Niewyjaśnione zjawiska

Kościół przeciwko ludzkości: najbardziej skrywana tajemnica


Kościół przeciwko ludzkości: najbardziej skrywana tajemnica

religiaTym razem nie pod kątem psychologii i podejścia typowo antysystemowego, ale pod kątem duchowości i ezoteryki. Sakramenty, rytuały i modlitwy chrześcijańskie opierają się na tym samym „interfejsie„, na którym opiera się cała ziemska duchowość, na czele z ezoteryką, okultyzmem i satanizmem. Są to bowiem działania w wymiarze 4D (czterowymiarowym), czyli tak zwanym astralu.

Sakramenty i rytuały chrześcijańskie blokują wyższą duchowość i kontakt ze Źródłem – o czym kilka razy wspominałem. Mylisz się jednak jeśli uważasz, że namawiam do walki, niechęci lub nienawiści do chrześcijan czy ich kościołów. Jeśli tak myślisz, to w mojej opinii – przegrywasz.

Po pierwsze, katolicy i chrześcijanie to są nasi rodacy, nasze siostry i nasi bracia, tylko inaczej zaprogramowani. Od tego kto jak został zaprogramowany, ważniejsze są inne rzeczy. Czyli jakim człowiekiem jest dana osoba, jakie są jej czyny i wybory, co sobą reprezentuje. Znam liberałów-lewicowców uważających się za lepszych a innych mających za nic. Ludzie tacy zajebaliby bliźniego za inne poglądy. Z takimi ludźmi dosłownie o niczym nie można pogadać. Znam też kilku łagodnych chrześcijan, którzy wykazują się większą tolerancją i poszanowaniem odmienności, niż niejeden lewicowiec z frazesami na ustach. Nie ma tu reguły.

Po drugie, walcząc z świadomością zbiorową (egregorem, wahadłem) chrześcijaństwa, generując w jego stronę złe emocje – duży ryzykujesz. Jest to twór znacznie potężniejszy niż my wszyscy – w końcu został stworzony przez połączone umysły ponad miliarda ludzi. Jeśli z nim walczysz, to on zaczyna się odruchowo bronić i atakować Ciebie. Jeśli zostawisz w spokoju i będziesz tylko spokojnie informował, i to tych wybranych – odwdzięczy się tym samym.

Po trzecie, nie ukrywam że ideologie i religie, w tym chrześcijaństwo, są potrzebne. Nasza cywilizacja (Ariańska, białego człowieka) opiera się na dwóch rdzeniach. Czyli chrześcijańskim i kartezjańsko-newtonowskim (materializm / racjonalizm). Są one mentalnym i duchowym spoiwem cywilizacji. Niestety, słabną one i chwieją się w posadach, zaś nowy fundament cywilizacji (duchowość w stylu new age) jeszcze nie jest wykrystalizowany. Mamy więc inwazję islamu, który może cofnąć nas do realiów bardzo wczesnego średniowiecza.

Oprócz ludobójstwa milionów Europejczyków o które chodzi ludziom takim jak Soros czy Merkel, po ewentualnej inwazji islamu jakakolwiek pozytywna zmiana duchowa i inna na Ziemi będzie znacznie utrudniona. I opóźniona o setki lat, o co także im chodzi. Właśnie po to sprowadzają tu element barbarzyński, patriarchalny i zupełnie niereformowalny, by zahamować ewolucję świata. Już wiele razy pisałem, że pomimo wszystko jesteśmy zależni od tych ideologii, religii, prawa, systemu. Jesteśmy częścią systemu – dziećmi Ziemi, dzięki niemu żyjemy, doświadczamy o uczymy się.

Po czwarte, wielu naszym słowiańskim siostrom i braciom jest potrzebny ten knebel w postaci ideologii czy religii, np chrześcijańskiej. Taka wizja świata daje im jakąś tam nadzieję i utrzymuje ich kruche psychiki w jako takiej równowadze. Czy śmiejesz się albo wkurwiasz, że małe dziecko potrzebuje misia do poduszki i ukołysania przez mamę, bo boi się potworów w nocy? Taka sama sytuacja jest z ideologiami i religiami. Są one potrzebne ziemskim duszom dziecięcym by jakoś wytłumaczyć im ten srogi świat i jako tako ich uspokoić.

Ogólna zasada jest taka: wybieram raczej akceptację, pogodzenie się i pojednanie, niż walkę i zmienianie na siłę. Walczę i zmieniam tylko tam, gdzie mogę i gdzie jest wyraźne przyzwolenie tej drugiej strony. To co określacie jako system lub matrix, jest miliardy razy silniejsze niż my i bezpośrednia walka skazana jest na niepowodzenie. Można obejść mechanizmy zabezpieczające systemu, zawrzeć z nim pokój, wtedy on nie będzie nas atakował. Wszyscy jesteśmy dziećmi Ziemi a Słońce świeci dla nas wszystkich tak samo. Pamiętajmy że Ci, którzy naprawdę chcą i którzy są gotowi – zostaną uwolnieni. Nie będą się tu więcej wcielać, tylko pójdą dalej, ku wyższym płaszczyznom życia. I w zasadzie tylko o to w tej całej grze chodzi.

Zapraszam na nagranie Anny Sokołowskiej o negatywnej roli sakramentów chrześcijańskich:

Reklamy

89 odpowiedzi »

    • odpowiadam Sanctusowi – ale piszę do wszystkich!
      Pierwszym obowiązkiem wolnej istoty na tej planecie, jest zakwestionowanie autorytetu.- więc kwestionuję wypowiedż szamanki
      Ładna dupa i coś wie, ale zwodzą was jej uroki – pomyslcie chwilkę
      Sprawa dotyczy sakramentów

      Przyjmijmy ze wszystko to co powiedziała – TO PRAWDA. Sakramenty nakładają pieczęcie na czakrach. [Faktycznie podejrzewam ze jest to taka próba]. Tutaj jednak dziewczyna opowiada tak jakby to było zamkniete na siedem pieczęci przybite dechami i zawalone kamieniami. Niemozliwym więc jest uwolnienie się z tych czarów marów

      Pytam więc cichutko – skad my sie wzieliśmy? Mam na mysli większość wypowiadających sie u Jarka. Przecież nie byliśmy od razu tacy jacy jesteśmy teraz – WIDZĄCY WICEJ

      Żyjemy w kraju strikte Katolickim. Jesli nie wszyscy – to wiekszość z nas przeszła te sakramenty. Dlaczego na nas nie zadziałały? Co się dzieje? Czy jesteśmy jacyś inni?

