Apele

O tym, jak zawarłem „pakt z diabłem”.. Jarek Kefir uchyla rąbka tajemnicy

O tym, jak zawarłem „pakt z diabłem”.. Jarek Kefir uchyla rąbka tajemnicy

dulszczyzna i hipokryzjaZacznijmy od tego, że świadomość pewnej ważnej rzeczy przyszła do mnie dość późno. Wiecie z moich felietonów, że lubię analizować, myśleć, dumać nad różnymi koncepcjami, zagadkami, zachowaniami pojedynczych ludzi jak i całych społeczeństw. To jest w zasadzie pewna forma medytacji i prowadzi do rozwoju, ale.. No właśnie.

Czy tego typu rozważania mogą być jednak destrukcyjne? Owszem, mogą. Są one potrzebne na pewnym etapie, gdy człowiek uczy się jak funkcjonuje świat. Ale z czasem stają się one trucizną. Ze światem należy się pogodzić, wybaczyć i zawrzeć pokój. Nie ma innej drogi, naprawdę. Tak, trzeba być trochę jak tacy cyniczni i podśmiechujący się z buntowników „poszukiwacze przygód” (przygód i duchowych, i oczywiście cielesnych), którzy nie boją się nawet zawrzeć paktu z diabłem.. By było im przyjemnie, tęczowo, kolorowo, bogato.

Ale nie, nie chodzi zaraz o sprzedawanie za śmiesznie niską cenę tego, co mamy najcenniejsze – duszy. Bo na satanizmie czy nawet magii chaosu, zawsze kończy się jak na pożyczce od instytucji będącej skrzyżowaniem mafii i amber gold. Dostaniesz coś raz, drugi, trzeci. A potem będziesz spłacał całe życie, i kilkaset (a nawet kilka tysięcy) lat po śmierci, gdy dorwie Cię bezlitosna, technologiczna, nie znająca skrupułów maszyneria astralu.

Chodzi mi o coś innego.. Tak jak na obrazku który jest wstępniakiem do tego artykułu. Żyjemy na świecie, który jest czymś w rodzaju czyśćca, twardej szkoły życia, może nawet piekła. Kto wie. Świat ten wynagradza i premiuje zło. I oczywiście, świat ten w okrutny sposób traktuje ludzi którzy starają się kierować empatią i etyką. To już wiemy. Takie są realia naszej planety, a my sami jesteśmy tu nie bez powodu. Teraz wielu z nas płacze, użala się.. Ale mina by co po niektórym zrzedła, gdyby dowiedzieli się jakiego zła dopuszczali się w poprzednich wcieleniach.

Czy pogodzenie się, zawarcie pokoju i zrozumienie tego świata, nie jest aby czymś w rodzaju „paktu” z samym „diabłem„? To rozsądźcie sami. Ale idźmy dalej w naszych rozważaniach. Prosta, wręcz chłopska prawda – ludzie są często po prostu skurwiali, skurwiali do szpiku kości. Nie kierują się oni ani empatią, ani etyką, ani żadnymi wartościami. Ba, oni nie kierują się nawet logiką. Mają swój „program” który im wmuszono w procesie wychowania, i nie akceptują niczego, co jest odmienne, nawet jeśli jest tylko trochę odmienne.

Tak więc ludzie w wielu przypadkach są po prostu skurwiali. I nie ma po co tego analizować, nie ma po co roztrząsać tego na czynniki pierwsze, ba, nie ma sensu tego nawet próbować zrozumieć.. No jak to, nie chcesz wiedzieć jak działa świat? Co więc z Twoimi artykułami?! Zapyta teraz niejeden Czytelnik. Ale chwila.

Otóż pisałem kiedyś, że gdyby na poważnie stosować kryteria naukowe w kontekście alkoholizmu, to 90% Polaków w wieku „rębnym” (18 – 60 lat) należałoby natychmiast ubezwłasnowolnić, hospitalizować psychiatrycznie i zaszyć esperalem. Niestety, państwo zezwala na tę morderczą narkomanię (czyli alkoholizm) a wszystkie programy zwalczania tej narkomanii są jedną wielką fikcją.

Ta sama zasada ma zastosowanie odnośnie schizofrenii (paranoi). Otóż schizofrenia czy też paranoja jest podstawą życia społecznego. To zbiorowa, planetarna schizofrenia, która jest zakorzeniona niezwykle głęboko. Mówiło o tym kilku znanych na całym świecie wirtuozów psychologii. Skąd się ta schizofrenia obejmująca całą ludzkość wzięła? Z rozdźwięku między naszą prawdziwą naturą (liberalną, rozwiązłą, wesołą, domagającą się zabawy) a tym, co dyktuje bezlitosna machina społeczno-towarzyska (konserwatyzm, purytanizm, monogamia, wzorce chrześcijańskie, które próbują trzymać w ryzach żądze tłumu, by cywilizacja jakoś trwała).

Ale ludzie jak to ludzie, musieli sobie z tymi restrykcyjnymi nakazami i zakazami jakoś poradzić. Powstała więc dulszczyzna. Wcześniej była ona nazywana „sarmactwem„. Dziś jest nazywana mentalnością leminga. Czy też „nowym purytanizmem„, charakterystycznych dla ogromnych, anonimowych i generujących przez to większą społeczną paranoję przedmieść miast. Ludzka psychika reaguje na tak skrajnie sprzeczne bodźce i wzorce ROZSZCZEPIENIEM – a więc społeczną schizofrenią.

Musimy to zrozumieć, okazać współczucie i wybaczyć tym skrzywdzonym przez naturę i z drugiej strony przez system, zagubionym ludziom. Sami tacy byliśmy i po części (mniejszej lub większej) jesteśmy nadal! Ta społeczna schizofrenia jest więc koniecznym mechanizmem obronnym. Bez niej ludzie nie mogliby się bawić, doświadczać życia, zdobywać doświadczeń. Ba, gdybyśmy przez poprzednie trudne i ciężkie wieki, byli tak konserwatywni i porządni (rzygam tęczą ) jak lubimy się przedstawiać, to ludzkość by zwyczajnie nie przetrwała. Bo nie rodziłyby się dzieci, nie byłoby dywersyfikacji materiału genetycznego, itp itd.

Dulszczyzna to prosty „program„, który można wręcz zrównać ze słowem „moralność„. Moralność to coś, co najczęściej dotyczy sfery ludzkich gaci (bardzo rzadko serca i umysłu). Lata świetlne wyżej są etyka i empatia. Dulszczyzna więc to myślenie w stylu:

Oficjalnie jesteśmy porządnymi, konserwatywnymi obywatelami, szanowanymi członkami społeczeństwa, monogamiczni aż do bólu.. Ale gdy nikt nie patrzy, to ściągamy gacie i hulaj dusza, piekła nie ma„.

Tak, jest to hipokryzja, ba, jest to w pewnym sensie złe. Ale gdyby ten mechanizm obronny (dulszczyzna, społeczna schizofrenia) nie istniał, to z jednej strony nie moglibyśmy doświadczać życia i uczyć się. A z drugiej strony, po prostu oszalelibyśmy. Tak, zarówno schizofrenia społeczna (zbiorowa), jak i schizofrenia typowo psychiatryczna, są mechanizmami obronnymi, wręcz ratunkowymi dla psychiki. Mówią o tym niektóre szkoły psychoanalizy, mówi o tym także germańska nowa medycyna.

I teraz najważniejsza część felietonu.. Oczywiste jest to, że możemy, a nawet powinniśmy starać się w pewnej części zrozumieć tę pokrętną logikę społecznej schizofrenii. Ale pamiętajmy o jednym, że nikt i nic – żaden człowiek, żaden mistrz psychologii, żaden mag czy nawet najpotężniejszy superkomputer – nie zrozumie w całości praw rządzących społeczną schizofrenią. Tego po prostu nie da się w całości rozgryźć, ogarnąć, zrozumieć.. Na pewnym etapie trzeba po prostu spasować, zawrzeć ten wspomniany wyżej pokój ze światem, wybaczyć.

Inaczej możesz wręcz osiwieć, czy sam stać się takim społecznym schizofrenikiem. Tu doskonale pasują trzy życiowe przysłowia:
-„gdy patrzysz się głęboko w otchłań, to otchłań zaczyna patrzeć się w Ciebie
-„uważaj by walcząc z potworami, nie stać się jednym z nich
-„sztuką jest przejść przez piekło nie stając się diabłem

Społeczna schizofrenia, dulszczyzna – jest taką otchłanią bez dna i bez granic, jest entropią i chaosem całkowitym, jest tworem którego nie da się przeniknąć.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

76 odpowiedzi »

  1. „Ba, gdybyśmy przez poprzednie trudne i ciężkie wieki, byli tak konserwatywni i porządni (rzygam tęczą ) jak lubimy się przedstawiać, to ludzkość by zwyczajnie nie przetrwała. Bo nie rodziłyby się dzieci, nie byłoby dywersyfikacji materiału genetycznego, itp itd.”

    – muszę zaprotestować. Znowu 😉 Najpierw należy uściślić jakiego okresu świata dotyczy rozmowa. Chodzi o czasy jaskiniowe czy te bliższe np. starożytność. Na samym początku rozród zapewne przypominał działania rodzin które obecnie nazywamy patologicznymi. Czyli ruchanko kiedy dzikus ma chcicę a z dziećmi jakoś to będzie. Natomiast w czasach gdy ludzie uzyskali świadomość niestety Jarku ale stawiam perły przeciw wieprzom że intensywne rozmnażanie zawdzięczamy właśnie naukom instytucji religijnych. Bo kto zachwala rozród dla samego faktu jak nie klechoły? Chyba tylko beneficjenci zasiłków na rumiane buźki ;> Na brak środków antykoncepcyjnych radzę się nie powoływać bo rozumny człowiek (nie jaskiniowiec) wie jak następuje zapłodnienie i jaką sekwencję ruchów należy zastosować aby go uniknąć 😉
    Pozdrawiam.

    Lubię

  2. Cyt: ” Czy pogodzenie się, zawarcie pokoju i zrozumienie tego świata nie jest zawarciem paktu z diabłem ? ”

    ODP: Nie, ponieważ to NIE jest moja wina. W ten sposób może rozumować ktoś, kto dał sobie wmówić i jest pod wpływem poczucia winy.

    Lubię

  3. Tak właśnie 🙂 ta nasza ziemia, to miejsce byśmy definitywnie potrafili rozpoznać co jest dobre a co złe, niezależnie od okoliczności zawsze to wiemy, a im bardziej się rozwijamy tym bardziej widzimy złożoność sytuacji i to co kiedyś mogło się wydawać białe zaczyna mieć odcienie szarości. Jesteśmy tu po to, by trwać w prawdzie obiektywnej. Oczywiście wiemy, że coś takiego nie istnieje, bo obraz zawsze jest widziany jakimiś oczami, czyli i tak jest on subiektywny. Dlatego upieranie się wyłącznie przy swoim zdaniu jako najsłuszniejszym nie ma sensu. Po co? To nasza własna prawda, my do niej doszlismy, poprzez indywidualne doświadczenia, obserwacje, wnioskowanie i jest NIEPOWTARZALNA. Nawet jeśli znajdziemy drugą osobę, która będzie się z nami zgadzać w jednym czy drugim aspekcie, to niekoniecznie musi to robić w kolejnym. I co? Od razu będziemy tą osobę nienawidzieć, skreślimy z listy znajomych? Nie możemy wpłynąć na zmianę opinii innych na dany temat, ale możemy podzielić się z tą osobą własną wiedzą, która być może przekieruje myślenie tego drugiego i pomoże mu zrozumieć więcej, dać pretekst do myślenia. No i im więcej rozumiemy, tym więcej mamy wybaczenia dla świata, choć nie mogę przeskoczyć zrozumienia tych, którzy doprowadzają dzieci do łez. Mam ochotę tym na samej górze łby poukręcać, ale wiem, że nie jestem w stanie do nich dotrzeć, więc moja złość i niedobre emocje tylko uderzają we mnie. Dlatego wolę tworzyć dobro wokół siebie, może inni zrobią to samo i będzie zataczać coraz szersze kręgi, aż być może dotrze kiedyś tam na samą górę rządu światowego i oni sami zapłaczą nad sobą, nad swoją bezkresną głupotą.

    Lubię

  4. Mądrość polega na rozróżnieniu dobra od zła. Kto wytrwale poszukuje mądrości, ten znajdzie ją. Mądry chodzi prostymi drogami, dlatego nie błądzi. Moją Drogą Prawdą i Życiem jest Pan Jezus Chrystus.

    Lubię

    • Ze światem należy się pogodzić, wybaczyć i zawrzeć pokój ? jezeli swiatem nazywasz araba to sadze dokladnie odwrotnie trzeb lac ile wlezie i patrzec czy rowno puchnie

      Lubię

  5. Jestem pewien, że nie uchylasz Jarku swojego rąbka tajemnicy, bo nie byłbyś sobą.. 🙂 Rozpiera Cię jakaś tajemnicza, niepojęta siła.. Albo budzi się w Tobie coś wyjątkowego, nowego? Bądź Wielki! Nie! Bądź Sobą!!! Ja nie ogarniam otoczenia wokół mnie, bo już nie mam sił, by tłumaczyć lemingom…Zostawiam ich, bo szkoda mnie. Wszyscy mają jakieś problemy, kurwa choroby, tu mi wychodzi jakiś wrzód na plecach, jakieś kłopoty ze szwagrem, ze kotowi wychodzi jakiś robak z dupy itd. Gadają mi kurwa o czymś, myślę, że tego się sami boją… Zostawią mnie z tym i co mam zrobić? Pomagać Im? Ale nikogo nie ma, żeby porozmawiać tak na poważnie. Jarku, na te dziwne, jak zapewne wiesz bardzo dobrze święta, hihi. Bądź SOBĄ!!! Serdecznie Cię Pozdrawiam! Zjedz Pysznego Zająca, z jajami jak ze SŁońca… I Pamiętaj, jedz tylko te święcone… O ja pierdole… 🙂 Pozdrowienia dla Wszystkich czytaczy… Dziękuję Wam!

    Lubię

  6. … \m/^-^\m/… Lucyferowi niech będą dzięki, że stworzył wszystkich buntowników z wyboru, którzy głoszą słowo diabelskie 😀

    Lubię

  7. http://ecoego.pl/index.php/start/38/1235-pakt-z-diabem

    Człowiek który przychodzi na świat, z automatu ma dużą ilość energii, która w naturalnym stanie jest odczuwana jako głęboki spokój, poczucie błogości i rozkoszy. Obieg energii sterowany jest naszymi przekonaniami; te pozytywne otwierają system na większą jej ilość, negatywne zamykają.

    Klątwa przez siedem pokoleń

    Dziecko już w brzuszku mamy przyswaja emocje rodziców, tworząc z nich podwaliny przyszłych wzorców emocjonalnych, a więc tworząc naszą reakcję na otaczający nas świat, innych ludzi, przykre i radosne zdarzenia. Dziecko obserwując rodziców, wchłania ich emocjonalne reakcje czyniąc swoimi, ponieważ musi jak najszybciej zbudować konstrukcję, która umożliwi mu przetrwanie – tą konstrukcją jest oczywiście umysł, czyli świadomość oraz podświadomość, zbiór wszelkich wzorców reagowania. Nieważnym się staje czy rodzic jest zewnętrznie człowiekiem kulturalnym, cichym; liczy się to, jakie ma wewnętrzne wzorce, ponieważ dziecko zawsze je zauważy, a by zbudować wiedzę o świecie, miejscu którego nie zna – natychmiast niejako zasysa do siebie, by uczynić reakcję taty czy mamy jako swoją. W ten sposób mówi się, że klątwa idzie siedem pokoleń.

    Każdy wzorzec rodziców dziecko uczyni swoim; dlatego naprawdę dobry rodzic to nie ten, który umie kulturalnie się zachowywać, „wypruwa” sobie w pracy żyły, by dziecko miało dobry dom i zabawki, ale ten który ma dobrą, radosną naturę, który w głowie nie trzyma uraz, niechęci, pogardy i frustracji dla innych i siebie, a wypełniają go pozytywne, dobre uczucia. Dziecko jest takie, jak wzorce zachowań rodziców, przy czym wzorce mogą być nieświadome. Np. tata uważa się za dobrego człowieka, chodzi do kościoła, daje datki na biednych – ale w środku siebie gardzi innymi, głupszymi, politykami, osądza innych bądź ich obmawia w swoich dialogach wewnętrznych. Niezależnie od tego czy ma rację (najczęściej ma), wszystko co myśli o ludziach, tworzy wzorzec w nim samym. Jeśli przeklinasz polityka, to jemu nic nie zrobisz – a sobie już tak, ponieważ przekleństwo jest w Tobie, nawet Twoje ciało na nie reaguje silnym stresem. Mózg nie rozróżnia, czy to co przeżywasz jest prawdziwe czy tylko sam to stwarzasz w swej wyobraźni, więc wprowadza silne pobudzenie i stan alarmowy, gdzie priorytetem jest przetrwanie a nie regeneracja ciała. Dlatego ważnym jest, by nie zajmować swych myśli wszelkiej maści mętami, a błogosławić i chwalić, bo tak naprawdę wtedy chwalimy i nagradzamy siebie, a w przypadku posiadania dziecka, także je. Ze zgrozą widzę, jak rodzice namiętnie przesiadują w necie, gdzie dają upust swym frustracjom na wszelkiej maści forach czy komentarzach.

    Nie osądzaj, byś nie był sądzony

    Jeśli osądzają, są złośliwi, „rozprawiają” się z głupkami (ich zdaniem) to Tworzą w sobie silny stres i wzorzec, na który wcześniej czy później ciało zareaguje chorobą, albo przykrym wydarzeniem życiowym. Oczywiście osądzający i potępiający tatuś, oraz wyżywająca się na necie mamusia, ten wzorzec „sprzedają” dziecku; a późnie zdziwienie że dziecko wszystko miało, a okazało się niewdzięczną kanalią. Niezrozumienie tych mechanizmów jest powszechne, co skutkuje wieloma nieszczęściami. Człowiek jest znacznie głębsza strukturą, niż się wydaje prostym ludziom. Nie wystarczy dziecko przytulić, dać mu jeść, pograć w nogę; trzeba zrobić coś jeszcze, a więc zmienić siebie, swój charakter. Zawsze gdy to piszę, pojawia się bunt – bo zmieniać innych nienawiścią i krytyką jest fajnie, ale zmienić siebie jest ciężko. Ludzie nie chcą się zmieniać, wolą by świat zmienił się tak, by im było dobrze, a to jest absolutnie niemożliwe. Gdy ktoś ignoruje te zasady, pojawiają się choroby i nieszczęścia.

    Im bardziej destruktywne przekonania ma rodzina, tym groźniejsze są dla dziecka, ponieważ odcinają je od źródła podstawowej, Boskiej energii. To nie magia, można to poczuć samemu. Zacznij w myślach kilka minut dziękować, powtarzaj bezustannie słowo „dziękuję”. Co się stanie? Poczujesz miłe uczucie na wysokości klatki piersiowej, zrobi się po prostu bardzo miło. Ot, energia widząc otwierającą się na chwilę blokadę, wpłynęła ciurkiem w ciało energetyczne człowieka. A teraz wyobraź sobie jak ktoś Cię obraził, źle potraktował, wyszydził – a to kanalia! Jak on śmiał, skur… jeden! co się stało z miłym uczuciem? Zniknęło, a jego miejsce zastąpiła reakcja stresowa. Serce przyśpieszyło, dłonie się spociły, stajesz się nerwowy i pobudzony. Jeśli w tej chwili ktoś Cię zirytuje, wybuchniesz. Kierując swoją uwagę ku przykrym wspomnieniom, nie tylko siebie i swoje dziecko niszczysz, psując mu w bardzo subtelny sposób życie, ale i zatruwasz otoczenie. Jeden frustrat to źle, ale milion frustratów? Wystarczy iskra i wszystko eksploduje. A są tacy, którzy umieją taką iskrę wykrzesać, by tłum szedł jak stado baranów w konkretną stronę. Wystarczy trochę sprzedajnych dziennikarzy i pisarzy, poświewać o honorze i patriotyźmie, by wysłać ludzi na wojenkę we własnych interesach.

    Rozpacz trzeba przywołać

    Stan przyjemności który czułeś dziękując, naturalnie przyciąga potężną, subtelną energię duchową; po prostu blokada na chwilę lekko się usuwa, a energia sama leci. Jeśli się na kogoś obrażasz, nie wybaczyłeś bądź planujesz zemstę, stawiasz blokadę energii, a gdy jej nie ma „myszy harcują”, co oznacza że czujesz się źle, niedobrze. Czy to jest miłe odtwarzać w myślach zdarzenie sprzed wielu lat? Na pewno nie. To dlaczego to bezustannie robisz? Żeby myśleć negatywnie, musisz wykonać pracę – wyciągnąć złe wspomnienie, skupiać się na nim. To wymaga wysiłku, a przecież możesz odmówić, przypomnieć sobie coś, cokolwiek miłego. Możesz, jeśli chcesz – ale ludzie nie chcą. Bycie ofiarą popłaca, użalanie się nad sobą zaspokaja potrzebę ważności – jestem taki ważny, taki skrzywdzony, cały świat się na mnie uwziął. Dlatego nie warto współczuć ofiarom życia, bo nawet jak im dasz wszystko czego chcą, nawyk bycia nieszczęśliwym za chwilę wróci. Jeśli sam z siebie człowiek nie ma dość cierpienia, nikt mu nie pomoże.

    Małolat dorasta, a media napychają mu głowę różnymi „prawdami”, które z prawdą mają tyle wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Zaczyna on wierzyć że przyjemność to ostre melanże, dupczenie, koko z fajnymi ludźmi, emocje, smaczne jedzenie, ludzki szacunek, komplementy, bycie kimś ważnym, powszechnie szanowanym. Niemal wszyscy w to wierzą, a człowiek inteligentny widzi że to prawda; znani i bogaci mają lepiej.

    Jasna strona księżyca

    Ale człowiek widzi tylko jedną stronę medalu; znany milioner szaleje po koksie, piękne dziewczyny dla których „liczy sie tylko wnętrze”, dające kiedy i jak chcesz, błysk, blichtr, piękne auta, kłaniający się w pas kelnerzy. Nie widać natomiast jak uzależniony od kokainy człowiek ma zespół odstawienia, jak wypróżnia się pod siebie, ma zwidy i halucynacje, wrzeszczy ze strachu w majakach, nie może spać i jeść. Tego nie widać, bo jest zamknięty w ośrodku. Gdy wychodzi, jest odtruty i zdrowo wygląda. Nie widać jak panicznie się boi, że straci pieniądze bądź pozycję w swojej grupie towarzyskiej.
    Człowiek biedny zazdrości, bo wierzy święcie że przyjemność to te właśnie sceny które zna z widzenia (rzadkość) i z ekranów telewizora. Dla biednych pozostaje marzyć o byciu bogatym, a póki ci pozostaje amfetamina, alkohol, szybkie jedzenie i znacznie brzydsze dziewczyny. Ale i to po pewnym czasie daje ból. Alkohol powoduje kaca, wymioty i biegunkę, papierosy skracają oddech, pojawiają się częste zapalenia oskrzeli, brakuje na nie pieniędzy. Po marihuanie człowiek staje się zwykłym głupkiem, a szybki seks prowadzi do niechcianych ciąż, alimentów, rodzinnych tragedii, chorób wenerycznych i wybitych zębów, kiedy piękna Pani „w separacji” tak naprawdę jest małżonką boksera.

    Obieg energii w człowieku otwiera się, gdy dziękujemy. Powstaje wtedy uczucie dobrobytu, poczucie że wszystko jest ok, takie jak ma być, a energia zaczyna tańczyć w naszym ciele i umyśle. Odczuwamy to jako poczucie spokoju, w niektórych przypadkach zachwytu. Zmniejsza się poziom lęku i rozpaczy, coraz częściej odczuwany przez „normalnych, nie zajmujących się takimi bzdurami” ludzi. Gdy wypełnia nas pragnienie życia jak z telewizora, co się dzieje? Odrzucamy chwilę teraźniejszą na rzecz mrzonki. Nie zgadzamy się na to co jest, stawiamy opór, a energia zostaje zablokowana. Wmówiono nam że jedyna przyjemność to ta, którą się nam pokazuje; bogactwo, blichtr, piękne otoczenia i ludzie. Tymczasem największa nawet nie przyjemność a rozkosz, to otwarcie się na Boską energię. Z racji urodzenia, ot tak mamy dostęp do czegoś niezwykłego. Ludzie zamieniają fantastyczne doznania na rzecz byle czego, śmieci. Doznanie ekstazy medytacyjnej, jest stokroć większe od heroiny, nie zostawia kaca, a wielkie poczucie spokoju, błogości i wibrujące przyjemnością ciało. Nienawidząc i trzymając w sobie urazę, właśnie to tracisz – a w zamian masz kilka chwil euforii po wódzie, a później rzyganie i defekację często w tym samym momencie.

    Wzdęte, uśmiechnięte ciała

    Im mocniej gardzisz sobą (bo nie masz pieniędzy, dużego fiuta, mięśni), tym czujesz się przez to coraz gorzej, a gdy energii nie ma, umysł zaczyna sięgać po najgorsze wspomnienia. Przeżywamy wciąż i wciąż na nowo stare, nieprzyjemne zdarzenia, stajemy się podejrzliwi, skąpi, a rozpacz sprawia że stajemy się egoistyczni (w głupi sposób) i okrutni. Dopóki jest ktoś młody, ciało jeszcze się trzyma, ale już po 30-tce zaczynają się konkretne choroby, a później jest coraz gorzej; człowiek niby żyje, ale jest jak trup. Nie ma go tu i teraz, bo marzy o tym jak będzie przyjemnie, gdy wygra szóstkę w totka i będzie miał wagon koksu, nowy telewizor i auto, którym będzie jeździł pod oknem skręcającego się z zazdrości sąsiada. Oczywiście profil na fejsie zostanie wypchany zdjęciami naszych opalonych i wzdętych od kawioru i gówna ciał – uśmiechniętych i szczęśliwych, a w tle piękny domek, samochód, ładna dziewczyna. Niech zazdroszczą, niech widzą że mi się w życiu powiodło, a im nie. Niech cierpią z poczucia braku, jako i ja zawsze cierpiałem – i będziesz cierpiał, póki nie zrozumiesz gdzie tkwi błąd. Nie w braku pieniędzy, ale w nieodpowiedniej postawie i braku zrozumienia.

    Niestety. Im bardziej marzysz, tym mniej Ci się powodzi, ponieważ masz mniej energii. Bez energii człowiek powoli marnieje, co nie oznacza że w jednej dziedzinie życia nie może odnosić sukcesów. Ludzie patrzą na pozycję zawodową, oceniając po tej jednej szufladce; a przecież jest jeszcze życie rodzinne, zdrowie, poziom radości z życia, gdzie może wszystko leżeć i kwiczeć. Brak energii spowodowany blokadami mentalnymi (złe przekonania o życiu) jest właśnie paktem z diabłem. Taki układ jest możliwy – są bardzo negatywne energie, które są w stanie załatwić Ci to, o czym marzysz. Pieniądze, być może władza, sława. Ale pakt z diabłem to w pełni odcięcie się od Boskiej, danej Ci naturalnie energii. Im mocniejsza „umowa”, tym większe odcięcie – to taki biznes jak kupowanie 10 latka w dieslu, który ma poniżej stu tysięcy przebiegu wg. przysiąg wąsatego handlarza. Na potężnych poziomach negatywnych energii odcina się człowieka całkowicie, co oznacza że jedyną jego radością jest zniszczenie kogoś, poniżenie i upodlenie. Jedyną ulgę dają sceny mordowania i niszczenia ludzi. Odczuwana w sobie pogarda i chwilowy triumf, staje się jedynym urozmaiceniem życia. Takie życie jest koszmarem, męką którą trudno sobie nawet wyobrazić. Taki człowiek niszczy wszystko obok siebie, samemu potężnie cierpiąc. I znowu obrazek może wyglądać zachęcająco, ale w środku są olbrzymie lęki, cały czas obraza, nienawiść. Z czasem zaczynają się choroby, kalectwo, porażka i poniżenie, bo nad każdą diabelską siłą istnieją wyższe prawa.

    Odpracuj albo zmień postawę

    Pakt z diabłem nie jest wieczny, gdyż nawet takie przerażające zdarzenia dla duszy ludzkiej są nauką, prowadzącą do ostatecznego spełnienia. Jeśli był silny, przechodzi jako poważne obciążenie na kolejne życia, więc człowiek rodzi się w ciężkich warunkach, pełnej przemocy i zła rodzinie, niekoniecznie biednej. Wszystko co człowiek „naknocił”, będzie trzeba odpracować, albo zmienić postawę co wymaże stare grzeszki. Wiążą się z tym często straszne tragedie i przeżycia, ale człowiek musi zebrać plon swoich wcześniejszych decyzji. Jeśli dla władzy i pieniędzy odciął się od Boga, będzie odcinany tak często, aż życie stanie się nie do wytrzymania w żaden sposób. Będzie poniżany, upadlany zarówno przez ludzi, jak choroby i życiowe tragedie. Będzie tak do czasu, gdy sam świadomie zajmie się przepracowywaniem własnych programów, wzorców reakcji które nosi w sobie. Praca nad sobą będzie ciężka, długotrwała, ale oczyści mu karmę tak, że już w żadnym następnym życiu nie wpadnie na pomysł paktu z diabłem. Wszystkie te przeżycia człowieka mocno doświadczają i uczą. Ktoś kto już doskonale wie jakie są tego efekty, staje się po prostu mądry w kolejnych wcieleniach i naucza innych, którzy podśmiewują się z „oszołoma”. Tak więc wszystko tak czy siak skończy się happy endem, ale zanim do tego dojdzie, niejedną rzeźnię poznamy na własnej skórze.

    Jak więc widać, cyrograf jest oszustwem. Najpierw człowieka się oszukuje, wmawiając mu co to jest przyjemność, a później trzyma daleko od niej. Gdy pragnie jej bardzo mocno, daje mu się polizać ciastko, ale za bardzo wysoką cenę. Z punktu widzenia wyższych praw, taka umowa nie jest zobowiązująca – więc można ją zerwać w każdej chwili. By tak uczynić, należy przeobrazić swoje myślenie i wzorce myślowe (wybaczyć wrogom, życzyć szczęścia). Co może wydać się dziwne, uczęszczanie do świątyni każdej wielkiej religii, jest także diabelskim cyrografem. Np. w „naszym” (od tysiąca lat, po wyrżnięciu naszych wierzeń niemieckiem mieczem) wyznaniu, sakramenty to blokowanie w trakcie rytuału centrów energii, oraz w trakcie życia wiernego, nasączanie jego umysłu wzorcami cierpienia i męczarni.

    „Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów”

    Bo co z tego że mówi się o miłości, jak klękasz przed zakatowanymi zwłokami wiszącymi na narzędziu tortur, wmawiasz sobie winę (moja wina…), a gdzie nie spojrzysz wykrzywione w męce twarze „świętych” męczenników? Msza święta to bardzo skomplikowany rytuał, gdzie człowiek jest wprowadzany w stan alfa (odprężenie wywołane powtarzalnością, zanik poczucia czasu), by znacznie mocniej wprowadzić w podświadomość obrazy cierpienie. W efekcie człowiek blokuje kontakt z Bogiem, gdyż boi się strasznych męczarni których efekt widzi nad sobą (podniesienie oczu do góry, na krzyż, wywołuje stan alfa). Religie zawsze były genialną manipulacją, mającą ludzi odciągnąć od prawdziwej Boskości. Nie wolno jednak religi nienawidzić, osądzać jej, ponieważ każde osądzanie odbywa się w nas. Religie są realizacją brudnych myśli ludzkich; zabierz religię, przyjdzie jeszcze gorsza. Trzeba się odciąć z szacunkiem.

    Kto nienawidzi, zasila tę organizację własną energię, niszcząc swe życie. Po odcięciu „przeprogramowanie” wzorców umieszczonych w naszej podświadomości przez kapłanów, może trwać co najmniej kilka, kilkanaście lat. Dopiero wtedy człowiek może poczuć prawdziwą ulgę, oraz większy kontakt z prawdziwą Boskością. Wszystko co wcześniej odczuwa, jest wykoślawioną jej wizją – dlatego nie wolno ufać swym emocjom, ponieważ zostały one ukształtowane przez czynniki wewnętrzne. Np. reklamy to robią – nagle czujemy że coś lubimy, kupujemy to. Nasze emocje zostały wymyślone. Dostęp do prawdziwych pojawia się po kilku latach pracy nad sobą, co przejawia się końcem cierpienia i nieopisywalnym szczęściem, błogością, a głównie byciem w tu i teraz, ciszą w myślach.”

    Lubię

    • Nie wypada sie nie zgodzić z tym co napisałeś. Doswiadczyłem – wiec wiem.
      Ja szedłem swoja drogą [każda dobra] i gdy puzle zaczęły układać się w obraz przeżyłem właściwie szok. Dostajesz swoja [nagrodę] jasność widzenia i rozumienia [nie jedno wyjaśniasz w pół zdania]. Jednak jest jeden dziwny problem
      Zaczynasz odczuwać samotność! Bardzo rzadko trafiasz osobę rozumiejaca co mówisz i myslisz. Ja na szczęście mam. Szukasz więc sobie podobnych [wyrzutków] bo pomimo swej wiedzy czujesz się zagubiony w tym dziwnym swiecie.
      Pozdrawiam

      Lubię

        • Nijak Gmosiu!
          Każdy ma swoją drogę – jedni opowiadaja o wibracjach, częstotliwościach, szarakach, obcych, zasianiu zycia, Anuaki. To nieistotne – to tylko słowa. Jak znajdziesz to zrozumiesz. Mnie to nie przeszkadza i nie widze w tym nic dziwnego. To sposoby opisania tego samego.
          Rodząc się [przychodząc z tamtego swiata] Próbujemy opisać swiat i wszystko co rozumiemy. Brakuje nam jednak odniesienia wiec zaczynamy wprowadzac dualizmy. Stad masz Dobro – Zło Góra – Dół Ciepło – Zimno Dzień – Noc Słońce – Księżyc Przyjaciel – Wróg Miłość – Nienawiść.
          Jednak to wszystko są sposoby opisania Jedności Boga Mocy Ducha Absolutu
          To złożony temat i trzeba go przeżyć – To tak jakbym niewidomemu miał opisać kolory
          Strasznie ciężko

          Lubię

          • Dla mnie Bóg jest Absolutem,Mocą i Światłem:)I wierzę,a właściwie to wiem,że jestem cząstką Absolutnej Jedności i że cząstka Światła jest we mnie:)
            Wiem także,że jeszcze długa droga przede mną dlatego dużo czytam nie negując niczego i przemyśliwuję słowa mistrzów duchowych i Wasze słowa też:)

            Lubię

            • Jolu!
              Wszystko to co piszesz to prawda. Tak jak piszesz – jesteś cząstka, ale ta czastka jest całym Bogiem [uzywam chrześciańskich terminów] Jesteś blisko i jesli kiedyś [załapiesz] wszystko samo sie ułoży.
              Nie mysl ze masz długa drogę przed sobą! Jeden biegnie jak zając inny jak żółw, Ale moga miec trasy róznej długości wiec nigdy nic nie wiadomo!
              Jako osoba która [zrozumiała] jestem szczęśliwy ze wybrałaś ta drogę. Im wiecej bedzie takich [zdobywców] tym łatwiej bedzie można zmienic wszechświat na lepszy. Kibicuję Ci z całej siły i w razie potrzeby polecam sie jako wsparcie w drodze
              Pozdrawiam

              Lubię

              • pytanie do wszystich swietych tutaj u nabiala, bedziecie walczyc z nami na barykadach czy bedziecie szukac boskiej czastki w sobie ?

                Lubię

                • ,, pytanie do wszystich swietych tutaj u nabiala, bedziecie walczyc z nami na barykadach czy bedziecie szukac boskiej czastki w sobie ?”

                  To jest, kochany Gmosiu, wrzucanie wszystkiego do jednego worka.
                  Człowiek, żyjący na Ziemi przejawia siebie w dwóch równoległych, współzależnych światach: duchowym i fizycznym. Myśli wpływają na działania, a te w swoich materialnych efektach są w relacji z pracą umysłu.
                  Ziemski, żyjący święty to część człowieka, który musi jeść, spać, pracować i siedzieć na tronie swojej biologiczności.

                  Tylko w sztucznie stworzonym robocie jego scalaki pracują na zasadzie ,,akcja- reakcja”. W przypadku człowieka między bodźcem a reakcją występuje przestrzeń i tą wypełnia myśl, idea, dla której człowiek zareaguje tak a nie inaczej.

                  Sądzenie, że ,,święci” nie umieją walczyć na planie fizycznym jest nieporozumieniem.
                  Tak jak błędem jest myślenie, że nasi Ojcowie czy Dziadowie walczyli i ginęli dla utrzymania skrawka ziemi, po to abyśmy mogli teraz na nim żyć- czyt. żreć, spać i pracować na rzecz kogoś innego.
                  Ludzie walczyli i ginęli dla przetrwania następnych pokoleń, w których idee duchowe mają szanse życia.

                  Jakkolwiek zabrzmi to paradoksalnie i uzna się praktyki chrześcijańskie za fałszywe, to już sama walka i unicestwianie każdego narodu, który porywał się na wyznawców chrześcijaństwa przynosiły wymierne efekty – zwycięzcy zachowywali swoje terytorium i suwerenność.

                  Człowiek potrafi walczyć i pokonywać wroga, jeśli zagraża on ideom, duchowi narodu. Naród, którego pozbawia się własnej, tożsamej idei, a zostawia mu się tylko terytorium, zaczyna wyjaławiać się od środka, staje się zbiorowiskiem ludzi dbających o życie tylko dla samego zwierzęcego przetrwania. Instynkt dąży do przetrwania, duch do pełni życia, w którym trwanie jest tylko jego częścią.

                  Pod przykrywką szumnych filozoficznych, humanitarnych haseł miliony Europejczyków tak na prawdę ,,gania” po krajach Europy dla pieniędzy zapewniających płynne przetrwanie, które błędnie nazywa się ,,godnym życiem”.

                  Dzieje się to obecnie w Europie. I nie jest tu ważne, że celowo ktoś to inicjuje, ale istotne jest, że uważający się za światłych, Europejczycy dają się w to wciągać, nie widząc samozagłady.
                  ,, Wspólnota narodów”, ,,Jestem Europejczykiem!” to debilne pustosłowia, za wykrzykiwanie których można swobodnie przekraczać granice. Można?! ,,Można było!” – takie stwierdzenie niebawem będzie aktualne.

                  Dziś Europa jest w dokładnej czarnej dupie. Nie ma czegoś takiego jak duch Europy, dla którego ktoś chwyci za broń.

                  OK Religia ubezwłasnowalnia sferę duchową człowieka dla cudzych interesów, ale póki co od tysięcy lat ludzkość ZAWSZE, ale to ZAWSZE miała jakieś wierzenia, ponieważ fizyczność i duchowość są składniami człowieka.
                  To one napędzały do dobrych albo niecnych czynów.
                  Cywilizacje od znanego zarania dziejów wyznawały kulty, czciły bogów, tworzyły ceremonie, rytuały, obrzędy.

                  Spójrzmy tak. Chrześcijaństwo(religia) jest złe, więc w Europie upada, a co za tym idzie nie jednoczy ludzi.
                  Ktoś powie: ,,Wolę żyć w rozbiciu, aniżeli pod sztandarem fałszywych kościelnych idei”. ,,No dobrze, – zapyta ktoś inny – a co masz w zamian? Jaką masz siłę duchową, jednoczącą ludzi?”

                  Co zatem jednoczy Europejczyków przed obecną nawałą innej i to agresywnej religii, w pakiecie której gwałt, zabijanie, grabież, darmowa allahowa kasa jest normą?
                  Co takiego jednoczy lub zjednoczy ludzi Europy, aby mogli powiedzieć ,,won ze swoją religią z naszego kontynentu?”
                  Tego wyzwolony religijnie Europejczyk nie powie, ponieważ nie ma wartości, jakie mógłby przeciwstawić, jakie mógłby bronić.

                  W kółko pie….lenie o wartościach europejskich? A to niby co to takiego?

                  Równość ludzi?(garstka bogaczy i miliony goniących za chlebem). Humanitaryzm? (Gmo i szczepionki, EEEEE w żarciu). Wyższy poziom kultury i nauki?(programy szkolne kształtujące uwstecznienie i wtórny analfabeto-debilizm)

                  Czy takie ,,wartości europejskie” powstrzymują islamizację Europy?
                  Chyba idiota trzyma się takiej nadziei. Widać to po Niemcach, Francuzach, Szwedach i innych, którzy religię zalewających Europę ludzi uznali za mało ważny aspekt. Przekonują się jednak, że to potężny oręż w rękach najeźdźców(nachodźców), z którego są w stanie uczynić cel życia!

                  A Europejczycy? Póki co zajmują się oświeceniem własnego tyłka, obnażaniem i wyśmiewaniem fałszywej kościelnej religii. Z przerażeniem jednak stwierdzają, że religia najeźdźcy jest o wiele bardziej okrutna, mordercza, agresywna niż obecne chrześcijaństwo powoli zamykające drzwi swoich kościołów na rzecz budowanych meczetów. (Co tu zrobić żeby nie było kościołów? Budujmy meczety!!! Może śmieszne? Nie, bo prawdziwe!)

                  To ci dopiero paradoks XXI wieku! Taka cywilizowana Europa! wyzbywająca się swoich wartości religijnych(prawdziwych, fałszywych- nie ważne) jest załatwiana, przejmowana przez religię z poziomu średniowiecza!!!

                  Tu się dopiero Jarek stanie potentatem światowym, sprzedając tysiące ton maści na ból dupy! 😀 😀

                  Europa nie ma wartości, którymi mogłaby przeciwstawić się.
                  Europa ,,brzydzi się” wojną religijną, wojną na wierzenia. Tyle że swoimi wierzeniami w równość i humanitaryzm, i z dupy wziętymi podobnymi wartościami europejskimi może jedynie wydezynfekować sobie zadek przed aplikacją maści.

                  Islamiści sami dziwią się, że tak łatwo, z ,,pomocą allaha” wchodzą z butami do Europy, która nie ma swojej dumy, butności, odwagi i mądrości, aby zacisnąć pięści i powiedzieć ,,spierdalać!” (och! jakie niekulturalne, nieeuropejskie, prostackie słownictwo! – może o tym warto podyskutować? …)

                  Tak, że – podsumowując – to ,,święci” mają co bronić na barykadach, stając do walki z inną ekspansywną religią. Fanatyzm wręcz mile widziany, bo ten nie da sobie tak łatwo odebrać wierzeń!

                  ,,Jakim mieczem walczysz, od takiego giniesz.” Tyle, że ta mądrość nie znajdzie zastosowania w Europie, bo Europa nie ma żadnego miecza, którym mogłaby powstrzymać miecz podniesiony nad jej głową. Jedynym wyjściem będzie klęknąć i bić czołem w ziemię, wypinając przy tym tyłek do góry …

                  A czego będą bronić ,,święci” ?- słyszałam, że zacytuję W. Gadowskiego, ,,będą bronić internetu” Nooo … cholernie szczytne wartości europejskie! Nie ma co … Może już lepiej byłoby ginąć przed bramą elektrowni, bo przecież tą pizzę trzeba gdzieś podgrzać, zanim siądzie się z nią do kompa …

                  I ponoć będą bronić, języka” (??? – domyślam się, że polskiego, tylko w którym kraju na świecie?)

                  To co obecnie dzieje się w Europie unaocznia, że ludzkość nie potrafi egzystować bez wierzeń religijnych. Wyzbywająca się takowych Europa tworzy niszę, którą zapełnia inna religia, jeszcze ,,ciekawsza” 😀

                  Wiem, wiem – to wszystko rozgrywa księżycowy reptil …

                  Ale Sobieski, kuźwa, jakoś w dupie miał reptilowe scenariusze, a tym bardziej muzułmanów!
                  Tłumacząc wszystko reptilami, przypomina mi to tłumaczenie wszystkiego wyrokami boskimi. I jedni i drudzy lubią swoją bezczynność i głupotę w działaniu zwalić na tzw. siły wyższe.

                  Pozdrawiam.

                  Lubię

                    • wartosci europejskie to bombel na wodzie czyli pic na wode fotomontaz.Takie same mielismy juz wartosci chrzescijanskie wdrazane wczesniej (dla bojazni bozej,posluszenstwa watykanskiego ) i okazuje sie ze za kazdym razem w celu ich wzmocnienia prowokowano najazdy turkow,tatarow i innych mongolowatych ciulow. Polacy powinni zakazac uzywania slowa wartosci europejskie,bo dla nas Polakow beda sie liczyc juz tylko wartosci rodzinne,regionalne ,ktore moglby nas scalic w narodowo polskie. Wartosc europejska to wartosc myslenia politycznie poprawnie czyli dac sie okrasc ,pozniej zgwalcic a na koncu pocwiartowac oczywiscie po wczesniejszym zaszczepienu sie,odmozdzeniu religijnym ,zintegrowaniu sie w genderyzmie i mulitkulturalizmie.

                      Lubię

                    • dokladnie wartosci tak do 100 kilometrow ok niech bedzie 200 -_-, chodz to juz radom by byl z wawy a tam nie wiem jacy ludzie -_-

                      Lubię

                    • Droga Krysiu!
                      Wielokrotnie czytałem Twój wpis i długo rozmyslałem nad odpowiedzią
                      Masz wiele racji – [jestesmy osobliwoscią w czasoprzestrzeni przetwarzajaca energie w materie i odwrotnie]. Religie [chrześciaństwo] zdezawuowały – fakt. Własciwie nie ma co bronić w Europie – niby prawda. Piszesz o reptilianach, ale ze ich nie lubie odpuszczę ten temat.
                      Teraz moje uwagi!
                      Czy jestes pewna że to co sie dzieje jest sprawą religii?
                      Brzydzę się nimi – [bez wyjątku] – jednak nie jestem do końca przekonany że odgrywaja tu główna rolę! Jesli już – to tylko Judaizm!
                      Wiesz Judaizm spowodował Żydom ogromną krzywdę! Wmówiono im że wybrał ich Bóg i dostali do władania całą ziemię w jego imieniu. Robia to naprawdę jak najlepiej i staraja się nie tylko o to żeby utrzymać ja, ale jeszcze by dawała jak największe [plony]. Inni [ludzie] sa w ogóle nieistotni dla nich bo przeszkadzaja w wykonaniu zadania dla Boga. Najwyzej moga pomagać w wykonaniu tego zadania jako pomocne zwierzęta.
                      Kiedys myslałem ze kieruja się niezdrowym zyskiem i depczą innych. Jednak dochodzę do wniosku ze robia to zupełnie nieświadomie chcac przypodobać się Bogu.
                      Dlatego wszystkie religie odrzucam bo chcac przypodobac się Bogu potrafia doprowadzić do fanatyzmu. Nie tylko jest fanatyzmem wykrzykiwanie ,,Allah akbar” ale tez gromadzenie pieniedzy w ilości niemozliwej do spożytkowania. Nie mozna spać w dziesięciu łóżkach jednocześnie!
                      Teraz sprawa z innej beczki. Twierdzisz że jesli zostana odrzucone religie – to nic nie zostanie! Fakt zniknie, cywilizacja, społeczenstwo, zasady, człowieczeństwo – ale pozostanie najwieksza siła zdolna zwalczyć i zmienić wszystko! ŻYCIE!
                      Mozesz zostać pozbawiona wszystkiego, ale dopuki je masz – walczysz! Ten prosty fakt pozwalał przeżyć nam tysiaclecia! Byliśmy potęgą gdy żydzi zaczynali podkradać wierzenia Sumerom. Bedziemy wiec nadal – nie ma obawy! – zydzi w końcu dostana to o co proszą się juz od dawna.
                      Bóg jest zupełnie gdzie indziej i nie jest ani lepszy ani gorszy – on JEST! Nie mozna wiec niszczyc innych by przypodobać się jakiemuś tam! Życie zweryfikuje ich zagrywki i w końcu zetrze z powierzchni ten naród wybrany – moze właśnie do tego!
                      Krysiu – napisałaś wiele madrych słów, ale zapomniałas o podstawowej naturze człowieka – o Życiu! Jesteśmy własciwie nikim w porównaniu z jego potegą
                      Jeszcze po głowie chodzi mi taka jedna myśl. Ziemia jest żywa istotą – wiec jeśli bakterie [ludzie] na jej skórze zaczna powodować jej swedzenie – to po prostu zdmuchnie je z siebie
                      Pozdrawiam Cie i życzę szczęścia
                      Martwie sie wieloma podobnymi problemami i chętnie pogadam

                      Lubię

                    • sluchajcie o co chodzi z arabami w punktach:
                      1 wybuchy terorystyczne w krajach EU dokonywane przez podpalanych
                      2 deportacja podpalanych do afryki
                      3 odciecie arabskiej ropy i gazu do europy istanow na znak protestow przeciw deportacjom
                      4 europa i ameryka bedzie zmuszona wtedy napasc na rafinerie arabskie zeby zapewnic sobie ciaglosc gospodarcza
                      5 kraje paktu szanghajskiego rosja chiny islam beda zmuszone je przywrocic podpalanym i tak bedziemy w 3 wojnie swiatowej
                      to wg ghrees, musze powiedziec ze to ma sens jak dla mnie, dodatkowo jak rosja sie zetrze z nato to tez odetnie im surowce, to bylby niezly burdel

                      Lubię

                  • wielcy inżynierowie człowieka” mieli potraktować łańcuch DNA jako nośnik informacji. Pewien fragment łańcucha ludzkiego DNA jest nieużywany przez organizm i pełni rolę dyskietki CD z zapisanymi danymi. To pewnie mamy podziekowac komu za to ?,i tym kims bedzie Jezus Chrystus a moze Allah lub Jahwe?Juz wiem ..pewnie kulturze judo-chrzescijanskiej albo buddystom.W łańcuchu DNA jest zapisanych sporo zdjęć (!) (zapewne przez JEzusa lub Allaha):))pokazujących prawdziwą historię człowieka. Zdjęcia te posiadając odpowiednią technikę (tę już ludzkość posiada) i klucz do odczytania można bez problemu zamienić w zwykłe zdjęcia. To jest koronny dowód tego, że powstanie człowieka wiązało się z ingerencją obcej, zaawansowanej technologicznie cywilizacji.
                    Wraz ze zwiekszona czestotliwoscia rezonansu Schumanna i uaktywnieniem naszych nieuzywanych czastek DNA ,zwieksza sie proporcjonalnie dzialalnosc opornikow na ludzkosci w pedzie od szybszego i efektywnego postrzegania i odkrywania prawdy o istnieniu. Objawia sie to w walkach ras pod postacia wojen religijnych aby tego nie ogarnac mamy szczepionki,harp,chemistral, ideologie multikulti,gender,komunizmy ,kapitalizmy,oprocentowany pieniadz w koncu wojny i reset istnien . Ktokolwiek stoi za elitami rzadowo-religijnmi ma jeden cel,depopulacje pewnych ras(jak slowianska-biala w pierwszej kolejnosci)aby ta nie przejela kontroli nad planeta i swoim zyciem.Reszta to pierdoly i dezinformacje ktore sa wydalane przez dziwki medialne w postaci wydalanych szamboifnoramacji dla ludu miast i wsi aby ten zwiekszyl swoja religjinosc i poprawnosc mmyslenia wzgledem „elit”rzadacych bydlem.
                    Jest to jeden z elementów tego diabolicznego planu, który w efekcie ma przynieść pewny efekt – niemal całkowitą depopulację globu. Manipulacja umysłami jest konieczna by zniszczyć wszelką opozycję, jaka się będzie tworzyła podczas realizacji tego ekstremalnego ludobójstwa.
                    Sądzę, że artykuł Nicholasa Jonesa porusza wiele nieznanych spraw i podaje szereg nowych faktów odnośnie broni elektromagnetycznej, dlatego zamieszczam jego skrótowe tłumaczenie, czy raczej omówienie. Jest dość długi, dlatego rozbiłem go na kilka odcinków.
                    Jak wiadomo, Ziemia jest wielkim elektromagnesem, przez co jest chroniona przed naładowanymi cząstkami o wysokiej energii. Warstwa przewodząca zwana jest jonosferą, która jest na wysokości ok. 100 km. Burze z wyładowaniami elektrycznymi wywołują stałą pulsację elektromagnetyczną, z główną składową 7,8 Hz zwaną Rezonansem Schumanna. Okazuje się, że podobną częstotliwość wykazuje ludzki mózg w stanie czuwania, co zapewne nie jest przypadkiem – zapewnia to harmonię współistnienia człowieka z biosferą i polem magnetycznym Ziemi.Niestety, od pewnego czasu jonosfera jest manipulowana przez wielkie macierze anten nadawczych tzw. HAARP, z główną stacją na Alasce. Fale o dużej mocy nagrzewają jej warstwy, która przez to wibruje. Te wibracje mogą służyć m.in. do manipulacji pogodą na wybranych obszarach oraz powodować zmiany nastroju ludności. Moc docelowa HAARP na Alasce to 1,7 gigawata(!).
                    Fale geomagnetyczne są stale emitowane przez Ziemię, wywołują je 64 minerały w niej zawarte. Te same minerały można znaleźć w krwinkach. Występuje związek pomiędzy krwią i falami geomagnetycznymi, jest to tzw. biorytm. Brak balansu pomiędzy Rezonansem Schumanna i falami geomagnetycznymi, wywołuje zaburzenia biorytmów.
                    Rządy to wykorzystują zastępując fale geomagnetyczne przez emisję fal o niskiej częstotliwości z tzw. wież GWEN (Ground Wave Emergency Network), każda o wysokości 100-180m, z 100 metrowymi miedzianymi drutami wkopanymi w ziemię. W USA prawdopodobnie jest obecnie 58 takich wież, w planie ma być ich 300. Są rozmieszczone co ok. 200 mil. Emitują dookólnie częstotliwości fal długich 150-175 kHZ oraz fal ultrakrótkich 225-400 MHz. Fale długie rozchodzą się przy ziemi, a także przez grunt, zatem niemożliwe jest schowanie się przed nimi. To sztuczne pole elektromagnetyczne sięga 180 metrów w górę i dzięki dużej sieci wież, obejmuje całe USA. Poprzez jego modulację możliwe jest hipnotyzowanie i kontrolowanie zachowania się ludności.
                    Wieże GWEN umożliwiają kontrolę pogody, kontrolę umysłów, kierowanie zachowaniem się ludzi i ich nastrojem, wysyłanie specjalnych sygnałów telepatycznych w postaci infradźwięków, które kontrolują zachowaniem się agentów rządowych z implantami.
                    GWEN współpracują z HAARP i rosyjskim odpowiednikiem – “Dzięciołem” (Woodpecker). Rosjanie nawet sprzedają małą wersję Dzięcioła nazwie Elate, który umożliwia kontrolę pogody w promieniu 300 km.
                    System taki działa np. na moskiewskim lotnisku.
                    Wieże GWEN wraz z HAARPEM emitują potężne moce do atmosfery już od dłuższego czasu. Na stronie http://www.cuttingedge.org ujawniono w jaki sposób spowodowano sztuczne powodzie w środkowo-zachodnich stanach w roku 1993.Takie powodzie mogą być wywoływane przez przekierowywanie potężnych prądów wilgotnego powietrza (szerokości 600-800km i długości do 8,000 km), które płyną na wysokości ok. 3 km w stronę biegunów. Na każdej półkuli jest 5 takich prądów. W 1993 roku wieże GWEN na północ od Missouri były włączone non-stop przez 40dni i nocy, co prawdopodobnie spowodowało uwolnienie się wilgoci w postaci deszczu. Współpracował z tym HAARP, który tworzył rzekę prądu elektrycznego w jonosferze przez co zmieniono kierunek tych wilgotnych prądów atmosferycznych.
                    HAARP może wywoływać też trzęsienia ziemi wzdłuż uskoków. W USA wieże GWEN też są zlokalizowane głównie na uskokach i terenach wulkanicznych północnego zachodu.
                    Ciekawe są wyniki badań interferencji fal elektromagnetycznych z falami mózgowymi. W 1963 roku dr Robert Beck stwierdził np. związek pomiędzy wybuchami słonecznymi z niestabilnością psychiatryczną. Badania na ochotnikach wykazały, że można wywołać takie same efekty sztucznie generowanymi falami. Groźne może być więc też promieniowanie sieci zasilania – W USA częstotliwość prądu 60 Hz jest zgodna z wibracją ludzkiego mózgu, natomiast w Anglii, gdzie częstotliwość wynosi 50 Hz (jak w Polsce), występują zaburzenia tarczycy.W latach 1950-tych i 60-tych do ciekawych wniosków dotarł dr Andrij Puharich, który badał m.in. osoby potrafiące leczyć dotykiem. Stwierdził, że w momencie gdy dokonywali leczenia, ich fale mózgowe miały częstotliwość 8 Hz. Dzięki temu spostrzeżeniu potrafił leczyć np. chorych na serce, ucząc ich za pomocą biofeedbacku wytworzenia tej częstotliwości.
                    Okazuje się, że jedna osoba emitująca tę częstotliwość, może sztucznie wpłynąć na drugą by miała taką samą. Nasze mózgi są więc niesamowicie podatne na zewnętrzne częstotliwości. Puharich stwierdził, że 7,83 Hz (naturalna częstotliwość Ziemi) powoduje, że ludzie czują się bardzo dobrze, 10,8 Hz powoduje gwałtowne zachowania (sztuczne wywoływanie rozruchów społecznych?!), a 6,6 Hz – depresję.
                    Pucharich stwierdził, że fale ELF (dużej długości) potrafią rozbić wiązania wodorowe w RNA i DNA, przez co można zwiększyć u człowieka częstotliwość wibracji. Próbował też fal o większej długości niż “psychiczne” 8 Hz by potwierdzić tzw. “fenomen psi”.
                    W książce “The Keys of Enoch” postulował np., że ultrafiolet powoduje rozbicie wiązań wodorowych.
                    Swoje odkrycia przedstawił dowódcom wojskowym, ale oni nie wykazali zainteresowania. Zwrócił się więc do polityków krajów zachodnich. W efekcie jego dom w Nowym Jorku został spalony, a on sam musiał uciec do Meksyku. Rosjanom udało się jednak dotrzeć do tych informacji i zaczęli napromieniowywać Ambasadę Amerykańską w Moskwie 4 lipca 1976 roku zmiennym sygnałem, głównie 10 Hz, która to częstotliwość wprowadza w stan hipnotyczny. Odtąd Rosjanie i północni Koreańczycy używają przenośnych emiterów takich fal do przesłuchiwań. Jedna z takich maszyn znalazła się nawet w pewnym kościele w USA – miała na celu wzmocnienie wiary parafian.Rosjanie tak się zafascynowali tymi możliwościami, że w pewnym momencie Dzięcioł pod Kijowem zaczął wysyłać sygnały z 5-cioma różnym składowymi na cały świat. Fale o długiej częstotliwości (ELF) mogą być też wykorzystywane do przesyłania energii bez strat – ujawnił to już w 1901 roku Nikola Tesla.
                    Puharich podczas swojego pobytu w Meksyku nawiązał w końcu współpracę z CIA i obserwował fale ELF i ich harmoniczne emitowane przez rosyjskiego Dzięcioła.
                    Wiedza Puharicha nie wzięła się znikąd – jeszcze w latach 40-tych potrafił on usypiać psy za pomocą fal elektromagnetycznych. Później robił eksperymenty z małpami, odkrył m.in. nerw na języku, którego pobudzenie powodowało efekty słuchowe. Na podstawie tego odkrycia stworzył nawet plomby, które mogły być wykorzystywane do zdalnego wysyłania dźwięków wprost do głowy delikwenta.Przez lata technologia tworzenia implantów poszła bardzo daleko – obecnie są wielkości mniejszej niż średnica włosa, a wszczepia się je ludziom za pomocą szczepionek – głównie na grypę. Implanty mają już miliony ludzi, nawet o tym nie wiedząc. Po cyrkulacji w krwioobiegu, trafiają w końcu do mózgu. Można przez nie przekazywać m.in. sygnały dźwiękowe wprost do głowy delikwenta (po to prawdopodobnie była potrzebna “pandemia” by nam wszystkim je wszczepić i byśmy słyszeli głos “boga” lub “obcych” w sztucznie stworzonym powrocie Mesjasza czy inwazji UFO projektu BlueBeam).
                    Istnieją różne rodzaje implantów, znajduje się je np. w tzw. “ofiarach interwencji obcych” (alien abduction), które są rządowymi operacjami fałszywej flagi, polegającymi na holograficznym wykreowaniu wizji pojazdu kosmicznego, z różnymi potworkami z niego wychodzącymi… Autor artykułu nie wyklucza jednak faktycznych interwencji Obcych, uważa, że te fałszywe są po to by powstrzymać poważne dochodzenie, przez ośmieszenie takich sytuacji. Ofiary tych operacji fałszywej flagi, zachowują się bowiem dziwnie, a ich opowieści są wręcz śmieszne.

                    Obecnie nauka i rozwój technologiczny stanęła w martwym punkcie, ponieważ technologicznie proces miniaturyzacji powoli dobiega końca i siłą rzeczy w pewnym momencie jeden naukowiec i drugim dojadą do wniosku, że poza materią istnieje też pewna forma zarządzająca tą materią. Gdy to w końcu zaakceptują, pojawią się nowe przełomowe urządzenia, które na zawsze zmienią świat. Obecnie królujące na rynku urządzenia oparte na technologii półprzewodników, znikną z niego już niedługo ponieważ, zwyczajnie nie są one zgodne z nową częstotliwością i próbują ją zakłócać. Jak myślisz kto wygra? W tajemnicy Ci powiem, że zawsze wygrała natura, więc szczerze uważam, że warto się z nią utożsamiać i budować siebie na tym co tworzy całość życia, a całkowicie zrezygnować z akceptacji iluzorycznych przedsięwzięć serwowanych Ci przed nosem dla odwrócenia twojej uwagi od Twojej prawdziwej tożsamości.

                    Lubię

                    • Było to ciężkie, ale warte przeczytania
                      Zawsze czułem związek z natura – wiec chyba nie mam się czego obawiać!

                      Lubię

                    • bolek i lolek tj yahwek i lucek, chca tylko zostawic 500 milionow sprosnych, przepraszam, skosnych reszta ma sie pojsc jebac nawet umilowani przez pana icki i arbarzyncy maja pojsc w pizdu, ale oczywiscie od czego sa przyjaciele, najpierw swoich przyjaciol tj wiernych chca uzyc do wybicia bialych w europie i ameryce, wot taka przysluga, na mnie fale nie dzialaja nic mnie nawroci na religie i historyjki rzadowe o dzielnym kowboju bushu wyzwalajacych dziki wschod iiiiiiihaha iiiihaha, szaraki to nie fantazja, osmieszanie ich ofiar temu dowodzi

                      Lubię

                    • ,, Twierdzisz że jesli zostana odrzucone religie – to nic nie zostanie! Fakt zniknie, cywilizacja, społeczenstwo, zasady, człowieczeństwo – ale pozostanie najwieksza siła zdolna zwalczyć i zmienić wszystko! ŻYCIE!
                      Mozesz zostać pozbawiona wszystkiego, ale dopuki je masz – walczysz! ”

                      Boguś, spodziewałam się, że ton mojego wpisu może być uznany za postawę pro kościelną, broniącą chrześcijaństwo.
                      Nie w tym rzecz. Wiele razy podkreślałam, że religia, jaka by nie była, prędzej czy później zagęszcza dogmatami tworzony przez siebie pancerz, który więzi duszę, podcina jej skrzydła, wpycha w tunel cudzych interesów, pokazując kierunek drogi ciężką od złotych pierścieni dłonią.
                      Nie oznacza to, że wyzbyte dogmatów, ludzkich nauk, zakazów i nakazów spotkania, zgromadzenia, podczas których rozmawia się o sensie istnienia, nie sa potrzebne, pożyteczne. Człowiek chociażby dla tego złotego sznura, wychodzącego z wnętrza istoty ludzkiej i biegnącego w górę, gdzieś wysoko, daleko, zrobi wszystko aby dowiedzieć się CO JEST NA JEGO DRUGIM KOŃCU(nawiasem; ten świecący złoto sznur, łańcuch to nie przenośnia – można go zobaczyć)

                      Sedno tkwi w poziomie. W poziomie rozwoju ludzi. Setki milionów, jeśli nie miliardy, swoją percepcję myślową(definicje, rozumienie) zakotwiczają w religiach.
                      Czyniły to od tysięcy lat i dzieje się to teraz.

                      Ktoś powie, że na przykład Słowianie nie wyznawali żadnej religii. W porządku. Mogli wiedzieć o trójdzielności duchowego aspektu człowieka(świadomość, podświadomość i wyższe ja), mogli wiedzieć o Absolucie i po prostu wiedzieć o sposobach mistycznego łączenia się z Nim. Ale kult wyobrażeń Absolutu w postaci posągów, oddawanie czci świętym symbolom, miejscom, obrzędy, rytuały – to wszystko inicjowało wierzenia.

                      No nie powiesz mi, że ledwo co narodzony Słowianinek, raczkując po trawie, świecił w pełni boskością! Przejmował wzorce, wiedzę i wierzenia od starszych. A, że po pewnym czasie dostrajał siebie do odbioru Kosmosu i jego energii, to inna sprawa – o ile to rzeczywiście miało miejsce! Możemy tak podejrzewać idąc za głosem historyków interpretujących znaleziska i wertujących stare księgi.

                      Ponadto Imperium Lechii nie wzięło się znikąd. Przecież to oczywiste, że ŻYJEMY, ponieważ JESTEŚMY POTOMKAMI TYCH, KTÓRZY MORDOWALI SKUTECZNIEJ.
                      Wspominając z rozrzewnieniem chociażby Słowiaństwo, nie należy zapominać równiez i o tym.

                      Zatem miecz i wiara, miecz i przekonania, miecz i podbój w tzw. słusznej sprawie były dla człowieka NIEROZŁĄCZNE.
                      Czy tak musi być zawsze? Kilkoro Bogusiów i Krysiów uważa, że ludzkość powinna dojrzeć do stanu, w którym tak być nie musi. Tyle, że nadal świat kotłuje się w religijnym tyglu i czy się to Bogusiom i Krysiom podoba czy nie, wiara i miecz mają się póki co w dobrej relacji.

                      O ten stan, poziom ludzkości mi chodzi. Zmiana czegokolwiek zbiorową ŚWIADOMOŚCIĄ to piękne(należy to krzewić, pojmować), ale nie jest to jeszcze tak powszechne, nie osiąga punktu krytycznego, więc aby ŻYCIE wzięło górę niestety musi jeszcze trzymać w dłoni miecz.

                      Odwieczne pytanie:
                      ,,Schylić łeb i dać się zabić dla wiary, czy wcześniej pier ….lnąć kogoś mieczem, by przeżyć, dać szanse nowym pokoleniom i krzewić w nich tę wiarę i ducha przodków?”
                      Przy ciągłych zamiarach depopulacji białych chyba ta druga opcja ma sens.

                      Oczywiście, że wszyscy o tym wiedzą, ale boją się o tym mówić wprost!

                      ,,Jestem taka uduchowiona, rozwinięta wewnętrznie! … , nie powinnam tak myśleć! … No pewnie! … i nie bedę, bo za chwilę mój ścięty, kołtuniasty łeb potoczy się z gracją piłki lekarskiej po zroszonej poranną rosą trawce!” No bez jaj! A w zasadzie, jeśli nie miałeś jaj, to na co ci głowa?! Czy tylko jako początek zsypu na żarcie?!

                      Jak myślisz? Gdyby teraz istniało Imperium Lechii – te takie dobre, praworządne, uduchowione w prawdzie – jak wodzowie tego imperium zareagowaliby na muslimów?
                      Lataliby wokół drewnianego posąga i siłą myśli odpierali nawałnicę?

                      Nosz konie stojące obok, aby nie zerżeć się na suchy wiór ze śmiechu, same bez jeźdźców ruszyłyby do ataku!!! I roz ….liłyby to całe tałatajstwo!

                      Namawiam do wojny? (ach … to takie przecież niecywilizowane skurwysyństwo!)
                      Pozwolisz, aby ktoś bezkarnie na twoich oczach gwałcił twoją dziewczynę, matkę córkę, siostrę, sasiadkę? Mordował ludzi w twojej okolicy?
                      Czy męskie jaja i kobiece łono posłużyło tylko do spłodzenia i ,,wyhodowania” istot na zatracenie?!
                      To są niestety jeszcze istniejące realia!

                      Tu w Jarkowej knajpie możemy swoje ego nadymać duchowością do granic możliwości każdego z nas, ale nie zapominajmy, że realnie, tuż za naszym płotem ktoś, JAKAŚ OBCA NAM RELIGIA WŁAŚNIE robi rozpierduchę w zniewieściałej sielaneczce europejskiej.

                      Czym chcesz tę rozwałę powstrzymać? Zaprosić do Jarkowej knajpki i przy piwku dojść do porozumienia?

                      W jaki sposób przed ludźmi ze średniowiecznym myśleniem obronisz swój spokój, swój stan ducha, to wszystko co dane ci było osiągnąć?

                      Spójrzmy prawdzie w oczy kochany Bogusiu. Ludzkość na Ziemi jest nadal w większości na takim etapie rozwoju, w którym walcząc ze złem właśnie mieczem broni dobro.
                      To dobro nazywa miłością. Jedni kochają przyrodę, inni wibrują sercem w stronę Kosmosu, a jeszcze inni potrzebują obiektu miłości w postaci proroka, guru, przewodnika etc.
                      Wszyscy rezonują tą sama formą uczucia choć do obiektów różnie zdefiniowanych.

                      ,,Ale nie! – krzyknie Krysia – wypieprzaj z mojej barykady, bo wierzysz w katolickiego Jezusa, w księżycowego reptila, w słowiańskiego Swaroga, w biblijnego yahwe! A w ogóle won z okopu ci, którzy nie określili siebie!!!”

                      Pozdrawiam i gratuluję zwycięstwa w walce !
                      Czy kiedykolwiek zwyciężyli ci, którzy żarli się między sobą na jednej barykadzie?
                      Mało tego!, nawet do niej nie doszli! Miast myśleć o wspólnym duchu, brali się wcześniej za swoje puste łby, w których hula wiatr niewiedzy. Co bardziej światli (oczywiście według nich) emanują głupotą drwiny z tych, którzy rozpoczęli swoją życiowa wspinaczkę!

                      ,,A potem powiedzą: ,, Nosz cholera!, gdzie ja byłem, gdy oni ginęli?!” – zaśmieje się Bóg i zasmuci nad odwieczną głupotą człowieka. Czy zasmuci? Też nie, bo Bóg jest Wszystkim. Oceanem, z którego jedna kropla-człowiek spada z własnej woli na piasek plaży, wysycha i wkurwia się na Ocean, że to On pozbawił ją siły ŻYCIA.

                      Dla powyższej myśli pozwoliłam sobie spersonifikować Boga, co oczywiście nie jest prawdą.

                      Lubię

                  • Nas 1000 lat ugrzeczniali ich 4 tysiace lat rozbestwiali i teraz mamy razem zyc ? to se ne da, w europie jest specializacja sa ludzie od zabijania bydla na steki np, sa ludzie od zabijania wroga (wojsko) , a u nich kazdy to potrafi wiec tak naprawde sprowadzamy sobie regularne wojsko a raczej partyznatke na glowe ktora obcina glowy jencom… Masz racje pomimo lunarnych trzeba robic swoje, lunarni maja andromedanow na glowie i to jest ich najwiekszy problem chodz tu tez ingeruja poprzez zydow arabow azjatow i innch, trzeba robic swoje wbrew wszystkiemu, lepiej walczyc jak lew niz ginac jak mucha, widac na nasze szczescie ze Szydlo i Blaszczak sa wyraznie wbrew arabom, watek ze mamy milion nielegalnych ukraincow jest swietny powinni do tego dodac drugie tyle rosjan i bialorusinow i zadac od merkel zeby ich kwoty rozdzielac po uni -_-, polityka to poker czyli gra blefow (nie wiem jak to sie pisze) -_- , kto lepiej blefuje ten wygrywa

                    Lubię

                    • Przez tysiące lat rezonans Schumanna, zwany też pulsem Ziemi wynosił 7,83 cyklów na sekundę. Wartość ta była tak stała, że Nicola Tesla używał tej właściwości do bezprzewodowego przesyłania elektryczności. Z tej „stałej” korzystała też armia. Jednak wszystko zmieniło się w latach osiemdziesiątych, niektórzy twierdzą, że w 1980 roku, kiedy to zaczęto rejestrować powolny wzrost częstotliwości próbkowania. W tej chwili wynosi już rzekomo 12 cyklów na sekundę. Oznacza to, że ekwiwalentem dzisiejszych 16 godzin moga być dawne 24 godziny.

                      O rezonansie Schumanna wiadomo tyle, że na pewno istnieje. Wiadomo również, że wysoko nad Ziemią jego wpływ zauważalnie maleje. Z tego powodu NASA odtwarza ten charakterystyczny puls na stacji kosmicznej, aby astronauci pozostawali w lepszym zdrowiu zarówno fizycznym jak i psychicznym. Kluczowym wydaje się odpowiedzieć na pytanie, co do rzetelności aktualnych pomiarów tej ziemskiej częstotliwości. Czy rezonans rzeczywiście rośnie? I czy różnice w pulsie Ziemi moga wpływac jakoś na czasoprzestrzeń? Upływ czasu jaki odczuwamy może być jakąś wskazówką.
                      Istoty ludzkie, są ofiarami tajnych eksperymentów : zdalnego połączenia neuronów, implementacji sztucznej inteligencji, ukrytej narkomanii – leki, woda, jedzenie, elektrostymulacja, stymulacji falami i deprawacji sensorycznej …
                      Ilu z was ma urojoną depresje, schizofrenie, stany lękowe, nagłe ataki agresji, ataki paniki, agorafobie, fobie społeczne, cierpi na utratę pamięci, objawy alzheimera, zaburzenia wzroku, zakłócenia odbioru dźwięku (głośne dzwonienie w uszach lub gwizd), czy macie nagle ochotę kogoś zabić, działać sprzecznie z stanem moralnym i duchowym …Podporządkowane społeczeństwo podatne na manipulacje miało być początkiem nowego porządku świata .Częstotliwości pracy mózgu, czyli jak mówią abyś robił, mówił i myślał tak jak chcą!Illuminati wprowadzając czarną technologie w postaci elektroniki doprowadzili do całkowitego rozstrojenia człowieka, zwierząt i roślin z ziemią.Na kuli ziemskiej występuje średnio około 100 wyładowań (piorunów) w ciągu sekundy. Ponadto takimi źródłami mogą być aktywność Słońca, a także sieć energetyczna, której częstotliwość według standardów amerykańskich (60 Hz) pokrywa się z jedną z harmonicznych.

                      Niektóre zmiany harmoniczne, spowodowane są cyklami aktywności słońca wpływającego na jonosferę ziemi. Zmienne cykle aktywności słonecznej wynoszą ok. 11 lat.

                      Wprowadzając elektrosmog illuminati zakłócają naturalny cykl życia, pogody, a także procesy myśliwo – kreatywne zwiększający możliwości mózgu … Warto zwrócić uwagę, że pokrywający się rezonans fal mózgowych z falami obiektów wpływał na rozwój takich umiejętności jak telepatia, lewitacja …Elektrosmog powoduje zakłócenie naturalnych wyższych form interakcji człowieka z otoczeniem… Co więcej elektrosmog, może doprowadzić do sztucznych zmian fazowych, co przekłada się na załamania granic pomiędzy wymiarami i światami równoległymi …Otóż jeśli umieścimy w pobliżu człowieka odpowiednie zródło falowe zsynchronizowane z odpowiednią częstotliwością pracy ludzkiego mózgu ,możemy doprowadzić danego człowieka lub grupę do wykonania odpowiedniej czynności, zażycia odpowiedniej substancji, kreowania danego poglądu …

                      Zwróćmy uwagę na programowanie za pomocą muzyki (narkomania, prostytucja rytualna, alkoholizm, demoralizacja, zmiany charakteru, agresja, brak logiki …) i fal o częstotliwości 432 i 440 Hz.Standardowe problemy tych osób : 89,9% to realiści (nagonka systemu na tzw. realne spostrzeganie zastanej niewolniczej rzeczywistości) , przyjmujący zastany porządek świata, którzy twierdzą, że wolność to nałogi i popędy !!!

                      Osoby te cierpią na chroniczne bóle głowy, zawroty głowy zmienne stany emocjonalne (leczone nałogiem, seksem…), trudności z mówieniem, wyrażaniem myśli i uczuć, senność (niekontrolowane zasypianie), wymioty (stres, nerwy), bóle pleców i szyi, gorączki, osłabienia, zmęczenie…Co więcej … wszystko to nasila się jeśli osoba sięga po gmo, aspartam, glutaminian sodu, syrop glukozowo-fruktozowy, antydepresanty … Prowadzi to do trwałego uszkodzenia nerwów i mózgu, boreliozy, zapalenia mózgu, nie wspomnę tutaj już o cierpieniach psychicznym i duchowym, których obecnie się nie leczy lecz intensyfikuje przez psychologie .Ludzie Ci nie zdają sobie sprawy z udziału w programie kontroli umysłu. Osoby będące ofiarami eksperymentów stają się częcią projektu: „ELF (extremely low frequency) Generation”.

                      Od urodzenia, zasypywani jesteśmy przez zewnętrzne źródła napięcia i promieniowania elektromagnetycznego szkodzącego naszemu ciału, zdrowiu i procesowi myślenia.

                      Sygnały radiowe ULF, ELF i VLF mają negatywny wpływ na zdrowie. Intencją ludzi stosujących te technologie jest kontrola umysłu poprzez zastosowanie technologii, wykorzystującej m.in. niskie częstotliwości.

                      Ekstremalnie niskie częstotliwości (ELF) : Fale ELF do 100 Hz, teoretycznie występują w sposób naturalny jednak coraz cześciej tworzone są w sposób sztuczny. Przykładem takiego zastosowania jest sangwiniczny projekt łączności podwodnej.Efekt rezonansowy fal ELF wpływa na ludzki organizm w postaci zaburzeń fizjologicznych i emocjonalnych. Infradźwięki (do 20 Hz) mogą podświadomie wpływać na aktywność mózgu w celu dostrojenia się do fal delta, theta, alfa czy beta … skłaniając społeczność do czujności, bierności lub dowolnego stanu emocjonalnego …Postęp nauki, coraz mocniejsze anteny wytwarzają efekt motyla.
                      Te sztuczne rezonowanie są niekorzystne dla zdrowia ludzi i przyrody na całym świecie, a skutki uboczne tych eksperymentów są tak naprawdę nieznane…

                      Lubię

                    • zgadzam sie z ta muzyka to taki dopalacz, im bardziej ktos w muzyke tym mniej rozumie swiata i zostaje na poziomie miss polnia, okazjonalna muza jest ok, gorzej jak jest to chroniczne np sluchawki na ulicy w busie itd, sami muzycy nie kumaja swiata te wszystkie live aids i cukierkowa wizja swiata mowi sama za siebie

                      Lubię

                    • Krysiu!
                      Nie wiem ile masz lat [nieistotne], ale mam Cię za osobę myślacą i posiadającą duży zasób wiedzy. Specjalnie nie pisze o poziomach – bo nie docierają do mnie. Nie odebrałem Cię jako wojujacej Katoliczki lub podobnej istoty. Odbieram Cię jako osobę z która chciałbym wiele rozmawiać. Masz wiele do powiedzenia i mówisz w taki sposób ze muszę pogłówkowac by zrozumieć wszystko co masz do przekazania.
                      Najchętniej to chciałbym wrócić w rozmowach z Toba [do początku] czyli zaczątki cywilizacji. Jak to się stało ze grupy plemienne zaczęły się łaczyć i pozwoliły kierować sobą przez wybrane osoby [wodzowie]. Potem powstanie religii i pierwszych miast – no i wszystkie towarzyszące temu zagadnienia.
                      Odnoszę [podobnie do Ciebie] wrażenie że jesteśmy manipulowani. Wyczuwam skad nadchodzi zagrożenie. Nie moge sobie jednak uzmysłowić prawdziwych przyczyn tego co sie dzieje. Nie mam własciwie z kim o tym pogadać.
                      Jesli zaczynam temat [uchodźców] to albo słysze bluźnierstwa, albo twierdzenia ze trzeba im pomagać. Mnie chodzi o rozmowę, a nie wysłuchiwanie emocji. Potrafię je odłaczyc i dyskutować [tego tez oczekuje od drugiej strony] Widzę ze można z Toba podyskutowac bo prawdę mówiąc nie wszystko rozumiem. Każda odpowiedź rodzi nastepne pytania, a one następne.
                      Proponuję – przejdźmy na priv
                      Bogdan

                      Lubię

                  • WItam. Musiałem sobie Krysiu twój „wykład” skopiować. Sam tego bym lepiej nie ujął. Jeśli pozwolisz to zrzucę sobie twoje słowa na telefon i będę każdej osobie go cytował w razie jakiś rozmów o życiu, narodzie , Polsce czy systemie. Pełen szacun . Trafiłaś w samo sedno jestestwa w tym łez padole. Doskonała cybernetyczna analiza sytuacji „egzystencji” w systemie. Pozdrawiam.

                    Lubię

                    • gmo dokladnie okreslenia,dziewuszki i stare baby sluchawki w uszalach a swiadomosc na poziomie miss polonia i bialch kozaczkow.Pozniej bedzie placz z taki das migran przec seksem bije po mordzie i nie takie dzieci wylaza jak obiecywali.

                      Lubię

                  • Nie no Kryśka, nie rób se jaj. Wymień w punktach, o jakie konkretnie wartości Ci chodzi, których musimy bronić. Wiesz, a nie chcesz powiedzieć. Nieładnie z Twojej strony. ; )

                    Lubię

            • ja juz nie wchodze w ta cieplodupowosc „boza” bo to robi nas niezdolnymi do nadchodzacej wojny z arbarzyncami, niemalze zaczynam myslec ze ten caly new age to lunarny podprogowy program zabraniajacy nam zabijac najezcow, wszyscy aniolowie czytaj b doswiadczeni ludzie bez ciala w mgnieniu oka moga zabic skurwysynow tego i tamtego swiata a my co ?wszyscy bezbronne dzi zu pizdy a gdzie nam swiadomoscia i zdolnosciami do gabriela czy michala, ja nie czytam ja sie zbroje -_-

              Lubię

              • Jeśli chodzi o zbrojenie to masz absolutna rację!
                Powinnismy miec cokolwiek. Pała proca gaz kamien – wszystko jak na początek starczy. Uwazam jednak ze jako rezerwista [stary ale wyszkolony] powinienem wiedziec gdzie sie udac po broń, skoro jej nie mamy jak Szwajcarzy w domach.
                Ten cały new age to sciema byś nie dostrzegał istotnych spraw
                Tak prawdę mówiac to chętnie wziołbym flache i usiadł do rozmowy z paroma wybranymi osobami. Rozmowa dotyczyłaby tego wszystkiego o czym tu nie mozemy sie nagadać. Moze zrobimy sobie taką Noc Kupały. Młodzi niech sie bzykaja, a starsi moga pogadać otwarcie przy ognisku

                Lubię

                • ja wole dyskusje na barykadzie -_- jezeli mam byc szczey no i nie pije no i bzykam -_-, czasem pije piwo na upaly ale to wszystko, ciekawe wlasnie jestem jak z ta bronia, czy pis odtworzy te punkty poboru broni w razie napadu islamistow ?

                  Lubię

                  • Jak zauważyłes juz mamy jeden powazny temat do rozmowy. W miedzy czasie przewineło sie też juz kilka ciekawych tematów
                    Barykada – to nie moja bajka – ale w ostateczności jak mnie w- zdenerwują to nie ustapię
                    Nie musisz pic brachu – chodzi o rozmowe. Mówie ze dopuki ludzie ze soba rozmawiaja jest szansa na porozumienie – jak przestana jest źle

                    Lubię

              • nie mozesz sie bronic ale masz kochac homo-niewiadomo,pedofilie,zoofilie,cala nauke gender i transgender,w cos wierzyc najlepiej jesli twoje wibracje dostrajaja sie do rozczen watykanu i kleru a jesli bojaznboza cie opuszcza to koniecznie islam lub jakis innyc jahwe morderca. Musisz sie zaszczepic ,zrec gmo, nie wylazic z przed telewizorni i lykac mediosciek przez slomke prosto do mozgu aby rano spocony i zrelaksowany sprawdzc przez telefon(bo to wygodne) jakim kredytem i w ktorym banku splacic wczesniejszy kredyt abys mogl pojechac na wakacje (powdychac chemistral)a pozniej zmienic auto w lizing tez na kredyt..Europejskie wartosci to takie gowniane jak w seksmisji”liga rzadi,liga radi ,liga nigdy was nie zdradzi”..do czasu bo krolowa nie jest krolowa i nigdy nia nie byla.

                Lubię

                • wiadomo to minusy, a moze warto zauwazac dzisiejsze plusy -_- , a sa takie, jest jedzenie na polkach, nie ma kartek, nie trzeba nikogo znac zeby dostac prace, przynajmniej w warszawie, sa galerie mozna robic zakupy w ciepelku dobrze zjesc np w tacamole, nie trzeba od sklepu do sklepu po deszczu i sniegu, dobrze grzeja w bloku, kiedys ciagle k jakies przerwy w dostawach pradu i ciepla, ludzie w prl jednak byli b chamscy i arroganccy dzisiaj mozna tego doswiadczyc w taksowkach i autobusach, takze mentalnosc ludzi ze starych blokowisk jest powalajaca, sztuka jest jak zachowac to co mamy dobrego z prl np wczasy pracownicze z dzisiejszymi „luksusami” -_-

                  Lubię

            • Moze i poeta – ale głowa nie ta! ha ha ha
              Juz lata swietności mam za sobą ale służyłem w dywizjonie technicznym samodzielnego pułku przeciwlotniczej artylerii rakietowej. Z kałacha umiem pociągnąć – bez obawy. Do tego wszystkiego mam [specjalny] stosunek do systemu. Widziałem juz swojego wnuka. Moge wiec słuzyć swoim doświadczeniem młodszym na barykadach. Nie mam w sobie agresji, ale tez nie nadstawiam drugiego policzka. Moge stawać nie tylko przeciw barbarzyńcom, ale i przeciw wybranym też!

              Lubię

  8. „Czy pogodzenie się, zawarcie pokoju i zrozumienie tego świata, nie jest aby czymś w rodzaju „paktu” z samym „diabłem„?”.
    Kefir – niezwykle trafne spostrzeżenie.
    Zanim odrzucisz, to co napiszę, przeczytaj proszę uważnie i zastanów się głęboko.
    W Biblii jest napisane: „czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga” List Jakuba 4,4. Jestem pod wrażeniem, jak trafnie sparafrazowałeś Boże Słowo, tym bardziej, że znam Twój stosunek do Boga i religii. Wielu chrześcijan przyjaźni się ze światem, zawierając tym samym „pakt z diabłem”. Zgadzam się z Tobą w kwestii religii, i z tym, że odrzucasz ją pod każdą postacią. Nie zgadzam się z tym, że tym samym odrzucasz Boga. Jezus nie przyszedł na ziemię z zamiarem stworzenia jakiejkolwiek religii, powiedział: „przyszedłem, aby owce miały życie i miały je w obfitości” Jn. 10,10. Przyszedł, aby zapłacić na krzyżu cenę na nasze grzechy. „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” Widzisz tu jakąś wstrętną, dającą poczucie winy religię? Owszem, najpierw trzeba uznać, że jest się grzesznikiem, i w takim stanie przyjść do Boga aby uzyskać przebaczenie i życie wieczne, Biblia nazywa to nowym narodzeniem.
    Chrześcijanie, którzy wierzą w Jezusa, a jednocześnie przyjaźnią się ze światem, uważam, że robią to z głupoty. Ty – całkiem szczerze i świadomie. Dlatego piszę, bo tylko ten, w którym nie ma zakłamania i obłudy jest w stanie poznać prawdę. Ale nawet, jeżeli poznamy wszelką mądrość świata, a nie będziemy mieć osobistej relacji z Jezusem – nic nam to nie da. Pozdrawiam

    Lubię

  9. https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/03/23/fiction-crucifixion-ukrzyzowanie-jezusa-nigdy-nie-mialo-miejsca-ponad-tysiac-lat-destrukcyjnego-programowania-slowian/

    „Informacja (kiedy już wypłynie w oficjalnym obiegu) o tym, że ukrzyżowanie Jezusa nigdy nie miało miejsca, będzie dla Polaków nie mniejszym szokiem egzystencjalnym, niż ponad tysiąc lat trwające kłamstwo o jego ukrzyżowaniu. Ta informacja to prawdziwa bomba metafizyczna – mentalne zmierzenie się z nią będzie dla Polaków wyzwaniem większym niż wszystkie historyczne hekatomby, jakich w swej bolesnej historii doświadczyliśmy.

    Ukrzyżowanie Jezusa nigdy nie miało miejsca. Misja Jezusa i jego prawdziwa nauka zostały zdalnie przejęte. Chrześcijaństwo (które w swej obecnej formie ma już bardzo niewiele wspólnego z prawdziwą misją i prawdziwym nauczaniem Jezusa) jest ziemskim projektem naukowym prowadzonym od wieków i zdalnie nadzorowanym przez cywilizację Plejadian (sobory, „objawienia”, np. Sobór Nicejski, Guadelupe, Fatima, Medjugorie).

    Misja Jezusa i jego prawdziwa nauka zostały zdalnie przejęte i obudowane hierarchiczną, piramidalną strukturą z wszystkimi jej atrybutami: doktryną, władzą sądowniczą i centralnym autokratycznym jednoosobowym (teoretycznie) zarządem. „Święte” księgi zostały (najzwyczajniej w historii) sfałszowane. Egzemplarze ze spisanym pierwotnym nauczaniem apostolskim zostały przez cesarza Konstantyna (wyznawcę Mitry) podstępnie wyłudzone, a następnie spalone.

    Niewielka ilość piśmiennych artefaktów z interesującej nas epoki na szczeście ocalała. Znana na razie fragmentarycznie, spisana przez Marię Magdalenę, niezmanipulowana ewangelia z pierwszej ręki znajduje się w jej grobowcu ukrytym w Pirenejach. Jego lokalizacja jest znana kilku wtajemniczonym istotom światła oraz francuskiemu Ministerstwu Kultury. Ale zarówno ono, jak i strażnicy watykańskiego matrixa, to… jedna loża (francuską kulturą, a więc interesującymi nas artefaktami związanymi z francuskim okresem życiorysu Marii Magdaleny przez wiele lat niepodzielnie zarządzał Frédéric Mitterrand – bratanek prezydenta Francji Françoisa Mitteranda, masona, oraz Jacquesa Mitterranda, Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji).

    Watykańskie tajne archiwum zawiera takie perełki, że ludziom – chcąc nie chcąc – pospadają klapki z oczu, kiedy kurtyna podniesie się jeszcze bardziej, a światło zajaśnieje wreszcie na świeczniku, a nie będzie, jak dotąd, zazdrośnie trzymane pod korcem.

    Dwa wieki globalnej ściemy służyły zablokowaniu duchowego dziedzictwa Słowian oraz ich (a szczególnie nas, Polaków) udziału w ewolucyjnym (i kosmicznym tak naprawdę) procesie indukcji Wielkiej Zmiany na planecie Ziemia, która – czy ktoś to już ogarnia, czy jeszcze nie – jest na tę chwilę… centrum Wszechświata.
    Mit o ukrzyżowaniu Jezusa jest przemyślnym, strategicznie i informatycznie dopracowanym, konkretnym programem umysłowym zaimplementowanym w umysł genetyczny gatunku ludzkiego – jedną z kolejnych już gadzich wersji podania o ukrzyżowanym mesjaszu (ukrzyżowanie Prometeusza, ukrzyżowanie Odyna). Ten przemyślny program miał kilka podstawowych celów:

    1. Podstawowy przekaz do podświadomości, odciętej od Źródła i zagubionej istoty ludzkiej, był następujący: „Nie fikaj, bo skończysz jak ten tam”…

    2. Drugim przekazem do podświadomości było ulękowienie geometrycznej (święta geometria przestrzeni) figury typu algiz, która jest kluczem do prawdziwego wyzwolenia istoty ludzkiej z prawdziwych kajdan wyniesionych „z ziemi egipskiej, z domu niewoli”, przemyślnie zamontowanych w energetycznym polu istoty ludzkiej, w jakich dotąd (na razie) wszyscy tkwimy. Chodzi o energetyczny system czakralny (czakry, ćakry).

    Ukrzyżowanie… Ten przemyślny program wypełnił już swoje ewolucyjne zadanie na przestrzeni, kończy właśnie swój niechlubny żywot i będzie odtąd stopniowo, sukcesywnie i metodycznie… utylizowany.”

    Lubię

    • Algiz to pogańska runa, mi kilkanaście lat temu koleżanka zrobiła taki talizman, z wyrytą algiz, mam go do dziś 🙂 … skutecznie mnie chroni od demiurgicznych pasożytów, i pejsatych istot księżowych typu gmoś 🙂

      Lubię

      • agresja i jad wyplywa ci z gardla jak kazdemu lucyferowi, agresja to jest twoja podstawowa cecha, lucyfer jest twoim UBekiem prowadzacym, jak sie wyzwolisz z niego w co watpie bo jestes za slaby na wlasnoglowe myslenie to ani jednego slowa agresji juz z ciebie nie wyplynie, nie jestes w stanie zrozumiec jak mozna bez agresji i jadu zyc bo jestes jak kk na chaju zeb nie powiedziec na chuju lucka 24/7, mozesz tu oszukiwac krysie czy ani swoja podstepna udawana grzeczmoscia jak robi to kazdy arabski koczownik, wszyscy dzialajacy z luckiem i yahweckiem beda styrylizowani jak andromedanie nas tu wyzwola a ci co sie nie zgodza beda zgladzeni, nasi sie nie pierdola z koksem jak mowi poeta, moja teksty denerwuja twojego egregora dlatego lawa gowna wyplywa z ciebie, nie jestem na ciebie zly tylko na twojego egregora ktory porusza twoim mozgiem, jak masz gowniane geny zydomongolskie to nadziei juz nie ma, jak nasze to trzymam kciuki, twoj egregor nazywa sie lester, czasami cie dopuszcza do mozgu bo czasem normalne teksty piszesz, ale jak tylko twoj prowadzacy uslyszy ksiezyc ich baze matke to szambo plynie ci b ochoczo, bestio luceferczna nakazuje ci samounicestwienie sie, andromeda rzadzi !

        Lubię

        • ty nie czaisz ze slowianie nie maja agresji, to co teraz napisales pokaz na ulicy komus kobecie szczegolnie niech osadzi twoj stan zdrowia psychicznego, daj znac -_- , mowie do ciebie egregorze, masz spierdalac nie bede 2 razy powtarzal andromeda cie wykastruje ja tylo kaze zniknac, trzymaj sie synkus, kurwa cie opuszcza powoli, jak zauwazysz ze jad nie wychodzi spod twoich palcow znaczy egregor jest powoli wyzerany przez bioniczne biala cialka krwi, zabawne te slowa egregora, to cos jak tomasz lis na antenie cukierek poza skurwysyn
          namaste przejeta duszyczko

          Lubię

    • Chyba mam farta,bo jakoś od dziecka modlitwy w kościele nie robiły na mnie wrażenia(świadomie,bo podświadomie pewnie jakiś program miałam wgrywany).Od dziecka bałam się widoku krzyża i tego trupa na nim.Zawsze mnie zastanawiało,czemu ksiądz czy zakonnica na religii z taką pasją mówią o męce pańskiej.Nie rozumiem ludzi,którzy obejrzeli film „Pasja”Mela Gibsona.To film dla jakichś sadystów chyba.Od dziecka kościół kojarzył mi się tylko ze śmiercią.Żadnej radości,tylko wciąż „moja wina”albo „wieczny odpoczynek”.Chrześcijaństwo to religia przepełniona smutkiem.
      I kto ma wiedzę o tym,co tak naprawdę wydarzyło się 2000 lat temu?Jak wiemy nawet współczesna historia jest na bieżąco fałszowana to tym bardziej taka sprzed tysiącleci.

      Lubię

      • Pan Jarek poruszył problem dulszczyzny.Zgadzam się z tymi spostrzeżeniami.Życie w społeczeństwie jest obwarowane setkami nakazów po to,aby jego struktura była trwała.Aby człowiek mógł funkcjonować nauczył sie wiele zakazów omijać.
        Jestem zwolenniczką pracy nad sobą.Chodzi mi o to,by nie być w sprzeczności z tym,co powinnam robić a z tym,co robię.Ciężko jest czasem gdy świadomość i umysł mówią jedno a w środku czujesz coś innego.Robienie na siłę różnych rzeczy(np.rzucanie palenia czy innych nałogów)podczas,gdy nie jesteśmy na to gotowi przypomina jazdę na włączonym hamulcu ręcznym.Czasem trzeba poczekać na moment,przebłysk,iskrę która uwalnia hamulec .Ciężka jest praca nad sobą:)Czasem mnie nachodziła pokusa by zawrzeć pakt z diabłem:)Lecz trzymam się z dala od takich myśli ,coś w środku mnie się sprzeciwia,na szczęście;))

        Lubię

  10. A może nazywał się Wiśniewski bo mnie właśnie taki grubas w drudiej klasie bił po twarzy i linijką po rękach,wredny typ,od tamtego okresu nie mogę spokojnie patrzeć na czarnosukienkowców.

    Lubię

    • Hehehe:) Jak mi kiedys ksiadz na mszy przylozyl w zebra z piachy i zapytal po co tu przyszedlem, wielbic szatana? To się odwrocilem, sprzedalem mu liscia w zaokularowany ryj i ucieklem z kosciola z placzem. To było chyba w 4 klasie podstawowki. Balem się o tym powiedziec w domu, bo mialem siniaka. Ale w koncu powiedzialem co i jak. Więc matka jak się dowiedziala to pojechala na plebanie i na wejsciu jebnela ksiezula z liscia w pysk:)

      Lubię

  11. no prosze mieliscie ksiedza sadyste i pewnie pedofila.Ja lazilem w kolo rynku z bratem i kukalismy na komiksy w kazdym kiosku ruchu zamiast przechodzic coniedzielna indoktrynacje na swiadomosci i piecztowaniu stada. W szkole katechezy przedkomunijnej mielismy taka siostrzyczke na religiji, ktora nas uswiadamiala o bezdotykowym sikaniu tak by nawet nie patrzec na kanarka(pewnie ta czynnosc byla zarezerwowana dla proboszcza i wykonywana na ministrantach).Bylo tez o bezseksualnym zyciu i ograniczaniu tylko do katolickiej prokreacji w celu produkcji nastepnych malych katolikow.Ciemnogrod normalnie.

    Lubię

    • a ja tez bylem w „ruchu oporu” w malowankach zawsze trojkat przenajswietszy wraz z boskimi promeniami z nego wychodzacymi kolorowalem na czarno, co zawsze konczylo sie 2jom albo linijka -_- , ale kabaret byl niezly, warto bylo nawet dla czerwonych łap, to z zabranianiem kutaska to taki gra wstepna dla czarnych ksieznczek byla pewnie -_-

      Lubię

  12. je tez wole lezej na cizi po 23ciej ale sprawy rasowe i narodowe to numero uno u mnie moze dlatego ze pod patronatem arbarzynskim nie mozna by bylo lezec na cizi np -_-

    Lubię

    • ,,ludzie są często po prostu skurwiali, skurwiali do szpiku kości. Nie kierują się oni ani empatią, ani etyką, ani żadnymi wartościami,, To powoduje żydowski lucyferianizm rodzisz się nic nie znaczącym gównem takim jak liroy czy kayah, po zmianie ustroju odnajdują cię judo sataniści z NWO, informując cię że twoimi przodkami byli żydzi, obiecują ci karierę w zamian za cyrograf. Pewnego dnia zgłosi się żyd do ciebie i żąda od ciebie lojalności (tak powstał kod z przyrzeczonej wszawicy żydowskiej) a alkoholizm to tylko proroctwo służące do zniszczenia pogan ,,To powiedział do mnie Pan, Bóg Izraela: „Weź z mojej ręki kubek wina i daj je do picia wszystkim narodom, do których cię posyłam. Niech piją, zataczają się i szaleją „. Wziąłem więc kubek z ręki Pana i napoiłem wszystkie narody, do których mnie posłał Pan,, Księga Jeremiasza (Jr25) 15,16,17
      *żydzi jadą z nami biblijnie od stuleci* Teraz wrzucę Lecha ,,Lo Jichije Lecha,, (‘Nie będziesz miał innych bogów). Niestety gdzie nie zrobię sobie strony to mi ją blokują lucyferianie z NWO dzisiaj przeczytałem że google zaczęły blokować strony anty semickie, oraz anty emigracyjne. Żydzi chcą że byśmy z pokorą przyjęli swój pokorny los.

      Lubię

      • lucyferianie-gadoidy i jak i yahwisci(biblijny bog/bogowie reptoidalni ktorzy sie b nie lubili pokazywac ludziom nawet karali smiercia za to…, hm ciekawe dlaczego ? pewnie facjata jaszczurki byla nie do przejscia i ludzie by klekali ale chyba z omdlenia -_-) obydwa burty to to samo gowno jak mawial poeta, strony blokuja i jedni i drudzy lucki i yahwele, wszystko zmierza do blackoutu oficjalnego internetu lecz zanim to nastapi miliony ludzi dowie sie o lunarnych smokach, nasa nawet smoka ze swojego emblemu zdjela -_-, dziecinada, mnie to smieszy ale niezorientowani nic nie zauwaza jak zwykle

        Lubię

  13. …niniejszym składam serdeczne podziękowanie Pani prof. dr zrehabilitowanej – Krysi – z tego miejsca , tu i teraz za kapitalnie – kapitulny wykład zamieszczony dzisiaj o 16.24!!!…i serdecznie pozdrawiam…masz kobieto zaiste smykałkę i lekką rękę w pisaniu, której trochę Ci zazdroszczę -_- -_- !

    Lubię

  14. …pisała, nie pisała…jedno jest pewne – pisze z taką swadą, zacięciem i lekkością, że ręce same składają się do oklasków – bravo, bravo, bravo!!!

    Lubię

  15. Logika zacznie się w kraju wraz zakazem judo satanizmu ,,I nie szanuj ubogiego przy sprawie jego,,Wj 23,3 https://pl.wikisource.org/wiki/Biblia_Gdańska/Księga_Wyjścia_23
    A Jarek powinien bardziej rozwinąć temat trójkąta żydowskiego w naszym życiu, rządzą nami iluminaci zasrani. Wrzucę Jarkowi niebawem dwa obrazy Leonarda przedstawiające obraz Polski z 16 wieku, tylko czy on będzie miał odwagę o nich napisać. Jesteśmy jak drzewo, jak rodzina, i do 15 wieku nie dzieliła nas religia. Czytaj pierdolnięty katoliku. Jezus Chrystus mówi do Żydów w Ewangelii św Jana 8:44 ,,Jesteście dziećmi szatana-oszczercy i chcecie robić to, co on. Od początku był on mordercą i nie wytrwał w prawdzie, bo nie było w nim prawdy. Gdy kłamie, mówi z serca, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa,, Natomiast w roku 1986 podczas pierwszej, historycznej wizyty w synagodze rzymskiej, Jan Paweł II powie: Religia żydowska nie jest dla nas zewnętrzna, ale jest ona w pewnym sensie wewnętrzna wobec naszej religii. Łączą nas z nią zatem stosunki takie, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jeżeli Lucyfer jest niosącym światło, a żyd Stanisław Krajewski twierdzi ,,Żydzi muszą strzec świętego płomienia, a chrześcijanie mają roznosić jego światło we wszystkich kierunkach,, Wychodzi na to że żydzi i chrześcijanie są satanistami. Sram na ciebie niedojebany umysłowo pierdolnięty katoliku i na twojego żydowskiego wyimaginowanego boga. Chwała Poganom. !!!88!!!

    Lubię

  16. Wspomniałeś o reinkarnacji i chciałbym się do tego odnieść. Ja nie ponoszę odpowiedzialności za czyny z poprzedniego życia. To wręcz wyklucza rozwój jakkolwiek go nazwać, bo niemożna się uczyć na błędach skoro ich nie znasz. Wydaje mi się że jestem bliski już odkrycia prawdy, a przynajmniej swego czasu podążałem dobrą ścieżką, bo zdarzenie które miałem, może to potwierdzać. Pewny będę po śmierci czy dobrze kumałem te życie obecne. Specjalnie nie pisze o szczegółach bo nauczony doświadczeniem wiem, ze to za dużo dla ludzi. Ludzie żyją jak sam napisałeś wdrukowanym schematem, zależnym od miejsca zamieszkania, wiec trudno im się odnieść do innej prawdziwej rzeczywistości,bo zanegują to jako nie prawdę skoro dla nich nienamacalne. Nie wiem czy tobie to pomoże i czy będą jakieś reakcje z tego tytułu, ale spróbuj się zrestartować jakkolwiek to ujmując, stan się czystą jednostką bez wgranych programów, schematów. To oczywiście logicznie nie jest możliwe, ale w jakiś sposób oczyszcza jak sądzę na poziomie kwantowym, niestety nie tu fizycznym.Spróbuj to robić przed snem. Jak dotąd słyszałem tylko o jednej osobie która wspomina podobne doświadczenie co moje.
    A wracając jeszcze do reinkarnacji, to aby to trochę bardziej zrozumieć trzeba popatrzeć przez pryzmat nie tylko duchowieństwa ale tez technologi wielowymiarowej.
    Jak byś chciał pogadać przez tel. to napisz na mila , wydaje mi się ze nadajesz na moich falach i masz skłonności do filozofowania, podobnego do mojego a niema lepszego efektu jak wymiana myśli przez tel czy w realu. Korelacja z drugim człowiekiem strasznie winduje intelektualnie w każdym razie mnie, a szczególnie z człowiekiem któremu nie trzeba juz tłumaczyć bezsensu tego wdrukowanego życia.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s