Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

umowy cywilno prawneJedna grupa społeczna jest najbardziej roszczeniowa i jednocześnie najbardziej uprzywilejowana w Polsce. Tę grupę stanowi oczywiście świat korporacji i biznesu. Nie tylko na potęgę łamią oni i tak katastrofalne prawo pracy.

Ale to prawo jest tak skonstruowane, by pracodawca mógł wypłacać głodowe stawki, jeszcze niższe niż płaca minimalna. Nie ma co ukrywać, że polski rynek pracy jest rynkiem fatalnym. Jest to rynek, na którym warunki dyktują pracodawcy. A więc: umowy śmieciowe lub praca na czarno, pensja nie starcząca nawet na podstawowe potrzeby, mobbing, bezpłatne nadgodziny, itp itd.

Kłopot jest oczywiście w regulacjach prawnych, które wybitnie sprzyjają tej kapitalistycznej grabieży. Dlaczego pracodawca płaci na umowie śmieciowej 8 złotych za godzinę? Odpowiedź jest prosta: BO MOŻE. Gdyby wprowadzono to, co postulują tacy ludzie jak Petru czy Korwin, to wtedy szybko pojawiłyby się pensje w wielkości… 400 złotych za 14 godzinny dzień pracy.

Ba, polscy przedsiębiorcy i zagraniczne korporacje gdyby tylko mieli taką możliwość, to zatrudnialiby pracowników nie płacąc im żadnej pensji, choćby tych symbolicznych 400 złotych! Ale zaraz zaraz, przecież takie praktyki już są! Ile firm zamieszcza ogłoszenia, że zatrudnią wolontariuszy – czyli de facto darmowych niewolników?

Pora zrozumieć, że choć ręka wolnego rynku jest niewidzialna (tzw. „niewidzialna ręka wolnego rynku„), to tą ręką ktoś ściśle steruje – korporacje i biznes. Kapitalizm jest okrutnym, psychopatycznym systemem, gdzie korporacja zarabia miliardy dolarów rocznie, a pracownik, nawet ten zarabiający 10.000 dolarów miesięcznie – dostaje ochłapy. Bo rzeczywisty zysk, jaki wygenerowało dla korporacji jego stanowisko, może być nawet kilkaset razy większy, niż te 10.000 dolców. A co dopiero mówić o polskich realiach i pensjach w wysokości 1200 brutto..

W końcu to kapitalizm i jego szaleńcza filozofia kupowania co dwa lata nowego telefonu, co 5 lat nowego samochodu, co 5 lat nowej pralki – doprowadziła do ogromnego, globalnego kryzysu. Ekonomia jest na skraju zapaści, surowce są na wyczerpaniu, zaś straty w ekosystemach są już nieodwracalne. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt, tym razem spowodowane przez człowieka. Do tego prowadzi niepohamowana, psychopatyczna żądza zysku za wszelką cenę, którą wciska nam się pod modnym słowem: kapitalizm.

Polecam też inne artykuły z mojej strony o problemie pieniądza, gospodarki, kapitalizmu, zadłużenia, neoliberalizmu:
PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Kapitalizm i wolny rynek stały się toksyczną religią
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Uchwalenie godzinowej stawki minimalnej dla umów zleceń zbliża się coraz większymi krokami i wiele wskazuje na to, że jeszcze w drugiej połowie bieżącego roku to rozwiązanie, które w polskich warunkach powinno być po prostu oczywistą koniecznością, w końcu się urzeczywistni. Wiele mówi o prawdziwym stanie polskiego rynku pracy fakt, że przepis, który ma jedynie zapewnić przestrzeganie prawa w zakresie minimalnego wynagrodzenia, może rzekomo doprowadzić do likwidacji miejsc pracy na wielką skalę. We wszystkich innych dziedzinach życia kogoś, kto użala się nad faktem, że nie będzie mógł już swobodnie łamać prawa, nazwalibyśmy co najmniej hipokrytą, jednak zasada ta dziwnym trafem nie obejmuje ekonomii. W debacie o gospodarce argumenty wysuwane przez podmioty regularnie łamiące przepisy zawsze były traktowane jako warte rozważenia, nawet jeśli w innych okolicznościach podobne tezy uznalibyśmy za ordynarny szantaż. Jako że kijem biegu Wisły nie odwrócę, zagram przez moment na tych wątpliwych warunkach.

Trzeba na początek ustalić jedno – wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej dla umów cywilnoprawnych nie jest jakąś łaską dla pracowników, lecz rozwiązaniem, które ma umożliwić realne funkcjonowanie przepisów od dawna już formalnie istniejących. Płaca minimalna w Polsce oficjalnie jest w miarę przyzwoita (jak na polskie bieda-warunki oczywiście). W roku 2015 wynosiła 1750 zł brutto, a przeciętne wynagrodzenie według GUS wyniosło 4121 zł, tak więc stanowiła ona ok. 42 procent średniej krajowej. W większości krajów europejskich, które wprowadziły ogólnokrajową płace minimalną (a tych jest 22), wskaźnik ten mieści się w przedziale 40-45 proc., więc nie odbiegamy tu od normy. Problem w tym, że w Polsce takie rozwiązanie to w dużej mierze fikcja. Pracodawcy, dzięki szerokim możliwościom nadużywania umów cywilnoprawnych, bez zażenowania oferują umowy zlecenie z taką godzinową stawką za pracę, która w żaden sposób nie koresponduje z oficjalną płacą minimalną. Godzinowa stawka minimalna wynikająca z przepisów o minimalnym wynagrodzeniu, która obowiązuje umowy kodeksowe, w przeliczeniu w 2015 r. wynosiła ok. 10 zł brutto, tymczasem w niektórych branżach (ochroniarstwo, firmy sprzątające) takie wynagrodzenie jawi się niczym niedościgłe marzenie – królują tam stawki kilkuzłotowe.

I właśnie m.in. dlatego jesteśmy w ścisłej unijnej czołówce, jeśli chodzi o odsetek pracowników zarabiających nie więcej niż wynosi pensja minimalna. Stanowią oni w Polsce aż około 10 proc. zatrudnionych, co jest piątym wynikiem w UE. Bez porównania mniej jest ich chociażby na Słowacji czy Węgrzech (po 4 proc.) czy nawet w Bułgarii (3 proc.). W Polsce ten wskaźnik jest tak „napompowany”, ponieważ poza osobami zarabiającymi pensję minimalną istnieje jeszcze spory segment rynku pracy wynagradzany poniżej jej poziomu.

Oczywiście istnienie takiego „triku” umożliwiającego swobodne płacenie głodowych stawek na umowach zlecenie, bez oglądania się na jakieś fanaberie w rodzaju przepisów o wynagrodzeniu minimalnym, musiało skończyć się eksplozją uśmieciowionego zatrudnienia. I właśnie dlatego jesteśmy już niemal światowym hegemonem w kategorii umów czasowych, na których, według najnowszego raportu OECD „Employment Outlook 2015”, pracuje 28,4 proc. polskich zatrudnionych. Co więcej, szybko gonimy Chile, które co prawda wciąż jest pierwsze (29,2 proc.), ale w kraju, gdzie reżimu elastyczności uczył sam generał Pinochet, ten wskaźnik regularnie co rok spada, natomiast nad Wisłą rośnie. O ile te akurat dane są dość dobrze znane i często w Polsce omawiane, to z niezrozumiałych powodów rzadko się u nas mówi o danych dotyczących pracujących zagrożonych ubóstwem, których jest tu zdecydowanie najwięcej w regionie. Jest to oczywiście bezpośrednim wynikiem umożliwienia płacenia im głodowych stawek. Pracownicy, którzy są zagrożeni ubóstwem, stanowią w Polsce aż 10,6 proc. ogółu zatrudnionych, tymczasem w Czechach jest ich zaledwie 3,6 proc., na Słowacji 5,7 proc., na Węgrzech 6,4 proc., a w Bułgarii 9,2 proc. W Europie wyprzedzają nas pod tym względem w zasadzie jedynie ciężko przechodzące kryzys kraje południa Europy (Portugalia 10,7 proc., Hiszpania 12,5, Grecja 13,4, ale już nie Chorwacja – 5,7 proc.) oraz Rumunia (19,6 proc.). W zdecydowanej większości krajów UE ten wskaźnik jest jednocyfrowy, jednak my do tej większości nie należymy. Niestety w wyniku masowego omijania przepisów o płacy minimalnej Polska stała się krajem, w którym praca nie chroni przed ubóstwem.

Ile mają wspólnego z prawdą ostrzeżenia, że wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej spowoduje eksplozję bezrobocia dobrze pokazuje przykład Niemiec, które w 2015 r. wprowadziły ją w całej federacji w kwocie 8,5 euro za godzinę. Była to nad Renem bez mała rewolucja, gdyż do tej pory nie funkcjonowała tam ogólnokrajowa płaca minimalna, tymczasem wprowadzono ją od razu na wysokim poziomie. W przeliczeniu na miesięczne zarobki płaca ta wynosiła w Niemczech 1473 euro, co przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej oznaczało, że jest ona w Niemczech drugą najwyższą w UE, po Luksemburgu (bez uwzględnienia siły nabywczej piątą najwyższą). Mimo to nie nastąpił wróżony przez ekspertów wzrost bezrobocia – wręcz przeciwnie, spadło ono o pół punktu procentowego. Pod koniec 2014 r. wynosiło 5 proc., a pod koniec 2015 r., czyli po roku obowiązywania nowych przepisów, wyniosło 4,5 proc., co oznacza, że obecnie niemieckie bezrobocie jest… najniższe w UE.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że jakaś część najniżej wynagradzanych miejsc pracy może zniknąć w wyniku wprowadzenia godzinowej płacy minimalnej dla umów zleceń. Jednak te „bieda-prace” i tak są w istocie jedynie formą ukrytego bezrobocia, gdyż ubodzy pracujący, których jak widać jest w Polsce zdecydowanie najwięcej w regionie, muszą dodatkowo korzystać ze wsparcia chociażby pomocy społecznej. Zatem do tych najniżej wynagradzanych miejsc pracy, z których korzyści czerpią niektórzy pracodawcy, musimy dopłacać my wszyscy. Wszyscy zrzucamy się na pomoc socjalną dla ubogich pracujących, zapewniamy im opiekę zdrowotną, na którą sami nie mogą się składać lub składają się na nią jedynie w minimalnym wymiarze, a gdy przejdą na emeryturę znów będziemy ich wspierać transferami, gdyż pracując za głodowe stawki nie będą w stanie odłożyć składek wystarczających na godziwą emeryturę. Tymczasem zyski z tego, że można w Polsce całkowicie legalnie zatrudniać ludzi za kilka złotych na godzinę, powędrują do kieszeni poszczególnych cwaniaczków, którzy jeszcze w towarzystwie czy debacie publicznej uchodzić będą za wielkich przedsiębiorców, niemal w pojedynkę tworzących nasz mityczny PKB.

Trzeba w końcu jasno i wyraźnie powiedzieć, że „biznesmeni” oferujący „miejsca pracy” za 6 zł na godzinę bezczelnie żerują na całym społeczeństwie, a więc nie są żadnymi bohaterami kapitalizmu. Firmy, które mogłaby zarżnąć godzinowa stawka minimalna wysokości proponowanych przez rząd 12 złotych, nigdy nie powinny powstać, gdyż nie stanowią żadnej wartości dodanej dla polskiej gospodarki. Miejsca pracy, które oferują, to żadne miejsca pracy, bo wszyscy do nich dopłacamy. Zdrowszą już sytuacją będzie, gdy ci „przedsiębiorcy” przestaną udawać, że zatrudniają i płacą, państwo przestanie udawać, że bezrobocie jest niskie, a ci wszyscy biedni ludzie, którzy tracą nawet i po kilkanaście godzin dziennie ofiarowując swoją energię za bezcen, oficjalnie przejdą na jakiś czas na garnuszek państwa i skupią się na podwyższaniu swoich kwalifikacji oraz szukaniu lepszej pracy. Bo po 12 godzinach pracy w ochronie człowiek raczej nie ma już sił próbować popchnąć swoją karierę zawodową do przodu i może z tego powodu utknąć w takiej „bieda-pracy” na lata.

