Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Banki i tajna władza » Strefa TABU: problemy 30-latków o których się nie mówi

Strefa TABU: problemy 30-latków o których się nie mówi

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,662,268 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Strefa TABU: problemy 30-latków o których się nie mówi

30 latkowieCzytałem dziś ciekawy artykuł o tytule: „Nie chcemy już pracować za 1300 złotych„. Co się okazało? Polscy przedsiębiorcy dokonali epokowego odkrycia na miarę nagrody Nobla: otóż ludzie pracują po to, bo chcą zarabiać! Nie po to by przedsiębiorca kupował trzeciego Jaguara a potem jacht, a potem dzieła sztuki. Nie po to, by budować neoliberalny system, jak nakazali bogowie kapitalizmu tacy jak Balcerowicz czy Petru. Którzy przed dekadami dokonali rozmyślnego dzieła sabotażu i zagłady naszej gospodarki.

Ludzie chcą po prostu zarabiać, godnie!

Jeden przedsiębiorca się żalił, że program zasiłków dla rodzin 500+ „zepsuł rynek„. Że teraz brak chętnych do pracy. Ponieważ żyję dłużej niż nastoletni fani Korwina i dłużej niż 25-letni fani Petru myślący że mają świat u stóp, powiem Wam coś.. Nigdy, ale to nigdy nie wierzcie w biadolenie przedsiębiorców, że po podniesieniu płacy minimalnej i po programie 500+ oni będą musieli zwijać interesy. Jest to rzecz z gruntu fałszywa. Oni mają inną optykę.

Podczas gdy my mamy po kilkanaście dni urlopu niewykorzystanych w sierpniu, bo nie mamy za co i dokąd jechać – oni jeżdżą na wczasy sześć razy w roku. Do tego weekendy. My spędzamy je z puszką piwa z Biedrony w dłoni, tudzież łapiąc kontakt z naturą w… miejskim parku bo to jest za darmo. Oni każdy weekend spędzają na wyjeździe nad morzem, jeziorem czy w górach, w zależności od tego gdzie mieszkają. Nigdy im nie wierzcie, w ani jedno ich słowo. Kapitalizm to brutalna gra, w którą grają prawdziwi drapieżnicy.

Dlaczego panują u nas takie a nie inne warunki ekonomiczne? Czy ekonomia i jej prawa za tym przemawiają? Nie, jest to tylko kwestia takiej a nie innej woli politycznej. Wszystko dogadano już na początku lat 90-tych XX wieku. Wraz z zagładą polskiej gospodarki, likwidacją przemysłu by nie robił konkurencji dla Niemiec, wprowadzono sztuczne zaniżanie wartości naszej Złotówki. Najpierw względem marki a potem – euro. Powoduje to znaną wszystkim dysproporcję – płace jak na wschodzie, a ceny jak na zachodzie.

Szerzej opisałem to w dwóch felietonach poniżej. Mówił o tym polski profesor, ale jego opinia nie jest popularna. Jestem właściwie jedynym autorem, który porusza tę kwestię. Zagadka – dlaczego rzekomo niezależne media stronią od tego jak diabeł od święconej wody? LINKI:
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

Jak widzicie, nie ma tu żadnego wolnego rynku ani żadnych praw ekonomii. Jest za to bardzo gruba manipulacja polityczna, której celem jest ekonomiczne ludobójstwo. I sprawienie, by Polacy / Słowianie nie mogli w pełni wykorzystać swojego potencjału, swojej potęgi. Tajemnicą tego świata znaną elitom od zarania dziejów jest to, że jak ograniczysz ludziom finanse i możliwość godnego życia, to nie rozwiną się emocjonalnie, naukowo, duchowo. Będą stale żyli w strachu, ciemnocie, które będą potęgowały złe wydarzenia w ich życiach. Bo złe emocje i złe myśli (np paraliżujący lęk o przeżycie) generują złe wydarzenia w życiu. Te prawa rządzące światem opisywali ludzie tacy jak Vadim Zeland, Siergiej Łazariew i Dymitr Wereszczagin.

W tak trudnych warunkach przychodzi żyć nam, ludziom w wieku 25 – 35 lat. Przez wielu jesteśmy określani jako „stracone pokolenie„. Miliony ludzi wyjechało za chlebem za granicę. Nie jest to 700.000 Polaków w Wielkiej Brytanii i podobna ilość w Niemczech jak podają oficjalne dane. Jest ich kilka razy więcej, i wiedzą o tym urzędnicy zajmujący się obsługą ludności i infrastruktury w powiatach i gminach. Jako pokolenie mamy kilka podstawowych problemów dotykających głębi istnienia:

-niskie pensje nie pozwalające przeżyć – sprawa wszystkim znana;
-brak budownictwa socjalnego. Jest to rozmyślna decyzja polityków, by zarobił sektor bankowy i kartel deweloperów, którzy w większości są mafiozami. Pod koniec lat 90-tych sztucznie wywindowano ceny mieszkań, by zarobiły oba sektory. Nie ma tu więc ekonomii i niewidzialnej ręki wolnego rynku, ale jest gruba manipulacja;
-masz więc kupić mieszkanie na kredyt hipoteczny na 30 do 40 lat. Potem pracować na dwa etaty w obozie koncentracyjnym nazywanym „przedsiębiorstwem” i wykańczać się bez chwili dla siebie;

A jeśli nie jesteś w grupie 20% korpo-lemingów, czyli beneficjentów systemu? Którym i tak skapują nędzne ochłapy z pańskiego, kapitalistycznego stołu? Wtedy musisz albo mieszkać z rodzicami, albo wynajmować mieszkanie ze współlokatorami. I tu właściwie przechodzimy do sedna tematu. Otóż z relacji wielu moich znajomych wyłania się jeden spójny obraz mieszkania z rodzicami. Mi szczęśliwie udało się uniknąć wielu tych problemów. Ale doskonale ich rozumiem, umiem uczyć się na błędach innych i umiem wyciągać wnioski z opowieści innych.

Pokolenie naszych rodziców dorastało w zupełnie innych realiach politycznych, ekonomicznych i społecznych. W wielu przypadkach mieli oni, paradoksalnie, łatwiej. Mieszkanie dostali niemal za darmo od Gierka. Pracę mieli stałą i wielu do dziś pracuje w starym miejscu pracy (budżetówka itp). Było biednie, ale za to bardzo, bardzo stabilnie.

Dla tego pokolenia często nie do pomyślenia jest to, że młody człowiek (25 – 35 lat) nie ma stałej pracy, nie chce (a raczej nie może) mieć rodziny, że mieszka z nimi bo nie stać go na mieszkanie. I właśnie tutaj zaczynają się schody, ogromne strome schody. Człowiek jest istotą drapieżną – jest największym drapieżnikiem na Ziemi. Więc rodzice często taką sytuację wykorzystują, w różny sposób.

Pisałem już kilka razy, że wielu rodziców podświadomie nienawidzi swoich dzieci. Jest to teza obrazoburcza i wywrotowa aż do granic.. Ale tak w istocie jest. Otóż system zapewnia młodych i głupiutkich ludzi, że rodzicielstwo jest fajne, ciekawe, że jest to doświadczanie czegoś nowego, zajebistego. System nie bierze już pod uwagę polskich realiów umów śmieciowych. W świetle tej systemowej propagandy, dziecko będzie kolejnym lifestyle’owym gadżetem podnoszącym prestiż i zajebistość młodych rodziców.

Będzie kolorowo, imprezowo, fajnie i w ogóle cool. Tylko że to tak nie działa. Realia życia pokazują jednak co innego. Otóż nie ma już alkoholowo-kokainowych szaleństw młodości, jest za to szarość i burość dnia. Kredyty, praca w mordorze za grosze, brak czasu wolnego, pasji, hobby, seksu. Obowiązki, obowiązki i jeszcze raz obowiązki. Podświadomość, utożsamiana przez niektórych z duszą, chowa się w kącie i marnieje. Nic jej już nie zasila – żadna przyjemność. Upicie się do nieprzytomności w piątek i sobotę się nie liczy. I właśnie wtedy dokonuje się podświadoma projekcja tego życiowego kieratu na dziecko.

Różnie się to przejawia u takiego rodzica. U ojców – albo tzw czarna pedagogika, czyli brutalne wychowanie, albo zupełna izolacja, w tym emocjonalna. U matek – zabranianie wszystkiego, wmawianie dziecku że sobie nie poradzi, że jest fajtłapą, jak i naśmiewanie się z jego pomysłów. Jest to zakamuflowana i społecznie akceptowalna nienawiść do drugiego człowieka, niszczenie go. O tym praktycznie nikt w Polsce nie pisze, tak wielkim tabu jest ten temat. Spróbuj to w umiejętny sposób poruszyć na blogu, portalu lub grupie facebookowej dla rodziców.. To wywołasz burzę stulecia.

Rodzice dzieci w wieku 25 – 30 lat również nie próżnują. Nie ma nic gorszego niż zależność emocjonalna jak i zależność finansowa, od drugiego człowieka. Wszelkie narkotyki to ledwie małe piwo przy tych dwóch nałogach. Jeśli jesteś zależny emocjonalnie lub finansowo od kogoś, to ta druga strona w 90% przypadków to wykorzysta. Bo wtedy ona może dyktować warunki. Takie są realia na naszej Ziemi – planecie czyśćca czy też piekła, wybierzcie sobie wersję. Owszem, można kochać nie będąc zależnym emocjonalnie, i taka miłość jest wspaniała, jest tą niemal ezoteryczną wolnością.

Z zależnością finansową jest nieco gorzej, bo system ekonomiczny w Polsce jest jaki jest. I wielu rodziców to wykorzystuje. Z jednej strony do kontroli dorosłego dziecka, gdy chce gdzieś wyjść lub spotkać się z kimś – tak, znam takie przypadki. Nieśmiertelnym argumentem jest: „to się wyprowadź„. Z drugiej strony rodzice często robią coś, czego nie można nazwać inaczej, niż właśnie wampiryzmem energetycznym..

Człowiek gdy jest już stary, wie, że system go brutalnie oszukał. Że przegrał swoje życie. Wie on, że już nic ciekawego, szalonego i pasjonującego go nie spotka, aż do śmierci. Że teraz czekać na emeryturę, która będzie niska, lub jej nie będzie zupełnie, bo ZUS czy światowa ekonomia upadnie. I czekać na śmierć. Taki starszy człowiek robi się coraz bardziej rozgoryczony, zgorzkniały i zwyczajnie wredny. Jedna z teorii mówi, że starsi zgorzkniali ludzie mają bardzo mała energetykę.

I tu się zaczyna cała opowieść. Bowiem nieumyślnie wywołują oni w swoich dzieciach złe emocje i przeżycia. Krytykują, wrzeszczą, osądzają, zabraniają, kontrolują. Często także wyśmiewają się z pomysłów dzieci na życie i mówią, że są nieudacznikami i nic nie osiągną. Jest to mechanizm typowy dla wampiryzmu energetycznego. Młody człowiek poczuje się wtedy gorzej, odda swoją energię rodzicowi, a rodzic poczuje się przez jakiś czas lepiej.

Jest to bardzo typowy i ogólnoludzki mechanizm, i też jest ściśle strzeżonym tematem tabu. Po co ten cały mobbing w pracy, szkole? Po co mechanizmy typu borderline, czyli wywoływanie u bliskich ludzi traumy? Właśnie w celu transferu energii, by osoba znęcająca się poczuła się lepiej. O tym zjawisku bardzo destrukcyjnym społecznie, którego doświadczył każdy z nas, milczą media, milczy także psychologia. Bo po rozwinięciu obłędnych tez ateisty Freuda nie uznaje takich rzeczy. A tymczasem to realnie ma miejsce i każdy może zaobserwować, że ta teoria jest prawdą.

Co można zrobić? Pomimo wszystko trzeba starać się znaleźć jakieś wyjście z sytuacji. Zamieszkać choćby z tymi cholernymi współlokatorami. Są oni znacznie mniej toksyczni niż wielu rodziców. Jeśli zarabiasz a pomimo to rodzice nie żądają pieniędzy na dom – daj im je. Da to pewien efekt psychologiczny, będziesz mieć trochę lżej. Ogarnij się, ogranicz postawę buntowniczą i walczącą ze światem i ludźmi. Ucz się komunikacji z ludźmi. Jak to zrobić? Piszę o tym już od marca 2016 roku, więc zapraszam do lektury innych felietonów. Ostatecznie prawdą jest ezoteryczna zasada, że jeśli Ty odczepisz się od ludzi i pozwolisz im być takimi jacy są, bez osądzania i próby zmieniania – to oni odczepią się od Ciebie. U mnie zadziałało.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 


35 komentarzy

  1. Mag Chaosu pisze:

    Niedługo się to skończy. Pieniądze nie będą miały już żadnej wartości. Już niedługo. A te wszystkie szmaty, które dorobiły się kokosów wyzyskiem innych za psi grosz zawisną, a ich truchła będą dziobane przez dzikie ptaki. Będzie wielki krach na giełdach (znowu sztucznie wywołany) i wtedy się zacznie. Ludzie mają już dość. Ludzie otwierają oczy. W ludziach budzi się gniew… Koniec wyzysku i koniec boga pieniądza jest blisko, a wyznawców tego boga czeka śmierć i hańba.

    Lubię

    • Leszek pisze:

      Homo sapiens należy do królestwa Zwierząt. Jako Naczelny, posiada indywidualną duszę – obraz Jedni, Boga Ojca Wszechmogącego. Stwórca jest Miłością. Mądrość Boża jest związana z miłością. Ona udoskonala miłość. Miłość, oświecona darem mądrości, doświadcza tajemnicy Bożej miłości. W całej pełni Mądrość Boża objawiła się w Chrystusie. Dlatego też Jezus Chrystus jest centralną postacią tych ludzi, którzy poszukują trwałych wartości i sensu życia. Jezus Chrystus wezwał każdego człowieka do porzucenia złych przyzwyczajeń w zakresie żywienia, myślenia, mówienia i postępowania. Każda osoba ludzka powinna więc rozpocząć nowe życie z Jezusem Chrystusem, które nie polega na czerpaniu przejściowych, krótkotrwałych, zwodniczych radości i przyjemności z bytowania w materii ziemskiej. Pieniądz jest jedynie zmaterializowaną formą inteligencji, potrzebny tylko do zapewnienia, sobie i innym, godnego życia. „Koniec wyzysku i koniec boga pieniądza jest blisko, a wyznawców tego boga czeka śmierć i hańba” – co potencjalnie już trwa. Jedyną kwestią pozostaje moc tej potencji, która osiąga swoje, indywidualne optimum z chwilą zjednoczenia człowieka z Chrystusem. W innym przypadku będzie tak jak z tytułową postacią z filozoficznego dramatu Samuela Becketta „Czekając na Godota”, w którym dwóch włóczęgów, Estragon i Vladimir, czekają przy drodze na Godota, który ma być ich zbawieniem – nigdy jednak do nich nie przychodzi.

      Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      ,,Niedługo się to skończy. Pieniądze nie będą miały już żadnej wartości. Już niedługo. A te wszystkie szmaty, które dorobiły się kokosów wyzyskiem innych za psi grosz zawisną, a ich truchła będą dziobane przez dzikie ptaki. Będzie wielki krach na giełdach (znowu sztucznie wywołany) i wtedy się zacznie. Ludzie mają już dość. Ludzie otwierają oczy. W ludziach budzi się gniew… Koniec wyzysku i koniec boga pieniądza jest blisko, a wyznawców tego boga czeka śmierć i hańba.”

      Mnie też wiele spraw się nie podoba, ale drobne pytanie – Skad to wiesz?,,Ludzie mają już dość”
      Zapominasz drogi Magu o pewnej rzeczy – obracasz się w kręgu ludzi o okreslonych zainteresowaniach. Z zasady nie kontaktujesz się z tymi którzy mają przeciwne poglady. Nie możesz wiec znać opinii wiekszości. Ona jest przed Toba schowana

      Rozmawiam troszkę z ludźmi o sprawach które są omawiane u Jarka
      Moim zdaniem nic się nie stanie – ludzie po prostu nie wiedzą nic! Odrzucają wszelkie niewygodne informacje i wolą żyć w niewiedzy. Tak im dobrze i nie zmienia tego.
      Dlaczego nie zmienią? Boją się zmian, a tym bardziej nowego nieznanego. To co jest – choćby najgorsze – jest znane i oswojone. Nowego trzeba się nauczyć, a to wymaga choćby odrobiny wysiłku, a po cholerę skoro już coś jest?

      NIE BĘDZIE REWOLUCJI NA KTÓRĄ LICZYSZ – BĘDZIE MARAZM I UTYSKIWANIE.

      Pozdrawiam

      Lubię

      • mimi pisze:

        „Zapominasz drogi Magu o pewnej rzeczy – obracasz się w kręgu ludzi o okreslonych zainteresowaniach. Z zasady nie kontaktujesz się z tymi którzy mają przeciwne poglady.” -Skąd wiesz w jakim kręgu obraca się Mag i z jakimi ludźmi się kontaktuje? To po pierwsze(chyba ,że znacie się bliżej ) .Po drugie jeśli sądzisz ,że nic się nie zmieni nadal będzie marazm i utyskiwanie ,to po co czytasz tę stronę?Położ się i nic nie rób bo to i tak nic nie zmieni.

        Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Oj Mimi!

          Podstawy – dziecko podstawy!

          No dobra niech bedzie – z kim sie zadajesz? Z osobami które są w stosunku do Ciebie ok – czy z takimi którzy mają Cie w dupie?
          Czytam ta strone i piszę na niej bo wlaśnie sa tu ludzie podobni do mnie – o podobnych pogladach
          To ze umiem wiecej wyczytać niż Ty – nie znaczy ze muszę sie położyć nogami w kierunku wybuchu. To nie utyskiwanie tylko trzeźwa ocena sytuacji. Przekazuje te informacje dalej – bo być może znajdzie się ktoś kto powie co zrobić. Ja jeszcze nie potrafię, ale może kiedyś

          Pozdrowienia

          Lubię

    • Ariel pisze:

      Tak się nie stanie, nawet jeśli pieniądze chwilowo stracą na wartości, to bogaci i tak pozostaną bogaci, bo mają aktywa, firmy, umiejętności itd.

      Lubię

  2. radek pisze:

