Ciekawe

ZAGADKOWY FILM UJAWNIA WIEDZĘ I NIEPOKOJĄCE PLANY ILLUMINATÓW?!

Tajemniczy i kontrowersyjny teledysk „I, Pet Goat” jest krótkometrażowym filmikiem z melodyjną, wpadającą w ucho muzyką. Wprawne oko uzbrojone w wiedzę może odczytać tam tajemne symbole i metafory, ale także niepokojące przesłanie dla ludzkości na najbliższe czasy. Interpretacja tego filmu do dziś spędza sen z powiek teoretykom konspiracji, którzy uważają, że film ten to przesłanie od samych Illuminatów.

Film ten można interpretować dwutorowo. Jeden tor to interpretacja polityczna. Drugi tor to interpretacja gnostycka, a więc symboliczna i archetypowa. Językiem symboli i archetypów można przekazać bardzo dużo. Język archetypów i symboli jest stary jak ludzkość, a kto wie, może jeszcze starszy. Jest obecny w mitologiach, świętych księgach, legendach, podaniach ludowych, bajkach, baśniach, książkach, wierszach, filmach, a nawet w teledyskach i grach komputerowych.

Ten prastary „język bez słów” jest kompatybilny z zasadami rządzącymi światem, jak i z elementami ludzkiej podświadomości. Język ten, poprzez przesłania tych wielkich dzieł, ma zapadać głęboko w podświadomość, i ułatwić w przyszłości przebudzenie lub chociażby dążenie do transcendencji i wiedzy.

Znając ten specyficzny język można odczytać wiele o sytuacji na świecie. Jednym z typowych opisów w którym jest dużo takich symboli i archetypów, jest lektura szkolna – Mały Książę. Ta książka która tylko z pozoru jest książką dla dzieci, mówi o wędrówce dusz, o nieaktualnych i skorumpowanych moralnie ideologiach i religiach (latarnik), o trudach relacji międzyludzkich (róża) itp.

illuminaci

Synchromistycyzm chrześcijański i gnostycki

Poniżej zapraszam do obejrzenia polskojęzycznego nagrania video które na czynniki pierwsze rozbija i analizuje film „I, Pet Goat„. Ogólnie nurt dokonywania interpretacji różnych archetypów i symboli w baśniach, książkach, wierszach, filmach, obrazach, grafikach, grach komputerowych, teledyskach – nosi nazwę SynchroMistycyzm.

Wyróżniamy dwa rodzaje tego nurtu: gnostycki (ten który ja preferuję) jak i chrześcijański. Ten chrześcijański jest silniej zakorzeniony w tematyce teorii spiskowych, widzi wszędzie głównie zło, nie dostrzegając dobra, i odrzuca ezoteryczną / gnostycką interpretację archetypów i symboli. Uważa ją za niezgodną z biblią.

Globalni przedstawiciele synchromistycyzmu chrześcijańskiego to Vigilant Citizen, Vigilant Christian, Henry Makow. W Polsce – Detektyw Prawdy. Nie potępiam chrześcijańskiej odnogi synchromistycyzmu, bo oni interpretują dokładnie to samo, tylko w inny sposób.

illuminaci (4)

Nie byłbym sobą, gdybym nie poruszył też wątku (nie)sprawiedliwości społecznej, upadku ekonomii i walce na szczytach władzy:

Cytat: „Wydaje mi się jednak, że tonący robotnik [z filmu „I, Pet Goat”] ma głębsze i bardziej symboliczne znaczenie. Tu nie chodzi o upadek Rosji, a klasy robotniczej (średniej), co widać po wzrastającym jej ubożeniu nawet na zachodzie, i poświęcaniu pracy całego życia (owy szlam to może być właśnie praca, która pochłonęła takiego robotnika. Zastanawia mnie jednak, czemu iluminaci mieliby ujawniać swe plany (jeśli istnieją). Może mają jakiegoś konkurenta lub wroga. Inną organizację, która chce ich zdemaskować realizując swój cel?”

Zapraszam na właściwy film „I, Pet Goat”:

Poniżej interpretacja tajemniczego filmu „I Pet Goat”:

Powyższego dzieła interpretacji filmu „I Pet Goat” podjął się autor z kanału na You Tube o nazwie Plociuch / WideoPrezentacje (link tutaj).

O tym filmie pisałem w linku poniżej – jest tam moja krótka interpretacja:
Szokująca, gnostycka przepowiednia illuminatów na 2015 rok [VIDEO +18]

Illuminaci i Ty. Czy Illuminaci istnieją?

Tajne stowarzyszenie Illuminati rozpala wyobraźnię od wieków, przynajmniej od końcówki lat 1790-tych. A więc ponad dwa stulecia. Czy Illuminaci to tajne, złowrogie stowarzyszenie rządzące światem, działające z polecenia samego Lucyfera? A może to opiekunowie planety ingerujący w system w ostateczności, jak i spadkobiercy prehistorycznej wiedzy którą chronili, pomimo wieków mordów i prześladowań?

A może Illuminati to po prostu stan umysłu, świadomości i mocy, a nie żadna organizacja? Nikt nie zna ostatecznej „konspiracji założycielskiej” Illuminatów, i nie dowiesz się tego ode mnie. Jedyne co mogę Ci zaoferować, to dużo szersze spojrzenie na tę tajemniczą sprawę, niż dostępne na typowych, spiskowych stronach. Poniżej zamieszczam listę tych artykułów:

Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi? 
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

97 odpowiedzi »

  1. http://www.wprost.pl/ar/535231/Posel-PiS-W-wyniku-wojennych-gwaltow-Niemcow-urodzilo-sie-wielu-dobrych-Polakow/

    „Posłowie Prawa i Sprawiedliwości na łamach „Super Expressu” bronili pomysłu by w Polsce miałby obowiązywać całkowity zakaz aborcji.

    „W czasie II Wojny Światowej, w wyniku masowych gwałtów Niemców, urodziło się wiele dzieci. Ci ludzie byli dobrymi Polakami, wspaniałymi ludźmi, naukowcami. Więc jaka jest to różnica, czy dziecko było poczęte w wyniku gwałtu, czy nie?” – pytał poseł Arkadiusz Czartoryski.”

    • Taka różnica że skoro matka została przymusowo zapłodniona to nie ma obowiązku rodzić. Przestrzega się tylko umów zawartych dobrowolnie, comprende? Dziecko z gwałtu legitymizuje gwałt! Od tego tylko krok do uniewinniania gwałcicieli którzy zapłodnili ofiarę. W końcu danie nowego życia > przymusowy stosunek. Niby popełnił czyn karalny ale plusy oficjalnie przeważają nad minusami. A jeśli taki gwałciciel zechce z jakichś powodów brać udział w wychowaniu dziecka? Przecież nie ma powodów aby mu zabronić. Kurwa może jeszcze zalecić kobiecie ślub z nim i życie pod jednym dachem dla zapewnienia właściwych wzorców dziecku? xD Komórka zagnieżdżona przymusowo w macicy jest agresorem i kobieta ma moralne prawo się go pozbyć. A że agresor nie jest winny? Jak islamista z wypranym mózgiem chce mnie zabić to mam prawo do aktywnej obrony przed nim czy mogę tylko uciekać i się zasłaniać przed ciosami? Przecież on nie ma mózgu więc nie sposób przypisać mu winy (tak samo jak płodowi z gwałtu). Szach mat katoluchy 😛

        • Ale czy ja agresuję xd swoją matkę koleszko? Na obronę konieczną można się powoływać w trakcie trwania ataku a nie po jego ustaniu jelonku! W przeciwnym razie mamy samosąd czyli coś FE! Logika leży i płacze nad rybolem [*]

          • Chyba, Jareczku, nadinterpretowujesz moją wypowiedź. Gdzie w niej chamstwo i obrażanie? Mogłem ją skierować do Ciebie, siebie lub kogokolwiek. Niejaki Tomek (bankowo tranwestyta 🙂 )twierdzi, że prawo do życia mają tylko dzieci poczęte w akcie miłosnym. A co z dziećmi, przy których poczęciu akceptacji kobiety nie było, albo gdy po wytrzeźwieniu się jej odwidziało ? Gwałt to nie tylko zbiorowy napad zwyrodnialców, ale także mroczne tajemnice małżeńskiej alkowy oraz korporacyjnych imprez integracyjnych. Jeśli już kogoś karać, to sprawcę takiego czynu, a nie ofiarę (dziecko). Jest ono po połowie potomstwem przestępcy i ofiary. Czyżby koleszka Tomek, wzorem Prezesa, dzielił dzieci na te lepszego i gorszego sortu ?

            • @Rybol – po to masz empatię by wczuć się w sytuację zgwałconej kobiety, by chociaż spróbować spojrzeć jej oczami. W takich sytuacjach żadna ideologiczna mrzonka nie wymaże traumy. Taka kobieta ma prawo nie chcieć urodzić takiego dziecka.

            • Sądzę, że nikt nie ma wystarczającej empatii, aby wczuć się w sytuacje każdej ofiary, nie tylko gwałtu. Słowo „współczuję” to w większości przypadków zwykłe pierdolenie.Myslisz, że traumę można wyskrobać ?

          • Jelonku ? Hmm, nawet ładnie i pieszczotliwie. Ja będę Ci mówił Robaczku :). A więc Robaczku, aborcja to coś znacznie poważniejszego, niż usunięcie „przymusowo zagnieżdżonej komórki”. To już nie jest pojedyncza komórka, nawet najbardziej zatwardziała feministka tak nie twierdzi. Moja logika płacze nad twoją ignorancją 🙂

            • z Mojego punktu widzenia to temat kosmos i zostawił bym tą decyzję kosmitkom i ich indywidualnej moralności.==

              I tak decyzja kobiety jest ostateczna, w naszej kulturze…

              Problemem jest, że białe kobiety maja problem z dzietnością od dekad..
              Niemki wolały duże psy.. Traktowały je jak dzieci..
              To jest odwrócenie zasad kultury, demografii, cywilizacji.
              Promowanie homoseksualizmu i innych odchyłek.
              Wiemy kto się do tego przyczynił.
              Teraz zbierają plony działania fundacji ”amerykańskich”..

            • Weź stań przed kobietą która została zgwałcona i powiedz jej w oczy
              Odbieram Ci wszystkie prawa – jestes inkubatorem i to ja decyduje kiedy przestaniesz nim byc
              Nie wolno naruszać wolności innej istoty! To pierwsze prawo moralne

            • Odwróć Uwagę – 1 sposób manipulacji społeczeństwem!
              Nie weźmiesz mnie na ten numer – oj nie!
              Rozumiem co chcesz mi powiedzieć – ale nie słysze co mówisz do kobiet – do połowy ludzkości. Powtarzam – nie wolno im zabierać wolności! To one poniosa odpowiedzialność za swoją decyzję! Dlaczego? – Dlatego że to prawo i przywilej wolnej ISTOTY
              Na dodatek – jesteś smieszny sadząc że mozesz na nia wpływać

            • Oj Bogdan..
              Ja się nawet z Toba zgadzam, tylko to jest teraz element polityki NWO.
              Idzie na zmianę DNA..

              Jakiej wolnej istoty?
              Ja śmieszny?
              Co to za mrzonki z tą wolnością?
              Kilka dywizji i po wolności.

              Tylko my możemy nasze kobiety obronić i tyle w temacie.
              Kobiety i dzieci same się nie obronią, pomyśl.. 😉

            • grzegorzadam – tu odpowiadam na Twoją poniżasza wypowiedź bo nie ma mozliwości odpowiedzi poniżej
              No dobra – zgadzasz się ze mną, ale jednocześnie mnie nie rozumiesz – wiec sie nie zgadzasz, bo nie wiesz o czym piszę.
              Nie rozumiesz pojęcia wolności! Twoja definicja jest kilometry za moją [choć jest definicją]
              Nie znajdziemy zapewne wspólnej płaszczyzny do rozmowy – zbyt wiele nas dzieli!
              Pozdrawiam

            • Rozumiem, tylko ta wolność to iluzja.
              Kilometry za powiadasz.. , jak zmieni się kierunek będę miał bliżej.. 😉

              Ani kobiety ani my nie mamy żadnej wolności!
              Tzn. mamy jej tyle na ile nam pozwolą.

            • Ciągle nie rozumiesz i mówisz z pozycji niewolnika. Wolnemu człowiekowi nikt nic nie moze nakazać. Mam nadzieję ze kiedyś to zrozumiesz!
              Masz daleka droge do przejścia, ale ta odrobina buntu która jest w Tobie dobrze Ci rokuje.
              Odnosze wrazenie że jestes kimś młodym wiec ruszaj w droge poznania! Powodzenia Przyjacielu – wspieram Cie duchem!

            • Dziękuję za życzenia miłej podróży.

              Pojawiłem się za Gomółki.
              To jestem młody, a jakże 😉

              ==Wolnemu człowiekowi nikt nic nie moze nakazać. Mam nadzieję ze kiedyś to zrozumiesz!==

              Tak, ale może ‚wolnego’ zabić, umieścić w obozie, zabić jego rodzinę.

              Pozdrawiam

            • Przepraszam wiec rówieśniku – rocznik 1956
              Piszesz że wolnego można zabić – prawda!, Zabierzesz mu zycie – ale nie wolność
              To taka jakby filozofia

            • Nie Bogdanie, lata 60-te, jestem młodszy…
              Właśnie jestem ‚przyziemny’, odstawiam w takich przypadkach filozofię
              na boczny tor.
              Nie musimy mieć tego samego zdania.
              I dobrze, bo dyskutujemy 😉

            • Potwierdzam – ludzie powinni ze soba rozmawiać – to daje wiecej zrozumienia
              W naszym wieku te parę lat sie nie liczy
              Cholera – ja zawsze byłem [inny] – a ostatnio pofrunąłem!

        • @Rybol – zdjąłem Ci miesiące temu moderację bo pisałeś merytorycznie. Ale jeśli zobaczę jeszcze jeden taki chamski komentarz, to znowu Ci moderację założę.
          Toleruję tu ludzi o rozmaitych poglądach, oprócz zwolenników big pharmy czy zwolenników PO & nowoczesnej. I WYMAGAM by komentatorzy chociaż tolerowali się nawzajem. Nie muszą się przecież lubić. Do kłótni, chamstwa, obrażania nie dopuszczę. Przez kłótnie i chamstwo upadło z milion blogów, portali, forów dyskusyjnych, grup.

          P.S. pan @Rybol jest na mojej stronie właściwie od początku jej istnienia, rok 2011, a na pewno 2012 😉 Tak gwoli przypomnienia dla nowych Czytelników. Także ten, Rybol, nie pierdol xD

  2. http://www.koniec-swiata.org/usa-nato-rosja-wplataly-sie-kolejna-wojne/

    „Są dwa czynniki, które sprawiają, że sytuacja jest bardziej niebezpieczna, niż przy okazji wcześniejszych, licznych incydentów wojskowych.

    1. Na ustabilizowanie sytuacji negatywny wpływ będzie miał rosnący kryzys w relacjach Moskwy z Ankarą, które mogą wykazać mniej dobrej woli.

    2. Czynnikiem destabilizującym mogą być problemy gospodarczej Azerbejdżanu, którego budżet dotkliwie odczuł spadek cen ropy naftowej. Baku ubiega się o pomoc międzynarodowych instytucji finansowych. W mediach pojawiły się spekulacje, że kłopoty finansowe mogły wpłynąć negatywnie na kondycję armii.

    Jeżeli konflikt wymknie się spod kontroli, przed czym przestrzega Armenia, może dojść do destabilizacji tranzytu węglowodorów przez Azerbejdżan. To korytarz dostaw omijający Rosję, na którego wykorzystanie w zakresie importu gazu ziemnego na koniec dekady liczy Unia Europejska. Być może przedłużający się konflikt z Armenią zagroziłby infrastrukturze przesyłowej atakami terrorystycznymi podobnymi do tych, które zdarzają się w Gruzji, Turcji i na Ukrainie.

    Trudno wytłumaczyć, dlaczego Azerbejdżan zaatakował zdecydowanie właśnie teraz. Jego kondycja ekonomiczna jest zła, a w perspektywie kilku lat może ją poprawić współpraca gospodarcza, w tym energetyczna z krajami Unii Europejskiej i Stanami Zjednoczonymi. Te siły przymykały oczy na łamanie praw człowieka przez rodzinę prezydenta Ilhama Alijewa. Baku miało wsparcie Ankary, która liczy na współpracę energetyczną i wzrost roli tranzytowej. W jej interesie leży także osłabianie pozycji Armenii, która przypomina światu o ludobójstwie Ormian dokonanej przez Turków w czasie I Wojny Światowej. Wojna z Armenią tylko zaszkodziłaby tej integracji, bo zmusi współpracujące strony do zajęcia klarownego stanowiska. Poprawi za to notowania kraju-ofiary napaści. Współpracuje on ściśle z Rosją. Wszedł z nią w unię celną. Pomimo protestów przeciwko podwyżkom cen energii elektrycznej z czerwca zeszłego roku, prezydent Serż Sargsjan zdołał znaleźć kompromis kończący wystąpienia obywateli. Wojna może skonsolidować społeczeństwo wokół władzy. Z tego powodu należy brać pod uwagę możliwość, że nowe walki wybuchły wskutek prowokacji.

    Trwała destabilizacja Azerbejdżanu miałaby skutki analogiczne do destabilizacji Ukrainy. Podkopałaby integrację tego kraju z Zachodem, podważyłaby wiarygodność tranzytu węglowodorów przez jego terytorium i podniosła ceny surowca. Na każdym z tych efektów korzystałby obóz rosyjski. Efektem ubocznym może być eskalacja napięcia w całym regionie. Spór turecko-rosyjski przekłada się na działania w ogarniętej wojną domową Syrii, w którą są zaangażowane obie strony. Wciągnięcie Azerbejdżanu w wojnę z Armenią, może oznaczać eskalację sporu Turcji z Rosją, a co za tym idzie napięcia w relacjach Rosjan z NATO. Kontekst energetyczny wzmacnia znaczenie konfliktu dla USA i Unii Europejskiej. Jeżeli nie dojdzie do deeskalacji lokalny konflikt z udziałem Azerbejdżanu może powiązać się z kryzysem ukraińskim i gruzińskim w trwałą destabilizację regionalną. W przyszłości Europa Wschodnia, Kaukaz i Bliski Wschód mogą stać się kolejnymi frontami konfrontacji NATO z Rosją. Ceny ropy wzrosną, a projekty integracyjne z Zachodem zatrzymają się.

    Istnieje pokusa, by obarczyć winą za sytuację w Karabachu Moskwę. Rosjanie użyli Autonomicznej Republiki Krymu, by rozpocząć wojnę na Ukrainie. Skorzystali z separatystów Osetii Południowej, by wprowadzić wojsko do Gruzji. Do pewnego stopnia siły rosyjskie wzmogły destabilizację sytuacji w Syrii. Być może po rozmrożeniu kryzysu w Gruzji w 2008 roku, stworzeniu nowego na Ukrainie w 2014 roku, Rosja rozmrozi na dobre Górski Karabach. Na razie zajmuje godną pochwały postawę koncyliacyjną. Jeżeli jednak w Karabachu pojawią się „zielone ludziki”, będzie to jak podpis taktyków Federacji Rosyjskiej.

    Nawet bez tego na zamieszaniu w Azerbejdżanie mogą zyskać rosyjskie firmy energetyczne, jak Rosnieft, który był zainteresowany aktywami w tym kraju. W 2013 roku Rosnieft i azerski SOCAR zadeklarowały wolę stworzenia joint venture do poszukiwań oraz wydobycia węglowodorów. Porozumienie pozostało na razie na papierze. Długofalowo Rosjanie chcieliby zapewne, aby zamiast brytyjskiego BP, to ich Łukoil wspierał wydobycie ze złóż Szach Deniz w Azerbejdżanie. Ograniczeniem, które należy wziąć pod uwagę jest wspomniana niska cena baryłki. Uderza ona nie tylko w budżet Baku, ale i Rosji. Ze względu na ten problem, oraz wprowadzenie sankcji przeciwko Rosnieftowi i Łukoilowi, te firmy są w pierwszej kolejności zainteresowane zbyciem mniej istotnych aktywów, jak rafinerie włoskie.”

    • Tak Sanctus Diavol zgadzam się z Tobą w !00 % sytuacja staje się coraz bardziej napięta gdyż Stany Zjednoczone zdają sobie sprawę z nieuniknionej zbliżającej się klęski ich wielkiego dolara.Dotychczas i nadal mają pod swoją kontrolą najważniejszy szlak handlowy świata czyli tzw.. „bursztynowy” dzięki któremu mają kontrolę nad najważniejszymi drogami handlowymi co dotychczas dawało im wielką przewagę i zapewne jest to kluczowy czynnik w ich dotychczasowej dominacji nad światem z czego doskonale zdają sobie sprawę.
      Mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją geopolityczną gdyż upada gospodarka najpotężniejszego militarnie kraju na świecie który doskonale zdaje sobie sprawę ze swej wyższości w tym zakresie co niewątpliwie będzie chciał wykorzystać i faktycznie robi to od kilku lat w kluczowych rejonach ww. szlaku na bliskim wschodzie.
      W tym całym geopolitycznym chaosie nasz kraj odgrywa , bądź raczej będzie już wkrótce odgrywał bardzo znaczącą rolę ponieważ znajduje się w położeniu geograficznym które wkrótce będzie najbardziej strategicznym miejscem handlowym na ziemi.
      Mało się o tym mówi i pisze nawet w mediach niezależnych ale faktem jednak jest że mocarstwo rosyjskie od dłuższego czasu „toruje” za pomocą zaawansowanych lodołamaczy nową światową drogę handlową wiodącą przez biegun północny.
      Obserwując dzisiejszą mapę geograficzną i mając na względzie te plany nie trzeba być „alfą i omegą” by dostrzec jak ważne będą w realizacji tego planu polskie porty,
      Jednak to nie USA i nie Rosja będą w tym przedsięwzięciu górą ….
      Będzie nim kraj który to wszystko zapoczątkował i dąży do swego upragnionego celu z niesamowitą precyzją… Chiny!
      Nie bez powodu torpedują z wielką siłą możliwość rozbudowy łódzkich szlaków kolejowych które już na chwilę obecną są jednym z Najważniejszych Węzłów Kolejowych w Europie !!!
      Myślicie że tak propagowany i wychwalany w kłamliwych mediach plan który zapewne zostanie zrealizowany, przerzucenia do Polski zagonów pancernych USA ma na względzie przesunięcie centralnej flanki Nato? 😀
      Obawiam się że w ostateczności nasz wielki brat będzie skłonny do utworzenia poligonu walk Rosja-Nato na naszych ziemiach by choć przez chwilę przedłużyć swoją agonię.

    • Hej Renia 🙂 Czy ten artykuł wg Ciebie jest pozytywny?
      Teraz daję więcej pozytywnych treści bo te negatywne nie tylko nic nie dają, ale mogą czasami zaszkodzić naszej sprawie.

  3. Cytuję: „Obudziło mnie ujadanie pieska sąsiada. Paskudne stworzenie. Zawsze mnie budzi. Nienawidzę go… Dlaczego jestem zmuszony budzić się właśnie na dźwięk wydawany przez to obrzydliwe stworzenie? Powinienem się przespacerować i zdystansować, bo zaczynam mieć ochotę podpalić dom sąsiada. Jaki pan, taki pies. W moim życiu wciąż pojawiają się jakieś bydlaki starające się wyprowadzić mnie z równowagi. Ubieram się nerwowo. Znów gdzieś przepadły kapcie. Gdzieście się schowały, wy przebrzydłe łajzy? Znajdę was i wywalę. Na dworze panuje mgła i wilgoć. Szedłem śliską ścieżką przez ponury las.

    Prawie wszystkie liście już opadły, obnażając wilgotne konary półmartwych drzew. Dlaczego mieszkam pośród tego mrocznego bagna? Wyjmuję papierosa. Niby nie chce mi się palić, ale stare przyzwyczajenie mówi, że trzeba. Trzeba? Od kiedy to papieros stał się moim obowiązkiem? Palenie na czczo jest obrzydliwe. Kiedyś, w wesołym towarzystwie, papieros dawał zadowolenie. Był jakimś symbolem mody, wolności, stylu…

    Ale święta się kończą i następują po nich szare deszczowe dni powszednie z kałużami grząskich problemów. A każdy problem „zagryzasz kilkoma papierosami”. Myślisz sobie: „Zapalę, odetchnę, a potem znów pogrążę się w tę znienawidzoną rutynę”. Dym papierosowy wleciał mi do oka i zakryłem je na moment rękami, jak obrażone dziecko. Jakże mam wszystkiego dosyć. I w tym momencie, jakby na potwierdzenie moich myśli, gałązka brzozy wygięła się podstępnie i mocno uderzyła mnie w twarz. Cholera! Z wściekłością złamałem ją i odrzuciłem. Zawisła na drzewie, zaczęła się huśtać i podskakiwać jak pajac, demonstrując moją niemożność zmienienia czegokolwiek na tym świecie. Podłamany poszedłem dalej.

    Za każdym razem, gdy próbowałem walczyć z tym światem, ten początkowo ulegał, dając mi nadzieję, a potem wymierzał mi porządnego prztyczka w nos. Tylko w kinie bohaterowie dążą do celu, niszcząc wszystko na swej drodze. W rzeczywistości dzieje się inaczej. Życie jest podobne do gry w ruletkę. Początkowo wygrywasz raz, drugi, trzeci, czujesz się jak zwycięzca i już cały świat zdaje się leżeć u twych stóp, kiedy w końcu stajesz się zwykłym przegranym. Jesteś jak gęś, którą tuczy się przed świętem, by ją potem upiec i zjeść wśród dźwięków wesołej muzyki i śmiechu.

    Pomyliłeś się to nie Twoje święto. Pomyliłeś się… Nurzając się w tych niewesołych myślach, doszedłem do morza. Drobne fale złośliwie kąsały piaszczysty brzeg. Morze nieprzyjaźnie dmuchało na mnie chłodną wilgocią. Tłuste mewy leniwie spacerowały wzdłuż brzegu, wydziobując jakąś zgniliznę. Miały w oczach chłodną, czarną pustkę. Jakby odbijał się w nich cały otaczający mnie świat. Chłodny i wrogi.

    Jakiś bezdomny zbierał na brzegu puste butelki. Spadaj stąd, dziadu! Chcę pobyć sam. O nie! Zdaje się, że zmierza w moją stronę. Pewnie będzie żebrał. Lepiej wrócę do domu. Nigdzie nie dają mi spokoju. Jakże jestem zmęczony. Zmęczenie nigdy mnie nie opuszcza. Nawet kiedy odpoczywam. Żyję jakbym odsiadywał wyrok. Nieraz się wydaje, że zaraz wszystko się zmieni, zacznie się nowy etap i wówczas stanę się innym człowiekiem, będę mógł cieszyć się życiem, ale to dopiero w przyszłości. A póki co, wciąż ta sama smutna katorga. Wciąż czekam, a przyszłość ciągle nie nadchodzi. Teraz jak zwykle zjem śniadanie bez smaku i pójdę do swojej nudnej pracy, w której znów dla kogoś będę wyciskał z siebie efekty, które są komuś potrzebne, tylko nie mnie. Jeszcze jeden dzień ciężkiego i bezsensownego życia…

    Obudził mnie szelest porannych gwiazd. Ależ miałem beznadziejny sen! Dosłownie jakby powrócił okruch mojego poprzedniego życia. Na szczęście to tylko sen. Z ulgą przeciągnąłem się, jak zwykł robić to mój kot. Leniuch leży sobie i tylko uszy świadczą o tym, że świadom jest mojej obecności. Wstawaj wąsaczu! Pójdziesz ze mną na spacer? Zamówiłem słoneczny dzień i udałem się w kierunku morza.”
    ~Vadim Zeland

  4. Kurde że też ominęła mnie tak fascynująca wymiana poglądów! Muszę pisać zbiorczą odpowiedź w innym oknie tyle się pojawiło do omówienia 😉 Piszę pod samym tematem aby zachować przejrzystość bo tak naprawdę odpowiadam na kilka postów więc i tak nie mogę wybrać na który.

    „Chyba, Jareczku, nadinterpretowujesz moją wypowiedź. Gdzie w niej chamstwo i obrażanie? Mogłem ją skierować do Ciebie, siebie lub kogokolwiek.”

    Twoja odpowiedź widniała pod moim postem.

    „Niejaki Tomek (bankowo tranwestyta:) )twierdzi, że prawo do życia mają tylko dzieci poczęte w akcie miłosnym.”

    1. Skąd pomysł że tylko osoby zaburzone seksualnie popierają prawo do aborcji? Masz na to dowody w postaci badań?
    2. Mają prawo każde dzieci natomiast prawo dzieci z gwałtu powinno zależeć od decyzji matki. Logika widzę chujowa u Ciebie.

    „A co z dziećmi, przy których poczęciu akceptacji kobiety nie było, albo gdy po wytrzeźwieniu się jej odwidziało?”

    Jeżeli nie wyraziła zgody na stosunek będąc pod wpływem alkoholu mamy do czynienia z gwałtem tzn. wykorzystaniem bezradności jak to precyzyjnie określa kodeks karny.

    „Jeśli już kogoś karać, to sprawcę takiego czynu, a nie ofiarę (dziecko). Jest ono po połowie potomstwem przestępcy i ofiary.”

    Analogicznie – nie odróżniasz obrony od kary. Zakładam że popierasz szerokie prawo do obrony miru domowego? No ale przecież za włamanie nie grozi w sądzie kara śmierci więc jakim prawem można pozwalać ludziom na strzelanie do włamywaczy gdy nie czynią im krzywdy (jeszcze ;))?

    „Czyżby koleszka Tomek, wzorem Prezesa, dzielił dzieci na te lepszego i gorszego sortu?”

    Tandetna manipulacja. Ja nie dzielę dzieci lecz chcę żeby decyzje o podziale w przypadku gwałtu pozostawiono matce.

    „A więc Robaczku, aborcja to coś znacznie poważniejszego, niż usunięcie „przymusowo zagnieżdżonej komórki”.”

    Widzę szansę na porozumienie! Ja dopuszczam właśnie usunięcie zagnieżdżonej komórki! Uważam że to co pokazują proliferzy czyli małe dzieci rozerwane w macicy powinno być dozwolone tylko gdy zagraża życiu matki. W razie gwałtu kobieta ma wystarczająco dużo czasu żeby podjąć decyzję o usunięciu zanim życie osiągnie tak zaawansowany poziom rozwoju. Gdy w 5 miesiącu jak to napisałeś „odwidzi się jej” to sorry ale za późno, mogłaś wcześniej pomyśleć.

    użytkownik grzegorzaadam:

    „Rozmawiałem wielokrotnie patrząc w oczy dziecka, które miało
    być wyskrobane..
    Powiedz mu, że miało nie żyć, bo zostało poczęte w wyniku gwałtu…
    Masz odwagę i sumienie?
    Ja nie.”

    Śmiem twierdzić że dla takiego dziecka dużo większym ciosem niż plany aborcyjne matki będzie świadomość w jakich okolicznościach zostało poczęte. Poczucie własnej wartości zdeptane tak jak zgwałconej kobiety. Tylko skończony idiota albo podły skurwysyn powie dziecku coś takiego. Jeśli jakieś dziecko popadnie w depresję po takiej rozmowie to rzucam perły przed wieprze że nie ze względu na plany aborcyjne matki 😉

    • ==Gdy w 5 miesiącu jak to napisałeś „odwidzi się jej” to sorry ale za późno, mogłaś wcześniej pomyśleć.==
      A w II, III, IV jeszcze można porozrywać?!
      Jedyne co dopuszczam to tabletka ”po”.
      Żadnej chirurgii.. To barbarzyństwo.
      Takie mam zdanie.

      Poza patologicznymi deformacjami płodu.

      Sądząc po komentarzach wywołali znowu nośny temat.. 😉

      • Dlatego tak ważna jest profilaktyka i zapobiegawczość żeby potem nie było takich akcji jakie były ostatnio w tym szpitalu Świętej Rodziny. Przede wszystkim antykoncepcja i jeszcze raz antykoncepcja. Postawić na jakość a nie na ilość. Świadome macierzyństwo a nie dzieci z wpadek.

        • @Roni –
          „Postawić na jakość a nie na ilość. Świadome macierzyństwo a nie dzieci z wpadek.”

          -Tylko że tego problemu ludzkiej natury nic nie jest w stanie rozwiązać. Każda próba trzymania tego w ryzach to będzie eugenika i orwellowski koszmar.
          Zdecydowana większość ludzi ma dzieci bez absolutnie żadnego powodu. Ani nie była to ich decyzja, ani tym bardziej nie był to owoc ich miłości. Po prostu włożyli penisa w pochwę i „jakoś to tak wyszło”.

          • ==Zdecydowana większość ludzi ma dzieci bez absolutnie żadnego powodu. ==
            Tak było zawsze 😉

            Nikt nie prowadzi statystyk o bezpłodności, to jest kolejna ”epidemia”.
            Jak zwykle tylko u nas nie refundowana…

            Jest ciekawy wywiad z Korą w Angorze, jak państwo dba o pacjentów z
            rakiem w Niemczech i jak skazuje na śmierć pacjentów w Polsce!

            Jesteśmy ludźmi II, III kategorii.

            Ciekawe czy tam była taka dyskusja o skrobankach.. , retoryczne…

          • „Zdecydowana większość ludzi ma dzieci bez absolutnie żadnego powodu” – otóż jest powód ten jeden jedyny a mianowicie dzikie zwierzęce pragnienie chuci i chędożenia ile wlezie i co popadnie. A skutkiem ubocznym wynikającym z praw biologi a nie psychologii jest niechciane dziecko. TO że ludzie się grzmocą ile wlezie i tak jest od pradziejów to nei wina biologii tylko psychologii. Biologia jest wtedy kiedy dochodzi do zapłodnienia komórki jajowej. Gdyby nie aż tak duże pragnienia i żądze seksualne to nie było by tych niechcianych ciąż. Wiesz jakoś ta macocha musi się zabezpieczyć system aby on trwał i istniał. I dlatego muszą być te pragnienia i instynkty oraz pożądania seksualne aby „motłoch” musiał się płodzić na potęgę aby było masę bateryjek i owieczek dla systemu. Gdyby nie te programy dotyczące instynktów seksualnych to tylko nieliczne jednostki, które są świadome i na które stać pod każdym względem miały by dzieci. Oczywiście instynkt seksu często idzie w parze z kobiecym a czasami takze i męskim instynktem macierzyństwa i posiadania dzieci. Ale tak jak już mówiłem gdyby nie te dwa kluczowe instynkty to by nas dzisiaj nie było.

        • Wiem wiem wiem że to co ja teraz mówię to nierealna utopia jakiegoś marnego człowieczka bujającego w obłokach . Ale wiecie co to w ogóle jest świadome macierzyństwo ? Pominę kwestię świadomej decyzji kochających się mężczyzny i kobiety czy kwestię wychowania bo to jest dla wszystkich jasne. Ale poruszę tutaj coś innego zupełnie przyziemnego a mianowicie kwestię zdrowia i przygotowania organizmu rodziców ale przede wszystkim organizmu matki ro przyszłego zajścia w ciążę. Aby płód i w konsekwencji dziecko w łonie matki się odpowiednio rozwijało a ma to gigantyczne kluczowe znaczenie do przyszłego życia tego dziecka do jego kondycji fizycznej ale także psychicznej. Do jego kondycji DNA. A nawet do predyspozycji do talentów umiejętności a nawet do popadania w problemy czy nałogi. Tak tak to wszystko ma kluczowe znaczenie. Zapytajcie ile kobiet i mężczyzn przed podjęciem „rozpoczęcia rodziny czy płodzenia” oczyszcza swoje organizmy z toksyn. Ile osób przed macierzyństwem bada swoje DNA czy poziom swoich hormonów. Ile matek w ciąży unika kontaktu z elektronika z wifi czy smogiem elektromagnetycznym bo nie wspomnę o hałasie miejskim czy śmieciowego żarcia z pieczywem na czele. NO powiedzcie ile matek oraz ojców robi sobie detoksykację swoich ciał i organizmów przed zapłodnieniem. Ile mężczyzn bada poziom jakości swojego nasienia. Ile kobiet i mężczyzn się odpowiednio suplementuje aby uzupełnić niedobory witamin i minerałów. Ile się zdrowo odżywia. I to jest tylko wierzchołek góry świadomego macierzyństwa dotyczący tylko biologi rodziców bo to ma arcy kluczowe znaczenie jakie będzie przyszłe ich dziecko. A już nie wspomnę o wychowaniu bo to można byłoby pisać książkę na ten temat. Ludzie się grzmocą ile chcę z kim chcą gdzie chcą ile wlezie bez analizy tej o której napisałem. A potem płacz i zgrzytanie zębami że moje dziecko ma wady genetyczne albo jest chore i ma upośledzony system odpornościowy czy nerwowy.

      • „A w II, III, IV jeszcze można porozrywać?!”

        A czy jak ktoś ma tylko jeden włos na głowie to już jest łysy czy dopiero jak go wyrwie? xD Mówisz że 10 partnerów seksualnych dyskwalifikuje kobietę. A dlaczego nie 9 albo 11? xDD Ale tak na serio to dobry pomysł – zgoda na aborcję do momentu gdy wystarcza chemia. Szkoda tylko że wierni nawet tego nie zaakceptują. Masz rację co do zdeformowanych płodów, chorych na tyle że ich życie będzie męczarnią lub potrwa krócej niż sama ciąża (licząc od urodzenia katośmieszki! :P). Kierując się ideą mniejszego zła wybór jest oczywisty. Jednak wierzący boją się jak ognia mniejszego zła. Zaraz zaczyna się straszenie równią pochyłą (Lewactwo też ma z tym problem. Ile razy słyszałem że jak pozwolimy na karę śmierci itp. to dojdzie do anarchii bo ludność uzna że to samo mogą zrobić sąsiadowi za zakłócanie ciszy nocnej to ja nawet nie x.X). Ja mam wrażenie że oni najdrobniejszego łamania swoich z tyłka zasad unikają ze strachu!!! że nie będą potrafili zachować umiaru i faktycznie przegną pałę – w sposób jaki skrajnych nihilistów by przeraził. Przykładem niech będą masowi zabójcy na zachodzie, wstrzymywali się tak długo aż żyłka pękła i poszła seria.. Tutaj przydałoby się wkleić ten obrazek: świadomość (zdjęcie rozmodlonej blondyneczki) – podświadomość (suczka w skórze i z pejczem) 😀

  5. ==Świadome macierzyństwo a nie dzieci z wpadek.==
    W Anglii masz świadome macierzyństwo, szkolenie od przedszkola, multi-culti,
    a wpadek na kopy..
    Przy tej chemii w żarciu, szczepieniach, niedługo rozrodczość sama przyschnie.

    • Na świecie prawie wcale nie ma świadomego macierzyństwa a tym bardziej w Wielkiej Brytanii. Co jak co ale cywilizacja multi kurwi czy cywilizacja religii, islamu, katolandu czy patriarchatu a także feminizmu czy genderyzmu to nie są cywilizacje świadomego macierzyństwa.

  6. „Cathy O’Brien mówi o marihuanie przydatnej by wyjść z Matrixa,
    Marihuana odkręca pranie mózgu, programowanie i ponownie umożliwia wolne, swobodne myślenie..”

    • http://stopzet.org/2016/03/25/marihuana-kontrola-umyslu-programy-kasuje/

      „Rozwinę warta odnotowania informacje potwierdzana z wielu różnych źródeł że jeśli jesteś sensytywny i odczuwasz złe intencje czymś jakby intuicją to wiesz jak masz się zachować przy fałszywych ludziach, sterowanych stalkerach, po prostu wiesz co robić, jaki ruch chcą wykonać, oni też o tym wiedzą ale u nich to jest bezradne patrzenie jak lepiej przeszkoleni próbują zapanować nad sytuacją. Wyobraź sobie że miedzy tobą a oprawcami zamiary są transparentne, ty znasz ich negatywne ale zachowujesz spokój a oni znają tylko częściowo twoje bo nie są w stanie nadążyć i w pełni zrozumieć, w dodatku masz same pozytywne, żadnego strachu, złości, zawiści… i jeśli chcą się odezwać ty ich odczuwasz, znasz złe intencje, instrukcje które otrzymują do głowy. Prawda że to jest genialne? Dzięki konopiom jesteś świadom kim jesteś (w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu) i kim chcą Cie zrobić ale to nie działa 🙂 Ich bronią jest twoja niska świadomość o sobie i o nich samych, o tym jak funkcjonują i jakie mają ograniczenia… technologia i głupota to kiepskie połączenie a tak wyposażeni są Ci zwyrodnialcy, natura działa inaczej – nie wyposaży Cię w zdolności jeśli nie jesteś na nie gotowy bo nie uporządkowałeś swojej psychiki i ciała. Oprawcy unikają bezpośredniego kontaktu, trzymają się na dystans względem świadomej osoby z wysokimi wibracjami a oddziaływanie niektórych frekwencje są uniwersalne i przechodzą na ludzi wokół co wywołuje efekt patyka wetkniętego w mrowisko. Powiem więcej! podczas ponad 3 lat obserwacji doszedłem do wniosku że nawet gdy sterują na duże odległości głosem do głowy (Voice to Skull) rzadko mówią bezpośrednio, tzn. w czasie rzeczywistym. Nauczyli się sprawnie odtwarzać głosy z kilku sekundowym opóźnieniem (lub papugą). Powód ten sam co wyżej opisałem, żebym nie wyczuł w ich głosie ich zamiarów, żebym nie rozgryzł celu psychologicznej manipulacji, iluzji, tudzież wybudził się z hipnozy w której mnie i innych utrzymują. Mógłbym wyczuć zamiary natychmiast gdy ich słyszę bo zazwyczaj odtwarzane mi myśli są bardzo płytkie, nijakie lub jeśli są to moje myśli to bardzo szybko wymazują z mojej pamięci, a te ich zamiary i uknute schematy złożone, rozbudowane i jakby “jaszczurowate”. A więc konopie w moim przypadku są bardzo skutecznym remedium na brak myśli czy poczucia dostępu do własnych myśli.

      Mam wrażenie że miłość która w pięknej i nie do opisania postaci mnie wtedy wspiera jest być może aktywowanym torusem serca. Otóż z niekonwencjonalnego źródła informacji wiem że aktywowany torus na poziomie serca jest ochroną przed mind control. Niestety nie da się torusa uruchomić myślami czy wolą, czasem są potrzebne bodźce z zewnątrz. Dr Henning Witte ze Szwecji także wielokrotnie wypowiadał się o znaczeniu torusa serca i miłości w ochronie przed mind control, wg niego torus serca jest w stanie odbijać fale skalarne kontroli umysłu swoim własnym polem skalarnym. Być może to właśnie intensywne, piękne uczucia po konopiach sprzyjają w aktywowaniu torusa na poziomie serca, bardzo możliwe. Dużo się mówi o tej ochronę a trudno osiągnąć zwykłymi ćwiczeniami, wolą i myślami jak już wiadomo jest to niemożliwe, z marihuaną wydaje się przynajmniej łatwiejsze do osiągnięcia.

      Osoba zblokowana, uwięziona we własnej głowie jak w więzieniu uzależniona od elektrycznych sygnałów wysyłanych do organizmu codziennie od X czasu dzięki konopiom może przez choćby krótki czas być bardziej sobą, odczuwa piękne uczucia, miłość którą ma ochotę dzielić się z dobrymi ludźmi dookoła, jest się opanowanym szczęściem z wewnętrzny spokojem, mógłbym długo wymieniać kojące dla duszy zalety tej niezwykłej rośliny. Oczywiście będą tez atakować, robić objawy schizofrenii paranoidalnej, ataki na serce, bolesne skurcze mięśni prawie jak w epilepsji, silne lęki… dlatego ta substancja nie jest dla każdego TI. Natomiast Ci którzy mogą i używają konopi bardzo ją cenią, zwłaszcza za znikoma toksyczność w przeciwieństwie do farmakologii. Odsyłam do książek Bogdana Jot

      Proszę mi wybaczyć że skupiłem się głównie na korzyściach, a nie napisałem np. o tym jak źle mogą zakończyć się eksperymenty z konopiami u osób mniej opanowanych, mniej świadomych, z mniej czystymi myślami, bo mogą tego nie udźwignąć zanim/jeśli/ zrozumieją że już nie muszą stawiać siebie w roli ofiary i ze to oni wyznaczają kierunek swoim myślom. Poza tym pochodzenie ma znaczenie, roślina ta w zasadzie rośnie dla osoby która się nią zajmuje, to wydawało by się niepozorne a jakże ważne by mieć kontakt z rośliną. Susz powinien być wolny od zanieczyszczeń.

      Jak wynika z powyższego konopie to niesamowita roślina i jej niezliczone medyczne właściwości jako że wszystkie ssaki posiadają układ endokannabinoidowy są nieocenione. Na podstawie doświadczeń Cathy O’Brien i własnych uważam że konopie powinny być jednym z elementów przywracania ludzkiej psychiki do normalności sprzed kontroli umysłu a kto wie czy nie wystrzeli świadomość daleko w górę, rekompensując z nawiązką ten smutny okres w życiu każdego TI’s. Mam nieodparte wrażenie że za pomocą marihuany i medytacji w odpowiednich warunkach, w towarzystwie najbliższych możliwe jest oczyścić siebie ze szkodliwych programów które kumulowały się latami, programów powielanych papugą żeby utrwalić traumę i stresowe sytuacje. To właśnie układ endokannabinoidowy jak udowodnili naukowcy pozwala zapomnieć o całym stresie i tym co nie chcemy pamiętać, lub jak to się dzieje w moim przypadku moje wyższe JA pomaga mi zrozumieć przyczyny i to w zasadzie wystarczy żeby się od tego uwolnić. To wszystko bez miesięcy pracy z psychoterapeutą, psychologami, a jedynie nawiązując kontakt ze swoim wnętrzem. Substancja ta jest kluczem do zrozumienia własnego wnętrza, od duchowej natury człowiek nie ucieknie, to są uczucia płynące z głębi serca o których mógłbym napisać podobnej długości wpis 🙂 Życzę wzrostu świadomości każdemu, a przede wszystkim moim oprawcom, wtedy jest szansa na poprawę sytuacji na świecie.”

      • Szanowny Sanctus
        Kiedyś będąc pacholęciem, gdy paliłem dostałem marychy. Po pokazaniu mi paluszka – smiałem sie jak głupi. To wszystko
        Obecnie spróbowałem Ayauaski [ziele z Am. poł] kilkukrotnie. Bywało róznie [pogadałem z podświadomością i nic sie nie działo], ale zawsze miałem problemy z brzuszkiem. Jednak przeżycia w czasie odlotu były piekne.
        Spróbowałem z zaufaną osobą hipnozy. [Przewodniczka] powiedziała ze bardzo swobodnie sie tam poruszam. Tutaj to dopiero były wycieczki! Byłem swiatłem i miłością – cudo. Wybrałem sie na wycieczkę w okolice Saturna i poprzez cieśninę Cassiniego. Nastepnie za Saturnem odkryłem czarny prostopadłoscian sporych rozmiarów i wszedłem do niego. Tam był wszechświat. Ostatnio byłem na Księżycu, a dokładnie na krawędzi ciemnej strony. Mają tam bazę jaszczuropodobne humanoidy. One obserwuja nas i są przyjaźnie nastawione. Poprzez sygnał ich anteny przeniosłem sie do ich układu. Skladał się z wielu planet [więcej niż 10] Byłem na 2 i ogladałem sobie jak żyją. Po powrocie wszedłem do ich bazy i zszedłem do wnętrza Księżyca To porzucony ogromny statek. Jaszczury też nie znają jego właścicieli. Wszystkiego tego doświadczyłem, ale to jakby wizje równoległego swiata.
        Okazuje się że nasz mózg potrafi sobie sam robic fajne wycieczki. Niedługo wszystko poukładam i wtedy ładnie napiszę

        • „Ostatnio byłem na Księżycu, a dokładnie na krawędzi ciemnej strony. Mają tam bazę jaszczuropodobne humanoidy. One obserwuja nas i są przyjaźnie nastawione.” – a to ciekawe co mówisz możesz coś więcej powiedzieć.

        • Bogdan mi się marzy rytuał Ayahuaski, żeby doznać błogiej łaski transcendentalnej, universalnej więzi z wszechświatem, ale do tego trzeba mieć uprzednio przygotowanie i z tego co się zaznajomiłem, to konieczna jest obecność przewodnika podczas tej ceremonii, ale ponoć wyniesione doświadczenia zmieniają świadomość permanentnie, bowiem „pnącze duszy” ma działanie terapeutyczne, to najpoteżniejszy psychodelik w Naturze, który zawiera DMT, czyli tzw molekułę duszy, która znajduje się w naszym mózgu – szyszynka.
          Co zaś się tyczy Twoich astralnych podróży, i wejścia do Monolitu, jak określasz „czarny prostopadłościan”, to ewidentnie nasuwa skojarzenie z filmem Kubricka „Odyseja Kosmiczna 2001” 😉 . A propo przeżyć mistycznych, to polecam ciekawy film o „życiu po śmierci i DMT”. Fabuła mocno kontrowersyjna ale seans pozostawia silne wrażenia i skłania do refleksji, także polecam jeśli nie znasz 😉

          http://www.filmweb.pl/film/Wkraczaj%C4%85c+w+pustk%C4%99-2009-349764

          • czekasz na bramy
            aż zostaną podniesione
            kiedy przechodzisz
            twoje życie zmieni się
            czas po złu
            godzina po strachu
            to jest moment w życiu
            kiedy dusze jednoczą

            dusze zjednoczą się
            gdy zamykasz swoje oczy
            dusze zjednoczą się
            wtedy słońce wzejdzie
            moc lata
            dusze zjednoczą się
            dam ci klucz
            aby otworzyć bramę do mnie
            dusze zjednoczą się
            słońce wzejdzie
            nasz dusze zjednoczą się
            dusze zjednoczą się

            pustka wiezie cię
            przez korytarze, jesteś wędrowcem
            twoje myśli opuszczą cię
            z twojego prywatnego nieszczęścia
            chcę byś zobaczyła mój świat
            poczekam na ciebie wewnątrz
            będziesz chodziła w kwiecistych snach
            mila po mili

            dusze zjednoczą się
            gdy zamykasz swoje oczy
            dusze zjednoczą się
            wtedy słońce wzejdzie
            moc lata
            dusze zjednoczą się
            dam ci klucz
            aby otworzyć bramę do mnie
            dusze zjednoczą się
            słońce wzejdzie
            nasz dusze zjednoczą się
            dusze zjednoczą się

            pewnego dnia słońce rozgrzeje twoją twarz
            i ogrzeje twoją duszę
            gdy usiądziesz radośnie na piasku
            i zjednoczysz się z gwiazdami

            dusze zjednoczą się
            gdy zamykasz swoje oczy
            dusze zjednoczą się
            wtedy słońce wzejdzie
            moc lata
            dusze zjednoczą się
            dam ci klucz
            aby otworzyć bramę do mnie
            dusze zjednoczą się
            słońce wzejdzie
            nasz dusze zjednoczą się
            dusze zjednoczą się

            ……………………..
            ❤ …\m/^-^\m/… polecam album gotycko metalowego Darkseed – "Astral Adventures, koncept o duchowości i wymiarze astralnym

          • Piszę u Ciebie ale to tez odpowiedź do Roniego
            Proszę wziąć pod uwage że to podróze w stanie odmiennej swiadomości.
            Ayauaska – Potrzebny opiekun – bez dwóch zdań. Sa robione seanse gdzie jeden opiekuje sie trzema osobami, ale ja polecam 1×1. Konieczna głodówka -dzień przed zażyciem ajki. To faktycznie [madra roslina] i sama wybiera – gdzie ma podziałać. [U mnie ostatnio leczy brzuszek] ale zawsze były wymioty i czasami inne [atrakcje]
            Po zażyciu 40min zaczynasz słyszeć i to takie że słyszysz pociąg z 5 km. Później zaczyna się powolny [odjazd] czyli widzisz fraktale. jakieś kolorowe zmieniające sie kształty. Charakterystyczne sa również takie błyski swiatełek. Doświadczyłem czegos takiego ze w przeźroczystym kształcie ruszało sie coś przeźroczystego [nierealne] Później to co sie ruszało rozbłysło jaskrawym oslepiajacym swiatłem.
            Rozmawiałem z podświadomoscia [przybrała postac mojej przyjaciółki] i nie wiedziałem o odpływach. Dopiero ona mi to uswiadomiła i pomogła rozpoznać ta drugą siebie [inna wysokość głosu]. Była tez kiedys [głupawka] gdzie nie umiałem opanowac smiechu, a innym razem zajrzałem do sasiadów i przyłapałem ich w intymnej sytuacji.
            Ogólnie to odbywa sie nocą bo wtedy nie ma ubocznych wpływów [ciemno i cicho]
            Roni – weź pod uwagę że to odmienny stan swiadomości i napewno nie wystepuje realnie. Nie bierz tego jako prawdę
            Zaraz za ta krawedzią gdzie nie dociera słońce [kilka kilometrów] trafiłem bazę. Kopuła z antena paraboliczną [duze] i po bokach po obu stronach po trzy [baraki]. Poruszaja się po powierzchni bez kombinezonów tylko do nozdrzy wsadzają jakiś aparat [widziałem krótkie przejśćie – z ladownika] Są zbudowani jak my [te same proporcje] tylko na plecach od tyłka do czóbka głowy maja jakby grzebień [nie ma ogonów] Nie widziałem oznak płci. Po lewej stronie w barakach maja labolatorium magazyn i zbrojownie, a po prawej kwatery mieszkalne, Kantyne z kuchnia i warsztat. Jedli jakieś zielone gluty.
            Gdy wszedłem pod powierzchnię widziałem ogromną konstrukcję z dźwigarów [naprawde ogrom ginacy w dali] potem znalazłem układ napedowy z ogromnymi dyszami. A po dłuższych poszukiwaniach sterownie – lub mostek. Wygladało że został zbudowany dla istot wiekszych niż my ok 4m. To by było tyle
            Prosze was jednak o to byscie wzieli poprawke na to ze to nie było swiadome i wcale tak nie musi być
            Jeśli chodzi o Odyseję 2001 – widziałem [podobne] Był jednak większy i dłuższy a w srodku wszechświat który był ogromny
            Panowie proszę nie smiać sie – zwierzam sie wam gdyż odbieram ze traktujecie to jako ciekawe przeżycie i jesteście z grona wybranych
            W razie czego proszę konkretne pytania

            • Ja miałem kiedyś bardzo silnego tripa po marysi, było to w lipcu jakieś 2 lata temu, podczas roju spadających planetoidów. Byłem w towarzystwie kilku gości, którzy są zafascynowania technokracją ogólnie, i nagle poczułem jak sztywnieje moje ciało i nagle w ich postaciach dojrzałem jakby obce byty astralne, i mimo że mówili swoim językiem, to ja słyszałem jakby inne słowa, jakby dyktowane z poziomu ich aury, w której były te byty. Byłem tym totalnie oszołomiony i oniemiały, i tak wyobcowany stałem i to przeżywałem. Był tam też jeden chłopak, u którego zobaczyłem jakby reptoida 😀 ale według mnie to było wejście w jego podświadomość, gdzie dominują u typa prymitywne czyli gadzie wzorce osobowościowe.
              A w tym roku przed świętami, byłem znów w towarzystwie gości co są nerdami i jak zaczęli mówić językiem technokratycznym, to milczałem, goście są dosłownie opętani cyberświatem, jeden mówił niby w żartach, że „chce się przyłączyć do jaszczurów”, podniecali się A.I., VR, transhumanizmem, jeden typ 29 lat z dumą oznajmił, że z komputerem „współżyje” od 23 lat! …

        • Bogdan – czekam więc na relację. U mnie LD czy też astralne projekcje we śnie (nie wiem do końca co to było..) zdarzyły się przed rokiem, kilka razy. Samoistnie, bez żadnych ćwiczeń. I to było na tyle u mnie 😀

  7. 2016 end game … trzeba się przygotowywać duchowo do opuszczenia tej planety, bowiem nadchodzący armageddon jest ku temu sposobnością … ja swoje przebudzenie osiągnąłem, jestem gotowy i się nie boję … prawda mnie wyzwoliła …

    „Szczęście i radość życia tkwią nie w pieniądzach i nie w miłości, ale w prawdzie. Gdy ktoś zapragnie zoologicznego szczęścia, to życie i tak nie pozwoli mu oszołomić się i być szczęśliwym, lecz co i rusz będzie go osłaniało swoimi ciosam”. Anton Czechow

  8. Dziś też przeczytałem ten artykuł w drodze do pracy i wgniótł mnie bez mała w ziemie.
    Jeżeli to prawda to stoimy na krawędzi potężnego problemu który stawia myślących i szanujących swoje pochodzenie Polaków dosłownie między młotem a kowadłem. młotem jest tworzona od dłuższego czasu na naszych oczach czwarta rzesza natomiast kowadłem dobrze wam znajoma ustawa 1066 zatwierdzona przez zdrajców naszego kraju która protest zwykłych obywateli może przekształcić w wojnę domową na skalę Ukrainy.

  9. O tym ze na łysej górze byli chowani Słowianscy władcy wiedzialem juz dawno. To ze teraz jest tam klasztor i nie pozwalaja szukac tez o czymś swiadczy Podobno jest tam mozliwość wejścia tylko że zalewa je woda spływajaca z dachów. Puscić ja gdzie indziej i uruchomic pompy na miesiąc, a potem sprawdzić
    Poruszono sprawę chrztu polski – wiec jedziemy
    Za panowania Lecha Koszyszki 842 – 862 1 stycznia 845r czternastu lechickich książąt i moznowładców wraz z dworami przyjeło chrzest w tradycji Rzymskiej od biskupa z Ołomuńca w okolicach małopolski i sląska.
    Za panowania Lecha Ziemowita Reformatora 862- 892 W roku 874 książe Świetopełk najechał Wisnicę i pojmał lechickiego ksiecia Wyszewita i zmusił do przyjecia chrztu w obrządku słowiańskim [cyryla i metodego] – Tyle o chrztach
    W 962 został koronowany w Rzymie na cesarza Otton I. Potwierdził w specjalnym akcie nietykalność panstwa kościelnego i dla bezpieczeństwa obsadził wlasnym wojskiem. Niedługo potem pokazał swoja siłe i zabił Jana XII i na jego miejsce wprowadził Leona VIII
    Najpierw konstantyn zrównał papieza z sobą mniej wiecej w 325 – czyli de facto od tego momentu powinnismy liczyc papieży. Nastepnie papieże przejeli po upadku cesarstwa jego insygnia. Wydaje im sie że są kontynuatorami ich tradycji.
    To wszystko jest ukryte i zagmatwane. Nie potrafią stanąć w prawdzie z podniesiona głową i powiedzieć jak jest. Mieszaja w to wiare itp i robi sie mętlik na całego
    Moglibyśmy przegadac o tym całą noc

  10. http://detektywprawdy.pl/2016/02/04/to-juz-jest-pewne-nowy-porzadek-swiata-od-2017-roku-tajne-miedzynarodowe-memorandum/

    …………..
    „Na 2017 rok przypada 300lecie istnienia masonerii. To nic dziwnego, że dla nich daty/liczby są bardzo symboliczne. Jedyne co chce nadmienić, to, że my odpowiadamy za to by uświadomić innych, a gra skończy się tylko wtedy, gdy będziemy większością. Jeśli chcecie mieć do kogoś pretensje, miejcie je do siebie za znieczulenie wobec oczywistego.”

  11. Aniu!
    Łapię się na tym że zbyt wiele rozumiem! To niewyobrażalnie boli.
    Wiem, że każdy człowiek [nawet bandyta] działa po to by czynić DOBRO! Ciężko to czasami pojąć! Jednak tak dokładniej się przyglądając wychodzi że ktoś im zrobił krzywdę – mieszając w głowie. Ci ludzie też sa skrzywdzeni [chory nie odpowiada za chorobe]!
    Nie chce sie wypowiadać o tej machlojce [jak czytasz moje wpisy to wiesz co czuję] – chciałbym zrozumiec motywy! Niestety wyczuwam w tym jakiś zalążek planu. Nawet widze go całkiem wyraźnie, jednak szukam przyczyn i moge dojść do [ciekawych] wniosków!
    Każdy człowiek oczekuje akceptacji – wiadomo. Oczekuje tego od innych i boi sie odrzucenia i ośmieszenia. Co więc robi, zeby inni nie zauważyli jego wad? Zaczyna wpływać na ich życie szukając sposobów by nie mieli czasu zwracać na niego uwagę. Dlatego powstało niewolnictwo, handel, przemysł no i bankowość! Tu mamy wszystkie formy ucisku – no prawie. Została jeszcze dusza człowieka – więc wymyslono religie by nikt nie był zbyt WOLNY. Resztę zrobili ludzie, a właściwie ich lenistwo! Uznali, ze ci wyzej postawieni działaja dla ich dobra, wiec nie musza ich kontrolowac i sprawdzać! Jednak okazało się dokladnie na odwrót!

    • Wiesz te programy 500+ to po prostu kupienie ludzi a ostentacyjne pokazywanie i świętowanie święta żołnierzy niezłomnych czy inne patriotyczne święta są tylko po to aby zwieść tych najbardziej opornych w szczególności młodzież patriotyczną wolnościową nie utożsamiającą się ani z PO ani z Pis. I tak zgadzam się jesteśmy w czarnej dupie. Czasy niespokojne a na dodatek ten rząd coś czuję że będzie jeszcze gorszy jak poprzedni.

      • To są takie same ”rządy”.
        Mają tych samych dysponentów, płatników, a ci swoich sługusów.
        Bio-roboty, jak mawia dr Jaśkowski.

    • Nie zwracam Ci honorów tylko gratuluje trzeźwego myślenia!
      To chyba nasze marzenia i chęci nie pozwalaja nam dostrzec niedobrych zmian dziejacych się obok. Ja też dałem sie zwieść i ocenialem że zmiany idą w dobrym kierunku.
      Masz absolutna rację i przytaczasz niepodwazalne dowody. Nie jesteśmy w bantustanie – tylko daleko za nim!
      Dziekuję ze nas budzisz!
      Szacun

      • Anal-ityków, cybernetyków też kupiliby rot-szyldy..
        A jakby się`nie zgodzili, to byłaby inna katastrofa ”smoleńska” 😉

        • To już nie chodzi o to czy ktoś kogoś kupil. Tylko kto powinien sprawować władzę , a nie jacyś politolodzy, historycy, filozofy, prawnicy czy zawodowi politycy. Wiesz skoro mówisz że Rotszyldy kupiły kogoś to po co w ogóle coś robić skoro i tak wiadomo kto kogo kupi. No to po co żyć, po nam Polska skoro i tak i tak zawsze ktoś kogoś wykupi ?

        • To w takim razie po co żyć ? A no właśnie powiedz mi jaki jest sens życia na tej planecie albo nie. Powiedz mi jaki jest sens życia w tym kraju. Aha tylko mi nie mów że – „jak tutaj ci się nie podoba to wyjedź droga wolna ” Takiej odpowiedzi nie uznaje bo ona jest jak mantra wśród ludzi którzy nie chcą odpowiedzieć na proste jedno pytanie- JAK I PO CO ŻYĆ ?

    • areckir, nabieram coraz większej wątpliwości w Twoją orientację płciową 😉 … ja się zwijam samoistnie, ewentualnie z jakąś pagan Boginią chętną na hierogamiczną exterioryzację, ku rozkoszom boskiego spełnienia w Absolucie 😀

  12. Bardzo dobry i mocno refleksyjny wpis choć już ma chyba 3 lata ale jak dalej aktualny. Doskonała analiza systemu i dwóch „przeciwstawnych” stron, które są tak naprawdę tym samym. A o co chodzi ? A mianowicie o to – DIVIDE ET IMPERIA.

    • A co do tej analizy to bym dodał jeszcze jeden aspekt, a mianowicie kwestia płodzenia dzieci. Lewica ma obsesję na punkcie seksualnych zabaw bez zobowiązań a kwestia dzieci to dal nich jakiś tam płód który ewentualnie się gdzieś za granicą wyskrobie a co tam. Jak się bawić to się bawić. Z kolei prawica ma obsesję na punkcie płodzenia i rodzenia dzieci. Ale to wiążę się z kolei z dostarczaniem kolejnych bateryjek dla kleru i Zusu. Wiadomo – PŁODZIMY KU CHWALE SYSTEMU !. I gdzie tutaj jest równowaga. Mamy dwie przeciwstawne ale tak naprawdę dwie strony tego samego medalu. Chodzi o wypaczenie rodzicielstwa i rodziny aby jak najbardziej odepchnąć ludzi (kobiety i mężczyzn w tym przypadku) od równowagi cielesnej i duchowej , od wymiany energetycznej, od równowagi pierwiastka męskiego i żeńskiego. Z jednej skrajności ( feminizm, genderyzm, lewactwo) w drugą skrajność ( patriarchat, purytanizm i fałszywa moralność katolicka/chrześcijańska) i tak do usranej nieskończoności.

  13. Sympatyczny Rudzielcu – ja jestem za Wolnością!
    Niech kazda istota samodzielnie decyduje o sobie i o tym co dla niej dobre. Kościółkowi odbierają to prawo Kobietom – wiec robią z nich niewolnice. Gówno mnie obchodzi czy temat dotyczy ciała czy ducha. Wszystkie istoty maja być wolne – czyli same o sobie decydować. Komu się to nie podoba staje sie dla mnie automatycznie wrogiem

  14. Jako zdeklarowany antynatalista, podzielam pogląd, gdyż samostanowienie o swoim ciele winno być najwyższym prawem wolnej woli człowieka, a to jak widać obecnie staje się kolejnym pretekstem do dalszego podziału społeczeństwa w naszym kraju.
    Ponadto, istnieje jak najbardziej permanentnie skuteczna metoda antykoncepcji – WAZEKTOMIA! 😀 Niestety w naszym katolandzie jest nielegalna, co mnie wielce smuci, gdyż uważam że to powinno być powszechne, wręcz świadczone ambulatoryjnie niczym wyrwanie zęba. Wazektomie szczególnie samce powinny robić, bo ich niepochamowana żądza ruchania poligamicznego zaowocowała tym, że ten świat to jeden wielki obóz samozagłady ludzi, którzy zrodzili się nie z miłości, lecz z instynktownego popędu zwierzęcego. A tak dwa cięcia pod jajkami, i 0 wpadek w życiu 😀 . Ososobiście jestem zwolennikiem humanitarnej i pokojowe sterylizacji globalnej, przebiegającej równolegle z procesem rozwoju świadomości duchowej, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić, że pokonalibyśmy śmierć, eliminujące jej uwarunkowanie – narodziny 😀 (mało kto sobie to potrafi uświadomić, bo większość śmierci się boi, nawet wierzący, a może szczególnie oni, dlatego mają dogmat religijny – rozmnażajcie się i zasiedlajcie świat, władcy matrixa potrzebują wyrobnych niewolników od zarania dziejów). Większość jest zjebana psychicznie i mentalnie, dlatego chce się rozmnażać, bo ma programy iluzji, że rodzina, dzieci to geneza ludzkiego spełnienia i szczęścia. A dla mnie to karmiczne błędne koło cierpienia, dlatego grzechu ojcostwa nigdy nie popełnię. Nie znoszę bachorów, sranie, wrzaski i użeranie się, to by mi psychikę doszczętnie zrujnowało, a ja wrażliwy jestem i wolę KOTY! 😀

      • Witam w kocim klubie;))
        Pewnie,że jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to lepiej i dla niej,i dla potencjalnych dzieciaków jeśli ich nie będzie miała.Dzieci wymagają energii,miłości i uwagi i rozumiem,ze nie każdy jest im w stanie tego zapewnić.
        Aborcja to fatalne rozwiązanie ,najgorsze ale niestety czasem konieczne i utrudnianie przez państwo tego,co dla kobiet i tak jest już trudne nie ma sensu.Każdy ma sumienie i niech sam decyduje.

      • Kobiety powinny zbojkotować kościół.Że też jeszcze są takie,co chodzą do kościoła.A tam
        „święci księża” mający spaprane,patriarchalne ,przedpotopowe mózgi traktują kobiety jak bezwolne śmieci.Nic dziwnego,skoro większość lubi chłopców czy swoich kolegów.To jak taki będzie nawoływał do szanowania kobiety.

      • Zaciekawiłes mnie wiec – posłuchałem
        Znawcy Wybitni fachowcy!
        Wg. mnie powinni zaprosić prostytutkę i to byłby w tych sprawach autorytet!

  15. Pomysł i rozwiązanie Twojego dylematu Bogdan56 jest i istnieje jak najbardziej.
    Jest nim broń czarnoprochowa która jest w naszym kraju całkowicie legalna. 😉 Problemem jest jedynie ów proch po który trzeba się wybrać do naszych południowych sąsiadów.Trochę przeróbek i western jak malowany 😉 Poczytaj , kupuj i spełni marzenia 😀

    • Dziekuję za podpowiedź – czekam na następne!
      Dziwnym jednak jest to ze musimy szukać tego – ponoć [państwo] nas chroni we wszystkim

    • ,, Widać do wszystkiego trzeba dorosnąć. Zgadzam się nic na siłę .”

      Mądra puenta.
      Oczywistym jest, że ci, którzy nie mają i nie chcą mieć dzieci za przyczyną własnego wyboru – i nikt nie ma prawa go kwestionować – będą wspierać swoją decyzję tysiącem powodów, dla jakich posiadanie dzieci jest złe. Zupełnie odmienne stanowisko wyrażą szczęśliwi rodzice. I nie jest prawdą, że wszyscy, którzy rodzą i wychowują dzieci, czynią to ,,bo tak narzuca system”.
      Nie jest to takie czarne jak by się wydawało. Ogromna większość rodziców jest szczęśliwa z posiadania dzieci, które wnoszą w ich życie o wiele więcej miłości i radości niż poprzeczek. Tych ostatnich żadnemu, dążącemu do rozwoju człowiekowi nigdy nie brakuje i nie łączyłabym ich z posiadaniem dzieci, które z biegiem czasu stają się wspaniałymi towarzyszami życia.
      Znamienne, że ci ludzie, którzy z własnego, moim zdaniem bezdyskusyjnego wyboru, nie chcą przeżywać relacji rodzic- dziecko, mają bardzo dużo do powiedzenia o tych relacjach. Przecież tak na prawdę to nic o nich nie wiedzą, bo niby skąd? Nie mają żadnej wiedzy o duchowym świecie uczuć, jakie kreuje macierzyństwo, czy ojcostwo – bo niby skąd mogą mieć tę wiedzę?

      Z zaobserwowanego u innych ludzi płaczu małego dziecka, zmiany pieluchy, niemożności wyjścia kiedy się chce do przyjaciół tworzą czarne dowody na ograniczenie własnej wolności, na dezaprobatę dzieci i w ostateczności potwierdzenie swojej postawy – postawy, do której, podkreślam, mają pełne, wolne prawo.

      Ale po co? Po co ta argumentacja? I to w dodatku oparta na niepełnym oglądzie istoty rzeczy, ponieważ to świat wrażeń i uczuć jest dominujący w relacjach rodzic-dziecko.
      Tylko człowiek niepewny swojej decyzji będzie usilnie poszukiwał argumentów ,,za” albo ,,przeciw”, będzie konfrontował swoją jeszcze niedojrzałą decyzję, postawę z opiniami innych. Z jednej strony, taki jeszcze rozchwiany w swym wyborze człowiek, mówi, że na sto procent jest pewien swojego wyboru, a z drugiej strony rozkminia temat, poszukuje potwierdzenia. Czy nie świadczy to o braku słuszności, pewności siebie? Czy nie jest to ciągłe aktualizowanie odpowiedzi na pytania: ,, Czy moja decyzja, z którą będę iść przez przyszłe życie, jest dla mnie najlepsza i 100% pewna? Czy sami zwolennicy mojej decyzji determinują jej słuszność?”

      Ostracyzm, dezaprobata środowiska też są, wbrew pozorom, ,,dobrym” argumentem do umacniania swej postawy.

      Tylko pytam, po co? Przypomina to wędrowca, który w połowie drogi ciągle jeszcze nie jest pewien, czy aby wybrał ją słusznie. Wędrowiec pewny swej drogi patrzy do przodu, nie interesują go nawoływania innych. Jest pewny siebie i tego dokąd zmierza. Nie ma potrzeby ogłaszania światu słuszności swej drogi. Nikt i nic nie jest w stanie zakłócić jego wolności.

      W połowie drogi to pół biedy( dzieścia lat ma wątpliwości – to normalne), ale znam ludzi, którzy mają dzieści i dziesiąt lat i ciągle jeszcze ,,potrzebują” zewnętrznej akceptacji obranej przez siebie ścieżki. Myślę, że to bardzo męczy. Wystarczy, słuchając ich, nie zastanawiać się nad treścią ich wypowiedzi, ale zapytać siebie dlaczego to mówią. Dlaczego ciągle potrzebują ,,zwolenników” podjętej wiele lat temu decyzji? Czy po to, by podtrzymywać tę decyzję przy życiu, bo dziś nie są jej pewni? Czasu nie cofną, by coś zmienić, więc szukają komfortu w tym, w czym żyją. Tak myślę. Być może się mylę.

      Jest powiedzenie: ,,Przeżyj dzień tak, abyś z niego niczego nie żałował”
      Myślę, że o wiele większym wyzwaniem jest życie i bycie szczęśliwym w dniu dzisiejszym, na który wpływ miały wczorajsze decyzje.

      To pewnie też dlatego ciągle ,,testujemy” słuszność dziś podjętej DROGI ŻYCIA, bo nie mamy zielonego pojęcia co przyniesie nam JEJ dalsza część.

      Jak ustawić, przeżywać życie, by u jego schyłku powiedzieć ,, Niczego nie żałuję”?
      Człowiek , który to mówi, lub powie jest szczęśliwym człowiekiem.

      ,,Konsultując” nasze decyzje, tak na prawdę podejmujemy je wspólnie. I to jest najpiękniejsze, że, jak to określił Ambbass, możemy wspólnie dorastać do pewnych rzeczy.

      No taka ze mnie baba- ,,filozof” 😀 😀 i nic na to nie poradzę! 😀
      Zawsze podkreślam, że ci, którzy ,,słuchają” moich wywodów są bezdyskusyjnymi mistrzami świata!

      Serdecznie pozdrawiam.

  16. Szkoda ,bo wtedy w 89 roku moglismy byc wolni,gdyby oczywiscie nie hipnoza kosciola.==

    Wolni?
    Wszystko było już wtedy ustawione, role rozdane, teraz jest rozgrywka finałowa.

    • A wszystko to przez naszą słowiańską ufność,my Słowianie jako RASA CENTRALNA jesteśmy nadal przyszłością tej Ziemi,nie pomogły naszym wrogom nawet klątwy rzucone na naszych królów i na nasz kraj,bo właśnie teraz strzała jak bumerang wraca do rzucającego i spełnia się na naszych oczach prawo przyczynowo-skutkowego „co wysyłasz to wraca”,jeszcze chwila i upadnie wielka nierządnica watykan
      a prawda ujrzy światło dzienne i nas SŁOWIAN wyzwoli.
      I tak się stanie,ja to wiem i pęknie zasłona Ciemnośći a TO
      ŚWIATŁO zaleje naszą Krainę,może moje słowa brzmią komicznie ale są prawdą i naszą przyszłością.

  17. ,, Kto ma potrzebę posiadania dzieci, niech je ma i je kocha, i się w tym spełnia. Kto nie chce, niech ich nie ma. Proste? jasne że tak.”

    I takie podejście ma znamiona WOLNOŚCI wyboru i WOLNOŚCI życia. Nasze marzenia i pragnienia sa naszą drogą, która powinna spełniać jeden warunek: iść bezkolizyjnie z marzeniami i pragnieniami innych.

    Czasem sobie myślę, że oprócz tzw. mądrych życiowych posunięć, popełniane przez nas błędy mają swój sens. Czasem trzeba się zgubić w tyglu życia, by móc się potem w nim odnaleźć.

    A te porady, Sanctus, z twojego powyższego cytatu, rozwiązujące problem ,,bycia atakowanym” sa warte przemyślenia. Można je przenieść na inne obszary życia, nie tylko ,,mania” czy ,,niemania” dzieci.

    Mam w swoim, nazwijmy to, środowisku dwóch, ewidentnych wysysaczy energii. Izolowanie się od nich nie zawsze jest możliwe.
    Takie ,,odwracanie kota ogonem” podane w powyższych poradach może zaowocować obroną własnej energii.
    To ciekawe i warte ,,wdrożenia”!

    Pozdrawiam.

    • jako uzupełnienie i dopełnienie, polecam poniższe przemyślenia 😉

      http://www.eioba.pl/a/4rhy/miliony-kobiet-nie-moga-sie-mylic

      Panie zapewniające że liczy się tylko wnętrze i charakter (dlatego niemal wszystko poświęcają ubraniom i kosmetykom), przysięgające że brak seksu jest efektem migreny (cudownie mija w dniu pensji, albo gdy mąż dba o siebie i staje atrakcyjny dla konkurentek), a miłość zdobywa się kwiatami i miłosnymi wyznaniami, kupiły prawie sto pięćdziesiąt milionów trylogii „50 twarzy Greya” (a ile ściągnęły z sieci i pożyczyły?), gdzie młoda studentka jest bezlitośnie pieprzona i bita przez przystojnego miliardera.

      Panie pokochały czytanie…

      Panie w Polsce obrażą się, że porównuję najpiękniejszą nację do zgniłego zachodu, jednak w Polsce gdzie poziom czytelnictwa sięgnął dna, kupiono książek prawie milion (dokładnie 750 tysięcy w 2014 roku).
      Danie kobietom praw wyborczych, możliwości nauki, samodzielnego życia, wszelką pomoc prawną i społeczną, nie sprawiło że przybyło noblistek czy wynalazczyń – czyli jednak to nie wina tłamszących je mężczyzn (jak przekonują feministki), a niechętnej intelektowi natury. I gdy ciemne chmury nadciągnęły nad poziom czytelnictwa Pań, jedna, jedyna książka o biciu kobiety sprawiła że Panie pobiegły, ba! poleciały jak na skrzydłach do księgarń, zatopić się w cudowny świat bez konieczności pracy, słuchania pierdnięć męża – świat gdzie słońce nigdy nie zachodzi, a skórzany pasek coraz mocniej wbija się w fioletowe, spuchnięte pośladki szczęściary, w której zakochał się potężny mężczyzna. Przez tysiąclecia taka właśnie sytuacja, była dla kobiety gwiazdką z nieba – zakochany, oszołomiony ciałem kobiety bogacz, zapewni jej oraz potomstwu przetrwanie, wysoką pozycję społeczną i wygodę. I właśnie dla tej wyssanej z mlekiem matki wizji, kobiety tak pokochały tę książkę. Pasożyt znalazł silnego żywiciela, może się rozmnażać, być wraz z potomstwem większy i potężniejszy od innych – oto władza, najpotężniejszy narkotyk znany ludzkości.

      Pomyślmy logicznie. Jeśli Panie takie książki kupują, to znaczy że lubią czytać to, co w nich pisze. A po co się czyta książki? By oderwać się od nudnej rzeczywistości (uległego męża wierzącego w bajki o kobietach, zaczerpnięte od mamusi, babć i z seriali), uciec do krainy marzeń których spełnić nie można (bo mąż nie rozumie jak działa psychika kobiety), ale by się bardzo chciało. Czy w tej książce są bogaci wewnętrznie wrażliwcy, dla których sensem istnienia są dzieci i rodzina? Tak, są – ale bohaterka traktuje ich jako „przyjaciół”, czyli wysrywa się w nich z problemów, a dostęp do świętej trójcy jej ciała ma dostęp brutalny, bezwzględny, prowadzący podejrzane interesy macho. Można więc śmiało założyć, że statystycznej czytelniczki też nie interesują mili, dobrze ułożeni chłopcy – tylko demoniczny miliarder, Pan Grey.

      Ty gnojku, ja nie jestem taka!

      „Ja nie jestem taka, a Ty jesteś niedojrzałym emocjonalnie gówniarzem, którego skrzywdziła kobieta i teraz się na nas mścisz!” Wrzasną wściekłe Panie. Możliwe, ale widzę fakty i je ze sobą łączę – kobiety przez tysiące lat podniecał silny samiec i jego zasoby, za seks i urodę kupowało się przetrwanie, a teraz Panie próbują nam wmówić że jest inaczej. Nie, nie jest. Kobieta kocha rządzić i kierować mężczyzną, ale gdy oszołomiony samiec jej tę władzę da, kobieta staje się nieszczęśliwa, gardzi mężczyzną który w zamian za seks i ze strachu przed odejściem kobiety, oddał jej męską siłę, moc, dominację. Kobieta chce męskiej siły, ale gdy ją oddasz wzgardzi Tobą. I gdy jej to powiesz, nie uwierzy, bo napchano jej głowę bzdurami podobnie jak i nam – musisz to wiedzieć, rozumieć jakie są zasady tej gry, o której nie uczą w szkołach. Ale rozejrzyj się uważnie, kto ma najpiękniejsze kobiety, które są w nich zakochane – słabi wrażliwcy, gotowi na żywca wykroić sobie nerkę, byle wybranka na nich chociaż raz spojrzała, czy facet który jest pewny siebie, wręcz bezczelny, lubiący kłamać jak z nut (bo to Panie lubią najbardziej, nic nie rozpala mocniej niż wielkie obietnice)?

      Kobieta kocha siłę, uwielbia być psychicznie zdominowana, co nie musi oznaczać przemocy, a życzliwą pewność siebie mężczyzny, jego przekonanie że bez kobiety także może być szczęśliwy i jest kimś. To siła magicznie przyciąga kobietę do mężczyzny, jak srokę do świecidełka. A ktoś kto stęka i się tnie dla dziewczyny, silny nie jest – jest słaby, ponieważ każdy kto potrzebuje kobiety, uzależnia się od niej, jest niewolnikiem i można nim sterować jak kukiełką – a nią się gardzi, z czasem poniża i zdradza, by okazać swe obrzydzenie słabemu mężczyźnie. Dlaczego ludzi, a zwłaszcza Panie tak fascynują lwy, tygrysy, a nie np. kozy czy barany? Bo lwem nie można kierować, może zabić, więc możliwość obcowania z nim staje się CENNA. Obcowanie z kimś, kto się całkiem poświęcił, cenne nie jest – wszystko co za darmo, nie ma żadnej wartości. Podobnie jak drogocenne kamienie, które różnią się od polnych tylko tym, że jest ich mało. Gdyby polnych kamieni było ekstremalnie mało, byłyby cenniejsze niż złoto.

      Im więcej pragniesz, tym mniej masz

      Podobnie w tłumie napaleńców kobieta wybiera tego, który emanuje siłą – szacunkiem do siebie, życzliwością, świadomością swych mocnych stron, albo w wersji negatywnej – okrucieństwem i narcyzmem ubranym w piękne słówka i uśmiechy. Taki ktoś jest rzadki, a więc jest cenny, a od tłumu papug odróżnia go świadomość, że sam sobie może poradzić bez kobiety, nie jest na nią zbyt mocno napalony, czyli od niej nie zależy – jak kobieta „fiknie” w walce o domowy budżet, to odejdzie bez mrugnięcia okiem, albo uderzy (wersja negatywna) – i to jest właśnie męski seksapil, a nie kratka na brzuchu czy duży penis. Cała reszta jest BEZWARTOŚCIOWA. Znasz przypadki gdy facet bije i tłucze, a kobieta wmawia wszystkim że nie może odejść? Bo ja znam. A spróbuj jej pomóc! Nie radzę.

      Dlaczego zostają? Bo są zauroczone SIŁĄ, która sprawia że organizm instynktownie uruchamia seks, który od zawsze był monetą używaną w rozrachunkach z mężczyzną. A gdy kobieta jest mocno podniecona, uderzenie nie sprawia tylko bólu, a wzbudza także silną, znacznie mocniejszą od zwykłej rozkosz – by zrozumieć ten fenomen, poczytaj o seksie SM. Ci ludzie nie lubią samego bólu, tylko ból razem z podnieceniem seksualnym, gdyż jest wtedy zupełnie inaczej odbierany – ból wzmacnia podniecenie i przyjemność. Ja nie muszę, próbowałem i wiem, że nie ma większej frajdy dla kobiety, oczywiście jeśli ona to wcześniej zaakceptowała, ufa partnerowi i jest go pewna. I znowu wracamy do tematu siły – kobiety mi ufają, ponieważ jestem SILNY. A moja siła nie pochodzi z mięśni, tylko ze znajomości zasad gry.

      Męska siła, to rozumienie zasad gry

      Tylko to się liczy dla normalnych kobiet – SIŁA. Cała reszta to stek bzdur, choćby trzy miliardy kobiet (i miliard ciepłych, udomowionych Miśków w klapkach) jednocześnie wrzasnęło, że jestem pusty i płytki.
      Nie tego nas uczono, wiem… ale ile można się potykać i zwalać winę na „złe kobiety”, licząc że następna będzie dobra, zwłaszcza że sama to ochoczo potwierdza? Kobiety nie są złe, tylko mamy o ich naturze całkiem mylne wyobrażenie. Panie trzeba kochać, czcić i uwielbiać, ale kochać także trzeba umieć.

      Kocham słońce, ale jak za długo będę się nim rozkoszował, poparzę się. Kocham wodę, ale jak za głęboko zanurkuję, utonę. Kocham słodkości, ale ich nie jem bo boję się cukrzycy i nadwagi. Najwyższa pora dojrzeć, zrozumieć zasady gry, pojąć jak działa kobieca psychika i podświadomość, co opisuję w swojej książce „Stosunkowo dobry”, i wtedy działać w oparciu o zupełnie inne zasady. To taka specyficzna gra – świat Ci wmawia nieprawdę, a tylko silny i odważny odnajdzie prawdę i będzie z tej gigantycznej przewagi korzystał. To jak natura – geny przekazuje najsilniejszy, najsprytniejszy. U ludzi – ten który przejrzał oszustwo, zbiorową halucynację. Działać i zwyciężać wśród tłumu żałośnie beczących baranów, którzy popełniają te same błędy całe życie, bojąc się uznać że ich oszukano, że się mylili. Ktoś kto poważnie się traktuje, rozumie jak szybko ucieka czas, nie przywiązuje się do idei i nauk które dają negatywne efekty, tylko szuka realnej wiedzy. A kto szuka, znajduje. Podobno.

  18. Drodzy przyjaciela piszę TU bo nie wiem gdzie mam to z siebie wyrzucić!
    Przez przypadek właczyłem TV na uroczystości związane ze Smoleńskiem
    Patrzę – a tam jakiś chuj w jarmułce na łbie napierdala jakieś modły w Idisch! O co ty k..wa chodzi? W jakim kraju żyjemy?
    Najchetniej sciągnąłbym go i wychłostał a nastepnie wygonił – Gdzie my żyjemy?

    • Pamiętam jak w zeszłym roku w rocznicę powstania w gettcie wszyscy prowadzący program w tvn mieli przypięte żółte żonkile w kształcie gwiazdy dawida.Nawet prezenter pogody wystąpił z tym symbolem.I już wtedy zapytałam siebie:gdzie ja żyję?Czy to jeszcze Polska?

  19. „Teledysk ten jest wynikiem obserwacji tego co się dzieje obecnie na świecie. Mamy dość stagnacji i jako artyści chcemy przekazać siłę i rozbudzić ducha walki o wolność i godność! Wyciągamy tym samym środkowy palec w kierunku jakiejkolwiek władzy, bo zamiast łączyć, tylko dzieli i niszczy. Każdy artysta dociera do punktu, w którym milczenie w pewnych kwestiach należy przerwać. Stłumiony krzyk przez system rozrywa wręcz płuca. Jest to nasz apel, aby nie dopuścić do totalnego zdeptania naszej godności, wolności, własnego zdania i wyborów, które podejmujemy. Wszyscy czujemy dokąd zmierza obecny świat. Teledysk ten nie powstał bez powodu.

    Fabuła klipu porusza problem, który w każdej chwili może dotknąć każdego z nas. Tajne teczki, szantaże, podrabiane dokumenty, samozwańcza władza, jawna manipulacja. To swoisty bunt undergroundu, by rozbudzić świadomość tego, że nie możemy dopuścić do sytuacji, w której stajemy się ofiarami i marionetkami systemu. Ten zaś zatraca już wszelkie wartości, granice smaku, a hasło wolność jest zdeptane przez fałszywe obietnice o lepszym świecie. Jesteśmy zdani na siebie, po części osamotnieni w tej walce, ale pamiętajcie, warto walczyć za coś, niż żyć bez celu!”

    • ,, To swoisty bunt undergroundu, by rozbudzić świadomość tego, że nie możemy dopuścić do sytuacji, w której stajemy się ofiarami i marionetkami systemu. Ten zaś zatraca już wszelkie wartości, granice smaku, a hasło wolność jest zdeptane przez fałszywe obietnice o lepszym świecie. Jesteśmy zdani na siebie, po części osamotnieni w tej walce, ale pamiętajcie, warto walczyć za coś, niż żyć bez celu!”

      Na Jarka blogu już dawno ,,rozbudziliśmy świadomość”, wiemy, że ,,nie możemy być ofiarami i marionetkami systemu”, wiemy, że ,,hasło wolność jest zdeptane przez fałszywe obietnice”, wiemy, że ,, jesteśmy zdani na siebie”, wiemy doskonale, że ,,warto walczyć, niż żyć bez celu”.

      Od roku, dwóch, trzech lat to wiemy …
      Będziemy jeszcze przez rok, dwa lata mówić, że wiemy.

      Nie martwmy się, przyjdzie czas, w którym powiemy, że wiedzieliśmy …

      Ale co z tą wiedzą zrobić?!, Nie mieliśmy, nie mamy i nie będziemy mieli pojęcia CO ZROBIĆ.
      ŻYCIE, realne życie przyłapie nas na filozofowaniu …
      I na nie znajdziemy sposób! Bo przecież rozpoznawanie choroby i filozofia to nasza domena!
      Od recept i działania są przecież inni!

      Tak się kończą rody i narody, gdy ludzie uważający się za wielkich myślicieli, liczą na działania prostego ludu, i to jeszcze przez nich wyśmiewanego!
      Nie takich myślicieli pamiętają nasi ojcowie. Nie tak w wiedzy rozeznani traktowali resztę rodaków. Tworzyli jedność narodu, by być wspólną siłą.

      Póki co, mamy czas! Pogadajmy jeszcze, bo tylko to wychodzi nam najlepiej! …

      • Nie do końca rozumiem Twój wpis Krysiu!
        Piszesz o filozofowaniu – sprawdź definicję [filozofi] – bedziesz zaskoczona!
        To co piszesz mozna określic mianem nauczania innych i budowaniem masy krytycznej. Robie to już jakiś czas i powiem że jest różnie! Z reguły – ludzie [madrzy] okazują się lemingami którzy nic nie rozumieja to na dodatek bedą z Tobą wojowali. Masz wtedy doła [normalne]. Czasem jednak gdzieś cos usłyszysz od niepozornej osoby, podpytasz i nagle serce rośnie. Moim skromnym zdaniem nie dość ze powinniśmy się wymieniać informacjami i wspierać [co robimy] Powinnismy wyrobic w sobie sposoby [resetu] – by umiec odrzucić poprzyklejane do nas błoto
        Piszesz że od recept są inni! – czy aby na pewno? Widzisz gdzieś kogos takiego? Ja nie widzę! Są osoby odpowiedzialne za dobro kraju i narodu [biorace za to pieniadze] które prowadzą kraj w przepaść. Gdzie tu – ODPOWIEDZIALNOŚĆ?
        Chciałbym kiedyś spotkać się z wami osobiście usiąść przy ognisku, napić wódki i przegadac całą noc. Nie istotne ze wyglad okaze sie inny od wyobrazeń. Poczujemy wtedy egregora naszej grupy inną siła! i doładujemy sie nawzajem tym czego nam brakuje. No i wycałujemy Kefira za to ze nam stworzył ta knajpkę!
        Pomyślmy kochani o tym – myslę że warto!

        • Piszę do Krysi, ale jednocześnie do Anny!
          Kochane dziewczyny – wlasciwie to powinno byc mi wstyd ze właśnie wy [słabe kobiety] namawiacie nas do działania. Jednak nie wstydzę się – bo po prostu nie wiem co robić! Czuję bezsilność i nie mam zadnego pomysłu na działanie. Widzę wiele i tylko nie wiem co zrobic by [obudzic] ludzi.
          Teraz napiszę cos pieknego co mi się dziś przydarzyło. Mam przyjaciółke [mistrzynie nauczycielke przewodnika] i ona ma synka lat 7. Kubuś przyszedł do mamy z pytaniem.
          Skoro jest tyle słów nazywających ludzi źle robiących [złodziej kłamca oszyst itp] to jakie jest nazywajace dobrze zachowujacego się człowieka? Musiałem pomysleć i faktycznie jest takie zapomniane słowo PRAWY! Jeśli takie dziecko działa w ten sposób – jest nadzieja. Kiedyś nie musieliśmy mówić jak się dobrze zachowywać bo mieliśmy to zakodowane w genach i nikt nie musiał tego uczyć. Teraz musimy przypominać – bo nie uczą nawet Historii!
          Poszukajcie genealogii słowa Ksiądz – jest ciekawa
          Pozdrawiam
          Krysiu – tak kochasz Polskę, ze powinnas uczyć patriotyzmu!

SKOMENTUJ ARTYKUŁ:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.