Dobrze o tym wiedzą ci, którzy korzystają z tej niemal darmowej pracy. Wartość dodaną dla Polski stanowią bez wątpienia firmy, które potrafią uzyskiwać niezłą rentowność dzięki oferowaniu unikalnych produktów, posiadaniu dobrego pomysłu na biznes czy konkurowaniu efektywną organizacją pracy. Firmy, które rentowność uzyskują dzięki temu, że mają do dyspozycji prawie darmową siłę roboczą, nie stanowią żadnej wartości i powinny upaść jak najszybciej, gdyż jedynie zaśmiecają rynek – stanowią nieuczciwą konkurencję wobec tych, którzy niekoniecznie chcą robić biznes na wyzysku, a także powodują obniżenie rynkowych stawek oraz zniekształcanie oficjalnych statystyk rynku pracy.

Jednak oczywiste jest, że zdecydowana większość miejsc pracy wycenianych poniżej pensji minimalnej przetrwa. Przecież niemożliwe jest, by różne podmioty nagle zrezygnowały z usług firm ochroniarskich czy sprzątających, a niektóre hipermarkety z kasjerek. Po prostu nie będą miały innego wyjścia, niż w końcu zapłacić swoim ludziom przyzwoicie. Trzeba będzie się pogodzić z faktem, że za niektóre produkty i usługi będziemy musieli zapłacić więcej, ale zrekompensuje nam to fakt, że zwiększymy dynamikę gospodarczą dzięki włączeniu w życie gospodarcze wielu osób, do tej pory z niego wykluczonych. Część ludzi na pewien czas straci pracę, która i tak nie była specjalnie wartościowa, za to dużo więcej osób dostanie wyższe pensje, dzięki czemu sytuacja na rynku pracy się polepszy, na czym ostatecznie skorzystają także ci pierwsi. No bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie, że ci wątpliwej jakości pracodawcy pozwalniają wszystkie sprzątaczki i wszystkich ochroniarzy i sami chwycą za mopy albo staną w stróżówkach.

Autorstwo: Piotr Wójcik
Źródło: NowyObywatel.pl

56 myśli nt. „Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

  1. Nacisk na ortodoksyjność życia społecznego, wymusza udział w nim ludzi o określonych cechach intelektualnych i etycznych. Z czasem ludzie ci tworzą elity, spośród których rekrutują się kandydaci do rozmaitych władz. Rządy takich ludzi zmierzają do opanowania i podporządkowania sobie wszystkich, najważniejszych sfer życia społecznego. Z czasem następuje całkowita dominacja ortodoksyjnych elit i działających w symbiozie, utworzonych przez te elity, poszczególnych władz. Dochodzi do kodyfikacji, penalizacji i pełnego uzależnienia życia zwyczajnych ludzi od wszechwładnych oraz wszechobecnych elit. Jedynym sposobem obrony przed autokracją, przybierającą pozy demokracji – jest mądrość. Takie są dobre początki zła wszechobejmującego..

    Lubię

    • Masz rację Leszku,uprzywilejowane elity na naszej Planecie,
      które powinny były przyczynić się do społecznego dobrobytu,
      równowagi ekosystemu oraz otwarcia duchowej ewolucji,są
      najbardziej zepsute,ponieważ pracują nad usunięciem naszej cywilizacji z Planety.Przy dalszym kontynuowaniu takiego
      postępowania ludzie zaczną domagać się większej odpowiedzialności od tych,którzy zostali wybrani,aby im służyć.
      Na całej Ziemi ludzie powstaną,co już się zaczyna i odetną się
      od więzów zaufania którym obdarzyli swoich wybranych
      członków do zarządzania narodami.Nadchodzi wielka czystka
      i zostanie ujawnionych wiele informacji,które spowodują ogromny
      postęp w ludzkiej świadomości.To stworzy w krótkim czasie korzystne zmiany we wszystkich systemach zarządzania,a
      najwięcej w Bankowości i Finansach.Życie jakie obecnie toczy się na naszej Planecie jest na rozdrożu i nadchodzące zmiany
      będą dla wszystkich falą przyszłości.Mam taką nadzieję,że życie rozwijać się będzie już w niedługim czasie w niewiarygodnym i
      cudownym tempie,ale żeby tak się stało musimy odrzucić złe emocje i ciągłe maglowanie czarnowidztwa.
      Taka jest moja wizja.
      Serdecznie pozdrawiam Anna

      Lubię

    • ,, Jedynym sposobem obrony przed autokracją, przybierającą pozy demokracji – jest mądrość. Takie są dobre początki zła wszechobejmującego.”

      W mądrości kryje się wszystko, choć wielu ludzi kojarzy ją jedynie z wiedzą dobrze użytą. Dodam więc do niej miłość. A jaką?
      Zacznij traktować wszystkich ludzi z poza rodziny jak brata, siostrę, ojca, matkę, dziecko. Zrób to chociaż przez jeden dzień, aby przekonać się jak o wiele trudniej wybaczyć, zapomnieć, współodczuć TYM OBCYM. Potem, gdy pokonasz tę trudność, zobaczysz swoje ograniczenia, wyzbędziesz się ich, złapiesz się na tym, że pierś unosi się w głębokim oddechu. To będzie oddech twojej duszy.
      Zrób to (choćby dla zabawy!), tylko przez jeden dzień. Do wszystkich. Nie musisz wiele mówić. Miej tylko w oczach to RODZINNE spojrzenie.

      Lubię

      • Mądrość wcale nie wyklucza miłości, więcej powoduje, że jest ona bezinteresowna. O miłości, bez mądrości, łatwo się mówi, gorzej ją praktykować w życiu i na co dzień. Świadczy też o tym zło, które, za przyczyną ludzi, doprowadziło najpierw do rozbieżności w łonie zwalczających się kościołów chrześcijańskich a następnie ogarnęło cały świat, w tym i w Polskę. Prawie każdy uważa, że interpretacja dokonana przez jego autorytety – jest najwłaściwsza i najbardziej bliska prawdzie. Ludzkość, w tym także i liczni Polacy, nie uznają nauki i słów Jezusa Chrystusa: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14, 6), tylko słuchają nauk polityków, redaktorów, internautów, uczonych, czyli wciąż tych samych przemądrzałych „gadających głów”, których wywody i pouczenia, nie tylko, że nie są inspirowane nauką naszego Pana, ale często jej zaprzeczają.Mądrość, to subtelna sfera świadomości, pozostająca poza
        zasięgiem oddziaływania uwarunkowanego rozumu; uwarunkowanego przez
        cywilizację, kulturę, wychowanie i emocje. Mądrość pochodzi od Stwórcy, naszego Ojca, jest w nim i z nim na wieki.

        Lubię

        • znasz takie przysłowie, kazda przepiorka swój ogon chwali ? nawet dzizusowa chwali… on to ukradl odemnie i tylko ja jestem drogą, prawdą i życiem inni spierdalac (gmo 13, 2), tylko przeze mnie można się dostać do mojego królestwa gdzie nie tylko się zyje z ojcem u mnie sa burdele pootwierane nonstop a to chyba lepsze niż zyc ze starym dziadem ojcem dzizusa normalny facet nie zyje ze starym ojcem… czy jego zpedalonym synem magikiem, msze to byly orgie fizyczne dzisiaj tylko duchowe chodz z dawnymi elememtami dzisiaj zostało połykanie spermy dzizusa (opłatka) itd. ksiezulki niezły maja ubaw, najszczaja na to a później panience do buzki i że dorsli ludzie na to daja się nabrać ? to jak nabieranie się na zawsze te same triki tuska schetyny i rumuna petru

          Lubię

        • ,, Ludzkość, w tym także i liczni Polacy, nie uznają nauki i słów Jezusa Chrystusa: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14, 6), ”

          Zastanawiałeś się dlaczego?
          Bo co? Zatracili ,,wiarę”? Zbłądzili?
          Nie sadzę. Gościa o imieniu Jezus nie poznali jako wspaniałego myśliciela, który przekazywał ludziom wiele wartościowych nauk, zawartych w książkach, stojących obok dzieł mistrzów filozofii.

          W jakich otoczkach, klimatach poznaliśmy(większość Polaków) Jezusa?

          A no w religii. W religii stworzonej przez żądnych władzy i pieniędzy nieludzi. W religii, która nawprowadzała dziesiątki niedorzecznych dogmatów – czczenie obrazów( zmiana 10 przykazań), oddawanie czci dla gipsowych, metalowych i drewnianych bożków (handel nimi kwitnie do dziś), nazywanie człowieka w Watykanie ojcem świętym(bluźnierstwo), wymyślenie czyśćca dla horendalnych zysków z kupczenia duszami, wprowadzenie obowiązkowej spowiedzi dla inwigilacji, czczenie matki Jezusa uważanej za równą Jezusowi odkupicielkę (w 1950 !!! roku żywcem wstąpiła do nieba), nazywanie budowli z drewna, kamieni i cegieł świątynią Boga i wreszcie utrzymywanie ludzi w ciągłym strachu, lęku. Wskazywanie dłonią wystającą z ociekającego złotem rękawa na kupkę siana z gipsowa figurką i wmawianie ludziom potrzeby ubóstwa, życia w biedzie, cierpieniu, za co nagrodą ma być coś dopiero po śmierci( madrość czy cwaniactwo?)
          Nie sądzisz, że ludziom, którzy zajrzeli w historię tej religii nie zaczyna ona śmierdzieć stęchlizną bałwochwalstwa, utrzymywaniem ludzi w ciemnocie, wyzysku, potępieniu, i byciu nikim? Byciu nikim wobec finansowo rozpasłego kleru, który nie dość, że wchodzi ze swoją religią do szkół niby świeckiego, wolnego państwa, to wpieprza się do polityki, sprytnie urządzając ze swoich owiec elektorat wyborczy.

          Jeśli w jakiejś kwestii nie jestem zgodna ze stanem faktycznym, zapraszam do dyskusji z dowodami i faktami.

          I w taką otoczkę religijną wtłoczono człowieka o imieniu Jezus. Przyznasz, że w nieciekawym ,,towarzystwie”. W,,towarzystwie”, o którym Marcin Luter wyraził się: ,, Jeżeli piekło istnieje, to z pewnością miasto siedmiu wzgórz zostało na nim wybudowane” Oczywiście tym miastem jest Rzym.
          Nie dziwi więc, że patrzenie przez pryzmat tego ,,towarzystwa” stawia Jezusa w bardzo nieciekawym swietle na zasadzie: jaka religia, taki obiekt kultu.

          W takich okolicznościach stwierdzenie, że Polacy nie uznają nauki i słów Jezusa jest conajmniej nieporozumieniem.
          Ludzie nie chcą słuchać nauk przywłaszczonego przez Żydów i uczynionego królem ludu Izraela, człowieka. Mało kto wie, że postaci historycznej myśliciela po drodze było z wczesną greką(greka koine) i z hebrajskim, który Żydzi – posługujący się aramejskim – przywłaszczyli, zagrabili pod siebie jęz. hebrajski.

          Ludzie nie chcą być przypisywani do ludu Izraela, kiedy odkrywają wierzenia i kulturę Słowian skrzętnie niszczoną i wymazywaną przez Cesarstwo Rzymskie pod nazwą Watykanu. (Dlaczego? – W imię mądrych nauk i miłości boskiej? Koń by się uśmiał!)

          I wreszcie ludzie nie chcą zaufać dogmatom nastawionym na kontrolę, wyzysk i utrzymywanie w ciemnocie.
          Ze złota możesz zrobić piękną kolię, ale też z tego samego złota możesz wykuć miecz, którym będziesz zabijał.

          Oto dlaczego mówienie o naukach i w ogóle o Jezusie wywołuje niechęć, oburzenie, a w najlepszym wypadku współczucie wobec tzw. nawracającego, którego określa się mianem ślepego fanatyka.
          Nigdy nie przekaże się mądrości wielkich ludzi, ukwiecając je wznosłościami religii, która miast wspomagać rozwój duchowy współczesnago człowieka, utrzymuje go w ciemnocie średniowiecza.
          Z pewnością niektórzy zauważą, że chrześcijaństwo odegrało też pozytywną rolę wobec Polaków(Słowian). Owszem, ale tylko na płaszczyźnie jednoczenia się ludzi, którzy od pradziejów zawsze chcieli wierzyć w ponad materialną tajemnicę, manifestując w ten sposób istnienie swojej duchowej natury.

