Banki i tajna władza

PRAKTYCZNIE WSZYSTKIE PRZEPOWIEDNIE ORWELLA SIĘ SPEŁNIŁY


Praktycznie wszystkie przepowiednie Orwella się spełniły

Chciałbym w niestandardowy sposób rozwinąć tezę z tytułu tego felietonu. Otóż większość ludzi chce za wszelką cenę być NORMALNYMI. Szczególnie wyraźna ta tendencja jest w okresie dojrzewania płciowego (wieku nastoletnim), gdzie praktycznie nawet najmniejsze odstępstwo od normy jest brutalnie i okrutnie napiętnowane. A jak już pisałem kiedyś, większość ludzi po przekroczeniu tych 20 lat, dalej zostaje na poziomie nastolatka.

Ba, mamy całe armie 20, 30, 40, 50 latków o mentalności nastolatka, z ich hasłem przewodnim: drugs, sex, rock ‚n’ roll. Innego świata, innych rozrywek, innego modelu życia niż np cotygodniowe odurzenie się do nieprzytomności – nie znają. Wszyscy inni wyzywani są przez nich od nienormalnych, spiskowych oszołomów, nieżyciowych przegrywów (bo nie chcą pić itp.), hipsterów, od new age’owców, satanistów itp. Tacy ludzie o mentalności nastolatków oczywiście wychowują dzieci. Wychowują to słowo-eufemizm, bo ludzie o takiej mentalności wychowują kolejne, kalekie i pokiereszowane pokolenia ludzi nieszczęśliwych, zapijaczonych, głupich, którzy popełniają dokładnie te same błędy.

O dziwo właśnie na racjonalista.pl czytałem jedno mądre zdanie, napisanego przez takiego zwolennika alkoholowo-imprezowo-telewizyjno-rock ‚n’ rollowej normalności. Pisał on:
My, ludzie urodzeni w latach ’50, ’60, ’70, i ’80, wszyscy bez wyjątku byliśmy wychowywani przez patologicznych rodziców. Jakoś nikt sentymentów typowych dla dzisiejszych czasów nie miał i jakoś żyjemy.

Ale do rzeczy. Czym jest normalność tak hołubiona i uwielbiana czy to przez wielkomiejskich „nowych purytan„, czy przez małomiejskich i wioskowych „Dulskich„? Ma ona kilka składowych:

-poglądy polityczne. Masz sobie wybrać jedną z zaaprobowanych przez system ideologii i ślepo w nią wierzyć. Jedne są bardziej akceptowalne (etatyzm Nowoczesnej i PO czy lewactwo Palikota), inne są mniej akceptowalne (PiS, KORWiN czy to co głosi Piotr Ikonowicz);

-to samo dotyczy religii – masz sobie wybrać jakąś obowiązującą. Oczywiście najbardziej tęczowy, nowoczesny, cool, trendy jest ateizm (racjonalizm). To ta religia jest najsilniej promowana przez system. Możesz też wybrać np jedną z frakcji chrześcijaństwa, judaizm, islam. Ba, nawet buddyzm, o ile nie wkurzasz „nowych purytan” czy „Dulskich” wegetarianizmem, medytacjami, reinkarnacją. Ale już ezoteryka, new age – są na cenzurowanym;

-poglądy społeczne. Masz cenić rodzinę ale jednocześnie karierę (absolutnie nie do pogodzenia nawiasem mówiąc). Nie wolno Ci podważać małżeństw, monogamii itp. Ogólnie, nie wolno Ci negować czegokolwiek co proponuje system. Możesz np w sobotę w męskim gronie przy wódeczce ponarzekać, jaki ten świat jest skurwiały, jakie relacje na nim są popieprzone.. Ale już w poniedziałek masz karnie i bez szemrania iść budować cywilizację. By żyło się lepiej – ale oczywiście tylko elitom;

-przestrzeganie norm społecznych, konwenansów (tych pisanych – oficjalnych, i tych niepisanych – gdy nikt nie patrzy, więc hulaj dusza). A także: prawa. No chyba że kradniesz, mordujesz i niszczysz innych w białych rękawiczkach jako rekin polityki, korporacji czy biznesu – wtedy jesteś szanowanym i podziwianym obywatelem.

O normach społecznych, konwenansach, prawie chciałbym trochę podyskutować.. Otóż normy społeczne i konwenanse, szczególnie te niepisane, przypominają gigantyczny worek na cuchnące śmieci, bez dna i bez granic. System prawny też trochę przypomina taki worek. Do tego worka możesz wrzucić dosłownie wszystko. Czyli dowolną bzdurę, która będzie czczona przez motłoch jak świętość, nieważne jak absurdalna, niesprawiedliwa, czy wręcz zbrodnicza i ludobójcza byłaby taka norma.

Pokazały to doskonale historie totalitaryzmów. Jakie normy społeczne tam czczono? Jakie tam były konwenanse i zasady? Jakie istniało wtedy prawo? Wiemy, że choć były to normy i zasady potworne, zbrodnicze, nieludzkie – to w owych czasach były absolutną świętością nie do podważenia. Mnóstwo ofiar totalitaryzmów zostawiło ludzkości niepowtarzalne dziedzictwo w postaci książek, wierszy, pamiętników.. Do takich ludzi należy np George Orwell, który przeżył i doświadczył na własnej skórze okrucieństwo hiszpańskiej wojny domowej, i szaleństwo dwóch ideologii w tym kraju – faszyzmu i komunizmu.

Ich dzieła są doskonałym studium już nie tylko oderwanej od dzisiejszych realiów epoki historycznej sprzed wielu dekad. Jest to bogate studium ludzkiej mentalności i psychiki. Wszystkie problemy, które opisały w swoich dziełach ofiary totalitaryzmów, są obecne tak naprawdę od zarania dziejów, aż do dziś. W warunkach totalitaryzmu „twardego” ulegają one jedynie wyostrzeniu. Obecnie świat pogrąża się z jednej strony w chaosie, destabilizacji, rozpadowi. Z drugiej strony, od wielu, wielu lat mamy totalitaryzm „miękki„, zwany demokracją, kapitalizmem, neoliberalizmem.. Który na dodatek zaczyna przybierać coraz więcej i więcej cech totalitaryzmu twardego.

Tak, także w Europie, Ameryce, Australii. Demokracja parlamentarna, rządy (de facto: dyktatura) prawa i kapitalizm neoliberalny, nie zmieniają w zasadzie NICZEGO. Nadają tylko totalitaryzmowi innego wymiaru. Przecież gestapo już nie chodzi po ulicach i nie strzela do ludzi, bo po II Wojnie Światowej elity uznały taką formę kontroli mas za zbyt zasobochłonną. Mamy już zupełnie inne realia, ale problemy podobne. Problemy natury ludzkiej są z zasady nierozwiązywalne i są takie same począwszy od mroków naszych pradziejów po dziś dzień.

Dalej. Kapitalizm, neoliberalizm, biurokracja, etatyzm – są ze sobą ściśle związane. Choć nie są to jedyne filary podtrzymujące ten koszmarny, dystopijny system w stanie równowagi. Piewcy kapitalizmu z Nowoczesnej i z partii KORWiN, nie biorą pod uwagę czynników, czy też problemów natury ludzkiej. Twierdzą oni, że deregulacja wszystkiego, uwolnienie kapitalizmu od wszelkich barier (także barier moralności i etyki) – rozwiąże sprawę.

Niestety, ale tam gdzie jest kapitalizm, tam są też urzędnicze, bezduszne armie biurokratów. W Polsce to jest szczególnie widoczne. Z jednej strony, mami dziki, w dużej mierze nieregulowany kapitalizm. Wolna amerykanka, róbta co chceta, a Ty, pracowniku, morda w kubeł i nie masz żadnych praw. Z drugiej strony, potężna urzędniczo-biurokratyczna armia pilnuje by kariery i biznesy robili tylko ludzie systemu. Czyli komuchy, postkomuchy, krewni i znajomi królika (przysłowie takie), no i wiadomo – zagraniczne korporacje.

Jeśli tylko Ty, szary Kowalski, założysz biznes – szykuj się na spotkanie z tą potężną biurokratyczną armią. Sanepidy, straże pożarne, BHP, urzędy skarbowe to tylko wierzchołek tej góry lodowej. No i jak pisałem w felietonie poprzednim, musisz grać na tych nieludzkich zasadach, stworzonych przed laty przez tych skurwysynów, prekursorów polskiego kapitalizmu. Nie możesz zapłacić pracownikowi zbyt dużo, bo taki jest system (to jednak sprawa bardzo kontrowersyjna i dotyczy naprawdę maleńkich i niezbyt dochodowych przedsiębiorstw).

Tak jest zawsze, że tam gdzie istnieje kapitalistyczno-oligarchiczna elita, tam z jednej strony pojawia się potężna armia kontrolerów systemu (urzędasów, biurokratów, etatystów) a z drugiej strony, pojawia się poprawność polityczna będąca korzystna dla tej elity. Dziś jest to neoliberalne lewactwo z całą swoją cenzurą, zamordyzmem, nie liczeniem się z przeciwnikami. Neoliberalne lewactwo śmiało można nazwać hitleryzmem naszych czasów.

Kapitaliści (Korwin, Nowoczesna, PO, PSL, itp itd) nie biorą też pod uwagę, że gospodarka, zgodnie z zasadą wszechświata-hologramu, zachowuje się jak ekosystem, czy też ogromny, żywy organizm. Dąży on do stanu wyrównania (homeostazy), i potrzebuje do tego wielu czynników, ogromnej różnorodności. Dziś hołubieni są biznesmeni, kapitaliści, ludzie sukcesu, i ich przydupasy (lemingi – max 20% społeczeństwa). Cała reszta nas, Polaków, nikogo nie obchodzi.

Ba, ci cali kapitaliści i przedsiębiorcy jeszcze się wkurwiają, że państwo zmusza by nam płacić te 1200 zł netto. Oni gdyby MOGLI, to by płacili choćby 400 złotych miesięcznie, i zęby w ścianę i całuj pana kapitalistę w dupsko. Na rządy Korwina czy Petru (jeden chuj) czekają oni z utęsknieniem. Nikt nie bierze pod uwagę, że aby gospodarka działała – muszą być rolnicy, robotnicy, mechanicy, górnicy, sprzątacze, śmieciarze, kierowcy, budowlańcy, pracownicy fizyczni i cała rzesza słabo opłacanych i raczej nie lubianych zawodów.

Wyobraźcie sobie co by było, gdyby każdy rolnik, budowlaniec, robotnik, kierowca, śmieciarz – zechciał nagle rzucić swój fach. Zrobiłby sobie jakieś studia wyższe, kilka kursów coachingu, kilka kursów zawodowych, i też zapragnąłby sobie być rekinem kapitalizmu / biznesu. Brak śmieciarzy odczulibyśmy już po tygodniu po występowaniu wielu strasznych chorób, z których większość nawet nie znamy, bo jako kojarzone z brudem zostały całkowicie wytępione. Brak rolników grzebiących z trudem i znojem w ziemi, tej ziemi, odczulibyśmy po kilku miesiącach w miarę wyczerpywania się zasobów żywności, jako głód.

Ci, którzy są na dole i cierpią niedolę, umożliwiają tym na górze (kapitalistom i lemingom) wygodny i beztroski żywot. Taki jest porządek świata od zarania dziejów. To jest największy totalitaryzm – wyżyć za 1200 zł miesięcznie. To jest największy totalitaryzm – brak praw pracowniczych, mobbing, nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa i narażanie pracowników na kalectwo i śmierć.. Totalitaryzmem jest też praca 12 godzin na dobę, z niepłatnymi nadgodzinami. Czyż nie mam racji?

Jeszcze co do norm społecznych. Wyobraźcie sobie dystopijną przyszłość, rok 2026, Stany Zjednoczone Europy ze stolicą w Berlinie. Chcesz wymienić żarówkę w swoim domu? Niby głupia sprawa? W porządku, ale mamy 2026 rok. Musisz więc mieć pokończonych kilka kursów, specjalne zezwolenia, zdany egzamin wewnętrzny (koszt 7000 euro) i państwowy (koszt 15000 euro). Możesz też wezwać fachowca z certyfikatem by to zrobił – koszt usługi to 500 euro.

Możesz to też zrobić sam i wymienić tę cholerną żarówkę nawet wtedy, gdy nie masz zezwoleń. Ale wtedy skomputeryzowany system zarządzający Twoim domem i inwigilujący każde jego pomieszczenie (obowiązkowe kamery video), podłączony do globalnego systemu Echelon, od razu to wychwyci. Za chwilę przyjedzie do Ciebie Policja Myśli i zostaniesz skazany na mandat 5000 euro, przymusowe lekcje socjalizacji, przebadanie przez psychiatrę pod kątem uspołecznienia i rok ograniczenia wolności.

A teraz pomyśl co się stanie, gdy będziesz chciał naprawić coś w komputerze, kupić witaminy czy magnez, wsiąść na rower, podlać ogródek. Może być jeszcze gorzej niż w powyższym przykładzie wymiany żarówki. W końcu to 2026 rok i nowa, a tak naprawdę.. stara ideologia u steru władzy.

Niemożliwe? Absurdalne? śmieszne? Hmm, jednak nie czytałeś opisów i podań ofiar totalitaryzmów. Najwyższy czas by uzupełnić wiedzę której Ci brakuje. Bo ich przesłanie jest uniwersalne i ponadczasowe, bez względu na sytuację polityczną, ideologiczną, epokę.

Autor: Jarek Kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom Czytelników mogę zachować niezależność i pisać dla Ciebie o tym, co ukrywane i zakazane. Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat ani z innych, często szemranych źródeł. Radzimy sobie sami. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

 

Reklamy

18 odpowiedzi »

  1. http://ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=180%3Asystem&Itemid=93

    „Świat nienawidzi tych, co kochają siebie. Boi się ich.

    Cała literatura, media, autorytety moralne i społeczne, kapłani, politycy, wszyscy zniechęcają do kochania siebie, a robią to między innymi za pośrednictwem budzącego politowanie hasła „narcyzm”. Narcyzem jest nazywana osoba która nadmiernie kocha siebie, czyli egoista. Egoista – człowiek nie chcący swoim kosztem spełniać pragnień innych ludzi, którzy wtedy z nienawiścią i pogardą nazywają go egoistą.

    Chciałbym żebyście dokładnie zrozumieli co piszę – nie przesadzam pisząc że cały świat boi się waszej miłości do siebie. Gdy kochacie siebie, nie chcecie walczyć za rzekomo wasz kraj, nie macie w sobie wrogości do innych ras, kultur, religii, a na tym bazuje cały świat. Cały świat, a raczej Ci którzy nim rządzą, czyli politycy i kapłani, rządzą strachem. Gdy zaczynasz kochać siebie, strach znika. Politycy przerażają Cię innym krajem który chce Cie zabić, dają Ci karabin i w takcie patriotycznych pieśni i kazań otyłych kapłanów każą Ci wypruwać brzuchy temu samemu co Ty, zastraszonemu człowiekowi który urodził się trochę dalej, w innym państwie gdzie straszą go Tobą. Kapłani natomiast straszą Cię piekłem, proponują za pieniądze i modły dostanie się do nieba, oraz sprawiają ze Twoje ego puchnie bo możesz się porównywać z innymi, tymi co nie wierzą w to co Ty wiec pójdą do piekła, a Ty do nieba, gdzie z rozkoszą będziesz patrzeć jak skwierczą na wolnym ogniu Ci co nie myśleli tak jak Ty. Dokładnie tak jak Św Augustyn który opisywał że nieochrzczone dziecko będzie cierpieć wieczne katusze w piekle, i matka ochrzczona, w niebie z rozkoszą będzie patrzeć na swoje dziecko, jak jest katowane przez wieki w piekle. Albo Chrześcijański filozof Tortulian który całe życie spędził na wyobrażaniu sobie, jak po śmierci za jego święte życie będzie przez całą wieczność patrzył jak demony torturujągrzeszników i tych co wierzyli w coś innego niż on.

    Z każdej strony człowiek jest atakowany sugestiami ze miłość do siebie jest czymś brzydkim, złym. Reklamuje się natomiast miłość do rodziny, do bliskich, do wiary, do państwa. Pytasz mnie, czemu ten system mówi tyle o miłości, i czemu ja twierdzę ze to jest oszustwo? Otóż gdy nie kochasz siebie, nigdy nie pokochasz rodziny, żony, dziecka. Możesz się do nich przyzwyczaić na zasadzie że oni są Twoi, możesz się uzależnić, ale nigdy nie pokochasz ich lekką, pełną wolności i szczęścia miłością. To co nazywają miłością, jest kontrolą, zniewoleniem, napięciem i strachem.

    Gdy pokochasz siebie, życie stanie się niemalże rajem. Gdy kochasz i cenisz siebie, nie pozwalasz na to by gnieździła się w Tobie uraza do czegokolwiek. Wybaczasz tym którzy Cię skrzywdzili, nie w imię Boga czy jakichś idei, ale w imię tego że jest Ci dobrze, i nie chcesz tracić czasu i energii na życie w nienawiści, złości, chaosie wewnętrznym. Zauważasz że to jak żyją ludzie to szaleństwo, piekło, ale pozwalasz im się rozwijać, i żyć jak chcą, doświadczać siebie. Widzisz wreszcie jak śmieszne sa próby przekupstwa Boga zwane modlitwą, biznesy typu że ja cierpię to Ty Boże daj mi nowy telewizor i samochód, bo sąsiad ma, a jak nie dasz to się obrażę. I wreszcie szkoda Ci czasu na posty, celibaty, cieszysz się życiem, napawasz nim, kochasz się z kobietą, tańczysz, spełniasz się, żyjesz znacznie wspanialej niż jakikolwiek prezydent.

    Tak, stajesz się coraz bardziej szczęśliwy. I tego właśnie nikt nie chce. Nawet Twoja żona, dzieci, oni nie chcą byś był szczęśliwy. Nie da się wtedy na Ciebie wpłynąć płaczem, szantażem seksualnym, cichymi dniami, eksponując rzekome cierpienie dziecka. Twoje szczęście nikogo nie interesuje. Masz spełniać swoje zadanie społeczne, zarabiać na rodzinę, potem możesz umrzeć. Wymięty, niespełniony, nieszczęśliwy. Warto było? za te poklepanie po plecach, za to że wsciekła z nienawisci i strachu żona nie wyzwała Cię od egoistów i niedojrzałych emocjonalnie gnojków? warto było dla tego stracić życie? druga strona, pełna jest takich nieszczęśliwych dusz, które oszołomione błąkają się, nie wiedząc nawet co się stało, marzących o zemście za swoje przegrane życie.

    System Cię korumpuje. Niszczy. System to religie, państwa, politycy. Świat jest miejscem gdzie prawdy trzeba szukać bo jest głęboko ukryta. Wszędzie na zewnątrz są magazyny dla Pań pełne opowiadań o miłości. Lecz jest to miłość jadowita, fałszywa. Nie ma nic wspólnego z prawdziwa miłością. Jest to miłość warunkowa, zależna od czegoś a prawdziwa miłość tkwi niezależnie od wszystkiego w sercu miłującego.

    Świat jest pełen nędzarzy, miłosnych meneli. Każdy szuka milości, szuka kogoś kto mu da to coś, czego on pragnie, nasyci go, uśmierzy ten ból głęboko w sobie. Wszyscy szukają, każdy chce brać. Gdy trafia na drugą osobę, która też tego nie ma i też szuka, zniechęca się, rozczarowuje, w końcu nienawidzi czego efekty widać doskonale w sądach rodzinnych na salach rozpraw. A tak się kochali. Ale czy to była miłość? nie, to była gra dwóch nieudacznych biznesmenów, gdzie każdy myślał że zarobi na drugim, i jak zwykle sie nie udało. I nigdy nie uda.

    Pokochaj siebie – wyłącz tv, komputer, pobądź ze sobą, pogłaskaj się, mów do siebie. Miej dla siebie życzliwość, serdeczność, dbaj o siebie – zajmij się sobą, nie innymi. Wybaczcie sami sobie wszelkie błędy, takie jest życie że człowiek popełnia błędy, na nich się uczy i to jest w porządku. Daj sobie piękną, spokojną i odpreżającą muzykę, zrób sobie kąpiel, idź na dyskotekę, wybaw się, pokochaj z piękną kobietą, głęboko oddychaj, po prostu żyj i ciesz się tym co masz, nie zapominając sięgać po więcej – powodzenia na tej ścieżce zyczę Ci ja, i Ci co już na niej są. Ci co wygrali i zaśmieli się życiu w twarz, być może bezrobotni, być może nie za bogaci, ale tak naprawdę zwycięzcy.”

    Polubienie

    • Przyjmie Szanowny Pan z pokorą Pochwałę przed Frontem Maszyn!
      Nie do konca utożsamiam się z taka definicja Egoisty, ale może być
      Proszę zwróć jeszcze uwagę że wszystkie ludzkie działania są robione w imię dobra. Jednak to ze kazdy z nas widzi je gdzie indziej powoduje tyle zamieszania i [zła]. To ze nie potrafimy kochać siebie z kolei powoduje obniżenie samooceny – co prowadzi do depresji i wielu chorób psychicznych

      Polubienie

      • Hej Bogdan, napisałeś:

        Cytuję: „Proszę zwróć jeszcze uwagę że wszystkie ludzkie działania są robione w imię dobra.”

        -no nie do końca. Potwory w ludzkiej skórze istnieją naprawdę i czynią oni bardzo wyrafinowane i wysublimowane zło z pełną premedytacją. Nie dla dobra, ale właśnie dla zła. Kto z takimi ludźmi nie miał do czynienia, ten nie pojmie tego o czym teraz piszę.

        Polubienie

        • Jarku – jest dobro i dobro!
          Wszyscy mysla o swoim dobrze i dlatego jest to niespójne z dobrem innych
          O takim podejściu do tego tematu piszę. Najwiekszy zbrodniarz działa w imie dobra. Tylko ze on widzi je zupełnie indziej niz inni ludzie. Nie mozemy być tacy sami bo stalibyśmy sie robotami

          Polubienie

    • Sanctus, ja to przerabiałam, „głaskanie siebie” – to działa, także podczas choroby, bólu. Trzeba pokochać siebie lecz wpierw odnaleźć siebie takimi jakimi zostaliśmy stworzeni bo ciągle jesteśmy pod czyimś wpływem i zapominamy o sobie, robimy coś dla innych, zróbmy coś dla siebie samego/samej. Bycie ze sobą sam na sam jest odkrywaniem siebie na nowo.

      Polubienie

    • ” Świat jest miejscem gdzie prawdy trzeba szukać bo jest głęboko ukryta. ” Proszę wybaczyć, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z zacytowanym powyżej zdaniem. Prawda jest porażająco prosta, niewiarogodnie łatwo-dostępna, czasem nawet może się wydawać namacalnie, nachalnie dostępna. Wspomniani przez Pana ojcowie kościoła z ową prawdą nie mieli i nie mają nic wspólnego. To uzurpatorzy lub nieudolni interpretatorzy. Przykazanie, by „miłować bliźniego jak SAMEGO SIEBIE” wskazuje na konieczność miłowania siebie !!!! Miłowania siebie… prawda z Biblii wręcz potępia ascezę i nakazuje radować się życiem, radować się sobą, swoim ciałem i ciałem współmałżonka. Nakazuje dbanie o siebie, dbanie o „swoich” i o innych bliźnich. A to miłowanie siebie wcale nie musi być egoistyczne, wręcz przeciwnie ! Dbam o siebie, bo jestem wdzięczny Bogu, że mnie stworzył i nie będę niszczył Jego dzieła; dbam o siebie, by mieć siły i środki, by harmonijnie współpracować z innymi, by w razie potrzeby pomagać słabszym; dbam o siebie, by nie być ciężarem dla innych, by cieszyć się życiem; dbam o siebie, by mieć wiedzę i nie dać się wciągnąć w bezmyślną papkę lansowaną wszem i wobec…. Można dużo pisać………jednak wiem, że Pan szkaluje (mocne słowo, sorry…ale nazywam rzeczy po imieniu, bo szanuje i Pana i siebie) Biblię nie do końca ją rozumiejąc. Podsumuję zdaniem, że to ludzie wyzyskujący innych lansują ascezę, bo mają z tego zyski. Bóg nakazuje miłość do siebie i czerpanie radości z życia byle nie kosztem innych. Czy ktoś dostrzega w tym sens, cóż, jego sprawa!

      Polubienie

  2. Harmonia i równowaga jest od zarania świata. Nie ma żadnej równości i być jej nie może. Nie jesteśmy całkowicie zdeterminowani i całkowicie niezdeterminowani. Nie ma żadnej tabula rasa. Nie jesteśmy prawdomówni i szlachetni w postępkach ale też całkiem nieszlachetni i fałszywi też nie jesteśmy.
    Jesteśmy w ciągłym ruchu, w akcji wobec świata a on wobec nas. Sensem istnienia jest ciągły ruch i przemiana i nie ma czego innego (trwałego punktu oparcia) tutaj szukać, bo tu tego czegoś, innego, po prostu, strukturalnie nie ma i wszystko by się rozpiżyło, gdyby coś takiego „constans” było.
    Na cholerę mi tutaj wszystkie odpowiedzi na wszystkie pytania? Po co mi one? Jestem tu tylko chwilę.

    Polubienie

    • Trak, no nie wiem czy ciągła zmiana jest potrzebna. Kiedy jest mi dobrze wolałabym constans, żeby to zatrzymać, choć może wydawać się to nudne. Każda zmiana pociąga za sobą kolejną zmianę, nie zawsze szczęśliwą.

      Polubienie

      • Aniu! – Trak ma absolutna rację!
        Wszystko się zmienia – stała jest tylko zmiana
        To tez jest niezły dylemat – ale uważam go za jeden z prostrzych! Nie ważne czy Ty tego chcesz czy nie – to sie dzieje i nie masz wpływu na to
        Pozdrawiam I Ciebie i Traka

        Polubienie

        • Również pozdrawiam Bogdanie i patrz, wcale nie szukałam, samo się znalazło – jaką wiedzę posiadali Sumerowie
          „Gliniane Tablice zawierają piękna opowiesc „Enuma Elisz”, co dosłownie znaczy „Ci z góry”. Mowa jest o bogach – nie o Bogu – o bogach, którzy w nie ujawnionych przez kosciół tekstach apokryficznych, nazywani byli Stróżami, pózniej nazwano ich aniołami, upadłymi aniołami. Jest to błedne okreslenie. Oni nie upadli, oni przyszli z góry tu na dół. Mieszkancy Ziemi okreslili ich wiec jako „Enuma Elisz – Ci z góry”, a Kosciół nazwał ich upadłymi.”
          http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/8054/czy-si%C4%99-przebudzimy

          Polubienie

        • Brawo Aniu!
          Nie na darmo jest przysłowie ze kto szuka ten nie bładzi!
          Znajdziesz wiecej perełek i w Hinduiźmie i w religii Majów i Inków. Powoli wszystko odkryjesz i nawet zrozumiesz dlaczego jest ukryte.
          Gdybym teraz Tobie wszystko powiedział – nie uwierzyłabys i uznała za wariata. Dojdź sama – bedziesz miala niekwestionowany powód do dumy

          Polubienie

  3. Black magic, vile havoc, destructive habits
    Violates, illuminates into your mind labirynth
    Threefold sixes, sick, twisted sadistic
    Maniacal optics emerges through your power systems
    Service in secrecy, theories of conspiracy
    End times prophecy, round table, freemasonry
    The open scheme, forth reich Illuminati
    Protocols of a brave New Age alien raid philosophy

    Staring Evil in the eye!
    (Are you ready for the rise)
    Staring Evil in the eye!
    (Of the New World Order?) (ref. x2)

    Black crows to souls sold at the crossroads
    Bar codes, evolution, maybe the pope knows
    Mind altering, population control
    Global surveillance, big brother. Enjoy the show?
    The final piece, the false priest with false peace
    These prophecies, will arise from the middle east
    Economy, religion, politics we all need
    But I will never take your mark of the beast!

    Polubienie

  4. Czy jestem przebudzony?
    A może to tylko sen?
    Odkąd odeszłaś/odszedłeś nie jestem już taki sam.
    Czy jestem przebudzony?
    Słabnę.
    Nie chcę się załamać.
    Po prostu nie mogę znieść bólu.

    Nie mogę rozróżnić dzisiaj od wczoraj.
    W kółko dzieje się to samo.
    I dlatego nie planowałem…
    Nie planowałem bycia tutaj.

    Czy jestem przebudzony?
    A może to tylko sen?
    Odkąd odeszłaś/odszedłeś nie jestem już taki sam.
    Czy jestem przebudzony?
    Słabnę.
    Nie chcę się załamać.
    Po prostu nie mogę znieść bólu.

    To miejsce jest po prostu zbyt szalone, żeby być prawdziwe.
    Może nie jest? Może to tylko ja?
    Może straciłem rozum.
    Jeśli nie masz nic przeciwko,
    Poleżę tu przez chwilę.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s