Banki i tajna władza

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

Wklejam nieco smutne i z początku pesymistyczne video o tym, czym jest system i jak destrukcyjnie na nas wszystkich wpływa.

Chcesz zerwać żywność z krzaka, z pola, łąki? W Polsce jeszcze CZASAMI uda sie to zrobić, ale gdybyś to zrobił na Zachodzie – zostałbyś aresztowany.

Chcesz pierdolnąć to wszystko i wyjechać w te przysłowiowe Bieszczady? Gdzie bedziesz mieszkał, skąd bedziesz czerpał wode? Każda pieść Ziemi jest podzielona, przyporządkowana jakiejś zwierzchności i kontrolowana. Nawet gdy pierdolniesz te prace w znienawidzonej korporacji, wybudujesz szałas w Bieszczadach – predzej czy później znajdzie Cie leśnik, wezwie straż leśną czy graniczną, szałas zburzą a Ciebie postawią przed sądem.

Jarek Kefir

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu „Kłamstwo w którym żyjemy” PL:

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

29 odpowiedzi »

  1. Jarek, ale walisz z książki Transerfing rzeczywistości… Przebrnąć te wahadła… Będąc w dobrych stosunkach z samym sobą i otoczeniem, wysyłasz w świat harmoninjnych wibracji… Pozytywne nastawienie zawsze prowadzi do sukcesu i zbudowania…

  2. ,, Jednym z najwiekszych kłamstwa świata jest poniższe zdanie:

    „Jeśli czegoś naprawde pragniesz, to cały wszechświat Ci sprzyja„.”

    Nie zgadzam się, z tym, że to kłamstwo.

    Zobacz co napisałeś pod słowem ,,pragniesz”:

    ,, im bardziej sie starasz, spinasz, emocjonujesz, niepokoisz, tupiesz nóżką, im bardziej Ci na czymś zależy …”

    To nie jest wymiar pragnienia, które zmaterializuje się na planie fizycznym.
    Kluczem jest uczucie, w konsekwencji wibracja serca i myśli.

    Co czujesz po pięknie spędzonej środzie?
    Poczuj to tak samo długo w poniedziałek, myśląc o wtorku. Będzie tak samo piękny, jak tamta środa …
    Przy staraniach, spinaniach, emocjach, niepokojach jest projektowanych zbyt wiele energii wkładanych w obrazy przeciwne zamierzeniom. Nie ma innej opcji, jak tylko ta, że ,,wygrywa” energia większościowa.
    Pragnienie spełnia się, gdy jest wzmacniane wibracją serca i myśli.
    Wszechświat odpowiada na nie tym samym. Wibracje-energia- ENERGIA- materializacja.

    Spełnienie pragnienia leży w jego mądrości i gotowości człowieka na przyjęcie realizacji tego pragnienia.

    Pozdrawiam.

    • ,, nieszczęścia chodza parami dlatego ze ujowa wibracja sciaga wszystko ujowe w zasiegu reki, na tej samej zasadzie ladni maja kase i jezdza mercami”

      … bo oni nigdy nie wciskają sobie braku kasy.
      A reszta świata?
      ,,Jak ja bym chciał mieć dużo kasy …” Co za tym stoi? Odczucie braku.
      Mam brak kasy, mam brak kasy, mam brak …
      NO TO WRESZCIE MASZ SWÓJ BRAK! – modlitwa została wysłuchana …

      No przecież Bozia nie jest be. Daje to co wyrażamy.
      ,, Proście, a będzie wam dane” – największy kamuflaż świata!
      Powinno być: ,,Dane wam będzie to, co odczuwacie” Łot co!

      • Krysiu zdradzę Ci moją codzienną mantrę szczęśliwości,bo tak to też co poniektórzy zwą,a którą ja codziennie nucę parokrotnie,
        cokolwiek bym nie robiła,śpiewam sobie tak : „Jestem szczęśliwa,bo jestem młoda,jestem szczęśliwa,bo jestem zdrowa,jestem szczęśliwa,bo jestem bogata,jestem szczęśliwa bo Ciebie Boże Ojcze za przyjaciela mam.
        I takie włąśnie jest moje wewnętrzne nastawienie i życie,czego również życzę Tobie i innym z całego serca.A to,że mój mąż jest chory,to już jest jego nastawienie , ja życzę mu powrotu do zdrowia ,ale aby tak było to on musi zmienić swoje nastawienie
        do życia i nie opowiadać każdemu jaki on jest chory,bo takie podejście tylko utwierdza chorobę,jakie myśli i słowa takie czyny
        i takie życie.

        Serdecznie pozdrawiam

        • Piękne, Aniu. Zapisałam sobie w folderze wielkimi czcionkami. Dzięki.
          Wymyślę sobie melodię.

          Pozdrawiam.

  3. „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze” (Mt 7:15-20). Bóg napomina: ludowi podobają się fałszywe zapewnienia (2 Kr 18:9-15). Fałszywi prorocy nie mówią o potrzebie nawrócenia, godziwym życiu i kroczenia drogą prawdy, dobra oraz sprawiedliwości. Fałszywi prorocy nie głoszą zbawienia w krzyżu, ponieważ wymagało by to od nich potrzeby ukrzyżowania własnej pychy, żądz i występnych, krzywdzących drugiego człowieka, pragnień. Ważniejsze jest to, aby krzyż komponował się z tłem budynku, sali czy ściany, na których zawisł – niż to, czy jest potrzebą realizowania w życiu Boskiej prawdy i sprawiedliwości. Syn Boży Jezus Chrystus jasno i dobitnie określił granice oraz linię podziału między dobrem a złem, pomiędzy życiem w prawdzie a w kłamstwie. Fałszywi prorocy dążą do zatarcia tych granic, nawołują (na różnego rodzaju wiecach i manifestacjach) do zawierania kompromisów ze złem, by nikogo nie dotknąć i nie narazić się, z obawy na odrzucenie oraz związane z nim cierpienie – w opozycji do Pana Jezusa Chrystusa.

  4. Właściwą jest harmonijna współpraca obydwu półkul mózgowych. Nadmierne pielęgnowanie rozumu (lewa półkula), kosztem rozwoju świadomości (prawa półkula), wpływa na nabieranie pewności, że osoba ludzka, zdolna jest wszystko opanować i podporządkować sobie. Łatwo jest takiej osobie uwikłać się w zło. Pojawiają się wówczas cechy towarzyszące materialnemu rozumowi: dominacja, chęć zysku, egoizm, despotyzm, arogancja, agresja, itp. Są one przyczyną wielu innych jeszcze cech, usposabiających do czynienia wszelkiego zła. Nadmiernie pobudzony rozum, nie poddany kontroli ze strony prawej półkuli mózgowej, która praktycznie zanikła – doprowadził do opanowania świata przez wszechogarniające i niepojęte, kierujące się już własnym życiem, zło. W każdym takim przypadku, trudniej osobie ludzkiej poznawać Stwórcę i jego prawa. Każdy, kto dąży, w procesie wzrastania, do przemiany upadłego, zwierzęcego, zbrodniczego rozumu, z czasem, zaprzyjaźnia się z Jezusem Chrystusem, składając Synowi Bożemu, na wzór Abla, ofiarę ze swojej zwierzęcej natury. ECCE HOMO (J 19:5).Nadmierne pielęgnowanie rozumu, kosztem rozwoju świadomości, wpływa na kształtowanie płata mózgowego, odpowiedzialnego za rozum. Osoba taka nabiera pewności, że zdolna jest wszystko opanować.
    Nadmierne pielęgnowanie rozumu powoduje jego dobrowolne związanie się z czasem i przestrzenią, czyli kategoriami materii. Skutkiem tego jest pojawienie się wszystkich cech towarzyszących materialnemu rozumowi: chęć zysku i dominacji na całej Ziemi i w Kosmosie, egoizm, despotyzm, arogancja, agresja, itp. Są one przyczyną wielu innych cech, a w rzeczywistości właściwie wszelkiego zła.
    Proces ten u ludzi podlegających w swoim rozwoju wyłącznie rozumowi, w coraz większym stopniu wpływa na kształtowanie ciała subtelno-materialnego. Przedni płat mózgowy, odpowiedzialny za rozum, z upływem czasu stawał się, pod wpływem ciągłego obciążenia, jednostronnie coraz większy. Stało się oczywiste, że kolejne pokolenia posiadają coraz bardziej rozwinięty i mocniejszym przedni płat mózgowy. W tym tkwiły i jeszcze tkwią, szczególne predyspozycje do rozwinięcia siły rozumu, która zdolna jest wszystko opanować. Owa siła ukrywa w sobie zagrożenie polegające na tym, że w momencie jej pełnego przebudzenia nie tylko zwiąże właściciela mózgu z przestrzenią i czasem, ale i ze wszystkim problemami życia gęsto-materialnymi. Człowiek taki wplącze się we wszelkie zło, które towarzyszy nieodłącznie nadmiernemu panowaniu rozumu. Dziedzicznie więc przynoszone są owe predyspozycje mózgu, w którym kryje się niebezpieczeństwo absolutnej dominacji rozumu wraz z wszelkimi nieodwracalnymi złymi zjawiskami i tendencjami temu towarzyszącymi! Mówiąc innymi słowy, jest to dziedziczenie organu cielesnego, noszącego nazwę wielki mózg z racji swych rozmiarów, które osiągnął na drodze przyśpieszonej ewolucji. W ten sposób już w trakcie narodzin człowiek niesie w sobie potencjalne zagrożenie polegające na tym, że bardzo łatwo może zaplątać się w wszelakie zło. W każdym wypadku jednak będzie w wyniku owego defektu trudniej poznawał Stwórcę i jego prawa. To jednak nie pozbawia człowieka odpowiedzialności. Ona pozostaje, ponieważ człowiek dziedziczy tylko zagrożenie, a nie samo zło. Zgoda na dominację rozumu i podporządkowanie się jego wpływom absolutnie nie jest przecież konieczne. Wręcz odwrotnie, może wykorzystać wielką siłę swego rozumu i jak mieczem torować sobie nią drogę w ziemskim życiu. Rozum można wykorzystać do odkrycia drogi, którą wskazuje rozumowi uczucie, – głosu wewnętrznego.
    Jeżeli jednak w wyniku niewłaściwego wychowania i szkolenia, rozum w znacznym stopniu zapanuje nad młodym człowiekiem, to nie spada na niego całkowita wina. Część winy, lub, dokładniej to opisując, powrotny skutek wywołany przez prawo działania zwrotnego, obciąży rodzica, wychowawcę lub nauczyciela, który na niego miał wpływ. Od tego momentu coś go z uczniem wiąże, dopóki młody człowiek nie wyzwoli się z owych mylnych poglądów oraz ich skutków, a to może trwać nawet setki czy tysiące lat.

    To wszakże, co w taki sposób wychowany człowiek uczyni potem, to znaczy wtedy, gdy nadarzy jemu się możliwość wolnej decyzji i wyboru dalszej drogi, obciąży w zwrotnym działaniu już tylko i wyłącznie jego samego. Okazje do zmiany swoich zapatrywań nadarzają się podczas różnych, ciekawych rozmów, czytania książek, lub przeżywania ciężkich życiowych sytuacji, które zmuszają do głębokiego namysłu. Te nadejdą na pewno!

  5. Dr Zbigniew Kękuś: Polacy nie wychodźcie na ulice 7 maja. Może dojść do operacji fałszywej flagi.

  6. Beatko – dziecko kochane opanuj się!
    Nie mozesz wyjśc z religijności – ok dobra! ale po cholere atakujesz tego który zrobił tak wiele dobrego dla niej? jesli nie byłoby Szatana kościółkowi wymyslili by Bukę lub sojuzę by straszyć nim durniów. Wymyslili by cokolwiek by zaganiać tempe owieczki do światyni. Mieli się na kim wyżywać i zwalać na niego swoje podłości i świństwa. Mieli pod ręką [winnego] za wszelkie zło swiata
    Nie widzisz tego bo dalej siedzisz w tym gównie i do wyjścia masz daleko daleko

    • Po dzwonku na lekcję idzie sobie spokojnie po korytarzu stary nauczyciel.
      W jednej ręce trzyma dziennik, a w drugiej malutkie etui z niebieskim i czerwonym długopisem.
      Dogania go młody nauczyciel wyglądający na objuczonego osła. Na ramieniu torba z segregatorami, pod jedną pachą cztery opasłe książki, pod drugą sprawdziany, kartkówki i inne papierzyska, które młody nauczyciel z trudem utrzymuje w kupie.

      – ,,Dzień dobry panie Adamie!” – wykrzykuje młody nauczyciel ciężko dysząc. – ,, Pan, panie Adamie, to ma dobrze. Ja tu taki obładowany książkami, papierami. I jeszcze jeżdżę na różne kursy dokształcające, jeszcze tyle wiedzy muszę zdobyć, a pan …, a pan, panie Adamie, ma już to wszystko w głowie…

      – ,, Nie, młody przyjacielu” – odpowiada ze stoickim spokojem stary nauczyciel. – ,, Mam to wszystko w dupie”

    • Bogusiu, Dziecko Kochane, nie zgadzam się z Tobą, tzn, z Twoim zdaniem, że nie mogę wyjść z religijności.

      Czy dasz wiarę, że ja opuściłam tę przestrzeń już jakiś czas temu – przestrzeń, w której autorytetem BEZWZGLĘDNYM (niezależnie od okoliczności) miałby być dla mnie ksiądz, papież czy pastor jak również, cokolwiek co z ich ust wychodzi, a budzi moją wątpliwość czy niezgodę. To znaczy, że sama wypracowałam sobie wolność „w temacie”. To również oznacza, że nie przyjmuję bezkrytycznie i bezrefleksyjnie wszystkiego, co zostało zapisane, ale wszystko staram się badać. A nawet część rzeczy „śmiem” odrzucić bądź inaczej zinterpretować!!!
      Czy Twoim zdaniem są to cechy zaprogramowanego umysłu?

      A teraz moje pytanie do Ciebie, zgodnie z sugestią wyrażoną przez Ciebie ” Być moze zadaniem dla nas jest zadawanie pytań. Pytań które beda niosły watpliwości”.
      Moje pytanie brzmi:

      – Czy rdzenni Indianie lub aborygeni zostali „zaprogramowani ekologicznie”?

      Uszczegółowię:
      – Czy WIARA w jakiś system wartości jest tym samym co RELIGIA, która tymi wartościami się posługuje czy nimi „obraca”. Pójdę jeszcze dalej:
      – Czy ludzie z otoczenia Jezusa 2000 lat temu byli zaprogramowani religijnie czy po prostu wierzyli? I ostatnie pytanie:
      – Czy TEORETYCZNIE jest możliwe, żeby człowiek, który nigdy nie spotkał się twarzą w twarz z Chrystusem, wierzył w ten sam system wartości oraz w słowa i czyny, które to potwierdzały? Czy wierzysz w to, że „teoretycznie” jakiś człowiek może dobrowolnie WYBRAĆ ten system wartości nie będąc jednocześnie ofiarą ideologicznego zaprogramowania?

      Odpowiedz proszę

      • Wiara to najniższy stopień pewności
        Czyli – zrozum zamiast wierzyć w to co ci ktos pierdzieli. Żeby zrozumieć należy zebrać odpowiednia ilość wiedzy i technik pokazujacych jak z niej korzystać. Jeszcze jej nie posiadłaś. Siedzisz sobie dalej w tym bagnie religijnym i nawet nie dostrzegasz ze dalej siedzisz. Twoje pytania sa z jednego kopyta wiec nawet nie mam ochoty na nie odpowiadać. Dla mnie sa one typu [czy woda jest mokra] – nic nie wnoszace.
        Wbrew pozorom całe życie jesteśmy programowani. Ty bidulo ciagle masz w sobie ten program
        wgrany. Moze i czujesz że Cię dręczy – ale nie umiesz sie go pozbyć. Poczytaj inne teksty – Hermetyków, Gnostyków, lub coś innego, poczytaj różne filozofie. Zbierz sobie broń do walki z tym swiństwem bo nieuzbrojona nie dasz rady

        • Cyt. „Twoje pytania sa z jednego kopyta wiec nawet nie mam ochoty na nie odpowiadać. Dla mnie sa one typu [czy woda jest mokra] – nic nie wnoszace”

          Zazwyczaj pytamy, żeby otrzymać coś wnoszącą odpowiedź, albo skłonić kogoś do zastanowienia się.
          Widzę, że obydwa cele chybione. Przepraszam, że Ci w ogóle zawracałam głowę,… Bogusiu

  7. O niczym innym nie marzę!, ale jak to zrobić? Całe społeczeństwo jest tak zmanipulowane że nie ma o czym gadać
    Krzysztof Pieczyński [aktor] założył blog [Polska Laicka] i ostro jedzie po czarnych. Nawołuje do rozwiązania konkordatu i opodatkowania ich. Niestety jest to tylko [wołanie na puszczy] i sadzę ze niewiele można zrobić.
    Możemy chyba tylko jedno – uczyć siebie i innych. Gdy będzie nas więcej powinno pójść łatwiej
    Pozdrawiam

    • Jak często podkreślam – jesteś Madrą Babą i strasznie to cenię. Masz taki [kobiecy punkt widzenia] i to spojrzenie powoduje uzupełnienie mojego obrazu
      Masz wiele racji Krysiu. Ostatnio przebywałem z gościem który bał się nawet tego ze może przestać się bać. Właściwie to rozumiem go bo był w tym słynnym pochodzie w Gdyni gdzie niesli nieboszczyka na drzwiach. Swoje przeżył – ale kierujacy nim strach – chyba i trochę przeszedł na mnie. Dlatego nie widziałem możliwości wyjścia. Ty mi wskazałaś – wiec strasznie dziękuję.
      Teraz wracając do strachu. Jak wielu jest takich biednych skulonych ludzi żyjacych we własnych lekach? Jak ciężko bedzie nam do nich dotrzeć i wydobyć z tego syfu. Myslę o nich ze współczuciem i z troską. Być moze nigdy z tego nie wyjdą!
      Dziękuję Krysiu!

      • ,, Dlatego nie widziałem możliwości wyjścia. Ty mi wskazałaś – wiec strasznie dziękuję.”

        ,,STRASZNIE dziękuję” ? – mam się bać tych podziękowań?
        Daleko mi do wiedzy naszego pana prof. Miodka, ale jak słyszę w telewizorni tych posranych celebrytów, mówiących ,,strasznie kocham”, ,,strasznie uwielbiam”, ,,strasznie dziękuje”, to mnie po prostu skręca.

        ,, Jak wielu jest takich biednych skulonych ludzi żyjacych we własnych lekach? Jak ciężko bedzie nam do nich dotrzeć i wydobyć z tego syfu.”

        Tak trudno zauważyć, że ktoś pięknie wygląda, trzyma się, że świetnie mu w tym stroju?(czasem trzeba dopasować się do poziomu, zejść na czyjeś podwórko)
        Przy następnym spotkaniu, już z oddali będziesz widział uśmiech wkoło głowy, zachęcający do twoich dalszych, pozytywnych opinii.
        Czasem, według nas, drobnostka daje innym bardzo wiele.

        • Przyjmuję z pokorą klapsa – za – strasznie dziekuję
          Postaram się pilnować i proszę się nie bać

  8. …nie wiem jak Wy, ale ja mam wytypowanych kilku znajomych i od czasu do czasu podsyłam im mailem co ciekawsze teksty…co z tego „wyniosą”, ile zrozumieją mnie nie obchodzi; ważniejsze jest dla mnie to, że jak dotąd żaden z nich nie odpisał mi: „nie życzę sobie”. Wniosek wyciągam taki, że jednak dla nich to coś nowego, ba – całkiem innego – nie zapodawanego w mediach głównego nurtu…Wydaje mi się również, że wbrew pozorom -ogólny wzrost częstotliwości Schumanna robi jednak swoje! Jolu – mam podobnie, ale się nie przejmuję; czasami jak wyniknie jakiś zgrzyt w rozmowie – delikatnie próbuję pokazać drugą stronę medalu i nierzadko udaje mi się przekonać, że może być inaczej. I tak trzymać „wojownicy światła”! Faktem jest niezbitym, że każdy ma swoją drogę do przebycia, przeżycia i raczej tego nie „przeskoczymy”. Pozdrawiam wszystkich komentujących i Jarka

    • Oj chyba jest coś na rzeczy. No jaja niemożebne!
      Wczoraj siedziałam sobie przed chatą (jak babie przystało :D) i przyglądałam się obłokom. Wybierałam co cieńsze – jestem ,,początkujaca praktykującą” – i powodowałam, że znikały!
      Ja pierdzielę! Czy odkryłam Amerykę? Swoją na pewno!

      • No to rzeczywiście jaja!;DD Krysiu,mam znajomą,która stosuje metodę dwupunktu,wchodzi w pole serca i też mi coś podobnego opowiadała,że poszła na spacer i przepędziła deszcz!;))Pozdrawiam wszystkich:))

      • Krysiu Ameryki na pewno nie,ale w poznaniu samej siebie doszłaś do rzadko spotykanej siły Twojej Wolnej Woli,ja to przetestowałąm w drugą stronę,kosząc trawnik w ogrodzie w pełnym słońcu,mocno zapragnęłam chociażby małej chmurki,która by przysłoniła słońce do czasu,aż skoszę,no i stało się,i też się tak cieszyłam jak Ty.Jak to dobrze,że potrafimy się cieszyć jak małe dzieciaczki.Tak trzymać!!!!!!!!!!!!(*_*)
        Pozdrowionka z huśtawki,bo mam dziś LENIA.

  9. Droga Jolu
    Przeczytałem sobie spokojnie Twój wpis i powiem tak
    Ciesz się ze masz takiego brata – szanuj go i Kochaj – i rozmawiajcie rozmawiajcie – bo my czesto gęsto nie mamy takiej bratniej duszy do pogadania.
    Kolezanki – chca słuchac – opowiadaj, ale opowieść zakończ pytaniem i w domach niech myslą. Tym zasiejesz im ziarenko prawdy i oswiecenia. Co z tym zrobia – to zrobią – Ty nie masz na to wpływu. Nie przejmuj się zdaniem innych bo oni nie siedza w Twoich myslach i nie wiedza co w nich jest
    Pozdrawiam

    • Heh, ja już dawno zrezygnowałem z uświadamiana tych „normalnych” 😀 Nie ma sensu.
      „Nie ucz świni śpiewu, bo poniesiesz klęskę, a i świnie zdenerwujesz”.

      • Często trafiam na problem [normalności] wiec wtedy proszę o definicje i zaczyna się konsternacja – a dla mnie okazja do posmiania się w duchu
        Tekst o świni – genialny

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.