Banki i tajna władza

Kto według Was rządzi tym światem?


Kto według Was rządzi tym światem?

kto rzadzi swiatemW tym artykule oddaję głos swoim Czytelnikom. Wkleję kilka komentarzy Waszego autorstwa na ten temat.

Czemu jest tak źle na świecie? Występują tutaj dwie koncepcje:

  1. ludzie są głupi, prymitywni, ignoranccy, grzeszni, więc mają takie elity polityczne, na jakie zasługują.To wina ludzi, że elity wykorzystują ich słabości;
  2. to elity polityczne trzymają ludzi w ciemnocie, niewiedzy i ignorancji. Przecież to elity ukrywają wiedzę, manipulują, ogłupiają, niewolą jak i trują ludzi na potęgę.

Która z powyższych koncepcji jest prawdą? A raczej: która z nich przeważa? A może obie są prawdziwe i zachodzi pomiędzy nimi wzajemna zależność / rezonans?

Z jednej strony, władza to wielkie zobowiązanie, wymaga kierowania się wyższymi wartościami. No, powinna, bo praktyka jest zupełnie inna – Ziemią rządzą od zarania dziejów psychopaci. Bezlitośnie wykorzystują oni słabostki i namiętności motłochu by dzielić, rządzić, okradać, niewolić i zabijać.

Jaka jest geneza tego problemu? Według mnie, jest nią konstrukcja i świata, i samego człowieka. Jesteśmy skonstruowani tak, że mamy w sobie trzy ośrodki decyzyjne, które są bardzo często w konflikcie:
-podświadomość (zwierzęca, reprezentuje programy i cele matki natury – posługuje się emocjami, popędami, żądzami, instynktami, czyli tym, co jest bardzo silne i ma wielki wpływ);
-świadomość (ludzki umysł logiczny, często jest w konflikcie z podświadomością i często chce czegoś zupełnie innego niż ona. Posługuje się logiką, racjonalnością, często także, choć nie u wszystkich, odpowiada za wyższe wartości, zwane człowieczeństwem. Jego wpływ jest dużo słabszy niż wpływ podświadomości);
-nadświadomość (nasza boska dusza, nasze „wyższe ja„. Ma do zrealizowania pewne cele, zaprogramowane jeszcze przed naszymi narodzinami. Działa u większości zupełnie autonomicznie, większość ludzi nie ma z nią kontaktu);

I teraz: bardzo ważne jest, jak ta neutralna przecież wiedza jest wykorzystywana. Elity tego świata i ich wykonawcy, używają tej wiedzy do czynienia ogromnego zła, do niszczenia Ziemi. Ty możesz, a nawet powinieneś zdobyć tę wiedzę.

____

Zaczynamy z cytatami:

Cytuję: „Jakie oświecenie?! Czy znasz przypadek innej cywilizacji, u schyłku której spłynęły jak w baśni pozytywne energie i oświeciły tłuków? No i nastąpił raj? Myślisz, że skurwiel w tym raju, jak za dotknięciem różdżki przestanie być skurwielem, albo człowiek przedstawiający sobą 80-cio kilogramowy kawałek mięsa, istniejący dla przetwarzania 20 ton żarcia przez swoje życie, nagle stanie się kanałem dla przepływu wyższej wibracyjnie energii?

Mnie się przynajmniej nie obił o uszy taki uzdrawiający cud cywilizacyjny. Upadają systemy, państwa. Dlaczego nie ma to dotyczyć cywilizacji? Każdy głupi zna z historii przynajmniej kilka takich upadków. Jakkolwiek zabrzmi to paradoksalnie, każda wojna przynosi oprócz cierpienia, powrót najzwyklejszych wartości ludzkich, w których najbardziej czczony jest cud ŻYCIA. Ludzie szanują się wzajemnie, spokój jaki wokół siebie tworzą dotykają wręcz palcami. Mija jakiś czas i znowu ludziom odpierdala.

NICZEGO, ale to NICZEGO NIE UCZĄ SIĘ OD MINIONYCH POKOLEŃ, CYWILIZACJI. Nie zastanawiają się nad przyczyną upadku, aby nie popełniać dosłownie tych samych błędów. Aby do ludzi ,,dotarło” jakieś oświecenie, muszą stać się przynajmniej kanałem. Że nie wspomnę o byciu generatorem. Jeżeli elektrownia nie jest zasilana wielką, silną rzeką, a raczej ściekiem – to jaka energia popłynie z generatorów?

A chociażby w Polsce. 80% ludzi bazuje na ściekach medialnych, nie mając pojęcia kogo wybierają. Przypomina mi to zamek okolony fosą, do której spływające ścieki powodują zamierzony ruch. A w zamku żyją sobie zgodnie i w najlepsze tzw. rządzący, którzy na zewnątrz udają skłóconych, by tłuk poczuł się co pewien czas ważny i wybierał między jedną a drugą chorobą. (partia-kościół lub jedno i drugie)

Ktoś mówi o nadziei. Nadzieja zawsze dotyczy jutra. To ,,jutro” wciskane jest na tyle często i silnie, że tłuk zaczyna żyć tylko nadzieją, zapominając, że podstawą jutra jest DZISIEJSZE DZIAŁANIE I MYŚLENIE!

Ktoś powie, z resztą dla usprawiedliwienia własnej głupoty, że nami rządzą psychopaci. Ej! Czy tylko aby oni zatracili ludzkie wartości i szacunek do utrzymującej nas i żywiącej NATURY? Ci psychopaci wydają tylko polecenia. To człowiek, ten z dołu, je wykonuje: wycina lasy, zatruwa rzeki i morza, zanieczyszcza powietrze i swoje środowisko, wyrzuca tysiące ton żarcia dla szczurów. Kto to robi? Psychopaci w garniturach, z mycką na głowie albo z pionowa źrenicą? Nie! To my wykonując swoje zawody, bezpośrednio przykładamy rękę do tworzenia syfu wokół nas!

Czym różni się psychopata wydający polecenia od tych, którzy je wykonują? Mało tego, wiedzą o bezsensie, destrukcji prowadzącej do zagłady, ale nadal to robią! Kto? My – tacy sami psychopaci! Wiem, wiem: bo środki do życia, bo muszę kupić następną komórkę, plazmę i paczkę pampersów, muszę kupić tyle żarcia, by zsyp nie stracił swojej roli. Jeśli każdy z nas nie pojmie, że jest narzędziem w rękach destruktorów, to..

..to życzę trwania w nadziei w lepsze jutro. Oświecenie też przyjdzie jutro..
Tyle, że liczenie na jutro trwa przez całe życie. Widzenie lepszego jutra zawsze osadza nas w gorszym dniu dzisiejszym. Po co mamy go naprawiać, przestać mu szkodzić, skoro jutro będzie lepiej.”
~Krysia

____

Cytuję: „To dlatego ci z góry, ci nadzorcy tak nami pogardzają i chcą depopulacji. Ponieważ widzą w nas swoje odbicie. Jesteśmy ich krzywym zwierciadłem. Mimo tych wielkich apanaży oraz wielkich bogactw i nieograniczonej niemalże władzy nienawidzą tak naprawdę siebie. Bo są tak naprawdę nami, a my jesteśmy nimi. Ta sama mentalność, to samo myślenie czyli jak tu się nachapać jak tu robić aby się nie narobić, jak tu zebrać jak najwięcej zasobów, jak tu wygrać wyścig szczurów. I jak najwięcej i coraz więcej nie patrząc na konsekwencje i skutki uboczne wokół.

Ludzkość jest niereformowalna. Nic się nie zmieniło od czasów kamienia łupanego. Ciągły podział pan / niewolnik, kapłan / owieczka. Albo prezes-dyrektor / pracownik-korpoludek. Nic a nic się nie zmieniło ciągle ta sama jaskinia, jaskinia Platona. Tylko nieliczne wybitne jednostki zmieniają świat swoją myślą i pracą i tylko one a cała reszta jest jako dodatek do utrzymywania / podtrzymywania systemu. Czyli beneficjenci a jednocześnie baterie systemu.”
~Roni7

____

Ja napisałem:

Dlaczego tylko niektóre jednostki są twórcami / kreatorami (25%), a cała reszta (75%) robi jako „tło”? Dlaczego kreatorzy muszą robić co robią, a całej reszcie wystarczy żywot z jednej strony beneficjentów, a z drugiej strony baterii systemu? Teoria o portalach organicznych, czyli o ludziach z bardzo słabo rozwiniętą duszą?
~Jarek Kefir

____

Cytuję: „Jeśli chodzi o portale organiczne to jak to zwykle bywa we wszechświecie to musi być zachowana równowaga, a mianowicie 50 / 50. Czyli tylko albo aż połowa ludzi na tym łez padole posiada duszę i jakąkolwiek zdolność do refleksji nad swoim życiem oraz możliwość rozwoju czy oświecenia a reszta robi jako firewall systemu. Oczywiście z tej połowy z duszą tylko jakaś garstka jest przebudzona i o to się toczy walka tak naprawdę.

Oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę tylko i wyłącznie tę teorię. Chociaż ja bym nad nią polemizował ponieważ ja mam inną teorię na ten temat. Mi się wydaje że rozwój duszy jest w ludzkości piramidalny. Co to oznacza? A mianowicie że są jednostki gdzie mają w niemalże 100% rozwinięte dusze są to tzw. dzieci indygo lub oświeceni są także tacy co mają rozwinięte dusze w 75% czy 50% albo w 25% a są także co nie mają duszy albo są na początku swojej drogi i ich rozwój jest na poziomie zerowym.

Ale to takie moje luźne przemyślenia. Więc Jarek nie pytaj mnie o to bo ja tego systemu nie tworzyłem. Te pytania to kieruj do Demiurga lub Kreacji / absolutu czy jak zwał tak zwał.. Aczkolwiek chyba się domyślam dlaczego tak jest. Chyba domyślam jaka może być odpowiedź na twoje pytania.”
~Roni7

____

Cytuję: „Teraz już chyba wiesz o co chodzi z depopulacją. Jest w tym jakaś metoda. Chodzi o selekcję. Chodzi o to aby pozostawić jak najlepszych, jak najsilniejszych i jak najinteligentniejszych ludzi. O jak najlepszym DNA. TE wszystkie akcje ze szczepionkami i chemtrails są tylko po to aby przetestować na ludzkości ich odporność. Muszą przecież wiedzieć kto ma silne DNA. A jeśli ktoś ma silne DNA niczym mutant to jemu żadna szczepionka nic nie zrobi bo i tak układ limfatyczny te syfy wywali. Dlatego wzmacniajmy układy limfatyczne.

Aha chodzi o erę kosmiczną czyli jeśli ktoś ma „mocne DNA” to wejdzie w skład kosmicznych armii. A cała reszta czyli jakieś 500 mln będzie musiała liczyć albo na znajomości wśród nadzorców albo na swój intelekt i mądrość. Te 500 milionów ludzi ma tworzyć system (programiści, projektanci, inżynierowie, artyści, naukowcy, lekarze itp.) Widzisz godne miana technokracji. A reszta z tak zwanego motłochu ta co przetrwa oczywiście mając silne DNA wejdzie w skład armii kosmicznych i będzie walczyć w kosmosie o złoża i planety. Czyli 500 milionów ludzi tworzących system to tak zwana planetarna ziemska klasa średnia czyli zawody kreatywne i artyści plus kilkaset milionów ok. 100-150 z tak zwanego motłochu do armii a reszta to nadzorcy i ich rodziny czyli kasa rasy panów to liczba około 300-1000 ludzi.”
~Roni7

____

Poniżej komentarz ze starszej dyskusji, ale wciąż aktualny:

Cytuję: „Teorie spiskowe fajnie się czyta i fajnie się nimi emocjonuje. Ale prawda jest taka, że człowiek to istota zaborcza i od zarania dziejów walczy o władzę, materialne dobra i zaspokajanie potrzeb. Czy sam nie jesteś taki? Czy jak masz szansę zapłacić 50 zł to wyjmujesz stówkę i dajesz? Dlaczego więc krytykujesz przedsiębiorców, że płacą najmniejsze stawki? Nikt nie zapłaci więcej niż musi. Tak mamy w genach, w mózgu i jajach.

Każdy kombinuje na poziomie na jakim jest. Pracownik targuje się o pensję, a na bazarze zbija dwa złote z ceny za którą baba sprzedaje mu ziemniaki. Biznesmen się nie targuje, on negocjuje, a ten co jest u władzy wydaje rozkazy. Dlaczego? Bo może. Nie ma innego powodu. Zastanów się: gdybyś nagle mógł mieć wpływ na amerykańską giełdę i ruszyć nią tak, żeby wygenerować kilka miliardów to nie zrobiłbyś tego? No powiedz, że nie, bo jesteś porządny, uczciwy, moralny, że wolisz uczciwie i moralnie targować się na bazarze o 2 złote.

A ci, co wysyłają bomby, rozprzestrzeniają trucizny na niebie i ziemi, modyfikują rośliny zwierzęta i ludzi, dlaczego to robią? Bo mogą. Pamiętaj: człowiek dopuści się rzeczy zarówno najlepszych jak i najgorszych dlatego tylko że może. A krytykowanie tego niczego nie zmieni. Co więc możesz z tym zrobić? Nic i za razem bardzo dużo. Możesz to zmienić. Jak? Zmontuj grupę, zwal stary rząd i stwórz nowy. Przecież każdy rząd to tylko kilku starych pryków pierdzących w stołki. Oczywiście mają na usługach policję i wojsko, ale ich też można przejąć, przekupić zmusić do przejścia na drugą stronę. Takich przykładów było wiele. Nie będę opisywał Ci technik, ale jak bardzo będziesz chciał to sam znajdziesz.

Ale czy to coś zmieni? Otóż powiem Ci, że nic. Bo niedługo sam zaczniesz robić to samo co teraz robią ci, których krytykujesz. A jeśli nawet nie Ty (bo jesteś święty) to ci, co będą po tobie.”
~Will

____

Cytuję: „Ciekawe, co by zrobiła „elita” (celowo w cudzysłowiu, bo elitą byli namaszczeni królowie w średniowieczu a nie to co teraz uważa się za elitę) gdyby odebrać jej te znaczone karty tj. banki, rozwalić tajne stowarzyszenia, przeciąć wzajemne powiązania itd, itd, itd? Jeśli jest tak jak mówisz, a pewnie po części jest, to „elita” wygrywa tylko dlatego, że gra znaczonymi kartami. Czy miałyby taką siłę pozbawione swoich zabawek ułatwiających jej grę?”
~Sławomir

____

Cytuję: „Elita sama sobie utworzyła sobie swoje zabawki, co prawda w sposób niemoralny czyli siłą i przekrętami, ale sama. Więc jeśli im zabierzesz zabawki to oni sobie zrobią nowe, a Ciebie przykładnie ukrzyżują za przeszkadzanie „elicie”. To tak jak z bogaczem, którego okradziono do zera – za chwilę znowu się wzbogaci, bo zna się na tym, a biedak może wygrać miliard na loterii a za chwilę znowu będzie biedny.

Według filozofii hinduistycznej ta „elita” to demony, które wcieliły się w ludzi, aby popsuć świat, i jedynym rozwiązaniem jest czekać na straszliwą tragedię bo tylko wtedy Bogowie ześlą Avatara czyli Mesjasza; lub samemu osiągnąć oświecenie czyli zjednoczenie ze Stwórcą bo tylko tak ma się dostęp do zasobów Wszechświata tak jak „elita” mimo ich przeszkód. Ta koncepcja jest wg mnie bardziej przyjazna ludziom. Bo gdyby rozpatrywać wizję Chrześcijańską to nie pozostaje nic innego jak tylko się poddać, zginąć albo cierpieć.”
~Jacek Rojek

Podsumował: Jarek Kefir

Reklamy

49 odpowiedzi »

  1. No jak to kto ?! Wygnani Słowianie psychopaci. Grupa A-bra/h/m i grupa Rusa. To jest ta tajna ‚elita’ która za wszelką cenę chce uwalić ludzi w szczególności Słowian. Kręcicie się w kółko szukając odpowiedzi ale nie możecie jej odnaleźć.

    Polubienie

  2. …wolny człowieku – jak takiś mądry i tak dobrze poinformowany, to faktycznie rozwiń temat i przekonaj nas skąd masz te rewelacje lub wklej link do nich…pozdrawiam i czekam…

    Polubienie

  3. nie byłbym taki pewny tego -„nie wprowadzą”…rozumiem panikę rudej i wcale jej się „nie dziwuję”…jakoś tak nikt z Was nie kojarzy, że dziwnym zbiegiem okoliczności temat pojawia się w przededniu kolejnej masówki ciapatych na Jewropę i to jak niektórzy sądzą ma przebiegać przez nasz kraj od strony Ukrainy…czy muszę dalej pisać , czym to śmierdzi????
    …obym się mylił, nie chcę bardziej rudej straszyć…miłych snów zatem – ruda…

    Polubienie

  4. Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule. Rządzą oczywiście elity to chyba oczywiste natomiast bardziej obstaję za opcją nr.1. Człowieka naprawdę światłego poznaje się m.in. po tym że nie złamie go gównopropaganda, ogłupiająca popkultura. Bo co to za inteligent skoro nie potrafi krytycznie analizować rzeczywistości? Na tym polega inteligencja, otwarty umysł. Załóżmy że tworzymy coś na kształt kibucu, enklawa oddzielona od lewackiego przekazu. Edukacja nastawiona na jednostkę i wydobywanie jej naturalnych talentów, nauka na podwórku itp. Jeśli wśród takich dzieci trafi się typowe łatwoformowalne (które obecnie np. brzydzi się czytelnictwem bo dawali w szkole nudne lektury) to nawet mając indywidualny tok nauczania pod kątem elity będzie po prostu znać na pamieć więcej informacji, wzorów. Plastyczność (w sensie jak chorągiewka na wietrze) wyklucza bycie odkrywcą i łamanie schematów bo skoro nie potrafisz wyłamać się ze schematu popkultury i śmieciowej edukacji to jak możesz odkryć koło lub nowy pierwiastek? 😀 Zresztą dowodem na to są kołtuńscy doktorzy i buraczani profesorowie, daleko nie trzeba szukać. Są przykładem wiedzy umieszczonej w ciasnym móżdżku – niby tam jest ale nic z tego nie wynika. Uważam że nie ma co się przejmować ogłupianiem. Prawdziwy talent i tak przetrwa. Jeżeli ktoś ma zadatki na literata to nie zniechęcimy go do tego zadając nudne lektury do czytania.

    Polubienie

    • Mądrze napisane. Choć zawsze zastanawia mnie, jakie szanse samorozwoju i dojścia do prawdziwej wiedzy i świadomości ma dziecko wychowywane w kołtuńskiej rodzinie, na kołtuńskiej telewizji i w bylejakiej szkole…… Przerażają mnie te nierówne szanse. Ja miałam trochę szczęścia i genialnie prawego dziadziusia, miałam wiele wartościowych „rzeczy” podanych na tacy… nie wszyscy mieli. Choć wcale ich to nie powinno usprawiedliwiać. A jednak im dużo trudniej……… A co do tego „kto rządzi światem” – banalne pytanie dla ludzi rzeczywiście znających Biblię i jej przekaz – światem rządzi Szatan ! Ot i cała prawda. 1 Jana 5:19 „Cały świat leży w mocy niegodziwca” – oczywiście do czasu. Niestety wielu ludzi podąża jego śladami i idą jak bezmyślne istoty na zagładę…….Ach……

      Polubienie

  5. Witam, cały powyższy artykuł jak i niektóre Wasze wypowiedzi mocno przywodzi mi na myśl książkę METRO2035 (Dmitry Glukhovsky). Ostrzegam, że po opisie moja wypowiedź będzie zawierała streszczenie, krótką analizę i moje osobiste wnioski tego dzieła, czyli jeden wielki SPOILER. 😉 Polecam tą literaturę jak i 2 wcześniejsze części, Glukhovsky’ego bardzo przyjemnie się czyta, widać, że chłop ma łeb na karku, sprawnie łączy to wszystko, co już tak naprawdę wiemy od zawsze, a przy okazji gość wysuwa osobiste ciekawe wnioski z tego wszystkiego.

    OPIS KSIĄŻKI
    ,,Miejsce człowieka nie jest pod ziemią. Żyjecie w tunelach jak robaki! Tu nie ma dla was jutra. Metro to cmentarz. Nie będziemy tu ludźmi. Nie stworzymy niczego nowego. Nie rozwiniemy się. Chorujemy tu. Wyradzamy się. Nie ma powietrza. Nie ma miejsca. Jest ciasno.

    Trzecia wojna światowa starła ludzkość z powierzchni Ziemi. Planeta opustoszała. Całe miasta obróciły się w proch i pył. Przestał istnieć transport, zamarła komunikacja. Radio milczy na wszystkich częstotliwościach. W Moskwie przeżyli tylko ci, którzy przy wtórze syren alarmowych zdążyli dobiec do bram metra. Tam, na głębokości dziesiątek metrów, na stacjach i w tunelach, ludzie próbują przeczekać koniec cywilizacji. W miejsce utraconego ogromnego świata stworzyli swój własny ułomny światek. Czepiają się życia i ani myślą się poddać. Pewnie marzą o powrocie na powierzchnie – kiedyś, kiedy obniży się poziom radiacji. I nie tracą nadziei na odnalezienie innych ocalałych…”

    >>>SPOILER<<<
    Głównym bohaterem tutaj jest znany z pierwszej części Artem. Zupełnie inny Artem. Dwa lata wcześniej popełnił błąd (według niego oczywiście, wszyscy mają go za superhero) – pomógł w eliminacji ,,czarnych" – mutantów, którzy pojawili się na powierzchni w wyniku skutków radiacji po wojnie nuklearnej. Coś na wzór bardziej rozwiniętego człowieka, posiadali m.in zdolności telepatii i pewnie masę innych, czego oczywiście typowy Janusz nie zrozumie i przez to się obawia. Najlepiej zniszczyć w pieron. Artem dostał przebłysku, ale niestety było już za późno. Poczucie winy nakreśliło mu nowy cel życia w metrze – chce znaleźć innych pozostałych. Z biegiem książki natrafia na co nowe poszlaki, w końcu dowiaduje się, że tak reszta świata też przeżyła, tylko wszystko to jest utajnione, nie może wyjść na światło dzienne. Ociera się wiele razy o śmierć składając wszystkie elementy w jedną całość, po czym wiecie do czego dochodzi?? Do samego szczytu władzy metra, ociekających tłuszczem wieprzy żyjących sobie wygodnie i na bogato w osobnym bunkrze (co by się z plebsem i smrodem nie mieszać). Jeden z tych rządzących zdecydował się wprowadzić go w ten świat, wtajemniczyć w jak to wszystko wygląda. Robi to zaskakująco chętnie. Dlaczego?? Bo dobrze wie, że a. nikt mu nie uwierzy b. uznają go za świra c. nawet jeśli garstka łyknie to i tak mają 1000000+ do przewagi. Cieszy go również fakt, że na biednego Artema spada to brzemię prawdy, po czym wypuszcza go z powrotem wolno w świat. Co robi Artem?? Nie poddaje się. Zbiera grupę ludzi ze stacji na której żył, tych zaufanych i po prostu zwykłych znajomych, przekazuje im to wszystko. Proponuje – jedźmy, tam dalej na powierzchni jest normalne życie, nie gnijmy pod tą ziemią! Jesteście oszukiwani, manipulowani, po to by inni mieli z tego frajdę! By garstce żyło się lepiej waszym kosztem! Reakcja ludzi – tyś jest świr, psychiczny, jak to tak można gadać, jedź sobie sam w pieron i hen, niech cię zeżrą zmutowane kałamarnice co tam łażą po powierzchni, precz odejdź od nas, siejesz jakieś herezje akysz! Kto stanął po stronie Artema?? 3 osoby. Jego ojczym – zażądca stacji – oczywiście mu wierzył, ale pozostał bierny, skoro taka jest wola ludu, on ich nie może też zostawić samych, żeby wyruszyć z nim w podróż. Jego żona, która nie do końca dowierzała w to wszystko, czuła lekkie zwątpienie, ale jako jedyna wybrała się z nim w podróż. Oraz mały chłopczyk, który bardzo to chciał z nim się zabrać, wyrywał się matce z płaczem mamo ale ja chcem, nie nigdzie nie jedziesz, nie słuchaj tego oszołoma, mamo ale ja chce, nie on gada głupoty, mamo proszę nie i koniec marsz do spania….. No i Artem wyruszył wraz ze swoją ukochaną w nieznane, w poszukiwaniu lepszego świata….
    Według mnie książka pełna jest symboliki, metafor, alegorii, powiązań ze światem religii, wierzeń, historii, praw rządzących na tym świecie, wszystko oczywiście zgrabnie przekazane. Artem dążył do poznania prawdy, miał wyrzuty sumienia, uważał, że tak jest w stanie pomóc ludziom metra – pokazanie im jej i wyciągnięcie na powierzchnię. Doszedł do niej, do tych rządzących – no i co z tego?? Cóż mu to dało oprócz samego faktu wiedzy w tym temacie?? Czy ważnym jest w naszym życiu to jakie są mechanizmy władzy, sami rządzący?? Dobrze wiedzieć, ale nie ma co się na to zamykać i się tym kierować. Tutaj odnośnie tematu artykułu – kto nami rządzi?? Spoko, gdybajmy sobie ten tamten sramten to ugrupowanie może jeszcze w koalicji z tamtą sektą, no ale co z tego?? Nie ma co się zagłębiać, równie dobrze nie musisz wiedzieć nic w tym temacie. Albo już wiesz, przekazujesz tą wiedzę innym, wsiadasz w samochód tak jak Artem i jedziesz dalej. W poszukiwaniu nowej wiedzy?? Czy czegoś innego?? Lepszego świata?? Masz już jeden przecież – swój. Dziwi mnie czasem to zainteresowanie życiem innych, przepraszam za wyrażenie, zjebów – celebrytów, rządzących czy całej masy ludzi, którzy oprócz, znowu przepraszam za wyrażenie, chujni nic wartościowego nie mają do przekazania. Trochę strata czasu.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s