Felietony i artykuły autorskie

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

wolnośćPisałem już w kilku artykułach o tym, czym jest wg mnie wolność, świadomość że alternatywy i inne wyjścia istnieją, i czym jest wg mnie wybór. I dlaczego tak ważne one są. Cały świat i całe społeczeństwo są tak skonstruowane, by: odbierać Ci wolność, by sprawiać wrażenie że alternatyw i innych wyjść nie ma, że nie masz wyboru. że musisz grać w gry społeczeństwa i koniec.

Według teorii ezoterycznej, społeczeństwo to samoświadomy organizm stworzony z myśli milionów połączonych umysłów, żyjący własnym życiem. To logiczne że taki twór posiadający samoświadomość dba o swoje interesy i ich strzeże. Ale ważniejsze jest pytanie, czy to co chce społeczeństwo, jest zgodne z tym, co chcesz Ty? Jeśli naprawdę jest zgodne – to wchodź w ten system. Są ludzie którzy w tym systemie czują się jak ryby w wodzie. Biorą od życia dokładnie to czego chcą, wszystko co istnieje mają na pstryknięcie palcem, nie boją się niczego. Umownie nazywam ich ekstrawertykami, choć wiem że to nie jest ścisłe i w 100% odpowiadające prawdzie. Ale są też ludzie mniej lub bardziej poranieni, dla których niektóre recepty na życie proponowane przez społeczeństwo oznaczałyby piekło na Ziemi. To z ich perspektywy piszę.

Ludzi którzy w systemie czują się jak ryby w wodzie jest mniejszość. Cele większości ludzi kolidują z tym, co wytycza społeczeństwo. Powód jest jeden – wartości społeczeństwa nie są kompatybilne z rzeczywistością, z realiami XXI wieku. Żyjemy w czasie spektakularnej destabilizacji i rozpadu systemów które przez tysiąclecia zapewniały jako taką stabilność. Systemy religijne, ekonomiczne, polityczne, ideologiczne, społeczne (MPP – monogamia, purytanizm, patriarchat) upadają lub już upadły.

Dzięki dostępowi do wiedzy całej planety, jak nigdy widać ich nieaktualność. Dawniej jeszcze jako tako trzymało się to w ryzach, bo ofiary tych systemów którym życie się nie ułożyło, milczały. Dziś jest internet gdzie anonimowo można się wyżalić, że w życiu nie wyszło, bo realizowaliśmy cudze, nie nasze cele i wartości. Ale wróćmy na chwilę do tego, czym jest w mojej opinii wolność.

Wolność to możliwość wyboru. Wolność to świadomość tego że istnieją inne wyjścia i alternatywy. Wolność to świadomość że masz przynajmniej o jedno wyjście więcej niż myślisz. A najczęściej masz ich o wiele, wiele więcej, choć cały świat próbuje Cię przekonać, że tak nie jest. Wojciech Eichelberger, polski psycholog, wypowiedział zdanie które jest jednym z najbardziej mądrych przysłów jakie zna historia całej planety: „Cnota jest tam, gdzie jest wybór„.

Wszystko co piękne, wzniosłe, boskie, dobre, przyjemne – jest tam, gdzie jest wybór i wolność. Jest tam, gdzie człowiek nie jest ograniczany, gdy wie że ma inne wyjścia, gdy ma świadomość że nic nieodwracalnego go nie krępuje. Porównaj stan zakochanych którzy nie chcą zamykać partnera w złotej klatce z tymi, którzy to robią, którzy zazdroszczą, kontrolują, osądzają. Porównaj stan osób w wolnym związku ze stanem małżeństwa z 10-letnim stażem z kredytami, dziećmi, obowiązkami i milionami innych codziennych, szarych lub wręcz traumatycznych zajęć.

O ograniczeniach możliwości wyboru związanych ze społecznymi rolami, pisałem w linku poniżej:
Związek może być rajem ale może być i piekłem.. Jak postępować?

Życie jest sztuką wyboru. Nie demonizuję tych którzy chcą się sprawdzić w systemie, w społeczeństwie i rzucają się w jego pełny wir. Być może Tobie jest pisana właśnie taka, społeczna droga. Ale chciałbym byś wybierał mądrze i świadomie, nie ponaglany przez nikogo. Byś wiedział że są inne alternatywy i że wszystko ma swoje konsekwencje, także te negatywne. Nie ma nic gorszego niż wybranie nie swojej drogi życiowej, bo inni nas do tego zmuszali. Często po takim narzuconym wyborze pojawia się nerwica, depresja, choroba ciała (fizyczna), nałóg, czy wręcz przedwczesna śmierć.. Tak, to są te prawa wszechświata o których piszę. Dodam jeszcze jeden cytat:

Cytat: „Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.”
~Oscar Wilde

A ja mam jeszcze jedno do dodania. Egoizm jest wtedy jeśli narzucasz komuś swoją wizję szczęścia. Czyli wtedy, gdy dana osoba nie chce robić tego co Ty, gdy nie chce układać swojego życia tak jak Ty chcesz czy tak jak społeczeństwo żąda. Więc nazywasz ją egoistą by wymusić w niej zmianę zachowań / poglądów. I to jest właśnie egoizm. To jest bardzo paradoksalne – egoiści zarzucają Ci egoizm, ponieważ nie chcesz robić to co oni sobie wymyślili.

A jaka jest najlepsza droga? Przede wszystkim zaakceptowanie świata i społeczeństwa takich jakie są – z ich zakłamaniem, purytańską dulszczyzną, tkwieniem w zbiorowej psychozie, stanem półsnu. I najważniejsze – nie próbować tego zmieniać. Pisać o tym można, ale bez negatywnych emocji i bez chęci by inni zmienili się. Bo to niemożliwe. Zamiast koncentrować się na tym co złe, zakłamane – docenić codzienne radości, także te małe, i pielęgnować je. I kilka innych rzeczy które opisywałem, a które może wcielić w życie dosłownie każdy.

Dalej: jak wybierać to, co jest nasze, przy czym nie chodzi tylko o rzeczy? Pierwsza i najważniejsze sprawa – przeczucie. Druga – gdy wybierasz coś „nie swojego” co nie jest Ci przeznaczone – odczuwasz swoisty dyskomfort i musisz się logicznie przekonywać. To bardzo niedobrze gdy musisz używać logicznych argumentów do wybrania czegokolwiek w życiu. Jeśli coś naprawdę jest Ci pisane, nie będziesz musiał tego robić – bo będziesz to czuł od początku, bez logiki.. Tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć w żaden sposób, ale to się sprawdza.

I jeszcze jedno.. Wybór – zawsze masz wybór. Chyba że świadomie pozbawisz się wyboru wybierając nie to co Ci przeznaczone.. Jak nie za pierwszym, to za trzecim czy dziesiątym a nawet dwudziestym razem otrzymasz to czego pragniesz. Jeśli znasz prawa wszechświata i je stosujesz – to szybciej niż później. I raczej nie pozbawiaj się możliwości wyboru i manewru grając w społeczne gry. Lepiej z czegoś zrezygnować niż potem do końca swych dni żałować że źle się wybrało i że nie można odejść.. Nie popełniajmy błędów rodziców – nasze pokolenie ma wiedzę całej planety w zasięgu kilku kliknięć myszką.

Cytuję: „Najbardziej jaskrawym i prostym przykładem, a jednocześnie treningiem zdolności określania swoich celów, jest wyszukiwanie niezbędnej odzieży. Przypomnij sobie, czy bywały wypadki, kiedy w zasadzie kupowałeś odpowiednią rzecz, a potem okazywało się, że przestaje Ci się ona podobać, nie pasuje na Ciebie albo ma jakiś feler. A czy zdarzało się, że ujrzałeś rzecz, od razu bez wahania ją kupiłeś i jesteś z niej zadowolony do dziś? Różnica między tymi rzeczami polega na tym, że pierwsza z nich jest obca, a druga – Twoja.

