Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Afery » Skurwiała sytuacja Polski. Komitet Obrony Demokracji i brutalni gangsterzy

Skurwiała sytuacja Polski. Komitet Obrony Demokracji i brutalni gangsterzy

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,664,488 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Skurwiała sytuacja Polski. Komitet Obrony Demokracji i brutalni gangsterzy

majdan w Polsce i KODCiekawa jest retoryka, jaką posługują się członkowie Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Przedstawiają się jako osoby zatroskane o dobro kraju, jako wręcz patrioci i rewolucjoniści, broniący naszej Ojczyzny przed kaczystowską tyranią. Jak jest naprawdę? Prawdziwy obraz zarówno Komitetu Obrony Demokracji jak i całego pro-systemowego półświatka III RP, jest dużo mroczniejsza niż głosi to oficjalna propaganda.

Wojciech Sumliński, jeden z tych, którzy odważyli się zdemaskować tę zbrodniczą, mafijną hydrę rządzącą Polską, powiedział wprost – że naszym krajem rządzi kilkuset morderców-psychopatów. Są to politycy ze świecznika, powiązani z potężnymi oligarchami takimi jak ś.p. (czy aby na pewno?!) Kulczyk, z mafiozami jak i z ludźmi byłego WSI.

Dalej ich interesów strzeże cała kasta nuworyszy – biznes, ludzie korporacji, przedsiębiorstw państwowych, a także tzw wymiar sprawiedliwości który działa niemal jak mafia. Ów wymiar sprawiedliwości ma na sumieniu setki tysięcy (jeśli nie miliony) zniszczonych żyć czy wręcz jawnych morderstw. Przykłady? Preparowanie dowodów i wysyłanie ludzi do więzień, posyłanie ludzi do psychuszek przez przekupionych biegłych, niszczenie przedsiębiorców i ludzi niewygodnych na tysiące różnych sposobów.

Dalej: zbyt niskie wyroki dla sprawców przestępstw, współpraca z mafią (co drugi adwokat, prokurator, sędzia, lub więcej). Wypuszczanie sprawców przestępstw bez aresztu tymczasowego. Tuszowanie dowodów, itp itd. Polski wymiar sprawiedliwości tworzą bandyci, psychopaci i mordercy, bardzo często jeszcze z PRLowskiego nadania. Zarówno PRL jak i III RP przyciągały do sfer biznesu i rządzenia najgorszych skurwysynów.

Potem te skurwysyny którzy zrobiły w latach 90-tych niewyobrażalne pieniądze na ludzkich tragediach (śmieciowe pensje, 160.000 samobójstw od 1989 roku), zakonserwowały ten system. Potem pod koniec lat ’90, w latach ’00 i teraz w latach ’10, mamy kapitalizm jaki mamy – pozbawiony wszelkich zasad i hamulców. I w końcu, od około 2005 roku mamy nową kastę społeczną – tak zwanych lemingów. Lemingi również są de facto niewolnikami, od swoich szefów, rekinów kapitalizmu, otrzymują i tak ochłapy, no i w pakiecie wyzysk, zapierdol, mobbing, molestowanie seksualne.

Ale lemingi dostają jednak trochę większe ochłapy niż 75% wręcz głodujących niewolników pracujących za wynagrodzenia śmieciowe. Dlatego lemingi czują się tymi lepszymi. Dlaczego o tym piszę? To właśnie ta egzotyczna mieszanka tworzy stronnictwo któremu zależy na istnieniu tego nieludzkiego systemu zwanego III RP (politycy, oligarchowie, biznes, korporacje, mafie, spec-służby – byłe SB i WSI, i inne grupy uprzywilejowane, np papugi, czyli prawnicy).

Jedną z organizacji chcących zakonserwowania tego systemu, jest oczywiście KOD (Komitet Obrony Demokracji). Jaki poziom reprezentują i kim tak naprawdę są ludzie z Komitetu Obrony Demokracji? Prawda jest niestety bardzo mroczna. Podam dwa przykłady.

Poniżej wypowiedź bardzo zaangażowanej aktywistki KOD. Zwróćcie uwagę, że ta osoba NIE ZNA JĘZYKA POLSKIEGO!! Dlaczego napisałem to dużymi literami i z wykrzyknikami, wytłumaczę poniżej:

Cytat:Ostatnie 8 lat Polska pięknie kwitła, budowało się wszystko, a teraz w ruiny ma się zamienić to wszystko?!

Mówiła pani z lekkim akcentem. Na pytanie dziennikarki o aferę taśmową z udziałem polityków PO rozmówczyni odparła:

Cytat: „Proszę Panią, ta afera taśmowa.. My wiemy, kto zrobił te afery taśmowy (…) Kto? Ja podejrzewam, to jest moja wolność. Mnie nie zależy, ja mogę podejrzewać. Ja nikogo za rękę nie złapałam, ale ja podejrzewam, że Pan Kamiński.. Bo Platforma była za kulturalna, za grzeczna, pozwoliła Panu Kamińskiemu jeszcze pełnić funkcję w tym, no.. Ministerstwie Justycji. Jak to jest po tym.. Pomyliło mi się. Eeee.. Pan Kamiński, który pracował jako funkcjonariusz.
wyraźnie szukała brakującego słowa po polsku kobieta.

Dlaczego ta pani, bardzo zaangażowana w inicjatywę KOD, ma problemy z podstawowymi słowami języka polskiego? Czy jednak jest trochę prawdy w teorii spiskowej głoszącej, że żydzi rządzą zakulisowo Polską? Czy teoria spiskowa o zakulisowym tworzeniu tzw judeo-Polonii przez te ukryte gremia, ma w sobie trochę prawdy? To jest wręcz szokujące co ta kobieta powiedziała w cytatach powyżej. Czy to są w ogóle POLACY, czy raczej ….

Ostatnio afera wybuchła po tym, jak pani Katarzyna Kukieła, współwłaścicielka jednej z luksusowych kamienic w Krakowie (kamienicznicy…) obraziła prezydenta Polski, Andrzeja Dudę. Oto jej wypowiedź:

komitat obrony demokracjiA teraz sprawa Katarzyny Kukieły i przestępczego półświatka. W spółce zarządzającą tą kamienicą, zasiada znany, brutalny gangster, znany głównie z „afery sopockiej” komentowanej przez media. W aferę sopocką zamieszani byli też lokalni działacze PO i biznesmeni. Katarzyna Kukieła jest wiceprezesem zarządu tej spółki. Szefem przedsiębiorstwa jest Artur Ładocha – słynny krakowski gangster, bliski współpracownik krakowskiego „króla lichwiarzy”. Poniżej trochę na ten temat:

komitat obrony demokracjiPoniżej zaś, wklejam kompletny felieton „To istotne, kto kontroluje kapitał” autorstwa Piotra Wójcika. Został opublikowane co prawda na PiSowskim portalu niezalezna.pl. Ale sam autor mówi, że argumenty które przedstawia, prawie w ogóle nie są dyskutowane w oficjalnym nurcie debaty publicznej. Nawet eksperci i autorzy antysystemowi bardzo rzadko wspominają o tym. A to niezmiernie ważne – jaka jest prawdziwa geneza tego, że 3/4 Polaków zarabia głodowe pensje i pracuje na niewolniczych warunkach?