          Chcąc w ogóle mówić o Jezusie, dyskutować na temat jego historyczności, czy przekazów, warto więc podkreślić, że nie chodzi o człowieka umieszczonego między tronami biskupów, amboną, konfesjonałem i kościelnymi ławkami.
          Istnieje szansa, że ktoś nie przerwie nam w pół zdania i zechce prowadzić jakąkolwiek dyskusję w tym temacie.
          I na koniec jeszcze jedna uwaga. Na Ziemi pojawiało się wielu ludzi, którzy swą mądrością i wiedzą podnosili ludzkość na wyższe poziomy. Żaden z nich nie zasługuje na odrzucenie kosztem wywyższania jednego czy dwóch.

          Każdy z nas ma swoją unikalną, wyjątkową ścieżkę, na którą zaprasza pożyteczne dla siebie istoty, czerpie ze źródeł wiedzy dla siebie zrozumiałej, na którą jest gotów.
          Możemy być uczniami, możemy być nauczycielami, lecz nigdy nie bądźmy nadzorcami zamykającymi ludzi w więzieniu własnych wyobrażeń, wierzeń i idei.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

          • Jakiś czas czytam Twoje wypowiedzi
            No niby masz rację, ale moim zdaniem to takie powierzchowne i lekkie
            Przyjrzyj się Gnostykom Hermetykom Kabale – wniknij w problem
            Zrozumiesz Jezus to tylko symbol, a Szatan nie jest zły
            Idź krok dalej niż jesteś – warto!
            Pozdrawiam

            Lubię

            • jaki grzech ? widziales żeby jakiś Amerykan miał grzech ? każdy z nich jest smialy przedsiębiorczy zakłada korporacje i później sprzedaje ci ifona i windows a ty zostajesz na poziomie pana który ci ciagle mowi ze jesteś do dupy i ty to lykasz jak 10ciolatek… więcej takich kakaowcow i mamy wyjebane będziemy patrzeć się przy twoich modlach tylko w która strone i jaka armia się przez nas przetacza, jak ty stawiasz czola arabowi z taka gejowska pizdowatoscia, kakaowcy to sa ukryci geje nieświadomi tego dlatego caly czas wkurwieni bo nie zaspokojeni, czy ktoś jest gejem tj ma nerwy seksualne w odbycie jest b latwo sprawdzić wystarczy sobie cos wlozyc i poruszac

              Lubię

      • Jest tylko jedna MOC na Ziemi:
        MIŁOŚĆ
        OBOWIĄZEK bez miłości czyni NIEZADOWOLONYM
        PRAWDA bez miłości czyni KRYTYKUJĄCYM
        WYCHOWANIE bez miłości czyni ZBUNTOWANYM
        MĄDROŚĆ bez miłości czyni ROZDARTYM
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ bez miłości czyni BEZWZGLĘDNYM
        PRAWORZĄDNOŚĆ bez miłości czyni ZATWARDZIAŁYM
        GRZECZNOŚĆ bez miłości czyni PŁACZLIWYM
        PORZĄDEK bez miłości czyni DROBIAZGOWYM
        ROZPOZNANIE bez miłości czyni UPARTYM
        WŁADZA bez miłości czyni GNĘBIĄCYM
        SZACUNEK bez miłości czyni DUMNYM
        MAJĄTEK bez miłości czyni CHCIWYM
        WIARA bez miłości czyni FANATYCZNYM
        BIADA TYM, KTÓRZY SKĄPIĄ MIŁOŚCI!
        Oni poniosą winę, jeśli świat umrze od własnego jadu!
        Po co żyjesz, jeżeli nie potrafisz kochać?
        POZWÓL NAM ZBAWIĆ ZIEMIĘ MIŁOŚCIĄ!
        – Laotse

        Lubię

        • Takie piękne i mądre słowa mógł napisać tylko człowiek mądry,ktory poznał samego siebie od wewnątrz,stał się wolny .
          Napewno nie napisałby tego katolik, których większość ma gębę pełną frazesów i fałszu.Już od dawna mówię,że jedyną i najważniejszą walutą na ziemi powinna być MIŁOŚĆ a jej bilonem uśmiech i za to jestem wyśmiewana,ale mam to gdzieś.

          Na taka walutę nikt nie musiałby pracować,gdyż każdy nosi ją w sercu,tylko trzeba zacząć ją wydawać garściami.Nawet na tym forum mówienie o miłości w ten sposób u niektórych wywołuje
          krytykę i określenia”dzizusowej pizdowatości”.A ja uważam,że każdy ma prawo wyrażać siebie i swoje poglądy bez znieważania
          przez innych,bo to tylko świadczy żle o tym który znieważa.

          Nauczmy się mówić i okazywać co czujemy,bez wstydu i
          skrępowania,co na to powiedzą inni.

          Milość uczy rozumienia,miłosierdzia i ofiarności,te cechy przygotowują człowieka do służenia pozostałym i do twórczości,
          które rozpatruje się jak walkę ze złem,jak współudział w czynnej
          przemianie Świata,zło nie jest absolutne,jest tylko przejawem
          niedorozwoju i niewiedzy.
          My sami stwarzamy nasz świat swoimi przekonaniami,jeżeli w coś wierzymy,to to zaistnieje.W obecnym czasie widać widać jak na dłoni jakie są nasze przekonania/bić,zabić,dowalić/i to ma być nasz realny świat?

          Lubię

        • Można by, Witalius, rzec: jeszcze jedna przepiękna pieśń nad pieśniami, instrument muzyczny duszy, na którym, jeśli tylko zechce, może grać serce człowieka.

          Nie mnie stawać w szranki z Autorami Przekazów o Miłości, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała do tego odrobiny ziemskości, praktycyzmu, przełożenia umiejętności kochania na nasz świat.
          ,,Kochać, jak to łatwo powiedzieć …” – zanuci ktoś Szczepanika.

          Nikt nie idzie do więzienia za myślenie.
          Nikt nie zabroni wierzyć w siłę miłości.
          Nikt nie zabroni kochać.
          Nie poruszamy się wśród aniołów, bo sami nimi nie jesteśmy.
          I dlatego nie możemy wystawiać siebie jakkolwiek i gdziekolwiek.
          Dobra i pożyteczna miłość nie jest ani ślepa, ani głupia.
          Wie jak siebie chronić, nie pozwala siebie deptać.
          Nie pozwala zamykać sobie ani serca, ani ust.
          Mądra miłość zrobi wszystko, by trwać jak najdłużej.
          Nie da się zamknąć w czterech ścianach.
          Mądra miłość umie się bronić. Ba! Nawet walczyć, wychodząc trudnościom na przeciw.

          Kwiat może wyrosnąć na bagnie, ale nie da mu zniszczyć swego piękna. W przeciwnym razie nigdy nie byłby w stanie oczarować świata swoim urokiem.

          Z miłością jest jak z koncertem. Warto po wyjściu z sali koncertowej zanucić choć kilka akordów dla tych, którym nie było dane znaleźć się przed sceną.
          Jeżeli nie jesteś w stanie zanucić, to znaczy, że tylko uszom sprawiłeś radość. Nie sercu.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

        • Moim mistrzem, przewodnikiem i nauczycielem był, jest i pozostanie Jezus Chrystus, czym nie umniejszam innym myślicielom. Mądrość i miłość Syna Bożego uzupełniają się wzajemnie. Potrzeba miłości wynika z mądrości. Mądrość, to najwyższy przymiot Stwórcy. Mądrość prowadzi do Boga Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Kosmosu, stąd „Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga” (Psalm 14:1 i 53:2). Cała mądrość od Boga pochodzi, jest z Nim na wieki (Syr 1:1). Pan zna myśli ludzkie: że są one marnością (Ps 94:11). Miłość, skoncentrowana na stworzeniu, może przesłonić Stwórcę (Mądrość). Świat został poczęty w mądrości – wszystko co na nim – z miłości. Również tu na Ziemi, najpierw mądrość rodziców a następnie ich wzajemna miłość, jest gwarantem zdrowego potomstwa i prawidłowego rozwoju.

          Lubię

          • ==Moim mistrzem, przewodnikiem i nauczycielem był, jest i pozostanie Jezus Chrystus==

            Tak tedy krocz za nim i nie mąć, nikt tu takich poważnie nie traktuje.

            Chyba, że robisz to dla zgrywy, to rozumiem 🙂

            ==Pan zna myśli ludzkie: że są one marnością (==

            Zgodnie z logiką, twoje również..

            Lubię

            • ,, Tak tedy krocz za nim i nie mąć, nikt tu takich poważnie nie traktuje.”
              Ej, Grzesiu, nie musisz mówić za wszystkich 🙂

              To nie nasz portal, jesteśmy na nim takimi samymi gośćmi, jak każdy inny, kto tu zagląda. Czy ktoś będzie mówił o Jezusie, czy ktoś będzie mówił o Szatanie, czy ktoś będzie mówił o Lucyferze, a jeszcze inny miał na to wielkie poważanie – to ŻYCIA tych ludzi. Możesz nie zgadzać się z kimś, powiedzieć mu to, ale kazać mu wyjść z piaskownicy … Przyznasz, że to dziecinada.
              Ten portal to nie partia, nie ma określonej ideologii – tu wszyscy mogą ,,realizować się”, przyglądać się swojemu życiu poprzez obserwację myśli innych. .

              Serdecznie pozdrawiam.

              Lubię

              • Och Krysiu zgoda co do meritum! 🙂

                Pisuję tu od nie dawna, czytam od dawna, ale psalmami
                pana niebieskiego nie był blog okraszon 😉

                Traktuję to jako egzotykę, ale trzeci post z rzędu o miłości i
                prawdzie rzymsko-niemieckiej legendy staje się
                uciążliwy i każe wskazywać na pewne odchyłki od
                normalności..
                Ale wybuchła wolność, niech wszyscy zatem ‚se piszo co chco’ ..

                pozdrawiam

                Lubię

                • No widzisz, Grzesiu(jeśli mogę tak się zwrócić – głupie pytanie :D. Najwyżej opieprz mnie w swojej odpowiedzi :D),
                  Ta ,,normalność” to taka u nas einsteinowska. Względna. Tyle, że u niego była względem drugiego obiektu, a u nas można chyba tylko oprzeć się o jarkowy bar w jego knajpie …
                  Sanctus uwielbia pisać o Lucyferze, ja z Anią lubimy rozkminiać o uczuciach ( no baby – powiesz. OK), Gmo ma swój przewodni temat w postaci wiedzy o kebabach księżycowych, Devingo dostarcza info z historii, Toronto podobnie, choć w innym wymiarze, Leszek ma potrzebę mówienia o Jezusie – to tylko niektórzy z nas i to tak ogólnie – co ja zauważam.
                  Zobacz jaka świetna plejada, różnorodność.
                  Każdy z nas może różnie odnieść się do tej tematyki: zainteresować, pogadać, przejść obojętnie, albo przetestować swoją ,,wytrzymałość” 😀 😀

                  Rzucać kuflami w Jarkowej knajpie? – to byłby niezły ubaw! Ale co? Myślisz, że Jarek na to pozwoli?
                  Już nie raz próbowaliśmy … I co? Zawsze kończyło się tak samo ze strony Admina: ,, Nie kłócić mi się tu do kurwy nędzy!” 😀 😀 😀

                  Jeszcze pewnie nie raz podniesiemy mu gula, ale tak generalnie to u nas miło! 😉

                  Serdecznie pozdrawiam.

                  Lubię

                  • ==No widzisz, Grzesiu(jeśli mogę tak się zwrócić==
                    Ależ proszę Krusiu 😉

                    ==Ta ,,normalność” to taka u nas einsteinowska. Względna==
                    Dla porządku trzeba wspomnieć że Ein-stein to uzurpator i złodziej
                    pomysłów i hochsztapler.

                    To chyba ze mną jest coś nie teges.. ..
                    Bo wpisy wszystkich traktuję z z zaciekawieniem, rozbawieniem,
                    lub wzburzeniem ( 😉 emotion) itd. …

                    A takie stricte religijne (jezusowe, mahometańskie lub rabinackie) już nie..
                    I chyba nic na to nie poradzę.
                    Wszelka ewangelizacja ortodoksyjna wzbudza we mnie natychmiastowy
                    refluks z czkawką do kupy.
                    Jest uciążliwą indoktrynacją.
                    I co ciekawe wszystkie wyrastaja z TEGO SAMEGO PNIA !!!!
                    I nic tu chyba nie poradzę, wina we mnie jest pewno ! 😉

                    Jest całkiem sympatycznie i .. no… w różnorodności siła.
                    Chociaż są poglądy, ze traktor to siła panie, a woda to żywioł..

                    pozdrawiam 🙂

                    Lubię

                    • ,, I chyba nic na to nie poradzę.
                      Wszelka ewangelizacja ortodoksyjna wzbudza we mnie natychmiastowy
                      refluks z czkawką do kupy.
                      Jest uciążliwą indoktrynacją.
                      I co ciekawe wszystkie wyrastaja z TEGO SAMEGO PNIA !!!!
                      I nic tu chyba nie poradzę, wina we mnie jest pewno ! 😉 ”

                      Taka twoja, Grzesiu, wina jak zindoktrynowanych ludzi.
                      Zobacz ile istnień stracił qrwiszon Stalin, a kiedy zdechł, pół Rasji za nim płakało. Breżniew to samo. Daragoj batiuszka!

                      Ludzie nie znają historii, a obecną scenę oglądają tylko z widowni. To co pokazuje się ludowi to spektakl. Nikt nie zna kulis, a jeśli je zobaczył, to był to często jego ostatni obrazek życia.

                      Moim zdaniem należy ludziom na spokojnie przytaczać prawdę.
                      Mnie też w pewnym momencie świat się zawalił! To są, stary, wierzenia. Siedzą głęboko w człowieku. Potrzeba czasu, aby to w sobie przepracować.
                      Weźmy choćby katolicyzm jako przykład. Większość ludzi to wierni kościołowi, a nie mądrym tekstom Myśliciela. Gościu na prawdę mądrze mówił – szczególnie w zakazanych(!) ewangeliach – to czyste przekazy ezoteryczne.
                      90% katolików nie zna faktycznej historii kościoła. Też do nich należałam. Kiedy zaczęłam odkrywać fakty, przeżywałam szok! A z faktami nie da się kłócić.
                      Ludzie dowiadując się np. o wprowadzeniu obowiązkowego kultu obrazów i figurek(centrowanie energii w gipsie i drewnie, a nie łączenie się z energią Kosmosu, o czym doskonale wiedzieli Indianie, Słowianie) od razu się zżymają, nie chcą o tym słyszeć, zmieniaja temat, wychodzą, albo znacząco pukają się w czoło. Transformacja wewnętrzna nie zachodzi w ciągu dnia, ani miesiąca. Zwłaszcza, że musisz wyzbyć się wpajanego przez pokolenia lęku. [ do słowa ,,jaźń” jakiś sqrwiel dołożył przedrostek ,,bo” no i masz wielki strach ,,bojaźń boża”]

                      Dobrym przykładem takiego zachowania jest nasz Lesiu. Przytoczyłam mu kilka faktów z historii kościoła. Na razie bez dat. Zacytuję ci część:

                      ,, W jakich otoczkach, klimatach poznaliśmy(większość Polaków) Jezusa?

                      A no w religii. W religii stworzonej przez żądnych władzy i pieniędzy nieludzi. W religii, która nawprowadzała dziesiątki niedorzecznych dogmatów – czczenie obrazów( zmiana 10 przykazań), oddawanie czci dla gipsowych, metalowych i drewnianych bożków (handel nimi kwitnie do dziś), nazywanie człowieka w Watykanie ojcem świętym(bluźnierstwo), wymyślenie czyśćca dla horendalnych zysków z kupczenia duszami, wprowadzenie obowiązkowej spowiedzi dla inwigilacji, czczenie matki Jezusa uważanej za równą Jezusowi odkupicielkę (w 1950 !!! roku żywcem wstąpiła do nieba), nazywanie budowli z drewna, kamieni i cegieł świątynią Boga ”

                      Zaproszenie do dyskusji wobec powyższego spotkało się z ciszą. A Leszek w pewnym momencie poczuł się zaatakowany. Uwierz mi, Grzesiu, to naturalny pierwszy odruch.

                      Państwo polskie dla wielu zaczyna się od Biskupina! Kościół to świętość!
                      Kumpel, który ,,poszedł” na księdza zapytał mnie kiedyś: ,,Wiesz, kto najbardziej boi się śmierci?” i sam odpowiedział: ,,Księża, bo wiedzą na jakie manowce prowadzą ludzi.”

                      Dlatego warto (wiem po sobie) spokojnie mówić ludziom o faktycznej historii, z tym nie mogą się nie zgodzić.
                      Warto zadawać spokojne pytania. Prędzej czy później człowiek sam będzie musiał odpowiedzieć sobie na nie. I stopniowo wyzbyć się wiary w instytucję, przenosząc ją na faktyczny obiekt. Czy faktyczny – to sprawa każdego z nas.

                      Wydaje mi się to jedynie słuszną drogą, aby zmniejszyć siłę indoktrynacji. Nie ma innego sposobu. Krzyk i agresja przynosi odwrotny skutek. Ostracyzm jeszcze bardziej jednoczy.

                      Co o tym sądzisz? Nie pozjadałam wszystkich rozumów i też mogę najzwyczajniej w świecie się mylić.

                      Serdecznie pozdrawiam.

                      Lubię

                    • Jezus laczy tylko z bardzo bliskim kosmosem tj z księżycem wszyscy co wieza tam się znajda astral po śmierci nie myśli leci gdzie się go ukierunkuje za zycia a do tego sluza wszystkie religie księżycowe w tym 3 najwieksze

                      Lubię

                    • evangelizacja = levangelizacja=levan=księżyc=ksiezyzacja, jedna z fundacji proarabskich to a jakze Levant

                      Lubię

                  • ==Większość ludzi to wierni kościołowi, a nie mądrym tekstom Myśliciela. Gościu na prawdę mądrze mówił – szczególnie w zakazanych(!) ewangeliach – to czyste przekazy ezoteryczne.
                    90% katolików nie zna faktycznej historii kościoła. ==

                    To chciałem wyrazić również, i Leszek jest w trakcie zglebiania tych faktów, choć
                    nie jest pewne czy zaskoczy.. 😉

                    Piszesz jasno i przejrzyście argumentując mocno..
                    Miło się czyta.
                    Tak tedy pisz dalej Krysiu! 🙂

                    Lubię

                    • „Tak tedy pisz Krysiu” byle tylko staropolszczyzną Mocium
                      Panie.,a jakowyż dawniej bywało to wszećkie niedogodania
                      przy gorzołecce rozprawiano.Bywojcież Krystyno. D:

                      Lubię

                    • ,, „Tak tedy pisz Krysiu” byle tylko staropolszczyzną Mocium
                      Panie.,a jakowyż dawniej bywało to wszećkie niedogodania
                      przy gorzołecce rozprawiano.Bywojcież Krystyno. D: ”

                      Aniu, może z pierdołą zwracam się do ciebie, ale pomóż mi u naszego miłościwie panujacego JAROSŁAWA I względy większe poczynić. Prosiłam go o zmianę obrazka – szyldu na naszej knajpie. Nic nie wskórałam, bo może chłop ma ważniejsze sprawy niż jakieś obrazki, które dla kobiet chyba tylko oko cieszą.

                      Tak go prosiłam w pewnym komentarzu:

                      ,, JARKU, ja również dziękuję, że nie obce ci jest przesłanie ,,Proście a będziecie wysłuchani” i komentarz o owcach zaistniał tu przed oczami zacnych gości odwiedzających ten wielce pożyteczny przybytek, w którym wszyscy takowoż wiedzę bezcenną usłużnie mogą przekazać dla pokrzepienia serc i wypełnienia braków takowej mądrości w umysłach słowa wielkiego spragnionych bardziej wszak, aniżeli wędrowcowi pustynnemu radość sprawić miałby widok oazy.

                      Jako, że serce twoje o! o! Jarosławie miłością przepełnione, a uszy na prośby wystawione, wysłuchaj i mojej.

                      Zimy u nas końcem stycznia środek się obnażył, a nasz PORTAL JARKOWO CZASOWY zatrzymał się w obrazie promieni słonecznych cicho i sennie kolorom lasu jesiennego się przyglądających.
                      A już by serca podróżnych, tu zatrzymanych, weselem i radością wypełnił by widok wiosennej łąki polskiej, z mleczem kwitnącym, niezapominajką cichutko przycupniętą nad szemrzącym strumykiem. Juści czas nastał sposobny, by za wiosną stęsknione oczy ponieść.

                      Z lasu jesiennego grzyby my pozjadali, beczki pomyli.
                      Wiosny wyglądać trzeba. Prośbę zatem składam, by obrazek na górze zmienić na widoczek wiosenny, gdzie mnogość zielonej trawy i dla zwierzyny leśnej, i dla owiec naszych pod dostatkiem będzie.
                      Serdecznie pozdrawiam i w nadziei nie ustaję, że prośba moja doczeka się spełnienia. ”

                      Aniu, dołącz do mojej prośby. Takie my przecież grzeczne! No nie? 😀 😀

                      Lubię

                • Grzegorzadam Przepraszam,że wtrące swoje trzy grosze w Twoja wirtualną rozmowę z Krysią,którą ja też jestem trochę zainteresowana,otóż czytając przyszedł mi na myśl film w którym
                  grający aktor Kobiela uczył jazdy na nartach tłumacząc delikwentom”jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz – bęc
                  następny proszę itd.”

                  I tak właśnie jest też z nami w naszym realnym życiu,każdy z nas
                  poszukuje prawdy”tej prawdy”podążając swoimi drogami.Drogi
                  innych nie zawsze są nam odpowiadającymi.Nikt z nas nie ma wpływu na innych,każdy musi dojść do prawdy sam,czasem nawet mocno krętymi drogami .
                  Leszek ma swoją,Ty masz swoją,Krysia swoją itd.i niech kążdy
                  z nas przewraca się na swojej nie obwiniając za to innych,ą że nam się drogi innych nie podobają,no cóż ,wszystko nie może być takie samo,byłoby zbyt monotonnie i nieciekawie.
                  Jedno jest pewne w tych poszukiwaniach,że na końcu drogi
                  każdego z nas jest ten sam cel,i to w tym jest najpiękniejsze.

                  A nasze spory i wymiana poglądów i zdań tylko nas podnosi na
                  wyżyny wiedzy.To poszukujący są mądrzy a bierni tylko mierni.

                  Strach,osądzanie ,gniew i niewiedza są tu na Ziemi tym co
                  prowadzi nas zawsze na manowce,mądrością zaś jest kierowanie się cnotami serca,to one zawsze kierują nas do
                  poznania życiowej prawdy.
                  Pozdrawiam Anna.

                  Lubię

                  • Krysiu przepraszam,zapomniałam o Twojej prośbie,już niniejszym proszę Ciebie Jarku,nie ,nie o rękę ale o spełnienie
                    prośby Krysi,jeżeli nie będzie to dla Ciebie zbyt wielkim
                    problemem ,zrób jej przyjemność i wstaw dla niej już wiosenną
                    tapetę ,a może jej wstawienie przywoła prawdziwą wiosnę.
                    Tak mało czasem potrzeba aby uszczęśliwić drugą osobę.

                    Lubię

                  • ==Strach,osądzanie ,gniew i niewiedza są tu na Ziemi tym co
                    prowadzi nas zawsze na manowce ==

                    To są właśnie cechy przynależne religijnym ortodoksom.
                    Przyzwalając na to w swoim wyimaginowanym demokratyzmie poglądów nie ubogacasz dyskusji, a wręcz przeciwnie wyrażasz zgodę na dezinformację.
                    Na wszystkich blogach są tacy krk-krzykacze, i raczej to oni
                    prowadzą dyskusje na manowce.
                    Ba, żeby robili to z pobudek ideologicznych.
                    Ale przeważnie są to dobrze wyszkoleni manipulatorzy.

                    I przy okazji zwolennicy korporacji farmaceutycznych, szczepień
                    i innych depopulacyjnych procedur.

                    Lubię

                    • Nie zrozumiałeś moich słów,albo ja wyraziłam to zbyt nieudolnie.
                      Ja osobiście nie uznaję żadnej religi,są to bowiem wszystko twory ludzkie,nie mające nic wspólnego z Boskością a wręcz
                      odwrotnie na bazie Boskości ogłupiają i sterują swoimi owieczkami.A już niby chrześcijański katolicyzm to hybryda jahwe w wykonaniu Justyniana i Szawła/Pawła/.Człowiekowi
                      do szczęścia nie jest potrzebna żadna religia,każdy sam sobie jest panem i plebanem,mając rozum i wolną wolę,powinien z niej tylko umieć korzystać.Gdyby ludzie odrzucili tak jak to napisałam strach ,gniew,osądzanie i niewiedzę,co wtłacza w głowy swoich owieczek każda religia,to byliby ludzmi wolnymi w całym tego
                      słowa znaczeniu.I naprawdę nie wiem gdzie tu jest jakaś dezinformacja.Wytłumacz proszę,bo chyba zbyt pochopnie mnie oceniłeś.

                      Lubię

                    • ===I naprawdę nie wiem gdzie tu jest jakaś dezinformacja.Wytłumacz proszę,bo chyba zbyt pochopnie mnie oceniłeś.==

                      Nie Ty dezinformujesz tylko swoją zgodą (!) na pisanie bzdur piramidalnych takim różnym ”leszkom” pozwalasz na dezinformację !

                      Poza tym sie z Tobą zgadzam. 😉

                      Lubię

                    • Grzegorzadam,jest takie powiedzenie,zresztą mądre „Prawda
                      sama się obroni” i według mnie tak jest.Ten blog ma właściciela
                      i jeżeli sam właściciel będzie uważał,że treści zawarte w komentarzach Leszka czy kogoś innego jemu nie odpowiadają,
                      to sam je usunie nie potrzebuje na to mojej zgody.A ponadto
                      każda dyskusja polega właśnie na przedstawianiu swoich racji i
                      poglądów,a czy one są zbieżne z moimi czy Twoimi,to już inna
                      sprawa,ale na tym właśnie polega równoważna dyskusja.
                      Co najwyżej nie musisz czytać wypowiedzi osób,które z Tobą nie
                      współgrają i nie masz problemu do zdenerwowania.
                      Wrzuć na luz,jak mawiają małolaty i uśmiechnij się.Pozdrawiam.

                      Lubię

                    • Ale jest luz! 😉

                      Nie mówię o równoważnej dyskusji tylko o celowej dezinformacji,
                      To są dwie różne sprawy..

                      Lubię

                    • religia to rodzaj alkoholizmu z tym się nie dyskutuje tylko wali w morde jak ameryka z arabami, 200 uzbrojonych dronow robi swoja robote a później siadają do rozmowy jak jest komu jeszcze

                      Lubię

          • Mój komentarz był próbą wyjaśnienia dlaczego młode pokolenia nie znają lub nie chcą znać nauk Jezusa. To wszystko.
            Cieszę się, że odnalazłeś, Leszku, swoją drogę. Uwierz mi. Inni też ją mają.
            Wkurza mnie jedynie, że oddalenia ludzi od nauk Jezusa nie są skutkiem ich niechęci czy opieszałości, a raczej polityki religii.
            Wszyscy( i wszystko) którzy uczą miłości zasługują na bycie Przewodnikami, którzy czynią nas szczęśliwymi już dziś, ponieważ lepiej jest przesiąść się do pociągu wiozącego na drugą stronę, z walizką wypełnioną szczęściem i miłością, aniżeli cierpieniem i zgryzotą. W naszym bagażu będzie dokładnie tyle radości, spełnienia i miłości, ile byliśmy w stanie dać sobie i innym.
            Piękne to, że czcimy Stwórcę, ale jeszcze piękniejsze jest przejawianie miłości do Jego Stworzenia(Bóg nim jest!) – do ludzi i otaczającego świata. Dlaczego? Bo o wiele więcej pracy, wysiłku i działań z naszej strony wymaga bezwarunkowa miłość do drugiego człowieka. To on jest sprawdzianem, miarą naszej absorbcji i emanacji Miłości Boskiej. Na tyle, na ile ją przejawiamy, na tyle możemy nazwać siebie istotą ludzką.

            Serdecznie pozdrawiam.

            Lubię

    • Ocenę życia społecznego w materii, wypada kreować w oparciu o mądrość. Nadzieja, otucha i wiara odnoszą się zawsze do sfery przyszłego życia. Domeną partii politycznych, w tym będących przy władzy, zawsze jest sfera materialna. Do jej prawidłowej percepcji procesów zachodzących w materii, potrzebna jest mądrość. Pycha czyni człowieka wymownym, mądrość – lakonicznym.

      Lubię

  2. We Wloszech nie jest lepiej…moze wiecej zarabiaja(tez na czarno) ale poziom zycia jest drogi……i nie ma juz od dawna pracy….A niedlugo w Europie bedzie tyle emigrantòw ze praca bedzie dla wszystkich ale za 100€ ….. zycie w takim systemie to syf

    Lubię

  3. http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-gospodarka-swiatowa/item/77492-jakosc-gospodarki-baltic-dry-index

    „Przypomnę: po 1990 roku, pomimo, że pożyczki zaciągali kolejni namiestnicy podporządkowani Moskwie, to nowe grupy trzymające władzę bez dyskusji spłacają te kredyty.

    1. prezydent w Polsce zwany Bierut alias Janicki alias Iwan – płk NKWD

    2. sekretarz Wiesław Gomułka agent Kominternu od co najmniej 1932 roku [IPN]

    3. sekretarz Edward Gierek agent Kominternu jeszcze sprzed wojny

    4. gen.Wojciech Jaruzelski alias Margules alias Wolski alias Słuckin

    Potem rzekomy przewrót i kolejni:

    1. Mazowiecki alias Isaak Dickman

    2. Lech Wałesa alias Leiba Khone?

    3. Kwaśniewski alias Stolcman

    4. Jerzy Buzek alias Karol – Docent

    Wszelkie próby uregulowania Wisły, czy połączenia Gdańska z Berlinem, czy z Podolem i dalej do Holandii, zostały nie tylko storpedowane, ale w 1972 roku, na wniosek I sekretarza KW w Bydgoszczy zasypano część kanału noteckiego.

    Pamiętam, jak jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku na Brdzie stały po 3 barki obok siebie, a my, dzieciaki, sobie swobodnie po nich biegaliśmy. Co to była za frajda! Dzisiaj niemożliwe, zaraz by jakaś stuknięte urzędniczki chciały zabierać dzieci rodzinie za brak opieki. Nie znam żadnego przypadku jakiegoś większego wypadku w owym czasie. A jaka zabawa i jaka nauka samodzielności i odpowiedzialności!

    Po zmianach w 1990 roku, do dnia dzisiejszego nie udały się żadne próby odbudowy tych dróg wodnych. Pogłębiarek nie widać od dekad na Wiśle. Przeprowadziliśmy kilka konferencji międzynarodowych już w 1994 roku, z p. prof. Jednorałem i Instytutem Morskim oraz NOT-em. Warszawka wszystko torpedowała. Ale materiały pokonferencyjne wydawaliśmy drukiem i są bolesnym dowodem niekompetencji państwa. Są jednocześnie dowodem, że jesteśmy kondominium korporacji i nie mamy nic do powiedzenia. A jeszcze Krzyżacy wozili Wisłą cegłę do budowy Malborka z Krakowa, w 156 wąskich i długich krypach. Pani Oleśnicka sprzedawała swoje zboża spławiając je Wisłą i jej się opłacało, a obecnie węgiel wozi się koleją. Czysty idiotyzm!!!

    W ubiegłym roku była największa susza od lat, a żaden urzędniczyna nie potrafił zorganizować robót publicznych i oczyszczenia wyschniętych koryt rzek i kanałów. Odra straciła zdolność żeglugi prawie całkowicie. W jednym tylko województwie pomorskim jest ponad 100 000 bezrobotnych, z tego 70% w wieku 18 -40 lat, bez wykształcenia, czyli tylko do łopaty. A urzędnicy nie potrafili zorganizować żadnych prac? Ale zasiłki wypłacać umieją.

    Przecież ktoś do tego dopuścił specjalnie. W całej Europie transport rzeczny kwitnie, tylko w Polsce leży.

    Przecież zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń były portami, podobnie jak Elbląg.

    Transport wodny to ponad 90 % wymiany towarowej na świecie. Więc to on decyduje o cenach towarów i kosztach.

    Brak tych danych jednoznacznie świadczy, że nadal żadna z partyjek nie rozumie gospodarki. Nie wspominam o tych Młodych Ludziach pełnych zapału do wymachiwania chorągiewkami na ulicach, nikt ich przecież myślenia perspektywicznego nie nauczył. A oni są dobrzy do zamieszek, ot chociażby wykrwawienia się w takim Powstaniu Styczniowym, czy podobnych. To samo widzimy zresztą na innych kontynentach, chociażby obecnie w ISIS, czy Boko Haram.

    Wracając do naszego Indeksu, jak to się przekłada na praktykę?

    Pisałem już kilkakrotnie, że Chiny to dmuchany słoń i jego potęga wynika tylko i wyłącznie z propagandy polskojęzycznej prasy, niemieckich właścicieli, po zarządem amerykańskim. Przemysł USA, od 1968 roku usadawiający się w Chinach, doprowadził tamtejsze środowisko, a przede wszystkim wody, do katastrofy. Dalej, po prostu z braku czystej wody, produkować się tam nie da. Co z tego, że mają kontenery tego papieru, zwanego dolarem?

    Chiny w 2009 roku chciały oficjalnie od USA kupić 12 400 sztabek złota i dostały pozłacany wolfram. Jak widać, „nasi” eksperci od ekonomi już o tym zapomnieli. Sprawę wyciszono, ale jako rekompensatę dostali do oskubania byłe kraje Demoludu. Na Ukrainie pozwolono im na wykupienie 500 000 ha ziemi. W Polsce padli na autostradzie, oskubując polskich właścicieli na około miliard. Stąd masowa klakieromania na handel z Chinami. A co się dzieje tak naprawdę w Chinach?

    Jak donosiła nawet tutejsza prasa, były 3 wybuchy w okresie kilku miesięcy, w fabrykach tzw. strategicznych. Prasa amerykańska szeroko opisuje te „wypadki” i twierdzi jednoznacznie, że to działanie HARP- u.

    A na ziemi?

    Liczba zleceń dla stoczni chińskich spadła o 59 % w przeciągu ostatnich 11 miesięcy. Są to oficjalne dane Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Krajowego z 15 grudnia 2015r. Już zaczęły się bankructwa stoczni chińskich, na przykład Zhoushan Wuzhou Ship. Zbankrutowała pierwsza państwowa stocznia!

    I w tej sytuacji p. prezydent Duda organizuje współpracę z Chińczykami. Ale do dnia dzisiejszego nie zdążył przedstawić raportu otwarcia swoich rządów, czyli innymi słowy, kontynuuje poprzednie kierunki. A te wszelkiej maści pokrzykiwania i wymachiwania mają ukryć prawdziwy stan gospodarki.”

    Lubię

    • Rozzuchwalona obca hołota pragnie wykorzystać uzyskaną popularność i przy pomocy fałszywych haseł chce nieść „demokratyczną wolność” całemu światu. Według tych haseł, wszystko, co nie jest euro-komunizmem, jest faszyzmem, szowinizmem, nacjonalizmem, uciskiem, agresją, gwałtem, reakcją itd.

      Oskarżenie obywatela o jedno z powyższych uprawnia państwo do likwidowania całkowitego mienia tego obywatela, którego przyłapano na jakimś „przestępstwie”. A określenia przestępstw są tak zawiłe, że uniknąć ich niepodobna. Zresztą tzw. organy państwowe dokonują formalnych rabunków swoich obywateli i czynią to bez większych skrupułów.

      Dzisiejsze obce prawo właśnie na zdradzie i oszustwie jest oparte.

      Wypadki z podkładaniem broni przed rewizja są częste. Znane są też fakty fałszywych oskarżeń i fałszywych świadczeń, służące za podstawę do wydawania wyroków na najniewinniejsze osoby! Nic więc dziwnego, że zielony i niebieski mundur polski jest dziś tak przez Polaków znienawidzony, jak znienawidzonym był ongiś mundur gestapowca, a pojawienie się milicji czy wojska przyjmowane jest uczuciem lęku i odrazy. Splugawiono mundur polski!..

      Przerażonym domownikom – na zapytanie, co maja ze sobą zrobić – odpowiedziano: „Możecie się utopić. Tutaj dla was miejsca nie ma”. Rzeczywiście, ci ludzie muszą gdzieś emigrować. Obcy z łatwością będą rozwalać to, co oni z trudem wybudują. I może ktoś powie, że to nie zmierza do eksterminacji? Na podkreślenie zasługuje fakt, że zajście to miało miejsce w dzień wielkiego święta religijnego. Czy może ktoś powie, że to nie jest wymysłem chorego wypaczonego mózgu obcego?

      „To było naszą koniecznością życiową”.

      Rzecznik rządu warszawskiego podał nieoficjalnie do wiadomości, że ostatnio aresztowano w Polsce kilkadziesiąt osób jako członków organizacji, która rzekomo miała na celu zlikwidowanie obecnego rządu. Aresztowani ci według oświadczenia tegoż rzecznika byli dawniej członkami AK. Znaleziono materiały, magazyny broni, instrukcje oraz złoto, srebro, które organizacja miała rzekomo otrzymywać od sponsora. Rzecznik dodał, że organizacja ta została właściwie zlikwidowana. Oświadczenie powyższe złożone zostało zagranicznym dziennikarzom parę dni temu. Według tych wiadomości, liczba osób aresztowanych przez milicję, bezpieczniactwo wynosi ponad tysiąc, przeważnie z okręgu

      warszawskiego. Są oznaki, iż aresztowania przybierają charakter masowy i obejmują przede wszystkim byłych członków AK. Co to może znaczyć?

      Czy rzeczywiście istniała taka organizacja? Ze składami broni? Ze złotem? Teraz, w 2015r., gdy społeczeństwo jest tak sterroryzowane, że słowo „podziemie” brzmi w uszach jak „niechybna śmierć”? Gdy osobnik będący w kolizji z obcymi musi się nawet rodzonego brata wystrzegać? Nie

      chce się wierzyć! Organizacja taka nie mogłaby teraz istnieć.?!?

      Ale istnieją i rozwijają się szatańskie metody milicji, bezpieczniactwa. Zdrajcy polscy działają wyłącznie w interesach obcych i ani na jotę nie liczą się ze swym narodem. Ma to się nazywać integracją. Hasła integracji europejskiej, mają służyć jako rozgrzeszenie obcym, każdej narodowości przy mordowaniu naszych rodaków – Słowian. W Polsce nie ma już jawnej opozycji, ale jest opozycja ukryta i są podejrzani. Trzeba więc dalej prowadzić krwawe dzieło. Trzeba z braku oczywistych dowodów, stworzyć dowody fałszywe. Trzeba podejrzanych obciążyć. A to nie jest trudne. Obcy umie to robić! I robi! Więzienia się zapełniają. A później? Później odbywa się parodia wymiaru sprawiedliwości.

      Czy istnieją jakieś granice dla bezdusznych i krwawych zapędów? Gdy posuwam swoją wyobraźnię po ich linii postępowania, widzę następujące obrazy. Na podbój świata wyrusza żądna krwi i władzy hołota. Hołota zwycięża. Przeciwnicy legli. Dokoła morze krwi. Hołota uchwyciła władzę nad światem. Żądza mordu i krwi nie skończyła się jednak. Jawni przeciwnicy pokonani, ale są ukryci. Trzeba na chybił trafił rżnąć tych ukrytych. Dokoła znów trupy i krew… Skończono? Nie! Jeszcze nie skończono! Są podejrzani! Rżnąc podejrzanych! Mord i… krew… Nie koniec na tym! Wprawdzie brak już podejrzanych i zostali sami idealni, ale jedni są idealni bez zastrzeżeń, a drudzy… drugim coś jeszcze brak do ideału…

      Przeanalizujmy w dużym uproszczeniu, czy działania przeciw Polsce wyczerpują definicję wojny.

      Celem agresji jednej grupy ludzi przeciw drugiej jest:

      – Przejęcie owoców pracy napadniętego (rabunek mienia ruchomego, własności intelektualnej, dóbr kultury).

      – Zmuszenie napadniętej ludności do pracy niewolniczej (porywanie „w jasyr”, wywóz do obozów pracy lub praca przymusowa na rzecz agresora w dotychczasowym miejscu).

      – Zagarnięcie ziemi należącej do grupy napadniętej, jeśli jest ona cenna rolniczo, kryje w sobie bogactwa naturalne lub jeśli agresor potrzebuje nowej przestrzeni życiowej. Ten warunek nie zawsze musi być spełniony. Aby zapewnić długotrwałość czerpania powyższych korzyści konieczne jest:

      – Zlikwidowanie własnych form organizacji napadniętej społeczności (likwidacja państwa) i zastąpienie ich systemem władzy agresora z założenia totalitarnym, w tym również wprowadzenie nowej waluty w obszarze okupowanym.

      – Unicestwienie podstaw bytu i zamożności podbitej ludności (przejęcie firm, banków, likwidacja przemysłu, ograniczanie produkcji rolnej)

      – Budowa silnego aparatu przymusu.

      – Rozwinięcie propagandy.

      – Zamiana symboli kraju podbitego na symbole agresora. (rozbudowa policji, tajnych służb, sieci agentów, czasem wprowadzenie własnych wojsk, jeśli spodziewany jest silny opór społeczności zaatakowanej

      – Eksterminacja elit i biologiczne niszczenie ludności podbitej, demoralizacja i dezintegrowanie społeczeństwa, walka z religią (min. zastraszanie publicznymi egzekucjami, uniemożliwianie dostępu do edukacji i ochrony zdrowia, wprowadzanie aborcji, przesiedlenia i wypędzenia)

      Okazuje się , że nie zawsze konieczne jest użycie siły zbrojnej, a przynajmniej w początkowym okresie napadu. Najbardziej szkodliwym i jednocześnie nieskutecznym instrumentem polityki państwa jest wojna militarna. Szczytem sukcesu polityki jest zwycięstwo nad wrogiem bez prowadzenia walki zbrojnej.

      W czasach współczesnych doprowadzono prowadzenie wojny niewidzialnej do perfekcji. Do tego stopnia, że napadnięci nie tylko nie orientują się, że są celem ataku, ale wręcz z własnej woli realizują cele wroga

      Spójrzmy na zmiany , jakie dokonały się w Polsce, a które w ostatnim czasie znacznie przyspieszają, w kontekście w/wym. punktów:

      – Rozkradziono lub sprzedano całą własność narodu, którą ten naród własną ciężką pracą zdobył

      i zbudował

      – Straciliśmy w ostatnich latach kilka milionów ludności, przymuszonej do emigracji względami ekonomicznymi. Wyjechały przede wszystkim osoby młode i wysoko wykwalifikowane. Pozostali w ogromnej większości pracują za głodowe wynagrodzenia zatrudnieni na etatach w firmach,

      z których zysk wypływa z Polski. Ucisk fiskalny i faworyzowanie obcych firm powoduje zanik rodzimej klasy średniej.

      – Nie mamy granic. Prawa do czerpania korzyści ze złóż wraz z ziemią przejął obcy zbrodniczy kapitał.

      – Przestają działać instytucje państwowe wszystkich szczebli. Władza ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza i media przejęte przez obcą opcję polityczną. Prowadzone są czystki kadrowe. Likwiduje się fizycznie agencje państwowe, sądy, szkoły, itd. Likwidowany jest rodzimy przemysł

      i infrastruktura (telekomunikacja, koleje, lotnictwo), a jej resztki wyprzedawane za bezcen obcemu kapitałowi. Demontowana jest armia, a jej najwyżsi prawi dowódcy zginęli w „katastrofach”. Dąży się do wprowadzenia obcej waluty (Euro).

      – Nie istnieją już prawie żadne, a giną ostatnie firmy i banki z polskim kapitałem. Nie mamy przemysłu. Zamknęliśmy kopalnie i stocznie, nawet cukrownie rozebraliśmy własnymi rękami do gołej ziemi na życzenie obcych mocodawców. Ziemia leży odłogiem i czeka na nowych właścicieli (maj 2016r.). Zakazano produkcji mleka, cukru większej niż dozwolona przez obcych decydentów. Wszystkie zwierzęta gospodarskie policzone i zakolczykowane.

      – Zwiększa się zatrudnienie, podwyższa płace, uzupełnia wyposażenie w resortach siłowych (policja) i tzw. urzędach. Gwałtownie ogranicza się swobody obywatelskie pod pozorem zapewniania bezpieczeństwa. Niezwykle rozwija się inwigilacja społeczeństwa. Utrzymuje się ludność w poczuciu uzależnienia poprzez wpędzenie w pułapkę kredytową i olbrzymie bezrobocie.

      Zawłaszczono wszystkie poza nielicznymi media, robiąc z nich narzędzie propagandy. Usuwa się polskie barwy i godło z przestrzeni publicznej, buduje i odnawia pomniki najeźdźców i morderców Narodu Polskiego.

      – Zamach na prezydentów, elity państwa!, inne tzw. „katastrofy” z generałami wojsk lub ludźmi niewygodnymi, dziwne wypadki drogowe niewygodnych, plaga skrytobójczych morderstw często odstraszająco brutalnych, lub tzw. „samobójstw” osób dla władzy niewygodnych.

      Otwarta walka z Kościołem (infiltracja, demoralizacja i destrukcja od wewnątrz), wyszydzanie wartości chrześcijańskich. Popieranie obecności wszelkiego rodzaju zboczeń i niemoralnych zachowań w przestrzeni publicznej.

      Upadek szkolnictwa i oświaty oraz służby zdrowia pod płaszczykiem „reform”. Propagowanie aborcji, eutanazji, likwidowanie wsparcia materialnego dla rodzin z jednoczesnym propagowaniem adopcji (zagranicznej również) i wspieranie adoptujących dzieci!

      Dopuszczanie do obrotu skażoną żywnością i wprowadzenie zabójczej żywności GMO.

      Zamach na życie i zdrowie najmłodszych bezpośrednio poprzez szczepionki (kto zna ich skład?)

      Ułatwienia dla migracji do Polski ludności obcej kulturowo, brak ochrony przed wyprzedażą ziemi obcemu kapitałowi.

      Chociaż raz ujrzeć pomstę twoich ran

      Jasną twarz, niestrapioną piętnem brudnych machinacji

      Poczuć znów w orlich skrzydłach walki wiatr

      Ulgi smak, twego serca równy rytm

      Chociaż raz chciałbym zabić w tobie lęk

      Wstrzymać dłoń, która wciąż zakrywa usta twojej nacji

      Chociaż raz twe okowy roznieść w pył

      Nowym dniem krwawych łez zatrzymać bieg.

      O! Zdrajcy! Zdrajcy!

      10 maja w „Głosie Polonii” podano streszczenie wypowiedzi dwóch naszych, zbiegłych z Polskiego więzienia: Kowalskiego i Nowaka. Oświadczyli, ˝że Polska obecnie jest więzieniem, z którego udało im się zbiec. że rząd warszawski jest filią obcych. Wojsko polskie jest składowa częścią obcej armii. „Odbudowa Polski” od kilkudziesięciu lat kierują obcy fachowcy, budując drogi komunikacyjne i całą gospodarkę, która maj służyć obcym! Wprowadza się metody pracy i płacy, które z ludzi pracujących czynią bydło robocze pracujące dla swych panów. Kościół w Polsce bynajmniej nie ulega likwidacji, ale modyfikuje go się tak, by ambona stała się trybuną obcej propagandy. Temu samemu celowi służyć muszą wszystkie szkoły i uczelnie. Wpajanie w Polaków nienawiści do swych braci a także poczucia winy za sam fakt bycia Polakiem (przypisywanie zbrodni wojennych, „polskie obozy”, etc.) jest obowiązującą domeną polityki obcych. Sądownictwo służy wyłącznie interesom obcych. W „bezpiece” sporządzono kartoteki milionów osób „niepewnych”. Urzędy pouczono, by każdej chwili mogły się „zaopiekować” tymi osobami. Funkcjonariusze UB potrafią napadać i mordować ludzi, pozorując wypadki a obcy sąd i prokuratura przyklepuje te wyroki śmierci.

      …Kto dopuszcza się zbrodni zdrady, szpiegostwa, prowokacji, denuncjacji lub nieludzkiego prześladowania i krzywdzenia ludności polskiej – podlega karze śmierci

      Obława 2

      Obce lasy przemierzam, serce szarpie mi krtań!

      Nie ze strachu – z wściekłości, z rozpaczy!

      Ślad po wilczych gromadach mchy pokryły i darń,

      Niedobitki los cierpią sobaczy!

      Z gąszczu żaden kudłaty pysk nie wyjrzy na krok,

      W ślepiach obłęd, lęk, chciwość lub zdrada!

      Na otwartych przestrzeniach dawno znikł wilczy trop,

      Wilk wie dobrze czym pachnie zagłada!

