Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Ciekawe » Alain Boudet: Potęga nieświadomych myśli i uczuć

Alain Boudet: Potęga nieświadomych myśli i uczuć

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,609,345 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Alain Boudet: Potęga nieświadomych myśli i uczuć

duchowośćPamiętacie gdy pisałem, że nasze życie, w tym nasza przyszłość, zależy od tak trywialnego i bagatelizowanego czynnika, jak stan naszych odczuć, emocji i myśli? I tak jest w istocie. życie nie zależy od tego, ile wiedzy przyswoiłeś, ile uczonych duchowych książek jak i teorii spiskowych przeczytałeś.

Praktyka wręcz pokazuje, że książki duchowe mistrzów new age po prostu nie działają, bo nie ma w nich podanych metod i sposobów, zaś teorie spiskowe i wiedza o polityce i ziemskim matrixie (systemie), może wręcz zatruć życie. Ważne jest to by mieć świadomość, że wiedza bez dystansu, luzu i bez nadania jej mocy sprawczej, może wręcz zrobić krzywdę.

Przykładem są Ci wszyscy psioczący na NWO, chemtrailsy i inne teorie spiskowe. Czytają te toksyczne portale na których pełno strachu, złych treści i turpistycznej estetyki. Odczuwają strach, przygnębienie i trwogę. Nie mają energii i witalności, a siły korygujące wszechświata znoszą ich na bardzo nieszczęśliwe i traumatyczne linie życia / linie czasowe. I wtedy właśnie zaczynają się choroby.

Ja siedzę w tych teoriach od 2009 roku. Przeczytałem ich chyba tysiące. I czytałem chyba kilkaset zapowiedzi końca świata. Co teoria, to inny pogląd. Co teoria, to bardziej przerażająca, strasząca, śmieszna, „lolcontentowa„. Proszę Was o dwie rzeczy w zasadzie.. Nie bójcie się ich wszechwładzy, bo takiej nie mają i nigdy nie będą mieli. Gdyby byli tak potężni jak głoszą te często zwodnicze teorie, to od dawna NWO istniałoby oficjalnie. Im o to chodzi – o Wasz strach i byście uważali, że oni są wszechpotężni.

No i nie bądźcie śmieszni.. Jak patrzę co zamieszczają publicznie (pod nazwiskami i zdjęciami) niektórzy moi znajomi zafascynowani ezoteryką.. To aż strach myśleć. Piszcie o wszystkim, może poza atakowaniem tych najbardziej agresywnych bytów (np świadomości zbiorowej islamu), tylko błagam – nie bójcie się i nie bądźcie śmieszni.

NWO? Ten plan jako tako trwał jakiś czas po 11 września 2001 roku. Potem hieny (kapitaliści, politycy, bankierzy, psychopaci) rzucili się sobie do gardeł by kroić skórę na przysłowiowym niedźwiedziu. Plan ten szlag trafił. Mamy więc i kilka lub nawet kilkanaście walczących ze sobą ośrodków międzypaństwowych, jak i światową zapaść biosfery i innych naszych systemów. Tajemnica polega na tym, że nie da się do końca kontrolować wielkich ludzkich zbiorowości, klimatu, natury tak, jak oni by chcieli. Ziemia jako żywa świadoma istota zawsze znajdzie „wyjście ewakuacyjne” i wyłom w murze.

Oczywiste jest to, że nadchodzi (a raczej trwa od dawna..) czas globalnej niepogody. Ja przez te wszystkie lata napsułem sobie krwi tymi teoriami. Karmiłem siebie i innych trucizną, zamiast dawać wytchnienie, spokój i nadzieję. Skutki tego ponoszę od jakichś dwóch lat. Co chciałbym Wam więc przekazać?

Cieszcie się ostatnimi latami czy też dekadami względnego spokoju. Żyjcie, bawcie się, radujcie i kochajcie pomimo wszystko. Pomimo tego, że wiecie jak działa ten niewzruszony na nasze krzywdy system, pomimo tego że cywilizacja i biosfera upadają. Ostatecznie na łożu śmierci tylko to będziesz wspominał i tylko to będzie Cię interesowało. Nie to ile teorii spiskowych i uczonych czy duchowych książek przeczytałeś. Ale to, ile życia było w Twoich dniach, których mamy przecież tak mało.

[ENG]

Life is too short, don’t stress everyday
Leave your worries behind go out and play
Life is too short, grasp it in your hand
A natural miracle, have fun while you can

Life is too short, as precious as gold
It’s full of surprises, so I am told
Life is too short take it from me
Have as much fun as you wish, just wait and see

Life is too short, people seem to forget
That life is a gift and its free yes that’s it
Life is too short, use your own eyes
Open yourself and enjoy your own life

[POL]

Życie jest zbyt krótkie, nie stresuj się każdego dnia
Zostaw swoje zmartwienia za sobą wyjdź  i baw się
Życie jest zbyt krótkie, ściskaj je w dłoni
Naturalny cud, baw się dopóki możesz

Życie jest zbyt krótkie, tak cenne jak złoto
Jest pełne niespodzianek, tak mi mówiono
Życie jest zbyt krótkie, przyjmij to od mnie
Miej  tak dużo zabawy jak tylko sobie życzysz po prostu czekaj i patrz

Życie jest zbyt krótkie, ludzie zdają się zapominać
Że życie jest darem i jest za darmo tak to jest
Życie jest zbyt krótkie, użyj własnych oczu
Otwórz się i ciesz się swoim życiem

Nawet jeśli stracimy tę cywilizację to co z tego? Czy to od nas zależy? Owszem, oni nie są wszechpotężni, ale z drugiej strony, my jesteśmy dość słabi. Na pewno jesteśmy zbyt słabi by stawiać się w roli nadzorcy świata. A nasze ego lubi to robić, stąd więc bierze się zamiłowanie np. do teorii spiskowych i do autorytatywnego dyktowania, co jest prawdą, a co dezinformacją.

