Apele

Emocje mogą nam służyć ale mogą nas też niszczyć

Emocje mogą nam służyć ale mogą nas też niszczyć

siła sercaPrzedstawiam krótką mową Gregga Bradena i emocjach i sile serca. Faktem jest to, że nikt nas o emocjach, relacjach i o psychologii nie uczy. Ale to nie wszystko, bowiem praktycznie wszystko co dostaliśmy w spadku w procesie wychowania (rodzice, szkoła, kapłani itp) jest toksyczne lub w najlepszym wypadku zupełnie nie przystające do naszych czasów. Nietrudno się temu dziwić – niewolnikom, bateriom systemu nie jest potrzebna ta wiedza.

Rodzimy się jako czysta karta, tabula rasa (choć oczywiście nie tak do końca..). Jesteśmy pełni radości, ufności, chcemy poznawać i podbijać świat. Ten stan dziecięcego katharsis towarzyszy nam po części jeszcze w wieku nastoletnim, gdy jesteśmy pełni ideałów. Ale to właśnie wtedy ostatnie pokłady radości zostają unicestwiane. Idealizm zderza się z twardą rzeczywistością.

Dorosły w wieku 30 lat (moje pokolenie) to często poobijany i poraniony wrak człowieka. Znajduje się on na równi pochyłej w dół. Obowiązki, kierat, szarość i trudy dnia codziennego do reszty zabijają to, co było dobre.

W prelekcji Gregg Braden mówi o roli serca, i o tym, że jest ono „zawiadowcą” reakcji będących w mózgu. Do tego należy dodać rolę jelit, w których jest więcej neuronów (komórek mózgowych) niż w samym mózgu. To w jelitach znajduje się 90% zapasów serotoniny i to tam jest syntetyzowany neuroprzekaźnik GABA. Mówi on też o koherencji, czyli idealnym połączeniu między sygnałem serca i mózgu. Gdy jest on osiągany, wtedy „dostraja” on częstotliwość osób w Twoim otoczeniu. To dlatego gdy jesteś w tym stanie, to inni też czują się lepiej. Szczęście się mnoży wtedy, gdy się nim dzielisz – czyli odwrotnie niż większość zasad na naszej planecie.

Koherencja to siła która pomaga dosłownie uzdrawiać świat. Naprawia ona bowiem innych, i rozprzestrzenia się w tempie geometrycznym, choć nadal bardzo powoli. I to jest ta boska siła sprawcza. Jak widzimy, nie chodzi tu o coraz straszniejsze i śmieszniejsze teorie spiskowe, ani o kolejną książkę popularnego guru new age, która nie zmieni w Twoim życiu absolutnie nic. Chodzi o powrót do prostoty i pierwotnych wartości. Bywa i tak że człowiek którego wielu nazywa „lemingiem„, jest dużo bliżej stanu nazywanego „oświeceniem„, niż osoba która naczytała się różnych teorii i przez to jej się kiełbasi w głowie.

Wstęp: Jarek Kefir

10 odpowiedzi »

  1. http://www.eioba.pl/a/4o7b/nienawidze-ludzi

    Z pełna świadomością i po latach przemyśleń potwierdzam nienawiść do ludzi… Tak, nienawidzę ich najbardziej z wszystkich istniejących form życia na tej planecie. Jest to nienawiść dla mnie kłopotliwa i smutna, bo sama jestem jednym z przedstawicieli tej haniebnej rasy. Jestem ssakiem, gatunkiem – homo sapiens – zwanym człowiekiem rozumnym, gdzie na ironie sens znaczenia – stał się jego przekleństwem…

    Do cech gatunkowych człowieka zalicza się przede wszystkim pionową postawę ciała, poruszanie na dwóch kończynach, porozumiewanie się za pomocą mowy, czy -zdolność do abstrakcyjnego myślenia, co umożliwia rozwój inteligencji. Czy te, lub inne cechy postawiły nas ponad wszystkim co nas otacza? Na jakiej podstawie ludzie przypisali sobie prawo do decydowania o i za innych. Kto pozwolił im stać się panami życia i śmierci – nie tylko w relacji z innymi gatunkami, ale również między sobą??…

    Nienawidzę tych ,,doskonałych istot’’ każdego dnia bardziej i nie dlatego, że tak wolę, czy mi z tym lepiej – tylko, że patrząc na ich działania każdego kolejnego dnia – nie mogę inaczej.

