Felietony i artykuły autorskie

Zabij swoje męskie ego…

Zabij swoje męskie ego…

relacje damsko męskie (3)Na początek zaprezentuję taką luźną myśl, którą internauci nazwaliby „myślą z dupy„. A może i nie? Wszyscy znamy tematykę fochów, kłótni i cichych dni w relacjach damsko-męskich. Definicja focha zamyka się w stwierdzeniu, że jest to przesadna i zupełnie nieadekwatna reakcja na bodziec pozbawiony znaczenia. Lub jest to reakcja na zupełny brak bodźca, wzięta dosłownie z powietrza. Fochy strzelają kobiety i mężczyźni.

Świat zna miliony historii, gdzie karczemne awantury wybuchały o tak ważne sprawy wagi globalnej, jak sposób odstawiania mleka do lodówki. Wynika to z dojrzałości lub jej braku. Ludzie kończą osiemnastkę, ale większość z nich całe życie tkwi mentalnie w wieku lat kilkunastu. Czy to menedżer wysokiego szczebla, czy pracowity korpo-ludek – co im po umiejętnościach, skoro byle co ich wyprowadza z równowagi i każdy może wzburzyć ich emocje?

Podstawowy błąd mężczyzn jest taki że podczas focha swojej partnerki mają 3 zmienne reakcje:
-płaszczenie się i przepraszanie
-agresja i zaprzeczanie
-tłumaczenie i wspinanie się na wyżyny logiki

Jak myślisz, która z tych reakcji jest najlepsza? Żadna. Każda z tych trzech reakcji oznacza z automatu przegraną, dla obojga. Przy czym najbardziej spektakularna porażka jest przy reakcji numer jeden. Problemem nie jest to, że kobiety strzelają fochami. Problemem jest Twoja reakcja na nie. Podstawa to spokój i niereaktywność emocjonalna. Powinieneś pokazać, że foch Cię nie obchodzi, że jesteś ponad nim. Nie ma sensu gasić tego pożaru, on sam musi się wypalić. I szybciej się wypali, jeśli zrezygnujesz z jego gaszenia, co jest paradoksalne, ale na głębokim ezoterycznym poziomie – bardzo logiczne.

To tak jakby złościć się na niebo że jest burza i leje. Albo przepraszać niebo i płaszczyć się przed nim że leje. Albo próbować przekonać niebo na logikę by nie padało. A tu wystarczy tylko poczekać – i po 5 minutach lać przestanie i zobaczysz tęczę na niebie. Niebo Cię ochrania i żywi. Bez słońca i deszczu nie byłoby życia na Ziemi.

Te przesadne reakcje wynikają z czegoś, co w społecznym rozumieniu nazywa się „męskim ego„. Jest to konstrukt w psychice, który pilnuje i czuwa nad ziemskim programem MPP (monogamia, purytanizm, patriarchat). By dany mężczyzna realizował jego założenia, był produktywny, był baterią systemu. Nie muszę chyba dodawać, że męskie ego jest czymś fatalnym.

Ja proponuję Wam pozbyć się męskiego ego. Ono na pewnym etapie jest potrzebne. Jest autonomicznym programem, który czuwa nad integralnością Twojej psychiki. Ale uważam, że z tego powinno się wyrosnąć, tak jak wyrasta się z za małych spodni. Czy tak jak wyrasta się z pieluch.

Nie musisz mieć prawa do posiadania racji. Po co Ci w ogóle posiadanie racji? Niech inni mają swoje racje, pod warunkiem że nie próbują ich narzucać Tobie. Ale póki co, tego problemu narzucania nie rozwiązała żadna ideologia, religia, żaden system prawny. Tu tkwi jedno wielkie narzucanie. Pozwól innym być innymi, a sam bądź sobą. Jak ktoś chce wierzyć w jahwe, Jezusa, Dawkinsa czy Batmana – niech sobie wierzy. Jak ktoś pomimo Twojej pomocy, nie reaguje – daj mu prawo do upadania, popełniania błędów i porażek, choćby to miało być tysięczny raz.

Nie musisz się porównywać z żadnym facetem, ani z tym co dokonał. Nie musisz niczego udowadniać, a jeśli druga strona krzykliwie się tego domaga – wycofujesz się. Nie musisz być najlepszy bo zawsze będzie ten stopień wyżej. Wiesz dobrze, że nie musisz nic – jeśli już, to możesz. Znasz przecież tę uniwersalną zasadę. Jeśli ktoś Ci mówi że jako mężczyzna musisz to, to i owo – uciekasz od takiej osoby jak najdalej, bo kłamie i na dodatek gra bardzo nieczysto. Nie musisz sadzić drzewa, nie musisz budować domu, nie musisz płodzić syna. Za 1850 zł brutto? Phi, niech robi to Balcerowicz, Petru, Tusk i inni którzy doprowadzili do zagłady gospodarki.

Wiesz też że nie musisz być poważanym i szanowanym członkiem społeczeństwa. Nie musisz dbać o status społeczny, nie musisz udawać, robić dobrej mony do złej gry. Gdy jesteś szczęśliwy to o tym mówisz, gdy masz depresję to też o tym mówisz. Nie musisz udowadniać jaki jesteś męski, twardy, spełniający wyśrubowane do granic paranoi społeczne standardy. Jeśli chodzi o standardy – nie kopiujesz tych które są lansowane powszechnie, chyba że naprawdę i szczerze tego chcesz.

Jeśli zaś chodzi o męskość – dajesz sobie prawo do czasowego czy też częściowego nie bycia męskim. Ukrywanie swojej wrażliwości i kobiecej strony prowadzi do destrukcji psychiki. To właśnie przez to, że ciągle jesteśmy oceniani pod tym kątem, mamy znacznie większy poziom stresu, częściej chorujemy, krócej żyjemy i częściej popełniamy samobójstwa. Udowadnianie sobie i innym swojej męskości i twardości jest jednym z najpotężniejszych męskich stresorów. Ty wiesz, że tu egzamin jest bezlitosny i trwa już nie 24, ale wręcz 25 godzin na dobę. Ale nikt Ci nie każe siedzieć w tej sali egzaminacyjnej – w każdej chwili możesz wyjść pokazując innym środkowy palec.

Ogólnie, nie musisz bardzo wielu rzeczy. I dobrze o tym wiesz. Problem polega na tym, by pozwolić sobie być sobą, a innym być innymi. Naciski i nękania ze strony świata biorą się z tego, że Ty na poziomie świadomym lub podświadomym pragniesz zmienić ludzi i zmienić świat. By był na tym poziomie co Ty, taki jak Ty. Jeśli z tego zrezygnujesz, to nie będzie Cię o co zaczepić, i naciski ze strony różnych męskich czy damskich ego, osłabną. Świat i ludzie są na swoim poziomie i mają swoje lekcje do przerobienia, w tym lekcje brutalne i złe. Będą miliony razy upadać i miliony razy się podnosić. Ty masz raczej inne lekcje i jesteś niejako poza światem.

Wiesz, że ludzie często są po prostu skurwiali i że nie kieruje nimi ani logika, ani tym bardziej empatia. A kieruje nimi autopilot, na przykład takie męskie ego. Skoro tak jest, to nie ma sensu tego rozkminiać i głębiej się nad tym zastanawiać. Nie zrozumiesz w stu procentach tej specyficznej logiki schizofrenii, w jakiej tkwi od zawsze społeczeństwo. Chyba że sam staniesz się takim schizofrenikiem – chcesz tego?

Wiesz też, że praktycznie wszystko co funkcjonuje w społecznym obiegu jako prawdy, jest mniej lub bardziej zafałszowane. Społeczne recepty na życie nie dają dobrych rezultatów. Często dają rezultat przeciwny do zamierzonego. Wiesz doskonale, że za uśmiechami na rodzinnym spotkaniu, czy za lukrowaną sielanką z facebooka, bardzo, bardzo często kryje jakaś ogromna tragedia. Która jest ukrywana na wszelkie możliwe sposoby. Każdy człowiek ma swoje trupy w szafie – prawdziwe, przerażające szkielety. Na pozór „porządni i szanowani obywatele” mają najwięcej szkieletów w szafie. I wcale nie tak rzadko są to prawdziwe, realne trupy.. Milgram i Zimbardo trochę o tym pisali. No i każda rodzina skrywa jakąś mroczną tajemnicę, gdzie najczęściej ofiarami są niewinne dzieci.

Nie obrazi Cię szczerość, wobec ludzkich błędów i przywar jesteś wyrozumiały. Szczególnie chodzi mi tutaj o przywary kobiet. Nie musisz być ich sędzią i sumieniem. Nie musisz ich potępiać w imię jakichś bzdurnych zasad, wziętych z dawnych czasów. One były przez wieki tłamszone, sądzone i ograniczane, i nadal są, bo taka jest natura tej planety. To, na co faceci z męskim ego narzekają u kobiet, zadziwiająco często robią oni sami, i to w jeszcze gorszym wariancie.

Czasami owo męskie ego będzie się dawało we znaki. Nie zawsze udaje się je zneutralizować w stu procentach. Ale jeśli nie będziesz się z nim utożsamiał, to powoli będziesz rozpoznawał jego gry i moment kiedy przejmuje kontrolę. Moment ten będziesz odbierał nie jako część samego siebie, ale jako zakłócenie, anomalię, cierpienie. Będziesz wiedział że jest to program o typowo nowotworowym charakterze, no ale on będzie jakiś tam czas działał. Nie ma jednoznacznych metod na pokonanie tego. Należy próbować przebudzić się ze stanu półsnu. Można w myślach wyśmiać ten program, powiedzieć mu: „ach, to znowu Ty„.

Wszystkim polecam popracowanie nad tym tematem.

Autor: Jarek Kefir

Witam! 🙂 Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Reklamy

11 odpowiedzi »

  1. Z jakiej Ty jesteś planety…? Czasami czytając Twoje artykuły zastanawiam się nad tym…Ziemia nie zna takich osobników płci męskiej m, którzy opanowali sztukę ” jestem ponad ego…”.

    Czytając Twój art.coś mi się przypomniało…

    Joanna

    Dnia 28.07.2016 o godz. 00:20 Ciekawe i niesamowite: zdrowie, wiedza, duchowość, psychologia, polityka i gospodarka napisał(a):

    > >

    Polubienie

      • Są tacy. Jest ich niewielu. Do tego nie hałasują, nie narzucają się swoją obecnością. Robią, co chcą i co do nich należy, więc mało ich widać.
        A wedle tych dziwnych teorii o energiach i ezoteryce są praktycznie niewidzialni dla wszelkiej maści awanturników i wampirów, więc życie upływa im spokojnie na realizacji swoich planów.
        Codziennie mijasz kilku na ulicy, ale jeśli nie wiesz, na co patrzeć są jedynie tłem, elementem motłochu.

        Polubienie

  2. Kobieto — puchu marny. To ty wychowujesz głównie dzieci, o ile masz urlop macierzyński. Czasami wychowuje je babcia i wgrywa dzieciom przestarzałe programy działania. A potem tłamsi je przedszkole, szkoła, liceum, studia. Do tego dochodzą religie i ideologie. Summa summarum powoduje to, że kobieta jest taka jaka jest. I nic jej charakteru nie zmieni. Pisze o tym Józef Kossecki w książce ,,Tajniki sterowania ludźmi” /dostępna jako pdf w sieci/. Podobnie rzecz się ma z mężczyzną. Praktycznie z każdym mężczyzną. Nie każdy z nas ma charakter i mentalność Sokratesa. Tenże Sokrates milczał, gdy robiła mu awanturę jego żona Ksantypa. A gdy ta w ostatecznym ataku szału polała go wiadrem wody, to wtedy Sokrates stwierdził cynicznie, że po każdej burzy pada ulewny deszcz.

    Piszesz Jarek, że nie powinienem być sędzią i sumieniem kobiet. Masz całkowitą rację. Dodam więcej. Nikt z nas nie powinien nigdy przenigdy oceniać innego człowieka i to niezależnie od jego płci.
    Możesz być: bogiem, sędzią i katem. Jeśli kogoś oceniasz, to po sądzie i ocenie — wyroku musi nastąpić kara. Skąd człowiek ma wiedzieć, że w podobnej sytuacji z przeszłości, przyszłości, a nawet z teraźniejszości jego Podświadomość, w tym jego Umysł nie wykonają tego wyroku na nim jako oceniającym? To dotyczy jednakowo ludzi obojga płci i pozapłciowych.

    Co do sterującego nami programu naszego ego, to jednak można go skasować, albo nadpisać. Nadpisanie przesunie go w głąb Podświadomości, aż tam skąd nie będzie mógł już sterować tobą skutecznie. Dlaczego? Bo zacznie swoje działanie nowy wpisany na wierzchu program i stanie się on twoim programem dominującym. Wyśmianie trochę pomaga, ale jest to metoda raczej na dłuższy dystans nieskuteczna. Drugą skuteczną metodą jest sesja hipnotyczna, którą robi ci jasnowidz i zdolne do eksterioryzacji medium. Medium pomaga potwierdzić jasnowidzowi, że ten się nie myli. Wówczas można taki program całkowicie skasować.

    Piszesz Jarek, że każdy z nas ma trupy w szafie. Zgadza się i w dodatku tych trupów ciągle przybywa. Każda rodzina ma jakieś skrywane przed innymi ludźmi tajemnice. A recepty jakie nam podawano są praktycznie całkowicie nieskuteczne. Upadają autorytety. Rodzice to wapno, dziadkowie to zgredy, a kapłani to czarni vel klechy. Jak pisze Jarosław Haszek Włosi powiadają ,,la pape e porco”. Tego nie będę tłumaczyć. A mówiono tak już sto lat temu. Dziś żaden autorytet dla młodych nie istnieje. Absolutnie żaden. Padły wszystkie normy moralne. Ale co się dziwić. Są trzy metody manipulacji społeczeństwem. Nagroda i kara, czyli kij i marchewka, a trzecią metodą jest dawanie osobistego przykładu. Dziś już nie da się trzymać narodów w ciemnocie. A przykłady muszą płynąć z góry. Co się dzieje, gdy góra zepsuta i demoralizuje, zamiast uczyć dobrego? Przykładów nie podaję.
    Wszak wszyscy znacie takowe z publikatorów.

    Nasze społeczeństwo jest istotnie skurwiałe, a do tego przejawia cechy podwójnego myślenia, tzw. dwójmyślenia /Orwell, ,,Rok 1984″/. Dulszczyzna była przed Gabrielą Zapolską /,, Moralność Pani Dulskiej”/ i trwa do dziś. System socjalistyczny spowodował ową schizofrenię, owo dwójmyślenie. Ale nie tylko on. Zaczęło się to już od 966 roku. Od tzw. chrztu Polski. Potem doszły zabory, rozbiory, obce okupacje, w tym dwie wojny światowe. Polacy upodobnili się do Żydów, którzy nie mieli swego Izraela przez 2 000 lat. Dopiero ta tzw. Wolna Polska trochę pozwala nam się wyluzować i to nie wiem, jak długo to potrwa. Zabrano nam już wolność słowa, próbuje się zabrać wolność sumienia i wyznania. W PRL-u była praktycznie większa wolność słowa, niż jest dzisiaj w ponoć wolnym kraju.
    I jak tu żądać od ludzi jakiejkolwiek empatii?!

    Co do prób zmiany świata, to są one z góry skazane na niepowodzenie. Świat dalej, taki jaki jest, trwać będzie i dalej ,,pójdzie swoją drogą”. Tak pisze Adam Asnyk. Cytuję jego wiersz ,,Daremne żale”. Tak brzmi ostatnia zwrotka ,,Wy nie cofniecie życia fal!
    Nic skargi nie pomogą —
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą.
    A zatem każdy niech robi to, co uważa za słuszne, byle tylko nie popełniał zbrodni.

    Olej społeczeństwo, a szczególnie polityków i kler. Także belfrów i innych ,,życzliwych doradców”.
    Może nim zaczną ciebie pouczać pokażą ci, co sami zdziałali, czego tak naprawdę dokonali, co w swoim życiu osiągnęli, co dali tak naprawdę sobie, swojej bliższej i dalszej rodzinie, sąsiadom i znajomym, narodowi i całej ludzkości. Ja powiada Jezus z Nazaretu Judaszowi w filmie produkcji angielskiej ,,Pasja”: ,,spójrz w swe serce Judaszu, co w nim widzisz, co widzisz?”. I to powiedzenie zawiera właściwie wszystko na temat danego człowieka.

    Możesz spokojnie zignorować program MPP. Nie zwracaj na niego żadnej uwagi. Żyj tak jakby żadnego takiego programu nie było. Jest taki film w sieci, ale niestety jedynie w wersji anglojęzycznej.
    To ,, The Big Country”, który kiedyś u nas leciał jako ,,Biały kanion”. Bohater tego filmu pokazuje tym twardzielom kowbojom, że ich ideały męskości przechodzą już do lamusa historii. A jednak osiąga wszystkie swoje cele, chociaż inni biorą go za tchórza i idiotę. O filmie ,, Powrót idioty” nie wspominam. Ten tzw, idiota okazał się bardziej normalnym człowiekiem, niż tzw. normalni ludzie zachowujący się jak idioci.

    Polubienie

  3. Fochy, foszki te damskie i te męskie w moich relacjach damsko -męskich zajmowały kiedyś znaczącą pozycję;) Muszę powiedzieć, że bez nich życie staje się o wiele znośniejsze.Zaakceptowanie wad swoich i partnera to duży krok do zlikwidowania tego brzydkiego nawyku . Kiedy coś wkurza mnie u mojego partnera z tyłu głowy zaraz pojawia się myśl ” Ty też nie jesteś idealna”(taki stoper:). Myślę ,że zaprzestanie oceniania to duży krok w ułatwieniu relacji damsko-męskich.Owszem czasem robimy sobie jakieś wymówki , czasem kłócimy się , ale nikt tego nie roztrząsa bo szkoda na to naszej energii i naszego zdrowia. Było minęło i tyle ,żadnych cichych dni i ufffffffffff , jaka to ulga żyć bez focha:))))

    Polubienie

  4. tak to każdy by chciał! kurwa! mam wyebane jakos tak cwierc wieku. powoduje to bardzo silne reakcje emocjonalne otocznia. sex bez malzenstwa i smrodu pieluch jak Woytyla. kasa bez pracy na etacie jak Biberglanz, zdrowie bez big pharma jak osiedlowy pies… wiecie czemu Kotonski boksuje? bo jak chcesz tak zyc to ludzie musza CZUĆ Ze umiesz dac w morde i Ty sam tez zaczynasz się „bac”. to był jeden z faktorow jaki uwierzytelnił dla mnie samczeruno. ja jestem w spurerciezkiej osiedlowej bo schudlem ze 115 na obecnie 99 [kg]. jak chcesz mowic prawde to musza czuc Twój lewy prosty w zuchwe (w kierunku pnia mózgu). Precyzyjne jebniecie inteligentnego szerszenia i rownoczesny taniec motyla. Muszą czuc repasacje swoich tkanek u chirurga. Macie potezny egregor (slowo znam dopiero kilka dni ale jest piekne i otwiera mi oczy na ezoteryke). Czuje go. Cos fantastycznego. chyba się zaczynam zakochiwac w Waszej klice…

    Polubienie

  5. Świetny felieton, tym bardziej, że porusza coś, o czym prawie nikt nie mówi, a wszyscy tkwimy w tym po uszy.

