Lifestyle

JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM, NIE MUSISZ WALCZYĆ, RYWALIZOWAĆ I ŚCIGAĆ SIĘ!

d382071561

Jesteś wolnym człowiekiem, nie musisz walczyć, rywalizować i ścigać się!

Zapraszam do przeczytania krótkiej historyjki którą skopiowałem z facebooka. Nie wiem kto jest jej pierwotnym autorem. Mowa jest tam o zwycięzcach, którzy zostają zastąpieni niemal natychmiast przez nowych zwycięzców. Jak i o ludziach, którzy autentycznie zmienili nasze życie. Jestem wdzięczny że takich ludzi spotkałem. Gdyby nie jedna z tych osób, nie byłoby mnie teraz tutaj.

System rywalizacji i konkurencji jest tak zaprojektowany by zwycięzców było bardzo mało (w sporcie często 1 osoba) a przegranych bardzo dużo. Cały „rdzeń” planety Ziemi, a więc i cała natura i my sami, opiera się o system rywalizacji i konkurencji. Czy ta struktura mogłaby opierać się kiedyś na innych wzorcach, a więc na empatii i współpracy? To pytanie wciąż pozostaje otwarte. Póki co dla wielu ludzi realia na Ziemi przypominają realia czyśćca, gdzie wszystko jest nie tak jak być powinno, gdzie wszystkie wartości są odwrócone o 180 stopni.

11221278_422876191226096_7737411380773853512_n

Nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów

Ale jest dobra wiadomość! Jesteś wolny i w żadnej rywalizacji, konkurencji ani wyścigu nie musisz brać udziału. Pomimo tego że wszyscy albo biegną albo czekają właśnie na jakimś tam starcie, wystarczy zejść z toru wyścigu. To jest tak proste że aż nieprawdopodobne. Nie musisz walczyć z ludźmi, z systemem, ze światem. Ba, taka walka tylko wyczerpuje i wyniszcza, bo ludzie, system i świat instynktownie się bronią. Możesz zawrzeć pokój z tymi strukturami, wtedy one zostawią Cię w spokoju.

Każdy z nas zależy od innych ludzi, żyje i doświadcza dzięki temu znienawidzonemu systemowi, i jest dzieckiem Ziemi. Wyzwolenie zaczyna się nie od pogłębiania wiedzy i czytania różnych, często z dupy wziętych teorii. Ale zaczyna się od uświadomienia sobie że naprawdę jesteś WOLNY. I że w wielu grach i wyścigach społeczeństwa wcale nie musisz brać udziału.

Po co więc wyczerpująca i bezproduktywna walka? Poniżej zapowiadany cytat:

Cytuję: „Znany profesor rozpoczął swój wykład dla pełnej sali studentów trzymając w ręku studolarowy banknot.

Zapytał: – Kto z was chciałby dostać ten banknot?

Wszyscy podnieśli ręce. Po chwili powiedział: – Dam go jednemu z was, ale najpierw zrobię to… I pogniótł banknot w ręku. Ponownie zapytał: – Kto teraz chce ten banknot? Wszystkie ręce nadal były podniesione. Profesor dodał – a jeśli zrobię tak… Rzucił pieniądz na ziemię, podeptał i zgniótł.

W końcu podniósł brudny i pognieciony banknot i jeszcze raz zapytał: – A teraz? Kto nadal chce te sto dolarów?

Ręce wciąż były w górze. Wtedy odrzekł: – Nie jest ważne co zrobię z tym banknotem, zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci on swej wartości.
Pamiętajcie, że tak samo jest z wami… Często w życiu jesteście deptani, gnieceni, upokarzani, czujecie się kompletnie bez wartości. Brudni czy czyści, pognieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieistotne! Nie wpływa to w żaden sposób na waszą wartość. Miarą waszego życia nie jest to co widać na zewnątrz.

Pomyśl teraz przez chwilę, zastanów się i wymień:

• 5 najbardziej wpływowych lub najbogatszych osób na świecie.
• 5 zeszłorocznych zwyciężczyń wyborów Miss Świata.
• 5 osób, które w ubiegłym roku otrzymały nagrodę Nobla.
• 5 osób, które w ostatnich latach dostały Oskara jako najlepsi aktorzy.

I jak? Nie bardzo?
Otóż to! Nikt z nas dziś nie pamięta wczorajszych zwycięzców.
Brawa cichną. Nagrody przykrywa kurz. Zwycięzcy zostają zapomniani.

A teraz inaczej. Pomyśl przez moment i wymień:

• 5 przyjaciół, którzy pomogli ci w trudnych chwilach.
• 5 nauczycieli, którym coś zawdzięczasz.
• 5 osób, które sprawiły, że poczułeś się kimś wyjątkowym.
• 5 osób, z którymi lubisz spędzać czas, i które wnoszą do twojego życia radość.

I jak tym razem? Prawda, że lepiej?

Osoby, które mają znaczenie w naszym życiu to nie ci najbardziej znani, najbogatsi, najmądrzejsi, zwycięzcy.. To ci, którzy nam pomagają, chcą naszego dobra, wspierają nas, w taki czy inny sposób czynią nasze życie piękniejszym!”