      Zapewne tak – bo sie przebudziliśmy
      Jednak uważam ze moc tych sakramentów nasza diwa przecenia. Nie są one w stanie utrzymać wszystkich w poddaństwie wobec Egregora Katolicyzmu. To on słabnie lub dziejesie coś zupełnie innego czego jeszcze nie dostrzegam. Nastepuje według mnie zmiana którą ci którzy straca stanowiska nazwą KOŃCEM ŚWIATA. Ja moze jesli dożyję nazwę odrodzeniem lub przebudzeniem

      Pozdrawiam

      Polubienie

      • Masz rację Bogdan56. Wiedźma Anja mówiła o tym co widzi i co czuje. Nie twierdzi, że uwolnienie ludzi z tych blokad czakramów i pieczęci Umysłu nie można samemu się uwolnić. To samo znajdziesz na stronie hipnozaswiadomosciwolnosc.pl gdy nieco cofniesz się tam w czasie.Jest tam sesja hipnotyczna medium Kasi pt.,,Kasia — system zniewolenia,,.

        Tak więc mając informacje z tych dwóch źródeł masz większą pewność o słuszności wypowiedzi wiedźmy Anji. Jak chcesz źródeł pisanych to wejdź na Taraka.pl i tam poszukaj dwóch tekstów anonimowego autora o pseudonimie Alhean. On o tym pisze także. Podobne informacje możesz znaleźć na stronie Jarka. Masz zatem cztery niezależne źródła informacji.

        Jedno mnie w tym wszystkim niepokoi. A mianowicie to, że wyolbrzymia się moc owych sakramentów KRK. Należy uznawać je za mało ważne, jak to wyżej napisałeś. I chwała Ci za to Bogdan56.

        A teraz coś ode mnie. Było to kilka lat temu. Zaprzyjaźniłem się z pewną rodziną ze wsi. I w okresie Bożego Narodzenia ci młodzi ludzie postanowili ochrzcić dziecko. Chociaż ja pod wpływem tekstów Alheana stanowczo im to odradzałem. Zlekceważono moje ostrzeżenia. Zaraz po chrzcie była w ich domu wizyta duszpasterska po kolędzie.

        Nazajutrz zadzwoniłem do moich wspomnianych znajomych. Nie było ich w domu. Telefon odebrała babcia owego dziecka. Porozmawiałem zatem z tą sympatyczną i elokwentną kobietą. Dowiedziałem się, że wnuczek jest ciężko chory, że jest jakby silnie wystraszony. Postanowiłem zatem działać. Jak?

        Wyobraziłem sobie czubek głowy owego dziecka. Następnie w mojej wyobraźni połamałem pieczęć owego chrztu. Mało tego. Powyciągałem z głowy malucha wszystkie te nieczystości, które mu wpakowano do głowy w czasie chrztu. Dziś jeszcze zapełniłbym to miejsce światłem.

        I co? Okazało się, że na drugi dzień dziecko całkowicie wyzdrowiało. Ten jeden przypadek to nieco za mało, aby wyciągać wnioski ogólne. Ale warto się nad tym tematem pochylić i rozważyć to wszystko. To wszystko.

        Polubienie

  1. Programy. Programy. Programy. Memy. Memy, Memy. Trojany. Trojany. Trojany. Oto z czego składają się wszystkie obecne religie i ideologie. Także ta głoszona przez KRK z Centralą w Watykanie. W tym kraju Watykan ma ponad 30 000 funkcjonariuszy etatowych i miliony agentów w postaci dewotek. Te dewotki w dobrej wierze dostarczają funkcjonariuszom wszelkich informacji o każdym z nas. KRK ma niczym policja olbrzymie kartoteki, w których pisze o nas to co uważa. Jednym słowem wszystko. Mało kto dziś już wierzy w możliwość zbawienia, a zatem KRK musi zastosować inne metody nacisku na swoich wiernych i na osoby niewierzące. Jedna z tych metod jest osąd opinii publicznej. A zatem twojej rodziny, krewnych, sąsiadów, przyjaciół i twoich znajomych.

    KRK posiada dziś poza strukturami parafialnymi i diecezjalnymi również innego rodzaju agenturę. Są to liczne zakony męskie i żeńskie, w habitach i bezhabitowe. Są organizacje typu Opus Dei. I inne stowarzyszenia katolików będące pod ścisłą kontrolą funkcjonariuszy KRK.

    Piszesz Jarek abyśmy nie okazywali członkom KRK żadnej nienawiści, ani też wrogości. Twierdzisz, że są to nasi bracia nieco inaczej niż my zaprogramowani. Masz Jarek całkowitą rację. Tym ludziom należy się nasze współczucie, a nie ich potępianie, czy prześladowanie. Poza tym wielu z nas było również członkami KRK i przez wiele lat byliśmy w mocy programów KRK.

    Walka z KRK i innymi strukturami tego świata istotnie mija się z celem. Walcząc z nimi my je nieświadomie wzmacniamy. A zatem po co walczyć z wiatrakami? Te egregory to są bezwzględne istoty zdolne dosłownie do wszystkiego. Podobnie do wszystkiego są zdolni wszyscy funkcjonariusze KRK. Podobnie jak członkowie organizacji katolickich z Opus Dei na czele.

    Jeśli ktoś uważa inaczej to kto przez tysiące lat wyzyskiwał, uciskał, gnębił, torturował i palił na stosie wiernych i heretyków? Czy ideologie typu KRK są nam Słowianom koniecznie potrzebne? Do czegóż to są nam potrzebne. Do trzymania nas w ciemnocie i analfabetyzmie? Funkcjonariusze KRK nie potrafią uzdrawiać ani dokonywać innych cudów, jak ich Mistrz. Gdyby istotnie byli jego uczniami zapewne by to potrafili. A może ja się mylę?

    Polubienie

  2. … jesienią do kin trafi super ciepły film uduchowiony, oparty na faktach, o ulicznym kotinku Bobie, co stał się najlepszym przyjacielem grajka samotnika … jak dożyję, to na pewno będzie jeden z moich ulubionych filmów, co mnie wzruszy i roztkliwi do świeczek w oczach, bo już teraz mi czakra serca pulsuje rozczuleniem, jak na to patrzę ❤ 🙂

    Polubienie

    • Rzeczywiście szykuje nam się kolejna perełka wśród filmów XD
      Szkoda że ostatnio coraz rzadziej pojawiają się ciekawe filmy,książki,gry.Jaki według was był najlepszy okres w kinematografii? Według mnie lata 70,80,90 XX wieku Ilość wartościowych filmów powstała w tych latach jest ogromna.Potem to niestety już równia pochyła i uproszczenie kultury 😦

      Polubienie

  3. A może po prostu wszyscy mówią i myślą o tym samym, tylko każda taka religia, czy ideologia, również Twoja perspektywa, to po prostu inne spojrzenie na to?

