Umysł ponad materią: czy Ty jesteś oświecony?

Umysł ponad materią: czy Ty jesteś oświecony?

oświecenieWklejam filmik opisujący podstawy zagadnień poruszanych u mnie. Co bym dodał do tego filmiku? Czy pokazuje on całą prawdę? Wg mnie, nie.

Po pierwsze, jest to czysta teoria. Rzeczywistość jaką doświadczamy jest materialna. Rzadko kiedy (głównie w snach) doświadczamy innej rzeczywistości. Musimy się stosować do praw rzeczywistości materialnej – choćby do prawa grawitacji. Nie radzę próbować łamać prawa grawitacji mając głowę pełną teorii new age 😉

To trochę tak jak z prawami i konwenansami społecznymi. Musisz przestrzegać norm społecznych, prawnych i szeregu innych. W pracy musisz także przestrzegać zasad tam panujących i rozkładu obowiązków. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by być ponad społeczeństwem, a nawet – poza nim. Jako obserwator. Pozycja obserwatora, a niekoniecznie czynnego uczestnika, sprawdza się zadziwiająco często. Relacje są w porządku, ale musisz postawić granicę której świat przekroczyć względem Ciebie nie może. Jesteście ze sobą? Jest dobrze? W porządku. Ale jeśli druga strona zaczyna wymagać od Ciebie czegoś, co nie możesz dać – kończycie znajomość w pokoju.

Różne teorie guru new age czy fizyków kwantowych mówią, że rzeczywistość jest tak naprawdę czymś nierzeczywistym, że jest kreacją myśli. Czy więc prawdą jest że każdy kreuje swój wszechświat? Tak i nie. Tak, bo materia posiada jakąś tam plastyczność i swoimi myślami masz wpływ na rzeczywistość. Dodam – na rzeczywistość w swojej głowie, trochę w swoim otoczeniu, no i w ograniczony sposób.

Nie, bo kreatorów rzeczywistości jest biliony lub tryliony, jeśli doliczyć do nich także zwierzęta i ich umysły i dusze. To objaw ogromnej pychy myśleć, że swoim maleńkim i z zasady słabym, ludzkim umysłem masz wpływ na wszystko. Świat został stworzony dla Ciebie, ale nie tylko dla Ciebie. Pokory, człowieku – nie jesteś i nigdy nie będziesz Bogiem.

Więc i to i to jest prawdą. Dogmat o materialności i namacalności świata jest prawdą, bo są na niego dowody, bo tego doświadczamy. Ale z drugiej strony dogmat przeciwny o nierzeczywistości, relatywności i umowności świata też jest prawdziwy. I też są na niego dowody, tylko tu trzeba wytężyć swoją uwagę.

Na filmie jest podnoszony podstawowy postulat new age – „zmień myślenie a zmienić się może nawet materia„. Jako urodzony cyniki i niewierny Tomasz zadam więc pytanie.. Czy ktokolwiek z Was takiej kreacji doświadczył? I nie, wielcy guru żyjący gdzieś w Himalajach się nie liczą. Gdyż po pierwsze, są to jednostki na miliardy ludzi. A po drugie, poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami które opisuję na swojej stronie, nie zostawili instrukcji obsługi. Podobne pytanie zadaję każdej osobie która powtarza często mechanicznie i bez zastanowienia cytaty o jakimś oświeceniu. CZY TY, POWTARZAJĄCY TE CYTATY, JESTEŚ OŚWIECONY? Na razie na to pytanie nie odpowiadaj, czytaj dalej..

Tak więc my, szarzy i jakże nieprzebudzeni, krnąbrni i niewdzięczni Kowalscy, jakoś tam musimy się ratować przed dokuczającym i ograniczającym na miliony milionów sposobów światem materialnym. Czy to jakimiś metodami naturalnymi, czy też czymś twardszym i niekoniecznie naturalnym. Pewien wpływ na stan swoich myśli i na przyszłe linie czasowe jest możliwy, sam w pewnym zakresie tego zaznałem.

Ale znowu, są ograniczenia wynikające z biologii. Stosując te zasady i teorie, można sobie pomóc, ale jak to mówią – wyżej dupy nie podskoczysz. I najważniejsze – stosując te zasady, zmieniasz swoje myśli na lepsze, godzisz się z tym czego zmienić nie możesz, odpuszczasz, nie walczysz bezproduktywnie ze wszystkim i z wszystkimi, masz wyjebane. Działasz więc w sferze swoich myśli, nie materii. Ot i cała tajemnica.

Wróćmy więc do pytania: czy jesteś oświecony? Nie musisz odpowiadać.. Ja odpowiem za Ciebie: NIE MARTW SIĘ, JA TEŻ NIE JESTEM. Bo to nie na tym polega realne życie. Zapewne zostawiłeś już katolicyzm, racjonalizm i inne usystematyzowane doktryny za sobą. Polecam to samo zrobić z religią oświecenia, new age, guru, coachingów i rozwoju osobistego. Zostawić ją w świecie przeszłości – czyli tam, gdzie jej miejsce. Sprzedawcom złudzeń oderwanych od twardych realiów strzelmy wreszcie focha.

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor wstępu: Jarek Kefir

 

19 myśli nt. „Umysł ponad materią: czy Ty jesteś oświecony?

  1. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/unia-europejska-zaplaci-afryce-ponad-60-miliardow-euro-za-powstrzymanie-islamskiej-inwazji

    „Okazuje się że wypłacenie haraczu Turcji w zamian za uszczelnienie granic i powstrzymanie inwazji muzułmanów było dopiero początkiem. Komisja Europejska ogłosiła nowy, działający na identycznej zasadzie plan wobec państw afrykańskich. Europa w najbliższych latach zapłaci nawet 62 miliardy euro aby uchodźcy chcieli pozostać w Afryce.

    Nad wspomnianą inicjatywą pracowała między innymi szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, zwolenniczka islamizacji naszego kontynentu która w przeszłości powiedziała między innymi że islam należy do Europy i zajmuje miejsce w europejskiej historii, kulturze i naszej przyszłości. Teraz wygląda na to, że Europa przyjęła już wystarczającą ilość muzułmańskich uchodźców, ponieważ Unii nagle zaczęło zależeć na powstrzymaniu nielegalnej migracji.

    Najnowszy plan Komisji Europejskiej zakłada wypłacanie sporych sum do krajów afrykańskich, które w zamian mają uszczelnić swoje granice, poprawić warunki życia uchodźcom i postarać się aby migranci żyjący w Europie zechcieli wrócić do Afryki. Biorąc pod uwagę to jak funkcjonuje obecny plan Unii wobec Turcji można mieć pewne wątpliwości czy taki projekt jest w ogóle możliwy do zrealizowania.

    Dla nas oznacza to że państwa członkowskie, w tym także Polska, znów będą musiały płacić za wywołany sztucznie tzw. kryzys migracyjny. Zresztą Komisja Europejska już apelowała do krajów UE o wpłacenie 500 milionów euro do funduszu na rzecz Afryki. W ciągu 5 najbliższych lat Unia może przeznaczyć na ten cel 8 miliardów euro, ale na dłuższą metę ma powstać specjalny fundusz w wysokości ponad 60 miliardów euro.

    Pieniądze w zamian za powstrzymanie migracji w pierwszej kolejności mają trafić do takich państw jak Jordania, Liban, Niger, Nigeria, Senegal, Mali, Etiopia, Tunezja i Libia. Nie wiadomo jaki los spotka Syrię z której ludzie masowo uciekają w obawie przed śmiercią z rąk islamistów. Pomoc finansowa prawdopodobnie trafiłaby do tego kraju gdyby Amerykanom udało się wreszcie obalić syryjskiego prezydenta i zastąpić go swoim człowiekiem.

    Co ciekawe, Komisja Europejska znów zapowiedziała że będzie karać i nagradzać państwa członkowskie w zależności od ich zaangażowania w projekt. Nie brzmi to najlepiej między innymi dla Polski, Czech, Słowacji i Węgier, które dotychczas jawnie sprzeciwiały się islamizacji Europy a rządy tych państw mogą ze sporym dystansem podejść do nowego planu Unii.”

    Lubię

    • Cholera Sanctus
      Jak czytam to mnie szlag trafia – kto kórwa nami rzadzi?
      Widze to tak – chcą zapłacić sobie za spokój. Może to i dobry pomysł,ale pieniadze trafią nie tam gdzie trzeba. Dostana kacykowie i zbiry – zamiast naprawdę potrzebujacych. Pobuduja wille itp, auta samoloty dziwki, a potrzebujacy beda na to patrzeć. Podział się pogłębi razem z frustracją. Zwykli szarzy ludzie tym bardziej ruszą do europy bo nie wytrzymają tego.
      Czyli ze bedzie zapłacone za to ze jeszcze więcej ich ruszy w tą stronę

      Lubię

    • Czy wklejając ten powyższy news, zauważyłeś, że w ogóle nie ,,współgra” z tematyką, jaką Admin swoim felietonem porusza?

      Chlasnąć, żeby chlasnąć następnym cytatem? A Boguś, i owszem, ułożenie i do tej treści się ustosunkuje …
      Wrzucasz, Sanctus, wiele fajnej wiedzy, ale nie zawsze i wszędzie można to czynić.
      Jarek inicjuje dyskusję o duchowości, a ty walisz komisję europejską,, i to na wstępie, pod artem.
      Przeczytał człowiek z uwagą przemyślenia Admina, wchodzi na komentarze, a tu jakaś posrana polityka …
      Powiesz, nie chcesz, to nie czytaj, ale doskonale wiesz, że można ludźmi sterować …

      Lubię

      • Ja na tych portalach z newsami jestem jak chlor, żul, patolog z wszywką w monopolowym. Wchodzę z przyzwyczajenia, popatrzę, nie wiem co kliknąć. Ostatecznie albo wychodzę nie czytając nic, albo czytam jeden, góra dwa artykuły. To tak jakbym czytał newsy nie wiadomo skąd, z jakiegoś innego świata. TVN, wyborcza, niezalezna.pl, wPolityce, zmiany na ziemi, wolna-polska – interesują mnie mniej więcej tyle, co forum dyskusyjne farmerów z Borneo w Indonezji.

        Lubię

      • I jeszcze jedno – teraz jest okres przejścia. Mniej jest komci na moim blogasku i to nie tylko ze względu na wakacje. Bo sezon jest dopiero od 24 czerwca, teraz mamy 10.
        Ludzie po prostu odchodzą. I to jest normalne, tak się dzieje zawsze. Widać to i po komentarzach, i po statystykach na FB i po moim życiu. Pożegnałem w tym roku 4 osoby z którymi miałem mniejsze lub większe powiązania. Ale dziękuję tym, którzy zostali.

        Popatrzcie jakie teraz wpisy u siebie zamieszczam, a jakie były jeszcze w lutym:
        https://www.facebook.com/Jarek-Kefir-Blog-142979162481993/

        Lubię

  2. Tak Tomaszu ja doświadczyłem potęgi naszych myśli,długo nad tym pracowałem ale efekty przyszły,trzeba jednak wziąć po uwagę to że nasz świat ma pewne programy których nie jesteśmy na razie w stanie przeskoczyć to proste.

    Lubię

  3. … tak w kontekście powyższego artykułu (gdyż jest wzmianka o prymacie ducha – judeochrześcijańskiego Jahve- nad materią :D, to mam osobliwą „perełkę” z nawiedzonym fanatyzmem pokroju Leszka jezusowego, i jak to przeczyta to pewnie się spuści oczami, i położy krzyżem z podniecenia, bo to co typ pisze to jest kurwa jakaś psychoza maniakalno judeochrześcijańska, abstrahując od umiłowania PISu… jest i śmieszno i straszno zarazem … momentami, czytając ów artykuł miałem takie sardoniczne odczucie, że to Leszek lub jego klon albo syjamski brat bliźniak, haha 😀

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/tajne-posuniecia-pis

    „Rząd pani premier Szydło zrobił wiele dobrego dla Polski i Polaków, jednak niektóre działania mogą być odbierane jako bardzo niebezpieczne dla nas obywateli. Dzięki PiS mamy względną polityczną stabilizację, powrót normalności religijnej, społecznej i gospodarczy wzrost. Rząd wspiera Grupę Wyszehradzką Słowian, co należy bardzo pochwalić. Trzeba również wspomnieć o wielce niepoprawnym politycznie czynie, a mianowicie o wycofaniu symbolu narodowców z policyjnych szkolen przeciw ksenofobii!

    Ich plan budowlany, który ma zapewnić zwykłym Polakom minimum mieszkaniowe jest czymś przez wielu długo oczekiwanym. Niestety wszystkie dobre działania rządu przyćmiewa tajna umowa TTIP (Transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne). Gdyby zacytować jednego z francuskich zwolenników Nowego Porządku Światowego Francoisa Hollanda, odnośnie tej skrytobójczo narzucanej umowy, to moglibyśmy nawet pokusić się o dobitniejsze stwierdzenie, niż że jest to tylko i aż tylko niebezpieczne dla Polski. Prezydent Francji powiedział o tym cyrografie następujące zdanie: „Nigdy nie zaakceptujemy podważenia zasad istotnych dla naszego rolnictwa, naszej kultury, wzajemności w dostępie do publicznych rynków”.

    Przypominam, że Hollande jest czołowym wyznawcą Nowego Porządku, skoro on stwierdza, iż jest to niebywale niebezpieczna sprawa, to musi ona być wręcz gigantycznie groźna. Można by cytować i inne ważne osobistości świata polityki, które określają ten cyrograf jako co najmniej antycywilizacyjny. Dlaczego więc polski rząd żyruje Nowemu Światowemu Porządkowi? Tak niebezpieczne posunięcia mają swoją genezę w tzw. zdarzeniu smoleńskim. Sam prezes Jarosław wypowiada się przecież bardzo krytycznie w stosunku do poczynań Georga Sorosa, pomimo to godzi się na tak niebezpieczne umowy.

    Oczywiście to nie wszystko – nad Polską, niczym miecz Demoklesa, ciągle wisi ustawa 1066, jej twórcy z premedytacją wybrali dwie szóstki, tak by w domyśle dopisać trzecią. Prawo i Sprawiedliwość w niewyjaśniony sposób ciągle odwleka dezaktualizację tej jakże zdradzieckiej ustawy! Możliwe, że prezes widzi w niej „zawór bezpieczeństwa”, na wypadek najazdu wojsk rosyjskich. Powtórzę kolejny raz, to wszystko można wytłumaczyć jedynie poprzez pryzmat „zdarzenia smoleńskiego”, gdzie ktoś skasował naszych rodaków, rodzinę pana Jarosława.

    Wiele zatroskanych osób wskazuje, że PiS powinien zmyć te mało chwalebne poczynania poprzez oficjalną rządową delegację prezydenta Dudy, by uchwalić, inaczej intronizować Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Przypomnijmy czym jest akt intronizacyjny. Ceremonia ta zasadniczo składa się z dwóch części: z aktu ustanowienia króla oraz z aktu oddania się pod jego władzę. Wyznajemy bowiem, że Jezus jest Królem Wszechświata, a więc Władcą nie tylko wszystkich ludzi i narodów, ale także Panem (Królem) całego stworzenia. To panowanie Chrystusa nad pojedynczymi osobami i nad całymi narodami zostaje proklamowane i wyszczególnione państwowo przez Intronizację Go na Króla Polski. Oczywiście władza i panowanie Jezusa są natury duchowej. Nie oznacza to jednak, że nie dotyczą one świata materialnego.

    Duchowa rzeczywistość jest wyższa od materialnej, a duch panuje nad materią (gdy jest odwrotnie, występuje zjawisko zniewolenia i degradacji godności osoby). Z tego względu duchowe władztwo Jezusa kieruje całą aktywnością ludzką i wszelkimi relacjami międzyosobowymi. Takie posunięcie mogło by zostać odebrane przez Zbawiciela jako akt przebłagalny, i jeżeliby zostało odpowiednio zrobione, to mielibyśmy szansę na obronę przed globalnymi elitami, dążącymi do światowej dominacji, w tym duchowej, a może jak to głosi doktor Krajski, przede wszystkim duchowej! W związku z tym chciałbym polecić prelekcję Grzegorza Brauna, którą zamieszcza pod tekstem. Chwała wielkiej i chrześcijańskiej Polsce!”

    Lubię

  4. ,, , to mam osobliwą „perełkę” z nawiedzonym fanatyzmem pokroju Leszka jezusowego, i jak to przeczyta to pewnie się spuści oczami, i położy krzyżem z podniecenia, bo to co typ pisze to jest kurwa jakaś psychoza maniakalno judeochrześcijańska, abstrahując od umiłowania PISu…”

    I po co, Sanctus, ten dualizm? Dla miliardów ludzi na Ziemi twój Lucyfer i Leszka Chrystus to abstrakcja, która nie istnieje w ich życiu. To tylko wasze pryzmaty, przez które próbujecie zrozumieć świat.
    Po co twój ma być lepszy, a jego gorszy?
    Skąd wiesz, że idąc z latarką halogenową, lepiej oświetlasz swoją drogę, niż Leszek idący z zapalonym łuczywem?
    A w ogóle, skąd wiadomo, że ty trzymasz w dłoni latarkę?
    Ile masz dowodów na istnienie Lucyfera? Ile jest dowodów na istnienie Jezusa?
    Który z nich jest mądrzejszy? Lepszy? Pomiń religie i zadaj pytanie:
    Po co ten dualizm, po co to rozdzielenie?
    To prowadzi do konfliktu – niesłużącemu tak na prawdę żadnemu człowiekowi.

    Nie po to człowiek schodzi na Ziemię, by na niej ciągle być w konflikcie z otaczającym go światem.
    Człowiek różni się od zwierząt miedzy innymi tym, że potrafi wytworzyć w sobie stan wiary, a ta, to nic innego, jak tylko uznanie za prawdę to, co się usłyszało lub przeczytało.

    Przez wiarę(pryzmaty) patrzymy na świat, a on może i jest z goła inny.

    Lubię

    • ,,I po co, Sanctus, ten dualizm? Dla miliardów ludzi na Ziemi twój Lucyfer i Leszka Chrystus to abstrakcja, która nie istnieje w ich życiu. To tylko wasze pryzmaty, przez które próbujecie zrozumieć świat.”
      A niech Cie Krysiu – czysta racja
      ,,Pomiń religie i zadaj pytanie:
      Po co ten dualizm, po co to rozdzielenie?” – dopytaj jeszcze – kiedy powstaja dualizmy i po co?
      Krysiu – potwierdzam – jestes Madrą Babą i widzisz wiecej
      Pozdrawiam

      Lubię

    • „Przez wiarę (pryzmaty) patrzymy na świat,a on może i jest z goła inny.”

      Właśnie Krysiu ON zgoła jest inny,jest taki jaki Go sami tworzymy wokół nas,w naszych małych ,większych i globalnych społecznościach.
      Nigdy nie powinniśmy mieć pretensji do nikogo ,że taki jest zły ten świat,ON po prostu jest nasz , z naszych wyobrażeń i poczynań.Czy możemy być zarazem szczęśliwi w tak złym świecie,ja w obecnej chwili mogę powiedzieć,że tak, pomimo różnych przeciwności w naszych życiach.

      Wszystko co potrzebne jest człowiekowi do szczęśliwego życia,jest w nas samych w naszych sercach,wystarczy się czasem zatrzymać,porozmawiać ,najlepiej na łonie przyrody,z samym sobą,ze swoją Boską Esencją w nas,to naprawdę jest bardzo łatwe,trzeba tylko chcieć coś zmienić,to coś co nas dusi,usidla i niszczy samo krzyczy ,zrób coś człowieku bo oszalejesz ,bo idziesz donikąd.Niektórym z nas,co mocniejszym duchowo,udaje się zatrzymać i zacząć coś zmieniać,ale wielu pozostaje głuchych na swój wewnętrzny krzyk.

      Niedawno na tym blogu przyznał się nam Szef naszej kawiarenki i tego bloga do takiej wewnętrznej i jakże radosnej zmiany.TAK TRZYMAĆ JARKU.
      Opisał nam również swoją zmianę z ciemności do światła Bogdan56 /czy to przypadkiem nie jest Bogusław Szedny?/.

      Dużo dzieje się też dobrego w tym „ziemskim piekle” jak go często nazywamy,ale tego nie opisują i nie pokazują w masmediach,bo lepiej zarabia się na zastraszaniu „bydła” jak nas nazywają rządzący tą Planetą.

      Ja osobiście nie oglądam telewizji,no chyba,że Discavery,nie kupuję gazet,wolę co miesiąc kwotę wydawaną dotychczas na gazety,przeznaczyć na naszą-Jarkową kawiarenkę,gdzie od czasu do czasu mogę wyrazić swoje zdanie na jakiś temat.

      Ja mocno wierzę i wyobrażam sobie ten ŚWIAT jako mój
      cudowny Rajski Ogród i wiem ,że tak wkrótce się stanie.
      Wiara przecież czyni cuda i góry przenosi,prawda Krysiu?,przecież już Ci się udało siłą woli i wiary chmurki rozdzielić. (*_*).

      Świat jest piękny i wspaniały,bo taki chcemy Go mieć i widzieć,nieprawdaż????????????

      Serdecznie pozdrawiam

      Lubię

      • No Aniu, powiem tylko tyle, że Cię kocham, bratnia Duszo.
        A fakt, że mieszkasz GDZIEŚ TAM I DALEKO ma teraz, wyjątkowo swój plus, bo abyś znalazła się w polu wysyłanej przeze mnie Miłości, rozlewam JĄ daleko, daleko – na cały ŚWIAT.

        Duża buźka za twój wpis i za to, że CIĘ mamy 🙂 🙂 🙂

        Czy przypomnieć ci, Aniu, jak się ,,robi” buźki ? 😀 😀 😀 😀

        Dziś z pewnością spotkamy się na jednym z obłoczków! 🙂
        No, a wieczorem … , skosztujemy naleweczki dla ,,zdrowotności”, a tym czasem do roboty 🙂 , do ogrodu 🙂

        Zgodnie ze ,,świętymi” słowami Jarka ,,Każdy widzi, co chce widzieć”, świat daje swoje piękno dla tych, którzy chcą przez nie widzieć.

        PS. Pamiętasz nasze, sprzed miesiąca, zbieranie mniszków?
        Przy okazji jakiś gościu podał :
        Dwie cytryny w plastrach, dwie łyżeczki cynamonu, dwie łyzeczki goździków, plastry imbiru i litr miodu – przełożyć warstwami i na miesiąc do piwnicy.

        Zrobiłam to! Wczoraj ,,skosztowałam” . Rewelacja! Z wodą lub z podgrzanym piwkiem. No po prostu MIÓD w gębie!!! 🙂

        Teraz już mam świeży miód, tegoroczny – zaleję nim imbir według twoich proporcji.

        Pozdrowionka.

        Lubię

      • Nie droga Aniu nie nazywam się Bogusław Szedny, ale to bez róznicy. Wazne by wspierać sie i rozmawiać i rozmawiac i łapać wiedzę i rosnąć

        Lubię

        • Boguś tak tylko zagadnęłam z tym Bogusławem Szednym,gdyż na jednym z blogów napotkałam wpis o nicku Bogdan55,w którym użyta była maksyma często przez Ciebie cytowana,a mianowicie „stała jest tylko zmiana”.Pod wpisem był podpis 4.02.2014 Stany Zjednoczone Bogusław Szedny.
          Przepraszam Cię Boguś,to był tylko podchwytliwy żart z mojej strony.

          Lubię

          • Wcale nie gniewam się
            Wszystko sie zmienia a stała jest tylko zmiana to sentencja ze Skapa mojej nauczycielki. Jak poznałem to nie do końca rozumiałem tak jak w tej chwili. Teraz to zupełnie co innego
            Bogdan56 to moje imie i rocznik a pochodzę z Poznania

            Lubię

  5. „Pokory, człowieku – nie jesteś i nigdy nie będziesz Bogiem.” Oczywiście zgadzam się z tym, że należy iść przez życie z pokorą i skromnością. Od razu mi się przypomniał fragment z Joba -jak idą na klęczkach na bieżni – więcej pokory bracia, wiecej pokory 🙂
    Jednak widzę pewną sprzeczność, bo z jednej strony w innych felietonach negujesz boga jako istotę zewnętrzną (np. Jachwe) co jest jak najbardziej zrozumiałe i oczywiste że nie są naszymi bogami istoty, które się za nich uważają. Jako boga zewnętrznego a raczej boginię możemy jedynie rozpatrywać nieświadomość zbiorową (Pramateria, matka dla tworzących się w niej samoświadomych, toroidalnych pól elektrycznych ?), czyli pewnie tę energię żeńską, czczoną w Egipcie jako boginii MAAT, co jest naszym Mać i Kurwa Mać nie jest przekleństwem, bo kurwa to skręt czy zakręt rozumiesz już.
    Jest to energia spolaryzowaną ujemnie, dlatego tworzy implozję, czyli dośrodkową siłę, która stanowi drogę wyjścia z chaosu, bo porządkuje fale w złotej proporcji, Jest to idealnie rozprowadzane pola elektryczne, które ma miejsce w tzw „świętych, naturalnych i fraktalnych przestrzeniach opartych o budowę dwunastościanu czy pięciokąta. Miejsca te sprawiają, że Twoja aura jest bardzo duża, dlatego jest w stanie zabrać Cię poprzez śmierć do centrum serca słońca 🙂 (nasze pole toroidalne jest w stanie osadzić się w większej świętej przestrzeni). Natura jest fraktalna i róża jest przykładem idealnego fraktala. Symbolizuje ona wiele duchowych tajemnic. Stąd też pewnie nazwa zakonu Różkorzyżowców, do którego należał nie tylko John Dee i Kelley – ci od aniołów, ale także polski alchemik Michał Sędziwój, który znał od nich tajemnicę zamiany zwykłych metali w złoto. Zresztą dokladnie opowiada o tym Vincent Bridges, jakbyś był zainteresowany.
    Z Drugiej strony negujesz boga wewnątrz nas samych i to że nie możemy się nim stać np przez świadomią decyzję, której skutki prowadzą do wzbudzenia tej implozyjnej energii w sobie, do czego nasze dna i serce zostały zaprojektowane. Z kolei wzbudzenie tego „mechanizmu” wewnątrz nas sprawia, że stajesz się umysłem pośród fal, nieśmiertelną świadomością. W związku z tym że nasza dusza jest falą możemy dzięki temu być w wielu miejscach jednocześnie tak jak ojciec Pio.
    I ta cała fizyka naszego dna stanowi rzeczywisty problem dla naszych przodków, samozwańczych bogów, co jest powodem niszczenia tego dna, kontrolowania go i zapobiegnięcia jego implozji, ponieważ możemy być potężniejsi od nich. Dla mnie nie jest to oczywiscie wyścig zbrojeń, bo nie chodzi o to żeby się bać, gdyż strach zabija nasze wrodzone zdolności. Nie jest to też życie przyszłoscią, obiecanym niebem czy rajem, bo to jak żyjemy tu i teraz wpłynie na to, jak skończymy po śmierci.
    Podążając za Winterem materia nie jest iluzją a falą złożoną z ładunku elektrycznego i kiedy ta fala rozchodzi się koliście to przechowuje bezwład jak żyroskop. Z kolei przechowywany bezwład nazywamy masą także rotacje ładunku są narodzinami masy i czasu , który można zdefiniować jedynie jako rotację.
    Stąd według mnie jeżeli zaginamy falę światła w koło, spiralę, co dzieje się podczas odczuwania emocji miłości i współczucia to materia jest kreowana za pomocą myśli. Do tego odpowiednie żywienie, architektura czy ćwiczenia wzmacniają ten efekt, bo powodują lepsze rozprowadzenie czy dystrybucję tej energii w nas. Perfekcyjna implozja = perfekcyjna eksplozja.
    Oczywiście do niczego nie przekonuję, ale lubię o tym pisać i mówić :).
    Pozdrawiam

    Lubię

    • witam wszystkich 😉
      filmik zamieszczony przez Ciebie Jarku bardzo dobrze tłumaczy mi kolejne problemy mej drogi lub raczej mego krążenia w dół i w górę i dziękuję Ci za to bo każdy musi spotykać swojego nauczyciela w odpowiednim dla niego czasie i miejscu (oczywiście jak poprzednik zaznaczam, że to tylko me subiektywne odczucia nikogo nie oceniając i niczego nie szukając….uwielbiam istnieć i tyle ;).
      …..ale wpis kolegi Chrestomaty dał mi jeszcze wiele radości bo lubię w istnieniu bardziej filozofować niż majsterkować i prawdziwie z serca proszę brata o jakieś namiary bo ciekawy wywód ciekawy bardzo ….. 😉
      dla mnie oczywiście
      peace & love for all

      Lubię

      • Cieszę się, że moje wpisy mogą dawać nieco radości, to takie budujące jest także dziękuję.
        Jak widzisz Phi lo zofowanie ma ten składnik złotego podziału w sobie tak jak np. phi lo taksja, czyli układ, rozmieszczenie liści rośliny, spiralnie czy naprzemienie, zgodnie ze złotym podziałem. Według tej zasady rozmieszczone są gwiazdy oraz zbudowane jest nasze ciało.
        Wprowadzenie pewnej dysharmonii w naszym dna, kontrolowanie go czy izolowanie, np. gdy duża liczba ludzi jest więziona, powoduje nie tylko katastrofy naturalne jak rozpadanie się płyt tektonicznych, ale także skutkuje chaosem we wszechświecie, rozpadaniem się gwiazd.
        Dlatego możemy przypuszczać, że zostaliśmy tu zainstalowani jako pewne narzędzie (odpowiednio zaprojektowane dna), które ma naprawić problem frakcjonacji i znaleźć tę drogę wyjścia z chaosu tak żeby gwiazdy mogły dalej ewoluować. Oczywiscie jako istoty posiadajace duszę mamy w tym wielki cel dla samych siebie, żeby tę katastrofę, disaster,
        dis – astare czyli rozdzielenie od gwiazd naprawić.
        Wszystko pięknie tylko zapewne w tym niemalże boskim planie nie zabrakło też czynnika w postaci drapieżnego pasożyta, który możemy przypuszczać został zainstalowany obok nas w celu wywołania, spowodowania naszego rozwoju. Zatem z jednej strony mamy plan anielski, alfabet Ophanim, który jest też językiem gwiezdnych przodków indian Cherokee a glify z tych liter zostały użyte w filmie gwiezdne wrota. Z drugiej zaś te anielskie rody czy to Ophanim czy Seraphim dla osiagnięcia wyższego celu ustanowili nam sąsiadów, dla których jesteśmy pożywieniem :). Także moim zdnaiem jesteśmy wplątani w grę bogów, która ma na celu wyłonienie tego właściwego dna, które jest w stanie przetrwać wszystko i wprowadzić harmonię w naszej części galaktyki. Skoro te rody anielskie zamieszkują czas to pewnie zobaczyły, że takie rozwiązanie będzie poprawne i w końcu nastanie złoty wiek optymistycznie do rzeczy podchodząc :)Oczywiscie można te opowieści włożyć między bajki, bo nie o to w tym chodzi żeby się wystraszyć, ale bardziej poznać pewne tło historyczne. Sama fizyka i badania różnych ludzi wskazują na to, że nasze pochodzenie i cel jest bardziej skomplikowany niż się wydaje.
        Tęsknota czy uczucie rozdzielenia wywołuje to uczucie współczucia, które jest niezbędne w implozji naszego dna, dlatego kultura wspomnianych wyżej smoków nie odczuwa czegoś takiego jak współczucie, ponieważ panuje tam całkowita telepatia (też matriarchalizm), coś jak rój pszczół. Pewna historia opowiedziana jest też w filmach między wierszami, gdzie np. w najnowszym independence day mamy sformułowanie „ona przybyła”, czyli pewnie królowa oriońska Asa Uru. W filmie Kontakt, gdzie ludzie dostają sygnał z konstelacji Liry i do podróży w czasie używają pojazdu z anteną o kształcie dwunastościanu. W Men in black 3 bohater żeby zniknąć w czasie skacze z wysokiego budynku, czyli element przyspieszenia w dna jest konieczny a o przyspieszeniu większym od światła stanowi idealna kompresja zgodnie z złotym podziałem. Nie wspominają też filmów Diuna czy gwiezdne wojny :), ale można
        tak wymieniać i wiadomo że we wszystkim możemy się czegoś dopatrzeć.
        Pozdrawiam

        Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s