Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Ciekawe » Czym jest okultyzm? Dlaczego się go boisz i dlaczego Twój lęk jest bezzasadny?

Czym jest okultyzm? Dlaczego się go boisz i dlaczego Twój lęk jest bezzasadny?

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,664,488 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Czym jest okultyzm? Dlaczego się go boisz i dlaczego Twój lęk jest bezzasadny?

duchowośćWielu ludzi boi się tego tematu. Prym wiodą oczywiście katolicy i inne odłamy chrześcijaństwa, dla których wszystko co nie jest Jezusem przybitym do krzyża, jest okultyzmem i złem. Nieznajomość tematu jest powszechna. Nawet dla zadeklarowanych ateistów słowo okultyzm kojarzy się jednoznacznie źle. Czyli z jakimiś czarnymi mszami, paktami z diabłem podpisywanymi własną krwią, czy z heavy metalem.

Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej prozaiczna i dużo mniej spektakularna. Słowo okultyzm jest jednym ze słów, którego znaczenie ekstremalnie wypaczono na przestrzeni dziejów. Z nauki o słowotwórstwie jak i ze studiowania tego jak zmieniono i wypaczono podstawowe pojęcia można wywnioskować bardzo dużo.. polecam. Każda elita polityczna dba o to by pojęcia i słowa były interpretowane tak jak jej pasuje. Obecne neoliberalne (lewicowo kapitalistyczne) elity doprowadziły te umiejętność do perfekcji.

Czym więc okultyzm jest?

-wiedza i umiejętność wykorzystania możliwości swojego umysłu, duszy, i innych, jakie oferuje świat, a które są ukryte przed ludźmi. Umiejętność integracji podświadomości, umysłu logicznego i duszy – czyli osiągnięcie jedności duszy i umysłu. To wtedy dzieją się cuda. Nie uczą o tym w szkołach, a dziennikarze, politycy i kapłani milczą na ten temat. Umiejętności te nazwano słowami takimi jak „magia„, nadano im aury tajemniczości, zaszczepiono przed ludźmi zabobonny lęk przed nimi. Gdyż systemowi nie są potrzebni ludzie znający swoje możliwości, ale ludzie niespełnieni i nieszczęśliwi. Gdyż są to niewolnicy idealni;

-wiedza o tym, że na świecie nie dzieje się dobrze. Że sytuacja na Ziemi jest opłakana, że wszystkie wartości są odwrócone o 180 stopni. Że wszystko jest tu nie tak jak trzeba. Znajomość teorii o tym, dlaczego jest tyle zła i cierpienia, i kto może za to odpowiadać;

-stan świadomości, który przychodzi z czasem – pogodzenie ze światem, brak chęci na ślepą i bezrefleksyjną realizację w systemie. Brak bezsensownej pogoni za tym, za czym najczęściej bezskutecznie goni cała ludzkość. Radykalne przedefiniowanie swoich reakcji i pojęć. Gdy inni kłócą się, udowadniają sobie rację, i na inne sposoby młócą rękoma po wodzie – Ty jesteś spokojny i patrzysz na to jak na dobrą komedię w kinie, w myślach prosząc o piwo i pop-corn. Gdy inni pragną, oczekują, żądają – Ty wiesz że to wręcz uniemożliwia osiągnięcie swoich celów;

-znajomość Twojego zadania tu na świecie, że każdy jakieś ma. I wcale nie jest to dobroduszne ratowanie świata rodem z dość naiwnych teorii new age. Uratować i zbawić możesz w pierwszej kolejności siebie. W drugiej kolejności – swoją główną bratnią duszę (Twin Flame). W trzeciej kolejności – inne Twoje bratnie dusze. Szersza działalność ma niewielki sens bo ludzie mają swoje lekcje i swoje tempo ewolucji. Tempo bardzo, bardzo wolne. Wyjebane na społeczeństwo i wyjebane na świat, to jest dobra postawa. A od samego „bólu dupy” że na świecie jest tak źle, nie tylko nic się nie zmieni, ale można wręcz osiwieć.

Od razu zaznaczam że jest to tylko moje postrzeganie. Okultyzm („to, co ukrywane„) czy ezoteryka (wspólne punkty różnych filozofii i religii) to w zasadzie worek bez dna. Każdy korzysta z innych dostępnych opcji, w inny sposób i każdy postrzega to po swojemu. Nie jest to doktryna usystematyzowana. Ale wręcz zakładająca olbrzymią dowolność i różnorodność jeśli chodzi o teorie, interpretacje i wybory.

Ja rozgraniczam tę wiedzę od doktryn które nazwałbym „twardym satanizmem„, choć można mi pewnie zarzucić że jest to podział naciągany i sztuczny. Ta wiedza jest narzędziem – tak jak narzędziem jest nóż, młotek czy karabin maszynowy. Od tego jak użyjesz tej wiedzy zależy, czy będzie to dobre lub złe. Nożem możesz przygotować posiłek dla umierającego z głodu, ale tym samym nożem możesz zabić człowieka. To zależy tylko od Ciebie. Czy boisz się noży, których masz zapewne kilkanaście w kuchni? Czy uważasz te noże za grzeszne i nieczyste, bo ktoś kiedyś podobnym nożem zabił człowieka?

A teraz przejdźmy do rzeczy. Podsumuję tutaj to, o czym pisałem wiele razy. Otóż na świecie nie dzieje się za dobrze. Dominuje tu zło i nieszczęście. Mamy społeczeństwo oparte na rywalizacji i przemocy, zamiast na współdziałaniu i empatii. Gdyby się dobrze przyjrzeć, to cała natura działa w ten sposób, a my tylko odtwarzamy barbarzyńskie programy i dyrektywy tej natury. Tylko w szerszym zakresie niż zwierzęta. Ludzkość od zarania dziejów zadawała sobie pytania, dlaczego tu na Ziemi jest tak źle i komu jest to potrzebne. Kto to stworzył.

I co oczywiste, żadna filozofia ani żadna religia nie daje na te pytania odpowiedzi. Wielcy i potężni filozofowie (dekadenci, pokolenie Kolumbów, myśliciele renesansu, czy kontestujący świat Nicolas Gomez Davila) umierali nie zaznawszy sensu tego wszystkiego i nie znalazłszy odpowiedzi. System nie udzieli odpowiedzi na te pytania, ale część tych zjawisk wyjaśnia właśnie wiedza ukrywana.

Świat rządzony jest przez istotę zwaną demiurgiem. Jest on szefem, bossem naszej planety. Różne religie nazywały demiurga najróżniejszymi imionami. Żydzi (semici) nazywali go imieniem jahwe i oddawali mu cześć. Inny odłam rasy semickiej, arabowie (tak, tak, to ta sama rasa o dziwo..) nazywali go allahem i też oddają mu część. Wcześni chrześcijanie (gnostyccy) utożsamiali demiurga z szatanem. Starożytni Babilończycy również go czcili. W katolicyzmie i mainstreamowym chrześcijaństwie również istnieje cześć dla demiurga, określanego tam nazwą „pan bóg” lub „bóg ojciec„. I co ciekawe, ludzie których nazwałbym twardymi satanistami, również składają część tej istocie.

Czy widzicie jak bardzo jest to przewrotne? O ile twardzi sataniści korzystają z „opcji” które stworzył demiurg pełnymi garściami, o tyle wyznawcy innych religii korzystają z nich znacznie mniej, lub w ogóle. Inne religie redukują duchowość o 99%, zaś pogląd materialistyczny (racjonalizm, ateizm) idzie tylko maleńki krok dalej i ogranicza ducha o 100%.

W mainstreamowym chrześcijaństwie utożsamiono istotę Lucyfera z istotą demiurga, czyli szatana. Tych nazw używa się wymiennie, co jest oczywiście kolejnym zakłamaniem dokonanym przez system na pojęciach. Otóż Lucyfer to ten, który się zbuntował i pomagał ludziom, dając im światłość (symbol umiejętności, wiedzy i być może technologii). W Grecji nazywano go Prometeuszem (przyniósł ogień – czyli światłość). Słowianie określali go Perunem, zaś chrześcijanie gnostyccy utożsamiali go z sobą Chrystusa. Lucyfer, Prometeusz i Chrystus za pomaganie ludziom zostali ukarani – jest to element wspólny.

Pozostaje tylko zadać pytanie.. Czy demiurg (czyli jahwe, szatan) jest złowrogim najeźdźcą i okupantem, jak głoszą niektóre interpretacje? Wtedy walka z nim jest wręcz obowiązkiem każdego człowieka dobrej woli. Czy może jest on prawowitym władcą (opiekunem) Ziemi? Inna interpretacja mówi o tym, że demiurg zajmuje się wychowywaniem krnąbrnych ziemskich dusz za pomocą trudnych lekcji (cierpienia), i że ma na to zezwolenie od architekta całego wszechświata – czyli od prawdziwego Boga. Co wtedy? Mamy przejebane, i to bardzo? Czy może my także jesteśmy częścią jakiegoś wielkiego planu i mamy swoje miejsce w nim?

Pierwsza interpretacja mówi o tym, że demiurga zasilają złe energie – zła, cierpienia, niespełnienia. Że celowo skonfigurował ziemski system aby takich energii było jak najwięcej. W myśl tej teorii, jesteśmy dla niego pokarmem, jak w filmie Matrix. On nas pożera kawałek po kawałku, doprowadzając do szybkiej starości, wycieńczenia, także energetycznego, i śmierci. Bowiem w czasach Edenu (czyli przed inwazją i okupacją demiurga?) żyliśmy nawet 1000 lat. I mieliśmy czas dosłownie na wszystko. Na wyszalenie i wybawienie się, na zbieranie doświadczeń i wiedzy, na związki i płodzenie dzieci. Teraz żyjemy 60 – 120 lat i czasu nie ma praktycznie na nic. Całość ziemskiego doświadczenia musimy zacząć w wieku od 20 do 30 lat. Bo 40 czy 50 letni człowiek to często już wrak.