Także przeświadczenie że świat jest TYLKO i WYŁĄCZNIE tylko nierzeczywistą kreacją naszych myśli jest grą ego, objawem pychy.. Owszem, w jakimś tam stopniu to prawda, ale nie do końca. Jest to kolejny pogląd z serii new age, który wymaga weryfikacji – co stara się uczynić poniższy artykuł.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Cytuję: „Wszelkie okoliczności życia zdarzają nam się nie przez przypadek. Bo on nie istnieje. To nasze myśli, często produkowane nieświadomie, projektują i stwarzają naszą rzeczywistość. Różnego typu obserwacje naukowe potwierdzają wpływ myśli na materię na poziomie atomów. Jednak manifestacja naszych myśli w materii uwarunkowana jest też przez impuls uczuć, które te myśli w nas wywołują. Emocje i uczucia bowiem działają jak potężne magnesy. Studiując uważnie i rozumiejąc ten proces możemy zbadać nasze trudne lub smutne (tu wstawcie własne określenia) życie, by świadomie zauważyć i przeanalizować nieświadome do tej pory myśli i uczucia, które leżą u podstaw tego życia. Z tą wiedzą możemy też przetransformować i stworzyć takie życie, które będzie obrazem naszych najwyższych aspiracji. Wreszcie, uzbrojeni w narzędzia do transformacji – własne myśli i uczucia – rozszerzając naszą wizję, możemy uczestniczyć nie tylko w tworzeniu własnego prywatnego życia, ale i ogólnoświatowego dobrostanu. I należy zrobić to jak najszybciej.

– pisze Alain Boudet, nauczyciel, terapeuta, coach rozwoju duchowego

Pomyślcie – „Tworzę swoje życie własnymi czynami”

Jak odnosicie się do tej myśli? Żyjemy takim życiem jakie sami sobie zrobimy.

Na przykład, jeśli wykonuję określony zawód, to robię to dlatego, że zaprosiłem do siebie odpowiednie kompetencje, doświadczenia i umiejętności. Jeśli jestem rzemieślnikiem czy handlowcem, to mam klientów, bo robię wszystko co niezbędne, by ich przyciągnąć: informuję o swoich usługach czy produktach, prowadzę stronę internetową, tworzę piękny sklep czy ogłaszam się w mediach. A jeśli jestem w stanie zjeść i degustować owoce z mojego ogrodu, to znak, że wcześniej przygotowałem teren dla roślin, zdobyłem wiedzę i umiejętności jak wszystko uprawiać. Zasadziłem wszystko i pielęgnowałem.

To ewidentne, że tworzę swoje życie poprzez działanie. Jest to zresztą motto, które wciąż słyszymy: w mediach, od różnego rodzaju trenerów. Słowo „działaj” jest kluczem do zmobilizowania. Nieważne czy chodzi o konsumenta czy o wolontariuszy, współpracowników, członków drużyny. Znajdujemy je w kartach bankowych, różnego rodzaju akcjach lojalnościowych w sklepach, kawiarniach, projektach społecznych, reklamach…

Ale ci, którzy tak głośno wzywają do działania, zapominają, że działanie jest wynikiem wewnętrznego procesu, który jest mocno złożony. Generalnie myślimy o celach jakie chcemy osiągnąć. Decyzje też są wynikiem naszych przemyśleń i wyborów. Dlatego możemy powiedzieć, że nasz świat rzeczywisty jest odzwierciedleniem naszych wyborów.

Ale każdy pewnie doświadczył, że wybory nie są łatwe i oczywiste. Nie są płynne i natychmiastowe i często towarzyszą im liczne i długie okresy wahania. Wybieramy między jednym a drugim i towarzyszą temu różne emocje. A to czujemy się nieswojo, albo kieruje nami poczucie winy. Potrzeba nagrody bądź uznania, strach przed porażką czy chęć udowodnienia czegoś sobie lub światu.

Wniosek więc z tego taki, że nasze wybory nie wynikają jedynie z działań czy naszych myśli, ale też z uczuć i emocji, które pojawiają się w nas przy okazji konkretnych myśli. Nasze działania nie mają takiego samego wpływu jeśli towarzyszy im przekonanie, determinacja i pewność siebie, lub odwrotnie: wahanie, wątpliwości i złość. Co więcej, działając pod wpływem niektórych uczuć działamy wbrew naszym życzeniom czy wyborom. Albo działamy zgodnie z naszymi decyzjami, ale efekty są zgoła inne od naszych oczekiwań.

Wynika więc z tego, że nasze uczucia zajmują ważną część w rozwoju naszego życia. Warto zwrócić uwagę, jak uczucie lęku czy agresja wpływają na nasze myśli i utrudniają realizację życzeń.

Niektóre wydarzenia dzieją się niezależnie od naszej woli

Kiedy ludzie wyrażają jak dumni są ze swoich wysiłków, dzięki którym zbudowali swoje życie, karierę, odnoszą się wtedy wyłącznie do zarysu swojego życia, jego ogólnego obrazu.

Zwracając uwagę na małe wydarzenia z naszej codzienności, co możemy o nich powiedzieć? Czy otrzymujemy w każdej chwili to, co najlepsze dla naszych relacji i zdrowia? Być może często myślimy: będę szczęśliwszy, gdy będę na emeryturze, gdy dzieci dorosną i w końcu będę mógł zająć się sobą, kiedy skończę budować dom itd. Takie myśli zajmują nam całego siebie tu i teraz i nie ma już miejsca na te pragnienia, które wypływają z głębi nas. Na potrzebę pokoju, dobrego samopoczucia, spokoju, przyjemności. Poczucia, jak życie płynie w nas. Wydarzenia następują wtedy po sobie nie dlatego, że je faktycznie wybraliśmy, faktycznie chcieliśmy.

Większość wydarzeń codziennych przychodzi do nas niezależnie od naszych chęci. A tu przykłady:

Spóźniłem się dziś do pracy, bo zdarzył się na drodze wypadek. Gdy chciałem iść na lekcje śpiewu, odwołali zajęcia. Musiałem odwołać weekend w górach z powodu złej pogody.

Czy rozpoznajecie te rozczarowania? Czy naprawdę macie wrażenie, że kontrolujecie swoje życie?

Żyjemy w parach. Czekamy, aż partner wróci do domu z pracy, wyobrażamy sobie miłą relację, błogi czas po jego powrocie. A on dosyć, że się spóźnia to jest zmęczony przez stres jaki miał w ciągu dnia. Nie zwraca na nas uwagi i chce jedynie pogapić się w telewizor. Mamy ochotę wyjechać ze swoim partnerem na wieś w weekend, ale po minie partnera już widać, że nie jest to możliwe.

Albo żyjemy sami, i może to jest to, co nam najbardziej odpowiada. Lub należymy do tych osób, które wzdychają, bo wciąż nie mogą znaleźć tej jednej jedynej połówki.

Następne przykłady? Handlowiec stracił klientów. Ale wierzy w swoje produkty, tworzy im lepszą prezentację. Zaprasza klientów, jest uprzejmy i uśmiechnięty. Udowadnia swoje kompetencje i znajomość produktów. Mimo to, konkurencja ma się lepiej.

Albo piękna, inteligentna kobieta spotyka mężczyzn. To dla niej ważne znajomości, zakochuje się. Ale systematycznie nic z tych związków nie wychodzi. Albo odchodzą z inną albo są już żonaci. Dlaczego tak się dzieje? Czemu to nie działa? Dlaczego życia tych ludzi nie korespondują z ich działaniem, życzeniami?

Nie możemy lekceważyć wartości działania, ono jest absolutnie niezbędne. Ale ono nie wystarczy. Inne elementy oprócz naszej woli będą tworzyć nasze życie, niezależnie od działań jakie poczynimy. Jeszcze bardziej wpływają one na nasze życie niż wola i chęć. To są MYSLI NIEUŚWIADOMIONE oraz emocje i uczucia bardziej lub mniej uświadomione.

Jakie to są myśli nieuświadomione? Oto przykłady: Dla tej kobiety, która nie może znaleźć mężczyzny swojego życia, nieuświadomiona myśl brzmi: kiedy zwiążę się z mężczyzną, będę musiała opuścić moją matkę. Będę wtedy niegodna jej miłości, niewdzięczna. Dla handlowca walczącego wciąż z konkurencją jest to sąd, który zapisany jest w nim jak program: jeśli zdobędę bogactwo, wejdę do klanu bogatych, a to zdrada w mojej rodzinie. Dla innych może to być myśl: boję się wziąć odpowiedzialność za moje życie, stanąć na wysokości zadania, nie zasługuję na sukces, pochwały.

Te mocne myśli, które działają na nas, to nasza wiara, nasze programy życiowe, które wbiliśmy sobie w głowę w dzieciństwie lub później i są wdrukowane, wklepane w nas bez naszej wiedzy. Te scenariusze mogą zaniżać nasze wibracje albo dodawać skrzydeł, to programy negatywne lub pozytywne.

Zdarzenia w naszym życiu nie przychodzą przez przypadek. Są połączone z naszymi myślami (częściej z tymi nieuświadomionymi) i z uczuciami wynikającymi z tych myśli. Jak to się dzieje? W jaki sposób? To właśnie zbadamy w tym artykule. Nauczymy się jak uświadomić sobie te myśli i uczucia dotychczas nieuświadomione. Będziemy wtedy mogli stworzyć swoje życie na obraz naszych najwyższych aspiracji. Życie które rzeczywiście wybieramy.

