Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Apele » Potęga podświadomości.. Przykład z mojego życia

Potęga podświadomości.. Przykład z mojego życia

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,664,488 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Potęga podświadomości.. Podam przykład z mojego życia

psychologiaOtóż jak na osobę w garniturze reagują ludzie? Osoby starsze reagują wręcz bezwarunkowym zaufaniem („poważny, szanowany człowiek, robi pewnie jakiś przynoszący dochody biznes„). Większość mężczyzn reaguje pozytywnie („elegancja, klasa, może jakiś biznesmen itp„). Wiele kobiet podnieca facet w garniturze – zasady ewolucjonizmu, psychologii ewolucyjnej – zasoby finansowe, poważanie w towarzystwie itp cechy typu DHV (demonstration of high value – termin z NLP).

Natomiast na mnie człowiek w garniturze działa jak czerwona płachta na byka, krew mnie zalewa na taki widok. Dlaczego? Przez te siedem lat, od 2009 roku, przeczytałem TYSIĄCE artykułów o tym, co naprawdę robią ci szanowani, wielkomiejscy „nowi purytanie” w eleganckich garniturach. Niszczą Ziemię, doprowadzili do wyczerpania zasobów i totalnej dewastacji ekosystemów (trwa kolejne wielkie wymieranie).

Są kapitalistami, którzy maltretują i molestują pracowników, płacą grosze, choć kupują sobie po dwa luksusowe jachty i warte majątek dzieła sztuki, a tak naprawdę bohomazy malowane po LSD. Dlaczego tak robią? Bo mogą, bo państwo na to pozwala. Gdyby mogli, to by płacili choćby 400 zł netto za 12 godzinny dzień pracy, 7 dni w tygodniu, a Ty byś musiał jeść tylko suchy chleb i wodę. Ale tego jeszcze nie mogą, bo bankster Petru jeszcze nie rządzi, więc z konieczności płacą te 1200 netto lub mniej. I tu się kłania wiedza o głupocie tych, co popierają kapitalizm i „niewidzialną rękę wolnego rynku” (KORWiN, Nowoczesna i inne partie).

Dalej: osoby w garniturach są stosującymi zaawansowaną socjotechnikę kłamliwymi dziennikarzami. Są politykami czy dyktatorami, którzy zostawili po sobie stosy trupów. Są kłamliwymi ekspertami, skorumpowanymi przez korporacje, np farmaceutyczne. Są bankierami kontrolującymi całe państwa, którzy sprawiają że miliard ludzi głoduje a dalsze miliardy nie mogą sobie pozwolić na godne życie (w tym większość Polaków). Do tego wszystkiego przeczytałem opracowania o bardzo ważnym, przełomowym Eksperymencie Milgrama (ślepe i destrukcyjne posłuszeństwo wobec autorytetu w garniaku), no i wiedza Zimbardo i jego eksperymenty w symulowanych więzieniach.

Poprzez świadome działanie powtarzane wiele razy, wpłynąłem na podświadomość, zmodyfikowałem ją – tak się to robi. Trzeba powtarzać pozytywny wzorzec tysiące razy, by podświadomość go zaakceptowała jako swój i by wytworzyła nowy szlak. Na poziomie neurobiologii tworzą się wtedy nowe neurony i nowe połączenia między nimi. Ale człowiek to nie tylko neurobiologia (sfera fizyczna) i nie tylko podświadomość i umysł (sfera psychiki), ale też nadświadomość (boska dusza). Pamiętajmy. Tak więc podświadomość próbuje mnie na swój sposób „chronić„. Gdy widzę kogoś w garniturze, to nie mija nawet sekunda, a odczuwam negatywne skojarzenia i odczucia.

Podświadomość w czasie mniejszym niż ułamek sekundy „zleca” organizmowi wpompowanie do krwi adrenaliny i kortyzolu – hormonów stresu – by przygotować mnie do pierwotnej, uwarunkowanej przez ewolucję reakcji typu „walcz lub uciekaj„. Dla podświadomości człowiek w garniturze stał się zagrożeniem, więc uważa, że musi mnie „bronić„. To dowodzi, że teoria o podświadomości jest prawdziwa, że psychologia jest potęgą, prawdziwą królową nauk..

Uczmy się psychologii, NLP, socjotechniki, Public Relations (PR). A na koniec weźmy się za psychotronikę – czyli wiedzę, która może zdziałać autentyczne cuda. Jest to wiedza tylko dla zaawansowanych. Oddziały do wojny psychotronicznej, tzw „oddziały jasnowidzów” posiadały USA i ZSRR od wczesnych lat 60-tych. Teraz takie oddziały specjalne musi posiadać praktycznie każde państwo. A na pewno Polska, by uchronić rząd wybijający się na niepodległość od negatywnego wpływu psychotronicznego wrogich państw (USA, Rosja, Niemcy). Który to wpływ na pewno ma miejsce.

Polecam też inne artykuły o duchowości i pracy z podświadomością:
Jak się pozbyć bólu przeszłości? Niesamowite ćwiczenia i techniki
Potęga afirmacji i wizualizacji: to działa! [ĆWICZENIE]
Nie spychaj emocji do podświadomości bo to prowadzi do duchowej zguby!
4 szokująco skuteczne sposoby na „zresetowanie” i oczyszczenie umysłu
Skuteczny sposób oczyszczenia umysłu. Złe emocje mijają jak ręką odjął!
Uważaj czego słuchasz. Toksyczna muzyka jest bronią biologiczną elit, niszczącą podświadomość i mózg
Wiedza Tajemna – dla elit i.. dla Ciebie! Racjonalistyczny ateizm i religie – dla mas
Twoje myśli nie są tak naprawdę Tobą, uwolnij się od nich!
Potężna moc ludzkiego umysłu: siłą psychiki wyleczysz prawie każdą chorobę!
Skąd pochodzą Twoje myśli? Zaskoczę Cię: w większości nie są Twoje

