Bareizmy

Pilne: wypadek z udziałem Prezydenta Andrzeja Dudy. BOR bada sprawę


Pilne: wypadek z udziałem Prezydenta Andrzeja Dudy. BOR bada sprawę

andrzej duda wypadekDziś, dnia 4 marca 2016 roku, miał miejsce wypadek z udziałem samochodu, którym podróżował Andrzej Duda. Pękła pancerna opona. Szef BOR, płk Pawlikowski, stwierdził:

„Wiadomym jest, że podczas jazdy opona czasem strzela. Ale tu chodzi o samochód pancerny, dlatego sam jestem ciekaw, co było przyczyną pęknięcia tej opony”

Wkleję informację z mediów na ten temat:

Do niebezpiecznej sytuacji doszło dzisiaj podczas jazdy prezydenta Andrzeja Dudy do Wisły. W samochodzie, którym jechał, pękła opona. „Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy udało się uniknąć zderzenia z innymi samochodami i barierami” – podała RMF FM.

Prezydent Duda jechał na konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich, który odbywa się w Wiśle. Kolumna była na autostradzie A4 (w pobliżu Lewina Brzeskiego) jechała z dość znaczną prędkością, gdy omal nie doszło do tragedii. W aucie, w którym jechała prezydent pękła opona.
Dalej: http://niezalezna.pl/77215-grozny-incydent-z-udzialem-prezydenta-dudy-bor-bada-sprawe

Na ile opony i szyby w prezydenckiej limuzynie są opancerzone i wytrzymałe? Wiadomo że pęknięta opona bądź nie działające hamulce, to typowa robota seryjnego samobójcy. Wcale nie trzeba być Andrzejem Dudą by się na takie i inne wydarzenia narazić. Wystarczy być drobnym przedsiębiorcą i zadrzeć z lokalną kliką PSL-PO. Która w Polsce lokalnej, w typowych „wilkowyjskich” gminach, ma powiązania z mafią i spec służbami.

W ten sposób załatwiono tysiące ludzi. Tysiące ludzi odeszło po cichu i bez rozgłosu, bo pękła im opona bądź mieli inną awarię samochodu. Kolejne dziesiątki tysięcy ludzi załatwiono finansowo w rozmaity inny sposób. Np dołożono im bezprawne, kuriozalne i wzięte z sufitu kary urzędowe. Innych załatwiono przez urząd skarbowy, przez fabrykowanie dowodów lub w końcu na bankowy tytuł egzekucyjny (BTE).

Pora zrozumieć, że w Polsce wciąż wielkie wpływy mają wszelkiej maści zwyrodnialcy, psychopaci, mordercy, mafia, spec-służby, agentura. To zabetonowany układ jeszcze z czasów komunizmu. Który po 1989 okrzepł, i pod który podczepiło się mnóstwo elementów dodatkowych. Takich jak zagraniczny kapitał spekulacyjny (banki, markety, korporacje). Takich jak międzynarodowe, wpływowe fundacje, organizacje, think-tanki (np Fundacja Batorego).

Do tego doszło masę krajowych sprzedawczyków i skurwysynów, kapitalistów, cwaniaków, którzy są w każdym kraju. Ale za czasów III RP ta hydra rozrosła się do rozmiarów niewyobrażalnych. To ich uczyniono kastą uprzywilejowaną. Wszystko to podstemplowała nowa wielkomiejska kasta lemingów. Którzy w strachu o utratę swoich przywilejów, bronią status quo. Oni akurat są najbardziej zmanipulowani i dostają od swoich 40- czy 50- letnich szefów, rekinów kapitalizmu, nędzne ochłapy.

Ale to nie zmienia faktu, że partie takie jak PO, PSL, Nowoczesna – to partie ludzi, którzy już są w jakimś stopniu są już bogaci. Ale są niezadowoleni, bo ich zysk wzrasta zbyt wolno. Chcą mieć jeszcze więcej, więc z popierania PO przerzucili się na popieranie Nowoczesnej Ryszarda Petru. A co ma zrobić większość Polaków zarabiająca głodowe pensje, czy setki tysięcy głodujących polskich dzieci? Wg nich, ma stulić mordy i jeszcze całować pana kapitalistę w dupę, że łaskawie zezwolił pracować w jego firmie za 800 zł netto. Bo na wegańskie bezglutenowe tofu trzeba zarobić, co z tego że kosztem większości. To dzięki tej zarabiającej grosze poszkodowanej większości, gospodarka naszego kraju w ogóle funkcjonuje.

andrzej duda wypadek zamachPóki co, będę PiSowców bacznie obserwował. Ich decyzje, takie jak przyznanie specjalnych funduszy Rydzykowi czy kościołowi, mogą budzić uzasadnioną odrazę. Także decyzja PiS o tym, że jednak narażą nasz kraj na islamski terroryzm, przyjmując 5000 islamistów, budzi poważne zastrzeżenia. Czy aby na pewno PiS planuje pójść słuszną drogą Orbana? Czy to tylko typowo PiSowska „naiwność polityczna” i założenie, że islamiści i tak zaraz uciekną po większe zasiłki do Niemiec?

Czy raczej jest to celowy sabotaż, a PiS tak naprawdę będzie Platformą-bis, tylko w wydaniu moherowo-smoleńskim? Z drugiej strony, gdybyśmy teraz mieli rządy PO-Nowoczesna lub PO-PSL, to już mielibyśmy wybudowane ogromne osiedla kontenerowe dla dziesiątek tysięcy islamistów. PiS, póki co, tego nie robi.

Polecam poczytać poniższy komentarz. Ciekawe, kto go zamieścił?

Jeżeli okaże się że udział osób trzecich jest faktem..T mamy doskonały pretekst do odrobaczenia kraju, do działań naprawdę radykalnych. A BOR do  kasacji. Wszystko pójdzie gładko. Przewidziane są tylko niewielkie  opóźnienia.”

A więc operacja false-flag w wydaniu naszym, lokalnym, tak bardzo cebulackim? 😀 Dobrze przynajmniej, że w tym false-flag (o ile ta teoria spiskowa się potwierdzi) nie ucierpieli niewinni ludzie. Bo zamach typu false-flag przeprowadzony w Hiszpanii bodaj w 2003, który wyniósł do władzy ekstremistę Zapatero, to kilkadziesiąt zmarłych ludzi.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Reklamy

66 odpowiedzi »

  1. http://wpolityce.pl/polityka/283862-prezydent-duda-odwiedzil-polin-to-muzeum-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-zdjecia

    „Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN to piękny pomnik historii – powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda. Podczas wizyty w muzeum prezydent wyraził nadzieję, że będzie ono stanowiło wzorzec dobrego współżycia, umiejętności znajdowania wspólnego języka i tolerancji.

    Andrzej Duda uważa, że ekspozycja POLIN to nie tylko element podstawowego wykształcenia, ale i pewnego przygotowania kulturowego, które każdy młody Polak powinien przejść. Dodał, że liczy, iż wizyta w Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie będzie elementem szkolnych programów edukacyjnych, tak jak wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego.

    Muzeum jest niesamowite – nie tylko cudowna architektura budynku, ale przede wszystkim ekspozycja, pokazująca 900 udokumentowanych lat wspólnej historii

    — powiedział prezydent.

    To muzeum, które każdy powinien zobaczyć. Powinno się znaleźć na trasie wycieczki po Warszawie każdego młodego Polaka; każdego, kto ogląda stolicę (…) Pokazuje w swojej przeważającej części coś, co jest Rzecząpospolitą Przyjaciół – dwóch narodów, polskiego i żydowskiego, które żyły razem, których historia przez te 900 lat przeplotła się wielokrotnie, oczywiście z lepszymi i gorszymi momentami, ale która była generalnie historią dobrego współistnienia dwóch narodów na terenie Polski

    — podkreślił.

    Prezydent wyraził także nadzieję, że młodzi Żydzi z Izraela, Stanów Zjednoczonych i innych miejsc na świecie przyjeżdżający do Polski, „by uklęknąć nad prochami swoich bliskich, krewnych w obozie Auschwitz”, będą odwiedzać także POLIN. Ocenił, że muzeum wspaniale pokazuje „wspólną historię naszych narodów, wspólne dzieje”. Prezydent wraził nadzieję, że POLIN będzie stanowiło „wzorzec dobrego współżycia, umiejętności znalezienia wspólnego języka i tolerancji”.

    Podczas czwartkowej wizyty w stołecznym Muzeum POLIN prezydent Duda zwiedził ekspozycję stałą, oprowadzany przez dyrektora muzeum prof. Dariusza Stolę. Na dłuższą chwilę zatrzymał się przed makietą Krakowa i Kazimierza, ukazującą relacje miasta i dzielnicy żydowskiej na przełomie XVI i XVII wieku, a także rekonstrukcją dachu synagogi z Gwoźdźca razem z bimą – podestem, na którym czyta się Torę. Oryginalna synagoga została doszczętnie spalona podczas II wojny światowej.”

    Polubienie

      • …coś czuję, że ten „wypadek” będzie propagandowy podciągnięty pod próbę zamachu, będzie kolejna szopka i temat zastępczy, POjeby robiły tak samo, wystarczy przypomnieć sławetną historię z planowanym zamachem na Brunona K. … Jarek oni coś szykują, a Ty koniecznie posłuchaj tego co mówi Braun (link zarzuciłem poprzednio) … no i teraz poniżej wrzuciłem biografię Dudy ( wiem, są adnotacje ze szwabskiego niusłika ale chodzi o informacje ), połącz z popracie dla oligarchy żydoskiego Poroszenki, któremu Duda pożyczył 4 mld PLN … sprawdza się antysystemowe hasło PIS-PO jedno zło … a i jeszcze jedno, Smażowski ma problemy z finalizacją filmu „Wołyń”, wiadomo o czym, a PIS teraz agituje tkliwe filmiki o żołnierzach wyklętych („Historia Roja” – gdzie jest pełno w fabule typowego patriotyzmu katolickiego), co moim zdaniem pełni funkcje socjotechnicznej manipulacji, aby wzbudzić w narodzie ducha walki, gotowego do wojny z Rosją ( na zlecenie USraela) … przemyśl moje refleksje i może coś napisz o tym … Sława!

        Polubione przez 1 osoba

        • Warto zwrócić uwagę na stanowisko redakcji motoryzacyjnej Interia.pl:

          Cytat: „Prezydent powiedział, że „teoretycznie taka sytuacja nie powinna się zdarzyć”. Naszym zdaniem także praktycznie w opancerzonym samochodzie, a takim jest prezydenckie BMW serii 7, to nie powinno się zdarzyć. Tego typu limuzyny wyposażone są w specjalne opony typu run-flat o wzmocnionych ścianach bocznych. Po pęknięciu takiej opony, zwłaszcza na tylnym kole, nadal można bezpiecznie jechać dalej, i wcale nie trzeba jakichś superumiejętności kierowcy, aby auto opanować. Dlaczego w tym przypadku było inaczej? Dlaczego auto wpadło w poślizg i wjechało do rowu? To zapewne wyjaśni śledztwo, jakie zapowiedział już szef MSW Mariusz Błaszczak.”

          Źródło j.w.

          Polubienie

        • mój brat ma run flat ras przebil i mowil ze czuc ze cos inaczej ale mozna jechac i dopiero się zorientowal jak zjechal po jakims czasie, a swoja droga jak zaiwaniali 200 to się guma może zagrzac

          Polubienie

    • ,, Prezydent wyraził także nadzieję, że młodzi Żydzi z Izraela, Stanów Zjednoczonych i innych miejsc na świecie przyjeżdżający do Polski, „by uklęknąć nad prochami swoich bliskich, krewnych w obozie Auschwitz”, będą odwiedzać także POLIN ”

      Nie wypada mi kląć, więc powiem bardzo kulturalnie: jeśli to prawda, to ja się qrwa wypisuję z tej bajki. Jeszcze mam nadzieję, że jest to gra na zwłokę, na czas, aby podejść od tyłu, udając z przodu wielką przyjaźń.
      Dziś żadna informacja nie jest pewna. Internet staje się zsypem.
      Trudno jakiekolwiek info przypisać rzeczywistości.
      Skąd ta nazwa ,,POLIN”? nie jaśniejsza byłaby GOJLIN?

      A tak nam się cniło o powrocie historii Słowian….

      Polubienie

      • „Polin (hebr. פולין) – nazwa Polski w języku jidysz (wymawiana jako pojln) i języku hebrajskim, w którym słowo to można odczytywać jako „tutaj spocznij”. Autorstwo tej teorii etymologicznej przypisuje się Mojżeszowi Isserlesowi.

        W 1492 roku Żydzi zostali wygnani z Hiszpanii, Portugalii i krajów niemieckich. Legenda żydowska głosi, że gdy uchodźcy dotarli do ziem polskich, nazwę kraju odczytali jako Po lin (hebr. פה לין), biorąc to za dobry omen. Istnieje nawet wersja legendy, według której z nieba został zesłany znak – kartka z napisem Po lin. W wyniku tego Żydzi osiedlali się masowo na gościnnej polskiej ziemi. Sam Isserles pisał o Polsce: „W tym kraju nie ma zawziętej nienawiści do nas, jak w Niemczech. Oby zostało tak nadal, aż do nadejścia Mesjasza”.”

        Polubienie

        • Z jarmulkami to taki teatr troche jak z szydlo w brukseli zeby go nie zalatwili za szybko jak leppera i petelickiego i setki innych, ciekawe jak utopili tego rolnika w wannie anty gmo czy bedzie dochodzenie przeciez byly kamery itd, zabili go po lokalizacji komorki jak w stanach wiec przestroga walczysz o cos zmieniaj numery telefonow takze i same telefony bo po imei tez moga cie namierzyc

          Polubienie

  2. http://www.himavanti.org/pl/c/artykularnia/andrzej-duda-skrajna-prawica-sekty-opus-dei-walczy-o-wladze-nad-polska

    „Andrzej Duda czyli Andrzej Sebastian Duda – ur. 16 maja 1972 w Krakowie – polski polityk i prawnik, od 2006 do 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, były podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji. Supernumerariusz sekty Opus Dei bezkrytycznie realizujący jej politykę i prywatne cele sprzeczne z interesem państwa i narodu.

    Andrzej Duda jest synem Jana Tadeusza Dudy i Janiny Milewskiej-Dudy, profesorów (odpowiednio nauk technicznych i chemicznych) związanych zawodowo z Akademią Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie. Żonaty z nauczycielką Agatą Kornhauser-Dudą – osobą pochodzenia żydowskiego. Jego teściem jest Julian Kornhauser, polski Żyd, co wielu mu wytyka w Polsce wrażliwej na pochodzenie, jedna nie utrudnia to bycie aktywistą sekty Fronda czy Opus Dei co jest dla wielu ludzi dziwne. Żona Andrzeja Dudy – Agata – jest germanistką i nauczycielką w liceum. W 2014 roku obchodzili 20-tą rocznicę ślubu. Ojcem Agaty Kornhauser-Dudy jest wspomniany Julian Kornhauser – sławny żydowski poeta, prozaik, znawca kultury Słowian Południowych. Jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i członkiem PAN-u. Rodzice Andrzeja Dudy – profesorowie – są wykładowcami w Akademii Górniczo-Hutniczej. Matka jest chemikiem, ojciec – automatykiem. Dziadek kandydata na prezydenta był żołnierzem, wielbicielem faszyzującego marszałka Józefa Piłsudskiego, członkiem AK, walczył w kampanii wrześniowej. Młoda 19-letnia córka – Kinga, jedyne dziecko, obecnie studiuje prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.

    Andrzej Duda wyraźnie podkreśla, że pochodzi z patriotycznej rodziny o niepodległościowych tradycjach, jednak jako ministrant bardziej jest lojalny obcemu nam Watykanomi niż naszej ukochanej Ojczyźnie – Polsce. Jego dziadek ze strony matki walczył w w wojnie 1920 roku, co pokazuje, że raczej był profaszystowski. Był kawalerzystą. W roku 1939 jako oficer dostał się do radzieckiej niewoli, ale rzekomo zdołał uciec. Zwrócono też uwagę na to, że młody Andrzej Duda kontynuował rodzinną tradycję służenia do mszy u skompromitowanych katolickich sióstr klarysek – ministrantami byli tam jego ojciec i wujkowie. Sam Andrzej Duda wspomina: – Zawsze był ten sam rytuał: najpierw idziemy do kościoła, potem do sklepu po chleb, a na rynku dziadek kupował biały ser. W domu dziadek kroił grube pajdy tego chleba, ser pokrojony w kosteczkę wrzucał do kubka, zalewał świeżą śmietaną i tak sobie jadł. W dzieciństwie marzeniem Andrzeja Dudy miało być to, aby walczyć w Powstaniu Warszawskim i na tym punkcie fantazjował. Andrzej Duda jest zatem od dzieciństwa kościelnym ministrantem, a z czym to się kojarzy wiedzą najlepiej ofiary molestowane i gwałcone przez katolickich księży każdej niedzieli. Koledzy zapamiętali go jako bardzo religijnego i nawiedzonego, aż do granic obłędu, co pewnie utrudniło karierę naukową.

    Absolwent II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, znanego z zasilania lokalnych organizacji neoznazistowskich i neofaszystowskich oraz skrajnie prawicowych o nazireligijnym charakterze jak groźna sekta Opus Dei. W latach 1984–1990 należał do harcerstwa. Działalność tę zakończył jako drużynowy 5 KDH „Piorun” w strukturach ZHP, wchodzącej w skład Szczepu 5 KDH „Wichry” (następnie w neonazistowskim ZHR).

    W 1996 ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie się dał zwerbować do Opus Dei, a potem werbował znajomych i studentów z UJ do tej straszliwi eniebezpiecznej sekty. W lutym 1997 rozpoczął pracę naukowo-dydaktyczną w Katedrze Postępowania Administracyjnego UJ, a od października 2001 w Katedrze Prawa Administracyjnego UJ jako asystent. W styczniu 2005 uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych na podstawie rozprawy ‚Interes prawny w polskim prawie administracyjnym’ napisanej pod kierunkiem profesora Jana Zimmermanna, wydanej w formie publikacji książkowej w 2008.

    Był działaczem neoliberalnej i sekciarskiej Unii Wolności z której wylęgła się Platforma Obywatelska. Po wyborach parlamentarnych w 2005 rozpoczął współpracę z Klubem Parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości jako aktywny bojówkarz niebezpiecznej neonazistowskiej sekty Fronda. Jako doradca KP PiS uczestniczył w pracach komisji parlamentarnych (Sejmu i Senatu).

    Z dniem 1 sierpnia 2006 na wniosek ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry został powołany przez premiera na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W resorcie odpowiadał za legislację, współpracę międzynarodową i przebieg informatyzacji sądów i prokuratur. Z funkcji wiceministra został odwołany przez Jarosława Kaczyńskiego 15 listopada 2007 w związku z wyborem przez Sejm w skład Trybunału Stanu.

    Dnia 16 stycznia 2008 objął stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dnia 5 lipca 2010, po wyborze Bronisława Komorowskiego na urząd Prezydenta RP, złożył dymisję z zajmowanego stanowiska, a dzień później został odwołany jako persona non-grata. W 2010 kandydował bez powodzenia z ramienia PiS i sekty Fronda na prezydenta Krakowa, uzyskał mandat radnego miasta jako typowy frondysta. W 2011 wystąpił w filmie dokumentalnym o katastrofie smoleńskiej pt. ‚Mgła’, co pokazuje, że jak większość innych frondystów uległ paranoi syndromu smoleńskiego.

    Był jednym z założycieli Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który jest przybudówką sekty Fronda i także neonazistowskiej Opus Dei.

    W wyborach parlamentarnych w 2011 z listy PiS został wybrany na posła VII kadencji w okręgu krakowskim, otrzymując 79 981 głosów. W związku z tym zrzekł się mandatu radnego. Dnia 27 listopada 2013 został rzecznikiem prasowym PiS, pełnił tę funkcję do 9 stycznia 2014, ale zdaniem kolegów z partii źle się z niej wywiązywał. W Sejmie był m.in. członkiem Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

    W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 z ramienia PiS uzyskał mandat eurodeputowanego VIII kadencji, tym samym wygasł jego mandat do Sejmu RP. Dnia 6 grudnia 2014 rada polityczna PiS zatwierdziła jego kandydaturę jako kandydata partii w wyborach prezydenckich w 2015. Dnia 30 marca 2015 jego kandydatura została zarejestrowana przez Państwową Komisję Wyborczą.

    Wypromował go członek niebezpiecznej faszystowskiej sekty Opus Dei Zbigniew Ziobro. Ale Andrzej Duda pozostał rzekomo wierny Jarosławowi Kaczyńskiemu. Teraz, gdy kandyduje na prezydenta, lider opusdeistycznej sekciarskiej Solidarnej Polski go popiera. Zbigniew Ziobro to człowiek, z którym, jak się zdaje, Andrzej Duda chce mieć niewiele wspólnego. Niemal wymazał go z życiorysu, chociaż to właśnie Ziobro go wypromował.

    Gdy w 2005 roku rydzykowy i radiomaryjny PiS wygrał wybory, Andrzej Duda był mało znanym pracownikiem naukowym na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Znalazł go tam zagorzały opusdeista Arkadiusz Mularczyk, prawa ręka Zbigniewa Ziobry. To on dostał od PiS zadanie napisania ustawy lustracyjnej i szukał prawników do pomocy. Tak trafił na Andrzeja Dudę, który specjalizuje się w prawie administracyjnym – czytamy w „Newsweeku”.

    Andrzej Duda pracował nad ustawą najpierw w zespole Arkadiusza Mularczyka, później jako ekspert rydzykowego PiS w parlamentarnych komisjach. W środowisku akademickim UJ, przeciwnym lustracji w wykonaniu PiS, zaczął być uważany za czarną owcę. Ale wtedy nowy minister sprawiedliwości zatwardziały opusdeista Zbigniew Ziobro szukał zastępców i opusdeistyczny kolega Arkadiusz Mularczyk podsunął mu kolegę z Krakowa – wspomina „Newsweek”. I tak w 2006 roku kolejny „przyjaciel sekty Opus Dei” Andrzej Duda został wiceministrem sprawiedliwości.

    Zaprzyjaźnił się z Zbigniewem Ziobrą. Spotykali się po pracy, odwiedzali w domach. Po upadku rządu PiS Ziobro dostał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego propozycję wytypowania jednej osoby do pracy w pałacu. Ten bez wahania wskazał Dudę. Potem w 2010 r. ponownie Ziobro wstawił się za Dudą, gdy PiS wystawił go jako swego kandydata na prezydenta Krakowa w wyborach samorządowych 2010 roku. Andrzej Duda co prawda przegrał, ale popularność zdobył i rok później został posłem. Niestety, przyjaźń się skończyła, gdy Jarosław Kaczyński postanowił wyrzucić z partii grupę krytykujących go polityków opusdeistycznej skrajnej, neonazistowskiej prawicy skupionych wokół Zbigniewa Ziobry. Andrzej Duda nie wstawił się za swoim przyjacielem. Wybrał Jarosława Kaczyńskiego woląc rydzykistów i sekciarzy z sekty Fronda.

    „Lista obecności na III Zjeździe Regionalnym Małopolskiej Unii Wolności. Dnia 15 grudnia 2001 roku. Miejsce 38: Andrzej Duda, obok podpis potwierdzający obecność na zjeździe. Ten sam, który kandydat PiS niedawno złożył pod swoimi wyborczymi obietnicami” – pisze „Newsweek”. Tygodnik zauważa też, że w 2002 roku Duda opłacił składki członkowskiej w neoliberalnej Unii Wolności. Jak podkreśla tygodnik, w oficjalnej biografii Dudy nie ma wzmianki o działalności w Unii Wolności. Europoseł podaje, że jego aktywność polityczna rozpoczęła się w 2006 roku, gdy rozpoczął pracę jako ekspert w klubie parlamentarnym PiS, co jednak jest nieprawdą.

    „Sprawa jest o tyle ciekawa, że Unia Wolności konsekwentnie sprzeciwiała się PiS-owskiej wersji lustracji i nazywała dekomunizację polowaniem na czerwone czarownice. Dodatkowo z dokumentów wynika, że Duda działał w UW, gdy partia był już na równi pochyłej. W 2001 r. powstała Platforma Obywatelska i ludzie zamiast udzielać się w partii uciekali z niej” – czytamy w „Newsweeku”. Tygodnik podkreśla, że kandydat PiS na prezydenta nie odpowiedział na skierowane do niego pytania o ten epizod z politycznej przeszłości.

    Jako nastolatek działał w harcerstwie w V KDH „Piorun”. Do dzisiaj doskonale pamięta, w jakich miejscowościach odbywały się kolejne letnie obozy, na które jeździł. W II LO wyróżniał się w klasie. – Nie było mu obojętne to, co działo się wokół – opowiada Teresa Bergier, jego wychowawczyni. – Miał pomysły, ale też odwagę i chęć do ich urzeczywistniania. Nie zawsze koledzy przyjmowali jego pomysły, ale on wtedy potrafił stawać w poprzek ich opinii – wspomina. Podczas studiów prawniczych nie należał do żadnych organizacji. W 1994 roku ożenił się z Agatą Kornhauser, która od lat jest w II LO cenioną germanistką. Jeszcze przed magisterium urodziła się im córka.

    Andrzej Duda chciał zostać na uczelni. Specjalizację wybrał niezbyt popularną, bo prawo administracyjne. Przez niemal 10 lat po studiach prowadził zajęcia ze studentami, pracował też nad doktoratem. Dorabiał, prowadząc szkolenia z prawa administracyjnego dla urzędników państwowych, a także w kancelariach notarialnych, firmach deweloperskich. Jedną z tych ostatnich kieruje Tadeusz Lemański, syn Janusza, byłego posła SLD. Wspomina Dudę jako człowieka, po którym widać było lata spędzone w harcerstwie: solidnego, lojalnego, oddanego pracy. Nie wyczuwał u niego parcia do polityki. – Odkąd do niej wszedł, bardzo się zmienił. Więcej było w nim Antoniego Macierewicza niż dawnego Andrzeja. Wszędzie widział spiski, układy. Do tego stopnia, że już nie dało się z nim rozmawiać – mówi jeden z prawników, z którym Duda współpracował. Ale przyznaje, że jednym z powodów jego obecnej niechęci do Dudy jest fakt, że występował przeciw interesom korporacji prawniczej, do której należy nasz informator.

    Polityka poróżniła Andrzeja Dudę z niektórymi kolegami z katedry prawa administracyjnego UJ. On jest dumny ze swych wystąpień jako prezydencki minister w obronie np. decyzji o zawetowaniu ustaw. Uważa, że miały one prawniczy charakter. – Niestety, były bardzo polityczne – mówi jeden z jego uczelnianych kolegów. Andrzej Duda ciągle, już od czternastu lat, jest tylko asystentem. – Do awansu na adiunkta potrzebny jest nie tylko doktorat, ale także dorobek naukowy, a dr Andrzej Duda w ostatnich latach prawie nic nie opublikował – tłumaczy prof. Zimmermann.

    W 2007 roku Andrzej Duda startował do Sejmu. Dostał ostatnie miejsce na tarnowskiej liście PiS – bardzo opusdeistycznej i frondowej. Zebrał ponad 11 tysięcy głosów, ale to okazało się za mało. Potem do pracy Kancelarii Prezydenckiej polecił go Zbigniew Ziobro. Kiedy Andrzej Duda poczuł się politykiem? – Tak naprawdę kiedy zginął prezydent Kaczyński. Wtedy zrozumiałem, że coś ważnego zostało przerwane i jeżeli nie będzie kontynuowane, to może zniknąć. Prezydent był wspaniałym człowiekiem, miał bardzo klarowną wizję pozycji Polski w świecie i tego, o co należy walczyć – odpowiada. Czy miał jakiekolwiek wątpliwości co do polityki prezydenta Kaczyńskiego? – Nigdy. Była ona zgodna z moimi najgłębszymi przekonaniami wyniesionymi z domu i z harcerstwa – zapewnia. Już latem 2009 roku do Andrzeja Dudy mieli się zgłosić posłowie PiS Andrzej Adamczyk i prof. Ryszard Terlecki z propozycją, by kandydował na prezydenta Krakowa. – Kiedy analizowaliśmy szanse potencjalnych kandydatów, stale pojawiało się jego nazwisko. Zwracał uwagę przygotowaniem prawniczym, elokwencją, młodością no i wyglądem. Czuliśmy, że ma duży potencjał – opowiada Adamczyk. Ale prezydent Kaczyński się nie zgodził. Po 10 kwietnia sprawa znów stała się aktualna. Jarosław Kaczyński zaaprobował jego start. Podczas rozmów z pozapolitycznymi znajomymi Andrzeja Dudy niemal zawsze w końcu wygłaszają oni taką kwestię: „Jak on mógł coś takiego powiedzieć?!”. Chodzi o zdanie jakie wygłosił w mediach po 10 kwietnia: „Ci, którzy protestują przeciwko pochówkowi na Wawelu, nie są patriotami”. Później za to publicznie przepraszał. Kiedy zaś pytaliśmy jego dawnych znajomych z czasów przedpolitycznych w jego życiorysie, czy 21 listopada oddadzą na niego głos, odpowiadają zaskakująco zgodnie: Nie!

    W 2011 roku Andrzej Duda wystąpił w filmie dokumentalnym pt. „Mgła”, wyprodukowanym przez jątrzącą i wichrzycielską, nazistowską „Gazetę Polską”, o katastrofie smoleńskiej. Jest to tym bardziej skandaliczne, że pokazano go m.in. w Brukseli, Londynie, Wiedniu, Mińsku, a nawet w Nowym Jorku i Sydney. Andrzej Duda brał udział w nielegalnej z punktu widzenia polskiego prawa sesji izraelskiego Knessetu, która odbyła się w 2014 roku w Krakowie. A. Duda ukrywa, że w styczniu 2014 roku brał udział w posiedzeniu Parlamentu Izraelskiego w okupowanej Polsce, gdzie m.in. siedząc z braćmi bił im brawo. Zapytany w Londynie o to zdarzenie, Duda powiedział, że reprezentował Polaków i uciekł nie wdając się zbytnio w dyskusję. Z jednej strony katolik prawicowy skrajnie, faszysta związany z sektą Opus Dei, a z drugiej brata się z żydowskim Knesetem. który raczej jest przeciwny eskalacji katonazimu na wzór Adolfa Hitlera, Mussoliniego, Pinocheta czy Franco.

    Niektórzy wysuwali opinie, że dziadek, a inni że wujek kandydata Andrzeja Dudy to banderowski zbrodniarz i banderowski oficer UPA Mychajło Duda (21.11.1921-7.07.1950). Sylwetka Mychajło Dudy. ps. „Hromenko” zdumiewa, ale teraz moda jest na współpracę Polski z neobanderowcami czyli skrajnymi nazistami ukraińskimi:

    – członek faszystowskiej i banderowskiej organizacji OUN od 1937;
    – w 1939 skierowany na szkolenie dywersyjne do Niemiec, gdzie w 1941 wstąpił do batalionu Roland;
    – w UPA od 1943, najpierw jako instruktor w szkole podoficerskiej;
    – od czerwca 1944 organizator UPA na Pogórzu Przemyskim i w Bieszczadach;
    – od sierpnia 1945 Mychajło D. dowodzi sotnią „Udarnyky 3” należącą do 2 kurenia „Udarnyky”;
    – 14.06-10.09.1947 sotnia Mychajło Duda przebiła się z Polski przez Czechosłowację i Austrię do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech;
    – w latach 1948-1949 członek Misji UPA;
    – 31.05.1950 dowódca 4-osobowej grupy zrzuconej na spadochronach na terytorium USRR;
    – kawaler nadanego pośmiertnie Złotego Krzyża Zasługi Bojowej I klasy;
    – według znawcy spraw ukraińskich prof. Grzegorza Motyki Mychajło Duda „był uważany za jednego z najzdolniejszych dowódców UPA”.

    W otoczeniu prezydenta był uważany za oddanego człowieka Zbigniewa Ziobry czyli członka sekty Opus Dei. Rzadko występował w mediach, a jego wypowiedzi nie budziły większych emocji. – Duda nie odgrywał w kancelarii żadnej roli politycznej, a teraz kreuje się na bliskiego współpracownika prezydenta – mówił w rozmowie z „Newsweekiem” Michał Kamiński, który w latach 2007-2009 także pracował u Kaczyńskiego.

    Jednak w jego działalność w tamtym są też bardzo kontrowersyjne wątki. Latem 2009 roku Lech Kaczyński ułaskawił opusdeistycznego Adama S., biznesmena skazanego za wyłudzenie, a prywatnie bliskiego znajomego zięcia prezydenta, Marcina Dubienieckiego. Decyzja zapadała w błyskawicznym tempie, z pominięciem opinii sądu i wbrew stanowisku Prokuratury Generalnej. Sprawę pilotował właśnie opusdeistyczny Andrzej Duda. W sprawie wszczęto śledztwo, ale dokumenty związane z ułaskawieniem rzekomo zaginęły czyli wpadły gdzieś za szafę w archiwum prezydenckim. W związku z tym prokuratura była zmuszona umorzyć postępowanie, ale w uzasadnieniu przyznała, że tylko Andrzej Duda mógł odpowiadać za zaginięcie tych materiałów i tym samym za przekręt prawny. Sam zainteresowany twierdził, że nie pamięta szczegółów sprawy. W zeznaniach podkreślał, że Lech Kaczyński decyzje o ułaskawieniach podejmował samodzielnie i starał się pomniejszać swoją rolę w ułaskawieniu Adama S., chociaż wszyscy wiedzą, że za ułaskawienia urzędnicy Prezydentów biorą wysokie łapówki, a samemu Prezydentowi co najwyżej dokumenty do podpisu podają z własną rekomendacją. Prawnik pracę przy jedynym swoim ułaskawieniu od kary pozbawienia wolności raczej na pewno nie zapomina, chyba, że ma starczą demencję lub alzheimera.

    Opus Dei jako niebezpieczna sekta bardzo się stara mieć wszędzie swoich ludzi, podobnie jaj straszliwa przybudówka, sekta Fronda i kilka podobnych. Nie ma znaczenia kim jesteś, jeśli jesteś człowiekiem czy raczej zombiem pod kontrolą faszystowskiej sekty nazistów z Opus Dei czy Frondy. Możesz być Żydem, a nawet mieć żonę żydówkę, byle wykonywać każde nawet najdurniejsze polecenie numerariuszy niebezpiecznej sekty Opus Dei, a krakowskie klaryski i jej księża zakonni są całkowicie pod kontrolą tej nazistowskiej sekty rodem z ludobójczej Hiszpanii okresu II wojny światowej. Sektę założył paranoik Jose Mario Escriva i to jego faszystowskie wypociny są prawdziwym drogowskazem Andrzeja Dudy, Zbigniewa Ziobro i aktualnie chyba już zdecydowanej większości członków i aktywistów PiS oraz jej licznych przybudówek jak niebezpieczna sekta Fronda, mająca także swoje antypolskie, nazistowskie bojówki w Bydgoszczy, Gliwicach, Katowicach, Szczecinie, Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Czym będzie Polska pod rządami Andrzeja Dudy zrozumiemy jak poczytamy nazistowską ideologię tej działającej pod płaszczykiem katolicyzmu niebezpiecznej i bardzo złej sekty.

    Z 84 samolotów, które jesienią 2002 roku przywiozły do Rzymu członków i przyjaciół sekty Opus Dei na kanonizację założyciela ich nazistowskiej organizacji parareligijnej, cztery przyleciały z Polski. O wpływach organizacji świadczyć może fakt, że wśród tysiąca pielgrzymów byli tak różni politycy, jak były opusdeistyczny prezydent Lech Wałęsa, ówczesny poseł PiS Wiesław Walendziak oraz liczna rodzina polityka LPR Romana Giertycha. Polscy oficjele siedzieli na specjalnie przygotowanych dla nich miejscach pod kolumnadą Bazyliki Świętego Piotra dyskretnie, poza zasięgiem kamer telewizyjnych. To zresztą charakterystyczne, bo sekta Opus Dei unika rozgłosu i masowości. Swoich członków Opus Dei podzieliło na: supernumerariuszy (którzy mogą się żenić), numerariuszy (zobowiązanych do celibatu) oraz przyłączonych. Supernumerariusze mieszkają w swoich mieszkaniach z rodzinami, inni – w ośrodkach razem z księżmi. Każdy ma swojego opiekuna, który wyznacza zadania i z nich rozlicza. Może się zdarzyć, że od człowieka zamożnego i ustabilizowanego Opus Dei zażąda nagle wyjazdu do innego miasta z jakąś misją albo podzielenia się majątkiem, jak to w niebezpiecznej politycznej sekcie bywa. Z niebezpieczną nazistowską sektą Opus Dei związani byli prawie wszyscy politycy z rządu premiera Kazimierza Marcinkiewicza, włącznie z nim samym jako supernumerariuszem tej straszliwie niebezpiecznej sekty dążącej do sprzedania Polski obcemu kapitałowi i do jawnego zniszczenia Narodu Polskiego w imię lukratywnych interesów. Także wszyscy absolwenci czy kursanci sektowego opusdeistycznego Uniwersytetu Navarry w Pampelunie oraz jego filii takich jak w Polsce, niebezpieczna i szkodliwa społecznie sekciarska pseudo uczelnia o nazwie szkoła wyższa IESE Business School z Barcelony są powiązani z tą potworną sektą Opus Dei… „

    Polubienie

    • „Jego dziadek ze strony matki walczył w w wojnie 1920 roku, co pokazuje, że raczej był profaszystowski.”
      Obrażasz tysiące Polaków, którzy oddali swe życie za Ojczyznę.
      Bóg Cię opuścił, czy tylko Cię pojebało ?

      Polubienie

        • ja to wiem, ale chodzi o istotne fakty, kim jest Duda i jaki ma związek z Opus Dei, sam o tym kiedyś pisałeś 😉 … abstrachując od tego, że ma wymowę stricte anty katolicką, to są obiektywne informacje z życiorysu miłościwie nam panującego prezydenta żydoskiego namaszczenia 😉

          Polubienie

        • Mieszasz fakty z półprawdą i kłamstwem. Serwujesz kupę gówna posypaną 24 karatowym złotem i twierdzisz, że to góra złota. Satanizm wyżarł Ci mózg.

          Polubienie

  3. DOGAŚ PETU ZANIM POLSKA ZAPŁONIE!

    Cała Polska bierze udział w wielkiej społecznej akcji: „GASIMY PETU”. Jak powszechnie wiadomo, niedogaszenie petu może powodować pożary domostw, lasów, instalacji (od gazowych po nuklearne) i także niestety przypadki śmiertelne. Niedogaszenie petu może również powodować raka płuc, tchawicy, przełyku i niestety, odbytu (potwierdzone info, z Evidence Based Medicine). Jak widzicie więc, sprawa jest istotna, poważna i nagląca.

    JoinUs: ‪#‎GasimyPetu‬

    Polubienie

  4. nie dziwota ze generałowie przechodzą szybciutko na wczesniejsze emeryturki, maja cos na sumieniu widać no a PIS sie nie pierdoli i będzie odrobaczal az do ostatniego karalucha, nie ma idealnych politykow tak samo jak nie ma idealnych nas, zawsz cos sie spieprzy da sie kase komus niewłaściwemu itp to jest normalka, polacy już kombinują np żeby zmniejszać sobie pensje żeby dostać 500 tez na pierwsze dziecko, wszystko zawsze wychodzi w praniu po czasie, nie popadalbym w czarnowidztwo synkusia roniego i bary -_-, cieakwe ze wiekszosc kolesi jest zawsze pesymistami u nabiala, to damskie placzliwe charaktery raczej chyba -_- bez obrazy, orban jest niby spoko a tez chciał cenzurować internet, każdy ma jakies kuku, nie ma idealow, najgorzej to być 100 procentowym skurwysynem z Platformy Oszustow czy Staroczesnej noszącym zegarki za 20 kola

    Polubienie

    • @GMO – biorę Twoją wersję jako możliwą do zaistnienia, na równi z wersją @Sanctus. Dyktatury są dobre i złe. Dobre są te oświecone. A demokracja jest zawsze zła i zawsze głupia.

      Polubienie

    • ” nie popadalbym w czarnowidztwo synkusia roniego i bary -_-, cieakwe ze wiekszosc kolesi jest zawsze pesymistami u nabiala, to damskie placzliwe charaktery raczej chyba -_- bez obrazy” – Człowieku o co ci znowu chodzi!? Przypierdoliłeś się do mnie jak rzep psiego ogona. Lepiej módl się do tych swoich Zeusków abyś mnie nigdy nie spotkał w realu, bo nie będę wtedy taki pobłażliwy i cierpliwy jak tutaj na blogu. Wtedy pokazałbym ci ten płaczliwy damski charakter. Raz oceniasz mnie że jestem czarnoksiężnikiem a raz że damską płaczką. Hmm od kiedy to czarnoksiężnik ma płaczliwy damski charakter. Mnie czegoś innego uczono. Gdzie tu logika więc ? Jeśli masz jakiś problem lub jakąś sprawę do mnie GMO to wal śmiało, a nie będziesz oceniał i odpierdalał jakieś maniany. Skąd kurwa wiesz jaki mam charakter ?

      Polubienie

        • Wasze komentarze 😀 Daliście sobie wirtualnie po ryju, demokratycznie, bo każdy z Was dał po jednym komentarzu. I ok. Ja mam jednak jako admin swoje postrzeganie, muszę brać pod uwagę wszystkich wypowiadających się, i ich chęć do spokojniejszej polemiki. Bo większość kłótni i wysokiej temperatury dyskusji nie lubi. Sam widziałem, jak wirtualne kłótnie (flame-wars) doprowadziły do upadku niejeden blog i niejedno forum. Ten wpis kieruję do wszystkich wypowiadających się u mnie.
          Heh, ja to mam anielską, czy też diabelską cierpliwość do niektórych komentujących 😀

          Polubienie

  5. Cytuję: „Jak zahipnotyzować masę ludzką, by zrobiła to czegoś ktoś „na górze” chce? robi się to w mediach codziennie, od lat. Zmienia się przekonania, nawyki, wzorce reakcji, oczywiście nie dla dobra człowieka, a by sprawić by był jak plastelina którą ugnieść może dyktator. Każdy władca potrzebuje niewolników, by spełniali jego pragnienia. Wolni ludzie decydujący o swoim losie, to ograniczenie władzy polityka i kapłana. Trwa więc odwieczna wojna – ci na górze chcą zniewolić ludzi, a ludzie robią co mogą, by zniewolić się nie dać. Stworzono więc demokrację, która w założeniu miała być ideałem, odpowiedzią na strach przed dyktaturą. Komunizm w założeniu też był idealny, ale wszystko co wprowadza się w życie, często zmienia się w terror. Demokracja to bezwzględny ucisk, ponieważ sprawia że ludzie myślą że mają na coś wpływ – otóż nie mają. Dawniej było jasne – jest tyran, wróg zewnętrzny, wiadomo w kogo można uderzyć. A teraz każdy nienawidzi rodaka, który zagłosował na inną opcję polityczną.”

    Dalej: http://www.ecoego.pl/index.php/archiwum/1123-w-obronie-szatana

    Polubienie

    • w demon-kracji kapitalistycznej czytaj mafii, podskakujący koncza pod ziemia w stanach to jest notoryczne tym bardziej ze cia maja już pistolet do robienia zawalow pisałem tu już kiedyś o tym, zbrodnia idealna, sam pamiętam baba co reprezentowala ludzi zmarłych w tych trzech wierzach miała tragiczny wypadek, koles murzyn co widział trupy w tym trzecim budynku przed wynuchem jeszcze ca zdazyl uciec tez już gryzie ziemie, amerykańska demokracja czytaj faszyzm pochlonal juz 1000 ofiar nie wiem czy w putinowskiej rosji morduja więcej czy mniej chyba nikt nie prowadzi takiego rankingu jeszcze -_- ale co by nie mowic gina nasze elity a zostają same cipy internetowe protestujące mailami…

      Polubienie

  6. Walki frakcji w kościele katolickim. Obserwowałem to bardzo uważnie. To, co zrobiła Mary Carberry-Mc Govern z Irlandii, znana jako MBM (Maria bożego miłosierdzia) można powtórzyć na gruncie polskim. Jedno udało nam się zrobić. Wprowadziliśmy podziały, kłótnie, nienawiść i zgniliznę w samo serce kościoła katolickiego. Walczymy z nimi ich własną bronią – radykalizmem. Wykorzystaliśmy to, że trwa swoisty festyn, kto i która frakcja będzie bardziej konserwatywną, radykalną, prawdziwą. Pozostaje teraz napuścić skłócone i nienawidzące się frakcje na siebie. Jak i wydać ich na pastwę pogardy u katolików „letnich” jak i innych „wierzących ale niepraktykujących”. Otwarta wojna z kościołem, czyli ateizm, antyklerykalizm, krytyka, demaskowanie, tworzenie chamskich filmików że Jan Paweł II jebał małe dzieci – niewiele da. Z prostej przyczyny – nie da się pokonać systemu, bo ma zbyt potężne mechanizmy zabezpieczające. Można jednak wykorzystać luki w systemie, by go infekować, zawirusować i doprowadzić do stadium niewydolności.

    Link polecam czytać na dobrą bekę i zajebistą śmiechawę:
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/03/03/zywy-plomien/

    Poniżej: obrazek z linku.

    Polubienie

  7. http://www.ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1258-walka-o-krzy

    „Dlaczego toczy się taka walka o krzyż, który ma wisieć w każdym urzędzie państwowym i szkole? Żeby to zrozumieć, trzeba sobie wyobrazić sytuację gdy ktoś nam pokazuje środkowy palec dłoni – reakcją jest gniew, ponieważ ten gest ma określone, wulgarne znaczenie. Jeden palec – a tyle emocji, a przecież często do gry wkraczają jeszcze argumenty siłowe.

    Logo wzbudza ściśle określone emocje

    A gdy widzimy godło Polski? czujemy dumę, żal, wzruszenie że musimy uciekać z niej do godnego życia na zgniły, socjalny zachód. A gdy widzimy loga bardzo drogich, luksusowych marek? Czujemy zazdrość, żal że nas na to nie stać, pożądanie, później frustrację i czarną rozpacz, a niektórzy ślepą chęć zemsty na tych, którzy mają obiekt pożądania; te właśnie uczucia, są ojcem i matką internetowego trollingu. Nikt kto odczuwa satysfakcję z życia, nie odczuwa potrzeby obrzucania kogoś gównem.

    A co czyni z nami logo mcdonalda, gdy jesteśmy dłuższy czas na zakupach? Czujemy głód, burczy nam w brzuchu i wydziela się ślina, na myśl o zmielonych krowich odbytnicach, flakach i ścięgnach, które z taką czułością kochające mamy dają swoim pociechom.

    Znakowanie oznaką dominacji

    Dana idea, niezależnie jaka, zawsze ma swoje logo, swój znak rozpoznawczy. I gdy człowiek taki znak widzi, natychmiast podświadomie odczuwa to wszystko, co jest z nim związane – logo łączy więc człowieka z ideą i wszystkimi emocjami, które ta idea wzbudza; jest więc jakby linkiem internetowym, aktywatorem. A co jest utożsamione z krzyżem, narzędziem bestialskich tortur, czyli logiem największej na świecie korporacji religijnej? Cierpienie, poczucie winy, niegodność – czyli dla człowieka sama trucizna, skutecznie oddalająca go od szczęścia i spełnienia.

    Krzyż w każdej szkole, poczcie i urzędzie to nie tylko znak dominacji korporacji religijnej nad państwem, ale także genialne narzędzie, które wyzwala w człowieku – chociaż ten może sobie tego nie uświadamiać, negatywne emocje i uczucia, czyli krótko mówiąc stres. On nie niszczy tylko zdrowia, jak się powszechnie uważa, ale przede wszystkim zmienia nasza percepcję – a przez to sprawia, że możemy nie zauważyć banknotu na drodze, uśmiechu fajnej dziewczyny… nie zobaczymy nic dobrego dla nas, ponieważ mamy chaos w głowie, a w rzeczywistości postrzegamy tylko to, co jest z tym chaosem tożsame.

    Emocje zawsze silniejsze od logiki

    Dlatego nie będzie miłej dziewczyny, a manipulująca nami socjopatka; nie będzie banknotu na ziemi, a okradną nas w bramie. Nie będzie dobrej pracy, bo nasza energia, aura, mowa ciała wprost bije po oczach – i nikt normalny z kimś takim nie będzie chciał pracować. A człowiek później płacze po nocach, pytając Boga dlaczego mu w życiu nic nie wychodzi. Podkreślmy fakt, że większość takich ludzi jest porządna, uczciwa i całkiem niegłupia – ale na poziomie świadomości. Jednak o jakości życia i najważniejszych decyzjach nie decyduje rozum, a podświadomość, czyli emocje które nami kierują.

    Potężne emocje pokonają najsilniejszy nawet rozum, co rozumieją ludzie mocno kochający, rzucający się w wir walki czy szarpaniny o coś, co później ze wstydem wspominają. „Dlaczego to zrobiłem?” – ano dlatego, że tak chciały Twoje emocje, a one są silniejsze niż rozum. Właśnie dlatego reklamy i religie, skupiają się na emocjach i podświadomości, a nie Twoim rozumie – bo to emocje wybierają proszek do prania, samochód i ubranie, rozum ma niewiele do gadania. A typowy Kowalski rechocze, że głupie reklamy na niego nie działają. Im ktoś głupszy, tym większą ma pewność że nikt na niego nie wpływa. Czyli miliardy ładowane bezustannie w reklamę nie działają – najlepsi biznesmeni oszaleli, zgłupieli. Powinni słuchać znających życie „Januszy”, oni by ich poprowadzili w kierunku sukcesów swoimi życiowymi mądrościami.

    W co wierzysz, stanie się realne

    Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak poczucie winy demoluje ich życie, kradnie szczęście i dobrobyt. I nie robi tego żaden Bóg, tylko latami wpajane i sączone do ucha i oczu poczucie winy za śmierć Jezusa i grzech pierworodny, oraz wyznanie niegodności na kolanach w kościele.

    Przypomnijmy że poczucie winy to chęć ukarania siebie – jeśli masz jakiekolwiek poczucie winy, Twoja podświadomość za pomocą emocji kieruje Twoim życiem tak, że doświadczysz przykrości i przeszkód. Niegodność to poczucie, że nie zasługujesz ani na Boga, ani na nic dobrego – no dobrze – jak mówił Jezus, według Twojej wiary Ci się stanie. W co wierzysz, to dostaniesz. Wierzysz że jesteś winny? Znajdą się tacy, co z rozkoszą Cię ukarają w każdy możliwy sposób.

    Krzyż Cię dosłownie krzyżuje

    Program (wzorzec) poczucia winy i niegodności, jest uruchamiany i wzmacniany znakiem krzyża. Gdy osłabnie, znak krzyża Ci go przywoła. To jak z np. lękiem przed wodą, bo kiedyś Cię w niej topili dla „zabawy”. Gdy nie ma wody, czujesz się w miarę normalnie. Gdy ją zobaczysz, uaktywnia się reakcja stresowa i złe samopoczucie. Krzyż ma Ci przypominać o poczuciu winy, wzmacniać ten latami wypracowany u Ciebie program. Nie po to księża całe lata wmawiali Ci poczucie niegodności, byś teraz miał o tym, ot tak sobie zapomnieć, i przestać płacić za chwilowe zmniejszenie tych negatywnych emocji (msza, spowiedź).

    Dlaczego silne państwa mają wszędzie porozmieszczane flagi? By wzbudzać poczucie że jest się obywatelem danego państwa. Dlaczego gangi i różne grupy, malują sprejami swoje logo (tagowanie) na ulicach? Dla emocji, wzbudzenia określonych uczuć, pokazania kto tu rządzi. A w tym kraju rządzi kościół – więc walczy, by jego logo było wszędzie obecne. Ludzie mają wiedzieć, kto trzyma prawdziwą władzę – jest to więc oznaka dominacji, ryk silnego, napalonego lwa na sawannie.

    Kobieca pierś zła, kaźń dobra

    Spójrzmy jeszcze raz na świat reklamy, w który inwestuje się grube miliardy. Najpierw pokazują produkt, probują wzbudzić w nas jego pragnienie, silne emocje, jednocześnie kojarząc je z symbolem firmy czy produktu. Później pokazuje się już tylko logo – bo cała reszta emocji uruchamia się automatycznie. Nie trzeba pokazywać produktu – już został wpisany w naszą podświadomość, gdzie aktywnie działa. Gesty i loga go aktywują i wzmacniają.

    Czy nie jest szaleństwem, że pokazanie kobiecej piersi jest grzechem, brakiem moralności, a epatowanie krzyżem – czyli narzędziem bestialskich tortur jest w porządku? Już małe dzieci przyzwyczajane są do narzędzia tortur, i zwisających z nich zwłok zamęczonego, zakatowanego, często pokrwawionego człowieka – gdzie podkreśla się, że to z powodu grzechów tych właśnie dzieci. Rodzice posyłający swe dzieci do nauczania (czyli programowania) kościelnego, nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę wyrządzają własnym dzieciom. Czy do nauczania że nie wolno kraść, mordować i tulić cudze małżonki potrzebna jest potężna korporacja religijna, utrzymywana z podatków wszystkich obywateli? Czy rodzic sam nie umie dziecku wytłumaczyć, że kradzież i morderstwo jest złe, chociażby za pomocą paska? To po co ten cały cyrk? Bo inni tak robią; bo tłum w to wierzy, więc trzeba robić to co inni, by nie odstawać, by nie pokazywali palcami, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.

    Zabierają niewinność dziecku

    To jedyne wytłumaczenie, dlaczego wysyła się własne dziecko do facetów, którzy wmawiają im że śmierć Jezusa jest z ich winy – przy czym pokazuje się zakrwawione zwłoki na krzyżu, by dziecku to się bardzo wyraźnie „zainstalowało” w podświadomości.

    To właśnie robią dzieciom, które wyrosną na nieszczęśliwych, zagubionych ludzi. Mogą odnosić sukcesy, ale przecież znamy wielu bogatych i sławnych ludzi, którzy popełniają samobójstwo – nie wytrzymali wewnętrznych, bolesnych emocji. Sukces finansowy w życiu, nie oznacza szczęścia. Pierwszy przykład z brzegu, co niosący dobrą nowinę robią niewinnym, czystym duchowo dzieciom – kaleczą je, niszczą tę czystość i światło, wprowadzają zło:

    Katechizm Kościoła Katolickiego:

    Wszyscy grzesznicy byli sprawcami męki Chrystusa.

    Kościół w nauczaniu swojej wiary i w świadectwie swoich świętych nigdy nie zapomniał, „że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel”. Uwzględniając fakt, że nasze grzechy dotykają samego Chrystusa, Kościół nie waha się przypisać chrześcijanom największej odpowiedzialności za mękę Jezusa, którą zbyt często obciążali jedynie Żydów:

    Musimy uznać za winnych tej strasznej nieprawości tych, którzy nadal popadają w grzechy. To nasze przestępstwa sprowadziły na Pana naszego Jezusa Chrystusa mękę krzyża; z pewnością więc ci, którzy pogrążają się w nieładzie moralnym i złu, „krzyżują… w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko” (Hbr 6, 6). Trzeba uznać, że nasza wina jest w tym przypadku większa niż Żydów. Oni bowiem, według świadectwa Apostoła, „nie ukrzyżowaliby Pana chwały” (1 Kor 2, 8), gdyby Go poznali. My przeciwnie, wyznajemy, że Go znamy. Gdy więc zapieramy się Go przez nasze uczynki, podnosimy na Niego w jakiś sposób nasze zbrodnicze ręce.

    To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach.

    Gwałt psychiczny dla dobra dziecka

    To właśnie robi się dziecku w kościele – rzekomo dla jego dobra. Można to nazwać gwałtem duchowym, bo jak po fizycznym, psychiczne następstwa ciągną się całe życie. Poczucie winy może młodego człowieka stłumić, pogrążyć w rozterkach, co sprawia wrażenie jakby był spokojny, wyciszony. Ale to nie spokój, a wewnętrzny konflikt i wynikający z niego rozpaczliwy brak energii, okaleczenie psychiczne, przedłużony w czasie stan szoku emocjonalnego przeradzający się czasami w depresję. Oto niewinne dziecko, dowiaduje się od Bardzo Ważnego Pana w Czarnym, że jest złe i winne męki Pana Jezusa – jak ma się czuć? Ja się z tym czułem strasznie, dopóki w odruchu obronnym nie zepchnąłem tego „do środka”. Rodzice zadowoleni, ale tylko do czasu.

    Gdzieś te szambo kiedyś wybije, nie ma innej możliwości. Użyjmy zwykłej logiki – kościół jest w Polsce od tysiąca lat, mordując niemieckimi mieczami naszą rodową religię pogańską i przejmuje rynek. Kto przyjmuje nową wiarę, może żyć i płacić, kto nie przyjmuje, umiera – większość więc przyjęła wymyśloną przez żydów wiarę, żeby przetrwać biologicznie. Tak samo zaczyna robić islam; wytnie niewiernych aż zostaną wierni, a za trzy pokolenia będzie się mówić, że Europa jest rdzennie muzułmańska, podobnie jak dziś się mówi, że przed chrześcijaństwem Polska jako zorganizowana struktura nie istniała. No i spójrzmy na naszą nieszczęsną historię pełną nieudanych powstań, rozbiorów i niezliczonych klęsk, że nie wspomnę o pańszczyźnie, czyli niewolnictwie – gdzie Polak Polaka mógł legalnie sprzedawać, kupować i używać wedle uznania. Ostatnie czasy to euforia – „nasz” Papież Polak, duch święty miał zstąpić na ziemię, tę ziemię, a jakie są owoce z tego drzewa? Bieda, nędza, gigantyczne długi, miliony Polaków uciekające z tego obozu pracy niewolniczej.

    „Po owocach poznacie”

    Co zmienił kościół w Polsce, oprócz zagarnięcia gigantycznych pieniędzy z naszych wspólnych pieniędzy, zabrania budynków, ziemi na rzecz innego państwa, Watykanu? Ano niewiele. W średniowieczu miał niemal władzę absolutną, i czym się szczególnym wsławił, oprócz palenia żywcem bluźnierców, obrażających Pana Jezusa herezjami o kulistości ziemi? Zapanowała miłość, dobro i cnota? Oczywista oczywistość że nie.
    Jeśli jeden człowiek kierowany podświadomym, wypartym poczuciem winy „smrodzi” sobie sam w życiu niekorzystnymi decyzjami, to co robi cały naród? To samo, szkodzi sobie w skali całego państwa. Wybiera nieuczciwych ludzi do zarządzania jego pieniędzmi, biorących pożyczki od braci w wierze talmudycznej w imieniu narodu – korzystają z nich oni sami i ich przyjaciele, a spłacać będą dzieci dzisiejszych fanów modnych polityków platformy, SLD czy PSl-u.

    Dlatego nie ma mowy o potężnej, silnej Polsce, dopóki jej obywatele mają za ciężkie pieniądze od dzieciństwa wmawiane poczucie winy. Niestety, mechanizmy podświadomości są dość trudne do wytłumaczenia, trzeba się tym interesować, dużo czytać – a ludzie wolą zabawę, upić się, pójść na dyskotekę. Dlatego właśnie są niewolnikami tych, którym czytać się chciało. Można nimi kierować jak się chce, umieszczać w ich podświadomości najbardziej szalone mody, trendy i idee, a oni uznają te sztucznie wykreowane pragnienia za swoje własne. W ten sposób nie żyją jak wolni ludzie, nie spełniają się – tylko żyją by zaspokoić pragnienia mądrzejszych od siebie. Są pokarmem dla silniejszych, ponieważ są głupsi – taka jest natura, słabszy jest pożywieniem silniejszego, a dziś siła oznacza wiedzę, a nie mięśnie.

    Nie wystarczy zrozumienie

    Co w tym wszystkim najstraszniejsze, to to że zrozumieć co nam zrobiono w dzieciństwie, to nie wszystko. Te wzorce są bardzo głęboko w podświadomości, i nie da się ich ot tak z siebie wyrzucić. Trzeba lat ciężkiej pracy nad sobą, by móc jako tako stanąć na nogi. Polepsza się wtedy jakość życia, pojawia energia, zapał, radość życia. Niestety, podświadome skojarzenie Boga miłości z sadystą mordującym własnego syna, jest bardzo silne – chociaż sporo już mi się udało dokonać, tego jeszcze nie „ruszyłem”, co objawia się jak u innych ludzi – strachem przed otwarciem na Boga, zafałszowaną i zohydzoną jego wizją. Swoją drogą to niesamowite, że można przekonać miliardy ludzi, że Istota która stworzyła prawdopodobnie nieskończoną ilość galaktyk, mogła zamordować własnego syna, by za pomocą metafor i niejasnych symboli dać nam coś do zrozumienia. Tak nie działa Bóg, tylko mały, sadystyczny człowieczek.

    Jeśli człowiek żyje z poczuciem winy, nieważne co zrobi, kogo pozna – nigdy nie uzyska satysfakcji z życia. Zawsze coś będzie gryzło, będą porażki i „wtopy”.

    „Samochód dla Kowalskiego”

    Taki ciekawy przykład, pokazujący jak emocje mogą zaślepić nawet wybitny umysł. Znam doktora marketingu, któremu zawsze bardzo zależało na swoim image – miał nagrodę roku za blogowanie na onecie, jest pisarzem, oraz jak sam podkreślał – pisano o jego felietonach prace dyplomowe, tworzono sztuki teatralne, były natchnieniem dla wielu ludzi. Znał trendy, mody, jest inteligentnym, oczytanym człowiekiem – to już nie jest zwykły, typowy Kowalski, tylko taki Kowalski z wyższej półki. I co zrobił? Kupił skodę fabię – i jak mówią posiadacze, to tak naprawdę vw polo, tylko tańszy więc po co przepłacać?

    To bardzo fajny samochód, ale czy to z powodu zielonej kury, czy jakichś innych względów, stał się pośmiewiskiem internetu. Trudno zliczyć ilość kawałów o fabii, oraz stereotypów na temat ich kierowców, które oczywiście nie są prawdziwe. Ja osobiście, gdyby mi dali skodę, chętnie bym nią jeździł – ponieważ nigdy nie zależało mi na opinii nieomylnego, statecznego człowieka, ponieważ wielokrotnie się myliłem i nie raz pomylę. Sam bym zresztą się z siebie śmiał, że jeżdżę na zielonej kurze, tak jak się śmieję z mojej pordzewiałej kia rio, a długo wcześniej z trabanta którym jeździłem. Wychodzę z założenia, że to mężczyzna upiększa samochód, a nie samochód mężczyznę – jestem w tym poglądzie niestety osamotniony.

    Zdenerwowany mentor

    Ale jeśli mamy kogoś kto aspiruje do miana poważnego mentora, kto za ciężkie pieniądze naucza młodych, głodnych wiedzy studentów o marketingu, by mieli tę ważną wiedzę pracując na kasie w tesco, czy umieli zachęcić klienta ładnie układając cebulę na straganie – to kupując takie auto, strzelił sobie w stopę. Gdyby to jeszcze wyśmiał, nie byłoby problemu – byłby ceniony za styl, za luzackie podejście do życia. Naukowcy tak mają – są roztargnieni, nie patrzą czym się poruszają, ale przecież są powszechnie szanowani i podziwiani. Problem w tym, że ten wykładowca, Sławek, nerwowo reaguje na każdą wzmiankę o fabii – wymyślając że jego skoda jest inna, bo ma podwozie opla (?), czy jeździ na luzie 180km/h, albo atakując auta tych, którzy serdecznie, nie ze złej woli śmieją na widok starszego Pana z brzuszkiem w skodzie… Jak więc widzimy, emocje potrafią oszołomić i ogłupić już nie taką zwykłą osobę jak np. ja, ale człowieka który całe życie o tych sprawach uczy, oraz jest bardzo inteligentny. Miał pisać nawet w Playboyu, o co prosił go Pan Meller, ale jak twierdzi odmówił, bo wolał pisać felietony w „Bluszczu”, w którym jednak coś nie wyszło i zaczął pisać na Częstochowskim „netformatorze”; no ale tam też coś nie wyszło, mniejsza z tym. Gdyby kupił polo albo ibizę, czyli takie same auta, problemu by nie było. A jednak wiedząc o „renomie” skody, wybrał ją czego teraz serdecznie żałuje.

    Poczucie winy i niegodność sprawia, że człowiek doznaje jakby „otumanienia” którego nie rozumie, ale które próbuje wytłumaczyć w każdy możliwy sposób, zracjonalizować. Ktoś ma trzystukonne audi? No ale fabia nowa i mnie pali. Ktoś ma nowszy samochód? Fabia ma lepsze zawieszenie. Ktoś się śmieje z fabii? Pajac. Ktoś ma mercedesa? Pewnie tata mu kupił, a ja za własny kredyt. Ale decyzja została podjęta, i trzeba wypić niesmaczne piwo. I nieważne jaki masz umysł – on zawsze przegra z emocjami.”

    Polubienie

  8. http://ecoego.pl/index.php/start/38/1185-nwo-kabaret-starszych-panow

    „David Icke to facet, który umie świetnie mówić. Mało tego; to co mówi, wydaje się mieć głębszy sens. Jednak nie łykam tego co mówi, z jednego, prostego powodu, i nie jest to fakt że nie jestem pelikanem; w jego teorii o NWO wybija się jeden, podstawowy schemat – strach przed potęgą starszych Panów, oraz wynikające z tego poczucie bezradności.

    Bydło bez duszy

    Co może prosty człowiek wobec reptilian z kosmosu, którzy rządzą światem? otóż niewiele. Nie patrzmy więc na to jak ktoś pisze, mówi, wygląda – gdyż to wszystko można wyćwiczyć, podrasować i zmanipulować. Nawet ja na zdjęciach wydaję się być przystojnym, młodym mężczyzną… spójrzmy proszę na owoce z tego drzewa; a te w wypadku Pana Icke smakują jak cebula, po której Państwa uniżony sługa cierpi potworne, piekielne męki gastryczne. Nie chcę cebuli… pragnę Polskich, słodkich ulęgałek, upojnie kwaśnych antonówek, figlarnych winogron i okwaszających grapefruitów; ale tego w menu Pana Icke nie zaznamy. Zresztą samo nazwisko Pana Davida, działa na ludzi świadomych jak płachta na byka… nazwisko jednoznacznie kojarzące się z narodem wybranym, dla którego cała reszta świata to bydło bez duszy. Przypadek, czy subtelna drwina z fanów Pana Icke?

    Prostemu chłopakowi wciskają kit

    To że taka grupa ludzi istnieje (NWO), to fakt nie podlegający dyskusji. Na poziomie marginesu społecznego, ludzie gromadzą się w bandy które walczą między sobą. Poziom wyżej, tzw. normalni ludzie – także tworzą się grupki towarzyskie, które walczą z innymi plotką i drwiną – kto pracował w jakiejkolwiek pracy, ten wie że tak jest. Przekupstwo polityczne między partiami to nie czary mary, a wielokrotnie nagrywana i pokazywana w telewizji rzeczywistość. Tymczasem „nowocześni i postępowi” próbują wmówić mi, prostemu chłopakowi, że na najwyższych poziomach władzy i finansów takie grupy się nie tworzą. Oczywiście że się tworzą – ponieważ grupa miliarderów łącząc swoje wpływy i możliwości, może niemal wszystko. Mając media, banki, finansując kampanie wyborcze politykom – mają niezwykła wręcz władzę, a co ważniejsze, stoją w cieniu za skorumpowanym politykiem.

    Biedny, głupi motłoch obrzuca jajkami tylko marionetkę, która robi to co jej każą; gdy przestanie, popełnia „samobójstwo” albo wypływają na nie „haki”. Może też zwyczajnie przegrać w wyborach, kiedy jej miejsce zajmie następna, kochana przez dziką tłuszczę marionetka. By pokochał Cię motłoch, wystarczy był ładnym i mieć dobry PR; nie zaszkodzi dać piwo i pieczone kiełbaski, puścić disco polo i ładne dziewczyny. Dobrze by było być wysokim, ale to nie jest konieczne; wystarczy ustawienie kamery z dołu, by sprawić wrażenie wysokości i majestatu. Kaczora filmują zawsze z góry, by pokazać jaki jest niski – podobnie kurduplowatych Donka, Millera i Kwacha z dołu. To podstawowa sztuczka, na którą łapią się rekiny intelektu po prywatnym marketingu i zarządzaniu. Zresztą jakby nie filmować Kaczora, jest brzydki. To naprawdę mnie dziwi, bo jako dzieci był z śp. bratem ładnym chłopakiem.

    Skąd polityk ma na zegarek?

    Powiedz mi nowoczesny człowieczku, powiedz mi bezmyślna małpko – kto wygrywa wybory? mądry człowiek? nie, tylko ten, którego pełno jest na plakatach, w mediach… ten który obiecuje kiełbasę wyborczą i ten który jest świetnie reklamowany i promowany. A kto ma taką reklamę? tylko ten, kogo na nią stać. A skąd niby polityk ma mieć pieniądze? nie ma ich, musi mu je dać człowiek bogaty. Finansuje on speców od PR, którzy wygrywają za sprzedawczyka wybory. W zamian za to (bo nie jest to gratis, w co pewnie trudno Ci uwierzyć, mędrcze) polityk ustala prawa które ułatwiają życie tym, którzy za te wybory płacili. A korporacja ma pieniądze tylko wtedy, gdy może zarabiać na ludziach. Albo więc ludzie mają dobrze, albo korporacja. Dlatego właśnie fakt istnienia niewidzialnej ręki rynku jest mirażem, w który wierzą naiwniacy, nazywani także pożytecznymi idiotami. Między potężną korporacją a przeciętniakiem musi być duża siła – czyli państwo, inaczej korporacja zje obywatela a później pogrąży się w otchłani autodestrukcji.

    Sól drogowa neoliberalna

    Jeśli między wilkiem a owcą, nie ma potężnej siły równoważącej tę różnicę potencjału, mamy takie kwiatki jak sól drogowa w jedzeniu, mięso tylko z nazwy, ładowanie śmiertelnie groźnej, ale smacznej chemii w co tylko się da. Jeśli korporacja nie ma nad sobą bata, a do tego namawia np. Korwin Mikke, walczący z komuną i przez nią premiowany, bo prawdziwie walczących torturowano i dekapitowano a nie nagradzało dobrymi stanowiskami na uczelni, to zniszczy ludzi bo działa jedna zasada – żreć do upadłego. Korporacji nie interesuje to, że milion ludzi będzie od chemii miało raka, bo za leczenie tego raka zapłaci państwo a nie ona. Dlatego każda siła w społeczeństwie musi być równoważona. Motłoch nie ma najmniejszysz szans z wielką korporacją, bo tę stać np. na własne media, a te umieją wytworzyć złudną, hipnotyczną rzeczywistość w głowie przeciętniaka.

    Mówią mu jak ma reagować i na co, mówią mu jak myśleć, czuć, jak się ubierać, jaki seks jest modny… telewizja rządzi tłuszczą, a kto rządzi telewizją? właściciel. I tenże Pan (bo Pań tam jak na lekarstwo), dyktuje jak żyć milionom ludzi – oczywiście ten Pan wyśmiewa teorie spiskowe, ponieważ sam działał całe życie w spisku. Pan Solorz, TW. Pan Walter, TW. Szefowie największych stacji, to byli TAJNI współpracownicy za komunizmu, donoszący w tajemnicy służbom na kolegów. I nagle teraz się zmienili, działają dla dobra ludzkości a nie swoich przyjaciół. Cud! fakt, donosili, kapowali… ale teraz już odmieniły się ich serca, i chcą tak pracować by tych ukochanych Polaków, wspaniałych wyborców Donka i Kwacha, wrogów śmiertelnych mydła i wody obsypać kosztownościami, sprawić by dobrze im się żyło. Święty Paweł się nawrócił, to i TW mogą, bo niby dlaczego nie?

    TW: spisków nie ma!

    To że oni (NWO) są niezwykle potężni, to także prawda. Można śmiało założyć że mają wszystkie wielkie banki, media, hollywood, kontrolują pieniądze w USA i wielu innych krajach, że okupują ekonomicznie poprzez sieć swoich ludzi także inne kraje (np. Polskę, Węgry). To że dążą do większej władzy, także jest naturalnym zjawiskiem bo każdy pasożyt chce się rozrastać. W Polsce sponsorowano studia młodym zdolnym, promowano Balcerowicza, promowano opozycję i takich ludzi jak Korwin Mikke (na wypadek gdyby system został zaatakowany, władzę jak w 89 przejmą „swoi”) no i zrobili z Polski to co widać. A co widać? ano zgliszcza widać. Długi Polska ma takie, że nie spłaci tego w dziesięć pokoleń. I gdzie ta kasa? nie wiadomo, nikt nie wie. Ale spłacać będą Polacy. Dziwne, nie? no ale spisków nie ma, bo w telewizji której właścicielami są byli TAJNI współpracownicy, tak powtarzają od lat. To ma sens! ludzie nie wierzący w spiski sami spiskują – w pracy, przeciw rodzinie… to zwykłe, ludzkie zachowanie. Są też za OFE, bo wierzą fajnym reklamom i tak ciepło mówi o nich profesor Balcerowicz. Profesor! taki gigant myśli przecież ich nie okłamie, prawda? daj swoją kasę cwaniakowi, a on Ci ją pożyczy na spory procent. Jednocześnie z Twojej kasy weźmie prowizję za tę usługę – to jest właśnie OFE, ordynarny przekręt jakich wiele w tym nieszczęsnym, katolickim kraju.

    Buntownik koncesjonowany

    Potęga… nie mają wszystkiego i mieć nie będą, ponieważ ten świat jest tak urządzony, by ludzie ze sobą walczyli. Grupy także ze sobą walczą, a jakie są tak naprawdę te grupy na górze – pozostaje się tylko domyślać. Nie ma to zresztą żadnego znaczenia, bo poznać możemy tylko maskę i dekorację tej grupy, a pod nimi zawsze są te same mechanizmy, opisywane jako wahadła, meduzy, egregory i kilka innych nazw, oznaczających nieświadome istoty demoniczne. I to one okupują ludzkość, a nie obślinieni starcy na szczytach władzy, których nieubłagane procesy fizjologiczne wykolegują na nawóz tak samo jak najpodlejszych nędzarzy. Idee i maski które widzimy, i które mają oni w ukryciu, to tylko ubranka z pchlego targu, nic więcej. Zawsze chodziło o energię negatywną, o nic więcej. Co do grup które tam są, nigdy się tego nie dowiemy, ponieważ są one trzymane w tajemnicy. Nawet w grupach są mniejsze grupki, twierdzące że są bliżej rdzenia prawdy. I jeśli David Icke powiedział by prawdę, te siły mają takie mozliwości, że zostałby na wiele różnych sposobów zniszczony. Jak wiemy jednak, prosperuje doskonale. Bycie buntownikiem popłaca? tak, ale koncesjonowanym buntownikiem. Ci prawdziwi są szybko mordowani. Jezusa, Buddę i Sokratesa zamordowano, a Wałęsę, Icke i Mikke byli TW wynoszą na piedestały.

    Wyśmiewają mnie

    Moja teoria jest taka, że Pan Icke to ich człowiek. Dlaczego tak uważam? to proste. Każdy zły człowiek, w jakiś sposób sobie tłumaczy zło które czyni. Każdy. Ludzie na samym szczycie uważają ludzi za bezmyślne bydło, które swoją głupotą samo się prosi o to, by nim zarządzać. To między innymi jest ich usprawiedliwienie – ludzie to tępe bydło. I by udowodnić swoją tezę, ta grupa puszcza w świat wiele prawdy – nie całą, ale wiele. Wystarczająco tyle, by ktoś kto rozsądnie myśli i ma trochę wiedzy, zdał sobie sprawę z potęgi tych ludzi. Czy oni się nie boją ujawnienia? a niby jak ktoś ma to zrobić? od lat piszę o tak prostej sprawie, jak ta że ludzie gromadzą się w grupy, ponieważ grupa ma łatwiej. Ludzie którzy sami są w grupach (religijnych, politycznych, światopoglądowych) – wyśmiewają mnie. Drwią z tego co piszę. Więc co z tego że ja wiem, i wie kilkanaście tysięcy osób w Polsce? to dla nich tylko wielka radość… co ja mam zrobić z tą wiedzą, skoro miliony osób (w Polsce, na świecie miliardy) ją wyśmiewa? pójdę do gazet? ale do których? przecież nie ma czegoś takiego jak obiektywna gazeta, bo każda gazeta ma swojego właściciela, i zanim się w niej coś opublikuje on to musi zatwierdzić. A czy właściciel gazety zależny od reklamodawców opublikuje coś, co w nich uderza? ano właśnie… a to przecież często ich kolega, albo człowiek który jest w tej grupce. Kto będzie piłował gałąź na której siedzi? A więc jeśli gazeta coś napisze na ten temat, to tylko w celu ośmieszenia „teorii spiskowej”, a przecież książki od historii są ich pełne. Spisek na spisku – ale teraz ich nie ma; bo nie. Logiczne, prawda?

    Bydłem trzeba zarządzać

    Dają ludziom prawdę na talerzu, ale oni jej nie widzą. Dzięki temu czują że mają rację, bydłem trzeba zarządzać. To taki sposób na upewnienie się, że mają rację. Oczywiście, częściowo ją mają. Ludzie to bezmyślne bydło, a by nie daj Boże nie zmądrzeli, trzeba je truć (GMO, szczepionki, leki które Cię nie wyleczą, a utrzymują całe życie w stanie między zdrowiem a chorobą, byś bezustannie je kupował), ogłupiać (religiami, dziwnymi ideami, wierzeniami, wiarą w korwinizm), sprawiać by nie umiał i nie chciał logicznie myśleć (zabranie matematyki, danie każdemu głupkowi studiów wyższych by czuł się elitą) i wiele, wiele innych działań o których większości nie mam pojęcia.

    Oni się śmieją z ludzi, i jak widać mają rację. Ci którzy o tym wiedzą, powinni wiedzieć także coś innego – oni nie są wcale wszechmocni, są (podobnie jak my) tylko kosmicznymi pyłkami na wirującej w mrocznych pustkach otchłani kosmosu ziemi… to jaka to wielka władza? i owszem, każdy mądry zdobywca ma swoje wierzenia, np. magię, okultyzm, ale co z tego wynika? oni się po prostu pocieszają, że to co tworzą ma jakiś sens. Niektórzy mogą mieć wizje bogów, istot z innych planet, diabła… ale zwykli ludzie ( w tym ja) także je mają. Wróćmy na „ziemię”. Strach odczuwany przez człowieka, blokuje go na wszystkich poziomach psychiki. To co rządzi człowiekiem, to podświadomość. Jeśli wpuścisz do niej strach przed NWO, to faktycznie będą tak potężni, na ile Twój strach im pozwoli. Jeśli nie wpuścisz – zawsze dojrzysz rozwiązanie. Może być nim np. wylot do innych krajów, i w wypadku Polski tak chyba właśnie jest.

    Oni robią swoje, ale zawsze na ziemi będą miejsca, gdzie człowiek nie chcący doznawać strachu znajdzie swe miejsce. I tam ich ręce nie sięgną – ale to już temat na inny artykuł. A zresztą to często bardzo sympatyczni, niezwykle bystrzy ludzie. I gdyby mi tylko dali hultaja sonatę w gazie, apartament nad morzem, kto wie, może bym do nich przystał? na szczęście nie biorą hipochondryków na ciągłej diecie, powoli łysiejących kolesi z niepełną erekcją.”

    Polubienie

  9. http://www.eioba.pl/a/4lck/przyczyny-sukcesu-po

    „Strategia jaka stała za sukcesem PO w Polsce, jest genialna; została zerżnięta z psychologicznych badań nad fenomenem religii. Świadkowie Jehowy przewidywali kilkanaście (ok. jedenastu) razy koniec świata. Gdy świat złośliwie nie chciał się skończyć, a wyznawcy posprzedawali swój dobytek, tłumaczono im że dzięki ich modlitwom, Bóg dał jeszcze jedną szansę ludzkości.

    Sen albo brutalna prawda

    Ego wyznawcy stawało jak bohater filmu matrix, przed dwiema możliwościami, dwiema tabletkami; jedna daje pełen zapomnienia sen, druga z niego wyszarpuje, ukazując nam nagą, brutalną prawdę. Można więc uznać że całe życie wierzyłem w bzdury, dałem się oszukać cwaniakom, którzy w imieniu Boga, niewidzialnej istoty grożącej mi kaźnią za nieoddawanie jej czci, na mnie pasożytowali – a można też uznać, że dzięki mnie i moim modlitwom, Bóg ocalił świat. Pierwsza decyzja daje wiele cierpienia, człowiek czuje się oszukany, wykorzystany, co jest, nie ukrywajmy, wielkim bólem. Druga decyzja daje ulgę, spokój, poczucie że ciemna ludzkość żyje dzięki temu, że JA jestem mądry, i to MNIE wysłuchał Bóg, bo to JA i MOJE stado ma rację, a wszyscy inni jej nie mają. Ludzie z ekstremalnymi wyjątkami, zawsze wybierają te rozwiązanie, które mniej boli, i trudno mieć o to do nich pretensje. Nie ma tu znaczenia stopień naukowy, inteligencja, ponieważ wiara tyczy się sfery emocjonalnej, głównie dzięki zastraszaniu (piekło, siarka, diabły) i obiecywaniu nagrody (niebo, wieczna szczęśliwość) która oczywiście będzie po śmierci. Płacić jednak kapłanom trzeba za życia, ot, taki paradoks.

    Cuda, cuda Panie!

    Właśnie dlatego PO obiecało cuda (ludność religijna dobrze reaguje na te słowo). Gdy okazało się to, co niejeden doskonale wiedział, że nie ma cudów tylko potworne długi i przekręty, ludzie stają w obliczu sytuacji, w której stali i będą jeszcze nie raz stać świadkowie Jehowy. I niemal wszyscy z tej grupy, łącznie z racjonalistami wyśmiewającymi głupotę religijną, wybiorą poczucie ulgi i spokoju. Uznają że PO było dobre, ale to PIS rzucał kłody pod nogi, a jak dojdzie do władzy to zgaśnie słońce, oceany wystąpią z brzegów a czołgi wyjadą na ulicę by mordować młodych, wykształconych z wielkich miast. I chociaż PIS to taka sama zgraja łobuzów jak inni, to jednak fakty są żelazne – za ich rządów skutecznie ukracano korupcję, która jak rak toczy ten przeklęty, zapomniany przez Boga a rządzony przez jego hałaśliwe, samozwańcze sługi, nieszczęsny, zgniatany dwoma potęgami kraj. Tylko za ich rządów, wyprowadzano lekarzy łapówkarzy ze szpitali w kajdankach – gdy na karkach młodych i naiwnych bezrobotnych wróciła nowoczesność, razem z nią wrócili łapówkarze. To codzienna, szara rzeczywistość polskich placówek medycznych. Co mi się podoba w kaczorze? Że nie ma dzieci. Nie ma więc dla kogo kraść, oraz co najważniejsze – nie ma się o kogo bać, że zginą jak dzieci np. Kuklińskiego.

    Jest opętany żądzą zemsty na Tusku i Bronku za Smoleńsk, co jest wspaniałe. Tylko taki facet może być gospodarzem, złapać za mordy ludzi z wszelkich możliwych układów, ścigać przekręty które osłabiają JEGO państwo. Niestety, za dojście do władzy będzie musiał zapłacić klerowi, który go popiera. Zapłacić z naszej własności – i gdyby te pieniądze zostały w kraju, byłoby wspaniale, ale ok. 70% z nich idzie do Watykanu, obcego państwa które ma na całym świecie swoje interesy. Pozbyć się tego ciała obcego nie można – ludzie kochają wierzyć w tę religię, ogniem i mieczem miłości sprowadzoną z niemiec tysiąc lat temu, ale można zrobić to tak, jak zrobiono w Anglii, czyli od Watykanu powinien odłączyć się kościół Polski, z siedzibą w Polsce. Byłby nasz papież, hierarchowie – wszystko by zostało po staremu, ale pieniądze zostałyby w kraju, a obce państwo nie mieszało by się w nasze państwowe sprawy, jak wiele razy to robiło, działając w interesie wrogich nam państw. Gdyby tak zrobić, byłoby sporo krzyku, obrzucanie się klątwami, straszenia diabłami, ale za sto lat byłoby normalnie, tak jak jest normalnie w Anglii, u wyznawców anglikanizmu. Ludzie by sobie nadal chodzili na msze, świętowali i mieli krzyże nad drzwiami – ale taca by zostawała w kraju, a nie była używana do spłacania odszkodowań za pedofilię w stanach, czy niedługo za mordowanie dzieci przez zakonnice w Irlandii.”

    Polubienie

    • Ja pierdole, to jest jakieś totalnie chore.. Jebanie dzieci, mordowanie dzieci, co niedługo jeszcze wyjdzie?! Chyba już tylko ludożerstwo w twierdzy piotrowej którą bramy piekielne wkrótce przemogą, zostało dziennikarzom do zdemaskowania. Wszak niewielu wie, co tak naprawdę dzieje się podczas pedalsko-pedofilskich imprez w olbrzymich podziemiach Watykanu.. :/

      Polubienie

      • nie trzeba watykanu wystracza podziemia naszych synagog, a wogule sin to yahwe gog to biala rasa czyli yahwistyczne białasy ?, yahwe czyli sin stad także mamy sina china sia a-sia sion sionisci itd. przeważnie od sin sa zle słowa sinister syndykat kto ma sin w nazwie firmy temu się wiedzie przeważnie sinclair sony sanyo sanctus itd

        Polubienie

  10. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ttip-umowa-klauzula-top-secret

    „Umowa ta jest obecnie negocjowana przez wąskie grono urzędników, którzy spotykają się z lobbystami biznesu europejskiego i amerykańskiego. Niewiele wiadomo o tych negocjacjach, a tylko nieliczni mają dostęp do tego dokumentu. W specjalnym pomieszczeniu, i przy asyście strażnika, czuwającego nad tym by nikt nie fotografował treści dokumentu. Nie wolno się też z nikim dzielić pozyskaną w ten sposób wiedzą.

    Ta pisana w wielkiej tajemnicy i pod dyktando ponadnarodowych korporacji umowa zniszczy najprawdopodobniej do reszty średnie i duże przedsiębiorstwa oparte na rodzimym kapitale oraz odbierze państwom – członkom Unii Europejskiej – resztki ich suwerenności. Zgodnie z zapisami tej umowy międzynarodowe korporacje będą mogły zaskarżać wszelkiego typu decyzje podjęte przez „suwerenne” państwa, takie jak ustawy, decyzje administracyjne, wyniki referendów i wyroki sądowe, nawet jeśli będą one podjęte w pełni legalnie i w interesie publicznym.

    Powodem do zaskarżenia może być każda sytuacja, w której dana korporacja uzna, że przepisy godzą w jej interes. A w przypadku uzyskania korzystnego orzeczenia korporacje będą mogły skutecznie domagać się od danego państwa odszkodowania z tytułu utraconych zysków.

    A kto będzie w tych sprawach orzekał? Otóż nie żaden sąd, czy też powołana do tego celu specjalna komisja. Orzeczenia będą wydawane przez trzech „niezależnych”, prywatnych prawników. Nietrudno więc przewidzieć jakie będą wyniki takiego arbitrażu. TTIP-a jest reklamowana jako umowa niosąca same tylko korzyści. Gospodarki mają kwitnąć, a ludziom będzie się żyło dostatniej. Tylko czy jakaś umowa, która ma służyć korporacjom, może być jednocześnie korzystna dla zwykłego obywatela?

    Żeby ktoś mógł zyskać, ktoś inny musi stracić. Co więc jeszcze „dobrego” przyniesie nam ze sobą ta umowa? Zniszczy do reszty polskie rolnictwo. Czeka nas zalew o wiele tańszej, amerykańskiej żywności, gdzie normy dotyczące stosowania środków chemicznych przy uprawach roślin i hodowli zwierząt są o wiele bardziej liberalne niż europejskie. A więc zniszczy też nasze zdrowie.

    I nie można się dać zwieść argumentom niektórych polityków, że kraje europejskie są chronione wewnętrznymi, bardziej restrykcyjnymi przepisami. Bo to właśnie te przepisy będą w pierwszej kolejności zaskarżane. Zgodnie z zasadami Traktatu Lizbońskiego umowę negocjuje Komisja Europejska, a zatwierdza ją Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski. Pozory trzeba zachować. Ale decyzję już dawno podjęto.”

    Polubienie

      • „Marian Zagórny był jednym z liderów „Solidarności” Rolników Indywidualnych, m.in. stał na czele Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Solidarności RI. Współtworzył i przewodniczył Związkowi Zawodowemu Rolników „Solidarni”.

        Zagórny znany był z organizowania protestów rolniczych, m.in. przeciwko nielegalnemu sprowadzaniu do Polski modyfikowanego genetycznie lub skażonego zboża oraz przemytowi artykułów rolno-spożywczych. Akcje wysypywania zboża na tory doprowadziły go do konfliktu z prawem.” … warto sobie zadać pytanie, dlaczego zginął, skoro PIS przy władzy, Lepper był oskarżony o molestowanie sexualne jak też rządził PIS 😉

        Polubienie

  11. http://www.rp.pl/Film/303049938-Zbieraja-pieniadze-na-film-o-Wolyniu.html#ap-2

    „O rozpoczęciu zbiórki poinformowała „Fundacja na rzecz filmu Wołyń”, którą w lutym zarejestrowali twórcy tego obrazu. We władzach Fundacji zasiadają m.in. reżyser Wojciech Smarzowski i producent Dariusz Pietrykowski. Wczoraj na jej stronie pojawił się apel – „ Drodzy Przyjaciele, Mamy numery kont. Dziękujemy za zainteresowanie i liczymy na wsparcie” – napisano w komunikacie opublikowanym na stronie „Fundacji na rzecz filmu Wołyń”. Ważna jest każda wpłata. Osiągniemy cel, jeśli 100 tys. osób wpłaci po 25 zł” – napisali twórcy. Na swojej stronie tłumaczą na co pójdą zebrane pieniądze: – Zależy nam, aby film stał się wielką epicką epopeją o losach Polaków kresowych w czasach II wojny światowej przedstawiającą wydarzenia określane mianem ludobójstwa na Kresach, które objęły w głównej mierze tereny województw: lwowskiego, wołyńskiego tarnopolskiego, stanisławowskiego, poleskiego oraz lubelskiego. Twórcy podkreślają, że budżet, którym dysponowali pozwolił zrealizować ponad 90 proc. materiału scenariuszowego. Do ukończenia filmu pozostało nam jeszcze nakręcenie kilku symbolicznych scen. To na nie potrzeba 2,5 mln zł. Producenci podkreślają, że nie ustają w wysiłkach, aby możliwie jak najpełniej zrealizować założenia artystyczne oraz odtworzyć prawdę historyczną. – Pomimo bardzo znaczącego wsparcia produkcji filmu przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wciąż poszukujemy środków finansowych, które umożliwiłyby nam realizację brakujących scen wiosną 2016 roku – tłumaczą.
    Producenci zdradzają, że są po pierwszych pokazach aktualnej wersji montażowej i mamy prawo sądzić, po ocenach widzów, że powstaje film znakomity i ważny. – Byłoby niepowetowaną stratą, gdyby zamierzony kształt filmu musiał zostać ograniczony ze względu na niedobór środków finansowych – zauważają producenci „Wołynia”.Internauci są gotowi wesprzeć nowy obraz Smarzowskiego. – Powinniśmy potraktować wsparcie tego filmu jako nasze zobowiązanie – przez tyle lat temat ten był traktowany jako niebyły, a ciągle Ukraińcy nie chcą i nie umieją przeprosić za to ludobójstwo – tłumaczy jeden z nich.Akcja filmu obejmuje okres od wiosny 1939 roku do lata 1945 roku, a główna jej część toczy się w wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, w południowo-zachodniej części województwa wołyńskiego.części województwa wołyńskiego.Premiera „Wołynia” planowana jest na 7 października 2016 roku. W filmie występują m.in. Michalina Łabacz, Arkadiusz Jakubik i Jacek Braciak.”

    Polubienie

    • PIS nie chce tego filmu, dlatego Smarzowski (najlepszy polski reżyser, polecam „Róża”, „Dom zły”, „Pod mocnym aniołem”) nie dostanie żadnej dotacji z ministerstwa kultury!

      Polubienie

  12. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wypadek-limuzyny-prezydentem-duda-a4-przypadek-czy-ostrzezenie?utm_source=twitterfeed&utm_medium=facebook

    „Kuloodporna limuzyna miała podobno specjalnie wzmocnione opony odporne na przestrzelenia. Przedstawiciele BOR twierdzili, że samochód ten może jechać szybko nawet jeśli zostaną przestrzelone. Wygląda na to, że nie była to prawda, albo ktoś faktycznie majstrował przy tylnej lewej oponie „pomagając” jej w uszkodzeniu. Jak wynika ze słów samego Prezydenta Dudy, który rozmawiał z dziennikarzami Faktów TVN, wynika, że BMW nie złapało po prostu przysłowiowej „gumy”, tylko opona dosłownie eksplodowała.

    „Wpadliśmy w taki poślizg, ale bardzo przytomnie i fachowo zachował się kierowca z BOR. Oficer, który zdołał opanować to auto i nie uderzyliśmy ani w bariery, ani w samochody jadące na pasie obok. Auto wpadło w poślizg i zsunęliśmy się do rowu, ale nikomu nic się nie stało – do żadnego poważnego wypadku nie doszło. Spokojnie. To było to auto, którym ja jechałem. Muszą być przeprowadzone rutynowe czynności. Teoretycznie taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Absolutnie nikomu nic się nie stało” – powiedział Prezydent Duda.

    Biorąc pod uwagę, że auto jechało z dużą prędkością lewym pasem utrata opony w tylnonapędowym aucie mogła się zakończyć tragicznie. Dostępne w serwisie YouTube nagranie tego incydentu Na szczęście kierowca opanował poślizg i jedyną konsekwencją zdarzenia było to, że auto znalazło się w rowie.

    To kolejny po smoleńskiej tragedii przypadek, gdy życie urzędującego prezydenta naszego kraju było realnie zagrożone. Każdy kto jeździ autem wie, że eksplodujące opony to coś typowego dla przeciążonych ciężarówek na kołach typu bliźniak, a nie osobowych pancernych limuzyn. Nawet w zwykłych osobówkach taka awaria ogumienia jest czymś niezwykle rzadkim, a w samochodach specjalnych to coś zupełnie niezwykłego.

    Czy zatem można podejrzewać, że ktoś przyczynił się do wystąpienia tego zdarzenia drogowego? Nie można wykluczyć, że była to próba zamachu, albo ostrzeżenie dla aktualnych rządzących przeprowadzających zmiany w kraju. Przesądzanie w tej chwili co stało się na autostradzie A4 wydaje się przedwczesne, wyjaśnieniem tej sprawy już teraz zajmują się służby, a szczątki feralnej opony będą badane przez powołanych biegłych.

    Przy okazji wypadku Prezydenta Andrzeja Dudy na A4 mogliśmy też zobaczyć jak wygląda obecnie stan umysłu zwolenników tak zwanego Komitetu Obrony Demokracji. Zarówno przychylni tej inicjatywie obrońców III RP, dziennikarze jak i zwykli ludzie dali przykład niebywałego chamstwa w komentowaniu tego incydentu. Można nie lubić rządzących za liczne kontrowersyjne posunięcia, ale jawne życzenie śmierci Głowie Państwa Polskiego to gruba przesada, nie mieszcząca się w kanonach cywilizowanego sporu politycznego.”

    Polubienie

  13. sadownictwem polakow,biciem monet i narkotyzowaniem alkoholem zajmowala sie koszerna rasa przez wieki a licencje na to dostawali od krolow podobno polskich na polecenie biskupow i papiestwa.I tak jest do dzis a kiedy ktos jest nieposluszny to samolot spada,opona peka lub zawaly serc.ORMO czuwa!

    Polubione przez 1 osoba

    • ,, Jarek, napisz proszę, kiedy się trzeba zwijać z tego Świata… Jest Tyle Cudownych Ziemii…”

      Myślę, że przed ,,ewakuacją” warto by sprawdzić czy na tych nowych, ,,cudownych ziemiach” nie trzeba o nie zabiegać i walczyć jak o NASZĄ.
      Nic ponoć we Wszechświecie nie jest dane za darmo.

      Polubienie

  14. http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-gospodarka-polska/item/80400-rzad-popiera-umowe-ttip

    „Wicepremier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że rząd Beaty Szydło popiera podpisanie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) zakładającego utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, choć negocjacje prowadzone są za zamkniętymi drzwiami.

    Morawiecki uczestniczył w środę w spotkaniu zorganizowanym w siedzibie Amerykańskiej Izby Handlowej w Warszawie. Według wicepremiera i ministra rozwoju Polska ma w sprawie TTIP własne stanowisko, ale popiera podpisanie umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, ponieważ ma ona rzekomo dać Polsce impuls rozwojowy. Morawiecki zapewnił też, że rząd Beaty Szydło wierzy w liberalne zasady handlu, stąd nie interesuje go podpisanie „miękkiej’ wersji umowy TTIP. Polski wicepremier zaznaczył, że jego uwagi wobec porozumienia dotyczą przemysłu chemicznego oraz zasad rozstrzygania sporów na podstawie umów międzynarodowych.

    TTIP jest negocjowane od 2013 r. w tajemnicy przed społeczeństwami, bowiem do mediów trafiają jedynie szczątkowe informacje dotyczące porozumienia, a w rozmowach nie uczestniczy strona społeczna. Według wielu ekspertów na TTIP skorzystają głównie Stany Zjednoczone, które zaleją europejski rynek tanią żywnością niespełniającą wyśrubowanych norm znanych ze standardów europejskich.”

    Polubienie

  15. „Ktoś fajnie podzielił nas Polaków! Bo jeśli nie popierasz „demokratycznie” wybranych rządów
    i jedynie „patriotycznej” partii PIS-u to jesteś poplecznikiem PO i Nowoczesnej.

    Ale jak można dalej ufać rządowi, który kompletnie ignoruje głos obywateli i niczym somnambulik realizuje interesy światowych korporacji?
    Co można powiedzieć o Wicepremierze, który działa wbrew interesom Narodu, do którego nie dociera głos konstruktywnej krytyki Suwerena?
    Dlaczego rząd nie podejmuje publicznej debaty nad fundamentalnymi sprawami państwa – dobra wspólnego nas, wszystkich Polaków?
    Dlaczego rząd – swoimi działaniało i decyzjami – ciągle dostarcza paliwa dla protestującego KOD-u, co sprawia wrażenie jakby im taka zadyma była na rękę?
    Czy my Polacy będziemy zmuszeni do organizacji alternatywnego państwa podziemnego?
    Współczesna wojna toczy się na wielu frontach. Teczki Bolka czy marsze KOD-u to fałszywe barykady.
    To, co nam naprawdę zagraża to najazd ludów z południa na Europę i Umowa TTIP.
    To wszystko dzieje się z inicjatywy ponad narodowych korporacji, dla których zwykli ludzie są zwierzyną do polowania.
    Możemy pisać petycje i zbierać podpisy pod referendum – dobre i to, bo wzrasta świadomość.
    Ale nie należy oczekiwać, że politycy i rządy do czegoś to zobowiąże. Partie i władza to takie małe firmy na usługach korporacji.
    Jeśli wszyscy nie zbojkotujemy tego SYSTEMU, jeśli nie wykorzystamy instytucji obywatelskiego nieposłuszeństwa,
    to już niedługo wszyscy, nie wyłączając tych, co ten system popierają – staniemy się niewolnikami,
    rodzajem zwierząt hodowanych dla kaprysu światowej, zdemoralizowanej „elyty”!”

    Polubienie

    • „„TTIP – umowa o wolnym handlu Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi,
      to kolejny krok wielkich tego świata do globalizacji i NWO.
      To nie jest interes nas, obywateli, ale interes korporacji – skutkiem czego będzie wyzysk i zniewolenie całych narodów.

      Wicepremier Morawiecki zaznaczył, że
      „TTIP przyczyni się do wzmocnienia relacji transatlantyckich i pobudzenia gospodarek po obu stronach Atlantyku”.
      Z punktu widzenia Polski, kluczowe znaczenie ma kwestia dostępu polskich małych i średnich przedsiębiorstw do amerykańskiego rynku.
      Obecnie MŚP napotykają szereg barier administracyjnych oraz biurokratycznych i nie mogą wykorzystać w pełni swojego potencjału.
      – czy ten człowiek wie, o czym mówi?
      Jak długo Suweren będzie pozwalał na taką ignorancję.
      Przecież Polskie MŚP mają utrudniony dostępu do polskiego rynku, komu potrzebny jest rynek amerykański?

      Faktycznym celem TTIP jest poszerzenie wpływu korporacji na państwa oraz na decyzje podejmowane przez suwerenne, demokratyczne władze.
      W języku liberalizacji handlu jest takie określenie jak „bariera pozataryfowa” .
      To podstawa do zakwestionowania przez firmę praktycznie każdej państwowej czy unijnej regulacji prawnej i żądania odszkodowania.
      Ale – zdaniem Ministra – umowa TTIP zlikwiduje bariery biurokratyczne.
      Takie stanowisko rodzi pytanie, czy to co się dzieje wokół nas, dzieje się naprawdę, czy to jakis sen?
      Negocjacje w sprawie przyjęcia umowy TTIP są prowadzone są w sposób ściśle tajny z wykluczeniem obywateli,
      a inni zainteresowani (lobbyści baksterów i korporacji) mają szeroki dostęp do dokumentów.
      Porozumienie to ma zawierać niezwykle niebezpieczny dla gospodarki mechanizm rozwiązywania
      sporów pomiędzy państwami członkowskimi UE , a przedsiębiorstwami. System wprowadzi odszkodowania w przypadku,
      gdy zagraniczna firma (amerykańska) uzna iż przepisy w danym państwie członkowskim UE są bardziej restrykcyjne
      niż te w którym znajduje się siedziba firmy. Równość wobec prawa podmiotów gospodarczych jest uzależniona od posiadanej kasy dla prawników, na koszty sądowe i ewentualne odszkodowania.
      Kto skorzysta więc z prawa konkurencji? Ci, których na to stać.

      Czy widzicie tu cień korporacji MONSANTO?
      Polityką firmy Monsanto jest doprowadzenie do stanu, w którym wszystkie produkty spożywcze będą pod kontrolą firmy poprzez uprawy genetycznie modyfikowane!
      Plan Monsanto jest taki, by zniszczyć wszystkie odmiany roślin uprawnych nie będące dziełem Monsanto,
      zmuszając tym samym rolników na całym świecie, aby korzystali tylko z ich genetycznie modyeikowanych nasion.
      Takie działanie przyczyni się do tego, że rolnicy, którzy nie chcieli przyjść do ich owczarni zostaną wypchnięci z rynku.
      Tylko ta firma będzie produkować nasiona (GMO) i pestycydy totalne, niszczące środowisko naturalne.
      Prezydent Obama stwierdził, że:
      „bez względu na to, jak szkodliwe są rośliny GMO Monsanto; bez względu na to, jak wiele zniszczeń sieją w kraju,
      amerykańskie sądy federalne nie mogą powstrzymać korporacji od dalszego rozprzestrzeniania się GMO”.

      Obama podpisał ustawę, która sprawia, że Monsanto jest ponad wszelkimi prawami.
      Przecież to zostanie implementowane do Europy i Polski
      Monsanto wydaje miliardy dolarów na całym świecie wykupując jak najwięcej firm nasiennych,
      w celu całkowitego wymazania potencjalnych rywali i wyeliminowanie żywności ekologicznej z powierzchni ziemi.
      Jeśli TTIP wejdzie w życie, trzeba będzie wpuścić na nasz rynek żywność nafaszerowaną antybiotykami i hormonami stosowanymi w produkcji powszechnie.
      I ze względu na amerykańskie przepisy dot. znakowania żywności nawet nie dowiemy się, że dany produkt zawiera te substancje.
      Pieniądze podatników trafią do zagranicznych korporacji, bo firmy krajowe będą miały mniejszą ochronę prawną niż zagraniczne,
      kolosalne odszkodowania dla zagranicznych korporacji za „utrudnianie prowadzenia działalności gospodarczej”.
      Strona amerykańska przeforsuje rozwiązania z odrzuconej – w wyniku protestów ulicznych – umowy ACTA, co ograniczy dostęp do zasobów sieci Internetu.
      Umowa spotęguje problem własności intelektualnych i dostępu do patentów.
      Edukacja, ochrona zdrowia, dostawy wody, transport – mogą być łakomym kąskiem dla firm z USA, mogą przejąć one część sektora zamówień publicznych.
      Po przyjęciu TTIP staniemy się europejską specjalną strefą ekonomiczną.
      Pojawi się koszmar zatrudniania przez agencje pracy tymczasowej, zmuszanie do samo zatrudnienia,
      brak ochrony w przypadku choroby czy rodzicielstwa.
      Należy zapomnieć o emeryturach, których po prostu nie wypracujemy.”

      Polubienie

  16. https://opolczykpl.wordpress.com/2016/02/29/wielka-szachownica-brydz-europejski-poker-i-gry-w-durnia-i-wojny-oraz-polska-jako-pionek-kolejnych-graczy/

    „W interesie Polski jest więc sojusz z Rosją. Jest on konieczny choćby z tego powodu, że na istnienie niezależnej, suwerennej Polski bandycki zachód nigdy się nie zgodzi. Zbyt mocno przywykł do uważania Polski za narzędzie, sługę i wasala. Jeżli nie będziemy związani sojuszem z Rosją to bandyci nas po prostu napadną i spacyfikują, gdybyśmy próbowali odzyskać niepodlegołość i osiągnąć neutralność. Do obrony niepodległości przed zakusami zachodu potrzebujemy parasola bezpieczeństwa ze strony Rosji. W interesie Polski jest też postawienie na pierwszym miejscu w hierarchi wartości polskich interesów i polskiej racji stanu. Wyrazem patriotyzmu nie może być hasło „bóg honor ojczyzna”. To właśnie przez stawianie boga (na dodatek żydowskiego) przed ojczyzną Polska upadła i jest gnijącym cuchnącym trupem. Do życia może ją przywrócić nie religia, nie wiara, nie związki z zachodem czy Watykanem, nie „intronizacja” jakiego żydowskiego „mesjasza” a sojusz z Rosją i postawienie na pierwszym miejscu dobra ojczyzny. Katolickiego boga należy całkowicie z patriotycznego słownika wykluczyć. Ktoś, dla kogo ten bóg (żydowski J&J) jest ważniejszy niż ojczyzna jest po prostu zdrajcą.
    .
    Na zakończenie zacytuję jeszcze Bratislava Zivkovica, komendanta serbskich czetników o Zjednoczonym Imperium Słowiańskim:
    .
    „Coś się kończy. Era, polityczny czas jaki znamy, dobiega końca. Natomiast my Słowianie- Polacy, Serbowie, Czesi, Rosjanie itd.- jesteśmy największą siłą w Europie. Jesteśmy najpotężniejszym narodem w Europie. Ale jesteśmy podzieleni, skłócono nas religią- katolicy, prawosławni- ale co za różnica? Płynie nas ta sama krew. Tak samo myślimy. Gdybyśmy byli razem to Zachód padałby przed nami na kolana, a nie odwrotnie, jak to się dzieje dzisiaj.Jak to się dzieje, ze Berlin i Paryż, przecież w odniesieniu do Słowiańszczyzny to proch, jak to się dzieje, że oni dyktują nam nasze życia? Ponieważ my jesteśmy podzieleni, skłóceni. Zjednoczone państwo Słowian to niewyobrażalne możliwości, niewyobrażalna siła, ale co z tego jeżeli nikt nie wybijał się wzajemnie w takim stopniu jak właśnie my. Ludzie nami rządzący sprzedają nas, nieustannie nas sprzedają . Ja znam waszą historię- to historia pełna sławy, odwagi i honoru, w was jest skrywana moc, siła. Kiedy tylko Polacy będą z Rosjanami żyli tak jak dzisiaj Serbowie i Rosjanie, to powstanie sojusz silniejszy aniżeli kiedykolwiek Francja i Niemcy mogłyby utworzyć . Tutaj najważniejsze- źródłem tej wspólnej potęgi są Polacy i Rosjanie, ich zgoda jest fundamentem dla przyszłości nas wszystkich. Wam zjednoczonym nikt nigdy nie zagrozi, nikt. Ale nam wrogowie za wszelką cenę nie pozwalają się porozumieć.”
    .
    Trudno nie zgodzić się z tym Serbem. Połączenie wszystkich Słowian stworzyłoby bastion nie do zdobycia przez nikogo. Nie chodzi tu o utworzenie imperium napadające na innych, narzucające światu swoją wolę. Idzie o bastion, w którym bylibyśmy wolni i kierowali się własnym interesem. Słowiańskim.”

    Polubienie

    • znakomity felieton opolczyka, zwłaszcza ten przytoczony fragment serbskiego komendanta, o Zjednoczonym Imperium Słowian – serce rośnie i ogień w nim goreje pogański, jak się to czyta, bynajmniej mnie pod skórą tak się dzieje 🙂 Sława Słowianom i Poganom! Ave Lucyfer …\m/… 666

      Polubienie

  17. http://ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1256-by-yo-si-lepiej

    „Katolicyzm, nowotwór złośliwy Polski

    Największym zagrożeniem (z wielu innych) dla Polski jest katolicyzm, czyli zestaw przekonań niszczących wrodzoną niewinność człowieka, umieszczany w naszych głowach przez potężną, międzynarodową korporację z siedzibą w Watykanie. Dla tej wielkiej struktury żyjącej z obiecywania nieba po śmierci za realne pieniądze i władzę, szczęście człowieka jest końcem działalności. A szczęście to połączenie ze sferą Boskości, która ujawnia się jako poczucie harmonii, szacunku dla innych, spokoju ducha niezależnego od zawirowań życiowych.

    Człowiek który STALE doświadcza takich stanów wewnętrznych, nie potrzebuje korzystać z usług korporacji, więc staje się dla niej zagrożeniem. Zauważmy że np. ateiści czy ludzie innych wyznań (opłacający się innej, konkurencyjnej firmie), są przez tę korporację straszeni wiecznymi męczarniami w piekle. Czyli mamy zastraszanie – część ludzi się na to nie nabierze, niektórzy jednak, zwłaszcza w chwili wielkiego stresu czy przed śmiercią, ulegają pod wpływem płaczu i próśb rodziny. Wiele razy mi to zresztą powtarzano (z poczuciem głębokiej satysfakcji), że nie tacy twardzi zawodnicy jak ja, umierając skomleli o księdza. Np. taki profesor Religa umierając, o księdza nie prosił. Był na tyle inteligentny, że wiedział iż jeśli Bóg istnieje, to oceni go za jego czyny i intencje, a nie przynależność do jednej z setek korporacji uzurpującej sobie prawo do kontaktu z Bogiem.

    Winny system, nie człowiek

    Ale nie lepiej niż przeklinani ateiści, mają wyznawcy. Korporacja robi wszystko, by wierni klienci nie doświadczyli realnej Boskości, a jej nędznego substytutu w formie chwilowego pobudzenia w trakcie modlitwy, czy euforii po spowiedzi. Jako bardzo wierzący katolik od dziecka, poznałem niektóre mechanizmy działania tej organizacji; czyli to, w jaki sposób niszczy ona człowieka. Przy okazji muszę wspomnieć, że nie warto mieć żalu czy gniewać się na pracowników tej firmy, księży – są to najczęściej uczciwi ludzie, których duchowe ciągoty zostały zawłaszczone przez monopolistę na rynku usług duchowych. Ktoś czuje pociąg do życia duchowego, chęci do modlitwy, więc gdzie ma skierować swoje kroki? Zna tylko kościół. Dziś, w dobie internetu na takich ludzi poluje wiele sekt, albo nieliczni uczciwi nauczyciele, prowadzący człowieka ku najgłębszemu celowi życia, jakim jest poznanie samego siebie.

    Taki człowiek więc trafia do seminarium, gdzie zostaje zamknięty w hermetycznym środowisku, więc cały nasiąka naukami i wiarą w katolicyzm. To za co go potępiać, skoro on naprawdę w to głęboko wierzy? Zresztą długotrwała modlitwa wywołuje pewne stany metafizyczne, co jest dla nich dowodem na słuszność ścieżki. Jednak takie stany może wywołać w sobie każdy człowiek, nawet niereligijny, chociażby wchodząc do komory deprywacji sensorycznej. Medytując wiele lat, miałem zresztą o wiele „mocniejsze” doświadczenia – po prostu tak jesteśmy zbudowani, że pewne czynności wyzwalają te dziwne stany ducha, albo mózgu, jak powiedzieliby racjonaliści, fanatycznie wierzący że super skomplikowane mechanizmy takie jak planety, nasze ciała i umysły, powstały same z siebie.

    Nie wiedzą że „trzeba” cierpieć, więc nie cierpią

    Istnieją ludzie w krajach, gdzie nie ma katolicyzmu, normalnie żyjąc. Po prostu nie było tam niosących miłość księży, którzy by dziecku zaszczepili poczucie winy za to, że żyje. No ale korporacja ciągle wysyła swych komiwojażerów, by zarażali tą ideologią ludzi, by niszczyli im życie w zamian za pieniądze i poparcie, które można przehandlować z władzą za jeszcze większe bogactwo. Dokładnie tak samo działa to u palaczy, gdzie papieros daje stres, zaburzenie równowagi chemicznej organizmu, a zapalenie na chwilę zmniejsza stres związany z brakiem papierosa. To nie przyjemność – najpierw nas zatruto, a później za dużą cenę daje się nam chwilowe odczucie ulgi. Tak właśnie działa każda wielka korporacja, zwłaszcza religijna.

    Dobrzy ludzie się oburzają, że jak można tak gadać na święty kościół, który robi tyle dobrego. Ale piękne słowa i obietnice składali też komuniści. Miał być pokój na świecie, radość i dobrobyt. Lew miał żyć razem z owcą, a wszyscy będą się kochać. Mówić można wszystko – ale jak mówił Jezus, „po owocach ich poznacie”. Owoce katolicyzmu w Polsce, to nie tylko ogromne przekręty w handlu ziemią i szokująca skala pedofili, ale bieda, wzajemna nienawiść ludzi, głupota i ogólny chaos. Jeśli drzewo daje złe owoce, trzeba je ściąć – czyż nie tak mówił Jezus? A my te drzewo podlewamy. Robimy tak nie dlatego że jesteśmy głupi – to jak z paleniem. Ludzie mądrzy palą, chcą rzucić, ale nie mogą. Jest w nich coś, co na to nie pozwala. To coś, to podświadomość. Żeby rzucić palenie, nie wystarczy przekonać umysłu – on doskonale wie, że wpadł w ciężką pułapkę. Trzeba przekonać podświadomość, nazywaną w ezoteryce także duszą.

    Bądźmy realistami

    Jestem realistą. To wiedza dla nielicznych ludzi. Kościoła się nie zlikwiduje, na pewno nie za mojego życia, zresztą mam to w nosie, zajmuję się tylko sobą, ponieważ tylko siebie mogę zmieniać – ale można odciąć się od Watykanu, stworzyć Polski prawdziwy kościół Jezusowy. Niech będą biskupi, kościoły, księża, ale informacje i pieniądze nie będą wypływać do innego państwa, które może tym handlować. Niech te wszystkie pieniądze zostaną w Polsce, niech ksiądz kupi coś od polskiego biznesmena, stolarza, fabryki. Pomyśl – jeśli inne państwo będzie chciało jakichś zmian w Polsce, zapłaci Watykanowi – a ten „poprosi” swoich polityków w Polsce, którym daje głosy w wyborach. Kto odmówi, ten kończy polityczny żywot, więc każdy się zgadza. Istnienie Watykańskiej korporacji wczepionej w tkankę Polskości, jest śmiertelnym zagrożeniem dla istnienia tego kraju.

    Jeśli chodzi o uczynienie Jezusa czy Matki Boskiej królem i królową Polski, proponuję uczynić królem Polski Boga wszechmogącego. To taki dyplomatyczny kompromis. Bóg, jak wiemy, nie ma narodowości, a Jezus i Maryja mają – są żydami. Polak więc żyje w państwie rządzonym przez żydów, trzyma pieniądze w bankach żydów, słucha wiadomości z zarządzanych przez żydów mediów, modli się i klęka przed żydami, a także chce zrobić żydówkę królową Polski. Tymczasem dla żydów kobieta jest niewiele wyżej od zwierzęcia – a zwierzęta które jedzą, są zarzynane rytualnie, w potwornie bolesny sposób. Jest jakimś okrutnym szyderstwem, że Polacy antysemici chcą zrobić z żydówki swą królową. Dlatego niech będzie to Bóg – stworzyciel wszechświatów, który żydem nie jest, czy też chazarem. Będzie bardziej elegancko, a lepiej żeby młodzi mieli za ideał wszechmocnego Boga, niż zamordowanego młodego mężczyznę, którego z miłości skazał na śmierć w męczarniach dobry Bóg Ojciec. Bo jaki masz ideał, to w tym kierunku będziesz dążył. Jaki nasz ideał, takie nasze życie. Czyż nie tak? Ano tak.”

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s