    Nienawidzę ludzi – nie za historyczne okrucieństwa, czy istnienie imponujących zbrodniarzy, jakich matka ziemia wydała na swoje skaranie – chociaż świadczyły one o dwunogich stworzeniach bardzo źle…Nienawidzę ich za to co robią sobie każdego dnia, tak normalnie, automatycznie, nawet bez jakiegokolwiek powodu.

    Hitler miał w masakrze, w której był prowodyrem – cel. Cel chory i absurdalny, ale jednak kierował się przemyślaną strategią, która miała doprowadzić dyktatora do ,,oczyszczenia rasy’’. Stalin swoją polityką doprowadził do wymordowania milionów. Ile istnień ma na swoim sumieniu Brat Numer Jeden – nie sposób nawet policzyć. Afrykański rzeźnik – Idi Amin – też nie przebierał w środkach sprawując rządy Ugandy. ,, Władca Wszystkich Stworzeń na Ziemi i Ryb w Morzu’’ – jak się tytułował – nigdy nie poniósł odpowiedzialności za swoje bestialskie zbrodnie. Zmarł w luksusie w 2003 mając 12 żon i 49 uznanych dzieci. Niestety na liście największych zbrodniarzy nie brakuje delikatnych i wrażliwych kobiet. Pomysły Ilse Koch zaprzeczają człowieczeństwu, a pomysły na przedłużenie młodości Elki Batory to już oszałamiający przykład czynów okrutnych z pobudek najniższych… Zbrodnie Karyńskie, czy w Kambodży, obozy zagłady i Holkaust, masakra w Srebrnicy, działania NKWD, ludobjstwo Tutsi, czy nawet chrystianizacja ameryki południowej – to przykłady ludzkiego zatracenia…

    Mordujemy siebie nawzajem jak w komputerowej grze. Okradamy w imieniu prawa – podając coraz wymyślniejsze wytłumaczenia na grabienie co popadnie. Nie szanujemy ani siebie, ani innych -coraz bardziej zatracając się w tym szaleństwie, które mam nadzieje zaprowadzi nas do zagłady. Niech to jednak stanie się jak najszybciej… Niech potrząśnie nami jakaś plaga, czy strawi żywioł – zanim unicestwimy planetę, bez której nie ma nic. Stan ziemi w chinach, konsekwencje Czarnobyla, pędzący przemysł, modyfikowana żywność, zatrute powietrze – to faktyczne skażenie środowiska, skali skażenia ludzkich umysłów nie sposób zbadać…

    Pamiętam jeszcze czasy, gdzie dzieci nie traktowały rodziców jak wrogów. Pamiętam momenty, kiedy święta były świętami, sąsiedzi – sąsiadami, a koleżanki –koleżankami. Gdy zrobiło się coś złego – trzeba było ponieść karę i czuło się wstyd. W szkole nikt nie wyzywał nauczycieli od debili i frajerów. Na ulicy małe dzieci nie przeklinały jak popadnie, a kiedy ktoś coś komuś obiecał – chciał dotrzymać słowa i nie potrzebni byli do tego prawnicy…To było dawno i chyba nawet te przejawy ciepła i serdeczności straciliśmy bezpowrotnie.

    Nienawidzę ludzi za hipokryzję, która teraz stała się atutem. Mówisz jedno, robisz drugie – nikogo to już nie dziwni. W poniedziałek popierasz PIS a w środę PO. Czasem jesteś katolikiem a czasem odwrotnie. Do dekalogu stosuje się jak pasuje. Niby zdrada jest ,,fe’’, ale masowo ląduje się w cudzych łóżkach, ogólnie prawda jest ,,cacy’’, ale pojawią się ona tylko pomyłkowo!! Świat oszalał i to niestety przez nas ludzie! Wszystko stoi na głowie i kpi z nas na potęgę ,a my szczerzymy się do tego głupawo jakby ,,nic się nie stało’’…

    Nienawidzę ludzi za brak serca i wrażliwości. Nie ma jej na ulicy, w pracy, w stosunku do zwierząt. Nie ma jej też za zamkniętymi drzwiami, a może właśnie tam jest jej najmniej. Nikt już nie oczekuje sprawiedliwości, nie wierzy w ideały. Wszystko co wartościowe i piękne – poupychaliśmy w najgłębsze piwnice, żeby nie ulegać uczuciom, czy jakimkolwiek niepotrzebnym uniesieniom. Staliśmy się leniwymi egoistami, agresywnymi straceńcami, szujami, manipulatorami, kłamcami… Staliśmy się tym, kim tak bardzo nie chcieliśmy być, ale nawet kiedy czasem dociera do nas wszechobecny bezsens – szybko odganiamy takie myśli i wracamy do biegu bezczelnych ignorantów.

    Coraz mniej mamy powodów do dumy, ale coraz głośniej krzyczymy o swoich dokonaniach. Będąc niegodziwymi słabeuszami – sami siebie przekonujemy o potężnej sile, będąc cynicznymi draniami, bez ustanku pleciemy o własnej dobroci.

    Materializm stoi na piedestale. Za nim plasuje się pycha, próżność, tchórzostwo. Niewiele dalej kłamstwo, chamstwo, bezczelność. W tym samym szeregu stoi zazdrość, chciwość i głupota. Niestety do pozycji medalowej docierają dewiacje, zboczenia i niewytłumaczalne wynaturzenia…

    Niestety sprzedaliśmy swoje pozytywne cechy w grze o władzę i wygodę. Wyzbyliśmy się taniutko tego co przeszkadzało w drodze na lodowy szczyt. Teraz na piedestale stoją najwięksi nikczemnicy. To oni uczą nas jak żyć. Teraz przewodzą ludziom roboty bez uczuć, bo nie wolno ulegać emocjom we współczesnej rzeczywistości. Nie ma przyjaciół. Rodzina to iluzja na chwile, gdzie często zmienia się domowników w zależności od potrzeb. Dla starych ludzi nie ma miejsca i szacunku. Nikomu się nie ufa, nikomu nie pomaga. Nikogo nie ceni, nie kocha… No chyba, że chce się być wyśmiewanym frajerem i nieudacznikiem…

    Nienawidzę ludzi za to, co z sobą zrobili, kim się stali i czym są…

    Nienawidzę ludzi i pisząc to… mam nadzieje,

    …że nie jestem człowiekiem …”

    Lubię

  2. Fajnie że napisałeś Jarek o tej koherencji serca , bo jest to temat bardzo istotny i związany nie tylko z własnym uduchowieniem, ale także przetrwaniem tych trudnych czasów, w jakich żyjemy. Widać to choćby w przepowiedniach Hopich.
    według, których obecnie wyłania się piąty świat i nadchodzi dzień oczyszczenia planety z wszelkiego zła. Także Ci, którzy wrócą do pierwotnej nauki i życia w harmonii z Naturą przetrwają ten trudny czas. Również Ci, którzy mają pokój w sercach (a pokój to koherencja) są otoczeni przez wielki schron życia. Z kolei Ci którzy pozostaną niegodziwi i materialistyczni mogą budować sobie sztuczne, podziemne schrony, ale nic im to nie da, bo nie ma schronu dla zła. Kiedyś Krysia pisała o takim tęczowym halo wokół słońca i w przepowiedniach też jest o tym wzmianka. Tylko nie wiadomo, który raz się to pojawia a ma ponoć 4 razy. Może będzie to też nasze słowiańskie 4 wyjście Światowida ze swej Kłódzi, ale tylko gdybam teraz. Poniżej tekst źródłowy.
    „”When the end is near, we will see a halo of mist around the heavenly bodies. Four times it will appear around the sun as a warning that we must reform”.
    W każdym razie jeżeli rzeczywiście ma przyjść jakaś solarna kompresja/wiatr słoneczny przewidywany na grudzień 2012 rok, ale w wyniku błędu 4-letniego stanie się to niebawem to zostanie zniszczone wszystko co nie jest współdzielone a zło jest przeciwieństwem życia i nie generuje koherencji w falach elektromagnetycznych. Tak samo byłyby zniszczone wszelkie nienaturalne materiały szczególnie metal, plastik itd., czyli nasze nowoczesne budownictwo.
    Także kto ma tę koherencję, implozję w swoim sercu we krwi ten będzie miał bramę nieba (nie pamiętam dokładnie od czego pochodzi ale heaven oznacza latający ładunek elektromagnetyczny). Dla reszty będzie to ogień piekielny.
    Pożyjemy zobaczymy albo i nie zobaczymy 🙂
    Pozdrawiam

    Lubię

  3. Lepiej jednak nauczyć się uwalniać od emocji. Metody tego są różne. Pozbycie się telewizora z domu. Ograniczenie ciągłego biegania po internecie. Unikanie rozmaitych zgromadzeń: politycznych, sportowych, religijnych. Pewien profesor zapytany raz w telewizorni, co sądzi o programach telewizyjnych, odpowiedział że nie posiada w domu telewizora. Ma dzięki temu życie rodzinne. Ja sam znam wielu ludzi młodych, którzy nie mają w domu aparatu telewizyjnego. Niektórzy mają dobrze opakowany i oklejony taśmą w piwnicy. A teraz będzie się ich zmuszać do płacenia za coś, czego sobie nie życzą. Jeśli taka ustawa powstanie, to będzie to pogwałceniem wg. śp Józefa Kosseckiego nie tylko wolności, ale i godności obywatela RP, zony EU.

    Lubię

  4. Polacy odpowiedzieli na banderowski pochód w Przemyślu, który odbył się 26 czerwca z okazji „święta ukraińskiej pamięci narodowej”.
    Ze strony Ukraińców padły SKANDALICZNE hasła, jak „Jeszcze Polska nie zginęła, ale musi zginąć”, „Sława Ukrainie, sława herojam” i inne. Polacy nie pozostali bierni. Brawo nasi!

    Lubię

  5. http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/88738-ultimatum-niemiec-i-francji-po-brexicie-niemcy-stawiaja-polsce-i-grupie-wyszechradzkiej-ultimatum

    „Media donoszą, że w dniu dzisiejszym, w trakcie spotkania Grupy Wyszechradzkiej w Pradze, minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier – w imieniu Niemiec i Francji – ma postawić państwom „nowej Unii” ultimatum w sprawie budowy europejskiego „superpaństwa”. Polskie ministerstwo spraw zagranicznych potwierdza, że tekst tegoż ultimatum już dotarł do Polski.

    Wedle Onet.pl ultimatum zawiera następujące treści:

    kraje członkowskie takiego superpaństwa faktycznie nie miałyby prawa do własnej armii, własnych służb specjalnych, odrębnego kodeksu karnego, odrębnego systemu podatkowego – w tym wysokości podatków, własnej waluty, czy banku centralnego zdolnego do realnej obrony interesów finansowych państwa narodowego. Ponadto kraje członkowskie faktycznie straciłyby kontrolę nad własnymi granicami oraz procedurami wpuszczania i relokowania uchodźców na ich terenie. Projekt zakłada również wprowadzenie jednolitego systemu wizowego oraz prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej względem innych państw oraz organizacji międzynarodowych. Z dokumentu może wynikać również, że ograniczeniu musiałaby ulec rola NATO na kontynencie europejskim.

    Niestety, oznacza to potwierdzenie moich najgorszych przypuszczeń – którymi kilkakrotnie dzieliłem się z Czytelnikami naszego portalu – że Niemcy tylko czekały na Brexit, aby po pozbyciu się Wielkiej Brytanii, hamulcowego w Unii Europejskiej, natychmiast zbudować kontynentalne państwo europejskie ze swoją niekwestionowaną rolą przywódczą. Niemcy dążą w tej chwili do odrobienia strat z II wojny światowej i stworzenia tego, co w niemieckiej geopolityce określano mianem „Grossraum” (Wielka Przestrzeń), gdzie wszystkie kraje europejskie stanowić by miały zaplecze konsumenckie, surowcowe i źródło taniej siły roboczej.

    Jestem także zdolny, w zaistniałej krytycznej dla Państwa Polskiego sytuacji, zweryfikować moje tradycyjnie opozycyjne stanowisko względem PiS i tworzonego przez tę partię rządu. Jeśli Jarosław Kaczyński powie na niemieckie ultimatum NIE (a jego działania praktyczne będą wyrazem tego NIE), to jestem gotów ogłosić go katechonem niepodległości Polski. W stosunku do obecnego rządu definiuję się jako opozycja pro-państwowa, czyli taka, która lojalność wobec Państwa stawia ponad niechęć do partii rządzącej. Jeśli rząd ten i partia rządząca będą bronić Polski, to uzyskają moje całkowite poparcie. Gdy Państwo Polskie dostaje ultimatum, to obowiązkiem moralnym każdego Polaka jest poprzeć rząd w jego obronie, jakikolwiek by on nie był.”

    Lubię

  6. http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/88682-niemcy-glownym-capo-europy-francja-owczarkiem-niemieckim

    „Skończyły się czasy gdy w Europie podbijano narody ogniem i mieczem. Dziś zniewala się je pod presją pieniądza.

    Brexit jak widać wywołał chorobę wściekłych agresorów. Przypomnijmy tylko sobie że to Napoleon oraz Hitler próbowali podboju Europy. Dzisiaj ich bękarty znowu próbują tego samego.

    To tych dwóch przegranych agresorów chce wcielić, w ich pojęciu, europejski plankton w swoje super państwo.

    Ein Reich, ein Führer, ein Euro

    To nowa wersja Unii. W tej unii głównym capo pilnującym porządku mianowały się Niemcy. Francja jakby godzi się na rolę Berlińskiego ratlerka, no może owczarka niemieckiego.

    W tej sytuacji okazuje się że Brexit to nie przypadek ale z góry zaplanowana akcja. Wielka Brytania była przy tej koncepcji piątym kołem u wozu Europy. Dlatego ze swoim imperialnym doświadczeniem została przez wodzów NWO wyznaczona na nadzorcę w innym rejonie świata. Gdzie? Nie wiadomo.

    Okaże się wkrótce. Udział USA w sterowaniu Brexitem (wypowiedź Obamy i przyjazd Kerry’go do Europy) wskazuje na to że ten ruch jest manewrem globalnym.

    Inaczej nigdy by do referendum brytyjskiego nie doszło i następnego dnia nie „wypędzano” by swego największego partnera kopniakami z sojuszu brukselskiego. A przecież postawiono brytom ultimatum zanim jeszcze brytyjski parlament wypowiedział się co dalej po referendum. Przymusza się Brytanię aby powołała się na artykuł 50 choć nie jest to jedyna droga wyjścia z unii ale drogą bez powrotu.

    Gdzie więc policjantem światowym zostaną Anglicy? Na bliskim czy dalekim wschodzie?

    Mając na uwadze doświadczenia United Kingdom w Indiach, Pakistanie i Hong Kongu a także ostrzeżenie USA wobec Chin że Japonia może otrzymać broń atomową oraz zagrożenia ze strony Korei Północnej – Brytyjczycy mogą przejąć nadzór nad tamtym rejonem świata.

    USA skoncentrują się na dwóch frontach: Rosji i Arabii oraz reszcie Afryki?

    Coś w ostatnich wydarzeniach musi być na rzeczy.

    A my? Nie dajmy wodzić się za nos i zwodzić efektami specjalnymi przedstawienia.

    Powinniśmy wiedzieć co naprawdę jest grane!”

    Lubię

  7. http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-gospodarka-polska/item/88691-beda-chinskie-pieniadze-na-infrastrukture-w-polsce

    „1. Zakończyła się kilka dni temu trzydniowa wizyta prezydenta Chin Xi Jingpinga w Polsce i do opinii publicznej przedostaje się coraz więcej informacji potwierdzających wcześniejsze oczekiwania, że nasz kraj z racji położenia geograficznego może stać się najważniejszym partnerem Chin nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej ale na całym Starym Kontynencie.

    Przypomnijmy, że w Warszawie została już podpisana nie tylko umowa o najwyższym strategicznym partnerstwie pomiędzy Polską i Chinami, a także ponad 20 umów tzw. memorandum of understanding (które później można dopracować w szczegółach), dotyczących elementów infrastruktury w ramach tzw. Jedwabnego Szlaku takich jak terminale przeładunkowe, fragmenty dróg czy szlaków kolejowych ale także tych elementów infrastruktury, które znajdują się w polskich planach rozwojowych.

    Ministerstwo Rozwoju podpisało memorandum z EXIM Bankiem (jeden z trzech tzw. instytucjonalnych banków Chin) o możliwości wsparcia finansowego przez ten bank dla projektów infrastrukturalnych w Polsce takich jak drogi krajowe, drogi ekspresowe, autostrady, kolej, lotniska (w tym projekt Centralnego Portu Lotniczego) oraz transportu morskiego.

    2. Z kolei Bank Gospodarstwa Krajowego podpisał z Chińskim Bankiem Rozwoju (to z kolei instytucja finansowa nadzorowana bezpośrednio przez Radę Państwową uczestnicząca w największych chińskich projektach infrastrukturalnych jak Zapora Trzech Przełomów za 37 mld USD czy port lotniczy Pudong w Szanghaju obsługujący 60 mln pasażerów rocznie).

    W ramach tego memorandum z kolei mają być finansowane projekty polskich i chińskich firm w sektorach: odnawialnych źródeł energii, energetycznym, elektromechanicznym, spożywczym, telekomunikacyjnym, wysokich technologii i artykułów rolnych.

    Trzeba także pamiętać o polskim uczestnictwie (jako jedynego kraju z Europy Środkowo-Wschodniej) w wielkim chińskim projekcie bankowo – inwestycyjnym Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), że środków którego będą finansowane zapewne także projekty infrastrukturalne w naszym kraju.

    3. Memoranda podpisały również firmy z przemysłu miedziowego, telekomunikacji, przemysłu lotniczego, farmaceutycznego i spożywczego.

    I tak KGHM S.A podpisał z China Minmetals Corp. (firmą zajmującą się handlem surowcami mineralnymi) umowę ramową na sprzedaż katod miedzianych, a Play 4 sp. z o.o. z Huawei Technologies (czołowy chiński producent smartfonów, telefonów i modemów) umowę o współpracy strategicznej nad rozwojem sieci 4,5G i w przyszłości 5G w tym budowie sieci bezprzewodowej i sieci transmisyjnej, a także sieci IP.

    Z kolei MLEKPOL i Chintex Corp podpisali umowę na dostawy 800 ton polskiego mleka w proszku, a firma MASPEX oraz chińska Beingmate Baby&Child Food umowę na dostawy 100 mln litrów rocznie napojów dla dzieci pod marką „Kubuś”.

    4. Polska przedstawiła także wobec chińskich partnerów oczekiwania, że chiński rynek w coraz większym stopniu będzie się otwierał na eksport z Polski, na importowanie polskich produktów zarówno tych wysoko przetworzonych (przemysł elektro-maszynowy, meblarski) ale także na polskie produkty rolne – owoce, produkty mleczne, wreszcie na wieprzowinę.

    Polscy sadownicy doczekali się podczas wizyty prezydenta Chin, na ogłoszenie decyzji w sprawie zezwolenia na eksport do Chin polskich jabłek (pierwszy kontrakt na dostawy 40 tysięcy ton jabłek został już podpisany), a producenci wieprzowiny, że wreszcie zostanie zniesione embargo wprowadzone ze względu na wykryte w Polsce przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF).

    W tej ostatniej sprawie zostało podpisane porozumienie o tzw. regionalizacji (w związku z tym, że ASF u dzików ale ostatnio także u świń występuje tylko w regionie podlaskim), rozwiązanie to pozwoli na otwarcie chińskiego rynku na wieprzowinę z pozostałych regionów naszego kraju.

    Okazuje się, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach w listopadzie poprzedniego roku miała tak wielkie znaczenie dla przywódców tego kraju, że teraz prezydent Chin przybył do nas z 3 dniową rewizytą, a zawarte porozumienia i kontrakty potwierdzają, że Polska staje się strategicznym partnerem gospodarczym dla tego kraju w Europie Środkowo-Wschodniej, a być może nawet w całej Europie.”

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s