    Drogi Jarku,
    wspomniales kiedyś, ze masz sporo zenskiego pierwiastka w sobie. Ja prawie go nie mam za to mam brutalna moc obliczeniowa na lewelach logicznych. Na marginesie tego – jak prawie zawsze – swietnego artykulu chce zwrocic Ci uwagę na pewne aspekty powiazane z tematem i tak:
    pieniądze NIE powstają podczas pracy a sa produkowane z niczego w bankach.
    system finansowy nie jest systemem ekonomicznym a systemem władzy!
    pieniadz to cos co nie istniało ale zostaje sprzedane (rata kredytu jaka musisz odpracować) i jednocześnie wynajęte (odsetki). przekręt idealny.
    prace musimy dzielic na te sensowna i bezsensowna cokolwiek to oznacza. mamy wiec wykwity w postaci „bezrobotnej matki 3 dzieci” (praca matki jest najwazniejsza praca na tej planecie) i … robotna ergo kretynka w ZUSie brudząca – już nie tylko papier – ale i twardy dysk.
    system finansowy to gra w Monopoly. od pewnego poziomu ekwiwalentu uniwersalnego bedacego zobowiązaniem (długiem) nie można już się bronic przed dalszym bogactwem i niewolniem innych.
    „moje pieniądze pracują”, niestety nie. paracuja ludzie którym rozkazujesz ta INSTYTUCJA PRWNA. pieniadz jest bowiem także instytucja prawna. jesteśmy zmuszani do interakcji międzyludzkich za pośrednictwem tego demona.
    system finansowy to system niewolnictwa pompujący dobra od pracowitych do posiadających.
    dlatego 1-y milion trzeba ukraść a potem z gorki.
    kilka razy zainspirowałem Cie do artykulow .-) może tym razem tez cos zatrybi? cwierc wieku miotam się miedzy systemami finansowymi i wziernikiem w psychikę (i nie tylko .-) kobiet. tak mi się zycie ulozylo. dostałem karoserie alfa i mnóstwo testosteronu na droge. a to wszystko przez te glupia ewe co zamiast wybierac czułego…
    pozdrowienia z platow czołowych!

    Lubię

  3. ajkawbenorkaw pisze:

    Co mam tu wam napisać? Jestem bezrobotny od pięciu lat. Zaraz po budzie poszedłem do roboty w pewnym medium. W tym też czasie skończyłem studia. Po pięciu latach wyrzeczeń i harówki miałem papier. I co mi z niego przyszło? Ano nic. Moje pobory nie wzrosły. Ich wartość realna w tym czasie nawet spadła. Przepracowałem po owych studiach następne pięć lat. I rzuciłem robotę. Moje życie rodzinne legło w gruzach. Po roku jako bezrobotny z nudów wszedłem w nowy związek. Po następnych pięciu latach zostałem znowu sam. Teraz po jakimś czasie od tych wydarzeń na nowo próbuję ułożyć sobie życie. Moje bezsensowne życie. Moim problemem jestem ja sam. Jestem po dwóch nieudanych związkach. Mimo to jestem pełen optymizmu i codziennie rano podśpiewuję sobie początek pewnej piosenki. Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddam. I wy się nigdy nie poddawajcie.

    Los kapitalistów mnie absolutnie nie interesuje. Oni zawsze będą narzekali. To mają już we krwi. Nabyli to narzekanie z mlekiem matki. Ale my możemy się choćby częściowo od nich, od rządu i państwa uniezależnić. Jak tego dokonać? Ano przez znaczącą redukcję naszych wydatków. Rzucamy picie alkoholu i palenie papierosów. Likwidujemy w domu radio i telewizję. Nie mając radia ani telewizora nie płacimy za tzw. abonament. Odpuszczamy sobie gazety. I tak dalej. W ten sposób z czasem stajemy się coraz bardziej niezależni. I nieco mniej wydajemy pieniędzy. Tym samym osłabiamy owych kapitalistów na kilka sposobów. Kupując coraz mniej powodujemy wzrost podaży i zarazem zmniejszamy popyt. Nie oglądając reklam telewizyjnych też szkodzimy kapitalistom.

    Ale to wszystko to za mało. Nie chodzę na żadne wybory, referenda, mityngi, na żadne nabożeństwa religijne. Nie daję na tacę. Raz do roku goszczę księdza. Ale daję kasę dla niego, a nie na Kościół /KRK/. Stosuję wszystkie dozwolone prawem metody. Gdyby tak jeszcze przejść na niejedzenie. Na razie jem tyle, aby przeżyć i żyć w pełni zdrowia. Unikam wędlin, konserw, słodyczy. Inaczej mówiąc nie jem niczego z konserwantami. Są one prawie we wszystkich przetworach.

    Głównym problemem ludzi w naszym wieku jest znalezienie dobrze płatnej pracy. W wielu zawodach graniczy to z cudem. Każdy szuka młodych, jego zdaniem głupich i naiwnych, aby gdy zniszczą swoje zdrowie fizyczne, lub tak jak ja się wypalą znaleźć następnych jeleni.
    Drugim problemem jest znalezienie odpowiedniej partnerki życiowej.
    No i pozostaje jeszcze trzeci problem. To posiadanie własnego mieszkania. To tyle pokrótce.

