Walentynki? Uwaga na komedie romantyczne, to toksyczne wzorce dla psychiki!

Walentynki? Uwaga na komedie romantyczne, to skrajnie toksyczne wzorce dla podświadomości!

walentynki planeta singliNadchodzą tzw walentynki, czyli święto zakochanych. Złośliwi twierdzą i tworzą memy o tym, że walentynki to kolejny „dzień kobiet„. Gdzie facet ma się starać, pokazywać zaangażowanie, aranżować ciekawe sytuacje i kupować prezenty. Ale nie o to mi chodzi.

Zauważyliście już, że na każde walentynki rozmaite wytwórnie filmowe mają przygotowane po kilka komedii romantycznych? Nawet polscy reżyserzy od wielu lat na każde walentynki mają polską komedię romantyczną. Oczywiście nie muszę mówić, że są to totalne filmowe niewypały, szmiry, filmy bardzo kiepskiej jakości.. Wie to każdy facet, który na taki film poszedł.

Wie to, ale miliony polskich mężczyzn jak jeden mąż idzie ze swoimi kobietami na walentynki do kina, by obowiązkowo taką szmirę zaliczyć. Och, męczą się Ci nieszczęśnicy niemiłosiernie, zwłaszcza, że w pamięci mają niedawną premierę nowych Gwiezdnych Wojen. Czyli fenomenalnego filmu sensacyjnego z ukrytym, głębokim gnostyckim przesłaniem..

Niektórzy faceci próbują się stawiać i nie chcą na takie filmy iść. Upierają się i koniec, podczas gdy ich piękniejsza połowica w ogóle tego nie rozumie, ba, fochy strzela i muchy w nosie miewa. To działa na tej poniższej zasadzie:

Byliśmy w walentynki w kinie. Ja chciałem obejrzeć dramat psychologiczny, a moja dziewczyna chciała obejrzeć komedię romantyczną. Poszedłem więc z nią na dojrzały kompromis, i obejrzeliśmy komedię romantyczną

Któż z nas tego nie zna? 😀 Obecnie nowym walentynkowym hitem jest komedia romantyczna „Planeta Singli„. Nie wiem kto wygenerował to ustrojstwo (bo te filmy nie są kręcone, a taśmowo GENEROWANE). Ale na plakacie reklamującym widziałem logo TVN. Zresztą to nieistotne. Na marginesie głównego wątku chciałbym dodać, że wytrawny podrywacz gdy idzie z nowo zapoznaną kobietą do kina, nie ma w ogóle wątpliwości co do filmu.

On nie ma dylematu, czy iść na wgniatającą w fotel napierdalankę w stylu X-men, czy na głupkowaty film romantyczny, z którego będzie miał podczas oglądania nieustającą bekę. On zawsze, ale to zawsze wybierze komedię romantyczną. Z prostego powodu. Taka komedia wywołuje w kobiecie (typowej kobiecie, czyli nieświadomej), pewne bardzo istotne emocje. Te emocje bardzo łatwo potem przenieść z filmowego aktora na osobę podrywacza, który był z tą kobietą w kinie.

Stąd zawodowi podrywacze od dawna żartują między sobą w bardzo chamskim stylu: „W następną sobotę mam tzw. 3K – kino, kolacja, kopulacja„. Dlaczego komedie romantyczne są uwielbiane przez miliony kobiet i dlaczego wywołują w nich tak silne emocje? I tu dochodzimy do sedna sprawy. Czyli do wiedzy o ludzkiej psychice i wiedzy wyższej – czyli wiedzy tajemnej.

Wiedza o matce naturze, „prawie dżungli„, ewolucjonizmie, neodarwinizmie, doborze naturalnym, psychologii ewolucyjnej – jest podstawą, fundamentem. To uzupełnienie klasycznej psychologii „od dołu„. Zaś wiedza tajemna, okultna, gnostycka, ezoteryczna – jest uzupełnieniem klasycznej psychologii „od góry„. Wszystko to razem stanowi jedną, niepodzielną całość, choć nasze ograniczone i niekompletne umysły muszą dokonywać tego podziału.

Otóż komedie romantyczne „rezonują„, czyli współgrają z tym, co kobiety mają zaprogramowane w psychice, w głębinach podświadomości. Programowanie podświadomości odbywa się najbardziej do 5 roku życia dziecka. Gdy człowiek ma już 18 lat, to jego podświadomość jest już „kompletna„, czyli zaprogramowana. I teraz bardzo ważne: od tego, co człowiekowi zaprogramowano w podświadomości, zależy jego dalsze życie. Tak więc masz 18 lat, i w zależności od oprogramowania swojej podświadomości, możesz albo ruszać na podbój świata i życia, albo całymi dniami wyć z bólu, bo każda czynność jest dla Ciebie ponad siły, a życie jest koszmarem. To oczywiście dwie skrajności, bo jest wiele odcieni szarości.

Kto programuje naszą podświadomość? Najbardziej rodzice, a 99% z nich nie ma zielonego pojęcia o psychologii, o partnerstwie i o tym, jak wychować szczęśliwe dziecko, które nie jest psychiczną kaleką (np DDA – ma to większość młodych Polaków). Z prostej przyczyny. Uczy się nas o matematyce, którą życiowi ignoranci nazwali „królową nauk„, podczas gdy prawdziwą królową nauk jest i zawsze będzie PSYCHOLOGIA. Uczy się nas o rozmnażaniu pantofelka na biologii. Ale o tym, jak funkcjonują psychiki obu płci, jak stworzyć szczęśliwy i satysfakcjonujący związek, o ludzkiej seksualności – nie uczy się nas. O tym, co przekazać dziecku, jak je wychowywać by go na starcie nie zniszczyć – nie uczy się nas.

Dalej: kolejnym wielkim wirtuozem programowania ludzkiej podświadomości, jest kościół katolicki i ogólnie, religie. Katolicyzm to bardzo destrukcyjne wzorce cierpiętnictwa, skojarzenia seksu z czymś zakazanym, złym, nieczystym. To wzorce bycia niegodnym i nikim („moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina” – znacie?). Dalej: to wzorzec obarczenia winą człowieka za grzech pierworodny i za ukrzyżowanie Jezusa. U dziecka które jest ekstrawertykiem, takie brednie spłyną jak po kaczce. Po wyjściu z kościoła, pójdzie dalej rozrabiać, przeklinać, tłuc słabszych, a gdy osiągnie dojrzałość – będzie miał mnóstwo pięknych kobiet. Zaś u dziecka które jest introwertykiem, takie treści mogą spowodować destrukcję w podświadomości. Poskutkuje to lękami, kompleksami, traumami itp itd.

Kolejnymi wielkimi programistami ludzkiej podświadomości są: dalsza rodzina (ciotki, babcie, wąsaci wujkowie), nauczyciele, znajomi i przyjaciele, ale także telewizja i media. Dochodzimy więc do kwestii manipulacji, jaką prowadzą media. Podświadomością dorosłych również można manipulować. Psychomanipulacja, inżynieria społeczna, socjotechnika, PR (Public Relations) to niemal tajemna wiedza. Której nikt nie chce znać, bo lepiej przecież obejrzeć jakieś wygłupy najebanych Januszy czy Karyn na You Tube. A wiedzę tę doskonale znają elity i ich pieski (dziennikarze, celebryci, eksperci, naukowcy). I tę wiedzę stosują także na Tobie.

Jak stosuje się wiedzę o psychomanipulacji właśnie na Tobie? Wymieńmy kilka przykładów:

-kilka miliardów dolarów wydawanych w Polsce rocznie na reklamy rozmaitych produktów. Reklamy są głupie, niektóre wręcz idiotyczne, hipnotyzujące, i przez to działają na podświadomość. I są bardzo skuteczne;

-przekonanie zaprogramowane podczas pamiętnej kampanii w 2007 roku, że PiS to oszołomstwo, ciemnota, zabobon, niszczyciele demokracji. No owszem, Jaro Kaczyński to nadęty bufon i niespecjalnie go lubię.. Ale co ma PiS, nowoczesna partia łagodnie konserwatywna i lewicowa gospodarczo, i przede wszystkim prospołeczna, do dawno minionej średniowiecznej ciemnoty, którą nas straszą? Nie ma przecież powrotu nawet do konserwatyzmu lat 90-tych. Dzisiejsze konserwatystki głosujące na PiS, Korwina, Ruch Narodowy, to najczęściej śmiałe, imprezowe laski, niczym nie podobne do dawnych dewotek. Wszystko co istnieje przechodzi ewolucję, zmienia się. Konserwatyzm i konserwatyści – też. I całe szczęście.. Bo dawny konserwatywny purytanizm (zwany dulszczyzną) był winien milionów ludzkich tragedii;

-pamiętne słowa Andrzeja Leppera o talibach w Klewkach na Mazurach. Media wyśmiewały to miliony razy. Na sam dźwięk słowa „Klewki” miliony Polaków ogarniał diaboliczny rechot. Co się okazało po latach? Okazało się, że Lepper mówił w stu procentach prawdę! W więzieniach na Mazurach CIA torturowało, mordowało i poddawało praniu mózgu ludzi. Ujawniono to OFICJALNIE – raporty Snowdena, raporty CIA itp. A więc Polska za czasów SLD złamała w bardzo poważny sposób Konwencję Genewską o prowadzeniu działań militarnych. Współuczestniczyła w zbrodniach wojennych i zbrodniach przeciwko ludzkości. Ale kogo to teraz obchodzi? Wszak Lepper zmarł bardzo tajemniczą śmiercią, i wiele tajemnic na zawsze zabrał do grobu;

-termin „teoria spiskowa” po angielsku: „conspiracy theory„, wymyślony przez socjotechników z CIA. Jest to jeden z najważniejszych dla wirtuozów manipulacji termin. Ma on ucinać każdą dyskusję niewygodną dla elity jako „oszołomską„, „śmieszną„, „bzdurną„. Wystarczy wypowiedzieć legendarny zwrot: „Nie no, nie twórzmy tutaj spiskowej teorii dziejów” by zniszczyć nawet najbardziej konstruktywne i racjonalne argumenty;

-taką samą rolę jak termin teorii spiskowej, pełni termin „new age„. Racjonalista i zwolennik nauki powie: „Lol, przecież to bełkot new age, co Ty czytasz, lepiej kup 50 twarzy Greya i rozerwij się„. Rozmodlony katolik zaś powie: „Medytacja? Psychoanaliza? Przecież to herezja new age! Chcesz iść do piekła?„.

Dobrze, po tym przydługim wstępie, opiszę Wam jak manipulują komedie romantyczne. Telenowele, seriale polskie, filmy romantyczne tworzą ludzie chorzy psychicznie, wielokrotni rozwodnicy, narkomani. Tworzy je artystyczna bohema, na dodatek ta prosystemowa. A więc ludzie nieszczęśliwi, uzależnieni, zdegenerowani. Jednak tworzą je według sprawdzonego, psychotronicznego wzorca, bardzo wpływającego na podświadomość.

Każda filmowa komedia romantyczna tworzona jest podług tej niemal tajemnej wiedzy i zawiera te same wzorce, elementy, od wielu dekad. Nawet w 50 twarzach Greya jest zastosowana ta okultna, tajemna wiedza i są te same elementy. Cel jest jeden – utrzymywanie globalnej iluzji w stanie stabilnym i ewentualne korekty w systemie. Masz myśleć i pragnąć tego, co oczekują konstruktorzy systemu.

Wymienię kilka cech wspólnych, które ma większość komedii romantycznych:

-obiekt uczuć filmowej bohaterki. Musi on mieć szereg pozytywnych cech, które specjaliści od NLP (czyli takiej zaawansowanej psychologii) jak i wirtuozi podrywu i uwodzenia, nazywają terminem DHV. DHV to anglojęzyczny termin, który oznacza „demonstrację wyższej wartości„. Jest to ogół cech, które sprawiają, że jesteś atrakcyjny w oczach płci przeciwnej. U mężczyzn jest to: wygląd (tak! Kobiety zwracają na niego uwagę, co nie jest niczym złym), status finansowy, mieszkanie, samochód, siła fizyczna i psychiczna, ekstrawertyzm, śmiałość, wygadanie, towarzyskość, wykształcenie itp itd. U mężczyzny liczy się bardzo wiele, jest oceniany całościowo, pod każdym kątem. Główna nierówność generowana przez naturę polega na tym, że kobiet ładnych lub bardzo ładnych jest większość (90%), natomiast mężczyzn naprawdę pożądanych przez kobiety, jest niewiele. Facet w komedii romantycznej ma więc mieć wiele lub większość tych tak pożądanych cech. W 50 twarzach Greya mamy więc demonicznego (siła) miliardera (status finansowy), który gwałci i bije szarą myszkę. Ktoś złośliwy powiedział, że gdyby Grey nie był miliarderem a typowym wąsatym Januszem Cebulakiem z Wadowic, to nie oglądalibyśmy komedii romantycznej, a kryminał. Tu tkwi sedno sprawy: taki zajebisty, pożądany koleś z komedii romantycznej który ma bardzo wiele, interesuje się typową szarą myszką, zakochuje się w niej i zmienia się dla niej. Podświadomość kobiety utożsamia się z filmową szarą myszką. Filmy takie jak Forest Gump gdzie mamy faceta wrażliwego, poszkodowanego przez los, nie są komediami romantycznymi, a pouczającymi dramatami psychologicznymi;

-ma występować element faceta drapieżnego, chamskiego, ostrego, dzikiego, macho, czasami podrywacza itp itd, który pod wpływem miłości kobiety „zmienia się” na lepsze. Motyw ten występuje i w serii książek o Greyu, i w najnowszej komedii Planeta Singli. Zmiana drapieżnego, nieokiełzanego samca w potulnego, zakochanego misia, „Ryśka z Klanu„, jest odwieczną, podświadomą żądzą kobiecą. Chęć zapanowania nad drapieżnym, męskim żywiołem, jest wbudowana w kobiecą podświadomość. Kobieta chce więc zmienić ostrego faceta w, bądźmy szczerzy – w pantoflarza. Jednak gdy taka zmiana następuje, to zaczynają się ogromne problemy. Przecież męski pantofel nie podnieca, więc kończy się seks.. Doskonale opisał to Marek Kotoński w książce „Kobietopedia„. Nomen omen – wiele kobiet, np ezoteryczek, wkleja zdjęcie gdzie obok pięknej kobiety, łagodnie leży np tygrys, lew lub inny drapieżny kot. Takie obrazki są ładne, dobrze zrobione i niezwykle popularne, część z nich obok elementu nagości i owego tygrysa, zawiera ezoteryczne i okultystyczne symbole. Czemu nie wklejają one sobie obrazków z owcami czy krowami obok kobiet? To właśnie doskonała ilustracja tej podświadomej, kobiecej żądzy.

-kolejny program modyfikujący podświadomość w komedii romantycznej, to oczywiście ślub, dzieci, rodzina, łzawe zakończenie, żyli długo i szczęśliwie bla bla bla. Tak się kończy wiele baśni i filmów. Żaden z nich nie podaje, co będzie potem. Kobieta od dziecka jest programowana podświadomie, by kojarzyć związek, małżeństwo, rozmnażanie, rodzinę – ze szczęściem. Mąż i dzieci u boku mają dać kobiecie niewysłowione szczęście i wiekuistą radość. Jednak mówi się, że „skuteczność jest miarą prawdy” i by oceniać daną ideę, przekaz, po realnych faktach. Jakie są fakty? Zdecydowana większość małżeństw po 10, 15 latach się potwornie nienawidzi. Miłości tam dawno nie ma, wygasła. Jest mnóstwo alkoholizmu (ma go WIĘKSZOŚĆ Polaków!), pracoholizmu, i uciekania w inne, destrukcyjne rzeczy. Jest codzienny kierat, codzienne obowiązki, codzienne przymusowe, znienawidzone rzeczy do wykonywania. Tacy ludzie wychowują dzieci, które są potem psychicznymi kalekami, wrakami człowieka. Większość, o ile nie zdecydowana większość mojego młodego pokolenia, jest DDA / DDD. Czyli dorosłymi dziećmi alkoholików / dorosłymi dziećmi dysfunkcji. Ale ten medal ma też drugą stronę. To właśnie tacy ludzie wychowują potem dzieci, które są znęcającymi się nad pracownikami i płacącymi grosze kapitalistami, mordercami, gangsterami, bandytami, ludźmi złymi i niszczącymi innych. Większość „nas” powstała niestety w procesie wychowania. Czyli okresu, gdy nie mieliśmy nic do gadania, gdy nasza psychika była bardzo chłonna na każdą rzecz, w tym totalną bzdurę, gdy byliśmy bezbronni.

I tu mamy do czynienia z tym, o czym pisałem wiele razy. Ale nie zaszkodzi napisać jeszcze raz. Otóż stary, patriarchalno-monogamiczny wzorzec, jest już niemal całkowicie niewydolny. Patriarchat jako system osiągnął szczyt wydolności w purytańskim XIX wieku, po czym uległ destabilizacji w XX wieku i rozpadł się. Patriarchat się po prostu zdezaktualizował, więc „nadzorca” systemu, kimkolwiek on jest, zdecydował powoli wprowadzać inny wzorzec. Obecnie mamy do czynienia z dziwną, silnie nacechowaną feminizmem hybrydą, bo nowego systemu po upadku patriarchatu jeszcze nie ma, trwa burzliwy okres przejściowy. Pozostały jednak liczne artefakty, czyli relikty patriarchalnej przeszłości.

Ta hybryda, oprócz koniecznych i słusznie wywalczonych przez feminizm praw kobiet, dalej oznacza tkwienie w tym, co zostało po rozpadzie patriarchatu. Bowiem feminizm uważa, że należy zachować przywileje, które miały kobiety podczas patriarchatu. Jednak feministki biorąc męskie przywileje, nie chcą brać męskiej odpowiedzialności. Uniwersalnym prawem wszechświata jest to, że więcej przywilejów ZAWSZE oznacza więcej obowiązków i więcej odpowiedzialności. Obecny hybrydowy feminizm jest więc „programem” pasożytniczym czy też nowotworowym. W odpowiednim czasie, i on stanie się reliktem przeszłości.

To samo co z patriarchatem, jest z monogamią. Te dwa systemy się ze sobą ściśle łączą, jeden wynika z drugiego. Otóż mężczyźni uwielbiają kobiety otwarte seksualnie, o dużym libido. Jednocześnie za partnerkę chcieliby kobiety która miała mało partnerów, wręcz dziewicy. To tragiczny konflikt mroków samczej psychiki, pompowanej na dodatek śmieciową psychologią z „męskich gazet” i wynurzeniami schlanych kumpli. Fakty są takie, że ludzie nie są gatunkiem monogamicznym, ale wybitnie poligamicznym. Dotyczy to i kobiet i mężczyzn w takim samym stopniu. Monogamia jest tworem cywilizacyjnym stworzonym po to, by rodziny wychowywały posłusznych niewolników państwa i religii. System ten musiał zostać stworzony na pewnym etapie rozwoju ludzkości, by cywilizacja przetrwała. Teraz jednak staje się on mentalnym więzieniem.

Rdzeń„, czyli zarządca planety, jej globalny, zbiorowy umysł dąży teraz do innego niż monogamia systemu. Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że zazdrość jest uczuciem zwierzęcym i destrukcyjnym. Że stare zasady typu: „cipka mojej żony należy tylko do mnie” – się nie sprawdziły. Tego typu myślenie jest wg mnie raczej wyrazem egoistycznej żądzy kontroli i posiadania drugiej osoby, niż romantycznej miłości. W nowym systemie ludzie będą tworzyć pary. Będą rozumieć, że łączy ich coś wyjątkowego, bo w końcu po to są razem. Ale tym czymś wyjątkowym jest coś innego, coś wyższego i wznioślejszego niż organy płciowe. Więc każdy z partnerów od czasu do czasu może mieć seks z innymi osobami.

Szokujące? Bulwersujące? Wiem, że programy dotyczące sfery seksualnej najtrudniej zmienić, bo związane są z nimi najsilniejsze możliwe emocje. Wielu ludzi wciąż jest chorobliwie zazdrosnych, wciąż chce kontrolować, wręcz szpiegować partnera. Osoby takie mają mentalność „ojca chrzestnego” mafii – zakładają żonie i czasami dzieciom podsłuchy w komórkach i oprogramowanie szpiegujące w komputerach. Ciągle trawi ich lęk typu: „do cholery, czy uda mi się upilnować cipki mojej żony? A co jeśli mnie zdradzi w pracy, po pracy, na imprezie, gdziekolwiek?„. Bywa i to nie raz nie dwa, że tacy ludzie poprzez swoją zazdrość, zaborczość, żądzę kontroli i posiadania drugiej osoby na własność, robią partnerowi prawdziwe piekło.

To, co mówię, jest szokujące, jest jedną z największych herezji i bluźnierstw. Jest złamaniem jednego z największych tabu jakie w ogóle istnieją na naszej planecie. Ale ten, kto uwolnił się od uczucia zazdrości, chęci kontrolowania i posiadania wolnego przecież człowieka na własność, ma szansę zaznać prawdziwego szczęścia w związku. Powie Ci to nawet „mainstreamowy” psycholog.

Na zakończenie tego długiego felietonu dodam więc to, że powinniśmy uważać, jakie filmy oglądamy. Z jednej strony mamy komedie romantyczne, które zaszczepiają niekorzystne wzorce. Z drugiej strony, mamy thrillery, horrory, które wg mnie powinny być zakazane i w ogóle nie powinny się pokazywać. Zaszczepiają one wzorce jeszcze gorsze. Bowiem podświadomość nie odróżnia fikcji filmowej od rzeczywistości. Bierze ona filmową jatkę za rzeczywistość, więc skok adrenaliny, kortyzolu i innych hormonów jest już realny, ogromny i dewastujący.

Wszystko sprowadza się do tego, że to, co znamy, jest niestałe, zmienia się. Celem wszystkiego (m.in. natury) jest ewolucja, udoskonalanie. Ewolucja dotyczy także ludzkiej mentalności, ludzkich cywilizacji (islam jest 1000 lat za nami), i stworzonych przez ludzi systemów. Normy społeczne – to, co wydaje się tak twarde, trwałe, niezmienne, bo pilnowane przez surowe Grażyny i ich Januszy „wiedzących wszystko o życiu” w rzeczywistości zmienia się co chwila.

Te systemy są programami, które tkwią także w Twojej psychice. Warto więc sobie przyswoić program, który będzie skuteczny i który nie będzie powodował cierpienia. Stary system, czyli patriarchalno-monogamiczny, mówi nam że faceci są tacy i tacy, że kobiety są takie i takie, i że rodzina daje bezwarunkowe szczęście. Ten stary system zewsząd nęci i kusi nas. Tymczasem rzeczywistość szokuje człowieka dopiero co wchodzącego w dorosłe życie. Faceci nie są tacy, jacy mieli być, kobiety nie są takie, jakie miały być. Rodzina, jeśli nie masz solidnych podstaw i naprawdę potężnej wiedzy, raczej da Ci rozczarowanie, nierzadko będzie źródłem Twojej osobistej tragedii, którą na dodatek będziesz musiał ukrywać. Bo co powiedzą te ciotki i wujki, te Janusze i Grażyny, gdy zwierzysz się przy rodzinnym stole?

walentynki planeta singli recenzjeI jeszcze Post Scriptum: przyznajcie się, faceci. Ilu z Was, pomimo przeczytania tego felietonu, jednak było na tym filmie Planeta Singli? 😀 Ilu z Was zrobiło to dla świętego spokoju? By nie wzbudzać fochów i dąsów? A kto wie, może dla jakiegoś późniejszego, okołonocnego benefitu? Wpisujcie się więc anonimowo w komentarzach. Internet to wielkie dobrodziejstwo, które ujawnia i demaskuje to, co purytańskie społeczeństwo zazdrośnie ukrywało przez wieki. W końcu „To, co ukrywane, stanie się wiadome” 🙂

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

123 myśli nt. „Walentynki? Uwaga na komedie romantyczne, to toksyczne wzorce dla psychiki!

  1. pojechales po ciemności -_- star wars swietne w 3d ciekawe jakie przeslanie w tym zauwazyles ?, dla mnie film sam w sobie klasa bez przeslan wszelakiej masci -_-, kefir wszystko rozbija się o to na jaka babke trafisz, ladne sa przeważnie durne i agresywne wiec pozostają sredniej urody do zycia -_-

    Lubię

    • GMOś mimo,że jestem kobietą,to muszę Ci przyznać rację,ale
      z zaznaczeniem,że nie wszystkie ale większość kobiet tzw lal
      jest „pusta” nie głupia,one są mądre na swój własny sposób.
      Ja nazwałabym to przebiegłą mądrością,myślę,że wiesz o czym mówię.Bardzo rzadko w dzisiejszych czasach można
      spotkać kobietę czy mężczyznę mądrych życiowo.

      Taką mądrość posiadają niezależnie od wieku ludzie o starej
      Duszy.Druga sprawa to zdrowa moralnie i społecznie rodzina
      w której wychowuje się młody człowiek.Trzecia sprawa to panowanie młodego człowieka nad emocjami a zwłaszcza nad
      rozbuchanym EGO.
      My wszyscy tak już mamy,że poszukujemy dla siebie ideałów,
      tylko nie zawsze nam to wychodzi,a poza tym gdybyśmy wszyscy byli idealni to nie mielibyśmy teraz o czym pisząc tu
      dyskutować.
      Ja poczekam,jak zwykle na mądry i długi wywód na powyższy
      temat.mojej bratniej Duszyczki Poetki Krysi.

      Tak na marginesie to powiem Ci ,że ja mam ładną i bardzo ale
      to bardzo mądrą życiowo córkę,i nie jest to chwalenie się z
      mojej strony ,ale duma.
      Pozdrawiam Cię cieplutko w ten ponury pogodowo sobotni dzień,przynajmnie u nas na południu tak jest.

      Liked by 1 osoba

      • podobmo dla każdego cos miłego nikt nie szuka idealu ale jak widze naciagaczke to mi wszystko wiednie albo ze jak mi dasz cos to ja ci też dam cos dla mnie to no fly zone, chodz lubie dawac

        Lubię

      • ,, Wie to każdy facet, który na taki film poszedł.
        Wie to, ale miliony polskich mężczyzn jak jeden mąż idzie ze swoimi kobietami na walentynki do kina, by obowiązkowo taką szmirę zaliczyć.”

        A po co to stadne zachowanie? A raczej pytanie powinno brzmieć : ,,Dlaczego miliony polskich mężczyzn i kobiet idą w ogóle do kina w tym dniu.W dniu, który rzekomo ma zauważyć ich zakochanie?
        To się nazywa pięknie spędzony wieczór? Na podglądaniu czyjegoś niby prawdziwego życia i uczuć na ekranie? Na ucieczce od własnej kreatywności i autentycznego bycia ze sobą? A może to właśnie brak tej twórczej kreatywności sprawia, że odbębniamy trzy godziny w kinie, aby potem, rozkminiając nie swoje role mieć jakiś temat do rozmowy? (to tak trochę ujęłam niegrzecznie – jedna z wersji 🙂 )

        ,, Byłam z nim w kinie! Było cudownie! Tak mnie rozczulił, że się popłakałam.”
        ,, Ten facet, z którym byłaś?”
        ,, No, czy ty zgłupiałaś? Przecież nie on! Ech …, długo będę pamiętać ten dzień zakochanych.”

        Jest takie powiedzenie: Jeżeli dwoje ludzi, trzymając się za ręce i patrząc przed siebie na roztaczający się przed nimi krajobraz, potrafi przesiedzieć w milczeniu chociaż przez kwadrans, to oznacza, że łączy ich prawdziwe uczucie.

        ,, W nowym systemie ludzie będą tworzyć pary. Będą rozumieć, że łączy ich coś wyjątkowego, bo w końcu po to są razem. Ale tym czymś wyjątkowym jest coś innego, coś wyższego i wznioślejszego niż organy płciowe. Więc każdy z partnerów od czasu do czasu może mieć seks z innymi osobami”

        Przepraszam, ale co to za brednie? Oczekiwanie na nowy system? To system ma zapodać mądre myślenie człowieka?
        No tak. Kto mnie uczynił głupią? System. Dlaczego nie chcę żyć z jednym partnerem, dlaczego nie chcę założyć rodziny, mieć dzieci?
        No przecież to nie moja wina, że tak się dzieje! To wina systemu, niewyedukowanych rodziców, popapranej szkoły, wypaczonej religii, głupiego rządu! No a jeszcze jak posłucham kumpeli, lub kumpla, którzy się hajtnęli, to wszystkiego się odechciewa!

        Co za miła przykrywka do mojego wygodnictwa, a dosłownie nieudacznictwa!
        Ciekawe. Skoro widzę błędy rodziców(swoich i tych obecnych, potencjalnych), skoro wiem na czym polega złe wychowanie dzieci i pożycie małżeńskie, skoro wiem czego i jak nie należy czynić, aby życie było właściwe, to dlaczego nie wdrożę swoich mądrości i nie sprawię, że przyszłe życie z moim partnerem i potomstwem będzie szczęśliwe, mądre, piękne? Przecież wiem jak dzieciom stworzyć szczęśliwe dzieciństwo, przecież wiem jak żyć z partnerem, aby w życiu szanować się, rozumieć i kochać. Przecież tyle wiem …
        Dlaczego wolę jedynie narzekać, wyszukiwać powody, dla których niepowodzenie jest pewne, albo po prostu krzyczeć: ,,No chciałabym, ale się qrwa nie da!”

        Żaden nowy system nie powstanie. Do bycia mądrym z partnerem potrzebna jest następna obroża następnego systemu?
        Nie. To ludzie muszą powrócić do zasady, że głowa, a nie dupa kieruje życiem. Że seks jest jedynie cudownym uzupełnieniem wzniosłej miłości. Ludzie ulegający odwrotnej kolejności wzniosłość orgazmu odczytują jako miłość, która tak pojmowana, niestety kończy się wraz z codziennym obowiązkiem, gdzie przestało się być kochanym syneczkiem mamusi i malutką dziewczynką – oczkiem w głowie tatusia.

        Ludzi w ,,nowym systemie” ma łączyć wzniosłe uczucie i dlatego partnerzy będa mogli czasem mieć seks z innymi osobami?
        Pierwsza część zdania wyklucza drugą, ponieważ nie ma tu mowy o prawdziwej miłości.

        ,, Z kim spałeś dzisiejszej nocy? Z Jadźką, tą spod dziewiątki? Spoko, przecież wiesz, że cię kocham. A wiesz, muszę cię zapoznać z moją nową koleżanką – laska jak się patrzy. A mnie kręci jej partner. “ – tak to sobie wyobrażam, no bo przecież w nowym systemie przy wzniosłych uczuciach nie może być mowy o kłamstwach i nieuczciwościach.

        ,, „Rdzeń„, czyli zarządca planety, jej globalny, zbiorowy umysł dąży teraz do innego niż monogamia systemu.”

        Mówisz, Jarku, o nowym systemie, w którym ludzie będą się łączyć w pary, a tym powyższym stwierdzeniem zaprzeczasz sobie.
        No chyba, że cię źle zrozumiałam.
        A co do planety Ziemi. Jej ŚWIADOMOŚĆ na szczęście nie ma nic wspóLnego z gównem, jakie kreuje ludzkość. Chyba tylko tyle, że powodziami, suszami, trzęsieniami ziemi, wybuchami wulkanów chce się z niego oczyścić I jak na razie to wychodzi jej skutecznie. Niestety ofiarami są tu miliony niewinnych ludzi. Ale też miliony ludzi korzysta z destrukcyjnych działań na naszej Planecie Matce, udając, że to nie oni.
        Ale się rozpisałam! Ale nie byłabym sobą, gdybym nie skomentowała tego wpisu w demotywatorze.

        ,, Jak zaczynałem się spotykać z dziewczyną, dostawałem od niej zdjęcia cycków. Teraz dostaję zdjęcia zmywarki, którą źle załadowałem”

        Najwyraźniej autor tego wpisu dawał do zrozumienia swojej dziewczynie, że cycki mu się ,,opatrzyły”, więc ,,mądra” dziewczyna zaczęła go uczyć ładowania w zmywarkę.
        A, że pod wpisem jest tekst: ,,Każdy związek dochodzi do takiego etapu”, to warto pamiętać, że w związku, w którym istnieje prawdziwa miłość zdjęcie cycków czy mycie garów nie ma najmniejszego znaczenia. Ten wpis to typowy przykład pustki, w której atrakcyjność ciał, przechodząc przez nudę, zamienia się w prozę. Tam, gdzie nie ma miłości, rzeczywiście ludzie mogą widzieć etapy.

        ,, ,, Jednak medal ma dwie strony. Romantyzm (romantyczna miłość) jest systemem generującym cierpienie (są to koszta, bo wszystko ma swój koszt, także euforia miłości). I jest oparty o rdzeń zwierzęcy (zasada doboru naturalnego, samce alfa itp), więc jest systemem wykluczającym, dyskryminacyjnym. “

        Przepraszam, ale dla mnie to jakiś kosmos. Takie rzeczy dzieją się w filmach, gdzie kochankowie kochają, cierpią i walczą o tę miłość.

        Paradoksalnie w życiu miłość potrafi być dobra, mądra i bezpieczna.
        Dajmy jej tylko dłuższe życie, aby nauczyła się iść przez słoneczne dni i burze, spokojny czas i silne wiatry, ciepłą plażę i nad urwiskiem, przez taniec i smutek. Taka dojrzała miłość nie będzie znała złości i kłamstwa. Nieustannie będzie pomagać iść przez życie dwojgu ludziom. Nawet wtedy, gdy będą musieli nałożyć okulary, aby lepiej zobaczyć swoje twarze ze zmarszczkami.
        A ona. Ona wśród nich nigdy się nie starzeje. Nie może, bo teraz tym bardziej musi im pomagać.

        Serdecznie pozdrawiam

        Lubię

          • Z pierwszą częścią nazwy systemu, który przytoczyłeś nie utożsamiam się, nie po drodze mi również z matriarchatem, ponieważ uważam, że zarówno mężczyzna jak i kobieta powinny mieć równe prawa i tak samo ważne miejsce na ziemi, co nie oznacza, że mężczyzna może i powinien wcielać się w rolę kobiety i odwrotnie.
            Mężczyźni niewieściejący pod wpływem matek, żon to smutny widok. Podobnie jak tzw. babo – chłopy.
            Jeśli idzie o monogamię – jak najbardziej.
            Interesujące jest, że monogamię uważa się za starzejąca się formę związków partnerskich(próba odrzucenia), podczas gdy nie ma mądrzejszego, lepszego systemu, który w pełni uszczęśliwiał by ludzi.
            Tak, pod tym względem jestem konserwatystką i uważam, że podcinanie fundamentu jednożeństwa służy(w naszej szerokości) rozbijaniu więzi między ludzkich, rodzinnych, osamotnieniu jednostki.
            No cóż. Każdy z nas ma prawo do własnych ścieżek i wytyczania szlaków, na których realizuje się najlepiej.

            Serdecznie pozdrawiam.

            Lubię

        • Nie wyobrażam sobie braku wierności i lojalności w stosunku do siebie samego jak i do ukochanej partnerki. Może jestem staroświecki. Ale jeśli ma tak wyglądać ten nowy system to wolę tego nie dożyć. Jeśli każdy z każdym ma się kochać to ja dziękuję za taki system. Ale jest równowaga pomiędzy kochankami albo zaspokajamy swoje pierwotne, prymitywne podświadome instynkty.

          Lubię

  2. Niektóre dawne ludy wierzyły, że kobiety ładne są zarazem mądre. Oprzeć się czarowi uwodziciela potrafią tylko kobiety głupie. Tu zresztą nie ma reguł. Każda kobieta jest piękna. Tylko nie każda jest pięknie umalowana. Wielką rolę u każdej kobiety odgrywa psychika. To ona rządzi jej postępowaniem. Co do programowania kobiet, mężczyzn i płci nieoznaczonej, to odbywa się już ono w łonie matki. Potem ciemni rodzice, światli nauczyciele, oświeceni księża, wszystko wiedzący redaktorzy, wszechmocni politycy i inne oszołomy — to wszystko programuje nas praktycznie przez całe życie. Zakochani są wśród nas. Życie bez miłości do innego człowieka, a zwłaszcza miłości romantycznej jest szare, bure, nieciekawe. A jak już masz tę wymarzoną miłość to pielęgnuj ją tak, jakbyś pielęgnował cudowny kwiatek w doniczce. Gdy usycha wywal kwiat, wywal suchą miłość na śmietnik. Kup sobie nowy kwiat i zakochaj się w nowej osobie. Kiedy miłość odchodzi nie zatrzymuj jej siłą.

    Lubię

    • To prawda.. Miłość romantyczna wbrew pozorom jest bardzo potrzebna na tej planecie więziennej. Bo gdyby nie ona, to zamieszkujące tę planetę słabo rozwinięte dusze nie byłyby zdolne nawet do tej iskierki dobroci.. Jednak medal ma dwie strony. Romantyzm (romantyczna miłość) jest systemem generującym cierpienie (są to koszta, bo wszystko ma swój koszt, także euforia miłości). I jest oparty o rdzeń zwierzęcy (zasada doboru naturalnego, samce alfa itp), więc jest systemem wykluczającym, dyskryminacyjnym.

      Lubię

  3. „Blue Valentine” to opowieść o małżeństwie, w którym wszelkie wyższe uczucia już się wypaliły. Poznajemy historię dwojga partnerów Dean’a i Cindy, oglądamy ich codzienne życie w małej mieścinie, gdzie Ona pracuje jako pielęgniarka w szpitalu, On jako malarz budowlany. Mieszkają w domu pod lasem wychowując kilkuletnią córkę. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że oboje męczą się w tej scenerii i w takim układzie.

    Historia ich związku nie jest opowieścią o wielkiej miłości, która obfitowała w romantyzm i namiętność. W moim odczuciu spotkali się oni w odpowiednim miejscu i czasie, a splot zdarzeń połączył ich drogi. O ile w przypadku Deana było to faktyczne zauroczenie, o tyle w przypadku Cindy, mam wrażenie, że Dean był dla niej idealnym wyjściem z sytuacji na dany czas. Okazał się człowiekiem z zasadami, w dodatku szczerze w niej zakochanym. Ona odwzajemniła oczywiście jego uczucia, lecz z upływem czasu, mąż przestał odpowiadać jej wyobrażeniom o ich wspólnym życiu.

    Dean po kilku latach małżeństwa niczym jej nie imponuje, w chwili poznania był dla niej interesującym mężczyzną, a obecnie wypija z rana piwo, idzie do pracy, a potem wspólnie prowadzą „nudne” życie rodzinne. Ona sama też nie realizuje się jedynie jako żona i matka. Miała aspiracje, by być lekarką, ale nieoczekiwana ciąża zniweczyła jej ambitne plany, co jednakże wynikło z jej nieodpowiedzialności.

    Ich kryzys jest obopólną winą. Nie potrafią jednak z niego wyjść, nie potrafią znaleźć wyjścia z tej zawikłanej uczuciowo sytuacji. To prowadzi do całkowitego rozkładu…

    Film ten nie ma skomplikowanej fabuły, a akcja kręci się właściwie wokół jednego wątku, ale dzięki wspaniałej grze aktorskiej Michelle Williams i Ryana Goslinga mamy do czynienia z perfekcyjnie nakreśloną psychologią postaci.”

    ………………..
    „„Blue Valentine” (2010), amerykański film niezależny w reżyserii Dereka Cianfrance, nie jest w żadnym wypadku filmem „walentynkowym”, jedną z chętnie oglądanych w lutym komedii romantycznych. Przed ewentualną pomyłką uchronili nas zresztą uczynni dystrybutorzy – docenionego na międzynarodowym forum filmu (nagrody, nominacje) nie można na razie zobaczyć w polskich kinach. „Blue Valentine” to raczej dość przygnębiający dramat o agonii miłości dwojga zakochanych w sobie niegdyś młodych ludzi: Deana (Ryan Gosling) i Cindy (Michelle Williams). Tytuł filmu „Blue Valentine”, jak wyjaśnia w wywiadach reżyser, jest hołdem dla Toma Waitsa i jego muzyki. Waits wydał niegdyś płytę pod tym samym tytułem. Zestawienie słów w tytule ma też, oczywiście, związek z treścią filmu.

    Struktura filmu opiera się na zderzeniu retrospekcji (początki miłości Cindy i Deana) oraz oddalonej o 5-6 lat teraźniejszości (kryzys małżeństwa tych dwojga). Sceny aktualne i przeszłe przeplatają się, wchodząc ze sobą w dialog i wyjaśniając zdeterminowane przeszłością reakcje bohaterów. Pomysł ten nie jest specjalnie świeży, ale nie o nowatorstwo formy w filmie Cianfrance chodzi. Wszystkie rozwiązania formalne w filmie „Blue Valentine” podporządkowane są treści (np. filmowanie obu części filmu kamerą innego typu).

    Tytułowy błękit jest kolorem dominującym w kolorystyce i nastroju filmu. W części retrospekcyjnej (romantyczne początki) delikatna błękitna poświata, która towarzyszy bohaterom kojarzy się nie tyle ze smutkiem, ile z marzeniem – z nierealistycznym, lecz pięknym światem subtelnych romantycznych fantazji, w których zanurzony jest zakochany Dean. Pięknie podkreśla to na dodatek muzyka. W części aktualnej (Dean i Cindy jako małżeństwo na krawędzi) kolor niebieski staje się depresyjnie złowieszczy. Najlepiej oddają ten nastrój sceny w „motelu dla kochanków”, w którym małżonkowie spędzają noc w futurystycznie urządzonym (jak scenografia do filmów s-f), niebiesko oświetlonym „pokoju przyszłości”. Już sam widok niebiesko, trupio oświetlonych twarzy małżonków i puste echo rozbrzmiewające w pokoju („tak będą śmiać się w przyszłości” – żartuje wisielczo Dean) – nie daje dobrych prognoz na przyszłość związku tych dwojga.”

    ………………………….
    także polecam ten film jako przeciw waga do prania mózgu popelinowymi i do zarzygania tkliwymi komedyjkami … a co zaś się tyczy tego filmu sponsorowanego przez syjon tvn, to chciałem tylko nadmienić, że Sthury to żydki antypolskie i oni chętnie biorą udział w projektach oczerniających Polaków, albo robiących siekę i papkę z mózgu …

    Lubię

    • i to ma byc problem ?, zalosne, ci faceci obecni to jakies geje pomiesane z pikusiami, no coz takich panoe sobie polska kapitalowa wychowala i jak się ciagle nosi w polsce wloskie skorki rękawiczki, czy szaliczki to w końcu wiadomo jakie preferencje panowie pod tym ukrywają, no a po co mu zdjęcia cyckow jak ma live… a swoja droga żeby nie umiec zaladowac zmywarki … ?

      Lubię

      • szaliki to pikuś, oni do wszystkiego maja te śmierdzące trampki gimbuskowe..
        To jest dopiero gajowa zagadka….
        Najlepsze sa zmywarki na ładnych nogach.. 😉

        Lubię

  4. Chyba zacznę wierzyć, że George Orwell nie był zwykłym wizjonerem przyszłości, ale wtajemniczonym jasnowidzem 😀 Dziś rolę powieściowego Departamentu Muzyki pełnią oczywiście koncerny muzyczne i komercyjne media rozrywkowe (radio, MTV itp).

    Cytuję: „Była to jedna z niezliczonych, bardzo podobnych do siebie piosenek przygotowywanych dla proli przez którąś z sekcji Departamentu Muzyki. Ich teksty, bez absolutnie niczyjego udziału, generowała maszyna zwana wersyfikatorem”.
    ~Georg Orwell

    Dobra, a śmiechem żartem, uknułem swoją własną teorię spiskową xD 😀 #spiseg Otóż czy te wszystkie komedie romantyczne, do bólu do siebie podobne, są także generowane przez jakiś potężny superkomputer, w zależności od aktualnych potrzeb systemu? A aktorzy tylko odgrywają potem role w takim maszynowo wygenerowanym scenariuszu? 😀 Poza tym, poczytajcie poniższy wpis z profilu Planeta Singli.. PSYCHOLOG WŁOSÓW, o ku*wa, brzuch mnie boli ze śmiechu.. Przecież ten tekst to suchar miesiąca, trudno to będzie przebić xD
    P.S. felieton o tych komediach już jest 😉

    Cytuję: „Ola nie jest zwykłą fryzjerką, ona jest „psychologiem włosów”!!!
    Zrozumiecie to, gdy tylko ją poznacie 😀

    ‪#‎planetasingli‬ na ekranach kin ❤ "

    Lubię

    • O_o … o uuuj, tak jak się mogłem spodziewać, niedojebanie mózgowe przebija już szklane ekrany, a odłamki wbijają się w przeżarte mózgi tv glonów lemingradu … ostatnio bywam w syjon wawie na robocie, i widziałem te bilbordy, tego żydomasońskiego psuedofilmidła, i pierwsza myśl jaka mi najszła to tytuł „Planeta singli”, który ewidentnie stanowi kod programowania rodem z MK-Ultra, bo to jest wzorcowa agitacja podprogowa, do programowania pod kątem depopulacyjnym 😉

      Lubię

    • ja to samo myslalem wiele razy ze to nie żadne universal studios robia filmy np kosmiczne tylko np księżycowi przesylaja kompletny film np z aktorami bez twarzy i tylko zydki ziemskie doczepiają twarze i kaza grac ziemskim aktorom jak w oryginalej wizji a wszystkie efekty sa już ready to go

      Lubię

      • swoja droga to te aktorki i aktorzyce musza miec dobrze skrzywiony charakter i plytka dusze ,aby grac w takich badziewiach. W Polsce do formatowania zachowan depopulacyjnych oraz ksztaltowania norm moralnych i obyczajowych ,flagowa role pelni tvn i polsat.Filmy o tych samych fabulach i ci sami aktorzy-dno dna.PRzekazuja programy zachowawcze mlodziezy.Jak mozna grac w takich samych szmirach ,reklamowac te same wzorce przez tyle lat. Sam sie zastanwailem nad psychika tych aktorow i kim oni naprawde sa oprocz tego ze mamy wiele resortowych dzieci to u mlodszych „aktorow” daje sie zauwazyc calkowite zachwianie morlane i zwiotczenie charakterow.

        Lubię

        • To takie niedorostki jak nasz synkus bez ladu skladu owszem potrafia zapamietac 100 stron tekstu ale zaczaic o co we wszystkim chodzi to juz kosmos dla nich, przewaznie ulegaja gotowym wzorcom typu kk lucyfet buddyzm komunizm itd

          Lubię

      • @Devingo – no jak mówiłem. Jest to bohema artystyczna – prosystemowa. A więc są to często „resortowe dzieci”. A na marginesie – wcale nie zdziwiłbym się, gdyby SBecy, UBecy i inni nasi kaci, a potem ich resortowe dzieci, byli „avatarami” czyli wcielonymi demonami, ludźmi bez duszy. Czyli tak jak psychopaci i jak osoby z borderline. Ale to tylko teoria spiskowa 😀 Bywa i młode pokolenie aktorów które ma w głowie sieczkę, które ma z takich komedii w których sami grają sążnistą bekę. A jedynym marzeniem takich aktoreczek, czy to z komedii romantycznych, czy z polskich telenowel, jest produkcja made in Hollywood, gram czyściutkiej kokainy i kutas amerykańskiego producenta filmowego. xD

        Lubię

        • gwiazdy 5-10-15 ,ja juz tego nie ogladalem ale pseudo aktory byly przygotowywane od malosci do swoich karier.Ten podmuch ukladow komuszo-ubeckich da sie odczowac poddzis.Zreszta zeby nie bylo wielu aparatczykow komunistycznych ma odpowiednie pochodzenie jak wiadomo i wiem ,ze maja polaczenia ze swoja holywoodzka rodzina.Przed 39 roku duzo koszernych uciekalo z POlski do usa a ich pociechy pozniej robily kariery wlasnie w holywood.To jedna degeneracja pedofilsko-homosiowska ,takie wlasnie przekazy wrzucaja na rzutnik aby demoralizowac i rozmiekczac spoleczenstwa.

          Lubię

  5. Synkus myslales troche nad medytowaniem zebys nam troche wlasnych urojen mogl dostarczyc zamiast cudxych tekstow i opini naprawde sami umiemy sobie szukac rzeczy tu nic nie ma twojego jestes ntym powtarzaczem przeklejaczem i wtornym czytaczem nic tu nie wnosisz tylko lucyferyczne disinfo, lucyfer to odmiana szaraka ktoremu holdujesz dorastaj szybko

    Lubię

  6. Jarku, Ty jako facet wolisz oglądnąć Gwiezdne Wojny, X Meny, czy jakies inne sf, większość facetów tak ma i jest to zupenie normalne, Ja jako kobieta wolę obejrzeć komedię romantyczną, lub cokolwiek w czym nie ma zabijania, oszukiwania, agresji czy strachu. Myślę że większość kobiet tak ma i również jest to całkiem naturalne.

    Lubię

    • ja tez sw tylko i jemu podobne i jak jakiś przerywnik typu ksiezniczka leila lize się z fordem a tu oddzialy wroga nacierają to mnie kurwa z fotela wypierdala z predkosci swiatla co za brak odpowiedzialnosci

      Lubię

  7. o co chodzi z tym taśmowym generowaniem?… że obraz jest komputerowo tworzony, czy co? bo się nie znam, a mnie to zaciekawilo.

    notabene, dobry artykuł Tobie wyszedł Jaro.
    Jak miałabym wybierać, to wolałabym obejrzeć sobie zamiast marnych tych współczesnych komedii, nasze stare – kochaj albo rzuć –
    nieznane mi czasy, a jednak mam do nich jakiś sentyment..

    Lubię

    • ,, „Najbardziej ekstremalny sport to rodzina” – masz być posłusznym niewolnikiem, ożenić się, mieć dzieci. Czyli płodzić nowych niewolników dla systemu (państwa, korporacji, religii, do pracy u kapitalisty za 1200 zł netto). ”

      Weź mi coś Jarku wytłumacz. Zgadzam się z tym co piszesz powyżej (bez tego oczywiście cudzysłowia).
      Ale …
      Jak zatem mamy obudzić w nas Słowiaństwo, walczyć o swoją prawdziwą historię(tylu mądrych ludzi w internecie i książkach ją nam przybliża), powrócić do Ducha naszych przodków, lub zachować się godnie wobec tysięcy ludzi, którym bomby spadały na głowę, którzy ginęli, abyśmy dziś mieli swój kraj i mogli – wzorem ich – zrobić wszystko, aby ten kraj nadal istniał?
      Jak mamy to zrobić, gdy nas nie będzie? Gdy nie będzie naszych dzieci i dzieci naszych dzieci?
      Ktoś tu na blogu pisał, że ziemi nie dostaliśmy na własność, pożyczyliśmy od naszych dzieci. Nasi rodzice oddali nam ziemię. A my? Komu oddamy?

      Czy czujemy się na tyle ważni, aby wraz ze zniknięciem naszego kwasu dezoksyrybonukleinowego z jego słowiańską haplogrupą istniejącą na polskich ziemiach od 10 000 lat, móc powiedzieć, że kończymy to wszystko?

      Proszę wytłumacz mi to.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • @Krysia – To co mówisz jest drugą stroną medalu i masz 100% racji. Powiem tak.. system (hologram oszustwa) musi trwać, inaczej cywilizacja upadnie. Musi jednak powoli się zmieniać. Teraz dzieci powinien mieć ten, kto naprawdę tego chce i kto ma do tego dużą wiedzę i dobry charakter. A nie ten, kto został do tego zmuszony, np przez partnera / partnerkę, rodziców, złośliwą rodzinę. Ludzi na Ziemi byłoby mniej, owszem. Ale byliby szczęśliwsi.

        Lubię

        • Masz rację Jarku, ale odkrywasz trzecią stronę medalu.
          To właśnie młodym Polakom należy uświadamiać wagę ich doczesności i przyszłych pokoleń. Przy okazji chaosu, w jakim się znaleźli, odkryją swój sens istnienia, szerszy niż gadżety, ,,spoko metalik muza”, laska i buda kończona dla wapniaków. To wspaniali ludzie z potężnymi pokładami!
          A wiesz, dlaczego słuchają muzy rozpieprzającej im słuch?
          Trochę obcuję z tymi ludźmi.
          ,,Pani Krysiu, żeby zabić tą pieprzoną ciszę, nudę. W dupie mieć ten po…..lony swiat. Czai pani bazę?”

          To nie nuda, Jarku. To nie cisza. Ci ludzie zagłuszają w sobie krzyk własnej duszy.
          Trawka(u 14 – 15 latków! w LO norma), głośna, wrzeszcząca muzyka – byle by nie myśleć w realu. Oczy robią się wilgotne na samą myśl …

          Lubię

      • Przy obecnym ukladzie ,zniewolenia spoleczenstw istotnie ,plodzenie nowych niewolinkow mogloby stac sie bezsensem.Wielu mlodych ludzi przy utrzymaniu tego stanu rzaczy nie decyduje sie na rodzine..oczywiscie bialych slowian w krajach europy jak i ameryki.Jestesmy w bicu rekordu plodzenia na dalekim koncu ,bo rasa czarna ,wszelkiej masci mongoly azjatycko-amerykanskie maja odmienny punkt widzenia. Robimy niewybaczalny blad ,ktory popelniamy dzieki wlasnie propagandzie depopulacji bialych oraz wszelkiej masci oprogramowaniom rzadowym przeciw bialej populacji.
        Juz tylko po przez rasistowskie projekty elit ,ktore w zasadzie sa wdrazane tylko w stosunku dla bialych ,ulegamy i sami stajemy sie niewolnikami swoich najpierw oczekiwan standartu do zycia a pozniej ograniczen ze stronu rzadow ,ktorym zreszta sami sie podporzadkowujemy.Robimy sami sobie slowianskie harakiri ktore doprowadzi nas w ciemna dupe a to wszystko co projektowali i tworzyli nasi dziadowie pojdzie na marne .Skorzystaja na tym ,wszelkiej masci rasy mongolsko-stepowe,ktore juz po przez sam fakt bycia na ziemi slowian i postawy rozszczeniowo-pretensjonalnej przy pomocy dewiantow bankstersko-hazarskiej ,zamiecie nasza rase do histori.
        Kredyty,szczepionki,wyjazdy za granice na zmywak dla kariery i zdobywania doswiadczen:) ,feminizacja propagowane dobitnie przez wyimaginowany swiat liderow szklanego ekranu z gangu rodem PKWN via Moskwa via Wall Street to wirus ,ktory dobil swiat bialych ludzi i nie ma to nic wspolnego z rasizmem.JEdno co mozemy robic to produkcja swiadomych niewolnikow slowianskich i tylko czysto rasowych ,nie skundlonych genetycznie i to na masowa skale,ktorzy w niedlugim czasie tylko swa liczebnoscia,sila i swiadomoscia pogonia dziadow z mongolskim DNA na piaski Sahary lub pustynie Gobi.

        Lubię

        • nie chce sie powtarzac ale tylko ludzie ze slowianskim dna powinni się rozmnazac żadne tam czarne wlosy czy oczy długie nosy itd. – tego jest w brud i tego nikt nie chce pozniej

          Lubię

            • wystarczy mi wawa tu co trzeci czwarty to brazowiasty niby polak ale jakos nie wiedzieć czemu dusza nie garne się do tych dziwacznych osobnikow

              Lubię

            • nie kazdy Aryjczyk musi miec blond kudly i niebieskie oczy Roni.Znam takich co maja niby ten czysto aryjski wyglad a sa wyznania mojzeszowego a blond goja utopili by najchetniej w lyzce wody.

              Lubię

                • wlasnie powyzej,wyznanie to choroy stan umyslu. Widzialem szkotow przechodzacych na judaizm i tym sposobem zrobili podwojnym skapcami.

                  Lubię

              • Soros np wygląda jak nos, ale jak od małego byl napuszczany na swoich to co się dziwic, może jest nawiedzony przez egregora albo nawet reptyla jak nasz lokalny lucyferek domine patris swiec panie nad jego dusza -_-

                Lubię

      • wszyscy co maja dobre geny i geby ladne powinny mieć dzieci 4ka minimum jak w stanach np biali maja ale jak widze te polskie zaokularzone polzydowki z takimi samymi zdeformowanymi polzydowskimi bachorami to mi się niedobrze robi

        Lubię

  8. Ktoś pytał, co mają w głowie aktoreczki i aktorzyny z takich komedii, i jakie wzorce generuje TVN i inni demiurdzy medialni.. Oto odpowiedź:

    „Najbardziej ekstremalny sport to rodzina” – masz być posłusznym niewolnikiem, ożenić się, mieć dzieci. Czyli płodzić nowych niewolników dla systemu (państwa, korporacji, religii, do pracy u kapitalisty za 1200 zł netto).

    Z drugiej strony, musisz być księciem na białym koniu, wróć, na potężnym motocyklu, i mieć prywatny samolot:

    Lubię

    • Książę w prywatnym samolocie,hmm. Poprzeczka poszła do góry. Eh ludzie ludzie. Podziwiam ciebie Jarek że temu gównie poświęciłeś dwa osobne felietony. Rozkładanie tego chłamu na czynniki pierwsze to nie lada wyzwanie. A jeszcze doszukiwanie się w tym jakiegoś drugiego dna i ukrytego przekazu no szacun. Chyba pójdzie ode mnie jakieś wsparcie w money. Gdybym miał partnerkę to na pewno nie poszedłbym do kina na tą kupę. Szkoda kasy. Wolałbym w zaciszu domowym obejrzeć ze swoją kobietą np. Gorzkie gody, Emmanuelle lub 9 1/2 tygodnia. Potem kolacja przy winie i mistyczny seks. Eh kobiety kobiety.
      Pozdrawiam.

      Lubię

      • Najczęściej miałbyś do wyboru 2 opcje: 😉

        1. w 2015 roku 50 twarzy Greya, w tym roku – Planeta singli, potem kolacja w nastrojowej knajpce i upojny seks;
        2. „No jak to, miś, czemu nie chcesz iść na planetę singli? Przecież wszyscy idą! To taka dobra komedia a Ty chcesz na jakiś nudny dramat iść. Ty chyba jesteś jakiś dziwny. Nie lubię Cię..”
        Nie miał byś seksu przez … i tu wpisz liczbę dni / tygodni 😉

        Lubię

        • Nawet przy tych filmach klasowych o których wymieniłem. E tam nie sądzę. Wszystko zależy od partnerki. Jak ma siano w mózgu to co ja poradzę. Od razu radzę spierdalać póki się nie ma dzieci.

          Lubię

        • Czy one są tego warte, czy są warte takiego nadskakiwania . Ech człowiek się stara tylko aby trochę pociupciać. To chyba lepiej dać te 200 zł. Bo wiadomo Zygmunt to jest gość on ci da wolność i pomoże zawsze kiedy będzie przy tobie. Zygmunt jest jak talizman przynoszący szczęście. Dasz 200 i jazda. Przynajmniej uniknie się setek tysięcy alimentów przez 18 lat.

          Lubię

          • Mężczyzna zawsze ponosi cenę dużo wyższą, bo musi:
            -mamy 3 razy słabszą energetykę niż kobiety – pod względem energetycznym jesteśmy kalekami. Energię dają nam kobiety i zbliżenia z nimi;
            -energia kundalini i ogólnie, energia czterech dolnych czakramów, jest „ładowana” przez seks. Bez seksu energetyka faceta ulega destabilizacji, co skutkuje chorobami fizycznymi i psychicznymi;
            -mamy słabsze lub w ogóle nie mamy połączenia z Ziemią, jej umysłem planetarnym.

            Lubię

            • No to mówię jest Zygmunt, czasami coś na imprezie np. w akademiku lub na prywatce u kogoś pójdzie za free i jakoś życie leci.

              Lubię

            • Z resztą ja o tym doskonale wiem. Mnie nie musisz tego mówić. I doskonale wiem na czym polega podświadomość kobiet. Biorąc pod uwagę świadomość i podświadomość w dużym uproszczeniu to tak jakby dwie kobiety żyły w jednym damskim ciele. Ech jak żyć panie premierze jak żyć.

              Lubię

        • A ty Jarek piszesz i piszesz o tej kupie jak byś musiał na tym być. A co otrzymałeś propozycję nie do odrzucenia od swojej połówki ?

          Lubię

          • Sam fakt zajmowania sie takimi oczywistymi tematami, ktore trzeba analitycznie przeprowadzic, przepychac sie w niektorych komentarzach z „ja jestem inna” „nie generalizuj” to dowod na to, ze kobieta to strata czasu i energii.

            Lubię

            • ,, Sam fakt zajmowania sie takimi oczywistymi tematami, ktore trzeba analitycznie przeprowadzic, przepychac sie w niektorych komentarzach z „ja jestem inna” „nie generalizuj” to dowod na to, ze kobieta to strata czasu i energii.”

              No, tak. Ale jeśli prawdą jest to, o czym mówi Jarek(znam go, jest uczciwy), to z tymi energiami coś by trzeba było pomyśleć 😉

              ,, Mężczyzna zawsze ponosi cenę dużo wyższą, bo musi:
              -mamy 3 razy słabszą energetykę niż kobiety – pod względem energetycznym jesteśmy kalekami. Energię dają nam kobiety i zbliżenia z nimi;
              -energia kundalini i ogólnie, energia czterech dolnych czakramów, jest „ładowana” przez seks. Bez seksu energetyka faceta ulega destabilizacji, co skutkuje chorobami fizycznymi i psychicznymi;
              -mamy słabsze lub w ogóle nie mamy połączenia z Ziemią, jej umysłem planetarnym.”

              Logiczne, że, jak to mówi Gmo, jeść gówno i nazywać to szynką, to lepiej nic nie jeść.
              Swoją drogą to ciekawe, dlaczego nasi protoplaści skonstruowali w nas takie różne ,,rozkłady energetyczne” Czy to było celowe, czy niedokończony eksperyment?

              Serdecznie pozdrawiam.

              Lubię

              • Tak żartobliwie to ja mówię,że „Pan Bóg stwarzając rodzaj męski
                musiał się zdrzemnąć i stąd te braki”oczywiście nie u wszystkich.

                Lubię

                • I by było rozmnażanie, by cywilizacja i system trwał, by byli stali nowi niewolnicy (matrixowe bateryjki) na energetyczny żer dla demiurga vel jahwe. A tak na marginesie, demiurg dziś się nieźle nażre czystej ludzkiej energii od tych miliardów bateryjek, bo dziś walentynki 😀

                  Lubię

                • GMOś no jakbyś się nie ustawił to my bez was i wy bez nas to
                  masakra………..! i wychodzi,że musimy się jednak dogadywać,bo nie każdy/a/ potrafi zmieniać co krok partnera – ech życie całkiem
                  do dupy.Raz na wozie,raz pod wozem itd.

                  Lubię

                    • Niekoniecznie. Leki antydepresyjne z grupy SSRI powodują nadwyżkę serotoniny i tymczasowe zresetowanie, ogłuszenie receptorów dopaminy. Uczucie romantycznej, niespełnionej miłości i ten potworny ból istnienia, znika po miesiącu, dwóch. Wiem że antydepresanty są szkodliwe, bo to big pharma, i że wtedy się bierze je max 3 miesiące. Ale to jest takie „pogotowie ratunkowe”, taka trochę chemiczna lobotomia, ale odwracalna w 100%. Wiedza o tym może uratować miliony męskich istnień. Chyba napiszę o tym felieton.

                      Lubię

                    • psychotropy koncza się cukrzyca wlasnie to odkryli stad tyle dzieci np na prozaku z mlodziencza cukrzyca, ja w zyciu bym nie bral może np jednorazowo jakby mi rodzice zmarli np ale tez nie wiem chyba raczej wolalbym sam się z tym uporac

                      Lubię

  9. Bo facet to najmniej skomplikowane urządzenie mechaniczne,
    ma tylko jedną dźwignię..

    Różnimy się znacznie, ale nie istniejecie bez nas,
    babolandy i dzieworództwo to fantazje.

    Lubię

    • ,, Różnimy się znacznie, ale nie istniejecie bez nas,
      babolandy i dzieworództwo to fantazje.”

      To tak, jakby dzień miał istnieć bez nocy, mądrość bez głupoty, dół bez góry (np. dźwigni 😉 )
      Żyjemy na dnie oceanu energetycznego, z największym zagęszczeniem energii do formy materialnej. Stąd biegunowość tych samych struktur.
      Parę wodną można skroplić do stanu wody, a tę zamienić w dwie leżące obok siebie kostki lodu.
      Tylko ignorant będzie pogłębiał różnice i przepaść między tymi kostkami lodu, które są jednością w cieczy, a tym bardziej w jej formie lotnej.
      Mężczyzna i kobieta są takimi kostkami lodu, a głupie ludziska szukają między nimi rozdzielności, a co więksi kretyni nawet wrogości i antagonizmów.

      Energia we Wszechświecie, w jego obiektach przemieszcza się, wiecznie wiruje, tworząc niewidzialną figurę przestrzenną w kształcie torusa(podobieństwo do obwarzanka, nadmuchanego koła plażowego). Taki kształt tworzą np. energie magnetyczne przepływające między biegunami Ziemi jako spolaryzowanej CAŁOŚCI.

      Mężczyzna i kobieta też stanowią swego rodzaju spolaryzowaną jedność.
      Każdy człowiek jest takim pojedynczym biegunem magnesu, poszukującym swego przeciwnie spolaryzowanego bieguna. A wszystko dla przepływu energii, której odwieczny ruch jest podstawą życia. Jak w torusie. ( to takie fizyczne spojrzenie 😉 )

      Między bliskimi osobami, członkami rodziny, przyjaciół, sąsiedztwa, współpracownikami też tworzy się podobna wymiana energetyczna, jednak najwyraźniej zaznacza się między kobietą i mężczyzną. Stąd do rzadkości należą sytuacje, w których mężczyznę i kobietę łączy długotrwała przyjaźń. Prędzej czy później zamienia się w miłość, co nie wyklucza nadal istniejącej przyjaźni.

      Faceci widzący wrogość do kobiety i kobiety uważające się za istoty ulepione z innej, lepszej gliny to nikt inny jak tylko dzieci w piaskownicy okładające się łopatkami.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  10. grzegorzadam – i my bez nich także – każden normalny facet lubi pociupciać sobie, a i kobitki w większości nie stronią od tychże uciech, Gdyby nie było tych wszystkich „nakładek” egregora, czy jak go tam chcesz nazwać – pewnie pieprzylibyśmy się na okrągło jak króliki, a tu niestety trza kombinować, ba – poznać psychikę wybranki i jeszcze mieć masę tzw. „plusów” (Panie wiedzą o co chodzi). A jak nie, to jak podaje roni za dwie stówki lubo zawsze zostaje ta, co nigdy nie odmawia, czyli Basia „Ronczewska”…Pozdrawiam

    Lubię

      • To ciekawe! Skoro, jak mówi nasz Jarencjo, mężczyźni poprzez seks ,,pobierają” od kobiety energię, to dlaczego nie wynaleźli(we własnym interesie) mierników, które mogły by zmierzyć, czy taka ,,agentka” tę energię jeszcze w ogóle posiada, czy jest na ,,ssaniu”. 😀 😀

        ,, Wygląda na zmęczonego …, jak zdjęty z krzyża! …. Kobiecego! ” 😀 😀 😀

        A może już są takie ,,energiomierze”?

        Lubię

        • my jesteśmy najlepszymmi energomierzami jak zaczynamy przy kims spac czy czuc się jak po nocy to znaczy ze ssanie jedzie na całego, na wsi ludzie mniej zawsze chorowali bo się często wymieniali energia przy okazji zabaw dożynek itd. jeden/na co akurat miał mniej wzial od drugiego co akurat miał więcej i wszystko szlo dzisiaj pozamykani w blokach i samochodach i się dziwia ze padaja jak mrowki

          Lubię

          • Tak to jest kluczowe co powiedziałeś. Wymiana energetyczna pomiędzy wszystkimi ludźmi z otoczenia. Jest to bardzo kluczowe przy zachowaniu równowagi fizycznej i psychicznej. Powtarzam wymiana a nie żerowanie na słabszych – Bordeline/Wampiry.

            Lubię

        • „A może już są takie ,,energiomierze”?”

          – ta energia przechodzi w trakcie orgazmu („soki kobiety” wedle taoistów). Nie ma orgazmu nie ma zysku, jest tylko STRATA energetyczna (rozładowanie YANG faceta) węc kobiety udające orgazm (celowo ?) zabijają swoich mężów.

          Inna sprawą jest to iż kobiety z tej energii można okradac i bez seksu ale oosby to potrafiące mają i tak juz dostęp do CZYSTEJ PLANETARNEJ jej wersji więc się nie babrają ze sfeminizowanym szlamem.

          Lubię

  11. Najbardziej podobają mi się dwa teksty. Pierwszy o tym, jak to w 2007 miała miejsce piorąca mózgi nagonka na PIS, która jest przecież świetna i postępowa (najbardziej postępowe jest lizanie zwieraczy kościołowi i zatrudnianie jako posłów osobniki ciężko upośledzone intelektualne i psychicznie jak potwór Pawłowicz). Druga sprawa dotyczy tego, że – parafraza, więc bez cudzysłowia – twórcami polskich seriali są ludzie chorzy psychicznie, rozwodnicy, narkomani i w ogóle najgorszy szlam. Owszem, ludzie jako tacy to intelektualne dno, które bierze ślub bez sensu i potem ucieka od znienawidzonego wybranka w poskokach, bo nie ma pojęcia o swoich genetycznych uwarunkowaniach w kwestii partnerstwa i prokreacji, ale żeby od razu robić z biednego rozwodnika człowieka chorego psychicznie? Mówiąc krótko autor tekstu bardzo ciasno zawiązał się w piętnowaniu tego, co sam reprezentuje każdym słowem i przecinkiem. Tylko pogratulować i panie „to cały świat zwariował, nie ja – ja mam tylko dwubiegunówkę”. A, coś jeszcze: Mimo wychowania tylko przez mamę i babcię (oraz kilkunastu dobiegaczy mamy, oczywiście nie wszystkich na raz), mimo indoktrynacji przez mafię kościoła, mimo życia wśród ludzkiego szlamu, nie poddałam się żadnemu psychologicznemu praniu mózgów. Nie dałam się zmanipulować paranoicznej propagandzie pt „życie człowieka (zwłaszcza świeżo poczętej zygoty) jest święte”. Nie rozumiem jak można być tak kompletnie pozbawionym własnych myśli i tak słabym, by poddać się jakiejkolwiek religii i szczerze wierzyć w jej założenia. Codziennie, od dziecka, na każdym kroku widzę postępowanie innych przedstawicieli swojego chorego gatunku, którego to postępowania nie rozumiem, potępiam je, brzydzę się nim lub wyśmiewam (najczęściej przez łzy wściekłości i pogardy). Teraz też czytam tekst autora z półgębkowym uśmieszkiem. Chorzy psychicznie narkomani i rozwodnicy, nagonka na postępowych dziwaków z partii politycznej… Brawo, gratulacje raz jeszcze.

    Lubię

    • ==Nie dałam się zmanipulować paranoicznej propagandzie pt „życie człowieka (zwłaszcza świeżo poczętej zygoty) jest święte”.==

      Jak to rozumieć?
      Że skoro nie ‚świente’ to można się pozbyć, jedynym znanym
      bandyckim sposobem?..

      ==potępiam je, brzydzę się nim lub wyśmiewam (najczęściej przez łzy wściekłości i pogardy). ==

      Nie za dużo tych emocji i egzaltacyj?
      Jedyna mądra i nowoczesna? pl? …

      Lubię

    • ,, Nie rozumiem jak można być tak kompletnie pozbawionym własnych myśli i tak słabym, by poddać się jakiejkolwiek religii i szczerze wierzyć w jej założenia”

      Jeśli nie rozumiesz, droga Martano, to najwyraźniej większość twoich myśli nie są twoimi.

      ,, Codziennie, od dziecka, na każdym kroku widzę postępowanie innych przedstawicieli swojego chorego gatunku, którego to postępowania nie rozumiem, potępiam je, brzydzę się nim lub wyśmiewam (najczęściej przez łzy wściekłości i pogardy).”

      Współczuję ci. Nie wiem ile to lat, ale sam fakt ,,od dziecka” to musi być sporo.
      Mogę zapytać? Co udało ci się zrobić, aby ulżyć swym łzom wściekłości i pogardy?
      Czy udało ci się choć na jotę zmienić obrzydliwość tego świata?
      To smutne, że musisz płakać.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  12. ==najbardziej postępowe jest lizanie zwieraczy kościołowi ==

    Radziłbym pozbyć się złudzeń, bo właścicielami kk i innych stowarzyszeń religijnych jest syjonistyczna banksterka.
    Właściwie od śmierci Wyszyńskiego.
    ”Pokolenie” jp2 to już ewidentne sterowanie Zbiga B. z Waszyngtonu.
    Proponuję brak uniesień i trzeźwość spojrzeń.

    Lubię

  13. Zbigniew B to znany kontroler KK w polsce, sponsor i mecenas posoborowy KUL .Nawet transformacja Wojtyly na biskupa a pozniej JP2 to jego twor.

    Lubię

  14. Przez lata funkjonował jako ”polak”, bezpośredni zwierzchnik pis ..
    Polityków amerykańskich, niemieckich, francuskich.
    Po prostu ‚miszcz’ !
    Żyd z Zamojszczyzny.

    Mocniejszy od handlarza żydowskimi majątkami z Wegier.

    Lubię

    • A Inny Polak Józef Retinger założył grupę Bilderberg i jej przewodniczył aż do śmierci. Bliski przyjaciel rodziny Rockfellerów. Co jak co ale Polacy przyłożyli swoje 5 groszy do projektu globalnego NWO.

      Lubię

      • Roni ja Cię proszę Ty ich nie nazywaj Polakami ,bo mnie to obraża.
        To normalne żydochazary ze zrabowanym polskim obywatelstwem.
        Dziwię się,że ta nasza Matka Gaja tak długo znosi tą gnidę,on chyba
        już ma ze 100 lat.Jak go widzę to mi się nóż w kieszeni otwiera.
        To jest chodzący po ziemi podżegacz do zła.

        Lubię

      • Roni to z tego wynika ze Rockefeller to tez POlak?To banda syjonistow do szescianu z piekla rodem,a z Retingera to taki Polak jak z koziej dupy tromba. Ratinger na poleceni Ligi Narodow-masonow latal jak chlopiec na posylki ,przeto mylnie przypisuje sie jemu stworzenie bilderbergow,jednak pelnil w tym nikla role. Iluminaci tak jego lubili ,ze w 44 na spadochronie zasadzili kopa Ratingerowi,ktory bedac w wieku 56 lat i przy kurzej slepocie spelnial role cicho ciemnego -emisariusza , nakazujacego z ramienia podobno rzadu londynskiego do rozpoczecia powstania warszawskiego.Nawet podziemie polskie tak poznalo sie na tej mendzie ,ze byly nieudane plany zlikkwiodwania tego polakozercy.Dodac nalezy ,ze pozniej przedostal sie cudownie przez Wisle na spotkanie ze Stalinem,co prawdopodobnie bylo dostarczeniem wiadomosci od braci iluminackiej co do losow powstania i Polski po45 roku.Mozna by pisac wiele ale szkoda zuzywac klawiature na ta mende syjonistyczna.Oprocz tego Roni ze byl homoseksualsita to podobno gwalcil male dzieci ,ktore przepadaly bez wiesci.Polacy nigdy nie przylozyli reki do NWO ,oni nie dobieraja slowian,jedynie ich zabijaja jak w Katyniu itd.Dodam jeszcze ze sa spekulacje iz przygotowywal plan zamordowania Sikorskiego.

        Lubię

        • To już nie istotne że był chłopcem na posyłki i syjonistą. Ale Polak, tak tak prawda jest brutalna i kole w oczy. A o Ignacym Łukasiewiczu słyszałeś ? To on przekazał swoją wiedzę nt. wydobycia i przetwarzania ropy naftowej. Sam serior Rockefeller do niego się pofatygował na podkarpacie. I co on też się nie przyłożył do potęgi wielkiej nafty żydów ?

          Lubię

          • Lukasiewicz to inny temat,mowilismy o bndydytach typu Ratinger I Brzezinski.Z nimi to tak jak z Kwasniewskim,Michnikiem,Borowskimi-Bermanami,Swiatlami oni sa podobno tez Polakami tyle ze w sluzbie NOW ,dorabiali sie na mordach Polakow.Drogi Roni nie mieszaj mi miedzy nich Lukasiewiza, bo ublizamy temu wynalazcy .Sam senior Rockefelle okradl Lukasiewicza z jego wynalazku I pomyslu a przeciez wiesz ze te mendy syjonistyczne nic swoim mozgiem nie potrafia wymyslec .Lukasiewicz to taki nasz maly Tesla ,zreszta ten tez byl okradziony i zrujnowany przez tych samych psychopatyznych bandziorow Rockeffeler,JP MOrgan,Chase I spolka. Jedyne co to potrafia okradac narody,jednostki z ich innowaji I pracy ,przypisuja sobie zasugi w rozwoju technologi.Pozniej jeszcze za nasze pieniadze robia wojny,wie prosze Roni nazywaj Rockefellerow zlodziejami..tak po imieniu,gdyby nie kradli do dzis handlowali by gorzalom,mydlem I papierem do zawijania chleba.

            Lubię

          • Roni wbij sobie do glowy ze Ratinger nie byl Polakiem.on byl zydem dlatego zachaczyl sie gdzie nalezy .Polacy gineli w powstaniach,na frontach.Prosze nie wiaz tego typa z polskoscia I nie czytaj cioci wikipidi bo tam formatuja klamstwa w celu dezinformaji.Czytaj uzywaja glowy I nie powtarzaj glupot.

            Lubię

            • Ale ja to wiem doskonale więc nie wiem po co spina. Naświetlam tylko sprawę, może ktoś dzięki mnie ktoś się zainteresuje na tym forum zapomnianymi wynalazcami. A co do tych syjonistów. No wiesz może oni mieli chazarskie pochodzenie ale jednak urodzeni na tych terenach więc prawnie to są to Polacy jako obywatele. A wiesz że wytwórnię Hollywoodzką MGM też zbudował Polski żyd. A co do Łukasiewicza, gdyby go nie przyjął i zawczasu opatentował swoje odkrycie to nie byłoby tej całej szopki z kradzieżą. Tak samo jak ze zderzaczem Łągiewki. Kto z normalnych Polaków o tym wiedział jak WSI razem z Mossadem wywiozło patent do Izraela. Może gdyby Polacy mieli świadomość to nie dopuściliby do tego. Ale co tam Polak głupi po szkodzie.

              Lubię

              • Polacy sa zarzadzani przez pasterzy ze wzgorzy Golan..stepowych pasterzy i to na plaszczyznie religijnej,ktora wdarla sie do ducha polskosci jak i na plaszczyznie polityczno-ekonomicznej,z przywodcami o zlodziejsko-mongolskim DNA pod polskimi nazwiskami.Mysl techniczna byla i jest wywozona i przywlaszczana a nas traktuje sie jak obywateli 3 kategori. Jestesmy kolonia i dopoki Polacy nie przejma rzadow nad soba oraz nie zmodyfikuja religi na fundamentach kultury i histori slowianskiej to bedziemy popychadlami do dojenia.Poki co Roni miliony Polakow zarzadzane pod protektoratem watykanskich judejczykow ,modla sie na kolanach i boja sie faktow dopuscic do swidomosci.

                Lubię

                • watykan ma swoich mordercow tzw świadkowie jehowy niby glosza nowine a naprawdę rozpoznają teren wylapowywuja antagonistow i oznaczają ich do odstrzalu jak za bardzo odkrywaja prawde o ksiezycowych eskimosach z oriona i bootes, uwazajajcie na nich i nigdy nie wpuszczajcie

                  Lubię

            • polacy sa multikulti od co najmniej 1000 lat tak jak sa Afro-amerykanie tak sa afro-polacy mongolo-polacy zydo-polacy i slowiano-polacy itd. mordercow nie ma tylko w ostatniej grupie

              Lubię

          • nie chodzi o polakow bo mamy tez murzynow „polakow” chodzi o slowian i ich geny natomiast wszyscy oprawcy mieli geny zydowskomongolskoarabskie

            Lubię

            • Te bydlece DNA to widac po tych swinskich ryjach jak pisze GMO -moglolskich.Oni kradna nasza technologie,mysl techincza,podszywaja sie pod nasze nazwiska i lubia nas mordowac po cichutku z namietnoscia psychopatow.Pozniej papraja nam DNA po przez gwalty i ozenki z nierozgarnietymi feministkami w dziedzinie taledoni..TO ze ktorys chazar rozkrecial przemysl filmowy w holywood a urodzil sie na Podhalu to nie znaczy ,ze Polak.Takich Polakow sie namnozylo przez ostatnie lata w Izraelu gdzie polska ambasada rozdawala doslownie polskie obywatelstwa ,natomiast Polacy urodzenie w Polsce maja wieksze korowody po przez biurokracje,zalatwic obywatelstwa polskie dla swoich dzieci ,rodzonych na obczyznie. Niebawem bedziemy miec „polakow” zapierdalajacych w burkach i dzihadkach z kozami na plecach ,beda oni nasza sila napedowa w przemysle i innowacjach..tacy specjalisci od gwaltow i przezerania budzetu ,no i od opierdalania sie…to tez zajecie. Widac jestesmy narodem energetycznie przyciagajacych wszelakich zboczencow , pasozytow ,ktorzy lubia podszywac sie pod nas,krasc nam nazwiska pozniej mowia ze sa u siebie .Jak nie mongoly ,to pustynne chazary a pozniej znow rosyjskojezyczny tamuld a teraz afro-araby o pokojowych celach…wiadomo beda dobrymi obywatelami. Polska NAWET od okresu miedzywojennego nie miala polskiego rzadu,ktory zarzadzal dla Polakow,tylko uludy wolnosci ,utrwalane w kosciolach przez czarnych magow KaKa .Kiedy Polacy beda rzadzic u siebie przez siebie,bedziemy mogli spokojnie sie rozwijac,poki co mamy antypolskie rzady,antypolski kosciol hipnotyzujacy narod,a wszystkie decyzje odnosnie Polakow sa podejmowane nie w Polsce.

              Lubię

  15. Polacy – ci prawdziwi – nie lubią specjalnie Chrystusa. Ten optymistyczny, szukający we wszystkim pozytywów włóczęga, po prostu nieco ich drażni. Nie jest im z nim po drodze. Męczy ich wylewająca się z niego bokami pokora, zrozumienie i otwartość. Nie lubią słuchać o miłości, na którą zasługiwać mają wszyscy, i cieple, które kojarzy im się z pedalstwem. Nadstawianie drugiego policzka, czy oddawanie płaszczy jest już w ogóle nie do pomyślenia. Nie rozumieją pogody ducha tego biedaka bez grosza w kieszeni, ani poświęcenia, które miał na myśli, gdy umierał.
    Polacy – Ci prawdziwi – wolą stare księgi i starego Boga. Lubią kiedy zasady są twarde a wyroki krwiste. Tęsknią za światem, w którym złodziejowi ucina się rękę, a miasto pełne brudasów po prostu zrównuje z ziemią.
    Polakom – tym prawdziwym – tak blisko do Tory (a daleko do Ewangelii), że więcej jest w nich ekstremistycznego żyda niż chrześcijanina czy gnostyka.
    Ów „prawdziwy Polak” może przyznać się, że jest egoistą, że kwitnie w nim nienawiść, że budzi w nim obrzydzenie to lub tamten, ale nie zdaje sobie sprawy, że opisuje jedynie objawy, a nie widzi, bo nie chce widzieć, bo boi się (sic!) własnego lęku, który jego podświadomość ubierze prędzej w maskę mordercy, szydercy…, niż pozwoli mu zobaczyć, że jego jedynym problemem jest strach, a dokładniej – lęk, gdyż strach pojawia się w reakcji na konkretne zagrożenie i jest prawidłową reakcją organizmu, natomiast lęk jest takim megastrachem, strachem przed strachem, którego jeszcze nie ma, bo nie ma powodów, żeby był, ale lepiej się bać, tak profilaktycznie. Zawsze tam, gdzie dostrzegamy brak miłości (ja nauczyłam się tej obserwacji na własnym wnętrzu, myślę więc, że wiem, co mówię ), znajdziemy w jej miejsce – lęk.
    To prawda, że przeciwnością miłości nie jest nienawiść.
    Przeciwnością miłości jest lęk.
    Gdy patrzę na fotkę Pudzianowskiego (big, strong! man!) i czytam, co on wypisuje, to widzę małego zalęknionego chłopca. Boi się biedak, że ktoś zabierze jego ser (parafraza tytułu pewnej książki). Gdy widzę Kukiza z jego wytrzeszczem oczu, które płoną nienawiścią i czytam jego „zwyciężymy” lub „jak ja was, k*a, nienawidzę”, to widzę małego, zalęknionego chłopca, który zamiast dostać miłość, dostał ‚wartości’, ale bez tej miłości są tylko źródłem jego cierpień. Przykłady można by mnożyć, w ostatnim czasie nie trzeba ich szukać, same wchodzą nam przed oczy i dostają się do uszu. W filmie „Wojownik pokoju” padają takie słowa: „najtrudniej jest kochać ludzi, którzy tej miłości najbardziej potrzebują”, ale bez niej nigdy nie nastąpi w nich przemiana. Co chcę tym cytatem powiedzieć? Nie wolno mi się bać tych, o których tu piszę. Muszę ciągle, na bieżąco starać się rozumieć ich nieciekawą sytuację. Oni naprawdę potrzebują miłości. Ich zachowania aż nadto na to wskazują. W obliczu takiej prawdy, dla mnie mało wygodnej, muszę przyznać, że to nie banał, gdy Piotr Szczepanik śpiewa: kochać, jak to łatwo powiedzieć”. Kochać prawdziwie, to najtrudniejsza z rzeczy na świecie, ale jedyna, która ma wartość. Wszystko inne to skutki miłości lub jej braku, czyli lęku.

    Lubię

    • „Nie wolno mi się bać tych, o których tu piszę. Muszę ciągle, na bieżąco starać się rozumieć ich nieciekawą sytuację. Oni naprawdę potrzebują miłości. Ich zachowania aż nadto na to wskazują.” Widac Joasia ze jestes zastraszana:) ,moze molestowana?a o jakiej nieciekawej sytuacji klubowiczow piszesz?Piszesz Joasia odwroconym jezykiem nienawisci:)

      Lubię

    • „Polacy – ci prawdziwi – nie lubią specjalnie Chrystusa.”jak nie lubia?!LUBIA!idz Joasia na parade 3 kroli,na boze cialo,na pasterke czy inne atrakcje hipnotyzerow.Polacy sa najbardziej zindoktrynowanym narodem w Europie.3 rozbiory,powstania i komuna uczynily z kosciola KK ,kosciol narodowy gdzie z kazdym problemem ,kazdy porzadny Polak katolik,moze udac sie do kazdego porzadnego,przyzwoitego ksiecia w czarnej sukni.Nawet sa zapedy aby intronizowac Jezusa Chrystusa na krola Polski. Nie urazajac nikogo ,zastanawiam sie gdzie Chrystus bedzie rezydowal i zarzadzal;na wawelu,Jasnej Gorze,we Watykanie czy w Knesecie. Polacy Joasia juz czuja podprogowo ,ze to „huj,dupa i kamieni kupa”z tej religi i kazdy zaczyna sie obawiac,wiec sie nie dziwuj.

      Lubię

      • DEVINGO, mogę Cię zapewnic, ze nie piszę odwróconym językiem nienawiści ( nie wiem, gdzie się tego dopatrzyłeś) i nie jestem, ani zastraszana, ani molestowana. Jeśli najwyższa forma miłości jaką jest współczucie nazywasz odwróconą nienawiścią , to ja Tobie również współczuję.
        A mam pytanie, o jakich Ty klubowiczach piszesz, bo ja nie wspominałam w moim komentarzu o jakichkolwiek klubowiczach. Odniosłeś mój tekst do ludzi tu piszących i miedzy innymi do siebie ? Skoro tak , to coś musi w tym być.
        Jeszcze cos pragnę wyjaśnić. Wspominając o Chrystusie myślałam o człowieku – włóczędze, który miał świadomość ustawioną na wysokim poziomie. Na przestrzeni historii ludzkości nie brakowało takowych. Chrystus jest jednym z innych, a ja nie łączę Go z religią. Piszę po prostu o świadomym człowieku. Nie wyznaję żadnej religii i nie mam żadnych mistrzów. Sama dla siebie jestem mistrzem. Odbieram świat swoimi wrażliwymi uczuciami , a przede wszystkim sercem i intuicją. Dlatego dla mnie cząstka Boga jest w każdym człowieku, nawet w mordercy. Nie kwalifikuję ludzi według koloru skóry i pochodzenia. I tyle 🙂
        Szkoda, ze nie zrozumiałeś mojego wpisu 🙂
        Pozdrawiam

        Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s