Afery

UPADEK KAPITALIZMU: W ICH SYSTEMIE JESTEŚ TYLKO „ZASOBEM LUDZKIM” KTÓRY TRZEBA KONTROLOWAĆ!

Ekonomia jest iluzją i nie opiera się na faktach. Wymaga reformy!

Zapraszam Cię do zapoznania się z kilkoma zaskakującymi ciekawostkami odnośnie systemu ekonomicznego i bankowego naszej planety. Króluje dziki, neoliberalny kapitalizm, w którym prym wiodą banki, korporacje, grupy lobbingowe i potężne klany, takie jak Rotszildowie czy Rockefellerowie. Pora to po prostu zmienić, bo ład światowy jest już w totalnej rozsypce i lada moment runie zupełnie.

Żyjemy w czasie chaosu i upadku wielu globalnych systemów. Obecny ład światowy chwieje się w posadach i lada moment runie zupełnie. Dotyczy to nie tylko systemu ekonomicznego z jego zwodniczym, nowotworowym kapitalizmem neoliberalnym. Ale trwający światowy kolaps dotyczy praktycznie wszystkich dziedzin życia.

Wielkie wymieranie i upadek biosfery, wyczerpywanie się zasobów środowiska i surowców, skorumpowane moralnie i przestarzałe ideologie i religie, skostniałe i przeżarte zbiorową schizofrenią struktury społeczne, upadająca ekonomia, medycyna i żywność które zabijają zamiast pomagać.. To kilka najbardziej jaskrawych przykładów.

upadek kapitalizmu

Wirtualna ekonomia i widzialna ręka wolnego rynku

Ekonomia nie opiera się na twardych i rzeczywistych fundamentach. Nie jest to nauka ścisła. Jest tam mnóstwo oszukańczych mechanizmów, wiele przekłamań, mitów, kamuflowania prawdziwych intencji bankierów, finansistów, biznesu, korporacji, polityków.. Ekonomia to jedna wielka fikcja, to wirtualny system iluzji, stworzony po to, by zamydlać i przede wszystkim drenować jednostki, firmy, narody, państwa.

Bogactwo i zasoby przechodzą cały czas od dołu (biednych) ku górze piramidy (bogatych). Biedni stają się coraz biedniejsi, i dotyczy to nawet pupilków systemu – klasy średniej, lemingów, urzędników, większego biznesu. Zaś bogaci stają się coraz bogatsi. Kapitalizm neoliberalny jest nowotworowym i bezlitosnym drenażem całej planety i jej zasobów, łącznie z nami, ludźmi.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

ekonomia

„Human resources” zaczynają mądrzeć i domagać się zmian

Kapitaliści nazywają nas wprost – „human resources” czyli: „zasoby ludzkie„. Nie jesteśmy dla nich osobami, podmiotami, suwerenami. Jesteśmy dla nich wyłącznie zasobem i kosztem, który trzeba zminimalizować do minimum. W żargonie kapitalistów mowa też o head-hunteringu, czyli: „łowieniu głów„. Dotychczas określenie „łowcy głów” było zarezerwowane wyłącznie dla ludożerców z Nowej Gwinei, urządzających swoje szokujące „uczty„. Kapitaliści ten drapieżny i zdehumanizowany język przejęli. A język jest bardzo ważny, bo kto panuje nad językiem i kto ma moc modyfikowania znaczeń starych słów i zwrotów, ten rządzi umysłami.

Wszystkie brednie Balcerowicza, Korwina, Petru, Tuska i innych makiawelistów, zostawmy dla tych umarłych za życia. Wszystkie bzdury o tym, że trzeba schładzać gospodarkę (lata 90-te XX wieku), że trzeba prywatyzować za złotówkę, że trzeba zniszczyć przemysł, że Polacy pracują mało wydajnie dlatego mało zarabiają, że nic nie da się zrobić z niewolniczym wyzyskiem i głodowymi pensjami – można o kant dupy rozbić. Celem tych, którzy zmanipulowali ekonomię a potem zniszczyli nasz kraj, doprowadzając 170.000 ludzi do samobójstwa z biedy – jest grabież kolonialna naszej Ojczyzny i niewolnictwo dla Polaków.

Poniżej wklejam dwie genialne grafiki z tekstem odnośnie systemu bankowo-ekonomicznego i konieczności jego reformy:

ekonomia

I poniżej drugi obrazek:

upadek ekonomii (2)Koniec Kapitalizmu – Peter Joseph, Ruch Zeitgeist. Polskie napisy należy włączyć samodzielnie (ręcznie):

Polecam też artykuły o kapitalizmie, blefie ludzi takich jak Korwin czy Petru, o upadku ekonomii:
Zwolennikom Korwina i Petru. Destrukcyjne i nowotworowe fundamenty kapitalizmu
Kapitalizm w Polsce, a w kraju cywilizowanym. Dlaczego jesteśmy niewolnikami?
Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa
Studium globalnego upadku systemowego: co będzie jak upadnie ekonomia?

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

 

Reklamy

255 odpowiedzi »

  1. W trakcie narodzin, każda osoba ludzka dziedziczy, po przodkach, brak wiedzy i związane z tym skutki wadliwych postaw oraz wyborów, które nadal utrwalane są w procesie egzystencjalnym. Skutkiem tego jest agresja i nadmierny, przekraczający normalne potrzeby ludzkie, egoizm, który przeradza się w despotyzm. W tej sytuacji dochodzi do dobrowolnego, niekorzystnego dla pełnego i wszechstronnego rozwoju człowieka, związania się osoby ludzkiej z siłami grawitacji, którym podlega materia. Osoba ludzka, z czasem zostaje opanowana przez siły materialne i im całkowicie podporządkowana. Wówczas osoba taka, będąc pozbawiona wyższych uczuć, staje się współczesnym barbarzyńcą, wplątanym we wszelkie zło. W ten sposób dochodzi do przewartościowania procesów poznawczych, takiej osoby, która zło rozeznaje jako dobro i na odwrót. „A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą odstępcy z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości.” (2Tesaloniczan 2:9-12)

    • Kiedy wpadają mi przed oko przytaczane biblijne cytaty, w których ogólnie mówiąc ,,zło przychodzi do ludzi”, ,,stają się źli”, a ,, Bóg ich osądzi”, ,,ześle jeszcze większe zło”, to zastanawiam się: co myślą w tym momencie ludzie, którzy takie cytaty przytaczają?
      Skoro je przytaczają, to przyznają im rację, zgadzają się z nimi, a więc co? Cieszą się razem ze swoim Bogiem, że uprzedzali o zemście ich Boga? Cieszą się, że Bóg zaorze ,,wszystkie zło”, ale ich to nie będzie dotyczyć, bo są nieskazitelnie dobrzy, prawi i uczciwi?
      A jaka to dobroć i prawość, gdy siebie sadzam na podnóżku Boga, a innych, których uznaję za nieprawych, niech szlak trafi?
      Czy to nie przypomina spokojnego patrzenia na szafot, na którym ścinają komuś łeb, a ja się cieszę, że mnie to nie dotyczy?

      I w dodatku katem na szafocie jest sam mój bóg(!) ,,po to ześle ostry obłęd, by ludzie stali się jaskrawo źli, by bez wahania można ich było osądzić, a potem ściąć łeb bez wyrzutów sumienia”
      No całkiem nie głupi jest ten ,,sędzia sprawiedliwy”. Jeśli skazanemu brakuje – według przepisów – kilku przewinień, aby dowalić mu dożywocie lub karę śmierci, to co taki sędzia robi? Zmęczony ciągłym namawianiem do bycia dobrym, programuje mózg skazańca, aby domordował kilkoro. Sędzia ma wówczas czyste sumienie skazując go na dożywocie lub sadzając biedaka na krzesełku elektrycznym. Czemu biedaka? Bo wcześniej przyszedł ,,niegodziwiec” i zrył mu łeb tak, aby był ,,odstępcą”.
      Oczywiście, ten biedak mógł mieć prawo wyboru- co dobre, a co złe. A co, jeśli ten ,,niegodziwiec” zesłał na biedaka obłęd, taki zwykły, by bóg potem mógł dowalić na ostro? Co, jeśli biedak nie miał wiedzy odróżniającej dobro od zła?

      Przyznasz, Leszku, że to zakrawa na jakąś farsę. I to farsę, z której ,,ja” z moim walecznym bogiem wychodzę obronną ręką.
      Coś w stylu: ,,Cierp, cierp, nie przejmuj się, Prędzej czy później dopadnę i utłukę tych, którzy zadawali ci cierpienie. No, ale bez cierpienia nie dostąpiłabyś mojego podnóżka, więc … ci, którzy gnębili cię, byli potrzebni. Cholera! Pogubiłem się! To w końcu ,,zsyłać ten ostry obłęd, czy nie?”
      A ja na to: ,, Oczywiście, że ześlij! Według mnie będziesz SPRAWIEDLIWY! Ja jestem dobra, więc nie zrobię tego, ale Ty możesz. Jak chcesz, możesz być miłością, ale też możesz być katem”

      Nie wiem jak ty Leszku, ale ja myślę, że Bóg ma w d…. takie rozumowanie i wcale nie jest TYM, KIMŚ, jakiego ludzie chcieliby na własną modłę sobie wyobrażać. To człowiek widzi siebie jako uosobienie miłości, a za chwilę może być katem lub spokojnie przyglądać się egzekucji.

      Też posłużę się wyobrażeniem, bo bez nich ani rusz. 😉

      Czy o oceanie można powiedzieć, że jest zły albo dobry?

      Dla tysięcy fok zżeranych przez orki jest zły? A dla orek?
      Dla setek wielorybów osaczających i wpieprzających milionową ławicę sardynek jest dobry? A dla sardynek, czy śledzi zły?

      Ludzie, całe cywilizacje to orki i foki, to ławice ryb pochłanianych przez silniejszych.

      Wiesz na czym polega ,,wyższość” mózgu człowieka nad zwierzętami?

      Człowiek o to, co w jego pojęciu ,,złego”dzieje się w oceanie obwinia OCEAN, a jeśli człowiekowi dzieje się ,,dobro”, to OCEAN jest cacy.

      Myślę, że OCEAN ma gdzieś osądy człowieka. ON PO PROSTU JEST! JEST WSZYSTKIM! Jest oceanem wszystkich energii.
      A to, czy człowiek nauczy się w nim żyć i będzie podążał za takimi, czy innymi energiami, czyniąc z siebie coraz większy kanał dla ich odbioru i przepływu, to decyzja człowieka zdeterminowana poziomem wiedzy, odczuć i rozumienia.

      Póki co, do dziś, cywilizacje osiagają szczyty swojego rozwoju, wypracowując w sobie mentalność ławic na wzajem się zżerających. Więc nie dziwne, że po poprzedniej odradza się następna, następna i następna …
      A OCEAN? Był, jest i będzie. Ani dobry, ani zły. Zawsze gotowy dać człowiekowi to, do czego dąży …

      No właśnie! Ciekawe jak wyglądałoby życie zwierząt morskich (czy jeszcze w ogóle by istniało), gdyby oprócz tego, że zjadają się na wzajem dla podtrzymania biologicznego życia, pozakładały religie i w imię tychże zapełniałyby dno oceanu trupami – dla samego zwalczania? No przecież 90% ludzkich wojen to wojny religijne!
      W jaki OCEAN kto wierzy, jak go ocenia i jak go nazywa!
      No, a przecież człowiek uważa się za najmądrzejszego na tej Ziemi! Zwierzęta morskie nie zastanawiają się nad istnieniem OCEANU. Po prostu w nim żyją.
      Ludzi gubi właśnie to zastanawianie się, bo jako narzędzie poznawcze OCEANU wymyślili religie, w imię których unicestwiają siebie nawzajem.

      To takie moje myśli nieuczesane … A poza tym to ze mną wszystko w porządku 😀 😀

      Einstein wymyślił teorię względności. Normalność też jej podlega …

  2. Cytuję: „Gledzą nam że jesteśmy ileś tam zadłużeni! Hola Hola! – gdzie mój podpis pod pożyczką? Niech spłaca ten kto podpisał, a gadanie że robił to w moim imieniu też wymaga mojej zgody [na pismie]. Politycy i ekonomiści wydają się być bezkarni – jednak nadchodzi czas rozliczenia i wielkiego kryzysu!”

    Z pozoru wygląda to rzeczywiście na tzw. odpowiedzialność zbiorową – ktoś robi przekręty a ktoś inny za to płaci. I tak jest, tyle że w MAJESTACIE PRAWA i my na to pozwalamy. To jest niesprawiedliwość usankcjonowana prawem, LEGALNA. Wybrałeś człowieku rząd i to demokratycznie, to znaczy że scedowałeś swoje prawa do występowania w twoim imieniu. I teraz ONI robią wszystko, co chcą, a my patrzymy na to jak te osły i tracimy dużo czasu i „nerwów” na gorączkowe dyskusje i zacietrzewianie się .

    W tym systemie MY jesteśmy tylko po to potrzebni, żeby ich demokratycznie wybrać i utrzymywać „przez okres kadencji”, a potem ONI powiedzą nam do widzenia (albo i nie, raczej nie chcą), nastąpi wtedy mniejsza lub większa roszada….i dalej to samo.

    Nie tylko religie, Bogdan, „robią nas w konia” Prawie wszystko na tym świecie robi nas w konia stwarzając iluzję wolności i wolnego wyboru. Czy się bawisz w politykę czy nie, podlegasz jej prawom. Czy wierzysz czy nie wierzysz, czy jesteś religijny czy a-religijny, to i tak dalej jesteś zaprogramowany, tyle że na „świecki” sposób i masz swój udział w planie „boga” tego świata.

    • ,, W tym systemie MY jesteśmy tylko po to potrzebni, żeby ich demokratycznie wybrać i utrzymywać … ”

      Przecież już dosyć dłuuuuugo o tym mówimy.

      Jeśli wybieramy, to wybierzmy mądrze – wybierzmy siebie i dla siebie poczujmy się potrzebni, wartościowi, ważni …
      Tylko wtedy, gdy dla siebie będziemy ważni, nietykalni i bezcenni, pozwolimy innym zarządzać dla naszego dobra i interesu.
      Narzekając czujemy się ofiarami. Czy tak trudno pojąć, że projekcja ofiary tworzy KATA?

      Przepraszam cię, Beata, że pod twoim postem to piszę, to ciebie najmniej dotyczy.

      Ludzie w kółko rozkminiają czarną dupę, w której się znajdują.
      Na litość boską! Gdzie i kim chce być ten, który cały czas mówi o dole, w jakim się znajduje? MA TO, NA CZYM SKUPIA UWAGĘ!
      Jeśli ktoś narzeka, to czuje niezadowolenie, a nawet ból – kreuje siebie jako ofiarę. DOSTAJE KATA! Niema innej opcji.
      Dostajesz to, na czym ci najbardziej zależy! Jeśli zależy ci na byciu ofiarą – zawsze otrzymasz kata – drugą nieodłączną stronę swego stanu. Dopełnienie. Dopełnieniem ofiary jest kat, który musi się pojawić, aby spełnić życzenie bycia ofiarą.
      To odpowiedź na pytanie: ,,Dlaczego dzieje mi się coraz gorzej?”

      To oczywiście nie do ciebie, droga Beato. Tak ogólnie.

      Serdecznie pozdrawiam.

      • Wiem Krystyna, że nie odkryłam żadnej Ameryki, bo o tym mówi się, na tym blogu i innych, non-stop. Chodziło mi tylko o to, żeby SKONSTATOWAĆ, że to sam system jest wadliwy i ZAWSZE lub prawie zawsze postawi cię w roli ofiary, niezależnie czy ty się na tym będziesz koncentrować czy nie

        Oczywiście, nie watro się z tego powodu „zamartwiać na śmierć, rozpaczać albo rozczulać i użalać nad sobą”, a to dlatego, że 1/ po pierwsze jest to mało konstruktywne, mało efektywne i w zasadzie utrzymuje cie w tym systemie jeszcze dłużej (mówię teraz ogólnie o wszystkich systemach, które są wadliwe lub po prostu nie działają) A po drugie….UWAGA ..to sam system CHCE, abyś reagowała mniej więcej jak przegrany „popapraniec” z całą gamą negatywnych emocji i zachowań.

        Dla mnie TEN system ma ręce i nogi i mózg i chociaż zachowuje się jak bezduszna maszyna, to nią nie jest. Jest za to sprytnym przebiegłym bardzo inteligentnym i podstępnym typem, KTÓRY TEN SYSTEM POWOŁAŁ DO ŻYCIA W WADLIWEJ POSTACI, ABY CIĘ ZAWSZE POSIADAĆ I CZYNIĆ Z CIEBIE WIECZNĄ OFIARĘ. W biblii TEN TYP występuje jako.szatan (oficjalnie) lub incognito jako bóg Jahwe – To jest też jeden z wątków tego bloga.
        Dlatego, wg mnie należy bacznie przyglądać się władcy tego świata w „ramach rozpoznania PRZECIWNIKA”. Biblia jest po prostu nieocenionym „materiałem dowodowym” w sprawie Jahwe.
        [Dla mnie, biblia ma oczywiście duże szersze znaczenie, bo dotyczy na innych kartach również Jezusa, który jest moim Mistrzem Duchowym, moim natchnieniem i ukojeniem].

        A wracając jeszcze do roli ofiary, to rozpoznanie PROBLEMU, rozpoznanie wroga i rozpoznanie siebie, właśnie w charakterze ofiary tego wroga, jest konieczne, moim zdaniem, żeby się otrząsnąć i „coś z tym zrobić”. To trochę tak, jak z alkoholikiem – nie ruszy do przodu, dopóki nie zobaczy i nie nazwie siebie alkoholikiem. Zanim to nastąpi jednak, zachowuje się tak, jakby był zaczarowany – wszyscy widzą, co jest jego problemem, tylko on jeden nie.