Podsumował: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Tutaj opisałem, jak to zrobić, link: https://jarek-kefir.org/wsparcie/
 

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. Co mam pisać Jarek? Niestety masz całkowitą rację. Ja mogę coś powiedzieć na podstawie swojego życia. Zdobyłem dwa dyplomy. Jeden legalny. I jeden nielegalny. Ten drugi na słowo honoru. Zdobyłem dwie piękne kobiety. Z każdą z tych kobiet byłem w kilkuletnim związku. Jednym legalnym, a w następnym ,,na wiarę”.

    Ileś tam lat uczyłem się po nocach, bo we dnie musiałem harować. Weekendy szły mi na zjazdy. Musiałem znaleźć czas dla obu moich kobiet. Spałem średnio po dwie, trzy godziny na dobę.

    Pracę porzuciłem. Nie muszę już dziś harować. Kobiety odeszły. Nie muszę już siedzieć po nocach. Mam teraz weekend non stop. I co mi po tym wszystkim?

    Wygrałem ileś tam wyścigów szczurów. Obecnie nie mam się z kim ścigać. Inaczej rzecz ująwszy, to mam, ale teraz nie mam na to ochoty.

    Jeden dyplom wrzucony sam nie wiem gdzie. Drugi wirtualny wrzucony w astralny burdel. Pierwszy mogę odszukać, albo zdobyć duplikat. Drugi też. Ale po co? Po jaką cholerę mi te dyplomy? Ta zbędna dziś dla mnie wiedza?

    Obie panie chętnie dziś by do mnie wróciły. Przekonały się, że żaden facet nie będzie dla nich tak dobry jak ja. Po co mają do mnie wracać? Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie odnawia się przerwanego związku z tą samą kobietą. Zwłaszcza wtedy, gdy ani z pierwszą, ani z drugą nie mam dzieci. Są kasiorne, a zatem nie chodzą w łachmanach, nie żrą zatrutej żywności, nie śpią pod mostami.

    Jestem jak już pisałem w wieku 39 lat wypalonym człowiekiem. Błąd. Jestem nie tyle wypalony, co znudzony tym całym kołowrotem. Tym wyścigiem. Tą gonitwą do nikąd. Dopiero w zeszłym roku znalazłem Nauczyciela, który wyciągnął mnie z wypalenia. Znudzenie trwa. A właściwie to trwa moje rozczarowanie tym całym światem, tą Europą, tym krajem, tym systemem. Tym wyścigiem. Tą drogą wiodącą do nikąd. Z nikąd do nikąd. Tym całym piekłem na Ziemi. Również na tej polskiej ziemi.

    Tyle tylko, że teraz już wiem skąd przyszedłem, gdzie jestem, kim jestem i gdzie teraz pragnę iść. Nie potrzebuję już pomocy ani kleru, ani polityków.

    Co zatem robię? Żyję tak, jak zawsze żyć zamierzałem. Bez radia i telewizji. Bez gazet i książek. Bez kina i teatru. Bez chodzenia na wszelkie imprezy masowe. Bez brania udziału w życiu publicznym i politycznym tego kraju.

    Odszedłem od Kościoła KRK, do którego należałem już od niemowlaka. Żyję sam według własnych wskazówek. Sam jestem dla siebie drogowskazem. Staram się żyć raczej jak jakiś bóg, a zatem nikogo i niczego nie oceniam. Bo gdzie jest ocena, tam musi być jej realizacja. Nie chcę być bogiem, sędzią i katem jednocześnie.

    Nikogo do brania ze mnie wzoru nie namawiam. Każdy sam wybiera sobie doświadczenia życiowe jeszcze przed narodzeniem się w tzw. planach przednarodzeniowych. A zatem niech realizuje te swoje ambitne plany. Niech nasyci się tymi emocjami, które sam sobie zafundował. Niech żyje pełnią zaplanowanego życia aż po jego kres. W końcu każdy sam to sobie ułożył, zaplanował, zaakceptował. A że w planowaniu coś nie wypaliło? Mówi się trudno i żyje się dalej.

    A gdy już masz dość takiego życia, to poszukaj sobie nauczyciela duchowego. Wiedz o tym, że gdy uczeń jest gotowy, to nauczyciel zawsze się znajdzie.

    Polubienie

    • to co opisałeś to nie wypalenie ,tylko brak owoców twych doświadczeń życiowych… brak osoby z kim mógł byś się nimi podzielić parząc jak popełnia błędy ucząc się ,wzrastając , przypominając swych rodziców z młodości(to stał byś się dla nich nauczycielem duchowym) …to jest prawdziwy sens życia… po owocach ich poznacie..ps jeśli kochasz kobietę to nie istotne ,ile razy z na zrywałeś miłość przetrwa każdą próbę

      Polubienie

      • Niestety nie jest tak jak napisałeś. Dalej jest to karmienie własnego ego (ducha).
        W rozwoju osobistym człowiek ma do pokonania trzy demony. Religia. Polityka.Ego. Zwycięstwo nad nimi nie polega na odcięciu się np. nie lubię KK i nie chodzę do kościoła (lubi innych religii), polityka mnie denerwuje i nie chodzę na wybory, nikt nie chce skorzystać z moich rad a mam takie doświadczenie. Zwycięstwo to zrozumienie emocji pochodzących od nich (pozytywnych i negatywnych)i i zapanowanie nad nimi. Odizolowanie się od społeczeństwa (nie oglądam TV, nie chodzę na imprezy, etc) to wiadomość zwrotna biologicznej sieci neuronowej (człowieka) że nie panujemy nad ego. Kiedy pokonamy własnego siebie (ego) wtedy pojawi się nauczyciel. Jest nim również nasze ego. Jego role ulegają zamianie i z Pana staje się niewolnikiem Ziemia przestaje być piekłem, świat staje się cudownym miejscem, (wszystko co nas otacza ma sens) zgodnie z maksymom „Co na górze to na dole, co na dole to na górze”.
        Okłamywanie ludzkości nie jest czymś niezwykłym. Jest to samonapędzający się mechanizm. Błędne założenia muszą skutkować błędnymi wnioskami. Wszyscy pewnie słyszeli powiedzenie
        ” W zdrowym ciele, zdrowy duch” – oszustwo
        powinno być
        ” Zdrowy duch to zdrowe ciało”
        Podobnych kłamstw (fundamentalnych) jest więcej. To one tworzą naszą rzeczywistość.

        Polubienie

        • ciekawie opisałeś te trzy dogi ego wedle swych spostrzeżeń (drga dojścia jest jednak ,dla każdego różna) ostania jest owocem wolnej woli prawa….służyć można sobie lub innym ..jest jeszcze jedna droga po środku czerpać z każdej mnogość scalając oba światy w jedno.. takie na razie mam zdanie na ten temat 🙂

          Polubienie

  2. Jarku z góry przepraszam za wklejenie zbyt długiego listu na Twoją stronę, ale wg mnie jest wart zainteresowania przez niektórych , to tylko moje zdanie, sam zadecyduj czy puścić dalej, serdecznie pozdrawiam Anna.

    „Pozdrowienia moi Przyjaciele,

    dziś zwracam się do żyjących członków linii krwi starożytnych rodzin. Tych, którzy niekiedy są pod innymi nazwami, takimi jak Iluminaci, Władza Jaka Jest, elita rządząca, kabał i kilkoma innymi, mniej charytatywnych imionami, których nie będę tu wspominać.

    Żeby było jasne: nie zwracam sie teraz do bogatych i wpływowych, regularnie pojawiających się w prasie, przywódców politycznych, religijnych i szefów międzynarodowych korporacji. Oni nie są tymi, którzy naprawdę rządzą sprawami planetarnymi. Są to ludzie, którzy przychodzą i odchodzą z upływem czasu. I gdy jest taka potrzeba, zawsze kłaniają się znacznie większej władzy sprawowanej
    przez tych, o których teraz mówię.

    Członkowie rodzin po linii krwi wiedzą kim są. I to właśnie ci, do których zwracam się dzisiaj. Choć podejrzewam, że ten list otwarty będzie miał ogromne znaczenie dla wielu innych osób, jest on przeznaczony zwłaszcza dla Siewu Gwiezdnego i Przynosicieli Światła.

    Więc tutaj sie zaczyna … list otwarty do członków rodzin starożytnej linii krwi:

    Moi drodzy Przyjaciele,

    muszę rozpocząć od stwierdzenia, że jesteście widoczni, znani, zrozumiani i kochani. Tacy jacy jesteście, tu i teraz, jesteście kochani. Być może to będzie dla was zaskoczeniem, aby to usłyszeć? Jest tyle o was osądu, gdziekolwiek sie nie ruszycie, czyż nie? Jesteście oznaczeni jako „ciemni” i „źli” i wszystkie wasze działania są automatycznie traktowane jako „nikczemne” i „podłe” przez tych, którzy nie wiedzą o was prawie nic, lub o długiej i krętej historii o tym, jak to wszystko się stało.

    Więc pozwólcie mi zacząć zapewniając, że nie jestem tu, aby was potępiać. Jestem tu, aby zaoferować wam perspektywę i możliwość wyboru z miejsca miłosnego zrozumienia.

    Pozwólcie mi przedtem powiedzieć, że wiem, że waszym jedynym, prawdziwym „grzechem” było urodzenie się w rodzinach w jakich jesteście. Pomiędzy intensywnymi oczekiwaniami, które zostały na was umieszczone już od urodzenia, bardzo specjalistycznymi szkoleniami, jakimi byliście poddani i szyderstwem, którym zasypywano tych, co nie „odnieśli sukcesu”. Zostaliście zaprogramowani od samego początku do bycia dyspozytorami władzy nad innymi.

    Istnieją też dodatkowe kwestie. Takie jak fakt waszych rodzinnych linii krwi. Przodkowie, których można doszukiwać się w ciągu wieków, poprzez wszelkiego rodzaju znamienitych poprzedników, aż do wysokich kapłanów, którzy służyli starożytnym bogom, kiedy ci bogowie przemierzali Ziemię.

    Być może ty sam, teraz myślisz o historii tych czasów starożytnych bogów, herosów, magii i potworów jako o micie lub przesądzie. Być może rozumiesz, że jest to dosłowna prawda i wiesz, że ci starożytni bogowie byli faktycznie przybyszami z innych planet z galaktyk posiadających zaawansowane technologie. A może nawet zajmujesz stanowisko bardziej religijne i uważasz te bóstwa za nadprzyrodzone, tak jak twoi odlegli przodkowie.

    To naprawdę nie ma znaczenia w jaki sposób interpretujesz te rzeczy. Liczą się niepodważalne dowody potężnych, starożytnych prawd, które zostały podane waszym przodkom, i które były przekazywane z pokolenia na pokolenie, co pozwoliło wam panować nad resztą ludzkości. Nie nad umysłami całej ludzkości. Zawsze istniały grupy, ludy i narody, które były poza waszym zasięgiem. Ale powiedziano ci, że to twoje przyrodzone prawo, twoja odpowiedzialność i twój przywilej jest rządzić całą planetą i wszystkim co jest na niej. I ty w to wierzyłeś. I to na pewno wydawało się być prawdziwe.

    Starożytne nauki, które zostały umieszczone w waszych rękach służyły wam bardzo dobrze, jak i waszej przebiegłości. Ci spośród was, którzy dopięli sie do szczytów są niczym innym, jak znakomicie przebiegłymi osobami. Użyliście bardzo błyskotliwie korzyści umieszczone w wasze ręce. Przede wszystkim dla własnych korzyści, to prawda. Następnie na rzecz rodziny, i aby zapewnić dalszą przewagę waszych rodzinnych linii. Następnie w służbie umów waszej rodziny z innymi rodzinami linii krwi. A na końcu z uwagi na nadzór, rolę jaką spełnialiście nad resztą ludzkości.

    W obecnym stanie rzeczy, ludzkość jest dziś w dużej mierze beztrosko nieświadoma roli, jaką odgrywaliście, ani nawet waszego istnienia. I to jest tak, jak wam się podoba. Żaden tłum nie przybędzie z widłami do waszych bram zamkowych, jeśli nawet nie wie, że istniejecie! Więc odgrywacie swoje gry władzy i kontroli z głębokich cieni. Sprytnie zaciemniacie swoje działania. I powoli rozszerzacie swój zasięg w każdej sferze władzy i kontroli nad całą ludzkością. A kiedy „owce” się zabłąkają, używacie sprytu i umiejętności, aby odzyskać władzę nad ich kierunkiem.

    Może trochę wojny tu czy tam. Albo nawet bardzo duża. Być może rewolucja. Być może krach na giełdzie. Może nawet wybuch jakiejś choroby, lub atak terrorystyczny. Albo tsunami emigrantów, aby dać ludzkości coś do bania się. Albo, oczywiście, zawsze popularny chleb i cyrki. Oczywiście upewniliście się, że kontrola w przemyśle rozrywkowym jest żelazna. I są wszelkiego rodzaju kompleksowe sieci społeczne, których używacie, aby ludność była potulna i zależna od swoich rządów … a zatem i od was. I wszystkie takie działania są tylko częścią waszej książki zabaw, która wam służy do utrzymania i zwiększania kontroli nad ludzkością.

    Nauczyliście się, oczywiście, oferować „owcom” pozory kontroli nad ich własnym losem. Ale wiecie, że PRAWDZIWA siła leży zawsze w waszych rękach. Ponieważ bez względu na to, jak glosują, jak sie buntują, jak intrygują, wy na końcu zawsze osiągacie to czego chcecie.

    Udało wam się osiągnąć szereg chlubnych zwycięstw w ostatnich latach. Być może waszym szczytowym osiągnięciem jest posiadanie planetarnej podaży pieniądza. Sprytna sztuczka, muszę powiedzieć. I właśnie teraz, jesteście tak blisko prawie posiadania wszystkiego. A kto jest właścicielem pieniędzy na świecie, posiada świat. Czy nie jest tak?

    I także spreparowaliście, że ludzkie stado wierzy, że wszyscy wybrani urzędnicy, mają moc, ale oni muszą tak tańczyć, jak pociągniecie ich sznurki. Stali się marionetkami dla waszej woli. Prawie wszyscy z nich. A ci, którzy nie chcą dla was tańczyć, są usuwani. Albo jest im pokazany film dzielnego i dumnego prezydenta. Człowieka uczciwego, który odważył się wam przeciwstawić. I na oczach jego uwielbiającego tłumu został zamordowany. Wszystko to, zanim mógł zainicjować odebranie wam władzy nad podażą pieniądza. [John F. Kennedy – kr]

    W końcu wszyscy przywódcy polityczni wykonują wasze rozkazy, albo są po prostu usuwani. A złudzenie, że „owce” mogą kontrolować swoje przeznaczenie poprzez demokrację po prostu jest iluzją. Kolejną sprytną sztuczką.

    A agencje wywiadu! Co za genialne posunięcie, aby podnieść rzemiosło szpiegostwa do rządzenia krajem. Aby mieć realną władzę nad politykami, posługujecie się agencjami wywiadowczymi. Usunęliście nadzór polityczny z tych agencji i kontrolujecie je bezpośrednio. Możecie teraz spokojnie wyjść na światło dzienne i pozostać dalej niewidocznymi
    Jedyną fałdą w tym wszystkim, o ile mogę zapewnić, jest internet. Jakoś niespodziewanie, głupie, małe, elektroniczne urządzenie zwykłego zainteresowania akademickiego rozkwitło nagle w coś bardzo potężnego i problematycznego, czy nie? Jest to spowodowane właśnie tą technologią, że „owce” nagle zachowują się w sposób całkiem niepodobny do owiec. Nagle są was świadome. Rozmawiają o was. Z pewnością widzą i zauważają kurtynę, za którą się chowacie… Jeśli faktycznie nie podglądają was za kurtyn
    Jak irytujące to musi być! Jesteście na samym zakręcie całkowitego triumfu i teraz, w ostatniej chwili, ta świadomość świta. Wasze rzeczywiste imiona zaczynają być wypowiadane na forach publicznych! Ludzie zaczynają dostrzegać wasze ręce na lejcach władzy!

    Tak, z pewnością, to nadal tylko znikoma część, która jest was świadoma i mówi o was. I tak, udaje wam się nadal malować ich jako lunatyków i szaleńców. I nie, to nie zagraża waszym planom i działaniom.Jeszcze.Ale już zauważyliście, że internet jest największym zagrożeniem dla waszej władzy i bezpieczeństwa, ponieważ, choć fragmentaryczny i zdezorientowany, prawda o was z pewnością wychodzi na wierzch. Może być rozpoznana przez kogokolwiek, komu się zechce zajrzeć i rozważyć dowody. I nagle są „owce”, które unoszą się od stada. Transmutują się w coś, czego nigdy nie widzieliście wcześniej. Na pewno nie w takiej liczbie, jak obecnie. I na pewno nie zdekoncentrowane, ponieważ są na całej planecie.Dotychczas mogliście wyizolować wspólnoty dysydentów.

    Podobnie jak Katarów. Pamiętacie ich? Oni znali prawdę. Albo przynajmniej utrzymywali wersję prawdy, która była przeciwstawna waszym celom. I ich nauki były atrakcyjne dla innych. Więc użyliście waszego najpotężniejszego pionka w tamtym czasie, kościół, aby ich wszystkich pozabijać. To było najbardziej brutalne ludobójstwo. Usuwając nie tylko populację, ale samą ideę, która doprowadziła ich do jedności. Spalając ich wszystkie książki, tak że wszystko, co jest pamiętane teraz to jest to co powiedzieli ich wrogowie. A dziś jest ledwie pamiętane, że jedna z krucjat, chyba najbardziej brutalna i krwawa ze wszystkich krucjat, nie było nawet prowadzona na „Ziemi Świętej” przeciw żołnierzom wroga, ale we Francji przeciwko dobremu ludowi chrześcijańskiemu, rolnikom i chłopom. Wybici mieczami i spaleni na śmierć w ich kościołach. Wszystko dlatego, że mogliście ich wszystkich odizolować, osaczyć i wymordować.Musicie mi wybaczyć, że tego nie pochwalam. Udane taktyki nie zawsze wygrywają moją aprobatę.

    I było wiele, wiele, wiele takich zwycięstw, które starożytne rodziny miały nad resztą ludzkości. Jest to kontynuowane do dzisiaj. Walczycie o władzę i całkowitą kontrolę na Bliskim Wschodzie. Dlatego rzeczy są takie, jakie są w tym regionie. Cokolwiek ktoś myśli o religii islamskiej, to prawdą jest, że są oni całkowicie przeciwni lichwie. Oznacza to, że muzułmanie nie akceptują systemu bankowego, którego używacie do uzyskania światowej dominacji. I tak Islam stał się potężnym blokiem dla waszych planów. Więc wprowadzacie swoje plany. Działacie dla zubożenia, cierpienia i radykalizacji świata muzułmańskiego. Ustawiliście ich jako wrogów świata zachodniego. Wielkich terrorystów. Macie kontrolę nad ich nauczycielami i zapewniacie, że idea jest głoszona, że Zachód jest Wielkim Szatanem … i uczycie Zachód, że wszyscy muzułmanie są bezdennie nienawistnymi mordercami. Tak więc koła są puszczone w ruch. I teraz fala chaosu ogarnia całą Europę i do pewnego stopnia, pozostałą część świata. I to wszystko jest częścią planu. Chcecie unicestwić wszystkich tych, którzy sprzeciwiają sie waszym planom. I muzułmanie nie są jedynymi.

    To kolejny z waszych zgrabnych trików; ustawianie jednego wroga przeciwko drugiemu.

    Ameryka została oparta na systemie, który był właściwie niczym innym, tylko otwartym buntem przeciwko waszej władzy. Ameryka wolna. Wolna od czego? Od jarzma kontroli, oczywiście! Amerykańscy założyciele byli i są bezpośrednio sprzeczni z waszymi interesami. Amerykańska konstytucja jest naprawdę pięknym dokumentem. Dokumentem, który obiecuje swobodę i wolność dla wszystkich. Ale mąciliście i manewrowaliście, aż nie przejęliście kontroli nad rządem amerykańskim do tego stopnia, że najpotężniejsza siła militarna i technologiczna na świecie jest teraz pod waszym panowaniem. Ale tak jak wasza kontrola rozciąga się do rządu amerykańskiego … Amerykanie są zupełnie inną historią. Silne indywidualiści, które nadal wierzą w ich własne prawa i wolność. Stają przeciwko wam na każdym kroku, nawet nie wiedząc, że to wy. Więc toczycie z nimi wojnę, aby ich zniszczyć. Staracie się ich osłabić, zatruwając ich żywność i wodę. Używacie technik wszelkiego rodzaju, aby nimi manipulować i ich kontrolować, aby ich osłabić i podporządkować. I w czystym geniuszu, teraz obróciliście Amerykę przeciwko Islamowi. Kolejna, naprawdę sprytna sztuczka.

    Widzę to. Widzę to wszystko.
    I choć muszę przyznać, że tego nie lubię, rozumiem to.

    Kiedy patrzę na wasze kolektywne działania, wasze wybory i decyzje przedstawione powyżej, faktycznie widzę istoty, dla których mam wiele współczucia i miłości. Wiem wyraźnie i jako fakt, że w rzeczywistości nie różnicie sie ode mnie. Różnica polega na podróży, jaką przebyliście. Ponieważ wszystko jest prawdziwie Jednym. Jesteście częścią tego jednego, wielkiego, wiecznego Ducha, który szedł waszą drogą, tak jak ja jestem inną częścią tej samej wielkiej Istoty, która szła moją drogą. Moja ścieżka doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem, zjednoczony w sercu Monady Plejadiańskiej. Wasza ścieżka doprowadziła was do wcielenia, jako istoty ludzkie noszące płaszcz i ciężar bycia członkami starożytnych rodzin na Ziemi. I ci spośród ludzkości, którzy są was świadomi i sądzą was jak najbardziej surowo, robią to wyłącznie z braku wiedzy. Umieść ich w danej sytuacji i oni też będą to robić co wy. Albo jeszcze gorzej.

    I wiem też, że „to, co robisz innym, robisz sobie także”. Więc nie zazdroszczę wam rezultatów waszych wyborów!

    Ale wasza historia się nie skończyła. Nie skończyliście jeszcze waszej podróży. We właściwym czasie wy też powstaniecie duchowo i zaczniecie powracać do Jedności ze swoją własną duchową identyfikacją. Ponieważ tak naprawdę, nie macie gdzie się udać. I to zaczyna się już dziać w przypadku niektórych waszych członków rodziny. Być może zauważyliście tych członków, którzy nie wydają się aż tak zaangażowani dla starej sprawy. Tych, którzy wydają się być coraz „mięksi”. Tych, którzy wydają się być szaleni mówiąc o zrzeczeniu się władzy. Mówiący „owcom” prawdę. Doprawdy tych, którzy rzeczywiście znaleźli sposoby do komunikowania tych prawd dla ludzkości za pomocą tej właśnie pogardzanej technologii, Internetu.

    Czy to nie dziwne, że ci spośród was, którzy proponują ten nowy kurs otwartości i przejrzystości … ten kurs abdykacji władzy … to ci, którzy są najbardziej zainteresowani w sprawach metafizycznych i duchowych?

    Stwierdzam, że to nie jest nawet w najmniejszym stopniu dziwne. Potrzebne jest zainteresowanie metafizyką i duchowością, aby dostrzec, że nowa era już świta, że czas waszego stróżowania nad ludzkością ma się ku końcowi. Rzeczywiście, kończy się to bez powrotu waszego pana, waszego ciemnego boga-króla. I nie ma już żadnych realnych nadziei, że kiedykolwiek on powróci. Jesteście na własną rękę. Wasze sekretne przepowiednie są na nic.

    I potrzeba zainteresowania metafizyką i duchowością, aby zobaczyć, że następuje zmiana warty. Że rozpoczyna sie nowy ład duchowy. Że ci, którzy regulują tę rzeczywistość z najwyższych poziomów, od anielskich królestw w dół, są zajęci zmianą warty. To dlatego stoicie na rozstaju dróg. To właśnie dlatego musicie teraz zadecydować.

    Ale zanim powiem wam wreszcie o wyborach jakie macie przed sobą, powiem wam jeszcze jedną rzecz. Coś, co z pewnością już zauważyliście: Nie potrzeba żadnej szczególnej wiedzy lub przeszkolenia w duchowości, czy metafizyce, aby zauważyć, że wasza „magia” zaczyna zawodzić. Niezależnie od tego w co wierzycie, wasza moc szybko słabnie. Coraz wam trudniej z dnia na dzień sprawować waszą władzę. Zatkaj małą nieszczelność w jednym miejscu, a tryskające pęknięcie tamy wylewa się w innym miejscu. Gra, która wydawała się tak elegancka i prawie bez wysiłku od pokoleń wymaga teraz prawdziwego zmagania. Ciągle walczycie, aby utrzymać kontrolę. Czujecie przez to stres w dzień i w noc. I czujecie się tak, jakbyście tracili uchwyt. Sprawy stają się coraz bardziej niewiarygodnie trudne. Magia staje się niestabilna.

    Z pewnością to zauważyliście.

    Wystarczy spojrzeć na proces uwłasnowienia światowej podaży pieniądza. Kiedyś prawie było to bez wysiłku, aby uchwalić genialny pomysł, gdzie pieniądze mają płynąć wolne od standardu złota. I od tego czasu łatwo było doprowadzić narody świata, jeden po drugim, do tego systemu bankowego. To są tak naprawdę pieniądze przez dekret. WASZ dekret. Pieniądze są teraz zwykłymi numerami, które oznaczają cokolwiek powiecie, że one oznaczają. Ale sztuczka nie jest zakończona, dopóki każdy naród nie będzie jej częścią. I tak użyliście waszej dźwigni finansowej, aby poszerzyć waszą kontrolę, aż prawie każdy naród będzie pod waszym panowaniem. Zostało jeszcze kilka twierdz. Odizolowaliście je. Są one prawie gotowe do podbicia i kontrolowania. Ale … tu w ostatniej chwili … tracicie uchwyt tu, tam i wszędzie. Wasza uwaga jest stale przekierowywana przez wszelkiego rodzaju, z pozoru banalne, ale irytujące dywersje. Wasza energia i uwaga jest tak rozproszona, że nie możecie działać tak, aby uzyskać całkowitą władzę. I ta bestia globalnej podaży pieniądza, która należy do was, wydaje się mieć złowrogie, własne życie. Czym większa się staje, tym trudniej jest ją kontrolować.

    Moi Przyjaciele, musicie zrozumieć, że planeta Ziemia nie istnieje w próżni. Zachowaliśmy ją w kwarantannie, tak aby ludzkość jako całość mogla decydować o własnym losie. Ale była w stanie fizycznej kwarantanny. Nie pozwoliliśmy, aby inne galaktyczne cywilizacje ingerowały fizycznie. Ale nie doszło do duchowej kwarantanny! I tak mały, ale potężny kontyngent Gwiezdnego Zasiewu i Przynoszących Światło urodził się wśród ludności planety. I oni zupełnie zmienili świadomość na tej planecie. Przez sam fakt ich obecności, przynieśli nową świadomość na Ziemię. I przychodzą teraz z coraz wyższymi poziomami świadomości. Przyspieszają i wzmacniają zmiany na planecie. Nie możecie ani zatrzymać, ani zwolnić, ani wpłynąć na przebieg tych zmian. Ludzkość obudzi się. Ludzkość dojdzie do samoświadomości. Ludzkość zbiorowo dokona wyboru o własnej naturze. To jest boski dekret. To jest jutrzenka nowej ery. I to wydarzy się bardzo szybko. Okno możliwości osiągnęło swój punkt środkowy w roku 2012. Zaczyna się teraz ono zamykać. A zanim to się stanie, ludzkość zadecyduje.

    Wy, moi drodzy Przyjaciele, jesteście stróżami starego porządku. Na was spadło zadanie doglądanie ludzkości przez długi, ciemny wiek zapomnienia. Ludzkość potrzebowała przewodniej ręki, która cały czas zaprowadzała porządek z chaosu podczas, gdy powoli pozwalała odejść starym bogom … gdy powoli ozdrawiała się z traumy bycia zabawkami ciemnych, starych bogów i przygnębiających petentów dla bardziej uprzejmych, starych bogów.

    Graliście kluczową rolę. Dostarczyliście porządku i struktury. Dostarczyliście przywództwa i kierunku. Robiliście to wszystko będąc takimi samymi ludźmi na tej samej Ziemi jak ci, którymi rządziliście.

    Tak, to prawda, że macie swoje rodzinne linie krwi. Ale, prawdę mówiąc, to nie jest niczym więcej jak bardzo ekskluzywny klub, do którego należycie. Jesteście genetycznie, nie bardziej wyjątkowi niż reszta ludzkości … co niektórzy z was lubią nazywać „nierasowi” ludzie. Nie jesteście w żaden sensowny sposób biologicznie lepsi od nich. Pies rasowy może mieć wiele doskonałych i pożądanych cech … ale kundel jest bardziej wytrzymały i mniej podatny na konkretne problemy zdrowotne. I tak to jest dla was i dla reszty ludzkości.

    I z pewnością nie jesteście lepsi duchowo.

    Co macie to starożytna wiedza, specjalistyczne szkolenia i rozległa sieć kontroli.

    A teraz macie również możliwość wyboru. Z jednej strony możecie wybrać walkę z boskim dekretem. Możecie opierać się zmianie wieków. Możecie poddawać się bólowi i samozniszczeniu, wałcząc z nieuniknionym. Albo możecie objąć zmiany i w ten sposób stać się częścią czegoś pięknego, nowego i wspaniałego.

    Rzeczywiście, takie są teraz czasy, że możecie, jeśli tak zdecydujecie, wyjść z cienia do Światła. Możecie wyłonić się jako jasny sygnał nawigacyjny Światła. Możecie przejść z bluźnierczego mroku do umiłowanej i szanowanej chwały. Możecie!

    To zależy od was.

    Albo możecie pozostać połączeni z tym, co przemija. Możecie zaciekle walczyć do samego końca i poznać tylko gorzką porażkę. Możecie znaleźć się w fizycznej, emocjonalnej i duchowej ślepej uliczce z waszym życiem skończonym i nigdzie do reinkarnowania, gdzie moglibyście być zaakceptowani z waszymi wyborami. Możecie znaleźć się w głębi próżni, niszczeni w duchowej męce.

    To wszystko zależy od was.

    Oferuję wam ten wybór teraz i nie dlatego, że musicie zdecydować w jakiś szczególny sposób. Ani ja, ani moja rodzina Gwiezdnego Zasiewu, ani większość ludzkości, której jestem tak chętny, nie będzie nadmiernie dotknięta waszym wyborem. Cała ludzkość przetrwa burzę, która nadchodzi, dojdzie do momentu przebudzenia i dokona wyboru, niezależnie od tego, co zrobicie, albo nie robicie. Tak jest przeznaczone. Nowa era rozpocznie się, niezależnie od waszych wyborów i działań. Co wybierzecie nie ma dla nich większego znaczenia. Ale to ma dla was ogromne znaczenie.

    Wskazuję wam ten wybór kierowany współczuciem dla was. Robię to tylko dlatego, że gdybym był na waszym miejscu, to chciałbym też być ostrzeżony o tym wyborze w tym krytycznym momencie.

    Tak więc, w praktyce jakie są wybory, które polecam i jaki może być dla was wynik tych wyborów?

    Moi drodzy Przyjaciele, sugeruję wam, abyście zaczęli od nauczenia się słuchania waszych serc. Nie mam na myśli fizycznego lub emocjonalnego serca. Mam na myśli duchowe serce. W tym miejscu można połączyć się z tą samą wielką jednością, do której wszyscy należymy. Jeśli słuchasz swojego duchowego serca okaże się, że jest tam kierownictwo i mądrość. Twoje serce może poprowadzić cię w podejmowaniu najlepszych, możliwych wyborów, które służą największemu dobru wszystkich.

    Jeśli nie jesteś w stanie usłyszeć swojego serca, możesz znaleźć kogoś, kto może cię nauczyć jak. Zingdad jest jednym z wielu na Ziemi obecnie uczący dokładnie tej umiejętności. Albo możesz robić prawe rzeczy, które naprowadzą cię na właściwą drogę i to doprowadzi cię do duchowego otwarcia serca. Konkretnie, w twojej sytuacji, możesz zadać sobie pytania:

    Co mogę zrobić w tej chwili, co otworzy drzwi dla reszty ludzkości do większej świadomości i zrozumienia ich sytuacji?

    Co mogę teraz zrobić, aby stworzyć mniej tajemnic i większą przejrzystość?

    Co mogę teraz zrobić, aby dać ludzkości większy wybór i usamodzielnienie?

    Co mogę teraz zrobić, aby wspierać większą harmonię, pokój, współczucie i zrozumienie?

    Co mogę teraz zrobić, aby ułatwić sprawne przejście do nowej ery?

    Jak mogę zwiększyć iloraz miłości w świecie?

    Jak mogę zmniejszyć iloraz cierpienia na świecie?

    Są to rodzaje pytań, na które powinieneś odpowiedzieć sobie sam, jeśli chcesz uczestniczyć w zmianach, które są w już toku. Angażując się w tym procesie, znajdziesz swoje energetyczne serce. Pozwoli ci to poznać słodki smak bycia kochanym za to, kim jesteś i za to, co robisz. Poczujesz rękę boskiego przewodnictwa w swoim sercu.

    I jak to zrobisz, również będziesz w stanie wybaczyć sobie za wszystko, co zrobiłeś w przeszłości. W końcu będziesz w stanie wybaczyć całej swojej linii przodków za wszystko, co robili przez wieki. I będziesz zaskoczony jak inni będą zdolni wybaczyć tobie i twoim przodkom. Zaświta zrozumienie i współczucie. I tak długo, jak jesteś motywowany miłością, ręka boskiej ochrony będzie nad tobą. Zaangażuj sie w ten proces sercem i duszą, a nie muszą zaistnieć żadne negatywne następstwa. Możesz znieść ciężar swoich wyborów w miłości, a nie w cierpieniu i bólu. Ale musisz to wybrać!

    I jeśli to zrobisz, przejdziesz do Nowej Ziemi z resztą ludzkości, która wybrała to również. Jeśli zechcesz, twoje administracyjne i zarządzające umiejętności mogą być wykorzystane do wspaniałych celów. Możesz znaleźć się w pozycji szanowanego lidera. Albo możesz sobie wybrać ciche, spokojne, łagodne życie w pięknym zakątku świata, za którym zawsze po kryjomu tęskniłeś, ale nigdy nie wierzyłeś, że możesz się tam osiedlić.

    To wszystko zależy od ciebie.

    Sednem jest to, że byłbyś pobłogosławiony dużą ilością bardzo atrakcyjnych opcji, jeśli pokierujesz się miłością. I to ostro kontrastuje z autodestrukcyjną ślepą uliczką bez żadnych opcji, która leży na końcu drogi, jeśli wybierzesz z miejsca zamkniętego serca.

    I to jest to, czym chciałem podzielić się z wami w tym momencie. Wiem, że wy wszyscy, którzy jesteście gotowi na tę wiadomość odbierzecie ją, gdyż mamy sposoby, aby to zapewnić. Chciałem też podzielić sie tym listem z wami w sposób możliwie najbardziej otwarty, ponieważ część uzdrawiania, które jest udostępnione dla ludzkości, będzie pochodzić z jej zrozumienia, że nie jesteście „innymi” tak, jak niektórzy chcieliby myśleć. Dopóki nie postawią się w waszej pozycji, będziecie musieli walczyć, aby przełamać granice. I w tym liście, jak zwracam się do was, to widać, że nie jesteście pewnego rodzaju demonicznym wrogiem. Że jesteście ludźmi tak jak oni. Że czujecie się zagubieni i jesteście w bólu tak jak oni. Że dokonaliście tego samego rodzaju wyborów ze strachu i bólu, tak jak oni. Że możecie się uzdrowić, wybaczyć sobie i kochać siebie, tak jak mogą oni. I to większe dobro rozkwitnie dla was, kiedy to zrobicie, tak samo jak dla nich.

    I na koniec, życzę ludzkości, aby zobaczyli, że faktycznie robiliście to co było od was wymagane. Trzymaliście ster władzy w próżni, kiedy starzy bogowie odchodzili. A to ostatecznie było od was wymagane.

    Z miłością i współczuciem. Zostawiam was teraz do wyborów. Adamu przekazane przez Zingdada.

    Przetłumaczyła Krystal
    http://zingdad.com/publications/books/the-ascension-papers-book-3/170-an-open-letter-to-the-illuminati-bloodline-famili

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s