Vadim Zeland, autor książek z serii Transerfing Rzeczywistości, opisał system kradnących energię wahadeł. Wahadła to egregory (świadomości zbiorowe), które towarzyszą każdej grupie ludzi i które zasysają energię i przekazują ją dalej. Komu? Demiurgowi? Są wahadła bardzo złe (katastrof, ideologii, religii), złe i neutralne. Człowiek nie może nie zasilać swoją energią wahadeł. Cała gra toczy się o to, by zasilał on wahadła neutralne a nie te złe. Czyli takie, które uszczkną trochę energii, ale oferują coś w zamian – np hobby, pasję, wiedzę, dobre przeżycia.

Vadim Zeland pisał że pomimo wszystko, świat troszczy się także o ludzi dobrej woli. Pomimo tego że świat promuje i popiera psychopatów, kapitalistów, bankierów, złoczyńców – to jego mechanizmy troszczą się tak samo o nas. Przedstawia on wyjście z sytuacji – powinniśmy nauczyć się praw rządzących światem, wcielić je w życie, wtedy wahadła i siły korygujące stworzone przez demiurga zostawią nas w spokoju i nie będą nękać. Jest to zawarcie swego rodzaju pokoju ze światem, pogodzenie się z tym jaki jest. Najważniejsze w tym wszystkim jest nie zmienianie świata i ludzi na siłę, nie pomaganie na siłę. Zrobić to możesz tylko wtedy, jeśli masz przyzwolenie drugiego człowieka.

Jest też jeszcze inna interpretacja, która wcale nie wyklucza tych powyższych – ale je uzupełnia. Otóż bóg (bóg tej planety – demiurg, lub bóg wszechświata – architekt) doświadcza najróżniejszych form istnienia poprzez nas samych. I tego boga nie obchodzi czy doświadczenie / kreacja człowieka jest dobra czy zła. Dla niego ma ona taką samą wartość jako doświadczenie, doświadczenie mnogości.

I tak:
-dobro jest dla niego dużą wartością. Ale z drugiej strony, taką samą wartością jest dla niego zło;
-kwiat który dałeś ukochanej jest dla niego dużą wartością. Ale z drugiej strony, taką samą wartością jest dla niego gówno czy surowe mięso w ustach człowieka zdegenerowanego, w czasie orgii;
-to, że uratowałeś czy pomogłeś swojej bratniej duszy bądź jakiemukolwiek innemu człowiekowi – jest dla niego dużą wartością. Ale z drugiej strony, taką samą wartością dla niego jest bestialski mord Twojego wroga, np islamisty, w obronie własnej;
-to, że jako prezydent / dyktator pomogłeś milionom ludzi i uratowałeś swoje państwo – jest dla niego ogromną wartością. Ale z drugiej strony, taką samą wartością jest dla niego ludobójstwo 7 miliardów ludzi przez innego dyktatora.

Dlaczego i to i to jest wartością? Tłumaczyłem wyżej – jest to doświadczanie. Bóg potrzebuje odczuwać obu form doświadczania – i dobrej i złej. A że Ty czujesz się źle? Przeżywasz katusze? Że Ziemia być może podzieli los Atlantydy i 7 miliardów ludzi umrze? To dla niego nie ma znaczenia. Ty cierpisz? Nie szkodzi, bo odrabiasz cenne życiowe lekcje. 7 miliardów ludzi umrze w wyniku kataklizmu? Nie szkodzi, przetrwa garstka, i przez kolejne ciemne i barbarzyńskie, jaskiniowe i pierwotne tysiąclecia, jakoś odbuduje cywilizację.

To co napisałem może odbierać nadzieję.. Bo po co być dobrym i empatycznym w takich warunkach? Zaraz tutaj przychodzi na myśl wzięta z new age teoria (fałszywa), że dobro i zło nie istnieje. Powiem Wam tak.. Każdy bardziej doświadczony okultysta śmieje się w kułak z tej teorii, że dualizmy, a więc dobro i zło, nie istnieją. One istnieją, a walka między dobrem i złem jest realna aż do szpiku kości. Jest to paradoksalne i pozornie wykluczające się, ale gdy spojrzysz głębiej – logiczne. Tylko te dualizmy istnieją na zupełnie innych płaszczyznach niż głoszą to obłędne, systemowe filozofie, ideologie, religie.

A więc tak:
-dobro: ewolucja wciąż do wyższych i wyższych form istnienia, zdobywanie nowej wiedzy i umiejętności, przerabianie życiowych lekcji, pomaganie innym w rozwoju. Nigdy nie mylcie tego z łzawym sentymentalizmem i emocjonalizmem znanym z new age czy z portali z obrazkami (memami). Celem jest ostateczne zjednoczenie z architektem wszechświata;
-zło: deewolucja (cofanie się w rozwoju), degeneracja, entropia. Celem jest cofnięcie się nie tylko wszystkich form żywych. Celem jest cofnięcie się wszechświata aż do momentu wielkiego wybuchu – czyli jego implozja, anihilacja.

Jeśli ktoś mówi że dualizmy (dobro i zło) nie istnieją, to albo nie wie co mówi, albo chce Was w jakiś sposób okłamać. Często takie teorie powtarzają panie zajmujące się new age. Ja nazwałem je „cukierkowymi ezoteryczkami„. Nie zaznały one w swoim życiu zbyt wielu cierpień – w tym czystego, bezinteresownego i bezwarunkowego zła. Więc sobie takie teorie głoszą. Ja wiem jedno… Istnieją dusze których odwiecznym zadaniem jest pomaganie innym w rozwoju i wzniesieniu. Ale to nie jest kompletny obraz, bo jest też drugi, negatywny biegun.

Istnieją także dusze-niszczyciele. Podróżują one od niezmierzonych eonów czasu przez wszelkie możliwe zakątki wszechświata. Wcielają się na takich trudnych i przełomowych planetach jak Ziemia. Ich celem jest tylko i wyłącznie sianie chaosu, zniszczenia, traum i śmierci. Nigdy nie miejcie wątpliwości co do istnienia takich dusz. Bzdurą jest pogląd wzięty z new age, że w każdym człowieku jest iskra dobra, że każdy jest wewnętrznie dobry. Oni są źli do szpiku kości, i przypuszczam że już od dziecka znają prawdziwe swoje przeznaczenie – tylko absolutnie z nikim o tym nie rozmawiają.

Istnieje czysta bezwarunkowa miłość – sam jej zaznałem. I istnieje też przeciwny biegun – czyste, bezwarunkowe zło, okrucieństwo. Nie ma ono żadnego większego celu – jest to zło dla samego zła, gnębienie dla czystej radości gnębienia. W naturze, tej uwielbianej przez new age naturze, też to istnieje – np lwica przez pół godziny żywcem pożerająca antylopę. Mogłaby jednym precyzyjnym ruchem ją zabić, ale woli inaczej.

Czemu boisz się okultyzmu? Trochę przerażające jest to, że w niebie nie czeka na nas żaden dobrotliwy bóg-ojczulek, który za dobre nagradza, a za złe karze. Przerażające jest dla wielu ludzi nawet to, że nie ma żadnego szatana w czeluściach piekielnych który czeka by nas ukarać. Nie ma gdzie iść po nagrodę, bo siły rządzące światem (owe siły korygujące, równoważące) wcale nie nagradzają za dobro. Ale z drugiej strony nie ma też gdzie iść po karę, bo szatan wcale nie siedzi w jakimś piekle i nie czeka na grzeszników z kotłem smoły.

No i prawo karmy, również nie istnieje. Zarówno prawo karmy, że karma zawsze wraca, jak i koncepcja boga ojca nagradzającego i każącego, są reliktami naiwnego, dziecięcego umysłu. Dla malutkiego i bezbronnego dziecka rodzic jest pierwszym, podświadomym bogiem. Rodzic z jednej strony leje pasem i kiwa groźnie paluszkiem, a z drugiej strony daje cukierka za posłuszeństwo. I potem dorośli ludzie rozwijają te podświadome dziecięce projekcje w postaci religii, w postaci boga ojca czy prawa karmy.

O ile większość z nas wie że osobowy bóg ojciec czy osobowy szatan to bujda, o tyle trudno pogodzić się ze świadomością, że nie ma prawa karmy znanego z new age. Jeśli dobrze przyjrzysz się twardej rzeczywistości na Ziemi, to stwierdzisz, że działa wręcz lustrzana odwrotność prawa karmy. Nie tylko nikt nawet nie myśli o karaniu złoczyńców. Ale psychopatom, bankierom, kapitalistom – towarzyszy najczęściej nie tylko zupełna bezkarność, ale też nieprzerwane pasmo sukcesów. to właśnie tacy ludzie od zarania dziejów rządzą Ziemią. Archetypową i przez to znienawidzoną postacią filmową pokazującą te prawa świata, jest Janusz Tracz, okrutny i bezkarny kapitalista z serialu Plebania.

Ludzie dobrzy i empatyczni są pogrążeni w wątpliwościach, wahaniach, poczuciu winy, wyrzutach sumienia. I przez to siły rządzące światem (siły korygujące) non stop ich atakują i robią im przykrości. I odwrotnie: złoczyńcy instynktownie znają i przestrzegają praw świata. Nie mają wyrzutów sumienia i poczucia winy – i dlatego siły rządzące światem umożliwiają im wszechstronny rozwój. Przyznacie, że są to realia planety piekła? Ludzie dobrzy są na wszelkie sposoby dołowani i ograniczani, zaś ludziom złym świat umożliwia wszechstronny rozwój.