        Oczywiście zakładam, że mogę się mylić w oglądzie całej tej sytuacji i naszej ziemskiej egzystencji, ale póki co,.”na dzisiaj”, wydaje mi się, że takie podejście najbardziej mi pasuje

        • ,, Wiem Krystyna, że nie odkryłam żadnej Ameryki, bo o tym mówi się, na tym blogu i innych, non-stop…”

          To prawda i w tym niepokoi mnie to, że ciągle opisuje się stan chorego pacjenta, nie wyrażając nadziei na wyzdrowienie.
          Co by było, gdyby lekarz w szpitalu stawał codziennie przez miesiąc przy łóżku pacjenta i oznajmiał mu, że stan jego zdrowia jest zły? Że serce ma bardzo słabe, żołądek ledwo pracujący, a wątroba jest w zaniku etc. I tak codziennie.

          Podejrzewam, że już po dwóch tygodniach zakład pogrzebowy zacierałby ręce.
          Oczywiście czym innym jest odkrywanie prawdy, uświadamianie, ukazywanie stanu faktycznego. Czasami jednak odnoszę wrażenie, że są ludzie, którzy, gdyby mieli powiedzieć, że życie w jakimś aspekcie jest piękne lub może być piękne, to po prostu umarliby. I co gorsze, innych wciągają w to czarnowidztwo, które z lubością uprawiają od lat

          ,, …system jest wadliwy i ZAWSZE lub prawie zawsze postawi cię w roli ofiary, niezależnie czy ty się na tym będziesz koncentrować czy nie …”

          I tu, droga Beatko, nie do końca się z tobą zgodzę, ponieważ postawienie kogoś w roli ofiary dokonuje się przez wpływ na jego wzorce myślowe. A na taki stan zezwala sam człowiek, albo nieświadomy manipulacji, albo świadomy lecz z wygodnictwa przyzwalający na nią. Z wieloma rzeczami nie zgadzamy się, a jednak je robimy, bo np. wszyscy tak robią.

          ,, Jest za to sprytnym przebiegłym bardzo inteligentnym i podstępnym typem, KTÓRY TEN SYSTEM POWOŁAŁ DO ŻYCIA W WADLIWEJ POSTACI, ABY CIĘ ZAWSZE POSIADAĆ I CZYNIĆ Z CIEBIE WIECZNĄ OFIARĘ.”

          Oczywiście, że ten system jest żywym organizmem. Z punktu widzenia fizyki życiem nazwano ruch energii, wiecznie żywej, zmieniającej jedynie swoją formę. Ludzkość nastawiana na odpowiednie wzorce myślowe(np. wszechogarniający strach) mentalnie wysyła energię, tworząc świadomość zbiorową. 90% myśli człowieka to myśli ,,przychodzące” z zewnątrz. To ludzie swoimi niskimi wibracjami utrzymują przy życiu ten organizm, dostarczając mu ciągle nowej energii.
          To samo mogą czynić z energią miłości i szczęścia.( ,,jak w Niebie, tak i na Ziemi”)

          Znajdź się na pogrzebie(smutek, żal, bezsilność, strach), a potem bądź na weselu(radość, szczęście, zadowolenie emanujące z każdego uczestnika) To są właśnie różnice energetyczne a ich generatorem jest sam człowiek.
          I wszystko byłoby w porządku, gdyby Polacy nie uwielbiali wręcz stwarzać i brać udział w mentalnych pogrzebach.
          Już samo przywitanie się Polaka z Polakiem: ,,co słychać? Stara bieda … To dobrze, że nie ma nowej…” No i się zaczyna: a pogoda do dupy, a w pracy do dupy, etc. A na końcu: ,, jakoś nie bardzo się czuję …” DZIWNE!
          Zauważasz, że Polacy uwielbiają narzekać, rozkminiać życie innych ? Znam takich ludzi. Gdy zaczynam usprawiedliwiać kogoś, mówić o tym co jest piękne i dobre, patrzą na mnie jak na wariatkę, która nie zna życia. A może właśnie znam je lepiej od nich i wiem, że to od nas zależy jakie znaczenie mu nadamy, jak na nie zareagujemy. ŻYCIE PO PROSTU JEST! To dopiero nasza reakcja na sytuację, zdarzenie czyni je dobrymi, złymi, mądrymi, głupimi, potrzebnymi lub obojętnymi.

          Myślę, że niebo i piekło to stan umysłu, który zaczyna się w człowieku, nie gdzieś daleko, w oderwaniu.
          Pozytyw – negatyw, anioł-diabeł, miłość-strach, bóg-szatan, niebo-piekło, góra- dół: to wieczne dualizmy stworzone przez człowieka dla możliwości wyboru.
          Człowiek wie, że został stworzony dla wznoszenia się w stronę pozytywnych mocy, energii, Siły Życiowej, Źródła Życia.
          Skoro wie, to niech idzie tą drogą
          Nie jesteśmy istotami ciemności, ale istotami światła. I niech też takie są nasze myśli. Bez ciemności nie istniałoby światło. Ciemność należy widzieć na tyle, na ile jest ona potrzebna dla emanacji światła. Większość swojej uwagi należy skupiać na drodze ku Światłu. Przecież każdy z nas marzy o szczęściu – ono zaczyna się w naszych umysłach.

          Serdecznie pozdrawiam.

          • Krystyna, jesteś bardzo „płodna umysłowo” (to komplement, jakbyś nie wiedziała:-)) i dostarczyłaś tutaj bardzo wiele myśli i wątków, które są ciekawe i warte przemyślenia. Przynajmniej ja chciałabym je podjąć, tylko nie wiem, czy dam radę w jednym komentarzu odpowiedzieć. Może na raty, albo „krótko i węzłowato” ..

            1/ cyt: „Co by było, gdyby lekarz w szpitalu stawał codziennie przez miesiąc przy łóżku pacjenta i oznajmiał mu, że stan jego zdrowia jest zły? Że serce ma bardzo słabe, żołądek ledwo pracujący, a wątroba jest w zaniku etc. I tak codziennie.

            Taki lekarz byłby wysłannikiem TEGO systemu, a właściwie i najczęściej, jego NIEŚWIADOMYM wykonawcą.
            Poinformować oczywiście trzeba, ale taki lekarz koncentrowałby twoją uwagę na tym, co niedomaga w tobie (zupełnie niepotrzebnie i kazałby ci się na tym skupiać), zamiast, w świetle swojej wiedzy, znaleźć mocne strony twojego organizmu i charakteru i zaoferować ci jakieś całościowe rozwiązanie, które wzmocniłoby siły witalne, abyś ty sama była swoim lekarzem, czyli, żeby twój organizm otrzymał jakiś bodziec, który będzie mógł cię odnowić czy postawić na nogi na dłuuuuugie lata.
            Ale to trochę odbierałoby im chleb, albo nie otrzymywaliby już dłużej grantów na prowadzenie swoich badań. ..TAK WYGLĄDA MEDYCYNA AKADEMICKA, KTÓRA JEST WADLIWYM SYSTEMEM, CHOCIAŻ PEŁNO W NIM ODDANYCH I BARDZO DOBRYCH SPECJALISTÓW

            Najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić w tej sytuacji, to podążać za sugestią tego lekarza i zacząć metodycznie swoje leczenie najpierw od wątroby, żołądka, potem płuc, itp. Ciężko, pod górę i można się załamać [chociażby z tego powodu, żeby ogarnąć i skoordynować w jedno wszystkie sugestie poszczególnych specjalistów].

            Równie złym lekarzem byłby ten, który by cie w ogóle nie poinformował o stanie zdrowia lub celowo coś zatajał lub ignorował twoje narzekanie (bo i pewnie tacy się zdarzają) stawiając nieprawdziwą diagnozę np. „nerwica”

            Najlepiej byłoby znaleźć innego mądrego LEKARZA (specjalistę w dziedzinie wszystkich chorób) i PODĄŻAĆ ZA NIM. Ale, jak sama wiesz, nie zawsze jest to możliwe (oczywiście, nie omieszkam dodać, że ja miałam szczęście Go znaleźć).
            Pośrednim rozwiązaniem jest znalezienie „na tyle dobrego lekarza”, który chociaż by to wszystko rozumiał i działał w podobnym stylu.

            To wszystko, z większym lub mniejszym przybliżeniem, można przełożyć na dowolne „poletko” naszej rzeczywistości, I tak, dla przykładu – w dziedzinie religii np. katolickiej – bieganie co miesiąc do spowiedzi ciągle z tymi samymi grzechami przez 10 lat, to zły sposób na swoje oczyszczenie, ale za to „nakręca” system utrzymując cię w pełnej zależności od niego. ALE TO WCALE NIE ZNACZY, ZE TEN POJEDYNCZY KSIĄDZ, KTÓRY SIEDZI W KONFESJONALE chce cie uzależnić od siebie i trzymać w twojej grzeszności.
            To samo w dziedzinie psychologii, dla przykładu jungowska psychoanaliza jest też swoistą formą redukcjonizmu, która jest świeckim odpowiednikiem „latania do spowiedzi ze swoimi grzechami”, lub fizycznego leczenia metodycznie i po kolei wszystkich swoich dolegliwości, tyle, że tutaj nazywasz to, co cie dręczy, boli, przeszkadza, czego nie akceptujesz w sobie swoim „cieniem”, który masz przerobić/przepracować. Czasochłonne, kosztowne i też często nie daje rezultatu.

            I teraz, żeby „nie dać się zwariować” trzeba być po prostu mądrym, trzeba brać z tego systemu, to co najlepsze (jeśli ci przez jakiś czas coś służy, to czemu nie). System też nie jest szczelny, więc zawsze znajdzie się jakieś alternatywne rozwiązanie.
            Oczywiście system też trzeba naprawiać (wracając do polityki, nasz system jest demokratyczny tylko w fazie wyboru władzy, natomiast staje się lekko totalitarny, kiedy władza zostaje im oddana, bo nie wypracowaliśmy metod kontroli (wglądu, odwoływania, karania wszelkich nadużyć, tu system się broni), itd. Może upraszczam, ale czasami taka prostota jest dobra.

            Generalnie zaś mamy myśleć o sobie dobrze, kiedyś byliśmy pełnią. Dobry Bóg stworzył nas jako ARCYDZIEŁO, o nic nie był zazdrosny, wszystkim, co miał podzielił się z Człowiekiem. WSZYSTKO było nam dane, my teraz tylko odzyskujemy swoje sprawności a nie nabywamy je. Byliśmy Jego wzorem i odbiciem Jego doskonałości. Hojnie nas wyposażył, abyśmy byli PANAMI tej ziemi. Ja wierzę, że pewnego dnia znów będę takim człowiekiem, a w każdym razie taką obietnicę noszę w sobie, a póki co, staram się cieszyć i być wdzięczna za wszystko co mam na swój „ograniczony” przez system sposób:-)

            Krystyna, nie wyszło krotko, więc będę kontynuować w nast. komentarzach, pozdrawiam Cię

    • Zostałem wywołany wiec odpowiadam!
      Nigdy zapewne nie zrozumiesz mojego obrazu swiata bo ciągle siedzisz w religiach podczas gdy ja ich nie potrzebuję! Mam bezposredni kontakt z Bogiem! DOTARŁO!
      To jest niesprawiedliwość usankcjonowana prawem, LEGALNA – Czy rozumiesz w ogóle co piszesz? Wyglada ze wcale sie nie zastanowiłaś.
      Co to jest – niesprawiedliwość?
      Co to jest – sprawiedliwość?
      Jak brzmi inna nazwa – sprawiedliwości?
      Skad się bierze – sprawiedliwość?
      Czy coś co jest z natury – nielegalne może być legalne!
      Po prostu wierzysz Beato w powtarzane kłamstwa! Obudź się – wcale tak nie jest jak piszesz!
      Nie mam do Ciebie pretensji o to ze nie rozumiesz, ale o to ze dajesz soba manipulować!
      Gdzieś przeczytałem że pierwszym obowiązkiem wolnej istoty jest odrzucić autorytety. Jeszcze tego nie potrafisz – a szkoda!
      Dostało się Tobie – jednak stwierdzam ze jest tylu gorszych, ze nie masz się co wstydzić! Ty chociaż szukasz – oni – wiedzą!

      • ,, Nigdy zapewne nie zrozumiesz mojego obrazu swiata bo ciągle siedzisz w religiach podczas gdy ja ich nie potrzebuję! Mam bezposredni kontakt z Bogiem! DOTARŁO!

        A czy jest potrzeba, aby koniecznie zrozumieć obraz czyjegoś świata?
        Z pewnością dla tego, który dokonuje takiej projekcji, byłoby miło móc chociaż w jednej, dwóch czy trzech osobach rozumiejących i akceptujących ten obraz, odnaleźć potwierdzenie słuszności swojej projekcji.

        Tak na prawdę to my wszyscy, przedstawiając swoje przekonania, rozumienie, podświadomie liczymy na akceptację. Po co? By znaleźć zwolenników, a poprzez nich dowody swojej słuszności. Każdy z nas ,,bierze ” kawałki(mądrości) czyichś dróg, by poszerzyć swoją, ale nie musi to być od razu cała czyjaś droga, uznana za swoją.

        Czy tylko ten człowiek będzie syty, gdy zje pomidorówę? Przecież można nażreć się wiele innych rzeczy, by osiągnąć efekt sytości.
        Nie do końca jest ważne czym sie ludzie ,,zasilają”. Ważne jest, że w efekcie ich serca wibrują miłością, szacunkiem i tolerancją.
        Myślę, Boguś, że poziomów i punktów zaczepienia, od których ludzie codziennie zaczynają swoje wznoszenie jest tyle, ile ludzkich umysłów. Wszyscy sa wyjątkowi. Dla siebie i dla nas, ponieważ nie ma człowieka i sytuacji, które nie uczyłyby nas czegoś. Kwestią jest czy odbieramy ich jako naukę, czy zagrożenie.

        Serdecznie pozdrawiam.

        • I jak tu Cię Krysiu nie Kochać!
          Walisz mi – i dobrze. Tym wpisem chciałem oznajmić, że argumentowanie opierające się na religiach – nic dla mnie nie znaczy! Wprost wydaje się błedne i prymitywne. Religie wprowadzaja do myślenia cechy chorobowe – wiec unikam ich, i samo wspomnienie o nich zapala u mnie żółtą lampkę alarmową!
          To że wszyscy jesteśmy wyjątkowi – to niezaprzeczalny fakt i podstawa mojego rozumienia Świata. ,,Czy tylko ten człowiek będzie syty, gdy zje pomidorówę?” – celne i prawdziwe – doskonale rozumiem o czym piszesz.
          Teraz wyrażę swoje najwyższe uznanie dla Ciebie Krysiu – Trzema słowami – u mnie one mówią wszystko! – DOBRZE ŻE JESTEŚ!

  3. Ale Korwin mówił wyraźnie że trzeba postawić zapory przed kapitałem zagranicznym aby „wyrównać szansę” (damn! jak to brzmi). Jest również zwolennikiem pieniądza opartego na złocie. Nie pamiętam dokładnie co mówił o polskiej prywatyzacji ale trudno żeby mówił coś innego niż złodziejstwo lub zdrada. Bo sprzedaż poniżej wartości taka jest.

  4. Beatko! „W biblii TEN TYP występuje jako.szatan (oficjalnie) lub incognito jako bóg Jahwe – To jest też jeden z wątków tego bloga.
    Dlatego, wg mnie należy bacznie przyglądać się władcy tego świata w „ramach rozpoznania PRZECIWNIKA”. Biblia jest po prostu nieocenionym „materiałem dowodowym” w sprawie Jahwe.
    [Dla mnie, biblia ma oczywiście duże szersze znaczenie, bo dotyczy na innych kartach również Jezusa, który jest moim Mistrzem Duchowym, moim natchnieniem i ukojeniem].

    Co takiego ???????? ( Nawet gmo to zauważył – brawo!)

    Możesz mi odpowiedzieć na kilka pytań?

    Kto stworzył wszystko?
    Kto stworzył Jezusa?
    Kto z martwych wzbudził Jezusa?
    Kto uczynił go Królem w Niebiańskim Rzadzie?

    • Aguniu! – już myslałem ze temat Biblii sie skończył, a Ty od nowa!
      Jesli juz poruszyłaś temat chierarchii to zwróc uwagę że nad tym twoim niebieskim królem jest jeszcze cesarz i papież – więc chłopak ma sporo do słuchania!

    • ,, Kto stworzył wszystko?
      Kto stworzył Jezusa?
      Kto z martwych wzbudził Jezusa?
      Kto uczynił go Królem w Niebiańskim Rzadzie?”

      Tak się Agnieszko składa, że w internecie wszyscy komentatorzy mogą odpowiadać, komentować wszystkich. No chyba, że jacyś umawiają sie na randkę, to byłoby wścibstwem wtryniać się i robić za prześcieradło. 😀

      Odnośnie pytań. Trzy pozostałe są zbędne, ponieważ doskonale wiesz, że WSZYSTKO stworzył Bóg. Skoro Bóg stworzył wszystko, to jest wszystkim. Chyba się zgadzasz ze mną. Idziemy dalej. Skoro Bóg stworzył wszystko, to też stworzył szatana. Jeśli Bóg jest wszystkim, to też zawiera w sobie szatana. Jak to jest, Agnieszko według ciebie?
      Może inaczej – jeśli by Bóg nie stworzył szatana, to nie stworzyłby wszystkiego. A ponoć Bóg stworzył wszystko, co sama sugerujesz. Hm … jak to jest?

      Wyjaśnij mi to prosze. Tylko proszę, swoimi słowami. Cytaty, to każdy może wkleić, nawet dziecko.

      Serdecznie pozdrawiam.

      • ,, cale szczęście ze nie mamy jeszcze gmo komarow,…”

        A jak to będzie, kiedy komar siądzie na ciebie?
        Gmo ma komara, czy komar ma Gmo?

        To w końcu ten komar mutant, czy nie?!

        Ja pierdzielę! Taka piękna pogoda za oknem, a ja, czort wie czego, siedzę w tej zadymionej knajpie!

