Nastał czas zombie: apokaliptyczne sceny na ulicach miast!

Nastał czas zombie: apokaliptyczne sceny na ulicach miast!

pokemon goA więc stało się! Filmowi wizjonerzy mieli jednak rację! Apokalipsa zombie stała się faktem i dzieje się teraz. Apokaliptyczne i dantejskie sceny rodem z filmów Science Fiction dzieją się na ulicach naszych miast.

Chodzi oczywiście o bijącą rekordy popularności grę Pokemon Go. Jest to gra operująca na tzw rzeczywistości rozszerzonej. Rzeczywistość rozszerzona to elementy wirtualne, zsyntetyzowane przez smartfon bądź elektroniczne google. Są one nałożone na rzeczywistość realną.

Gra Pokemon Go polega na tym, że za pomocą smartfona można szukać i łapać tzw pokemony – wirtualne stworki, umieszczone w rzeczywistych lokalizacjach. Potem te stworki można wystawiać do walki ze stworkami innych graczy.

Gra Pokemon Go przez pierwszy tydzień zebrała więcej fanów i uczestników niż ogromny portal Twitter. W samych Stanach Zjednoczonych graczy Pokemon Go jest prawie tyle samo, ile jest użytkowników Twittera na całej Ziemi. Grę udostępniono na razie tylko w USA, Australii i Nowej Zelandii. Nintendo wstrzymuje się z udostępnieniem gry w innych krajach, bo graczy jest tak dużo, że serwery by nie wytrzymały.

Ale internauci sobie radzę z tym, piracąc i hakując oficjalną aplikację. Pokemon Go na dobre zagościł w Europie jak i w Polsce. Ciekawym i socjologicznym aspektem sprawy jest fakt, że gra zarabia na siebie aż 1,5 mld (słownie: półtora miliarda) dolarów DZIENNIE. Bierze to się stąd, że wiele udogodnień trzeba wykupić, choć gra jest darmowa. Właściciele punktów usługowych i firm wykupują specjalne „Lure’y„, czyli wabiki na pokemony. Wtedy w firmie zaczną pojawiać się pokemony i zawitają zzombieni gracze.

Gra w interesujący sposób wykorzystuje relikt naszej trudnej ludzkiej ewolucji. Czyli instynkt zbieracki. Grałem kiedyś w gry (do 2007 roku) i dobrze wiem że największą frajdę sprawiają gry w których zbieractwo jest na wysokim poziomie. Jest to odczucie swoistej euforii, gdy kolekcjonujesz kolejne i kolejne wirtualne przedmioty.. Dla dzieci, nastolatków i młodych dorosłych może to przynosić frajdę. Zbieractwo (np w lesie, na łące) przez eony czasu było potrzebne nam do przeżycia. Dziś poza shoppingiem, który jest bardzo ograniczoną formą zbieractwa, mało kto je praktykuje. Idąc do sklepu po karton mleka kupujesz karton mleka, a nie całą cysternę mleka.

Ale relikt ewolucji zwany zbieractwem pozostał. Nawiasem mówiąc – takich reliktów ewolucji jest mnóstwo i dziś mają one raczej niszczącą siłę. Największym i najbardziej destrukcyjnym reliktem ewolucji jest skłonność do lęku i koncentrowanie się na negatywizmach. W dawnych, okrutnych czasach radość, bezwarunkowa miłość i szczęście bez powodu, raczej nie pomagały przeżyć. W świecie gdzie każda doba oznaczała kilkadziesiąt spotkań ze śmiercią (drapieżnik, zbójnicy, choroby) koncentrowano się przede wszystkim na negatywizmach. Obecnie ciągnie to naszą cywilizację w dół.

Dalej: gra Pokemon Go doprowadziła do mnóstwa kuriozalnych, zadziwiających, szokujących, i nierzadko ekstremalnie niebezpiecznych sytuacji. Mnóstwo wypadków, małych i tych większych, jak np karambol na autostradzie w Wielkiej Brytanii – bo jakiś oszalały z nałogu gracz gonił rzadkiego pokemona po autostradzie. Wiele przestępstw, bo sprytni złodzieje zostawiali rzadkie pokemony w odludnych miejscach. Nieostrożny gracz tracił potem telefon i inne kosztowności.

W wielu miastach dochodzi do apokaliptycznych i dantejskich scen, rodem z filmów grozy poświęconych zjawisku zombie. Mają one miejsce gdy w centrum gęsto zaludnionego miasta pojawi się bardzo rzadki pokemon. Zszokowani mieszkańcy byli świadkami, jak tysiące ludzkich zombie, wgapionych w swoje smartfony, wrzeszcząc i gestykulując goniło jakiegoś rzadkiego pokemona. Gdyby przenieść do naszych czasów człowieka z lat 90-tych i pokazać mu taka scenę, to z pewnością doszedłby do wniosku, że zaczęła się apokalipsa zombie.

Według mnie ta gra jest jakiś socjotechnicznym testem przygotowanym przez tych „na górze„. Elita testuje do jakich rzeczy są zdolni ludzie korzystający z rzeczywistości rozszerzonej. Warto dodać, że ta gra to dopiero skromny początek, ledwie wierzchołek góry lodowej. Ta rzeczywistość ma olbrzymie, rzekłbym nawet – nieograniczone możliwości. Czy zdajecie sobie sprawę z jak potężnym narzędziem mamy do czynienia? Nawet mi szczęka opada do kolan gdy czytam coraz to nowe, futurystyczne propozycje wykorzystania rzeczywistości rozszerzonej w przyszłości.

Ludzkie wady i przywary są te same od eonów czasu. Bez względu na to, czy ludzie są jaskiniowcami wymachującymi maczugą, czy XX-wiecznymi nacjonalistami pustoszącymi w imię ideologii całą planetę, czy pionierami wolności lat 90-tych, czy w końcu wymachującymi smartfonami predatorami pokemonów – pewne jest jedno. Mamy wciąż tę samą, tragiczną konstrukcję psychiki i umysłu racjonalnego (logicznego). Ludzka ewolucja fizyczna wykształciła cechy zupełnie nieznane zwierzętom. Niezwykle sprawne ręce i dłonie, które mogą zdziałać dosłownie cuda.

Zaś ewolucja ludzkiej mentalności, psychiki czy umysłu logicznego, pełnego toporności i paranoi – zatrzymała się definitywnie w miejscu. I to nie 200.000 lat temu, gdy w jakiś magiczny, nieznany nawet ewolucjonistom sposób, staliśmy się Homo Sapiens Sapiens. Ale wiele milionów lat temu, na poziomie zbliżonym do mózgu gadziego. Z ledwie działającą, zabugowaną i stale wieszającą się „nakładką systemową” w postaci ludzkiego umysłu logicznego. Empatia i wrażliwość też są nakładkami systemowymi ledwie działającymi.

Technicznie jesteśmy w erze atomowej, mentalnie i emocjonalnie jesteśmy w erze jaskiniowej
~Erich Fromm

I pamiętajmy jeszcze jedno.. To nie broń, nie ciężarówka ani nie gra Pokemon Go jest zła i niewłaściwa. Źle mogą zachowywać się tyko ludzie. To nie broń zabija, a człowiek. To nie ciężarówka doprowadza do sytuacji takich jak w Nicei, ale kierujący pojazdem człowiek. I w końcu to nie Pokemon Go odmóżdża, ale uwypukla już istniejącą głupotę i odmóżdżenie. Gra ta równie dobrze może być źródłem niezapomnianych przeżyć i wspomnień. Tak samo jest z poznawaniem prawdy o świecie. Stanisław Jerzy Lec wiedział co jest na rzeczy, mówiąc, że prawda jest jak ogień. Można się przy niej ogrzać, ale można też się przy niej sparzyć. Znałem wielu ludzi, którym ta prawda po prostu zaszkodziła. Ale to temat na zupełnie inny felieton.

Poniżej trzy filmy video pokazujące jak zachowują się ludzie grający w grę Pokemon Go. Sceny jak z apokalipsy zombie:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

37 myśli nt. „Nastał czas zombie: apokaliptyczne sceny na ulicach miast!

  1. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chaos-w-nowojorskim-central-parku-tysiace-ludzi-w-srodku-nocy-tropilo-rzadkiego-pokemona

    „Mimo, że trudno w to uwierzyć, w wielu miejscach na świecie, można obserwować obecnie sceny dosłownie wyjęte z filmów science fiction. Miliony ludzi wpatrzone w komórki biega po okolicy w poszukiwaniu wyimaginowanych cyfrowych postaci – Pokemonów. Dochodzi do scen przypominających niekiedy apokalipsę zombie.

    Wczoraj w Nowym Jorku doszło do pogoni kilkutysięcznego tłumu, który usiłował pochwycić „rzadkiego pokemona” – Vaporeona. Wszystko odbywa się w tak zwanej Augmented Reality (AR), czyli w rozszerzonej rzeczywistości. Po włączeniu się do pogoni smartfon gracza w grę Pokemon GO staje się narzędziem do tropienia tych cyfrowych bytów. Skutkuje to lawinowym pojawianiem się wszędzie dziwnie zachowujących się ludzi.

    Popularność gry Pokemon GO jest zdumiewająca. Stale przybywa młodych i starszych jej użytkowników. Mało kto jednak dostrzega w tym aspekty zbiorowego szaleństwa, a nie wątpliwie w tych kategoriach należy to rozpatrywać.

    Jest to też eksperyment na miarę słynnego Kaszpirowskiego, który w latach osiemdziesiątych hipnotyzował miliony Polaków i to nawet odtwarzany z kaset wideo. Tym razem technologia poszła znacznie do przodu i do ogłupiania ludzi stosuje się nieco inne środki, ale zasada jest ta sama. Stopień obsesji graczy w Pokemon GO jest niekiedy zdumiewający. Jako coś pozytywnego należy uznać fakt, że ludzie, których przedtem nie dało się „końmi wyciągnąć” na dwór nagle hasają po okolicy w poszukiwaniu wyimaginowanych sztucznych bytów.

    Pod tym względem jest to niewątpliwie dobre dla zdrowia, bo stymuluje długie spacery. Niestety jest też gorsza strona tej obsesyjnej gry. Ostatnio dochodzi do wielu wypadków śmiertelnych ludzi, którzy nie umieją przestać grać i robią to cały czas. Jeden z takich maniaków zatrzymał się nawet na brytyjskiej autostradzie i zaczął gonić pokemona czym wywołał wielki karambol. Takich doniesień każdego dnia jest coraz więcej, a przecież to dopiero początek zabaw z rozszerzoną rzeczywistością.

    Nagła popularność tej nowej formy rozrywki spowodowała, że zaczęły się też pojawiać sugestie, że za całym tym zamieszaniem mogą stac jakieś służby, na przykład CIA. Niewątpliwie gracze w „Pokemony” krążący po okolicy z jakąś aplikacją gromadzącą dane GPS i kto wie co jeszcze, może nawet dochodzić do rejestracji na zdalnyms serwerze dźwięków i obrazów z wszelkich mikrofonów i kamer urządzenia na którym działa kopia Pokemon GO. Domysłów jest sporo, ale perspektywa bycia częścią jakiegoś dziwnego socjotechnicznego eksperymentu nie odstręcza kolejnych chętnych do pościgu za cyfrowymi istotami.”

    ******
    … … debilizacja cywilizacji in progress … w Polsce już nastąpiła infekcja smartfoniarzy i latają za czymś co kurwa nie istnieje! haha 😀
    ja to kurwa wiedziałem, że smartfony zrobią z bydła zombie prędzej czy później … żydomasony wiedziały po co to robiły … ja nienawidzę smartfonów od początku, nigdy nie będę miał, i duchowo czuje dyskomfort od samego patrzenia na te mózgojeby …

    Lubię

    • Mam tak samo nigdy nie miałem i nie będę miał smartfona z szpiegującym androidem od googla.Jarek jaki syndrom zbierania w grach ? Filmy zostały spłycone do poziomu kałuży za to w grach zdarzają się jeszcze perełki w których jest pełno ukrytej treści 🙂 Np ostatnio odkryłem The Talos Principle fajna gra na myślenie z elementami filozofii i rozkmin na temat człowieczeństwa

      Lubię

  2. To jest zbiorowa histeria w najgorszym wydaniu.. Boże, ludzie to jednak mają tyle energii w sobie, a tak ją marnotrawią… I za kilkadziesiąt lat będą opowiadać wnukom, jak to wpadali na siebie i potykali się o kamienie, grając w głupią gierkę.

    Lubię

  3. „Współczesna cywilizacja pojawia się w historii jako prawdziwa anomalia: ze wszystkich nam znanych jest jedyną, która rozwinęła się w czysto materialnym sensie, czyli nie jest oparta na żadnej wyższej zasadzie. Temu materialnemu rozwojowi, trwającemu już od kilku wieków i nabierającemu coraz bardziej rozpędu, towarzyszy regres intelektualny, ktòrego w żaden sposòb nie potrafi zrekompensować. Mamy tu na myśli, oczywiście, prawdziwy i czysty intelektualizm, który może być również nazywany duchowością. Upadek ten nie został wyprodukowany pojedynczym ciosem; możemy śledzić poszczegòlne etapy w całej współczesnej filozofii. To strata lub zapomnienie prawdziwego intelektualizmu uczyniło te dwa błędy możliwe, tylko pozornie sobie przeciwne, ale w rzeczywistości współzależne i uzupełniające się nawzajem: racjonalizm i sentymentalizm. Pojęcie prawdy, po sprowadzeniu do prostego przedstawienia odczuwanej rzeczywistości i ostatecznie zidentyfikowane przez pragmatyzm z przydatnością jest równoznaczne z jego czystym i prostym tłumieniem; ile jest bowiem warta prawda w świecie, którego aspiracje są jedynie materialne i sentymentalne?

    (Rene Guènon – Symbole Świętej Nauki)”

    Lubię

  4. Jakiś troll i cham umieścił wyjątkowo trupie pokemony (w tym ten ziejący…. gazem xD 😀 ) w muzeum Auschwitz:

    A w tak zabawny sposób ktoś podsumował zamach w Nicei – że to była promocja gry która za daleko zaszła, viral taki xD 😉

    Lubię

  5. Manipulacja ludzką świadomością i programowanie podprogowe ludzkiej podświadomości idzie pełną parą. To co się dzieje pokazuje wprost jak łatwo robić z dorosłych ludzi debili. Ciekaw jestem jaka symbolika dominuje w tej grze – za pomocą jakiej symboliki dostarczany jest pakiet informacji od ciemnych sił do podświadomości tych ludzi.

    Lubię

  6. Jesli idzie ludzi wpuscic w malin kolczaste typu pokemon to znaczy ,ze mordercami zombie takich jak w Nicei,Paryzu,Brukseli itp, mozna kontrolowac za pomoca czipa w lepetynie.Tego typu programy byly prezyscie opracowywane jeszcze w latach 60 do 80 a najlepszym tego przykladem jest program Montauk, gdzie z calej okolicy LOng Island ginelo rocznie mase dzieci ,zapewne w celach laboratoryjnych .Sama baza okretow podwodnych z okresu 2 WW, na koncu wyspy Long Island byla w tym wypadku miejscem kazni i cierpien duzej ilosci istnien wiezionych przez zakulisowych zboczencow przez lata.Kto wie ile takich projektow bylo realizowanych na przestrzeni ostatnich kilkudziesieciu lat. Cala technologia ,ktora sie raczymy sluzy w zasadzie jednemu celowi czyli kontrolowaniu nas i zbieraniu jak najwiekszej ilosci informacji o nas samych.Poczawszy od odciskow palcow ,skan teczowki oka, material biologiczny DNA,pesele czy numery indentyfikacji (SS) zapoczatkowane przez faszystow korporacyjnych w obozach koncentracyjnych to wszystko dla nich za malo.Dzis za pomoca gier, komunikatorow typu skype z kamere ,google map ,zbiera sie wszystkie dane o ludziach i kazdym zakamarku na planecie lacznie z naszym sraczemi i poddaszem.

    POTRUDZILEM sie dzisiaj na mala wycieczke w okolice Shorehame NY.Zabierajac mego syna ze soba ,chcialem ukazac jemu jak niszczy sie ludzi rozumnych i to nie tylko za zycia ale po smierci. Cel-laboratorium Tesli ,(oczywiscie juz bez wiezy pobierajacej energie z burzy, od dawna ) zniszczone,opuszczone,ogrodzone podwojnym plotem bez mozliwosci ogladniecia i dotkniecia z bliska. Przed plotem przy drodze 25A tylko mala tablica ,wzmianka o celu obiektu oraz pomnik Tesli z jego monumentem ,niestety nawet po smierci stoi w areszcie za plotem .Dojsc oczywiscie nie mozna i nic konkretnie dla niezorientowanego nie podaja(zero zainteresowanych) ,bo po co,jeszcze ktos by sie cos dowiedzial o czyms takim jak darmowa energia.Nam nawet nie wolno o tym myslec a wszystkie namacalne tego slady sa zacierane i niszczone.Dla konkurencyjnosci tego miejsca postawiono po drugiej stronie ulicy Tesla Rd monument 9/11 z wydrukowanymi w tym miejscu nazwiskami wszystkich tragicznie zmarlych. No i po co w tym miesjcu ,bo 80km od NYC ,przeciez tam w Shoreham nawet lisc nie zadrzal z powodu podmuchu uzytej bomby jadrowej przy WTC w 2001 roku. Zatrzymalem auto pomiedzy laboratoriem Tesli a monumentem 911 na Tesla RD i zauwazylem kilka aut za mna,najpierw pierwsza mysl ,ze to policja i beda pytac co chce tu robic. Jednak jakie bylo moje zdziwienie ,kiedy zauwazylem ludzi wychodzacych z kamerami ,idacych pod monument 911 i robiacych sobie fotki. Pomyslalem ,niedowiary,nikt nie idzie zrobic zdjecia statuy Tesli zaaresztowanej za plotem przy laboratorium tylko ida kultywowac symbol ataku na wolnych ludzi,na wolnosc .Ataku prowokowanego z pod taktyk fals flag.Wtedy mnie olsnilo,po co komu jakis Tesla i bajki o fakcie wolnej energi i wolnosci ludzi z pod panowania bankerow,lichwy . .Mamy wiec (w tym istotnym miejscu )konkurencje klamstwa kultywowanego 911 i to w tak waznym miejscu historycznym jak proba produkcji wolnej energi dla ludzkosci.Po co komu pamietac o wolnosci jak mozemy pamietac o terorze i mamy kultywowac nasz strach i zagrozenie.Mamy sie bac a nie myslec o wolnosci ,wolnej energi i kosmosie wiec robcie zdjecia z przed monumentu tragedi 4 tys ludzi albo jeszcze wiecje zmarlych na raka popromiennego na Manhattanie.I jak na ironie my ludzie nie mamy wolnej energi opracowanej przez Tesle a oni kontrolerzy maja jego bomby i lasery oraz harpy przeciw nam a jego porpostu wymazali.

    Zadaje sobie pytanie po co komu te wszystkie informacje o kazdym z nas w takiej ilosci skoro glowna baza danych o ludzkosci z kazdego wcielenia w przeszlosci i przyszlosci znajduje sie gdzies tam a zwana jest kronika Akaszy.Czy nie wystarczylo by takim dewiantom zamiast inwigilowac ludzkosc i produkowac zombi do kontrolowania nas,poprostu pojechac do Indi i skonfiskowac dane z lisci palmowych o kazdym z nas laczne z naszymi wcieleniami?Nie prosciej bylo by tym zboczencom poszukac ludzi zdolnych do ogarniecia tematu (a tacy sa) bazy-kroniki akaszy i bylo by po krzyku? Moim zdaniem owi kontrolerzy najezdzcy sa poprostu kiepscy w pewnej materi i byc moze w ich programie DNA nie ma funkcji ogarniania telepati,telekinezy,przeczucia ,empati do innych ludzi,dlatego ustawicznie i nieustajaco musza nas inwigilowac ,zbierajac informacje o nas aby nas kontrolowac i powstrzymywac przez zastraszanie i pozbawianie pozytywnych emocji ,lacznie z rozwojem duchowym.My mamy tylko konsumowac ich techno-kontrole w celu swojego unicestwienia.Wciskaja na swoja technologie a my swoja kosmiczna wyrzucamy na smietnik zabijajac nasza przyszlosc.

    Lubię

  7. Cytat: „Myślę, że Huxley w „Nowym wspaniałym świecie” miał rację. Współczesny totalitarzym nie polega na zabieraniu ludziom wolności, tylko na zajęciu ich rzeczami ZUPEŁNIE NIEISTOTNYMI, takimi jak na przykład łapanie pokemonów. Im ludzie bardziej zaangażowani w głupoty, tym mniej się interesują tym co się rzeczywiście ważnego wokół nich dzieje.”

    Lubię

  8. Janie gram w żadne tego typu ogłupiające gry. Zamiast nas ogłupiać można tą technologią edukować ludzi XXI wieku. Pożytek byłby z tego o wiele większy. Ale jest tak jak jest. Czy możemy to wszystko zmienić? Możemy to uczynić dopiero wtedy, gdy zmienimy mentalność poszczególnych jednostek. Tłum ludzi ma inteligencję najgłupszego w nim człowieka. Mówię tu o tłumie spontanicznym, a nie o celowo wywołanym tłumie ludzi. Tu już mogą zachodzić nieco inne zjawiska. Zbieractwo, jak to piszesz Jarek to atawizm odziedziczony po naszych przodkach. Kiedyś zbierano: monety, militaria, znaczki pocztowe, etykiety zapałczane, pocztówki, książki i inne rzeczy. Albo kolekcjonowano dziewczyny. Kto ile ich zaliczy. Ale uganianie się z jakimiś pokemonami po całej okolicy? Tylko jakiś idiota mógł to wymyślić. IQ idioty wynosi 50. Czyli za tymi idiotycznymi stworkami muszą się uganiać ludzie na poziomie małpiatek. Nawet nie małp. Ale głupszych od idiotów nie rodzą. Sami się sieją.

    Lubię

    • Faktycznie bajecznie wysoki poziom prezentuje osoba okreslajaca innych mianem ludzi na „poziomie malpiatek” , nawet nie malp – blagam cie. Jeszcze ocena czyjes inteligencji jako niskiej na podstawie tego, ze ten ktos lubi sobie pograc w zbieranie pokemonow.

      Lubię

      • bieganie pod dyktando gry sterowanej przez program oprcowany dla spec sluzby to nawet malpy nie ulegna.,Z czlowieka mozna zrobic malpe a malpa jednak pozostaje soba. Jak nazwac rzesze bezmozgow nie dbajacych o jakosc swojego zycia i przyszlych pokolen,nie wspolgrajac z natura i prawem kosmosu.Niestety kto tego nie rozumie drogi Luk ,stanie sie wkrotce cyborgiem,pol maszyna pol czlowiekiem ,kontrolowanym przez kilku bankierow za pomoca joysticka.

        Lubię

  9. Dlaczego zło ewoluuje? Ponieważ „…odrzuciwszy sprawiedliwość Bożą, próbują na jej miejsce wprowadzić własną …”. … celem Prawa jest Chrystus …” (Rz 10: 3-4).

    Lubię

  10. LEszek raczej boskie-kosmiczne(uniwersalne) prawa a to juz od bozej sprawiedliwosci znaczna roznica .Boza sprawiedliwosc to ta przerobiona z boskiej kosmicznej przez manipulatorow chcacych oglupic ludzkosc.Rownie dobrze za kilka lat Pokemony moga stac sie bozkami i lud bedzie wyznawal prawa papy pokemona a prawo to moze byc kontrolowane i egzekwowane za pulpitu przez kilku zboczencow.

    Lubię

    • Jarek powiedz mi gdzie Ci idioci goniący pokemony mają mózgi i czy w ogóle mają, a może ci goniący są już też zombi ?, nie wiem śmiać się czy płakać ? .Jak to dobrze, że istnieją światy równoległe, można się przynajmniej chwilami odizolować od serwowanego nam obecnie przez „ciemnych”wariactwa.

      Lubię

    • Jestem niezmiernie wdzięczna twórcom gry pokemon go. Zawsze zastanawiałam się nad sposobem ,,zmierzenia”, wyliczenia ilu ludzi w Europie i na świecie zdaje sobie sprawę z faktycznego celu istnienia człowieka na Ziemi.
      Ta gra i jej, w najbliższej przyszłości, zainstalowane jeszcze bardziej mierne opcje wykaże pseudowartości pseudo cywilizowanego człowieka.
      Już tylko patrząc na te trzy krótkie filmiki, jakie wkleił Jarek, a jakie unaoczniają zdebilenie ludzi z elektroniczną ,,zdobyczą” w łapie, można szumnie wykrzykiwane wartości tzw świata zachodniego wyśmiać w kułak.

      Www napisał ,,selekcja naturalna” . Słusznie.
      Czy ktoś z was przypuszczał, że będzie miał okazję w tak jasny, mierzalny sposób dowiedzieć się, o tym, że niby cywilizowany człowiek uosabia o wiele bardziej niepojętą dzicz od tej, przed którą rzekomo się broni?
      Taki przeciętny w swej zagorzałości wyznawca Allaha, przyglądając się co z ,,niewiernych” jest w stanie zrobić zwykła elektronika, z pewnością utwierdza się w przekonaniu o małości i bezsensowności istnienia ludzi pędzących na oślep za czymś co nie istnieje: za bogiem stworzonym kilka tygodni temu.

      Gra pokemony go ( czyt. debile biegnijcie!) to pierwsze oczka sita naturalnej selekcji.
      Pojedyncze przypadki śmierci, karambole to początek.
      Stworki będą umieszczane w jadących pociągach, rwących rzekach i wreszcie na klatkach piersiowych przygodnych ludzi, lub w najlepszym przypadku na dachach domów normalnych mieszkańców miast, miasteczek i wsi.

      Jak wielką pustkę życiową muszą zawierać w sobie ludzie, że nawet gówno jest zapraszane do wypełnienia tej niszy.

      Gratuluję twórcom tej gry, którzy demonstrują mi gnicie tej cywilizacji od środka.
      Nie dziwi patrząc na tę, zajętą wirtualną rzeczywistością dzicz, że niechciani imigranci w realu dopełniają swego. Oni też poszukują swoich pokemonów w Europie – tylko mały szczegół – czynią to na jawie.

      Słusznie zapytała Ania: ,,nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać?” Jeśli już, to śmiać się przez łzy nad faktem, że dzicz, której tak się obawiamy z zewnątrz, ociera się o nas na co dzień, na chodnikach ulic, po których chodzimy.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  11. Znacie mnie trochę wiec chyba zrozumiecie co chce przekazać
    Nic nie czytałem poprzednich wpisów wiec jak powtarza się – przepraszam
    Bedac w pracy tak sobie myslałem

    Jest grupa ludzi która nie dość ze kręci wałki gospodarką swiatową to na dodatek wie co dla nas jest najlepsze. Podrzucają nam czasami jakiś temat na pozarcie lub coś czym mozemy sie zabawić.
    Jest jednak tez grupa ludzi która widzi te gierki i niezbyt w nie wchodzi. Mało tego – czasami potrafią przeciwstawić się tym [Najlepszym]
    Podsunieto obecnie ta gre o Pokemonach [wiem o tym z wpisów]. Masa durni poleciała za modą i dała się wciągnąć. Zrobią coś podobnego jeszcze kilka razy, ale w sposób kontrolowany. To znaczy w jakiś sobie znany sposób bedą kontrolować ta dzicz. Dokładniej stwierdzą kto jest podatny na te gówna
    Wtedy przystapia do działania. Podatny jako niegroźny zostanie sam sobie, Odporny zostanie wyeliminowany!
    Bywalców knajpy Kefira uważam za odpornych

    Co wy na to?

    Lubię

    • Boguś i co z tego, że zabiorą mój ziemski skafander
      /ciało/, kiedy duszy nie są w stanie złamać, jak sam wyżej napisałeś, są odporni i podatni. Jak wiesz cała ta walka ciemności ze światłem toczy się o Dusze, oni tych podatnych się nie boją, boją się tych opornych, znających prawdę, nawet wśród nich są oporni, którzy kiedyś tam sprzedali się im za 30 judaszowych srebrników, ale teraz żałują i to od nich zza ich ciemnej kurtyny poznajemy częściowo plany ciemnych.

      Tak to już jest w tym dualnym świecie, zawsze są dwie strony, które nie zawsze są zgodne ze sobą, przykład, chociażby niektóre małżeństwa.
      Boguś zapamiętaj, że dobro i miłość zawsze są zwycięzcami, nie ma w całym wszechświecie skuteczniejszej broni niż MIŁÓŚC, szkoda tylko, że tak wiele człowieczych istot o tym nie wie, albo nie zdaje sobie z tego sprawy.
      „Ty sie nie boj” jak mawiał Pawlak w „Samych swoich” my z Jarkowej knajpki jakby co, to osiądziemy na tej Ziemi dla dobrych, przecież w jakimś procencie niesiemy pochodnie ze światłem.

      Lubię

      • Na temat Aniu odpowiedziałaś, ale wprowadzasz walke dobra ze złem
        Weź moja droga odszukaj taką stronę Ciemnanoc. Na niej Mandalę cienia. Przebrnij przez to – pewnie kilka dni Ci to zabierze
        Daje zupełnie inne spojrzenie na dobro i zło
        Pozdrawiam Cię

        Lubię

          • Jolu dzięki za piękne słowa, odpowiem Ci, że nie zawsze tak bywało, droga jaką przeszłam i przegadałam sama ze sobą w obecności tylko Żródła /Boga/ i przetrawiłam wszystkie za i przeciw utrwaliła mnie w stanie w jakim już pozostanę, a którego nie oddałabym za nic , życzę Tobie i innym takiej mocy i siły jaką ja się napawam pomimo różnych uciążliwości dzisiejszych czasów.

            Jolu jak sama wiesz nawet ta ziemska miłość zakochania, człowieka uskrzydla, a cóż dopiero może miłość Wszechmogącego, to już sama ekstaza.
            Poza tym pozytywne nastawienie do wszystkich i wszystkiego wokoło pozwala szczęśliwie żyć tu na tym łez padole, dość ma trosk człowiek każdego dnia, po co więc mu jeszcze przysparzać.

            Serdecznie Cię pozdrawiam

            Lubię

            • Anno, myślę, że nikt z nas nie ma wątpliwości co do Twojej osoby, Twojej mądrości, ciepła, które płynie z Twoich słów oraz pogody Ducha, który w Tobie jest.

              Jesteś bardzo „wiarygodna” dla nas wszystkich, a przy tym, zupełnie niezamierzenie, jesteś doskonałym przykładem (o ile mogę się tak wyrazić) dzieł, które czyni w nas Bóg. Tym bardziej, że sama określasz siebie jako osobę „niereligijną”.
              Ten stan, o którym piszesz:… „utrwaliła mnie w stanie w jakim już pozostanę, a którego nie oddałabym za nic , życzę Tobie i innym takiej mocy i siły jaką ja się napawam pomimo różnych uciążliwości dzisiejszych czasów” to, według mnie…. odpowiedź Boga, którą otrzymałaś.

              Mnie również „TO spotkało” i dostałam taką samą odpowiedź, jak Ty. To nagroda i DAR dla kochającego, „prostego” serca w nas (brzmi to może trochę jak „przechwałka”, ale niech to będzie raczej opis takiego współodczuwającego serca i miłości w nas „JAKO GRUNTU DO ODEBRANIA NAGRODY”, a nie zwykłe przechwalanie się). Skutek jest taki, ze mamy jeszcze więcej tej Miłości, a przede wszystkim rozpiera nas „niewytłumaczalna” radość i błogość SERCA.. I tak jak Ty Anno, nie oddałabym tego stanu Ducha za żadne skarby, Pomimo wielu różnych trudów i przeciwności w moim życiu, nie zamieniłabym się, z tego właśnie powodu, na żadne inne życie. Taki stan Ducha, jest owocem wiary w ŻYWĄ OBECNOŚĆ Stwórcy i nie ma nic wspólnego z racjonalistycznym przyjęciem jakiejkolwiek ideologii czy religii.

              Lubię

  12. Aż mi się przykro robi jak na to patrzę i o tym czytam. Pomijam tu debilizm jaki trzeba wykazywać aby brać w tym udział jak również opinie dotyczące eksperymentów psychologicznych itd. O tym już napisano. Ja chciałbym poruszyć inną kwestię. Za mojej wczesnej młodości (a jestem przed 30) należałem do harcerstwa gdzie bawiliśmy się w podchody, początkowo na obszarze ok 0.5 na 0.5 km, będąc już starszym w grę wchodziły duże powierzchnie zróżnicowanego terenu, zamiast debilnych pokemonów i urządzenia które prowadzi prosto do „kropki” zostawiało się znaki patrolowe na piachu, drzewach itd, wprowadzało się ścigających w błąd, jeśli znaleźli ukrywających się w ustalonym czasie to mieli satysfakcję a jeśli nie, to ukrywający się triumfowali. Później doszło wyznaczanie tras, opisywanie map azymutalnych i biegi na orientację, rekordowo było to 19 km w śniegu po jaja. Jak patrzę na większość współczesnych ludzi to mam wrażenie że bez smartfona z GPS nie trafią do kibla we własnym domu, albo gubią się we własnej dzielnicy. o 12 w dzień ludzie nie wiedzą gdzie jest północ, gdzie południe, współczesny kierowca ciężarówki bez GPS nie jest w stanie wyjechać nawet z miasta w którym mieszka, ani wrócić tą samą drogą którą przyjechał w miejsce docelowe. Ciekawy jestem czy marynarze potrafią jeszcze określić położenie statku za pomocą sekstansu i kompasu… Ludzie stali się kompletnie nieporadni i uzależnieni od małego gówna które muszą mieć non stop przy sobie i bardziej przeżywają to że bateria pada niż to w jakim stanie znajduje się ich własny organizm. Gdzie jest planeta „B” i jak się na nią dostać???

    Lubię

  13. Mówi się obraźliwie o pewnych ludziach, że głupi jak baran, a właściwie w ten sposób obraża się to miłe i spokojne zwierzątko, które za nic nie poddały by się takiej manipulacji jak homo sapiens !

    Widział kto barana, żeby klękał przez krzyżem , żegnał się i mówił ze stukaniem kopytkiem w wełnianą pierś becząc załośnie – panie, moja wina, moja bardzo wielka wina !

    Widział kto, żeby jakiś baran wysyłał swoje jagniątka na „religię” i „komunię”, które z rozdziawionymi pyszczkami brałyby w nie ze „świętym namaszczeniem” kawałek suchego wióra ?

    Widział kto, żeby jakiś baran kibicował czy słuchał bredni w pudle dla idiotów oraz czytał mrożące krew w żyłach brednie ?

    Teraz ta gonitwa za „pokemonami” toż to ciężkie zaburzenie psychiczne, które wcześniej było by zaklasyfikowane do zamknętego leczenia, ale może jak ktoś teraz zaczął by na ulicy twierdzić, że jest Napoleonem, to by go przymknęli, bo rzeczywistym wariatom u „władzy” nie można robić kunkurencji !

    Lepiej jak ludzie mają zajęcioterapię w tym olbrzymim obozie pracy kontrolowanym przez beznapletkowych „pasterzy” z krzyżem czy „kowbojów” z czerwoną gwiazdą, bo wygłupiając się w wolnych chwilach po prostu to „bydło robocze” czyli niewolnicy podatkowi tracą całe swoje „rozrywkowe” życie po niewolniczej pracy w bezmyślnej pogoni za kolejnymi zabawkami ! Tylko niech nie beczą, jak ich golą i skubią ze złotego runa czy wyrzucają na bruk, bo żaden baran nie dorówna mu wydajnością ze swoim.

    Lubię

    • Myślę, droga Nieustraszona, że nie trzeba tak brutalnie szydzić z religii, jakiejkolwiek.
      Ateizm bywa jeszcze gorszą zagorzałą religią, napiętnowaną agresją, złością.
      Wobec kogo? Wobec ludzi, którzy mają swoje unikalne ścieżki?
      I jeśli nawet uważasz, że są w twoim pojęciu otumanieni, zmanipulowani to co?
      Co z tym zrobisz? Twoja agresja przypomina opierdalanie sklepowej za to, że sprzedała ci niedopieczony przez piekarnię chleb.

      Ponadto, przyjrzawszy się definicji religii, możesz śmiało powiedzieć, że każda ideologia, struktura organizacyjna, społeczna są obiektami wierzeń. Bo jest to coś, co nie istnieje w wymiarze materii, a jest jednak obiektem przekonań, czasem na zabij.
      Nawet nauka każe w siebie wierzyć, choć jutro nazwie rzeczywistość z goła innym zjawiskiem.
      A ileż jest takich zasranych mądrości w nauce i jej dziedzinach(jak choćby w medycynie), w które każą ci ślepo wierzyć i wierzysz jak przysłowiowa żaba w studni, że coś takiego jak ocean nie istnieje. Po latach przekonujesz się, że oszukiwałaś ludzi tylko dlatego, że ciebie oszukiwano. Czy to nie religia? Czy setki tysięcy lekarzy biorących od korporacji łapówki i świadomie zabijających ludzi to nie religia i to religia zła?
      W co ci ludobójcy wierzą? W to, że pieniądz i oni są nieśmiertelni? A gdzie przysięga na Sokratesa? W egoistycznej, zadufanej w sobie, odczłowieczonej dupie.

      Człowiek jest bardzo wielką wartością i próbując mu z tego coś ująć sami pozbawiamy siebie cech ludzkich.
      Nie ma takiego człowieka na świecie, o który można by było powiedzieć, że jest już mądry, do końca dobry i świecący bezwarunkową miłością. Zawsze może znaleźć się ktoś od nas mądrzejszy, tyle, że tego nam nie unaoczni.
      Dlaczego? Bo po prostu jest mądrzejszy. Warto o tym pamiętać.
      Polecam artykuł Jarka, w którym pyta: ,, Czy jestem gorszym, złym człowiekiem tylko dlatego, że nie wierzę w to co ty?”
      Nie jeden człowiek życie swoje poświęcił na zwalczanie idei w drugim człowieku.
      W swojej zapalczywości nie zauważył, że ten drugi, idąc swoją ścieżką zaszedł o wiele dalej i wyżej.
      Baczmy aby nam nie została zgorzkniałość i cynizm jako jedyne owoce naszego życia.
      Nikt inny nam tego życia nie spierdoli. To my będziemy mogli bić sobie brawo, nawet w trakcie jednoosobowego monodramatu.

      A na klepanie się w piersi(niekoniecznie owłosione) może zabraknąć najzwyklejszej siły życiowej.

      Tak, tak, powyższe zdania to kuźwa jedna z prawdziwych religii, do wyznawania których każdy póki co ma swoje nienaruszalne prawo. By tego prawa nie naruszać, można co najwyżej dyskutować.
      A jeśli człowiek ma do czegoś prawo, to każda próba odebrania go jest niczym innym jak gwałtem. Kto jak kto, ale ty, kochana Nieustraszona, bardzo dużo wiesz w tym względzie.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  14. Dziękuję Beato za słowa miłe memu sercu, za to, że Jesteś i że są na tej pięknej Planecie Ziemi ludzie czystego serca, gdzie mieszka Boża iskierka.
    Bardzo pragnę by wszystkie istoty ludzkie otworzyły swoje serca na czystą Bożą miłość, która uskrzydla i uszczęśliwia, pomimo trosk dnia dzisiejszego, niepewnej sytuacji na świecie, gdzie możemy tylko współczuć i łączyć się miłością z cierpiącymi, znajdującymi się w tej chwili w trudniejszych warunkach niż my. Tyle jesteśmy warci, ile dobrego uczynimy dla innych i to jest, i powinno być naszym sensem życia tu na Ziemi.

    Wszystko co jest nam potrzebne, to poznanie samego siebie, odrzucenie strachu i wsłuchanie się w to co podpowiada nam nasze Boskie serce, ja nazwałam swoje moim osobistym komputerem zapełnionym GBajtami wiadomości potrzebnymi aby żyć pięknie i dać żyć pięknie innym obok nas.

    Z miłością pozdrawiam Cię serdecznie

    Lubię

  15. Ja bardzo przepraszam, ale scyzoryk mi się w kieszeni otwiera, jak czytam te Panie tutaj. Nikt nie może mieć innego zdania tylko „ustalone” – oczywiście przez kilka jakże mądrych i odpowiedzialnych Pań. A to przeklinać nie wolno, a to znowu religię trzeba wyznawać jedynie słuszną, a to się nie podoba inny sposób myślenia… Rozwoje duchowe, uskrzydlanie, serca łopotanie… Powtarzaja Panie – z całym szacunkiem – tylko zmodyfikowany njuejdzowy bełkot. Niedługo poezję będziemy tu czytać w komentarzach o kwiatkach i rabatkach, a im mniej merytorycznie, tym lepiej. Panie Jarku, serio? Kłaniam.

    Lubię

    • Fuentes, żebyś się nie pokaleczył tym scyzorykiem, to proszę Cię nie czytaj wpisów moich i innych komentujących tu pań.
      Ja czytając nawet te które nie współgrają ze mną, tzn nie odpowiadają mi treściowo, nie mam ochoty to nie komentuję.

      Ty też masz wybór, nie czytaj i nie komentuj, jak chyba zauważyłeś, u Jarka mogą wszyscy komentować, byleby nie przekraczali norm etycznomoralnych, o ile wiesz co to takiego (*_*).
      Każdy z komentujących tu wyraża swoje zdanie, nie zauważyłam do tej pory aby Jarek komuś zabraniał swobody wypowiadania swojego zdania, więc nie wiem dlaczego Ty miałbyś być inaczej traktowany.
      Chłopie odnoszę wrażenie, że Ty masz problemy sam ze sobą, bo nawet czepiasz się bogu ducha winnej poezji.

      Jak mnie nie odpowiada towarzystwo w lokalu, to po prostu wychodzę i spoko.

      Miłego dnia Ci życzę, szkoda marnować czasu na „fuczenie”.

      Lubię

      • Pani Rozsądna Anno – nic a nic Pani nie pojęła. A ja nie pojmuję, dlaczego Kobiety rozumieją zupełnie co innego niż jest napisane… Pozdrawiam i nie fuczeć – szkodzi na urodę 🙂

        Lubię

        • Fuentes jeżeli ja nie pojęłam i Ty nie pojmujesz, to dobrana z nas para……ale zaraz, zaraz, żebyś sobie nie pomyślał, że ja coś sugeruję, bo byłby ambaras. Pozdrawiam

          Lubię

  16. Krysia ! Oczywiście, że każdy może sobie wierzyć w co chce, tyle tylko, że niech się ograniczy w swojej „wierze” w swoim towarzystwie i do tego przewidzianych „miejsc” kultu, bo teraz gdzie nie spojrzeć to wszędzie wtryniana jest ta krzyżacka zaraza z kultem śmierci !

    Mam prawo do samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków i to bez emocji !

    Te wszelkie psychologiczne triki z ględzeniem o miłości i zbawieniu wywołują u mnie odruch wymiotny, bo jest to obłudna gra na uczuciach ludzkich no i strachu !

    Naprawdę powiadam wam, że śmiech mnie ogarnął, jak niegdyś na lekcjach religii trąbiono o przyjeździe wielkiego ważniaka kościelnego biskupem zwanym.

    Tłustą jego figurę odzianą w purpurową kieckę obserwowałam i tłusty baardzo poważny pysio, a na łysym czerepie purpurową myckę żydowską, która jakimś cudem trzymała się na glacy. Lazł powoli i ostrożnie, bo przecież kostium taki poważny, a publika musiała mieć przecież czas na składanie mu hołdów uwielbienia w jego roli pośrednika boskiego.

    Nie, nikt mi nie wmówi, że ci przebierańcy mają cokolwiek wspólnego z tą siłą wyższą czyli z tym rzeczywistym stworzycielem czy stworzycielką i to szczególnie teraz kiedy „apokalipsa” czyli ściąganie aktorskich masek aktorów sceny politycznej i religijnej jest w pełnym rozbiegu, gdzie znaczenie tego słowa zaczerpniętego z greckiego teatru kompletnie wypaczono i zdemonizowano do nadużycia jako straszak.

    Watykan to najbogatsza korporacja na świecie zbudowana na krwi i cierpieniach niezliczonej ilości ofiar oraz na rabunkowej grabieży świata. Ci, którzy w dobie internetu tą kryminalną organizację uznają za „świętą” czynią się współwinnymi jej zbrodni wobec zniewolonych przez nią ludzi, zwierząt i całej Natury.

    Oto rejestracja handlowa geszeftu, w którym niegdyś pod przymusem „religijnym” zmuszona byłam oglądać ów żałosny występ tego znudzonego życiem purpurata – kaznodziei śmierci :

    UPIK® Datensatz – L
    L Eingetragener Firmenname ARCHIDIECEZJA KATOWICKA
    Nicht eingetragene Bezeichnung oder Unternehmensteil
    L D-U-N-S® Nummer 522991728
    L Geschäftssitz Ul. Jordana 39
    L Postleitzahl 40-043
    L Postalische Stadt Katowice
    Land Poland
    W Länder-Code 616
    Postfachnummer
    Postfach Stadt
    L Telefon Nummer 322513880
    W Fax Nummer 322516555
    W Name Hauptverantwortlicher Skworc Wiktor SZEF GESZEFTU !!!
    W Tätigkeit (SIC) 8661

    Na dobitkę parę kolejnych adresów tych żydowskich geszeftów na duszy ludzkiej :
    .

    L ARCHIDIECEZJA KATOWICKA Ul. Jordana 39 Hauptsitz Katowice
    L ARCHIDIECEZJA POZNANSKA Ul. Ostrow Tumski 2 Hauptsitz Poznan
    L ARCHIDIECEZJA PRZEMYSKO WARSZAWSKA OBRZADKU GRECKO KATOLICKIEGO (BIZANTYJSKO UKRAINSKIEGO) Ul. Basztowa 13 Unternehmensstandort Przemysl
    L ARCHIDIECEZJA PRZEMYSKA OBRZADKU LACINSKIEGO Pl. Katedralny 4a Unternehmensstandort Przemysl
    L DIECEZJA KATOWICKA KOSCIOLA EWANGELICKO AUGSBURSKIEGO W RP Ul. Warszawska 18 Unternehmensstandort Katowice
    L ARCHIDIECEZJA WARMINSKA RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA SW JANA CHRZCICIELA Gierzwald 19 Unternehmensstandort Gierzwald
    L KATOWICKA 39 SP Z O O Ul. Partyzantow 1 Unternehmensstandort Namyslow
    L ARCHIDIECEZJA LODZKA PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA WNIEBOWZIECIA N M P W MARZENINIE Ul. Laska 9 Unternehmensstandort Marzenin
    L…..

    Lubię

  17. Tu pięciu największych handlarzy niewolnikami w tym upadłym już systemie, gdzie „rządy” to marionetki , „państwo” to „ojciec” , a „kościół” to „matka” i z czego jeszcze wielu ludzi z numerem niewolniczego ubezpieczenia nie zdaje sobie sprawy .

    W tym lichwiarskim systemie krąży w sumie o wiele mniej papierowych dolarów niż by to wynikało z podawanych sum „zadłużenia”, które jest po prostu olbrzymim oszustwem żydowskich kanalii banksterskich, które wraz z watykaniarzami kontrolują działalność każdego niewolnika poprzez niewolniczy numer podatkowo-ubezpieczeniowy.

    Oczywiście zdrowy niewolnik, to wielka strata dla trucicieli przemysłu farmaceutycznego !!!

    http://brd-schwindel.org/top-5-der-groessten-sklaventreiber-im-system/

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s