„Nadchodzą trudne czasy” – o rozpadającym się ładzie światowym

„Nadchodzą trudne czasy” – o rozpadającym się ładzie światowym

upadek cywilizacjiCoraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że trwa wielki globalny kryzys, który dotyczy już wszystkich możliwych dziedzin życia na Ziemi. Ekosystemy i biosfera są na skraju zagłady. Surowce wyczerpują się. Przeludnienie – zużywamy więcej zasobów niż planeta jest w stanie wytworzyć bez szkód dla siebie. Ekonomia – wyczerpały się wszelkie możliwe mechanizmy regulacji kryzysu, nawet te najbardziej „kreatywne„.

Nie tylko nie zrobiono nic, by uratować światową ekonomię. Ale wręcz robiono wszystko, by pogłębić kryzys i ugrać te kilka lat. Co sprawiło, że powoli dochodzimy do przepaści już ostatecznej. Z tym, że nikt nie wie, kiedy wybije owa godzina zero. Sytuacja geopolityczna jest taka, że trwa hybrydowa III wojna światowa w postaci wojen zastępczych.

Wymienię kilka przykładowych konfliktów światowych i stref destabilizacji politycznej:

-cały Bliski Wschód, którego już nie uda się uratować (Libia, Irak, Syria, Jemen, Afganistan. Ale także: zdestabilizowany Egipt, Turcja i Kurdowie, monarchie arabskie na czele z Arabią saudyjską, Iran, Izrael);

-Rosja i sytuacja na Ukrainie, i przyszła wojna z Turcją;

-napięcie z udziałem Chin i kilku innych państw na morzach (Japonia, Wietnam, Korea Płd, Indonezja, Filipiny, Malezja);

-od kilku tygodni szykowana jest wręcz inwazja na Koreę północną, bo sytuacja w tym państwie pogorszyła się w tempie nagłym, na niesłychaną dotąd skalę;

-stare konflikty mogące odżyć: Chin z Indiami (terytoria przy Nepalu i Bhutanie), jak i Indiami z Pakistanem (spór o Kaszmir). Te trzy kraje mają broń atomową;

-w Europie III wojna światowa przybiera postać inwazji militarnej państwa islamskiego. Media i elity polityczne z niewiadomych powodów nazwały tę wojskową operację: „kryzysem uchodźców„, i jeszcze tych żołnierzy przyjmują z otwartymi rękoma. Wg mnie jest to celowy sabotaż, a nie żadna ideologia multi-kulti która rzekomo miała wyżreć europejskim elitom mózgi. Ideologie z założenia są dla trzymania za mordę prostego motłochu. A nie dla elit dysponujących potężną wiedzą, bronią i technologią. Milion islamskich żołnierzy już jest w Europie. Na razie czekają oni na dalsze posiłki (miliony żołnierzy już w drodze) i na rozkaz z centrali do ataku;
-także szykuje się rozpad Unii Europejskiej, z krajów Ariańskich ostanie się już tylko pogrążająca się w chaosie Rosja, Europa środkowo-wschodnia (międzymorze). No i resztki tego, co zostanie z krajów Zachodu po tym, jak armia państwa islamskiego ruszy do ataku;

-możliwy chaos w Rosji. To państwo gospodarczo jest już trupem i nic z tym nie można już zrobić. Jest gorzej niż podczas pamiętnego kryzysu w 1999 roku. Kadyrow w Czeczeni robi co tylko chce, a Putin płaci mu miliardy dolarów rocznie za nie wszczynanie krwawej rebelii na Kaukazie. Czeczenia de facto jest już suwerennym, niepodległym krajem, choć jeszcze nie de iure. Dodatkowo, Kadyrow wspiera państwo islamskie poprzez wysłanie tam elitarnych oddziałów i ochotników, w sumie kilkanaście tysięcy ludzi. Dochodzi jeszcze gorejąca sytuacja na całym Kaukazie i w „miękkim podbrzuszu” Eurazji na czele z Kazachstanem. O wyludniającej i niszczejącej Syberii, która jest łakomym kąskiem dla żarłocznych Chin, pisało już chyba każde polskie medium.

Wracając do meritum: kryzys dotyczy nawet takich dziedzin, jak sfera idei, myśli, filozofii, morale. Skorumpowane etycznie i moralnie ideologie i religie po prostu upadają. Islam, którego wyznawcy w ogóle nie zastanawiają się nad sensem swoich wierzeń i innymi sentymentami, tylko zwierzęco prą do przodu, ma ambicję zastąpienia tej wielkiej próżni. Możliwe, że tego chcą również architekci systemu – stąd do Europy ściąga się ludy bezmyślne, głupie, barbarzyńskie.

Obecnie z jednej strony mamy mieć rzekomo anglosaski projekt nowego porządku świata – new world order, NWO. Ale chwila! Przecież Rosja i Niemcy, odwieczni sojusznicy i mordercy Słowian, tworzą swoje własne, konkurencyjne „NWO„! Poczytajcie o chorych teoriach głównego okultysty Kremla, Alexandra Dugina. Poczytajcie o projekcie Eurazji – czyli planowanym sojuszu. UE pod przewodnictwem Niemiec, Rosji i być może Chin i Indii. Kopara Wam wtedy opadnie. To takie same „NWO” jak to proponowane przez anglosaskich syjonistów. Być może jeszcze gorsze dla Polski.

Pisałem o tym projekcie w kilku artykułach – link:
https://kefir2010.wordpress.com/?s=Dugin&submit=Szukaj

Arabowie i ogólnie cały islam, w którym trwa wielkie wrzenie do wojny w Europie, chcą własnego NWO. Czyli podboju całej Ziemi przez totalitaryzm islamski. W meczetach na całej kuli ziemskiej, od Indonezji i Malezji, po Pakistan i Bliski Wschód, aż po Algierię i Maroko – trwa wielkie nawoływanie do globalnego dżihadu. Dziesiątki tysięcy imamów i setki tysięcy nauczycieli islamskich wzywa muzułmanów do ruszenia jako „uchodźca” na podbój Europy. Oni dobrze wiedzą, że ruszają na dżihad, na wojnę totalną. Nie wykluczam tutaj nawet masowej hipnozy czy wpływu psychotronicznego, np poprzez nadajniki GSM (telefonia) lub satelitarne.

Ostatnie lata, a w niektórych krajach dziesięciolecia, upływają pod znakiem anomalnych zmian klimatu. Pogoda robi się nie tylko coraz bardziej kapryśna, zmienna i nieprzewidywalna. Ale coraz częściej staje się ona katastrofalna. Przeświadczenie szarych Kowalskich że „jakoś to będzie„, i że to dotyczy tylko jakichś bananowych, gorących republik na krańcach świata, jest całkowicie błędne. Susza w Polsce trwa z przerwami od 2012 roku. W zeszłym roku była ona chyba najbardziej dotkliwa. Mamy skrajnie małe zasoby wody pitnej jak i wody do chłodzenia bloków energetycznych w przestarzałych, zdezelowanych elektrowniach węglowych. W tym roku lato będzie jeszcze gorętsze a braki wody, i niestety, zasilania, jeszcze dotkliwsze.

Zmiany klimatyczne są faktem. W jednych miejscach jest goręcej, w innych zaś – zimniej. Można spekulować, co jest tego przyczyną. Co do dwutlenku węgla – w to chyba już nikt nie wierzy. Słynna książka Ala Gore’a o globalnym ociepleniu z lat 90-tych, która wywołała pseudo-ekologiczną histerię, sprzedawana jest teraz w cenie jednego dolara za sztukę. A na poważnie, biznes związany z CO2 trwa nadal w najlepsze. Ale do rzeczy: być może jest to efekt destabilizacji wszystkich ziemskich ekosystemów, zanieczyszczeń. Inna teoria mówi o trwającym przebiegunowaniu biegunów magnetycznych i geograficznych, i wpływie Słońca na klimat. Słońce jest coraz słabsze i nie przebiegunowało się tak, jak to robi rutynowo co 11 lat. Ale to temat na zupełnie inny felieton. Tak czy inaczej, ta teoria ma też potwierdzenie w faktach.

Gołym okiem zaczyna być widoczne, że nasz świat pogrąża się w cywilizacyjnym chaosie. System upada, i myślę że nikt już tego nie kontroluje. Żadni zakulisowi gracze, masoni, illuminaci. Z drugiej strony biorę jednak pod uwagę, że ktoś może nad tym wielkim chaosem jakoś panować, choć nie mam pojęcia, jak. Nawet jeśli architektom systemu uda się dokonać przetasowań i korekty w nim, to i tak to niewiele da. Bez gruntownej zmiany w światowej technologii i przemyśle, hodowli zwierząt, rolnictwie, i to na olbrzymią skalę – całkowita zagłada biosfery i życia na Ziemi jest pewna. I to dużo szybciej, niż myślimy.

O zbliżającej się wielkimi krokami wojnie w Korei, którą tym razem poprą i Rosja, i Chiny i USA, w linkach tutaj: (link 1); (link 2);

Nadchodzą trudne czasy” Jacek Bartosiak o rozpadającym się ładzie światowym:

Cytuję: „Ziemia i jej biosfera – której jesteśmy częścią – to zintegrowany żywy system. Choć zdaje się on teraz chwiać w posadach, to jednak planeta także może doznać spontanicznej remisji. Aby do tego doszło, potrzebna jest fundamentalna zmiana naszej świadomości i przekonań na temat tego, kim naprawdę jesteśmy. Jesteśmy przeświadczeni, że nowa wiedza naukowa gruntownie odmieni zbiorowe przekonania naszej cywilizacji na temat istoty życia. Nasza cywilizacja znajduje się w fazie dezorganizacji i rozpadu.

Ewolucyjny przeskok jest pilnie potrzebny i nie mamy już czasu na ewolucję powolną i stopniową. Nauczyciele duchowi od tysiącleci radzą nam kierować się w stronę miłości. Obecnie nauka potwierdza tę odwieczną wiedzę. Wszyscy jesteśmy komórkami ewoluującego gigantycznego super-organizmu, który nazywamy ludzkością. Ponieważ każdy z nas ma wolną wolę, możemy wybierać, czy wzniesiemy się na nowy poziom, czy też odpadniemy z gry jak dinozaury.”
~dr Bruce Lipton, Steve Bhaerman

Autor tekstu: Jarek Kefir
Autor video: Jacek Bartosiak, Radio Wnet i inni

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

107 myśli nt. „„Nadchodzą trudne czasy” – o rozpadającym się ładzie światowym

  1. Od zachodu biegną chmury pełne złej nowiny
    W moim kraju ludzie mają oczy pełne łez
    Bez przyczyny wpadam w gniew
    Wszystko czego mogę chcieć to wyć jak pies
    Jeszcze nigdy tak odległy nie był dla mnie Bóg
    Jeszcze nigdy tak ogromnie nie zabrakło sił
    By wyrazić jak ból, by opisać jaki podły czuję wstyd

    Mam jeden cel: gdy przyjdzie dzień, wyzwolę gniew
    To ja w tysiącu atomowych gwiazd
    Do końca zachowałem twarz
    Nad głową rozpoznacie znak
    Globalnej niepogody

    Moja stolica rośnie w mieście zwanym Babilon
    Liczne wojska oblegały jej naftowy tron
    Matkojebców czeka sąd, polityków czeka wstyd i strach i zgon
    Moi koledzy siedzą w Anglii albo w USA
    Tam przywabił ich bez trudu zarabiany szmal
    Ziemia ojców ma tę moc, która im po nocach nie da słodko spać

    Mam jeden cel: gdy przyjdzie dzień, wyzwolę gniew
    To ja w tysiącu atomowych gwiazd
    Do końca zachowałem twarz
    Nad głową rozpoznacie znak
    Globalnej niepogody
    Globalnej niepogody

    Lubię

  2. Wiesz jaki to czas

    To nowa era to czas ludzi cienia
    Korupcja drąży dzieło zniszczenia
    Terror jak kula- gwałci, rozdziera
    Ludzie bez twarzy, głosu, sumienia
    System wyzysku
    Kastracja duszy
    Fałszywy bóg ten, któremu służysz
    Oddajesz wszystko, wszystko i więcej
    Kim jest ten święty ze złotem w ręce

    Ty nic nie wiesz, nic nie wiesz

    To nowa era to czas zapomnienia
    Chaos i pustka, cena zbawienia
    Szybko i szybciej bez połączenia
    Źródeł korzeni
    Sensu istnienia

    To nowa era to czas ludzi cienia

    Wiesz jaki to czas

    Naiwny, niechciany, kretyn, przegrany
    Kto z głową w chmurach
    Kto sfrustrowany
    Kto jest na górze kogo już nie ma
    Kto stoi murem na straży nieba

    Kto, kto

    Ty nic nie wiesz, nic nie wiesz

    Tu każdy krok, każdy głos każde życie
    Wszystko w tych rękach, które na szczycie
    Ich święta wojna, gwałt w imię prawa
    Teoria spisku rozdarta rana

    Wstań, to nowy czas

    Masz to masz

    Lubię

  3. See this world
    Free of man
    How does it feel to abandon the dead?
    A world left to rot
    The world that we lost
    Earth, betrayed by us all

    We sailed upon endless waves and set our eyes upon distant horizons
    The ashes of old earth
    Someday, will be forgotten

    Dissent, within every breath
    Fear guiding every step
    Her eyes behold a world never seen before
    A gem found in a sea of coal

    Her body, reflecting the light
    Cast by the distant horizon
    Remember child
    As our generation dies
    The essence of life
    Came from the Sky

    We are the children of Hyperion
    Fragments scattered beyond the sun

    … epicka symfonia kosmiczna, dla naszego końca, tej ery matrixa
    … ten kobiecy wokal na końcu, to jak głos Gai …

    Lubię

  4. Asynchroniczny, dysharmonijny rozwój półkul mózgowych pozbawił ludzkość zrozumienia istoty wzniosłości życia na Ziemi. W związku z tym, społeczeństwa, narody i ludzie nie potrafią już żyć w zgodzie, miłości oraz cieszyć się harmonijną współpracą, która zastąpiona została walką i rywalizacją. Systemy edukacyjne są tak skonstruowane, aby dominowała lewa półkula mózgowa, odpowiedzialna za racjonalne i logiczne postrzeganie rzeczywistości. Za wyobraźnię, intuicję, jasne, twórcze postrzeganie i emocje odpowiedzialna jest prawa półkula mózgowa, której ludzkość nie rozwinęła w należytym stopniu, stąd nie może pojąć znaczenia wszystkich praw Wszechświata. Są prawa za odkrycie i zrozumienie, których odpowiada lewa półkula mózgowa, tak jak prawo Grawitacji oraz – prawa półkula mózgowa, trak jak prawo Wibracji. Świadomość człowieka określona jest przez stan Umysłu intuicyjnego, a racjonalne postrzeganie, przez stan mózgu fizycznego. Ciało człowieka posiada strukturę molekularną (cząsteczkową) o bardzo wysokim poziomie (tempie) wibracji. Szczególnie dotyczy to mózgu, który aktywizowany i utrzymywany jest w wysokiej wibracji, wolitywnie. Człowiek sam decyduje czy będzie to wibracja wysoka (pozytywna) czy niska (negatywna). Wszystkie stany ludzkiego ciała związane są z określonym rodzajem wibracji, stąd np. ziewanie, śmiech czy płacz, wywołują podobną reakcję u drugiej osoby. Samopoczucie innych udziela się otoczeniu. W ten sposób każdy człowiek posiada zdolność oddziaływania na swoje otoczenie, poprzez zmianę swojej wibracji. Każdy człowiek może kontrolować, modyfikować i tworzyć swoje otoczenie. Należy tworzyć sprzyjające sobie otoczenie, na miarę swoich możliwości i posiadanego potencjału energii. Należy przebywać w towarzystwie ludzi przyjaznych, życzliwych, dobrych, sprawiedliwych, czyli mądrych, których można zaakceptować. Generując wysokie wibracje, można tworzyć świat, którego się pragnie lub modyfikować świat nieprzyjazny człowiekowi. Miłość Pana Boga Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi oraz żywych stworzeń, wyzwala najwyższe wibracje, które podnoszą upadłą osobę ludzka do godności bycia człowiekiem. Przebywanie w otoczeniu takich osób, samo w sobie jest już pożyteczne i na odwrót. Każdy dokonuje wolnego wyboru i ponosi tego skutki. Kiedy ludzie, dla zaspokojenia swoich pożądliwości, zaczęli zabijać swoich braci, w tym i zwierzęta oraz nadmiernie eksploatować i wykorzystywać przyrodę, o której wiadomo, że jest mądra, ta obróciła się przeciwko rodzajowi ludzkiemu. W związku z tym, każda osoba ludzka, podczas narodzin, przenosi dziedzicznie negatywne, charakterystyczne, towarzyszące zdestabilizowanemu rozumowi , skłonności kabalistyczne i sanguinarne, które niosą w sobie potencjalne zagrożenie, polegające na tym, że bardzo łatwo można uwikłać się w zło. W każdym przypadku, na skutek owego defektu, trudniej osobie ludzkiej poznawać Stwórcę i jego Prawa, dostrzegalne świadomością. Skażony kanibalizmem rozum, pozbawiony mądrości, niczego już nie pojmuje. Każdy, kto dąży, w procesie wzrastania, do przemiany upadłego, zbrodniczego rozumu, z czasem, zaprzyjaźniając się z Jezusem Chrystusem, składając Synowi Bożemu, na wzór Abla, ofiarę ze swojej upadłej, zwierzęcej natury – ma szansę stania się człowiekiem. Zraniony, ułomny człowiek, zamiast podjąć najpierw trud i wysiłek przywrócenia sobie własnej, utraconej godności, kierując się złudnie zdrowym rozsądkiem, który faktycznie jest w stanie amnezji, przystąpił do eksploracji przyrody i wykorzystywania jej bogactw do niewłaściwie wytyczonych celów. Rozwinęła się kultura materialna i technika. Spowodowało to rozwój państwowości i perfekcyjnie działającej biurokracji. Agresywna i natarczywa, materializacja życia za wszelką cenę, sprowadziła ludzką egzystencję do poziomu niskich energii (wibracji). Panujące religie, przyjęły i zaakceptowały obowiązujący model kultury materialnej, stąd nie widzą potrzeby, a gdy nawet ją dostrzegą, to nie mają mocy, dokonania pozytywnych zmian w świadomości swoich wiernych. Skutkiem nagromadzenia i skumulowania w świadomości społeczeństw złych (niskich) wibracji, są nierozwiązywalne konflikty, nienawiść, agresja, chęć walki i dominacji, zabójstwa, wojny oraz różnego rodzaju choroby, w tym psychiczne. Społeczeństwa funkcjonujące w niskich energiach, nie mają szans na bezpieczną i godną egzystencję. Człowiek, jako byt rozumny i wolny, niewłaściwie się odżywiając (Księga rodzaju 1.29 i 3.18), utracił atrybuty mądrości (Księga Daniela 1.11 do 1.17 oraz dalej) i stał się elementem ustroju życia zbiorowego. Życie ludzkie jest wieloaspektowe, stąd przejawia się też w aspekcie wiedzy i niewiedzy, prawdy i nieprawdy, logiki i fałszu; zawsze związane jest z dramatem, który ujawnia się m.in. na płaszczyźnie nawiązywania oraz tworzenia pozytywnych więzi i relacji. Konieczny dla bytu ludzkiego kontakt z otoczeniem, wymaga określonych umiejętności i sprawności w realizowaniu pozytywnej, twórczej obecności w życiu zbiorowym, utrwalonych poprzez wiedzę, kulturę oraz wychowanie. Wolość istnieje tylko w sferze idei – stąd pole do nadużyć w definiowaniu pojęcia wolności w świecie materii. Zaczerpnięte z idei pojęcie wolności, tak jak piękna, dobra i prawdy – pozwala człowiekowi zrozumieć istotę dobra i zła. Wiadomo, że istota ludzka, rodzi się niemądra, z tendencją do usprawiedliwiania swojej niewiedzy. Z wiedzy jednak wynika, że rzeczy i zjawiska zachodzące w Kosmosie, poddane są potężnej, niezależnej od człowieka, sile działania. Na Ziemi, kosmiczna moc przyjmuje postać dwóch energii: kreacji i destrukcji, które są w symbiozie. Energie te stale oddziałują na wszystko, co na Ziemi, w szczególności na, obdarzonych rozumem ludzi. Mądrość pozwala zrozumieć istotę dobra i zła. Energie dobra, ludzkość utożsamia z Bogiem a energie zła – z Szatanem. Zgodnie ze swoją istotą – energie dobra, o ile ludzie znajdują się pod ich wpływem, chronią ich (tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy: ciebie to nie spotka. Ps. 91.7). Energie zła, wystawiają ludzkość na niebezpieczeństwo, stąd tyle osób ginie. Świadomy człowiek w niewoli dobra, zawsze wybiera wolność od zła. W 1990 roku, podjęta została w Polsce społeczna inicjatywa, rewaluacji sytemu kształcenia. W tym celu, za zgodą MEN, w 1991 r., utworzona została placówka oświatowa, która postawiła sobie za cel zrównoważony, w oparciu o systemową wiedzę, całościowy rozwój ucznia szkoły średniej. Po trzech, dramatycznych latach kształcenia młodzieży, laicka lewica będąca wówczas u władzy, nie mogąc podstępnymi zabiegami zniszczyć liceum, ostatecznie doprowadziła, przez zastosowanie terroru, do upadku tej, innowacyjnej placówki oświatowej. Bez odpowiednio rozwiniętej prawej półkuli mózgowej, osoba ludzka nie jest w stanie pojąć ani zrozumieć, że pokarmy pochodzenia zwierzęcego zawierają złą energię, która jest kumulowana w każdym organizmie, w postaci toksyn. Agresja, wrogość, zabójstwa, okrucieństwo i wojny, to zwierzęca natura w ludziach. Kto spożywa mięso, ten pomnaża nieszczęścia tego świata, krzywdzi siebie, najbliższych oraz wszystkich ludzi i zwierzęta. Mięso uzależnia silniej, niż używki tego świata. Doszło do tego, że pozbycie się pokarmów pochodzenia zwierzęcego, jest dla większości ludzi nie osiągalne. Człowiek zmuszony jest jednak wznieść się, przez rozumowanie, od chaosu postrzeganego zmysłami, do uporządkowanego świata wartości, mającego swoje uzasadnienie w świadomości. Nieuporządkowanym, lekceważącym imponderabilia, skażonym umysłem, ludzie spostrzegają jedynie pewne rozmyte, nieostre obszary z ich życia, jako realne. Z czasem, w świetle wydarzeń, dochodzi do uświadomienia, że uległo się złudzeniom. Rozpacz zaczyna wzrastać aż do buntu. Stan zrywu i dokonanego przewrotu, nadal jednak większości nie zadawala, ponieważ na powrót doszło do stabilizującej integracji, zmagających się ze sobą stron. Aby zrealizować w życiu szczytny cel, trzeba zdobyć kompendium wiedzy, być stale aktywnym, czujnym, roztropnym, trzeźwym i mądrym. W przypadku upowszechnienia się takiej świadomości, nastaną dobre, nowe czasy.

    Lubię

  5. Wszystko wskazuje na to, że dobre nowe czasy tak szybko nie nastaną. Obserwując to, co od pewnego czasu dzieje się wokół nas możemy być pewni, że z pewnością nie będzie lepiej, wręcz przeciwnie. Jakiś czas temu natknęłam się na dość ciekawe forum dyskusyjne z 2009r. Starszy pan (pseudonim Arteuza) dość obszernie i szczegółowo opisuje wydarzenia dotyczące III wojny światowej Ten pan nadmienia, iż od wielu lat zajmuje się rozszyfrowywaniem przepowiedni Nostradamusa. Forum dyskusyjne, to ponad dwa tysiące stron. Ktoś jednak wykonał świetną robotę, zadając sobie sporo trudu i skopiowł tylko wypowiedzi pana Arteuzy W ten sposób powstała pseudo książka, która zawiera 203 strony. Uważam, że warto zapoznać się z jej treścią. Opisane sytuacje i zdarzenia już dzieją się na naszych oczach. Chciałabym nadmienić, iż nie jest to przyjemna lektura. Lepiej jednak żyć w świadomości, niż zostać zaskoczonym i NIEPRZYGOTOWANYM NA NOWE TRUDNE CZASY.

    Lubię

  6. http://www.eioba.pl/a/51kk/czy-bog-jest-kobieta

    „Jako młodzieniec, miałem przez wiele lat OOBE – czyli wychodziłem z ciała swą świadomością, albo tak mi się wydawało. Najpierw pojawiało się odczucie wibracji w całym ciele (niezbyt przyjemne, ale do przeżycia), a później wystarczyło wyobrazić sobie huśtanie, albo wchodzenie po drabinie, czy wspinanie po linie by „wyskoczyć” jak Filip z konopii w… no właśnie, nie wiem w co.

    A cóż to za kraina?
    Jedni mówią że jest to płaszczyzna astralna, drudzy że OOBE to po prostu jasny sen, czyli sen w którym uświadamiasz sobie że śnisz. Że OOBE jest jasnym snem wątpię, ponieważ kilkanaście lat prowadzę dzienniki snów, mam jasne sny (mało, zbyt mało) i różnią się od siebie te oba zjawiska bardzo poważnie. Jednak mam za mało wiedzy dotyczącej obu tych stanów świadomości, by było mieć stać na jakąkolwiek pewność w tym temacie.

    Może OOBE jest jasnym snem, w którym śni się o wychodzeniu z ciała? Nie wiem. Może tak, może nie – czyli masło maślane.

    Trudno mi powiedzieć jak jest naprawdę, ponieważ w tamtym czasie byłem bardzo wierzącym katolikiem – i zawsze po wyjściu z ciała, pojawiała się histeryczna myśl o Szatanie, który po mnie przyjdzie. Księża oprócz nauczania mnie poczucia winy za zamordowanie swymi grzechami pewnego Żyda dwa tysiące lat temu (mam 37 lat), niechęci do seksu i wierności ich korporacji, dużo czasu poświęcali na to, by doświadczenia nie pochodzące z pięciu zmysłów interpretować automatycznie jako działanie Lucyfera. Wbili mi ten nawyk tak potwornie mocno, że nie podlegał on już obiektywnej, rozumowej ocenie. Po prostu automatycznie się uruchamiał wtedy, kiedy moi „programiści” w czarnych, powłoczystych szatach tego chcieli.

    W astralu myśl kreuje byt
    Każdy kto był poza ciałem wie, że taka myśl wywołuje natychmiastowy skutek. Coś się pojawia, coś złego – przy tym horrory są dziecięcą igraszką, ponieważ masz świadomość, że naciśniesz guzik na pilocie i wrzaski usmarowanych ketchupem aktorów – demonów umilkną. Naciskasz guzik, wtulasz się w chrapiącą, popierdującą po wieczornej golonce małżonkę i starasz się myśleć o czymś przyjemnym, np. że wygrywasz w totka, albo żonka zgoli wąs i schudnie, przestanie Cię bić. Poza ciałem strach jest tak potężny, że natychmiast wracałem do ciała. Gdybym myślał że to jest wspaniałe, zjawiłbym się w cudownym miejscu. Myśl i emocja w OOBE czy jasnym śnie, momentalnie kreuje świat który nas otacza.