Pierwsza rzecz, która wydawała Ci się atrakcyjna, była przeznaczona dla innego człowieka.Możliwe, że zobaczyłeś ją u znajomego lub na manekinie. Jeżeli rzecz dobrze wygląda na innych, to jeszcze nie znaczy, że będzie Ci w niej do twarzy. Przy czym nie świadczy to o niedoskonałościach Twojego ciała, tylko o jego zaletach.Źle byłoby być manekinem, na którym wszystko dobrze leży. Silne wrażenie wywołuje nie ogólnie przyjęte piękno, a umiejętnie podkreślona indywidualność.

Zdaję sobie sprawę, że wszystko to wiedziałeś i beze mnie. Lecz długo chodzisz po sklepach i męczysz się, nie wiedząc, co kupić. Nie pomaga nawet znajomość fasonów, wyczucie mody, nawet dobry gust. Po długich poszukiwaniach i tak nie jesteś w pełni zadowolony z rzeczy, którą nabyłeś. Aby zawsze znajdować właśnie to, czego potrzebujesz, musisz nauczyć się odróżniać swoje rzeczy od cudzych. Jak to się robi? Nie uwierzysz, jakie to łatwe!

Po pierwsze, niech Cię nie męczy kwestia wyboru. To ewidentnie zakłóca równowagę. Im bardziej się stresujesz z tego powodu, tym gorszy będzie efekt. Nie ma sensu długo oglądać rzeczy i analizować ich wad i zalet. Umysł nie powinien brać udziału w wyborze, bo on i jego myśli to nie Ty, tylko nalot wahadeł. Po prostu chodź i oglądaj, o niczym nie myśląc, jakbyś był na wystawie.

Najpierw wyrób sobie ogólne zdanie o tym, co chciałbyś nabyć. Wcale nie musisz określać szczegółów. Jedynym opisem powinien być rodzaj odzieży. Na przykład jeżeli potrzebujesz płaszcza, postaw sobie cel – wybrać płaszcz, bez innych zbędnych warunków.

Niech rzecz wybiera Twoja dusza – jest ona znacznie bliższa tego, kim jesteś w istocie. Nie pominie ona ani jednego szczegółu i na pewno w porę wskaże właściwą rzecz. Dowiesz się o tym, jak tylko wśród mnóstwa rzeczy ujrzysz, a raczej poczujesz tę, która wzbudza szczególną sympatię.

Jeszcze raz podkreślam: nie trzeba analizować powodów, dla których dana rzecz wyda Ci się sympatyczna. Po prostu Ci się podoba i tyle. Można o niej powiedzieć: „Tego było mi trzeba”. Kup ją bez zastanowienia.Nawet jeżeli już długo szukasz i nie możesz znaleźć, nie zniechęcaj się – Twoja rzecz na pewno jest w jakimś sklepie. Jak nie w trzecim, to w dziesiątym.”
~Vadim Zeland

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę mojej strony? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona twórców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji!:) Blog istnieje dzięki darowiznom, ten system zapewnia niezależność od różnych opcji ideologicznych i wszelkich „reklamodawców„.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Reklamy

22 odpowiedzi »

  1. „Porównaj stan zakochanych którzy nie chcą zamykać partnera w złotej klatce z tymi, którzy to robią, którzy zazdroszczą, kontrolują, osądzają. Porównaj stan osób w wolnym związku ze stanem małżeństwa z 10-letnim stażem z kredytami, dziećmi, obowiązkami i milionami innych codziennych, szarych lub wręcz traumatycznych zajęć.”

    Para w wolnym związku, ona zakażona HPV, pierdoli się na wszystkie strony żeby zagłuszyć psychiczny ból, może brak matczynej miłości? On zakażony kiłą, pruje się jak szmata z bazaru bo musi sobie udowodnić że nie jest lamusem, oboje nihiliści bez wyraźnego celu w życiu. Wydają fortunę na leki, cierpią każdego dnia i przeklinają wyzwolony świat. Małżeństwo wiernych sobie osób którzy razem stracili cnotę, obowiązki traktują jako naturalną kolei rzeczy. Nie potrzebują chuj wie czego więc spłata kredytu nie jest dla nich tragedią. W weekend organizują sobie różne atrakcje bo nie maja wgranego durnego programu który zakłada że po ślubie jest nuda.. bo tak?

    Wolny związek: brak wyższych wartości, choroby weneryczne, samotność emocjonalna, prawdopodobnie dysfunkcje.
    Małżeństwo z 10-letnim stażem: wspólne cele, harmonia, wsparcie, stabilizacja, tradycyjny model rodziny.

      • Tak, ja na ten przykład wiem że nic nie wiem :). Ale dowiedziałem się, że dla niektórych wolny związek to taki w którym się ludzie zdradzają, a ja myślałem że to jest wtedy kiedy nieśpiesznie zachwycamy się sobą nawzajem a każda wspólna chwila wybucha szczęściem i nie czujemy potrzeby bo ufamy sobie i ukochanej osobie. To czy mamy na ów związek państwowy lub inny certyfikat i jaki staż za nami nie ma znaczenia. Związki to nie tylko damsko męskie małżeństwa, są przecież jeszcze przyjaźnie, związki bratersko-siostrzane, ojcowsko-matczyno-dziecięce i tym podobne a każdy zaczyna się od związku z sobą samym i poprzez siebie z Bogiem Stwórcą.

  2. NO dojebała do pieca. Ostatnie wywody Krysi są rodem z natemat czy gazety wyborczej. Typowa retoryka starszego pokolenia jacy to młodzi leniwi próżni i nieudacznicy bo nie chcą zapierdalać ku chwale systemu jak bezmózgie bydło. Najlepiej wszystko usprawiedliwić lenistwem i nieudacznictwem. A mam pytanie. A kto kurwa miał ich tego nauczyć jak podejmować decyzje trafne i rozsądne? Może wiecznie zapracowani rodzice, którzy przeważnie sami nic nie wiedzą o życiu. A może szkoła co ? A może ksiądz proboszcz. Mam pytanie- ile godzin tygodniowo w szkole jest lekcji cybernetyki logiki psychologii czy teorii podejmowania decyzji co ? Mała podpowiedź – ZERO.

  3. https://youtu.be/jJif-cxdT4Q
    1 ZWR.
    nie uważam się za nie wiadomo kogo
    choć dla ludzi jestem nie wiadomo kim
    między drzwiami a progiem wetkniętą nogą
    między prawdą a Bogiem, jak drzazga tkwić
    nie jest fajnie, to właśnie tutaj wszystko się za… cięło
    przeklinam to zaklinowanie czekając na przełom
    los pada na mnie, światła snop z jupitera
    powiedz co widzisz? pudło! wewnątrz kot Schrödingera
    dorosłość to uniform, kres poszukiwania
    to nie proces rozwoju, raczej ograniczania
    będąc tożsamy z sobą samym – co więcej robić?
    znając swój kształt i swoje ramy – jesteś skończony
    i może teraz wpadasz na myśl
    że mając świadomość tych rzeczy czas wprowadzi zmiany
    lecz na nic twoje plany, wielkie słowa i nerwy
    gdy twój ostateczny zmierzch obwieszcza sowa Minerwy

    REF.
    jesteś skończony…
    nigdy nie będziesz zwycięzcą, nie! – zdecydowanie
    zdecydowałeś przez niezdecydowanie
    między chcesz a możesz, osią długi szlaban
    stoisz i patrzysz na niego – osioł Buridana

    2 ZWR.
    nie uważam się za nie wiadomo kogo
    choć wciąż dla wielu ludzi jestem nie wiadomo kim
    i wiem, że żadne moje tłumaczenia nie pomogą
    bo to naturalna wrogość, lęk przed nie wiadomo czym
    nie umiem się zachować, umiem się zatracać
    umiem dojść donikąd, nie umiem się nawracać
    prawdziwe życie trochę przespać szkoda
    do telewizora śliniąc się jak pies Pawłowa
    głównym rysem i rysą mojego charakteru
    jest to zacięcie w stylu zepsutego adapteru
    przeznaczając ciągle lepszej sprawy godny trud
    na rozmienianie wielkich haseł w drobny druk
    w mojej głowie wojna, w moim sercu pokój
    w moich ustach niesmak, piękno w moim oku
    kiedy puszczam ten dualizm jest bosko
    lecz sumienie zaraz budzi jak się lew – Tołstoj

    REF.
    jestem skończony…
    nigdy nie będę zwycięzcą, nie! – zdecydowanie
    zdecydowałem przez niezdecydowanie
    tuż na wyciągnięcie ręki stoją kupy siana
    stoję na przeciwko nich – osioł Buridana
    coś ze mnie będzie mam nadzieję choć to głupich mama
    wciąż pozostaję w potencjale – osioł Buridana

    3 ZWR.
    nie uważam się za nie wiadomo kogo
    choć z bólem musisz przyznać – jestem nie wiadomo kim
    i jak kota głaszczę moją nieświadomość drżącą dłonią
    a pod drugą chowam ego, małą przestraszoną mysz
    chcieć wielu rzeczy naraz, w tym jest wielki ambaras
    a nie mogąc zdecydować cierpisz męki Tantala
    zamiast być, wolę być może, brak kapitana
    wyjaśnia papuga patrząc na mój hak zapytania..

  4. Wolność – mnie kojarzy się z niezależnością i mozliwościa wyboru
    Kiedy osiagamy taki stan?
    Po pierwsze musimy dokładnie wiedzieć w jakim stanie jesteśmy, – czyli mieć samoświadomość. Tak więc musimy zebrać odpowiednia ilość wiedzy na swój temat i na temat otaczajacego swiata i zjawisk w nim zachodzących. Bez tego – ni cholery!
    Taka istota [specjalnie nie określam płci] posiadajaca wiedzę o sobie i swiecie rozumie wystarczajaco wiele by nie dać soba manipulować. Tu juz mamy pierwsze znamiona wolności. Posiadając taką wiedzę umie znaleść rozwiazania z wielu sytuacji bo widzi dalej i dokładniej niż inni. To daje jej możliwość wyboru, a jesli decyduje o swoim losie czyni ja wolną.
    Mogę usłyszeć ze granice tej wolności sa niewielkie i bez przerwy ograniczane. Niby prawda, – ale to do nas należy przesuwanie tych granic. Nic nie jest dane na stałe, mozemy wiec wszystko zmieniać. Wszystko sie zmienia, a stała jest tylko zmiana. Naszym obowiązkiem jest nadać kierunek tym zmianom.
    Siadajac i narzekajac ograniczamy swoją wolność, a to nie jest dobre. kto narzeka na sytuację powinien zdać sobie sprawę że ma wiele do przepracowania i zmienienia
    Pozdrawiam

  5. Do wszystkich wypowiedzi na temat wyborów i wolności dodam jeszcze to ,co dla mnie jest bardzo ważne:olać raz na zawsze i nie przejmować się tym „co ludzie powiedzą”;))
    Olać komentarze na temat wyglądu,ubrania,samochodu,chodzenia do kościoła,na temat tego,czy dziecko ożenione ,na temat pracy itd.Póki nikomu nie robimy krzywdy to żyjmy swoim rytmem,swoim życiem i ,to też ważne:dajmy żyć innym:)) Pozdrawiam wszystkich:))

    • Bardzo mądre słowa Jolu. To co powiedziałaś jest kluczowe. Nie ma nic gorszego jak utrata sił i energii poprzez wszelkiej maści docinki i wypominania. A najwięcej energii się traci wtedy gdy to ktoś bliski tego dokonuje na tobie a nie obcy. BO obcy to jakoś ujdzie ale ktoś najbliższy może nam ukraść masę energii. Nie przejmowanie się jest kluczem do obrony ale trzeba mieć masę cierpliwości i wytrwałości oraz masę „grubej skóry”. Ale po ciężkich treningach da się uzbroić w pancerz przeciwko kontrolerom systemu. Grunt aby żyć swoim życiem i być sobą. I nie dać się zniewolić, spantoflić .
      Pozdrawiam.

    • I to jest właśnie, Jolu, najmądrzejsza kropka nad ,,i” w naszej dyskusji.

      Serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.