    Polubienie

  4. jako małolaci zmuszani byliśmy przez rodzicow do hokuspokus w kościele we Wrocku przy ulicy Sudeckiej. już jako 10 latek czulem się jak szmata wychodząc z „domu bozego” a jak aniol gdy ujebani w blocie robiliśmy proby sil z kumplami na boksy lub przewracanki. takie podwórkowe KSW ale zasady byly. zapach dymu palonych lisci, zbieranie kasztanow, pierwsze eksperymeny z waleniem konia (na osobnosci! .-), saletra potasowa i cukier puder, granie w gale. plucie ryzem i plastelina ze szkalnych rurek, wyscig pokoju na pokolorowane kapsle. miotacze ognia zrobione z bioskontaminowanej strzykawki zajebanej ze smietnika szpitala kolejowego i napełnionej benzyna ekstrakcyjna, rakiety ze starterow swietlowek kradzionych w 10-o pietrowcacach (przedawniło się). tjuningowanie rowerow marki WIGRY 3, niektórzy regularnie spadali na zbity pysk z drzewa (pozdro Kszyhoo). bomby z nadmanganianu potasu i pylu aluminiowego, prawdziwa proba odwagi i kumplowska było obejście zyda przy Sudeckiej. mur cmentarza zydowskiego był naszym parkurem choć tego słowa nie znaliśmy. to byl twardy temat. klamry, szwy, zdarte lockie/kolana i czasem pogotowie. skakanie w kabel aby zerkac dyskretnie na dyndające wabiki na klatce piersiowej koleżanek ze schyłkowej podstawówki, mordobica, zajebiscie zaawansowane proce i luki wlasnej produkcji z leszczyny. klusowanie na szczupaki oczkiem z miedzianego drutu. zabawa niewypałami przy Borowskiej. proby odwagi gdy na budowie galeriowca przy Powstancow Slaskich skakalo się na maszynownie windy. odleglosc była niewielka ale poniżej jakies 40 metrow. adrenalina pur. kradliśmy plastikowe poręcze w blokach i robiliśmy z nich cos w rodzju lyzew, ujebani jak nieboskie stworzenia, majac rekawice na sznurkach, wracaliśmy kompletnie przemoknięci z sanek. mama zalamywala rece. w kinach leciał indianaDzons. nie mielismy hajsu na bilety u konika wiec wbiegalismy do kina Warszawa pod prad jak ludzie wychodzili i wspinaliśmy się po kratownicy trzymającej ekran. leżeliśmy na suficie kina i ogldalismy film. tak to się konczy jak się czyta przygodowe książki w dzieciństwie o Tomkach Sojerach i muminkach. swiece dymne z pingpongow. podglądanie studentek toples i wkurwianie strurza inwalidy (wiem nieładne ale był fun). wyprawy na mirabelki, chodziliśmy „na pociągi”. jezdzilo się na samym końcu i wyskakiwalo w biegu. pamiętam przeciętego psa i placzaca kobiete.
    powstala klika wagarowiczow kościelnych. niby szliśmy na rozaniec(modsiemodsiemosiezanamigrzsznymiteraziwgodzinesmiercinaszejament)
    ale woleliśmy czekowac sile naszych latarek napędzanych ogniwami R20 w listopadowej mgle. głupio mi trochę, ze aby ukryc nasze tajemnice musieliśmy nastukać leszczom bo nie chcieli powiedzieć co było na kazaniu. moja zmanipulowana mama pytala po mszy niedzielnej o czym mowil ksiądz a ja miałem już słowa klucze od gościa co dostal w pape i sprzedal sekret z ambony.
    kurwa ale to było dzieciństwo! gasienice z ligustru, zaskrońce, szybowce z modelarni no i wspomniane już …. walenie konia. eksperymenty ze szlugami i podryw w stylu „zapraszam Cie na lody truskawkowe”. w nagrodę był buziak w policzek. totalny orgazm. a w przedszkolu robilo się widoczki. ktoś kojazy? wspolczuje Wam z ery digitalnej. nawet gdy się kleczalo w kurzu i widziało jak krew z nosa perli się napięciem powierzchniowym a bol kopniecia w twarz prawie odbieral przytomność to temat był realny a nie wirtualny. no i te breloczki z rurek do kroplówki….

    Polubienie

    • Wow, mam podobne wspomnienia tyle że z Oleśnicy :). Dodam jeszcze kąpiele w każdym okolicznym akwenie gdzie woda sięgała przynajmniej do pasa, wykopaliska skarbów w miejskim parku, latem wypady na żaby i połowy cierników po których odrywało się pijawki poprzyklejane do stóp. Kleszczy podobnie jak pijawek nikt się nie bał. A prowiantem na te wszystkie eskapady był chleb z masłem i z cukrem oraz herbata w plastikowej manierce przyczepiona do szlufki w krótkich spodenkach, nieważne że z dupy się zsuwały, każdy z taką manierką czuł się co najmniej jak wspomniany Indiana Dżons.
      Który jesteś rocznik? Zakładam że 40 już stuknęła.

      Polubienie

  5. Bardzo uprzejma prośba do Pana Jarka. Wpis niejakiego „radek pisze” – zdecydowanie nie synchronizuje z tak poważną i ważną, a nawet najważniejszą dla każdego człowieka,
    problematyką. Stanowi on przysłowiową kroplę dziegciu do beczki miodu. Mądrej głowie dość po słowie.

    Polubienie

    • Nie synchronizuje? przecież to jest opis alternatywnych zajęć dla wszelkiej maści ryjących beret dzieciaka modłów, sakramentów itp. Powiedziałbym, że jest to jeden z najlepszych wpisów jakie do tej pory przeczytałem. Bo jest o odwadze dzieci, które przeciwstawiły się w sposób naturalny zdewociałej rodzinie i kościołowi.

      Polubienie

  6. Szanuj matkę i ojca, bo grunt to rodzina,
    dbaj o samego siebie miej szacunek do życia.
    Poszukuj nowych dróg, szczęście za rogiem czyha,
    Dbaj o relacje z Bogiem, jakkolwiek Go nazywasz.
    Szanuj każdy dzień, nie zgub się w narkotykach,
    Planuj każdy krok, chaos potrafi zabijać.
    Dbaj o swoje imię, nie poniżaj innych,
    Szanuj biednych i słabszym nie wyrządzaj krzywdy.
    Nie pożądaj żony bliźniego swego nigdy
    I nie zarządzaj ciałem, by należało do wszystkich.
    Wystrzegaj się grzechów, tak jak nienawiści
    I stosuj się do reguł, choć los bywa przykry.
    Nie przeliczaj nigdy przyjaźni na cyfry
    I nie rozliczaj bliskich za błędy z przeszłości.
    Naucz się wybaczać, kochaj ponad miarę.
    Szanuj. Doceniaj. Życie jest wielkim darem!

    Każdego dnia zastanawiam się czy robisz to co ja.
    Każdy z nas wybiera swój kierunek.
    Każdego dnia zastanawiam się czy robisz to co ja.
    Prawda i kłamstwa…
    Każdego dnia zastanawiam się czy robisz to co ja.
    Każdy z nas wybiera swój kierunek
    Każdego dnia zastanawiam się czy robisz to co ja.
    Nie zawsze robiłem to co mądre, to co dobre.

    Szanuj cudzą pracę, w swoją wkładaj serce,
    A tego co ma wartość nie oddaj za bezcen.
    Doceniaj poświęcenie innych, szanuj czas
    I z kimkolwiek rozmawiasz zawsze patrz prosto w twarz.
    Nie biegnij na metę szybko jak za sukcesem,
    Bo możesz minąć szczęście, które czeka na Ciebie.
    Znajdź czas na oddech nie wszędzie musisz biec,
    Nie zawsze musisz być pierwszy, nie bądź jak pies.
    Unikaj kłamstw, każde z nich w końcu wyjdzie,
    Oliwa sprawiedliwa, pies się topi – łańcuch pływa,
    Dochowuj tajemnic, omijaj łukiem przypał
    I wyrzeknij się zdrady, ona finalnie zabija.
    Oferuj pomoc tylko wtedy, kiedy możesz to spełnić,
    Bo mało rzeczy gorszych jest od czczych obietnic.
    Bądź dumny, idź z prawdą przez życie,
    Bądź rozumny – to pozwala być na szczycie.

    Nie narzekaj na los nawet wtedy, gdy upadasz
    I doceniaj każdy krok, nawet ten na kolanach.
    Nie wódź na pokuszenie tych co się zgubili,
    Los często się odwraca potrzebny ułamek chwili,
    Bez względu na wiarę, to nie kwestia religii.
    Bądź Bogiem, Szatanem, przyjacielem lub wrogiem.
    Wszystko się zmienia, choć nie chodzi o flotę.
    Tyy.. Wiesz doskonale, fortuna toczy się kołem,
    Dziś złote fotele, jutro drewniane ławki,
    Dziś pełne portfele, jutro pożycz na kanapki.
    Twardo w postanowieniach trwaj, się nie zmieniaj,
    Dbaj o rozwój duchowy, nie tylko o finansowy.
    Każdy robi błędy, sam wiem czasem błądzę,
    Po nocy wstaje dzień, za zakrętem są proste.
    Schowaj parasol, pada deszcz, świeci słońce,
    Doceniaj każdy błąd, zrozumieć go jest mistrzostwem !

    Polubienie

    • Według mnie każdy na tej dziwnej planecie ma prawo życia i rozwoju. Nawet wstrętny Azjata. Dlaczego „ciapaci” są utożsamiani z najgorszym? Bo stworzył ich wyimaginowany zeus przybywając na naszą planetę 5 miliardów lat temu żeby zniszczyć rasę białą znienawidzoną mu z jakiegoś dziwnego powodu? HAHAH XD XD
      Czy może dlatego że mentalnie tkwią w islamie który jest na poziomie średniowiecznego/starożytnego barbarzyńskiego chrześcijaństwa?

      Polubienie

  7. Zapraszam na naprawdę POTĘŻNE PIERDOLNIĘCIE, czyli ciężkie, apokaliptyczne techno o nuklearnej sile BASU który dosłownie wgniata w glebę. Właśnie tak wyobrażam sobie taniec Logosa i Tiamath gdy pośród wszechwiecznego chaosu i rozpierdolu generowali wielki wybuch i stwarzali wszechświat.. ❤ ❤ ❤

    Słuchajcie dopiero od 06:10 minuty:

    Polubienie

    • Tu gdzie wolny jest wybór i trudno o decyzje,
      Trudno zachować dystans i precyzję.
      Trudno wybrać szlak, bo definicję
      Określają różnie, każdego z nas to przykre.

      Ja pamiętam dokładnie tamte twarze z przeszłości,
      Kilku małolatów przy barze, alko i jointy.
      Wszyscy mieli wypisane na twarzach,
      Że jesteśmy młodzi i, że to tylko zabawa.
      Poszli w bal z alkoholem jak w Rio,
      Kończąc pod monopolem, ale podobno im miło.
      Wieje wiatr, słońce wciąż daje miłość,
      A pięć złotych od matki na chleb, jest na piwo.
      Widziałem różne przypadki ubóstwa,
      Ale świadomy wybór dna ma zapach gówna.
      Gdy stoisz w nim po pas, sprawa jest trudna,
      A tym bardziej gdy się cieszysz jak pierdolony gówniarz.
      Życie to gra, ale nie w kubki przy flaszce
      I chuj mnie obchodzi, że masz dyplom mistrza w kapsle.
      Wstań, zrób coś z tym, ostatni moment.
      Tak kończą głupcy, Ty nie musisz. Możesz!

      Tu gdzie wolny jest wybór i trudno o decyzje,
      Trudno zachować dystans i precyzję.
      Trudno wybrać szlak, bo definicję
      Określają różnie, każdego z nas to przykre.

      Mój koleżka zostawił samotną matkę z dzieckiem,
      Tylko po to by móc się bawić niezależnie.
      Przyzwolenie na to jest niebezpieczne,
      Bo odpowiedzialność to moim zdaniem coś więcej.
      I nie chodzi o chomąto czy lejce,
      Ale codzienne spotkania, gdy bierzesz dziecko na ręce
      Nie jestem ojcem, ale wypruł bym żyły,
      Za szczęście dziecka w każdej jego życia chwili.
      To banalne, przypisane najsłabszym,
      Tym co zamykają oczy, gdy wzmagają się wiatry.
      Tym co upadają, nie widząc porażki
      I brną w ślepy tor, szukając nowych okazji.
      Tu, gdzie każdy dzień może być ostatnim,
      Nie ma czasu na zabawy i gry, toną statki.
      Król na szachownicy wiele jest warty,
      Ale nic nie poradzi gdy zostanie sam w matni.

      Polubienie

    • Siły równoważące

      Nasza prognoza na jutro? weź się w garść, sam zrób to
      Zanim trzeba tu będzie wszystko naprawić
      A to na próżno chyba, że z ciebie dobry mechanik
      Bo już za późno, kiedy w łeb biorą twoje plany

      Dzień w dzień codzienność nas powolnie zabija
      A co z jutrem? (spoko) nie ma co przewidywać
      Widać tak musi być, bywa, chcemy żyć, marzyć, śnić i zdobywać
      Choć otacza nas ten syf, to nie znaczy, że to nasza perspektywa
      A więc, do póki oddycham biegnę drogą do nikąd
      Ilu z was marzy o tym aby dotknąć horyzont
      Widząc odwieczną walkę miłość kontra nienawiść
      Nie jestem wróżbitą, kochaj mnie albo zabij
      Dziś sami przegrani, co wierzą w przyszłość z tarota, nie ja
      Nie znam jutra, nie miej mnie za proroka
      Popatrz w przyszłość tylko nie zgaduj jej
      Bo nigdy się nie dowiesz co przyniesie nowy
      Dzień
      Nowy sens, lepszy świat, lepsze życie, nowy ład
      Każdy z nas i tak lepiej wie na co go stać
      Nie chodzi o hajs, liczy się fakt by nie było wstyd
      Zrób wszystko, żeby jutro było dużo lepsze niż dziś
      Lepsze niż ty, w końcu to wiele lepsze niż nic

      Nasza prognoza na jutro? weź się w garść, sam zrób to
      Zanim trzeba tu będzie wszystko naprawić
      A to na próżno chyba, że z ciebie dobry mechanik
      Bo już za późno, kiedy w łeb biorą twoje plany