    .,, Nie zrozumiesz w stu procentach tej specyficznej logiki schizofrenii, w jakiej tkwi od zawsze społeczeństwo. Chyba że sam staniesz się takim schizofrenikiem – chcesz tego?”

    Jednego czego nauczono nas do perfekcji i sami robimy wszystko by być w tym dobrym, to odgrywanie ról. Od rana do wieczora.
    Już od wczesnego dzieciństwa, jeśli jesteś chłopcem, dostajesz samochodziki, pociagi, pistolety, karabiny, piłki. Lalkę? W życiu lalkę! Żebyś zniewieściał?! Najwyżej misia albo innego pluszaka – koniecznie rodzaju męskiego.
    A jeśli jesteś dziewczynką to masz bawić się tylko lalkami, szmatkami, garnuszkami, umeblowanymi domkami – wszystkim tym, co w twoim dorosłym życiu stanie się realem: dzieci, ciuchy, pranie, gotowanie, sprzątanie.
    I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że najwięksi mistrzowie fryzjerstwa to mężczyźni, a szefami kuchni w pięciogwiazdkowych hotelach to … też mężczyźni.
    Jak oni tego dokonali?

    A słynni malarze i kompozytorzy? – Czy to owoc patriarchatu, czy raczej dowód na to, że wrażliwość i duchowość nie zna płci.

    Z przyklejonymi od dzieciństwa etykietami, wyzbyty własnej osobowości wchodzisz w dorosłe życie z przeświadczeniem, że odgrywanie kogoś innego niż się jest na prawdę, to norma.
    To musisz zrobić, tamtego nie wypada, tak masz powiedzieć, tak ci nie wolno – ile ty masz lat? Chcesz być normalny, to się zachowuj!

    Owszem sa granice i zasady, których przekraczać nie wolno. Rzecz w tym, że tysiące zasad, norm, stylów zachowania to z dupy wzięte sztuczne twory samo nakręcającego się społeczeństwa, gdzie wszyscy czują się z tym źle, ale kiedy zaczynasz być asertywnym, sobą, z miejsca okrzyknięty jesteś dziwadłem, nienormalnym.
    Wszyscy w ,,normalnym” społeczeństwie cierpią, bo nie myślą tak jak odczuwają, nie mówią tego co czują, nie robią tego co czują. Cierpią, a jednak dalej idą na oślep,nie zmieniają przyczyny złego samopoczucia.

    I tak męczą się ludzie w pracy, w domu, na wycieczce zbiorowej.
    Kiedy autokar wyjeżdża, wszyscy wymyci, uczesani, wyprasowani. Ochy i achy na temat tego co widzą za oknem. W drodze powrotnej z ,,pięknej jednodniowej ekskursji” autokar wraca pusty? Ależ skąd? Przypomina jedynie spelunę na kółkach, w której znakomita większość podziwia skansen swoich brudnych i opuchniętych stóp, bo ciężki od przechlania łeb i chrypa po wydzieranych ,,głębokich studzienkach” nie pozwalają na lepsze atrakcje, jakimi mogłyby być chociażby oczy tępo wlepione w szybę.

    Czy ci ludzie wtedy są sobą? Absolutnie nie. Oni nigdy nie byli sobą. Nigdy nie zeszli ze sceny ciągle odgrywanych pozorów, wyuczonych zachowań, oklepanych formułek I obgadywania innych.
    Ci biedacy panicznie boją się ciszy, która z obawy przed rozsadzeniem łba, zalewana jest alkoholem, potokiem bzdetnych słów, udawanych śmiechów i tupotem czegokolwiek, byle by tylko nie cisza.
    Wieczni poszukiwacze aferek i głośnych przygód, bo przecież na scenie musi być ruch i dynamika. Czy ma być ciekawie, inspirująco? – to nie ma znaczenia.