    Lubię

  4. mimi pisze:

    Mieszkam w małym miasteczku, tutaj jeśli nie pracujesz jesteś nikim ,leniem , obibokiem itd, nieważne jest to, że pracując w skandalicznych warunkach otrzymasz te 1300 zł. Mnie akurat nie dziwi fakt ,że za takie pieniądze pracować się nie chce. Widzisz jak twój szefuncio, któremu nic nie pasuje pomyka autem za grube pieniądze i mieszka w willi 300m to wpadasz we wściekłość , bo przecież dzięki twojej , mojej pracy ma to wszystko czego ani ja , ani ty ,prawdopodobnie mieć nigdy nie będziemy. Nie ma w tym nic dziwnego, ale gdyby szef docenił choć trochę tę pracę i przyznał , że ma to wszystko miedzy innymi dzięki twojej pracy, docenił cię ,powiedział dobre słowo no a w końcu nagrodził za dobrze wykonaną pracę,to mimo wszystko chciałoby się dla takiego szefa pracować, Niestety w dzisiejszych realiach szef to raczej nadzorca niewolników, który z batem pogania żadając lepszych wyników pracownika, ale nie dając w zamian nic, nawet przysłowiowego dobrego słowa. A pracująca matka dwójki lub trójki dzieci to moim zdaniem porażka, widzę te dzieciaki ,które wychowuje podwórko, bo nie każdy ma babcię ,ĸtóra zajmie się wnukiem . Te dzieci zazwyczaj prędzej czy poźniej, kończą na komisariacie , choć wyjątki się zdarzają.

    Lubię

    • Leszek pisze:

      O 11:27 przypomniałem: Jezus Chrystus wezwał każdego człowieka do porzucenia złych przyzwyczajeń w zakresie żywienia, myślenia, mówienia i postępowania. Każda osoba ludzka powinna więc rozpocząć nowe życie z Jezusem Chrystusem, …. Natomiast o 12:27 „mimi”, żali się, że mieszka w „w małym miasteczku” itd. Ponadto jak twierdzi „w dzisiejszych realiach szef to raczej nadzorca niewolników, który z batem pogania żądając lepszych wyników pracownika, ale nie dając w zamian nic, nawet przysłowiowego dobrego słowa”. Każdy, kto nie rozpoczął jeszcze nowego życia z Jezusem Chrystusem – czyli dobrowolnie zrzekł się wsparcia ze strony Syna Bożego, Zbawiciela człowieka – niech w swej naiwności nie liczy na to, że jego narzekań, skarg i rozmaitych wymówek wysłucha, chyba Godot. Mocno się rozczaruje. Zamiast utyskiwać, należy rozpocząć nowe życie z Pismem Świętym. Dla ułatwienia dodam, że wszystkie religie, które oparte są na starotestamentowych wierzeniach faryzeuszy – zostały napiętnowane przez Jezusa Chrystusa. Nadal gloryfikują i propagują one różnorakie formy przemocy oraz okrucieństwa względem królestwa Zwierząt.

      Lubię

      • Mag Chaosu pisze:

        Twój J.C. to kolejny wymyślony kaznodzieja, dla zastąpienia starodawnych religii i dalszego zniewolenia ludzkości. Iluż to już było na świecie takich synów bożych, zrodzonych z dziewic, proroków, męczenników, itp., itd. A ileż krwi niewinnej zostało przelanej w imię tej twojej „pięknej i szlachetnej” religii. Miliony. Mam dla Ciebie propozycję – zostań klechą. A na początek powiedz to wszystko, co napisałeś Dziwiszowi, Rydzykowi i reszcie tych zakłamanych pasibrzuchów, darmozjadów i czarnoksiężników, a nie mimi.

        Lubię

  5. mimi pisze:

    LESZKU ja się nie żalę , ja poprostu stwierdzam fakty. Dlaczego stwierdziłeś ,że się żalę?

    Lubię

    • mimi pisze:

      Wyjaśnię ci jeszcze że ja kocham to swoje małe miasteczko i nie żaluję, że w nim mieszkam. Nie należę też do osób zarabiających 1300.Wydaje mi się, że wyciągnąłeś pochopne wnioski z tego co napisałam,albo może żle sformułowalam swoje myśli.
      Nie zmienia to jednak faktu ,że jako gorliwy naśladowca Chrystusa ,za którego się uważasz ,powinieneś powstrzymać się od oceniania mnie i mojego wpisu bo „kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem”

      Lubię

      • jola pisze:

        Jarek artykuł jest świetny.Powiem Ci,że ja się tu od Was młodych uczę jaka nie powinnam być w stosunku do swojego dziecka.Na pewno nigdy mu nie wspomnę o rodzinie,dziewczynie czy dzieciakach.Po traumie z 2012 roku dostałam trudną lekcję:zaakceptować wybory mojego dziecka.Fakt,mieszka z nami w tym samym domu ale ma jak gdyby osobne mieszkanie z osobnym wejściem.Nie chcę go na siłę wyganiać,jeśli sam zechce to odejdzie.Na razie mieszka i niech sobie odkłada zamiast potem brać kredyty.Jest ogarnięty więc wierzę,że jakoś dałby sobie radę.Staram się nie wtrącać i mam świadomość poełnionych błędów .Sytuacja młodych ludzi w tym kraju jest tak trudna,że nieuniknione są wyjazdy za chlebem.Mnie serce boli jak co rusz mi płacze jakaś koleżanka,że córcia wyjechała,że syn wyjeżdża.Widzę,jak pustoszeje moje miasto(ponad 200 tys.mieszkańców miało ok.1989 a teraz to nie wiem),są uczelnie a ja widzę tylko emerytów dokoła,może jestem przewrażliwiona.Po prostu smutek.Oczywiście te kapitalistyczne pijawy kłamią,sama mam znajomych kapitalistów i widzę,jak żyją.To są ludzie oderwani od rzeczywistości i pazerni do ostatniej kropli krwi utoczonej takim młodym wyzyskiwanym ludziom.Ale się cieszę bo krwiopijcy ostatnio ze zdumieniem zauważają,że nie ma kto pracować!Są oburzeni,że ciężką harówę na budowie,na dachach itd.nikt nie chce pracować za marne stawki w dodatku bez ubezpieczenia.Jęczą,że nie ma kto robić a ja pzrez grzeczność nie pytam takiego bęcwała,ile zapłacił chłopakowi za 10 godzin fizycznej pracy w upale .A może powinnam była zapytać. Dobrze Jarku że poruszasz takie tematy.

        Lubię

        • Adrem pisze:

          Jola :
          To ja ci powiem ile płaci.
          Tak że wychodzi 1,8-2 tys na miesiąc z pracującymi sobotami.
          I na ” umowę ustną” co oznacza, że może ci nie zapłacić jak nie zechce.
          I to dobry pracodawca.
          Gorsi, co mają przestoje płacą mniej.

          No a zimą to wcale.
          Więc szukasz nowej roboty za cokolwiek.
          A czynsz i rachunki przychodzi płacić co miesiąc.

          A gdzie kasa na rozwój osobisty, książkę, kino, siłownię, wycieczkę ?
          Brak.
          Za to przynajmniej na piwo starczy. W promocji niecałe 2 zł za pół litra !
          A z czasem piwa trzeba będzie coraz więcej i więcej……

          Lubię

    • Leszek pisze:

      Przepraszam, ale obowiązuje kultura i prawdomówność.

      Lubię

  6. wwww pisze:

    Zabrać wolności, rozmyć odpowiedzialności
    Nie ma winnych i nie może być innych od nas
    Istnienie innych od nas nie ma przecież podstaw
    Będą nielegalni, palcami wytykani
    Gryf stoi na straży, by nikt się nie odważył
    Mówić wprost o rzeczach które są:
    Homoseksualizm to nie jest choroba
    Aborcja nielegalna, i tak da się ją wykonać
    Burdele są i każdy to wie
    Lecz legalizować prostytucji tutaj nie da się
    Budżet lepiej łatać z kieszeni podatnika
    Za te pieniądze byłaby tu Ameryka
    Zabrać innym, przecież sobie nikt nie weźmie
    Weź mnie ze sobą, ja też chcę mieć nieźle
    Mieć służbowe auta, jak panowie posłowie
    Czytać gazetę sobie w ławie sejmowej
    Kupić sobie za pieniądze państwowe
    Nowe, dębowe meble urzędowe
    Mieć dietę, a nie być na diecie
    Być radnym, a nie być nieporadnym
    Być ważnym, ale niezbyt odważnym
    Myśleć indywidualnie, tylko nie formalnie
    Tak jest bezpiecznie i tak jest bezkarnie
    Oportuniści i konformiści odnoszą korzyści, bo są w oczach czyści
    Wybudować pomnik, najlepiej papieżowi
    Trzeba być mądrym, każdy mądry tak zrobi!
    O Kościele, jak o zmarłym, mówić tylko dobrze
    Dziewięćdziesiąt procent ludzi może cię poprze
    Indywidualność jest jak choroba
    Indywidualność jest tutaj tępiona
    Jedynie słuszna ideologia i słuszne wyznanie
    Jeden jedynie słuszny Kościół
    Zlituj się nad nami, Panie
    Ksiądz jest bezkarny, ksiądz jest święty
    Wrogowie Radia Maryja niech będą przeklęci
    Dziecko głoduje, nowy kościół się buduje
    Dziecko głoduje, pan Premier współczuje
    Niech umiera, proboszcz skasuje za pochówek
    Niedrogo – pogrzeb w promocji, to nowość
    Trzy msze, liczone za zmarłego
    W pakiecie abonament, jakby było mało tego
    Trzy lata darmowego spoczynku wiecznego
    Każdy wie, że każdy bierze w rękę
    Każdy wierzący ma to na względzie
    Dla każdego w rządzie to jasne jak słońce
    W każdym gabinecie, u każdego senatora
    W każdym urzędzie nadeszła już pora
    I w każdej kościelnej kancelarii parafialnej
    Zamontujmy wszystkim kasy fiskalne
    Powiem liberalizm, kiedy przy mnie odpalisz to zioło
    Kiedy zniknie stąd ZOMO
    Powiem, że żyję w świeckim państwie
    Kiedy stąd znikną wpływy watykańskie
    Powiem logika, gdy zamiast pomnika
    Zobaczę na ulicach, że nikt już nie zdycha
    Powiem demokracja
    Gdy demos będzie miała ją faktycznie
    Nie teoretycznie, taaak
    Powiem, że prawda tutaj się liczy
    Kiedy z mównicy znikną obłudnicy
    Powiem, że żyję w państwie prawa
    Kiedy ich wszystkich uda się skazać
    Powiem, że Przemo kończy przemowy
    Kiedy z Polski znikną święte krowy
    Powiem, że słowa mają tutaj wartość
    Kiedy karalność obejmie podwójną moralność
    (Oo, podwójną moralność, kiedy, kiedy
    Podwójną moralność, podwójną moralność…)

    Lubię

  7. oko pisze:

    Leszek – jak zwykle wypisuje swoje cytata, z treścią arta Jarka niewiele mające wspólnego, a już z życiem w realu ( takim za 1300 zeta i kredytem na 30-40 lat ) wcale i do tego jeszcze napomina ze swej „wybujałej” ambony bogu ducha winną mimi…a fe….J.Ch. z pewnością takiej postawy nie pochwala! …mimi – nie musisz się przed taką pseudo uduchowioną kreaturą(sorry za wyrażenie) tłumaczyć, bo w czymże on jawi się lepszym od Ciebie???

    Lubię

    • Leszek pisze:

      Upływający czas, ciąży niektórym swym nadmiarem. Natomiast pośpiech w formułowaniu wymyślonych zarzutów jest obelgą dla mądrości. Cnotliwego człowieka można poznać po jego czynach a nie – mowie opartej na własnych, często fałszywych przekonaniach.

      Lubię

    • mimi pisze:

      No widzisz oko ,żebych ja to przeczytała szybciej, to już bym z dobrotliwym pasącym owieczki leszkiem nie dyskutowała 😉

      Lubię

  8. mimi pisze:

    Leszku jak komuś o paskudnej powierzchowności powiesz , że jest brzydki i nie chcesz na niego patrzeć to też jest prawdomówność. Będziesz miał z powiedzenia takiej prawdy satysfakcję?Ja tu się staram nikogo nie urazić , może nie zawsze mi wychodzi. A o tym co tu na tym blogu obowiązuje decyduje w zasadzie admin a nie ty.

    Lubię

    • Leszek pisze:

      Osoba ludzka nie może doświadczyć szczęścia, koncentruje się na tym co inni posiadają. Ponadto pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą a jego życie jest pozbawione sensu, jeśli na swej drodze nie spotka Miłości.

      Lubię

      • Adrem pisze:

        Leszku: opisujesz istotę niewolniczą nie ludzką, która jest szczęśliwa ( przez chwilę) dopiero wtedy, gdy ma co najmniej tyle samo co inni tylko lepsze.

        Ta istota niewolnicza tak ma, bo została zdemoralizowana.
        Ona nie chce być wolna, bo nie wie co to jest wolność. Ona chce imponować innym niewolnikom i czuć się od nich lepsza.

        Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Droga Mimi!

      Z Leszkiem sie tu nie dyskutuje
      Chłopak ma coś i czasami odpala. Po co wdawać się z nim w dyskusję której nie ma, bo on prowadzi monolog na poziomie pięciolatka

      Pozdrawiam

      Lubię

  9. oko pisze:

    Zgadzam się z Tobą drogi Bogdanie (nawiasem pisząc ) – mój imienniku – w pełnej rozciągłosci…nic dodać, nic podzielić! – _ –

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Miło mi miłe Oczko!

      Kiedys próbowałem z nim coś dogadać – niestety kupa!
      Ma ciagle nie odpowiedziane pytanie od Krysi na temat swego guru. Tylko odpowiedź moze spowodować ze znajdę do niego szacunek

      pozdrowienia

      Lubię

  10. Leszek pisze:

    Uprzejmie proszę o merytoryczne wpisy. Obrażanie jest obelgą dla mądrości. Każdy, kto uważa, że jest mądry – ten tylko jest przemądrzały.
    P.s.
    Najtrudniej przemądrzałym pojąć to, że nawet ci, których oni uważają za głupców, też maja czasami rację.

    Lubię

  11. oko pisze:

    Leszku – prosisz o merytoryczne wpisy…a sam ich nie dotrzymujesz na ewidentnym przykładzie „polemiki”? z mimi; przy czym osądzasz ją z pozycji „oświeconego lepiej”, bo inaczej-co wcale nie znaczy, że masz do tego prawo…nikt tu nie nazwał Cię głupcem, ani nie czyni siebie mądrzejszym; łatwo powoływać się na słowa J.Ch. mając dosłownie „gdzieś” fakty przytoczone przez mimi z jej miejsca zamieszkania…i gdzie tu ta merytoryka w Twojej wypowiedzi?….

    Lubię

  12. Ariel pisze:

    Można też powiedzieć, kto jest winny tej sytuacji w Polsce, i co powinno się jemu stać

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 128 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: