Ciekawe

NIESAMOWITA I ZAKAZANA WIEDZA: PRAWDZIWE PRAWO PRZYCIĄGANIA


Dziś zapraszam Cię do zapoznania się z prawdziwym prawem przyciągania, o którym opowiada Mark Passio. Prawo przyciągania jest ciekawą duchową koncepcją. Mamy przyciągać takie a nie inne wydarzenia, takich a nie innych ludzi, którzy są zgodni z naszym podświadomym wzorcem. Kim jest Mark Passio? Był on bardzo wysoko wtajemniczonym satanistą, prawdopodobnie Illuminatą. Rozstał się z organizacjami którym służył i teraz przekazuje bezcenną wiedzę innym.

Cytuję: „Pierwsza część wystąpienia Marka Passio na temat Prawa Naturalnego. W sumie są trzy i docelowo wszystkie pojawią się na moim kanale wraz z tłumaczeniem. Będą dodawane wraz z postępem prac. Proszę o cierpliwość. Materiał jest wymagający i trudny.

Tłumaczenie oraz upload ZA ZGODĄ AUTORA czyli Marka Passio.
Strona domowa Marka Passio: http://www.whatonearthishappening.com/

Dajcie szansę tym informacjom. Poznajcie całość, przemyślcie a potem dopiero wydajcie werdykt. Nie odrzucajcie niczego tylko dlatego, że „brzmi nieprawdopodobnie”. Po poznaniu zweryfikujcie. Ten człowiek porządkuje wiedzę kluczową dla ludzkości, filtruje i składa elementy rozsiane w bagnie i chaosie dezinformacji.”

duchowość

Poniższe filmy video pochodzą z kanały You Tube:
https://www.youtube.com/user/de69ial

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 1 [napisy należy włączyć ręcznie]:

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 1/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 2/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

Ciekawe kwestie związane z duchowością poruszałem w poniższych artykułach:

Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Reklamy

38 odpowiedzi »

  1. Prawdy nie ustala poznający ją intelekt, Prawda została zadana do poznania intelektowi. Prawdę ujawnia się w empatii, ku budowaniu człowieka. Człowiek dorasta a prawda wraz z nim w stopniu, w jakim człowiek otwarty jest na jej przyjęcie. W związku z tym cała Prawda nie mieści się w granicach intelektualnego, zbiorowego poznania. Przekroczenie granicy dążenia do Prawdy, Prawdy bez empatii, prowadzi do odkrycia prawdy przeciwko człowiekowi. Wszechświat jest hologramem, stąd rzeczywistość ma naturę holograficzną. Wynika z tego, że całość istnieje w każdej jej części. Osobę ludzką otacza nieskończony wir, różnych częstotliwości. To, co z tego wiru wydobędzie i przekształci w fizyczną rzeczywistość, stanowić będzie jedynie jeden jej aspekt , spośród wielu istniejących w hologramie wszechświata. Fizyczna struktura ciała ludzkiego stanowi jedynie holograficzną projekcję świadomości. Przemiana (zmiana) świadomości znajduje swoje odwzorowanie w zmienionym hologramie ciała. Ludzka percepcja oparta jest na koncepcji rzeczywistości utrwalonej. Uzgodniona i utrwalona rzeczywistość zostaje zaakceptowana na poziomie ludzkiej podświadomości, gdzie wszystkie umysły są ze sobą połączone. W holograficznym wszechświecie nie istnieją żadne granice, stąd każdy poznaje Boga Ojca jedynie aspektowo. Najbardziej pewne i pryncypialne przekonania co do rzeczywistości, w tym i o Osobie Boga, stają się podejrzane, ponieważ są one wynikiem programowania umysłu ludzkiego. Programowanie to dokonuje się na poziomie tradycji, wychowania i kultury. Wszechświat jednak nie dba o ludzkie kategorie. To programy wpływają na ludzkie losy i wywierają wpływ na samosprawdzające się przepowiednie. To, jakie informacje przyjmuje osoba ludzka, czy ogół ludzi, decyduje nieświadomy umysł na podstawie kategorii, którymi jest oprogramowany. Dopóki osoba ludzka nie wyzwoli się z narzuconych programów, trudno jej jest zrozumieć i poznać prawdziwą naturę i oblicze Boga Ojca, nie mającego nic wspólnego z tym, co niegodziwe, obrzydliwe i fałszywe. Znacząca część polskiego społeczeństwa nie uznaje nauki i słów Jezusa Chrystusa: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14, 6), tylko pochłonięta jest, nie wiele mającymi wspólnego z Prawami Natury, wywodami skonfliktowanych elit. Każdy, kto dąży, w procesie wzrastania, do przemiany upadłego, zbrodniczego rozumu, z czasem, zaprzyjaźnia się z Jezusem Chrystusem, składając Synowi Bożemu, ofiarę ze swojej zwierzęcej natury. Nadmierne pielęgnowanie rozumu powoduje jego dobrowolne związanie się z czasem i przestrzenią, czyli kategoriami materii, która przesłania Ducha Bożego. Skutkiem tego jest pojawienie się wszystkich cech towarzyszących materialnemu rozumowi: chęć zysku i dominacji na całej Ziemi i w Kosmosie, egoizm, despotyzm, arogancja, agresja, itp. Cechy te są przyczyną wielu innych jeszcze wad, a w rzeczywistości – wszelkiego zła. U ludzi podlegających w swoim rozwoju wyłącznie rozumowi, w coraz większym stopniu dochodzi do kształtowanie ciała subtelno-materialnego. Przedni płat mózgowy, odpowiedzialny za rozum, z upływem czasu stawał się, pod wpływem ciągłego obciążenia, jednostronnie coraz większy. Następne pokolenia posiadają coraz bardziej rozwinięty i mocniejszym przedni płat mózgowy. W tym tkwią szczególne predyspozycje do rozwinięcia siły rozumu, która stara się wszystko opanować. Siła ta ukrywa w sobie zagrożenie polegające na tym, że w momencie jej pełnego przebudzenia, nie tylko zwiąże właściciela mózgu z przestrzenią i czasem, ale i ze wszystkim problemami życia gęsto-materialnymi. Człowiek taki wplącze się we wszelkie zło, które towarzyszy nieodłącznie nadmiernemu panowaniu rozumu. Właściwy jest zatem harmonijny rozwój obydwu półkul mózgowych i ich zależny, zrównoważony rozwój.

    Polubienie

  2. https://ciemnanoc.pl/2013/09/22/paradoksy-rzeczywistosci/

    „Chciałabym w poniższym artykule wyjść ze sporu materializm i racjonalizm kontra duchowość i udowodnić, że oba podejścia są dopełniające. Pomoże mi w tym logika wielowartościowa. Następnie pokażę czym tak naprawdę jest rozwój duchowy w kontekście poszerzania świadomości i przekraczania perspektyw.

    Na początek założenia logiki klasycznej:

    A. Coś jest kłamstwem
    B. Coś jest prawdą

    Oczywiście A nie równa się B, A wyklucza B i na odwrót. Na tych założeniach jest zbudowana nauka klasyczna, w tym fizyka. Z logiki klasycznej płynie wniosek, że perspektywy muszą z założenia się wykluczać.

    A teraz przejdźmy do kolejnej odsłony logiki, nazwaną wielowartościową:

    C. Coś jest kłamstwem i prawdą jednocześnie
    D. Coś nie jest ani kłamstwem, ani prawdą.

    Logika wielowartościowa dowodzi np poprzez zdanie: „To zdanie jest fałszem”, że coś może być i kłamstwem i prawdą jednocześnie, tym samym wyprowadza z ograniczeń jednej perspektywy. Niestety to, co wydaje się oczywiste na poziomie logiki, wciąż nie jest w kontekście szerszej naukowości i podejścia do wielu zjawisk umysłu.

    Wielu sceptyków, naukowców nie potrafi wyjść z okowów logiki klasycznej i dostrzec wreszcie prostego paradoksu, że punkty widzenia, perspektywy, nie wykluczają się tylko dopełniają. Tym samym nie ma nic dziwnego w tym, że doświadczenia z pogranicza śmierci na najniższym, biologicznym poziomie mają swoje odzwierciedlenie, na przykład w nagłym wyrzucie hormonu DMT z szyszynki bo przecież rzeczywistość jest wielowymiarowa a nie jednowymiarowa. Badania osób medytujących potwierdzają specyficzny obraz biologiczny mózgu jaki następuje w tym czasie. To samo jest na przykład po zażyciu Ayahuaski.

    Czy fakt, że przeżycia mistyczne mają swoje odzwierciedlenie w biologicznych procesach mózgu zaprzecza istnieniu przeżyć duchowych? Wielu myśli, że tak, nie potrafiąc wyjść po za schemat wykluczającego się dualizamu, będącego podstawą logiki klasycznej. Wg logiki wielowartościowej, przeżycie duchowe istnieje zarówno w postaci fizycznej, jak i niefizycznej. Wszystko zależy od przyjętej perspektywy (wymiaru w jakim to rozpatrujemy).

    To samo udowadnia fizyka kwantowa – choćby poprzez zaobserwowany paradoks w naturze światła, które – ku osłupieniu naukowćów, okazało się jednocześnie falą i rojem cząstek. A więc tak naprawdę światło jednocześnie nie jest ani falą ani rojem cząstek. Tak własnie zbudowany jest świat – na paradoksie być i nie być jednocześnie, lub ani być ani nie być . Nawiasem mówiąc, wiedzieli o tym od dawna mistycy i ezoterycy, uważając ten świat za prawdę i iluzję jednocześnie, w zależności od przyjętej perspektywy.

    Największym ograniczeniem jest przyjęcie założenia, że istnieje tylko jedna słuszna perspektywa (interpretacja). To prowadzi do fanatyzmu i zafałszowania obrazu rzeczywistości. Wszystko co istnieje w umyśle człowieka, na jakimś poziomie jest prawdą, a na pozostałych iluzją, w efekcie dopełniając się w całości, a nie wykluczając.

    Rozsądźmy zatem ostatecznie, jak patrzeć na astral w kontekście naszego materialnego wymiaru ? jak traktować przeżycia duchowe?

    Wielu naukowców jak wcześniej wspomniałam, uważa, że wystarczy udowodnić procesy chemiczne stojące za pracą mózgu w momencie przeżycia duchowego, by je podważyć. Budda również uważał, że umysł człowieka tworzy iluzje, i należy te iluzje zdemaskować, by móc przeżywać rzeczywistość taką, jaka jest, a więc podobnie jak kabaliści i muzułmanie, wyznaje prymat wymiaru fizycznego, nad niefizycznym. Oczywiście , jest w tym racja – fizyka kwantowa dowodzi, jak Obserwator zabarwia rzecz, na jaką patrzy, umysł z punktu widzenia psychologii rzeczywiście tworzy automatyczne projekcje na otoczenie, co siłą rzeczy zanieczyszcza odbiór świata. Jednakże czy projekcja jest na pewno iluzją?

    Nasz świat materialny rządzi się swoimi prawami, wymiar duchowy – swoimi, jednakże wymiar duchowy nawet w postaci projekcji, jest w stanie oddziaływać na rzeczywistość, a więc do końca iluzją nie jest. Przykład najprostszy z możliwych – efekt Placebo, udowodniony naukowo. Świadczy o tym, ze myśl w postaci projekcji jest w stanie w pewnych przypadkach, oddziaływać na materię (ciało) i wyleczyć je samą wiarą.

    Inne przykłady na realność wymiaru niefizycznego? Synchroniczność, termin, który wprowadził C.G. Jung na określenie równoległych wydarzeń w świecie fizycznym, będących odpowiedzią na przeżycia psychiczne i duchowe rozgrywające się w umyśle. Synchroniczność nie da się udowodnić naukowo, podobnie jak inne fenomeny psychiczne jak telepatia, jasnowidzenie, wizje itd ponieważ nie da się powtórzyć doświadczenia w warunkach kontrolowanych, laboratoryjnych. To nie oznacza jednak, że one nie istnieją – każdy człowiek na własnej skórze nieraz przekonał się o istnieniu przedziwnych zbiegów okoliczności, które były ściśle związane z jego myślami, lub też zjawiska telepatycznej więzi z człowiekiem bliskim.

    Sprzężenia zwrotne między tym, co rozgrywa się w umyśle, a wydarzeniami na planie fizycznym, w które często są jeszcze zamieszane osoby trzecie, są dowodem na istnienie wymiaru niefizycznego i jego wpływu na rzeczywistość. Ten wpływ ma miejsce zawsze poprzez umysł człowieka, który jest zwornikiem.

    Czy Duch istnieje niezależnie od umysłu człowieka, poprzez którego jednocześnie działa ? Oczywiście, że tak. Świadomość czyli Duch, jako wymiar niefizyczny jest niemierzalny, a więc należy do ekumeny innej niż Materia, wręcz jest jej przeciwieństwem. Przejawia się przez Materię co widzimy choćby w ewolucji, ale sama Świadomość może istnieć niezależnie od mózgu. Jeśli jednak chce się wyrazić w wymiarze fizycznym – może to zrobić tylko poprzez fizyczną formę.

    Nie ma sprzeczności między stwierdzeniem, że istota duchowa jest częścią umysłu człowieka i jednocześnie częścią całego stworzenia co czyni ją świadomą i w pewnych określonych obszarach jaźni zbiorowej – samodzielną. Inteligencja i wiedza bytu duchowego potrafi być porażająca i wykraczająca poza wiedzę, jaką dysponuje człowiek. Wie o tym każdy, kto choć raz zetknął się z przejawami Ducha – Zbiorowego Umysłu.

    Ostatnia z założeń logiki wielowartościowej otwiera nas na zupełnie nowe możliwości i horyzonty, zupełnie nowy poziom rozpatrywania danej rzeczy, gdzie wcześniejsze założenia przestają już być aktualne. Poszerzamy perspektywę tak, że widząc nowe paradoksy i właściwości rzeczywistości, wychodzimy po za wcześniejsze nazewnictwo i otwieramy sę na coś, co jeszcze nie zostało nazwane. Użyjmy przykładu Boga.

    A. Bóg jest
    B. Boga nie ma

    To oczywiście dylemat wierzących i ateistów. Oba dylematy należą do jednego dualizmu, i są źródłem niekończącego się sporu. Zostawmy to ograniczające i liniowe podejście i przejdźmy do dwóch następnych założeń logiki wielowartościowej:

    C. Bóg jest i jednocześnie go nie ma

    Co to oznacza w praktyce? Że natura Boga jest paradoksalna, i nigdy nie zostanie naukowo udowodniona, to po pierwszej. Po drugie, dla człowieka Bóg może być w pewnych obszarach, a w pewnych nie, co oznacza, że popularne stwierdzenie: „Bóg jest wszędzie”, w pewnym sensie nie jest prawdziwe. Przecież tam, gdzie jest przemoc i zło, trudno mówić o obecności Boga w sercach ludzi, którzy czynią krzywdę z sadystycznej radości, czyż nie? Na pewnym poziomie, Bóg zapewne jest wszędzie, bo na najwyższym poziomie istnienia, całe Jego stworzenie jest zbawione. Na poziomie duchowym, Bóg jest w każdym człowieku.
    Jednak tu, w fizycznym świecie, nie jest to oczywiste. Cały czas uczymy się wydobywać z ciemności światło, wydobywać z serc ludzkich iskrę miłości, by zbliżyć człowieka do Boga. „Zło” jest pojęciem jakiego można użyć na określenie braku Boga w ludzkich sercach, co jest przyczyną wszelkiej przemocy.

    We wcześniejszych artykułach wielokrotnie pisałam o wewnętrznej pustce, która oddala człowieka od poczucia bliskości Boga, co powoduje chęć kompensacji i cierpienie. Dla takich ludzi, Bóg, choć jest, jednocześnie Go nie ma, stąd ten wielki krzyk wyrażony w postaci przemocy wobec bliźnich (na poziomie duchowym, jest to zadawanie bólu sobie, mechanizm autodestrukcji).

    D. Bóg ani jest , ani Go nie ma

    Człowiek nigdy nie pozna prawdziwej natury rzeczywistości, a co dopiero Boga. Stwierdzenie, że Bóg ani jest, ani Go nie ma, jest kolejnym paradoksem, którego już nie da się wyjaśnić z perspektywy człowieka. Choć na poziomie niższym Bóg może jawić się jako Miłość, Pustka lub Pełnia, to tutaj rozumiemy, że Bóg należy kompletnie do innej rzeczywistości, jak również – INNEGO JĘZYKA dlatego próba określenia jego natury ludzkimi pojęciami sprowadza do absurdalnej sytuacji, w której program komputerowy próbuje opisać swojego programistę – każdy opis będzie niepełny.

    Jak w praktyce przekracza się perspektywę? Najpierw przeżywa się A, później następuje odbicie do B, następnie asymilujemy A+B , i wychodzimy do C, to jest przekroczenie perspektywy, albo jej poszerzenie, wyjściem z dualizmu (A i B). Kolejny praktyczny przykład na wykorzystanie logiki wielowartościowej:
    – ktoś widzi szklankę do połowy pustą – świat jest zły
    Spotyka drugą osobę, która dla odmiany widzi szkalankę do połowy pełną – świat jest dobry. Ani pierwsza ani druga osoba nie widzą świata w sposób pełny. Ale obie mają szansę poszerzyć perspektywę poprzez wymianę argumentów. W efekcie zrozumieją, że świat może być jednocześnie zły i dobry, w zależności od punktu widzenia. Na przykład – osoba straciła pracę (świat jest zły). W efekcie to ją zmobilizowało do znalezienia nowej pracy, gdzie na dodatek spotkała swoją miłość (świat jest dobry).

    Wchodząc na poziom wyższy rozumowania, dostrzeżemy, że świat w zasadzie, nie jest ani zły, ani dobry tak naprawdę, bo jego natura wykracza poza subiektywny odbiór każdego człowieka.

    Reasumując cały mój wywód – nie warto ograniczać się umysłowo przyjmując stwierdzenia A i B logiki klasycznej. Nie ma większego sensu przywiązywać się do koncepcji reprezentującej jeden z biegunów jakiegokolwiek dualizmu, ponieważ ta interpretacja ma swoje przeciwieństwo, a to już oznacza, że jest niepełna.
    Patrzenie na świat tylko przez pryzmat jednej perspektywy jest błędem.

    Pamiętać należy, że Wolność umysłu to swobodne poruszanie sie miedzy perspektywami a nie sprowadzanie wszystkiego do jednej interpretacji.

    Rozwój duchowy to przede wszystkim poszerzanie świadomości, przekraczanie perspektyw swojego umysłu, asymilowanie paradoksów, które są drogą wyjścia z wszelkich dualizmów. Rozwój duchowy nie jest liniowym zaliczaniem punktów. Jest jak nieskończoność – nie poznasz jej dodając po kolei liczby, prawda? Zrozumiesz nieskończoność, gdy wyjdziesz poza perspektywę dodawania.”

    Polubienie

  3. „ATEIZM jest religią WYMUSZONĄ lub NIEŚWIADOMĄ

    Ateista jest największym z istniejących wierzących, gdyż nieodłączną częścią naszej ludzkiej natury jest wątpienie w istnienie Boga. Ateizm nie jest brakiem wiary, ale wiarą tylko w siebie, tak jak Bóg, bo gdyby Bòg wierzył w kogoś poza sobą, byłby mu wierny i podporządkowany: jakim byłby wòwczas Bogiem? Dlatego ci, którzy uznają się za ateistòw są po prostu brakującym Bogiem, Bogiem, w ktòrego brak wiary deklarują. A jeśli to prawda, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, On nie mógłby uwierzyć w nikogo w sposòb oddany, więc ta nasza tendencja, by się nie podporządkować jest wrodzona, jest częścią naszego człowieczeństwa, albo lepiej: naszej boskości, ktòrą należ odkryć i zrealizować. Podsumowując mogę powiedzieć, że Bóg jest ateistą nie dlatego, że nie ma Boga, ale dlatego, że nie może On wierzyć w kogoś, kto nie jest sobą…I to jest to, co nieliczni ludzie czynią! Większość okazuje się niezdolna do odkrycia własnej ludzkiej wielkości.”

    Polubienie

  4. https://ciemnanoc.pl/2013/09/09/wyzsze-ja-a-ego/

    „Umysł może produkować zarówno iluzję jak i dochodzić do prawdy – to wola EGO, jak tym pokieruje. Gdyby nie ego, integracja jaźni, scalenie Ducha i Ciała -nie byłaby możliwa. Ego jest ograniczoną świadomością, pochodną wyższej świadomości (Ducha) ale zablokowaną przez swoją nieświadomość. Innymi słowy „uwięziona” w ciele, dlatego patrzy na świat przez pryzmat cierpienia. Natomiast dusza jest uwolnioną, pełną i jednocześnie nieskończoną świadomością. Rolą ego jest wchodzenie w strefy nieuświadomione Jaźni i uwalnianie z nich „Ducha” dzięki czemu poszerza swoją świadomość. Tym sposobem wchodzi w stan świadomości Duszy, a poprzez uwolnionego Ducha, który wypełnia całe Ciało (całą nieświadomość) ma pełny kontakt z Absolutem.

    Także ego nie jest niepotrzebną iluzją, tylko ważną, spajającą częścią naszej Jaźni, której nie da się usunąć, zniszczyć ani na siłę zmienić. Jest narzędziem, dzięki któremu Jaźń może się zamanifestować w świecie fizycznym i w relacjach z innymi ludźmi. Gdyby nie ego, bylibyśmy jak zombie, niezdolni do podjęcia wyboru, który nas określa a przez to determinuje relację osobistą z Bogiem. W procesie rozwoju duchowego nie wyrzekniemy się żadnego aspektu nas samych, bo każdy z nich jest częścią CAŁOŚCI. Możemy wyciszyć, przetransformować, zharmonizować, połączyć w jedność. Dla mnie jedność i pełnia wszystkich składowych jaźni/umysłu jest przebudzeniem, a nie wyrzekaniem się jakiegokolwiek aspektu mnie samej do czego namawia wiele ścieżek duchowych (wyrzeknij się zła, wyrzeknij się ego).

    Wyrzekanie się jakiegokolwiek aspektu umysłu, zawsze prowadzi do powstania cienia, czyli nieuświadomionej części nas samych, gdzie spychamy wszystko co nam nie pasuje, czego nie akceptujemy, co nas boli, a co prędzej czy później wybuchnie ze zdwojoną siłą. Dlatego też uważam, ze ego po przebudzeniu nie jest niszczone do końca (jak uważają niektórzy mistrzowie duchowi) tylko się transformuje i poszerza do poziomu świadomości Duszy. Na tym polega jego „rozpad” a nie na tym, że możemy się go wyrzec.

    Nic nie znika w jaźni i umyśle. Tak samo rozum – wbrew temu co głoszą mistrzowie miłości – nie stoi w opozycji do serca, tylko go dopełnia, więc przy aktywacji czakramu serca, także nigdzie nie znika. Budda po przebudzeniu zaczął nauczać. Stosował chłodną logikę umysłu i rozumu, taki jest buddyzm. U niego rozum, umysł nigdzie nie wyparował, po prostu zaczał go umiejętnie stosowac. Rola rozumu w duchowości jest ogromna – mianowicie chroni umysł przed popadaniem w skrajne duchowe emocje, uzależnienia i zniewolenia. Poprzez zdolność do analizy jesteśmy w stanie przekraczać każdą perspektywę – a wiec dążyć do wolności umysłu i wzrostu świadomości. Dodatkowo, rozum (Logos – Duch) chroni przed bezkrytycznym podejściem do czyichś prawd duchowych, które mogą być zniekształcone przez iluzje nieświadomości. Rozum jest tą częścią umysłu, która pomaga zachować dystans i praktykę uważności. Rolą serca jest intuicyjne szukanie prawd, rolą rozumu – ich weryfikacja.”