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 


53 komentarze

  1. barra barra pisze:

    hey ludzie 😉 przypomniał mi się ciekawy art https://pracownia4.wordpress.com/2012/08/30/psychopaci-w-garniturach/

    niestety, to co piszesz Jarek, to fakt/rzeczywistość. ja w 2010r. zostawiłem ten świat za sobą. Był niewyobrażalnie przesycony łatwością w zarabianiu kasy, jest to świat zakłamany, wypełniony plugawym życiem wobec siebie i innych, rzeki kłamstw, itd., bo tak to funkcjonuje. Nie ma tam prawdziwego życia/przyjaźni, tam są tylko fałszywi ludzie, którzy czyhają, aby zgodnie z literą prawa wyruchać kogoś. no i jest sukces. Oczywiście, że są dobrzy ludzie, ale są to jednostki i pomimo, ze żyją wygodnie, nie czują zbyt dużego komfortu wobec samego siebie – tak przynajmniej jest ze mną.

    „image = krawat & iluzja = szubienica”

    ludzie tego nie widzą, bo nie chcą, Codziennie żyją w kłamstwie, wobec samego siebie. Ale wkrótce wszyscy ci mniejsi i więksi zrozumieją, że mały jest wielki a wielki, małym.

    dziś wiem, że w 2010r. podjąłem jedną z najważniejszych i najmądrzejszych decyzji w swoim życiu. Dziś stąpam umysłem po Ziemi a nie po wyimaginowanych chmurach.

    tak z innej beczki, niesamowity cytat dziś przeczytałem: „przyjdzie czas, kiedy mnisi będą jak świeccy, a świeccy – jak demony”. Kosma Etolski (wybitny pedagog i wielki prorok prawosławny). W świetle bieżących wydarzeń, to 100% racji.

    Lubię

  2. Lechu pisze:

    A gdzie konkretnie polecasz się nauczyć się o ludzkiej psychice?

    Lubię

    • Rozsądna Anna pisze:

      Odpowiedź jest zawsze tylko jedna,wszystko co każdy z nas potrzebuje do szczęśliwego życia tu i teraz,bowiem innego nie ma,jest w nas samych.
      Moja metoda była taka,wzięłam sobie urlop albo jak ja to nazywam urządziłam sobie post od wszelkich kontaktów z ludzmi
      wyjechałam na trzy tygodnie nad morze do sanatorium na przełomie luty/marzec,pogoda była bezśnieżna i ciepła 88/89r.
      Nie zawierałam żadnych znajomości,tylko długie samotne spacery i rozmowy samej ze sobą/czyli ja i Dusza/.
      I wszystko się pootwierało,poukładało i tak jest do dzisiaj,co nie
      znaczy,że nie pracuję na sobą,ale to już samo z siebie idzie
      Taka była moja metoda,każdy z nas może mieć inna,musi ją
      znaleźć w sobie,nie polecam żadnych mistrzów,przewodników.
      guru czy nauczycieli to jest jeden wielki fałsz i naciąganie.
      Każdy z nas jest stwórcą swojego świata,wystarczy tylko otworzyć swoje drzwi,połączyć umysł z sercem i popłynąć.
      Otwarty umysł + otwarte serce + silna wolna wola = sukces i
      szczęście.Pzdr.

      Lubię

      • Bogdan56 pisze:

        Pieknie opisałas to Anno!
        Potrafiłaś dogadać się sama z sobą – to naprawdę coś wyjatkowego. Ty w takim razie tez jesteś wyjatkowa
        Nie bardzo sie zgadzam z Twoim stosunkiem do Nauczyciela. Ja mam nauczycielkę, która mogła by byc moja córką. Idzie ze mna ta droga poznania, ale nie prowadzi za rękę. Czasem podpowie [zajrzyj tam, lub przyjrzyj sie dokładniej] ale wszedzie ja muszę zajrzeć! Nie podaje mi gotowców, tylko miejsca gdzie znaleść odpowiedź. Jest prawdziwym przyjacielem. Ciagle powtarza że ona też się ode mnie uczy. Mnie ciężko w to uwierzyc bo czuje ile otrzymuję, ale zdaje sobie sprawę że to obu stronne porozumienie.
        Ostatnio zrobiłem ogromny postęp porównywalny do skoku. Wiele wątków poukładało się i dało właściwy obraz. Wszystkie one były potrzebne choc w czasie wedrówki wydawały się nieistotne. Obraz powstał w mojej głowie i jest własciwy tylko dla mnie. Kazda inna osoba idąc po moich sladach uzyska inny niż ja
        Osobiście doceniam rolę nauczyciela, ale takiego prawdziwego, który staje się powiernikiem i przyjacielem. Tacy którzy robia to za pieniadze lub w innym celu są nic nie warci. Takich też nie cenię tak jak i Ty. Być może mialem szczęście trafiając na taką osobę. Wiele potrafi [np widziec aurę] i chciała mnie kiedyś nauczyć. Jednak ja nie czuje do tego pociągu wiec nie umiem. Gdy bedę chciał otrzymam ta wiedzę bez problemu. W sumie to ja prowadzę, a ona podpowiada mozliwe tematy rozważań
        Pozdrawiam

        Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Bogdanie ja w moim wpisie zaznaczyłam,że każdy potrafi i powinien odnaleźć swoją drogę poznania wpierw siebie a potem
          prawdy wszechświadomości.Ja zaufałam sobie i poszłam tą drogą,Ty potrzebujesz przewodnika i dobrze bo to jest Twoja droga,i dobrze ,że trafiłeś na wyjątkową Duszę,podziękuj jej ode mnie ,za to że jest dla Ciebie dobrym drogowskazem.

          Dusza każdego z nas jest na innym stopniu rozwoju,ja w swoim
          rozwoju doszłam chyba do kresu swoich możliwości,gdyż pragnę
          tylko przebywać w swoim pięknym świecie,ziemskie życie w obecnym czasie nie jest dla mnie do przyjęcia ,chociaż staram się jak mogę,żyć tu i teraz,tą chwilą.

          Wiem,że nadchodzi piękny czas dla pięknych Dusz,z obecnego
          straszliwego chaosu odrodzi się nowe,tego jestem pewna,bo zło
          przecież nie może triumfować wiecznie,nie ma takiej możliwości.
          Znajdujemy się obecnie w czasie dokonywania wyboru,czy chcemy przejść do światła,czy nadal pozostajemy w mroku.
          Wybór należy tylko i wyłącznie do każdego z nas.
          Jesteśmy przecież stwórcami swojego losu.
          Inna jest sprawa,czy uda nam się to globalnie,tu ja już stawiam
          znak zapytania,obserwując dzisiejszy światowy chaos.

          Życzę Ci Bogdanie samych sukcesów na Twojej drodze rozwoju
          duchowego i przesyłam Tobie i Twojej Przewodniczce cały kosz
          nowej światowej waluty /miłości/ i dużo bilonu /uśmiechu/.Anna

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          nie wiem jak wy ale ja do zadnego zimnego swiatla się nie wybieram tu mi dobrze

          Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Dziekuję Anno!
          Powiem wiecej – w czasie tych naszych rozmów i spotkań robimy czasem dziwne rzeczy. Poprosiłem o hipnozę! Wyobraz sobie ze spotkałem cos co nie do końca rozumiem!
          Bóg lub Absolut – nazwa nieistotna. Weszło we mnie jasne ciepłe swiatło pełne Miłości Szczęścia i Dobroci! To takie niesamowite nieopisywalne uczucie.
          Jakiś czas juz minął, a ja ciągle jestem pod cudownym tego wpływem
          Minał jakiś czas [2 miesiące] i nagle zaczeły mi sie układać wszystkie tropy naszych scieżek. Zrozumiałem i pojąłem istote Boga Ducha Absolutu. To jest ogromny postep i ulga. Nie wiem czy to jest kres mojej drogi, ale jestem z siebie dumny, ze tu jestem
          Życzę Ci takich doznań
          Pozdrawiam
          Bogdan

          Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Bogdan znam te wspaniałe odczucia ale nie z wszystkimi i o wszystkim
          można rozmawiać,najczęściej zostaje się wyśmianym lub gestem
          pukania w czoło.Gdy próbuję na te tematy rozmawiać z moją drugą
          połówką,to najpierw jest pytanie skąd ty to wszystko wiesz,a potem
          „idż się leczyć”.Żeby prowadzić dyskusję potrzeba co najmniej dwóch
          równoważnych dyskutantów,w przeciwnym razie szkoda strzępić języka.Niech Cię to mistyczne uniesienie nie opuszcza.
          Gdyby tak wszyscy wiedzieli,że jest o co walczyć i zabiegać,toby dłużej nie zwlekali.Pozdrawiam Anna

          Lubię

        • Bogdan56 pisze:

          Jest jeszcze jedna strona tego medalu bez stron – cierpliwość!
          Mnie – pomimo poczatkowego przygotowania i jakiejś tam wiedzy, dochodzenie do odczytania obrazu zajeło 2 lata intensywnej pracy. Ja uwazam ze to niewiele!
          Nie wszystko co robilismy rozumiałem, a na dodatek nie wiedzialem dokad idziemy. Kiedys miałem wytłumaczone rysunkowo, ze wchodzimy na górę i rozgladamy się po drodze. Ja wybierałem scieżkę [czasem dookoła – czasem na skróty]. Teraz ujrzałem wspaniały widok, ale prawdę mówiąc nie wiem czy nie okaże się ze jestem na jednym ze szczytów.
          Wiele zebranych informacji wydawało się niepotrzebne i nieistotne – jednak w efekcie okazały się jednymi z ważniejszych.
          Pozdrawiam
          Bogdan

          Lubię

      • normalny pisze:

        Otwarty umysł + otwarte serce + silna wolna wola = sukces i
        szczęście

        Co to jest sukces Anno ?? Nie wiem jak to w tym przypadku zrozumieć ?

        Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Może wytłumaczę to tak:
          otwarty umysł – chłoniesz wiedzę.tą życiową i tą z książek,
          otwarte serce – nie osądzasz innych,przyjmujesz ich takimi
          jakimi są,ucząc się od nich,traktujesz ich tak jakbyś ty chciał by ciebie traktowano.
          silna wola – stawiasz sobie najpierw małe a potem coraz większe wyzwania,które starasz się pokonywać,nie poddając się przy pierwszych trudnościach,
          A sukces,to już jest twój wybór,bo to zależy od ciebie jak odszyfrowujesz słowo sukces i co dla ciebie jest sukcesem.
          dla jednych jest to wspaniała rodzina ,dla drugich bogactwo,
          dla trzecich doborowe towarzystwo,dobre wykształcenie itd.
          wybór zawsze należy do ciebie
          To krótka moja wersja odpowiedzi na Twoje pytanie.
          Tylko człowiek spełniony we wszystkim co robi może czuć się
          szczęśliwy,takie jest moje zdanie.Każdy może mieć swoje inne.

          Lubię

  3. gmo zabija pisze:

    garnitur to swiadome oszustwo podobnie jak mundur wojsowy w którym można bezkarnie zabijac do tego samego sluzy mundur z krawatem, kobiety tez oszukują pudrem szpilkami sminkami doczepianymi kudlami dla mnie to wszystko obrzydlistwo prawde mowiac zbiera mnie na wymioty a pala ma wzwod do wewnątrz, ksiądz i sedzina oszukuje w czarnej sukience lekarz w białej czyli generalnie stroje sa żeby zwodzić i robic cos nie etycznego np wyciagac kase prawnie mordować itd

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Uniformy są tak samo ważne jak symbole / symbolika..

      Lubię

      • Marcelina pisze:

        Symbole? Symbole zawsze, zawsze dzielą. Każde !!!!! Zrobiono eksperyment. Zebrano przypadkowe osoby nie mające ze sobą nic wspólnego. Zapodano temat, wszyscy się ze sobą zgadzali i byli jednomyślni. Potem weszła panienka mająca w kapeluszu kulki 50/50 czerwone i niebieskie. Każdy losował kulkę. Panienka wyszła i od nowa podjęto temat. Skończyła się jednomyślność, powstały dwa wrogie obozy. Jakie? Niebieski i czerwony…..Dlatego jak najdalej od symboli, one są przeciw człowiekowi.

        Lubię

      • Krysia pisze:

        ,, Uniformy są tak samo ważne jak symbole / symbolika.. ”

        To powiedz mi Jarku, o jaką symbolikę chodzi w parku wodnym w Koszalinie? 😀
        Najciekawsze jest to, że ten wyjściowy, obowiązkowy uniform może rzeczywiście być obszczany, a teraz odchodzi moczonko i pranko.
        Ja pi…..lę! Tego jeszcze nie grali, znaczy nie kąpali!!!

        https://marucha.wordpress.com/2016/02/15/ciapata-w-basenie/

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          to potwierdza moja teorie ze młode pokolenie to pizdy jezusowe spierdalaja przed obcokrajowcami szybciej niz przed polcija troche się ich boja troche wstydzą troche maja w dupie byle się nazrec nawycieczkowac i naruchac witamy w EU

          Lubię

        • Krysia pisze:

          ,, to potwierdza moja teorie ze młode pokolenie to pizdy jezusowe spierdalaja przed obcokrajowcami szybciej niz przed polcija troche się ich boja troche wstydzą troche maja w dupie byle się nazrec nawycieczkowac i naruchac witamy w EU”

          no i jeszcze, jak słusznie zauważa pani, która to opublikowała i prosi o podanie dalej, można i trzeba spojrzeć na dyskryminację, ale Polaków! No wejdź ty sobie Gmoś do basenu w bermudach !
          Kiedyś zapomniałam stroju. Bluzka na cienkich ramiączkach i spodenki(przecież nie gacie) to nieodpowiedni strój i koniec. No gdyby mi wtedy ciapata weszła do dziecięcego brodzika!
          Niby mała rzecz z ta ciapatą, ale może ruszy mózgi Kowalskich.
          A zachowanie ,,władz”?
          Wiele razy swego czasu Was o to pytałam. Powoli dostaję odpowiedź od …. władz.

          Pozdrawiam.
          Szkoda, że nie ma fotki całego basenu, części dla dorosłych. Czy tam są? Z dziećmi na rękach? Ciapata w burce, a Polacy burki.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          cipate w anglii maja swoje godziny basenowe chodz bardiej to traktuja jak ganges gdzie sie myja niz cokolwiek innego np dorosli od 13-14 cipate w szmatach od 14-16 nauka pływania 16-19, kuzyn mi zdjecie przyslal cos obrzydliwego, strach kupować dom czy mieszkanie w anglii bo jak się tylko wprowadzi jeden cipaty za nim przyleza następne i mieszkanie warte jest tyle co na bilet powrotny do polski, w stanach role arabow graja czarni i latynosi, jeden ciemny się wprowadzi to ostatni dzwonek żeby szybko sprzedać wlasnosc i się przeprowadzić na suburbs, kiedys polskie dzielnice w Chicago z nazwami oczywiście od kosciolow (jackowo od sw jacka itd.) tam przez nas pobudowanych znikają w tlumie meksykańsko murzyńskim koscioly sa zamykane popadają w ruine a te które funkcjonują sa utrzymywane przez suburbsiakow

          Lubię

        • DEVINGO pisze:

          zanizanie wartosci cen domow za pomoca technik socjalnych tzn daj „biednemu”(czarny,kolorowy i arab na zasilkach) zabierz bialemu(sredniej klasie)to staly element zubozania klasy sredniej od 2008 roku.Od kiedy nastapila koronacja w stolicy dewiantow i usadzono na tron czekoladowego krola,nastapil upadek klasy sredniej,w naturze nic nie ginie,zmienia sie tylko wlasciciel.Tak to juz jest ze aby utrzymac rase…przeprszam klase nierobow nalezy odebrac wszystko ludzia wyrabiajacym dobra glowa i rekoma.Szkoda niestety ze w usa i europie ciagle niska swiadomosc zachodzacych mechanizmow ograbiania bialych ludzi,powoduje zwiekszona ilosc sprzedazy tabletek na sen oraz sznura.Okazuje sie ze lepiej jest krasc bedac na gornym poziomie i dolnym niz pracowac bedac na srednim,dlatego normalny czlowiek nie rozumiejacy tego ze zostal ograbiony ,nie potrafiac ogarnac sytuacji rozstaje sie z zywotem przenoszac do inego wymiaru.
          „to potwierdza moja teorie ze młode pokolenie to pizdy jezusowe spierdalaja przed obcokrajowcami szybciej niz przed polcija troche się ich boja troche wstydzą troche maja w dupie byle się nazrec nawycieczkowac i naruchac witamy w EU” niestey przed konfrontacja z najazdem rasy nierobow stepowych w EU i USA nie ma ucieczki ,no chyba ze na URal lub Kamczatke ale tam tez podobno z Chin ucieka 15 tys mongolow na rok a moze wiecej.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          A kanada cala mongolska zolte leci do bialego jak m do g

          Lubię

    • normalny pisze:

      Czyli musisz nagi chodzić 😀 Robisz tak czy tylko tutaj udajesz nawiedzonego, gardzącego ubiorem ??? gmo jeśli jesteś oddany temu co piszesz to pewnie także nie pracujesz :D:D

      Lubię

      • gmo zabija pisze:

        w stanach w korpach obowiazuje wygodny struj spodnie koszulko polo itd znaczy tam gdzie pracujesz glowa, jak jesteś szmata i pracujesz w dziedzinie oszukiwania ludzi tj bankowość sprzedaż samochodow sad policja itd. musisz mieć garnitur/mundur, w dresie nie da się tal latwo zwodzic i oszukiwac owieczek

        Lubię

  4. oko pisze:

    no Jarek – dałeś czadu – niby o pierdole piszesz – ot ubiór ludzki jak inne „szmaty” z przyodziewku…nie wiem jak reszta, ale ja od małego mam „garniturowstręt” …od zawsze jak pamiętam jak miałem założyć garnitur, to byłem „chory”…a to dylemat jaką koszulę, krawat dobrać, a by nie wyjść na buraka(najchętniej bym go wcale nie założył-ale to kumunia, ślub , ważne spotkanie itd.,itp.). Odczytuję taką reakcję jako podświadomy bunt duszy i w tej kwestii zgadzam się z Jarkiem i podpisuję pod komentarzem gmo-sia…

    Lubię

  5. ajkawbenorkaw pisze:

    Joseph Murphy napisał książkę ,,Potęga podświadomości”. Z kolei Evelyn Monahan napisała ksiązkę ,,The miracle of methapsychical healing.”. Wyciąg po polsku dostępny w sieci. O ile Murphy poleca podświadomość, to Monahan z kolei zaleca Wyższe Ja i Nadświadomość. Można również, jak radzi mój Nauczyciel Leszek Henryk porozmawiać z własnym Umysłem. Piszę to słowo umysł celowo z dużej litery, aby nie kojarzył się nam z biologicznym mózgiem. Umysł to zbiór olbrzymich energii i wszystkich wpojonych nam programów. Od łona matki, przez niemowlaka, przedszkolaka, ucznia i studenta, w zakładach pracy i przez całe nasze otoczenie. Rodzinę, kościół, nauczycieli, i kolegów, znajomych, przyjaciół. Publikatory od afiszy, plakatów, kina, teatru, radia, telewizji, po stadiony, więzienia,książki, gazety czarno białe i kolorowe, także odtwarzacze. Siła złego na biednego człowieka. I to najczęściej jeszcze za te idiotyczne programy ofiara losu płaci.

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      To wszystko słowa! Chodzi o to ze wielu ludzi i wiele religii próbowało opisac to samo patrząc z różnych stron.
      Okreslenie Umysł znalazłem w bibliotece hermetyków na określenie istoty Boga w człowieku
      http://hermetyk.pl/biblioteka
      W 1 części jest wlasnie opis tego
      Widzę to inaczej przyjacielu – bo to co boskie jest boskie, a to co dostajemy od otoczenia i naszych zmysłów to sa [filtry – zasłony] przesłaniajace ten obraz. To jednak jest temat na dłuzsza rozmowę [zapewnie całonocna] i jak kiedys bedziesz miał ochotę nie odmówię
      Pozdrawiam
      Bogdan

      Lubię

      • ajkawbenorkaw pisze:

        Może kiedyś i o tym pomówimy. W sieci Play lub na skype. Sieć Plus, a przynajmniej bok@plus.pl bezpieczeństwo obywateli RP /Polski/ ma w nosie. Napisz mi Twój Skype adres lub Twój mobile phone numer in chain Play. Do Jarka, który prześle mi Twój email. Nie zapomnij Go do tego upoważnić.

        Lubię

  6. Zdzich pisze:

    Poruszyłeś bardzo ciekawy temat, ja tylko od siebie dołożę jeszcze powiązania energetyczne jakie na nas wpływają, jako na człowieka – Ego i na Duszę – dla mnie to Energia jaką jest manifestująca się na pewnych poziomach Istota, a jej składową częścią jest w danym wcieleniu człowiek 🙂 Istota to czysta świadomość, „widzę ” je jako gwiazdy, bez jakichkolwiek form, ograniczających 🙂 Duszę można jak ja to nazywam „rozpuścić” , ale rdzeń – gwiazd już nie, to cząstka „Boska” nie podlegająca zniszczeniu 🙂 gdzie „prawidła” Duszy i człowieka nie mają wpływu 🙂 Często zdarza mi sie pracować z Duszami, one tez podlegają ewolucji 🙂

    Lubię

    • Bogdan56 pisze:

      Podoba mi sie Twój wpis bo widzę cos podobnego tylko z innej strony
      Przychodzac tu [na ziemię] zabieramy ze soba cząsteczkę Boga [tego prawdziwego]. Ona po smierci wraca jakby do domu. Nie widzę poziomów tylko żeński i męski pierwiastek który łacząc się tworzy nowy byt [człowieka]. Taka cząsteczka łaczy sie z nim i daje nowe życie. Tak wiec to my jesteśmy czasteczka Boga – czyli nim samym.
      To temat jednak na długa dyskusję
      Pozdrawiam

      Lubię

  7. oko pisze:

    gmo – sorry, ale celem moim nie było wqurwienie Cię, tylko solidarność z Twoim postem…pozdrawiam

    Lubię

  8. Krysia pisze:

    ,, ja się nie wk na swoich no co ty -_- nie widziales buziek ?”

    Przepraszam, ale podsłuchałam. Gmo( te ,,siu” zostawię na jutro, albo pojutrze), więc ty Gmo chcesz mi powiedzieć, że ten pysk niedźwiedzia polarnego, który wyszedł z jamy w środku zimy i stoi wkurwiony na tle śniegów północy, to jest buźka?
    Przecież to morda zwierzaka o wiadomych zamiarach!
    No, ja nie wyrobię!

    O, przepraszam …, rozmawiajcie sobie, rozmawiajcie …

    Pozdrawiam serdecznie.
    Wiem, wiem , że jestem …
    Wiesz, jakie jest największe przekleństwo wśród świń?
    ,, Obyś był człowiekiem!”

    Lubię

  9. gmo zabija pisze:

    Ktos tu mowil ze w ksiezycu jest czysciec, i to sie zgadza lecz nie vzyszcza tam grzechow jak to sugeruja kakaowcy tylko nasze dyski twarde co by my nie kapowali rzeczy przed 50ka za bardzo.

    Lubię

  10. normalny pisze:

    Witaj Kefir lekko przesadziłeś z tym oczernianiem wszystkich w garniturach. Czyli jak ktoś chodzi w dżinsach, brudnej koszuli niedomyty to jest OK ? Natomiast jak zadbam o siebie i ubiorę garnitur to już jestem Twoim wrogiem ??? Totalny podział czarne- białe. Tym artykułem pokazałeś się z gorszej strony, widzę że masz kompleksy czujesz się wykorzystany bo pracujesz za 1200 zł. Czuję że w tym artykule przebija Twoja frustracja, zawiść do ludzi sukcesu i zazdrość że oni mają a Ty nie 😀 Co stoi na przeszkodzie by każdy z Was zaczął pracować na własny rachunek ?? NLP – dobrze mówisz ale przede wszystkim stosują to właśnie osoby świadome sukcesu, dla manipulacji innymi.
    „Uczmy się psychologii, NLP, socjotechniki, Public Relations (PR). A na koniec weźmy się za psychotronikę – czyli wiedzę, która może zdziałać autentyczne cuda. Jest to wiedza tylko dla zaawansowanych”
    to Twoje słowa ale żeby sie tego nauczyć to potrzeba dużo nauki i kasy, wiedza dla zaawansowanych tak bo poważny kurs z NLP to spory wydatek więc tylko dla ludzi w garniturach którymi tak pogardzasz 😀 Kwadratura koła 😀
    Życie duchowe, Umysł , pogodzenie się z sobą. G..no to da jeśli nie będziecie mieli pieniędzy na zaspokojenie, potrzeb opłatę rachunków, czynszu itp.
    Czyli powinienem tak jak Anna rzucić pracę wyjechać na 3 tygodnie do sanatorium – hmm
    przecież za pobyt musiała zapłacić 😀 Brak informacji czy pracuje po powrocie czy też uduchowiona nie myśli i takich przyziemnych sprawach ? Możliwe wyjście iż Anna ma męża w garniturze ustawionego finansowo więc może sobie na takie zachowanie pozwolić :D:D Brak danych
    Rzucam dziś pracę wywalę garnitur i jadę sanatorium lub pustelni. Tylko CO BĘDĘ JADŁ JAK WRÓCĘ, GDZIE BĘDĘ SPAŁ BO ZIMNO, CO Z RODZINĄ ?

    Liked by 1 osoba

    • slawomir133 pisze:

      Zgadzam się w 100%.Zamiast popadać w skrajności,lepiej zachować równowagę.
      We wszystkim,a także nie osądzać innych.

      Lubię

    • barra barra pisze:

      @normalny. wrzucę swoje zdanie w Twoim wątku w rozumieniu arta. to nie obrona „kefirowej racji” lecz inny punkt widzenia, mój.

      sens zamyka się w kilku słowach, których autor nie zawarł w tytule i nie oznaczył tegoż przysłowiową *

      * dotyczy 100% garniturów, które w literze ustanowionego przez siebie prawa, demolują spokój na Ziemi. Nie dotyczy garniturów, które nie mają świadomości swojego istnienia.

      Normalnie, Normalny zbyt pochopnie wyciągasz wnioski i oceniasz innych. Zmaterializowało się dziś przysłowie o zwierciadłach w słowach 😉

      wyluzuj i zacznij zadawać pytania, jest łatwiej i nie sposób się ośmieszyć w braku logicznego myślenia i szukaniu odpowiedzi;)

      nie martw się, ja też mam z tym problem, hehe;)

      Lubię

    • Rozsądna Anna pisze:

      Do Normalny,ponieważ wywołałeś mnie do tablicy,więc Ci
      odpowiem na Twoje wątpliwości.Po pierwsze pracy nie rzuciłam,przeszłam w ciągu roku 3 poważne operacje i do sanatorium pojechałam w ramach L-4,było mi to zresztą na rękę gdyż znajdowałam się w tym okresie w psychicznym dołku.Po powrocie po prostu wróciłam do pracy na półtora etatu,ale tak jak napisałam w moim poście,przeanalizowałam
      swoje dotychczasowe życie i zabijanie się za czymś co nie jest
      najważniejsze.
      Ustaliłam sobie priorytety,żyję tu i teraz,pracuję
      dalej,czasem nawet ponad siły,robię wreszcie to co lubie i nie
      mam wygórowanych wymagań materialnych,ale jestem bardzo
      szczęśliwa,nawet wyzdrowiałam,można by rzec cudownie.
      Męża mam,ale nie w garniturze,garnitur nosi tylko wtedy kiedy
      musi i tak wypada.
      Tak więc Normalny znasz fakty i jestem ciekawa czy Twoje
      zdanie o mnie pozostanie takie jak napisałeś powyżej.
      Tak czasem łatwo kogoś skreślić lub ocenić nie znając faktów.

      Jak więc widzisz nie zawsze trzeba rzucać pracę aby odnależć
      swoją właściwą drogę życia,u mnie to właśnie tak wyglądało.
      Czasem trzeba upaść,żeby się obudzić,wszystko zależy od
      nas samych.Z całego serca życzę Ci abyś odnalazł swoją
      życiową drogę,bez rzucania pracy,ale abyś był spełniony i
      szczęśliwy.

      Pozdrawiam Anna

      Lubię

  11. kumke pisze:

    Polecam. Kiedyś podchodziłem do tego bardzo sceptycznie i jeszcze teraz jestem wobec tego opracowania ostrożny, ale warto przeczytać. Jest dużo wiadomości o sprawach, które są tutaj przez kefira poruszane. http://wingmakers.pl/index.php?option=content&task=view&id=27&Itemid=530

    Lubię

    • Rozsądna Anna pisze:

      Materiały Wingmakers przeczytałam w ciągu trzech nocy, jak tylko ukazały się w internecie,na początku też byłam ich treścią mocno zafascynowana,ale z biegiem czasu też ostrożnie podchodzę do podanych w nich wiadomości.
      Na pewno są bardzo ciekawe,a czy realne to wkrótce się
      okaże.
      Temat do dyskusji wspaniały i mocno frapujący.

      Lubię

  12. Marcelina pisze:

    Garnitur poza tym, że nie jest zbyt praktyczny, nie musi być zły. Jednak z biznesie, tzn tzw biznesie, stał się synonimem wyzysku i cwaniactwa, pogardzania ludźmi i manią wielkości….niestety. Kultura czy konwenanse jednak wymuszają czasami noszenie garniturów. A ja mam tak samo, wolę schludnego pana w dżinsach i flaneli, ale uczciwego, porządnego, kochającego ludzi i wyrażającego chęć współpracy i pracy na rzecz innych. Wolę skromne urzędy, skromne gabinety lekarskie, skromne banki i zusy-krusy. Nie znoszę reklam i całego tego blichtru, na który ludzie niepotrzebnie pracują zamiast cieszyć się życiem. Które śrubują ceny i produkują sterty niepotrzebnych śmieci. Nie mam zawiści do ludzi sukcesu, mam niesmak, gdy sukces jest zbrodnią przeciw ludziom. Chyba nie trzeba tego nikomu tłumaczyć. Podsumowując: W czasach zdewaluowanych wartości często więcej elegancji jest we flanelowej koszuli…………..choć to nie reguła……………………………….

    Lubię

  13. Fuentes pisze:

    Sądzę, że ‚garnitur’ to pewnego rodzaju przenośnia, jak powiedzmy ‚kapelusz’ w przypadku hakerów. Mogą więc być białe i czarne garnitury, inaczej mówiąc ci tylko ubrani i ci szkodliwi.
    Dla własnego bezpieczeństwa lepiej być ostrożnym w przyjmowaniu różnego rodzaju ‚wiedzy’ od guru i trenerów ‚potęgi podświadomości’. Niektórzy bowiem, a jest ich według mnie znaczna większość, to potwory, które lizą wyłącznie na kasę. Jakiś czas temu wpadł mi w oko program dotyczący ‚naprawy swojego życia’ mówiący o jakiejś bidulce, która nie wiedziała, co z sobą zrobić, a bardzo chciała naprawić swoje życie i trafiła do trenera NLP. Bidulka nie miała ani kasy, ani chłopa, ani perspektyw. I co się dalej stało? Ano po treningu i uzyskaniu certyfikatów sama została trenerem NLP. Chroń mnie Panie przed takimi trenerami. A schemat powtarza się w niemal każdej dziedzinie związaje z duchowościa, dającej na końcu możliwości zarobkowania. Inna bidulka dorwała się do książek z dziedziny kalendarza Majów i bum, po 6 miesiącach zaczęła pobierać opłaty za opracowywanie metryk, kolejny bidulek pobiera sporo siana za tzw. symbole ochronne, zwykłe wydruki bohomazów wnuka, następny kroi sałatę na rzekowmym pzesyłaniu energii chorym (stały rezydent psychiatryka)… mogę wymieniać bez końca, a to tylko kilka przykładów z podwórka. I na zakońcenie rewelacyjny film ‚Kumaré. Guru dla każdego’ http://www.filmweb.pl/film/Kumar%C3%A9.+Guru+dla+ka%C5%BCdego-2011-652264 Włos się jeży… Dlatego mnie przekonuje tylko to, co akceptuje mój organizm, już nie szukam i nie szarpię się, płynę se łagodnie z prądem, czasem w garniturze, czasem w dresie, Bo „Kto płynie pod prąd, tylko się męczy” – TAO, choć Herbert był innego zdania „Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmieci”. Ciekawe, co uznacie za cenniejsze, mądrość tysięcy lat czy złośliwość poety, który zapewne siebie uznawał za ‚nieśmiecia’. I tak właśnie auuutorytety mieszają ludziom w głowach. Pozdrawiam.

    Lubię

    • barra barra pisze:

      Fuentes, piszesz „Kto płynie pod prąd, tylko się męczy”, albo „Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmieci”. To dwie myśli całkowicie postawione w opozycji do siebie. mętlik w głowie

      Vadim Zeland mysli o wahadłach tak: Energia myśli jest materialna i nie znika bez śladu. Kiedy grupa ludzi zaczyna myśleć podobnie, „fale ich myśli” nakładają się na siebie wzajemnie i w oceanie energii powstają niewidoczne, lecz rzeczywiste struktury energoinformacyjne – wahadła. Struktury te zaczynają rozwijać się samodzielnie i podporządkowują ludzi swoim zasadom. Człowiek, który dostał się pod wpływ destrukcyjnego wahadła, traci wolność – staje się trybikiem w dużym mechanizmie. Wahadło „kołysze się” tym bardziej, im więcej ludzi popleczników zasila je swoją energią. Każde wahadło posiada charakterystyczną dla siebie częstotliwość wahań. Na przykład, huśtawkę można rozkołysać, tylko oddziałując z określoną siłą i określoną częstotliwością. Częstotliwość tę nazywamy rezonansową. Jeżeli liczba popleczników wahadła zmniejsza się, jego drgania gasną. Kiedy zwolenników zupełnie brak, wahadło zatrzymuje się i jako byt umiera. Aby wypompować z człowieka energię, wahadła wykorzystują za punkt zaczepienia jego uczucia i reakcje: oburzenie, niezadowolenie, nienawiść, rozdrażnienie, niepokój, wzburzenie, przygnębienie, podniecenie, rozpacz, strach, litość, przywiązanie, podziw, rozczulenie, idealizację, uwielbienie, zachwyt, rozczarowanie, dumę, zarozumialstwo, pogardę, odrazę, urazę, poczucie obowiązku, poczucie winy i tak dalej. Główne niebezpieczeństwo dla człowieka, który uległ wpływowi destrukcyjnego wahadła, polega na tym, że wahadło odwodzi swoją ofiarę od tych linii życia, na których człowiek uzyska swoje szczęście. Trzeba uwolnić się od narzuconych celów, w walce za które człowiek odchodzi coraz dalej od swojej drogi. Wahadło jest w swej istocie egregorem, lecz to nie mówi nam o nim wszystkiego. Pojęcie „egregor” nie oddaje całego kompleksu niuansów współdziałania człowieka z bytami energoinformacyjnymi.

      Bywa tak, że czasami mamy wrażenie że świat galopuje do przodu, czasami zwalnia a czasami jakby cofał się. Ja wiem, że tak jest. I idealnie pasują tutaj przemyślenia Zelanda, że powinniśmy zwracać uwagę na wahadła, które są wszędzie. 99,99% „szkoleń” to prgaram, aby wszystko brać na klatę i zapierdalać do przedu. Zeland również zachęca aby zapierdalać do przodu ale żeby nauczyć się omijać wahadła 😉 i zycie jest niesamowite 😉 jak wizyta w sklepie – bierzesz to co chcesz. To jest sens rozwoju. To co chcemy a nie to co musimy.

      Lubię

      • Krysia pisze:

        ,, Zeland również zachęca aby zapierdalać do przodu ale żeby nauczyć się omijać wahadła 😉 i zycie jest niesamowite 😉 jak wizyta w sklepie – bierzesz to co chcesz. To jest sens rozwoju. To co chcemy a nie to co musimy. ”

        Święte słowa!. Brawo Barra!
        Ile we mnie własnych chęci, dążeń, a ile przymusu? I to w dodatku przeze mnie stworzonego! Jak człowiek coraz częściej zadaje sobie to pytanie, to dochodzi do wniosku, że sam tworzy dla siebie kamieniołomy z tępym kilofem. No, a oczywiście na zewnątrz szuka przyczyn takiego stanu rzeczy!

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          tworzy te kamieniołomy automatycznie z braku laku żeby nie zwariowac

          Lubię

        • barra barra pisze:

          gmo, jak nie masz co robić, tzn, że masz leżeć, byczyć się, bo to jest czas dla siebie, dla rozmowy ze sobą, rozmowy z duszą 😉 to czas dla duszy i serca a nie dla ciała i umysłu 😉

          jak tworzysz coś z braku laku, to ego jest nie na tym miejscu co trzeba;)

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          Nie usiedze w domu lubir wracac na spanie tylko

          Lubię

    • gmo zabija pisze:

      dlatego a-sion-aci zgodnie z tao eskimosem plyna z gownopradem i moga tylko kraść i co najwyżej ulepszac produkty i technologie ale nigdy nic wymyslic samemu, tworzyc mogą tylko stwory z dusza regularnie podlaczajace się do kosminetu chcąc czy niechcac, z kosminetem jak z usb nie dość ze dostajemy dane to jeszcze zasilanie, polrobotyczne bezduszne asionaty nie zaprzataja sobie glowy niczym np tym z jakiej mieszanki kosmiow pochodzą ze maja takie wezowe straszne twarze i niedokończone oczy downow z rzesami pod powiekami, nie mogą się smiac np i jechać samochodem bo nic nie widza jak się smieja bo oczy im się doszczetnie zamykają, asionaci to jest homoidalany bubel który byl klonowany na potege kiedyś dopiero calkiem nie dawno 4000 lat temu przez dodawanie bialych genow zaczal się rozmnazac, na początku rodzily im się same downy i do dzisiaj nie mogą sobie z tym poradzić chodz coraz wieksza liczba białych genow dodawanych przez szaraków do azjatow powoli eliminuje wady genetyczne u nich lecz to się mija z celem bo po co robic coraz bielsze ciala z gebami plus minus szaraków ? oryginal zawsze bedzie cenny a falsyfikat to papier toaletowy, te pierdolone geny mongolskie z gwaltow plyna w naszej krwi powodując co jakis czas mongolizm u plodow, geny biale sa najsilniejsze na tej planecie bo sa boskie i eliminują z czasem wszystkie inne sztucznie zmieszane to np widać w polnocnej japoni gdzie Azjaci sa coraz „bielsi” nawet oczy chodz jeszcze dość pojebane zaczynają przypominać cywilizowane, chodz hujowe cienkie pokrzywione nieproporcjonalne ciałka niestety chyba już się cudownie nie zamienia w nasze normalne, biale geny tez maja swoje limity naprawcze…

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 127 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: