Ciekawe

WIELKA GLOBALNA PRZEMIANA TRWA. CZY NOWY LEPSZY ŚWIAT ZAISTNIEJE?!

Proponuję Wam dziś przypowieść autorstwa Charles Eisensteina o sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się na Ziemi. Czy kiedykolwiek czuliście, że nie pasujecie do tego świata? Zapewne większość z Was podziela to odczucie. Czy kiedykolwiek zauważyliście, że świat jest zorganizowany nie tak jak trzeba? Zapewne większość czytających mój blog od dawien dawna to wie.

Podstawowym założeniem nurtu new age jest to, że żyjemy w czasach globalnej systemowej przemiany. Świat ma się zmienić na lepsze. Na ile to jest realne – nie wiem. Widzę i wiem o tym, że niektóre z tych przemian dzieją się już od wielu lat. Widać destabilizację i rozpad tego, co spajało świat przez poprzednie wieki. Wszystko wydaje się chwiać w posadach, na czele z ziemskimi ekosystemami.

Jest na to gotowa odpowiedź – istniejące, ale zdezaktualizowane i skorumpowane moralnie systemy muszą upaść by na ich miejsce powstały nowe. Wiele mówi o tym organizacja o nazwie ZeitGeist Movement. Ale chwila, przecież jest też inna, odmienna teoria.

globalna świadomość

Mówi ona o tym, że ten świat po prostu musi taki być. Że wszystko jest dokładnie tak jak trzeba. Dusze zamieszkujące tę planetę to w większości przypadków dusze słabo lub bardzo słabo rozwinięte. Muszą one doświadczać jeszcze twardych i brutalnych lekcji, i mają na taką ewolucję setki tysięcy lat. Muszą uzbierać niezbędne dane i doświadczenia, by pójść dalej. W myśl tej teorii, Ziemia jest twardą „kuźnią dusz„, która jest doskonałym miejscem dla leniwych i krnąbrnych, słabo rozwiniętych dusz.

No i jaka według Was jest prawda? Ja tam nie biorę za stuprocentowy pewnik żadnej z tych teorii, ale obserwuję i jestem otwarty na każdy wariant. Tymczasem zapraszam do lektury.

_________________

Cytuję: „Dawno, dawno temu, był sobie świat położony z dala od naszego. Nie wiadomo jak daleko od nas się znajdował – w przestrzeni, czasie czy może nawet poza czasem. Ludzie zamieszkujący tamten świat żyli w stanie uniesienia i radości, jakich w naszym świecie mogą doświadczać tylko nieliczni – podczas tych ulotnych chwil, gdy potrafią dostrzec potencjał życia i umysłu.

Pewnego dnia szaman plemienny tamtego świata zwołał naradę. Gdy wszyscy zebrali się wokół niego, przemówił uroczyście:
„Przyjaciele, istnieje świat, który potrzebuje naszej pomocy. Nazywają go Ziemią i właśnie ważą się jego losy. Jej mieszkańcy osiągnęli punkt krytyczny w swoim zbiorowym przebudzeniu i bez naszej pomocy ich narodziny nie zakończą się szczęśliwie. Kto jest chętny do wzięcia udziału w naszej misji do tego miejsca i czasu, by służyć pomocą tamtejszej ludzkości?”

15965382_1564596980217431_7190716743962492514_n

„Opowiedz nam więcej o tej misji” – poprosili.

„Cieszę się, że pytacie, ponieważ jest to spawa wysokiej wagi. Wprowadzę was w trans. Będzie on tak głęboki, że stracicie poczucie tego, kim jesteście. Będziecie żyć jak zamieszkujący Ziemię ludzie i na początku całkowicie zapomnicie o swoim pochodzeniu. Zapomnicie nawet naszego języka oraz nie będziecie pamiętać własnego imienia. Pozbawieni zdolności do zachwytu i dostrzegania piękna, które panują w naszym świecie oraz pozbawieni wszechogarniającej miłości, odczujecie ich wielki brak, nie zdając sobie przy tym sprawy, czego tak naprawdę wam brakuje. To co dla nas jest normalne – miłość i piękno – będziecie odczuwać jedynie jako tęsknotę w sercu. Gdy będziecie tak żyć zagłębieni w tym boleśnie popsutym świecie, wasze wspomnienia przybiorą formę intuicyjnej wiedzy, że jednak jest możliwy świat piękniejszy, niż ten, który będzie was otaczał.

W okresie dorastania, wasza wiedza będzie nieustannie kwestionowana. Na milion sposobów będzie wam wmawiane, że świat zniszczenia, przemoc, ciężka praca, niepokój i degradacja są normalnością. Może się zdarzyć, że będziecie całkowicie osamotnieni – pozbawieni sprzymierzeńców dzielących tę samą – jak wy – wizję lepszego świata. Może się również zdarzyć, że popadniecie w głęboka rozpacz, jakiej my w naszym świecie Światła nie potrafimy sobie nawet wyobrazić. Jednak cokolwiek by się nie stało, zawsze towarzyszyć wam będzie iskierka mądrości, która nigdy was nie opuści. Pamięć o prawdziwym pochodzeniu zostanie zakodowana w waszym DNA. Iskierka ta będzie się w was nieustannie tlić, aż do czasu, gdy stanie się zalążkiem przebudzenia.

63e4e49b835998bdbf05e043cfa9f762

Wiedzcie jednak, że pomimo odczuwanej samotności, tak naprawdę nie będziecie sami. Ześlę wam wsparcie i pomoc, które jednak wy będzie postrzegać jako cud – jako coś, co przekracza granice waszego pojmowania. Na kilka chwil, godzin lub dni będziecie doświadczać przebudzenia, które pozwoli wam odczuwać radość i piękno takimi, jakimi one są w istocie. Mimo, że planeta Ziemia i jej mieszkańcy pogrążeni będą w cierpieniu, wciąż będzie można dostrzegać tam piękno, jego projekcję z przeszłości i przyszłości i owo piękno będzie obietnicą tego, co jest możliwe i przypomnieniem tego co jest prawdziwe.

Będziecie sobie wzajemnie pomagać. Kiedy rozbudzi się w was gotowość do spełnienia misji, rozpoznacie członków waszego plemienia. Waszym znakiem rozpoznawczym będą wspólny cel, wartości, intuicja oraz podobieństwo obieranych ścieżek. Gdy Ziemię ogarnie kryzys, wasze ścieżki zaczną przeplatać się coraz częściej. Czas osamotnienia oraz czas chwil, w których wydawało wam się, że zwariowaliście, będzie już za wami.

flame_eagle__wallpaper__by_hardii-d7zjll3

Wszędzie na Ziemi znajdziecie członków waszego plemienia, zaś rozwinięte technologie telekomunikacyjne umożliwią wam szybki wzajemny kontakt. Jednak prawdziwy przełom i rzeczywiste przyśpieszenie dokona się dopiero podczas spotkania każdego z was twarzą w twarz, które będzie miało miejsce w specjalnie wyznaczonych do tego celu miejscach na Ziemi. Następny etap waszej podroży rozpocznie się gdy już wielu z was zbierze się razem. Mogę was zapewnić, iż podroż ta zakończy się w tym samym miejscu, w którym się rozpoczęła. Misja, której nie byliście świadomi stanie się świadoma, zaś intuicyjny bunt przeciwko rzeczywistości odczuwanej wcześniej jako normalną, odczujecie jako wyraźną potrzebę stworzenia piękniejszego świata.

W chwilach samotności, będziecie usiłowali zapewnić samych siebie, że jeszcze nie zwariowaliście. Sposobem na to będzie informowanie innych, co złego dzieje się z ich światem. Albowiem Wiedza stanie się waszym udziałem. Będziecie też odczuwać wręcz jako zdradę, jeżeli nie będą chcieli was słuchać. Będziecie też rejestrować opowieści o błędach, okrucieństwie i zagładzie środowiska, które to wiadomości będą potwierdzać wiarygodność waszej intuicji o istnieniu lepszego świata. Po tym jednak, jak otrzymacie moją pomoc, nie będziecie musieli już tego robić. Od tej chwili wasza energia zamieni się w aktywny proces kreowania lepszego świata”.

18839042-Crown-of-thorns-on-Earth-Stock-Photo-world

Jedna z kobiet z plemienia zapytała szamana: „Skąd wiesz że to się uda? Jesteś pewien, że Twoje moce szamańskie są wystarczająco silne, aby wysłać nas w taką podroż?”

Szaman odpowiedział: „Wiem, że misja się powiedzie, ponieważ wcześniej robiłem to już wiele razy. Wielu z was zostało już wysłanych na Ziemię, aby mieszkać z tamtejszymi ludźmi i przygotować grunt dla misji, której teraz wy się podejmiecie. Mam już w tym doświadczenie! Jedyną różnica jest to, iż teraz wielu z was podejmie się tego wyzwania jednocześnie. To, co będzie nową jakością w zamieszkałym przez was czasie, to fakt, że owe Zgromadzenia Członków Plemienia, o których wam mówiłem, zaczną się właśnie organizować”.

Jeden z w współplemieńców zapytał: „Czy istnieje zagrożenie, że zagubimy się w tamtym świecie i nigdy się nie wybudzimy z szamańskiego transu? Czy istnieje niebezpieczeństwo, że rozpacz, cynizm i ból rozłąki będą tak wielkie, że ugaszą iskierkę nadziei oraz poczucie samego siebie i własnych korzeni, doprowadzając do wiecznej rozłąki z naszymi najbliższymi?”

15622487_925397444257695_1832796140831929556_n

Szaman odpowiedział: ” Nie ma takiej możliwości. Im bardziej będziecie zagubieni, tym większa pomoc będzie wam zesłana. W tym czasie może wydawać się wam, iż zawalił się cały wasz świat. I że straciliście wszystko to co najcenniejsze. Później jednak dostrzegać będziecie to jako dar. Ja i nasza świat nigdy was nie opuścimy”.

Inny mężczyzna zapytał: „Czy istnieje możliwość, że misja się nie powiedzie i cała planeta, Ziemia, zginie?”

Szaman odpowiedział: „Odpowiem na to pytanie paradoksem. Nie ma takiej możliwości. Prawdą jest, że jej sukces zależy od waszych poczynań. Los świata jest w waszych rekach. Klucz do tego paradoksu leży w was samych oraz w waszych uczuciach. Wszystkie wasze problemy z którymi się będziecie borykać – nawet wasza ukryta wewnętrzna walka – będą miały wymiar kosmiczny. Będziecie wiedzieć, tak jak teraz, że wszystko co robicie ma znaczenie. Bóg widzi wszystko.”

Nie było więcej pytań. Gdy woluntariusze zebrali się w kręgu, szaman podszedł do każdego z nich. Ostatnią rzeczą, jaka pamiętali, to wydmuchiwany przez szamana dym prosto w twarz. Weszli w głęboki trans i zapadli w sen o świecie, w którym sami się dzisiaj znajdujemy.” Koniec cytatu.
~Charles Eisenstein

globalna świadomość (4)

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

19 odpowiedzi »

  1. „Dzisiaj chcemy słyszeć o wielkich programach politycznych i gospodarczych, czyli właśnie o tych rzeczach, które doprowadziły narody do ugrzęźnięcia w obecnej sytuacji i oto przychodzimy mówić o marzeniach i wewnętrznym świecie … Wszystko to jest śmieszne. Co wierzymy uzyskać w obliczu gigantycznego programu gospodarczego, w obliczu tak zwanych problemòw rzeczywistości?
    Ale ja nie mówię do narodów, zwracam się do nielicznych. Jeśli wielkie rzeczy idą źle, to tylko dlatego, że ludzkie jednostki idą źle, bo i ja idę źle, dlatego, aby być rozsądnym, człowiek będzie musiał zacząć od zbadania samego siebie i ponieważ władze nie są w stanie powiedzieć mi nic więcej, muszę rozpocząć intymną znajomość z korzeniami mojej subiektywnej istoty. Jest zbyt jasne, że jeśli jednostka ludzka nie jest prawdziwie odnawiona w duchu, ròwnież społeczeństwo nie będzie mogło się odnowić, ponieważ jest ono sumą jednostek.”

    (Carl Gustav Jung)

    • Jarek dzięki, włączyłam wszystkie cztery równocześnie, efekt spiralny przeszywa na wskroś, radzę spróbuj.

    • https://youtu.be/FdumH-A77kk

      То życia sztuka, by znaleźć musisz poszukać
      Słuchać, myśleć, czuć, wierzyć w siłę ducha
      Ruszaj i się ucz, miej rozwagę w ruchach
      Zmuszaj się, bo klucz to twoja nauka
      Do lepszego jutra, dziś to ciemny pokój
      Znajdź swoją wenę, sam zostań w mroku
      Sam z siebie daj, wszystko to co na ogół
      Dają ci co mają życie usłane w spokój
      Spokój to podstawa, zgiełk tylko przeszkadza
      Wrogów dumą napawa, pech i twoja strata
      Gdy jesteś w tarapatach wiedz
      Że jesteś nadal zbiorem przejść, żaden śmieć nie ma do nich prawa
      Jak płatki na kwiatach, jak gałęzie drzewa
      Rozkwitaj, tego ci trzeba dzisiaj
      Powolny proces życia piszę twą zwrotkę
      A to co niewidoczne, staje się istotne

      [Zwrotka 2: Jano]
      Mądry ten co umie słuchać i ten co szukać
      Potrafi tego czego nie dostrzega oko jego
      Właśnie dlatego, rozwijaj siłę ducha (codziennie)
      By znaleźć spokój w sobie to trudna sztuka
      Ktoś cię oszuka i muka, poczujesz zawód
      Wszystko siedzi w tobie, umysł to najlepszy dowód
      Możesz sam nim sterować, sam zobacz ile jesteś
      W stanie zakodować, tylko patrz
      Porzuć ten bagaż, co ciągle tachasz i tachasz, aż padasz na twarz
      Ty weź to odrzuć, musisz poczuć harmonię
      Podświadomości stan, słyszysz jakbyś stał koło mnie
      Dbaj o korzenie, każdy z nich to doświadczenie
      Przebyta droga co da ci w przyszłości kopa
      Poda pomocną rękę ten co czynem czyni słowa
      I zapisuję się w pamięci, obraz dobroci
      To ci zaprocentuje i wróci do ciebie, czujesz?
      [Zwrotka 3: Hinol]
      Wolno jak dym ku niebu wnoszę się na wyższe piętro
      Wiem to, to co chcę to się stanie
      To na pewno, lecz broń Boże na zawołanie
      Co by było drogi Panie, gdybyś zrzucał na mnie
      Smutki i zmartwienia same, wiem, że nagradzasz wiarę
      Od tego w co wierzy serce, zależy co będzie z ciałem
      Co będzie dalej? Niosę twą chwałę
      By wiarę także miały smutne osiedla szare
      Pow, pow, zatrważanie się przed nieznanym
      To błąd, błąd, serce bez wiary zatraca plany
      To stąd, niepowodzeń krąg, mentalna cela
      Nieład, wewnętrzna bariera, mam tego dość
      Ktoś wymyślił dla nas wojnę i pacierz
      Światem rządzi jednak ktoś większy niż Homosapiens, łapiesz?
      Człowieku, umysł formą leku
      Zapuszcza korzenie, wzbija cię ku niebu

  2. Tu nigdy nie będzie lepiej…bo ten upadły świat jest miejscem kary i nauki dla słabo rozwiniętych dusz…takich jak my…Jego władcą jest szatan(Łk.4,1-13)…Można go porównać do „dyrektora więzienia”w którym obecnie przebywamy…na szczęście czasowo…Natomiast WŁADCĄ WSZECHŚWIATA jest DOBRY BÓG…niejako „zwierzchnik szatana któremu zleca program wychowawczy dla tych dusz krnąbrnych i słabo rozwiniętych …przez zło i cierpienie właśnie…To co pisze ściśle koresponduje z tezami gnostyków…do których też odsyłam…

    • Podobnie mówił Kryszna w Bhadavadgicie, że za nieposłuszeństwo strąca w więzienie materii. Za brak „miłości” do niego. Niezły mi to „Dobry Bóg”! Coś mi zawsze podpowiadało, że siła miłości nie może równać się sile ognia i siarki wraz z rózgą na gołej dupie xD Nie, wiecie co, chyba wolę posłuchać Lucka i iść w swoją stronę, zamiast skończyć wieczność na śpiewaniu pieśni przy „boskim” tronie. Przy okazji zwierzchnik i mocodawca brzmi jak szef mafii ;D

      • Dlatego Transfering jest super, bo pozwala własną drogą nie szkodząc nikomu a z drugiej strony nie babrać się w tym religijnym syfie, z „Dobrym Bogiem” na czele.

    • Jestem mocno przekonana o tym, że Bóg nie gra w żadne gierki ze światem, nie wychowuje ludzi „gremialnie i wszystkich jak leci” stosując lub zlecając innym (szatanowi) wykonanie zła, cierpienia, niesprawiedliwości, przemocy, itp w ramach jakiegoś programu „naprawy” czy wychowania ludzkości. Gdyby Bóg był mocodawcą szatana, byłby wtedy kłamcą i obłudnikiem w stosunku do ludzi – pozostając w cieniu i udając wobec nas miłościwego i dobrego. To czyniłoby z niego kolejnego… szatana.

      Z tą gnozą jest tak, jak z każdym innym filozoficznym podejściem. Często wrzuca się tam do jednego worka, myśli i koncepcje, które bywają wzajemnie sprzeczne.
      Kiedyś przytoczyłam tutaj tekst apokryfów, uważany również za dzieła gnostyków, w którym powyższa kwestia – zaistnienia zła na świecie była rozpatrywana w kategoriach POZWOLENIA szatanowi na czynienie jego dzieł, a nie POWIERZENIA mu ich, ZLECENIA czy ROZKAZANIA To czyni wielką różnicę.

      Bóg nie zmienia zasad – zgodnie z wolną wolą MOŻEMY czynić zło. Bóg nie będzie naszym sędzią, jak sobie błędnie wyobrażamy (a właściwie, jak nas „wyedukowano” w tym zakresie) – pozostaniemy pod jurysdykcją szatana, nie uciekniemy mu. Proste i jasne jak słońce.
      Bóg nie stworzył piekła (tego, w którym się wiecznie cierpi), to dzieło szatana. Gehenna natomiast (ogień wieczny, który spala, anihiluje) był przeznaczony właśnie dla szatana, a nie dla człowieka. O tym mówił apokryficzny tekst „Zapytania Jana”.

      Zresztą musimy pamiętać, że szatan nie jest tylko tym, który czyni zło. On jest prawodawcą (również dobrych i słusznych zasad), demiurgiem, twórcą. koncepcji DOBRA I ZŁA oraz „walki miedzy nimi” jako narzędzia rozwoju człowieka

  3. Czy trudno sobie wyobrazić dobrego władcę…który niekiedy musi wtrącać do więzienia przestępców i wrogów społeczeństwa?Tak może być i w tym przypadku…

    • Wiesz dobrze, że tacy zdarzają się tylko w bajkach. W prawdziwym życiu prawdziwi przestępcy i wrogowie społeczeństwa są akurat naszymi władcami. A mówią, że jako na górze, tak i na dole… Zresztą, to tak naprawdę tylko modele, albo warianty, w ogóle skąd pomysł że Stwórca jest jeden, nie wiadomo. Może tej najwyższej istoty nie ma, albo jest kilka. Może Wszystko pochodzi od Wielkich Przedwiecznych… >:->

  4. Re.Mag Chaosu…”W imię czego te cierpienia?”Otóż nie wiemy jakie były poprzednie egzystencje tych ułomnych dzieciByć może dopuszczały się złych uczynków…i na zasadzie odpłaty(karmy)muszą odcierpieć to samo w kolejnym życiu?Aby w przyszłości już takich błędów nie popełniać…
    A poza tym można sobie wyobrazić,że cierpienie i zło(czasowo doświadczane) jest gorzkim ale skutecznym lekiem…Bo tylko doświadczając zła i cierpienia potrafimy-na zasadzie kontrastu- docenić dobro i szczęście A .także:cierpiąc sami nabieramy współczucia dla cierpiących bliznich…To nas czyni lepszymi…szlachetniejszymi…rozwija duchowo…A właśnie rozwój moralny i intelektualny…jest-prawdopodobnie-celem naszej wiecznej egzystencji jako istot duchowych…

  5. Często o tym myślę i pocieszam się tym, że wszystko MUSI skończyć się dobrze, ale istnieje też możliwość, że tak się nie stanie. Ta myśl jest okropnie przytłaczająca.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.