      Słyszę wciąż i uszom nie wierzę,

      Lecz potwierdza co krok wszystko mi:

      Zwierzem jesteś i żyjesz jak zwierzę,

      Lecz nie wilki, nie wilki już wy!

      Myśli brat, że bezpieczny, skoro schronił się w las,

      Lecz go ściga nie bóg! Ściga człowiek!

      Śmigieł świst nad głowami, grad pocisków i wrzask,

      Co wyrywa źrenice spod powiek!

      Strzelców twarze pijane w drzew koronach znad luf,

      Wrzący deszcz wystrzelonych ładunków!

      To już nie polowanie, nie obława, nie łów!

      To planowe niszczenie gatunku!

      Z rąk w mundurach, z helikopterów

      Maszynowa broń wbija we łby

      Czarne kule i wrzask oficerów:

      Wy nie wilki, nie wilki już wy!

      Kto nie popadł w szaleństwo, kto nie poszedł pod strzał

      Jeszcze biegnie klucząc po norach,

      Lecz już nie ma kryjówek, które miał, które znał,

      Wszędzie wściekła wywęszy go sfora!

      I pomyśleć, że kiedyś ją traktował jak łup,

      Który niewart wilczych był kłów!

      Dziś krewniaka swym panom zawloką do stóp,

      Lub rozszarpią na rozkaz bez słów!

      Bo kto biegnie – zginie dziś w biegu!

      A kto stanął – padnie gdzie stał!

      Krwią w panice piszemy na śniegu:

      My nie wilki, my mięso na strzał!

      Ten skowyczy trafiony, tamten skomli na wznak,

      Cóż ja sam? Nic tu zrobić nie mogę.

      Niech się zdarzy co musi się zdarzyć i tak,

      Kiedy pocisk zabiegnie mi drogę!

      Starą ranę na karku rozszarpuje do krwi,

      Ale póki wilk krwawi – wilk żyw!

      Więc to jeszcze nie śmierć! Śmierć ostrzejsze ma kły!

      Nie mój tryumf, lecz zwycięstwo – nie ich!

      Na nic skowyt we wrzawie i skarga!

      Póki w żyłach starczy mi krwi

      Pierwszy bratu skoczę do gardła,

      Gdy zawyje – nie wilki już my!

      …Coraz więcej ludzi popada w apatyczny nastrój i przestaje wierzyć w rychłe zmiany na lepsze. Ludzie coraz bardziej dostosowują się do znienawidzonego, a umacniającego się porządku – bo przecież trzeba żyć. My, garstka straceńców – jak nas nazywają stajemy się oazą wiary i woli zwycięstwa na pustyni zwątpienia i beznadziejności. Mniejsza o to, czy przetrwamy, czy zginiemy – choć wola przetrwania jest w nas bardzo silna ale coraz trudniej pracować tak, by w efekcie praca ta dawała korzyść społeczną. Coraz trudniej pracować i walczyć w ogóle. Trzeba się ograniczać do samej tylko kwestii przetrwania. A więc nic nie robić, tylko czekać jakichś zmian. A tymczasem obcy skrzętnie wykorzystują chwilę naszego osłabienia i… wiemy już co robią. Och! Jak ciężko pogodzić się z takim stanem rzeczy! Jak ciężko przy tym znosić ciosy osobiste, rodzinne…

      Do żalu za ukochanymi współtowarzyszami niedoli dołącza się jakieś fatalistyczne przypuszczenie, że chyba ofiarom końca nie będzie! Że wszystko, co uczciwsze, skazane jest na zagładę. Jakiś okrutny los dotknął krwawą ręką nasz naród i wyszarpuje na stracenie wszystkie te elementy, które nie wahają się marzyć o wolności!

      Lubię

  4. DOBRA WIADOMOŚC !

    W ogromnym skrócie :

    Właśnie wróciłem ze spotkania w Kancelarii Prezydenta, w którym uczestniczyłem będąc zaproszonym przez Pana doktora Hortmanowicza.

    Oprócz dra Hortmanowicza w spotkaniu brali jeszcze udział inni lekarze i osoby przez niego zaproszone.

    Na spotkaniu przedstawione były propozycje założeń do ustawy dotyczącej zmiany finansowania służby zdrowia w Polsce po likwidacji NFZ autorstwa dra Hortmanowicza oraz projekt nowelizacji (mojego autorstwa, wcześniej tutaj opublikowany)

    http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=11640

    ustawy dotyczącej zmiany metod leczenia pacjenta polskiego.

    W spotkaniu tym uczestniczyli również przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia.
    Spotkanie to, zgodnie z planem, miało trwać 1 h, ale ze względu na zainteresowanie jakie wzbudziliśmy trwało 2,5 h !!!

    Był to pierwszy, niezwykle ważny krok, który będzie miał swoją kontynuację w postaci następnych spotkań, które niebawem nastąpią z inicjatywy Pani Dyrektor Grażyny Wereszczyńskiej.
    Ze względu na mój jutrzejszy wylot do Irlandii o 5 nad ranem i konieczność uczestniczenia w Webinar z USA o 2 nad ranem nie mogę zdać teraz bardziej szczegółowej relacji.
    Podsumuje to tylko tak : było znacznie, ale to znacznie lepiej niż tego spodziewaliśmy się ! O szczegółach powiadomię później.

    Co za wspaniały był to dzień ! :-))))

    Chyba coś damy radę zrobić dla WSZYSTKICH Polaków… tych poza granicami też !

    Pozdrawiam,
    Jerzy Zięba

    Lubię

    • A więc kolejna propozycja życia nadzieją. Co innego Sanctus Diavol: Ale do dnia dzisiejszego nie zdążył przedstawić raportu otwarcia swoich rządów, czyli innymi słowy, kontynuuje poprzednie kierunki.

      Lubię

    • No i szacowny pan Jerzy w swojej dobroci i naiwności współpracuje
      z sb-ckim agentem dr. Hortmanowiczem:

      Gabriel Janowski przerywa milczenie. Mówi, co wydarzyło się 16 lat temu w sejmie! [TYLKO U NAS]
      Opublikowany 17.01.2016
      Wtedy przeprowadzono operację, która miała na celu wyeliminowanie mnie z polityki, a nawet fizyczne unicestwienie (…). Pan Zygmunt Hortmanowicz, lekarz z wykształcenia, dał mi, pod pozorem wzmocnienia, środki odurzające o silnej mocy – powiedział nam Gabriel Janowski
      ==============================================

      Oto funkjonariusz łażący ze strzykawkami za politykierami jest teraz
      przyjacielem p. Zięby…

      No dobrze to ja tego nie widzę!

      Lubię

      • Wojtek skończył liceum informatyczne, nigdzie nie znalazł pracy. Trochę pracował za dawną granicą u Niemca, ale wrócił, bo w domu czekała na niego matka, chora jak on niedomagająca siostra i niepełnosprawny, chory na porażenie mózgowe brat, którym Wojtek troskliwie się opiekował.

        Wojtek poszukał pracy, pisał, wysyłał podania, chodził i szukał ale nie znalazł jej nigdzie. W domu panował porządek i bieda, która swym bezmiarem obezwładniała, wyciskała to co najcenniejsze – życie. Zbliżała się mroźna zima, w domu w centrum europejskiego węglowego zagłębia brakowało węgla na opał!. Pieniędzy nie mieli, węgla nie było za co kupić. Koledzy wokół których tak jak Wojtka zjadała nędza „kradli” węgiel, rozrzucony na nasypach kolejowych. Wojtek z rozpaczy poszedł z nimi, bo chciał pomóc matce, siostrze i bratu, żeby zimą nie zamarzli – przeżyli!. Złapali go na tej „kradzieży”, postawili przed sąd i skazali na półtora roku więzienia.

        Ciężko chory Wojtek nie wiedział, że w Polsce jak już kraść, to miliony, miliardy zer!. Gdyby się wdał w którąkolwiek mafię węglową, gdyby razem z dyrektorami, prezesami i ch.. wie kim, kradł węgiel tysiącami ton – włos by mu nie spadł z głowy (Żadne wielkie afery od czasów transformacji ustrojowej: prywatyzacyjne, transferowe, zbrojeniowe, węglowe, hazardowe, paliwowe, czy inne nie zostały nigdy rozliczone). Ale on nie kradł milionów, ukradł?Wziął! worek węgla, żeby w domu było czym w piecu napalić. Dla takich „przestępców”, wymiar tak zwanej sprawiedliwości litości nie zna. Wyrok brzmiał – półtora roku więzienia. Nie było litości. Wojtek pozbawiony opieki lekarskiej tracił resztki zdrowia, aż zmarł w więzieniu. Kara za worek węgla był dla niego wyrokiem śmierci.

        Tak państwo polskie traktuje swoje biedne dzieci. Państwo słabe wobec silnych i silne, bezlitosne, wobec słabych. Obcy powiedziałby pewnie, że Wojtek nie musiał kraść węgla na nasypach kolejowych, mógł przecież na tych nasypach zbierać szczaw…

        Polska bieda, polska rozpacz, polska beznadziejność jest dziś doświadczeniem bardzo wielu rodzin. MILIONY polskich dzieci cierpi niedożywienie, głód. Bieda zmusza MILIONY ludzi do ucieczki z kraju, do szukania szczęścia za granicą. Tysiące Polaków z biedy popełnia SAMOBÓJSTWA, a niektórych, tak jak Wojtka, bieda zmusza do kradzieży?. Ilu takich Wojtków, za „przestępstwa” popełnione z biedy, siedzi dziś w polskich więzieniach? Ilu ich jeszcze tam trafi?

        Straconego życia Wojtka nikt nie zwróci. Teraz trzeba zrobić wszystko, aby ponieśli odpowiedzialność wszyscy ci, którzy w imieniu państwa do tej śmierci doprowadzili, trzeba zadbać o należne odszkodowanie dla matki i rodzeństwa, których ta śmierć osierociła. Ale najważniejsze jest to, żeby taka sytuacja nigdy w przyszłości już się nie zdarzyła. Do tego trzeba jednak rzeczy najtrudniejszej – OBUDZENIA LUDZKICH SUMIEŃ I LUDZKIEJ WRAŻLIWOŚCI a co więcej obudzenia ŚWIADOMOŚCI!.

        Rodzi się tutaj podstawowe pytanie – czym jest tzw. państwo, rząd, kim są oni, czym są, komu służą? Dlaczego eksterminują Polskę – Naród?

        Atrybutem państwa jest suwerenność rozumiana jako całkowita niezależność od jakiejkolwiek siły zewnętrznej i wewnętrznej – a co jeśli państwem rządzą obcy, których jedynym celem jest dobro własne i służba obcym a nie Narodowi? Jaki więc może mieć stosunek do państwa jego przeciętny obywatel, który utożsamia się z Narodem, a państwo istnieje jedynie formalnie?

        Lubię

        • sa zydomongolosaksonami sluza księżycowemu yahwe chcą nas wyrznac i zajac nasze ziemie, już znasz wroga teraz tylko trzeba dzialac i nie popadać w beznadzieje, to nic nie daje

          Lubię

  5. Nigdy nie uwierzysz co się stało nikt nie wierzy. Nie ma już nadziei! My zgubieni bez pracy on stracony! Nadzieja stracona!

    Ale co jak po kolei spróbuję się zebrać. To nie był normalny POŻAR!!!!!! Pisał L.

    Po tym jak wyjechałeś kilka tygodni później coś się w drukarni zmieniło. Nie w funkcjonowaniu bo może i było tak samo ale inaczej. Otóż Prezes zaczął dziwnie się zachowywać tzn. inaczej niż zwykle, wiadome że był tajemniczy ale teraz zaczął znikać „wyjeżdżać służbowo” a znikał jak kamfora urywał się z nim kontakt, wracał po tygodniach, dniach, różnie coraz bardziej jakiś nieobecny roztargniony i wychudzony (teraz to widzę w pamięci) na zapytanie co porabiał i jak mu poszło, milczał. Pytaliśmy Pani Aleksandry co się dzieje, oczywiście przejęci naszym i jego dobrem ale nasza sekretarz nie potrafiła nic powiedzieć, wyjazdy nie wiązały się na pewno z polepszeniem zamówień a wręcz przeciwnie stałych klientów ubywało a nowych nie było, i zadziwię Cię nie walały się już książki zakazane. Była to dziwna sytuacja. Poza tym wszystko było po staremu start o 7 zamknięcie o 17. Spekulowaliśmy z załogą co się dzieje z naszym P. Dla Pani Aleksandry było to oczywiste – znalazł sobie kobietę. Dedukcja była prosta zdradziła nam sekret, wiadome że ma wgląd na co i gdzie szły pieniądze, otóż od momentu gdy zaczęły się wyjazdy znikały i pieniądze

    a jak Pani Aleksandra stwierdziła były to znaczne kwoty. Nigdy się nie zastanawialiśmy ile to może przynosić zysku taka drukarnia ale przecież raczej nie za duże? To nie bank żeby sobie z NICZEGO na czystej formie pieniądze drukować kiedy się chce, ile się chce, dla kogo się chce i kupuje, kupuje, kupuje!..

    Dla nas kobieta to było zbyt oczywiste. Prezes miał 61 lat nie był już pierwszej młodości, ale po co mu młodość skoro miał pieniądze? To nie problem a na miłość nigdy nie jest za późno – podobno.

    To nie było dobre tłumaczenie dla S. było jasne pojawił się nowy cel w życiu naszego chlebodawcy na który trzeba było sił i obecności i pieniędzy ale gdzie indziej a że nas nie raczył poinformować i zbywał to znaczy że było coś ważniejsze niż to wszystko a z resztą mogłaby być to kobieta lub biznes bez różnicy. To już nie ważne nic już nie ma!

    Tydzień temu na dzielnicy ok 4.45 w nocy zawyły syreny które i mnie obudziły – patrzę przez okno pali się! Nie skojarzyłem obserwowałem tak chwilę łunę i snopy dymów zacząłem kojarzyć by w końcu w głowie pojawił się przebłysk że to być może pali się NADZIEJA! Za 10 min stałem tam

    i z przerażeniem oglądałem jak płonie bez szans na uratowanie, jak ogień z każda minutą pochłania ją zamieniając w słup ognia, dymu i popiołów. Płakałem jak dzieciak.

    Około 10 budzi mnie telefon, że był pożar, że wszystko stracone i że znaleziono zwęglone ciało P. To był szok zwalił mnie na nowo z nóg. Nim pojąłem co się dzieje, pobiegłem znowu bezmyślnie

    w kierunku Nadziei! Trwało dogaszanie jakie dogaszanie! Tam już nic nie było! Popiół!

    Po pogorzelisku kręcili się jeszcze policjanci, właściwie to dziwne żadnego strażaka. Nadzieje ogrodzili taśmami i czegoś tam szukali. Właściwie nie zwróciłem na to uwagi ale teraz widzę, że było to co najmniej podejrzane! Ale gdzież ja tam myślałem o nich, miałem na oczach wspomnienie P. i wytworu jego wyobraźni. Jednym słowem Beznadzieja!

    Minęło kilka smutnych dni i zebraliśmy się nasza załoga kupiliśmy wieniec: z takim tekstem: „Tam gdzie P. tam Nadzieja” i udaliśmy się na pogrzeb. Nie wiem kto go organizował ale raczej nie było zbyt wielu ludzi nasza załoga: Była żona z jakimś tam facetem, kilku ludzi znajomych z twarzy pobliskich lokali i kilka nieznanych, za pewnie rodzina. Zwłoki skremowano niby takie było życzenie zmarłego, dziwi mnie też trochę to takie zwyczajne, zginął w płomieniach w nocy,

    w policyjnych aktach stwierdzono samobójstwo. Prezes miał zażyć leki na serce z nitrogliceryna

    a później podpalić się czy jakoś tak? Nie mieści mi się w głowie, to był poważny człowiek, zbyt poważny i aby popełnić taką zbrodnię. Dziwne jest też to że już po skończonej ceremonii przy wyjściu z cmentarza przyczepił się jakiś „detektyw” i wypytywał nas o to co wcześniej na komendzie wypytywali. Wszyscy zgodnie potwierdziliśmy, że właściwie nic nie wiemy ponad to że był naszym szefem i mieszkał na ulicy „wolności 11/11”. A że zwykle zostawał w drukarni to jego prawo, a że rano był tam pierwszy, gdy jeszcze nie zaczął znikać to też jego prawo i raczej obowiązek.

    Nie wiem czy pamiętasz dzień, gdy podali informację o katastrofie samolotu, na samym początku gdy jeszcze nic nie było wiadomo. Prezes wyszedł i powiedział do nas, że zamordowali głowę państwa wraz z jego najbliższym otoczeniem i żebyśmy nigdy nie myśleli inaczej, teraz zacznie się gra i zaczną ginąć ludzie, bo demontaż państwa już się skończył. Jakoś tak. Był bardzo poruszony, zagubiony wpierw wybiegł do nas później wrócił a na końcu wyszedł i nie wracał przez kolejny tydzień. Tak to wtedy pierwszy raz zniknął na dłuższy czas nie dając znać o sobie i pozostając poza zasięgiem. Dziwne ale w zaistniałych okolicznościach te sprawy jakoś muszą się łączyć i samobójstwo wraz z podpaleniem! Czyżby i on stał się ofiarą samobójcy? Pamiętam on to wszystko zapisał w tych swoich felietonach i nigdy niewydanych książkach. I może wrzucił na internet. Gdzieś to musi być. wystarczy poszukać…

    Kończę, gdy będę wiedział coś więcej to napiszę.

    Kolejne zmartwienia, i kolejne przemyślenia targały emigrantem A..

    Tymczasem w głowie inżyniera K. narodziła się nowa myśl wcale rewolucyjna, którą wyjawił A.

    Nie wiem czy wiesz lecz Polska Ziemia kryje niezmierzone bogactwa – ZŁOŻA: woda, węgiel, ropa, gaz, metale, etc..W OLBRZYMICH, NIEMOŻLIWYCH ILOŚCIACH a każdy Polak to bogacz, GDYBY TYLKO ZDAWAŁ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ i gdyby był świadomym, że JEST WŁAŚCICIELEM z racji urodzenia w tym Kraju z dziada pradziada! W ogóle cała Ziemia kryje te dobra lecz dlaczego tzw. bogaczami są wybrani a dlaczego bieduje i w pocie czoła walczy o byt cała reszta ludzi, LUDZKOŚCI?

    Co ja chciałem powiedzieć…

    Zapuszczasz rurkę w głąb tak głęboko, puki z niej nie tryśnie woda – gorąca para, Jeśli nie jest zbyt gorąca podgrzewasz (np. w elektrociepłowni którą napędza konopia). Para zaczyna poruszyć tłoki

    a te wirniki, układ znany już od setek lat a na wyjściu masz kontakt, podpinasz i oto staje się światło, iskra w ciemności. Nic nie szkodzi podpiąć pod kontakt rydwan, który i ta moc napędza.

    A później krystalicznie czysta woda, minerały, uzdrowiska, ogrzewania, i z powrotem do źródła, widzę to wyraźnie! A dalej:

    Z olbrzymiej masy płynnej wyciąga się gotowe belki, tafle, kliny, zworniki, odlane, a raczej ulane według danego architektonicznego planu. Cały szklany parterowy dom, ze ścianami ściśle dopasowanymi z belek, które się składa na wieniec, a spaja w ciągu godziny, z podłogą, sufitem

    i dachem z tafel – oddaje nabywcy gotowe. Gorąca woda w zimie idzie dokoła ścian, wewnątrz belek, obiegając każdy pokój. Pod sufitem pracują szklane wentylatory normujące pożądane ciepło

    i wprowadzające do wnętrza zawsze świeże powietrze. Tymi samymi wewnętrznymi rurami idzie

    w lecie woda zimna obiegająca każdy pokój. Woda ochładza ściany, wodą zmywa się stale szklane podłogi.

    „Nieprzyjaciel rozdarł pierś narodu, włożył w nią palce, całą garścią wziął za każde polskie serce

    i patrzy ci w oczy, a byle dostrzegł najmniejszą myśl, najmniejsze poruszenie podejrzane, ściśnie dłoń i zdusi życie”

    A. dręczyły niespokojne myśli, obawa, senne widzenia, że tam w domu – Polsce wszystko umiera.

    Nie wytrzymał!

    Lubię

    • Wzruszające i dające do myślenia.Dzięki,szkoda że dla małęj garstki tego bloga a nie większej śpiącej wciąż widowni.
      Devingo może moje pytanie będzie zbyt osobiste lub nawet bezczelne,mimo wszystko je zadam,wiem już ,że jesteś z mojego
      rocznika,ale czy zdradziłbyś czy twoim znakiem horoskopu jest
      znak „powietrza”.Z jakichś względów mnie to ciekawi a nie chciałabym Cię urazić.Pozdrawiam serdecznie Anna

      Lubię

  6. Lekarska gwarancja bezpieczeństwa szczepień

    Ja, niżej podpisany/a doktor medycyny (imię i nazwisko) ………………………………………………………………………
    Uprawniony do praktykowania medycyny w …………………….
    Numer prawa do wykonywania zawodu ——————————–
    Rodzaj i stopień specjalizacji ………………………………………
    niniejszym oświadczam, że posiadam dobrą znajomość zarówno wszelkiego ryzyka, jak i korzyści płynących z leków, jakie przepisuję i aplikuję moim pacjentom.
    W przypadku (imię i nazwisko pacjenta) …………………………., lat …………., którego zbadałem, uważam, że istnieją pewne czynniki ryzyka, uzasadniające szczepienia, które niniejszym zalecam:
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Będąc świadomy/a, że szczepionki mogą zawierać następujące substancje chemiczne i biologiczne:
    * wodorotlenek glinu
    * fosforan glinu
    * siarczan amonu
    * amforecytyna B
    * tkanki zwierzęce: mózgu królika, embrionów kurzych, nerek psich i/lub małpich, krew świńska, krew końska,
    * białka jaj kurzych i kaczych
    * surowicza albumina wołowa
    * płodowa surowica cielęca
    * hydrolizat kazeiny z trzustki wieprzowej
    * pozostałości białek MRC5
    * linia komórkowa VERO, z tkanki nabłonkowej nerek małpy
    * krwinki czerwone z krwi owczej
    * beta-propiolakton
    * formaldehyd
    * formalina
    * żelatyna
    * hydrolizowana żelatyna
    * glicerol
    * ludzkie komórki diploidalne pochodzące z abortowanych płodów
    * tiomersal/metriolat
    * glutaminian monosodowy (MSG)
    * neomycyna
    * siarczan neomycyny
    * czerwień fenolowa
    * 2-Fenoksyetanol
    * dwufosforan potasu
    * monofosforan potasu
    * polimyksyna B
    * polisorbat 20
    * polisorbat 80
    * sorbitol
    * fosforan tributylu
    niniejszym deklaruję, że wyżej wymienione substancje, po podaniu ich pacjentowi drogą iniekcji, nie stanowią żadnego zagrożenia dla jego zdrowia i życia.
    Oświadczam też, że zapoznałem/łam się z badaniami przeciwnymi, np. o tym, że tiomersal (związek zawierający rtęć), może wywoływać poważne uszkodzenia neurologiczne oraz immunologiczne, i stwierdzam, że raporty te nie są wiarygodne.
    Wiem, że niektóre szczepionki okazały się być zanieczyszczone wirusem SV40, który jest przez niektórych badaczy wiązany przyczynowo z występowaniem chłoniaka nieziarniczego i międzybłoniaków u ludzi jak również u zwierząt doświadczalnych. Niniejszym gwarantuję, że szczepionki, których używam w mojej praktyce, nie zawierają SV40 ani innych żywych wirusów.
    Gwarantuję też, że szczepionki, które rekomenduję pacjentowi (imię i nazwisko) …………………………………………, nie zawierają żadnych tkanek/komórek abortowanych płodów ludzkich.
    Celem zabezpieczenia zdrowia mojego pacjenta, podjąłem/podjęłam odpowiednie kroki, aby zagwarantować, że szczepionki, których używam, nie zawierają żadnych szkodliwych dla zdrowia substancji.
    Podjęte starania: ________________________________________________________________________________________________________________
    Osobiście przestudiowałem/łam raporty zawarte w bazie danych niepożądanych odczynów poszczepiennych VAERS i oświadczam, że zgodnie z moją zawodową opinią, podanie zalecanych przeze mnie szczepionek dzieciom w wieku poniżej 5 roku życia jest bezpieczne.
    Miejscowość, data ……………………………………………
    Podpis lekarza ………………………………

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s