      Dzień w dzień codzienność nas powolnie zabija
      Co z jutrem? spokojnie, nie ma co przewidywać
      Widać to jak na dłoni, słychać to wciąż na fonii
      Prawda którą czytasz, kiedy patrzysz nam w oczy
      Nie znaczenia, biorę tu wróżby czy horoskopy
      Nie wierzenia liczbom, bo zbyt wiele ich wydaje
      Ani gwiazdom, bo każda z nich kiedyś gaśnie (proste)
      Znaki na niebie i ich układ to fikcja
      Choć wizja tworzy potrzebę żebym mu ufał
      Ja swą planetę mam tutaj, tutaj
      Charakter
      Tworzy los nie odwrotnie na szczęście
      Bo śmiał by mi się w twarz obojętnie
      To nie marzenia senne, dążenia dzienne pośród przeświadczenia
      Że ziemia kręci się niezależnie
      Nie mówię wierz we mnie, ale poczujesz pewnie
      Że to co mówię znasz, jak by ktoś podmieniał nam miejsce
      Wczoraj, zapomnij lub zapamiętaj, dzisiaj żyj
      Jutro może nie istnieć jeśli wszystko skończy się dziś

      Polubienie

    • Wiele możliwości masz
      korzystaj z wolności patrz
      ile daje nam ten świat.
      Ja nie mam wątpliwości, tak
      im dłużej gram tym więcej oddaje Wam.

      Każdy nowy dzień nam nasuwa spostrzeżenia
      nowe możliwości, nowe doświadczenia,
      nowe umiejętności i świeże przemyślenia
      mamy, tyle radości ile wkurwienia.
      Znowu, trzęsie się Ziemia kiedy wypowiadam słowa
      rozprzestrzeniając je tak, jak marbetki Ebola (zobacz)
      Możesz czytać Biblię lub Koran,
      możesz próbować, możesz niszczyć i budować.
      Możesz stosować się do zasad, czy je pierdolić
      i tak to Twoja sprawa, sam wybierzesz co wolisz,
      Twoja decyzja, masz szansę nie zmarnuj jej,
      tylko ją wykorzystaj jakbyś miał ten jeden dzień.
      Jeden cel, jedna wiara pośród wielu prawd,
      Tu z każdym dniem bliżej nam do ziemi, niż do gwiazd,
      więc, weź się wreszcie za siebie
      zmień podejście,
      albo spierdalaj stąd, żeby zrobić nam miejsce.

      Wiele możliwości masz
      korzystaj z wolności patrz
      ile daje nam ten świat.
      Ja nie mam wątpliwości, tak
      im dłużej gram tym więcej oddaje Wam.

      (Nowy dzień)
      Nowy dzień Hades, Diox, BDZ
      dj Kebs, Hi-Fi
      to nowy dzień,
      gramy w farty
      gramy w statki
      z życiem gramy w karty
      mamy plany na zdobycie Twoich łajb
      i tych z TV łajf
      jak Ty, jak Ty
      mamy plany, ale nic kosztem przyjaźni
      nic kosztem tych, których na tej płycie sprawdzisz.
      Ja nie mam pędu po fejm
      bez względu na fejm,
      obok mnie możesz sprawdzić ich trzech.
      Nowy dzień, nowa nadzieja,
      nowy sens, nowe teraz,
      stary plan, nowy dzień
      obok mnie widzisz trzech
      i mój cień.
      BDZ, nowy dzień,
      zaczął tydzień temu lecieć z flaszką,
      jak ten bit, czytaj po staremu.
      Dj Kebs wziął to w garść,
      ogarnął nas lepiej, niż każdy z nas,
      lepiej, niż ja siebie sam.
      Wierzę w Was,
      tak samo, jak w siebie sam.
      Dzięki Wam mam nowy sens,
      mam nowy plan na nowy dzień.

      Wiele możliwości masz
      korzystaj z wolności patrz
      ile daje nam ten świat.
      Ja nie mam wątpliwości, tak
      im dłużej gram tym więcej oddaje Wam.

      Polubienie

    • Ej! Tu każdy dzień wygląda tak samo
      Próbujemy podbudować swoją tożsamość
      „Dzień dobry”, „Dobranoc” nic z tego
      Kiedy dziś rano jest gorsze od wczorajszego
      Na ulicach pierdolnik, w domach przemoc
      Niby wszyscy wolni, ale co z tego
      Wtopieni w beton patrzymy w niebo
      Dzień kończy się szybciej niż baterie w stereo
      Prawo na lewo obok reszta na odwrót
      Jaram drzewo przymykam oko żeby widzieć kontur
      Powiesz mi weź się odmul, powiem Ci weź se odpuść
      Od lat robię to po prostu dla sportu
      W mieście drapaczy i projektów z cementu
      Dzieci widzą centrum stojąc na dachu z azbestu
      Się nie przejmuj, jeden z dziesięciu to wygra
      Ale któryś będzie miał to zapłonie iskra

      Bądź dumny
      Mówię to do siebie codziennie
      Wierzę, że Ty też
      Raz jest lepiej raz gorzej
      Trzeba stać przy swoim słowie
      My mamy tą pewność
      Że zostawiamy coś po sobie

      Zawsze żyłem po swojemu
      Co nigdy nie było łatwe
      Twardy charakter w końcu urodzony na Żelaznej fartem
      Mam po matce bunt po ojcu, pasję
      Na resztę brak słów pierdolony ból doświadczeń
      W miejskim bagnie nie pachnie różami
      Śmierdzi brudnym asfaltem i złymi wspomnieniami
      Nic nie poradzisz, widać Bóg tak chciał
      Zło konieczne które mnie nakarmił
      Po to bym wstał
      Sam doszedłem tu jak VNM
      Miałem dziewięciu kumpli, trzech zaćpało się helem
      Dwóch ma dziś pracę i beemę
      Pozostałych czterech czasami widzę ich pod sklepem
      Tak to jest gdy na nogach masz cement
      I ktoś chce żebyś z nim popływał w basenie
      Weź to do siebie ale najpierw skumaj
      Przecież nie wyjdziesz stąd jak Truman – Duma!

      Polubienie

  8. Drogi Chrestomato, zważając na Twoje wypowiedzi, które często czytam z wielkim zainteresowaniem, czy mógłbym mieć do Ciebie prośbę, abyś rzucił okiem na ten artykuł:

    https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/08/23/dylatacja-czasu-i-co-z-tego-wynika-czyli-jak-polaczyc-wiele-informacji-w-logiczny-ciag-niewygodnej-prawdy/

    Nie wiem, czy gość który prowadzi tą stronę jest autorem tego artykułu, ale sam tekst jest bardzo ciekawy i daje wiele do myślenia. Będę wdzięczny za Twoją opinię.