Prawo karmy w hinduizmie jest zupełnie inne niż to znane Europejczykom i Amerykanom zafascynowanym obłędnym teoriom new age. Otóż prawo karmy jest tam związane ze stanem emocji i energii jakie tworzysz, jak i z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Nie ma ono nic wspólnego z uczynkami, z dobrem czy złem:
-jeśli tworzysz, generujesz negatywne emocje i energie (panicznych pragnień, niespełnienia, lęku, złości, nienawiści i inne) – to dopada Cię zła karma;
-jeśli dręczy Cie poczucie winy i wyrzuty sumienia – to dopadnie Cię zła karma. Jeśli jest poczucie winy, nawet bzdurne i nieuzasadnione – to podświadomość zawsze doprowadzi Cię do kary. Co zamawiasz, to dostajesz.

Co mogę poradzić na koniec felietonu? JESTEŚ WOLNY i nic nie musisz. Masz takie same prawo do szczęścia i do egoistycznego czerpania pełnymi garściami ze świata, jak każdy. Daj sobie prawo także do egoizmu i do złych emocji. Tylko przeżywaj je świadomie, nie pozwól by one rządziły Tobą. To Ty masz zarządzać nimi. Ktoś Cię lubi, to odpowiedz mu tym samym. Ktoś Cię nienawidzi i chce zniszczyć – odpowiedz mu tym samym, czyli bezwzględnym okrucieństwem, i nie miej wyrzutów sumienia, żadnych. Odważ się sięgnąć po tę wolność. Nie ma sensu tłuc głową w ścianę i przebijać w ten sposób muru celi. Nawet jeśli Ci się to jakoś uda – to co będziesz robił w sąsiedniej celi? Wystarczy wstać z kolan i wyjść przez drzwi – bo one są otwarte zawsze i to na oścież.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

 


77 komentarzy

  1. Leszek pisze:

    [Dość. Non Possumuss. Admin]

    Lubię

    • Mag Chaosu pisze:

      Okultyzm to magija. To wiedza tajemna, zakazana przez pseudoreligie w celu ogłupienia ludzkości i zamknięcia drogi do PRAWDY. Okultyzm to dwie ścieżki magiczne – dobra i zła. Którą wybierzesz? – to twoja WOLA…NIC NIE JEST PRAWDZIWE – WSZYSTKO JEST DOZWOLONE. MIŁOŚĆ JEST PRAWEM – MIŁOŚĆ PODŁUG WOLI.

      Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Czy kiedykolwiek zastanawiasz się?
      Aby coś [cokolwiek] zrozumiec trzeba to najpierw poznać. Tobie jednak wystarcza to co nakazuje Ci religia. [Nie czytaj bo jest be] A moze jest na odwrót? Moze jak przeczytasz i co najlepsze zrozumiesz – to religia stanie sie be!
      Na podstawie tej i wielu innych Twoich wypowiedzi oświadczam ze jesteś głupcem. Wydajesz opinie o sprawach o jakich nie masz zielonego pojęcia tylko na podstawie nakazów swojej religii.
      KK wmawia wszystkim swoim wyznawcom, że on jest najlepszy i najwspanialszy, oraz ze on wskazuje jedyna prawdę. Gdyby tak faktycznie było nie miałby zadnych obaw przed tym by jego wyznawcy poznali inne doktryny i religie. [Wszak skoro jesteśmy najlepsi to nie ma sie czego obawiać bo i tak wrócą] Woli jednak postraszyc grzechem lub piekłem – bo po co duszyczki maja poznać cokolwiek innego?
      Powtarzasz to co zostało w Tobie zaprogramowane. Sam nie mówisz nic z siebie. To co przekazujesz to mowa niewolnika. Tym nie dotrzesz do mnie człowieka wolnego. Nie masz mi kompletnie nic do powiedzenia i zaoferowania.
      Nie masz jakiegokolwiek pojecia o Okultyźmie dlatego że jest to nauka ukryta przez religie przed wyznawcami, bo mogłaby je pozbawić dopływu duszyczek. Z drugiej strony w kościele odbywa sie wiele rytuałów okultystycznych – tylko Ty tego nie rozumiesz i nie widzisz – bo jesteś oszukiwany. Wy Katolicy uwielbiacie żyć w strachu wiec nigdy nie odważycie sie wyzwolić z głupoty i zrozumiec cokolwiek
      Żal mi Ciebie i współczuję Ci, ale skoro tak wybrałeś – to tak masz i nie mnie to zmieniać

      Lubię

      • Mag Chaosu pisze:

        To tylko wytresowane kocię, nie zwracaj uwagi Boguś, nie warto. I nie tłumacz mu, i tak nie zrozumie. Pozdrawiam.

        Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Masz racje Magu, ale to irytujace gdy głupiec próbuje nauczać i stawia się w pozycji nieomylnej wyroczni
          Wiem ze powinienem odpuścić, ale jeszcze do końca nie potrafie i jeszcze się uczę – wszak jestem człowiekiem
          Pozdrawiam Cie

          Lubię

    • Mag Chaosu pisze:

      Hitler wybrał ciemną stronę mocy – jego Wola…

      Lubię

    • devingo pisze:

      Leszek chyba oczadziales od kadzidla, i nie siadaj zbyt blisko od oltarza w czasie mszy ,bo moze zaszkodzic. Co do Hitlera to nie byl produktem calkowicie oultystycznym tylko korporacyjnym ,majacym byc zapalnikiem do wymorodwanie ponad 100 milionow slowian. Koncem bylo wymordowaniem materialu genetycznego bialej europy i zapewnieniu syjonistom zbytu dobr i produktow na nastepne 100 lat oraz wytoworzeniu ideologi holokaustu z polozeniem na kolana narodu niemieckiego jako glownego winowajcy hitleryzmu i wojny. Zaprwde Leszeszeczek nie daj sie okadzac swoim okultystom z KK.

      Lubię

  2. Okultyzm to tylko wzorzec ENERGETYCZNY. Mozna stworzyc wlasny, droga samopoznania. Nie potrzebujemy zadnych ksiazek o pieknych wynioslych slowach, tak jak pisales Osho, Tolle..;) Sam jestes swoim guru! 😉 Chec posiadania racji, pochodzi z umyslu. Kazdy ma swoja. Nie wiem jak definiujesz „miec wyjebane”, ale pozbycie sie utozsamiania ze swiatem zewnetrznym to moim zdaniem definicja tego. Sam to stosuje i polecam kazdemu. 😉 Nie chodzi o biernosc wobec swiata, a raczej nie angazowanie sie w to, co nam nie sluzy. Wiesz dlaczego wiedza tajemna jest TAJEMNA? Bo bierze sie z CIEBIE. Tak bardzo probuja odwrocic nasza uwage od nas samych, po to zebysmy nie poznali tej wiedzy od samych siebie. 😉

    Lubię

    • Rozsądna Anna pisze:

      Jarek już drugi mój komentarz w tym tygodniu zbanowałeś, tylko nie wiem dlaczego, nikomu nie ubliżyłam, wyraziłam tylko swoje zdanie na dyskutowany temat, dzisiejszy do Jasinowskiego był całkiem niewinny, więc dlaczego Jarku ?

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        Wpadł do spamu, zaraz wyciągnę 🙂

        Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        Przejrzałem. Nie ma komentarzy w spamie. Czy na pewno je opublikowałaś? Przez problemy z internetem mogły zostać nie opublikowane.

        Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Jarek i znowu przed chwilą mi zeżarło, tak jest odkąd zainstalowałam win 10,wchodząc na Twoją stronę najczęściej wyskakuje mi okienko „nie można uruchomić tej strony” nie wiem co o tym myśleć.

          Lubię

        • wwww pisze:

          To szybko wracaj do Windowsa 7 lub 8. Zalecam szybką decyzje bo microsoft zmienił ostatnio okres po którym można przywrócić starą wersję systemu (było 30dni jest 10). Windows 10 to najgorszy system. Robi co chce często bez zgody użytkownika np instaluje aktualizacje które nie mało ważą podczas gdy mamy limitowany dostęp do internetu. Szpieguje wysyła hasła,historię przeglądania i inne na serwery microsoftu. Stwarza problemy których w starszych wersjach nie było.

          Lubię

    • wwww pisze:

      Aleksandrze piszesz że od kilku lat rapujesz i że tworzysz skład hip hopowy. Czy więc można cię gdzieś usłyszeć? Jakimi twórcami się inspirujesz?

      Lubię

  3. ajkawbenorkaw pisze:

    Piszesz Jarek, że nasze życie ktoś zaplanował. Masz rację i zarazem nie masz racji. Twoje życie Ty sam zaplanowałeś. Powiesz mi, że to nieprawda. Że Ty sam — Jarek Kefir inaczej, a na pewno znacznie lepiej zaplanowałbyś sobie życie. I tu też masz rację. Tyle tylko że to Twoje obecne życie doczesne zaplanowało Twoje Istnienie, które jest Tobą, ale jest jednocześnie istotą o innych kryteriach wyboru. Istnienie podobnie jak wspomniany niżej Demiurg nie odróżnia dobra od zła. Ono pragnie jedynie poznawać. Pragnie grać role wszystkich figurek na stworzonej przez siebie planszy.
    Był kiedyś taki polski film ,,Trapez”. Na tym filmie pokazany jest ten sam wycinek czasu z punktu widzenia kolejno wszystkich czterech bohaterów. Podobnie rzecz ma się z Istnieniem. Jego zabawa to taki olbrzymi multitrapez. W zrozumieniu tego filmu. Ja, Ty Jarek, ciapaci, Żydzi, Cyganie, Murzyni — my wszyscy jesteśmy tym samym. Jesteśmy cząstkami tego samego Istnienia.

    Nie zamierzam tu polemizować z Leszek na temat religii. Ma prawo do swojego poglądu na te sprawy. Wszyscy powinniśmy mieć prawo wyboru. Ale jest jak jest. Od noworodka programują nas religie i ideologie. Pozwólcie mi przedstawić wam mój punkt widzenia. Przed narodzeniem sami planujemy sobie nasze następne życie. Przyszłe życie. Mając tam obecną świadomość zapewne inaczej bym je sobie zaplanował. A tak wyszło to co wyszło. Rzecz w tym, że tam mamy inną świadomość. Stąd jest takie życie, jakie jest.

    Z moich doświadczeń intuicyjnych stwierdzam, że Istnienia są jak małe dzieci. Chcą się po prostu tylko bawić. One absolutnie nie zdają sobie sprawy z tego co czynią dokonują niekiedy wprost idiotycznych z naszego ludzkiego punktu widzenia wyborów przy planowaniu przyszłych żyć. Są jak małe dzieci beztroskie. Dla nich wszystko tam jest dobre. Wgląda to tak, jak gdyby człowiek dorosły w pijanym widzie poszedł i nabrał kredytów, zaczął strzelać na oślep na ulicy i robił inne złe społecznie rzeczy. I mamy dziś to, co mamy. Napady, zabójstwa, zamachy, mnóstwo innych idiotycznych rzeczy, które robią ludzie, a tak naprawdę zaplanowały to za nich ich Istnienia.

    Zwalamy potem winę na Demiurga, na rozmaitych bogów, na diabłów i na cokolwiek, co tylko przyjdzie nam do głowy. A to wszystko tak naprawdę to wymyśliliśmy i wciąż wymyślamy sobie my sami.

    Lubię

  4. Sanctus Diavol pisze:

    Czy widziałeś kamienie z nieba?
    Czy słyszałeś słowa, które są niewypowiedziane?
    Czy widziałeś wysychające rzeki?
    Czy czułeś, że równowaga została złamana?
    Nieustraszony gniew i brudne oszustwo
    odkupienie nieba potężnego
    Ci którzy są zwabieni złymi pogańskimi wiarami
    Zmierzcie się z łaską narodu bożego

    Teraz ukrywamy się w lasach i jaskiniach
    Jesteśmy bluźnierczymi dziećmi
    Nasze czary ratują dzień
    Czas przyjdzie, aby zakończyć klęczenie

    Nie będzie zmartwychwstania, żadnej woli Mesjasza
    Ten który wysławia innego jest dalej nieświęty
    Z świętym krzyżem niosą boże imię do twego domu
    Żadnego światka na ich okrutność, tylko kopuły katedry

    Okultystyczny

    Lubię

  5. Sanctus Diavol pisze:

    Jak Bóg, diabeł w człowieku,
    Jestem przeciwieństwem,
    to jest mój głos wewnątrz twojej głowy,
    piekielny Belzebub pod twoim łóżkiem,
    Jestem jedynym bez religii,
    Piekło, nieznane,
    Jestem jedynym którego nazywają Antychrystem,
    pogański poganin nocy

    Witam Ciebie Lordzie Lucyferze,
    Śpiewam pochwały do Ciebie,
    I nie cierpię już dłużej,
    Witam Ciebie Bogu podziemi,
    Śpiewam pochwały do Ciebie,
    I nie cierpię już więcej,

    Nie cierpię nigdy więcej.

    ❤ …\m/^-^\m/… klimatycznie pogański, occult rock, dużo atmosferycznych, akustycznych motywów, miło się słucha 🙂

    Lubię

  6. Sanctus Diavol pisze:

    Children, this is what you become
    Servants crippled by Christ
    Must break through the walls of stupidity
    Free yourselves in the light of Lucifer
    Powerful is this dark light, like blood from the oak, blood from the oak

    Come and taste the elixir
    Tuning your soul in
    Virginity is a sin
    In this temple of dark gloom

    Children, embrace this blood from the beast
    This will set you free from Christ’s prophecy
    A prophecy that makes you weak, like lies from their lord, lies from their lord

    Come and taste the elixir
    Tuning your soul in
    Virginity is a sin
    In this temple of dark gloom

    Never again will you walk the thin lines of broken hopes
    All of you are sons and daughters of Lucifer

    Come and taste the elixir
    Tuning your soul in
    Virginity is a sin
    In this temple of darkness

    ❤ 666 …\m/… przepięknie liryczna ballada okultystyczna, i pod koniec ten wzniosły hymn ku chwale Lucyfera, aż dreszcze elektryzują skóre, epicko!

    Lubię

  7. Sanctus Diavol pisze:

    Clandestine roads to travel
    Trail of tears that leads to joy
    From nowhere I came
    From nowhere I left

    Sail on blessed black shadows
    Arcane shores lie ahead
    Come thunder with silver rain
    Divination, Morningstar

    Behind the smoking mirror
    A pathway of the gods
    Secret doors in between
    Concealed with mysteries

    Rise above this world of ash
    That suffocates your heart
    Sail on to the lands unseen
    Never to return again

    When you arrive, oh when you arrive
    Light the pyres of gold
    Eternal meadows in a trance
    Welcome home to where the shadows dance

    If the sun burns my wings
    I will cry a thousand tears
    Turn the wheels in the skies
    Save me from this life

    Come Crimson Death
    Let it be, let it be
    Come Crimson Death
    Lucifer, Morningstar

    Silence above, silence below
    Eternal waves carry me home
    Rainbow’s gold I leave behind
    As I welcome the death divine

    Come Crimson Death
    Let it be, oh let it be
    Come Crimson Death
    Morningstar, Lucifer

    … nostalgiczna ballada occult, z kobiecym wokalem … no i to jest piękne, że coraz więcej kobiet jest pod skrzydłami Lucyfera 🙂

    Lubię

  8. Sanctus Diavol pisze:

    Dark mother of the endless sea
    I bow down to kneel before Thee
    I shake and I tremble in Thy sight

    Companion to the Ancient Ones
    Your darkness is like a thousand suns
    Pain and doom in the light of the moon

    On the steps to the burning grounds
    I was lost but now I am found
    No more shall I hang my head in shame

    The ash and smoke take my breath away
    And as my blood starts to mix with the clay
    I tear these chains away

    Horror and laughter
    Cyanide and wine
    Dark possession
    My life is thine

    On the steps to the burning grounds
    I was lost but now I am found
    No more shall I hang my head in shame

    The ash and smoke take my breath away
    And as my blood starts to mix with the clay
    I tear these chains away

    ❤ 666 … utwór ma lucyferyczny czas 11:11 😀 … no i świetny zespół, z charyzmatycznym wokalem kobiecym …\m/…

    Lubię

    • Sanctus Diavol pisze:

      Odziany w czerń stoję przed nią
      Zapach krwi niczym ospałe morze
      Chorobliwie słodki odór śmierci
      Zatruwam powietrze ciężkim oddechem

      Tysiąc imion, tysiąc pieśni
      W środku nocy dzielimy się jej melodiami
      Miłość i śmierć, krew i ogień
      Przyjemność tego mrocznego pożądania

      Czy czujesz jej pełznącą ciemność?
      Czy słyszysz jej wołające głosy?
      Czy musisz śnić o świecie bez niej?
      Czy nie będziesz wygrzewać się w jej płomieniach?

      Czasy zmierzchu, godzina duchów
      Chwal jej potęgę, nadszedł czas
      Milion lat, na wieczność będę służył mojej królowej
      Milion lat, na wieczność będę służył mojej królowej

      Nie słyszę twoich słów upomnienia
      Bicie mego serca topi wszystkie głosy
      Nie widzę twojego przewodzącego światła
      Ogień mojej płonącej duszy przyćmiewa wszystkie gwiazdy

      Tysiąc imion, tysiąc pieśni
      W środku nocy dzielimy się jej melodiami
      Miłość i śmierć, krew i ogień
      Przyjemność tego mrocznego pożądania

      Czasy zmierzchu, godzina duchów
      Chwal jej potęgę, nadszedł czas
      Milion lat, na wieczność będę służył mojej królowej
      Milion lat, na wieczność będę służył mojej królowej

      ❤ 666 ❤ … kocham ten song, occult hymn do Bogini – Czarnej Królowej hierogamicznej 🙂 … utwór jest bardzo energetyczny, ma dynamiczny rytm, można nawet rytualnie sobie potańczyć 😀

      Lubię

  9. wwww pisze:

    Jest tylko to miejsce i jestem ja, przejdę sam
    Przez ten świat, nocy cisza co tak pięknie gra
    Miejski blask, spacer powodem, że oddech łapię
    Choć zawsze poprze przyjaciel dziś sam mierzę się ze światem
    Z samym sobą, by w głębi znaleźć miłość, prawdę
    Piękne wnętrze bo powierzchnie są niczym żeliwo twarde
    Taki ten świat jest, że musisz bić pięścią
    W której zarazem trzymasz miłość, szczęście, bezpieczeństwo
    Sam idź, idź po ostatnią wody kroplę
    Kiedy przez ostatnie dni szedłeś po Saharze wspomnień
    To może być pomocne, bowiem spokój to sukces jest
    Kiedy twój świat się wali jak WTC, na smutek lek
    Nie w wódce więc skupże się i idź mężnie
    Dziś zejdziesz na bok by zająć swój własny Spitsbergen
    Tu każdy krzyk mięknie, więcej nic nie chcesz
    W tym tempie oddech gra synchronicznie z powietrzem
    Wiem, że świat daje nam niespodzianki
    Smutek matki, brak pracy, panny, bieda i fałsz tych
    Których miałeś za bliskich, dziś to nieważne świat milczy
    Czasem zahamuj, by ruszyć tak aż polecą iskry

    Jest tylko to miejsce i jestem ja
    W latarni świetle odkryłem głębie barw gdzie szczęście i żal
    Jak kalejdoskop, by zniknąć w nocnej ciszy
    Dostrzec czystość w brudnej i gorzkiej kliszy wspomnień
    Takie momenty dały mi pewność
    Że póki żyję mam prawo widzieć piękno i czuć się częścią
    Tego miasta, nawet gdy miłość wygasła
    Miłość to nie tylko panna i mariaż to wiatr co pchał nas
    Przez asfalt, by dać nam świadomość bogactwa
    Nawet na krańcach rozdarcia każdy krok to szansa
    Spokoju zaznać rano nie być jak w Guantanamo
    Ofiarą, zalaną przez etanol
    Dziś będę wiarą, pójdę w nieznane jak ona
    Po drodze pamięć pokonam, urywki zdarzeń w obrazie
    Jak kolaż, by pójść dalej w marzeń ramiona
    Nad ranem złoża tej nocy przełożyć na słowa i podać
    Je tym, w których szczęście wiecznie tkwi
    Nawet gdy jest tylko szeptem dni, musisz przez nie pewnie iść
    I widzieć dobro

    Lubię

  10. wwww pisze:

    Mam 22 lata, życie przede mną, od dzieciaka
    Czułem głód świata i nadal się nie nażarło dziecko
    Ten świat zabija pewność, zabiera resztki wiary
    Ale silni idą tam gdzie słabi nie mają odwagi
    I mówią to czego słabi się wstydzą
    Pokaże ci moje słabości by wynieść je na poligon
    I zrobić (huk) przy okazji zamknąć usta ignorantom
    Zresztą dawno już odciąłem na nich ucho jak Van Gogh
    Spójrz ile talentów co dzień mijasz w mieście
    Ile z nich nigdy nie wyjdzie na światło dzienne
    Sekret ludzi niezauważonych, nie bądź głupi
    Otwórz szuflady, niech wyrzuci wszystko aż po sufit
    Nie wiem co wolisz, ja wolę pobiec na Olimp
    Do woli potencjał gonić, co boli pożegnać bo nim
    Przeminę nie mogę pozwolić na złożenie broni
    Ej, trzeba jakoś odrobić ciągłe trwonienie godzin
    To się nie godzi, więc wziąłem te kartki w ręce
    Możesz mnie skarcić, ale najpierw spójrz na siebie
    I zamknij gębę, muszę zrobić więcej, rap to tylko cząstka
    Zmieniam życie na lepsze zaczynając od środka

    Po raz kolejny robię pierwszy krok
    Potem następny i następny
    Jeśli jak ja chcesz tu zmienić coś
    Powiedz, że wierzysz w to, że wierzysz w to

    Świat stał się inny i dziś z tym nie czuje się dobrze
    Ale to nie znaczy nic, muszę dotrzeć gdzie on jest
    Ponownie rzucę słowa na wiatr, a gdy nas pogania czas
    Nie ma wyboru, musisz stawiać na
    Przyszłość i ogarniać naraz wszystko
    A gdy ogarnia marazm, padasz jak z przegrzania Windows
    Tu wstawaj z rana szybko, patrz na syf co przesłania Ci wzrok
    Trwaj w tym gównie giń, albo poskładaj szybko
    Się, i nie ma co się nawzajem głaskać po głowie
    Tu nie będzie dobrze jeśli nie znajdziesz oparcia w sobie
    Sam, swoją drogę mam i przejdę ją choć spadam na dno
    Ale mam coś w sobie co pozwala mi się zmagać z prawdą
    Dotyk śmierci, który każe robić ci coś jeśli
    Nie chcesz spieprzyć kwestii w sztuce egzystencji
    Skreślić łatwo wszystko, nie skreślam tego co mi łatwo przyszło
    Dzięki temu flow płynie jak prąd z tą samą iskrą
    W tej grze codziennej znajduje dla siebie miejsce
    I jeśli nie przejdzie przeze mnie więcej niż odrobina wielkiej
    Satysfakcji, to wystarczy, te kawałki
    Muszę dać ci smak ich, nie być jak rapu syn marnotrawny

    Lubię

  11. Noris pisze:

    Jarku, rewelacyjny artykuł. Chyba najlepszy jaki tu czytałam. Od niedawna weszłam na swój frail i obecnie wszystkie moje marzenia i cele realizują się bardzo szybko. Teorie Zelanda miałam od dawna w głowie, a dopiero teraz zaczęłam kontrolować swój Matrix. Niezła frajda!

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Hej Noris 😉 Ja teorie Zelanda mam w głowie od marca, ale póki co udało mi się wcielić tylko trochę. Jestem w stanie zawieszenia, próżni. Myślę że przejście na usługę komercyjną wordpress i zarabianie na reklamach da mi dobre doładowanie 😉 To zadanie stawiam teraz przed sobą. Masz facebooka? 😉

      Lubię

  12. Mag Chaosu pisze:

    MAGIA NOWEGO EONU
    Stare chińskie przekleństwo powiada: „Obyś żył w ciekawych czasach”.
    A nie sposób oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w najciekawszej epoce od chwili
    upadku Cesarstwa Rzymskiego. Zawsze, gdy w historię wdziera się chaos,
    a przeznaczenie ulega gwałtownym zmianom, do głosu dochodzą przeróżni
    mesjasze i magowie. Nic więc dziwnego, że od chwili, gdy nasza własna cywilizacja
    wkroczyła w epokę permanentnego zamętu i kryzysu, nawiedza nas
    plaga czarowników. Mają do spełnienia konkretną misję dziejową, bowiem
    w społeczeństwie przechodzącym gruntowne zmiany niemałą rolę odgrywają
    rozmaite nowe koncepcje duchowe. To właśnie z nich nowa kultura kształtuje
    swój światopogląd.
    Czarownicy owi pomagają określić, jaką postać ma przyjąć nowa duchowość.
    Większość z nich jest niestety fałszywymi prorokami. Niektórzy
    skończą na stosie. Tym niemniej są wśród nich tacy śmiałkowie, którzy sprawią
    ludzkości większy dar, aniżeli sami się tego spodziewają. Ortodoksyjne,
    hierarchiczne religie monoteistyczne są w stanie duchowego i intelektualnego
    wyczerpania. Nie zmienia to jednak faktu, że zdążą jeszcze przelać sporo
    krwi, z a n im runą z łoskotem. Nauka wyposażyła nas w moc i pomysły, ale
    nie w mądrość i odpowiedzialność niezbędne do ich wdrożenia. Dlatego
    z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że kolejny etap w rozwoju
    ludzkości zaznaczy się eksploracją krain parapsychicznych. Wiele dowodów
    wskazuje na to, że j u ż tak się dzieje. Dzięki tym nowym poszukiwaniom
    ludzkość ponownie odkryje znane już w archaicznym szamanizmie magiczne
    moce. Oczywiście, pojawią się one w całkiem nowej postaci i w znacznej mierze
    przyczynią się do rozwoju naszej wiedzy.
    Współczesne praktyki magiczne powinny wyróżniać się dwoma cechami.
    Po pierwsze, podejście eksperymentalne do konkretnych technik winno przezwyciężyć
    przywiązanie do dawnej symboliki magicznej i przestarzałych metod,
    niezmiennych od wieków. Najwyższy czas, aby przyjrzeć im się uważnie
    i nadać im większej skuteczności. Po drugie, należy wypracować nową formułę
    duchową. Magia musi wypracować swój własny smak, światopogląd,
    swoją własną filozofię, czyli coś, co sprawi, że stanie się godną spadkobierczynią
    starodawnej sztuki. Wiedziały o tym pradawne kultury szamańskie,
    uznając się za dziedziców zaledwie cząstki tej wielkiej wiedzy i mocy, które
    należały do ich wcześniejszych tradycji.
    Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w zamierzchłych czasach rzeczywistość
    była bardziej chaotyczna i podatna na wpływy magiczne. Nawet
    w astrofizyce i biologii znajdziemy potwierdzenie światopoglądu mitycznego.
    Wystarczy zresztą przyjrzeć się najdalszym obiektom w kosmosie, żeby dowiedzieć
    się czegoś o najstarszych zdarzeniach, zachodzących w t ym wszechświecie,
    o kataklizmach i zjawiskach pełnych dziwactw i przemocy. Potwierdza
    je materiał biologiczny zebrany przez archeologów w najstarszych
    warstwach geologicznych z najbardziej zamierzchłych epok naszej planety.
    Dzięki niemu wiemy, że w dalekiej przeszłości żyły na Ziemi niesamowite,
    gigantyczne smoki.
    Wiele wskazuje na to, że dopiero, kiedy materia naszego świata nabrała
    porządku i sensu, zniknęła z niego magia. Tak przynajmniej jawią się relacje
    między magią a materią. Siła materii zyskuje w konfrontacji ze światem magii,
    za wyjątkiem sporadycznych przypadków wyginania metalowych łyżeczek
    czy festyniarskich popisów chodzenia po ogniu. Jest to jednak nie do
    końca prawdą. Z drugiej strony bowiem w ostatnich czasach nasz świat przeżył
    gruntowne zmiany, w wyniku których siła magiczna zaczęła wykazywać
    rosnącą moc, podbijając krainę psychiki. Świadczą o tym coraz liczniejsze
    przejawy kreatywności, pojawiające się w tak ogromnym tempie, że całkowita
    pula ludzkich idei wydaje się podwajać z upływem każdej kolejnej dekady.
    A przyczyną tego nie jest nauka: stanowi ona tylko jeden ze skutków
    ubocznych tego procesu, podobnie jak eksplozja twórczości w sztuce, muzyce
    i innych dziedzinach ludzkiej aktywności. Przyglądając się tym przemianom
    z punktu widzenia rozwoju sił magicznych, należy przyjąć za fakt
    coraz większą dostępność parapsychicznych mocy. O ile bowiem w dawnych
    czasach takie moce j ak telepatia, jasnowidzenie i podróże astralne, były dostępne
    tylko nielicznym wybrańcom, którzy nierzadko zdobywali je wielkim
    kosztem, o tyle obecnie są one dostępne każdej osobie, posiadającej choć
    odrobinę zapału.
    Narodzinom nowej świadomości parapsychicznej towarzyszy zdecydowanie
    rewolucyjna aura. Magia staje do walki ze wszystkimi siłami opresji.
    Dotyczy to różnych dziedzin ludzkiego życia. Współczesna magia przeciwstawia
    się psychiatrii i medycynie, a więc dyscyplinom próbującym
    dostosować lekko nadpsuty automat ludzki do starych wzorców społecznej
    represji. Zachęca ludzi do rozwijania własnych technik obronnych, a także do
    sięgania po lżejsze środki wspomagające umysł i ciało (jak choćby zioła) wypierając
    tradycyjne techniki, stanowiące część starego systemu. Magia odrzuca
    politykę j a ko pole batalii o dominację. Wyżej od gromadzenia kapitału
    stawia podejmowanie prób emancypacji i oświecenia, ponieważ tylko one są
    gwarantem wolności. Magia sprzeciwia się jakiejkolwiek ideologii, ponieważ
    ich głównym efektem są śmiertelne ofiary. Jej największym przeciwnikiem
    jest religia, bo chociaż religia w swej schyłkowej postaci sprawia wrażenie dobroczynnej
    i miłosiernej, to właśnie ona jest odpowiedzialna za sporą dawkę
    ludzkiego szaleństwa i zorganizowanych aktów przemocy. Co stwierdziwszy,
    magia sprzeciwia się także materialistycznemu zabobonowi, który postrzega
    świat wyłącznie przez pryzmat materii, nie dostrzegając związków między
    naszymi zachowaniami a sferą psychiczną człowieka.
    Aby przeciwstawić się represyjnym porządkom społecznym, które czasem
    sami sobie narzucamy przy pomocy złowieszczych środków, magia odwołuje
    się do wizji chaotycznego dobra. Przywiązanie magii do dobra potwierdza
    jej troska o wolność jednostek i ich zwiększoną świadomość, a także
    jej zainteresowanie innymi formami życia na Ziemi. Na wyższym poziomie
    wyraża się to poprzez odczuwanie nie dających się określić „wibracji”, generowanych
    przez ludzkie myśli i czyny.
    Chaotycznym aspektem magii nowego eonu jest psychologiczna anarchia.
    To operacja „obciągania umysłu” przeprowadzana na nas samych, a także
    na naszym świecie. Jej zadaniem jest sprowadzenie oświecenia i natchnienia
    za sprawą rozbicia zastanych struktur światopoglądowych. Magia nowego
    eonu wykorzystuje w tym celu poczucie humoru, praktykę zmiennych wierzeń,
    kontrinformację i dezinformację.
    Peter.J. Carrol.

    Lubię

  13. Mag Chaosu pisze:

    Czy czujecie, że czas płynie szybciej od kilku lat? Znalazłem ciekawy artykuł na ten temat. Zachęcam do przeczytania:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dlaczego-dni-i-lata-tak-szybko-przelatuja-2016-08

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Ja to czuję jak jasna cholera. A ostatnio tak szybko leci że szok.

      Lubię

      • Leszek pisze:

        Niezależnie od oczywistych dowodów, niemal każdy człowiek odczuwa już, że czas szybciej płynie. Czyli warto studiować Ewangelię ze zrozumieniem:„… Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi … Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz ze względu na wybranych ów czas zostanie skrócony” (Mt 24: 7-22).

        Lubię

        • Mag Chaosu pisze:

          Nie pierdol Leszek, Tygodnik Powszechny jest dla Ciebie odpowiednim miejscem, a nie portal wszechstronnego rozważania o świecie. Sorry Jarek, ale ja po Bogdanie też już mam dość…

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Dam mu moderację komentarzy zaraz, to uspokoi go na kilka tygodni i zacznie gadać z sensem xD 😀

          Lubię

        • devingo pisze:

          zbyt dlugo Leszek spedziles czasu na katechezach i w kosciolach z trybie zakotwiczonym siedzaco-kleczaco.Zrobili Tobie szamani z tego powodu male kuku,gdybys nie dal sie zakotwiczyc w swojej swiatyni tylko wiecej spotykal ludzi ,rozmawial,podrozowal czyli odcumowalbys z portu z podniesiona kotwica w trybie chodzacym,to nie spotkalby Cie defekt spowodowany indoktrynacja i hipnoza.Nauki ewangeliczne zostaly stworzone po to aby goje mogly upajac sie naukami jezusowymi i pozostali w stanie hibernacji umyslowej ,gotowy do odsysu energi.

          Lubię

        • devingo pisze:

          W Polsce Leszus juz jest ucisk i sprzezony okultyzm religi judejskiej katolickiej z mafia rzadowo-administracyjna przeciw narodowi Polskiemu.Leb sie Tobie od tej ewangeli zinfekowal az oczadziales .Glod juz jest od 25 lat a zaraza panuje na Wiejskiej z przyzwoleniem otumanionych religijnie owiec.

          Lubię

      • Mag Chaosu pisze:

        Czas przyspiesza, Słońce się rozpala. Wojny, choroby, pieniądz, kłamstwo i hipokryzja w ludzkim świecie. Na horyzoncie zdarzeń ludzkiej egzystencji widać koniec i śmierć nas, i naszej kochanej Ziemi. Geoinżynieria nie powstrzymała zmian, które szybko nadciągają – wręcz przyspiesza ten proces (nic tak nie zatrzymuje ciepła jak warstwa chmur i nic nie jest w stanie odbić promieniowania gwiezdnego, a odbicie światła – jednej z energii cieplnej rozgrzewającej tą planetę, nie zda egzaminu). Ludzka wiedza na temat ewolucji gwiazd, naszego Słońca jest bardzo uboga. Bada ten temat tak na dobre od 20-30 lat. Wg. ustaleń współczesnej nauki Słońce jest gwiazdą średnią i będzie się „palić” jeszcze około 4mld lat. Oczywiście nie bierze się faktu (albo jest to skrzętnie ukrywane), że Układ Słoneczny, który krąży po orbicie Galaktyki (Naszej), napotyka w swojej drodze na liczne niespodzianki. Są nimi przestrzenie zagęszczone kosmicznym gruzem, powstałym z uśpionych komet lub szczątków komet; rozgrzane chmury gazów na przestrzeni lat świetlnych (1 rok świetlny to w przybliżeniu 9,5 biliona kilometrów), które dostarczają energii gwiazdom do większej jasności; czarne dziury, które są wielką zagadką dla obecnej nauki, gdzie wszelkie prawa fizyki ogarnięte przez człowieka nie mają racji bytu; i wiele innych osobliwości, o których jeszcze nie wiemy. Nie zdążymy przed tymi zmianami w odpowiednim czasie. Czeka nas śmierć i zniszczenie. Nie przeznaczamy odpowiednich środków na rozwój programu kosmicznego i nauki, dzięki którym opuścimy Układ Słoneczny w poszukiwaniu przyjaznych światów materialnych, w których moglibyśmy zamieszkać. Najbliższa nam gwiazda (Proxima Centauri) oddalona jest od nas o 4,24 lata świetlne. Sondy Voyager wystrzelone w latach siedemdziesiątych, poruszające się z prędkością 17 tyś. km na sekundę potrzebowałyby ponad 40 tysięcy lat, aby dotrzeć do najbliżej Układowi Słonecznemu gwiazdy. Tylko nagły impuls technologiczny może nas uchronić przed materialną śmiercią naszych istnień. Czy ten impuls przyjdzie od wyższych bytów? Czy to możliwe? A może bujda na resorach, bądź wymysł obłąkanego umysłu? Alternatywą jest też to, że narodzimy się na nowych światach, daleko stąd, niekoniecznie w naszym kosmosie. W końcu jesteśmy nieśmiertelni, ciało to tylko powłoka… Opcja multiwersum jest jak najbardziej prawdopodobna 🙂

        Lubię

      • Leszek pisze:

        Przecież to był tylko cytat ze strony głównej Autora tego bloga. Czyli Moderacja Moderatora.

        Lubię

  14. Leszek pisze:

    Moderator zmoderował przytoczony ze strony głównej cytat z Jego tekstu. Hmm.

    Lubię

    • Mag Chaosu pisze:

      Moderator ciebie zmoderował, bo już cię ma dość, głąbie

      Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Który fragment?
      Wskarz go dokładnie! Wyglada że czytamy inne teksty, albo kłamiesz jak z nut

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        Usunąłem kilka jego wpisów 😉 Trzeba ostudzić jego zapał trochę, aż znowu zacznie gadać z sensem.

        Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Wyglada że usunąłeś Agnieszkę W której odpowiedziałem

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Tak, usunąłem. Koniec tych wykopków, teraz nastał czas świniobicia 🙂

          Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Jarku
          W takim razie wywal mój wpis do Agnieszki bo stracił racje bytu
          Lubie swiniobicie i chetnie się wproszę

          Lubię

        • mimi pisze:

          Bodzio Twoja anielska cierpliwość wobec leszka dokonała dziś żywotu:) , chyba trzeba Ci podziękować , bo miałam już dosyć tego biblijnego kółka….
          Oczywiście pozdrawiam

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          No to zamknąłem to kółko, przynajmniej na jakiś czas 😀 Ale dziwne trochę. Ja np nie przesiaduję na grupach katolickich i nie zamieszczam nachalnie i na chama treści Occult. Bo i po co? To rozpaczliwie bez sensu. A oni postępują w ten sposób. Ale co kto lubi.

          Lubię

        • mimi pisze:

          Dzięki bardzo, wszyscy tu zyskamy trochę przestrzeni. Jest jakiś tam nakaz w biblii, aby nauczać ewangielii w miejscach, do których jeszcze nie dotarlo słowo boże ,najwidoczniej leszek uznał ten blog za takowe 🙂
          Nachalność w głoszeniu poglądow ,uważam za gwałt na psychice,
          wobec czego leszek stał się jakby no….nie napiszę bo jeszcze się obrazi i więcej tu nie zajrzy 😉

          Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          ,,Bodzio Twoja anielska cierpliwość wobec leszka dokonała dziś żywotu:) , chyba trzeba Ci podziękować”
          Droga mimi – ja się uczę cierpliwości i wiele mi jeszcze brakuje. Nie zrobiłem nic – to szanowny barman – jemu dziękuj
          Pozdrawiam

          Lubię

        • mimi pisze:

          Oj Bodzio, dołożyłeś do tego cegiełkę swoją irytacją 🙂 No i już adminowi dzięki składałam,
          pozdrawiam również

          Lubię

  15. ajkawbenorkaw pisze:

    Moi kochani. Do całej tej parapsychologii należy jak wszędzie podchodzić z przymrużeniem oka. Nie ma żadnej absolutnej prawdy. Może nawet prawa tego Wszechświata wciąż się zmieniają. Okultyzm i spirytyzm ma starą historię. Spirytystą był Artur Conan Doyle. Był znany Julian Ochorowicz i najbardziej znany przed II wojną Stefan Ossowiecki. Dobrze się stało, że poruszasz Jarek takie tematy. Nadal jest wielka potrzeba ludzi mogących wskazać nam, jak mamy żyć? Jak postępować? Jak ułożyć sobie rozbite na kawałki i mocno pogmatwane życie.

    Kiedyś okultyzm cieszył się uznaniem tylko elity społecznej. Okultystami byli adwokaci, sędziowie, lekarze, profesorowie, jednym słowem najbardziej wykształcona część społeczeństwa — ówczesna elita społeczna. Wrogiem okultyzmu był oczywiście KRK i inne jego klony. Powody były dwa. Pierwszy i zasadniczy powód trzymania ludu w ciemnocie jest nam wszystkim znany. Owce można strzyc tylko w tedy, gdy będą potulne, czyli praktycznie nieświadome rzeczywistego celu istnienia KRK. Drugi powód to lęk Centrali, aby część kleru i co bardziej świadomi z wiernych nie zrobili postępów w duchowości i nie wzięli sprawy w swoje ręce. Mogliby wówczas stworzyć konkurencję dla KRK. Nie o doktrynę tu idzie. Idzie tu o kasę. Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze lud się podli. Mądremu dość.

    Dzisiaj wszystko zmiata się do jednego koszyka o nazwie — parapsychologia. Co ciekawe to fakt, że wiele książek Yogi Rama Charaki znalazłem na wskroś katolickiej uczelni. Słowo parapsychologia określa dziś dosłownie wszystko.

    Czy istnieje Demiurg rządzący tą planetą? I tak i nie. Tak, jeśli ktoś weń uwierzy. Nie, gdy nie wierzysz w jego istnienie. Gdy w nic absolutnie nie wierzysz. Musisz uwierzyć w siebie. I tylko w siebie. Jesteś wówczas panem siebie. Jesteś wówczas wolnym człowiekiem. Wolnym i całkowicie niezależnym. Nikomu nie musisz się kłaniać. Nigdy i nikomu. Lepiej umrzeć stojąc, niż skonać na kolanach.

    Czy istnieje diabeł? Tak. Diabeł istnieje dla tych, którzy w owego diabła wierzą. Nie. Nie istnieje żaden szatan dla tych wszystkich, którzy w szatana nie wierzą.

    Czy istnieją demony? Tak. Istnieją dla tych wszystkich, którzy w owe demony, czy też byty, złe duchy wierzą i sami je sobie stwarzają. Tak. To nie żaden bóg, ale sam człowiek jest stwórcą swoich diabłów, szatanów, demonów, złych duchów, czy wreszcie bytów rozmaitej maści.

    Czym zatem są te wszystkie wymienione przeze mnie istoty? Są to programy, które są podobne do programów komputerowych. A zatem samo wyrzucenie owych programów z człowieka nic na dłuższą metę nam nie da. Owe programy należy po prostu zwyczajnie skasować.

    Może się zdarzyć, że człowiek po takim skasowaniu w nim owego szkodliwego programu będzie źle się czuł. Zacznie tęsknić za swoim programem i tylko czekać, aż wyprodukuje sobie nowy Byt, czyli następny program. Tyle tylko, że ten następny program będzie już o wiele bardziej inteligentny i może się zdarzyć, że ten Byt II uśmierci takiego człowieka.

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Każdy dochodzi do Prawdy swoja drogą!

      Napisałeś właściwie to co i ja bym mógł napisać. Byłyby jakieś drobne różnice, ale to nieistotne szczególiki – nie majace wpływu na cały obraz.
      Powiem moze kilka zdań do tematu oszukiwania ludzi
      Zgadzam się z tym ze jest taki trend – od początków istnienia. Każdy kapłan [obojetne szaman czy ksiądz] to zakłamana, pazerna i jednocześnie leniwa istota. Umiejetność manipulacji i oszustwa opanowali do perfekcji.
      Kiedys sadziłem że oni też są zmanipulowani [przez Sorata], ale zmieniłem zdanie. To mamona ich tak zwodzi i wiedzie do klamstw. Dla pieniedzy zrobią każdą podłość. Przypominam wszystkim że w czasie Bitwy pod Grunwaldem 1410r mieliśmy trzech papieży. Tak dążyli do władzy i pieniedzy. Przypominam też do około 1000roku papieża wybierał lud Rzymu, a dopiero później powierzono to Kardynałom
      Bardzo bym chciał żeby ci ciemni ludzie zmienili postrzeganie księdza. Żeby widzieli zamiast boga – faceta wykonujacego zawód. Ten zawod jest taki sam jak piekarz krawiec lub mechanik – tylko nie brudzący rąk. Jeśli ludzie zaakceptuja takie postrzeganie – bedzie to koniec KK. Żadne kłamstwo wtedy im nie pomoże

      Lubię

      • Mag Chaosu pisze:

        Więc pieniądz musi upaść i niech tak się stanie!!!

        Lubię

      • mimi pisze:

        Bodzio, ja obracam się wśród katolików, starsi z nich uważają klechów za nadludzi, ale uwierz mi , że już ludzie w moim przedziale wiekowym i ich dzieci mają do tego zupełnie inne podejście. Mówią o tym otwarcie choć do kościoła chodzą, bo tak wypada . Klecha = zawód, kościól=instytucja i tyle . Poza tym w kościele można się pokazać w nowym ciuchu i nowej fryzurze ,co niewątpliwie przyciąga tam panie , ĸtóre na codzień nie mają się gdzie w nowych fatałaszkach pokazać.

        Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Droga Mimi!
          Nie znam Twojego [przedziału wiekowego] ale wiem jedno – to zależy tylko i wyłacznie od tego co masz w głowie. Sam bede miał we wrzesniu okragłe 60 – czyli dla wielu stary pryk, ale mam młode serce i radość życia. Również mysle i żaden fanatyk Katolicki nie ma ze mną szans
          Ostatnio zacytowałem fragment Pieśni nad piesniami takiemu głabowi. Powiedział ze jego religia nie propaguje pornografii – więc ćmokowi pokazałem gdzie to jest w Biblii. Bys Ty widziała tą zaskoczona głupią gębę z brakiem argumentów. Jednak takich jest wielu i do tego wielu [pustaków]
          Myslenie wymaga niestety troszeczkę wysiłku, a lepiej wymalować się, ubrać i iść zabawić, a potem są niechciane dzieci i masa innych problemów
          O tej fryzurze i nowym ciuchu jest niezłe ha ha ha!

          Pozdrawiam

          Lubię

        • mimi pisze:

          Bodzio ,znowu muszę przyznać ,że masz rację ,gdyż właśnie przypomniała mi się moja babcia , która dobiegając 80-tki miała w nosie kościół i jego czarnych pasterzy.
          Jednak ostatnimi czasy liczba osób w ten sposób myślących wzrasta . Znam kilka rodzin ,ĸtóre wypięły się na tę instytucję i o dziwo nie są z tego powodu przez katolików piętnowane. Powiem więcej ,że są one w jakimś stopniu podziwiane , bo miały odwagę , przeciwstawić się „czarnym terrorystom” 😉
          PS mój przedział wiekowy to 30 – 40

          Lubię

  16. Bogdan56 pisze:

    Dawno nie mówiono mi Bodzio, ale masz Oficjalne Pozwoleństwo od Naczalstwa!
    Jeśli Babcia żyje to pozdrów i złóż wyrazy uszanowania

    Lubię

    • mimi pisze:

      Dziękuję i dziękuję, niestety babci jedynie znicz na nagorbku mogę” zaserwować” , a że kobitka miała poczucie humoru to na napisane tu słowo zas….wać, by się napewno nie obraziła.
      Pozdrowionka 🙂

      Lubię

  17. Bogdan56 pisze:

    Pominąwszy inne teorie – twierdzę ze kazda osoba żyje tak długo dopuki istnieje o niej pamięć potomnych. Więc skoro o niej rozmawiamy – kobitka żyje nadal
    Pozdrawiaj więc ją!

    Lubię

  18. radek pisze:

    rozkminiam co by tu napisac i jedyne co mi przychodzi do glowy, ze Jarek jest mega inteligentnym gościem. czemu nie jestem prostakiem…?