Wydarzenia mojego życia są projekcją moich myśli

Okoliczności i warunki naszego życia nie tworzą się w zależności od tego czy mamy szczęście czy nie. Nie są też kreowane przez Boga czy bogów, którzy wystawiają nas na próbę, dają zadośćuczynienie czy karzą. Nie są też one bezpośrednim rezultatem naszych działań.

To, co przeżywamy na co dzień, w zakresie zdrowia, życia zawodowego, finansów, relacji itp, to fizyczna postać naszych myśli. To, jak żyjemy jest rezultatem fizycznego magnetyzmu naszego Ducha. To, co nam się wydarza, do nas przychodzi, tworzymy sami, świadomie bądź nieświadomie.

Nasz Duch działa na zasadzie magnesu. Zarządza myślami abstrakcyjnymi, pomysłami, wiarą, chęcią, lękami. Te myśli przyciągają „materię”, która przybiera formę fizyczną w realu.

Możemy tu przytoczyć pewną analogię. Świat realny – fizyczny – to ekran holograficzny w 3D wokół nas, na którym odtwarzany jest film. Ten film to obraz, streszczenie naszego Ducha. Scenarzyści science – fiction intuicyjnie chwytają tę prawdę i wykorzystują ją częściowo w różnych dziełach i filmach.

Stwierdzenie, że to czego doświadczamy, jest projekcją naszych myśli, może wydawać się trudne do zaakceptowania. Wydaje się to sprzeczne z tym, co czujemy. Jeśli na przykład to, czym żyję jest marne i powoduje moje cierpienie, to ja tego nie chcę. Nie jest więc możliwe, że ja to stworzyłem, bo przecież tego nie chcę. Jest to przypadek, który dzieje się poza naszą kontrolą. Nasz mózg napędzany jest myślami, które toną w podświadomych ideach, przekonaniach, sądach o nas i o świecie.

Drugie zastrzeżenie to obiektywność pewnych zdarzeń, które rozgrywają się globalnie.

Przecież zjawiska, które tworzę wokół siebie w realnym świecie są odbierane nie tylko przeze mnie. Są rzeczywistością dla każdego. Są przecież wydarzenia obiektywne, które egzystują, dzieją się poza mną. Moi bliscy, moja społeczność, mogą być świadkami. Dlaczego właśnie ja miałbym je tworzyć? Przecież ewidentne jest, że niektóre wydarzenia dotyczą całej wspólnoty rodzinnej, społeczności lokalnej czy narodowej, wreszcie całej ludzkości.

To są produkty magnetyzmu myśli emitowanych przez całość tego kolektywu.

Istotne jest to, jak osobiście przeżywamy kolektywne wydarzenie według własnej wrażliwości. Jeden będzie obserwatorem wyrozumiałym i spokojnym, z kolei drugi może się poczuć zagrożony lub zraniony, jeszcze inny może poczuć motywację do wyjaśnienia lub zmodyfikowania pewnej życiowej kwestii. To, co jest ważne w naszym życiu, to nie konkretne wydarzenie samo w sobie, ale nasz stosunek i uczucia do niego, sposób w jaki nas smuci czy uszczęśliwia. Nie tworzymy wydarzeń kolektywnych samych w sobie, ale tworzymy własną relatywną sytuację do tego wydarzenia.

Fizyczna manifestacja moich myśli jest kontrolowana przez moje uczucia

To nasza emocjonalna reakcja, sposób w jaki zostaliśmy – mile bądź niemile – dotknięci danym wydarzeniem, determinuje konkretną manifestację nieuświadomionych myśli i świadomych pragnień.

Myśli zostaną zrealizowane, nie za sprawą sformułowania samego pragnienia, ale w zależności od wygenerowanych wewnętrznie emocji i uczuć. Spójrzmy w jaki sposób.

Wszystkie myśli wzbudzają w nas reakcję emocjonalną. Nawet najmniejszą, ale zawsze reakcję. Przykład: wkrótce się przeprowadzę. W tej idei kojarzyć możemy bałagan naszego mieszkania, ulgę z pozbycia się hałasu za oknem, strach przed zmęczeniem wywołanym przeprowadzką, strach co znajdę w nowym domu, radość w poprawy swojego otoczenia.

Jak widać, jedna informacja może wzbudzić wiele bardzo różnych, wręcz skrajnych reakcji.

Uczucie, którego wtedy doświadczamy przy pragnieniu, określa formę fizyczną. Będzie ona odpowiedzią na to pragnienie. To nasze odczuwanie jest właśnie prawdziwą wiadomością, którą wysyłamy do wszechświata.

Pragnienie jest jak nowy potencjał do realizacji, ale towarzyszące temu pragnieniu uczucia są tą prawdziwą siłą magnetycznego przyciągania. W zależności jakie uczucie, pozytywne czy negatywne, towarzyszy pragnieniu, przyciągamy – pozytywną lub negatywną – realizację danego pragnienia. Istotne jest, aby zrozumieć ten sposób, w jaki tworzymy nasze życie, często bez naszej wiedzy.

Ten fundamentalny punkt widzenia nie jest wyciągany na światło dzienne ani nawet wspominany przy wszelkiego rodzaju pracach o pozytywnym myśleniu czy wizualizacjach czy o prawie przyciągania.

Dwa przykłady, by zrozumieć lepiej

Jeśli spędzimy czas na rozmyślaniu o rzeczy, której nie lubimy, przyciągniemy rzecz, której nie lubimy. Jeśli na przykład obawiamy się spotkania z nielubianym przez nas człowiekiem, to negatywne uczucie strachu przyciągnie to spotkanie i sprawi, że będzie jeszcze bardziej konfrontacyjne. W efekcie, przy myślach o tym spotkaniu emitujemy negatywne emocje. I to one właśnie przyciągają niechciane spotkanie i związane z nim negatywne emocje.

Jeśli myślimy o czymś, czego nie chcemy, na przykład o nowotworze, i jeśli przy tym czujemy negatywną emocję którą nazwiemy strachem, to te dwie rzeczy są ze sobą w harmonii. Wtedy to, czego nie chcemy jest na najlepszej drodze do zamanifestowania w materii.

Jeśli myślimy o czymś, czego bardzo pragniemy, na przykład idealne zdrowie, i myśląc o nim czujemy pokój i radość, to dzięki tym emocjom w sobie idealne zdrowie zamanifestuje się w nas.

Co ważne, jeśli myślimy o idealnym zdrowiu poprzez strach, że zachorujemy, to nie ma harmonii między pragnieniem a emocją mu towarzyszącą. Wtedy nie będzie manifestacji w realu lub będzie manifestacja odwrotna do tej upragnionej, czyli w tym przypadku choroba.

Wniosek: jeśli pragniemy jakiejś rzeczy, to nie może temu towarzyszyć negatywna emocja. Manifestacja naszego pragnienia w realu zależy właśnie od emocji, które towarzyszą pragnieniu. Więc jeśli mamy w sercu frustrację i poczucie braku myśląc o danej rzeczy, sytuacji, wtedy przyciągniemy brak tej rzeczy czy sytuacji.

I jeszcze jeden przykład: Bardzo potrzebujemy życiowego partnera, bo czujemy się strasznie samotni. Czujemy z tego powodu brak, smutek i złość: oczekujemy więc człowieka, który stworzy się z braku, smutku i złości. (!!!) Zobaczmy też, że to doświadczenie spotkania takiego człowieka umocni w nas te negatywne emocje sprzed spotkania tej osoby. Zobaczmy jaką to ma moc!

Przyciągnęliśmy swoimi uczuciami towarzyszącymi pragnieniu posiadania partnera osobę, która tylko potwierdzi te uczucia braku, smutku i złości. Potwierdzi ona w nas przekonanie, że nikt nas nie kocha i wy nie możecie tez nikomu zaufać i nikogo pokochać.

Jeśli na przykład myślimy, że jesteśmy brzydcy i to nas dręczy, to staniemy się brzydcy i przyciągniemy do siebie okoliczności i znaki, które to uczucie potwierdzą. Jeśli prześladuje nas myśl, że jesteśmy biedni i karmimy się w związku z tym przeczuciem urazą do świata lub strachem, to faktycznie wejdziemy w biedę i skutecznie ją do siebie przyciągniemy.

W ciągu naszych dni setki czy wręcz miliony myśli przechodzą przez nas. Im więcej myśli przyjdzie do głowy, tym bardziej zajmuje ona naszego Ducha, więc tym bardziej przyciąga ona swoją manifestację, która będzie z nią w harmonii. Jeśli myślimy o strachu a propos danej sytuacji, to wysyłamy do Wszechświata energię strachu i przyciągamy w efekcie do siebie to, czego się boimy.

Ale dobra wiadomość jest taka, że możemy nauczyć się transformować nasze uczucia zmieniając nasz punkt widzenia na dane wydarzenie czy osoby. Musimy sfokusować się, zorientować się na szacunek, radość, nagrodę, wtedy przyciągniemy wydarzenia, które korespondują z szacunkiem radością i nagrodą.

Obserwacja mojego życia pokazuje mi moje nieuświadomione myśli

Ponieważ nieprzyjemne wydarzenia naszego życia przyciągane są przez negatywne uczucia towarzyszące naszym pragnieniom, warto więc zrobić myślenie odwrotne i przeanalizować nasze wydarzenia, by w końcu dojść jakie negatywne uczucia i emocje je wygenerowały. (!!!)

Zrozumienie tej relacji między wydarzeniami w naszym życiu a naszymi uczuciami będzie dla nas genialnym narzędziem. Możemy to wtedy wykorzystać, by poznać te części siebie, które blokują ekspresję pełni naszego potencjału, pełnię naszych możliwości.

Możemy wykorzystać okoliczności naszego życia jako lustro, aby zobaczyć nasze nieświadome myśli i zobaczyć konieczność ich przekształcenia.

Każde nieprzyjemne wydarzenie, które zadziało się bez naszej kontroli, powinno być dla nas sygnałem. Mówi nam ono coś istotnego o nas. Nasze rozczarowania to jakby wołanie naszych ukrytych schowanych cech, które właśnie powinny być naświetlone, przeanalizowane i przetransformowane. To wołanie słychać tam, gdzie jest ignorowane. Tam gdzie potrzebujemy więcej czasu by je rozpoznać, zrozumieć i wyciągnąć lekcję. A zatem, nasze rozczarowania są ogromnym narzędziem dla nas, by rozwinąć swój ogromny potencjał. Lub by rozwinąć z pełni siebie i swoje życie!”

Autor: Alain Boudet
Tłumaczenie:
Dora Rosłońska
Źródło: http://www.spirit-science.fr/doc_psycho/pensee.html
Źródło polskie: http://akademiaducha.pl/moje-zycie-jest-lustrem-moich-mysli-i-uczuc-potega-swiadomej-intencji-i-nieswiadomych-mysli-cz-1/


10 komentarzy

  1. wwww pisze:

    Ref : Znikam chcę wolności od dzisiaj mam już dość i
    nie wnikaj w samotności oddycham
    znikam tak jest prościej nie pytaj bezlitośnie
    odpływam ręką słońca dotykam
    Znikam nie chce więcej borykać się
    więc pędzę, potykam się by lepsze nastały dni
    Odchodzę jeśli to mi się tylko śni
    na drodze proszę nie stawaj mi

    {Jano} : Ja oddalam się, nie ma mnie nic nie widzę
    tego chcę, poczuć że przekraczam granice
    to co złe, wszystko w tle za sobą zostawiam
    byle tylko z wami być tam, reszty nie pozdrawiam
    coraz częściej o tym myślę, jednak bez ciśnień
    wszystko w swoim czasie przyjdzie. Znalazłem Szczęście!
    Przy niej chyba mam je wszędzie zrozumiałem
    Biorę to co kocham nie obchodzi mnie co dalej
    Odczuwam stale na skórze jak mi przemija
    kolejny z życia urywek co wiele cierpienia skrywa
    Tak mi jest dobrze tak ma zostać chyba
    Ta wizja mnie porywa OLAĆ TROSKI
    ta wizja to hipnoza KASZPIROWSKI
    wyciąga wnioski piszę o tym DOBROŃ BOSKI
    i słyszę ciszę im bardziej się stąd oddalam
    i chyba poczułem spokój choć zawsze się mieć go staram

    Ref : Znikam chcę wolności od dzisiaj mam już dość i
    nie wnikaj w samotności oddycham
    znikam tak jest prościej nie pytaj bezlitośnie
    odpływam ręką słońca dotykam
    Znikam nie chce więcej borykać się
    więc pędzę, potykam się by lepsze nastały dni
    Odchodzę jeśli to mi się tylko śni
    na drodze proszę nie stawaj mi

    {Hinol} Problemami, obawami żyć tu musi tłum ludzi stają się zjawami
    to zjada ich nie jeden znikł co się starał i starał starał ale w kit
    odpalam bit i zapomnieć umiem
    sumarum sume tego czego nie rozumiem
    Co głowę psuje wkurwia, irytuje pół dnia
    nie komplikuje chujnia, że kontempluje kurwa!
    To tylko bujda że nadzieja jest złudna
    Czas lepszego jutra mógł być nawet wczoraj ! (umaaaaa!)
    Że przyjdzie za kilka dni szansa jest spora
    Może teraz jest pora? Zobacz to w dnia kolorach
    Lepsza Fauna i Flora niż Sodoma i Gomora miasta
    w które pomimo stresu człowiek wzrasta
    Przede mną asfalt droga prosta i jasna
    niewiasta i klika i Basta ZNIKAM !!!!

    Ref: Znikam chcę wolności od dzisiaj mam już dość i
    nie wnikaj w samotności oddycham
    znikam tak jest prościej nie pytaj bezlitośnie
    odpływam ręką słońca dotykam
    Znikam nie chce więcej borykać się
    więc pędzę, potykam się by lepsze nastały dni
    Odchodzę jeśli to mi się tylko śni
    na drodze proszę nie stawaj mi

    {ZBUKU} : Ja oddalam się, nie ma mnie po prostu znikam
    Świat nie ma wad to tylko moja psychika
    Nucąc z Krawczyka tak dogonię horyzont
    Bo nie poczuję z życia nic jak zostanę za szybą ejj
    I niech się dziwią dlaczego wybieram pasje
    Oddalam się od syfu tych narkotykowych następstw
    Żyjąc w złodziejskim państwie nie dziwne że kradniesz
    Nie chce żeby dzieciaki się wychowały w tym bagnie
    Wersja A : Skończy na dnie
    Wersja B : Się odbiję
    Wersja C: To Polska po prostu żyje hę?
    Czuję swą siłę gdy stoję na scenie z majkiem i
    Czuję tą siłę gdy wrzucam te wersy w kartkę
    Dzieciaki z Fartem Głowy otwarte na życie
    Są chwile dla których warto odstawić stryczek
    Posłuchaj słów w muzyce, wsłuchaj się w serca bicie
    Podążaj jego głosem widzimy się na szczycie.