    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    Polubienie

    • Witaj areckir, dzięki za aprobatę, musiałem trochę odpocząć, ale już przejrzałem ów tekst i sprawa z czasem jest rzeczywiście interesująca. Nie zgłębiałem w temacie kultu śmierci Saturna , bo też niewiele wiem na ten temat, ale nad postacią Shivy przed CERNem się kiedyś zastanawiałem.
      Jednak wracając do samego czasu to jeżeli jest nim wirujący ładunek elektromagnetyczny to czas jest związany z czarną dziurą, grawitacją i ogólnie kompresją. Pewnie im bardziej fale, które są zorganizowane w formie kaduceusza zwężają się ku czarnej dziurze tym przyspieszenie czasu jest większe, bo kompresja jest silniejsza, czyli wir/czarna dziura wciąga szybciej. Na finiszu przy czarnej dziurze kompresja jest olbrzymia, dlatego zmienia się w przyspieszenie z prędkością nadświetlną przy przejściu przez czarną dziurę. Dlatego jest to przejście do innego wymiaru związane z „zamieszkiwaniem” struktury czasu. (jeżeli tylko masz „bogate” pole toroidalne, aurę która jest w stanie osadzić się w większym takim polu – aniołów, boga czy jakkolwiek to nazwiesz). Podróżowanie wtedy jest jak teleportacja, bo jesteś w stanie „osadzić się” w czarnej dziurze gwiazdy np. słońca, która jest jego sercem i teleportować się gdzie indziej. O tego typu podróżach i drzewie życia jako mapie mówi Vincent Bridges, ten od alfabetu Ophanim.
      Czarne dziury komunikują się ze sobą w bardzo szybki sposób (nadświetlny) na wielkich odległościach, bo jest to dystrybucja ładunku bez żadnej straty. Czarne dziury nie występują tylko w centrum galaktyk, ale we wszystkim, co jest samoświadome, gdzie fale dodają się i mnożą w sposób nieskończony, niedestrukcyjny i wywracają się w sobie czy tam na lewą stronę. Z kolei czarne dziury, grawitację/przyspieszenie tworzy siła centrująca a siłę centrującą tworzy fraktalność wszechświata/galaktyk/mas gwiezdnych, przyrody czy dna.

      Jest też możliwa podróż w czasie za pomocą technologii, która stosowana była przy eksperymencie Filadelfia czy Montauk. Pracował przy tym Von Neumann, Tesla i Einstein.
      Przy Filadelfii sprawiono, że okręt bodajże Eldrigde zniknął a po powrocie załoga była w strasznym stanie a ludzie co przeżyli w kolejnych dniach stawali się żywymi pochodniami (czyżby kompresja ich zagrzała ?). Oczywiście świadkowie, którzy widzieli zniknięcie okrętu czy płonących ludzi tak samo zniknęli, ale film o tym nakręcili. Później udoskonalili te podróże syriańską technologią dzięki której ludzie już nie płonęli jak pochodnie, ale w jakiś sposób tkaninę czasu zdążyli uszkodzić.

      Obecne przyspieszenie czasu, z jakim mamy do czynienia jest związane ze zmianą cyklu lub kresem czasów, gdzie zrównują się pewne zjawiska astronomiczne. Według Tadeusza Mrozińskiego jest to zamknięcie cykli, w którym przesuwają się punkty równonocy na orbicie ziemi, gdzie jeden cykl przejścia ziemi po ekliptyce po wszystkich znakach zodiaku trwa 24150 lat a 12 takich cykli to 289 tys lat. Natomiast drugie zjawisko to zamknięcie precesji, gdzie obrót precesyjny ziemi trwa 28900 lat i 10 takich cykli daje również 289 tys lat. Do tego w punktach równonocy znajdują się obecnie dwie duże gwiazdy, dwóch strażników nieba i ich czarne dziury, grawitacja przyciągają ziemską ekliptykę a tym samym pewnie ziemię też, dużo szybciej. Powoduje to przyspieszenie czasu, dlatego gdy cykl zamknie się, co nastąpi najprawdopodobniej tej jesieni 22 września to czas również zwolni.
      Zajrzyj na http://apokalipsa-eden.bloog.pl/id,341109749,title,SLOWJANSKIE-OCZY-PATRZA-W-GWIAZDY,index.html i filmy na youtube Tadeusza Mrozińskiego.

      Co do CERNu to myślę, że pracują nad technologią stworzenia czarnej dziury, która mogłaby być wykorzystana w złym celu np. do zniszczenia tej lub innej planety. O czarnych dziurach jako broni mówi znowu Stewart Swerdlow.

      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Pana Profesora!!! Podobno rtęć (ciekły metal?) przyspieszają do 50 tys na min? A to sprawia, że można osiągnąć „władzę nad grawitacją”… Nie wydaję mi się, że tak można. Dziękuję Panie Profesorze, za rąbka wiedzy. Nad przejściem przez słońce, to jeszcze może poczekam, bo mi się nie chce… Hihihi…

        Polubienie

        • areckir nie jestem profesorem i narazie też się nigdzie nie wybieram bo wiesz trzeba się odpowiednio przygotować 🙂 co do napędu to dzięki rtęci latały vimany i dzwon nazistów także dobrze kombinujesz. Jeżeli „wpompujesz” wysoko inercyjną rtęć do właściwej toroidalnej trajektorii to kierunek na krytycznej trajektorii określa polaryzację stworzonej grawitacji (niezależnego inercyjnego pola). To jest też fizyka jak twoje serce wprawia w ruch/napędza aurę przed i po śmierci. Także jest to jak najbardziej rozwiązaniem dla napędu antygrawitacyjnego.
          Ps. tłumaczyłem to z ang. a nie jestem fizykiem więc wyszło jak wyszło
          Pozdrawiam

          Polubienie

  9. Już proces chrześcijan w czasach Nerona wykazał nie tyle podpalenie przez nich Rzymu, co ich niechęć do życia we współczesnym im świecie. Dziś coraz mniej ludzi chce pościć, czy się umartwiać. Ludzie nie chcą cierpieć. Chcą żyć pełnią życia. Cieszyć się każdym jego dniem. Takimi byli starożytni Rzymianie. Mówili oni ,,carpe diem”. Czyli aby chwytać dzień. Każdy dzień. Każdą chwilę. Bo owe chwile już nie wrócą.

    Dzisiejszy świat poszedł w kierunku nadmiernego używania owego życia. Wszystko bez umiaru. Jedzenie bez umiaru. Picie bez umiaru. Seks bez umiaru. I nawet jak taki mój rówieśnik nie pracował i nie zarzynał się w robocie, to jest podobnie jak ja sam wypalonym człowiekiem.

    Dlaczego tak się stało? Ano dlatego, że w dzisiejszych czasach po upadku prawdziwego autorytetu KRK ludzie uwolnieni nagle z jego wędzideł wyrwali się ku używaniu owego życia, tak jak byk postępuje, gdy się zerwie z łańcucha.

    Czy Kościół jako religia był potrzebny ludzkości? Czy religie są dziś nam wszystkim potrzebne? Czy dorośliśmy do nowego przewrotu duchowego na miarę przewrotu Kopernika?