    Polubione przez 1 osoba

  5. Pan Marek Passio, owładnięty pasją poznawczą, swoim nieocenionym wykładem dowiódł też, że celem życia każdego, rozumnego człowieka – jest odkrywanie, poznawanie, doświadczanie, przeżywanie i głoszenie Prawdy. Wychodząc z definicji słowa: natural (ang. naturalne), Pan Marek Passio bezspornie wykazał, że Prawa osadzone w Naturze (przyrodzie), są Rzeczywiste i Prawdzie. Wskazał też co jest istotą zrozumienia, że Naturalne oznacza – zadane człowiekowi do poznania, nie będące jego wytworem. Ujmując to innymi słowy: Prawdy nie ustala poznający ją intelekt, Prawda została zadana do poznania intelektowi. Pan Marek Passio wyjaśnił zgodnie z Prawdą, że cierpienie jednostki, zbiorowości ludzkiej, narodu czy państwa, wynika z odrzucenia Prawdy. Wskazał też, że Prawa Natury, to mechanizmy, które wyrażają się poprzez sferę fizyczną. Są uniwersalnymi duchowymi regułami organizującymi zachowania i działania istot świadomych. Cały wykład adresowany jest do osób świadomych, bądź tych aktywnych, którzy otwarci są na przyswajanie wiedzy. Chodzi o zdolność do obserwowania Prawdy, która dzieje się. Tak przejawia się świadomość. człowiek daje się poznać przez myśli, uczucia i działania. Mowa to wypadkowa uczuć i myśli, wyraża myśli a myśli prowadzą do działania. Każdy, kto pragnie zgłębić Prawdę, powinien najpierw wyzwolić się z narzuconych, przez tradycję i wychowanie, programów. Powodują one blokadę przyswajanie wiedzy, brak troski, starań i aktywności. Wywołują bierność, egzaltację i bezczynność a w konsekwencji lęk przed działaniem. Wyrażam swój wielki szacunek i słowa uznania dla Pana Jarka Kefira, za przybliżenie zacnej, szlachetnej, mądrej i życzliwej osoby Pana Marka Passio.

    Polubienie

  6. Zgodnie z sugestia gospodarza dałem sobie czas na wysłuchanie i analizę wykładu. Mam taki styl ze przy okazji robie notatki – tak było i tym razem.
    Cóz moge powiedzieć? Dziekuję Jarku ze to dałeś! Dziekuję dziekuje dziekuje.
    Własciwie wszystko znałem. Była to jednak wiedza z wielu stroni nieuporzadkowana. Teraz mam nawet swoja tabele! To wprowadziło w mojej łepetynie jakis ład. Wiem co skąd sie wzięło i dokad zmierza. To potrzebna wiedza. Definicja Dobra i Świadomości – rewelacja. To zostało podane takim prostym jezykiem – kawa na ławe. Nie zrozumie tylko ktoś kto nie chce zrozumieć!
    Kiedy ja i w jakim kontekscie słyszałem o Trivium! Tutaj prosto wytłumaczone.
    To powinni ogladać wszyscy bez wyjątku i być może w szkołach
    Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuje

    Polubienie

  7. „BÓG jest także MATKĄ, nie tylko OJCEM Chociaż Biblia powołuje się na Boga – Matkę (w Księdze Izajasza), bieżąca boskość kształtująca naszą kulturę nie zawiera kobiecego wymiaru. Chrześcijańska Trójca została zdefiniowana przez wyobrażenie totalnie męskie. Ani judaizm, ani islam nie są archetypem kobiecości w obrazie Boga. Wraz z utratą kobiecego wizerunku ducha, pojęcie duszy jako niewidzialnej rzeczywistości połączonej ze światem zostało utracone. W rezultacie natura i materia zostały stopniowo pozbawione świętości. Ziemia nie jest już ani boginią, ani matką, stąd nie istnieje zdrowa relacja opieki nad Ziemią. Jest ona wykorzystywana jako towar na równi z wykorzystaniem kobiety jako obiektu, zaś duchowość jest zmonopolizowania w celu utrzymania kontroli nad najbardziej nieuświadomionymi masami przy pomocy religii. Dopóki kobiecość nie stanie się częścią kolektywu społecznego, świat zawsze będzie ofiarą męskiej dominacji psychicznej (ludzkiej chciwości i egoizmu).

    ******
    Kobieta jest dowodem na istnienie Boga, niesie ze sobą dar tworzenia, prokreacji, leczenia, cierpienia, wychowywania, zrozumienia, darowania siebie … Jest iskrą Wielkiej Bogini Matki Ziemi. Ale gdy kobieta nie jest wierna swej naturze, wòwczas staje się dowodem na istnienie szatana: jest nosicielką sporòw, kłótni, śmierci, zazdrości, porzucenia, intryg, zdrady, okrucieństwa. Falujące kobiece ciało objawia siłę tajemnicy, która jest wolna od materialnej grawitacji. Jest to impuls do boskości, do harmonii między czasem i przestrzenią. Ciało kobiety jest zaproszeniem, aby szukać boskiej tajemnicy lub zatracenia w czasie.

    ******
    Kiedy KOBIETA wydawała na świat SENS ludzkości

    Dla kobiety świat fizyczny i duchowy nie mogą być rozdzielone: ona nosi światłość świata wewnątrz komórek swego ciała; kobieca seksualność na przykład jest darem z siebie, który pozostaje wewnątrz, podczas gdy dar z siebie mężczyzny wyraża się zewnętrznie poprzez wytrysk. Kobieta nie może opróżnić swojej świętej świątyni bogini, ale musi rozpoznać „świadomie „potencjał swej boskiej i głębokiej wiedzy tak, aby można było doświadczyć go w służbie życia i potrzeb czasów.
    Świat potrzebuje obecności kobiet, które są przebudzone i jasne we wnętrzu swych dusz, ponieważ ich duchowe światło jest największym darem jaki można ofiarować potomstwu, wychowując pokolenia jasne i zdolne do pracy z substancją życia w celu uzdrawiania i przekształcania całej ludzkości. Jeżeli obecnie żyjemy w mrocznych czasach, dzieje się tak dlatego, że zrodziliśmy się z matek, które wegetowały w ciemności lub duchowej ignorancji.”

    Polubienie

    • Nie wiem Sanctus czy to Twój osobisty tekst, ale zwróciłes uwage na oczywistą oczywistość. Jak długo nie było to dostrzegane? Byc moze tu miesci się całe zło swiata? W tym ze religie zapomniały o zenskim aspekcie Boga. Moze dlatego wszystko jest nastawione tak materialistycznie.
      Bardzo celny wpis – dziekuję i Pozdrawiam

      Polubienie

      • Bogdan, ja za głupi jestem na takie teksty, aczkolwiek intuicyjnie sobie te aspekty dawno samouświadomiłem, że Leszkowy Bóg to gej (faworyzował chłopców – Jezus, apostołowie, ewangeliści), a prawdziwy Absolut to niepoznane YIN-YANG vel Bóg-Bogini w jedni. Ponadto przypomniało mi się jak o prostytutkach pisałeś (również myślę o korzystaniu z usług, tylko takich świadomych – „świętych dziwek”, najlepiej z roksy 😛 ), i też mam ciekawą wiedzę na temat ich duchowej roli 😉 . Bo powiem Ci Bogdan, że czasami prostytutka ma więcej godności kobiecej, niż katolicka matka polka 😉 … Ja ich nie potępiam, i nie gardzę, szanuję jako kobietę ze świadomością swojego wyboru. Bo według mnie lepsza prostytuka, które daje dupki za kasę, niż wyrodna matka, która rozmnaża się bezmyślnie pod dyktando religijnych dogmatów, a na boku daje dupy po bożemu, gdy mąż tyra w pracy etc, każdy wie o co chodzi.

        „PROSTYTUTKA… święte medium ZAPOMNIANEGO ARCHAICZNEGO świata
        „Akt seksualny między mężczyzną i kapłanką był środkiem do uzyskania gnozy, doświadczenia tego, co boskie(…), ponieważ seks jest źródłem energii posiadanej przez ciało, poprzez seks ciało dotyka granic ( zwanych orgazmami), limitòw transcendencji, doświadcza wyjścia poza siebie. Orgazm jest jak „mała śmierć”, jak „opróżnianie siebie”, jak dotknięcie palcem nieba, muśnięcie granicy między ciałem i duchem, właśnie poprzez połączenie z innym ciałem (tak jak wszyscy byliśmy połączeni w łonie matki z jej ciałem). Ciało kapłanki stawało się w sposòb nie do pomyślenia dla współczesnego zachodniego świata, dosłownie i w przenośni, sposobem na wejście w kontakkt z bóstwami, z boskim wymiarem. Dla pogan, w rzeczywistości, kobiety były w naturalny sposòb w kontakcie z tym, co boskie (to one tworzyły i prokreowały), podczas gdy mężczyzna, samodzielnie, nie mógł tego dokonać. ”
        Seks był więc świętym aktem, boskim zjednoczeniem, które miało miejsce w świątyniach przy udziale kapłanki, tak jak dzisiaj Msza odbywa się przy udziale księdza katolickiego. Ale wraz z pojawieniem się patriarchatu, jedynym pośrednikiem stał się mężczyzna, a kapłanki zostały wypchnięte ze świątyń na ulice i od tego czasu stały się prostytutkami pozbawionymi duchowej mocy. Pozostała im jedynie moc fizyczna i materialna oraz zwierzęcy i upokarzający seks, którego jesteśmy dzisiaj spadkobiercami.

        Seks w starożytności uważano za prawdziwą liturgię, sakramentalny akt mistyczny (hierogamy), który pozwalał obu partnerom na przekroczenie siebie, aby dostać się do nowego wymiaru duchowego. Seks nie jest otchłanią ciała, ale progiem duszy.
        Początkowo seks był rytuałem przejścia i transformacji wewnętrznej, stąd Hierodula, sługa-kochanka, zwana była „Wielką Nierządnicą” (przyjmując przydomek bogini, w której usługi została zaangażowana) i wykonywała za każdym razem szczególny akt seksualny z „coitus reservatus”, długotrwały i intensywny orgazm całego ciała bez emisji nasienia, co miało doprowadzić mężczyznę do ‚horasis”, duchowego oświecenia lub „Sophia”, który to stan był w istocie odpowiednikiem wyższej formy wewnętrznej odnowy osiąganej dzięki wysublimowanemu erotycznemu doświadczaniu Kobiecości.
        W Indiach ta specjalna technika seksualna jest znana jako doktryna tantryczna „maithuna”, wyrafinowana metoda seksualna, która pozwala mężczyźnie przyswoić sobie wrodzoną i magiczną mądrość kobiety.
        Seks jest życiem. Poprzez seks przychodzimy na świat, jest źródłem energii. Kto nie cieszy się aktywnością seksualną, staje się albo skamieniały (zgorzkniałość i histeria), albo zdolny do przemocy (3 są przyczyny, dla ktòrych zwierzę jest gwałtowne: samoobrona, brak żywności i seksu; w przeciwnym razie zwierzę jest zawsze spokojne).”

        ….
        Ciekawe czy Leszek pod wezwaniem Jezusa od Boga-geja uprawia sex, czy to dla niego zło ludzkie wcielone od szatana 😀

        Polubienie

        • Bardzo ciekawe spostrzeżenie o Gejobogu, Bogeju? xD Ale chyba przesadzasz z uświęcaniem seksu. Ot zwykła czynność fizjologiczna, czasem uzupełniona o dwuletni haj hormonalny zwany potocznie miłością. Kobiety są w związkach duuużo bardziej praktyczne i zachłanne od mężczyzn dlatego fragmenty o ich powalającym uduchowieniu uważam za strzał w kolano. Wszędzie gdzie oddaje się władzę kobietom źle się dzieje, jak sądzisz dlaczego?

          Polubienie

        • Rozumiesz to jak rozumiesz, jednak kiedy dotkniesz Hierogamii i poczytasz o niej a nastepnie zrozumiesz, dostaniesz inne spojrzenie na sex
          Połącz to co nazwałeś [czynnością fizjologiczną] z miłością. To bardzo ważne
          Pozdrawiam

          Polubienie

        • „Człowiek szuka Boga (czyli wielkości i poczucia WSZYSTKIEGO) bądź to w nauce, bądź to w religii – dwa trendy, które starają się wyjść poza naszą skończoność. Kiedy człowiek nie znajduje ani w pierwszym, ani w drugim odpowiedzi na nurtujące go pytania, szuka wòwczas w Kobiecie: jedynie poprzez wprowadzenie w tajemnicę wielkiej prawdy człowiek znajdzie Boga wKobiecie, a Kobieta w Mężczyźnie. W ciągłej walce między mężczyzną a kobietą, Bogiem a Człowiekiem, kobietą a życiem istnieje nienasycony głód przeniknięcia się i znalezienia w tym niemożliwym połączeniu tajemnicy życia pomimo aberracji i ekscesòw z niego wynikających. To desperackie poszukiwania jest konieczne; pochodzi
          z boskiej nieświadomości i będzie kluczem do samorealizacji i pełni
          istnienia. I tak, dzięki głębokiej miłości i inicjacji, mężczyzna i
          kobieta odnajdą siebie nawzajem i odnajdą siebie z osobna. Ich
          połączenie będzie oświecającą i kreatywną siłą doskonałości.”

          Polubienie

        • Gdyby kobiety rządziły światem nie byłoby tylu wojen i cierpienia,przecież całe to zło tworzą mężczyżni a raczej nazwałabym ich chłopy.

          Polubienie

  8. Nie pisz mi ze jestes za głupi bo już dawno sobie wyrobiłem zdanie o Tobie – i to dobre zdanie!
    W swoim opisie wspomnialeś o wszystkim oprócz Lilith. Reszta to finezja. Jak tu Cię nie podziwiać
    Prostytutka obecnie jest moja wielka przyjaciółką – bo to bardzo madra kobieta! Jestem z tego dumny że mnie też uważa za przyjaciela

    Polubienie

  9. Czy ktoś jest w posiadaniu książek, które wymienia Mark w filmiku „koniec wszelkiego zła” Jeremy Locke i druga „najniebezpieczniejszy zabobon” Larken Rose?

    Polubienie

  10. Film Prawa Naturalne MP wymagał wysłuchania wpierw prawie trzygodzinnego wstępu.. .do glownej treści, której przekaz jest (w kazdym razie dla mnie) dla mnie tak naturalny, prosty i wewnetrznie jakosc oczywisty od zawsze,
    ze z jednej strony nie pojmuję potrzeby poprzednia meritum 3 godzinną mową wstępną?
    – Z drugiej zaś zastanawiam się czy esencja przekazu naprawdę może stanowić dla większości ludzi tak niewygodny cios, o jakim ciągle sygnalizuje autor.

    Polubienie

  11. mam dwojke dzieci ktorych ich rozni ojcowie ich ignoruja w dostownym slowie.i czuja sie z tym dobrze nawet dziadkowie sa przeciwko ich jedynemu wnuku prezent czy odwiedziny czy alimenty wszystko nieistnieje.klamstwa przed sadami o ich interesie wobec dziecka.i jak tu muwic ze swiadomie ego dopuszczaja.przekonywalam jak moglam i nic.dziecko ma 3 latka i nic

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s