    Dopiero u schyłku życia, wymieniając się kolekcjami chorób, i chwaląc coraz bardziej wyposażoną apteczką, zaczynają mieć w dupie te aktorstwo, te sceny i szablony ról.
    Powiedzą dwa zdania prawdy do mikrofonu ulicznego reportera, nazwą po imieniu chamstwo członka rodziny i razem z wnukiem wybuchają niczym nieskrępowanym śmiechem.
    Czy im wolno? No jasne, bo przecież na starość zdziecinnieli! – odpowie ,,normalna” społeczność.
    A oni są tylko sobą.

    Nie warto czekać latami na bycie sobą, bo możemy nie zdążyć odegrać tej rzeczywistej, właściwej i prawdziwej roli, do jakiej zostaliśmy stworzeni.

    Serdecznie pozdrawiam.
    PS. A odnośnie fochów.

    ,,Skad ty masz pieniądze? Co drugi dzień nowa bluzka!” – młoda mężatka zagaduje z nieukrywaną zazdrością koleżankę z pracy.
    – ,,Mąż mi daje kasę. Przychodzę do domu, mówię, że nie mam się w co ubrać, po czym strzelam focha, no i dostaję od męża na nowy ciuch.”
    – ,,To genialne! Spróbuję zrobić tak samo!” – młoda mężatka już widzi siebie w tej nowej bluzce z wystawy.
    Niestety, następnego dnia przychodzi do pracy w starym ciuchu i żali się koleżance.

    – Nie z moim mężem takie numery. Pięć godzin naburmuszałam się. I co? I nic z tego.”

    – ,,Ej, ty chyba nie wiesz czym jest foch!”
    – ,, A niby czym?” – dopytuje młoda mężatka.
    – ,,Moja droga. Foch to fachowa obsługa ch …”

    O, ludzie! Jakie denne kawały mnie się trzymają!
    A przecież to nie wypada! 😀 😀 😀

    Polubienie

    • Dobry artykuł Jarku,dojrzały i wyważony:)) „Po co ci w ogóle posiadanie racji?”Piękne!;D
      ” Wiesz też że nie musisz być poważanym i szanowanym członkiem społeczeństwa. Nie musisz dbać o status społeczny, nie musisz udawać, robić dobrej mony do złej gry. Gdy jesteś szczęśliwy to o tym mówisz, gdy masz depresję to też o tym mówisz. Nie musisz udowadniać jaki jesteś męski, twardy, spełniający wyśrubowane do granic paranoi społeczne standardy. Jeśli chodzi o standardy – nie kopiujesz tych które są lansowane powszechnie, chyba że naprawdę i szczerze tego chcesz”.Gdyby mężczyźni,czy kobiety również postępowali w ten sposób,wrzucili na luz,olali te społeczne kajdany życie stałoby się piękne:))

      Polubienie

  6. „Na chuj mi kurwa Twoje kwiaty,
    Na chuj mi kurwa Twoje łzy,
    Na chuj mi kurwa te dramaty
    Na chuj mi kurwa jesteś Ty ?

    Więc nie wylewaj łez,
    Proszę cię najgoręcej.
    Spierdalaj jak najprędzej,
    Kochana ma.

    Na chuj mi kurwa Twoje spazmy.
    Na chuj mi kurwa krzyk i ból.
    Na chuj udajesz znów orgazmy.
    Ja czule pytam cię: Na chuj ?

    Więc nie wylewaj łez,
    Proszę cię najgoręcej.
    Spierdalaj jak najprędzej,
    Kochana ma.

    Na chuj mi kurwa sms-y,
    Na chuj komórka ciągle drga.
    Przestań pierdolić wciąż frazesy.
    Na chuj ta pojebana gra ?

    Więc nie wylewaj łez,
    Proszę cię najgoręcej.
    Spierdalaj jak najprędzej,
    Kochana ma.

    A gdy ucichną gorzkie słowa,
    Miłość wypełni serce me.
    Nie będzie kwiatów nikt żałował,
    Bo ja naprawdę kocham cię.

    Więc nie wylewaj łez,
    Proszę cię najgoręcej,
    Przytul mnie jak najprędzej,
    Kochana ma.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s