To już nie jest sprawa konfliktu lewica kontra prawica. Po pierwsze, to sprawa wszystkich Polaków, a raczej tej ogromnej większości tych, których transformacja roku 1989 skazała na wegetację, nędzę, poniżenie, wyzysk. Po drugie, konflikt lewica kontra prawica jest już dawno zdezaktualizowany. Gnijące i skompromitowane moralnie do cna ideologie z lewa i prawa, od dawna nie dają odpowiedzi na fundamentalne człowiecze pytania. Nie są też kompatybilne z wymaganiami i wyzwaniami współczesności, nie dają żadnej nadziei dla ludzkości i świata coraz bardziej pogrążającego się w planetarnym kryzysie. W końcu, istniejące religie mają setki lub tysiące lat. Istniejące ideologie mają często wiele setek lat. Dajmy w końcu odejść tym tworom, mamy już XXI wiek..

Autor ten podał przyczynę prosto z mostu i jednocześnie narzekał, że nawet stare wygi PiSu nie raczą o tym mówić. Czyżby na te fakty było aż tak silne embargo informacyjne? Takie samo, jak na informowanie o przestępstwach i zbrodniach przybyłej do Europy dwumilionowej islamskiej armii? Nawet PiS w kwestii islamskiej inwazji militarnej na Europę, zachowuje się jak bezradna i bezzębna babuleńka. Czyżby prawdą była teoria spiskowa, że PiS z żelazną konsekwencją realizuje rozpoczęty przez PO plan destabilizacji a potem rozbioru (przez Niemcy i Rosję) Polski?

Czyżby prawdą była teoria spiskowa, że PiS to taka sama bolszewia jak PO, że grają od lat do tej samej bramki, a w mediach odstawiają emocjonalny teatrzyk dla motłochu, czyli dla nas, maluczkich? A może PiS chce wyrwać się wreszcie z tego międzynarodowego, bankowo-finansowego układu na samodzielną politykę, tylko idzie im to opornie, jak po grudzie? Nie potępiam tego rządu, póki co ich obserwuję. Macierewicz naprędce tworzy gwardię narodową, biorąc nawet tych z kategorią D. Czyżby szykowali się tak na inwazję islamistów? Ale do cholery, tam na granicy z Ukrainą już powinien stać ogromny mur i wojsko z bronią ciężką!

komitat obrony demokracjiMam nadzieję, że autor nie obrazi się, że skopiowałem poniżej jego felieton.

Przeczytaj też o Komitecie Obrony Demokracji (KOD) i tematach pokrewnych na mojej stronie:
Komitet Obrony Demokracji zdemaskowany! Kim oni są?!
Osoba z KOD demaskuje tę organizację. „Ania dostała zawału, kolejna koordynatorka siedzi na psychotropach”
George Soros chce wywołać wojnę domową w Polsce?!
Szokujące fakty o Ryszardzie Petru, musisz to wiedzieć!
Wojna w Polsce?! „Wezwiemy obce wojska, podpalimy siedzibę PiS”
Czy Petru opłacał ludzi protestujących pod Trybunałem Konstytucyjnym?
PO planowało zamach stanu posługując się Trybunałem Konstytucyjnym!
„Komitet Obrony Demokracji” zdemaskowany! Zobacz kto się za nim kryje!

Wstęp: Jarek Kefir
Źródła niektórych info:
http://niezalezna.pl/77681-z-kamera-wsrod-kod-u-platforma-byla-za-kulturalna-i-grzeczna
http://niezalezna.pl/77932-katarzyna-kukiela-antybohaterka-dnia-zwiazana-z-kod-em-po-i
http://niezalezna.pl/77923-nie-tylko-aktywistka-kod-kim-jest-kobieta-ktora-zaatakowala-andrzeja-dude

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Dziki polski kapitalizm neoliberalny – „To ważne kto kontroluje kapitał„, felieton Piotra Wójcika

Cytuję: „Odkrycie dokumentów SB w domu Kiszczaków stało się okazją m.in. do ponownej dyskusji na temat ekonomicznego bilansu transformacji oraz wpływu nomenklatury PRL u na kształt przemian. I słusznie, gdyż efekty tego wpływu są znaczące.

Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie przeczy, że wpływ PRL-owskiej nomenklatury na przemiany po 1989 r. był bardzo duży. Spór jednak toczy się o to, czy odcisnął on piętno na dzisiejszych warunkach życia Polaków. Niedawno w programie „Bez retuszu” w TVP Info Jakub Dymek z „Krytyki Politycznej” podważał sensowność roztrząsania tego tematu, dając do zrozumienia, że dzisiejsze problemy ekonomiczne młodych Polaków mają się do tego jak piernik do wiatraka. Na pierwszy rzut oka to całkiem rozsądne: w końcu to, że jakiś tam aparatczyk dorobił się na lewych dealach na przełomie lat 80. i 90., nie ma większego wpływu na to, że 27 lat później moja pensja ledwo wystarcza na opłacenie wynajętej klitki – myśli sobie zapewne niejeden młody obywatel naszego kraju, przygnieciony codziennymi zmaganiami z rzeczywistością. Teza redaktora KP łatwo wpada w ucho, ale słabo odzwierciedla rzeczywistość. A to dosyć zaskakuje, gdyż mogłoby się wydawać, że akurat lewicy nie trzeba tłumaczyć, jak ważne jest, kto kontroluje kapitał. Kapitalizm nie powstaje w próżni – jego model jest determinowany przez całokształt procesów politycznych i społecznych zachodzących w trakcie jego formacji, a relacje wewnątrz elit polityczno-biznesowych determinują go w stopniu zasadniczym. Jeśli przemianami gospodarczymi kierowała z tylnego fotela nomenklatura, to ma to niebagatelny wpływ na istnienie dzisiejszych biednych pracujących.

Nomenklatura się ustawia

Swoją drogą, jeśli finalnie optyka Jakuba Dymka przeważy w opinii większości młodych Polaków, to prawica będzie mogła podziękować głównie sobie. Po pierwsze, dyskusja toczona po prawej stronie na temat uwikłania części opozycji demokratycznej w wątpliwe relacje z nomenklaturą przyjmuje nieraz kształt karykaturalny. Mamy argumenty zastąpione rzucaniem epitetami, epatowanie ksywą „Bolek” i stricte personalne kłótnie, kto kogo zdradził, kto był kapusiem, a kto świnią. Człowiek chcący dowiedzieć się, w jaki sposób dwuznaczne targi elit Solidarności i PRL-u wpłynęły na nasze zacofanie, od prawicy niestety raczej się tego nie dowie. Symboliczny był wspomniany program „Bez retuszu”, w którym kilku prawicowych intelektualistów dało popis bezradności, nie przytaczając żadnego faktu, który przekonująco ukazałby negatywny wpływ tamtych procesów na współczesność. Jeśli głównym wyrazem owego uwikłania ma być to, że armia sowiecka nieco później opuściła Polskę, to niejeden młody Polak pewnie puka się w czoło. Po drugie, część prawicy upraszcza historię, zrzucając całą winę za kształt obecnej Polski na transformację, tymczasem wpływ na III RP ma wiele innych zjawisk z naszej przeszłości, z pańszczyzną czy gwałtownymi przemianami społecznymi z lat 1939–1956 na czele.