    O ile w świecie realnym (chociaż trudno powiedzieć, który tak naprawdę jest realniejszy) zanim myśl się zmaterializuje, trzeba solidnie poczekać, a często się w ogóle nie doczekać (gdy marzenie przekracza nasze możliwości), tak w świecie duchowym (astralnym, energetycznym, jak zwał tak zwał) wszystko odbywa się natychmiastowo.

    Z tego powodu – czego bardzo żałuję – nie eksplorowałem tej przestrzeni, toteż praktycznie nic o niej nie wiem. Dużo czytałem, ale jest to jednak wiedza z drugiej ręki. Ale jedno wiem na pewno. Mając te piętnaście, dwadzieścia lat, byłem tak utożsamiony ze swoim ciałem, że wyjście poza nie i doświadczenie tego że nie jestem ciałem, tylko świadomością, było doświadczeniem na początku traumatycznym.

    Lęk przed utratą ciała
    Istniejąc jako świadomość nie masz przodu i tyłu, góry i dołu – nie ma też widzenia, grawitacji, temperatury i dźwięku. Po prostu jeśli o czymś myślisz, to się pojawia w takiej postaci, do jakiej jesteś przyzwyczajony. Świadomość kreuje wszystko czego doznajesz. Dźwięk jest bardzo dziwnym doznaniem wibracji, a więc w sumie dźwiękiem nie jest – jest tak, jakby był w całym Tobie, wypełniał Cię i był jednocześnie wszędzie. Te akurat doznanie zna wielu ludzi, ponieważ dźwięki dzwonów czy dziwne głosy, pojawiają się w stanach hipnagogicznych, czyli chwilę przed zaśnięciem – na krawędzi snu i jawy. Kiedyś pewna prosta Pani po sześćdziesiatce, przy kawce w pracy śmiała się jakie dziwne dzwony słyszała przez sen – inne Panie patrzyły się na nią z sympatią, ale i zdziwieniem. One nigdy nie słyszały takich dźwięków, więc nie istnieją – musiało jej się wydawać.

    Teraz mam 37 lat, ale doskonale czuję i pamiętam ten lęk, gdy człowiek który całe życie utożsamia się z ciałem nagle je traci – a świadomość siebie pozostaje. Właśnie dlatego w treningu który przygotowuje człowieka do śmierci, tak ważna jest systematyczna medytacja. Człowiek medytujący poprawnie, zaznajamia się z tym z początku przerażającym, ale w zasadzie naturalnym stanem gdy nie ma ciała – jest wieczną świadomością, w pewnym sensie duchem bez formy.

    A ponieważ czeka to nas wszystkich, warto ćwiczyć i trenować, by nie znaleźć się z ręką w nocniku. Ja np. często uważnie się rozglądam, badam w jakiej jestem rzeczywistości – są to tzw. „testy rzeczywistości” używane do rozpoznania, czy jesteśmy na jawie czy w świecie snu. Trudno sobie wyobrazić większą radość niż tę, gdy wpychasz palec w ściane licząc na ból… a palec wchodzi w ścianę cały. Nagle okazuje się że jesteś w świecie, w którym możesz absolutnie wszystko. Jedyną granicą jest Twoja fantazja i poziom moralności. Niektórzy więc mordują i taplają się w rzekach krwi i wnętrzności, a inni, tacy jak np. Państwa ulubiony mam nadzieję, prostacki z natury pisarz rozkoszują się Paniami (które nigdy nie odmawiają, nie śmierdzą i nie fochują), lataniem i rozmowami z dziwnymi istotami. Gdyby taki dajmy na to, Pan Kajetan był w jasnym śnie, pewnie by sobie podjadał to i owo.

    Otępienie świadomości po śmierci
    Ludzie odprowadzający zmarłych (większość moim zdaniem to łgarze, bo kto się poskarży na złą jakość usług?), mówią zawsze to samo. Człowiek nagle umiera, a świadomość jest tak otępiała, tak przerażona, że często nie ma w ogóle świadomości że nie żyje. Gdyby taki człowiek medytował, albo znacznie lepiej – trenował wychodzenie z ciała albo jasne sny, momentalnie by rozpoznał stan w jakim się znajduje. Co dalej? Nie wiem.

    Ale nie o to mi chodzi w tym tekście. OOBE budzi strach w każdym kapłanie religijnym, często paniczny strach. Podobnie świadomy sen, który zdaniem księży może być sztuczką demonów i diabłów, by odciągnąć człowieka od Jezusa i kościoła. Dlaczego tak reagują? Ponieważ tak zostali nauczeni, przecież nie mają doświadczenia tego stanu. Który ksiądz wychodzi z ciała? A jeśli wyjdzie bo ma do tego predyspozycje, jak ja od dzieciństwa, to spotka tylko to w co wierzy – a wierzy że ten świat jest piekłem, co jest po części prawdą. Dla człowieka harmonijnego będzie niebem, dla człowieka ze strachem w duszy będzie piekłem.

    Straszą, bo ich straszono
    Księża straszą, bo nauczono ich straszyć i bać się tego stanu, tak jak kiedyś straszyli że za wiarę w kulistość ziemi obraża się Boga i pójdzie do piekła. Ale przyczyna jest moim zdaniem zupełnie inna. Gdy jesteś poza ciałem jako świadomość, bądź w świecie swej podświadomości śniąc świadomy sen, zauważysz bardzo dziwną rzecz. Emocja i myśl kreuje wszystko momentalnie, nawet nie w jednej chwili, bo tam nie ma czasu. Dokładnie w tej samej chwili co myśl i emocja, pojawia się wykreowany przez nie świat w którym się znajdujesz.

    Czyli jeśli pomyślisz – zaraz przyjdzie diabeł bo ksiądz tak mówił, to przyjdzie diabeł. Będzie wyglądał tylko tak, jak Ty go sobie wyobrażasz, czyli jak go Tobie opisano, bo przecież diabła nie znasz i nigdy nie widziałeś. Gdyby księża Cię nim nie straszyli, nawet byś nie miał jego świadomości.

    Zobaczysz więc straszną istotę z opowieści rodziców, dziadków, znajomych – którzy to usłyszeli od kapłana. Zawsze widzisz tylko to, co masz w głowie – chociaż możesz nie pamiętać, że to kiedyś widziałeś. Codziennie stykamy się z olbrzymią ilością informacji, z których zapamiętujemy świadomie niewiele – ale są one zapisane w podświadomości. Gdy przyjdzie potrzeba, wypełzają stamtąd. Nie możesz więc zauważyć czegoś nowego dla Ciebie. Takie jest moje zdanie, ale młody duchem i ciałem jestem, więc mogę się mylić.

    Cierpienie tworzy tylko cierpienie
    Przeciętny katolik musi bezustannie koncentrować swoją myśl na cierpieniu. Jezus na krzyżu cierpiał, święci męczennicy w kościele cierpieli, Matka Boska gdy jej mordowali syna – cierpiała. W trakcie mszy powtarza się wielokrotnie te same słowa, czyli uczy się odczuwać poczucie winy za śmierć Jezusa i za grzech pierworodny, każe je systematycznie powtarzać przez całe życie (moja wina, moja…). A jak coś powtarzasz, to stosujesz po prostu afirmację, przekonujesz do danego wierzenia swoją podświadomość, czyli istotę emocjonalną o inteligencji trzylatka. Gdy ją przekonasz, ona ciągle czuje się winna, niegodna Boga – a Ty cierpisz. Swoją podświadomość trzeba przekonywać do innych rzeczy – że jest wartościowa, kochana, że może się czuć bezpiecznie – że w oczach Boga zawsze jest czysta, doskonała, piękna i cudowna.

    Gdy ona uwierzy w tę sugestię, czuje się wspaniale – i my jako umysł ciągle odczuwamy radość, nadmiar energii, chce nam się żyć i brać za bary z życiem. Mamy wielki potencjał i siłę przebicia – idziemy w kierunku swych marzeń jak walec drogowy. Nie ma na takiego człowieka mocnych. Wszystko mu się układa pod jego cele, natrafia na życzliwych ludzi, wchodzi w odpowiednim czasie i miejscu tam gdzie trzeba. Jakby cały świat mu sprzyjał i pomagał – bo taka jest moc dobrze wychowanej i ułożonej podświadomości.

    Przecież nasz stan emocjonalny, to właśnie stan podświadomości – czyli wszystko w co ona wierzy na swój temat. Podświadomość się programuje jak komputer. Co w nią włożysz swymi myślami, taki dostaniesz zwrot. Wmawiasz jej że jesteś niegodny Boga, bogaci nie pójdą do nieba a cierpienie zbliża do Boga, więc ona Ci zapewni brak kontaktu z Bogiem, nędzę i chorobę albo wypadki, czy też ktoś spuści Ci łomot. O szybkiej śmierci też raczej nie ma co marzyć – bolesny nowotwór albo coś gorszego. Jeśli podświadomość wierzy że Bóg i niebo jest za cierpienie, a wszyscy celebryci kościelni cierpieli, czeka Cię np. rak trzustki, przy którym wyje się głośniej niż głodne wilki w lesie. Co to za problem dla podświadomości? Żaden. Przecież ona steruje systemem odpornościowym, więc żaden problem załatwić ból. Jak ją nauczysz, tak masz. Tu nie ma żadnych cudów. Właśnie dlatego wpienia mnie to, że ludzie nie rozumieją tych zależności, ba! Oni nawet nie chcą wiedzieć. Liczą na farta, a tu jest wszystko doskonale zorganizowane. Na farta nie ma co liczyć. Opisałem to zresztą w książce „Stosunkowo dobry” i częściowo w „Kobietopedii”.

    Operacja na niewinnej podświadomości
    I tej podłej operacji na podświadomości, dokonuje się w rzekomo świątyni Bożej. Programuje podświadomość parafian na nienawiść do siebie, bo właśnie tym jest poczucie winy. Tak patrząc na logikę – jakim cudem mam być winny tego, że jakiegoś żyda ktoś kiedyś zabił? Co ja mam do tego? Takich ludzi co wierzyli że są bogami, było pełno – nawet teraz są, tylko daje im się leki albo trzyma w wariatkowie. A że robił cuda? Na wschodzie od tysięcy lat się opisuje siddhi, moce urzeczywistnienia, które wcale cudem nie są – są wielką przeszkodą na drodze do uzyskania wglądu w prawdę ostateczną. Nauki które Jezus rzekomo dawał, są naukami ezoterycznymi znanymi tysiące lat przed Jezusem. I teraz mam się czuć winny, że go zabito? Co wcale przecież nie musi być prawdą.

    Czyli świadomość katolika, jest bezustannia kierowana ku cierpieniu. Cierpienie i męka wypełnia myśli i emocje takiego człowieka, który myśli że tak właśnie ma być, że tak jest dobrze. Niestety, cierpienia nie wzbudza w nim Bóg, tylko ludzie mówiący że tego Boga reprezentują, a to jest bardzo duża różnica. Czy Bóg potrzebuje, abyś co tydzień programował się na poczucie winy? Żebyś czytał i słuchal historyjek które programują podświadomość na nienawiść do siebie? Żebyś wyznawał na kolanach, że jesteś winny i niegodny Boga?

    Świat Beksińskiego
    Naprawdę myślisz że stwórca (albo stwórczyni, nie jestem seksistą) tego wymaga? A może go zapytaj o to? To że ktoś mówi, że działa w imieniu Boga, to nic nie znaczy. Ja też tak mogę powiedzieć. Tylko że ja nie robię takich cudów jak kapłan – była wypłata? Znikła wypłata parafianina. W imię Boże i Bóg zapłać kiedyś tam, w niebie.

    Gdy taki wierzący człowiek znajduje się w OOBE, ma przechlapane. Nawykowo myśli o cierpieniu i poczuciu winy, które jest czystą nienawiścią wobec samego siebie. Tak go księża nauczyli. W OOBE natychmiast „przerzuci” go do takiego miejsca, które będzie przypominać piekło. Zobaczy smutne, straszne rzeczy, miejsca, puste, ponure przestrzenie – dokładnie takie jak malował Beksiński. Nie dziwi mnie wcale, że jego syn popełnił samobójstwo i miał depresję, a jego zamordowano. Mogą być też diabły, straszliwe obrazy przemocy, nienawiści, obrzydliwości i okropieństwa. Im bardziej katolik wchodził w nauki kleru, im bardziej się potępiał za swoje grzechy, tym większy horror który go czeka.

    Gdy wchodzisz w OOBE, nie ma żadnego zbawiciela który za klepanie zdrowasiek Cię ocali. Jest tylko Twoja świadomość, która kreuje doświadczane przez Ciebie doświadczenia. Twoje nawyki które wykształcałeś na ziemi, będą Twoim katem bądź zbawcą. Jeśli uczyłeś się nawyku wyznawania ciągle swoich urojonych win, to ciągle odczuwasz winę – i jesteś w piekle. Jeśli natomiast rozwijałeś miłość i szacunek do siebie, byłeś dla siebie dobry, hojny, troskliwy – będziesz w cudownym miejscu.

    Nikomu na Tobie nie zależy
    Tylko komu zależy, żebyś rozwijał w sobie miłość do siebie? Od lat o tym piszę, to oprócz tych kilkuset moich wiernych czytelników, reszta uważa mnie za nienormalnego i wariata. No bo jak można kochać siebie? Jak można się czule traktować, doceniać, szanować? To grzech! Narcyzm! Egoizm! Rasizm! Seksismz! Antysemityzm! Trzeba zajmować się innymi. O, to jest dobre… zapomnieć o swojej duszy, i zapierdalać na innych. Dobre! Pójdziesz do nieba za to!

    Jesteś pewien że wysługiwanie się innym, a ignorowanie własnej duszy jest dobre? Że po to Bóg dał Ci duszę, żebyś ją ignorował, nie wychowywał jej?

    Człowieku, kurwa jego mać, opamiętaj się! Masz swoją duszę. Napełniłeś ją ohydztwami, wiarą że jest winna, zła, skalana – spaprałeś w ten sposób dokumentnie swoje życie. Oszukali Cię jak i mnie, ale po to mamy rozum, by nie polegać na wierze ojców (ale nie dziadów, narzucone chrześcijaństwo istnieje w Polsce dopiero tysiąc lat), tylko patrzeć co nam służy. I wybierać najlepszą jakość dla naszego życia, naszej duszy (podświadomości, jak zwał tak zwał).

    Złe! Niedobre! Wierz tylko nam a nie sobie!
    Właśnie dlatego moim zdaniem OOBE jest nazwane czymś szatańskim, złym i demonicznym. Żebyś nie zobaczył, gdzie praktyka katolicka Cię naprawdę doprowadzi. Tak samo zresztą robi islam i judaizm. Te trzy religie to doprowadzone do mistrzostwa systemy, które kierują uwagę ludzi (za uwagą idzie energia) na cierpienie, poniżenie, ból i rozpacz.

    To taki cukierek. Niby ładnie wygląda, opakowanie błyszczące, fajne, kolorowe napisy… a w środku gówno.

    Podobnie w religiach mamy mówienie o miłości, kochaniu się, wybaczeniu, nie lękaniu się… to papierek. Fajnie wygląda, apetycznie. Ale w środku pod szlachetnymi i wzniosłymi hasłami, kryje się cierpienie i rozpacz, ból i strach.

    Jesteśmy ludzką hodowlą
    Właśnie dlatego uważam, że lęk religii przed jogą, naukami duchowymi, medytacją – ma konkretne podstawy. Jest to nie pozwolenie na to, byś sam zauważył jak skonstuowany jest ten świat. Masz wierzyć w podaną Ci wizję aż do śmierci – jest to w pewien sposób wygodne, ale bardzo bolesne w praktyce.

    Powiem wprost. Dla mnie osobiście po wielu latach rozmyślań i doświadczeń, religie to systemy istot (diabelskich, może kosmicznych), które nas hodują tak samo, jak my hodujemy zwierzęta. Zwierzaki są od nas głupsze, ale czują, boją się umierania i bólu. My dla naszych kosmicznych bogów też jesteśmy głupkami, natomiast mamy emocje jak zwierzęta. Są bardziej rozbudowane, ale te ogólne są takie same – człowiek jak i świnia lubi podjeść, pospać, wysrać się i poruchać – a boi bólu, głodu i śmierci. Czy nas to interesuje? Nie, mamy to gdzieś. Nie widzimy jak kwiczy umierając, jak walczą o życie z poderżniętym gardłem. To jacy my jesteśmy dobrzy? W czym się różnimy od naszych nadzorców? Jesteśmy jako ludzkość hipokrytami i pełnymi obłudy drapieżnikami – wykorzystujemy słabsze istoty. Na mocy prawa silniejszego, mądrzejsi od nas wykorzystują nas – i to jest spoko jak dla mnie. Sprawiedliwie. Prawilne.

    Te istoty żywią się naszym cierpieniem, które religie w nas wzbudzają – mogą być tak zaawansowane technologicznie, że przecież nie muszą istnieć w ciałach, nie mają układu trawiennego – nie jedzą i nie wypróżniają się (nie znają piekielnych mąk biegunki i zatwardzenia, och! Szczęściarze). A po co im nasze cierpienie? Nie wiem, ale wzbudzanie określonych, negatywnych uczuć w wyznawcach religii jest tak przemyślane, tak planowo i doskonale zorganizowane, że nie może być przypadkiem. A skoro nie wiadomo o co chodzi, wiadomo o co chodzi…

    Poczucie winy to wyparcie się własnej duszy
    Chrześcijanin ciągle odczuwa poczucie winy, które w OOBE okazuje się nienawiścią do samego siebie, oraz wyparciem się swej duszy, najcenniejszego skarbu jaki mamy. W judaiźmie mamy paranoików, zastraszanych od dzieciństwa antysemityzmem, którym robi sie traumę płynącą z bolesnego obrzezania (wyparta, ale wpływa na umysł złymi myślami „nie wiadomo skąd”) oraz wspiera ją jedzeniem mięsa halal – a przecież zarzynana na żywca krowa zanim umrze, wprost tryska hormonami strachu i przerażenia. Takie jedzenie wypełnione śmiercią i strachem musi mieć negatywny wpływ na tych, którzy je jedzą. Islam znowu jest opętany żądzą zdobycia świata dla Allaha, czyli jest agresją – która w OOBE zawsze okazuje się gigantycznym strachem.

    Miliardy wyznawców religii przeżyje po śmierci coś strasznego. Ale nie będzie to zewnętrzna siła, tylko ich dekadami powtarzane wzorce myślenia i odczuwania. Zdaniem ezoteryków, stan ten nie trwa wiecznie. Trzeba wrócić i rozwijać się dalej.

    Prawo karmy jest boleśnie sprawiedliwe. Jeśli nienawidzisz siebie, to tak jakbyś nienawidził drugiego człowieka. Nie ma między tym różnicy. Dla karmy człowiek który ćwiczy się w odczuwaniu poczucia winy, jest jak bestialski morderca – oboje wcielą się w nieciekawe inkarnacje. Może jako ciężko chore dziecko? Jako dziecko w rodzinie pedofilów, w Afryce by konać z głodu? Cierpienie przyciąga cierpienie, radość przyciąga radość.

    Stare i młode dusze
    Dlatego jedne osoby nazywa się starymi duszami, a inne młodymi. Jeden człowiek dąży całym sobą do majątku, ślubu, dzieci, budowania imperium na ziemi… a drugi się z tego śmieje. Był już królem, bogaczem, nędzarzem, miał harem, tysiące dzieci… i nadal cierpi, nadal krąży w tym szalonym, zamkniętym obiegu inkarnowania się. Nie doznał szczęścia, spełnienia. Dzieci umierały, imperia się rozpadały, państwa i religie upadały, pamięć o zwycięstwach przepadała bez wieści. Próżny trud i znój. A więc skoro rzeczy za którymi tak goni świat są niewiele warte, należy szukać gdzie indziej.

    Ludzie z taką postawą są wyśmiewani – bo nie idą tam, gdzie stado owiec. Najczęściej nie są tego świadomi, ale dusza na myśl o rodzinie, biznesie czy dających szczęście Ipodach dostaje torsji. Bo już wie że nie da to żadnego szczęścia. I taki człowiek swą osobowością chce mieć rodzinę, firmę i nowego mietka by uzyskać pozycję społeczną, ale dusza nie chce – a dusza to emocje, napęd, siła. I mamy problem, konflikt. Jedno chce tam, drugie gdzie indziej. Taki człowiek ma w życiu przesrane po całości… chyba że się zorientuje, o co chodzi. Wtedy ma szansę poznać cele duszy, zaakceptować je i razem idą sobie w określonym kierunku. Dusza wtedy jest radosna, szczęśliwa – a osobowość cieszy się tą euforią, tą cudowną energią.

    Niestety, niektóre osobowości mające starszą duszę nie są zbyt inteligentne, albo cele duszy są tak odległe od celów osobowości, że nie wchodzi w grę współpraca. A jak mówił Jezus (a przed nim wielu innych), co Ci ze świata, skoro stracisz swą duszę? Nie ma większej straty. Dlatego wierzę że można przehandlować duszę, i wielu ludzi robi to nieświadomie. Załóżmy że dusza chce naga żebrać pod kościołem – a osobowość chce być szanowana, poważana. Będzie zgoda? Nie. No chyba że osobowość zacznie przekonywać duszę, co jest możliwe – ale bardzo trudne. NLP-owcy twierdzą że zmiany wzorców są możliwe, ale są wzorce tak silne i tak głębokie, z którymi nie poradzisz sobie afirmacjami, wizualizacją czy hipnozą przez wiele, wiele lat.

    Komunikacja między różnymi wiekiem duszami
    Właśnie dlatego ludzie mają takie trudności z komunikacją. Siedzę z ziomeczkiem, a on wzdycha jakby był szczęśliwy, gdyby był milionerem. Ja też bym chciał mieć miliony, ale już mam świadomość że nie dadzą mi szczęścia. Wygodę tak, luz – ale nie spełnienie. Tak samo nie szaleję za Paniami, seksem, konsumpcją – to mi nie da nic oprócz zamętu. Przerabiałem to wiele razy, w końcu zrozumiałem o co chodzi. Niektórzy całe życie trwają w cyklu pragnienie – chwilowe zaspokojenie (czyli obniżenie napięcia związanego z brakiem upragnionej rzeczy) – znowu powraca pragnienie, mocniejsze.

    Człowiek mający starszą duszę, już się na to nie da nabrać. A jak poznać jaką ma się duszę? To dość proste. Czy od dziecka ciągnęło Cię do magii, religii, zadawałeś pytania o sens życia, Boga? Czy bardziej Cię interesowały książki S/F i fantasy niż gra w gałę z kumplami? Czy często myślałeś o śmierci, ale nie w kontekście depresji, tylko z ciekawością i pasją? Im młodsza dusza, tym większe pragnienie kosztowania życia, spełniania się w piekielnym systemie – żonka czy mężuś, dzieciaki, firma, dobry samochód, pozycja, wygląd. Im starsza dusza, tym głębsze tematy o których myśli i które porusza. Można śmiało uznać, że starsze dusze lubią mnie czytać – bo doskonale czują w kościach to, co piszę. Mogą nie rozumieć intelektualnie, ale CZUJĄ że to jest to, co same czują. A że starszych dusz jest o wiele mniej niż małolatów, mam znacznie mniej czytelników niż mieć mógłbym, biorąc pod uwagę moje umiejętności. Dla mnie jednak pisanie na niższym poziomie, jest jak dla człowieka komunikacja za pomocą machania ręcznikiem nad ogniem – znakami dymnymi. Lepiej i przyjemniej pogadać przy śledziku i kielichu.

    Pieniądze są fajne
    A więc mieć pieniądze lubię, fajny samochód także – ale te rzeczy mnie nie mają. Zawsze jestem gotowy by wszystko stracić (włącznie z ciałem), a przynajmniej tak się nastawiam – nie zawsze się udaje. No i dziwnym trafem zaczęło mi się wtedy dobrze wieść. Im mniej potrzebuję pieniędzy, tym więcej ich mam. W obecnej chwili żyje mi się dobrze. A przecież starsi stażem czytelnicy doskonale pamiętają, w jakiej nędzy byłem latami. A teraz wszystko mi się udaje. Książki idą, mam niezły (jak dla mnie) samochód, zawsze pełny bak (całe lata jeździłem na oparach), na koncie pieniążki – mogę kupić sobie co zechcę w granicach moich potrzeb. Jestem finansowo spełniony, czuję się w tych sprawach świetnie. Świat o mnie zadbał w tej kwestii.

    Ale stało się to dopiero wtedy, gdy zacząłem rozumieć powagę sytuacji. W każdej chwili mogę umrzeć – i zostawię wszystko co mam. Jeśli się do czegoś przywiążę, to będzie mnie bolało, bardzo bolało. Czyli mieć chcę, ale nie uzależniam od tego swojego szczęścia. Gdy zamykam oczy w medytacji, jestem tylko ja, mój oddech i wizja ironiczno – złośliwej rozmowy z Bogiem, bo tak lubię spędzać wolne chwile.

    W takiej chwili nie ma najmniejszego znaczenia czy mam miliardy, czy to co teraz. Czułbym się tak samo fajnie gdybym miał ferrari, jak czuję się mając chevroleta. I to jest najwyższa wartość – że nauczyłem się drogą treningu wprowadzać w stan pogodzenia ze sobą. Gdy rozmawiam z Bogiem, moją jego wizją – czuję się spełniony. Nieważne czy Bóg faktycznie istnieje, a jeśli istnieje to czy w takiej formie, w jakiej mój prymitywny mózg jest w stanie ją sobie wyobrazić. Ważne jest to, że w trakcie takiej rozmowy pod wieloma kątami analizuję swoje zachowanie – czyli robię taką autoanalizę. Jednocześnie czuję w sercu spokój i zadowolenie.

    Kto z Bogiem wojuje, ten od Boga dostaje… prezenty
    Fakt, jestem wobec Boga złośliwy, kąśliwy. I zupełnie się go nie boję. To ludzi trzeba się bać, szalonych, obłąkanych, pewnych że religia która zrobiła im od maleńkości pranie mózgu, jest najprawdziwsza. Ludzi nerwowych, zakompleksionych, złych, chytrych, podłych, obłudnych, widzących tylko co im robią inni, a nie chcącymi widzieć co sami robią.

    W tym kalejdoskopie szaleńców w ludzkich ciałach, Bóg jawi mi się jako ostoja spokoju, normalności. Człowiek się obrazi, Bóg nie – ponieważ nie jest człowiekiem. I co najciekawsze, jak porządnie opieprzę moją wizję Boga za coś, sprawy ruszają z kopyta. Jakby działa się cudowna magia. To jak z kobietami – jak je ostro trzymać, dominować, to przeważnie jest wszystko fajnie. Popuść tylko, a atmosfera zacznie pachnieć zgniłym jajem.

    Może Bóg jest faktycznie kobietą? Jeśli tak, to na pewno „z jajami”. I brodą.”

    Liked by 2 people

    • ja też dziękuję Sanctus za ten unikatowy tekst. Niesamowity bełkot a autorowi mogę zafundować egzorcyzmy, np w jakiejś okultystycznej katedrze, z trupem na krzyżu, aby był lepszy „klimat”. Wiem, że masz wkręta „w te sprawy” i szanuję Twój świat ale zwróciłem uwagę na wpis Krysi, która była zauroczona – tak zrozumiałem po jej kilku słowach – więc też zacząłem czytać. Ale qrwa nie, nie, … dość. ….

      Największe człeki od medytacji, nigdy nie wchodzili w żaden stan „halo” podczas snu. A rozwinięta cywilizacja tak. Szok to informacyjny to dla mnie.

      Czysta dusza śpi w czystym ciele – snów nie ma – odpoczywa ciało i dusza. Innej opcji nie ma. Brudna dusza jest podłączona/zainfekowana bytami, którymi ludzie się podniecają a nie widzą z czym mają do czynienia.

      powraca wątek jak boomeang: nie medytować, tylko kontemplować 😉

      Lubię

      • dziękuje za twój komentarz, ukazuje znany mi iloraz zarozumiałej ignorancji i egotyzmu 😉 … mało wiesz człowieku, mało miałeś doświadczeń z „drugą stroną” … nawet nie masz elementarnej wiedzy o zjawiskach astralnych, ani OOBE, którego ja doświadczałem, i miałem cudowne przeżycia w 4D … do twego komentarza brakuje mi tylko w sukurs twojego adiutanta gmosia (ostatnio miałem domysły, że jest twoim podwałądnym zbiegiem chorym umysłowo od istot księżowych 😛 ), ten sam poziom ograniczenia świadomości 😉 … no i jeszcze trzeba cie oświecać w kwesti medytacji, bo pojęcie masz tak infantylne, że tylko łaskawie się w duchu uśmiecham, że taki ten barra rozwojowy a taki ortodoksyjnie ograniczony 😀

        „MEDYTACJA
        Rozluźnij się… Puść wszystko… Po prostu bądź świadkiem. Powoli, powoli twoje ciało zacznie ogarniać głęboki spokój, twój umysł będzie jak odległe echo, z którym nie masz nic wspólnego. Cisza pogłębia się, zaczynasz się rozpuszczać. Znika twoje oddzielenie od nich. Audytorium Buddy staje się oceanem czystej świadomości, bez jednej choćby falki. Jesteś całą egzystencją, nie jej częścią. Każdy jest całością. Bycie jednym z całością jest dla mnie jedyną drogą do świętości. Zbierz razem wszystko to, czego doświadczasz. Musisz to zabrać z sobą. Musisz również przekonać buddę, aby poszedł razem z tobą. On jest twoją naturą, ponieważ nie ma powodu, dla którego nie miałby wziąć udziału w twoich codziennych aktywnościach, twoich gestach, twoich milczeniach serca, twojej miłości. Dzień, w którym ty znikniesz, a pozostanie tylko budda, będzie najbardziej błogosławionym dniem twojego życia.

        W tej chwili jesteś najbardziej błogosławionym człowiekiem na ziemi. Cały świat goni za przyziemnymi rzeczami, za bardzo zwykłymi, lichymi, zewnętrznymi artykułami: pieniędzmi, władzą, prestiżem. Kiedy umrzesz, wszystkie one zostaną porzucone. Tylko bycie świadkiem pozostanie z tobą. Tak jak skrzydła… twoja świadomość odleci w ciemność. Staniesz się łabędziem, zdążającym do swego domu, znikającym na błękitnym niebie, w ostatecznym kosmosie. Staniesz się jednością z kosmosem, nie będziesz częścią, lecz całością.”

        Lubię

        • Sanctusie, kolego
          1. słowa o OBE, to nie Twoje słowa, to jak zwykle cytat
          2. w żadnym słowie nie puściłem Tobie jebanych epitetów
          3. bronisz swojej racji jak fanatyk religijny swoje voodoo

          Twój kwiecisty język z pięknymi słowami, to żenująco-trywialne wyskoki przepalonych i uszkodzonych synapsów. Gdzieś dzwoni, albo we łbie albo w kościele, nie ważne – ważne że dzwonią a Ty za każdym razem bronisz każdego swojego słowa, jak pitbul kotleta.

          Tak, ja mało miałem kontaktu z „tamtą stroną” bo do niej qrwa nie zaglądam, bo wiem co tam jest. Ty zaglądasz, podoba się Tobie i dobrze. Ja jestem bardzo inteligentnym człowiekiem dlatego napisałem, że szanuję Twój świat pomimo swojego zdania. Żenada chłopie. Dojebałeś się przy okazji dla gmo, którego nie ma w tym konkretnym dialogu? Co to ma być? To Twój poziom? dość żenujący.

          W doopie mam gdzie „byłeś”, bo nie byłeś nigdzie a Twój i innych latających w snach, problem polega na tym, że nie jesteście w stanie odróżnić zwykłego snu od obe i innych „stanów halucynogennych”.

          Często czytam Twoje komentarze. Nie dlatego że to Twoje osobiste zdanie, bo Ty go nie posiadasz, rozumiesz? Lubię poznawać myśli innych ludzi, dzięki Tobie, bo walisz tyloma cytatami. Żyjesz światem innych ludzi i nie wiesz ile w nim pułapek już zakodował Twój mózg. Siebie nie znasz i nigdy nie poznasz, dlatego rogaty szeryf jest Twoją latarką. Twój okultystyczny fanatyzm jest taki sam jak okultyzm moherowy. Niczym się nie różnicie. Nawet wyznajecie tego samego idiotę.

          O mnie goowno wiesz, więc jak możesz coś w ogóle o mnie, jako o człowieku powiedzieć poza swoimi epitetami poplątanymi w tych kwiecistych słowach? Nie jesteś dla mnie materiałem do dialogu, bo jesteś bezbarwny, nijaki, pomrocznie ograniczony, rozumiesz to na pewno i jesteś z tym pogodzony, dlatego masz swojego rogatego szeryfa, bo siebie dawno gdzieś zgubiłeś. Nie znasz swojej wartości, bo znasz i żyjesz wartością obcą.

          Pomimo Twego wojennego nastawienia życzę Tobie wszystkiego dobrego. I uważaj chłopie, bo stroszysz się jak ułomny struś a jak przyjdzie co do czego, to tacy jak Ty, schron szukają w piachu. Rogaty dzieciaku 😉

          nie jesteś dla mnie materiałem do dialogu, bo nie da się rozmawiać z kimś kto odpowiada cytatami. bez sensu i szkoda czasu

          barra, to człowiek wyjątkowy. Stąpający po ziemi, prawdziwy i szlachetny realista.

          ps. to mówisz, że miałeś przeżycia w 4D. noooo, szacun. coś po 4D jest jeszcze czy to już meta? a może jakiś inny poziom? dzięki za dzisiejszy uśmiech, jest szczery, bo prawdziwy, bo ziemski 😉

          Lubię

          • no i objawiło się alter ego gmosia, haha, od początku cię wyczułem 😉 gościu żałosny jesteś, chcesz tu górować niczym jakiś mędrzec co pozjadał wszystkie rozumy, pierdoliłeś kiedyś mi że moje odezwy są lustrem mnie samego, to zajrzyj w swoje oblicze zarozumiały megalomanie 😉 … masz ból dupy, za każdym razem gdy ktoś wyrazi aprobatę wobec wiedzy którą publikuję, i z którą koreluje moja świadomość, teraz mało się nie zesrałeś z rozżalenia, gdy pani Krysia wyraziła pochlebne słowa na mój temat, także jebie mi to co tam twój mózg za urojenia na mój temat tworzy … ja mam wybitnie dobrą intuicję, która sugestywnie wskazuje mi twój wizerunek, jak zblazowanego hipokryty w kryzysie wieku średniego, dążącego do zyskania poklasku i chęcią dyktatu własnych przekonań nad innymi …
            gmoś i ty to mi pasujecie do dwóch takich co przerwali leczenie psychiatryczne i grasują po sieci, wysysają energię jak vampiry energetyczne …
            p.s
            zakończę lustrem odbicia twojej marności: „Nie jesteś dla mnie materiałem do dialogu, bo jesteś bezbarwny, nijaki, pomrocznie ograniczony, rozumiesz to na pewno i jesteś z tym pogodzony, dlatego masz swojego rogatego szeryfa, bo siebie dawno gdzieś zgubiłeś. Nie znasz swojej wartości, bo znasz i żyjesz wartością obcą. ” …. dobrze wiedzieć, z kimam do czynienia, bo świetnie siebie zdefiniowałeś 😀

            Lubię

            • „za każdym razem” powiadasz…. noooo tak, za każdym 😉

              znowu „od początku mnie wyczułeś”. ale Ty jesteś przenikliwy, raz czujesz, raz nie ale ogólnie zawsze czujesz, nooo… czy to już obe z realu? fajne to obe 😉

              dobrego dnia Sanctusie

              Lubię

              • tak wczytuje się z ten „mądry” cytat o medytacji, i…

                Rozluźnij się… Puść wszystko…
                ciało zacznie ogarniać głęboki spokój,
                umysł będzie jak odległe echo, z którym nie masz nic wspólnego.
                zaczynasz się rozpuszczać.
                Musisz to zabrać z sobą.
                Musisz również przekonać buddę, aby poszedł razem z tobą.
                Dzień, w którym ty znikniesz, a pozostanie tylko budda, …

                wiele słów wyklucza się 😉 tak ma być w obe?

                powiedz Sanctus, że qrwa nie wierzysz w to chłopie. Bo to się qpy nie trzyma. Kaszpirowski też dobrze majaczył 1, 2, 3 rozluźnij się, 4, 5 jesteś niczym 6, 7 musisz mnie zabrać w podróż 8, 9 znikasz 10 …

                Gdzie zgubiłeś „siebie” ?

                Lubię

          • Wiesz co gościu ,,barra barra,,? same twoje słownictwo podważa twoje mniemanie o własnej inteligencji .Sam kiedys praktykowałem swiadome sny kiedy było naprawde ciężko.
            Dzięki temu przetrwałem ten okres. Nie podałeś ŻADNYCH merytorycznych kontrargumentów tylko wyuczone slogany. To właśnie tacy jak ty doprowadzają ten świat do ruiny. Masz ograniczone choryzonty myślowe i to niestety wychodzi choćby w twoim słownictwie. Nie interesuje cię ten temat to nie komentuj i nie krytykuj innych. Nurzaj się w swoim materialnym tylko świecie i nie wchodź więcej tutaj, bo przynosisz tylko niskie wibracje. Niestety obecnie 90% społeczeństwa ma tak wyprane umysły jak twój.

            Lubię

    • Sanktus, jakiego pisarza tutaj zacytowałes ? Jest w moim klimacie. Myślę tak samo i miewam świadome sny 🙂
      Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź 🙂

      Lubię

    • Sanktus, jakiego pisarza powyzej zacytowałeś? Jest w moim klimacie i myślę bardzo podobnie. Miewam również świadome sny 🙂
      Pozdrawiam i czekam na odpowiedź. Chętnie jeszcze bym Go poczytała 🙂

      P.S. Powtarzam swój wpis , bo poprzedni wkleił się nie tam, gdzie powinien 🙂

      Lubię

  7. http://www.eioba.pl/a/438g/nwo-a-niech-sobie-beda

    Ludzie marzą, jak wspaniale by było, gdyby NWO wraz z bankierskimi rodami wyzyskującymi świat, zostały zniszczone. Inni, zoologiczni antysemici, twierdzą że świat byłby wspaniały bez Żydów i ich spisków, intryg, zdrady i zbrodni. Ludzie widzący co robi wszechpotężna organizacja ponad prawem i państwami, rzekomo reprezentująca skromnego, pełnego miłości Jezusa, radują się na myśl o upadku Watykanu i kleru.

    „Kradnę, bo Szatan mi każe”
    I wszyscy się mylą. W tym świecie, trwa nieustanna walka i konkurencja. Pasożyt rujnuje ofiarę, i jednocześnie walczy z innymi drapieżnikami o prawo do krwi (pieniędzy) ofiary. Jeśli ludzie zniszczą jednego drapieżnika, na jego miejsce natychmiast wskoczy następny; i nie ma od tego prawa odstępstwa. NWO, czyli stare rody mające banki, koncerny farmaceutyczne, media, oczywiście okłamują i wyzyskują ludzkość; dla władzy, bogactw, i różnych innych celów, chociażby magicznych i mistycznych. Cały mistycyzm wokół tych ludzi, to sprytne usprawiedliwienie podłości które czynią; niektórzy z nich naprawdę w to wierzą. I zanim ich potępisz, zastanów się za co dostałeś mandat; jechałeś za szybko, złamałeś przepisy, niby wszystko ok – ale się buntujesz. Bo nie powinno być tego ograniczenia, bo głupie prawo, bo inni też łamią przepis a tylko mnie złapali. Także się usprawiedliwiasz, więc i oni się usprawiedliwiają; a bo ludzie to osły, że jak nie my to przyjdą gorsi, że trzeba ich trzymać pod butem bo się rozleniwią. Ludzie uwielbiają wymyślać sobie usprawiedliwienia; ci inteligentniejsi mistyczne, ci prości przyziemne. Do tych na samym szczycie, którzy mają już wszystko co pożąda stado baranów, trafia więc jakiś religijny, paranormalny argument. Do kanalii na dole, wystarczy coś mniej skomplikowanego. Chyba nie uważasz, że człowiek mający w ręku fabryki produkujące Iphona, onanizuje się na myśl o jego posiadaniu? Wszystkie te w sumie śmieszne tłumaczenia, to tylko parawan na istniejące w człowieku; chciwość, żądza władzy, i największy ze wszystkich – strach. I nieważne jak to nazwiesz, to zawsze będzie to ta sama, ludzka, egoistyczna breja, w której sosie pływają złość, chciwość i lęk przed śmiercią.

    Jak wiemy, w trakcie drugiej wojny światowej, Żydzi nami nie rządzili; tylko prawdziwi aryjczycy, czego skutki znamy. Mordowali nas w straszny sposób. Usunięcie Żydów, najsprawniejszych i najlepiej zorganizowanych, sprawi że ich miejsce zajmą następni w kolejce do władzy. Czy coś się zmieni? nie, będziemy okradani na inne sposoby, mniej subtelne. Zamiast niewolić nas bankami i mediami, ustawią pod ścianą i zły nazista (nie Niemiec! ci walczyli razem z aliantami, przeciwko nazistom, Ty ksenofobiczny rasisto) strzeli nam w potylicę. Nie rządzili nami Żydzi, umieraliśmy. Po wojnie przyszli z ZSSR jako szefowie UB, i nadal byliśmy mordowani. Zmieniła się ideologia, słowa, czyli nic stałego i w sumie ważnego; to co ważne, mordy, były takie same. Wykrzywiona z nienawiści i rozkoszy twarz oprawcy, ból i wrzask, smród konających w mękach ludzi, a także usprawiedliwienia zła; jedne lepsze, drugie gorsze.

    Dzieciaka do chrztu, jak inni
    Podobnie jest z klerem; przecież wystarczy aby każdy człowiek nie chodził do kościoła, nie płacił na niego pieniędzy. Kler najpierw miotałby się w histerii, straszył piekłem, mękami wiecznymi, później w konwulsyjnym odruchu obiecywał zbawienie za pieniądze, wreszcie sprzedawał olbrzymie połacie ziemi i pałace, złote pierścienie, majątki; uzyskane od przestraszonych wizją piekła ludzi, którzy chcieli przekupić Boga i uzyskać win darowanie za kilka błyskotek, które przecież i tak tegoż Boga są własnością; na końcu samozwańczy pośrednicy między Bogiem a ludźmi, musieli by zrzucić swoje szaty, i pójść jak inni ludzie do uczciwej pracy. To nasza wiara w ich idee, trzyma ich przy życiu, a nas przy strachu, niezbędnym elemencie pasożytniczego domina. Kościół to nasza wspólna, społeczna projekcja. My jako zbiorowość, znajdujemy swój obraz w tej potężnej, ponurej organizacji. Dlatego rojenia fantastów o walce z kościołem, traktuję z przymrużeniem zielonego oka; nawet jeśli taka post marihuanalna halucynacja by się spełniła, natychmiast na miejscu kościoła wyrósłby inny twór. Możliwe że jeszcze bardziej destrukcyjny. Ci „nasi” teraz zakazują w imię Boga przyjemności, i za ich doświadczanie, biorą od skruszonych grzeszników pieniądze. Następcy mogliby ogłosić grzechem oddychanie, a i na pewno zaraz teolodzy znaleźli by metafory i znaki, że Jezus nie oddychał, a ci którzy oddychali byli opętani przez diabła. „Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf” mawiał Jędrek Wyszyński, stalinowski prokurator. W sprawach religii podobnie; dajcie im pieniądze, a wszystko Ci wytłumaczą i udowodnią, że Jezus właśnie o tym myślał; podkreślmy że nadal nikt nie ma pewności, że Jezus w ogóle istniał. Oddychasz? czeka Cię piekło. Kilku sprytnych chłopaków z talentem pisarskim, opisze Ci jak dokładnie to piekło wygląda. Nie chcesz iść do piekła? a kto chce! to bierz udział w życiu wspólnoty religijnej. I ani słowa o pieniądzach; tylko taca, i opłaty za kilkadziesiąt świąt, ceremonii i uroczystości. Jezus musi przecierać oczy ze zdumienia, patrząc z nieba na cwaniaków, którzy bezczelnie wykorzystali jego imię i piękne, uniwersalne idee, by bezlitośnie golić wdzięczne barany. Najpierw barana się straszy, koniecznie od dziecka, żeby nasiąknęło poczuciem winy i strachem. Później strzyże, i dba by baran przyniósł własne dziecko do indoktrynacji, do zapłodnienia młodego, niewinnego umysłu, hańbą grzechu, poczucia winy, umiłowaniem cierpienia, rzekomo miłego Bogu. Niewolnictwo i upodlenie, jest genetyczne, przekazywane z pokolenia na pokolenie, bo co ludzie powiedzą, że dzieciaka do chrztu jak inni nie dałem.

    Ludzie żyją w śnie. Są jak nieżywi, chociaż wydaje się że żyją. Spójrzcie w sklepie, kto patrzy na etykietki z jedzeniem? kto uważnie wybiera rodzaj pożywienia, które wkłada do ust? rzadko kto. A przecież każdy z nas doskonale wie, że po pięćdziesiątce większość ludzi to wraki; siada krążenie, serce, żylaki, alergie, nadwaga, bóle kości, słabe oczy, cera, zaawansowana próchnica i inne rozkosze ciała. I mimo tego, każdy żre jak świnia, cokolwiek, gdziekolwiek, byle jak. A później płacz, modlitwy; Bóg mi dał rozum, więc czytam etykietki. Dał mi też oczy, więc lubię popatrzeć na ładne dziewczyny; ale i na etykietkę chętnie rzucę okiem. Chcesz walczyć z NWO? klerem? Żydami? a może odwrotnie, nienawidzisz faszyzmu? lewicowców? antysemitów? jestem pewny że nie patrzysz co jesz. Jestem pewny, że nie patrzysz jakie idee wprowadzają Ci do głowy, jak do śmietnika, media i inni ludzie. Nie rozróżniasz gówna od warzyw które wkładają Ci codziennie do głowy, ale jesteś bojownikiem, walczysz o świat. Tylko szkoda że o siebie nie potrafisz zadbać. Jeśli miałbyś wpływ na świat, zrobiłbyś z niego śmietnik, tak jak ze swojego żołądka i układu trawiennego. Najpierw zajmij się więc sobą. Zgłębiaj wiedzę, dużo czytaj, poznaj zasady na jakich działa Twój organizm i umysł. Bądź cwany, sprytny, filtruj bełkot który wszędzie nas otacza. Gdy zadbasz o siebie, przyjdzie czas walki o innych. Myśl! albo inni będą myśleć za Ciebie. Np. media. Po Smoleńsku słowo zamach było wstydliwe, a wypowiadali je tylko wariaci, oszołomy, nienormalni, chorzy z nienawiści. Gdy złapali nieszczęsnego Brunona, z telefonem, kawałkiem drutu i starymi nabojami, słowo „zamach” nagle przestało być tabu. Stało się modne; oto chcieli zabić nam Bronka, fajnego faceta z wąsem, i równie fajną żonką, co to nie odmawia jak jej pieczonego prosiaka podadzą do stołu. Kaczora nie mogli, bo i po co? Bronka za to mogli. Podobnie z żądaniem wraku od Rosjan; to oszołomstwo, wariackie żądania chorych z nienawiści psychicznych, mowa nienawiści; dziś (zd)Radek sam o to prosi, i jest to przykład profesjonalizmu, czułej troski o kraj. TNT na wyświetlaczu wyspecjalizowanego urządzenia (najlepszego na świecie) to nie trotyl, a kilkadziesiąt samobójstw związanych ze Smoleńskiem, to nic dziwnego. Kurwa!

    Smaczne złego początki
    Wpierdalasz mięso naszpikowane antybiotykami i paszą GMO, wymieszane z wodą i kazeiną. Żresz sól drogową i nie wiesz w czym jest, bo utajnili. Żresz glutaminian sodu w niemal każdym jedzeniu, co sprawia że z dużym prawdopodobieństwem będziesz umierać we własnym gównie, wyjąc z bólu i błagając o morfinę. Łykasz jak pelikan reklamy firm, które zarabiają na Twojej chorobie i nieszczęściu, licząc że dadzą Ci spełnienie i zdrowie; łykasz także bełkot sprzedajnych dziennikarzy którym wierzysz, bo są przystojni i gładko mówią; i chcesz obalać NWO? powodzenia!

    Nikt o Ciebie nie zadba. Musisz sam patrzeć co jesz, co czytasz, czemu dajesz wiarę. Musisz poddać w wątpliwość wszelkie autorytety, świetości i prawdy objawione, które systematycznie są obalane, i zastąpywane nowymi. NWO to nasza wspólna kreacja, istnieją ponieważ taka jest nasza, ogółu, mentalność. To nasze dzieci, i to my je stworzyliśmy, a także utrzymujemy przy życiu. Są tacy, jak my im pozwalamy być. Ich drapieżność, ukształtowała nasza uległość i głupota. Musisz sam o siebie zadbać, bo cały ten hałas, opinie, mody, są nastawione tylko i wyłącznie, na brutalną eksploatację Ciebie i Twojego ciała. Jeśli uważasz się za nic niewartego, kupujesz ciuchy, zegarki, modne auta, suplementy które mają sprawić ze urosną Ci mięśnie; i kutas. Jeśli chorujesz, dajesz zyski koncernom farmaceutycznym. Jeśli boisz się piekła, dajesz zarobić facetom w kieckach. Jeśli uważasz że jesteś brzydki, wydasz fortunę na chirurga plastycznego. Jeśli samotny, na przemysł rozrywkowy, później poznasz osobę której nie trawisz, ale nadszedł czas ustatkowania się, więc trzeba się hajtać. I płodzisz kolejnego niewolnika, który będzie całe życie żył pod dyktando pasożytów, wszelkiej maści i ubarwienia. Jeśli masz głód wiedzy, podają Ci ścieki nazywane wiedzą że zła jest mafia; rodzina Corleone, telewizyjna Soprano, nasze rodzime chłopaki z Pruszkowa; źli ludzie. Tylko że to są insekty, przy prawdziwej mafii która produkuje pieniądze, kreuje wojny światowe, i manipuluje niemal wszystkimi mediami na świecie. Ot, życie.”

    Lubię

    • Piękne teksty Sanctus Diavol: Dobrze,że tolerancyjny Jarek każdemu pozwala się wypowiedzieć. W jednym z nich pisze się, że KRK padnie bez tac i innej pomocy wiernych. Jeśli to jest prawdą, co piszą o KRK w sieci to jest on tak bogaty, że i bez wiernych przetrwa. Pamiętaj o tym, że KRK trwa już ponad 1500 lat, a pierwotny pre KRK jest jeszcze starszy. To islam jest tu najmłodszą religią. I coraz to więcej ludzi nań przechodzi. Osobiście nikogo nie namawiam do przejścia na islam, a szczególnie do uczynienia tego bez głębokiego przemyślenia. Rok czasu to minimum.

      Sam islam jest również podzielony. Na sunnitów i szyitów. Oba te ugrupowania walczą ze sobą na śmierć i życie. Nie zamierzam robić o tym wykładu. Poszukajcie w sieci. Czy się codziennie modlę pięć razy dziennie? Czy piję alkohol? No, cóż. Wódki i pacierza nie odmawiam.

      Zapytacie mnie, czy jestem gotów oddać życie za Allaha i Proroka. Ta. Za Allaha i Proroka jestem gotów oddać życie. Ale nie za tych dzisiejszych ,,nawiedzonych proroków”. Nie za ideologię terroryzmu i nienawiści nie tylko do ,,niewiernych”, ale również do innych wyznawców Proroka.

      Dzisiejszy islam winien być tylko i jedynie religią pokoju i miłosierdzia. Wszak Allah jest miłosierny. Nienawiść była dobra w dawnych czasach. Dziś szkodzi islamowi. Czy jesteś terrorystą? — pytają mnie sąsiedzi i znajomi. Odpowiadam im wszystkim, że czasy terroru już minęły. Każdy człowiek, w tym każdy wyznawca proroka pragnie dziś żyć w pokoju i spokoju. A tu wyzywany jest od terrorystów.

      Kilka wyjątków, kilku nawiedzonych duchownych i już cierpią nie tylko giaurzy, ale i sami wyznawcy. Dotyczy to każdej religii. Ani mnie, ani wam, ani dosłownie nikomu nie są potrzebne żadne akty nienawiści i terroru. Już Lenin wykazał bezsens terroryzmu. Chyba że to samo państwo terroryzuje swoich obywateli.

      Do rozkwitu terroryzmu walnie przyczyniły się środki musowego przykazu. Nagłaśniając te wszystkie akty terroru wspierały one niejako terroryzmu. W końcu po to się robi zamachy, aby zastraszyć nimi jak największą ilość ludzi. Dla szybkiej kasy i oglądalności popularyzacja terroru weszła w nową, niespotykaną dotąd fazę. I trwa ona do dziś.

      Lubię

  8. Te trudne czasy już nadeszły. Zdjęcia zostały naświetlone, teraz są wywoływane, a już zbliża się czas utrwalania wywołanych klisz. Najmłodszych użytkowników blogu Jarka zapraszam do zapoznania się choćby pobieżnie z historią fotografii. Kliszom utrwalonym już nie grozi żadne światło. Jeśli wprowadzimy do jakiegoś kraju zbyt dużą liczbę dobrze zorganizowanych przybyszy, to potem mogą być problemy z ich wydaleniem, gdy ci zaczną zagrażać bezpieczeństwu danego kraju. To zaprawdę dziwne, że im wolno lżyć nas do woli, a nam zabrania się napisania o nich prawdy. Całej prawdy. Mam przyrodzone prawo nie życzyć sobie potencjalnych zamachowców w tym kraju. Czy to jest mowa nienawiści? Gdzie jest moja konstytucyjna wolność słowa? Gdzie moja swoboda wypowiedzi? Także ta publiczna. Staliśmy się znowu narodem zniewolonym. Dziś jest mniej wolności słowa niż za komuny. Tak. To jest niestety prawda. Różnica polega jedynie na tym, że w PRL u istniała cenzura prewencyjna, a obecnie represyjna. Żadna różnica. Teraz na straży ograniczania swobody twoich wypowiedzi stoją: sądy, prokuratura i inne instytucje. I wmawia mi się, że ponoć żyję w wolnym kraju. Nie jestem rasistą, ale powinienem mieć prawo nim być. I wygłaszać takie poglądy publicznie. Dlaczego odebrano Polakom wolność słowa? Wkrótce odbiorą nam wolność wyznania, tak jak zrobiono to 1050 lat temu. Wkrótce bez dobrej opinii księdza nie dostaniesz żadnego kierowniczego stanowiska. Jako muzułmanin obawiam się, że już niedługo coś podobnego spotka zgniły, zatęchły, zdemoralizowany Zachód. Tyle tylko, że tam zamiast ,,Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” będzie się mówiło ,,Allah Akbar”. Groźne są nie same religie, ale dyktatury religijne. Chodzi mi tu o wszystkie religie. Po wolności słowa zawsze jest łamana wolność wyznania. Każdego dominującego wyznania.

    Lubię

  9. Surowce się nie wyczerpują. żaden normalny człowiek nie może zweryfikować tej wiedzy, więc uznać należy, że to bełkot nauk-off-ców.

    Przeludnienie? Jarek, o czym Ty piszesz? To jest wrażenie przeludnienia, bo psychopaci ściągają ludzi siłą do miast/metropolii, aby w końcu „ogrodzić city” a faunę i florę pozostawić w spokoju. Tego chcą psychopaci. Świata dla siebie a człeka w ilości i miejscach kontrolowanych.

    W ogóle ten pierwszy fragment „coraz więcej ludzi…” jest jakiś z doopy.

    Mówisz, że „nie zrobiono nic, by uratować światową ekonomię”. Jarek co Ty palisz? Właśnie zrobiono WSZYSTKO, aby jej nie uratować 😉

    Świat walczy z wyimaginowanym wrogiem, jakim jest „państwo islamskie”. Sztuczny twór, nic więcej. Państwo islamskie? Gdzie to qrwa na mapie?

    Nie ma dziś w świecie psychopatów geopolitycznych takiego pojęcia, jak „arabowie chcą SWOJEGO nwo”. nwo jest qrwa globalne!! i taki będzie też podział władzy – na dystrykty. Ostatni prawdziwi przywódcy zostali usunięci z tego świata, stąd arabska wiosna. Dla tych jebanych psychopatów, nie ma już żadnych przeszkód. Rosja nie ma żadnych przeciwników, ani Turcja, ani Korea, ani… To tylko gra, którą ludzie łykają, że coś się zaognia. dzwonią mi słowa: „Będziecie słyszeć o wojnach ale to jeszcze nie wtedy”. Więc militarna szachownica będzie się wciąż zapełniać i rozkręcać a kiedy wszystkie pionki staną na swoim miejscu i psychopaci będą gotowi na prawdziwe uderzenie, wtedy „świat otrąbi pokój na całym świecie / zostanie zawarty pakt pomiędzy wszystkimi krajami” Te gry wojenne nie są dla cywili tylko dla żołnierzy na całym świecie. To im się łby faszeruje głupotami po to, aby siedzieli przy krainach i klawiszach „enter”. Bez żołnierzy (ludzi bez mózgów / zbrodniarzy / katów) wprowadzenie nwo nie byłoby możliwe. Arabski mordor kuje wojowników tak samo, jak Europa, Ameryka, Azja, …

    J. Bartosiak za dużo emocji wkłada w rozszyfrowanie „układów strategicznych” a tu niepotrzebne takie dywagacje. Pomiędzy krajami było, jest i będzie tyle „dialogu militarnego” ile będzie potrzeba, aby „szachownica” była wypełniona pionami, zasiadającymi przed figurami, które od wielu lat odchodzą w cień/za kurtynę, co widać po polskiej Wiejskiej, gdzie zasiadają już tylko młode niedoświadczone tępe marionetki polityczne. Jak można tego nie dostrzegać, zwłaszcza w „tych czasach”???

    Lubię

  10. drogi panie. coz mam napisac. polacy udowodnili ze NIE ZASLUGUJA NA SWOJE PANSTWO. NIE UMIEJA MYSLEC I KALKULOWAC. to smutne ale niestety prawdziwe. czy niemiec ,francuz by tak sprzedał swoj kraj ?? bo zachod miał opakowanie lepsze? sam pan widzi . teraz zachod .. i co?? uznał nas za kraj zachodni ? raczej zrobil z nas mambuko. teraz rosja idealna tez nie jest. jednak? by byl spokoj na wschodzie – jakies w miare normalne stosunki trzeba miec.nawet jesli pan rosji nie kocha zdaje sobie sprawe z meandrow polityki. jednak? o wielkiej polityce … DECYDUJA WIELCY. .a juz na pewno nie polacy ktorzy sprzedali swoj kraj. dugin zas- czy jest masonem – czy nie to.. POWIEDZIAŁ PRAWDE. przynajmniej czesciowo. katolicyzm nas ciagnie do zachodu. to jest SAMOBOJSTWO. co dal nam ten zachod? poza zniszczeniem naszej kultury. ?? i zniszczeniem gospodarki. co daly polsce te modlitwy do maryjow wszelakich? a rusofobia to debilizm. nawet jak ktos nie lubi rosji . dlaczego? juz pisze. to tak jak z kobieta troche. jak wie ze.. mozesz miec inna to .. kocha i szanuje. a jak wie ze… zrobisz wszystko . tak czy tak to.. nie szanuje i olewa. bo.. nie trzeba o takiego panka zabiegac. a rusofobia?? stawia nas Z GORY PO PROZACHODNIEJ STRONIE.i dlatego .. zachod nas traktuje jak traktuje. bo rusofobia nie pozwala rosja grac . postraszyc choc troche. poza tym tym … jeszcze 30 lat rzadow zachodu tutaj to polski i polakow nie bedzie. zniszcza lub wywłaszcza. a moze.. I TO I TO. wiec?? co za roznica – rosja czy usa?? poza tym.. a kto zachodowi kazał nas tak potraktowac .. to.. CZEGO TERAZ OCZEKUJA??za to . milosci….? mysla ze… wystarczy powiedziec przepraszam. poza tym… ja wolałem juz w polsce rzady zsrr niz zachodu. w sposob czysto ludzki. nie trzeba bylo bac sie utraty pracy czy mieszkania. owszem.. byly pomniki lenina i nudne przemowienia w gazetach ale… ONE MNIE I NAS NIE GRYZLY. jak sejmy dzisiejsze -nowymi ustawami i bublami. zachod sam zawalił teraz ma.

    Lubię

    • „polacy udowodnili ze NIE ZASLUGUJA NA SWOJE PANSTWO”

      większego idiotyzmu dziś nie czytałem i nie słyszałem. To tak jakby powiedzieć, że zamordowany człowiek jest winny, bo się nie obronił przed ukrytym mordercą trzymającym pistolet.

      oooo, poniosło Ciebie „kempes”

      A Ty „kempes” kim jesteś? kosmitą? czym się różni normalny obywatel, który chce spokojnie żyć i żyje jak każdy człek w przeświadczeniu, że politycy kradną kasą ale nie planują depopulacji??? Czym się różni Polak, od Bułgara, Łotysza, Węgra, Francuza, … czym? To też ich wina, że „nie zasługują na swoje państwo”. Co to za bełkot qrwa!!! Ludzie są winni a psychopaci usprawiedliwieni? Co ty masz we łbie? styropian?

      Lubię

      • NIE ZASŁUGUJA. bo kierowali sie MEDIAMI a nie ROZUMEM. dam dowod . te same geby startowały po kilka razy do sekmu i senatu ale… WYSTARCZYLO ZMIENIC NAZWE PARTII … a… dla polakow to juz bylo skomplikowane. nie wiedzieli ze to wciaz te same geby. kiedy byla kampania to ue … to polacy znow NIE MYSLELI. nie zauwazali np ze…(pomijajac juz – kto mial racje) -trzeba poznac punkt widzenia obu stron .OBU .tymczasem w tv byla obecna tylko 1 – ZA .bo tej pozal sie boze niby debaty z łaski i picu to -nie licze. i seriale i programy truly cała dobe az do zazygania. ZA. a to … JEST PODEJRZANE. polacy kieruja sie EMOCJAMI. beda umierac na barykadach . ale… kalkulowac i rzadzic NIE UMIEJA.a przyszłosc (jesli jakakolwiek jeszcze jest..) – NALEZY DO NARODÓW KALKULUJACYCH. rozumowych. a nie mistycznych – jak polacy. kierujacych sie romantyzmem. widzi pan .. POLACY CHCA BYC OSZUKIWANI.. ONI TO KOCHAJA. dam panu kolejny dowod. podziemna tv- taki kanał. no juz prosciej ekonomii to chyba tłumaczyc nie mozna . ale… wystarczy ze.. jakis niby ekspert gada w tv .. a polacy juz. ale łon mundry. gdyby ogladali podziemna tv . np. i czytali opinie -porownywali . patrzyli na skutki swoich wyborow. to juz daaawno ta opcja przestałaby rzadzic. bo .. NIKT BY NA NIA NIE GLOSOWAŁ. poza pociotkami i takimi co maja interes – jakichs tam. na religie polacy by tez spogladali trzezwo . a nie słuchali takich jak niejaki gadecki np. to co .. gadecki – nie wie co jest w szwecji np. co tam robia emigranci??ale do tego trzeba myslec. byc ostroznym i rozwaznym. umiec zmienic front jesli trzeba. a nie byc mistycznym i naprutym kultem smierci w powstaniach i swietowaniu swoich klesk. a tacy sa polacy.

        Lubię

        • więc nie szukaj winy u normalnych ludzi, tylko nazywaj rzeczy po imieniu. Te mądrości, którymi się dzielisz, to nic innego jak „gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył”. takie asekuracyjne myśli mogą być tylko wynikiem patrzenia na przeszłość z perspektywy czasu.

          a gdzie Ty byłeś, żeby ludzi oświecać z tymi przemyśleniami. Dlaczego nie słyszałem Twoich słów, 25-35 let temu, co?

          dziś wielu jest mądrych ale dalej uważają, że to ludzie są winni, bo nie mieli świadomości, co się dzieje za kulisami. Nie rozumiem i nie podzielam Twego myślenia

          A jeśli dziś jesteś taki oświecony – historia kołem się toczy – to dlaczego Ciebie nie widać i nie słychać w Polsce, aby budzić ludzi i ostrzegać, że znowu jest kumulacja ze zmianą”systemu” tylko jak teraz ludzie się nie obudzą, to w hooj, raczej nigdy już tego nie zrobią. nwo wchodzi pełną gębą a jedyna nadzieja to nasi koledzy, znajomi, rodzina, któa udaje dorosłego harcerzyka z karabinami, czołgami, bombami, …

          teraz albo już nigdy. Świat się odrodzi, bo taki jest świat, pytanie tylko czy z nwo czy bez

          za „styropian” przepraszam, bo mnie poniosło.

          Lubię

          • a Ty na co zasługujesz? Boś odmienny jak ludzka wyrocznia
            Kim Ty jesteś, aby mówić, że ludzie „nie zasługują” …
            Chyba z architektami/psychopatami coś Tobie się pokręciło, bo to oni nie zaśługują, aby mi zabierali tlen.

            Odwracasz kota ogonem jak polityczny troll. Może za duzo KODeiny?

            Lubię

        • Kempes musisz przejsc test DNA i ustalenia przynaleznosci twojego genu do haplogrupy R1a1,zaloze sie ze odzywiasz sie koszernie i odwiedzasz synagogi szatana. TO co powyzej smarujesz to antypolizm ,ktory powinien skonczyc sie dla Ciebie wywozka w glab Syberi. Obserwuj tv i analizuj to sie dowiesz ,ze zadne wybory w Polsce nie byly demokratyczne a byly ustawione.Polski nierzad po 89 to juz wogole ustawka gdzie CIA i Watykan dobiera sobie cwaniakow koszernych ktore tak pluly na Polakow jak TY teraz ,a w calej swoje spazmie zlosci i grabienia Polski mowily wlasnie nam ,ze mamy emigrowac bo tak dajemy sie wlasnie sterowac.TO WLasnie slynny elektryk przed kongresem usa wypowiedzial slowe , podobne do twoich ,ze najlepiej zarabia sie na naiwnosci Polakow. Hamuj kempes, matole slowa bo obrazasz Polakow i wbij sobie w glowe fakt ze mamy chazarska okupacje pod szyldem KK i agentur obcych panstw,to wojna nieotwarta a germanizacja i rusyfikacja to pikus z tym co teraz sie dzieje. Agentury CIA i Watykanu ustawialy u wladzy pociotkow takich jak Walesa i jego rodzina(Bielecki) ,Balcerowicz tez rodem z Lipna i wielu innych koszernych kreatur,gdzy byli z tego samego sortu ludzi i wykonywali polecenia szkrzywionych dewiantow z ligi narodow i onz. PRzekret polegal na tym iz po 45 roku wiekszosc okupantow ukrywala sie pod polskimi nazwiskami ,dlatego jak najszybciej nalezy przeprowadzic badania geologiczne kopcow Kraka i Wandy w celu porownania haplogrupy krolow tych terenow z DNA obecnych pseudo okupacyjnych elit .Oczywsicie wynik negatywny jest zagwarantowany bo zaden Walesa,Balcerowicz,Kwasniewsi czy Michnik albo Rostowski lub kazdy jeden z rzadow po 45 roku nie ma tego DNA ,co wiekszosc Polakow a juz tylko to mogloby ujawnic caly przekret. Polacy mieszkaja na tych terenach od najmniej 8 tys lat i zasluguja na godne zycie w swojej przestrzeni wywalczonej przez swoich przodkow.Kazdy ktory twierdzi tak jak ty Kempes musi jak najszybciej udac sie na kursy historyczne na temat staroslowianszczyzny lub na emigracje do zdemoralizowanych i odmozdzonych rajow uninych .EMigracja takich osob jak ty ulatwila by powrot Polakom do swoje ojczyzny a wszelki wrogi element polskosci taki jak TY ,zastapil by Polakow chcacych wrocic do kraju z przymusowej emigracji zlewozmywakowej zafundowanej przez okupanta.

          Lubię

          • kempes to troll i nie ma co tracić czasu na jałowy dialog. Myślę, ze może być wkrótce więcej tutaj „podobnych”

            Devingo, szkoda prądu na trola;)

            Lubię

            • Dobra, jeśli zaczniecie przeginać z kłótniami i mnie wkurwicie, posypią się blokady. Póki co, na 7 dni tylko, a więc tymczasowe 😀
              U mnie jest pewna anarchia, każdy może się wypowiedzieć bez względu na poglądy (no chyba że popiera farmację i szczepienia). Ale pewna doza zamordyzmu oświeconego musi być.

              Wpis ten adresuję o kilku komentatorów z mojego forum tu na blogu.

              Lubię

              • Jarek, czy mówisz do mnie – komentatora Twego blogu?

                Bo jeśli do mnie, to i do siebie. Zbanujesz się na tydzień?
                każde wypowiadane słowo opisujące jakąś sytuację lub/i ludzi jest ocenianiem. Gdyby wówczas – po takich wpisach „ofiara/y” mogła/y się zapoznać ze słowami na tym blogu, to na pewno by odpowiedziała/y, broniąc swojej racji. Zatem każdy ocenia. Złe znaczenie przypisujesz do czegoś czego nie ma.

                pojawił się „nie Polak” i to wyraźnie czuć, który ocenia Polaków. mam siedzieć cicho? porąbało Ciebie kolego? banuj mnie jak chcesz, tylko trole zdominują wkrótce ten blog, bo Twa reakcja przypomina „ubogacenie kulturowe”, gdzie Polak nie ma swego zdania a mimsy tak.

                Qrwa ale zonk 😉

                Lubię

          • nie chodze do koszernych swiatyn bo … nie uznaje zydowskiej mitologii . tych jezusow ,maryjow. ja badam czy cos sie sprawdza i czy sluzy dobru . mojemu i ogolnemu . jesli nie. to porzucam to. a pisze tez pan polonizm a co to jest ten polonizm? polonizm czyli co? popieranie tych durnych wyborow – bo narod tak wybrał?? wierzenie w mitologie katolicka – narod wierzy?/ itd. kult durnych powstan – narod je czczi. ? to to jest ten polonizm. ? dla mnie istnieje tylko rozum. i.. sprawdza sie cos ( w praktyce!!!)- albo nie. i tyle. niech mi pan dowiedzie ze -to co krytykuje sie sie- sprawdzilo?? co sioe sprawdzilo wg pana? kapitalizm ,katolicyzm ,gimnazja ,kult przedwojnia, kult zachodu? co sie sprawdzilo z tego? tylko prosze o konkrety.

            Lubię

            • ps. ja nie pluje na polakow . bo oni wystarczajaco napluli na siebie SAMI NA SIEBIE. popierajac to ja krytykuje. gdybym ja ich zmuszal czy … KAZAL IM TAK WYBIERAC – BYLBYM WINNY. a oni co? rozumu nie mieli?? czy maryja nie oswieciła. ? sam pan sobie odpowiedz. ja oceniam – PO OWOCACH.

              Lubię

        • Gryziesz, plujesz, wrzeszczysz…. i po co? I o co?! Wszak „nie ważne kto idzie do urn wyborczych – ważne, kto liczy głosy”…. Nie ogarniasz?! Większość Polaków widocznie jednak nadal coś ogarnia… skoro tak bardzo odgórnie zawzięto się na depopulację nas….

          Lubię

          • to pani nie ogarnia. gdyby nikt nie szedl to… NIE BYLOBY CI LICZYC. a frekwencja byłaby – ZA MAŁA. teraz wsio poniała?? poza tym.. po co isc do wyborów skoro… i tak wiadomo ze… BEDA ZLE LICZONE GŁOSY?? no po co. troche logiki wystarczy i pomyslunku.

            Lubię

  11. Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk. (wiosna arabska?)
    Porcja ciepłych złudzeń przenika do serc. (media?)
    Ptaki oszalałe fruną z drzew. (wędrówki ludów?)
    Mocniej czuję każdy mały smak i żal, każdy strach i gniew. (dzień do dnia niepodobny?)

    Ile jeszcze we mnie wiary, (dylematy każdego fanatyka religijnego?)
    Ile jeszcze we mnie samym sił,
    Na nowe dni, ile szans.
    Ile jeszcze we mnie wiary,
    Ile jeszcze we mnie samym sił, by dalej żyć w taki czas.

    Obezwładniająca siła dnia, (kontrolowany ucisk?)
    Siła, z jaką w miastach, odradza się maj. (nowy system?/nwo?)
    Chciałoby się zacząć jeszcze raz, (tęsknota za normalnym dniem?)
    Chciałoby odnaleźć zmarnowany czas, utracony blask. (stary świat, przed nwo?)

    Ile jeszcze we mnie wiary,
    ile jeszcze we mnie samym sił
    na nowe dni, ile szans.
    Ile jeszcze we mnie wiary,
    ile jeszcze we mnie samym sił,
    by dalej żyć w taki czas.

    ————————

    teksty piosenek są układane, aby podprogowo ludzie utożsamiali się „z tym” stanem psychicznym i fizycznym, żeby czuli więź ze sowami ale nie znali ich dosłownego znaczenia.

    każdy może sobie interpretować słowa po swojemu. Wokalista jest COMY „po drugiej stronie lustra” i hooj, dlatego jest w jury tvn haha! żałosne. Przemysł muzyczny w Polsce niczym nie różni się od „zachodniego”.

    Lubię

    • A na kogo miałby nasrać polski ptak, abyś przy tym zdarzeniu przeszedł do porządku dziennego? 😀 ;D
      Gówno na marynarce polityka jest niczym w stosunku do tego, jaką ptasią kloakę Polak, z własnej woli, robi ze swojego umysłu.
      Na szczęście umysł to tylko funkcja mózgu. Szkoda tylko, że często nie współgra z duszą – tym, co podtrzymuje przy życiu ciało i mózg.
      Jak długo? Nie wiem. Wiem, że zależy to – wśród wielu przyczyn – od wiatru i chorągiewek.
      Umysł ustawi się na wschód, zachód, północ, południe.
      Serce tego nie umie – na szczęście dla człowieka.

      Lubię

  12. To, co się dzieje z Ziemią jest tak naprawdę tylko odbiciem tego co dzieje się z nami i na jakim poziomie świadomości jesteśmy jako ludzkość. Dlatego emocjonalne przywiązywanie się do tego co się dzieje na zewnątrz (wojny, katastrofy, nwo) i próba zmian tego nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko zaprzestanie myślenia i oceniania, czyli uwolnienie się od dominacji umysłu nad naszą prawdziwą istotą. Za uwagą podąża energia.

    Lubię

    • Napisałeś: „Znaczenie ma tylko zaprzestanie myślenia i oceniania, czyli uwolnienie się od dominacji umysłu nad naszą prawdziwą istotą. Za uwagą podąża energia.”

      -i to jest kapitalne podsumowanie tego, co często piszę. Trzeba znaleźć balans (równowagę) między wiedzą o tym, w jak wielkiej dupie jesteśmy na tej planecie, a stanem świadomości / umysłu. Nie można dopuścić, by ta wiedza, niezbędna i konieczna, stała się trucizną dla umysłu i dla ducha.

      Walka z NWO, z systemem, nie ma sensu, bo system jest zbyt potężny. A w świecie astralu (syntetycznej, fałszywej duchowości wymiaru 4D) ma potężne mechanizmy zabezpieczające. Jedyne wyjście to dalsze infekowanie systemu, a nie stricte walka z nim. Żadne survivale, żadne szkoły przetrwania też nie za bardzo pomogą, bo jak człowiek ma umrzeć w czasie nadchodzących zmian, to i tak umrze.

      Choć z drugiej strony jestem zwolennikiem podejścia: „ufaj Bogu, ale samochód zamykaj”. Czyli medytujmy i rozwijajmy się duchowo, ale z drugiej strony, zbrójmy się, inwestujmy w armię i organizacje paramilitarne. To temat na osobny felieton. Pomyślę, czy o tym nie napisać..

      Lubię

      • Można inaczej i większy sens

        Znaczenie ma tylko myślenie, to dominacja umysłu nad naszym JA. Za uwagą podąża energia.

        Lubię

      • Jeżeli chcesz infekować system, to są to pewne obszary gdzie sa Istoty gdzie go pilnują i ewentualne błędy naprawiają, ja bedac tam widzę ciagi cyfr, logarytmy powodujace ta rzeczywistosc, kiedys przestawilem pewne linie, ciagi w nich a po roku tu ziemskim zorientowałem się że ten rok przeminoą a ja się znalazłem w punkcje wyjscia, dziwne to uczucie uswiadomienia sobie 🙂 wielu rzeczy sie jeszce uczę, sprawdzam, ale zabawa jest super poznawanie tego wszystkiego 🙂 ziemia ma swoje ciagi liczb, slońce swoje, galaktyka swoje, inni może to inaczej widzą, ja eksperymentowalem i na kolory to przerobile piekny obraz fal spiral, a kolory 🙂

        Lubię

    • „Znaczenie ma tylko zaprzestanie myślenia i oceniania, ” – brawo powinieneś dostać nagrodę Darwina. Tu nie chodzi o zaprzestanie myślenia ponieważ i tak jest tego mało w dzisiejszym świecie w dzisiejszych społeczeństwach. Tutaj raczej chodzi o oczyszczenie swojego umysłu ze zbędnego balastu. Należy oczyścić się z tego ścieku informacyjnego, jakim codziennie zostajemy poddawani. Należy dążyć do równowagi umysł-dusza lub świadomość-podświadomość, a nie zaprzestawać myślenia i oceniania.

      Lubię

      • ja się z Wami nie zgadzam pomimo fajnego cytatu 😉
        czas zweryfikuje Wasze słowa i zobaczymy czy przestaniecie „myśleć i oceniać” w każdym kolejnym kefirowym arcie. niestety dziś przy obecnych warunkach geopolitycznych, niektórzy mogą chrapać a nie spać. ja wolę na żywca przejść przez ostatnie dni, jeśli takowe się zapowiadają.
        ps. a survival przyda się na pewno 😉 czy ktoś chce czy nie.

        Lubię

    • ,, To, co się dzieje z Ziemią jest tak naprawdę tylko odbiciem tego co dzieje się z nami i na jakim poziomie świadomości jesteśmy jako ludzkość”

      Myślę czasem, że prości, prymitywni – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – ludzie wyrządzali i wyrządzają sobie i światu mniej krzywdy aniżeli ludzie uważający się za obeznanych, ,,wiedzących”, wszystko definiujących, ponieważ ci ostatni, zaśmiecający swoje umysły nadmiarem negatywnych informacji poruszają się w obszarze strachu, lęku, obaw.
      Czym innym jest zdobywanie wiedzy i rzeczywiste, aktywne wykorzystanie jej dla własnego dobra, a z goła odmiennym jest ciągłe trwanie w narzekaniu, dezaprobacie, oburzeniu, pesymizmie – stanami wywołanymi tą wiedzą.
      Uwaga ciągle skupiana na negatywnym wydarzeniu, sytuacji wytwarza negatywne uczucia, myśli- energie o niskich wibracjach, które wpasowują się swym potencjałem w te wydarzenia, sytuacje, zasilając je dokładnie takimi samymi częstotliwościami.

      Np. ciągłe mówienie o wojnie i obawie przed nią właśnie przyspiesza jej zmaterializowanie.
      Myśl o wojnie tworzy projekcje obrazów, wizji z nią związanych. Strach musi mieć swoje przyczyny, a tych dostarcza nam w całej gamie umysł.

      Bojąc się czegoś, zamiast przestać o tym myśleć, pozwolić tym myślom odejść bez emocji, skupiamy na tym uwagę, podświadomie dostarczamy energie rezonujące z obiektem strachu. Ten obiekt strachu, wzmacniany przez energie tysięcy ludzi z ,,projekcji ekranowej” przechodzi w zagęszczenie energetyczne na planie fizycznym. Nie jest to magią, wszak nauka już dawno udowodniła chociażby wpływ samej obserwacji na zmianę zachowań (rejestrację zaistnienia!) cząsteczki kwantowej.
      Przyczyna zamieniła się w skutek. Strach, oburzenie, złość nie zmieniają stanu rzeczy na przeciwny. Uczucia te są katalizatorem dla wywołania, zaistnienia ich przyczyny.

      Dlatego tak bardzo kapitalne znaczenie ma jakość i kierunek myśli.
      ŻYCIE NIE MA ZNACZENIA. To my nadajemy mu znaczenie i do tego znaczenia wpompowujemy ENERGIĘ dla zaistnienia stanu, którego paradoksalnie nie chcemy!
      To jest poziom świadomości! Przynajmniej mój 😀 😀 Może wydać się niewielki – dla mnie jest osiągiem, kawałkiem drogi za moimi plecami.

      Jak nie myśleć i nie oceniać? Nie da się. Ale można, jak pisze Roni, wyzbyć się niepotrzebnych śmieci, ich definicji, ocen.

      Nie ma normalności i nienormalności. To tylko człowiek przykleja definicje. A może porównajmy się do deszczu? Człowiek – deszcz. Ile w nim iluzji opisu, a ile istoty?

      Deszcz.Jaki jest deszcz?

      Cichy, bębniący, malutki, ulewny, powolny, nagły, zbawienny, groźny, oczekiwany, niespodziewany – można by tak długo …
      Czym jest deszcz?
      Czym jest deszcz dla meteorologa? Czym dla fizyka, chemika, pary zakochanych, sąsiadki, która wywiesiła pranie? Czym jest deszcz dla rolnika, który wczoraj ukończył zasiewy? Czym jest deszcz dla Lasów Deszczowych? Czym dla zapłakanej twarzy, która chce ukryć swoje łzy? Czym dla łodzi z małą szczeliną w dnie, usilnie płynącej do brzegu? Czym jest dla wyschniętego koryta rzeki, a czym dla chaty stojącej tuż przy gwałtownie wzbierającym górskim potoku? – można by tak długo …
      Więc czym jest deszcz?
      Pozbawiając go wszystkich form, ról, jakie odgrywa …
      Zostanie mu jedno określenie – on po prostu JEST
      Nie zna parasoli, dachów, rynien, pól, lasów i skał. Nie musi odgrywać żadnych ról, bo nie wie co to takiego. Nie istnieje dla niego pojęcie normalności i nienormalności.

      A człowiek? Ja pierdzielę! Tyleż samo, setek naklejek, dziesiątki ról, które chce (musi?) odgrywać jako rodzic, dziecko, pracownik, własność korporacji,certyfikat prawa morskiego, dłużnik, kolega, przyjaciel, mąż, kochanek, włóczęga, mądry, wariat, wierzący, ateista … i jeszcze bóg wie kto.

      Ziemia to łez padół? Nie! To ty, człowieku widzisz ją tak poprzez swoje naklejki, które, rozbudowując twoje ego, nigdy nie uczynią cię wolnym – istotą naturalną, przynależną do NATURY, KOSMOSU, WSZECHŚWIATA, których praw żadna cywilizacja nie jest w stanie zmienić.

      A my, ludzie, czyniąc swoją wolę, wybierzmy: czy istniejemy jako pojemnik z setką naklejek odbierających tożsamość, czy będziemy sobą – wnętrzem pojemnika.
      Czy bedziemy, ciągle narzekając wyrażać swój lęk, czy będziemy odważnie bronić, walczyć o miłość, która jest w nas, której nigdy nie pozwolimy w sobie zabić.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • Krysiu dziękuję Ci,że wróciłaś do komentowania,cieszę się,że
        treścią Twoich komentarzy są również moje odczucia wyrażone przez Ciebie w pięknym i mądrym stylu Twojego pisania.
        Wychodzi na to,że ja nie mam już potrzeby komentowania,gdyż
        podpisuję się całkowicie pod Twoimi.
        Od zawsze twierdzę,że to jaką energię /uczucie/ każdy człowiek nosi w sercu manifestuje się to w naszym świecie.
        To co obecnie przeżywamy i obserwujemy jest właśnie tego
        świadectwem,zmieni się na lepsze tylko w momencie dokonania
        zmiany w nas samych.
        Ostateczna konkluzja jest taka,że po prostu zbieramy to cośmy
        globalnie posiali.Kłania się przyczyna i skutek jako jedno z praw życia.
        Dobro zwycięży,bo nie ma innej opcji,a złu na razie się tylko
        wydaje,że wygrywa,szkoda tylko,że tak wielu tu komentujących
        powiela w dalszym ciągu czarnowidztwo .

        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję za
        mądre i piękne Twoje słowa TBD.

        Lubię

        • Aniu, bardzo dziękuję za miłe słowa. Byłam, ale nie pisałam. Z resztą twoja ,,obecność” miała taki sam wymiar. I doskonale wiesz dlaczego.
          Czasem trzeba zwolnić, by trafić stopą na wąską kładkę, by ostrożnie po niej przejść, nie oglądając się za siebie, zostawić za plecami ,,stary” brzeg.
          Jak to dobrze, ze są wąskie kładki! Koncentrują na sobie uwagę, pozwalają zapomnieć, wybrzmieć, wyciszyć i wyzbyć się wczorajszego dnia, by po dłuższej lub krótszej chwili podać na tacy widok nowego brzegu 😉
          Dla bardziej ,,stąpających po ziemi” przypomina to myjnię samochodową! 😀 😀

          Powiem ci, Aniu, coś zabawnego.
          Jak małe dziecko, szukające podświadomie dłoni bliskiej mu osoby i chcące w ten sposób poczuć się bezpiecznie, ja szukałam twoich wpisów. A potem zrozumiałam, że Ty, w moim mentalnym świecie idziesz ,,gęsiego” 🙂 po tej kładce.
          Czy to był tylko świat myśli? Brak twoich komentarzy był rzeczywistością! 😀

          Czy zwariowałam? Dziś bycie nienormalnym to wielka zaleta, wszak pospolita, ,,normalność” jakże rzadko utożsamia się z pięknem otaczającego nas świata, z cudem życia, z pozytywną wibracją serca, z oceanem Uniwersalnej Energii, w której wszyscy i wszystko jest zanurzone.
          Gmo wylicza, że niskie wibracje jednego pesymisty mogą być zniwelowane przez dziesięciu, piętnastu ,,radosnych”.
          Myślałam, że wystarczy ,,jeden na jeden”, a tu patrz! … taka dysproporcja! Z matematyką nie wygrasz!
          To jest ciekawe, że wszyscy wiedzą to, o czym mówi Gmo, wszyscy wiedzą co czynić, aby poczuć się dobrze …, wiedzą, rozumieją, ale jakoś ciężko to pojąć, urzeczywistnić.
          Człowiek czasem przypomina gościa na siłowni. Zapieprza do utraty tchu po przewijającej się taśmie bieżni i uważa, że posuwa się do przodu 😀 , że jest w stanie w ten sposób wyjść z siłowni, zmienić ją na inną, lepszą …, z dłuższą bieżnią! 😀 😀

          Wszyscy chcemy żyć w lepszym świecie, ale ciągle upajamy się czarnowidztwem, nie podając sposobu wyjścia z tego stanu.
          Czy stolarz stworzy piękne krzesło z rzeźbieniami, utrzymując w głowie obraz i rozmiary trumny?

          I tym optymistycznym 😀 akcentem …

          Serdecznie cię pozdrawiam.

          Lubię

          • Masz rację,szłam gęsiego za Tobą po tej samej wąskiej kładce.
            Ja obecnie robię remanenty w moich notatkach,taka mnie naszła
            jakaś chęć do szperania w przeszłości,a w ramach ćwiczenia
            swojej cierpliwości zmagam się z rzeźbieniem świecznika ze śliwki którą byłam zmuszona wyciąć w ogrodzie,nie chciałąbyś
            słyszeć koncertu jaki leci przy struganiu,bo śliwka to jednak nie jest materiał nadający się do strugania,twarda jak cholera.
            Ciekawa jestem czy odszyfrowałaś skrót TBD.poznałam ostatnio
            też przez internet nową TBD,przegadałyśmy telefonicznie całą
            godzinę rozmawiając poraz pierwszy w życiu.Pzdr.

            Lubię

              • Ja określiłam Twoja Bratnia Dusza ale „Telepatyczna” brzmi
                dużo lepiej.
                Wrócę jeszcze do tematu dlaczego nie komentowałam,otóż
                zawiodłam się na osobie której bym nie podejrzewała o niestosowne zachowanie wobec Ciebie,tylko dlatego,że się
                nie zrozumiało Twoich słów,skądinąd wypowiedzianych w żartobliwym tonie.Poprostu mnie zatkały obrażliwe komentarze skierowane do Ciebie,po przeanalizowaniu sprawy,doszłam do wniosku,że z raptusiewiczami szkoda polemizować,sami muszą
                dojrzeć do skruchy,co też się stało.Tyle tylko,że panowie rządzili
                sami w Jarkowej kawiarence jakiś czas.
                Powiem Ci Krysiu,że obserwując przez wiele lat stosunki damsko
                męskie ,doszłam do wniosku,że mózg męski składa się z jednego
                otwartego pudełka,a damski z co namniej sześciu otwartych równocześnie.
                Kobieta jednocześnie myśli o dzieciach,gotowaniu zakupach sprzątaniu,praniu i wielu innych codziennych czynnościach.
                Natomiast mężczyzna np.oglądający mecz piłki nożnej,potrafi
                skupić się w tym momencie tylko na tej jednej czynności.
                Zostaw mu wtedy dziecko pod opieką,a na pewno o nim zapomni

                Może niepotrzebnie do tego wracam,było minęło,Ty chyba też
                już zapomniałaś,lepiej nie warto zbyt długo pamiętać przykrych
                zdarzeń.
                Pozdrawiam serdecznie

                Lubię

                • To pewnie o mnie chodziło. Bo wiesz czasami ciężko się porozumieć przez neta. Jak ciebie to szokuje to się przyzwyczajaj powoli bo będziesz miała o wiele większą agresję wkrótce w realu. I gdyby nie te raptusy to nikt by was kobiet nie bronił. Taka to nasza Sarmacka/Słowiańska natura. A tak przy okazji to jestem na tym blogu jednym z najspokojniejszych. Pozdrawiam wszystkie nadwrażliwe kobiety.

                  Lubię

                  • Roni nie chodziło o Ciebie,przepraszam jeżeli to wziąłeś do siebie.Co do realu to każdy ma taki jaki chce mieć i o jakim
                    wciąż myśli,takie jest moje zdanie .

                    Lubię

                  • Roni, Serce Ty moje w starej, mądrej duszy bijące!
                    Ja tu metaforyzmami walę, o kładkach piszę. Jeszcze tylko żuczków zabrakło cobym je przed sobą piórkiem odgarniała, żeby nijakiego robactwa nie rozdeptać, a Ania, prosto, z grubej rury …
                    Odzywasz się, bo serce masz wielkie. Nie ważne, o kogo chodzi. Nie ma, Roni, rzeczy, sytuacji niepotrzebnych. Albo je sami wypracowujemy, przyciągając do siebie niepotrzebne rzeczy, albo dostajemy lekcje z Zewnątrz.
                    Marazm, bezczynność to najwięksi wrogowie życia – ono chce się dziać i dlatego nas czasami zaskakuje.
                    Nie miałam zamiaru wytykać kogoś palcem. Ania też tego nie robi, ale oględnie nazywa rzecz po imieniu. Absolutnie to nie ty.Teraz nie ma to już znaczenia
                    Chyba coś jest na rzeczy, że z Anią nazywamy siebie bratnimi duszami.
                    Okazuje się, że dokładnie odczuwa tak jak ja, w kwestii klimatów przez nas tu tworzonych. Pewnie dlatego ,,nic o Krysi bez Ani i nic o Ani bez Krysi” 😀 😀

                    Serdecznie pozdrawiam.
                    PS. Mówisz, Roni, o agresji w realu, która ma wkrótce nastąpić. Trochę ostatnio odpuściłam aktualizowanie bieżących danych – takie wiosenne sprzątanie mózgu, aby nie zatracić zdolności trzeźwej i jasnej oceny sytuacji.
                    Odnoszę wrażenie, że cały czas zapodawane są dla nas tematy zastępcze, odwracające naszą uwagę na rzeczywiste scenariusze. Przecież te ,,trybunały”, ,,kod-y”, ,,bolki”, ,,ipn-y” to sztuczna karma dla uśpienia czujności. Mieszanie i dzielenie szczurów w worku.

                    Lubię

                  • Roni nie wiem czy czytałeś,natrafiłam na ten artykuł przedwczoraj i uważam,że jest godzien zainteresowania w tych
                    dzisiejszych zwariowanych czasach.

                    „1998 roku, w Parlamencie Europejskim, w czasie swojego wystąpienia, Dr Nick Begich zaprezentował urządzenie służące do przesyłania głosu w postaci fal elektromagnetycznych prosto do mózgu .
                    Projekt BLUE BEAM jest tajnym programem wykorzystującym obrazy o charakterze religijnym do stworzenia holograficznej prezentacji na niewyobrażalną wręcz skalę. Forma holografii przypominać może telewizję dostarczającą wrażeń wizualnych, bez potrzeby wykorzystywania jakiegokolwiek odbiornika. Przy wykorzystaniu super komputerów i technologii satelitarnej, program ten pozwoli na interakcję z ludzkim umysłem na olbrzymią skalę sprawiając, że ludzie usłyszą w sobie „głos Boga” i zobaczą go ponad swoimi głowami na niebie. Oszustwo to może w niesamowicie przekonywujący sposób rozpocząć przyjście fałszywego chrystusa, tj. antychrysta, lub też pojawienie się innych fałszywych „bogów”?

                    Okazuje się, że rząd lub raczej „rząd cieni” – prawdziwi władcy tego świata – stworzyli broń, która nie tyle jest groźna dla ludzkiej fizyczności, ale stanowi zagrożenie dla ludzkiego umysłu. Projekt BLUE BEAM stanowi jeden z programów, który może mieć poważny wpływ na wartości moralne konkretnej osoby i na jej zdrowie psychiczne. Jedną z wielu możliwych zastosowań broni HAARP jest zdolność do projekcji obrazów w olbrzymiej skali na niebie, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że technika ta ma wykorzystywać sygnały, które mają bezpośredni wpływ na ludzki umysł w taki sposób, że nawet osoby niewidome będą mogły „zobaczyć” hologram! W ramach projektu BLUE BEAM możliwe ma być także przesyłanie dźwięku bezpośrednio do głowy człowieka, w procesie, w którym nasze uszy nie biorą udziału – dźwięk ma docierać bezpośrednio do mózgu w postaci impulsów elektrycznych. Przy wykorzystaniu super komputerów i technologii satelitarnej, program ten pozwoli na interakcję z ludzkim umysłem na olbrzymią skalę. Jednym słowem projekt ten sprawi, że ludzie usłyszą w sobie „głos Boga” i zobaczą go ponad swoimi głowami na niebie! I z całą pewnością ogromna większość z nich uwierzy w boski charakter tego „cudu”…

                    Dla bardzo wielu przeciętnych zjadaczy chleba wspomnienie o podobnej skrytej działalności władz wydaje się kompletnie szalone i nierealne. Na tym właśnie to wszystko bazuje – „przecież oni by nie mogli zrobić takich okropności” – myśli wielu. Ano niestety mogą, robili, robią i będą robić coraz gorsze rzeczy. Dzięki projektowi BLUE BEAM wizja jednego światowego porządku stanie się bardzo realna, a oto właśnie iluminatom chodzi. Projekt BLUE BEAM ma składać się z 4 głównych części, których realizacja ma ostatecznie doprowadzić do wprowadzenia nowej globalnej religii z jednym globalnym przywódcą. Jeden świat, jedna religia, jeden Bóg i jeden światowy rząd. Bez globalnej religii dyktatura nie jest możliwa, tak samo jak bez uniwersalnej wiary, nowy porządek świata nigdy nie nastąpi, to dlatego projekt BLUE BEAM jest tak ściśle trzymany w tajemnicy przed nami.

                    ETAP 1 – Wielkie Przedstawienie

                    Krok drugi projektu BLUE BEAM już doszczętnie unicestwić obecne wartości religijne. Rozpocznie się gigantyczne „widowisko kosmiczne” z trójwymiarowymi optycznymi hologramami i dźwiękiem. Projekcja laserowa wielorakich obrazów obejmie dosłownie każdy zakątek świata w tym samym dokładnie czasie. Każdy otrzyma jednak nieco inny obraz, zgodnie z dominującą regionalną czy narodową religią oraz kulturą – tak aby każdy zaakceptował to co widzi. Dźwięki – głos „Boga” rozlegać się będą w bezpośrednio w umysłach ludzi we wszystkich językach. Obecna technologia pozwala już na takie cuda. Obrazy zostaną przesłane przez satelity, które wezmą udział w projekcji, mającej miejsce na tzw. warstwie sodowej ziemskiej mezosfery, czyli około 90km nad ziemią. Warstwa sodowa (z ang. „Sodium Layer”) znajduje się w obrębie mezosfery i składa się z nie zjonizowanych atomów sodu. Grubość tej warstwy to około 5km. W procesie projekcji wezmą udział komputery, które skoordynują pracę satelitów. Holograficzne obrazy oparte będą na niemal identycznych sygnałach jak te wykorzystywane do produkcji obrazu lub hologramu o głębokiej perspektywie z wykorzystaniem fal akustycznych ELF, VLF i LF i zjawisk optycznych. Tak więc skutkiem tych wyreżyserowanych pokazów będzie ukazanie światu nowego „Chrystusa” – mesjasza, dla natychmiastowego wprowadzenia nowej światowej religii. Forma przekazów – szokująca i niezwykła, wobec niczego niespodziewającego się świata sprawi, że kłamstwo stanie się prawdą. Zakładam się o wszystko, że 90% ludzi padnie na kolana i w pierwszej fazie tych wydarzeń nie będzie nic podejrzewać. Może później z biegiem czasu ludzie pójdą po rozum do głowy – oby! Dlatego trzeba właśnie o tym wszystkich informować, by być przygotowanym i ustrzec się największego oszustwa w dziejach Ziemi. Będzie to naprawdę diabelsko przebiegła sztuczka mająca wmówić ludzkości, że właśnie Chrystus ponownie przychodzi na zimię.[Co ważne, nie po to aby sądzić żywych i umarłych, ale po to, aby rządzić światem. – admin.]

                    ETAP 2 – Elektroniczna telepatia i sztuczne myśli

                    Kolejny krok projektu BLUE BEAM to tzw. elektroniczna telepatia przy wykorzystaniu fal ELF, VLF i LF, które mają penetrować ludzie umysły i oddziaływać, a także interferować z naturalnymi myślami człowieka. Fale ELF (z ang. Extremely Low Frequency – skrajnie mała częstotliwość) należą do zakresu fal radiowych o częstotliwości od 3 do 30Hz i długości od 10-100 tys. km. Wykorzystywane są powszechnie przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych do łączności z zanurzonymi okrętami podwodnymi. Fale ELF budzą kontrowersje, gdyż znane jest ich niezwykłe oddziaływanie na ludzki mózg. Badania przeprowadzone na zakresie fal o częstotliwości 6-10 Hz pokazały, że fale takie mogą zmieniać naturalną częstotliwość pracy ludzkiego mózgu.

                    Fale mózgowe są to cykle aktywności bioelektrycznej mózgu. Charakterystycznym częstotliwościom fal mózgowych odpowiadają w dużym stopniu stany świadomości człowieka i tak wyróżniamy: fale gamma (od 40 do 100Hz), fale beta (od 12 do 28Hz), fale alfa (od 8 do 13Hz), fale theta (od 4 do 7Hz) i fale delta (od 0,5 do 3Hz). Rodzaj fal (zakres częstotliwości) wytwarzanych przez nasz mózg ma ścisły związek z czynnościami jakie wykonujemy. Przykładowo fale gamma towarzyszą działaniu, dużej aktywności człowieka, beta występują przy zwykłej dziennej aktywności, fale alfa podczas stanu relaksu, odprężenia, fale theta podczas snu i w fazach głębokiej medytacji czy hipnozy, fale delta podczas fazy najgłębszego snu, głębokiej medytacji itd. Tak więc oddziaływanie na ludzki umysł falami z zakresu skrajnie małej częstotliwości może zmieniać stany naszej świadomości, a także mieć wpływ na formułowane w naszych umysłach myśli.

                    Tak też w kolejnym etapie projektu BLUE BEAM każdy człowiek na Ziemi ma znaleźć się w zasięgu działania fal z zakresu ekstremalnie niskich częstotliwości, które wpłyną na jego myśli i działania. Fale zagłuszą nasze naturalne myśli i wykreują zupełnie nowe – sztuczne, które wpłyną na nasze zachowania i działania. Fale mają być emitowane za pośrednictwem satelitów z wykorzystaniem danych o niemalże każdym człowieku na ziemi, językach i dialektach. W tym etapie projektu BLUE BEAM znaczącą rolę odegrać może zestaw anten programu HAARP . Możliwe więc będzie to, że miliardy ludzi na całym świecie otrzyma przekaz – głos mesjasza, rozlegający się w ich umysłach. Głos, mogący przekazywać fanatykom religijnym instrukcje i rozkazy. Masową histerię i chaos jaki powstanie wówczas nie opiszą żadne słowa. Kontrola w obecnej postaci, czyli media, reklama, wpojone ideologie, religia itp. byłyby niczym wobec programu BLUE BEAM.

                    ETAP 3 – niezwykłe manifestacje

                    Następny etap dotyczy „cudownych” manifestacji, które powstaną przy użyciu środków elektronicznych. Plan zakłada wykorzystanie znanych powszechnie wizerunków przybyszy z obcej planety, a także ich „latających dysków”. Być może rozegra się dramat pod tytułem „na granicy inwazji obcych”, która ma dotknąć każde miasto na planecie. Ostatecznym celem byłoby zmuszenie narodów do zjednoczenia i demilitaryzacji pod egidą ONZ. Wykorzystany zostanie motyw walki sił dobra ze złem (szatanem), z finalną interwencją obcej cywilizacji, która zostanie odebrana jako boska interwencja mająca „uratować” ludzkość – czyżby więc na pomoc przybyli nam „przyjaźni” kosmici? Ależ podstęp!. Ludzie uwierzą, że jedyną słuszną religią jest New Age a przybyłych obcych uznają za aniołów, a może nawet bogów. Ostatnim etapem projektu BLUE BEAM będzie wywołanie zjawisk supernaturalnych przy wykorzystaniu elektroniki dostępnej w każdym domu – zjawisk takich jak projekcje energetyczne, złe duchy, poltergeisty i tym podobne. Ma to doprowadzić ludzi do szaleństwa i masowej histerii. W tym stanie umysłu zawsze łatwiej jest ludźmi sterować i manipulować. Według zamysłu spiskowców Nowy Porządek Świata zostanie wówczas wprowadzony bezproblemowo.

                    NAJCIEKAWSZY ROZDZIAŁ – INWAZJA OBCYCH

                    Naświetlmy nieco szerzej wątek istot pozaziemskich w tym nadchodzącym dramacie. Od wielu lat po świecie krążą plotki o tajnych planach iluminatów mających zaprezentować światu niezwykły „reality show” pod tytułem „Inwazja niedobrych obcych”, która ma skonsolidować świat pod egidą rządu światowego. Zupełnie jak w filmie Dzień Niepodległości, albo też w Wojnie Światów – próba zjednoczenia ludzi przez wojnę, używając ET jako kozła ofiarnego. Dlatego w najbliższych latach musimy być bardzo czujni. Preparowanie fałszywych, przerażających spotkań z bezwzględnymi i morderczymi obcymi stworzy nowego, pozaziemskiego wroga, który spowoduje, że każdy przyjmie światowy rząd z otwartymi rękoma. Spójrzmy na ten cytat wypowiedziany 21 września 1987 roku podczas zgromadzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych przez Ronalda Regana – 40 prezydenta Stanów Zjednoczonych, który uwidoczni wszystkim, że to nie tylko mrzonki:

                    „W naszej obsesji antagonizmów chwili, często zapominamy jak wiele jednoczy całą ludzkość. Być może potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego, uniwersalnego zagrożenia abyśmy mogli rozpoznać tę wspólną więź. Od czasu do czasu myślę, jak szybko nasze globalne różnice zatarłyby się, gdybyśmy tylko stanęli w obliczu obcego zagrożenia z poza tego świata”

                    Rok później, w Białym Domu, 5 maja 1988 roku, Ronald Reagan przemawiając do zgromadzenia reporterów wypowiedział te słowa:
                    „Często zastanawiałem się, co by się stało, gdyby wszyscy na świecie odkryli, że grozi nam niebezpieczeństwo z zewnątrz… siła z innej planety. Czy w obliczu tego nagłego odkrycia nie stwierdzilibyśmy, że pomiędzy nami nie istnieją jakichkolwiek różnice, że wszyscy jesteśmy ludźmi, obywatelami świata, czy nie zjednoczylibyśmy się razem w walce z tym konkretnym zagrożeniem?”

                    Za: http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=17535#more-17535

                    Data publikacji: 25.02.2016 http://wolna-polska.pl/wiadomosci/projekt-blue-beam-planowany-przekret-wszechczasow-2016-02

                    Lubię

                    • Tak czytałem. On zostanie wdrożony ale jeszcze nie teraz. Musi upłynąć trochę czasu aby jak najwięcej ludzi się obudziło z marazmu i z tego matrixowego snu. Chodzi o wielkie zwiedzenie a w szczególności ludzi przebudzonych jak i oświeconych. Chodzi o wielkie zwiedzenie o wielkie oszustwo i iluzję. Ale nie teraz może w drugiej połowie XXI w. albo w XXII w.

                      Lubię

                  • Roni znalazłam przedwczoraj w internecie wg mnie ciekawostka
                    godna dyskusji,wklejam Ci już drugi raz,pierwsze gdzieś przepadło,napisz co o tym myślisz,miałam kiedyś takie holograficzne przywidzenie,do dzisiaj nie mogę o tym zapomnieć.

                    „W 1998 roku, w Parlamencie Europejskim, w czasie swojego wystąpienia, Dr Nick Begich zaprezentował urządzenie służące do przesyłania głosu w postaci fal elektromagnetycznych prosto do mózgu.

                    Projekt BLUE BEAM jest tajnym programem wykorzystującym obrazy o charakterze religijnym do stworzenia holograficznej prezentacji na niewyobrażalną wręcz skalę. Forma holografii przypominać może telewizję dostarczającą wrażeń wizualnych, bez potrzeby wykorzystywania jakiegokolwiek odbiornika. Przy wykorzystaniu super komputerów i technologii satelitarnej, program ten pozwoli na interakcję z ludzkim umysłem na olbrzymią skalę sprawiając, że ludzie usłyszą w sobie „głos Boga” i zobaczą go ponad swoimi głowami na niebie. Oszustwo to może w niesamowicie przekonywujący sposób rozpocząć przyjście fałszywego chrystusa, tj. antychrysta, lub też pojawienie się innych fałszywych „bogów”?

                    Już w połowie lat 90-tych w środowiskach wojskowych i naukowych zaczęło roić się od plotek i dywagacji na temat dziwnej serii naukowych programów testowych. Jeden z tych programów nazywa się HAARP (o tym w szerzej w innym artykule), inny nazwano Projektem BLUE BEAM. Okazuje się, że rząd lub raczej „rząd cieni” – prawdziwi władcy tego świata – stworzyli broń, która nie tyle jest groźna dla ludzkiej fizyczności, ale stanowi zagrożenie dla ludzkiego umysłu. Projekt BLUE BEAM stanowi jeden z programów, który może mieć poważny wpływ na wartości moralne konkretnej osoby i na jej zdrowie psychiczne. Jedną z wielu możliwych zastosowań broni HAARP jest zdolność do projekcji obrazów w olbrzymiej skali na niebie, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że technika ta ma wykorzystywać sygnały, które mają bezpośredni wpływ na ludzki umysł w taki sposób, że nawet osoby niewidome będą mogły „zobaczyć” hologram! W ramach projektu BLUE BEAM możliwe ma być także przesyłanie dźwięku bezpośrednio do głowy człowieka, w procesie, w którym nasze uszy nie biorą udziału – dźwięk ma docierać bezpośrednio do mózgu w postaci impulsów elektrycznych. Przy wykorzystaniu super komputerów i technologii satelitarnej, program ten pozwoli na interakcję z ludzkim umysłem na olbrzymią skalę. Jednym słowem projekt ten sprawi, że ludzie usłyszą w sobie „głos Boga” i zobaczą go ponad swoimi głowami na niebie! I z całą pewnością ogromna większość z nich uwierzy w boski charakter tego „cudu”…

                    Dla bardzo wielu przeciętnych zjadaczy chleba wspomnienie o podobnej skrytej działalności władz wydaje się kompletnie szalone i nierealne. Na tym właśnie to wszystko bazuje – „przecież oni by nie mogli zrobić takich okropności” – myśli wielu. Ano niestety mogą, robili, robią i będą robić coraz gorsze rzeczy. Dzięki projektowi BLUE BEAM wizja jednego światowego porządku stanie się bardzo realna, a oto właśnie iluminatom chodzi. Projekt BLUE BEAM ma składać się z 4 głównych części, których realizacja ma ostatecznie doprowadzić do wprowadzenia nowej globalnej religii z jednym globalnym przywódcą. Jeden świat, jedna religia, jeden Bóg i jeden światowy rząd. Bez globalnej religii dyktatura nie jest możliwa, tak samo jak bez uniwersalnej wiary, nowy porządek świata nigdy nie nastąpi, to dlatego projekt BLUE BEAM jest tak ściśle trzymany w tajemnicy przed nami.

                    ETAP 1 – Wielkie Przedstawienie

                    Krok drugi projektu BLUE BEAM już doszczętnie unicestwić obecne wartości religijne. Rozpocznie się gigantyczne „widowisko kosmiczne” z trójwymiarowymi optycznymi hologramami i dźwiękiem. Projekcja laserowa wielorakich obrazów obejmie dosłownie każdy zakątek świata w tym samym dokładnie czasie. Każdy otrzyma jednak nieco inny obraz, zgodnie z dominującą regionalną czy narodową religią oraz kulturą – tak aby każdy zaakceptował to co widzi. Dźwięki – głos „Boga” rozlegać się będą w bezpośrednio w umysłach ludzi we wszystkich językach. Obecna technologia pozwala już na takie cuda. Obrazy zostaną przesłane przez satelity, które wezmą udział w projekcji, mającej miejsce na tzw. warstwie sodowej ziemskiej mezosfery, czyli około 90km nad ziemią. Warstwa sodowa (z ang. „Sodium Layer”) znajduje się w obrębie mezosfery i składa się z nie zjonizowanych atomów sodu. Grubość tej warstwy to około 5km. W procesie projekcji wezmą udział komputery, które skoordynują pracę satelitów. Holograficzne obrazy oparte będą na niemal identycznych sygnałach jak te wykorzystywane do produkcji obrazu lub hologramu o głębokiej perspektywie z wykorzystaniem fal akustycznych ELF, VLF i LF i zjawisk optycznych. Tak więc skutkiem tych wyreżyserowanych pokazów będzie ukazanie światu nowego „Chrystusa” – mesjasza, dla natychmiastowego wprowadzenia nowej światowej religii. Forma przekazów – szokująca i niezwykła, wobec niczego niespodziewającego się świata sprawi, że kłamstwo stanie się prawdą. Zakładam się o wszystko, że 90% ludzi padnie na kolana i w pierwszej fazie tych wydarzeń nie będzie nic podejrzewać. Może później z biegiem czasu ludzie pójdą po rozum do głowy – oby! Dlatego trzeba właśnie o tym wszystkich informować, by być przygotowanym i ustrzec się największego oszustwa w dziejach Ziemi. Będzie to naprawdę diabelsko przebiegła sztuczka mająca wmówić ludzkości, że właśnie Chrystus ponownie przychodzi na zimię.[Co ważne, nie po to aby sądzić żywych i umarłych, ale po to, aby rządzić światem. – admin.]

                    ETAP 2 – Elektroniczna telepatia i sztuczne myśli

                    Kolejny krok projektu BLUE BEAM to tzw. elektroniczna telepatia przy wykorzystaniu fal ELF, VLF i LF, które mają penetrować ludzie umysły i oddziaływać, a także interferować z naturalnymi myślami człowieka. Fale ELF (z ang. Extremely Low Frequency – skrajnie mała częstotliwość) należą do zakresu fal radiowych o częstotliwości od 3 do 30Hz i długości od 10-100 tys. km. Wykorzystywane są powszechnie przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych do łączności z zanurzonymi okrętami podwodnymi. Fale ELF budzą kontrowersje, gdyż znane jest ich niezwykłe oddziaływanie na ludzki mózg. Badania przeprowadzone na zakresie fal o częstotliwości 6-10 Hz pokazały, że fale takie mogą zmieniać naturalną częstotliwość pracy ludzkiego mózgu.

                    Fale mózgowe są to cykle aktywności bioelektrycznej mózgu. Charakterystycznym częstotliwościom fal mózgowych odpowiadają w dużym stopniu stany świadomości człowieka i tak wyróżniamy: fale gamma (od 40 do 100Hz), fale beta (od 12 do 28Hz), fale alfa (od 8 do 13Hz), fale theta (od 4 do 7Hz) i fale delta (od 0,5 do 3Hz). Rodzaj fal (zakres częstotliwości) wytwarzanych przez nasz mózg ma ścisły związek z czynnościami jakie wykonujemy. Przykładowo fale gamma towarzyszą działaniu, dużej aktywności człowieka, beta występują przy zwykłej dziennej aktywności, fale alfa podczas stanu relaksu, odprężenia, fale theta podczas snu i w fazach głębokiej medytacji czy hipnozy, fale delta podczas fazy najgłębszego snu, głębokiej medytacji itd. Tak więc oddziaływanie na ludzki umysł falami z zakresu skrajnie małej częstotliwości może zmieniać stany naszej świadomości, a także mieć wpływ na formułowane w naszych umysłach myśli.

                    Tak też w kolejnym etapie projektu BLUE BEAM każdy człowiek na Ziemi ma znaleźć się w zasięgu działania fal z zakresu ekstremalnie niskich częstotliwości, które wpłyną na jego myśli i działania. Fale zagłuszą nasze naturalne myśli i wykreują zupełnie nowe – sztuczne, które wpłyną na nasze zachowania i działania. Fale mają być emitowane za pośrednictwem satelitów z wykorzystaniem danych o niemalże każdym człowieku na ziemi, językach i dialektach. W tym etapie projektu BLUE BEAM znaczącą rolę odegrać może zestaw anten programu HAARP . Możliwe więc będzie to, że miliardy ludzi na całym świecie otrzyma przekaz – głos mesjasza, rozlegający się w ich umysłach. Głos, mogący przekazywać fanatykom religijnym instrukcje i rozkazy. Masową histerię i chaos jaki powstanie wówczas nie opiszą żadne słowa. Kontrola w obecnej postaci, czyli media, reklama, wpojone ideologie, religia itp. byłyby niczym wobec programu BLUE BEAM.

                    ETAP 3 – niezwykłe manifestacje

                    Następny etap dotyczy „cudownych” manifestacji, które powstaną przy użyciu środków elektronicznych. Plan zakłada wykorzystanie znanych powszechnie wizerunków przybyszy z obcej planety, a także ich „latających dysków”. Być może rozegra się dramat pod tytułem „na granicy inwazji obcych”, która ma dotknąć każde miasto na planecie. Ostatecznym celem byłoby zmuszenie narodów do zjednoczenia i demilitaryzacji pod egidą ONZ. Wykorzystany zostanie motyw walki sił dobra ze złem (szatanem), z finalną interwencją obcej cywilizacji, która zostanie odebrana jako boska interwencja mająca „uratować” ludzkość – czyżby więc na pomoc przybyli nam „przyjaźni” kosmici? Ależ podstęp!. Ludzie uwierzą, że jedyną słuszną religią jest New Age a przybyłych obcych uznają za aniołów, a może nawet bogów. Ostatnim etapem projektu BLUE BEAM będzie wywołanie zjawisk supernaturalnych przy wykorzystaniu elektroniki dostępnej w każdym domu – zjawisk takich jak projekcje energetyczne, złe duchy, poltergeisty i tym podobne. Ma to doprowadzić ludzi do szaleństwa i masowej histerii. W tym stanie umysłu zawsze łatwiej jest ludźmi sterować i manipulować. Według zamysłu spiskowców Nowy Porządek Świata zostanie wówczas wprowadzony bezproblemowo.

                    NAJCIEKAWSZY ROZDZIAŁ – INWAZJA OBCYCH

                    Naświetlmy nieco szerzej wątek istot pozaziemskich w tym nadchodzącym dramacie. Od wielu lat po świecie krążą plotki o tajnych planach iluminatów mających zaprezentować światu niezwykły „reality show” pod tytułem „Inwazja niedobrych obcych”, która ma skonsolidować świat pod egidą rządu światowego. Zupełnie jak w filmie Dzień Niepodległości, albo też w Wojnie Światów – próba zjednoczenia ludzi przez wojnę, używając ET jako kozła ofiarnego. Dlatego w najbliższych latach musimy być bardzo czujni. Preparowanie fałszywych, przerażających spotkań z bezwzględnymi i morderczymi obcymi stworzy nowego, pozaziemskiego wroga, który spowoduje, że każdy przyjmie światowy rząd z otwartymi rękoma. Spójrzmy na ten cytat wypowiedziany 21 września 1987 roku podczas zgromadzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych przez Ronalda Regana – 40 prezydenta Stanów Zjednoczonych, który uwidoczni wszystkim, że to nie tylko mrzonki:

                    „W naszej obsesji antagonizmów chwili, często zapominamy jak wiele jednoczy całą ludzkość. Być może potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego, uniwersalnego zagrożenia abyśmy mogli rozpoznać tę wspólną więź. Od czasu do czasu myślę, jak szybko nasze globalne różnice zatarłyby się, gdybyśmy tylko stanęli w obliczu obcego zagrożenia z poza tego świata”

                    Rok później, w Białym Domu, 5 maja 1988 roku, Ronald Reagan przemawiając do zgromadzenia reporterów wypowiedział te słowa:
                    „Często zastanawiałem się, co by się stało, gdyby wszyscy na świecie odkryli, że grozi nam niebezpieczeństwo z zewnątrz… siła z innej planety. Czy w obliczu tego nagłego odkrycia nie stwierdzilibyśmy, że pomiędzy nami nie istnieją jakichkolwiek różnice, że wszyscy jesteśmy ludźmi, obywatelami świata, czy nie zjednoczylibyśmy się razem w walce z tym konkretnym zagrożeniem?”

                    Za: http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=17535#more-17535

                    Data publikacji: 25.02.2016 http://wolna-polska.pl/wiadomosci/projekt-blue-beam-planowany-przekret-wszechczasow-2016-02

                    Lubię

                    • Tak wiem o tym i w tym przypadku nie widzę żadnej drogi ewakuacyjnej czy alternatywnej. Z kim mam się niby wtedy porozumiewać jak wszyscy wpadną w „obłęd objawień Maryjnych i Jezusowych”. Pierwszym projektem Blue Beam było manifestacja „wirującego słońca” w Fatimie w 1917 r. oraz hologram jakiejś ładnej niewiasty. To nie ufo to nie kosmici tylko technologia żyjącego jeszcze wtedy Nikoli Tesli.

                      Lubię

                    • A co to się stało że ktoś mnie pyta o zdanie na tym blogu. A ja myślałem że gadam do ściany.

                      Lubię

                • ,, Może niepotrzebnie do tego wracam,było minęło,Ty chyba też
                  już zapomniałaś …”

                  Aniu, wcale nie zapomniałam. Nie mam zamiaru achować i ochować w tym temacie, ale udawanie amnezji jest hipokryzją. Ponadto wydarzenie, zgadza się, było, minęło, ale jeśli nie ma z niego lekcji, wniosków, to będzie powtarzać się do skutku.
                  A z drugiej strony tłamszenie w sobie uczuć tylko dlatego, że ,,nie spodoba się” to komuś też nie jest w porządku. Niestety w wirtualnym świecie często najlepiej użyć takiego fortelu i dać sobie spokój zgodnie z maksymą ,,mowa jest srebrem a milczenie złotem”. W realu tez o wiele więcej, dogłębniej studiujemy życie przyglądając mu się w milczeniu. Słowa zawsze każą przyjąć konkretna postawę, a ta okazuje się nie zawsze być właściwą.

                  ,, Powiem Ci Krysiu,że obserwując przez wiele lat stosunki damsko
                  męskie ,doszłam do wniosku,że mózg męski składa się z jednego
                  otwartego pudełka,a damski z co namniej sześciu otwartych równocześnie.”

                  No, Aneczko ty moja, a skąd to się wzięło? 😀
                  Z jaskiń! 😀 Obrona i żarcie. Walka o utrzymanie terytorium i łowy – to dwie domeny jaskiniowych facetów. Konkret. Zawładnąć nową przestrzenią, czyli ubić dotychczasowych właścicieli lub … ubić wszystko, co włazi na ,,mój” teren. Prosty, jasny cel. To samo z łowiectwem. Wyobrażasz sobie gościa, który podąża za tropem zwierzyny i w tym czasie rozkminia widok swojej skław leżącej z nim pod skórami? 😀 😀

                  A jaskiniowa niewiasta?
                  Powymiatać z ,,mieszkania” pająki, jaszczurki, węże, żuczki – posegregować – co won, a co ususzyć jako przyprawę lub lek, nakarmić dzieci i posprzątać po nich gówienka (płacz głodnego potomstwa i smród w M3 może ściągnąć równie nienażartego drapieżnika).
                  A skóry w zębach wygarbować, ,,ciuchy” staremu i dzieciakom ,,poszyć”, a ogień w ognisku podtrzymywać, a staremu łopatkę z kością nad paleniskiem upiec, a farby i pędzle przygotować do malowania rysunków naskalnych – kto to wszystko musiał robić? 😀 A w dupę natrzepać nieposłusznym bachorom wyłażącym z jaskini?
                  Nie było czasu na pogaduszki 😀 z przyjaciółką, która i tak , prędzej czy później chciała odbić chłopa.

                  Tak, że gdy facet wrócił z polowania do jaskini, wypompowany do cna z sił witalnych, zrzucił z barków ubite zwierzę, to marzył tylko aby coś wszamać i walnąć się na skóry przy ognisku. Zmęczony wyłączał swój mózg na wszystko, co działo się wokół. Dla niewiasty nie miało to znaczenia – i tak musiała zdać relację z tego, co działo się podczas jego nieobecności.
                  To z tamtych czasów wzięło się powiedzenie facetów: ,,powiedz kobieto, o co ci chodzi” 😀

                  Tak, że Aniu z tymi pudełkami masz święto- jaskiniową rację.
                  Wyobrażasz sobie faceta z sześcioma otwartymi pudełkami? To nie byłby facet! To byłaby zniewieściała karykatura mężczyzny!

                  Jeśli facet mówi, że zaczyna kumać, o co chodzi kobiecie, to jest to pierwszy sygnał, że zaczyna tracić walory mężczyzny! … 😀 😀

                  ZA oknem dziś u mnie piękny dzień – cudowne słońce, jak na luty bardzo ciepło.
                  Wczoraj wymiotłam pająki, a teraz wychodzę z jaskini na długi spacer 🙂
                  Sama, tylko z psami. A dlaczego sama? Gdzie ,,stary”? No oczywiście, że na polowaniu! 😀 😀

                  Życzę wszystkim wspaniałej niedzieli, a jako, że ,,niedziela” nakazuje ,,niedziałanie”, wyłączmy nasze myślenie, odpocznijmy jak ten facet z jaskini i miejmy gdzieś to, że komuś o coś chodzi … 😉 Wyjdźmy z jaskiń, w Naturę, a nóż widelec(o przepraszam; kij maczuga), uda nam się natrafić na trop atrakcyjnego zwierza! … 😀

                  Serdecznie pozdrawiam.

                  Lubię

                  • Obawiam się, że ludzkość nigdy nie wyjdzie z jaskiń. Ziemski gatunek jest upadły i stracony. Ja się boję wejścia w erę kosmiczną przez tak dziką i prymitywną ludzkość. Ech i ten niekończące się przyszłe wojny o planety i gwiazdy oraz złoża.

                    Lubię

                  • Krysiu szukaj w tym twoim lesie atrakcyjnego zwierzaka,ale
                    pamiętaj z jednym otwartym pudelkiem,skoro twierdzisz,że taki
                    jest łagodniejszy.Ja już nie mam zamiaru szukać,trafiłam na
                    „okręt wojenny” i nie daje się go przerobić na jacht dalekomorski
                    Trzeba jakoś dobić do ostatecznego portu,ja oczywiście jako kapitan na tym okręcie.
                    Masz całkowitą rację,że wszystko co nas spotyka,czy to przykrość,czy coś miłego winniśmy z tego wyciągać wnioski.
                    Tak postępuje przez całe moje życie i dobrze na tym wychodzę.

                    U nas dzisiaj nie ma za dużo słoneczka,poczytam więc nowe
                    poradniki ogrodnicze,ze spaceru raczej nici.
                    Jakiś czas temu też spacerowałam po twoich lasach w Borowym
                    Młynie i w Dżwierznie,miłe wspomnienia no i oczywiście smaczne
                    własnoręcznie nazbierane grzybki.To se uż ne wrati a szkoda.

                    Pozdrawiam serdecznie

                    Lubię

          • Nareszcie, ktoś ( Krysia i Ania) napisał coś sensownego o życiu i sposobie na nim. Nie mogę już czytać tych czarnych wizji-telewizji. Jeśli nie dominuje w naszym życiu strach, to życie jest bardzo pięknym doznaniem 🙂 I nie zgadzam sie na to, żeby w związku z tym ( bo właśnie tak żyję bez strachu i w pięknym świecie) ktoś nazywał mnie lemingiem. Wiem, ze pewne rzeczy są nieuniknione na tym świecie, ale przyjmuję to z pokorą, bo nie jesteśmy w stanie zajrzeć do tego wielkiego „boskiego” planu. Widzimy tak mały wycinek, jak bysmy wyrwali jedno słowo z wielkiego poematu. Jestem również, przekonana o tym, że mamy wokół siebie taki świat jaki nosimy wewnątrz. Nie darzę nienawiścią żadnej istoty i żadnego zjawiska, a ludzie, których spotykam na swej drodze, odwzajemniają mi po stokroć mój stosunek do nich, bo „Jeśli chcesz wiedzieć naprawdę kim jesteś, nie patrz w lustro, ono pokaże tylko twoje ciało. Patrz na wyraz twarzy człowieka, który z tobą rozmawia. Wtedy ujrzysz swoje wnętrze, i to kim naprawdę jesteś.” Mamy taki świat, jaki chcemy mieć 🙂
            Nie zamierzam również tutaj nikogo uświadamiać, naprawiać, itp. Każdy ma swoja scieżkę do przejścia i świadomość na takim poziomie jakim ma. Nic mnie to nie obchodzi jakimi drogami, ktoś krąży. Moje są proste i słoneczne, innych kręte i ciemne. Wyraziłam tylko moje zdanie na temat trudnych czasów. Dla kogo trudnych, to trudnych. Życie nie jest problemem do rozwiązania, lecz rzeczywistością do doświadczenia. Sami tak wybraliśmy, wiec po co to komplikować i ściągać ciężkie i ciemne energie. Przecież można żyć w świetle 🙂
            Podzielam co do joty filozofię Krysi i Ani.
            Dziękuję Wam za dawkę pozytywnej energii na tym forum, bo tutaj ostatnio tylko chmury 🙂

            Lubię

            • „Teraz mieszkam w Wielkopolsce. Mąż mnie przywiózł z dalekiej północy. A co tam robił – lepiej nie pytaj.” Bylsa KRysia w niewoli?ale maz cie uratowal i przywiozl!brawo dla rycerza!Jak z Wielkopolski to jestesmy ziomalami.Pozdrawiam:)

              Lubię

  13. Chcesz się uchronić przed ludobójczymi szczepieniami? Mów, że jesteś żydem!

    Pomysł pochodzi ze strony Jima Stone ( http://82.221.129.208 )
    Ponieważ jednym z ważnych czynników depopulacji globu są przymusowe szczepienia, bankstersko – satanistyczna sitwa podszywa się pod żydów, można to wykorzystać do uratowania własnego życia. Nie łudźmy się, że przymusowe szczepienia będą dotyczyć tylko wybranych grup, jak np. nastolatek szczepionych na siłę w Polsce szczepionką na rzekomy wirus HPV. To jest tylko test na to jak zareaguje społeczeństwo. A ponieważ większość lemingów milczy, godząc się na szczepienną kastrację swoich córek, to można być pewnym, że kolejne przymusowe szczepienia, pod jakimkolwiek pozorem, niedługo będą mieć miejsce. Na ten terror pozwala ustawa jaką niedawno podpisał uwielbiany przez „moherów” i nie tylko, Duda.
    Dlatego też należy zastosować fortel który wytrąci zbrodniarzom tę broń depopulacyjną. Stańmy się wszyscy żydami i zażądajmy szczepionek koszernych!

    Jeśli dojdzie do przymusowego szczepienia zażądajmy szczepionki z certyfikatem rabinackim. Nie powinniśmy też wierzyć w żadne zapewnienia, że dana szczepionka jest koszerna, liczy się specjalna etykieta.

    Możecie być zapytani do jakiej synagogi chodzicie, dlatego warto rozeznać się w okolicy czy jest tam jakaś synagoga, wiadomo, że w Polsce jest ich niewiele – można więc śmiało powiedzieć, że wykonujecie swoje obrządki religijne w domu. Dobrze się więc zapoznać z obrządkami judaizmu, choć nikt wam nie może zakazać bycia żydem, nawet własnej inicjatywy. Ochronę zapewni wam Konstytucja, która stoi ponad ustawą podpisaną przez Dudę. W skorumpowanych sądach nikt nie uzna, że przymusowe szczepienia są eksperymentem medycznym i terrorem, natomiast, ponieważ duży procent sędziów jest wyznania mojżeszowego (nawet jeśli udają katolików), to będą mieć problem.

    Bardzo ważne jest zapoznanie się z koszernymi etykietami, w razie gdy znajdzie się dla was „koszerna” szczepionka. Musicie być w stanie rozpoznać autentyczną koszerną pieczęć rabinacką.

    Podobną radę można dać tym, którzy udają się do szpitala. Jeśli jest rubryka gdzie wpisuje się swoją rasę lub wyznanie (tak jest w USA) to należy wpisać „aszkenazyjska”. Talmudyczny żyd żyda nie zabije, bo mu tego zabrania Talmud, natomiast jeśli ma do czynienia z gojem, to wie, że ma do czynienia z „bydłem” więc nawet jakby celowo lub przypadków zabił goja, to ich Yahwe nie będzie się gniewał.

    Najlepiej jest jednak unikać jakichkolwiek szczepień – za wszelką cenę. Wszczepione nanoczipy można usunąć, jednak nie jest to łatwe – wymaga skonstruowania specjalnego urządzenia magnetycznego, które zneutralizuje je i wyciągnie przez skórę. Konstrukcję niedługo opiszę na tym blogu.

    Gdyby niestety doszło do zaszczepienia, to czasu na działanie jest niewiele. Najnowsze szczepionki mogą bowiem zawierać wirusy niszczące mózgi, jak to się stało z dziećmi w Brazylii. Roznoszenie wirusów zika przez komary jest dezinformacją, choroba spowodowana jest specjalnie opracowanym wirusem, którego prototyp został zaprezentowany w Pentagonie 2005 roku. Już wtedy mówiono o tym, że wirusami można usuwać dowolną część mózgu. Widocznie projektanci nieco przesadzili, bo wirus usuwa większą część całego mózgu.

    Stone podejrzewa, że wirus w nowych szczepionkach będzie uszkadzał lewą półkulę, co uczyni nas dobrymi niewolnikami, którzy bez sprzeciwu będą się godzić na wszystko, a nasza inteligencja zostanie znacznie obniżona.

    Ponieważ jest to wojna przeciwko ludzkości naszym obowiązkiem jest się bronić. Żydzi przez jakiś czas będą się cieszyć uznaniem przez elity jako ludzie – potrzebni są oni bowiem do eliminacji większości populacji, a Talmud jest idealnym narzędziem perswazji. Dlatego też powinniśmy zastosować podobny fortel – stańmy się krypto-chrześcijanami, krypto-buddystami, krypto-islamistami itd. udając żydów. Wtedy ocalimy to co nazywa się ludzkością.

    źródło: Monitor Polski

    Lubię

    • ,, Chcesz się uchronić przed ludobójczymi szczepieniami? Mów, że jesteś żydem!”

      Zastanawiam się, że jeśli to wszystko(na zgubę ludzkości) wymyślili Żydzi, to gdzie był mózg Nieżydów, aby to przewidzieć?

      Lubię

      • dziwne i mało wiarygodne te słowa z MP. myslę, że system znalazłby kilka paragrafów aby udupić kogoś, kto podszywa się pod „nich”

        Lubię

  14. Państwowy handel ludźmi

    Wiążąc kilka faktów i informacji i wychodzi, że państwo polskie handluje ludźmi, a dokładnie dziećmi. Proceder ten w majestacie prawa nazywa się adopcją.

    Zacznijmy od pierwszej informacji:

    Odbieranie dzieci rodzicom z powodu biedy, to już nie incydenty. To przerażająca reguła.

    Górecki przywołuje przykład rodziny z jedenaściorgiem dzieci z biednej popegeerowskiej wioski w powiecie wejherowskim. Pod koniec czerwca szkoła zgłosiła problem do pomocy społecznej, a ta „pomogła” wnioskując do sądu o odebranie dzieci. Powód: dzieci nie chodziły do szkoły.

    Bo wszystkie pracowały w lesie. Zbierały jagody, żeby pomóc w domu.

    Link do źródła :http://wpolityce.pl/polityka/168677-odbieranie-dzieci-rodzicom-z-powodu-biedy-to-juz-nie-incydenty-to-przerazajaca-regula

    Druga informacja ze źródeł prywatnych z Kanady:

    6 tys. dolarów kanadyjskich plus opłaty państwowe kosztuje adopcja dziecka z Polski. Proces zajmuje kilka tygodni. Z roku na rok ilość dzieci adoptowanych z Polski rośnie. A to dlatego, że są jednymi z najtańszych. Przykładowo adopcja dziecka z Rosji kosztuje już 25 tys., a sama transakcja trwa o wiele dłużej.

    Klika pytań do rządu:

    W prawach dziecka jest zapis, że Państwo ma pomóc w godnym wychowaniu dziecka przez rodziców, a nie przejmować opiekę nad nimi. Okazuje się jednak, iż państwowa pomoc polega na przekazywaniu polskich dzieci w adopcję do krajów, gdzie akceptuje się np. związki homoseksualne itp.

    Skąd w ogóle taka różnica w cenie? 6 tys. za dziecko z Polski, ale 25 tys z Rosji?

    W trudnej sytuacji bytowej ważniejsza jest przecież życiowa zaradność i zdolność zarabiania pieniedzy. Czy aby na pewno szkoła nauczy ich tego lepiej niż rodzice?

    Ktoś powinien zgłębić ten temat. Może czas by NIK zgłosiła proceder do prokuratury? A może powinniśmy stworzyć organizacje broniące naszych dzieci?

    http://tenbez.neon24.pl/post/118921,panstwowy-handel-ludzmi

    źródło: Monitor Polski

    Lubię

    • „W prawach dziecka jest zapis, że Państwo ma pomóc w godnym wychowaniu dziecka przez rodziców, a nie przejmować opiekę nad nimi. Okazuje się jednak, iż państwowa pomoc polega na przekazywaniu polskich dzieci w adopcję do krajów, gdzie akceptuje się np. związki homoseksualne itp.” Panstwo to my a „rzad” i lobbysci to okupanci stosujacy na nas wszelkij masci triki przeznaczone jak to sie mowi do wywozki Polakow.I to w zasadzie sie dzieje na naszych oczach. „No cóż dla nich Polacy i Piękne Polki muszą pracować dla okupantów całe życie lub emigrować aby zakładać normalne rodziny, ponieważ w Polsce odbiorą im dzieci tylko dlatego, iż nie mają już ukradzionych przez judeo-satanistów majątków czyli środków finansowych ! Czy ktoś pragnie jeszcze dowodów na powyższe tezy ?”

      Ogłoszone 15.9.2014 wyniki badań archeologicznego mtDNA z grobu w Novosvobodnaja podają datę grobu: 3500 lat przed pne. i jego przynależność do środkowoeuropejskiej kultury pucharów lejkowatych. Genealogia Y-DNA Praindoeuropejczyków jako niezbity dowód geograficznej kolebki tej wspólnoty przytacza fakt obecności tylko w Środkowej Europie blisko genetycznie spokrewnionych gałęzi z rodem R1a-M417 czyli Polakami.

      Już ponad 100 lat temu w 1892 r. w miejscowości Novosvobodnaja pod Kaukazem, w areale związanej z mezopotamską kulturą Uruk słynnej północno-kaukaskiej kultury Majkop, wyodrębniono archeologiczną kulturę, która w niczym nie przystawała do kultury Majkop. W roku 1952 światowej sławy angielski archeolog Gordon Childe rozpoznał tu zupełnie odrębną jednostkę archeologiczną, Kulturę Amfor Kulistych – KAK i wskazał na jej pochodzenie z terenów Polski. Tę odrębność i jej związek z Polską tzw, Europą Środkową potwierdzili archeolodzy A.D. Rezepkin oraz A.N. Gej. Następnie para badaczy rosyjskich, W.A. Safronov i N.A. Nikołajeva, podejmując w 1974 r. badania licznych kurhanów na teranie osady Novosvobodnaja, nie tylko jednoznacznie potwierdzili istnienie tam kamiennych i ceramicznych zabytków oraz dolmenowych obrzędów grzebalnych kultury, wywodzącej się ze środkowo-europejskiego areału Kultury Amfor Kulistych w tym tzw. „amfory kujawskie”, ale je znacznie ubogacili swoimi odkryciami i publikacjami naukowymi.

      To wszystko stało się podstawą sformułowania tezy o ojczyźnie Praindoeuropejczyków na terenie obecnej Polski w Europie Środkowej, którą usilnie głosi zwłaszcza W.A Safronov ”
      Dlatego wiedza o nas Polakach i wogole Slowianach jest nie wygodna a moglaby ona nas zmotywowac do przepedzenia parchow z naszych ziem. Upadek komuny ,ktory rozmontowali szatanisci swoimi rekami stawiajac kukly typu Walesa na swieczniku ,byl przejsciem w kolejnego matrixa w drugi ,stosowanego na umysle Polek i Polakow a podrzymywanym dogmatami dobroci chrzescijanskiej . Nie ma sie co dziwic ,ze w wyniku zwiekszonej swiadomosci rdzennych etnicznie i genetycznie mieszkancow Polski czyli nas,jedynym rozsadnym lekarstwem jest podarowaniem a wlasciewie narzucenie multikulturalizmu z naciskiem na kulture islamska.Za 25-30 lat moze pojawic sie Polak ,ktory bedzie wyznawca Al -laha mixujacego sie z pieknymi blondynkami i to w zasadzie bedzie na tyle,bo reszte mozna juz sobie wyobrazic.

      Lubię

      • Devingo, za 25-30 nie będzie islamu, więc dzisiejszy islamista, chrześcijanin, buddysta, … będą wyznawać kogoś nowego. Groźne, nowe bóstwo, to coś, co może żyć fizycznie i być np. udanym eksperymentem, jakąś qrwa hybrydo-chimerą o np. dziwnych kształtach, wzroście, …. Dziś genetycy mogą zrobić co chcą. Gdybyśmy mieli wiedzę, co się dzieje w żydowskich laboratoriach, to wielu ludziom stanęłoby serce z bólu.

        Lubię

  15. Najdziwniejsze jest to ze 3 religie KK, Judaizm i Islam podłączone (pochodzą) są pod tego samego boga, a on już nie jest bogiem, same się teraz napędzają własna energia, a ona ich niszczy, dlatego nie dziwie się temu co robią ich wyznawcy 🙂 szanse ma tylko to co można by nazwać Chrześcijaństwem, ale to z pierwszych lat „powstania” wszystko inne już dąży do punktu zera, to jak słońce które wszystko spala, nawet to co nazywamy Duszą, tak można to anihilować 🙂 Podróże poza ciałem, tak naprawdę nie ma coś takiego jak astral, możemy tak nazywać, to polega tylko na gęstości energii, a precyzyjniej na tonie dźwięku 🙂 wiec tak naprawdę cały czas jesteśmy w tym astralu, każda forma przejawiona, jest astralem, oczywiście „oświecenie” podzieliło to na poziomy itd. ale to tylko manipulacja 🙂 jest tylko boska cząstką bez jakiekolwiek formy, nie podlegającą zniszczeniu i powiedzmy dusza, podlegająca ewolucji, ale też zniszczeniu 🙂 co najdziwniejsze ale nawet najgorszy demon, ma tez ta cząstkę boska, widzę to kiedy jestem w tamtej gęstości 🙂 w każdym z nas w splocie słonecznym jak to nazywamy, jest umiejscowiona ta cząstka, która współpracując z serce ludzkim kiedy jesteśmy wcieleni w człowieka 🙂 z tego punktu nasza świadomość „rozszerza” sie na szystkie formy, a kiedy je opusci staje sie boska cząstka 🙂 czyli spolt słoneczny centrum człowieka, centrum planety, centrum układu słonecznego, centrum galaktyki itd. wszystko stworzone jest na „zewnątrz nas” a tak naprawdę nie dlatego ze my jestesmy tym wszystkim, bardzo to przypomina torus, gdzie my (świadomośc) jest centrum 🙂 czakry to tez przekręt, można powiedzieć, ze są tylko 3 …. centrum, dolna i górna, pozostałe można wytworzyć kiedy sie chce 🙂 energia wewnątrz torusa porusza sie dół w lewo, gora w prawo, w centrum skupisko jak w soczewce i tworzenie, to jak perpetum mobile samo napędzające się 🙂 „czas” jest zależny od gęstości energii( tonu dźwięku) mozna go jak ja to nazywam zapętlać, czyli tu na ziemi np. myslimy ze biegnie do przodu, a tak naprawde zmieniamy tylko gadżety, walczylismy na miecze, a teraz na atomy, ale ogólna swiadomosc nic sie nie podniosła, rozwój techniczny w mym odczuciu to nie postęp cywilizacyjny 🙂 Tak w „lżejszych ” genstosciach wszystko powstaje jak za dotknięciem różdzki, tam tez są „tworzone” to co nazywamy naszymi myslami, marzeniami do spełnienia i przejawienia sie tu 🙂 światło po smierci i dażenie do niego to iluzja i manipulacja, tak samo jak tunel 🙂 oraz „sztuczne” nieba to pułapki :)nie ma czegos takiego jak niebo, ale jezeli ktos chce tego wszystkiego doswiadczyć zostaje to stworzone 🙂 wszystko co opisuje doswiadczylem jak to się mowi na własnej skórze 🙂 pozdrawiam wszystkich 🙂

    Lubię

  16. http://www.eioba.pl/a/51lr/tekst-nie-dla-kazdego

    „Nasza współczesna cywilizacja, to dorobek bilionów istnień, które na przestrzeni dziejów żmudnie budowały ją podczas wielu wzlotów i upadków, my zaś jesteśmy z tego dorobku bardzo dumni. Stworzyliśmy piękne społeczeństwo oraz fantastyczny system wartości, mamy szlachetne cele, dążenia i motywacje… Naprawdę chciałbym kiedyś móc tak napisać szczerze i bez sarkazmu. Niewątpliwie bezustannie wmawia się nam, że dokonaliśmy znaczącego postępu i pomimo zdarzających się potknięć i zawirowań, oczywiście zmierzamy w idealnym kierunku. Wszyscy patrzymy na rzeczywistość, a każdy widzi ją inaczej. Ja im dłużej przyglądam się światu, tym więcej absurdów zauważam.

    Tym, co martwi mnie obecnie najbardziej w postrzeganej rzeczywistości, jest uporczywe i dogmatyczne przywiązanie ludzi do ich własnych przekonań oraz paniczny wręcz lęk przed choćby zaeksperymentowaniem z odmiennym sposobem myślenia. Skutkiem jest mentalne zacofanie, skostniały i nieaktualny system wartości, pozostający daleko z tyłu za potencjałem jaki ma szansę zamanifestować się w przestrzeni społecznej. Efekt to też często całkowity brak obiektywizmu, nietolerancja i wreszcie opór przed inicjowaniem i wdrażaniem oczekiwanych od dawna zmian, co zwykle oznacza okopywanie się przy mentalnych absurdach, z których składa się współczesny świat. Bo właśnie do granic absurdu doprowadziliśmy niemal każdą sferę ludzkiej aktywności.

    Faktem jest, że my jako jednostki jesteśmy integralną częścią środowiska w którym funkcjonujemy, oraz że to środowisko współtworzymy. Dlatego w ferworze codziennych zmagań trudno jest nam zauważyć, że jesteśmy częścią dość pokracznej karykatury, którą nazywamy cywilizacją.

    Rzeczy wcale nie muszą dla wszystkich być takie, jak my je postrzegamy. Weźmy za przykład stosunkowo neutralny dla większości sport. Żyje na świecie setki milionów osób, dla których sensem istnienia jest kibicowanie kilkunastu dorosłym facetom, którzy założyli krótkie majtki i przez 90 minut biegają po trawie usiłując prześcignąć przeciwników swoim mistrzostwem w kopaniu piłki. Jeśli już uda się któremuś kuglarzowi w majtkach biało-czerwonych trafić piłką w bramkę przeciwnika, na wielu osiedlach w całej Polsce słychać potężny ryk ekstazy wydobywający się tysięcy gardeł, których właściciele właśnie stali się najszczęśliwszymi ludźmi na świecie.

    Kraj może nie mieć środków na wykarmienie bezdomnych, utrzymanie schronisk dla zwierząt, czy leczenie umierających dzieci, jednak ten sam kraj jest zadłużany na całe pokolenia po to, żeby budować areny, na których współcześni gladiatorzy mogą popisywać się swoim mistrzostwem w bezużytecznych sztuczkach z piłką. Za postęp możemy uznać chyba tylko to, że na tych arenach zwykle nie leje się krew, a wśród wiwatów rozszalałego tłumu nie odpadają głowy.

    Albo chłopak, skądinąd całkiem sympatyczny, który potrafił rozpędzić się jadąc na nartach z pochylni i polecieć przed siebie dalej niż inni, stał się bohaterem narodowym. Kochają go wszyscy, był przyjmowany przez dwóch prezydentów, a jego twarz stała się najbardziej rozpoznawalną twarzą w kraju.

    Podobnych mentalnych potworków nasze społeczeństwo wytworzyło wiele, zapomnieliśmy całkowicie że mamy prawo bez wstydu i obawy przed społecznym odrzuceniem postrzegać rzeczywistość po swojemu. Ja oczywiście przytoczyłem sport jako przykład innego spojrzenia na konkretne zagadnienie. Jeśli postrzegasz ten temat w odmienny sposób niż opisany wyżej, wcale nie oznacza to, że z mojego punktu widzenia nie masz racji. Upewnij się tylko, że to rzeczywiście Twój punkt widzenia, a nie perspektywa narzucona przez środowisko. Oczywiście sport, jak każda aktywność fizyczna jest bardzo ważny, zaś kibicowanie potrafi być fajnym sposobem na życie i może dostarczać wielu fantastycznych emocji. Sam lubię sport, choć szczerze mówiąc wolę go aktywnie uprawiać, niż zasiadać przed telewizorem ze zgrzewką piwa i paczką chipsów, w oczekiwaniu na kolejne jednych żenujące, a innych fascynujące widowisko.

    Ocean absurdu, po którym dryfuje nasze społeczeństwo zbliża się do takiego rozmiaru, że nie będzie widać już nic poza nim. I o to właśnie chodzi, żeby przestrzeń społeczna została przeładowywana takim poziomem nonsensu, którego ani ignorancja, ani ślepota nie będą w stanie dłużej ukryć. Nieunikniony proces masowego przecierania oczu już się rozpoczął, on trwa i dotyczy dużej części ludzkości. Niestety znaczna część ludzi trwa i już trwać będzie w swoim własnym, pięknym wyobrażeniu rzeczywistości, ale to nie szkodzi, ich czeka jeszcze gwałtowniejsze zderzenie ze ścianą. Dzisiaj szansą dla naszej cywilizacji jest uświadomienie sobie, że wyścig, w którym wszyscy nieświadomie wzięliśmy udział nie ma mety, a możliwość zwycięstwa da nam tylko zmiana reguł gry – zejście na boczny tor i wreszcie włączenie myślenia.

    Wielkie zmiany na przestrzeni dziejów były inicjowane przez wizjonerów i realizowane przez odważnych prekursorów, którzy potrafili wyrwać się z utartych przez lata, wciąż powielanych kanonów i nie bali się odważnie kroczyć naprzód na przekór ogłupiałej większości. Wynika to z tego, że do pewnego poziomu znamy tylko taki świat, wartości i zasady, jakie obserwujemy na co dzień, a nie każdy jest w stanie sobie wyobrazić, bądź przypomnieć, że możliwe są także inne rozwiązania, które chociażby nie są skierowane przeciwko nam samym.

    Karykatura cywilizacji, którą stworzyliśmy zasługuje na krytykę w niemal każdym swoim aspekcie, piętnujmy więc wszystko to, co uważamy za niewłaściwe i nie rezonuje z naszym głębokim odczuciem tego co jest słuszne. Pomimo, że krytyki tego systemu nigdy za dużo – ja w tym tekście chcę przedstawić kilka propozycji rozwiązań, które są efektem moich przemyśleń i są odmienne od tych ogólnie przyjętych. Liczę, że zainspirują one czytelnika do zastanowienia się nad alternatywnym modelem cywilizacji, który wykracza poza obowiązujący szablon, a w niektórych aspektach całkowicie do niego nie pasuje.

    Stary świat, stare reguły i wartości jeszcze długo będą miały swoich zawziętych konserwatorów, którzy desperacko będą sprzeciwiać się nadchodzącym nieuchronnym zmianom. Obowiązujący obecnie system korporacyjny oparty na pseudodemokracji, kłamstwie i wyzysku wyczerpał swój potencjał. Trwa on nadal głównie dzięki sztucznemu podtrzymywaniu go przez czerpiący z niego zyski i drenujący zasoby społeczeństwa scentralizowany sektor finansowy. Systemu tego nie warto nawet zwalczać, on zwalczy się sam, a w końcu zawali się pod własnym ciężarem. Nie zdarzy się to jednego konkretnego dnia, będzie to długotrwały proces postępujący tym szybciej im więcej ludzi na świecie świadomie odmówi zasilania go. Korporacji i banksterów nie będziemy obalać na barykadach, wystarczy ich zignorować, tworząc w zastępstwie własne, nowe, mądre i skuteczne rozwiązania, od podstaw zaprojektowane i stworzone z myślą o służeniu wszystkim, a nie wąskiej grupce chytrych cwaniaków. Jeśli wyobrazimy sobie aktualny system jako układ naczyń połączonych, to jest to układ otwarty, pompujący zasoby tylko w jedną stronę. Nowy system będzie układem zamkniętym, w którym energia będzie krążyć, czerpać będą z niego wszyscy, jednocześnie go zasilając, wtedy zasobów wystarczy dla wszystkich. Zanim to zafunkcjonuje, musimy wdrożyć nowe rozwiązania, które będą rewolucją właściwie we wszystkich obszarach życia, m.in.:

    Technologia

    Energia – dla wielu od dawna nie jest tajemnicą, że istnieje na Ziemi wiele ukrywanych i celowo blokowanych technologii, które w sposób diametralny mogą zmienić nasze życie. Oczywiście istnieje w tym zakresie wiele różnych teorii, których na dzień dzisiejszy nie udało się zweryfikować, stąd nadal pozostają w sferze domysłów. Pewne jest jednak, że istnieją znacznie efektywniejsze niż powszechnie stosowane przez naszą cywilizację sposoby pozyskiwania, gromadzenia i przesyłania energii.

    Dzisiaj wmawia się nam, że państwo powinno być jak najbardziej scentralizowane, bo umożliwia to realizowanie wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Natomiast ja jestem pewien tego, że w przyszłości nie będziemy potrzebowali wielkich kopalni, rafinerii, elektrociepłowni, elektrowni jądrowych, potężnych sieci przesyłowych, a nawet autostrad, kolei, czy większości mostów. Energię wytwarzać będziemy lokalnie z niewielkich, tanich, niezawodnych i czystych ekologicznie generatorów, nie będzie więc potrzeby stawiania wokół planety milionów słupów i budowania potężnych sieci przesyłu energii.

    Komunikacja wykorzystywać będzie coraz popularniejszą technologię kwantową, która zastąpi całkowicie rozwiązania oparte na modulacji pola elektromagnetycznego, co jak wiemy zlikwiduje szkodliwy dla nas smog elektromagnetyczny.

    Transport – czy uważasz, że transport kołowy, a więc auta poruszające się po zabetonowanych i zaasfaltowanych ogromnych połaciach planety, to absolutny szczyt możliwości technologicznych, na jakie stać rozwiniętą cywilizację? Jeśli tak, to powinniście sobie uścisnąć dłonie z autorytetami naukowymi, którzy swego czasu twierdzili że żadna maszyna cięższa od powietrza nigdy nie wzniesie się w powietrze, albo że zatrucie pokarmowe leczy się upuszczając krew.

    Nanotechnologia – w ostatnich latach stopniowo wyłania się ogromny potencjał tkwiący w nanotechnologii, która znajduje zastosowanie w niemal każdej dziedzinie nauki, m.in.: materiałoznawstwo, medycyna, elektronika. To dopiero wierzchołek góry lodowej. Wkrótce też zrewidowaniu lub rozszerzeniu powinien ulec obowiązujący aktualnie model atomu Bohra, pojawią się także nowe koncepcje struktury materii, nowy model wszechświata i wiele innych.

    Ciągły postęp w dziedzinie tzw. sztucznej inteligencji, informatyki i robotyki powinien za kilkadziesiąt lat doprowadzić do stworzenia samoreplikowalnych maszyn, które stanowić będą przełom w naszym myśleniu o technologii. Roboty będą w stanie same wykonywać wiele czynności, które dzisiaj pomimo automatyzacji nadal musi wykonywać człowiek, będą także w stanie z niewielkim udziałem człowieka budować kolejne roboty!

    Od czasu wybuchu rewolucji przemysłowej w XVIII wieku, doświadczamy ogromnego postępu w mechanizacji, automatyzacji, mamy coraz lepszą logistykę i progres właściwie w każdej dziedzinie życia i nauki. Ewidentnie jednak, nie przekłada się to na średnią warunków życia na planecie. Rolnik nie musi już za pomocą zwierząt pociągowych i pługa żmudnie orać pola, mamy środki ochrony roślin, wody ze studni nie nosi się już na własnych plecach, ale wystarczy odkręcić kurek – dlaczego więc nadal miliony ludzi na świecie głodują, a wielu wręcz z głodu umiera? Dlaczego pracujemy coraz dłużej, w coraz większym stresie i w coraz większych korporacjach, za coraz mniejsze pieniądze? Odpowiedź znasz, truizmem byłoby tłumaczenie tego. Skoro więc system jest zły, należy go zmienić.

    Zanim ta zmiana będzie możliwa, zajdą bardzo gruntowne zmiany w ludzkiej świadomości, zmienić się musi nasz system wartości, dążenia i motywacje.

    Polityka i struktura władzy

    W dobie ogłupiałego społeczeństwa, skorumpowanych mediów i wszechobecnej manipulacji zalewających nas szerokim strumieniem – współczesna demokracja stałą się cienką wydmuszką idei jaką pierwotnie była. Wszechpotężna centralna władza jest właśnie wynikiem tej naszej ślepej wiary w słuszność doktryny, której podstaw już nikt nie pamięta i nie rozumie. Tworzy się niepodważalne slogany w stylu „za wolność i demokrację”, których wielu jest skłonnych bezmyślnie bronić nawet za cenę życia. Niewielu już pamięta, co naprawdę oznacza wolność, więc skąd mają wiedzieć, że kłóci się to całkowicie z dzisiejszą definicją demokracji? Ja na potrzeby własnych przemyśleń podzieliłem sobie to pojęcie na „wolność do” i „wolność od”. Niestety te dwa rodzaje wolności są ze sobą w konflikcie, a w zasadzie to się wzajemnie wykluczają. To jest jednak temat na inną długą rozprawę.

    Wracając do sedna. Obowiązujący dzisiaj w Polsce demokratyczny system wyborczy, gwarantuje umacnianie koleżeńskich układów, partyjniactwo i dostęp do władzy sprzedajnym dorobkiewiczom. Efekty widzimy wszyscy na co dzień. Oczywiście gdyby „jakimś cudem” udało się w naszym kraju wprowadzić system jednomandatowych okręgów wyborczych, byłby to ogromny postęp w obalaniu układów, które zdominowały polską scenę polityczną. Jest to jednak tylko opcja przejściowa.

    Uwaga, teraz wtrącę trochę abstrakcji. Prawdziwą alternatywę widzę jako silne samorządowe jednostki niezależne od władzy centralnej. Sam schemat tego, co można uznać za ustrój polityczno-społeczny – nazwałem holarchią fraktalną, ma on właściwie strukturę drzewiastą, jednak z pełną dowolnością przemieszczania się jednostki w obrębie modelu, a także z dużą dowolnością tworzenia własnych fraktali na wszystkich poziomach całej struktury. Tutaj ważne zastrzeżenie, a mianowicie władza centralna powinna pełnić przede wszystkim funkcję reprezentacyjną, a mogłaby być wybierana przez coś w rodzaju rady utworzonej przez reprezentantów poszczególnych wspólnot (fraktali/regionów). Wtedy waga głosu każdego regionu powinna być proporcjonalna do liczby osób, które ten region tworzą.

    W tym modelu powinna być duża dowolność tworzenia wspólnot (fraktali niższego poziomu), oczywiście każda osoba mogłaby bezpośrednio podlegać tylko pod jedną wspólnotę, niemniej każda wspólnota byłaby fraktalnie częścią kolejnej wspólnoty wyższego poziomu. Aż do poziomu planetarnego lub w przyszłości jeszcze szerszego.

    Reprezentacja poszczególnych fraktali struktury powinna mieć formę rady złożonej z pewnej liczby osób, bądź powinien to być jeden przywódca (bądź przywódczyni). Właśnie w małych społecznościach mamy możliwość wyznaczenia na swojego reprezentanta osobę, którą znamy, mamy zaufanie do jej mądrości, wiedzy, motywacji i doświadczenia. Wybierając takiego przywódcę w pewnym sensie automatycznie cedujemy na niego nasz potencjał wyborczy, czy decyzyjny. Naturalne jest, że przywódca w ważnych kwestiach może, a nawet powinien konsultować swoje decyzje „w dół”, jednak decyzja zawsze powinna należeć do niego.

    Jedna wspólnota podstawowego poziomu mogłaby mieć dowolną liczbę członków, a więc podejrzewam, że w praktyce od kilku rodzin (mała osada), nawet do tysięcy osób w przypadku miasteczek, osiedli, czy dzielnic miast. Dowolność w tworzeniu wspólnot powinna umożliwiać utworzenie w danej społeczności fraktalnie mniejszej struktury. Przykładowo, przynależąc bezpośrednio do społeczności kilkusetosobowego osiedla, moglibyśmy utworzyć jednostkę zrzeszającą kilka rodzin i wybrać osobę nas reprezentującą. Jeden głos o wadze kilkudziesięciu pojedynczych – zapewnia już realny wpływ i należy się z nim liczyć.

    Nie chodzi tutaj o to żeby poszatkować strukturę społeczną, ale żeby umożliwić jednostce posiadanie realnego wpływu na decyzje zapadające na poziomie lokalnym i globalnym. Wbrew temu, co się nam obecnie wmawia – tradycyjna demokracja nie daje jednej osobie praktycznie żadnego realnego wpływu na decyzje podejmowane w trybie wyborczym. I nie mam tutaj na myśli wadliwej ordynacji wyborczej, co też jest faktem, ale smutną prawdę, że niezależnie od tego czy weźmiemy udział w głosowaniu, to wybory zostaną wygrane przez tych, którzy mają lepszy PR i dostęp do mediów. W praktyce oznacza to, że zwycięża partia która ma lepsze finansowanie kampanii wyborczej, bo umożliwia to przekonanie do swoich kłamstw największej części społeczeństwa.

    Holarchia fraktalna to tylko jedna z koncepcji znacząco odbiegających od rozwiązań aktualnie stosowanych, która w przeciwieństwie do klasycznej demokracji ma szansę być skuteczna. Rozwiązanie to gwarantuje każdemu pełne dysponowanie swoim głosem, jednocześnie uniemożliwiając medialnej propagandzie właściwe dowolne dysponowanie głosami ciemnogrodu. Nie oszukujmy się – 3/4 społeczeństwa z trudem rozumie przekaz docierający z telewizorów, więc jak można od nich wymagać zrozumienia zależności wykraczających kilka poziomów ponad telewizyjne kłamstwa? Tylko bez obrazy, to 3/4 nie będzie tego czytać, oni mają swoje zainteresowania – patrz tytuł!

    Zdaję sobie sprawę, że ta tylko zarysowana koncepcja może na pierwszy rzut oka brzmieć nieco enigmatycznie. Szczerze mówiąc, dużo łatwiej jest mi ją sobie wyobrazić, niż opisać, ale nie szkodzi. W tym artykule nie chodzi mi o to, żeby opisywać jakieś konkretne rozwiązania, ale przede wszystkim żeby pokazać, że można na rzeczy patrzeć inaczej niż nas przyzwyczajono. Niemniej im głębiej się nad tym pomysłem zastanawiam, tym więcej zalet w nim widzę, więc może ma on więcej sensu niż sam pierwotnie sądziłem. Żeby jednak nie przedłużać i nie przynudzać zostawię to na kolejny artykuł, z którym prawdopodobnie za jakiś czas wrócę.

    Media

    Za wszelką cenę musimy przywrócić najwyższe standardy dziennikarstwa, bo absolutna patologia i odwrócenie wartości nie ominęła też mediów. Rzetelne dziennikarstwo staje się jednym z bardziej niebezpiecznych zawodów, o czym przekonało się wielu odważnych bojowników o prawdę. Niedopuszczalna jest obecna sytuacja, w której pojęcie prawdy traktuje się jak temat tabu, a każda publikacja w środkach masowego przekazu jest zatwierdzana przez redaktora naczelnego, który troszczy się tylko, żeby zadowolić finansującą go grupę interesów.

    Rozsądnym rozwiązaniem, które mogłoby z powodzeniem funkcjonować w przyszłości, jest model oparty na niezależnych publicystach, którzy posiadają swoją własną markę i renomę, a także za nią odpowiadają. To środki przekazu mają zabiegać o możliwość publikowania materiałów dziennikarzy, pozostawiając im jednocześnie pełną niezależność, ale też odpowiedzialność za publikowane treści. Wręcz niedopuszczalny jest obecnie obowiązujący system, w którym ogromna rzesza etatowych pismaków, tworzy publikacje na tematy narzucone „z góry”, troszcząc się jedynie o to, żeby materiał był zgodny z linią polityczną, której pilnuje naczelny redakcji.

    Szkolnictwo

    Współczesne szkolnictwo to bardzo wydajna fabryka niewolników systemu, unifikująca wszystko i wszystkich, którzy się o nie otrą – nie tylko uczniów, ale i nauczycieli. W odróżnieniu od dzisiejszego systemu powinniśmy postawić m.in. na:

    – odnajdywanie i wzmacnianie w dzieciach naturalnej kreatywności i pasji

    – nieocenianie

    – naukę przez zabawę

    – uczenie zadawania pytań, w szczególności tych trudnych

    – kształtowanie indywidualności i docenianie odmienności

    – naukę współpracy

    – naukę abstrakcyjnego myślenia, w odróżnieniu od dzisiejszej zamkniętej logiki, która z samej definicji jest ograniczona

    – indywidualne podejście do dziecka oraz odnajdywanie w nim zdolności, które warto rozwijać

    W dzisiejszym zachodnim systemie wychowania i nauczania, każdy uczeń musi wkuć ten sam zakres wiedzy, niezależnie od jego predyspozycji i zainteresowań. Skutek takich praktyk jest doskonale widoczny – najcenniejszych potencjałów u zdolnych dzieci nigdy nie udaje się wydobyć, za to promuje się nijakość, uległość i pracowitość. Czyli idealnych przyszłych obywateli – koniecznie bez moralnego kręgosłupa i bez umiejętności abstrakcyjnego, czy samodzielnego myślenia.

    Medycyna i zdrowie

    Nie jest tajemnicą, że chyba największą wadą współczesnej medycyny jest fakt, że nie służy ona pacjentom, ale właściwie wyłącznie interesom koncernów farmaceutycznych. Każdy, kto chorował w swoim życiu na coś poważniejszego, niż sezonowe przeziębienie powinien wiedzieć, że chorego traktuje się obecnie jak mysz złapaną w pułapkę. Mysz wystarczy postraszyć, a potem już można grabić do woli. Mamy wpojone przekonanie, że skuteczne leczenie to drogie leczenie, a naturalne metody to hochsztaplerstwo i ściema. Nic bardziej mylnego.

    A jak wiadomo najlepiej jest nie chorować – to może okazać się łatwiejsze niż nam się wydaje.

    Przekonania religijne

    Bardzo szanuję przekonania religijne innych osób, dlatego właśnie ten temat potraktuję bardzo pobieżnie. Proponuję jednak, podobnie jak w przypadku wspomnianego wcześniej sportu, spróbować spojrzeć na religie pomijając programy społeczne, przekonania i lęki. Warto też nauczyć się odróżniać Boga od religii.

    Już miałem odpuścić ten temat, ale jednak odrobinę go rozwinę, zadając kilka pytań, które powinny niektórym tego potrzebującym dać do myślenia.

    Dlaczego symbolem chrześcijaństwa i tym, co przede wszystkim się z chrześcijaństwem kojarzy jest krzyż, na którym Jezus został zamęczony na śmierć. Nie jest to w każdym razie jakiś inny znak, symbolizujący prawdziwy dorobek jego życia?

    Czy gdyby w czasach Jezusa zamiast mordować ludzi na krzyżu, stosowano gilotyny, to dzisiaj zamiast do mężczyzny okrutnie zamęczonego na krzyżu – modlilibyśmy się do gilotyny, albo obciętej głowy?

    Dlaczego większość obrzędów religijnych, sakramentów i gestów które codziennie wykonują chrześcijanie, to faktycznie własnoręczne zapieczętowywanie naszych wyższych czakr (czakra serca, gardła, trzeciego oka i czakra korony)?

    Czy jeśli jesteś chrześcijaninem, to samo zastanawianie się nad powyższymi pytaniami to już grzech, czy nie?

    Wychowałem się w kulturze chrześcijańskiej, dlatego posłużyłem się przykładami które są mi znane najlepiej, niemniej ta konkretna religia nie jest tutaj żadnym ewenementem.

    Prawodawstwo i patenty

    Zlikwidowaniu powinna ulec zdecydowana większość zapisów prawnych. To nie prawo ma regulować zasady, ale zdrowy rozsądek. Oczywiście powinny być przewidziane konkretne sankcje za mniejsze lub większe przestępstwa, czy zbrodnie, które zawsze będą się w mniejszym lub większym stopniu zdarzać. Jeśli jednak uda się nam stworzyć ustrój społeczny przyjazny jednostce, nie będzie popełnianych tyle przestępstw, co dzisiaj, będą one zdarzać się naprawdę sporadycznie.

    W zdrowym społeczeństwie, popełnianie przestępstw jest przejawem choroby systemu człowiek. Obecnie jest na odwrót – to dzisiejszy system jest chory, a właśnie ślepa wiara w obowiązujący zestaw praw, często bywa przejawem poważnych problemów z właściwym rozumieniem rzeczywistości. Nie mam na myśli tutaj ciężkich zbrodni, lecz bezmyślne hołdowanie pojawiającym się coraz to nowym idiotyzmom prawnym, w które wielu dogmatycznie wręcz wierzy, nie poddając ich nawet w wątpliwość. Kluczem tutaj jest jednak wzrost poziomu świadomości, wymaga więc to jeszcze sporo czasu.

    Uważam, że całkowitej likwidacji powinny ulec ograniczenia wynikające z prawa patentowego. Nikt nie powinien mieć prawa zawłaszczać sobie na wyłączność, bądź czerpać zyski z wykorzystanych przez innych rozwiązań technicznych, które udało mu się opracować jako pierwszemu. Prawo o ochronie patentowej to obecnie główny hamulcowy postępu technologicznego cywilizacji. Nawet jeśli niszczenie w zalążku postępu technologii na planecie dawniej miało jakiś wyższy sens, to obecnie powoli świadomością dorastamy do tego, żeby prawdziwą technologią dysponować. Faktyczny postęp technologiczny dopiero się rozpocznie, dlatego tak ważne jest żeby zlikwidować wszelkie ograniczenia go powstrzymujące.

    Musimy pamiętać, że zmieni się też sposób myślenia o pozyskiwaniu wiedzy. To nie jest tak, że wynalazki rodziły się w genialnych umysłach konstruktorów – ich geniusz polegał na tym, że po prostu potrafili odpowiednią informację odczytać z przestrzeni, a potem wystarczyło im determinacji żeby rozwiązania opisać i zastosować.

    System wartości

    Zapewne dla większości czytelników zaakceptowanie tego aspektu zmian będzie najtrudniejsze. Wydaje nam się, że to kim jesteśmy w swoich własnych oczach najlepiej odzwierciedla nas samych, skąd już jest bardzo blisko do zamknięcia się we własnych przekonaniach, uznając je za coś nienaruszalnego.

    Oczywiście nie mam tutaj na myśli naszych prawdziwych wartości wypływajcych z głębi naszej istoty, ale te narzucone przez programy społeczne, przekonania religijne, czy inne skopiowane ze środowiska w którym się wychowywaliśmy.

    Skoro następują zmiany, to dotyczą one przede wszystkim nas samych – uświadomienie sobie ich konieczności i ich zaakceptowanie jest pierwszym ważnym krokiem – tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda, ale też trudna droga czarnym szlakiem. Jak sięgam pamięcią, zawsze kiedy wybierałem łatwiejszy szlak – później tego żałowałem, dlatego uważam że warto ryzykować. To każdy z nas jest kowalem swojego losu i wybierze sam, sam też poniesie tych wyborów konsekwencje.

    W dzisiejszym świecie wszystko, co jest uważane za wartościowe jest przeliczalne na pieniądze i dobra materialne. Synonimem szczęścia jest być bogatym – bowiem pieniądze zapewniają spokój, wygodę i bezstresowe życie pełne atrakcji. W zasadzie nie mogę się z tym nie zgodzić, lecz czy w życiu na pewno chodzi o to, żeby żyło się przyjemnie i w luksusie?

    Materializm też zniknie z tej planety, nawet szybciej niż sądzisz. Już od dawna żyją ludzie, którym daleko jest do motywacji, które zdominowały stary świat. Ludzi tych nie widać i niewiele o nich słychać, bo są tratowani przez tłumy pędzące w wyścigu szczurów. Niemniej to właśnie oni pokazują nam, że życie nie służy do zgromadzenia jak największej góry błyskotek, lecz że prawdziwym celem jest coś o wiele cenniejszego i trwalszego…”

    Lubię

    • Ciekawy tekst.Zgadzam się z autorem prawie we wszystkim:)Prawie,bo jestem z natury sceptyczna.Uważam,że owszem,cywilizacje się rozwijały ale natura ludzka pozostaje niestety niezmienna przez wieki.Stąd ciągłe wojny(tylko rekwizyty się zmieniają),rozwarstwienie społeczne i ciemnota religijna.
      „Nowy ,lepszy,szczęśliwy świat powstaje na razie w umysłach ludzi ale bardzo szybko zacznie się manifestować i nic tego procesu nie powstrzyma”.Podziwiam optymizm autora,że stanie się to szybko:)Chciałabym,aby tak się stało.I zgadzam się,że musimy zacząć zmiany od nas samych.I oby jak najwięcej ludzi się zaczęło wybudzać ze śpiączki,używać umysłu i otwierać serca:))

      Lubię

  17. http://www.buzzhearts.com/pl/blog/co-naprawde-oznacza-twoj-indianski-znak-zodiaku/616/

    „21 marca – 19 kwietnia: Sokół

    Sokół z natury jest przywódcą, posiada bystry rozum, gdy chodzi o podjęcie sytuacji w napiętej sytuacji. Stale nastawiony pragmatycznie, nie marnuje czasu i zawsze podąża za swoim celem.

    Wypełnianie zadań jest znakiem rozpoznawczym Sokoła. Dobrze czuje się on w sportach drużynowych i próbuje wykorzystać każdą możliwą okazję. Sokół ma tendencję do bardzo ostrego wyrażania swojej opinii, co prowadzi do tego, że często uznaje się go za pozera – chociaż często ma rację. Żaden inny indiański znak zodiaku nie jest tak silny jak Sokół. W pewnych sytuacjach Sokołom brakuje cierpliwości, potrafią być niegrzeczne oraz wydawać się niektórym zarozumiałe i nadwrażliwe.”

    ………………….
    666% zodiakalnej dumy pogańskiej! …\m/^-^\m/… no i teraz wiem, po indiańsku, dlaczego taki bystrzak jestem genialny, bo mam „sokole 3 oko” 😀 😛 😉

    Lubię

    • Sanctus mam w domu takiego bystrzaka sokolaka jak go zwiesz,
      i powiem Ci ciężka sprawa (ur 6.04.) a tak żartobliwie „jak z takim żyć panie premierze,jak żyć?”
      Sokół w naturze to wolny i silny ptak i tak powinno być,życie z
      człowiekiem-sokołem to całodobowy stan napięcia,nie wiem czy to jest dobre dla związku,dużo znaków zapytań ….ech szkoda
      roztrząsać.

      Lubię

  18. Ludzie ciągle tkwią w błędnym mniemaniu, że są z punktu widzenia „prawa” ludźmi, a jest to niebezpieczne złudzenie, bo handlowe „prawo morskie” uważa ludzi za towar, za „kapitał humanitarny” na którym prywatne firmy „rządowo-sądownicze” i administracyjne robią codziennie swoje geszefty ! Kto jeszcze nie zauważył, że jest niewolnikiem z dowodem osobistym błądzi i miota się w ciemnościach i nikt za niego nie odrobi braków podstawowej wiedzy w tej życiowo i przeżyciowo najważniejszej sprawie, która jest tym hamletowskim „być albo nie być”. Oczywiście żaden prawnik czy sędzia „pracując” prywatnie tej największej tajemnicy nie wyjawi, bo przecież z tego „żyje” mając „błogosławieństwo” iluzjonistów zwanych „rządami” i „religiami” od wieków hodujących niewolnicze stada ludzkie, które są przez nich podatkowo strzyżone, odsetkowo golone i koszernie zarzynane :

    „My Ludzie musimy odrzucić kajdany naszego społecznego i edukacyjnego programowania przez władze, której systematyczna kontrola i manipulacja przez tych którzy wykorzystują nasze pragnienia i wolę dla swoich korzyści, przy czym ogranicza nasze wizje i marzenia.
    Polityczne, ekonomiczne i prawne potęgi muszą zostać obnażone tym czym są naprawdę – czyli gigantyczną fikcją prawną chciwych piratów oraz zorganizowaną przestępczością na pełnym morzu. Ich jedyna prawdziwa władza pochodzi z ignorancji i zgody ludzi na całym świecie.
    Suwerenność jest obecnie kluczową kwestią na tej planecie. Suwerenność to bycie wolnym od jakiejkolwiek kontroli innego narodu – brak jakiejkolwiek wyższej instancji ustawodawczej niż Bóg.” https://bladymamut.wordpress.com/tag/prawo-morskie/

    Hipnoza religijna i propagandowa oparta głównie na strachu blokuje myślenie i paraliżuje, a skrzynki pocztowe zasypywane są nielegalnymi anonimami symulujące „prawne przepisy”. Namawiam jednak do przefrunięcia nad tym papierowym płotem bezprawia, bo nie taki diabeł straszny, jak go malują.

    https://astromaria.wordpress.com/kto-nie-dochodzi-swoich-praw-nie-ma-ich-wcale/

    http://brd-schwindel.org/deutschland-europa-game-over/ http://brd-schwindel.org/images/2016/02/zitat-die-sklaven-lieben-ihre-ketten-jean-jacques-rousseau.jpg „Niewolnicy tracą w swoich kajdanach wszystko, nawet życzenie, żeby je odrzucić, oni kochają swoją niewolę.- Przemoc stworzyła pierwszych niewolników, podłość i tchórzostwo ich samych, utrzymała ich na zawsze. (Jean Jacques Rousseau) „

    Lubię

  19. Obrazkowo o systemie niewolniczym dla białych murzynów w europejskim gułagu pracy z ich punktu widzenia i ich rzeczywistych czynowników oraz drukarzy papierów z copyright !!!

    Kto nie wierzy niech sam sprawdzi to, że na lewo przed numerem seryjnym wydrukowanym na euro jest ten znak chroniący prawa autorskie drukarzy pieniędzy, a jeśli ktoś chciałby je sam skopiowiać, to będzie karany z naruszenia praw autorskich, a nie z powodu fałszowania pieniędzy. Genialnie to sobie „panowie” od drukarek wymyślili, ale nie przewidzieli, że te papierowe iluzje diabli wezmą, bo Natura jest silniejsza od „literatury” narodu handlowego.

    http://www.bing.com/images/search?q=copyright&view=detailv2&&id=8F33729A3B21B8F33BC7A40EAD7DFF6B898D3AB5&selectedIndex=0&ccid=kbTWbCw1&simid=608049065147368018&thid=OIP.M91b4d66c2c358466d79edaa9424c4cd8H0&ajaxhist=0

    Polecam włączenie tłumacza dla tych, którzy nie znają niemieckiego, bo wtedy dowiedzą się kto i po co inscenizuje „kryzys z imigrantami” :

    http://brd-schwindel.org/des-michels-schatz-sein-arbeitsplatz/

    Czasy wcale nie są „trudne”, tylko głupie i biedne, bo zmanipulowane i zastraszone „prawnie” masy same przyzwalają na kradzież bezprawnych podatków i składek dla ich rzekomego „bezpieczeństwa” i pewności „jutra”, którego i tak nie doczekają harując na swych „drukarzy” iluzji pieniądza i powierniczych „opiekunów” zza kryminalnych biurek skorumpowanych marionetek polityczno-religijnych odgrywających w mendiach teatr dla bezmyślnego „bydła roboczego”, w hipnozie propagandowej „wolności”, „dobrobytu” i „bezpieczeństwa”.

    Lubię

  20. ==Jeff Rense: Informacja, którą dostałem to że Europa przygotowuje się na drugą falę tzw. „imigrantów”. Powinniśmy przestać nazywać ich „imigrantami”, „uchodźcami”, oni są nielegalnie szmuglowani jako armia najeźdźców, mimo, że nie są uzbrojeni. Zajmują pozycje w Europie, a broń zostanie im dostarczona w kontenerach, które za nimi jadą. Zapamiętajcie moje słowa, to samo jest planowane odnośnie USA. (…) Pani Merkel, która pochodzi z Polski, komunistka z oczywiście żydowskim pochodzeniem, jest po prostu żydówką, nienawidzi Niemiec i nie ma z nimi żadnych więzów co wynika z jej działań, ta kobieta jest ekstremalnie niebezpieczna dla Europy i tego co pozostało w niej stabilnego. Jedyny sposób w jaki może ona ocaleć politycznie to przez korupcję i oszustwo. Nie ma innego sposobu by się ostała.
    Pamiętajcie, że druga fala jest już w drodze. Chciałbym porozmawiać z Timem jeszcze o dzisiejszym oświadczeniu RBS, światowym banku Szkocji, w którym przekazano wszystkim swoim inwestorom by sprzedali wszystkie akcje, innymi słowy by się pozbyli wszystkiego co mają.
    (……….)
    JR: Najbardziej rasistowscy ludzie na tej planecie to są mniejszości. (…)

    TR: Plan społecznej degeneracji Rotszyldów z Tavistock jest w ruinach, gdyż ostatnie czego chcieli to by biała rasa usuwała te „chodzące szympansy”, tak jak ostatnio pewna kobieta mówiła o tym by ich deportować na siłę i wysadzać na plaży północnej Afryki, ja też to proponowałem. Widać więc jak jest źle gdy poza mną nikt nie mówi o zagrożeniu kobaltem 60 i „świecie Czadu” – tzn. o konwersji zachodu do warunków takich jakie panują w „gównianej dziurze” jaką jest ten afrykański kraj. A widać to przed naszymi oczami, tak więc na nic się nie zdaje masowe programowanie społeczne instytutu Tavistock, gdyż wydarzenia w Kolonii i innym miastach miały zbyt wielką skalę i ludzie mówią już otwarcie o różnicach w genetycznych predyspozycjach biały i negroidów i semitów. Rotszyldzi z Tavistock próbują powrócić zatrzymać tę tendencję i dalej realizować misję Tavistocka zalania Europy i Ameryki „uchodźcami”, ponieważ jest to „dobra rzecz” jest to „po chrześcijańsku” i „demokratycznie”. (…)
    Ponieważ zachód jest żywiony gospodarką chińską, to z jej kolapsem, zaczyna się tam nagonka na tych skorumpowanych miliarderów. Finansowa zapaść pogłębia się już od dekad, to dlatego się mówi inwestorom by sprzedawali swoje udziały – „wielki wybuch” kolapsu finansowego się zbliża. Zachód nie potrafi już dłużej żywić Chin by tworzyć tę sztuczny wzrost ekonomiczny, dlatego więc wszystko to prowadzi do kolejnego finansowego załamania. (…)

    Z tymi aktywami w Szkocji to fakt?…

    Lubię

  21. te ich akcje to fikcja,wartosci spolek wystawione na gielde tak jak fundusze emerytalne zostaly juz dawno przezarte przez kartele bankowe.Gielda to tylko narzedzie to transferowania pieniedzy z grabionego kraju na prywatne konta. Kiedy sie oszukiwalo ludzi wmawiajac im pierdoly o odkladaniu na emerytury,graniu na gieldzie i inne pierdoly i teraz co nie wyszlo?to teraz najlepszy kolaps,wojna i wykasowac rozgoryczonych obywateli z rozszczeniami o swoje.Co do Niemiec to zlikwidowani zostali jako panstwo przez 2 wojne .Caly ich rzad po 45 to syjon a slowianom niemieckim nierozeznanym w genetycznym pochodzeniu wmowiono wstyd za pochodzenie aryjskie i narzucona ideologie,przy jednoczesnym pompowaniu arabstwa do tego kraju.Teraz to przecietny niemiec moze juz tylko zakupic sobie owczarka niemieckiego ..jak sie uda,to moze bedzie czul sie bezpiecznie.Ich ANGELA to agent na uslugach syjonistow tak jak u nas Walesa i cala te solidarnosc z bezpieka i pzpr.Teraz pozostaje tylko wyciagnac nasiaknieta moczem reke z nocnika i sie dziwowac co sie stalo w Europie,choc niektorzy beda sie gorliwie jeszcze modlic.

    Lubię

  22. „Ma być biedny i już” – bo biedny człowiek nie ma siły podnieść głowy i pomyśleć, że ta jahwistyczna zaraza zrobiła z niego „prawnego” niewolnika do płacenia podatków – kapitał humanitarny, który jest TOWAREM do dowolnej eksploatacji przez swych „pasterzy”. „Naród bez ziemi” chce wysiudać ludzi z ich dziedzicznych gruntów i posiadłości, co ma też w Polsce wielowiekową „tradycję” łącznie z funkcją żydowskich poborców podatkowych i innych czynowników sądowniczo- administracyjnych pracujących na zasadach handlowego „prawa morskiego” i co w rzeczywistości jest piractwem naziemnym !
    Rządzący przestaną rządzić, jak rządzeni przestaną przed nimi pełzać i wierzyć we wszystko ” co jest napisane, bo to wszystko jest w rzeczywistości wielką fikcją literacką obliczoną na nieznajomość prawa cywilnego ! USTAWA NIE STANOWI WYKŁADNI PRAWA ! Już w cesarstwie rzymskim istniało prawo, które zakazywało zbliżanie się komukolwiek z narodu handlowego do siedlisk i miast na odległość horyzontu i które obowiązuje do dzisiaj ! Nawet poczta przesyłana zza biurek czynowników i innych szantażystów i wrzucana tonami do każdej skrzynki pocztowej jest nielegalna i co za tym idzie każdy jej „nadawca” podlega prawu cywilnemu ! Niestety dopóki większość zmanipulowana handlową propagandą handlarzy śmierci wchodzić będzie z nią w programujący ją rezonans powtarzając w kółko, że tak zawsze było i nikt „sam” nic nie może zrobić, to też tak będzie na zasadzie samospełniających się ” przepowiedni” czyli czarnych scenariuszy aktorów objazdowego teatrzyku komediantów i „wizjonerów” przejęcia całej Ziemi na swą własność, z pozostawieniem po przetrzebieniu stad ludzkich niewielkiej ilości „bydła roboczego” do obsługi słynnych i bogatych członków ponadnarodowej mafii i gangsterów ze sceny polityczno-religijnej. Dlatego nie ma co się dziwić, że większość z tych opętanych błaznów ma zawodowe przygotowanie teatralno-filmowe i nadmienię tu chociaż karierę teatralną słynnego Karola Wojtyły z pseudonimem artystycznym Jan Paweł II czy też braci Kalskstein vel Kaczyńscy, którzy rozpoczynali swe kariery jako „Dwóch takich co ukradli księżyc”, a kontynuowali jako „prawnicy”, gdzie jeden z nich musiał zagrać trupa „powypadkowego” pochowanego na Wawelu i zejść ze sceny „polityki” wiodąc teraz spokojne życie weterana teatru przyklaskującego bratu robiącego z aktorskim zacięciem najbardziej dla mafii „opłacalne” geszefty wojenne, bo z kieszeni zniewolonych na umyśle baranów i owiec płacących głupio miliardowe podatki i płaczących naiwnie, że im się krzywda dzieje.

    Lubię

  23. Nieustraszona ja sie zastanawiam czy ci owi aktorzy to nie tylko bioroboty pozbawione dusz i logiki,niczym nafaszerowane zombie.Przeznaczone tylko i wylacznie do odgrywania powierzonych rol.Tam w tej ich polityce nie ma przypadku,wszystko jest ustalone od poczatku wedlug ulozonego wczesniej planu,nawet DNA aktorow sie zgadza.

    Lubię

  24. Oczywiście, że ci komedianci w jarmułkach od wieków nas „zabawiają” tylko po to, żeby masy ludzkie uwierzyły, że ci artyści z piekła rodem są rzeczywistymi „władcami” czy też „politykami”, „królami” czy „prezydentami” chcących tylko dla swych „podopiecznych” ich „dobra” i „bezpieczeństwa”. Ludzie niestety wierzą w te odwieczne brednie, jak małe dzieci w Mikołaja czy w bociany przynoszące dzieci.
    Ta dziedziczna infantylność dojrzałych już cieleśnie ludzi utrzymuje tych zbrodniczych komediantów przy życiu we wszelkich luksusach i perwersjach, którzy przemawiają do tłumów z magią zaimka „my” : https://www.youtube.com/watch?t=235&v=seip-PUAsnw

    Wyrosły też kolejne pokolenia chorych umysłowo fanatyków niegdyś śliniących się do aktorskich opowieści o kremówkach, których dzieci i wnuki wyjeżdżający masowo za chlebem z Ojczyzny z sentymentów je kupują w paczkach sprzedawanych w polonijnych sklepikach, kiedy tak jużż opustoszony kraj ich przodków stwarza przestrzeń życiową dla obrzezanego narodu bez ziemi w rabinicznych jarmułkach papieskich i biskupich, szarych eminencji sterujących samozwańców nie-rządowych !!!

    Kto tego jeszcze nie zauważa w tym pokoleniowo zaraźliwym surrealistycznym teatrze obłudy i obłędu komediantów z żądzą totalitarnej władzy, ten jest już stracony na wieki, wieków, amen : https://www.youtube.com/watch?v=llD3Q5OhMJk

    Lubię

  25. Pingback: Islamska inwazja na Europę trwa. Milionowa armia przemaszeruje przez Polskę?! « Wirtualna Polonia

  26. Pingback: Islamska inwazja na Europę trwa. Milionowa armia przemaszeruje przez Polskę?! | f6862

  27. Pingback: Islamska inwazja na Europę trwa. | W y s z p e r a n e

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s