Nauka wszechświat i wojsko

Deepak Chopra: nauka i racjonalizm się mylą, są niewydolne

Deepak Chopra: nauka i racjonalizm się mylą, są niewydolne

racjonalizm i naukaLudzkość dochodzi, a raczej doszła już jakiś czas temu do kresu wydolności wielu istniejących systemów. Szczególnie mam tu na myśli systemy i modele postrzegania świata. Wszystko co znamy, a co przez poprzedni eon spajało cywilizację, doszło do kresu. Możliwości wytłumaczenia życia, natury i świata w obrębie już istniejących systemów, wyczerpały się, w sposób już nieodwracalny.

Można to porównać do dziecka, które nagle idzie do szkoły i ma do czynienia z ogromem nowych rzeczy. Stary model myślenia i postrzegania takiego dziecka już zupełnie nie przystaje do rzeczywistości. Jest niewydolny, nie daje odpowiedzi, posługując się nim takie dziecko już nic nowego się nie nauczy. System ten musi się więc rozpaść – musi zostać porzucony.

To samo ma miejsce teraz, ale w odniesieniu do całej ziemskiej cywilizacji. Już wiele, wiele lat temu ktoś mądry powiedział, że: „bezpłodne doktryny mają najwięcej dzieci„. Tak jest i teraz, w XXI wieku. Ludzie podzielili się na wrogie obozy, wierności, i bronią swoich pozycji. Nie ważne czy jesteś zwolennikiem PO czy PiS, czy jesteś katolikiem czy ateistą, czy jesteś lewakiem czy prawakiem.

Twój polityczny przeciwnik z tej drugiej strony żywi dokładnie te same, identyczne emocje w stosunku do swojej doktryny, co Ty do swojej. I tak samo Twój przeciwnik odczuwa takie same emocje względem wrogiej mu siły, jak Ty względem siły wrogiej Tobie. Są tysiące ideologii i religii. Każda uważa siebie za prawdziwą, a wszystkie pozostałe doktryny za fałszywe. Zwróćcie uwagę – emocje i odczucia wyznawców różnych wierności są niemal identyczne. To jest to, co łączy wszystkich ponad podziałami.

Doktryną która staje się coraz bardziej niewydolna, jest materializm, zwany też racjonalizmem. W wielkim skrócie, racjonalizm to kult rozumu (umysłu logicznego) z jednoczesnym zdeprymowaniem duszy (intuicji / podświadomości). Umysł logiczny ma już taką naturę, że wszystko gmatwa, komplikuje, utrudnia, a tak wielu ludzi polega tylko na nim. Umysł logiczny ze swej natury wszędzie szuka problemów jak i… ze wszystkiego robi problem.

To nie umysł jest nastrojony na poszukiwanie rozwiązań. On jest zaprogramowany do szukania problemów dosłownie wszędzie, nawet tam gdzie ich w ogóle nie ma. Ono płynie zawsze z podświadomości (duszy). Umysł ma moc obliczeniową porównywalną do procesora Atari, w dodatku zdezelowanego, który non stop popełnia kardynalne wręcz pomyłki, dotyczące spraw najbardziej fundamentalnych. Np notorycznie myli jedynkę z zerem. Podświadomość (dusza) ma moc obliczeniową tryliony razy większą, lub jeszcze większą.

Przypomnij sobie, ile razy przed podjęciem decyzji analizowałeś wszystko na logikę? Ile razy wspinałeś się na same wyżyny racjonalnej logiki, ile razy podejmowałeś racjonalną decyzję aż do bólu? I ile razy potem okazywało się, że ta decyzja była fatalna w skutkach? Umysł logiczny pomimo że osiągnął wyżyny wyżyn swoich możliwości i swojej niezmierzonej pychy, nie uchronił Cię od porażki. A ile razy decydowałeś lub robiłeś coś na zupełnym luzie, spontanie, i wychodziło coś lekkiego, przyjemnego, pięknego? Zapewne też wiele razy.

Materialistyczna (racjonalistyczna) nauka jest obecnie już u kresu swoich możliwości wytłumaczenia świata. Trzeba naprawdę wielkiej WIARY by wierzyć, że wszystko powstało zupełnie przez przypadek, że ewolucja, natura i w zasadzie wszystko co istnieje, nie ma określonego celu. Wiara zawsze jest przeciwieństwem wiedzy. Stąd bierze się zainteresowanie modelami alternatywnymi. Całkiem niedawno powstał koncept „buddyjskiego racjonalizmu„. Jak oni to godzą ze sobą – nie wiem. Do tego dochodzą niestandardowe koncepcje psychologiczne (NLP, jungowska psychologia głębi), fizyka kwantowa, cybernetyka, gnoza.

O new age nie będę się wypowiadał bo napisałem wystarczająco dużo. Jest to zmodyfikowany rdzeń gnostycki w taki sposób, by był strawny dla „ludu„. Wiadomo że od czegoś trzeba zacząć. Ale nie jest to ani pierwsza jakość, ani druga, ani nawet trzecia. Pomóc – nie pomoże, ale przynajmniej zaszkodzi trochę mniej, niż inne rozpadające się systemowe doktryny. Pamiętaj jedno, co zawsze powtarzam – na Osho, Tolle, de Mello i Mooji poznanie się nie kończy. Ale dopiero się zaczyna.

Moje przesłanie – myśl mniej, odczuwaj więcej. Pozwól sobie czasami na bycie idiotą. Umysł z jego coraz bardziej zawiłymi labiryntami logicznymi, nie tylko od niczego Cię nie ochronił, ale też niewiele wyjaśnił.

Cytuję: „Widzieliście kiedyś dwa drzewa, które konkurują ze sobą o to, które stanie się najwyższe? Czy kiedykolwiek widzieliście dwie gazele, które konkurują ze sobą o to, która z nich jest najszybsza? Czy kiedykolwiek widzieliście dwie łąki pragnące wykazać, która z nich jest bardziej zielona?.. Tylko ludzie zwodzą swą podstawową istotę naturalnego wzrastania w konkursie pierwszeństwa: kto dłużej żyje, kto lepiej się ubiera, kto ma najwięcej pieniędzy, kto jest najpiękniejszy.. Mężczyźni, kobiety i dzieci są przekształcane z dnia na dzień w ofiary świata charakteryzującego się nieludzkim etosem konkurencyjności, który prowadzi nas do konfrontacji nie z samym sobą, lecz zawsze z innymi, aby dokonać samozniszczenia w jakikolwiek sposób. Gdybyśmy żyli w zgodzie z naturą, prowadziłaby nas ona ku naszemu losowi bez konieczności stosowania modeli, idoli, mód, trendów, konkurencji, norm społecznych i fałszywych osiągnięć.”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Cytuję: „Chcę, żebyś zawiesił swoje przekonania dotyczące tego, co nazywamy rzeczywistością, byśmy mogli jako pionierzy wkroczyć w świat, gdzie młodzieńczy wigor, kondycja, kreatywność, radość, poczucie spełnienia i wykroczenia poza czas są powszechnym doświadczeniem codzienności, świat, w którym podeszły wiek, starość, niedołężność i śmierć nie istnieją i nikt nie rozważa ich nawet jako możliwości.

Jeśli istnieje takie miejsce, to co powstrzymuje nas od udania się do niego? Na drodze nie stoi nam połać mrocznego kontynentu ani groźne, niezbadane morze, ale nasze warunkowanie, nasze obecny, wspólny światopogląd, który przekazali nam rodzice, nauczyciele i społeczeństwo. Ten sposób rozumienia sprawy – stary paradygmat – został trafnie nazwany hipotezą warunkowania społecznego, narzuconą iluzją, w której wszyscy zgodziliśmy się uczestniczyć.

Twoje ciało starzeje się bez Twojej kontroli, ponieważ zostało zaprogramowane, by żyć w zgodzie z regułami tego zbiorowego warunkowania. Nie dowiemy się, czy w procesie starzenia się jest cokolwiek naturalnego i nieuchronnego, dopóki nie zerwiemy kajdan naszych dawnych przekonań. Aby wytworzyć doświadczenie ciała i umysłu poza czasem, które obiecuje ta książka, musisz odrzucić 10 założeń odnoszących się do tego, kim jesteś i jaka jest prawdziwa natura ciała i umysłu. te założenia tworzą fundament światopoglądu, który dzielimy z innymi. Oto one:

  1. Istnieje świat obiektywny, niezależny od obserwatora i nasz ciała są aspektem tego obiektywnego świata.
  2. Ciało składa się z cząstek materii oddzielonych od siebie w czasie i przestrzeni
  3. Umysł i ciało są oddzielne i niezależne od siebie nawzajem.
  4. Materia jest pierwotna, świadomość jest wtórna. Innymi słowy, jesteśmy fizycznymi maszynami, które nauczyły się myśleć.
  5. Ludzką świadomość można wyjaśnić całkowicie jako produkt biochemii.
  6. Jako jednostki jesteśmy oddzielonymi od innych, niezależnymi bytami.
  7. Nasze postrzeganie świata jest automatyczne i daje nam rzetelny obraz tego, jaki on naprawdę jest.
  8. Czas jest absolutem, a my jesteśmy więźniami tego absolutu. Nikt nie umknie spustoszeniom dokonywanym przez czas.
  9. Nasza prawdziwa natura jest całkowicie określona przez ciało, ego i osobowość. Jesteśmy wiązkami wspomnień i pragnień zamkniętych w opakowaniu z krwi i kości.
  10. Cierpienie jest konieczne – jest częścią rzeczywistości. Nieuchronnie stajemy się ofiarami chorób, starości i śmierci.

Te założenia wychodzą daleko poza starzenie się i opisują świat oddzielenia, rozkładu i śmierci. Czas postrzegany jest jako więzienie, z którego nie ma ucieczki, a nasze ciała jako maszyny, które, jak wszystkie maszyny, muszą się zużyć. Takie stanowisko, utrzymywane przez materialistyczną naukę, nie uwzględnia wielu elementów ludzkiej natury. Jesteśmy jedynie stworzeniami na ziemi, które mogą wpłynąć na swoje funkcjonowanie biologiczne przez to, co myślą i czują. […]

Jednak najbardziej znaczącym przełomem nie są pojedyncze odkrycia, ale zupełnie nowy światopogląd. 10 założeń starego paradygmatu nie opisuje trafnie naszej rzeczywistości. Są one wytworami ludzkiego umysłu, które przekształciliśmy w zasady. Aby rzucić wyzwanie starzeniu się u jego źródła, musimy najpierw rzucić wyzwanie temu poglądowi na świat, gdyż nic nie ma większej władzy nad ciałem niż przekonania umysłu.

Każde założenie starego paradygmatu można zastąpić pełniejszą i rozszerzoną wersją prawdy. Te nowe założenia są również jedynie ideami stworzonymi przez ludzki umysł, ale pozostawiają nam znacznie więcej wolności i władzy. Dzięki nim zyskujemy zdolność, by na nowo napisać program starzenia się, który teraz kieruje naszymi komórkami.

Oto 10 nowych założeń:

  1. Świat fizyczny, włącznie z naszymi ciałami, powstaje jako reakcja na obserwatora. Tworzymy nasze ciała tak samo, jak tworzymy doświadczenie naszego świata.
  2. W swojej istocie nasze ciała składają się z energii i informacji, a nie ze stałej materii. Ta energia i informacja są tylko wierzchołkiem nieskończonych pól energii i informacji przenikających cały wszechświat.
  3. Umysł i ciało są nierozdzielną jednością. Jedność, która jest „mną”, rozdziela się na dwa strumienie doświadczenia. Doświadczam subiektywnego strumienia, na który składają się myśli, uczucia i pragnienia, oraz doświadczam strumienia obiektywnego, czyli mojego ciała. Jednak na głębszym poziomie te dwa strumienie spotykają się w tym samym twórczym źródle. To właśnie z tego źródła wypływa nasze życie.
  4. Biochemia ciała jest wytworem świadomości. Przekonania, myśli i emocje tworzą reakcje chemiczne, które podtrzymują życie w każdej komórce. Starzejąca się komórka jest końcowym produktem świadomości, która zapomniała, że może zawsze pozostawać jak nowa.
  5. Postrzeganie wydaje się automatyczne, ale naprawdę jest ono zjawiskiem wyuczonym. To, w jakim świecie żyjesz, włącznie z doświadczeniem Twojego ciała, jest w całości podyktowane tym, jak nauczyłeś się go postrzegać. Gdy zmienisz swoje postrzeganie, zmienia się Twoje doświadczenie ciała i Twój świat.
  6. Impulsy inteligencji w każdej sekundzie tworzą Twoje ciała na nowo. To, czym jesteś, jest sumą tych impulsów, a kiedy zmienisz ich wzorzec, Ty sam również się zmienisz.
  7. Chociaż każda osoba wydaje się oddzielona i niezależna, wszyscy jesteśmy połączeni z wzorcami inteligencji, które kształtują cały wszechświat. Nasze ciała są częścią uniwersalnego ciała, a nasz umysł jest aspektem uniwersalnego umysłu.
  8. Jedynie wieczność, a nie czas, istnieje absolutnie. Czas jest wiecznością podzieloną na odcinki, bezczasowością, którą posiekaliśmy na kawałki (sekundy, godziny, dni, lata). To, co nazywamy czasem liniowym, jest odzwierciedleniem naszego sposobu postrzegania zmiany. Gdybyśmy potrafili postrzegać to, co niezmienne, wtedy czas, jakim go znamy, przestałby istnieć. Możemy nauczyć się przyswajać sobie to, co niezmienne, wieczność, absolut. Robiąc to, stajemy się gotowi do stworzenia fizjologii nieśmiertelności.
  9. Każdy z nas zamieszkuje rzeczywistość leżącą poza wszelką zmianą. Głęboko w nas, niedostępny pięciu zmysłom, znajduje się najgłębszy rdzeń naszej istoty, pole poza zmianami, które tworzy osobowość, ego i ciało. Ten byt jest naszym zasadniczym stanem – tym, czym naprawdę jesteśmy.
  10.  Nie jesteśmy ofiarami starości, chorób ani śmierci. Są one częścią scenografii, a nie obserwatora, który jest odporny na wszelkie zmiany. Tym obserwatorem jest duch, będący wyrazem wiecznego bytu.

Są to rozległe założenia, podstawy nowej rzeczywistości, jednak wszystkie one są oparte na odkryciach fizyki kwantowej dokonanych ponad 100 lat temu. Ziarna tego paradygmatu zostały zasiane przez Einsteina, Bohra, Heisenberga i innych pionierów fizyki kwantowej, którzy zdali sobie sprawę, że przyjmowany powszechnie sposób patrzenia na fizyczny świat był fałszywy. […] Nowa rzeczywistość przedstawiona przez fizykę kwantową sprawiła, że po raz pierwszy pojawiła się możliwość manipulowania niewidzialną inteligencją, która leży u podłoża widzialnego świata. Einstein nauczył nas, że nasze fizyczne ciało, tak samo jak wszystkie obiekty, jest iluzją i próba manipulowania nim przypomina pogoń za cieniem i zapominanie o istocie. Świat niewidzialny jest światem prawdziwym, a gdy chcemy zbadać niewidzialne poziomy naszych ciał, możemy dotrzeć do niezmierzonej kreatywnej mocy, która leży u źródeł naszej istoty. Pozwól. że opiszę nieco szerze te 10 zasad nowego paradygmatu w świetle ukrytego potencjału, który czeka na nas pod powierzchnią życia.”

Deepak Chopra – „Zatrzymać czas”

30 odpowiedzi »

  1. Faktycznie, słuchanie rozsądku przynosi często zgubne skutki. Jednak chyba mniej boimy się zawierzać rozsądkowi, bo wtedy bierzemy pod uwagę możliwe ryzyko i wydaje się nam, że już nic nie może nas zaskoczyć. A potem okazuje się, że nienawidzimy tej decyzji i jest wielkie zaskoczenie, jak można było zrobić coś tak niezgodnego ze sobą, swoimi pragnieniami i wartościami. Ja co jakiś czas muszę używać przycisku odświeżania, bo przez nadmiar załączonych programów zaczynam się zawieszać i priorytety mi się mieszają. Trzeba czasem przystopować i postarać spojrzeć jakby z boku na swoje postępowanie.
    Serce podobno wie lepiej, ale jest głupie jak but i w tym tkwi problem 😉 ma też bardzo wariackie pomysły i to jest powód, dla którego warto dać się ponieść, chociaż czasem 🙂

    Lubię

      • No cóż, pewnie nie ma gotowej recepty. Pewnie każdy ma swój własny algorytm działania. Co więcej, myślę, że najwięcej nam powie intuicja. To, jak reagujemy na samą myśl o danym przedsięwzięciu. No i uczymy się również na błędach i powinniśmy sobie dawać prawo do nich.

        Lubię

      • Witaj Jarek, myślę że to koherencja serca jest odpowiedzią jak to zrobić, bo serce w takim stanie wysyła idealny sygnał do mózgu i stanowi to o idealnym połączeniu tych organów. Wtedy mózg wydziela dobre dla nas hormony. Wklejam link do filmiku, który niesie trochę informacji na temat koherencji. https://www.youtube.com/watch?v=zO6t4bCnvpM. Obszerne opracowanie tego tematu znajduje się w książce D. Wintera „Alphabet of the heart”, ale szczerze ja przez nią jeszcze nie przebrnąłem. Wiadomo, że ważniejsza jest praktyka niż sucha wiedza teoretyczna.
        W każdym razie sam umysł bez serca to racjonalizm, który w dzisiejszym świecie kompletnie niszczy koherencję Patrząc na wszystko racjonalnie musiałbym już chyba ze swoją nerwicą, którą mam od dziecka dawno się powiesić. Albo racjonalnie latałbym szczepić swoje dzieci, a ewentualne powikłania i choroby u nich zjadłyby mnie nerwowo na śniadanie. Podobnie za nieszczepienie kary finansowe bo przecież nie zarabiam nawet średniej krajowej.
        Jednak mam w życiu spokój i dużo też dostałem i dostaję od życia. Dzieciom oszczędziłem szczepienia też nie przypadkowo, bo dzień przed samym szczepieniem pierwszego dziecka wybudziłem się w nocy i coś mnie od razu skierowało na strony traktujące o tym dobrodziejstwie i tym samym zakończyłem wtedy ten proces zanim się w ogóle rozpoczął. Jak się kiedyś sanepid przyczepił tak szybko się odczepił ale nie przez znajomości czy łapówki. Wiem jaki masz stosunek do posiadania dzieci i też to rozumiem. dlatego nie wypowiadam się w tym temacie bo to każdego sprawa indywidualna Jednak pisząc wyżej o tym chciałem tylko wskazać, że jest coś co nas prowadzi przez życie i sprawuje też pewną opiekę nad nami. Według mnie jest to nasza dusza, dlatego należy o nią dbać i wzmacniać ją przez koherencję emocji, środowiska czy jedzenia. I to stanowi o tym że sami jesteśmy kreatorami swojego świata, swojego matrixa,
        Tym samym Serce z racji swojej budowy 5/7 jest w stanie wytwarzać największe pole elektromagnetyczne i to jest jego inteligencja a raczej inteligencja tego pola, naszej duszy, , bo toroidalne pole jest samoświadome i inteligentne.
        Nasza dusza dzięki sercu jest w stanie się rozwijać i promieniować. Dlatego kierując się sercem kierujemy się tak naprawdę wyborem naszej duszy i pewnie że podejmujemy też decyzję nieracjonalne i ryzykowne, ale jest to tak naprawdę dla nas dobre 🙂
        Pozdrawiam

        Lubię

        • Wszystko ładnie i pięknie, ale… Jak zawsze jest jakieś „ale” 😉 W chwilach gdy się dobrze czuję, udaje mi się coś niezwykłego. Udaje mi się wcielić w życie to, co opisują w tych jakże mądrych książkach i to działa 😉

          Cytuję: „Trzeba zachowywać równowagę zamiaru. To znaczy chcieć – nie pragnąc, troszczyć się – nie niepokojąc, dążyć – nie wciągając się, działać – nie nalegając. Równowagę naruszają potencjały ważności. Jak wiesz, im ważniejszy cel, tym trudniej przychodzi jego osiągnięcie. Sformułowanie „jeżeli bardzo chcesz, z pewnością dopniesz swego” będzie działać akurat zupełnie na odwrót w przypadku, jeśli pragnie się wręcz panicznie i przedsiębierze gorączkowe próby uzyskania upragnionego. Panika powstaje tu przez to, że nie ma twardej wiary w to, że pragnienie się spełni.”

          Ale przychodzi moment blackoutu, gdy nastrój mam taki, że rzygać mi się chce. Teraz mam tego coraz mniej ale to jest. I wtedy nie działa ABSOLUTNIE NIC. Żadna kawa, żadne zioło, ani żadna nawet najbardziej wyszukana metoda. Nie działa nic, zupełnie, swoje muszę odchorować. I wtedy czasami włącza się stary program, autopilot – jest to zasypianie na jawie. Mam porównanie między oboma stanami. I co Ty na to? 😉

          Lubię

          • Jarek nie wiem jakie masz odczucia przy tym zasypianiu na jawie, ale pewnie uspokajające, kojące i pewnie tak reagujesz na długotrwały stres spowodowany tym blackoutem.
            Ostatnio wyczytałem o rytuale uzdrawiającego ognia Agni Hotra. http://www.homatherapypoland.org/pl/agnihotra/co-to-jest-agnihotra. Rozpalany tak ogień powoduje implozję, powstanie żywej bioplazmy – elementala. Przez to ma silne właściwości uzdrawiające ciało i duszę. Osobiście nie stosowałem, ale chyba sobie kupię.Przeczytałem oczywiście najpierw u Wintera, który zachwycał się tym, że w jednej polskiej wsi istnieje farma wyglądająca jak rajski ogród a w sąsiedztwie są pustkowia. Na tej farmie właśnie praktykowali Agni Hotrę. Na owej stronie są wszystkie niezbędne akcesoria, tylko trochę krowie gówno mnie przeraża 🙂 i piramidka powinna być większa dla większego efektu,ale może sobie rozpalę na balkonie. Mam nadzieję że nie będzie śmierdziało 🙂
            Na pewno lepsze niż kawa i zielsko 🙂
            Pozdrawiam

            Lubię

              • Jasne Jola, żartowałem z tym śmierdzeniem :). A byłaś może w tej wiosce w Jordanowie u nich ? myślę żeby się wybrać i zobaczyć jak to funkcjonuje. Może kiedyś założę własną osadę :), bo gdzie natura, środowisko jest zaprojektowane fraktalne, implozyjnie to jest zdrowie i obfitość 🙂
                Pozdrawiam

                Lubię

                  • Chrestomato nie byłam w tej wiosce.Mam znajomą,która praktykuje buddyzm,lata 2-3 razy w roku do Indii do swojego guru i kiedyś byłam u niej na takim spotkaniu.Wieczorem gdy zapadał zmierzch odprawiła ten rytuał i śpiewaliśmy mantrę Om tryambakam yajamahe…

                    Bardzo ładna mantra,intonuje się ją w intencji uzdrowienia:)
                    Jak założysz własną osadę to daj znać;))
                    Myślałam podobnie jak Ty,całkiem niedawno by odprawiać Agnihotrę ale doszłam do wniosku,że mamy tu na słowiańszczyźnie swoje pogańskie obrzędy (np.święto Beltane,Samhain,Noc Kupały)i na razie tego się trzymam:))Miłego:))

                    Lubię

        • Chrestomata zgadzam się z twoim przekonaniem w 100%,wg mnie umysł bez połączenia z sercem jest goły, a serce bez umysłu w połowie ubrane.
          Nasza Dusza po prostu płynnie fruwa ,ale tylko w przypadku zgodnego połączenia serca z umysłem.to wtedy tworzymy swój piękny realno-matrixowy świat i czujemy się szczęśliwymi istotami.
          Brak zgody gdziekolwiek, zawsze tworzy konflikty.

          Lubię

    • Ludzie, to są tylko naczynia… Ale co w nie wstąpi i nimi steruje, to inna bajka. Tego nigdy jednak nie zrozumie Zwierzątko……. Nie prowokuj, bo se zemby zlomiesz. Drewny kocur, to po czesku… Jak dla Ciebie, chętnie przetłumaczę, to wiewióra… Cza powybijać??? Ludzii?? Jak będziesz na drzewie wpierdalała żołędzie, to pierwszy Cię zastrzelę!!!

      Lubię

    • Tak, „Pan Marek Samcze Runo” mówi ciekawie i warto go posłuchać.Z jednym wyjątkiem:nie daję rady go słuchać jak zaczyna mówić o kobietach;D

      Lubię

        • Witaj Ruda:)Teraz już dokładnie nie pamiętam bo sporo tu Sanctus wkleił ale niektóre wypowiedzi pana Marka były dla mnie irytujące.Jak na coś takiego trafię jeszcze to Ci napiszę:)Zresztą,może w ogóle nie powinnam tego słuchać bo jak sama nazwa wskazuje to radio jest dla samców:)
          Powiem Ci tylko tyle,że np.Balzac czy Alberto Moravia świetnie pisali o kobietach,znali ich naturę i nie miałam się czego przyczepić;)

          Lubię

          • O ,mam.Dzisiejsza audycja jest bardzo fajna ale posłuchaj w 36 minucie,albo potem tekst o zapierdalaniu by żonka była zadowolona,no nie mogę takich rzeczy słuchać:)
            Podobało mi się,jak mówił o stanie błogości,miałam dziś taki stan jak sobie pływałam w słońcu,woda,zieleń ,pełen luz:)

            Lubię

            • Jolu, bo pan Marek otwarcie deklaruje, że jest sexistą, co wzbudza ambiwalentne emocje względem jego osoby, ale jako, że bazuje on na swoich bogatych doświadczeń w relacjach damsko-męskich, to jego wiarygodność dokonywanych analiz ciężko kwestionować 😉 Ja wiele razy, wśród znajomych naoglądałem się takich przypadków o jakich on wielokroć opisuje, ale jednoznacznie odżegnuje swoich czytelników od ślepego i bezmyślnego szowinizmu, o co też jest posądzany i zjadliwie atakowany przez panie, które mają zapewne takie charaktery jakie on demaskuje w kobietach, a jakie z wyrachowania dla osiągnięcia swych celów ukrywają, przed nieświadomymi facetami 😉 …
              Kobiety są boskie, tylko mają swoją naturę uwarunkowań, tak jak my samce, najważniejsze jest rozjaśnianie własnych mroków nieświadomości i samopoznanie aby jasno i uczciwie siebie nawzajem traktować, żeby uniknąć licznych tragedii i dramatów, jakie się dzieją odwiecznie na polu tzn wojny płci.

              Abstrahując od pana Marka, to przytoczę kultowy cytat z filmu „Zapach kobiety” z Alem Pacino, które winny być drogowskazem dla samców w kierunku właściwego traktowania Bogiń w ciałach kobiet : „Kobiety! Co tu dużo mówić? Któż je stworzył? Bóg musiał być pieprzonym geniuszem. Włosy… Mówią, że włosy są wszystkim, wiesz… Czy zatopiłeś kiedykolwiek nos w gąszczu loków i chciałeś po prostu zasnąć na wieki? Czy też usta… gdy dotkną twych, to jak pierwszy łyk wina po tym, jak co dopiero przemierzyłeś pustynię. Cycki! Whoo-ah! Duże, małe… sutki gapiące się wprost na ciebie… jak tajne szperacze. Mmm. I nogi… nieważne, czy są jak greckie kolumny czy używane fortepiany. To, co jest pomiędzy nimi, jest przepustką do nieba.”

              Lubię

              • Bardzo ładnie Sanctusie:)Tylko że nie każda kobieta jest taką „harpią”.Owszem,są wredne naciągaczki ale są też zwyczajne kobiety na świecie,takie,które potrafią jednak kochać,przyjaźnić się i być z mężczyzną bezinteresownie.Nie zapominajcie o tym panowie:)Miłej niedzieli:)

                Lubię

  2. „W wielkim skrócie, racjonalizm to kult rozumu (umysłu logicznego) z jednoczesnym zdeprymowaniem duszy (intuicji / podświadomości).”

    Nauka po prostu uznaje że podświadomość to nie osobny byt lecz pewien trudny do wskazania obszar połączeń neurololo w mózgu. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić czy deprymuje skoro potwierdza że coś o takim działaniu istnieje.

    „Umysł logiczny ma już taką naturę, że wszystko gmatwa, komplikuje, utrudnia, a tak wielu ludzi polega tylko na nim.”

    Jakby to elegancko ująć w słowa.. bardziej żałosne jest tworzenie piętrowych teorii zaznaczając że pewnych rzeczy jeszcze się nie wie czy proste stwierdzenie że np. ktoś jest hooyem bo ma krokodyla? To drugie owszem można przyjąć za pewnik ale to wymaga wiary że tak właśnie jest, bo gdzie brak dowodów tam musi być wiara. Tylko czym wiara w astral różni się od żyda chodzącego po wodzie? NICZYM! Wszystko ma swoje księgi i armię użytecznych idiotów.

    „Umysł logiczny ze swej natury wszędzie szuka problemów jak i… ze wszystkiego robi problem.”

    Wypisz wymaluj rozdawnictwo.

    „Materialistyczna (racjonalistyczna) nauka jest obecnie już u kresu swoich możliwości wytłumaczenia świata.”

    Ja co rusz widzę na necie artykuły o kolejnych odkryciach. Czytamy różne internety chyba ;D

    „Trzeba naprawdę wielkiej WIARY by wierzyć, że wszystko powstało zupełnie przez przypadek, że ewolucja, natura i w zasadzie wszystko co istnieje, nie ma określonego celu.”

    Ależ naukowcy bardzo często właśnie pod wpływem wiedzy stają się wierzący w to że świat ma świadomego kreatora. Inna sprawa że nie dopisują mu z dupy motywów. Naprawdę sądzisz że człowiek z łbem jak stodoła ignoruje te fakty —> http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/4682-wszech%C5%9Bwiat-zosta%C5%82-stworzony-czyli-pochodzimy-od-boga/ ?

    „10 założeń starego paradygmatu nie opisuje trafnie naszej rzeczywistości. Są one wytworami ludzkiego umysłu, które przekształciliśmy w zasady.”

    Coś co każdy może zobaczyć używając odpowiedniego mikroskopu jest wytworem umysłu? Not sure.. itd.

    Głównym problemem pana Chopka jest to że miesza język nauki z językiem metafory. Dokładnie tak – język. Weźmy taki punkt 7. To fakt oczywisty że „jesteśmy częścią uniwersalnego umysłu” jako członkowie jednego gatunku ale mam nieodparte wrażenie że pan Chopka interpretuje to zupełnie inaczej. Pewnie jakieś coś gdzieś w kosmosie do czego jesteśmy podłączeni i.. i jak ktoś o czymś pomyśli bardziej od kogoś innego to przeciąga na swoją stronę sznureczki jakimi jest podłączony z Tym Odległym Czymś i dzieje mu się dobrze? Kurna tylko ubrać to lepiej w słowa i wydać własną książkę! 😀

    1. Obalone w linku.
    2. Mogę przejść przez ścianę?
    3. Tym źródłem jest mózg prawda?
    4. Mogę się zabić myślą? Dlaczego komórka zapomniała czegoś co robiła od lat? A może rozwija się u niej demencja? Ale to by oznaczało.. 😉
    5. Jest wyuczone na drodze ewolucji. Jak mi wmówią że widzę węża to zacznę się bać, wzrośnie tętno itp. tutaj pan czarodziej i nauka są zgodni.
    6. Ale pod jakim względem się zmienię? Fizycznym czy duchowym? I z czym nauka się nie zgadza? Ach tak przecież fizycznie to mnie brak. No i taka to dyskusja. Parafrazując znane powiedzonko: najpierw ezoteryk narzuci ci swoją terminologię a następnie pokona doświadczeniem.
    8. Te odcinki wieczności, to właśnie jest czas.
    10. Duch może sobie jest wolny od chorób ale jego scenografia jak najbardziej nie.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s