    Ref: Znikam chcę wolności od dzisiaj mam już dość i
    nie wnikaj w samotności oddycham
    znikam tak jest prościej nie pytaj bezlitośnie
    odpływam ręką słońca dotykam
    Znikam nie chce więcej borykać się
    więc pędzę, potykam się by lepsze nastały dni
    Odchodzę jeśli to mi się tylko śni
    na drodze proszę nie stawaj mi

    {Bezczel} : Czy aby na pewno marzy Ci się przejść w moich butach?
    Nie sztuka po trupach nawet na szczyt wejść jak nie ustoisz tutaj.
    Gdzie każdy pcha się nie możesz sobie pozwolić upaść.
    A gdy na zbyt coś Ci wychodzi styk noi boli dupa.
    Każdy zgnoić, wydoić chcę Cię oszukać
    I żeby się dopierdolić tu czegoś na Ciebie szuka.
    Krążą sępy wokół, każdy zmięty w opór
    Musiałbyś się dać im rozszarpać żeby mieć święty spokój
    Wkurwia ich że masz błysk nawet w mętnym oku
    Chcą żebyś padał na pysk na każdym następnym kroku
    Pod lupę ludzi biorą, cudze brudy piorą
    Nie wie nie zna Cię a jednak mówi jeden z drugim sporo
    I to że masz dobre serce dla nich nie liczy się
    Każdy w twarz się uśmiecha w duchu Ci życzy źle
    Nie czujesz żalu a jest Ci po prostu przykro
    Chciałbyś się oddalić stąd, uciec, po prostu zniknąć BE!

    Lubię

  2. wwww pisze:

    Hinol:
    То życia sztuka, by znaleźć musisz poszukać,
    Słuchać, myśleć, czuć, wierzyć w siłę ducha,
    Ruszaj i się ucz, miej rozwagę w ruchach,
    Zmuszaj się, bo klucz to twoja nauka,
    Do lepszego jutra, dziś to ciemny pokój,
    Znajdź swoją wenę, sam zostań w mroku,
    Sam z siebie daj, wszystko to co na ogół,
    Dają ci co mają życie usłane w spokój,
    Spokój to podstawa, zgiełk tylko przeszkadza,
    Wrogów dumą napawa, pech i twoja strata,
    Gdy jesteś w tarapatach wiedz,
    Że jesteś nadal zbiorem przejść, żaden śmieć nie ma do nich prawa,
    Jak płatki na kwiatach, jak gałęzie drzewa,
    Rozkwitaj, tego ci trzeba dzisiaj,
    Powolny proces życia piszę twą zwrotkę,
    A to co niewidoczne, staje się istotne.

    Jano:
    Mądry ten co umie słuchać i ten co szukać,
    Potrafi tego czego nie dostrzega oko jego,
    Właśnie dlatego, rozwijaj siłę ducha (Codziennie)
    By znaleźć spokój w sobie to trudna sztuka,
    Ktoś cię oszuka i muka, poczujesz zawód,
    Wszystko siedzi w tobie, umysł to najlepszy dowód,
    Możesz sam nim sterować, sam zobacz ile jesteś,
    W stanie zakodować, tylko patrz,
    Porzuć ten bagaż, co ciągle tachasz i tachasz, aż padasz na twarz,
    Ty weź to odrzuć, musisz poczuć harmonię,
    Podświadomości stan, słyszysz jakbyś stał koło mnie,
    Dbaj o korzenie, każdy z nich to doświadczenie,
    Przebyta droga co da ci w przyszłości kopa,
    Poda pomocną rękę ten co czynem czyni słowa,
    I zapisuję się w pamięci, obraz dobroci,
    To ci zaprocentuje i wróci do ciebie, czujesz?

    Hinol:
    Wolno jak dym ku niebu wnoszę się na wyższe piętro,
    Wiem tooo, to co chcę to się stanie,
    To na pewno, lecz broń Boże na zawołanie,
    Co by było drogi Panie, gdybyś zrzucał na mnie,
    Smutki i zmartwienia same, wiem, że nagradzasz wiarę,
    Od tego w co wierzy serce, zależy co będzie z ciałem,
    Co będzie dalej? Niosę twą chwałę,
    By wiarę także miały smutne osiedla szare,
    Pow, pow, zatrważanie się przed nieznanym,
    To błąd, błąd, serce bez wiary zatraca plany,
    To stąd, niepowodzeń krąg, mentalna cela,
    Nieład, wewnętrzna bariera, mam tego dość,
    Ktoś wymyślił dla nas wojnę i pacierz,
    Światem rządzi jednak ktoś większy niż Homosapiens, łapiesz?
    Człowieku, umysł formą leku,
    Zapuszcza korzenie, wzbija cię ku niebu.

    Lubię

    • heddar pisze:

      Jestem w szoku. Kapturowcy kojarzyli mi się z pewnym stereotypem. Zresztą jestem z innego pokolenia.
      Ale szacun dla tych Panów.

      Lubię

  3. Tom pisze:

    Wszystkim czytającym stronę Jarka polecam dwie książki Roberta Antona Wilsona, „Kosmiczny spust” oraz trylogię „Iluminatus”. Życzę też Wam wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka bo zawsze jest ktoś kto widzi w nas dziecko :).

    Liked by 1 osoba

  4. Krysia pisze:

    Na Jarkowym blogu od dawien dawna pisałam i podkreślałam na różne sposoby, że

    DANE WAM BĘDZIE TO CO ODCZUWACIE.

    i dlatego tym bardziej cieszę się, Jarku, że zaczynasz ,,podnosić” te tematy. 🙂

    Myśli to paliwo dla pojazdu, jakim są uczucia. Ale też to paliwo wcale nie musi określać marki pojazdu, jego przeznaczenia i kierunku, w jakim będzie podążać. To odczucia, często przeciwne do myśli decydują o rodzaju pojazdu i ustawieniu JPS-a na dany cel.
    Kto tworzy uczucia przeciwne do myśli? My.
    ,, Chcę być być mądra, piękna i bogata ” – wyrażając takie życzenie odbijam je od przeciwności, które zaczynam odczuwać.
    Wlewam wysokiej jakości paliwo(myśli) do pojazdu i ze zdziwieniem stwierdzam, że siedzę w karawanie, który będąc moimi odczuciami wiezie mnie w głupotę, brzydotę i biedę.
    Mało tego, zmieniam biegi, uważam na przeszkody, by ,,spokojnie” dojechać do celu.

    Myśląc baczmy jakiego surowca używamy do produkcji naszych myśli. Jeśli przeciwieństw, to mamy przerąbane.
    Tylko te myśli, przy których czujemy się świetnie, unosimy pierś w zachwycie, gwarantują właściwe odczucia, korzystny dla nas rodzaj pojazdu, który potrzebuje już tylko naszej obsługi (DZIAŁANIA).

    Czasem zachowujemy się jak dzieci: uważamy, że wystarczy kanister z paliwem, na który siadamy okrakiem … i już jedziemy.

    Ale to wcale nie przeszkadza w przesłaniu Wam serdeczności z okazji Dnia Dziecka, chociaż niektórzy z nas zaklinają się na wszystkie świętości, że są już dorośli, poważni i ułożeni. 🙂 🙂 🙂

    Pozdrawiam.
    PS. Przyglądajmy się Dzieciom i uczmy się od nich prostoty i radości życia! One nigdy nie tworzą myśli na bazie przeciwieństw.

    Lubię

  5. Sanctus Diavol pisze:

    … z okazji dnia dzieciaka, chociaż ta małolata już całkiem wydoroślała 😉 … prawilna karynka zaorała knesejm ( widać, że to „córa koriwnowa” ), a tej starej rurze z PO, co za marszałkową robiła, to pewnie brocha ścierpła, jak małolata pocisnęła dzisiaj na IV rzeszę UE 😀

    Lubię

    • devingo pisze:

      To pokolenie ,ktore posle tych ciuli z korporacji PKWN na smietnik albo do scieku .W efekcie ten eugeniczno-szatanistyczny korporacjonizm wyrazony w przypadku Polski w pluralizmie partyjnym dla zabezpieczenia komunistycznego PKWN ,kontrolowanego przez Wall Street musi zgnic w szambie .Po-Pisy,PSL,KOR,KOD,watykan i episkopat zwykle lapice i oprogramowania na utrate i dostrzeganie rzeczywistosci matrixu.Do tej konfrontacji dojdzie bez wystrzalu ,bo ten szatanistyczny pomiot syjonu i lichwy nie ma szans w zderzeniu z gwiezdnymi dziecmi na tej planecie.Zblizamy sie do wymiaru 5 swiata a tego juz banksterka z szatanistami nie przetrwaja.

      Lubię

  6. Chrestomata pisze:

    tak devingo, nasz wewnętrzny, implozyjny ogień zimnej fuzji to siła, na którą wrogie nam istoty nie mają odpowiedzi, żadna sztucznie stworzona technologia nie może się z tym równać, dlatego próbują nas truć czym popadnie by ograniczyć tę implozję, zniszczyć w wojnach czy zmniejszyć migrację naszej puli genowej dalej w gwiazdy, przez pasy Van Allena, które są przyczyną utknięcia tutaj dużej liczby dusz. Jednak myślę ze dobrze przygotowana bioplazma jest w stanie przekroczyć tę barierę jako że siła ta przenika wszystko (ktoś robił doświadczenia z tym, ale nie pamiętam dokładnie, trzebaby wrócić do wykładu Dana – Flame in the mind) i ostatecznie uciec stąd przez słońce, Dlatego też ważne jest samo miejsce śmierci (też narodzin), czyli tam gdzie fale elektromagnetyczne powodują siłę centrujacą, np. gdy indianin szedł na śmierć to wybierał górę, za którą była większa góra, druidzi zaś umierali w pięciokatnym kręgu drzew dębowych itd Niejaki rosyjski prof. Korotkov zbadał to, że duch po śmierci udaje się w to miejsce, gdzie fale są odpowiednio zorganizowane tworząc centrujacą siłę, implozję.
    Podobno nephilim z racji na swój brak implozji w dna w celu wydostania się stąd muszą sobie torować drogę przez te pasy bronią nuklearną, Stąd pewnie amerykańska operacja starfish prime z 1962 polegająca na wysadzeniu bomby nuklearnej w tym rejonie. Wiadomo jest jeszcze dużo pytań bez odpowiedzi….
    Pozdrawiam

    Lubię

  7. Mocny pisze:

    Tak prosto mozemy uwolnić emocje, które są wirusami w naszej swiadomości …. 🙂

    Lubię

  8. Drivak pisze:

    Czy uważa pan że człowiek jest w stanie wpływać na rzeczywistość i czy jest tym bardziej w stanie wpłynąć na czyjąś rzeczywistość, na czyjeś życie? Mam tutaj na myśli wystąpienie realnych zdarzeń, że coś się stanie albo się nie stanie. I jeżeli tak to w jaki sposób.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: