnie tata Kazika
    Więc odpalam i myślę czy dorosłem do swych lat
    Zawsze jak próbuję się z kimś związać to mam z tym przypał
    Może martwię się na zapas, a może coś ze mną nie tak?
    Palić nauczył mnie tata Kazika
    Więc odpalam i myślę czy dorosłem do swych lat
    Zawsze jak próbuję się z kimś związać to mam z tym przypał
    Ale to uczucie znika zbyt szybko, kurwa mać!

    Skoro życie to szkoła, to muszę przeżyć je z klasą
    Nie kiblować, przez determinację bliscy mi tracą
    Werteryzm nie ma sensu, życie gnoi się zmienia
    Klasa średnia jedzie na urojonych cierpieniach
    W liceum byłem pocieszny gościu
    Nosiłem baggy jak spadochron i t-shirt’y jak obrus
    W kwestii dziewczyn bida aż piszczy
    Światem rządzą kompleksy, byłem w tym śmieszny jak wszyscy
    I jak wszyscy ganiałem za nimi, tak wyszło
    Jak jesteś bystry wiesz, że to zabija naiwność
    Cierpliwy potem gasi ciekawość
    Zostawiając instynkty i chęć by obnażyć ich słabość
    Popełniłem kilka podłych bzdur, muszę wyjść stąd!
    Pomyśleć jaki Knap to niemądry fiut
    Przywołać stop klatki, dzieciństwo – to z ust matki
    Imperatyw – być dobrym człowiekiem, muszę wyjść stąd!

    Chciałaś mnie poznać? No to masz pełniejszy obraz!
    Nie jestem pewien czy to cynizm, czy niedojrzałość?
    Śmiało, weź się obraź, to Tobą zachwiało?
    Muszę się wydostać stąd, bo odczuwam brak sygnału
    Czemu jest tak spokojnie, to nie dociera do mnie
    Może po prostu się otwieram wolniej
    Milcząc nic nie osiągniesz, tylko widok jak odpływam z prądem
    Muszę wyjść stąd!
    Miasto ciągnie mnie jak małe dziecko za rękaw
    Nieciężko mnie namówić, lubię życiu spieprzać
    Znam pobudki na zajezdniach, znam za i przeciw
    Choć w kiejdzie becel częściej brzęczy niż szeleści
    Wiesz ja sporo czytam, palę sporo szczyta
    I mam chęć czasem się trochę porozliczać
    Za swoje – nie odwrotnie, nikomu nie mam za złe
    Nie mogę, za często na własne brudy strzelam palcem
    Środkowym…

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s