    Mimo tylu zabranych głosów w tej dyskusji nie wyczerpaliśmy tego tematu. Być może trzeba będzie jeszcze powracać do niego wiele razy. Jedno wiem na pewno. KRK wszedł do ówczesnej próżni politycznej. Wszystkie słowiańskie plemiona w tym 966 roku prowadziły ze sobą wojny. Wojny o niewolników? Jeszcze gorzej. Bo owych pojmanych jeńców sprzedawali w niewolę do obcych, nieraz odległych krajów. KRK wszedł zatem między zwaśnione strony. Pogodził wszystkich Słowian biorąc ich wszystkich razem w swoją 1050 lat trwającą już niewolę. Ziemie słowiańskie stały się lennem papieskim. Do tego doszły dziesięciny. I liczne nadania. Powstał stan rycerski, a potem szlachecki i chłopi zostali zniewoleni. Niczym nie różnili się od spartańskich Helotów, czy chłopów ze starożytnego Egiptu. KRK głoszący miłość bliźniego spowodował powstanie feudalizmu na naszych i nie tylko na naszych ziemiach.

    Nie chcę oceniać działalności KRK. Takiej jak palenie na stosach zielarek jako domniemanych czarownic. Kościół jakiekolwiek objawy duchowości brał za robotę diabła. Czy robiono czary? Zapewne tak. Opiszę jeden z takich obrzędów, który sam widziałem wiele lat temu. Byłem w gościnie na wiosce dechami zabitej. Jako kilkuletni chłopiec miałem dużą swobodę poruszania się wśród dorosłych. Pewna mieszkanka tej wioski zachorowała. Lekarze szpitalu odesłali ja do domu, aby tu umarła i nie psuła im statystyki. Zebrały się starsze kobiety. I przeprowadziły obrzęd wylewania jajka. Obrzęd ten sam widziałem. Był on już w duchu Kościoła KRK. Z modlitwami katolickimi, ale mówiły ,, idź chorobo na bory, na lasy”. Chora wyzdrowiała. Dlaczego? Dlatego, że ta grupa kobiet uwierzyła w to, że Pan Jezus i Maryja uzdrawiają chorą. Ta wiara owych kobiet, to wpojenie tej wiary do Umysłu chorej — to wszystko razem spowodowało wyzdrowienie.

    Ani Jezus, ani Panna Maryja nikogo nie uzdrawiają. Uzdrawia nas tylko i wyłącznie nasza wiara. To ona programuje nasz Umysł. I naszą Podświadomość. Program plus energia psychiczna grupy daje owo uzdrowienie. I to by było na tyle.

    Polubienie

    • ,,Jedno wiem na pewno. KRK wszedł do ówczesnej próżni politycznej. Wszystkie słowiańskie plemiona w tym 966 roku prowadziły ze sobą wojny. Wojny o niewolników? Jeszcze gorzej. Bo owych pojmanych jeńców sprzedawali w niewolę do obcych, nieraz odległych krajów. KRK wszedł zatem między zwaśnione strony.”
      Jeśli nie przestaniesz pisać takich bzdur to zacznę dokładniej i wnikliwiej czytać Twoje wpisy.
      Nauczono cię historii napisanej przez KRK – szukaj prawdziwej i poznaj ją!
      Jakie wojny? Jakich niewolników? Jakie zwaśnienie stron? Jaka próżnia polityczna?
      Większych bzdur dawno nie czytałem, ale rozumiem że to wina wiekowej indoktrynacji
      Wiele pozmieniano w Naszej Historii by podporzadkować nas KRK, ale są ślady i mozna wszystko odnaleźć

      Polubienie

      • Bogdan56: Piszesz mi, że operuję faktami historii napisanej rękoma ludzi KRK. Masz rację. Ale postaw się na moim miejscu. Brakuje póki co ,,obiektywnych” źródeł historii. Wszystkie teksty runiczne uległy zniszczeniu. Tak krawiec kraje, jak materii staje. Tak piszę, jaki dostęp do źródeł posiadam. Bo inaczej też uznacie mnie za fantastę. Całkiem słusznie zresztą.

        Słowo niewolnik we wszystkich językach jest zbliżone do słowa ,,slavo”. To nie może być żaden przypadek. Bursztyn, jeńcy wojenni i skóry zwierząt stanowiły na ziemiach zamieszkałych przez Słowian podstawową walutę. To za nie kupowano wyroby obcych krajów. W tamtych czasach handel ludźmi to rzecz powszednia. Głównym źródłem byli niestety brańcy wojenni. Kobiety też.

        Wielce się cieszę, że zaczniesz dokładnie czytać moje teksty. Możesz do mnie nawet napisać. Pozwalam Jarkowi dać Tobie Bogdan56 mój adres email, o ile o to Jarka poprosisz.

        A na sam koniec proszę Ciebie Bogdan56 o podanie mi obiektywnych, Twoim zdaniem źródeł. Z góry Ci dziękuję. Zawsze chętnie z Tobą popolemizuję. Pozdrawiam Ciebie i Was wszystkich. abo.

        Polubienie

      • Tak Bogdan56. Ja piszę bzdury. Nawet obecnie nie wiadomo na pewno kim byli owi Piastowie. Słowianami, czy też najeźdźcami Wikingami osiadłymi w tym kraju. I to nie tylko tu. Dynastia Rurykowiczów pochodziła od osiadłych Wikingów. Czy są to informacje pewne? Ależ skąd. Podobnie traktuj to co ja tu piszę. Wszystkie źródła pisali wszak ludzie KRK. Lub je przepisywali zapewne robiąc korekty. Dziś zarzuca się liczne korekty Nowemu Testamentowi. Ja NT nie analizowałem bo nie jestem językoznawcą. Nie jestem również historykiem. Przez sześć lat uczęszczałem do Tajnej Akademii Tradycji i Kultury Narodowej. Tak naprawdę uczono mnie tam nie to co nazwa wskazuje, ale prawdziwej historii Słowian.

        Słowianie byli bardzo dobrze zorganizowani. Po 966 roku powstały we wszystkich najechanych przez KRK ziemiach słowiańskich odpowiedniki organizacji tajnych moim zdaniem nazwijmy je lożami. W sto lat po tzw. Chrzcie Polski powstała nowa loża o nazwie Prawdziwi Słowianie. Wszyscy jej członkowie byli oficjalnie ochrzczeni, ale nadal udawali, że wierzą w to wszystko co im głosił KRK. Po roku 1100 do owych lóż zaczęli wstępować kapłani KRK zrażeni polityką Watykanu i dawaniem biskupstw tylko i wyłącznie synom możnych rodów. Ta sytuacja trwa zresztą do dziś. To sam papież mianuje owych biskupów KRK. Mianuje kogo mu się tylko podoba.

        W roku 1415 wszyscy Prawdziwi Słowianie odeszli oficjalnie od pogaństwa i ostatecznie uznali jedynie KRK. Loża ta przeszła na wyższe stadium konspiracji. To ona podpuściła Jana Husa. To ona popierała husytów. Czeskich husytów nie pokonano zbrojnie. Pokonano ich dyplomacją.

        Po roku 1989 Prawdziwi Słowianie rozwiązali się i zaprzestali werbowania nowych członków. Dla wybrańców zorganizowali tę wspomnianą wyżej uczelnię. Oficjale teksty mówiły o obyczajach ludowych. O kulturze wsi i miast. A tak naprawdę uczono nas czegoś zupełnie innego. Dziś, gdy KRK sam upada, a neopogaństwo lawinowo narasta Prawdziwi Słowianie nie są już nikomu do niczego potrzebni. Wielu z nich przeszło na islam, aby tam wspierać wyznawców Proroka. Czy robią to słusznie? Nie moja to rzecz. Nie terroryści, nie bomby. Po prostu lawinowy wzrost muzułmanów wykończy kiedyś Europę. Obym się mylił.

        Polubienie

        • Cieszę się Bogdan56 za tak fachową polemikę z Tobą. Piszesz mi same fakty. Fakty historii o których się dziś nikogo nie naucza. I raczej nie będzie się o nich nauczać. Przynajmniej do czasu, aż odejdą z resortu edukacji i ze szkolnictwa ludzie całkowicie fanatycznie opanowani przez doktrynę KRK. Mam nadzieję, że kiedyś to się stanie.

          W klasztorze częstochowskim na Jasnej Górze jest skrywany przed narodem obraz, na którym są portrety przedchrześcijańskich władców naszych ziem. Dlaczego ci księża zakonni tak robią? Tego to ja nie wiem. Wiem tylko jedno. KRK zawsze wmawiał nam, że bez jego udziału bylibyśmy dzikimi barbarzyńcami.

          Mają prawo dla kasy tak nadal uważać i w tym duchu ogłupiać nadal Słowian. I nie tylko Słowian. Tylko co ze słowami Jezusa? Głoście prawdę, bo prawda was wyzwoli. Dzięki za tak obszerną odpowiedź. Dopiero dzięki Tobie i Tobie podobnych ludzi wiem na pewno, że przez te sześć lat nie wciskano mi żadnych bzdur i pierdoł.

          Polubienie

        • Masz rację ale to wszystko to chuj
          Słyszałeś zapewne o klasztorze w górach Swietokrzyskich. Nie pamiętam nazwy, ale UWAGA! pod nim znajduja się krypty z prochami Lechickich królów sprzed Mieszka. To było swiete miejsce Słowian ktore tak jak wiele innych KRK ukradł. Wyobraź sobie ze w latach 60tych – bodajże 1962 wszedł do nich jakiś gościu [nie pamiętam nazwiska ale można poszukać] Poruszał się tam na pontonie bo wszystko zalane deszczówką. Zrobił jakies szkice i koniec badań – krypte zamknięto a woda z dachu kasztoru rynną płynie do podziemi. Tak dbają o nasze dziedzictwo narodowe
          Wiele danych można też wyczytać z kronik Prokosza biskupa żyjacego ok 1000r w Krakowie [ Ciekawe nieprawda? KRK podaje że wtedy było tylko biskupstwo w Gnieźnie]

          Ten obraz jest bardzo znany i sam nie wiem dlaczego jeszcze dalej durnie go ukrywają. ale jak komuś rozumu nie starcza – to nie moja sprawa
          Pozdrawiam i chętnie bedę rozwijał temat naszej Słowiańskiej tradycji

          Polubienie

        • Bogdan to klasztor na Świętym Krzyżu czyli na naszej dawnej słowiańskiej Łysej Górze.Łysa Góra była słowiańskim świętym miejscem a z początkiem chrześcijańskiej okupacji stała się święta dla chrześcijan.Jak zwykle kościół zawłaszczył sobie to,co nie jego.Klasztor jest w gestii kleru więc szczerze wątpię,czy ktoś dopuści do tego,by podziemia zostały zbadane.Wymagałoby to nakładów finansowych i zgody jakiegoś biskupa albo licho wie kogo.No i być może trzeba byłoby zrewidować dotychczasową wiedzę historyczna na temat Polski co byłoby bolesne dla wszelkiej maści okupantów.

          Polubienie

  10. Najjaśniej oświecony . ” Mam wrażenie że wiem ” itd . skąd wziął mi się ten…. przecież jestem dobrze poinformowany . Każda dezinformacja musi zawierać choć trochę prawdy , lecz czas nagli i można pominąć tę proporcję i do tego najlepiej się nadają niezrozumiałe ( obcojęzyczne wtrącenia) , wysiłek jaki , a jakie uważanie – cóż owijanie w bawełnę znane jest pod różnymi nazwami : onomatopeja , przyrównanie , przez autopsję i jeszcze wiele i więcej .Ci co chcą się wybić np , mogą mnie pobić ?! Ludzie zawsze się ubierali w ciuszki lepsze niżby na to wskazywał ich status – lecz nie zależy im na innych , bo mają ich w pogardzie . Żeby prowadzić … i z głodu nie zginąć … trzeba …podpisać lojalkę .

    Polubienie

    • Ja już wysłałam 4 komentarze i żaden nie przeszedł, osobiście też wolałam stary układ strony, po lewej miałam spis artykułów, po prawej najnowsze komentarze a w środku artykuł, szukało się szybko i zwinnie, po nowemu trzeba cały czas trzymać palec na myszy i przewijać……..przewijać, nie mam tyle cierpliwości.Pasuję.

      Polubienie

        • Jarku, ,,zrób mi”, proszę moją starą dawną ikonkę. Ania ma swoją starą, choć przez jakiś czas było coś innego. Może to drobiazg, ale przyzwyczaiłam się do ,,starych” ikon. To bardzo ułatwia odnalezienie ,,gościa” i jego komentarza – nie muszę wczytywać się w ,,niki”

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • No wreszcie jesteś Ty MBD, nie wiem dlaczego wyszłaś na tak długo z kawiarenki nie odmeldowawszy się wpierw pozostałym bywalcom tegoż przybytku, co zresztą uczynił też wzorem Ciebie niejaki GMOś, a mnie brakowało waszych wpisów. Dobrze , że już jesteś, jak przypuszczam byłaś na drugim dłuższym urlopie w br. chyba się nie mylę.

          Mam pytanie : czy jesteś zadowolona z nowego wystroju Jarkowej kawiarenki, bo ja nie , wolałam tą starą praktyczniejszą od może nowocześniejszej ale niepraktycznej, teraz będziemy się bawić w „przewijanego”, chyba, że Jarek zrobi głosowanie na Tak lub Nie za „nowoczesną stroną” ja jestem za tym by po lewej był spis kto i jaki artykuł komentował a po prawej data i tytuł artykułu, wszystko było widoczne jak na dłoni, a teraz to jest tak jak z NWO jest ale go nie widać :D, 😀 , 😀
          Jak widzę na dole, to też mam nową ikonkę, coś nam Jarek robi psikusa : D

          Witam i pozdrawiam serdecznie

          Polubienie

        • Dobrze że jesteś! – jakoś brakowało mi Ciebie Mądra Babo! Mam nadzieję że czasami znowu mnie naprostujesz – już się cieszę
          Mnie tam ikonki nie przeszkadzają, ale to ze po jednej stronie wypowiedzi, a po drugiej spis artykułów mogło by być jak dawniej
          A tak ogólnie to DOBRZE ŻE JESTEŚ!

          Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s