    Lubię

  19. Rozejrzyj się po świecie:
    cała przyroda walczy o byt kosztem innych
    człowiek po prostu robi to samo
    robi to tym bardziej wyrafinowanie, im bardziej sam jest wyrafinowany
    Zatem mit o „nadludzkich” bytach NIE ma realnej postawy.
    KAŻDA religia to forma manipulacji ta New Age także.
    Dążenie do „rozwoju”, „wyzwolenia” i „oświecenia” itp to kolejna bajka, ludzie NIE są „oświeceni” i raczej nie będą za naszego życia !

    Lubię

  20. Chrestomata pisze:

    Ciekawie to Jarek rozważyleś wszystko. Karma jak napisał gdzieś Winter zawsze wykorzystuje symetrię, czyli odbicie lustrzane naszych myśli i emocji. Jakie są takę karmę mamy. Oczywiście istnieją te dualizmy dobro i zło jak napisałeś. Entropia i negatywna entropia, czyli negentropia. Przyczyną negentropii jest złoty podział, dlatego fale, emocje są uporządkowane i powodują radość i szczęście. Fraktalność świata, przyrody czy naszego dna jest przyczyną negentropii, bioelektrycznego życia, grawitacji. Jest pompującą,skoniugowaną fazowo falą, która z jednej strony powoduje czarne dziury a z drugiej jest odbiciem lustrzanym tego co czarna dziura wciąga. Sytuacja ta ma miejsce oczywiście w torusie, dlatego przypuszczam, że w czarnych dziurach istnieją równoległe wszechświaty będące lustrzanym odbiciem światów których centrum jest dana czarna dziura, gdzie najpierw energia ujemna żeńska wciąga i porządkuje wszystko do środka w złotym podziale a później energia męska, dodatnia wypluwa to wszystko na zewnątrz, ale fala czy spirala złotego podziału wraca do swojej poprzedniej fazy, czyli znowu tworzy wir, który wciąga. Są różne animacje w necie jak ta droga jest pokazana w torusie. Jest to idealna harmonia, dzięki której nasze myśl, emocje czy kondycja planety byłaby zupełnie inna niż to co teraz widzimy.
    Jeśli chodzi o przywrócenie harmonii w ciele to ostatnio odkryłem takiego fitoterapeutę Łukasza Lubickiego, który mówi w wykładach o wyleczeniu wszelkich raków, chorób chronicznych czy tarczycy jak Hashimoto, stosując różne zioła i wszelkie oczyszczanie organizmu. Do tego plyn Lugola, woda utleniona, które trzeba samemu przygotować oczywiście a nie te z apteki . Jak to mówią w zdrowym ciele zdrowy duch a jak zdrowy duch to emocje właściwie uporządkowane. Komórki ciała zaczynają oddychać i świecić niebieskim światłem, aura się poszerza itd. Na przykład gdy fale mózgowe układają się z w złotym podziale to powstaje ogień zimnej fuzji, prawdziwy płomień w umyśle.
    Z kolei jeżeli fale, emocje nie są uporządkowane i chaotyczne to kompresja powoduje grzanie czego w efekcie na końcu życia będzie ogień piekielny a nie chrześcijańskie niebo, bo heaven oznacza latający ładunek elektromagnetyczny, które jest toroidalny. Fotony światła też podróżują jako torusy. Nie tylko nasz finish ale także doczesne życie może zatem być piekłem albo niebem. Albo hardstyleland albo harmonia 🙂
    Pozdrawiam

    Lubię

  21. kmil1550 pisze:

    Proszę o informację dotyczące dusz-niszczycieli

    Lubię

  22. Konrad pisze:

    Bardzo mnie zainteresowal ten artykul o okolutyzmie. Mam pytanie, jak zglebic wiedze na temat okultyzmu ?? Bardzo prosze o pomoc. Pozdrawiam.

    Lubię

    • Mag Chaosu pisze:

      Na początek polecam te dzieła: Peter. J. Carroll: Psychonauta, Liber Null, Liber Kaos i Psychonomicon; GOECJA według Aleistera Crowleya; Liber AL vel Legis (Księga Prawa), Lemegeton – Mniejszy Klucz Salomona (Clavicula Salomonis). Jednakże ostrzegam – magia nie jest dla wszystkich. Gdy zajrzysz w magię, magia zajrzy w Ciebie. Jeśli masz kruchą osobowość, niestabilną psychicznie, nie bierz się za te rzeczy – mogą okazać się dla Ciebie zgubne.

      Lubię

  23. gyhuiklop pisze:

    jak pozbyc sie pokoleniowych i/lub rzuconych klątw/przeklenstw?

    Lubię

    • Mag Chaosu pisze:

      Sigilizacja jest w tym bardzo pomocna. Ewokacja też może odnieść skutek. Musisz jednak wiedzieć kto stoi za czarem. Istnieje też coś takiego jak rytuał odpędzania oparty na wizualizacji. Regularnie powtarzany daje wysokie prawdopodobieństwo wytworzenia bariery ochronnej przed klątwą i urokami.

      Lubię

      • Mag Chaosu pisze:

        Wszystkie te praktyki i operacje magiczne opisane są w dziełach, które wymieniłem powyżej. Moim ulubionym źródłem jest Psychonauta.

        Lubię

  24. Misio pisze:

    Ja uważam, ze ważne jest wyjście ponad dualizm… nie dlatego, że Twoje cierpienie ma taką samą wartość jak szczeście… Masz prawo wybrać, czego chcesz doświadczać !
    Ale dlatego, że ocenianie w ramach dobro/zło jest subiektywne i często „przedstawiciele światła” potrafią bardzo krzywdzić innych. Np. ktoś sobie umyśli, że on jest dobry a jakaś inna osoba jest złą czarownicą i trzeba ją spalić na stosie.
    Poza tym gdy oceniamy coś jako „zło” to ta rzecz staje się coraz bardziej groźna, zła.
    Jak nie chcesz doświadczać kataklizmów i cierpienia to nie poświęcaj im uwagi, nie zasilaj ich…
    A Vadim Zeland zaproponował nam piękną ścieżkę, w której możemy kreować rzeczywistość a nie tylko uratować się przed złem. Owszem, nie możemy zmieniać ludzi na siłę – bo większość ludzi robi to w ten sposób „jesteś zła i masz się zmienić” – i jak tłumaczy transerfing – nie ma to żadnego sensu. Projektujemy złych ludzi, którzy muszą się zmienić. A wcale nie mają ochoty. Nic dziwnego, każdy się zbuntuje jak takie coś usłyszy.
    Natomiast gdy będziemy pracować nad sobą i swoimi przekonaniami, uczuciami, jak znajdziemy w sobie nasze szczęście – to otoczenie nam się za to odwdzięczy.

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      ,,Ja uważam, ze ważne jest wyjście ponad dualizm… nie dlatego, że Twoje cierpienie ma taką samą wartość jak szczeście… Masz prawo wybrać, czego chcesz doświadczać !”

      Wyglada że nic, nie rozumiesz

      Dualizm jest próbą opisania swiata przez zagubioną ogłupiałą duszę oderwaną od Jedności. Jest w obcym nieznanym świecie i próbuje jakoś się w nim odnależć – to jej metoda
      Nie ma ani dobra ani zła – to tylko ogólne kierunki w których możemy się poruszać [dusze]
      Bardzo podoba mi się – masz prawo wybrać czego chcesz doświadczać – kiedy wybrać?
      Twoje życie [a właściwie POBYT TU] planowane jest przed urodzeniem. Robisz to sama świadome – tylko rodząc się zapominasz. Wszystkie obecna próby zmaiany swego życia nie udadzą się. Jeśli cokolwiek zmienisz – to i tak w kolejnym wejściu bedziesz musiała to przerobić.
      ,,Twoje cierpienie ma taka samą wartość jak szczęście” – dokładnie tak – bo obydwa są informacjami i przekazuja opis określonego stanu
      Tak wiec to co naucza wielu wielu – Obserwuj! jest naprawdę madrym właściwym podejściem. Rzucanie się na prawo i lewo – to nerwowe odruchy dziecięcej duszy, które trzeba ignorować

      Tak na zakończenie – jesteś Jednością która wysłała TU cząstkę siebie celem doswiadczania. Kiedy wszystko założone doświadczysz – wrócisz do siebie

      Pozdrawiam

      Lubię

  25. Rafael pisze:

    Artykuł ciekawy, również poruszający to, co zauważyłem od dawna – ukracanie rozwoju człowieka przez instytucje religijne. Jednak absolutnie nie zgadzam się z negowaniem prawa Karmy – Karma istnieje, ja jej doświadczyłem i doświadczam, jak i cały świat. Zło i dobro, zdrowie i choroba, bogactwo i bieda, dobre i złe urodzenie, szczęście i cierpienie, jest dyktowane przez Karmę. rodzimy się z Karmą wypracowaną w poprzednich inkarnacjach, Karmę dziedziczymy przez przodków, odbieramy od innych ludzi (zła i dobra energia, czyjeś sukcesy i problemy bierzemy na swoje barki), a także sami ją wypracowujemy w swoim życiu. To, że ktoś bezsensownie utkwił w Samsarze, świadczy o niewiedzy, którą sieje współczesny świat – ludzie doświadczają zła, i dają mu upust (np. w formie agresji) na inne istoty, nie rozumiejąc, że doświadczanie zła jest konieczne, by stać się dobrym. 90% ludzi na świecie nie potrafi przełamać tego koła nieszczęść, i odradzają się w podobnej lub gorszej formie. Brak szerzenia dobra, zastraszanie ludzi w dzisiejszym świecie powoduje zwiększenie cierpienia, i jak ludzkość się nie ogarnie, będzie tylko gorzej.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 127 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: