BREXIT i rozpadający się ład światowy

BREXIT i rozpadający się ład światowy

upadek Unii europejskiejPo decyzji o opuszczeniu przez Wielką Brytanię zdegenerowanej Unii Europejskiej trwają wielkie przetasowania w geopolityce światowej. Przeciętny zjadacz chleba raczej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Wymienię w punktach to, co się obecnie dzieje.

1. Polska podpisała porozumienie z Chinami, przy czym część klauzul jest tajna. Ale na jaw poprzez przecieki kontrolowane przez rząd, wychodzą coraz to nowe informacje o szczegółach tego traktatu. Polska ma być głównym partnerem handlowym Chin w Europie ze względu na budowę kolejowego Jedwabnego Szlaku. Chiny mają wspierać inwestycje w infrastrukturze, Polska ma uczestniczyć w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.

2. Po Brexicie odbyło się spotkanie tej „lepszej„, prawdziwej Unii Europejskiej, czyli państw-kolonizatorów. Niemcy, Francja, Włochy, Benelux. TVP.Info ujawniło dokument, wedle którego Niemcy i Francja chcą stworzyć superpaństwo w miejsce Unii Europejskiej. Państwa członkowskie straciłyby m.in. prawo do własnej armii, waluty, banku narodowego i odrębnego systemu podatkowego. I nie tylko, bo plan ten w zasadzie odbiera państwom resztki suwerenności. Kraje członkowskie faktycznie straciłyby kontrolę nad własnymi granicami oraz procedurami wpuszczania i relokowania uchodźców na ich terenie. Projekt zakłada również wprowadzenie jednolitego systemu wizowego oraz prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej względem innych państw oraz organizacji międzynarodowych.

Świadczy to o tym, że elity europejskie to ludzie źli, chcący popalić świat. Niemcy razem z Rosją od dawna mają taką mentalność, że co kilka dekad muszą rujnować Europę i grzebać w wyniku działań wojennych miliony ludzi. Plan czwartej rzeszy niemieckiej jest obecnie realizowany i elity polityczne z Niemiec postawiły wszystko na jedną kartę. Sytuacja jest jasna i klarowna – mamy deja vu, powtórkę z roku 1918, gdy Polska specjalnym zbiegiem okoliczności wybiła się na suwerenność.

3. Gorączkowe ruchu podejmuje polski rząd. Dzisiaj do Warszawy przyjechali na zaproszenie ministra Witolda Waszczykowskiego szefowie dyplomacji dziewięciu państwa Unii Europejskiej. Rozmawiają o konsekwencjach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Gospodarzem jest minister Waszczykowski, a przyjechali przedstawiciele rządu Grecji, Rumunii, Bułgarii, Węgier, Austrii, Słowacji, Hiszpanii, Słowenii, i co ciekawe – także Wielkiej Brytanii. Także doszło do spotkania szefów dyplomacji Grupy Wyszehradzkiej.

Wszystko wskazuje na to, że jest tworzony właśnie nowy ład światowej polityki. Rozpad Unii Europejskiej jest już przesądzony i pytanie nie czy on nastąpi, tylko kiedy i na jakich warunkach. Żaden kolonizowany kraj nie zgodzi się na budowę niemieckiej koncepcji „wielkiej przestrzeni„, z Niemcami, Francją i Beneluxem jako centrum, a z pozostałymi krajami jako zasobnikami taniej siły roboczej. Obecne wydarzenia pokazały nam że to, co kiedyś było tylko teorią spiskową, jest obecnie faktem opinii publicznej. Za Unią Europejską stoją bardzo, bardzo złe siły i teraz widać to jak nigdy dotąd.

Baza linków:

NASZ NEWS: Superpaństwo zamiast UE – ultimatum Francji i Niemiec
Ofensywa dyplomatyczna Polski. To odpowiedź na pomysły Berlina i Paryża
Porozumienie rządu Polski z Chinami
Niemcy i Francja w roli grabarzy Unii Europejskiej

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę mojej strony? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona twórców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji!:) Blog istnieje dzięki darowiznom, ten system zapewnia niezależność od różnych opcji ideologicznych i wszelkich „reklamodawców„.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

67 myśli nt. „BREXIT i rozpadający się ład światowy

      • A mi tam już wszystko jedno, nie interesuje mnie co się stanie ani z Europą, ani z tym krajem, jaki ja mam zresztą na to wpływ? Żadne. Po co się spinać, lepiej wyluzować.

        Lubię

          • Bardziej mnie obchodzi to czy mam wystarczająco jędrne cycki, ładne włosy i dobrą figurę, niż jakieś Brexity Srexity, na które i tak nie mam wpływu i dzieją się bez mojego udziału. Jesteśmy wszyscy tylko zwykłymi ludźmi i prawda jest taka, że lepiej żebyśmy przejmowali się i zajmowali swoimi problemami, bo niestety, ale świata nie da się zbawić.

            Lubię

        • najwłasciwszy stosunek do spraw swiata i Polski zwlaszcza, ktora nigdy prawdziwej demokracji nie zaznała.To ,ze mozemy popisac na kazdy temet pokrzyczec na manifestacjach to swiadczy tylko o głupocie państw autorytarnych i totalitarnych , ktore na to „swoim” nie pozwalaja.Bo demokracji nie ma i nie było po II wojnie swiatowej, a wszelkie ubieranie wszystkiego w slowo „demokracja” jest smieszne i dla ludzi mysłacych nic nie znaczące?Wielkimi nauczycielami odbierajacymi wszelkie zludzenia na ten temat byli Stalin i Hitler, ktorzy pokazali drogę powojenym „uczniom” mniejszego kalibru.

          Lubię

  1. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-odpowiedzi-na-brexit-niemcy-chca-przejac-ue-i-planuja-likwidacje-panstw-narodowych?utm_source=twitterfeed&utm_medium=facebook

    „Dzisiaj dowiedzieliśmy się oficjalnie, że to co do tej pory uważane było za teorię spiskową, jest po prostu faktem. Ujawniono, że istnieją konkretne plany wskazujące na to, że opanowana przez lewaków Unia Europejska ewoluuje w kierunku totalitarnego państwa, w którym nie będzie miejsca dla tak zwanych państw narodowych za to nowa „Rzesza” zyska swój Wehrmacht, służby specjalne i jurysdykcję sądową oraz podatkową.

    W czwartek na skutek decyzji Brytyjczyków w referendum, dowiedzieliśmy się, że przynajmniej teoretycznie, Wielka Brytania rozpocznie proces wyjścia z Unii Europejskiej. Dzisiaj mamy poniedzialek i juz dowiedzieliśmy się co proponują hegemoni unijni, Niemcy i Francja. Poinformowano kraje członkowskie, że trzeba rozpocząć budowę czegoś na kształt IV Rzeszy.

    Konkluzja z sobotniego spotkania „lepszych” krajów członkowskich UE w Berlinie zgodnie z przypuszczeniami jest dość szokująca. To, co zostało zawarte w odtajnionym dokumencie z pewnością nie powstało jako koncepcja podczas jednego zamkniętego spotkania. Zaproponowano tak daleko idące zmiany, że może to wskazywać, iż wyjście Wielkiej Brytanii z UE mogło być zaplanowane, bo z nią na pokładzie nigdy by tak bezczelnie tego nie postulowano. Dokument sygnowany przez szefa MSZ Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera i szefa MSZ Francji, Jean-Marc Ayrault, nakreśla zupełnie nowy porządek w Europie, czyli stworzenie Stanów Zjednoczonych Europy. Trzeba powiedzieć, że ten plan dużo wyjaśnia, na przykład w kontekście pozornie irracjonalnych działań niemieckiej kanclerz, Angeli Merkel, zapraszającej do Europy na zasiłki miliony islamistów. Rzeczywiście chodzi o zniszczenie państw narodowych.

    Najważniejsza zmiana dotyczy stworzenia wspólnej europejskiej armii, która ma rzekomo zagwarantować, że nowa UE z siedzibą w Berlinie, będzie dbać o bezpieczeństwo wszystkich państw członkowskich. Jednak skoro będzie miała armie to równie dobrze może zostać wykorzystana do pacyfikowania buntujących się państw sprowadzanych ofertą wyzbycia się w zamian własnej armii do poziomu kolonizowanych bantustanów. Ogłoszenie tej propozycji na dwa tygodnie przed szczytem NATO jest też wyrazem oczekiwania zmniejszenia roli sojuszu w Europie, czyli czegoś dokładnie odwrotnego od tego, o co zabiega polski rząd.

    Oprócz tego zaproponowano europejskie służby specjalne jako „wspólny system analiz naszego strategicznego otoczenia i wspólne rozumienie naszych interesów”. Oczywiście oznacza to po prostu inwigilację na nowym poziomie i służba ta może wkrótce pełnić funkcję nowego SS w IV Rzeszy.W kolejnych propozycjach naprawy UE, eurolewacy zawarli tak zwaną harmonizację kodeksów karnych państw członkowskich, co oczywiście nazwano koniecznością dla skuteczniejszego zwalczania przestępczości. Jednak niewątpliwie oddaje to też prawo do wprowadzania dowolnych sankcji karnych na terenie tego planowanego „superpaństwa”, a to będzie sprzyjało w skuteczniejszym represjonowaniu zwolenników niepodległości i wolności.

    Zapowiedziano również wspólną europejską politykę podatkową, co oznacza, że rządy państw zostaną sprowadzone do pozycji podobnej do obecnego polskiego samorządu. Z pewnością to zła wiadomość dla polskich firm, których konkurencyjność będzie mogła być w taki sposób zniszczona. Wszystko to ma się odbyć jednocześnie z przymusowym rozszerzeniem strefy Euro na całą UE, bez względu na ekonomiczne parametry biedniejszych państw. Zdaniem lewaków celem mjest teraz wzmacnianie „ekonomicznej spójności, zwiększanie społecznej sprawiedliwości i demokratycznej odpowiedzialności oraz zwiększanie odporności na wstrząsy, tak aby zapewnić nieodwracalność waluty euro”.

    Jako wisienka na torcie oczywiście zostaje propozycja walki z państwami narodowymi, co w bezpośredni sposób stanowi zaprzeczenie idei założycieli UE, postulujących wspólnotę ojczyzn, a nie nową ojczyznę z wymienioną częściową ludnością nachodzców zwanych przekornie uchodźcami. Zapowiedziano, że prowadzenie prawdziwie zintegrowanej polityki azylowej, uchodźczej i migracyjnej, oraz usankcjonowanie przymusowych kwot imigrantów, będzie dla wszystkich obowiązkowe. Oczywiście wszystko ma być ustalane przez Niemcy i Francję.

    To wszystko oznacza, że po Brexit, unijni lewacy nie tylko nie poczuli potrzeby podania się do dymisji, ale na dodatek idą na całość. Berlin po prostu postawił ultimatum i oczekuje, że kraje członkowskie poddadzą się temu dyktatowi i wyrzekną się resztek suwerenności. W sumie to postęp, że Niemcy nie grożą jeszcze krnąbrnym krajom inwazją wojskową, chociaż zapewne jest to też prawdopodobne, bo wszak zapowiedziano, że więcej „exitów” nie będzie, a kolejka chętnych do wyjścia z UE po odtajnieniu planów eurolewactwa, może być bardzo długo. Osiągnęliśmy właśnie historyczny punkt zwrotny i kto wie, może marzenie niektórych polityków, aby Unia Europejska została zniszczona, właśnie wchodzi w fazę realizacji.”

    Lubię

  2. … taki pogrzeb to jest piękne zwieńczenie istnienia … gdy dwie, pogańskie nimfy roznegliżowane odprowadzają duszę samca w zaświaty 😀

    Lubię

      • Kremacja to podstawa, szybciej dusza się wyzwoli z więzów materii 😉 … Ja to mam fobie ogólnie przed trumnami, i boję się że jak mnie zakopią z ciałem to może się wybudzę, mimo że będę potencjalnie martwy, ale to mnie panicznie przeraża, dlatego zgodnie ze swoim żywiołem – ogniu krocz ze mną, na drugą stronę teleportem po zejściu 😉

        Lubię

        • Hmm, też tak mam, jakoś wcale nie mam ochoty, żeby moje piękne ciało zgniło i było pożywką dla robali, brrrrr. Więc absolutnie będę kazała się skremować, później wsypią to do ładnej urny i będzie taki proszek ze mnie. Najbardziej to bym chciała, żeby rozsypali moje prochy w jakimś ładnym miejscu, gdzieś nad jakąś rzeczką, ale tego polskie prawo zakazuje. Ale urna też jest spoko, może przynajmniej czasem ktoś odwiedzi mój grób. Ogólnie to nie jestem zbytnio przywiązana do życia, nie wiem dlaczego, może to kwestia tego, że miałam zawsze chujowe życie. Oczywiście, zawsze może być gorzej, ale generalnie spotkało mnie bardzo wiele złych rzeczy w życiu. Pewnie osoby, którym wszystko układa się w życiu tak, jakby sobie tego życzyły, dlatego są tak przywiązane do niego i dlatego bardzo boją się śmierci, bo nie chcę po prostu tracić swojego szczęścia. Rozumiem to.

          Lubię

          • Ludzie to głównie są przywiązani do wyobrażeń o szczęściu, które napędzają ich iluzje, głównie oparte na przywiązaniu do ilości posiadanego dobrobytu, który utożsamiają ze złudnym poczuciem spełnienia i bezpieczeństwa, które ich docześnie chroni przed nieuchronnym, czyli strachem przed śmiercią, dlatego większość ludzi ku schyłkowi życia staje się religijna, bo tak bardzo się boją odejść od swoich iluzji. Ja przeżyłem tyle tragizmu i fatalizmu, że na śmierć wyglądam wręcza czasami z utęsknieniem, bo mnie to nie przerażało nigdy tylko fascynowało, szczególnie pod wpływem różnych doświadczeń typu OOBE, czy świadomy sen, bo sen to taki przedsionek śmierci, a we snach życie bywa niebotycznie nadludzkie, jak się ma w sobie odpowiedni poziom świadomości rozumienia głębszego wymiaru tego wszystkiego, co nazywamy życiem i śmiercią, bo to jest taki trik, że ze śmierci rodzi się życie, a życie prowadzi do śmierci 😉

            Lubię

            • Sanctusie weź sobie do grobu komórkę i w razie wu zadzwonisz by Cię ktoś odkopał;)W każdym razie ja tak zrobię:zamiast zwyczajowego różańca-telefon;D
              A co do śmierci to też już się oswoiłam.Mam tyklo takie głupie myśli,że przykro by mi było zostawiać najbliższych.W zeszłym roku odeszła mi mama z tego świata.Byłam dziwnie spokojna i zniosłam to bez żadnej histerii.Teraz często widuję ją w snach,brat się śmieje,że częściej z nią teraz rozmawiam niż jak jeszcze żyła;))Rozmawiając z nią mam świadomość,że nie żyje ale nie odczuwam z tego powodu żalu.Kiedyś po coś pzryszła.Zapytałam ją,czy nie może tam sobie tego kupić.A mama mówi:tam się nie kupuje:))

              Lubię

                • Hej Bogdan:)Wydaje mi się,że najważniejsze jest by zaakceptować to,co nieuniknione.W przypadku mamy wiedziałam,że jest ciężko chora i dostałam 9 miesięcy by się przygotować.Pozdrawiam:)

                  Lubię

              • Jolu mama ma racje tam się nie kupuje, tam się po prostu bierze to co w danej chwili jest potrzebne, co na ziemi raczej nie byłoby możliwe , znając nasze ziemskie realia. Mnie się tam bardzo podobało i czułam się niezmiernie szczęśliwa, żal mi było wracać z powrotem do ziemskiego życia.
                Jolu też przeżyłam śmierć swoich rodziców, mama zmarła na moich rękach, zawsze myślałam, że będzie to dla mnie bardzo traumatyczne przeżycie, a zniosłam to nadzwyczajnie spokojnie.
                Dobrze by było, gdyby Jarek podjął temat śmierci w swoich artykułach, każdego z nas to czeka i spotykamy się ze śmiercią najbliższych, warto o tym mówić i oswoić się z tym tematem.
                Polecałabym książkę „Tybetańska Księga życia i umierania”
                autor Socjal Rinpocze

                Lubię

                • Anno przynajmniej wiadomo,że skoro tam się nie kupuje to zaświaty pozbawione są banksterów;D Anno czyli rozumiem,że jesteś jedną z osób które przeżyły swoją śmierć.Optymistycznie zakładam,że moje rozmowy z mamą są realne i że Twój pobyt po tamtej stronie jest realny choć czasem wątpię.Kiedyś rozmawiałyśmy tu z Gają i tak podchodząc racjonalnie to tam może nie być nic.A z drugiej strony serce mówi coś innego.
                  Też myślałam,że śmierć mamy to będzie wielka trauma.Mama prawie umarła pzry mnie,była nieprzytomna ale jak powiedziałam:mamo to otwarła oczy ale one już były zasnute taką mgłą.Żałuję,że z nią nie zostałam bo umarła w 2 godz.po moim wyjściu z kardiologii.Nie potrafię tego wytłumaczyć,w środku wiedziałam,ze umiera ale pani doktor tak delikatnie mi przekazywała informacje ,nie powiedziała mi wprost,że to agonia i ja wyszłam.A potem tej nocy cały czas czułam przy sobie zapach ciasta drożdżowego:)
                  Dziękuję za polecenie książki i ciepło pozdrawiam:))

                  Lubię

                  • Jolu moja mama chorowała 8 m-cy, po ostatnim wyjściu ze szpitala pojechałam do niej i opiekowałam się nią aż do śmierci, tj przez 2 tygodnie, musiałam się nauczyć robić kroplówki, robić zastrzyki z morfiny i wiele innych czynności , jak to przy obłożnie chorej.
                    Na moich rękach zmarły cztery bliskie mi osoby, za każdym razem było to dla mnie mistyczne przeżycie z dziwnym dla mnie spokojem, nie umiem sobie tego do dzisiaj wytłumaczyć, dlaczego było to takie mistyczne a zarazem bardzo spokojne. Każda z tych umierających osób mówiła w ostatnim słowie, że po nią przyszedł
                    ktoś wcześniej zmarły, w przypadku mamy był to 4 lata wcześniej zmarły sąsiad.
                    Te cztery przypadki śmierci bliskich mi osób były smutnym i niezapomnianym dla mnie przeżyciem, a moje tymczasowe przejście na drugą stronę było bardzo przyjemne, słyszałam pięknie brzmiącą muzykę i widziałam białe i błękitne światło, nie odczuwałam żadnego bólu, gorszy był powrót i ból po wybudzeniu.

                    Lubię

                • Mialem podobna sytuacje.Zarylem glowa o lawke w kosciele na churze podczas mszy,kiedy mialem 14 lat. Byla reanimacja,odjechalem ale kiedy sie wybudzilem lezalem na cmentarzu przed kosciolem wsrod gapiow …i wiem ,ze wrocilem z innego wymiaru.Czulem sie lekko,bylem zdziwiony po przebudzeniu z faktu posiadania rak i nog,wydawaly mi sie niepotrzebne.Generalnie nie czulem potrzeby powrotu ,w zasadzie bylem ogromnie rozczarowany realem w momencie kiedy zdalem sobie sprawe z tego.Przez wiele lat glowkowalem o co w tym wszystkim chodzilo,bo oczywiscie wiedzy z nikad a 14 latka nikt nie uswiadamial orpocz nakazu zalazenia do kosciola i na religie.W zyciu swoim opowiedzialem to tylko 3 osoba,ktore byly kumate w tej materi. Wnioski?nie nalezy bac sie smierci,zycia i tego co bedzie,jest cos jeszcze na tym swiecie oprocz kosciola,parti i wyscigow szczorow.Ten inny wymiar jest pokrzepiajacy.

                  Lubię

                  • Wiesz Devingo, że dla mnie też to przeżycie było miłe, w moim przypadku to ja odpłynęłam w trakcie operacji, widziałam jak mnie reanimują a potem nakrywają prześcieradłem, ja krzyczę, że przecież żyję, a oni mnie nie słyszą i wtedy zaczęła się moja, świadoma wędrówka ,tak mi się wtedy wydawało.
                    Poczułam ból w ranie pooperacyjnej i wtedy wróciłam do ciała , leżąc przykryta tym cholernym prześcieradłem, dopiero jedna z pielęgniarek zauważyła ruch mojej ręki pod prześcieradłem i lekarze stwierdzili, że ja żyję.
                    Teraz też nieraz mam na jawie takie odpłynięcia ni to sen ni to jakiś odlot ,nie umiem sobie tego wytłumaczyć co się ze mną dzieje, ale się już nie boję, będzie co ma być.

                    Lubię

                    • Czasami nie dziwie sie (choc nie popieram) osoba z kilkoma probami samobojczymi na koncie.Zapewne po przekroczeniu progu innego wymiaru ,osoby te kumaja o co chodzi ,wiedza co jest po tamtej stronie.Zapewne ludzie bez tego typu doswiadczen ,zakuci w religijne dogmaty lub inne ideologie zaklamanie,nigdy nie ogarna tematu.

                      Lubię

  3. ❤ 666 … klip mrocznie fascynujący, wręcz elektryzująco hipnotyzujący … zawiera inscenizowany, epicki mistycyzm pogański, rytualnie szamańska, indiańska celebracje odprawienia duszy w zaświaty …

    Lubię

    • Igrzyska(Euro 2016).trwają.Lud Europy zahipnotyzowany kopaczami.A politycy knują.Oj,zdaje się,że przyszło nam żyć w tzw.ciekawych czasach:)Oby tylko dla Polski narodziło się wreszcie coś dobrego:)

      Lubię

  4. „NAUKA I RELIGIA PRZECIWKO NATURZE

    Religia pozbawiła naturę kobiecości czyniąc świat nieczystym, niższym niż nadprzyrodzony świat gdzieś tam, w przestworzach. W konsekwencji ciało stało się grzeszne, a seks zepsuty … Z kolei nauka, choć starała się oddzielić od religii i się jej sprzeciwiać, nie była w stanie uwolnić się od sztywnych postaw wobec przyrody uważanej za niebezpieczną, bezsensowną i od nas oddzieloną, czyli skazaną na wykorzystanie. W konsekwencji ciało stało się obiektem eksperymentòw, a nauka postawiła się na miejscu Boga, szukają odpowiedzi na wszystkie pytania i rozwiązań – także w kwestii śmierci. Tak więc i religia, i nauka są uważane za wyższe od natury, co sprawia, że Stworzenie czuje się niższe wobec natury, podczas gdy to, co znajduje się pośrodku – prawda – zostało utracone.”

    Liked by 1 osoba

  5. … a teraz coś z zupełnie innej beczki 😀 … tak się przyglądam ukradkiem pewnej koniunkcji interpersonalnej tutaj, i zdaje się pojawił się pewien burzliwy trójkąt bermudzki, na oceanie wzburzonych emocji, i fal pływowych uczuć dyskretnych … coś mi tu Lucyfer szepcze, że wiszą w eterze fluidy napięć samczych ku niewieście 😀 … czuć tu posmak mięty gatunkowo sercowej JRu, a z drugiej strony zaś jadowite kąsania i duszność komunikacyjną na lini JR7 … także, jak mawia klasyk, jeśli Jarek z Ronim kłócą się o Rudą, to wiedz że to nie jest nadaremna wymiana ciosów 😀

    Lubię

        • Ludzie sobie gadają, gadają …, na wdzięcznie tematy
          Referendum (referendum, nie wybory!) w Anglii – 73% ludzi biorących udział we wspólnej sprawie narodu.
          Polska – średnie uczestnictwo w wyborach to 42%.
          W Polsce co piąty Polak decyduje o przyszłości (czterech leży i czeka na mannę), w Anglii, Francji co trzeci. A to dużo zmienia – ludzi z gadających w czynnych.

          Świadomość społeczna w Polsce leży. I stąd tyle jałowych(ale jakże ważnych! 😀 😀 ) dyskusji …, które w zasadzie nic nie wnoszą poza tym, że my, Polacy powiemy swoją bezproduktywną rację.
          Rozkminianie polityki jest wręcz naszym sportem zawodowym.
          Uwielbiamy dyskutować, szkoda, że nie mamy w sobie odpowiedzialności za kraj w którym żyjemy.
          Odpowiedzialność to CZYN i konsekwencja tego działania.
          Jeśli słowa nie są poparte czynem – czy zawierają w sobie jakiś sens?

          Lubię

          • Krystyna najpierw to Polacy musza kopa w du..e zasadzic wszystkim partia i rzadowi ,ktory od 45 jest tylko polsko jezyczny.Wybory sobie mozna wsadzic w du..e.Nie ma czegos takiego jak wolne wybory ,!dac do wyborow uczestniczymy w oszustwie a oni zawsze beda operowac numerami i procentami frekfencji.

            Lubię

          • KRYSIU wklejam pod Twoim komentarzem, może trochę przydługi
            wpis Wismaya z blogu ” Dnia – myśli”z którym utożsamiam się w 100% ,są to zarazem moje odczucia i moje myśli .
            Wiem, że nie lubisz cudzych wklejanek, ale ten jeden raz mi wybacz.
            Vismaya, Ja, Ty i wiele innych osób tak myślących i czyniących dobro , jest na tej pięknej planecie Ziemi,ale……….no właśnie jest jeszcze ciągle to jakieś „ale”……przewaga „zła” nad „dobrym”
            Wierz mi, wygramy my, bo ŚWIATŁO zawsze zabija CIEMNOŚĆ,
            ale o tym , kto jak kto, ale Ty najlepiej wiesz moja TY Bratnia Duszo.
            „Niecierpliwość zły doradca: jak mówi piosenka, musimy się uzbroić więc w cierpliwość, zwycięstwo i tak będzie po naszej stronie. Anna
            Mam cichą nadzieję, że Jarek przepuści.

            Oto cytat VISMAYI

            ” Dziś życie na Ziemi stało się niezwykle złożonym zadaniem. Szybki technologiczny postęp zjednoczył świat fizyczny, cywilizacja napędzana jest konsumpcją i nafaszerowana agresywnymi ludźmi, którzy są pozbawieni norm moralnych i wartości duchowych.

            Ogólnie rzecz ujmując ludzie są zdezorientowani, w dodatku stracili poczucie bezpieczeństwa i ta partia życia nadal zastawia na nas swoje sidła. Gwałtownie znikają uniwersalne wartości i zasady, niszczone jest środowisko naturalne i ludzkie zdrowie… w dodatku zapodziała się gdzieś planetarna sprawiedliwość a ludzie są coraz mocniej gnębieni… a mówi się, że żyjemy w dobie planetarnego oświecenia.

            Nigdy nie było na Ziemi tyle osób, które zgłaszają jakoby były na wyższym poziomie duchowym… nigdy nie było tylu wyedukowanych, obczytanych, z tyloma tytułami naukowymi itd… ale cóż z tego, ludzie gwałtownie tracą swoją szlachetność, godność i poczucie wartości. Ginie gdzieś w ludziach naturalna skłonność do traktowania siebie z miłością, współczuciem i gotowością poświęcenia się innemu człowiekowi. Jeśli tak się dzieje, pomagający przede wszystkim patrzą na to, ile zarobią na tej akcji „miłości” i „współczucia” w swojej gorliwości niesienia pomocy.

            Na świecie jest coraz mniej ludzi bezinteresownych. Jeśli ktoś komuś oferuje coś za darmo ten drugi pyta: „Gdzie tu haczyk?”… ponieważ tak zakłamany mamy dziś świat. Inna niedorzeczna sprawa jaka się dziś przewala przez świat to duchowa dyscyplina, dzięki której można zbudować solidne podstawy do własnego rozwoju duchowego.

            Każdy z nas ma za zadanie odkryć swoją prawdziwą naturę… a nie żyć na tym świecie tylko po to, aby demaskować innych, walczyć z nimi, ośmieszać ich i zabijać. Wszystko co istnieje jest w ruchu z powrotem do Źródła… toteż ludzie powinni wziąć się za ręce i pomagać sobie wzajemnie… a nie walczyć z sobą i mówić: „W tym ziemskim teatrze najważniejszy jestem tylko ja, reszta się nie liczy”. To bardzo niski poziom człowieka. Możemy iść różnymi drogami, rozejść się w różnych kierunkach świata, mieć różne doświadczenia, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że wszyscy zmierzamy w kierunku światła… lecz do tego potrzebna jest wyrafinowana postawa, wiedza… i tylko po to, aby poznać samego siebie. Tylko te osoby. które mają bardzo wyrafinowane myślenie z poziomu Stwórcy rozpoznają właściwie ten świat, również rozumieją, że na poziomie duchowym istnieją naturalne Duchowe Hierarchie, które zamieszkują wyższe plany astralne i są już na dużo wyższym poziomie niż docześni ludzie. Dzisiaj na świecie dla dużej grupy ludzi nie są już tajemnicą Wniebowstąpieni Mistrzowie… bez względu na to jaką posiadają o Nich wiedzę i co osobiście o Nich sądzą… lecz niestety nie da się tego ukryć, że Ich duchowe poziomy przewyższają nasze (czasami o kilkanaście pięter).

            Ziemia jest miejscem naszej ewolucji, tutaj zdobywamy doświadczenia, tutaj poznajemy siebie… tutaj zakładamy swoje duchowe szaty i klejnoty – symbole naszego duchowego rozwoju. Nie myślmy sobie, że będzie to korona chwały, cała ze złota umajona szafirami, rubinami… tylko nasza mądrość, wiedza, czystość i doskonałość. A to wszystko objawi się tylko w człowieku, który wpuści w siebie światło, uczyni z siebie poranną gwiazdę, od której bije olśniewający blask… wówczas jego korona na głowie będzie najszlachetniejsza i bardziej błogosławiona… i taki człowiek osiąga największe bogactwo, nie to materialne z ciężką złotą koroną na głowie, z której ludzie są tacy dumni i tak bardzo zadzierają swoje głowy do góry.

            Po duchowej stronie życia duma jest przeszkodą i ciąży w postępie duchowym, tak jak fizyczna ciężka korona w poruszaniu własną fizyczną głową. Tacy ludzie już dawno przestali wzrastać w świadomości, chociaż ich logo w tym życiu jest – rozwój duchowy. Ale dziś to tylko nazwa, w dodatku także arogancka moda i już dawno zatraciła swoją szlachetność duchową, wyzbyła się duchowej hierarchii… a na tej duchowej ścieżce rozpętały się przepychanki łokciami, kto pierwszy i najważniejszy na samej górze. I tak jeden z drugim pchają się do przodu i pokazuje jeden drugiemu jaki to dzielny i jaki to ważny… i jak to potrafi przechytrzyć innego w dojściu do swojej duchowej hierarchii, jak to szybko osiągnęli poziom złotej aury, której koloru złota nawet nie zakłóci kilka kufelków piwa.

            Dziś do oświecenia wystarczy wypić browar nasączony żółcią i już złota aura gotowa… a jeszcze jacy dumni są z siebie ci ludzie… no cóż na głupotę ludzką jak widać nie ma jeszcze lekarstwa

            A mnie ogarnia rozpacz, kiedy widzę jakie to „duchowe persony” przerosły już swoimi duchowymi polami Buddę, Jezusa Chrystusa czy innych duchowych nauczycieli i świętych… i proszę bardzo, jacy stali się silni… wszyscy ci ważni i nowo awansowani mogą tylko tym wszystkim duchowym nauczycielom i świętym z tych Wyższych Duchowych Hierarchii napluć w twarz… oto taką hodowlę idiotów mamy w dzisiejszym świecie… tym razem duchowych.

            I taki taniec (a może sabat) duchowych idiotów rozpoczyna się na Ziemi, aż strach myśleć jaka „duchowa hierarchia” wylęgnie się z tego nasienia.

            I brak takim osobom szacunku do innych ludzi, zatracili już nawet własne rodziny czy inne społeczne hierarchie, brak im poszanowania dla rodziców, starszych osób, które stają się coraz częstszymi obiektami ich kpin… a w dodatku ich największym marzeniem jest osiągnięcie największych materialnych dóbr tego świata… no i oczywiście – największych duchowych mocy… i tym sposobem sami rozdzierają się na pół, to tak jakby ich dwa konie ciągnęły za nogi w dwóch różnych kierunkach.

            Nigdy nie słyszałam, aby ktoś osiągnął oświecenie według takiego szablonu… ale dzisiejsze życie jest pełne paradoksów, anomalii i ludzi żyjących w amoku własnego „ja”… w stylu „Ja wam pokażę co potrafię, pokażę wam swoją siłę i władzę”… i co najbardziej śmieszne i żałosne, kiedy taka persona próbuje także pokazać Wyższej Duchowej Hierarchii gdzie jest jej miejsce.

            Głupi ludzie kreują nam fałszywe życie a tym, którym została jeszcze odrobina zdrowego rozsądku mogą tylko otrzeć swoją łzę przy oku i patrzeć smutnymi oczami jak świat koziołkuje w przepaść… bo nasze obecne życie to sala luster a w nim różne ludzkie karykatury… i jakże często nas mylą, jakże często zwodzą i wyprowadzają na manowce… a największa rozpacz ogarnia człowieka, kiedy widzi, że czynią to także religie i jej wierni wyznawcy. I zamiast iść ścieżką Wniebowstąpienia, do Prawdziwej Wyższej Hierarchii Duchowej durnie tego świata rozpoczęli z nią walkę, wierząc naiwnie, że wygrają tą wojnę. Powinni w porę skoczyć po rozum do głowy i ustalić wcześniej jej wynik.

            Człowieka natura jest odbiciem doskonałości, emanacją Boga… i człowiek nawet nie wie jak bardzo się krzywdzi, kiedy chce obejść tą ścieżkę na drabinie hierarchii duchowej… pragnie skakać o kilka stopni wyżej nie zdając sobie sprawy jakie ciężkie są jeszcze jego pola świadomości… i wszyscy ci powinni uważać… czym wyżej próbują się usadzić na szczeblach tej duchowej hierarchii tym ich upadek może być bardziej bolesny… ponieważ wznosi ich tylko ich własna zarozumiała wiedza i duma.

            Tylko ciężka i długa praca nad sobą, dobroć, miłosierdzie, jego wielkość… i suma wszystkich cnót człowieka, które zebrał podczas całego swojego życia są miarą w osiągnięciu jego duchowej hierarchii.

            Człowiek to taki tkacz własnego losu i tka swój dywan niczym pająk pajęczynę. Jeśli człowiek chce osiągnąć wyższy poziom duchowy musi dbać nie tylko o siebie, ale i o innych ludzi, musi być kochający dla zwierząt, musi nauczyć się żyć w zgodzie z prawem wzajemności, nie da się obejść tej zasady na drabinie duchowej, ponieważ zasady wzajemnych powiązań opierają się na zrozumieniu całego świata egzystującego wokół nas. A dziś zwierzęta zostały zredukowane do nicości. Jeśli są dla człowieka ważne to przeważnie na talerzu… posolić je, popieprzyć i zjeść. Toteż nic dziwnego, że człowiek swoim wyglądem zaczyna przypominać dzikie zwierze, które zrobiło sobie makijaż na twarzy, ubrało się w markowe ubranie i przypięło sobie logo w klapę, po którym się rozpoznaje.

            I podziwiaj tu taką moc człowieka pozbawioną ludzkich cnót… i taka cywilizacja jest płodna w zło… a miarą jej siły jest bogactwo materialne… i sami wyświęcają się na bogów wdeptując wszystkich słabszych swoimi stopami w ziemię ponieważ cechuje ich pycha, arogancja i próżność.

            Nie naprawimy Ziemi, nie usuniemy z niej całego zła jak w tej sprawie nie będzie uczestniczyć cała ludzkość… nic nie zrobimy, kiedy nie naprawimy wiary, nie nauczymy się żyć w harmonii z naturą, a ludziom do życia będzie służyć tylko wybujała technologia… niedługo wszyscy będziemy mieć głowy załadowane sztuczną inteligencją… ta cała cudowna technologia jeszcze mocniej pogrąży świat. I będziemy mieć na świecie takie zmory jakich jeszcze nie widział świat, a z tego co widać ludzie dążą do tego nieustannie i przebijają się swoimi mądrościami i łokciami do przodu… po trupach i z triumfem na ustach, przecie dzięki tej technologii będą bogami… i jak mało już im brakuje… przecież już co drugi jest ubrany w złotą aurę… i coraz bardziej pogrążają świat w głupocie ludzkiej. I jakże mnie to bardzo dziwi, że ci ubrani w te „złote aury” mają w swoich ciałach tak potężne defekty… i jak to się dzieje, że ta złota aura nie potrafi ich skorygować… przecież człowiek ze złotą aurą powinien być już doskonały.

            Osobiście wierzę, że przyjdzie czas, że zjawi się ten prawdziwy władca świata i przywróci na Ziemi harmonię, nawet jakby miał tą Ziemię zalać ogniem i wodą… a już na tej oczyszczonej posadzi swoje nowe sadzonki.”

            http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_nowa_era_oswiecenia.htm

            Tu cytat autora bloga

            „Widzę, że teraz żal nad innymi już nie omija nikogo,
            Trafia nawet na takie otwarte głowy, jak u Wiesławy.
            Sądzę, że nie można żałować czyjegoś hologramu
            To jest jego i dotyczy tylko jego, jak kropla we wspólnym oceanie,
            Ale te nasze wytwory umysłu tworzą tu jedynie wspólny hologram,
            Gdzie to co prawdziwe jest tu schowane, za sprawą postrzegania.

            Każdy z nas pływa we wspólnym i innych oceanie jak ryba,
            Więc swoim postrzeganiem widzi jedynie część postrzeganą,
            Nie mamy szans my jako ryba widzieć hologram całości bytu.
            Stąd to nieporozumienie, że jedni płyną pod powierzchnią,
            A drudzy jeszcze w głębinach oceanu potencjału możliwości
            Więc nie ma problemu sobie zawracać głowę, co która ryba widzi,
            Lepiej samemu pływać i oglądać co się widzi, bo po to nas tu posłano.”
            autor bloga

            Lubię

  6. I nastąpi teraz nowy porządek świata. Szkoda, że nie w moim pokoju. Tam to chyba tylko mój exit poprawiłby sytuację.
    A tak serio to Polska się nigdy nie zgodzi na brak suwerenności. Zbyt dumny i zbyt katolicki to kraj. Nie po to ludzie latami przelewali krew, aby teraz po prostu się podporządkować. Wspólnota to co innego, niż porzucenie swoich korzeni. Mimo że rzygać mi się chce na ten cały polski nacjonalizm, to podoba mi się sama czysta miłość do ojczyzny.

    Lubię

  7. http://wiadomosci.robertbrzoza.pl/kolchoz-unijny/brexit-co-oni-kombinuja/

    „Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej.

    Wreszcie, stało się coś dużego.

    Do tej pory słychać było Orbana, zmienną Szydło i głośną Grupę Wyszehradzką. Wszyscy krytykowali unijny kołchoz za przymusowych uchodźców, za wtrącanie się w sprawy Polski, jednak ogólny byt unijny chwalili.

    Wielka Brytania poszła o krok milowy dalej, pokazała możnym tego świata gest Kozakiewicza.

    Przyznam szczerze, że jestem zdziwiony tą decyzją.

    Przed głosowaniem postawiłbym na pozostanie Brytyjczyków w kołchozie. Nie dlatego, że popieram czerwonych. Piszę czerwonych, ponieważ Unia Europejska nie wiele różni się od kołchozu radzieckiego. Najważniejsze decyzje podejmowane są przez niewybieralnych „demokratycznie” ludzi, a sam Parlament Europejski to oaza klakierów. Czasami mogą pokrzyczeć, poszczekać, ale ich głosy odbierane są w kategoriach „demokracji” unijnej, czyli „mamy demokracje więc mówcie co chcecie”.

    Wszystkie ustawy, traktaty piszą eksperci zatrudnieni przez korporacje międzynarodowe. Parlamentarzyści mają za zadanie przegłosować te mafijne ustawy.

    Aż dziwię się, że jelita bankierska nie sfabrykowała wyników głosowania. Przy obecnej technice, kiedy wszystko można podrobić, oszukać, przekręcić, taki wynik?

    Aż nie do wiary. Aż chce się powiedzieć: „co oni do byka kombinują?”.
    Co Brexit zmieni w naszym życiu?

    Czy Unia Europejska zawali się?

    Nic z tych rzeczy. Kilka dni temu król unijny, Donald Tusk zapowiedział siedmioletni okres wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Przepisy mówią o dwóch latach. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten okres przedłużyli do 10, 20 czy 30 lat.

    Tak, śmieszne to wszystko jest, jednak, aż trudno uwierzyć w takie zwycięstwo.

    W końcu sfałszowanie dla nich wyników wyborów to nieskomplikowana akcja. Nie takie rzeczy robili. Przypomnę tylko bandycką napaść na niewinny Irak, Syrię, zrujnowanie Libii, zbankrutowanie Grecji, układ na Ukrainie z Rosją i wiele więcej.

    Skoro są w stanie zrujnować narody, to co dopiero sfałszować wybory.

    Skąd więc taki wynik?

    Co te byki kombinują?

    Na pewno Unia Europejska nie zawali się. Przypomnę, że kołchoz unijny to ostateczny etap narzucenia narodom niewolniczego systemu NWO. Dlatego trudno sobie wyobrazić, aby jakieś tam wybory położyły na kolana Unie.

    Rozumiem, gdyby kilka państw zbuntowało się, zaatakowało międzynarodowego bankiera, który tym wszystkim kieruje. Jednak nic takiego się nie dzieje. Nie ma żadnego widocznego ataku zewnętrznego ani wewnętrznego na międzynarodową finansjerę, dlatego o upadku Unii nie może być mowy. Jeszcze nie teraz. Nie ten czas, nie ta chwila.

    Czy Brexit mógłby się wymknąć jelicie spod kontroli?

    Gdyby toczyła się oficjalna walka z bankierem, to jest taka możliwość. W końcu kiedyś musi zacząć się upadek banksterki, to kwestia czasu. Jednak jeszcze nie widzę takiej walki, dlatego zastanawiam się: dlaczego do tego dopuścili, gdzie tu jest drugie dno?

    Kiedy odrzucimy te podejrzliwe pytania, to wyjście Wielkiej Brytanii z Unii należy rozpatrywać w kategorii zwycięstwa. Grupa Wyszehradzka, jak i inne kraje dostały w rękę niesamowity argument: „zostawcie nas w spokoju bo wyjdziemy z Unii”.

    Chyba że… dostaniemy jakąś marchewkę, nagrodę od unijnego brata.

    Po co?

    Aby łatwiej wprowadzić kij.

    Oni nie odpuszczą bez walki ani NWO, ani pozbycie się gotówki (co usłużnie wdraża PiS), ani kontroli nad narodami. Abyśmy zawalili system międzynarodowego bankiera potrzebna jest walka kilku państw i oczywiście… pomoc Boża.

    Unia Europejska to twór budowany od dekad. To narzędzie bankiera w celu przejęcia całkowitej władzy nad narodami. Znacznie lepiej bankierom negocjować z Unią Europejską, niż z poszczególnymi krajami w sprawie wdrożenia destrukcyjnego traktatu TTIP. Dlatego nie ma mowy, aby bankierzy dopuścili do upadku kołchozu.

    Być może jest inny powód…

    Unia Europejska straci przeciwników w Parlamencie Europejskim. Brak Brytyjczyków w Unii, to brak silnej opozycji. Oś Berlin – Paryż urośnie w siłę. Być może bali się rosnącej opozycji w parlamencie. Nie mogą dopuścić, aby ktokolwiek zablokował im ustawy, traktaty czy inne mafijne decyzje.

    Na dzień dzisiejszy traktuję Brexit, jako kolejny plan międzynarodowego bankiera. Musiało przyjść pozwolenie „z góry”.

    W krótkim okresie finansjera wygra na Brexit, jednak w dłuższym okresie przegra.

    Dlaczego?

    Bo dała impuls do rozwałki czerwonego molocha unijnego.

    Muszą być bardzo mocno przyciśnięci do muru, skoro decydują się na tak ryzykowny krok. W wielu państwach społeczeństwa będą domagać się głosowania w sprawie opuszczenia Unii.

    Banksterka strzeliła sobie w kolano… Rana zagoi się tylko wtedy, gdy całkowicie zniewolą światowe społeczeństwo.

    Aby to uczynić muszą usunąć gotówkę, wdrożyć własny elektroniczny pieniądz, wdrożyć TTIP.

    W takich warunkach przywitamy New World Order…”

    Lubię

  8. Wywiad ze znanym rosyjskim geo-politologiem Aleksandrem Duginem

    Redaktor: Główne pytanie to: ‚jakie następstwa?’

    A. Dugin: Wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej jest zdarzeniem o kolosalnym znaczeniu. Zmienia się cała architektura świata, ponieważ to nie jest, tak po prostu, jedno z państw europejskich, ale jeden z filarów europejskiej cywilizacji. I jeśli Anglia powiada, że jest poza Europą, poza EU, to oznacza to, że wartości EU ulegają zmianie. Najważniejszą sprawą jest to, że nikt nie zgodzi się na Europę bez Brytanii. Możemy powiedzieć że to koniec przestrzeni cywilizacyjnej.

    Red.: W tym przypadku to odrodzenie angielskiego szowinizmu czy sprawa narosłych ostatnio licznych problemów?

    A. Dugin: Anglia nie ma ani zasobów, ani chęci czy potencjału, żeby odegrać prawdziwie wielką rolę. Centrum zachodniej cywilizacji po II wojnie światowej zostało ulokowane Stanach Zjednoczonych. To, co widzieliśmy w Europie w latach 1970 -1980-tych, kiedy zapoczątkowano unifikację europejską, to nie europejska wola sprawcza, lecz wola cywilizacji atlantyckiej, ześrodkowanej w Stanach Zjednoczonych. To Amerykanie zdecydowali, żeby poddać Unię Europejską swojej kontroli, a dziś – w istocie – od tego odstępują. Anglia była najlojalniejszym unijnym, proamerykańskim filarem. Bez Anglii w EU, franko-niemiecka kontynentalna Unia Europejska nie jest (już) potrzebna.

    Red.: Czy to inicjatywa brytyjska, czy też wola Amerykanów, aby (Brytyjczycy) odegrali taką rolę?

    A. Dugin: Reguły świata globalnego nie mogą być naruszane przez jakiekolwiek suwerenne państwo, a zwłaszcza przez Anglię, która – bezpowrotnie już – nie jest wielkim mocarstwem. W rzeczywistości zdolność zarządzania światem posiadają jedynie Stany Zjednoczone. Anglia może być z różnych powodów niezadowolona, ale to jej prywatna sprawa, suwerenne prawo. Kiedy elita globalnego świata umożliwiła
    Brexit, to oznacza to, że jutro wycofanie z EU może spotkać Francję, Niemcy i Włochy…

    Nie sądzę, że jest możliwy powrót do państw narodowych, jak to miało miejsce w Europie w systemie westfaliańskim. Mówimy o czymś innym. Nikt nie zgodzi się na istnienie Europy w tym samym stanie, jaki istniał przed zapoczątkowaniem procesu integracji. Sądzę, że znaleźliśmy się w obliczu dalszych, bardzo niepokojących procesów w Europie, realnie – wojny domowej. Chociaż Brytyjczycy znaleźli się poza Unią, to nie oznacza to, że są poza kryzysem, związanym z polityką migracyjną, która nadal będzie atakowała, ponieważ nie leży to poza wartościami ultra-liberalnymi.

    W mojej opinii, Brytyjczycy nie bardzo ucierpieli z powodu Europy. Zgoda, oni nie lubią pewnych rzeczy. W istocie Unia bez Anglii jest obecnie inną Unią Europejską. EU miałaby szansę przetrwać bez Anglii, jeśliby ruszyła w kierunku prawdziwych zagadnień Europy kontynentalnej. Ale to, po prostu, się nie zdarzy.

    Red.: Czy zgodzisz się, że Włochy, na przykład, nie są przygotowane na takie zdarzenia?

    A. Dugin: Gdyby zapytać dziś o to Włochów, to oni – oczywiście – również byliby za opuszczeniem Unii. I my wiemy, że Liga Północna i Ruch Pięciu Gwiazd wzywają do tego. Musimy spojrzeć prawdzie w twarz: Unia Europejska rozpada się; to koniec Wieży Babel na fundamencie geopolityki atlantyckiej i liberalnego systemu wartości.

    Powinno się wiedzieć, kiedy można przeprowadzić referendum. Jeśli dać ludziom za dużo władzy, to zagłosują jak chcą. Podobnie Brytyjczycy – wykorzystali referendum, żeby opuścić Unię. Jeśliby dać taką możliwość Europejczykom, to Włosi, Niemcy, Francuzi – tak sądzę – już następnego dnia zagłosowaliby za wystąpieniem z Unii.

    Red.: Mówiąc o referendum w Szkocji, dwa lata temu, zagłosowano przeciwko opuszczeniu Zjednoczonego Królestwa. Szkoccy liderzy podpowiadają, że nowe referendum o niepodległości – jest niezbyt odległe. Czy to realne?

    A. Dugin: Szkoci są trochę nerwowi wobec Brytyjczyków. Oni bardzo ucierpieli wskutek angielskiego rasizmu, podobnie jak inni Celtowie, Irlandczycy, którzy również obecnie mówią o unifikacji. Ich nie da się nawrócić na angielski nacjonalizm. Szkoci byli za Europą jako obroną przed Brytyjczykami, którzy dokuczyli całemu światu swoją anglosaską imperialną polityką. To nie jest tak, że Brytania opuszcza Unię – ona znika z historii. Stąd los Camerona, los Szkocji i los Północnej Irlandii nie należą do najważniejszych. Jesteśmy świadkami końca Europy, co przewidywali Spengler i Słowianofile. Europa spada w czeluść – w rezultacie jej ultra-liberalnej ideologii, i sądzę, że miękkie podejście do rozwiązania problemu, tj. do likwidacji Unii, nie przyniesie oczekiwanego rezultatu.

    Red.: Ludzie widzą upadek wszystkiego, ale wciąż obwiniają Rosję, a my ponownie widzimy, kto za to odpowiada.

    A. Dugin: To zupełne zaskoczenie, ale oni mają rację. W tym samym czasie co Brexit kreuje Taszkient alternatywne centrum cywilizacji wielobiegunowej – SCO (Shanghai Cooperation Organisation). To więcej niż połowa świata, to poważna większość ludności i potęga nuklearna. Indie i Pakistan już wstąpiły do SCO, a Iran częściowo już się zgodził dołączyć. Co się dzisiaj dzieje: Brexit i SCO (który staje się ważną siłą) to zmiany w centrum cywilizacji – centrum porządku świata, znajdujące się całkowicie w drugiej połowie świata. To tranzycja od Zachodu do świata Eurazji. To jest w istocie nasz triumf.

    Założyciele eurazjanizmu wyrazili się: “The West and the Rest” (Zachód i /a reszta). Brexit to klęska Zachodu i zwycięstwo ludzkości, w opozycji do Zachodu i w poszukiwaniu własnej drogi. A okręt flagowy rodzaju ludzkiego – to SCO, Rosja, współczesny suweren, wielobiegunowa Rosja wiedziona przez Putina, i tych, którzy są członkami Klubu Eurazjatyckiego.

    Zwykli ludzie rozumieją wszystko właściwie. Nie są w stanie tego wytłumaczyć, ale czują, że istnieje jakaś głęboka asymetria pomiędzy elitami politycznymi a zwyczajnymi ludźmi na świecie. Elty narzucają swój program, a ludzie chcą czegoś kompletnie innego. Ludzie intuicyjnie rozumieją, że dzisiejsza Anglia została wyzwolona spod dyktatu Unii Europejskiej, Brukseli – i jutro pozostałe kraje europejskie podążą tą drogą. Nie jesteśmy już zbyt daleko od dnia, kiedy ludzie, będą o sobie sami decydować.

    Red.: Istnieje przysłowie: Nie ma Unii Europejskiej bez Brytanii, podobnie jak – nie ma NATO bez Niemiec. Czy to prawda?

    A. Dugin: Niemcy to o wiele bardziej skomplikowany przypadek. Oni mają mniej swobód demokratycznych i są pod większym politycznie wpływem Ameryki. Jeśli uznać, że Anglia jest dobrowolnym sprzymierzeńcem amerykańskim, to Niemcy były do tego zmuszone, stąd niebezpiecznie mówić o ich wycofaniu z Unii. Jednakże jest mnóstwo już bardzo popularnych polityków, a którzy jeszcze zyskają na popularności. Oto Alternatywa dla Niemiec [Alternative fuer Deutschland] – Frauke Petry, lider partii popierającej i chwalącej Brytyjczyków, którzy dali im przykład skuteczności. NATO to następny krok. Niektórzy opuszczą EU, inni NATO, w rezultacie utraty twarzy przez Zachód, nawet we własnym odczuciu.

    Red.: Czy to już koniec?

    A. Dugin: Obecnie, kiedy cykl EU przekroczył już południe, bliżej do zmierzchu. To nie znaczy, że to się już dokonało. Ludzie, którzy rozumieją tendencję, nie dadzą się uciszyć zapewnieniami, że nic złego się nie stało, i że wszystko można naprawić. Ci jednak, którzy wyczuwają trendy, pojmują, co się zdarzyło i wnioskują na tej podstawie. Dla analityków, prognozujących globalnie, Unia jest skończona. I to bezpowrotnie. Brytyjczycy nie mogą głosować ponownie. Punkt krytyczny dekompozycji Europy został już przekroczony.

    Red.: Jakich następstw powinniśmy oczekiwać?

    A. Dugin: Europejczycy powinni się przygotować na kolorowe rewolucje i dezintegrację Unii Europejskiej. Musimy przygotować się do obrony obecnego procesu ozdrowieńczego i do wzmocnienia naszego alternatywnego, globalnego bieguna. To nie będzie łatwe. Trzeba sobie uświadomić, że Zachód jak bestia w agonii, zraniony dragon, może nas ugodzić ogonem. Zatem zachowajmy spokój, wiarę i determinację dla osiągnięcia naszego celu. To zwycięstwo w bitwie, ale jeszcze nie zwycięstwo w wojnie. Musimy podążać drogą w kierunku wielobiegunowego świata, bronić naszych interesów, wykorzystując wszystkie okoliczności.

    ———————-
    http://katehon.com/article/brexit-europe-falling-abyss

    Brexit: Europe is falling into the abyss
    Interview with prominent Russian geopolitician Alexander Dugin
    25.06.2016
    ======
    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/06/28/co-sie-dzieje-w-europie-27-06-2016/

    Co można o tym sądzić?

    Lubię

  9. Tak sobie odeszli od gry ..no i super niech sie to rozpierdoli.Zazwyczaj wychodzac z ukladu wypadaloby sie rozliczyc .Nawtykali ludzia w umysly ideologi o pieknym,genderwoskim ,swiecie bez granic.O wspolnych gwarancjach obronnych tak wrazie czego.O wspolnej gospodarce i ekonomi czego efekty wlasnei widac na poludniu europy .O potrzebie emigracji z Afryki i Azji bo Europa sie starzeje i po jakiego to bylo ciula? LEpiej pozniej niz wcale ze sie zaczyna rozpad ale jak juz sobie tamuld angielski zadecydowal o odejsciu niech nam zwroca pieniadze z OFE ,ktore wyprowadzili, a kto odbuduje nam przemysl zrojnowany w ramach kalibracji do warunkow unijnych?stocznie,huty,fabryki pojazdow,kopalnie,rolnictwo i rybolostwo? a kto sprowadzi potencjal ludzki ,ktory wyparowal nam przez ostatnie 10 lat? Polscy europarlamentarzysci ,poslowie z wiejskiej ,powinni juz ostro po dupsku i glowie sie drapac jak odpowiedza przez narodem Polskim ,ktory z tej unijnej milosci wyjdzie goly i wesoly ,ograbiony .Chyba ze wczesniej sprowokuja nam konflikt ,tak na wszelki wypadek aby nie bylo winnych a poszkodowani za grobu juz pytan nie beda zadawali.

    Lubię

  10. Chyba ze wczesniej sprowokuja nam konflikt ,tak na wszelki wypadek aby nie bylo winnych a poszkodowani za grobu juz pytan nie beda zadawali.==

    Do tego to zmierza. faktów aż nadto.
    Makreli w to graj, teraz będzie zmieniać biegi sama.
    Wystarczy umiejętnie teraz połechtać nacjonalizm i IV rzesza jako żywa.
    A ciapatych w mundurkach wysłać ma wschód po białe kobiety i kawior.

    Lubię

  11. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wojska-unii-europejskiej-beda-mogly-sila-ulokowac-uchodzcow-w-polsce?utm_source=twitterfeed&utm_medium=facebook

    „Powstanie Stanów Zjednoczonych Europy w miejsce Unii Europejskiej jest już pewne. Odejście Wielkiej Brytanii z UE zostało potraktowane jako zagrożenie któremu należy przeciwdziałać, ponieważ pozostałe kraje również zaczynają mówić o przeprowadzeniu własnego referendum a całej sytuacji przygląda się Władimir Putin. Rosja jest przecież uznawana jako rzekomo największe zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, dlatego Niemcy już planują jak zlikwidować poszczególne państwa narodowe, członków obecnej EU, i zbudować jedno wielkie superpaństwo.

    Jeszcze przed brytyjskim referendum wspomniano coś o planach budowy jednej europejskiej armii. Podobno powstał już jakiś projekt ale oczywiście nie podano żadnych szczegółów. Zapowiedziano że plan zostanie ujawniony dopiero po głosowaniu aby przypadkiem nie wzrosła liczba zwolenników Brexitu. Trudno zresztą powiedzieć czy tego rzeczywiście chcieli ludzie, czy tak po prostu miało być – wiadomo przecież że nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy.

    Fakty są jednak takie, że Wielka Brytania może wyjść z Unii Europejskiej a ta wielonarodowa organizacja, aby nie dopuścić do kolejnych „exitów”, przekształci się w Stany Zjednoczone Europy przez co jej członkowie utracą status państwa. Polska, Niemcy czy Francja mogą zostać zrównane do poziomu stanu, niczym Teksas w USA. Zamiast Polaków, Belgów czy Austriaków będziemy mieć po prostu Europejczyków.

    Powstanie armii Stanów Zjednoczonych Europy będzie niosło ze sobą wiele zagrożeń. Przede wszystkim USE (United States of Europe) będzie mogła pacyfikować dowolne powstania przeciwko rządowi i przywódcy całej Europy. Władze będą miały prawo rozwiązywać „problemy” i decydować o wszystkim co dzieje się od Europy Zachodniej po Europę Wschodnią. Skoro mówimy już o tych „problemach”, europejskie wojska będą mogły wreszcie rozwiązać kwestię lokowania uchodźców w krajach/stanach, które tego nie chcą.

    Unia Europejska groziła Polsce że może nas po prostu zmusić do przyjęcia imigrantów. Dawniej wydawało się to raczej mało prawdopodobne, mimo kontrowersyjnej ustawy 1066 która spełnia funkcję zaproszenia dla zagranicznych sił zbrojnych. Jednak teraz groźby te nabierają zupełnie innego znaczenia – nie dość że Stany Zjednoczone Europy pod przewodnictwem Niemiec zlikwidują Polskę jako państwo, to jeszcze będą mogły wysłać do naszego kraju wojsko i siłą ulokować tu tzw. uchodźców a jednocześnie zwalczać jakikolwiek bunt ze strony mieszkańców. Miejmy nadzieję że Polska nie zniknie znów z mapy świata, choć nasz kraj już znajduje się pod zaborami i dawno utracił niepodległość.”

    Lubię

  12. http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/88782-co-sie-dzieje-na-swiecie-27-06-2016

    „Próbowali władzy nad światem różni ‚bogom podobni’ – i kapłani egipscy, i małpowały po nich różne ludy koczownicze; i były Cyrusy i Dariusze, i Mongoły; Aleksander Macedoński, Rzymianie, Napoleon, Imperium Brytyjskie… Teraz mamy bardzo prymitywne imperium amerykańskie, którym rządzą korporacje zbrojeniowe. USA to taki ambitny cysorz bez majtek, który chce mieć wszystkie skarby świata i diamentowe gacie. Bardzo ambitne te korporacje, które żyją tylko z produkcji i handlu bronią; i wszystkim, co z wojną i ludzką tragedia związane.

    Największe biznesy obecnie to broń, prywatne więziennictwo, narkotyki, handel żywym towarem: kobietami, dziećmi, uchodźcami i handel organami ludzkimi i niedługo powietrzem. No i przydałaby się kontrola źródeł energii: ropy, gazu i wody. Żeby jednak rządzić światem, potrzebna jest władza. Całkowita władza.

    I tu USA ma pewne braki. Nie mogą sobie poradzić z największym państwem na świecie. A już mieli takie ładne plany podzielenia Rosji na trzy części. Wszystkie skarby Syberii czekają na USA! I już tak dobrze zapowiadała się im ta globalizacja: podbity Bliski Wschód, utworzona Unia Europejska, pakowanie coraz więcej państw dużych i małych do NATO – budowanie globalnej armii świata.

    Są jeszcze ‚drobne’ ustalenia odnośnie stolicy świata i centrum rządzenia; bo to nie wiadomo, czy Izrael, bo już mają wybudowany wielopiętrowy w głąb i do góry Najwyższy Urząd Sprawiedliwości pana Rothschilda, i ‚rozdzielnie’ źródeł energii na trzy kontynenty, umieszczone w Izraelu. Ale jeszcze pozostaje ONZ, z którym nie wiadomo, co zrobić, bo dużo kosztuje i jest coraz mniej przydatne.

    Dobrze żarło, bo rozpad ZSRR zapowiadał szybkie zwycięstwo. Unia Europejska miała stworzyć mocarny blok – kafar do kruszenia Rosji.
    Myślę – i to moje osobiste zdanie – ze dużym błędem strategicznym było utworzenie Unii i dwóch parlamentów w tej nieszczęsnej Brukseli. Za duże nieszczęście na zbutwiały żydowski stragan ze zlotem i krwawymi diamentami.

    Kiedyś EWG było porozumieniem handlowym i bardzo się Europie przydało. Rzeczywiście Europa Zachodnia stała się potęgą gospodarcza. Ale obecna Unia nie jest związkiem gospodarczym /ekonomicznym. Jest organizacją polityczną, a to już jest inna zabawa. Unia wprowadziła system centralnej kontroli, przy czym dobrała sobie do pomocy wyjątkowych debilów – dekowników z europejskiego establishmentu, którzy nielegalnie (nie wybrani w wyborach) sprawowali władzę i wymyślali kształt ogórka i prostowanie bananów za okropne pieniądze. A już szczytem zboczenia było wydawanie licencji na nasze góralskie oscypki.

    Unia zrobiła się białym słoniem: nikt takiego nie ma i karmić trzeba. Taka pani Ashton, żydowska ‚hrabini’ czy różne Rump(f)uye i inne głupki zrobiły z Europy dekownię nieuków i finansowy apartheid. Pieniądze z krajów członkowskich płynęły jak rzeka i nie wiadomo było, co z nimi zrobić. Ostatni skandal z wykupywaniem dziel sztuki za unijne pieniądze (w tym z Polski) świadczy o wielkiej korupcji i absolutnym bajzlu w zarządzaniu. Skandal z Jugosławią i Ukrainą jest nie do darowania. A do tego przyplątał się do Brukseli drugi parlament. Tuz obok Parlamentu Europejskiego rozlokował się… Żydowski Parlament Europejski, założony przez niejakiego pana Kołomojskiego.

    Ukraina pachniała oligarchom od samego początku istnienia, tj. od 1991 roku, gdy dogadała się zacna Unia Euro-pejska z pejsami USA, żeby wyssać bogatą Ukrainę i zrobić sobie antyrosyjski przyczółek.. Do ssania przyłączyły się polskie oligarchy i zaczęło się rabowanie chorego kraju – sztucznego zresztą tworu – tak łapczywie i szybko, jakby nie istniało jutro. Ukraina nie mogła się bronić, bo nigdy nie miała państwowej struktury.

    Troszkę się porobiło, bo zdolny McCain i jeszcze zdolniejsza Victoria Nuland nic nie wiedzieli o Ukrainie. Mianowicie tego, że za sowietów Donbas był centrum przemysłu zbrojeniowego. Po sowietach zostały nie tylko bomby i rakiety, ale cały sprzęt wojskowy i… fachowcy od przemysłu, często zawodowi wojskowi. Donbas się okopał. Donbas i Krym pomieszały globalistom plany. Poroszenko obiecał Krym Amerykanom, którzy już mieli wszystkie plany, gotowe na zbudowanie baz wojskowych na pozostałych po sowietach strukturach. Dlatego tak okrutnie boli ‚utrata’ Krymu.

    Zachód postanowił zamorzyć Rosję głodem i odciąć kurek od gazu i ropy. Ponakładali jakieś sankcje bez sensu i wymyślili, że to będzie tak jak z Irakiem. Złotousty senatorMcCain powiedział, że „Rosja to taka mała stacja benzynowa, co udaje państwo”.Znów się nie do końca powiodło, bo Chiny kupują rosyjski gaz. No to wymyślili, ze z Azerbejdżanu, gdzie USA ma zaprzyjaźnionych oligarchów rasy historycznej, popłynie gaz przez turecki Ceyhan do Europy. Znów nie wyszło, bo się Syria nawinęła. Idiotyzm z Katarem i gazem skroplonym po 600 dolców za kubik mogla tylko propagować ogłupiała do reszty polska ekipa rządząca.

    No więc globalistom z NWO nie wszystko idzie jak po maśle, bo się nawet na własnych mediach nacięli. Ale walczą dalej. Wielki Zachód ma wprawę w demonizowaniu szefów państw i organizowaniu kolorowych rewolucji. Jest taka organizacja NED w USA, która zajmuje się opracowaniem ‚zmiany reżimu’ w upatrzonym kraju:

    http://www.globalresearch.ca/the-national-endowment-for-democracy-ned-an-instrument-of-regime-change-financed-by-wall-street/5532602

    Łatwo im poszło z Miloszewiczem, Husajnem, Kadafim, Mubarakiem – został się tylko Asad i Putin. No i te Chiny… I te skarby Syberii. Wojna przeciwko Rosji jest na wszystkich możliwych frontach. Próbują skubać ten kraj ze wszystkich stron. W tym procesie wojen Amerykanie nie zauważyli, że im się kraj troszkę sfatygował wojnami i rabunkową gospodarką (gaz łupkowy, rabunkowa gospodarka wodna, zanieczyszczenie toksyczne, zniszczenie Zatoki Meksykańskiej, zniszczone miasta i coraz gorsze wyniki ekonomiczne). Zatrute ryby w USA stały się normą:

    http://www.naturalblaze.com/2016/06/seattle-caught-salmon-found-to-contain-cocaine-antidepressants-and-pain-relievers.html

    Zatrute jedzenie, GMO i ogólna dewastacja kraju, zaniedbana infrastruktura i bezrobocie (93 miliony bezrobotnych):

    http://www.thedailysheeple.com/record-93-6-million-people-not-in-american-labor-force-highest-since-1977_072015

    Ale co się nie robi dla wielkiej idei podboju świata.”

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s