  5. Czym jest KOD ? – Sami zobaczcie :

    To – KWIK ŚWIŃ ODPĘDZONYCH OD KORYTA !!!!

    A tutaj jeszcze w innym klimacie :

    REF:
    zaKODowani przez elity sterowani
    nie mogą się pogodzić z przegranymi wyborami
    wytresowani od koryta oderwani
    dzisiaj sami się nazwali demokracji obrońcami

  6. Bogus! Ale ja skierowałam pytania do Beatki – to jej wpisem „wywołana zostałam do tablicy”.
    Nad moim Niebieskim Krolem Jezusem Chrystusem jest tylko jego Ojciec Jehowa. To do niego Jezus kierowal swoje modlitwy. On cesarzy i papiezy traktuje jak kazdego innego czlowieka albo inaczej – wymaga od nich wiecej, poniewaz oni maja byc przykladem dla „ludu”. A jakim sa przykladem, kazdy widzi. Pozdrawiam Cie!

    • Agnieszko! – nie chcę Cię urażać!
      Mieszasz tyle spraw jednocześnie ze nie może wyjść z tego nic konkretnego.
      Bogiem jesteś Ty!
      Nie ma Jezusa bo go nie urodziłaś!
      Papież Cesarz Król to wymysły ludzi – po to by zniewolić innych!
      Niby dlaczego ta religia [Chrześciaństwo] ma byc prawdziwa – a nie np rastafarianizm?
      Ogarnij się – Kobieto!

  7. Jest tu mój trzeci wpis. Tą stronę obserwuję i czytam od stycznia tego roku i czytam wszystkie wypowiedzi i widzę tu głównie stałych bywalców. Są tu mocne wypowiedzi i poglądy które dają dużo do myślenia.i każdy w swoich wypowiedziach ma rację.. Czytam o Bogu i o polityce i o papieżu, medycynie, kobietach , GMO itp. no i o iluminatach , mało jest o UFO i starożytnych cywilizacjach albo jeszcze nie dotarłem. Dużo piszecie o problemach tego świata i jak je rozumiecie. Ale nie spotkałem wypowiedzi jak je rozwiązać? Jeżeli jesteśmy podstawą piramidy świata( Czyli nic nie znaczącymi ludźmi dla tych na nad nami, aż do szczytu góry piramidy ) czyli tylko my, a właściwie to tylko my możemy zawalić piramidę od dołu! Problem w tym że nie wiemy jak ? A właściwie problem jest w tym że nas jest za dużo żeby się dogadać zjednoczyć, porozumieć, Tu i Teraz ! ( bo jesteśmy podzieleni na katolików ,islamistów , buddystów itp. na Peowców, Pisowców itd. na bogatych i biednych i na mądrych i głupich i tak bez końca można wymieniać ) A ich jest garstka która potrafi zorganizować się i umówić na spotkanie nawet na końcu świata bo ich na to stać, i w małej grupie prędzej się dogadają i ustalą wytyczne ( Jednym słowem łatwiej im jest trzymać tzw. sztamę i to jest ich priorytetem.) moim zdaniem wszystko jest zbudowane na zasadzie piramidy od Boga począwszy. Czyli na szczycie Bóg , potem synowie dalej aniołowie i na końcu człowiek. .Kosmos też jest tak zbudowany . Centrum galaktyki , następnie gwiazdy, potem słońca, planety , dalej księżyce i dalej, komety, Bolidy planetoidy meteory itp.PIRAMIDA) Tak samo jest w systemie tego świata , najpierw iluminaty potem ich rodzina , znajomi prezesi , kierownicy i pracownicy politycy,wyborcy ( kolejność nie ważna ) w polityce to samo w szkołach też , czyli dyrektor zastępca , nauczyciel uczeń itd. wiadomo o co chodzi.Kościół tak samo papież potem biskupi,prałaty sraty itp. a na końcu wierni. Jednym słowem wszystko czerpie energie z dołu, z podstawy piramidy. Zastanówmy się Jak by nas nie było, czyli podstawy,( ROBOLI) to czy by ktoś zbudował piramidę np. od Góry? Pewnie nie! bo, musiał by zakasać rękawy i zabrać się za robotę sam, i zacząć od dołu czyli fundamentu i choćby miał 1000 ton złota to te złoto za niego domu nie wybuduje. I taki bogacz sam by musiał budować ten dom kupę lat, ale z pomocą sąsiadów wybudował by szybciej ( tak sobie kiedyś ludzie pomagali) I tu jest sedno sprawy . Wam złota nie dają za pracę ale jakieś papierki lub cyferki na koncie. Jest OK macie na chleb a i czasami dom postawicie za cenę zapitalania na trzy zmiany i za cenę zdrowia .Świnie hodować, ryby łowić i ziemię uprawiać zabronione, ugory leżą a i nie ma kto uprawiać. Jedzenie dymane w marketach kupujemy bo zagraniczne i tanie a że nie zdrowe to nie ważne , ważne żeby przeżyć. I tak mogę pisać bez końca ale nie o to mi chodzi. Mam pytanie : jak przeciw działać, jak ten problem rozwiązać? Bo pozytywne myślenie że wszystko będzie dobrze i że Bóg lub bogowie zrobi to z nas jest mylne, możemy wysyłać pozytywną energie, wibrację do Boga i aniołów ale oni bez naszej pomocy nie wiele zrobią. Modły to do kościoła a do Boga to po czynach was sądzić będą i mnie też.

    • ,, jak przeciw działać, jak ten problem rozwiązać?”

      Dużo pisałam, szczególnie ostatnio, o zmianie mentalności człowieka.
      Zaszczuci strachem ludzie krążą w kółko po labiryncie, myśląc jedynie o zmniejszeniu lęku. Kiedy przestaną się bać, zauważą, że są podstawą tego świata. Dopiero ta świadomość pozwoli im znaleźć wyjście z labiryntu, które jest w zasięgu ich ręki. I wcale nie musi się to dziać na przestrzeni pokoleń, ani wielu lat. Mentalnie można odebrać komuś władzę nad sobą już jutro, a nawet dziś. To zaowocuje zupełnie innym postrzeganiem siebie i pozbyciem się roli ofiary, która, by nią być, sama kreuje kata.

      Pozdrawiam.

      • Cytuję: „Mentalnie można odebrać komuś władzę nad sobą już jutro, a nawet dziś. To zaowocuje zupełnie innym postrzeganiem siebie i pozbyciem się roli ofiary……, ”

        O to właśnie chodzi. Fizycznie możesz jeszcze siedzieć w systemie, ale duchowo i mentalnie już do niego nie należysz. Podnieś częstotliwość drgań energii, którą emanujesz z siebie, ze swojego serca, a „cie nie dogonią”. Te istoty STOJĄ NIŻEJ OD CIEBIE DUCHOWO, nie są w stanie zaistnieć w TAKICH CZĘSTOTLIWOŚCIACH.

      • Krysiu – to ważne słowa! [ Kiedy przestaną się bać, zauważą, że są podstawą tego świata. Dopiero ta świadomość pozwoli im znaleźć wyjście z labiryntu, które jest w zasięgu ich ręki]
        Też uważam że ta zmiana w swiadomości spowoduje przekształcenie Świata

        Pozdrawiam Madra Babo!

    • Poruszyłeś kolego temat który powinien być „wałkowany” przez ludzi myślących bez końca. Teoretycznie rozwiązań większości problemów poruszanych na ww. portalu jest tak wiele jak wiele jest użytkowników na ww. portalu 😀 .
      Skoro szukasz uniwersalnych rozwiązań problemów trapiących otaczający nas świat to mogę jedynie przedstawić rozwiązanie swoje ,subiektywne które naturalnie będzie negowane przez ludzi o odmiennym sposobie myślenia od mojego.
      Osobiście uważam że problemem trapiącym społeczeństwa całego świata od zarań dziejów jest brak umiejętności zaakceptowania odmienności sąsiada.
      Czy to naprawdę jest tak trudne?
      Rozmawiać z sąsiadem, zrozumieć sąsiada i czerpać przy tym obopólne korzyści wynikające z wymiany doświadczeń, poglądów, kultury i religii bez chęci ingerowania w jego wartości. Pozdrawiam

  8. ILMIROS !
    Napisałeś się – a tak właściwie to o co Ci chodzi?
    Dałes pochwałę – znalazłeś problem – no i co dalej – chcesz zebysmy rozwiazali problem za Ciebie?
    Lepiej napisz gdzie te odłogi do wziecia – płacic nie zamiezam!

    • Sorki ale muszę to tutaj wkleić:
      https://youtu.be/KymgJPVQphk ;))
      Ludzie od zawsze próbowali sie wyzwolić,już w starożytności Spartakus zorganizował powstanie,jednoczyli sie uciskani robotnicy, buntowali się chłopi,pzretoczyła się Rewolucja Francuska i Rewolucja w Rosji.I co?I nic.Tyle krwi się polało i zawsze kończy się tak samo:ci najbardziej cwani dobierają się do koryta a masy jak cierpiały tak cierpią.Już jakiś czas było lepiej,8 h.pracy,urlopy,socjal,emerytury ,wydawało się,że ludzie się bardziej ucywilizowali i co?I pikuś,powoli te przywileje są redukowane.
      W tym momencie mojego życia zgadzam się z wypowiedziami tych osób które mówią,że należy zwrócić się w stronę rozwoju własnego wnętrza,nie szkodzić innym wokół i starać się panować nad myślami aby generować te pozytywne wibracje:)Pozdrawiam:)

      • ,, I co?I nic.Tyle krwi się polało i zawsze kończy się tak samo:ci najbardziej cwani dobierają się do koryta a masy jak cierpiały tak cierpią….”

        Można by to zdanie odwrócić i spojrzeć ze strony ,,cwaniaków”:

        ,, I co? I nic. Tyle krwi się polało i zawsze kończy się tak samo: masy po przejęciu władzy myślą, że zdobyli ją raz na zawsze i przestają o nią codziennie zabiegać i walczyć. To nasza wina, że wykorzystujemy okazję i prędzej czy później przejmujemy władzę? A kto masom broni być cwańszymi od nas? My wiemy, że zdobycie władzy to początek wielkiej, ale opłacalnej harówki, podczas której dniem i nocą trzeba o tę władzę zabiegać i ją bez przerwy podtrzymywać. Czy ta wiedza jest dla mas zabroniona?”

        Trochę rozwinęłam wypowiedź ,,cwaniaków”, ale przyznasz, Jolu, że ciekawie to brzmi.

        Można tez spojrzeć z innej strony. Człowiek jest idealną miniaturą cywilizacji.

        Kiedy zaczyna się sobie nie podobać i źle się czuć, przyrzeka, planuje i wprowadza zmiany, czasem rewolucyjne( wygląd, dieta, sposób zachowania, myślenia)
        Pytanie brzmi: NA JAK DŁUGO? 90% ludzi to procent wk….ony na siebie za brak konsekwencji wynikającej z wygodnictwa w stylu: ,,a po co mam się ciągle kontrolować czyli męczyć”, lub ,,inni nic z sobą nie robią i też żyją”

        No to żyją sobie masy. Jak? A ,,JAKOŚ ”

        Najśmieszniejszym, a jednocześnie smutnym tego przykładem są wybory dokonywane przez naszych kochanych Rodaków. Na parę dni przed wyborami sprawiają wrażenie przebudzonej fermy kurzej, w środek której ktoś wrzucił lisa. Po ,,wyborach” ktoś lisa zabrał i ferma może znowu zapaść w błogi, kilkuletni sen.
        Ten stan dotyczy ogromnej większości, która decyduje o przekazaniu czyli ODDANIU WŁADZY.

        Cywilizacja, jak człowiek, rządzi się podobnymi mechanizmami – w końcu jest wypadkową wszystkich ludzi.

        A można jeszcze spojrzeć na to wszystko z goła inaczej.
        Płaska i wygodna droga niczego nie nauczy, nie dokona rozwoju, a wręcz cofnie.
        Stawiane celowo przez życie poprzeczki człowiek może odbierać przynajmniej dwojako: jako wyzwanie, bodziec do rozwoju, albo jako pasmo niekończących się nieszczęść.
        Podobnie jest ze społeczeństwami – w końcu to ludzie je tworzą.
        Te społeczeństwa czegoś się nauczyły, w których pojedynczy człowiek może tak o sobie powiedzieć. Tak myślę …

        • Krysiu Twoje przemyślenia są jak zwykle ciekawe.Zazwyczaj z większością się zgadzam:)Fajnie piszesz,ja jestem trochę leniwa i lepiej mi wychodzi gadanie;)
          „Płaska i wygodna droga niczego nie nauczy, nie dokona rozwoju, a wręcz cofnie.”To prawda.Dotyczy to jednostki jak i całego społeczeństwa.Użalanie się nad sobą rozmiękcza,dobrze się poużalać chwilkę a potem brać się w garść.Płaska droga rozleniwia(patrz upadek cywilizacji rzymskiej i degrenoladę tzw.cywilizacji zachodniej).
          A jeśli chodzi o masy:niestety ,masa mogłaby coś osiągnąć będąc w jedności .A jedność masy ludzkiej to utopia(przynajmniej na dzień dzisiejszy,no chyba,że stanie się cud i wszystkich nas naraz oświeci:)).
          Zacytowałaś dziś bardzo fajne wypowiedzi bywalców Jarkowej kafejki.Też mi się podobały i mogłabym się pod nimi podpisać.Pozdrawiam:)

    • ,, Bogda pochwal Ilmirosa ze to czlek przebudzony,po co napastowac,jeszcze sie wystraszy i ucieknie.”

      No właśnie! 😀 Boguś sam wszedł do naszej(I INNYCH! ) knajpy jak myszka, a konkretnie jak taki cichy miły szczurek(aby z pcią sie zgadzało!)
      Trochę się rozbrykał i teraz wobec Ilmirosa sprawia wrażenie takiego obżartego krawaciarza, siedzącego na dwóch krzesłach i małymi oczkami, osadzonymi w świecącej od golonki gębie, patrzy buńczucznie i z dystansem na każdego, kto przekracza próg i zdaje się mówić: ,, A czego mi tu?”

      Ej! ej! … spokojnie! To ja tu znoszę ze stołów puste szklanki i pokale(po piwie też :D), podaję napełnione przez Barmana, i w fartuchu mam klucze od drzwi! 😀 😀
      Te klucze mają tylko jedną funkcję – mogą tylko drzwi otworzyć, nigdy zamknąć 😀

      Oczywiście , powyższe moje słowa to żarty 😀
      Chyba mam to po moim ś.p. Tacie. Nikt nigdy nie był w stanie obrazić się na niego, bo zawsze żartował, ale jak w żarcie do ….lił, to wszystkim w pięty poszło 😀 😀
      I jeszcze uśmiechać się musieli, bo to w końcu tylko żart! 😀 😀
      Samo życie!

      A tak na poważnie. Ostatnie wasze, kochani, wpisy – te nocne – aż miło czytać. Tyle w nich pozytywnych, fajnych słów:

      ,, Podnieś częstotliwość drgań energii, którą emanujesz z siebie, ze swojego serca, a „cie nie dogonią”. Te istoty STOJĄ NIŻEJ OD CIEBIE DUCHOWO, nie są w stanie zaistnieć w TAKICH CZĘSTOTLIWOŚCIACH.”

      ,, robta swoje, to co każdy jest w czyms dobry, i się zbierze, najważniejsze nie być szkodnikiem, nie pic nie palic nie cpac, seks jak najbardziej, pomagać sobie wzajemnie, bo po pierwsze wszystko wraca a po drugie wymaga tego spoleczenstwo, dzieci starcy itd” ( z tym niepaleniem to się nie zgadzam, bo właśnie przed chwilą skiepowałm 😀 )

      ,, Też uważam że ta zmiana w swiadomości spowoduje przekształcenie Świata

      Pozdrawiam Madra Babo!” ( Takem baba, jak i chłop czasem – jak to się nazywa? transwestyta czy cóś? 😀 😀 )

      ,, W momencie podwyzszenia rezonansu widzisz to inaczej a kiedy przestajesz sie bac o to wszystko i tych wszystkich jestes juz na innym poziomie postrzegania i materie masz w d..e.Kontrolerzy operuja tylko na poziomie materialnym.”

      No i jak, po takich słowach serce nie ma się radować? A nogi idą pół metra nad ziemią!

      Serdecznie pozdrawiam.

      • Jak wiesz Krysiu mam na Twoim punkcie [uczulenie] i nic nie mogę Ci odmówić – nawet Ilmirosa! Przepraszam wiec z pokora i proszę o wybaczenie Iliros! Jesli mówia mi że się budzisz i jest ok – to mnie to cieszy i służę pomocą!
        To wszystko co o mnie piszesz Krysiu – to prawda – cichutko spokojnie wszedłem – no i się rozgościłem. Z tym [krawaciarzem] to przesadziłaś – bo krawat miałem chyba tylko w dniu slubu.
        Pozwól jednak że trochę się wytłumaczę! Jak wiesz i wiecie do czegoś niedawno doszedłem. Miałem i mam [nauczycielkę] która była strasznie wymagająca [teraz trochę odpuściła] Gdy byłem tuż i nie widziałem rozwiązania – pchnęła mnie na zatracenie – i to okazało sie dla mnie zbawienne. Teraz niespodziewanie kojarzę sprawy o których niedawno w ogóle nie wiedziałem. Dostałem jakby PRZYSPIESZENIA. Wszystkie problemy wydają mi się proste i łatwe, a z kolei wiele niegodnych uwagi!
        Moze trochę mi odbija i oczekuję też tego od innych [rozumienia] – i przez to robie się nieznośny. Może faktycznie czasami trzeba mnie usadzić! Daje wam do tego prawo [a w szczególności Tobie Krysiu] bo należycie do grona osób które rozumieją i mozna sie przed nimi otworzyć.
        Proszę więc miejcie na mnie uwagę i nie pozwalajcie by woda sodowa uderzyła do głowy

        ps. Ta jak Ty nie jesteś transformersem tak ja jestem Chłopem

    • Przepraszam faktycznie trochę się w tryniłem w wasze grono. Ale jak ktoś chce mnie poznać to e-mail jest podany i zapraszam do kontaktu . Wracając do tematu kierunek Bogdan 56. Tak chcę byś rozwiązał problem za mnie i przez to za siebie, bo podejrzewam to na ten temat nie masz nic do powiedzenia.

      • Bardzo grzecznie przeprosiłem i wykazałem pokore wiec proszę nie prowokuj. Mam wiele do powiedzenia. Na temat ostatniego wpisu też , ale zamilczę

        • miło mi, mam na imię Mirosław pseudo ilmiros. Mimo wszystko bez obrazy, ale dalej chcę wiedzieć co masz do powiedzenia na temat odnośnie mojej wypowiedzi : „Mam pytanie : jak przeciw działać, jak ten problem rozwiązać? Bo pozytywne myślenie że wszystko będzie dobrze i że Bóg lub bogowie zrobi to z nas jest mylne, możemy wysyłać pozytywną energie, wibrację do Boga i aniołów ale oni bez naszej pomocy nie wiele zrobią. Modły to do kościoła a do Boga to po czynach was sądzić będą i mnie też.” chodzi mi o to, co możemy zrobić by osłabiać ten system i nie poddać się manipulacji?

          • To proste! Ucz się i jak sie uda ucz innych! Posiadając wiedzę nie bedziesz dawał robić się w konia. Ekonomie systemu mozna rozwalic gdy wszyscy ludzie przez min 3 dni nie dokonaja zadnej operacji finansowej. Bez krwi system umrze – ale jest to niewykonywalne

  9. …witajcie Wszyscy – dawno tu nie komentowałem, choć przyznaję bez bicia – czytałem zarówno Jarka jak i wasze komentarze…jednakże komentarz Krysi na temat komarów gmo, tak mnie rozbawił, że aż oko mi się załzawiło i mam problem z pisaniem… pozdrawiam

    • ,, …jednakże komentarz Krysi na temat komarów gmo, tak mnie rozbawił, że aż oko mi się załzawiło i mam problem z pisaniem…”

      Oko powróciło! Jak się cieszę! Co za jungowska synchronizacja, bo ,,moje” też!
      Ty się śmiej, ale wczoraj było nieciekawie – no z resztą jak i co miało być ciekawie, kiedy na jedno oko prawie nie widziałam?!
      Beatka też wyraziła radość z powodu komara i golonki.
      Całe życie człowieka składa się z komarów i golonek! O, przepraszam, jeszcze z takich Gmo, którzy wyobrażając sobie moje zapuchnięte oko wyśpiewują radosne pioseneczki! Nie ma większego powodu dla przebudzenia weny twórczej, jak czyjś zapuchnięty ryj!
      Czekaj Gmo! Jak cie komar u….doli ( w czułe miejsce 😀 ), to ci wyśpiewam cały poemat! Nawet na chór go rozpiszę! – kościelny 😀 😀 😀 😀 i ci na skype wyślę! Co byś miał na żywo! prosto z kościółeczka! 😀 😀

      O! ja nie mogę! To żem się teraz ubawiła!
      Oko powiedz, czemu człowiek jest taka parchata gadzina – mam tu teraz wyjątkowo 😉 siebie na myśli – że jak uknuje ,,odwet” to się cieszy? 😀 Widać, że komary rzeczywiście potrafią rozbudzić wenę niejednemu 😀
      A tak poważniej, dziś już mam o wiele ,,szersze spojrzenie” na świat.
      No i lepiej mi, bo żem się tobie wyżaliła 😀

      Pozdrawiam i życzę ci miłego dnia! Bez bzykania. Komarów oczywiście 😀

      • Krysiu współczuję Ci z powodu ukąszenia tego obrzydliwego komara z GMO ,na pocieszenie powiem ,że przed chwilą w czasie koszenia trawnika pierdzielnęła mnie w zgięciu nogi w kolanie osa nie wiem czy była GMO ale piecze jak cholera i noga boli,właśnie skończyłam smarować Amolem,bo taki mój „Szwejkowski opodyldok”na wszystko mi pomaga.No i mam już dzisiaj” fajerant” ,dlatego mogę sobie posiedzieć przy kompie bez wyrzutów sumienia.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i całą ferajnę z Jarkowej knajpki ze słonecznego Bielska.

      • i… aż chce się powiedzieć „radujmy się”:) Niech „bóg tego świata” WIDZI i wie, że wciąż ma na ziemi takie tałatajstwo:), które mu się gdzieś rozłazi i nie chce przyjść „do nogi”

  10. „W pismach hebrajskich imię Boże JHWH występuje 7 tys. razy. ” a to ciekawe a może oczywiste, bo liczba 7 to liczba symetrii czworościanu foremnego, tak jak 7 kolorów tęczy, 7 pieczęci, 7 warstw mięśni w sercu.itd.. , ale wyjdźmy z tego matrixa. Oczywiście tetrahedron ma najwięcej osi symetrii i fale elekromagnetyczne rozpoczynają się w tej figurze w pewien sposób porzadkować, jednak porządkowanie to nie jest zgodne ze złotym podziałem PHI i dlatego tetra zabezpiecza te fale(izoluje) przed kompresją i ostateczną destrukcją. Dlatego też w piramidzie żyletki same się ostrzą i można tam przechowywać mięso, Czworościan, sześcian, ośmiościan, kula czy sfera reprezentują ten sam typ energii, ponieważ wszystkie długości krawędzi, promieni są takie same w tych figurach 3D. A jak wygląda chociażby dodawanie zgodne ze złotym podziałem widzimy w cyklu Fibonacciego.
    Przykładowo świeże jajko kurze ma 2-10 mvoltów, bo ma kształt taki jaki ma i ściąga magnetyzm z powietrza. Podobnie jak szyszka itd.
    W związku z powyższym 7 nie jest wystarczajace i właściwie nasze serce a także np. serce słońca wykonuje dodatkowe 5 obrotów wewnątrz, gdzie 7 na zewnątrz + 5 wewnątrz daje nam 12. Gdy nachylimy sześcian pod katem 32 stopni i obrócimy go dookoła otrzymamy dwunastościan, czyli 5 nałożonych na siebie pod odpowiednimi kątami sześcianów. Fajnie to zobaczyć na rysunku bo takie gadanie ciężko jest sobie wyobrazić.
    Zrozumieć trzeba jedno, że heksagram chociaż sam w sobie nie jest czymś złym to zło reprezentuje. Jest rzeczywiscie znakiem Jachwe a na pewno nie jest to przyjazna dla ludzi agenda.

  11. Chrestomata cyt.”Jest rzeczywiscie znakiem Jahwe a na pewno nie jest to przyjazna dla ludzi agenda”. Nic podobnego! Bog , ktory zaplanowal dla ludzi, ktorzy spelniaja jego wymagania ZYCIE WIECZNE w rajskich warunkach tu na ziemi (jeszcze tylko chwilka) nie moze byc „nieprzyjazny”. Owszem On nienawidzi zla i go nie popiera.

    cyt. „A jak wygląda chociażby dodawanie zgodne ze złotym podziałem widzimy w cyklu Fibonacciego”. To fascynacja mojego meza. No coz Jehowa jest najlepszym matematykim! Jest Stworca wszystkigo!

  12. Jahwe co najwyżej stworzył alfabet, który posłużyl do stworzenia golema a nie człowieka uduchowionego. Jehova natomiast to nazwa jego wojowników – cyborgów, terminatorów itd. Cała ferajna to Ne PHI EL em (brak zmiany fazowej EL opartej o złoty podział PHI), czyli nefilim upadli, których DNA nie imploduje, i dlatego są pasożytami, wampirami, którzy nie znoszą implozji i nie mogą jej wytrzymać. Wskazuję tu na prosty sposób pozbycia się wszelkich pasożytów z ciała i ducha.
    Także przemyślcie to w co wierzycie. Poza tym nie można wielbić boga zewnętrznego tylko trzeba własnego wewnętrznego, który ma na imię tak jak Ty, ja czy ktokolwiek inny.
    PS. Jeżeli złota proporcja i ogólnie święta geometria jest fascynacją Twojego męża to mozliwe że kiedyś wyjdziecie z tego matrixa.

  13. Krysiu! Bóg zaczął stwarzanie od swoich Synów aniołów i oni byli doskonali. Jeden z nich się zbuntował stal się przeciwnikiem Ojca i dopiero wtedy nadano mu imię Szatan lub Diabeł – potwarca (kłamca, obmówca, oszczerca). Wciągnął do swojego obozu innych aniołów i tych nazywa się demonami.
    Teoretycznie Jehowa z potężna swoja mocą – mógł ich unicestwić.
    Zbuntowany – zabić! Ale co o takim Ojcu powiedzieliby inni wierni Synowie?
    Czy to świadczyłoby o nim, ze jest miłosierny? Jehowa dal mu czas…mógł zawrócić ze zlej drogi. Nie zawrócił – zwodzi cala ludzkość! Nad efektami jego poczynań własnie dyskutujecie.
    W Biblii nazwany jest bogiem świata lub tego systemu rzeczy (bogiem z malej litery bo tak naprawdę nim nie jest). To są konsekwencje tzw. wolnej woli, która ludzie również posiadają. Kazdy osobiście decyduje co zrobi ze swoim życiem. Jehowa powiedział – kładę przed tobą: śmierć i życie, wybierz życie ???

    • Aguniu! – no nie mogę!
      Z takim przekonaniem twierdzisz że Szatan był BE!
      Ja z równym powiem Ci – że jest AJA!
      To najwierniejszy najlepszy i najbardziej oddany Bogu Sługa!
      Kto jeśli nie taka osoba mógł tak wiernie i z takim oddaniem wykonywać tak niewdzięczne polecenie? Teraz jak już masz podany temat – POMYŚL!

      • szatan jest najlepszym ziomalem kościoła , no bo przeciez utrzymuje go od wieków.

        pozdrawiam Was, dobre dusze, fajnie, że jeszcze tworzycie dobry nastrój tej strony 😉

        • Ja pierdolę GMO! Pokazałeś mi inna stronę – dzieki! dzieki dzięki
          Jak wiesz Szatan to tylko jedno ze słów opisujacych. Wiec swojego rodzaju umowna nazwa. Gadałem szatan, ale dla mnie to były cienie przesłaniajace obraz Boga. Ty mi tu piszesz – szata – czyli coś co osłania – genialne! potwierdza mi się! dzieki gmosiu!

  14. ILMIROS – świetne spostrzeżenia!
    Powiem krotko – ludzie nie maja szans rozwiązać co „zawiązali”.
    Bedzie gorzej. W Biblii jest zapowiedz, ze owszem ogłoszą „Pokój i bezpieczeństwo” ku radości wszystkich ale zaraz po tym ONZ zniszczy wszystkie religie. Co zaowocuje, ze wszyscy ze wszystkimi będą walczyć. „Bedzie ucisk jakiego jeszcze nigdy nie było i nie będzie”.
    A to z kolei zapowie ARMAGEDON – wojna Boza, która zniszczy wszystkie rządy i niegodziwych ludzi. Wojne Boza poprowadzi Jezus Chrystus. Ocaleją jego naśladowcy i na Ziemi zapanuje KRÓLESTWO BOŻE.
    Plan: ZYCIE WIECZNE, 1000 lat przeznaczone na dojście do doskonałości. Nie będzie chorób, starości, śmierci, bólu, łez. Nastąpi tez zmartwychwstanie umarłych naszych bliskich.
    To nie są mrzonki – to własnie głosił Jezus, pierwsi chrześcijanie oraz inni wierni jego naśladowcy. Współcześnie Świadkowie Jehowy.

    • Ale @Agnieszka ma tu na blogu trudny orzech do zgryzienia, trochę jej współczuję 😀 To nie to co rozmowa z typowymi katolikami, czy to letnimi (większość) czy tymi rydzowymi. Tu trzeba argumentów.

      • Przyznaję – masz rację Kefir. Jednak tematem artykułu jest ekonomia, a stworzonko nie umie o innym tylko o Biblii wiec jest w jakiś sposób sobie winna. Co mam komuś odmawiać masochizmu – jak lubi!

            • NO lepiej uważać bo to podobno kobiety podwójnej moralności. Osobiście na szczęście nie miałem z takimi do czynienia Ale natomiast widziałem co taka „Ewunia” purytańska robi z z moim znajomym. Najpierw wpierdoliłą go w dzieci a potem przyprawiła o poroże. I wtedy taki kochający misiu jest wrakiem człowieka.

            • Wybitnie podwójnej moralności. Ale co sobie wtedy zamówiłem, to dostałem. Dobrze że mnie nie wpędziła w rodzicielstwo. Architekt Świętowit trzymał nade mną opiekę 😀

            • Oj to masz ogromne szczęście ogromne. A ile kasy i zdrowia oraz czasu zaoszczędzone że ho ho. A tak przy okazji jak widzę te wszystkie matki z wózkami to widzę bardzo nie tęgie miny. Podświadomie nie cierpią dzieci oraz tego faktu że wpadły. Koniec z wolnością i beztroskością.

  15. Bogus! Szatan (zbuntowany anioł) zapragnął być równy Bogu Jehowie. Do Ewy w Edenie powiedział: jeśli zjecie owoc z drzewa zakazanego -Z CALA PEWNOŚCIĄ NIE UMRZECIE! (…) w tym samym dniu w którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło” (Cos Ci to przypomina?).
    Dlatego nazwany jest OJCEM KŁAMSTWA. On tez kusił Jezusa – pokazał mu wszystkie królestwa świata i powiedział wszystko ci dam tylko oddaj mi pokłon (jeśli komuś coś dajesz tzn. ze należny do Ciebie). Jezus odpowiedział – precz Szatanie bo tylko Jehowę twego Boga masz czcić i tylko dla niego masz pełnić święta służbę. To zamieszanie na Ziemi to jego przyczyna bo on zna proroctwa i wie, ze mało ma czasu dlatego tak szaleje. Jehowa zapowiedział, ze zostanie związany i wrzucony do odchlani na 1000 lat.

    • Dziewczynko!
      Ciągle opierasz się na Biblii która była BE do 1966r [na indeksie ksiąg zakazanych]
      Zapomnij o niej – przekaż mi to inaczej!

      • Boguś jest impreza! Idziemy z Gmo na polanę. Idziesz z nami? Tylko weź z sobą zaopatrzenie, bo ostatnio to byli tacy, co udawali, że nie wiedzieli, że w lesie nie ma sklepów…
        No to się zbieraj!

    • Tylko kłopot w tym, że ludzie MUSIELI popełnić ten grzech pierworodny. Nie było innej opcji, to była część planu. Dostaliśmy jakąś tam wiedzę (iluzję wiedzy) a w zamian straciliśmy raj.
      Wiedza = cały ten syf mentalno-myślowy umożliwiający dorosłe życie.
      Eden = raj utracony, radość bezwarunkowa, ale i niewiedza.

  16. ,, skoncz z tymi pustynnymi bandytami i kanibaliztami”

    No ja się chyba zesram ze śmiechu! Miejcie ludzie litośc dla mojego brzucha i łez!!
    Gmo, taka łandna pogoda. Weź połówkę, ja wezmę szproty i ogórki … Na jakiejś polanie w lesie – wiesz jaki sobie raj zrobimy? Na glebie, znaczy na ziemi. Nawet lwy i tygrysy mogą przychodzić i leżeć obok – jak barany 😀 😀 Ale dorzucić się powinni !:D Nie na krzywy ryj!
    Sępów też w naszych lasach nie ma. A czemu? Powyzdychały, bo ich nikt za darmo nie częstował!!! 😀 😀

    A zapomniałabym! Ty weźmiesz biblię, czy ja mam wziąć? Ja mam takie małe, letkie wydanie …

  17. Chłopczyku! Zabawiasz się w „inkwizytora” czy w Putina? Bo ten zdelegalizował Świadków Jehowy uznając ich za ugrupowanie ekstremistyczne ??? (S. J. nie brali udziału w żadnej wojnie od 100 lat, nie mieszają się polityki – ogłaszają tylko wyroki Jehowy!!! Oczywiście Biblia została zaliczona do ksiąg zakazanych!? Myślisz, ze kolej na Polskę?

    • Teraz tu się udzielasz ?Idź dalej się udzielać w tematach o biblii.BTW Putin dobrze zrobił delegalizując sektę jehowy.

        • Akurat nie w tym kontekście tak napisałem, ale przecież wszystkiego nie moge wiedzieć
          Na osobności – jestes paskudny gmosiu! Skad te pomysły?

    • Słowiańskie 7525 Lato
      Judaistyczny 2016 rok
      Hijri [muzułmanski] – 1394
      Jeszcze Chińczycy liczą – ale nie wiem który

  18. -Jezu, i jak było na Ziemi?
    -Ojcze, no więc wróciłem powtórnie na Ziemię, tę Ziemię.. I patrzę że oni wszędzie nastawiali tam tych krzyży jak pojebani, LOL! Mówię: WTF o co kurwa chodzi?! Czy gdyby na Ziemię wrócił Kennedy to chciałby, by wszędzie były ustawione snajperki?! No więc wróciłem z powrotem i jestem tutaj. Oni jeszcze nie dojrzeli, jeszcze nie czas…

    Z plastiku made in China xD

    https://kefir2010.files.wordpress.com/2016/04/116301.jpg

  19. Nie wolno ci robic sobie rzezbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w gorze, lub tego co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemia. Nie wolno ci sie klaniac im ani dac sie namowic do sluzenia im, gdyz ja , Jehowa, twoj Bog, jestem Bogiem wymagajacym wylacznego oddania.

  20. Znaleźć ci jakieś forum sympatyków jehowy ?Rozumiem że wy świadkowie jehowy macie wbite do głowy propagowanie nauk tego psychopatycznego gnoja.Ale nie jestem w stanie pojąć co robisz na takiej stronie jak ta.Beata dała sobie już spokój z „uświadamianiem” czytelników tej strony.Więc może ty też przestaniesz ?

    • ..Lub też cierpi na odpieluszkowo-odmóżdżeniowe zapalenie mózgu 😀

      Cytat: „Mam znajomą. Co dziennie na FB umieszczała fotkę swojego dziecka. Kazio robi ładnie kupkę, Kazio stawia pierwsze kroki, Kazio ładnie je. Na dodatek umieszczała na swojej tablicy różne pierdoły. Wyłączyłem powiadomienia. Kiedyś miała sprawę do mnie, odpisałem – podziękowała. Zadała pytanie, jak się podobają jej ostatnie fotki, która dała w sieć. Odpowiedziałem, że nie widziałem. Zapytała się czemu, to prosto z mostu do niej. Nie mam ochoty oglądać co dziennie kolejnej fotki twojego dziecka. Uważam to za przegięcie. Inny znajomy jest fanatykiem PO, drugi PIS. Nie podobało mi się to wyłączyłem powiadomienia. Proste rozwiązanie. Fakt zdjęcia małego z dziecka z susiakiem uważam za przegięcie.”

      http://demotywatory.pl/4640189/Pozwol-swojemu-dziecku-decydowac-za-siebie

      • Kazio-> kazirodztwo, więc tej mamci kazi nie razi 😉 , i jak widać podniecanie się małym bachorem na pejsbuku, to nowomoda matek polek niedoruchanek 😀

    • …\m/^-^\m/… 666 & 4:40 … lucyferyczna Bogini w hipnotycznym tańcu, przy akompaniamencie Godsmack „Voodoo” 😛

  21. Dobrej Nocy Ruda! Elektrownia Bełchatów do 2020, a potem będzie węgla brakowało z kopalni 🙂 To tak na marginesie…

    • Wiesz Ruda, Nie oglądaj TV… Byłaś kiedyś w Wodniku? Ja na basenie często tam pływałem. Spokojnej Nocy…

  22. Ha ha co jak co ale ja nie chciałbym z Panem Jezusem być w trójkącie to już wolałbym dwie kobiety i siebie a nie żeby jakiś Pan Jezus obracał moją żonę. Ha ha ska to masz no nie nie mogę zaraz się posikam ze śmiechu brzuch mnie teraz boli.

      • Wiesz Jarek dojebala to mi dzisiaj z rana. Właśnie dostałem wiadomość że mnie rzuca. I nie odbiera ode mnie telefonów. Marek Kotoński miał rację. Pewnie sobie już kogoś innego znalazła. Najpierw rozkochała pierwsza wyznała miłość a potem rzuca mnie. Wystarczhl tylko jej pretekst. Znowu zostałem upokorzony nie poraz pierwszy przez kobiete. Ech chyba jednak dam sobie spokój z kobietami i związkami. A ja głupi sie starałem. Im bardziej sie człowiek stara tym bardziej dostanie po dupie. Zawsze piaskiem po oczach. Jak zwykle znudziłem sie kobietom. Na tej przeklętej planecie nie można było miłym empatycznym i otwartym człowiekiem. No nic może Rudej się uda w miłości.
        Pozdrawiam was. I do zobaczenia.

        • Może to zwykły babski foch i tyle. Poczekaj do wieczora, możliwe że się odezwie. Jeśli nie – to znam sposób by przerwać reakcję neuronalną zwaną zakochaniem i tym samym przerwać ból związany z odrzuceniem (farmakologiczna lobotomia). Ale to ostateczność.

          • Nie odpowie. Ech ja głupi sie łudziłem. Jak.zwykle to samo. Taki już mój los nieudacznika . Co tylko robi za śmietnik na żale i frustrację. A ja głupi mialem poważne plany. Po prostu zagrano na moich uczuciach. Zawsze co powiedziałem było źle. Zawsze co zrobiłem było źle i niedobrze. Ja już doskonale ja znam nie odpowie. No nic proszę wybaczyć że na forum publicznym wyciągam takie sprawy ale to nie ja wczoraj zacząłem. Ech mam nadzieję że ten zlot czy spotkanie nadal aktualne.

            • Obawiam się że sie już nigdy nie odezwie. Ja już ją doskonale znam. Już przechodziłem przez te fochy ataki panik i płaczu wiele razy. Nawet nie miałem okazji się wytłumaczyć i wyjaśnić. Tak to już jest są niedomówienia i niesnaski. Ale gdy są jakieś problemy to się chyba ludzie wspierają a nie że od razu ucieczka jeśli nie jest po myśli. Już się nie odezwie skoro powiedziała że ze sobą skończy. Raz mnie kocha a raz nienawidzi. Ja już mam dość. Po raz trzeci zostawia mnie jakaś kobieta. A tak się zarzekała że mnie nigdy nie opuści. Tylko ja miałem się zmieniać i się starać i być wyrozumiały ale nigdy w drugą stronę Tylko ja. Skoro się tak znudziłem to mogła mi powiedzieć a nie urządzać akcje z samobójstwem. Najpierw rozkocha i narobi nadziei a potem rzuca. Znowu zagrano na moich uczuciach i psychice. A już wychodziłem powoli z depresji po poprzednim upokorzeniu kobiety sprzed 5 lat. A ja się starałem chciałem jak najlepiej aby były dobrze. I jak zwykle to samo. Nie zrozumiały pogardzany i pomiatany. Ta planeta nie jest ani do wolności ani do miłości. Ech… No nic jak masz jakieś rady na te zerwanie hormonalne czy tam zakochania to będę wdzięczny. Jak zwykle sam samotny przez całe życie. Powoli zaczynam się przyzwyczajać.

            • Tytuł tego felietonu to Ekonomia jest iluzją. Uważam że wszystko tutaj jest iluzją a na pewno lub przede wszystkim WOLNOŚĆ MIŁOŚĆ i cała reszta. Ale chujnia.Ech…

            • Pisz rkw34(na)op.pl, ale to jest sposób już ostateczny. Taka farmakologiczna lobotomia jest w miarę bezpieczna i odwracalna dla mózgu ale nieodwracalna dla stanu zakochania. Musisz być na 100% pewien. Poza tym w przypadku związku dusz bratnich nie działa, bo wtedy nie tylko zakochanie chemiczne wchodzi w grę, ale też wyższy poziom miłości.

              No i nie wiem czy etyczna jest taka ingerencja w karmana. Z jednej strony znając ten sposób można uratować miliony ludzi przed traumą, depresją, nałogiem, samobójstwem po rozstaniu. Z drugiej strony, to terminacja linii czasowej dla danej miłości, to odebranie / wyszarpanie duszy ziemskich doświadczeń. Miałem już kilka miesięcy temu pisać o tym sposobie artykuł ale ostatecznie zaniechałem. Bo nie mam prawa do takiej ingerencji.

            • Ech i a miało nie być biura matrymonialnego na blogu.No nic co się stało to się odstanie. To dla mnie nauczka musiałem mocno nawywijać w poprzednich wcieleniach skoro już trzecia kobieta mnie porzuca jak bezpańskiego psa bez możliwości wyjaśnień. Jak zwykle to co mówiłem szło w ścianę. Ech gdybym miał dobre pióro i warsztat to też bym napisałbym książkę ale trochę pod innym kątem. No nic jak wolisz przecież nie mam zamiaru nikogo zadręczać czy zawracać dupy swoim nieudacznictwem. Skoro woli mnie opuścić a być może nawet opuścić ten świat to moje starania na nic się zdały. A mogła po prostu mi prosto w twarz powiedzieć że mnie rzuca a nie odpieralać takie cyrki. Byłem takim wujkiem dobra rada co dawał wskazówki i oferował pomoc i wsparcie. I co dostałem w zamian za tą empatie i otwartość. Ostro po twarzy dostałem .

            • Zastanów się co robiłeś źle. Przeczytaj Transfering Rzeczywistości, tam są też odpowiedzi na niektóre pytania. Im bardziej starasz się, im bardziej czegoś chcesz, im bardziej się spinasz – tym bardziej nie dostajesz tego, czego chcesz. A dostajesz przeciwieństwo.

              Gdy dojdziesz do właściwych wniosków i wcielisz je w czyn – to „ewki” będą Cię unikać jak diabła.

              I nie chodzi o to by stać się nieczułym dupkiem. Bywa i tak, że facet po traumatycznym rozstaniu spotyka kobietę dobrą, taką „do rany przyłóż”, i źle ją traktuje bo żyje w przeszłości. Nie popełnij tego błędu, bo to jest jeszcze większy błąd niż przyciąganie i związki z „ewkami”.

            • To fakt też to zauważyłem im bardziej się starałem i tu nie chodzi o Rudą ale w ogóle to tym bardziej dostawałem po dupie od życia. Ech… Gdybym to ja wiedział co ja nawywijałem. Wiesz nie chodzi tutaj że będę jakimś mizoginem czy szowinistą czy innym psychopatą będę miał stosunek ambiwalentny i obojętny. Taki zimny chłodny sukinsyn z szyderczym uśmiechem ala Nicholson. Ech ale jednam do końca myślałem i wierzyłem że nam że mi się uda. Coś czuję że teraz mi po wieloletniej depresji się pogorszy.

            • Tak GMO jebne sobie . Pójdę na siłkę bo czuję że chyba rozpierdolę tę sztangi a potem siądę na rower wyjadę po za miasto na polankę taka ładna pogoda. Wiatr mi wywieje wszystkie troski.

            • Śmiej się śmiej i drwij sobie dalej. A zresztą nie wiem po co ja to mówię wszystko. Nie znasz jej więc nie wiesz co mówisz. Coś mi się zdaje że to wampir albo bordeline. Tak tak pozory mylą. Najpierw rozkocha i narobi nadziei a potem gra na emocjach i uczuciach i sumieniu, A ja chciałem tylko aby było normalnie i w harmonii. TO mój ostatni raz jak się tak odtworzyłem przed drugą osobą ech nie powinienem tego robić. Nie ma to jak założyć swoją maskę i grać po prostu w grę zwaną życiem. Trzeba być zimnym chłodnym sukinsynem. TO się najlepiej sprawdza przynajmniej człowiek się nie rozczaruje i nie zrani.

            • Tak GMO masz rację. Popełniłem po raz trzeci błąd i nigdy już go nie popełnię. Koniec kurwa z tą empatią i otwartością. No nic człowiek się uczy całe życie na błędach. Nikt nie powiedział że będzie łatwo. A teraz to już chuj będzie depresja u mnie na całego. Nie ma to jak się do kogoś przywiązać a potem dostać prosto w mordę i hasta la vista. Mimo młodego wieku wyciągnę wnioski. Za dobroć dostałem odpowiednią nagrodę i tyle.

            • Masz rację kompatybilność to podstawa. No nic głupi byłem i mam tego świadomość. Człowiek się uczy przez całe marne życie. Nie mam zamiaru już więcej marudzić i was zadręczać swoimi problemami. Każdy musi przez to przejść. Myślałem że to minie ponieważ i tak byłem nawet zbyt racjonalny i logiczny. I GMO nie wyobrażaj sobie że jestem jakimś desperatem czy coś w tym stylu ze jestem jakąś ciotą czy ciapą i mameją. NO nic moje malkontectwo to skutek uboczny depresji. Przejdzie mi za jakiś czas. No nic młody jestem to ostatnie podrygi na takie robienie z siebie frajera.Życie po prostu….

    • Ja znam, bardzo fajny, wielbiący kobiety i lubieżne umiłowanie ich, diaboliczny temperament i wiecznie nienasycona żądza pożądania w nim pulsuje -> SANCTUS DIAVOL 😀

      Ruda, Ty to jesteś istna nimfa succuba wcielona, ognistowłosa diablica, niczym Lilith demonicznie sexualna 😛

      • No nie wiem Sanctus. Osobiście znam Lilith i wiem jaka jest. Ciężko byłoby ją pokonać
        Wyobraź sobie że ona mnie naucza [nie lubi tego słowa] Wiele od niej czerpię – wiec może dlatego mam tak wysokie zdanie. Ostatnio jednak zadaję takie pytania na które nie od ręki odpowiada – wiec i ja sie rozwijam i dorównuję Mistrzyni!

  23. …uwaga, uwaga…na ewentualny zlot tutejszych knajpowiczów zapisujem siem jako pierwszy!..jak Wam grzańca wyszykuję, to dopiero będzie jazda…Gmo – nie wjebnięta ta Aga, tylko „wniebnięta”; może by i chciała być „przerż….ęta, może faktycznie jakieś macho…a piwo lubię też i nie zniechęcicie mnie tymi żółciowymi wstawkami…na ra…

  24. Wiosna i majówka idzie więc widzę tu damsko męskie poruszenie, Tego nie widać na świeższych tematach tej strony. Tam nie ma wpisów tak jak pod tym tematem ” Ekonomia jest iluzją i nie opiera się na faktach. Wymaga reformy!” W waszych umysłach wyczuwam wiosenne przesilenie a z tego wnioskuję że nie tak szybko świat się zawali. Miłego dnia czy tez jeszcze Dobrej nocy

    • ,, Wiosna i majówka idzie więc widzę tu damsko męskie poruszenie,…”

      Stare, ,,wyjęte z Natury”porzekadło podaje nawet terminy: w marcu koty, w kwietniu psy, a w maju my.
      Nie wiadomo mi jednak, aby koty i psy przed swoją wiosenną chućką podnosiły sobie libido braniem się za łby i darciem swoich futer 😀
      No, jeśli ludzie linieją i chcąc się wyzbyć zimowych śmierdzących kłaków i kołtunów, wyczesują je sobie nawzajem zgrzebłami wulgaryzmów i drwin, to oczywiście nie ma sprawy! 😀 😀
      ,, No patrz, kuźwa, święta się znalazła! Po co do tego wracasz? Było minęło! My tylko żartowaliśmy!” – powie ktoś.
      Przecież ja też tylko sobie żartuję 😀 Przecież w internecie, jak w filmie Wajdy, wszystko na sprzedaż.
      Mam ochotę poczynić pewną ,,analityczną” uwagę. A co? Wścibskiej, wrednej babie nie wolno? 😀
      Panowie(wczorajszego wieczoru chłopaki 😀 😀 ) ,,wyczesywali” dwie panie. I nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby te panie nie były z biegunowo różnych konstelacji.
      Czy panowie wczorajszego wieczoru chcieli się po raz n-ty przekonać, że przy naszej Rudej, żartobliwie sprowokowanej, nie ma mocniejszych w wulgaryzmach?
      ,,Wulgaryzmy i obskórność Rudej to taka gra, poza jedynie, ponieważ tak na prawdę, sądząc po jej wpisach, to zupełnie inna, wrażliwa, z bardzo bogatym wnętrzem istota. O ile nie mogłam poczynić takiej uwagi lub jeśli się mylę – to przepraszam.

      A Agnieszka ? No, pojeździliście sobie po niej – wredne chłopy 😀 – na maksa!
      Z pewnością czytała wasze wpisy. Odpowiedź na pytanie, czy czuła się z tym dobrze, zostawiam wam. Podejrzewam, że nie chciała, bo nie potrafiła, tak jak Ruda, odciąć się i dowalić, mówiąc oczywiście, że to tylko żarty.

      No to ja za nią wam dowalę 😀 😀

      A co by było, gdyby Agnieszka w pewnym momencie napisała?:
      ,, Tak bardzo jestem przesiąknięta moim, hermetycznym światem, że nawet nie zauważam tej hermetyczności. Nawet nie widzę potrzeby wydostania się z niego. Nie jestem jeszcze gotowa na takie spojrzenie, bo go nie znam. Przynajmniej na razie.”

      Jedni biegają, jak przeciąg po wielu pokojach, podczas gdy inni nie widzą jeszcze potrzeby szukania klucza, aby wydostać się zza jednych drzwi.
      Czy ktoś z tych ludzi jest gorszy albo lepszy?

      ,, Oj, Krysia! A ty to tak wszystko na poważnie!” – powie ktoś.

      Ależ skąd! Znacie moje poczucie humoru!
      JA TEŻ SOBIE TYLKO ŻARTUJĘ …

      Pozdrowionka.

      • To dobrze się składa bo ja mam urodziny 14 czerwca a 29 czerwca imieniny a pomiędzy mam jeszcze Noc Kupały więc ja to mam zawsze spoko. Czerwiec to mój ulubiony miesiąc.

            • No no czas pokaże, Co za wstyd że wyciągnęliśmy nasze prywatne sprawy na grono publiczne. Wstyd i już.

            • Też tak miałem.Też wszystko analizowałem.Też mnie gnębili (i dalej czasami z niewiadomego dla mnie powodu ktoś mnie zaczepi).Ale udało mi się nabrać dystansu do świata (wyluzowałem).Wyzbyłem się rozpamiętywania o przeszłości.

            • To nie jest Twoja wina a wina Twojego zaprogramowania.
              To ono płata figle. Mi też płatało i to jak! Da się nauczyć. W książce transfering rzeczywistości jest to napisane krok po kroku. Ale to nie zadziała póki nie ustabilizujesz biologii.

            • Jarek pisał w którymś wpisie że 8 kwietnia uruchomili CERN.I tak gdzieś 10 kwietnia dosłownie ścięło mnie z nóg.Wróciłem do domu i na nic nie miałem siły.A następnego dnia niezrozumiałe dla mnie wkurwienie na cały świat.Wszystko mnie wkurzało i nie mogłem przestać myśleć negatywnie.Więc może u ciebie właśnie przez CERN nasiliły się problemy z przeszłości.

            • U mnie identyczna sytuacja. 10 kwietnia po południu katastrofa, trwało to do 12 lub 13 kwietnia. I jak dotąd to był jedyny blackout w kwietniu. Ale Ruda ma jakąś chorobę, bo to trwa i trwa u niej.

            • Wiesz Jarek a może to nie choroba tylko następstwa kontroli umysłu a całą reszta to skutki uboczne. Może coś jest na rzeczy ?

            • Kontrola umysłu? Myśląc tak popełniasz ten sam błąd – dajesz im wszechwładzę i omnipotencję. A to nie jest prawdą. I dostarczasz podświadomej trucizny, bo przed K.U. niby nie da się uciec. Niby – kluczowe słowo.

            • Wrażliwcy, droga Ruda, mają tysiące ,,ale”, z czego 999 tych ,,ale” podszyte jest obawą.
              Napisałaś, że przed spotkaniem z ludźmi rozkminiasz swój wygląd, kolor sukienki, sposób siadania na krześle, trzymania sztućców etc. ( wiem, że podałaś to jako taki przykład) Pozwól, że z niego skorzystam.

              Jeśli zadajesz sobie mnóstwo pytań ,, czy aby dobrze?”, ,,czy ładnie?”, ,,czy właściwie?”, to chcesz znać odpowiedzi na te pytania. No logiczne. Czy nie?
              Coś ci zaproponuję.
              Najprostsza droga, aby mieć pewność i czuć się pewnie:
              Zapytaj ludzi przy stole czy masz ładną sukienkę, czy dobrze siedzisz, czy właściwie trzymasz te pieprzone sztućce.
              Zapytasz???
              Po co cały wieczór patrzeć na gęby i tracić czas na wyczuwanie opinii o sobie?
              Zapytasz??
              ,,No, to dopiero wtedy wyszłabym na idiotkę! ” – być może pomyślisz.

              Nie dopiero wtedy. To ty sama siebie krzywdzisz wcześniej tymi pytaniami. Uznajesz siebie za małowartościową ,,rzecz”, która wymaga oceny, opinii i chren wie jeszcze czego.
              Zapytać ludzi – totalny bezsens.
              Pytając i dręcząc ciągle siebie – to dopiero mega totalno kosmiczny bezsens.

              Pozwól sobie, kochana Ruda, choć przez chwilę mieć w dupie opinie innych o sobie, a poczujesz, jak bunt i obawy wychodzą z ciebie i machają ci łapami na pożegnanie, by zejść raz na zawsze z twoich oczu, które wreszcie będą mogły zobaczyć ciebie taką jaka jesteś – PRAWDZIWĄ.

              Serdecznie pozdrawiam.
              Acha! A jak nóżki pod stołem trzymasz? 🙂 🙂 UŚMIECHNIJ SIĘ! CHOĆBY DO LUSTRA! CAŁY SWIAT TO TWOJE LUSTRZANE ODBICIE. JEŚLI MYŚLISZ, ŻE MASZ PRYSZCZE, TO CAŁY TWÓJ ŚWIAT BĘDZIE JE MIAŁ!

          • Ruda, skad takie negatywne myslenie ? Napisalas niejedna wartosciowa notke, zaimponowalas coniektorym facetom przyzwyczajonym do prozniactwa kobiet. Nie jestem na czasie z komentarzami, ale dziwna reakcja. Moze matrix cie zaczal atakowac, za zbyt buntowniczy charakter ?

            • No to trzeba coś z tym zrobić a nie siedzieć bezczynnie jak typowy Janusz Cebulak. U mnie apogeum życiowego horroru związanego także z chorobą hashimoto było od września 2014 roku do lutego 2016 roku. A w marcu nagła, niesłychana zmiana.

            • Po 1 doprowadziłem do względnego porządku sferę biologiczną. Kilka czynników się nałożyło. I zmiana postrzegania świata. Zrozumiałem że uważając i pisząc że Ziemia jest piekłem i że kobiety są takie i owakie, popełniałem chyba wszystkie możliwe błędy, jakie tylko można popełnić. Kopałem tak swój grób. Przestałem, zasypałem to co wykopałem i wstałem z kolan.

              __________

              „LUDZIE sami stwarzają sobie problemy i przeszkody, a następnie tracą siły na ich pokonywanie.”

              „Im gorsze człowiek ma zdanie o otaczającym go świecie, tym gorszy świat ten dla niego się staje. Im bardziej martwi się niepowodzeniami, tym chętniej nadchodzą kolejne. „Jak krzykniesz – tak Ci echo odpowie.”

              „Przypuśćmy, że nie podoba Ci się dom, w którym mieszkasz. Mówisz sobie: „Mam dość tego domu. Wszystko mnie tu drażni. Jak się przeprowadzę, to będę się cieszyć, a póki co, nic nie poradzę-mam tego dość!”. Zważ, że z takimi myślami nie otrzymasz tego,
              czego oczekujesz. Nawet jeśli już zapadła decyzja o przeprowadzce, w nowym domu czeka Cię masa rozczarowań.
              – No dobrze – powiesz – ale opuszczam tę ruderę i przeprowadzam się do luksusowej willi! Jakie rozczarowania mogą mnie tam czekać? Bądź pewien, że im więcej wrogości odczuwasz wobec domku, który dał Ci schronienie, tym więcej przykrych niespodzianek
              czeka Cię w nowym pałacu. Będą one różnego rodzaju. Będzie odłazić farba, będą psuły się krany, walić ściany, sąsiedzi będą niesympatyczni-w ogóle wystąpi wszystko, co pozwoli zachować parametry Twojej negatywnej emisji. Jaka różnica, czy dom będzie
              stary, czy nowy? Zawsze znajdą się linie życia z wszelkimi wygodami, na których nadal będziesz niezadowolony. Przestrzeń wariantów zawiera mnóstwo luksusowych domów, w których będziesz się czuł jak w piekle.

              Jeśli na razie nie masz dokąd się przeprowadzić, to tym bardziej pozostaniesz w warunkach, które Ci tak zbrzydły. Przecież nie jesteś nastrojony na częstotliwość tej linii życia, na której czeka na Ciebie dom Twoich marzeń. W tej chwili myślisz o tym, co Ci się
              nie podoba, emitujesz negatywną energię, a ona pasuje właśnie do tej linii życia, na której się znajdujesz. Dlatego będziesz musiał sterczeć na niej do chwili, kiedy zmienisz częstotliwość swojej emisji. A nie jest to wcale takie trudne.

              Po pierwsze, pogódź się z tym, co jest i zrezygnuj z wrogości i niezadowolenia. Zawsze i we wszystkim można znaleźć powody do małych radości. Może i dom Ci się nie podoba, ale bądź mu przynajmniej wdzięczny za to, że Cię przygarnął. Na zewnątrz wieje wiatr i pada deszcz. Dom bierze to na siebie, a Ciebie chroni i grzeje. Czyżby nie zasługiwał na wdzięczność choćby z tego powodu? Jeśli jesteś wdzięczny temu, co masz, jeśli odczuwasz miłość w stosunku do przedmiotów, które Cię otaczają i pomagają Ci żyć, to emitujesz pozytywną energię.”

              ~Vadim Zeland

            • Mam zniszczone większość tarczycy ale ta reszta co została jakoś tam pracuje gdy się zaktywizuje. Nie mam typowej, klinicznej niedoczynności. Ale subkliniczną którą można wyrównać.

              No i to jest kwadratura koła. Bo to oś przysadka-podwzgórze-tarczyca-nadnercza. Uzupełnienie zapasów jodu trwa 3 lata. Wyregulowanie tego wszystkiego to też zajęcie na długi czas. I dochodzi tu kwestia przyczyny, czyli ogromny stres a także nieszczelność jelit i zła flora bakteryjna (candida).

            • Na nieszczelność to Glutamina lub Lukrecja z Imbirem co do Candity to albo rozcieńczony perhydrol w 3 % i soda oczyszczona albo czosnek z miodem jako trojan lub ziemia okrzemkowa z MSM. A co do Tarczycy i hashimoto to fakt ciężkie to jak cholera do wyleczenia ale bez SELENU nie ma co zaczynać kuracji Jodowej i przywracania homeostatu. A o Biocybernetyce słyszał ? Na przykład klawiterapia lub suplementacja polem magnetycznym. Sprzężeniem zwrotnym w mózgu możesz wyleczyć wszystko od impotencji poprzez nowotwory i tarczyce i cukrzyce a kończąc na chorobach wzroku czy układu krążenia. BIOCYBERNETYKA to jest przyszłość.

            • Glutaminę biorę. Lukrecję i MSM chcę kupić. Selen biorę na noc, jod rano. O cybernetyce nie słyszałem. Muszę jeszcze przetrawić i ogarnąć wiedzę którą nabyłem właśnie teraz, niedawno.
              Soda oczyszczona jest złudna, bo dewastuje kwasowość żołądka.

            • No a Ocet Jabłkowy na jelita i żoładek ? A kompleks Witamin B bierzesz ? COś mi się zdaje że te problemy od tarczyc to mogą być od wątroby lub od nieszczelnego jelita no i stres przede wszystkim.

            • No ja Rudej mówię tak od kilku tygodni ale mnie nie słucha i jak zwykle wszystko idzie jak o ścianę. Mówię przecież że trzeba zrobić kompleksowe badania na TSH na metabolit 25 OH , próby wątrobowe, na helicobacter pyroli , usg, gastroskopia, może na próbką kału bo to może nawet robić jakaś bakteria. Badania hormonalne takze by się przydały. No ale kom uto mówić. Ja już nie mam siły prosić i błagać może ciebie Jarek posłucha bo mnie za grosz nie chce słuchać.

            • Do tego trzeba zrobić cały komplet badań tarczycy z USG (samo TSH nic nie mówi) plus kortyzol plus DZM kortyzolu plus DHEA (bo nadnercza).
              Takie badania to nie jest nic bolesnego, nic inwazyjnego, nie są specjalnie drogie. Trzeba mieć wolne max 3 stówki. Tak, to od niej zależy.
              Bez leczenia to się będzie cały czas pogarszać – tylko to jest pewne na tę chwilę.

          • Nie powiem co tak naprawdę o tym wszystkim myślę.
            Powiem to w co wierzę. To taka moja prywatna mantra powtarzana co wieczór. NIECH WSZYSTKIE ISTOTY BEDĄ SZCZĘŚLIWE!
            Dzieci kochane – same wyciągnijcie z tego wnioski!

            • Mogę jeszcze dodać jedno zdanie
              NA SIŁĘ TO NAJLEPSZE JEST KAKAO WITAMINOWE!

            • Nie było mnie trochie, więc z opóźnieniem (jak zwykle 😀 )

              ,, Nie powiem co tak naprawdę o tym wszystkim myślę….” – pisze Boguś.

              A ja powiem! 😀

              Tak czytam… czytam wasze skądinąd mądre porady ,,co mi było”, ,,co mi jest”, ,,co wzionem”, ,,co mi pomogło”. Absolutnie nie neguję tego w jakich stanach psychicznych ktoś jest, co mu fizycznie dolega i jakie badanio-suplemento-leki pomogły, ale WYBACZCIE, poczułam się, jakbym siedziała wśród tzw. młodzieży starszej na poczekalni przychodni geriatrycznej.

              ,, Laska mi spadła” – oznajmia smutnie osiemdziesięcioletni pan Jarosław.(zbieżnośc imion przypadkowa 😉 )
              Wszyscy zauważają leżącą na podłodze laskę, ale nikt ,,nie zrywa się”, aby ją podnieść( o! co to, to nie! schylić się to pół biedy, ale jak się wyprostować?!)
              Obok siedzący staruszek, z jednym zębem – zębem czasu, który na tej siwej istocie zrobił swoje – przychodzi z pomocą:

              ,, Nie martw sie pan. Zaraz wyjdzie pielęgniarka, to panu laske podniesie …”
              ,, O, Tak! To dobry pomysł!” – zawtórowali prawie wszyscy, z lekkim ożywieniem – „Zaraz siostra podniesie”
              ,, Ale najpierw mnie zaprowadzi siku” – odezwał się ktoś, wystukując swoją laską o podłogę każdą z wypowiadanych sylab.

              Z jednej strony to w porządku, że rozmawiamy co nam strzyka i wzajemnie sobie doradzamy. Bardzo wiele ,,wzięłam”, nauczyłam się i zastosowałam z waszych, kochani, dialogów i wklejanych linków. To bardzo pozytywny aspekt.
              Ale z drugiej, nie mniej ważnej strony:

              LUDZIE, ILE WY MACIE LAT? WEŻCIE SIĘ OGARNIJCIE! JESTEŚCIE PIĘKNI I MŁODZI! JEŚLI W TYM WIEKU ROZMAWIACIE O NIEDOMAGANIACH, TO O CZYM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ PO PIĘĆDZIESIĄTCE??! JUŻ CHYBA TYLKO O BIAŁYM PRZEŚCIERADLE! ( No, ewentualnie o kształtach, kolorach, rodzajach trumien lub urn. O ich cenach – najtańsze używane 😀 😀 )

              Nie wiem, czy mnie jarzycie. Nie chodzi mi o stany psychiczno emocjonalne, bo te towarzyszą człowiekowi od chwili, kiedy otworzył oczy, ale o ROZMYSLANIU o chorobach w tak młodym wieku – A…NASZE…EGO…WSZYSTKO…KODUJE. Ustawia w stronę wewnetrznej fizyczności, każe myśleć o poszczególnych organach ciała, które żyją i współpracują między sobą bez naszych poleceń i zaleceń. Nasz umysł im tylko przeszkadza.
              Największą pomocą dla człowieka jest postawienie na nogi jego układu immunologicznego – to on leczy i naprawia.
              Jak układ odpornościowy może zakasać rękawy w organizmie, jeśli ten jest bombardowany wizją niedomagań, chorób i obrazem świata do dupy?
              To ta druga, wredna strona medalu, czyniąca z dwudziestolatków gości pod czterdziestkę, a z ludzi z trzema dychami, dziadków siedemdziesięcioletnich ze ,,spadniętom laskom” – w przychodni oczywiście 😀 😀

              Serdecznie pozdrawiam.

              „LUDZIE sami stwarzają sobie problemy i przeszkody, a następnie tracą siły na ich pokonywanie.”

            • Nie było mnie trochie, więc z opóźnieniem (jak zwykle 😀 )

              ,, Nie powiem co tak naprawdę o tym wszystkim myślę….” – pisze Boguś.

              A ja powiem! 😀

              Tak czytam… czytam wasze skądinąd mądre porady ,,co mi było”, ,,co mi jest”, ,,co wzionem”, ,,co mi pomogło”. Absolutnie nie neguję tego w jakich stanach psychicznych ktoś jest, co mu fizycznie dolega i jakie badanio-suplemento-leki pomogły, ale WYBACZCIE, poczułam się, jakbym siedziała wśród tzw. młodzieży starszej na poczekalni przychodni geriatrycznej.

              ,, Laska mi spadła” – oznajmia smutnie osiemdziesięcioletni pan Jarosław.(zbieżnośc imion przypadkowa 😉 )
              Wszyscy zauważają leżącą na podłodze laskę, ale nikt ,,nie zrywa się”, aby ją podnieść( o! co to, to nie! schylić się to pół biedy, ale jak się wyprostować?!)
              Obok siedzący staruszek, z jednym zębem – zębem czasu, który na tej siwej istocie zrobił swoje – przychodzi z pomocą:

              ,, Nie martw sie pan. Zaraz wyjdzie pielęgniarka, to panu laske podniesie …”
              ,, O, Tak! To dobry pomysł!” – zawtórowali prawie wszyscy, z lekkim ożywieniem – „Zaraz siostra podniesie”
              ,, Ale najpierw mnie zaprowadzi siku” – odezwał się ktoś, wystukując każdą z wypowiadanych sylab laską o podłogę.

              Z jednej strony to w porządku, że rozmawiamy co nam strzyka i wzajemnie sobie doradzamy. Bardzo wiele ,,wzięłam”, nauczyłam się i zastosowałam z waszych, kochani, dialogów i wklejanych linków. To bardzo pozytywny aspekt.
              Ale z drugiej, nie mniej ważnej strony:

              LUDZIE, ILE WY MACIE LAT? WEŹCIE SIĘ OGARNIJCIE! JESTEŚCIE PIĘKNI I MŁODZI! JEŚLI W TYM WIEKU ROZMAWIACIE O NIEDOMAGANIACH, TO O CZYM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ PO PIĘĆDZIESIĄTCE??! JUŻ CHYBA TYLKO O BIAŁYM PRZEŚCIERADLE! ( No, ewentualnie o kształtach, kolorach, rodzajach trumien lub urn. O ich cenach – najtańsze używane 😀 😀 )

              Nie wiem, czy mnie jarzycie. Nie chodzi mi o stany psychiczno emocjonalne, bo te towarzyszą człowiekowi od chwili, kiedy otworzył oczy, ale o ROZMYŚLANIU o chorobach w tak młodym wieku – A…NASZE…EGO…WSZYSTKO…KODUJE. Ustawia w stronę wewnetrznej fizyczności, każe myśleć o poszczególnych organach ciała, które żyją i współpracują między sobą bez naszych poleceń i zaleceń. Nasz umysł im tylko przeszkadza.
              Największą pomocą dla człowieka jest postawienie na nogi jego układu immunologicznego – to on leczy i naprawia.
              Jak układ odpornościowy może zakasać rękawy w organizmie, jeśli ten jest bombardowany wizją niedomagań, chorób i obrazem świata do dupy?
              To ta druga, wredna strona medalu, czyniąca z dwudziestolatków gości pod czterdziestkę, a z ludzi z trzema dychami, dziadków siedemdziesięcioletnich ze ,,spadniętom laskom” – w przychodni oczywiście 😀 😀

              Serdecznie pozdrawiam.

              „LUDZIE sami stwarzają sobie problemy i przeszkody, a następnie tracą siły na ich pokonywanie.”

  25. gmo – jestem skłonny przychylić się do Twojej wersji, tylko mi tu nie wciskaj alkoholizmu na siłe, bo jasnowidzem jak widzę i czytam nie jesteś…

  26. …Ruda – głowa do góry…”jutro też jest dzień” – wiesz z pewnością skąd ta ” cytata”…masz doła i jak to widać i czytać „naocznie”; z pewnością aniołkiem nie jesteś i jakieś tam wady masz ( a kto z nas nie ma?); nie zamierzam komentować Twojej postawy wobec Roniego, bo to sprawa między wami, a nie wiem i nie chcę wiedzieć ,co doprowadziło do waszego rozstania ( jak sobie pościelesz – tak się wyśpisz ); jak czytałem od początku mojego „wejścia” w to gremium – Twoje komentarze i poglądy – to wydałaś mi się bardzo inteligentną, wyluzowaną i przebudzoną dziewczyną i z pewnością taką jesteś…to, że czasem trafią Ci się jakieś wulgaryzmy ( to żaden problem ), bo i wszyscy tutaj lubią pok…wować, jak czasem gorszy dzień się trafi…Wiedz zatem, że niejeden facet i pewnie drugie tyle kobiet na tem forumnie Cię lubi i akceptuje, więc wez się w garść, nie panikuj i licz dni do owego, planowanego powyżej ” Zajazdu” tutejszej braci w czerwcu….ahoj przygodo…

  27. …do Rudej – Ps. Wejdz sobie na cda.pl i oglądnij kapitalną trylogię : Niezgodna, Zbuntowana i Wierna – zaraz Ci się humor i nastrój poprawi….Pozdrawiam i ściskam serdecznie

    • ;D Ruda krótko tu jestem ale też mogę posłać Ci trochę ciepełka:)Akurat dziś miałam dobry dzień,spędziłam go za miastem ze znajomymi na tzw.łonie natury.Rozumiem Ciebie,czasem są dni,że dopadają lęki i złe samopoczucie i nawet obecność najlepszego przyjaciela nas nie ukoi.Każdy ma swój sposób na doła,ja np.się wtedy izoluję i słucham Kaliber 44 Psychodela albo Plus i minus ,pognębiam się najbardziej,jak mogę bo wiem,że muszę przeżyć taki dzień czy dwa i potem dół i ból mija.Bo nic nie trwa wiecznie;)Pozdr:)

  28. Jarek zrób jakiś osobny temat na dyskusje na różne tematy.Bo bajzel się robi i nie widać dokładnie kto do kogo napisał.Nie ma na wordpressa jakiejś wtyczki usprawniającej komentowanie ?

      • Tak to już jest z darmowym hostingiem. Ciekawym rozwiazaniem jest stworzenie własnego serwera i lecieć na VPN.

      • Zrób po prostu nowy wpis i tam będziemy komentować.Kiedyś był dział „dyskusja na różne tematy” pisze tam ktoś jeszcze ?Niestety wordpress jakoś dziwnie układa komentarze i gdy uzbiera się 10 odpowiedzi do komentarza nic nie widać.

  29. Agnieszko, napisałam odpowiedź do Ciebie pod art. Przypadek jest imieniem Boga, bo tutaj już zrobiło się trochę ciasno

  30. Mam nadzieje, ze Wasze „spotkanie – piknik” zaowocowało rozwiązaniem problemow światowych! Humor dopisywał, dowcip na „poziomie” również.
    Tego oczekuje ILMIROS ale ja także.

    Jesteście wyjątkowi, macie do dyspozycji podwyższona świadomość, wszystkie książki tego świata oraz jego mądrość!
    No i macie wszystkie drzwi otwarte!

    Jak poszło z ekonomia, niewolnictwem, emigrantami, korporacjami medycznymi, spożywczymi, głodem, bezrobociem, z wojnami – już nie będzie się zaprowadzać „pokoju” bombardując cudzy kraj, klub bilderbergow nie będzie okradał 95% ludzkości, a co z gmo, a co z leczeniem, które zabija etc. ???

    Udało się coś przedsięwziąć?
    Czy drzwi szeroko otwarte pomogły?
    Rozwiązaliście chociaż jeden problem?
    Czy możne wszystkie?

    Czy może takie tam: przelewanie z pustego w próżne?

    Moje drzwi zamknięte są na ten system, ale szeroko otwarte na nowy: Królestwo Boże.
    Wasze szeroko otwarte w tym systemie ale szczelnie zamknięte na rozwiązania w których ja pokładam ufność. Rzad na który ja zagłosowałam rozwiąże wszystkie problemy. Absolutnie wszystkie! „I otrze z ich oczu wszelka łzę i śmierci już nie będzie ani żałości ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To co poprzednie przeminęło”.

    • Agniecha, wreszcie przemówiłaś „ludzkim” językiem, „normalnie” mnie zatkało:). I POWIEM CI SZCZERZE, ŻE BARDZO DOBRZE IM POWIEDZIAŁAŚ, KURDE!! „NORMALNIE” MI ZAIMPONOWAŁAŚ:) KURDE!!!!

      A tak na serio, to niektórzy NIGDY nie zwrócą się do Jezusa o pomoc, choćby wyli z bólu i rozpaczy!!! To w sumie przykre!

      • Rozumiem że ty Beato razem z Agnieszką macie jakiś monopol na Jezusa tak ? Ech ta katolicka matryca ….. Wy katolicy dalibyście już spokój temu biednemu Jezusowi. Wyświechtaliście jego imię i wyrzygaliście. Dajcie mu w reszcie spokój. Ile można. Pan Jezus to Pan Jezus tamto. NO ile można. Gadacie na lewo i prawdo o tym Jezusie cytując wypowiedzi z bardzo zniekształconej i zafałszowanej biblii a jakoś nie garniecie się do stosowanie Jego nauk w praktyce. Wszakże Jezus a raczej Isus był gnostykiem. Ciekaw jestem czy żyjecie tak jak on głosił czy może tylko jak przekupki na targu – Pan Jezus to Pan Jezus tamto. ON by tego nie chciał ani żadnych modlitw ani pomników, mszy obrazków czy krzyży. Ludzie opamiętajcie się wreszcie bo ile można.

        • Roni, posłuchaj mnie uważnie, nie opowiadałabym nikomu żadnych „dyrdymałów”, na temat Jezusa tylko dlatego, że się „zawiesiłam” na biblii i nie mam nic innego do powiedzenia. Uwierz mi, że przeczytałam w życiu bardzo dużo INNYCH książek, CAŁE TONY TYCH PSYCHOLOGICZNYCH, mam dość rozległą wiedzę i przerabiałam na sobie różne techniki POMAGANIA SOBIE – pozytywnego myślenia, afirmacji, wizualizacji, medytacji, itp. WSZYSTKO TO WNIOSŁO COŚ POZYTYWNEGO DO MOJEGO ŻYCIA I UCZYŁO MNIE POWOLI MĄDROŚCI I POKORY. Byłam wiele lat w psychoterapii osobistej (chociażby z tego powodu, że po studiach trzeba skończyć kilkuletni staż, aby zostać licencjonowanym psychoterapeutą). Przerabiałam „swój cień” przez wiele lat, to trudna i ciężka droga poznawania siebie w PRAKTYCE, ale WNOSI OGROMNĄ WIEDZĘ O SOBIE, O INNYCH LUDZIACH, O NATURZE CZŁOWIEKA, O JEGO ZACHOWANIACH I BÓLU ISTNIENIA. To były setki godzin spędzonych z innymi ludźmi, którzy w grupie opowiadali najbardziej intymne i najbardziej bolesne sprawy ze swojego życia. JA ZNAM ŻYCIE, nie jestem też taka młoda i przeszłam w życiu tyle rzeczy, że inni na moim miejscu palnęliby sobie w łeb. To wszystko, to jest moja ścieżka życiowa. Ona mnie zahartowała, dala siłę i odwagę, aby żyć i …..aby umrzeć z podniesionym czołem, jeśli trzeba.

          A teraz o Jezusie, który jest OBECNY w moim życiu od kilku lat (chociaż był obecny od „zawsze”, jak teraz to widzę, tyle, ze wtedy ja wszystko robiłam o własnych silach i nie liczyłam na Jego pomoc). Ja nie mam MONOPOLU na Jezusa, jak piszesz, ja mam żywy KONTAKT z NIM. Gdybym wiedziała wcześniej, ze można bezpośrednio zwrócić się do Niego i dostać tyle „za darmo” i bez wysiłku, zrobiłabym to wcześniej. Ja wiem, że ON jest LEKARZEM od wszystkich chorób i bolączek tego świata. TO NIE SĄ BAJKI!!!!!!!!!!!!!! ON Jeden też może dać ci coś (Kogoś), co może cię uczynić MOCARZEM i będziesz miał takie możliwości działania, o których możesz dzisiaj tylko pomarzyć. ALE TEMU ŚWIATU JEST NA RĘKĘ, ŻEBY NAM WSZYSTKIM BYŁO POD GÓRKĘ. abyśmy byli mali i zahukani.
          Dlatego Jezus jest ośmieszany, wyszydzany, bagatelizowany i znienawidzony, JAK ŻADEN INNY CZŁOWIEK TEGO ŚWIATA.!!!!!, CHOCIAŻ BYŁ TAK DOBRY dla innych JAK NIKT INNY. Myślisz, że TAK JEST PRZEZ PRZYPADEK. Pomyśl!!! Pomyśl 10 razy zanim mi odpowiesz

          • Beata, Ty krzyczysz, tupiesz nogą, wrzeszczysz. Widać to po wielu wykrzyknikach i dużych literach (duże litery w internecie to oznaka krzyku, agresji). Czemu to robisz? 🙂

            • Jarek, rzeczywiście dużo u mnie „okrągłych” liter i wykrzykników, ale 90% to głównie chęć podkreślenia jakiejś myśli ( tylko żeby się wizualnie wyróżniała z tekstu). 10% to istotnie rodzaj krzyku, ale nie tyle z agresji, co z bezsilności. Czasami mam ochotę potrząsnąć innymi i wykrzyczeć im w twarz, żeby w końcu przejrzeli na „ślepia”. Może i jestem trochę niecierpliwa, ale czasu na gadu-gadu za dużo nie ma. Może to przynosi odwrotny skutek (całkiem możliwe), a może nie, za wcześnie powiedzieć,

              Nie będę Cię teraz wtajemniczać, dlaczego piszę na Twoim blogu, ale jakieś tam racjonalne powody mam. A jak sam przyznajesz, z Twojego punktu widzenia interes się kreci i nudno nie jest:). Chyba się nie pozabijamy. My kościelni:) jesteśmy w ogromnej mniejszości i mam wrażenie, że równowaga energetyczna Twojego blogu ciągle jest zachowana, a o równowagę energetyczną indywidualną niech każdy zadba sam, omijając nasze wpisy, jeśli te zaburzają jego system energetyczny.

          • Przepraszam – może ja!
            Czy to na pewno Jezus? Może to Bóg, albo Absolut, a może Duch lub Istota?
            Być moze odkryłaś istotę i dla własnej wygody nazywasz Jezus – co z kolei nas wprowadza w błąd. Pomyśl! – ja idąc drogą przerabiałem również definicje – bo ludzie różne rzeczy nazywają tak samo. Może tu właśnie jest problem!

            • „Być moze odkryłaś istotę i dla własnej wygody nazywasz Jezus – co z kolei nas wprowadza w błąd. ”

              Myślę, że ,,ło to to!”
              Zakorzenione wierzenia, przekonania w cokolwiek i kogokolwiek są jedynie kociołkiem, w którym, gotując, przyprawiając nasze duchowe wnętrze, przyrządzamy potrawę dla nas najbardziej odpowiednią. Innym nie musi wcale smakować. Mają swoje gary.

              Podniesienie własnych wibracji na wyższe częstotliwości – to efekt końcowy. Sposoby temu służące – to tylko narzędzia. Zaczynamy duchowo ogarniać świat i tak bardzo czuć go, że chcemy aby inni też tego doznawali. I tu popełniamy wielki błąd. Wskazujemy ludziom swoje narzędzia jako jedyne – o! oł! i tu się zaczyna problem…

              Bo każdy narzędzia ma swoje, odmienne …

              Jaki piękny byłby świat ludzi, gdyby wszyscy pojęli, że jeden lubi wąchać fiołki, a inny skarpetki. 😀 I nic komu do tego.

              Jeśli czujemy się szczęśliwi i dzięki nam ludzie są zadowoleni, to oznacza, że dzielimy się prawdziwym szczęściem, a nie jego iluzją.

          • „Pomyśl!!! Pomyśl 10 razy zanim mi odpowiesz” – oj jo joj czyżby bym ciebie i twoich nauk nie godzien że się z taką wyższością do mnie odnosisz. Słuchaj kobiecino tolerowałem twoje Jezusowe fantasmagorie dość długo nie ucz mnie myślenia bo sama masz z tym na bakier .Możesz żyć i 1000 lat i czytać te swoje biblie i inne lektury i tak będziesz jak nakręcona katarynka. Tu trzeba czegoś więcej. Trzeba wyjść po za schemat. I przede wszystkim myśleć analizować i filtrować informacje a nie ciągle tylko o Jezusku. A gdyby dzisiaj się pojawił to znowu byście go ukrzyżowali i zlinczowali bo taka jest już wasza mentalność.

            „Ja wiem, że ON jest LEKARZEM od wszystkich chorób i bolączek tego świata. TO NIE SĄ BAJKI!!!!!!!!!!!!!! ON Jeden też może dać ci coś (Kogoś), co może cię uczynić MOCARZEM i będziesz miał takie możliwości działania, o których możesz dzisiaj tylko pomarzyć.” – a moim lekarzem jest Perun, Weles, Kryszna, Zaratustra, Potwór Spaghetti , Zeus, Thor, Odyn, i król reptylian.

            „Dlatego Jezus jest ośmieszany, wyszydzany, bagatelizowany i znienawidzony, JAK ŻADEN INNY CZŁOWIEK TEGO ŚWIATA.!!!!!, „- a jaką masz pewność że to co jest opisane w biblii jest objawioną prawdą absolutną. A co byś zrobiła jak byś się zachowała gdyby się okazało że jego życie zupełnie inaczej wyglądało i wcale żadnego zmartwychwstania nie było hmm ?

  31. Ruda90 poczytaj o NIACYNIE czyli wit. B3. Ukrywana przez lekarzy – niestety, przed wszystkimi cierpiącymi na depresje. Jesteś za młoda, żeby nie cieszyć się wiosna!
    Ale toksyny które odłożyły się w organizmie (mózgu) powodują Twoje problemy zdrowotne. Oczyścisz organizm, zadbasz o „zdrowa” dietę i zapomnisz o problemach, które teraz utrudniają Ci życie : ).

  32. No i dobrze Ruda! Zatrzymałaś się – więc cześć i chwała! Teraz może oczyść organizm – chocby Czystkiem! Paskudny gorzki ale daje rewelacyjne rezultaty
    Pozdrawiam

  33. Jarek – wielki szacun za Twój wpis i zarazem odpowiedz oby2-om fanatyczkom jezusowym – lepiej bym tego nie ujął…no i roni też dałeś niezle popalić…Pozdrawiam

    • No, dojebaliśmy z deczka do pieca, fakt. Ale cieszę się że takie dyskusje są tu przeprowadzane. Bez różnicy zdań i bez ożywionej dyskusji, ruch na stronie internetowej zamiera 😀

  34. Roni7 zwrociles sie do mnie nazywajac mnie „katoliczka” !

    Nie jestem katoliczka tylko Swiadkiem Jehowy.
    Czyli swiadomie majac 29 lat podjelam taka decyzje – zrezygnowalam z religii, ktora dostalam w „pakiecie” po rodzicach.
    Staram sie przestrzegac wszystkich przykazan Bozych bo jest to warunek kazdego, ktory pragnie byc swiadkiem (swiadczyc) o prawdziwym Stworcy Bogu Jehowie.
    Jesli chodzi o Syna Bozego Jezusa – to Cie calkowicie popieram, On w istocie nie chce zeby sie do niego modlono ani zeby mu stawiano pomniki, malowano obrazy czy wieszano go na krzyzach! W Biblii nazwano to bawochwalstwem.
    Jezus zawsze kierowal uwage na swojego Ojca Boga Jehowe.
    Pozdrawiam

  35. Ruda90 to dobrze, ze swiadoma jestes zagrozen (cukier, gluten).
    Moje prywatne sledztwo dotyczace przyczyn wszystkich chorob (zmusila mnie do tego choroba autoimmunologiczna) a ze jestem typem „wojownika” nie uznaje slow nieuleczalna – ktorym posluguje sie ochoczo swiat medyczny (zasluguja natychmiast na odebranie im wszelkich dyplomow i tytulow) no ale oni sa specjalistami od medykamentow farmaceutycznych a te w istocie zadnej choroby nie wylecza a raczej przybedzie ich wiecej o samopoczuciu chorego nie wspominajac.
    Nalezy zaczac od poczatku: ZOLADEK – kwas solny w zoladku powinien miec pH 1 do 2,5 wtedy nawet „gwozdzie” beda strawione. Jesli jest 3, 4, 5 itd. pokarm jest nieprawidowo trawiony. Tu sie zaczynaja nasze problemy. Nieprawidlowa flora bakteryjna jelit powoduje ich nieszczelnosc, przez nie przenikaja do krwiobiegu: niestrawione bialka, patogeny itp. I tak latami zatruwamy swoj organizm. Stad mamy depresje, migreny, alergie …….wpisz co chcesz. Jerzy Zieba niezle to wyjasnia. Zeby zregenerowac jelita niezbedny jest kolagen oraz wit C i to spore ilosci. O wit. D 3 tez warto pamietac bo w malo slonecznym klimacie zyjemy. Dbaj o siebie i ciesz sie zyciem bo jak to pieknie ujal gmo „Skoro Cie tu NAJWYZSZY sprowadzil”……..szczegolnie to brzmi niesamowicie, ze to mu przez gardziolko przeszlo 😃

  36. Jezus powiedzial darmo wzieliscie, darmo dawajcie. Za PRAWDE sie nie placi!
    Chyba, ze zniewazaniem przez bliznich ale o tym tez mowil.

  37. Gdzie nauczyles sie takiego slangu? Jezyk polski jest taki piekny! Dlaczego go kaleczysz? Wyobraz sobie, ze rozmawiam z Kurdem o Biblii, wsrod nich tez sa przyzwoici ludzie. Wrzucajac wszystkich do jednego „worka” mozesz kogos skrzywdzic ale przede wszystkim siebie bo karmisz sie NIENAWISCIA.

  38. Agnieszko W. – nikt nie twierdzi, że wśród islamistów nie ma przyzwoitych ludzi – pewnie są, jak i wśród katolików, jehowych, buddystów itd.,itp; tylko zważ na to, że jak pisze gmo – dopadną Cię Ci „nieprzyzwoici” – to żaden Jehowa Ci nie pomoże i o to mu chodziło; Ty jak zwykle odwracasz kota ogonem, o dziwo nie cytując biblii?…

  39. Naszym zyciem rzadzi czas i przypadek! Przeciez nie mozesz mi zagwarantowac, ze nie spotka to kazdej kobiety w Polsce od jej ziomka!? Prawda? Czy wtedy to cos zmienia czy kobieta zgwalcona powie to dobrze, ze to Slowianin a nie Muzulmanin? Idac dalej kk nie ma juz takiej wladzy nad swoimi wiernymi dlatego wspomogl sie prawem swieckim wprowadzajac zakaz aborcji. Czy ktos kto wierzy w Boga i przestrzega przykazan potrzebuje wiezienia, zeby to wyegzekwowac? Ale kiedy twoje ukochane dziecko ma 18 lat wtedy jak najbardziej moze isc na wojne – zabijac lub zostac zabitym tu juz przykazanie NIE ZABIJAJ nie dziala. Muzulmnanie przechytrzyli katolikow u nich noca Allach nie widzi?!

    • ,, Ale kiedy twoje ukochane dziecko ma 18 lat wtedy jak najbardziej moze isc na wojne – zabijac lub zostac zabitym tu juz przykazanie NIE ZABIJAJ nie dziala”

      No właśnie. Z kwestią zabijania nasunęły mi się pewne myśli.
      Agnieszko jak to jest? Słyszałam, że wyznawcy Jehowy nie biorą udziału w wojnie.
      Póki co świat jest tak urządzony, że wszędzie się tłuką i jak na razie nie ma widoków na czasy bez wojen.
      Ludzie idą na wojnę, aby obronić kraj przed najeźdźcą, utrzymać ziemię dla swoich potomnych, zapewnić przetrwanie ojczyzny.
      Czy to, że wyznawca Jehowy nie pozwoli synowi iść na wojnę, oznacza, że mój syn ma zginąć między innymi po to, aby jego syn mógł sobie spokojnie żyć w kraju, w obronie którego zginęło moje dziecko? Czy to jest uczciwe? Przepraszam za słowo, ale wydaje mi się cwaniactwem pierwszego sortu.
      Gdyby np. wyznawcy Jehowy założyli swój kraj, nie mieli armii i sojuszników, bo obronność militarna ich nie interesuje, to kto broniłby tego kraju?
      Przecież doskonale wiesz, Agnieszko, że w tym świecie, tu i teraz, ten kraj istniałby może dzień od chwili założenia. Obydwie wiemy, że raj z lwem i owieczką u boku, to bajki, a dla bardziej opornych czas przyszły, którego jeszcze nie ma i póki co owca żre trawę, aby być większą przekąską dla lwa czy wilka.
      Zatem jak to jest? Mój syn ma zginąć na wojnie, a twój odsiedzi w pierdlu parę lat za odmowę obrony ojczyzny i będzie sobie dalej żył jak gdyby nigdy nic, w kraju, który dla niego obronił mój syn? Przyjdziesz na grób mojego syna i przeczytasz mi cytat z biblii, w którym będzie napisane, że mój syn został zabity, bo nie zdążył kogoś zabić? Bo nie stosował się do przykazania ,,nie zabijaj”?
      A gdyby mój syn nie poszedł na wojnę i nie bronił ojczyzny, czy twój syn mógłby po wojnie siedzieć sobie na ławeczce przed domem?
      Przepraszam za dosłowność, ale sama myśl o tym unaocznia przebiegłość, tchórzostwo i bronienie własnego tyłka cytatami z biblii, co mnie deczko bulwersuje.
      Oczywiście użycie pojęć ,,twój syn”, ,,mój syn” to tylko przykłady stworzone na potrzebę wypowiedzi.

      Może istnieją planety, na których ich mieszkańcy są tak wysoko rozwinięci, że pojęcie zabijania jest im całkowicie już obce. Na naszej Ziemi coraz więcej ludzi widzi bezsens wojen, ale to jeszcze za mało. Może to kiedyś nastąpi, ale stan obecny to jeszcze nie raj.
      Oczywiście moje powyższe myśli dotyczą tylko domniemania(zasłyszanego), że wyznawcy Jehowy nie biorą karabinu do ręki i nie bronią kraju, w którym żyją, bo tak się jakoś składa, że inni to robią za nich.
      Czy to prawda? Nie wiem. Może ty, Agnieszko, masz większe pojęcie o tym.
      Może inni wypowiedzą się w tym temacie? Myślę, że warto o tym porozmawiać, coś wyjaśnić.

      Serdecznie pozdrawiam.

      • Hej Krysiu.Nienawidzę wojny ,rozmów o wojnie itd.Podobnie jak Ty zdaję sobie sprawę,że niestety wojny są ,były i będą.Ale popieram świadków Jehowy i uważam,że nie po to kobiety rodzą dzieci by je potem wysyłać na wojnę.Nigdy bym nie kazała mojemu synowi,by tracił swoje życie w mojej obronie.A nawet zrobiłabym wszystko,żeby do wojska nie poszedł.Kobiety niestety też przyczyniają się do wojen tym swoim gadaniem o Bogu,honorze,ojczyźnie.Przyczyniają się tym,że się szczycą,że ich syn czy synowie zginęli na wojnie.Może i było fajnie obrzucać kwiatkami tych,którzy powracali z wojny ale co z tymi pochowanymi na obcej ziemi?Ostatnio będąc na spacerze zahaczyłam o cmentarz żołnierzy radzieckich.Pełen bezimiennych grobów.I tak pomyślałam,że jakieś matki,żony ,kochanki czekały i nie doczekały się.I tylu Polaków zginęło a potem była Jałta i tych 3 sobie wodziło paluchami po mapie i robiło,co chciało.
        Naród polski pzretrwał w niewoli wiele lat i duch nasz nie zaginął.Myślałam ostatnio by zagłębić się w metodę biernego oporu i poczytać o Ghandim.Może tam się kryje jakieś rozwiązanie.Pozdrawiam:)

        • Dużo jest, Jolu, prawdy w tym, co piszesz, ale póki co społeczeństwa nie są w stanie mentalnie czy za pomocą siły wiary zatrzymać najeźdźcy przekraczającego granice kraju, w którym jedynym marzeniem ludzi jest spokojne życie.
          Chcąc móc nawet uświadamiać ludzi, trzeba im najpierw zapewnić pokój, który nigdy nikomu nie był raz na zawsze dany.

          • No właśnie, i co tu robić? Przecież islamska inwazja militarna jest faktem i wcale nie została powstrzymana.

            Z drugiej strony, już samo pisanie o tym wzmacnia islamskiego egregora energią tysięcy czytających i nasila to zjawisko.

            Ja wybrałem drogę nie pisania o tym. Swoje już zrobiłem.

            • ,, Mysle ze juz w 2010 po katastrofie Smolenskiej bylismy przygotowywani na wojne z Rosja …”

              Jak mówią słowa piosenki:
              ,,Jeszcze tak nie dawno żeśmy się spotykali” … la, la, la

              Z Krajem Rad, w którym trochę więcej jest świadomych Słowian niż u nas.
              Na wszystko co germańskie, na ,,brata” zza wielkiej wody ,,walczącego” przez 10 lat z ,,potęgą” wietnamską patrzyliśmy z podejrzliwością i niepokojem.
              Dziś Germanie, choć wyskubali nam piórka, USA zaprowadzający ,,demokrację i miłość” na bliskim wschodzie stały się ,,przyjaciółmi”…
              A Rosja? Propaganda smoleńska swoje zrobiła…
              Gdyby mgła nad Smoleńskiem była tylko rosyjska, świat już dawno znał by ,,prawdę”.
              Gdy okaże się, że pod mgłą wszystkie drogi prowadzą do Niemiec, dla samotnych kowalsko-Słowian będzie za późno.

              W jednym, tylko w jednym zgadzam się z Ławrowem: USA i Rosja długo jeszcze trwać będą w stosunku do małej chorągiewki wiejącej w zależności od wiatru.
              Igrzyska w Soczi. Co tam robił amerykański krążownik wojenny na Morzu Czarnym? Zapewniał bezpieczeństwo sportowcom? Polska ,,miłość” obudzona na prędce do Ukrainy … ,,Polskich pajacyków łatwo przekonać do zmiany poglądów” – powiedział Kulczyk i miał dużo racji.
              Być magazynem broni wycelowanej w gawrę niedźwiedzia to przyznacie, że to niezbyt komfortowa sytuacja. Nie poszło z Ukrainą, to pójdzie z Polską – jesteśmy przecież bardzo ,,ugodowi” i tyle dla innych potrafimy zrobić … A już dla ,,brata” zza oceanu, którego mm kwadratowy ziemi nie jest zagrożony, no to już wszystko zrobimy – choćby w podziękowaniu za wize …, przecież sam Obama powiedział, że tym razem nas nie oszukają…
              Oj, Polaku rozkraczony między Rzymem, Słowianinem, Waszyngtonem i Berlinem – czy kiedyś będziesz miał swoje zdanie?
              Czy warszawa i Kraków już nic nie znaczą?

            • Krysia masz rację.
              Polska jest w NATO ,praktycznie nie mamy swojej armii i musimy wykonywać dyrektywy natowskie.A tam nikogo nie obchodzi jakaś tam Polska,jakaś Warszawa czy Kraków.
              Jak słowo daję Ławrow zamiast robić z Polski atomową pustynię mógłby pomyśleć o Alasce;) Zawsze to dalej od rosyjskich granic niż Polska i może Amerykanie pzrestaliby wtedy ustanawiać wszędzie demokrację;)

      • GMO ja ich popieram tylko w tym,że nie chcą uczestniczyć w wojnach.Poza tym nie chcę z nimi rozmawiać bo oni są wpatrzeni tylko w Biblię.A czy oni są tajna policją to nie wiem,wiem tylko,że bez sensu jest z nimi wchodzić w dyskusję bo mają program w umyśle i nic poza tym nie widzą.

  40. Agnieszko W….zarzucasz gmo, że walnął z tą policją…jezuici to może być „false flag,”, a Wy to taki „podwójny nelson” (moje ulubione porównanie)…jak zwykle cytujesz, ale na pytanie bardzo ważne Krysi – ani me, ani be, ani kukuryku…czyli na niewygodne pytania nie odpowiadasz lub je ignorujesz!…przypomina mi to postawę wszystkich polityków i w takim to świetle stawia waszą „wiarę” niestety…więc jak to jest z tym „uchylaniem się od uczestnictwa w wojnach kosztem „innowierców”???..tylko własne przemyślenia proszę, bez biblijnych cytatów!!!

    • A czego oczekujesz ? Że odpowie ci z sensem ?Ze świadkami jehowy nie pogadasz z sensem będą w ciebie ciskać cytatami z biblii aż odejdziesz albo to oni odejdą bo ich zagniesz (uświadomisz im że nie przekonają cie do wyznawania bajeczek)

  41. Krysiu! Pamiętaj, ze w czasie wojny pierwsza ofiara jest prawda.
    Twój syn zginie na wojnie a na moim wykonają egzekucje, ze nie chce iść zabijać ( Twoj odda zycie dla Bilderbergow a moj dla Jezusa) i obie się spotkamy na cmentarzu opłakując ich. Ja mam nadzieje, ze mój zmartwychwstanie a Ty takiej nie masz.

    cyt. „Ludzie idą na wojnę, aby obronić kraj przed najeźdźcą”.

    „Jeśli człowiek sadzi, ze w historycznych ruchach społecznych maja miejsce przypadki to jest on zupełnym głupcem”. (Marcus Tullius Cicero)

    250 tys euro kary za nie przyjętego uchodźce zapłaci kraj, który odmówi przygarnięcia …….
    przypadek czy plan?

    To co sie teraz dzieje jest dokladnie zaplanowane (zmowa milczenia). Uchodzcy zalewający Europe za calkowitym przyzwoleniem wiekszosci rzadow, obudzenie nacjonalizmu, granie do jednej bramki „glow kosciolow” z rzadami.

    A ja czekam na Krolestwo Boze dla Was to „bajki” a dla mnie realne rozwiazanie wszystkich problemow. Ja „wielkim tego swiata” nie daje nawet 1 % na rozwiazanie czegokolwiek.

    • ,, Krysiu! Pamiętaj, ze w czasie wojny pierwsza ofiara jest prawda.
      Twój syn zginie na wojnie a na moim wykonają egzekucje, ze nie chce iść zabijać ( Twoj odda zycie dla Bilderbergow a moj dla Jezusa) i obie się spotkamy na cmentarzu opłakując ich. Ja mam nadzieje, ze mój zmartwychwstanie a Ty takiej nie masz.”

      Jeżeli są chwile w moim życiu, w których nauka nad panowaniem nad emocjami nie bardzo mi wychodzi, to teraz jest właśnie ta chwila.
      Pierdolisz, byle by cokolwiek napisać.
      Co ty o mnie wiesz? Co ty wiesz na temat tego, dla kogo i w imię czego mój syn będzie walczył lub się bronił?
      Co ty wiesz o moich nadziejach, pierdoląc, że jakiejś nie mam?! A może ty Agnieszko znasz moje myśli, moje nadzieje, w ogóle siedzisz w mojej głowie? I nie tylko.
      No to żeś teraz dojebała!
      Raz może się zdarzyć, ale nie ręczę za siebie, jeśli ponownie będziesz próbowała wypisywać tak debilne osądy, nie mając zielonego pojęcia o człowieku.
      Czasami odnoszę wrażenie, że pisząc głupoty i w kółko to samo, robisz wszystko aby wkurwieni ludzie potępiali cię – uzyskujesz to, co chcesz: ,,napisali, że będziem cierpieć”, no to, kurwa, trzeba se jakoś to cierpienie załatwić.
      Ale dlaczego kosztem ludzi, którzy mówią ci spokojnie sto razy, co ich wkurwia?

      Nie wkurwia ich to w co sobie wierzysz, ale to, że im na siłę wciskasz treść biblii, jak by tylko ta jedna książka istniała na świecie. Czy miliardy ludzi nie znający biblii są ciemni, głupsi i gorsi? Tylko kretyn może tak uznać.

      Chcesz cierpieć (,,biedna sama jedna, a wszyscy przeciwko!!!”) , to przeznacz złotówkę dziennie na własne wyżywienie, a resztę oddaj potrzebującym. Nakarm i napój głodnych i spragnionych(masz to w biblii, jak w banku). Będziesz miała miks: będziesz cierpiała, zadowolisz innych i w królestwie bożym zaklepiesz sobie dobre miejsce, wszak napisano, że czołówka znajdzie się na końcu peletonu.
      Widzisz jak to wkurwia, gdy ktoś za ciebie myśli?

      Nie rób tego więcej Agnieszko, bo cierpliwość to nie Wszechświat – ma swoje granice.

      Mnie daleko do wtajemniczeń, jakie posiadł Jezus i jego postawy, ale nawet jego wkurwili kupcy. Wziął kija i powypieprzał wszystkich, przewracając stoły z dukatami. Ciekawa jestem czy po tym, jak się wkurwił i mu przeszło, to czy przepraszał ich za to? Nie ma wzmianki o tym. Ja nie przepraszałabym, by nie okazać się mięczakiem, któremu za chwilę znowu na łeb wejdą.

      Widzisz więc, że uchodzący za spokojnych też mają chwile słabości, że ,,boska cierpliwość” ma też swoje granice, a co dopiero ludzka!

      Chcesz być dobrym wyznawcą swojego Jehowy, to nie myśl i nie mów za innych, nie osądzaj, w ten sposób wkurwiasz ludzi – a to WIELKI GRZECH. (masz o tym w biblii)
      A ludzie zdenerwowani co robią? No GRZESZĄ w ch…!
      Chcesz mieć ich grzechy na sumieniu?
      Oj, biblia krótko rozprawia się z takimi, którzy prowokują do grzechu. Pod tym względem biblia jest lepsza od niejednego kodeksu o zaostrzonym rygorze …

      Tak, że warto …, warto dokładniej wczytać się w biblię … żeby potem nie było …

    • Kefir nic się nie uczysz.PiS ma na celu to samo co PO i inne (ja byłem ze kukizem ale po tym co ostatnio wyprawia straciłem wiarę w jakąkolwiek partię).Nie widzisz że PiSowi specjalnie pozwolili wygrać aby lud dalej dawał się okradać ?

  42. Krysiu podobno jak człowiek nie ma argumentów to bluźni?
    Jarek zwrócił uwagę Beacie, ze stawia wykrzykniki i używa dużych liter – co oznacza agresje!
    O czym Ty mówisz o jakim moim cierpieniu?
    Jeśli jesteś świadoma zagrożenia i znasz rozwiązanie problemu to cierpisz czy jesteś szczęśliwa bo widzisz „światełko w tunelu”?
    Nie spodobał Ci się mój „scenariusz”?
    Fajnie się teoryzuje o wojnie ale ona dla nikogo nie jest dobra poza tymi, którzy ja zaplanowali i udzielają na nią kredytów!
    A Wam już „przeorali mozgi”, już się szykujecie na wojnę!
    Szybko co, tak 5 lat temu nikt by na to nie wpadł, ze synowie, mężowie będą musieli znowu ginąc bo ktoś ma plan!?

  43. „Pierwszą ofiarą wojny jest prawda” – zauważył amerykański polityk Hiram Johnson (w pierwszej połowie XX wieku był gubernatorem Kalifornii i wieloletnim senatorem). Prawda jest też niestety ofiarą sojuszy i pokoju. A dowodów na tę tezę w najnowszej historii świata jest aż nadto.

  44. gmo Ty chyba o tych dziewicach to siebie miałeś na myśli?

    Czego Ty mi życzysz, żebym po nich prała i sprzątała? Nigdy : )
    (one są zarezerwowane dla Muzułmanów!?)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.