Banki i tajna władza

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

new world orderWklejam nieco smutne i z początku pesymistyczne video o tym, czym jest system i jak destrukcyjnie na nas wszystkich wpływa.

Chcesz zerwać żywność z krzaka, z pola, łąki? W Polsce jeszcze CZASAMI uda sie to zrobić, ale gdybyś to zrobił na Zachodzie – zostałbyś aresztowany.
Chcesz pierdolnąć to wszystko i wyjechać w te przysłowiowe Bieszczady? Gdzie bedziesz mieszkał, skąd bedziesz czerpał wode? Każda pieść Ziemi jest podzielona, przyporządkowana jakiejś zwierzchności i kontrolowana. Nawet gdy pierdolniesz te prace w znienawidzonej korpo, wybudujesz szałas w Bieszczadach – predzej czy później znajdzie Cie leśnik, wezwie straż leśną czy graniczną, szałas zburzą a Ciebie postawią przed sądem.

Nie ma dokąd pójść, nie ma dokąd uciec. Ale zaraz, przecież nie trzeba tego robić. Zasoby Universum są tak naprawde za darmo i są nieograniczone. Ilość przyszłych linii czasowych jest niewyobrażalnie wielka. Są linie czasowe w których pracujesz z trudem i znojem. Są linie w których wytrwale walczysz ze światem. Z jego systemem, matrixem, z jego poteżnymi i niewzruszonymi ideologiami, religiami, doktrynami.

Są to linie, gdy walki, trudu i znoju masz coraz wiecej i wiecej. Illuminaci, archonci, astrale, okultyści, politycy – wróg zawsze sie znajdzie jeśli go tak bardzo chcesz znaleźć. Tak wybrałeś, to zamówiłeś, wiec zamówienie, niczym zamówiona przez telefon pizza, przyszło pod precyzyjnie wskazany adres.

Są też linie czasowe, w których akceptujesz świat takim jaki jest. W których próbujesz zmienić to, co zmienić można a nawet trzeba, a nie szamoczesz sie z życiem bezproduktywnie. W których nie walczysz z ziemskim matrixem, ale znasz jego prawa, wykorzystujesz je i naginasz dla dobra własnego i swoich bliskich.

Jednym z najwiekszych kłamstwa świata jest poniższe zdanie:

Jeśli czegoś naprawde pragniesz, to cały wszechświat Ci sprzyja„.

Tymczasem jest dokładnie na odwrót. Wszystko na Ziemi jest odwrócone o 180 stopni, to także. Otóż im bardziej sie starasz, spinasz, emocjonujesz, niepokoisz, tupiesz nóżką, im bardziej Ci na czymś zależy – tym wieksze jest prawdopodobieństwo, że tego czegoś nie dostaniesz. I odwrotnie: jeśli sie czegoś boisz, jeśli czegoś przesadnie nie lubisz, to to otrzymujesz.

Widziałem to po sobie, gdy pisząc artykuły o relacjach damsko-meskich i wkładając w nie negatywne emocje, właśnie z takimi kobietami miałem do czynienia. Ta wiedza dotyczy bardzo ogólnego stereotypu, dotyczy podstawy. Błedem meżczyzn jest to, że obcując z tą wiedzą, zapedzają sie w strach, niecheć i nienawiść. I tym samym, albo przyciągają kobiety o których jest mowa w takich artykułach, albo wzmacniają w już znanych kobietach te negatywne cechy „archetypy typowej Ewy„. Warto też dodać, że to działa też w drugą strone – tak wielu meżczyzn ma przewage negatywnego archetypu „pierwotnego Adama„.

Wstep: Jarek Kefir

Ale wróćmy do meritum. Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu o bardzo dobitnym przekazie. „Kłamstwo w którym żyjemy” PL:

Reklamy

35 odpowiedzi »

  1. Jarek, ale walisz z książki Transerfing rzeczywistości… Przebrnąć te wahadła… Będąc w dobrych stosunkach z samym sobą i otoczeniem, wysyłasz w świat harmoninjnych wibracji… Pozytywne nastawienie zawsze prowadzi do sukcesu i zbudowania…

  2. Gmo, powiedz mi dlaczego nikt nie odpowiedział na moje pytanie odnośnie pójścia, czy nie pójścia na wiece(marsze) w Warszawie?

    Czy na tym blogu ludzie tylko sobie spokojnie filozofują, a dom sprzątnie i herbatkę poda ktoś za nas?
    To jest właśnie tak: mam w dupie przetasowania polityczne, ale chcę mieć ogrzane, tani czynsz, niskie podatki i zdrową żywność. Tyle o KOD i Petru padło na tym blogu krytycznych zdań….
    Nie pytam o hieny i prawych ludzi.
    Pytam, czy mam iść na marsz rozkodowujący.

    • O! Wreszcie ktoś wyraził swoje zdanie! Dzięki Beata.
      Za pierwszym razem zadałam pytanie DO WSZYSTKICH. Nikt nie odpowiedział, więc skierowałam je ponownie do Gmo i jak zauważyłaś już nieco pretensjonalnym tonem 😀 😀 .

      ,, Wydaje mi się, że TERAZ coraz wyraźniej trzeba ZAZNACZAĆ w świecie swoje poglądy, bo kiedy będziemy siedzieć cicho, staniemy się jeszcze bardziej nieważni, NIEISTOTNI ”

      To zdanie mówi wszystko.

      Gmo- mistrz oszczędnego słowa- ujął to bardzo trafnie.

      „chodzi o zbiorowa energie i intencje”

      Pozdrawiam.

  3. ,, Jednym z najwiekszych kłamstwa świata jest poniższe zdanie:

    „Jeśli czegoś naprawde pragniesz, to cały wszechświat Ci sprzyja„.”

    Nie zgadzam się, z tym, że to kłamstwo.

    Zobacz co napisałeś pod słowem ,,pragniesz”:

    ,, im bardziej sie starasz, spinasz, emocjonujesz, niepokoisz, tupiesz nóżką, im bardziej Ci na czymś zależy …”

    To nie jest wymiar pragnienia, które zmaterializuje się na planie fizycznym.
    Kluczem jest uczucie, w konsekwencji wibracja serca i myśli.

    Co czujesz po pięknie spędzonej środzie?
    Poczuj to tak samo długo w poniedziałek, myśląc o wtorku. Będzie tak samo piękny, jak tamta środa …
    Przy staraniach, spinaniach, emocjach, niepokojach jest projektowanych zbyt wiele energii wkładanych w obrazy przeciwne zamierzeniom. Nie ma innej opcji, jak tylko ta, że ,,wygrywa” energia większościowa.
    Pragnienie spełnia się, gdy jest wzmacniane wibracją serca i myśli.
    Wszechświat odpowiada na nie tym samym. Wibracje-energia- ENERGIA- materializacja.

    Spełnienie pragnienia leży w jego mądrości i gotowości człowieka na przyjęcie realizacji tego pragnienia.

    Pozdrawiam.

    • ,, nieszczęścia chodza parami dlatego ze ujowa wibracja sciaga wszystko ujowe w zasiegu reki, na tej samej zasadzie ladni maja kase i jezdza mercami”

      … bo oni nigdy nie wciskają sobie braku kasy.
      A reszta świata?
      ,,Jak ja bym chciał mieć dużo kasy …” Co za tym stoi? Odczucie braku.
      Mam brak kasy, mam brak kasy, mam brak …
      NO TO WRESZCIE MASZ SWÓJ BRAK! – modlitwa została wysłuchana …

      No przecież Bozia nie jest be. Daje to co wyrażamy.
      ,, Proście, a będzie wam dane” – największy kamuflaż świata!
      Powinno być: ,,Dane wam będzie to, co odczuwacie” Łot co!

      • Krysiu zdradzę Ci moją codzienną mantrę szczęśliwości,bo tak to też co poniektórzy zwą,a którą ja codziennie nucę parokrotnie,
        cokolwiek bym nie robiła,śpiewam sobie tak : „Jestem szczęśliwa,bo jestem młoda,jestem szczęśliwa,bo jestem zdrowa,jestem szczęśliwa,bo jestem bogata,jestem szczęśliwa bo Ciebie Boże Ojcze za przyjaciela mam.
        I takie włąśnie jest moje wewnętrzne nastawienie i życie,czego również życzę Tobie i innym z całego serca.A to,że mój mąż jest chory,to już jest jego nastawienie , ja życzę mu powrotu do zdrowia ,ale aby tak było to on musi zmienić swoje nastawienie
        do życia i nie opowiadać każdemu jaki on jest chory,bo takie podejście tylko utwierdza chorobę,jakie myśli i słowa takie czyny
        i takie życie.

        Serdecznie pozdrawiam

        • Piękne, Aniu. Zapisałam sobie w folderze wielkimi czcionkami. Dzięki.
          Wymyślę sobie melodię.

          Pozdrawiam.

      • ,, „dane wam będzie to co odczuwacie” piękne -_- zapamiętam to sobie, jakby tak powiedział dzizus to by było cos”

        On tak mówił, ale w pozostałych trzydziestu, zakazanych przez cwaniaków ewangeliach.
        A w tych ,,jawnych i prawdziwych” słowa ,,wejdź do swojego cichego serca” (odczucia) zamieniono na ,,wejdź do swojej cichej izdebki”. Odczucia serca zamieniono na słowa w ustach – a tymi chce się popisać mózg, nie serce.
        No to odmawiają (?) ludzie w swoich domach paciorki zgodnie z instruktarzem.
        Odmawiają czyli oddalają mowę serca(odczucia, wibracje). Szczęście przychodzi losowo – jak wygrana na loterii. Gdzieś tam przez małą dziurkę przesączy się na krótko.
        Stąd mawiamy ,,szczęście nie trwa długo” – i serwujemy sobie życie w czarno białą kratkę.

  4. „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze” (Mt 7:15-20). Bóg napomina: ludowi podobają się fałszywe zapewnienia (2 Kr 18:9-15). Fałszywi prorocy nie mówią o potrzebie nawrócenia, godziwym życiu i kroczenia drogą prawdy, dobra oraz sprawiedliwości. Fałszywi prorocy nie głoszą zbawienia w krzyżu, ponieważ wymagało by to od nich potrzeby ukrzyżowania własnej pychy, żądz i występnych, krzywdzących drugiego człowieka, pragnień. Ważniejsze jest to, aby krzyż komponował się z tłem budynku, sali czy ściany, na których zawisł – niż to, czy jest potrzebą realizowania w życiu Boskiej prawdy i sprawiedliwości. Syn Boży Jezus Chrystus jasno i dobitnie określił granice oraz linię podziału między dobrem a złem, pomiędzy życiem w prawdzie a w kłamstwie. Fałszywi prorocy dążą do zatarcia tych granic, nawołują (na różnego rodzaju wiecach i manifestacjach) do zawierania kompromisów ze złem, by nikogo nie dotknąć i nie narazić się, z obawy na odrzucenie oraz związane z nim cierpienie – w opozycji do Pana Jezusa Chrystusa.

  5. Właściwą jest harmonijna współpraca obydwu półkul mózgowych. Nadmierne pielęgnowanie rozumu (lewa półkula), kosztem rozwoju świadomości (prawa półkula), wpływa na nabieranie pewności, że osoba ludzka, zdolna jest wszystko opanować i podporządkować sobie. Łatwo jest takiej osobie uwikłać się w zło. Pojawiają się wówczas cechy towarzyszące materialnemu rozumowi: dominacja, chęć zysku, egoizm, despotyzm, arogancja, agresja, itp. Są one przyczyną wielu innych jeszcze cech, usposabiających do czynienia wszelkiego zła. Nadmiernie pobudzony rozum, nie poddany kontroli ze strony prawej półkuli mózgowej, która praktycznie zanikła – doprowadził do opanowania świata przez wszechogarniające i niepojęte, kierujące się już własnym życiem, zło. W każdym takim przypadku, trudniej osobie ludzkiej poznawać Stwórcę i jego prawa. Każdy, kto dąży, w procesie wzrastania, do przemiany upadłego, zwierzęcego, zbrodniczego rozumu, z czasem, zaprzyjaźnia się z Jezusem Chrystusem, składając Synowi Bożemu, na wzór Abla, ofiarę ze swojej zwierzęcej natury. ECCE HOMO (J 19:5).Nadmierne pielęgnowanie rozumu, kosztem rozwoju świadomości, wpływa na kształtowanie płata mózgowego, odpowiedzialnego za rozum. Osoba taka nabiera pewności, że zdolna jest wszystko opanować.
    Nadmierne pielęgnowanie rozumu powoduje jego dobrowolne związanie się z czasem i przestrzenią, czyli kategoriami materii. Skutkiem tego jest pojawienie się wszystkich cech towarzyszących materialnemu rozumowi: chęć zysku i dominacji na całej Ziemi i w Kosmosie, egoizm, despotyzm, arogancja, agresja, itp. Są one przyczyną wielu innych cech, a w rzeczywistości właściwie wszelkiego zła.
    Proces ten u ludzi podlegających w swoim rozwoju wyłącznie rozumowi, w coraz większym stopniu wpływa na kształtowanie ciała subtelno-materialnego. Przedni płat mózgowy, odpowiedzialny za rozum, z upływem czasu stawał się, pod wpływem ciągłego obciążenia, jednostronnie coraz większy. Stało się oczywiste, że kolejne pokolenia posiadają coraz bardziej rozwinięty i mocniejszym przedni płat mózgowy. W tym tkwiły i jeszcze tkwią, szczególne predyspozycje do rozwinięcia siły rozumu, która zdolna jest wszystko opanować. Owa siła ukrywa w sobie zagrożenie polegające na tym, że w momencie jej pełnego przebudzenia nie tylko zwiąże właściciela mózgu z przestrzenią i czasem, ale i ze wszystkim problemami życia gęsto-materialnymi. Człowiek taki wplącze się we wszelkie zło, które towarzyszy nieodłącznie nadmiernemu panowaniu rozumu. Dziedzicznie więc przynoszone są owe predyspozycje mózgu, w którym kryje się niebezpieczeństwo absolutnej dominacji rozumu wraz z wszelkimi nieodwracalnymi złymi zjawiskami i tendencjami temu towarzyszącymi! Mówiąc innymi słowy, jest to dziedziczenie organu cielesnego, noszącego nazwę wielki mózg z racji swych rozmiarów, które osiągnął na drodze przyśpieszonej ewolucji. W ten sposób już w trakcie narodzin człowiek niesie w sobie potencjalne zagrożenie polegające na tym, że bardzo łatwo może zaplątać się w wszelakie zło. W każdym wypadku jednak będzie w wyniku owego defektu trudniej poznawał Stwórcę i jego prawa. To jednak nie pozbawia człowieka odpowiedzialności. Ona pozostaje, ponieważ człowiek dziedziczy tylko zagrożenie, a nie samo zło. Zgoda na dominację rozumu i podporządkowanie się jego wpływom absolutnie nie jest przecież konieczne. Wręcz odwrotnie, może wykorzystać wielką siłę swego rozumu i jak mieczem torować sobie nią drogę w ziemskim życiu. Rozum można wykorzystać do odkrycia drogi, którą wskazuje rozumowi uczucie, – głosu wewnętrznego.
    Jeżeli jednak w wyniku niewłaściwego wychowania i szkolenia, rozum w znacznym stopniu zapanuje nad młodym człowiekiem, to nie spada na niego całkowita wina. Część winy, lub, dokładniej to opisując, powrotny skutek wywołany przez prawo działania zwrotnego, obciąży rodzica, wychowawcę lub nauczyciela, który na niego miał wpływ. Od tego momentu coś go z uczniem wiąże, dopóki młody człowiek nie wyzwoli się z owych mylnych poglądów oraz ich skutków, a to może trwać nawet setki czy tysiące lat.

    To wszakże, co w taki sposób wychowany człowiek uczyni potem, to znaczy wtedy, gdy nadarzy jemu się możliwość wolnej decyzji i wyboru dalszej drogi, obciąży w zwrotnym działaniu już tylko i wyłącznie jego samego. Okazje do zmiany swoich zapatrywań nadarzają się podczas różnych, ciekawych rozmów, czytania książek, lub przeżywania ciężkich życiowych sytuacji, które zmuszają do głębokiego namysłu. Te nadejdą na pewno!

  6. A teraz o stworzeniu świata i naszej historii trochę inaczej…, pozabiblijnie, ale w klimacie biblijnym.
    Czy ma się to jakoś do tematu wiodącego powyżej? Oceńcie sami.
    Jak dla mnie, to kolejny kamyczek do koszyczka, że osobowe zło, to nie jest tylko moja (nasza) imaginacja. To zło realnie ISTNIEJE, działa, knuje, spiskuje, zawsze gotowe, zawsze na posterunku, nigdy się nie gubi, jest wszędzie, niezależnie od kultury i wyznawanej religii od ………(tysięcy? lat na ziemi, a nie tylko od 1700, jak to niektórzy z uporem podkreślają)

    Poniżej cytowany tekst to apokryf Nowego Testamentu w przekładzie ks. M.
    Starowieyskiego, tzw. “Zapytania Jana”. Jak czytamy we wstępie, tekst ten zwany był katechizmem bogomiłów i był rozpowszechniony na terenie Bułgarii w X-XI wieku.
    Napisałam kiedyś artykuł “do szuflady” na ten temat. Przytaczam wam teraz tekst z moimi ówczesnymi przemyśleniami

    Oto fragmenty “Zapytania Jana Apostoła i Ewangelisty na uczcie tajemniczej Królestwa niebiańskiego o porządku tego świata i o Adamie (Apokryfy NT. Listy I Apokalipsy Chrześcijańskie, WAM, 2001, 2003, str. 314-318)

    1. OKOLICZNOŚCI OBJAWIEŃ. UPADEK SZATANA

    Ja, Jan, uczestnik w ucisku i Królestwie Boga /obym również mógł się stać uczestnikiem/, który na wieczerzy, spoczywając na piersi Jezusa Chrystusa, Pana naszego powiedziałem: “Panie, kto Cię wyda? A Pan rzekł do mnie: “Kto zamoczy rękę swoją w tej misie, i wejdzie w niego Szatan, ten mnie wyda”.

    I rzekłem: “Panie, nim Szatan upadł, jaką miał chwałę u Ojca?”
    I rzekł: “pomiędzy mocami niebios i na tronie Ojca niewidzialnego był on tym, który utrzymywał ład. Ja zaś siedziałem koło Ojca mojego. On zaś był tym, który utrzymywał porządek wśród mocy niebios i wśród tych, którzy naśladowali Ojca. i zstępował z niebios aż do piekieł, i wstępował aż do tronu Boga, Ojca niewidzialnego, i strzegł owych chwał, które były ponad wszystkimi niebiosami. On jednak postanowił postawić tron swój ponad chmurami i być podobnym do Najwyższego.
    A gdy on zstępował w powietrze, znalazł anioła rządzącego powietrzem I rzekł doń: “Otwórz mi bramy powietrza. I on mu je otworzył. I zstępując znalazł anioła, który podtrzymywał wody, I rzekł do niego:”Otwórz mi bramy wód” A on mu je otworzył. I zstępując znalazł całą ziemię pokrytą wodami. I idąc po niej znalazł dwie ryby leżące na wodach, a były one jakby ze sobą połączone, podtrzymywały na sobie całą ziemię na rozkaz Ojca niewidzialnego. I zstępując niżej znalazł wielkie chmury podtrzymujące przestrzenie morskie. I zstąpił jeszcze niżej i znalazł SWOJE piekło – TO JEST GEHENNĘ OGNIA (podkr. moje). Następnie nie mógł już zstąpić niżej z powodu płomieni ognia rozpalonego.

    2. BUNT ANIOŁÓW

    Wtedy powrócił Szatan napełniony złością. I wstąpił do Anioła, który był nad powietrzem, I do tego, który był nad wodami, I rzekł do nich: “Wszystko należy do mnie. JeŚli mnie posłuchacie, postawię tron mój na chmurach i stanę się podobny do Najwyższego. I PODNIOSĘ WODY PONAD TEN FIRMAMENT, A RESZTĘ WÓD UMIESZCZĘ W MIEJSCACH MORSKICH, A POTEM NIE BĘDZIE WODY NA OBLICZU CAŁEJ ZIEMI. Będę nad wami rządził na wieki wieków.
    To rzekł aniołom i wstępował do owych niebios, aż do trzeciego nieba, podburzając aniołów Ojca niewidzialnego, mówiąc do każdego z nich “Ile jesteś winien Panu swemu?” A pierwszy odpowiedział: “Sto dzbanów oleju” I rzekł do niego: “Weź twój zapis, siądź I napisz pięćdziesiąt. A innemu rzekł: “Ty zaź, ile jesteś winien Panu swemu?”. Ów rzekł: “Sto miar pszenicy”. I rzekł do niego: “Weź twój zapis I szybko napisz osiemdziesiąt”. I tak wstępował do innych nieb, I tak mówiąc doszedł aż do piątego nieba, zwodząc aniołów Ojca niewidzialnego.
    I wyszedł głos z tronu Ojca mówiący: “Co robisz, przeklęty, podburzając moich aniołów? Sprawco grzechu, uczyń szybko to, co zamierzyłeś”.
    Wtedy Ojciec nakazał swoim aniołom, którzy go słuchali: ”Zabierzcie szaty i trony i wieńce aniołom, którzy go słuchali”. I aniołowie zabrali szaty, wieńce i trony wszyStkim aniołom, którzy go posłuchali.

    I znowu ja, Jan, zapytałem Pana mÓwiąc: “Gdy Szatan upadł, gdzie zamieszkał?” I odpowiadając rzekł do mnie: “Ojciec mój wydał rozkaz i przemienił się on z powodu swego wynoszenia się, i zabrał mu światło jego chwały. Oblicze jego stało się jak żelazo rozpalone ogniem, a cały wygląd jego oblicza stał się jak człowieka, a miał on siedem ogonów, którymi zagarnął trzecią część aniołów Bożych. I został on zrzucony z tronu Bożego i z włodarstwa niebiańskiego.
    A Szatan zstępując z nieba na firmament, nie mógł tam znaleŹć żadnego odpoczynku, ani ci, którzy z nim byli. Błagał więc Ojca, mówiąc: “Zgrzeszyłem, miej cierpliwość względem mnie, a wszytko ci oddam”. I Ojciec zmiłował się nad nim, I dał mu odpoczynek, aby mógł czynić, co zechce, aż do siódmego dnia.

    3. STWORZENIE ŚWIATA
    I zasiadł na firmamencie, I nakazał aniołowi, który był nad niebem, I temu, który był nad wodami, I podnieśli dwie części wód ponad powietrze, a z trzeciej części uczynili morza. I nastał podział wód na rozkaz Ojca niewidzialnego. I nakazał znów aniołowi, który był ponad wodami: “Stań na dwóch rybach”, I podniósł ziemię ze swojej głowy, I ukazała się sucha ziemia.
    A gdy otrzymał wieniec od anioła, który był nad powietrzem, z połowy uczynił swój tron, a z drugiej połowy światło słońca. I wziął wieniec od anioła, który był ponad wodami, i z jednej połowy zrobił światło księżyca, a z drugiej połowy światło dnia. Z kamieni uczynił ogień, a z ognia stworzył wszelkie wojsko i gwiazdy, a z nich uczynił aniołów, wiatry, swoje sługi wedle kształtu najwyższego zarządzającego. I uczynił grzmoty, I deszcze, I grad, I śnieg, I posłał sługi swoje, aniołów, aby mieli nad tym czuwanie.
    I nakazał ziemi, aby wydała wszelką istotę żywą: zwierzęta, drzewa, zioła, a morzu nakazał, aby wydało ryby i wszelakie ptaki

    4. STWORZENIE CZŁOWIEKA
    I powziął plan, aby uczynić człowieka swoim sługą. I wziął muł z ziemi, I uczynił człowieka do siebie podobnego. I nakazał aniołowi z drugiego nieba, aby wszedł w ciało z mułu. I wziął z niego {część}. I uczynił inne ciało, o kształtach kobiety i nakazał aniołom pierwszego nieba, by w nie weszli. Aniołowie zaś gorzko zapłakali, widząc ponad sobą, kształt śmiertelny noszący boskie kształty. Nakazał im więc uczynić dzieła cielesne w ciałach z mułu, a oni nie wiedzieli, że popełniają grzechy. Zaś ten, co był powodem grzechu, uczynił taki podstęp, zasadził raj, posłał doń ludzi, i rozkazał im, aby oni z niego nie jedli.

    cdn

    Zatrzymajmy się tu na chwilę, zanim przejdę do II części “O Adamie”
    Kilka słów podsumowania i parę moich uwag.

    Ten tekst dokładnie wyjaśnia, skąd się bierze w biblii rozbieżność opisów stworzenia świata. Mamy tutaj wprost nazwany byt anielski, który zaczyna przebudowywać świat stworzony już przez Boga oraz mamy określoną jego wysoką pozycję w hierarchii . Nazywany jest tutaj wprost Szatanem. Ale jak wiemy z naszej Biblii te dzieła czynił właśnie Jahwe!!! (a w samej biblii mamy dokładnie zaznaczony moment kiedy wkroczył do akcji!!: “a tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby”). Szatan w swoim dziele stworzenia odsłania ziemię jako suchy ląd, stwarza słońce, księżyc, światło dnia, gwiazdy, tworzy żywioły ziemi, świat roślin i zwierząt, a na końcu człowieka do swoich usług.

    Sprawdźmy, jak to jest zapisane w biblii w drugim opisie stworzenia – I Mojż,2,4: “Takie były dzieje nieba i ziemi podczas ich stworzenia. W dniu, kiedy PAN Bóg (JHWE) uczynił ziemię i niebo. A jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne, bo PAN Bóg nie spuścił deszczu na ziemię, I nie było człowieka, który by uprawiał rolę. A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby”.

    Przypominam, że PAN Bóg (Jahwe) (ang. Lord lub Lord God) występuje w tekście biblijnym równolegle z innym słowem w odniesieniu do Boga (Elohim, God).
    W pierwszym biblijnym opisie stworzenia (I Mojż rozdz.1) mamy tylko God(Elohim), w drugim rozdziale mamy już JHWE (Lord God), a w opisie Edenu i tego, co się tam zdarzyło, występuje zarówno Jahwe i Elohim
    W Biblii Bóg (Elohim, God) stwarza świat w ciągu siedmiu dni. W którymś momencie “wchodzi” ten drugi i za zgodą Prawdziwego Boga zaczyna współtworzyć swój (po części wspólny )świat.

    Wniosek wypływający dla nas jest bardzo prosty na podstawie tekstu apokryfu: Szatan = JHWE, Elohim odpowiada Najwyższemu Bogu Ojcu.
    To bardzo doniosły wniosek i szokujący.

    Kolejny wniosek: Bóg stworzył trochę inny świat niż Szatan (Jahwe). Nie było tam m.in. słońca (ale UWAGA było natomiast światło zwane Dniem oraz ciemność zwana Nocą stworzone przez Elohim pierwszego dnia!!!!!).
    Szatan, tak jak powiedziałam, zaczął za zgodą Boga (a nawet z Nim) współtworzyć świat, ale używał do tego nie swojej mocy, ale “mocy ducha”. Utworzył z połowy anielskiego wieńca słońce, a z drugiej połowy uczynił swój tron. To dlatego SŁOŃCE stało się atrybutem i przedmiotem czci właśnie “Tego Drugiego” fałszywego boga.
    Również on jest także autorem gwiazd, księżyca, deszczu, pozostałych żywiołów oraz człowieka stworzonego jako sługę do pracy..
    Chociaż nie jest to wprost wyrażone, człowiek MUSIAŁ już wcześniej zaistnieć (być stworzony przez Boga), ponieważ jest napisane, że oblicze szatana, po jego odstępstwie, “stało się jak żelazo rozpalone ogniem, a cały wygląd jego oblicza stał się jak człowieka” (a więc, nie tego człowieka, którego on sam dopiero później stworzył). Równiez zdanie: “I powziął plan, “aby uczynić człowieka swoim sługą” sugeruje, ze człowiek już istniał na ziemi, a on tworzył już tylko jakiś duplikat..
    Kolejne zdanie: ”aniołowie zaś gorzko zapłakali, widząc ponad sobą, kształt śmiertelny (muł z ziemi) noszący boskie kształty” (boskiego człowieka) sugeruje to samo.

    Następny wniosek: Bóg pozwolił Szatanowi na to całe jego dzieło stworzenia!!: “I Ojciec zmiłował się nad nim, i dał mu odpoczynek, aby mógł czynić, co zechce, aż do siódmego dnia”. A …. nawet więcej, Bóg sam w tym uczestniczył: “I podnieśli dwie części wód ponad powietrze, a z trzeciej części uczynili morza. I nastał podział wód na rozkaz Ojca niewidzialnego”.

    I kolejny wniosek z tekstu: upadek aniołów nastapił wcżeśniej niż to jest opisane w Biblii (mam na myśli ten upadek, kiedy aniołowie “łączyli się z kobietami a one rodziły im olbrzymy”):
    “I wziął muł z ziemi, I uczynił człowieka do siebie podobnego. I nakazał aniołowi z drugiego nieba, aby wszedł w ciało z mułu. I wziął z niego {część}. I uczynił inne ciało, o kształtach kobiety i nakazał aniołom pierwszego nieba, by w nie weszli.(…). Nakazał im więc uczynić dzieła cielesne w ciałach z mułu, a oni nie wiedzieli, że popełniają grzechy”.

    I dwie luźne uwagi na koniec. Intrygująca jest wzmianka o tym, że Szatan był napełniony złością, kiedy powrócił ze swojej lustracyjnej wędrówki z nieba na ziemię (jako, że był w Królestwie Boga panem porządku i odbywał takie wędrówki cyklicznie). Interesujące jest pytanie, co go tak zdenerwowało? Może to, że zobaczył “swoje piekło” (tak, jakby było już przygotowane dla niego ?): (” i znalazł swoje piekło – to jest gehennę ognia”)?

    I ostatnia drobna konkluzja: na uwagę zasługuje fakt, że Szatan użył wieńców anielskich do zbudowania swojego tronu (tronu chwały), a także stworzenia słońca, księżyca i światła dnia. Wiemy, że Bóg odebrał aniołom, którzy usłuchali Szatana; szaty, trony i właśnie te wieńce (złotą aureolę, znak chwały), a jak wynika z tego tekstu, było to także narzędzie tworzenia.

    cdn

  7. Beatko – dziecko kochane opanuj się!
    Nie mozesz wyjśc z religijności – ok dobra! ale po cholere atakujesz tego który zrobił tak wiele dobrego dla niej? jesli nie byłoby Szatana kościółkowi wymyslili by Bukę lub sojuzę by straszyć nim durniów. Wymyslili by cokolwiek by zaganiać tempe owieczki do światyni. Mieli się na kim wyżywać i zwalać na niego swoje podłości i świństwa. Mieli pod ręką [winnego] za wszelkie zło swiata
    Nie widzisz tego bo dalej siedzisz w tym gównie i do wyjścia masz daleko daleko

    • Po dzwonku na lekcję idzie sobie spokojnie po korytarzu stary nauczyciel.
      W jednej ręce trzyma dziennik, a w drugiej malutkie etui z niebieskim i czerwonym długopisem.
      Dogania go młody nauczyciel wyglądający na objuczonego osła. Na ramieniu torba z segregatorami, pod jedną pachą cztery opasłe książki, pod drugą sprawdziany, kartkówki i inne papierzyska, które młody nauczyciel z trudem utrzymuje w kupie.

      – ,,Dzień dobry panie Adamie!” – wykrzykuje młody nauczyciel ciężko dysząc. – ,, Pan, panie Adamie, to ma dobrze. Ja tu taki obładowany książkami, papierami. I jeszcze jeżdżę na różne kursy dokształcające, jeszcze tyle wiedzy muszę zdobyć, a pan …, a pan, panie Adamie, ma już to wszystko w głowie…

      – ,, Nie, młody przyjacielu” – odpowiada ze stoickim spokojem stary nauczyciel. – ,, Mam to wszystko w dupie”

    • Bogusiu, Dziecko Kochane, nie zgadzam się z Tobą, tzn, z Twoim zdaniem, że nie mogę wyjść z religijności.

      Czy dasz wiarę, że ja opuściłam tę przestrzeń już jakiś czas temu – przestrzeń, w której autorytetem BEZWZGLĘDNYM (niezależnie od okoliczności) miałby być dla mnie ksiądz, papież czy pastor jak również, cokolwiek co z ich ust wychodzi, a budzi moją wątpliwość czy niezgodę. To znaczy, że sama wypracowałam sobie wolność „w temacie”. To również oznacza, że nie przyjmuję bezkrytycznie i bezrefleksyjnie wszystkiego, co zostało zapisane, ale wszystko staram się badać. A nawet część rzeczy „śmiem” odrzucić bądź inaczej zinterpretować!!!
      Czy Twoim zdaniem są to cechy zaprogramowanego umysłu?

      A teraz moje pytanie do Ciebie, zgodnie z sugestią wyrażoną przez Ciebie ” Być moze zadaniem dla nas jest zadawanie pytań. Pytań które beda niosły watpliwości”.
      Moje pytanie brzmi:

      – Czy rdzenni Indianie lub aborygeni zostali „zaprogramowani ekologicznie”?

      Uszczegółowię:
      – Czy WIARA w jakiś system wartości jest tym samym co RELIGIA, która tymi wartościami się posługuje czy nimi „obraca”. Pójdę jeszcze dalej:
      – Czy ludzie z otoczenia Jezusa 2000 lat temu byli zaprogramowani religijnie czy po prostu wierzyli? I ostatnie pytanie:
      – Czy TEORETYCZNIE jest możliwe, żeby człowiek, który nigdy nie spotkał się twarzą w twarz z Chrystusem, wierzył w ten sam system wartości oraz w słowa i czyny, które to potwierdzały? Czy wierzysz w to, że „teoretycznie” jakiś człowiek może dobrowolnie WYBRAĆ ten system wartości nie będąc jednocześnie ofiarą ideologicznego zaprogramowania?

      Odpowiedz proszę

      • Wiara to najniższy stopień pewności
        Czyli – zrozum zamiast wierzyć w to co ci ktos pierdzieli. Żeby zrozumieć należy zebrać odpowiednia ilość wiedzy i technik pokazujacych jak z niej korzystać. Jeszcze jej nie posiadłaś. Siedzisz sobie dalej w tym bagnie religijnym i nawet nie dostrzegasz ze dalej siedzisz. Twoje pytania sa z jednego kopyta wiec nawet nie mam ochoty na nie odpowiadać. Dla mnie sa one typu [czy woda jest mokra] – nic nie wnoszace.
        Wbrew pozorom całe życie jesteśmy programowani. Ty bidulo ciagle masz w sobie ten program
        wgrany. Moze i czujesz że Cię dręczy – ale nie umiesz sie go pozbyć. Poczytaj inne teksty – Hermetyków, Gnostyków, lub coś innego, poczytaj różne filozofie. Zbierz sobie broń do walki z tym swiństwem bo nieuzbrojona nie dasz rady

        • Cyt. „Twoje pytania sa z jednego kopyta wiec nawet nie mam ochoty na nie odpowiadać. Dla mnie sa one typu [czy woda jest mokra] – nic nie wnoszace”

          Zazwyczaj pytamy, żeby otrzymać coś wnoszącą odpowiedź, albo skłonić kogoś do zastanowienia się.
          Widzę, że obydwa cele chybione. Przepraszam, że Ci w ogóle zawracałam głowę,… Bogusiu

  8. http://pl.blastingnews.com/europa/2016/05/papiez-franciszek-wezwal-europe-do-odrodzenia-sie-w-islamie-wideo-00909955.html

    ” Papież Franciszek otrzymał nagrodę im. Karola Wielkiego, co wykorzystał do … zapowiedzi połączenia chrześcijaństwa z islamem.
    Koronacja króla Franków Karola na cesarza rzymskiego
    2
    Koronacja króla Franków Karola na cesarza rzymskiego

    Nagroda ma stanowić wyraz uznania dla tych, którzy swoją działalnością przyczynili się do wzmocnienia i utrwalenia wspólnoty europejskiej. Ta skądinąd nadzwyczaj słuszna i pożyteczna idea została niestety zawłaszczona przez biurokratyczno-autorytarne superpaństwo. W tym świetle należy widzieć jej przyznanie dla głowy KRK, pchanego z całej siły na lewo. Dokonało się to przy wielkiej pompie, jedną z głównych postaci której był inny laureat tej nagrody, znany nam dobrze Martin Schulz:

    Co powiedział papież

    Dziękując za przyznanie tej nagrody Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi jego zdaniem stoi Europa. Co już w jego przypadku znamienne, nawet się nie zająknął na temat hebrajsko-chrześcijańskich korzeni cywilizacji zachodniej. Błędnie przedstawiwszy istotę idei państwowej starożytnego Rzymu jako budowanie zgody i współpracy za cenę utraty własnej tożsamości, przeszedł do współczesności. Dał do zrozumienia, że państwa narodowe to przeżytek, a odzyskanie suwerenności i budowanie na zasadzie: Polska najpierw dla Polaków, Szwecja dla Szwedów itd. byłoby „okrutnym narzuceniem jednakowości.” Jak oznajmił „duch Europy, który powstał dzięki zazębianiu się różnych ludów i cywilizacji” zachęca do budowy „modelu nowej syntezy”. Zapowiedział przy tym „koalicje religijne” na rzecz „kultury dialogu i odkrywania świata”. Kluczową rolę odegra w tym „cudzoziemiec, imigrant i ludzie z innych kręgów kulturowych”. Wypowiedział się też szeroko na rzecz budowy w Europie czegoś w rodzaju „arabskiego odrodzenia socjalistycznego” (Naser, Kadafi) w gospodarce.

    (Conferral of the Charlemagne Prize. Adress of His Holiness Pope Francis, w2.vatican.va)

    Zostało to natychmiast wykorzystane przez Donalda Tuska. Przy tym jego słowa: „byliśmy i pozostaniemy Europejczykami” należy rozumieć jako zawężenie europejskości do dalszego forsowania multi kulti musli”

  9. O niczym innym nie marzę!, ale jak to zrobić? Całe społeczeństwo jest tak zmanipulowane że nie ma o czym gadać
    Krzysztof Pieczyński [aktor] założył blog [Polska Laicka] i ostro jedzie po czarnych. Nawołuje do rozwiązania konkordatu i opodatkowania ich. Niestety jest to tylko [wołanie na puszczy] i sadzę ze niewiele można zrobić.
    Możemy chyba tylko jedno – uczyć siebie i innych. Gdy będzie nas więcej powinno pójść łatwiej
    Pozdrawiam

    • ,, O niczym innym nie marzę!, ale jak to zrobić?”

      Podnosić wartość każdego, napotkanego człowieka tak, aby uwierzył w siebie, stawał sie zdolny do decydowania o sobie, wyzbył się wszechtworzonego, iluzorycznego lęku, który nie pozwala mu spojrzeć na świat inaczej, jak tylko przez kraty.

      Znamy uczucie bycia docenionym. Przenośmy je każdego dnia, w każdej nadarzającej się chwili na drugiego człowieka, który dopiero wówczas, gdy poczuje się ważny, jest w stanie sprzeciwić się czemukolwiek.
      Mówmy ludziom, że są ważni, wyjątkowi, niezbędni. To prawda. Można znaleźć sto powodów, dla jakich chce się powiedzieć do drugiego człowieka miłe dla niego słowa, podnoszące jego niepowtarzalną wartość.
      Przy okazji zauważmy z jaką wielką uwagą, zaciekawieniem, wręcz zdziwieniem słuchają naszych pozytywnych opinii. Bardzo ich potrzebują. Wiemy to po sobie.

      Nic tak nie uskrzydla jak poczucie własnej, wyjątkowej wartości.

      Pozdrawiam.

      • Jak często podkreślam – jesteś Madrą Babą i strasznie to cenię. Masz taki [kobiecy punkt widzenia] i to spojrzenie powoduje uzupełnienie mojego obrazu
        Masz wiele racji Krysiu. Ostatnio przebywałem z gościem który bał się nawet tego ze może przestać się bać. Właściwie to rozumiem go bo był w tym słynnym pochodzie w Gdyni gdzie niesli nieboszczyka na drzwiach. Swoje przeżył – ale kierujacy nim strach – chyba i trochę przeszedł na mnie. Dlatego nie widziałem możliwości wyjścia. Ty mi wskazałaś – wiec strasznie dziękuję.
        Teraz wracając do strachu. Jak wielu jest takich biednych skulonych ludzi żyjacych we własnych lekach? Jak ciężko bedzie nam do nich dotrzeć i wydobyć z tego syfu. Myslę o nich ze współczuciem i z troską. Być moze nigdy z tego nie wyjdą!
        Dziękuję Krysiu!

        • ,, Dlatego nie widziałem możliwości wyjścia. Ty mi wskazałaś – wiec strasznie dziękuję.”

          ,,STRASZNIE dziękuję” ? – mam się bać tych podziękowań?
          Daleko mi do wiedzy naszego pana prof. Miodka, ale jak słyszę w telewizorni tych posranych celebrytów, mówiących ,,strasznie kocham”, ,,strasznie uwielbiam”, ,,strasznie dziękuje”, to mnie po prostu skręca.

          ,, Jak wielu jest takich biednych skulonych ludzi żyjacych we własnych lekach? Jak ciężko bedzie nam do nich dotrzeć i wydobyć z tego syfu.”

          Tak trudno zauważyć, że ktoś pięknie wygląda, trzyma się, że świetnie mu w tym stroju?(czasem trzeba dopasować się do poziomu, zejść na czyjeś podwórko)
          Przy następnym spotkaniu, już z oddali będziesz widział uśmiech wkoło głowy, zachęcający do twoich dalszych, pozytywnych opinii.
          Czasem, według nas, drobnostka daje innym bardzo wiele.

          • Przyjmuję z pokorą klapsa – za – strasznie dziekuję
            Postaram się pilnować i proszę się nie bać

  10. …nie wiem jak Wy, ale ja mam wytypowanych kilku znajomych i od czasu do czasu podsyłam im mailem co ciekawsze teksty…co z tego „wyniosą”, ile zrozumieją mnie nie obchodzi; ważniejsze jest dla mnie to, że jak dotąd żaden z nich nie odpisał mi: „nie życzę sobie”. Wniosek wyciągam taki, że jednak dla nich to coś nowego, ba – całkiem innego – nie zapodawanego w mediach głównego nurtu…Wydaje mi się również, że wbrew pozorom -ogólny wzrost częstotliwości Schumanna robi jednak swoje! Jolu – mam podobnie, ale się nie przejmuję; czasami jak wyniknie jakiś zgrzyt w rozmowie – delikatnie próbuję pokazać drugą stronę medalu i nierzadko udaje mi się przekonać, że może być inaczej. I tak trzymać „wojownicy światła”! Faktem jest niezbitym, że każdy ma swoją drogę do przebycia, przeżycia i raczej tego nie „przeskoczymy”. Pozdrawiam wszystkich komentujących i Jarka

    • Oj chyba jest coś na rzeczy. No jaja niemożebne!
      Wczoraj siedziałam sobie przed chatą (jak babie przystało :D) i przyglądałam się obłokom. Wybierałam co cieńsze – jestem ,,początkujaca praktykującą” – i powodowałam, że znikały!
      Ja pierdzielę! Czy odkryłam Amerykę? Swoją na pewno!

      • No to rzeczywiście jaja!;DD Krysiu,mam znajomą,która stosuje metodę dwupunktu,wchodzi w pole serca i też mi coś podobnego opowiadała,że poszła na spacer i przepędziła deszcz!;))Pozdrawiam wszystkich:))

      • Krysiu Ameryki na pewno nie,ale w poznaniu samej siebie doszłaś do rzadko spotykanej siły Twojej Wolnej Woli,ja to przetestowałąm w drugą stronę,kosząc trawnik w ogrodzie w pełnym słońcu,mocno zapragnęłam chociażby małej chmurki,która by przysłoniła słońce do czasu,aż skoszę,no i stało się,i też się tak cieszyłam jak Ty.Jak to dobrze,że potrafimy się cieszyć jak małe dzieciaczki.Tak trzymać!!!!!!!!!!!!(*_*)
        Pozdrowionka z huśtawki,bo mam dziś LENIA.

  11. Droga Jolu
    Przeczytałem sobie spokojnie Twój wpis i powiem tak
    Ciesz się ze masz takiego brata – szanuj go i Kochaj – i rozmawiajcie rozmawiajcie – bo my czesto gęsto nie mamy takiej bratniej duszy do pogadania.
    Kolezanki – chca słuchac – opowiadaj, ale opowieść zakończ pytaniem i w domach niech myslą. Tym zasiejesz im ziarenko prawdy i oswiecenia. Co z tym zrobia – to zrobią – Ty nie masz na to wpływu. Nie przejmuj się zdaniem innych bo oni nie siedza w Twoich myslach i nie wiedza co w nich jest
    Pozdrawiam

    • Heh, ja już dawno zrezygnowałem z uświadamiana tych „normalnych” 😀 Nie ma sensu.
      „Nie ucz świni śpiewu, bo poniesiesz klęskę, a i świnie zdenerwujesz”.

      • Często trafiam na problem [normalności] wiec wtedy proszę o definicje i zaczyna się konsternacja – a dla mnie okazja do posmiania się w duchu
        Tekst o świni – genialny

SKOMENTUJ ARTYKUŁ:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s