Szeroko pojęta nomenklatura od początku zapewniła sobie taki kształt przemian, który był idealnym rozwiązaniem właśnie dla niej. Bardzo szybkie przemiany gospodarcze w połączeniu z wolnymi przemianami politycznymi były dla aparatu PRL-u wręcz wymarzone. Oczywiste jest, że na gwałtownej liberalizacji gospodarki korzystają głównie ci, którzy dysponują przewagą kapitału materialnego i społecznego, a także uprzywilejowaną pozycją w obrębie struktury gospodarczo-politycznej. Gwałtowne przemiany ekonomiczne tworzą mnóstwo okazji dla uprzywilejowanych, by zwiększać swoje zasoby – okazji, których nie byłoby, gdyby zmiany gospodarcze zachodziły powoli, poddane kontroli społecznej. W sytuacji gdy większość społeczeństwa została zdzielona w łeb bezrobociem i spadkiem płac realnych, o jakiejkolwiek kontroli społecznej nie mogło być mowy. Natomiast wolne przemiany polityczne zapewniły PRL-owskim elitom utrzymanie wpływów politycznych oraz zachowanie kontaktów w instytucjach. A działo się to za zgodą lub wręcz było wykonywane rękami opozycji demokratycznej.

Wilczek nie tak prospołeczny?

Powszechnie uważa się, że gwałtowna liberalizacja gospodarki to pomysł polecony nam przez zachodnich doradców. Jest w tym sporo racji, ale nie do końca. Prawda jest taka, że nomenklatura przygotowywała liberalizację już wcześniej, dobrze wiedząc, że ma na tym do ugrania dużo więcej, niż na obronie systemu do upadłego. Momentem kulminacyjnym tych przygotowań było uchwalenie tzw. ustawy Wilczka z 1988 r. – zdarzenie, o którym w analizach transformacji mówi się zdecydowanie za mało.

Ustawa ta umożliwiła prowadzenie działalności gospodarczej i przede wszystkim tworzenie spó­łek­ prywatnych przy zakładach państwowych, z czego oczywiście nie skorzystał w głównej mierze przeciętny Kowalski, lecz PRL-owska nomenklatura. Szefowie państwowych przedsiębiorstw, jak tylko weszła ona w życie, zaczęli masowo zakładać przyzakładowe spółki, by móc swobodnie prowadzić interesy sami ze sobą. Dyrektorzy i partyjni dygnitarze sprzedawali więc materiały państwowym firmom po horrendalnie wysokich cenach, za to kupowali od nich środki produkcji grubo poniżej ich realnej wartości. Przykładów tego można podać wiele, chociażby rzeszowski Instal i pasożytujące na nim spółki (trzy należące do dyrektora Instalu, dwie do jego zastępcy). Albo spółka Arkady, która zakupiła od bełchatowskiej kopalni maszyny po cenach sprzed kilku lat. Firma Kametis nie tylko wyczyściła doszczętnie wrocławski Otis (którego dyrektor był jej właścicielem) ze wszystkiego, co było wartościowe, ale na dodatek dostała dofinansowanie od państwa. Innym popularnym sposobem uwłaszczania się było tworzenie spó­łek prywatno-państwowych, a następnie wykupywanie części państwowej z otrzymanego kredytu.

Oddaliśmy kapitalizm PRL-owskiemu aparatowi

W efekcie m.in. tych działań w momencie formalnego rozpoczęcia przemian gospodarczych już ok. jedna piąta polskiego PKB była wytwarzana przez sektor prywatny, a nomenklatura spokojnie rozsiadła się na strategicznych miejscach w strukturze gospodarki i czekała na rozwój wypadków. Gwałtowna liberalizacja za czasów Balcerowicza, wprowadzana rękami byłych opozycjonistów demokratycznych, zapewniła aparatowi PRL-u dalsze poszerzanie zasobów, którymi musiał się podzielić głównie z zachodnim kapitałem. Można podważać ten fakt, twierdząc, że w 1994 r. aż 70 proc. przedsiębiorców w Polsce pochodziło z klasy robotniczej, a jedynie 10 proc. z nomenklatury. Problem w tym, że te 70 proc. stanowili głównie drobni ciułacze sprzedający z łóżek polowych badziewie na bazarach, a te 10 proc. to była absolutna elita nowo powstającego polskiego kapitalizmu, która zdominowała większy biznes. Chyba najbardziej niedocenianym faktem w polskiej debacie ekonomicznej jest to, że na początku XXI w. wśród personelu kierowniczego średnich i dużych polskich przedsiębiorstw prywatnych aż 62 proc. stanowili kierownicy lub dyrektorzy z czasów PRL-u, którzy w 90 proc. byli wcześniej członkami PZPR-u. Jeśli grubo ponad połowę kadry zarządzającej czołowych polskich firm stanowiła była nomenklatura, oznacza to, że w olbrzymiej części oddaliśmy nasz rodzimy kapitalizm PRL-owskiemu aparatowi.

W gospodarce rynkowej, w której procesy w znacznej mierze są pozostawione poza kontrolą społeczną, niezmiernie istotne jest, czy elitę dysponentów kapitału tworzą warstwy zakorzenione w społeczeństwie i biorące za nie odpowiedzialność. Sukces powojennych Niemiec w dużej mierze jest zasługą tego, że wśród niemieckich kapitalistów dominował pozytywny etos przedsiębiorcy, zgodnie z którym dbanie o dobrostan wspólnoty było jednym z głównych zadań działalności. Skok cywilizacyjny Japonii z czasów restauracji Meiji oraz Korei Południowej z czasów gen. Parka opierał się na współpracy bardzo sprawnej biurokracji, nastawionej na dobro wspólne, z miejscowymi przedsiębiorcami, którzy weszli na drogę osiągania celów społecznych. W Polsce tymczasem elitę kapitalistów w większości stworzyli ludzie, którzy zostali wychowani w etosie kombinatorstwa, mijania się z prawdą i korzystania z owoców pracy społeczeństwa. Dodatkowo była to elita w dużej mierze oderwana od wspólnoty, gdyż duża część Polaków nie chciała mieć z nimi nic wspólnego – i vice versa. W tej sytuacji trudno się dziwić, że wyzysk przychodził rodzimym firmom z taką łatwością. Wykorzystywanie drugiego człowieka, z którym nie czuje się żadnej wspólnoty, nie rodzi takich wyrzutów sumienia jak wyzyskiwanie kogoś, za kogo czuje się odpowiedzialność. W tym destrukcyjnym klimacie wchodziły na rynek kolejne pokolenia przedsiębiorców, ucząc się podejścia od starszych kolegów i musząc z nimi konkurować na wcześniej wyznaczonych zasadach.

Nic więc dziwnego, że w takich warunkach nastąpiła np. eksplozja śmieciowego zatrudnienia czy niskich płac, skoro pozbawionych etosu przedsiębiorców nie ograniczały żadne wartości moralne i wspólnotowe powinności, a wyrosła na podglebiu minionego systemu biurokracja nie odczuwała potrzeby, by w przede wszystkim wspierać dobrostan społeczny. Oczywiście zmienić tego nie sposób, gdy będziemy jedynie roztrząsali przeszłość, jednak do podjęcia odpowiednich działań niezbędne jest zrozumienie źródeł naszego zacofania.”

Autor: Piotr Wójcik
Źródło: http://niezalezna.pl/77890-istotne-kto-kontroluje-kapital


20 komentarzy

  1. Rozsądna Anna pisze:

    Cóż można jeszcze powiedzieć w tak katastroficznym momencie,historia koło zatoczyła i znależliśmy się znów jak w 1939 roku,zewsząd wróg na nas napiera,serce się kraje,duszę ból ściska,bezsilność łzy z oczu wyciska,ckliwe trochę są moje słowa ale po prawdzie to gniew i krew mnie zalewa.
    tuski,petry,schetyny i inne zdradzieckie skurwysyny sprzedały
    nasz kraj szkopom i żydom pejsatym i jeszcze w telewizorni
    szczerzą swoje przeprzydłe pyski.

    Znów pozostaliśmy osamotnieni na placu boju,a tyle już krwi
    wylali nasi słowiańscy bohaterowie za wolność naszą i obcych,
    którzy nas nie pierwszy już raz zdradzili i rozszarpali.
    Gdybyśmy w rządzie chociaż paru prawdziwych Polaków mieli,
    ale gdzie nie spojrzysz żyd na żydzie siedzi , smród i zarazę
    żydowską rozsiewa.

    Spotkała się trójka zaborców 16.02.2016r w Monachium (niemcy,amerykanie,ruski) i podjęli decyzję o rozbiorze Polski usprawiedliwiając swoją decyzję niby brakiem demokracji w naszym kraju.No niech mi ktoś wyjasni do cholery czy w niemczech,stanach i innych krajach jest inna demokracja,bo ja na razie widzę tylko burdel w tych krajach.
    Staram się myśleć pozytywnie i nikomu żle nie życzyć,ale w
    dniu dzisiejszym dotarły do mnie tylko same złe i smutne
    wieści i dlatego ten mój komentarz jest taki jaki jest.
    Staram się nie przeklinać ale dziś jest ten dzień ,że sobie pofolguję NŻŃIASZJTWMB.

    Liked by 1 osoba

    • DEVINGO pisze:

      geneza KOD_-4 miliony Żydów zamieszkałych w Polsce jest członkami Światowej Federacji Żydów – według oświadczenia Szymona SZURMIEJ w Telewizji Warszawskiej.
      Udokumentowanych jest w zasobach archiwalnych MSW 2 miliony i 700 tysięcy, w czym olbrzymia liczba Żydów ukrywających swoje pochodzenie.
      Większość Żydów zajmuje kluczowe stanowiska w masmediach, kulturze, polityce i gospodarce.
      Żydzi twierdzili, ze w obozach zginęło 3 ml 400 tys. czyli 100% ludności żydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podają 110 tysięcy.
      Przed i w 1939 roku Żydzi polscy uszli przeważnie do Związku Sowieckiego. Oni powrócili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.
      Jakub Berman i inni żydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili władze „zydokomuny” terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Żydzi z Rosji tworzyli 70% ilości „pracowników” i cale kierownictwo Urzędu Bezpieczeństwa. Ludzie ginęli jak za czasów bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich patriotów przeszedł przez ciężkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysięcy wywieziono do gułagów w Związku Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysięcy inteligencji mogącej utworzyć administracje państwa. Nieokreślona liczbę patriotów z AK, SZ., Bach i opozycje rozstrzelano, zamęczono na śmierć lub latami trzymano w więzieniach.
      W walce z okupantem hitlerowskim zginęło 10% stanu żołnierzy AK. Pod okupacja sowiecka zginęło 90%.
      Żydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporządzili listy w Gminach Żydowskich, według których NKWD zlikwidowało polskich patriotów.
      W 1989 przeprowadzono „holocaust” na narodzie polskim postanowieniem tajnego rzadu żydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Międzynarodowy Fundusz Walutowy zdewastował kraj „prywatyzacja” i lichwiarskim zadłużeniem przeprowadzonym głownie przez Żydów Sachsa i Sorosa.
      Obecna elita polityczna to dzieci morderców, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski. Ich rodowód polityczny to PKP, PPR, PZPR, UW i UP.
      Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka się z organizacjami żydowskimi. Kiedy Cimoszewicz, KWASNIEWSKI przyjechali to – tez, ale nie spotkali się z Kongresem Polskim i uchodźcami polskimi.
      Żydzi zmienili nazwiska, niektórzy nawet imiona rodziców i obecnie pozują na najlepszych Polaków.
      Żydzi kształcili się korzystając z przywilejów w „zydokomunie”, a obecnie kształcą następny swój miot w prywatnych szkołach i uniwersytetach granicznych. Przykład: Hanna Suchocka (Haik Silberstein) lub K. Skubiszewski (Szymon Szimel).
      Hanna Suchocka (Haik Silberstein) uczestniczyła w ostatniej konferencji Bilderbergow. Jej uzgodnienia tam SA trzymane w tajemnicy przed Polakami.
      Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie wystąpił w jarmułce, ze Żydzi w Polsce przygotowują ekspansje i mogą ja zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów.
      Wyniki wyborów ulęgły dystorsji przez zawile i pokrętne ordynacje.
      Ksiądz prałat Henryk Jankowski postuluje, aby kandydat w wyborach musiał okazać się świadectwem, ze jest Polakiem wywodzącym się z conajmniej trzech pokoleń polskich i nie ze zdrajców ojczyzny (nie daleko pada jabłko od jabłoni), żeby Polska była Polska. Na to istnieje precedens Anglii, Izraela, Japonii i Szwecji.
      Jednak Żydzi kontrolują 90% prasy a także wydawnictwa, telewizję i radio i urabiają opinie wyborców propagandą. Powodują oni podwójnym standardem prawdy . Dezinformacja zamęt w społeczeństwie, demoralizacje, podważają katolicyzm, z którego Narod czerpie swoja sile, poprzez sprzeciwianie się naukom Kościoła itd. W Polsce, jak w USA, obowiązuje Political Correctness (poprawność polityczna). „Gazeta Wyborcza” i „Nie” to gazety żydowskie. Żydostwo stworzyło państwo w państwie.
      Unia Wolności jest partia żydowska. Inne partie są zinfiltratrowane przez manipulatorów żydowskich.
      2 tysiące agentów Mosadu spenetrowało gospodarkę i politykę.
      Plany Żydów:
      – wyniszczyć kraj finansowo;
      – pozbawić 5 milionów pracowników posad poprzez zrujnowanie zakładów pracy, nawet tych które przetrwały od 1918 roku;
      – zrujnować rolnictwo aby 3 miliony rolników emigrowało „za chlebem”;
      – „oczyścić” kraj z inteligencji patriotycznej;
      – wyludnić kraj innymi sposobami do liczby 15 milionów Polaków, którzy będą służyć kolonizatorom żydowskim za wyrobników;
      – zwiększyć opłaty za uniwersyteckie studia i naukę w szkołach średnich, aby Polacy mieli tylko podstawowe wykształcenie niezbędne do najemnej pracy w resorcie usług i pracy robotniczej według schematu wypracowanego na Palestyńczykach.
      To tylko krótki rys naszej najnowszej historii, ale warto go poznać i z tą wiedzą dokonywać wyborów.

      Lubię

      • Rozsądna Anna pisze:

        Devingo jestem z Twojego rocznika i najnowszą burzliwą historię znam z autopsji gdyż miałam szansę naocznej obserwacji ważnych wydarzeń,okres okupacji i wcześniejszy
        znam z opowieści uczestników,mojego ojca i przyjaciela z którymi prowadziłam godzinami rozmowy na tematy tamtej
        Polski.Mój przyjaciel Ludwik jako 19 letni harcerz i AK-owiec
        trafił do obozu najpierw w Dachau 2 lata i potem 2 lata w
        Matchausen,a po zakończeniu okupacji 5 lat na Pawiaku jako wróg Polski,porównując warunki między obozami a Pawiakiem
        stwierdził,że warunki w obozach to był „pikuś” do tego co przeżył w niby Polskim więzieniu Pawiaku.Szwajcarski Instytut
        Badań zbrodni wojennych nagrał z nim 18 godzin relacji z
        przeżytych przez niego sytuacji,zgotowanych jemu i wielu
        innym patriotom Polakom ,tak przez obcego wroga jak i
        żydo-polaków po wojnie we własnym kraju.Wyobraż sobie jakie piętno na młodym człowieku,wielkim patriocie Polski
        pozostawił tamten okres dziejów naszego kraju.
        Nie mam już obecnie nikogo do dyskusji na tematy dziejów naszego Państwa,gdyż oboje nie żyją,ale pamięć o nich u mnie nie zginie.Byli to dla mnie najwspanialsi Polacy jakich osobiście znałam i miałam przyjemność prowadzenia historycznych dysput.Pisząc w tej chwili te słowa,mój mąż
        ogląda w TV transmisję z Watykanu,gdzie jak mi wiadomo papież franek na polecenie rządu światowego i syjonistów ma ogłosić katolskim barankom prawdę o tym całym ichnim
        chrześcijaństwie,sama jestem ciekawa czy się zdecyduje.
        Jak mi również wiadomo,to od maja br wprowadzona ma zostać jedna nowa religia światowa,a papież franek przechodzi
        na emeryturę co sam zapowiedział.Jeżeli ten numer illuminatom przejdzie ,to następnym ma być rewolucja finansowo-bankowa i wprowadzenie nowej waluty w czerwcu
        tego roku jak podaje w najnowszych wiadomościach Benjamin
        Fulford.Powiem Ci Devingo,że jestem kobietą trzeżwo i jasno
        myślącą z uwagą obserwującą sytuację w kraju i na świecie,
        i do takich obserwatorów zaliczam Ciebie , stwierdzam i mam takie wewnętrzne przekonanie ,że pomimo tego wszystkiego co obserwujemy ,my SŁOWIANIE jako RASA CENTRALNA naszego Wszchświata wyjdziemy obronną ręką dzięki „Iskrze Wszechświadomości” która jest na naszych słowiańskich ziemiach obecna.Tak się stanie ja to wiem.
        Pęknie wreszcie Zasłona otaczająca i izolująca naszą Planetę
        od pozostałych Wszechświatów i Centralnego Wszechświata
        Absolutu /Boga/.Cieszmy się,że to nam obecnie żyjącym przyszło to przeżywać i oglądać na własne oczy,choć może
        to nie dla wszystkich być miłe,ale takie jest prawo przyczynowo-skutkowe.

        Lubię

        • DEVINGO pisze:

          tez mam taka nadzieje Anno ,ze sie jakos obronimy ale to tylko w porozumieniu chyba z innymi narodami slowianskimi i juz chyba niestety z mlodym pokoleniem .

          Lubię

  2. oko pisze:

    …wcale, ale to wcale Ci się Aniu nie dziwię – najbardziej mnie wkurza to ich bezczelne wpierdzielanie się w nasze wewnętrzne sprawy…z drugiej strony patrząc , to jaki z nas ( Polski ) suweren?…i tu kółko się zamyka…wg mnie to powinniśmy jak najszybciej „podziękować” uso-islamsko-usraelskiej łuni – to po pierwsze, a po drugie już iść w ślady Orbana i stawiać taki płot na granicy, że o wojsku nie wspomnę…z tym, że obawiam się, iż naszego??? PiS-owskiego rządu nie stać na taki ruch…Pozdrawiam

    Lubię

  3. DEVINGO pisze:

    SzKODniki to dzieci bandy bilderberga ,ktore uzywaja na pierwszy sereg takich jak Soros czy Brzezinski.To oni kanalami watykanskimi wykreowali Wojtyle,Walesow,Kwasniewskich i inne kreatury KORnikow ,utrzymywali na smyczy koszerne SB,PZPR i episkopat.Poprzez lichwe i religie,media skutecznie kontroluje sie spoleczenstwami i to nie tylko Polskim ale Europejskim czy nawet amerykanskim.Soros zywi i porusza KOD-em,Soros narzuca do europy azylantow,Soros w koncu porobuje przychamowac antysystemowego Donalda Trumpa. Soros to tez marionetka .

    Lubię

    • bacowy pisze:

      Mówiąc o wujku George’u nie można też zapomnieć o milionach jakie wydał na Majdan. No i oczywiście wspieranie przez Fundację Batorego licznych probanderowskich ruchów. Może to i marionetka, ale jedna z tych większych.

      Lubię

  4. gmo zabija pisze:

    polska trudna jezyka nie pierwszy i nie ostatni sie o tym przekonal, no kukiela niereformowalna geba pustynna im wiecej takich tym gorzej dla slowian, poludnie polski jest dosc mordercze i tez przez takich zamieszkiwane w wiekszosci ,szczegolnie okolice krakowa, ludzie agresywni dosc, co by nie przeszlo w warszawie w krakowie to dzien powszedni… „PiS z żelazną konsekwencją realizuje rozpoczęty przez PO plan destabilizacji a potem rozbioru (przez Niemcy i Rosję) Polski?” jakby tak bylo to z orbanem by nie bylo spotkan, a swoja droga polsie radio trojka ciagle strasznie popiera kod i arabow, nic co ludzie chca nie ma na trojce, slucham tego troche – nie mowie o muzyce, tvp juz jest w miare ok, czas zmienic zydopropagande polskiego radia

    Lubię

  5. DEVINGO pisze:

    WARTO posluchac,przeanalizowac wynurzenia niejakiego Bolka nagranego w rozmowie ze swoim braciszkiem w czasie internowania i podczas rozmowy w urzedzie skarbowym. Walesa-konfabulant i mitoman, to dziecie posoborowego watynaknu czyli syjonu,a on sam nie wiedzial dla kogo gral. Dlatego mamy dzis nomenklature bolszewicko-syjonistyczna pod sztandarem demokracji i oni wlasnie sie bronia aby nie zgubili wladzy nad nami.

    Lubię

  6. Sanctus Diavol pisze:

    http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/81889-zlowieszczy-backcasting-likwidacja-polski

    „Backcasting, jedna z najnowocześniejszych metod przewidywania przyszłych wydarzeń, ma nieoczekiwane zastosowanie. Wspomniana metoda polega na identyfikacji scenariusza realizacji jakiejś wizji przyszłości. Nic więc dziwnego, że w ogólnym chaosie intelektualnym i dotkliwym poczuciu niepewności jutra, znany profesor, ekonomista (Włodzimierz Bojarski) sformułował pytanie: czy można wykorzystać tę metodę do wyjaśnienia zachodzących w naszym kraju procesów społecznych, gospodarczych i politycznych?

    Wizja przyszłości Polski

    Spośród wielu wizji przyszłości Polski, które są tworzone i propagowane, tylko jedna umożliwia odcyfrowanie scenariusza realizacji, co oznacza, że prawdopodobieństwo spełnienia się tej wizji jest dostatecznie wysokie, aby jej nie lekceważyć. Niestety, jest to wizja szokująca: wizja likwidacji Polski, a dalej – potężnej redukcji (lub wynarodowienia) populacji Polaków.

    Przez pewien czas obawy i ostrzeżenia (najczęściej intuicyjne) przed istnieniem takiego scenariusza likwidacyjnego były skutecznie niwelowane przez tzw. kretynizm antyspiskowy, czyli przekonanie (rzeczywiste, a może udawane), że rozwój gospodarczy i polityczny przebiega żywiołowo lub spontanicznie, zaś przywiązywanie choćby najmniejszej wagi do wielkich, długofalowych projektów ekonomicznych, politycznych czy militarnych jest przejawem skłonności paranoicznych. Zaciekłość, z jaką tępiono „teorie spiskowe” dawała dużo do myślenia. Czas jednak płynie nieubłaganie. Puzzle pozornie przypadkowych zdarzeń stopniowo układają się w logiczną całość.

    Identyfikacja podstawowych elementów scenariusza likwidacji kraju oraz eksterminacji ludności raczej nie powinna nastręczać trudności. Chodzi bowiem o podważanie podstaw egzystencjalnych społeczeństwa i nieodzownych dla egzystencji przyszłych pokoleń warunków materialnych oraz o wyeliminowanie czynników umożliwiających skuteczny opór polityczny i zbrojny. Dalej wszystko idzie już jak po maśle.

    Pewnym problemem są nasze subiektywne wyobrażenia, które podobne wizje przyszłości klasyfikują jako niemożliwe do spełnienia lub nawet absurdalne. Toteż warto gruntowniej przypatrzeć się zjawiskom zachodzącym we współczesnym świecie. Szczególnie warto przypatrzeć się Grecji, która na naszych oczach ulega likwidacji i wynarodowieniu, a także ujawnia mechanizmy i interesy geopolityczne likwidacji. Pouczające może być również przyjrzenie się zaskakującym kombinacjom sojuszy likwidatorów (Goldman Sachs, MFW, Niemcy) i znikomej wrażliwości państw europejskich. To jakby szczególne memento mori.

    Jakie więc podstawowe elementy Polski układają się dzisiaj w jedna logiczną sekwencję likwidacji Polski?

    Wywłaszczenie

    Pozbawienie któregokolwiek narodu własności jest najistotniejszym elementem scenariusza umożliwiającego przejęcie kontroli. Toteż nieprzypadkowo przejęcia kapitałowe określa się w literaturze ekonomicznej terminem „rynek kontroli”, gdyż własność jest synonimem kontroli działalności ekonomicznej.

    Niezależnie od takich czy innych poglądów dotyczących procesu tzw. prywatyzacji oraz innych działań rządów w ponad dwudziestoletnim okresie funkcjonowania III Rzeczypospolitej jeden fakt jest bezsporny. Polacy zostali wyrugowani ze swojej własności w sferze finansów, przemysłu, handlu i w większości pozostałych sektorów gospodarki. Tutaj nie ma miejsca na dyskusję.

    Pozostałości polskich aktywów majątkowych nie pozwalają na żadną słowną woltyżerkę: stanowią obszary nieatrakcyjne ekonomicznie lub niemożliwe do przejęcia.

    To oczywiście mogło zostać uchwycone dopiero po dłuższym czasie, kiedy wywłaszczenie osiągnęło stan krytyczny. Ten stan krytyczny został właśnie dzisiaj osiągnięty.

    Ekonomiczne konsekwencje wywłaszczenia są nadal bardzo słabo eksponowane. Po części dlatego, że wiele środowisk społecznych kręci się wyłącznie wokół problemów duchowych i „nie zniża się” do poważnego zainteresowania materialną sferą życia. Tego wątku nie będę szerzej rozwijał, lecz nie jest on bynajmniej drugorzędny. Po części dlatego, że w Polsce od ponad dwudziestu lat krzewi się w społeczeństwie analfabetyzm ekonomiczny, a ściślej – jest on krzewiony przez system edukacji, środki masowego przekazu i czynniki polityczne (budujące analfabetyzm na osobistym przykładzie).

    W pewnym sensie jest to warunek powodzenia kampanii wywłaszczeniowych, gdyż małe zainteresowanie i brak kompetencji eliminują możliwość kontroli i nacisku opinii publicznej. Tak więc warto wspomnianym konsekwencjom poświęcić więcej uwagi.

    Po pierwsze, wywłaszczenie wywołuje silny spadek dochodów kapitałowych zarówno ludności, jak też budżetu państwa, bez których żadne państwo na dłuższą metę nie może się obejść. Przez pewien czas ludność i budżet mogą ratować się zapożyczaniem, tworząc w ten sposób iluzję dobrobytu. Jednak w 100 procentach jest pewne, że taki stan musi skończyć się upadkiem gospodarczym.

    Po drugie, narasta uzależnienie ekonomiczne od krajów trzecich i (nie miejmy złudzeń) zwłaszcza od kreatorów wizji likwidacji Polski. Uzależnienie ekonomiczne jest praktycznie biorąc jedyną drogą do narzucenia niekorzystnych dla kraju relacji gospodarczych, a także wysoce szkodliwych ekonomicznie i polityczne decyzji czy regulacji prawnych. W takich przypadkach wzmacnia się lekceważenie interesu publicznego i rozwijają się działania sprzeczne z tym interesem, co jest zgodne z długofalowym scenariuszem likwidacyjnym.

    Słabość gospodarki obraca się na niekorzyść państwa. Dzisiaj opinia, iż słabość gospodarki wynika ze źle lub naiwnie przeprowadzonej prywatyzacji jest przyjmowana powszechnie. Tkwi w niej jednak pewne nieporozumienie, gdyż w istocie rzeczy kompetencje prywatyzacyjne były dość znaczne (lecz nie ze strony polskich „specjalistów od prywatyzacji”, lecz doradców zagranicznych), tyle że służyły interesom zewnętrznym. Ponieważ proces tzw. prywatyzacji przebiegał w długim, ponad dwudziestoletnim horyzoncie czasowym, z upływem lat musiał ujawnić się jego prawdziwy charakter. To proces kreowania rosnących zagrożeń dla integralności terytorialnej państwa.

    Tutaj na szczególne podkreślenie zasługuje casus przemysłu stoczniowego.

    Likwidacja tego przemysłu była niejako obnażeniem istoty przekształceń własnościowych: wywłaszczenia Polaków. To nie tylko kwestia kapitału i pracy. To przejaw niewyobrażalnego cynizmu i bezczelności rządu, torującego drogę do wyrugowania „polskiego żywiołu” z ziem zachodnich.

    Wcześniej jednak słyszeliśmy preludium: sprzedaż STOENU niemieckiej firmie państwowej (co nie było prywatyzacją), która oddała w ręce niemieckie kompletny i stale aktualizowany system informacji adresowych o mieszkańcach Warszawy i centralnych instytucji państwowych. To wymowny przykład ignorowania podstawowych zasad bezpieczeństwa narodowego.

    Utrata zdolności obronnych

    Utrata możliwości oporu zbrojnego jest warunkiem likwidacji państwa.

    „Bezbronna twierdza zachęca do agresji, zwłaszcza kiedy ukryto w niej bogaty łup. Agresorzy zrobią wszystko, by zracjonalizować wrogość, zresztą zawsze to robią” (Joseph Schumpeter). Obecnie mamy pod tym względem w Polsce jednoznaczną sytuację: likwidacja przemysłu obronnego oraz kuriozalna redukcja sił zbrojnych RP, to fakty niepodważalne. Przyznaje to nawet obecne kierownictwo MON, które walnie przyczyniło się do ostatecznej utraty zdolności obronnych państwa.

    Do podstaw ekonomiki obrony należy stwierdzenie, że współcześnie możliwości obrony narodowej są w prostej linii konsekwencją potencjału ekonomicznego kraju, w tym zwłaszcza przemysłu zbrojeniowego i ośrodków rozwoju zaawansowanych technologii. Jednakże przemysł i ośrodki badawcze były dławione i wyprzedawane, zaś wydatki związane z obroną kierowano na zakup uzbrojenia za granicą, w znacznej części – kosztownego w eksploatacji demobilu. W rezultacie Polska stała się w 2008 roku piątym (po Izraelu, Arabii Saudyjskiej, Korei Południowej i Egipcie) importerem amerykańskiego uzbrojenia (na kwotę 734 mln).

    W bliskiej perspektywie utrata zdolności obronnych tworzy niebezpieczną sytuacje także dla kadry wojskowej, która zawsze może być potraktowana jako potencjalne źródło organizacji oporu zbrojnego. Jest to niemal pewne, ponieważ kadra wojskowa, mimo wielu perturbacji i indywidualnych przejawów konformizmu, była ważnym ośrodkiem wychowania patriotycznego i kontynuacji tradycji niepodległościowych (co wynikało przede wszystkim z głębszego rozumienia potrzeby obrony Polski).

    Eksterminacja elit

    Na ogół eksterminację polskich elit kojarzy się z okresem wojny oraz powojennymi represjami sowieckimi. Wielu słusznie upatruje w podejmowanych przeciw tym elitom barbarzyńskich i nieludzkich akcji celowego, długofalowego działania, co zresztą jest dobrze udokumentowane.

    Nie chodziło o sporadyczne akcje, lecz o realizację szczegółowo zaprogramowanych wizji przyszłości. W przypadku Niemiec decydowały motywy eksterminacji ludności polskiej, zaś w przypadku Związku Sowieckiego o wyeliminowanie faktycznego i potencjalnego oporu. Nie chodziło też wyłącznie o fizyczną eksterminację ludności, lecz również o represje wobec nieposłusznych, o usunięcie wielu wartościowych ludzi z życia publicznego i degradację społeczną środowisk ważnych dla życia publicznego.

    Dzisiaj musimy zastanowić się, dlaczego tak głęboko traumatyczne doświadczenie historyczne Polaków nie zaowocowało stworzeniem mocnego sprzeciwu wobec podobnych ekscesów w ostatnim dwudziestoleciu. Gdyż nie można już dalej zakrywać oczu przed licznymi faktami, że proces eksterminacji polskich elit ma dalej miejsce i co więcej – ostatnio ulega intensyfikacji. Jak poprzednio, nie zamierzam wikłać się w dociekania, jakie przyczyny czy decyzje doprowadzały do tej eksterminacji, zwłaszcza elity politycznej i wojskowej.

    Katastrofy w Smoleńsku i wcześniej koło Mirosławca (śmierć polskiej elity wojsk lotniczych), mają przecież wszelkie znamiona eksterminacji. Wpisuje się ona w zagęszczający się coraz bardziej „klimat” agresji i proces bezwzględnego eliminowania z życia publicznego ludzi oraz organizacji działających z poświęceniem dla dobra Polski. Wymaga podkreślenia przede wszystkim olbrzymie skumulowanie faktów wskazujących na celowe, systematyczne i zorganizowane działania represyjne.

    Główną przyczyną „słabości” środowisk patriotycznych i propaństwowych nie są konflikty wewnętrzne, niezdolność jednoczenia się czy pasywność, lecz rozbijactwo i represyjność ze strony czynników realizujących wizję likwidacji Polski. Do tego używa się instytucji publicznych (prokurator, sądów, służb specjalnych).

    Działania represyjne wobec ludzi i organizacji troszczących się o dobro publiczne są głęboko amoralne. To jest najbardziej niebezpieczne, gdyż oznacza brak hamulców przed wykorzystaniem nawet najbardziej haniebnych środków sprawowania władzy. W tym kontekście wizja likwidacji Polski nie wydaje się czymś niezwykłym, skoro jest to wizja skrajnie wroga wobec tendencji patriotycznych i państwowych. W tym kontekście wytężone działania represyjne wobec Radia Maryja i podejmowana obecnie próba jego likwidacji są przejrzyste i wytłumaczalne.

    Poza najbardziej jaskrawymi przykładami represji (nie wyłączając zabójstw na tle politycznym), które nie doczekały się niestety wyjaśnienia, mamy do czynienia z lawiną eliminacji z życia publicznego setek naukowców, duchownych, ludzi kultury, przedsiębiorców, rolników itp. Szczególnie bolesnym zjawiskiem jest uderzanie i usiłowanie skompromitowania potencjalnych przywódców duchowych Polaków. Po bardzo uważnym przyjrzeniu się sprawie, tak właśnie odczytuję wyrok śmierci cywilnej wydany na arcybiskupa ks. prof. Stanisława Wielgusa.

    Gipsowanie ust

    Trzecim ważnym elementem wpisującym się w scenariusz likwidacji Polski i eksterminacji Polaków jest forsowanie idei i propagandy wprowadzających chaos myślowy, nieuctwo oraz brak odpowiedzialności. Tej kwestii także tutaj nie chcę szerzej omawiać, ale nie jest ona słabo rozpoznana. Warto znowu podkreślić, że nie chodzi o splot przypadków czy spontaniczne działania, lecz o precyzyjnie opracowany program ideowo-polityczny, obecnie poddawany silnym zabiegom korygującym (wskutek zderzenia z realiami kryzysu globalnego). Program ten, o czym łatwo się przekonać czytając liczne zwierzenia i projekty czołowych postaci środowisk neoliberalnych, jest programem darwinizmu społecznego i ekonomicznego. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, co znaczy darwinizm społeczny, a zwłaszcza z tego, że zapala on zielone światło dla eksterminacji ludności świata. Jest to m.in. program przewidujący w duchu darwinistycznym redukcję ludności świata do 1-2 miliardów (polecam teksty Lesława Michnowskiego).

    Procesem mającym zapewnić skuteczność realizacji wspomnianej wizji (zarówno w wymiarze polskim, jak i globalnym) jest zablokowanie głosu opinii publicznej; zastąpienie go orwellowską prawdą. Ten długotrwały proces jest w naszym kraju bardzo widoczny, poczynając od przechwycenia koncernu medialnego PZPR (czyli RSW) przez środowiska neoliberalne, poprzez wprowadzanie na rynek antynarodowych mediów pochodzenia zagranicznego, a dalej przez okiełznanie mediów publicznych.

    Główną i wyjątkowo trudną do pokonania barierą do ostatecznego rozprawienia się z polską opinią publiczną jest Radio Maryja. Wcale nie chodzi o radio. Chodzi o zagipsowanie ust kilkunastu milionów Polaków, którzy dzięki dziełu Redemptorystów mają otwartą przestrzeń publiczną. Zamknięcie tej przestrzeni jest obecnie głównym problemem scenariusza likwidacyjnego, gdyż niweczy ona jeden z ważniejszych czynników totalitarnego sprawowania władzy: kontroli nad mediami. Jest wysoce prawdopodobne, że w realizacji scenariusza likwidacyjnego brakuje już tylko tego, takiej kropki nad i.

    Przyjmowanie za dobą monetę od dłuższego czasu wysuwanych „argumentów” za likwidacją Radia, a w ostateczności jego neutralizacji, byłoby dziś wręcz śmieszne. Tak samo śmieszne byłoby uznanie za bezstronną decyzję o nie przedłużaniu koncesji. Likwidacja Radia byłaby momentem kulminacyjnym: akcją likwidacyjną pod względem cynizmu i bezczelności przewyższającą likwidację przemysłu stoczniowego.

    Ale jest coś jeszcze.

    Totalitaryzm

    Niektórzy uciekają się do łagodnej perswazji sygnalizując, że nawet w interesie rządzących Radio Maryja należy zostawić w spokoju, może bowiem stanowić swoisty wentyl bezpieczeństwa.

    Ja w to nie wierzę.

    Bardziej prawdopodobny jest wariant wprowadzenia systemu rządów totalitarnych. Niektóre elementy tej dyktatury wyłaniają się z polskiej rzeczywistości (zaś bledną ich przeciwieństwa, takie jak: demokracja, wielopartyjność, wolność słowa).

    Głównym narzędziem totalitaryzmu jest terror, który łączy dwa pierwiastki: kult siły i brutalne traktowanie społeczeństwa. Zarówno kult siły jak i bezwzględność wobec społeczeństwa (a przynajmniej jego większości) w systemach totalitarnych jest usprawiedliwiany potrzebą skutecznej realizacji zadanej wizji.

    W ciągu minionego dwudziestolecia pojawiło się w Polsce wielu polityków, którzy demonstrują odpowiednie predyspozycje i zapatrywania, aby stosować totalitarne metody rządów. Teraz dotyka to szczytów władzy.

    Mam w pamięci wypowiedzi wygłaszane na krótko przed obaleniem rządu Jana Olszewskiego, które warto tutaj przytoczyć (są to relacje ze spotkania w warszawskim Klubie Dziennikarzy):
    – autorytet może mieć ktoś, kto posiada siłę, która przekłada się na skuteczność działania;
    – Nie ma co się „modlić do społeczeństwa o spokój”. Każda władza w tym kraju musi pogodzić się z tym, że będzie znienawidzona. Musi mieć tez odwagę podejmowania niepopularnych decyzji. Usuwa głodujących chłopów, bo ma cel; („coś do zrobienia”);

    – potrzeba zintegrowanego układu władzy;

    – demokracja nie jest wartością najwyższą. Jest bardzo ważna, ale ma przede wszystkim służyć transformacji i innym celom.

    Są to fragmenty z artykułu A. Gutkowskiej, „Poglądy pana Tuska” („Życie Gospodarcze”, nr 23 z 7 czerwca 1992 r.). Chciałbym znaleźć choćby mało znaczące czyny obecnego premiera, które wskazywałyby na odejście od tak pojmowanego „liberalizmu”. Czyny a nie słowa, których nie brakuje. Ówczesne poglądy obecnego premiera i przywódcy partii rządzącej odczytuję jako ofertę bezwarunkowego „służenia transformacji”.

    Czy zatem „służenie transformacji” jest dobrym synonimem „służenia wizji likwidacyjnej”? Nie dla wszystkich odpowiedź jest oczywista. To zależy od tego, czy ludzie służący transformacji mają jasne pojęcie, komu służą. Zapewne niektórzy takie pojęcie mają. Jednak świadomie czy nieświadomie wszyscy oni służą wizji likwidacyjnej.

    Bo cynizm i głupota często idą w parze.”

    Lubię

    • DEVINGO pisze:

      „Żyd jako sędzia obowiązany jest brać stronę żyda przeciwko gojowi, jak uczy Baba Kamma 113a. Żyd nie może świadczyć w sądzie gojowskim na niekorzyść żyda, ale może świadczyć na niekorzyść goja (Choszen Hamiszpat § 28, art. 3 i 4)”

      Obecnie obserwujemy wzmożoną walkę polskojęzycznych żydów – o władzę na terytorium POLSKI.

      Prześledzmy tę walkę: zła ze złem, czyli walkę ogólnie: żydów PO, KOD, z żydami PiS, na przykładzie ich walki o władzę – w Trybunale Konstytucyjnym.

      „Trybunał Konstytucyjny to prywatna firma upadłego systemu na usługach żydowskiego okupanta!

      Oto poniżej wypis z UPIK w Waszyngtonie jako dowód, że Trybunał Konstytucyjny to prywatna firma handlowa zarejestrowana pod nr. 423137105, tak jak i wszystkie inne firmy symulujące instytucje państwowe w Polsce i na świecie.Świat nadal jest jednym wielkim przedsiębiorstwem, pomimo ogłoszenia 25.12.2012r. upadku prywatnego niewolniczego systemu zdelegalizowanej władzy Trój-Korony z Watykanem na czele.

      Każdy z nas jako Suweren ma prawo i obowiązek demontować stary, upadły system !

      https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2016/03/13/walka-o-zydowska-prywatna-firme-trybunal-konstytucyjny-2/

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 127 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: