Bareizmy

Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa


Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

umowy cywilno prawneJedna grupa społeczna jest najbardziej roszczeniowa i jednocześnie najbardziej uprzywilejowana w Polsce. Tę grupę stanowi oczywiście świat korporacji i biznesu. Nie tylko na potęgę łamią oni i tak katastrofalne prawo pracy.

Ale to prawo jest tak skonstruowane, by pracodawca mógł wypłacać głodowe stawki, jeszcze niższe niż płaca minimalna. Nie ma co ukrywać, że polski rynek pracy jest rynkiem fatalnym. Jest to rynek, na którym warunki dyktują pracodawcy. A więc: umowy śmieciowe lub praca na czarno, pensja nie starcząca nawet na podstawowe potrzeby, mobbing, bezpłatne nadgodziny, itp itd.

Kłopot jest oczywiście w regulacjach prawnych, które wybitnie sprzyjają tej kapitalistycznej grabieży. Dlaczego pracodawca płaci na umowie śmieciowej 8 złotych za godzinę? Odpowiedź jest prosta: BO MOŻE. Gdyby wprowadzono to, co postulują tacy ludzie jak Petru czy Korwin, to wtedy szybko pojawiłyby się pensje w wielkości… 400 złotych za 14 godzinny dzień pracy.

Ba, polscy przedsiębiorcy i zagraniczne korporacje gdyby tylko mieli taką możliwość, to zatrudnialiby pracowników nie płacąc im żadnej pensji, choćby tych symbolicznych 400 złotych! Ale zaraz zaraz, przecież takie praktyki już są! Ile firm zamieszcza ogłoszenia, że zatrudnią wolontariuszy – czyli de facto darmowych niewolników?

Pora zrozumieć, że choć ręka wolnego rynku jest niewidzialna (tzw. „niewidzialna ręka wolnego rynku„), to tą ręką ktoś ściśle steruje – korporacje i biznes. Kapitalizm jest okrutnym, psychopatycznym systemem, gdzie korporacja zarabia miliardy dolarów rocznie, a pracownik, nawet ten zarabiający 10.000 dolarów miesięcznie – dostaje ochłapy. Bo rzeczywisty zysk, jaki wygenerowało dla korporacji jego stanowisko, może być nawet kilkaset razy większy, niż te 10.000 dolców. A co dopiero mówić o polskich realiach i pensjach w wysokości 1200 brutto..

W końcu to kapitalizm i jego szaleńcza filozofia kupowania co dwa lata nowego telefonu, co 5 lat nowego samochodu, co 5 lat nowej pralki – doprowadziła do ogromnego, globalnego kryzysu. Ekonomia jest na skraju zapaści, surowce są na wyczerpaniu, zaś straty w ekosystemach są już nieodwracalne. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt, tym razem spowodowane przez człowieka. Do tego prowadzi niepohamowana, psychopatyczna żądza zysku za wszelką cenę, którą wciska nam się pod modnym słowem: kapitalizm.

Polecam też inne artykuły z mojej strony o problemie pieniądza, gospodarki, kapitalizmu, zadłużenia, neoliberalizmu:
PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Kapitalizm i wolny rynek stały się toksyczną religią
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Uchwalenie godzinowej stawki minimalnej dla umów zleceń zbliża się coraz większymi krokami i wiele wskazuje na to, że jeszcze w drugiej połowie bieżącego roku to rozwiązanie, które w polskich warunkach powinno być po prostu oczywistą koniecznością, w końcu się urzeczywistni. Wiele mówi o prawdziwym stanie polskiego rynku pracy fakt, że przepis, który ma jedynie zapewnić przestrzeganie prawa w zakresie minimalnego wynagrodzenia, może rzekomo doprowadzić do likwidacji miejsc pracy na wielką skalę. We wszystkich innych dziedzinach życia kogoś, kto użala się nad faktem, że nie będzie mógł już swobodnie łamać prawa, nazwalibyśmy co najmniej hipokrytą, jednak zasada ta dziwnym trafem nie obejmuje ekonomii. W debacie o gospodarce argumenty wysuwane przez podmioty regularnie łamiące przepisy zawsze były traktowane jako warte rozważenia, nawet jeśli w innych okolicznościach podobne tezy uznalibyśmy za ordynarny szantaż. Jako że kijem biegu Wisły nie odwrócę, zagram przez moment na tych wątpliwych warunkach.

Trzeba na początek ustalić jedno – wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej dla umów cywilnoprawnych nie jest jakąś łaską dla pracowników, lecz rozwiązaniem, które ma umożliwić realne funkcjonowanie przepisów od dawna już formalnie istniejących. Płaca minimalna w Polsce oficjalnie jest w miarę przyzwoita (jak na polskie bieda-warunki oczywiście). W roku 2015 wynosiła 1750 zł brutto, a przeciętne wynagrodzenie według GUS wyniosło 4121 zł, tak więc stanowiła ona ok. 42 procent średniej krajowej. W większości krajów europejskich, które wprowadziły ogólnokrajową płace minimalną (a tych jest 22), wskaźnik ten mieści się w przedziale 40-45 proc., więc nie odbiegamy tu od normy. Problem w tym, że w Polsce takie rozwiązanie to w dużej mierze fikcja. Pracodawcy, dzięki szerokim możliwościom nadużywania umów cywilnoprawnych, bez zażenowania oferują umowy zlecenie z taką godzinową stawką za pracę, która w żaden sposób nie koresponduje z oficjalną płacą minimalną. Godzinowa stawka minimalna wynikająca z przepisów o minimalnym wynagrodzeniu, która obowiązuje umowy kodeksowe, w przeliczeniu w 2015 r. wynosiła ok. 10 zł brutto, tymczasem w niektórych branżach (ochroniarstwo, firmy sprzątające) takie wynagrodzenie jawi się niczym niedościgłe marzenie – królują tam stawki kilkuzłotowe.

I właśnie m.in. dlatego jesteśmy w ścisłej unijnej czołówce, jeśli chodzi o odsetek pracowników zarabiających nie więcej niż wynosi pensja minimalna. Stanowią oni w Polsce aż około 10 proc. zatrudnionych, co jest piątym wynikiem w UE. Bez porównania mniej jest ich chociażby na Słowacji czy Węgrzech (po 4 proc.) czy nawet w Bułgarii (3 proc.). W Polsce ten wskaźnik jest tak „napompowany”, ponieważ poza osobami zarabiającymi pensję minimalną istnieje jeszcze spory segment rynku pracy wynagradzany poniżej jej poziomu.

Oczywiście istnienie takiego „triku” umożliwiającego swobodne płacenie głodowych stawek na umowach zlecenie, bez oglądania się na jakieś fanaberie w rodzaju przepisów o wynagrodzeniu minimalnym, musiało skończyć się eksplozją uśmieciowionego zatrudnienia. I właśnie dlatego jesteśmy już niemal światowym hegemonem w kategorii umów czasowych, na których, według najnowszego raportu OECD „Employment Outlook 2015”, pracuje 28,4 proc. polskich zatrudnionych. Co więcej, szybko gonimy Chile, które co prawda wciąż jest pierwsze (29,2 proc.), ale w kraju, gdzie reżimu elastyczności uczył sam generał Pinochet, ten wskaźnik regularnie co rok spada, natomiast nad Wisłą rośnie. O ile te akurat dane są dość dobrze znane i często w Polsce omawiane, to z niezrozumiałych powodów rzadko się u nas mówi o danych dotyczących pracujących zagrożonych ubóstwem, których jest tu zdecydowanie najwięcej w regionie. Jest to oczywiście bezpośrednim wynikiem umożliwienia płacenia im głodowych stawek. Pracownicy, którzy są zagrożeni ubóstwem, stanowią w Polsce aż 10,6 proc. ogółu zatrudnionych, tymczasem w Czechach jest ich zaledwie 3,6 proc., na Słowacji 5,7 proc., na Węgrzech 6,4 proc., a w Bułgarii 9,2 proc. W Europie wyprzedzają nas pod tym względem w zasadzie jedynie ciężko przechodzące kryzys kraje południa Europy (Portugalia 10,7 proc., Hiszpania 12,5, Grecja 13,4, ale już nie Chorwacja – 5,7 proc.) oraz Rumunia (19,6 proc.). W zdecydowanej większości krajów UE ten wskaźnik jest jednocyfrowy, jednak my do tej większości nie należymy. Niestety w wyniku masowego omijania przepisów o płacy minimalnej Polska stała się krajem, w którym praca nie chroni przed ubóstwem.

Ile mają wspólnego z prawdą ostrzeżenia, że wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej spowoduje eksplozję bezrobocia dobrze pokazuje przykład Niemiec, które w 2015 r. wprowadziły ją w całej federacji w kwocie 8,5 euro za godzinę. Była to nad Renem bez mała rewolucja, gdyż do tej pory nie funkcjonowała tam ogólnokrajowa płaca minimalna, tymczasem wprowadzono ją od razu na wysokim poziomie. W przeliczeniu na miesięczne zarobki płaca ta wynosiła w Niemczech 1473 euro, co przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej oznaczało, że jest ona w Niemczech drugą najwyższą w UE, po Luksemburgu (bez uwzględnienia siły nabywczej piątą najwyższą). Mimo to nie nastąpił wróżony przez ekspertów wzrost bezrobocia – wręcz przeciwnie, spadło ono o pół punktu procentowego. Pod koniec 2014 r. wynosiło 5 proc., a pod koniec 2015 r., czyli po roku obowiązywania nowych przepisów, wyniosło 4,5 proc., co oznacza, że obecnie niemieckie bezrobocie jest… najniższe w UE.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że jakaś część najniżej wynagradzanych miejsc pracy może zniknąć w wyniku wprowadzenia godzinowej płacy minimalnej dla umów zleceń. Jednak te „bieda-prace” i tak są w istocie jedynie formą ukrytego bezrobocia, gdyż ubodzy pracujący, których jak widać jest w Polsce zdecydowanie najwięcej w regionie, muszą dodatkowo korzystać ze wsparcia chociażby pomocy społecznej. Zatem do tych najniżej wynagradzanych miejsc pracy, z których korzyści czerpią niektórzy pracodawcy, musimy dopłacać my wszyscy. Wszyscy zrzucamy się na pomoc socjalną dla ubogich pracujących, zapewniamy im opiekę zdrowotną, na którą sami nie mogą się składać lub składają się na nią jedynie w minimalnym wymiarze, a gdy przejdą na emeryturę znów będziemy ich wspierać transferami, gdyż pracując za głodowe stawki nie będą w stanie odłożyć składek wystarczających na godziwą emeryturę. Tymczasem zyski z tego, że można w Polsce całkowicie legalnie zatrudniać ludzi za kilka złotych na godzinę, powędrują do kieszeni poszczególnych cwaniaczków, którzy jeszcze w towarzystwie czy debacie publicznej uchodzić będą za wielkich przedsiębiorców, niemal w pojedynkę tworzących nasz mityczny PKB.

Trzeba w końcu jasno i wyraźnie powiedzieć, że „biznesmeni” oferujący „miejsca pracy” za 6 zł na godzinę bezczelnie żerują na całym społeczeństwie, a więc nie są żadnymi bohaterami kapitalizmu. Firmy, które mogłaby zarżnąć godzinowa stawka minimalna wysokości proponowanych przez rząd 12 złotych, nigdy nie powinny powstać, gdyż nie stanowią żadnej wartości dodanej dla polskiej gospodarki. Miejsca pracy, które oferują, to żadne miejsca pracy, bo wszyscy do nich dopłacamy. Zdrowszą już sytuacją będzie, gdy ci „przedsiębiorcy” przestaną udawać, że zatrudniają i płacą, państwo przestanie udawać, że bezrobocie jest niskie, a ci wszyscy biedni ludzie, którzy tracą nawet i po kilkanaście godzin dziennie ofiarowując swoją energię za bezcen, oficjalnie przejdą na jakiś czas na garnuszek państwa i skupią się na podwyższaniu swoich kwalifikacji oraz szukaniu lepszej pracy. Bo po 12 godzinach pracy w ochronie człowiek raczej nie ma już sił próbować popchnąć swoją karierę zawodową do przodu i może z tego powodu utknąć w takiej „bieda-pracy” na lata.

Dobrze o tym wiedzą ci, którzy korzystają z tej niemal darmowej pracy. Wartość dodaną dla Polski stanowią bez wątpienia firmy, które potrafią uzyskiwać niezłą rentowność dzięki oferowaniu unikalnych produktów, posiadaniu dobrego pomysłu na biznes czy konkurowaniu efektywną organizacją pracy. Firmy, które rentowność uzyskują dzięki temu, że mają do dyspozycji prawie darmową siłę roboczą, nie stanowią żadnej wartości i powinny upaść jak najszybciej, gdyż jedynie zaśmiecają rynek – stanowią nieuczciwą konkurencję wobec tych, którzy niekoniecznie chcą robić biznes na wyzysku, a także powodują obniżenie rynkowych stawek oraz zniekształcanie oficjalnych statystyk rynku pracy.

Jednak oczywiste jest, że zdecydowana większość miejsc pracy wycenianych poniżej pensji minimalnej przetrwa. Przecież niemożliwe jest, by różne podmioty nagle zrezygnowały z usług firm ochroniarskich czy sprzątających, a niektóre hipermarkety z kasjerek. Po prostu nie będą miały innego wyjścia, niż w końcu zapłacić swoim ludziom przyzwoicie. Trzeba będzie się pogodzić z faktem, że za niektóre produkty i usługi będziemy musieli zapłacić więcej, ale zrekompensuje nam to fakt, że zwiększymy dynamikę gospodarczą dzięki włączeniu w życie gospodarcze wielu osób, do tej pory z niego wykluczonych. Część ludzi na pewien czas straci pracę, która i tak nie była specjalnie wartościowa, za to dużo więcej osób dostanie wyższe pensje, dzięki czemu sytuacja na rynku pracy się polepszy, na czym ostatecznie skorzystają także ci pierwsi. No bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie, że ci wątpliwej jakości pracodawcy pozwalniają wszystkie sprzątaczki i wszystkich ochroniarzy i sami chwycą za mopy albo staną w stróżówkach.

Autorstwo: Piotr Wójcik
Źródło: NowyObywatel.pl

Reklamy

39 odpowiedzi »

  1. Nacisk na ortodoksyjność życia społecznego, wymusza udział w nim ludzi o określonych cechach intelektualnych i etycznych. Z czasem ludzie ci tworzą elity, spośród których rekrutują się kandydaci do rozmaitych władz. Rządy takich ludzi zmierzają do opanowania i podporządkowania sobie wszystkich, najważniejszych sfer życia społecznego. Z czasem następuje całkowita dominacja ortodoksyjnych elit i działających w symbiozie, utworzonych przez te elity, poszczególnych władz. Dochodzi do kodyfikacji, penalizacji i pełnego uzależnienia życia zwyczajnych ludzi od wszechwładnych oraz wszechobecnych elit. Jedynym sposobem obrony przed autokracją, przybierającą pozy demokracji – jest mądrość. Takie są dobre początki zła wszechobejmującego..

    Polubienie

    • Masz rację Leszku,uprzywilejowane elity na naszej Planecie,
      które powinny były przyczynić się do społecznego dobrobytu,
      równowagi ekosystemu oraz otwarcia duchowej ewolucji,są
      najbardziej zepsute,ponieważ pracują nad usunięciem naszej cywilizacji z Planety.Przy dalszym kontynuowaniu takiego
      postępowania ludzie zaczną domagać się większej odpowiedzialności od tych,którzy zostali wybrani,aby im służyć.
      Na całej Ziemi ludzie powstaną,co już się zaczyna i odetną się
      od więzów zaufania którym obdarzyli swoich wybranych
      członków do zarządzania narodami.Nadchodzi wielka czystka
      i zostanie ujawnionych wiele informacji,które spowodują ogromny
      postęp w ludzkiej świadomości.To stworzy w krótkim czasie korzystne zmiany we wszystkich systemach zarządzania,a
      najwięcej w Bankowości i Finansach.Życie jakie obecnie toczy się na naszej Planecie jest na rozdrożu i nadchodzące zmiany
      będą dla wszystkich falą przyszłości.Mam taką nadzieję,że życie rozwijać się będzie już w niedługim czasie w niewiarygodnym i
      cudownym tempie,ale żeby tak się stało musimy odrzucić złe emocje i ciągłe maglowanie czarnowidztwa.
      Taka jest moja wizja.
      Serdecznie pozdrawiam Anna

      Polubienie

    • ,, Jedynym sposobem obrony przed autokracją, przybierającą pozy demokracji – jest mądrość. Takie są dobre początki zła wszechobejmującego.”

      W mądrości kryje się wszystko, choć wielu ludzi kojarzy ją jedynie z wiedzą dobrze użytą. Dodam więc do niej miłość. A jaką?
      Zacznij traktować wszystkich ludzi z poza rodziny jak brata, siostrę, ojca, matkę, dziecko. Zrób to chociaż przez jeden dzień, aby przekonać się jak o wiele trudniej wybaczyć, zapomnieć, współodczuć TYM OBCYM. Potem, gdy pokonasz tę trudność, zobaczysz swoje ograniczenia, wyzbędziesz się ich, złapiesz się na tym, że pierś unosi się w głębokim oddechu. To będzie oddech twojej duszy.
      Zrób to (choćby dla zabawy!), tylko przez jeden dzień. Do wszystkich. Nie musisz wiele mówić. Miej tylko w oczach to RODZINNE spojrzenie.

      Polubienie

      • Mądrość wcale nie wyklucza miłości, więcej powoduje, że jest ona bezinteresowna. O miłości, bez mądrości, łatwo się mówi, gorzej ją praktykować w życiu i na co dzień. Świadczy też o tym zło, które, za przyczyną ludzi, doprowadziło najpierw do rozbieżności w łonie zwalczających się kościołów chrześcijańskich a następnie ogarnęło cały świat, w tym i w Polskę. Prawie każdy uważa, że interpretacja dokonana przez jego autorytety – jest najwłaściwsza i najbardziej bliska prawdzie. Ludzkość, w tym także i liczni Polacy, nie uznają nauki i słów Jezusa Chrystusa: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14, 6), tylko słuchają nauk polityków, redaktorów, internautów, uczonych, czyli wciąż tych samych przemądrzałych „gadających głów”, których wywody i pouczenia, nie tylko, że nie są inspirowane nauką naszego Pana, ale często jej zaprzeczają.Mądrość, to subtelna sfera świadomości, pozostająca poza
        zasięgiem oddziaływania uwarunkowanego rozumu; uwarunkowanego przez
        cywilizację, kulturę, wychowanie i emocje. Mądrość pochodzi od Stwórcy, naszego Ojca, jest w nim i z nim na wieki.

        Polubienie

      • Jest tylko jedna MOC na Ziemi:
        MIŁOŚĆ
        OBOWIĄZEK bez miłości czyni NIEZADOWOLONYM
        PRAWDA bez miłości czyni KRYTYKUJĄCYM
        WYCHOWANIE bez miłości czyni ZBUNTOWANYM
        MĄDROŚĆ bez miłości czyni ROZDARTYM
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ bez miłości czyni BEZWZGLĘDNYM
        PRAWORZĄDNOŚĆ bez miłości czyni ZATWARDZIAŁYM
        GRZECZNOŚĆ bez miłości czyni PŁACZLIWYM
        PORZĄDEK bez miłości czyni DROBIAZGOWYM
        ROZPOZNANIE bez miłości czyni UPARTYM
        WŁADZA bez miłości czyni GNĘBIĄCYM
        SZACUNEK bez miłości czyni DUMNYM
        MAJĄTEK bez miłości czyni CHCIWYM
        WIARA bez miłości czyni FANATYCZNYM
        BIADA TYM, KTÓRZY SKĄPIĄ MIŁOŚCI!
        Oni poniosą winę, jeśli świat umrze od własnego jadu!
        Po co żyjesz, jeżeli nie potrafisz kochać?
        POZWÓL NAM ZBAWIĆ ZIEMIĘ MIŁOŚCIĄ!
        – Laotse

        Polubienie

        • Takie piękne i mądre słowa mógł napisać tylko człowiek mądry,ktory poznał samego siebie od wewnątrz,stał się wolny .
          Napewno nie napisałby tego katolik, których większość ma gębę pełną frazesów i fałszu.Już od dawna mówię,że jedyną i najważniejszą walutą na ziemi powinna być MIŁOŚĆ a jej bilonem uśmiech i za to jestem wyśmiewana,ale mam to gdzieś.

          Na taka walutę nikt nie musiałby pracować,gdyż każdy nosi ją w sercu,tylko trzeba zacząć ją wydawać garściami.Nawet na tym forum mówienie o miłości w ten sposób u niektórych wywołuje
          krytykę i określenia”dzizusowej pizdowatości”.A ja uważam,że każdy ma prawo wyrażać siebie i swoje poglądy bez znieważania
          przez innych,bo to tylko świadczy żle o tym który znieważa.

          Nauczmy się mówić i okazywać co czujemy,bez wstydu i
          skrępowania,co na to powiedzą inni.

          Milość uczy rozumienia,miłosierdzia i ofiarności,te cechy przygotowują człowieka do służenia pozostałym i do twórczości,
          które rozpatruje się jak walkę ze złem,jak współudział w czynnej
          przemianie Świata,zło nie jest absolutne,jest tylko przejawem
          niedorozwoju i niewiedzy.
          My sami stwarzamy nasz świat swoimi przekonaniami,jeżeli w coś wierzymy,to to zaistnieje.W obecnym czasie widać widać jak na dłoni jakie są nasze przekonania/bić,zabić,dowalić/i to ma być nasz realny świat?

          Polubienie

        • Można by, Witalius, rzec: jeszcze jedna przepiękna pieśń nad pieśniami, instrument muzyczny duszy, na którym, jeśli tylko zechce, może grać serce człowieka.

          Nie mnie stawać w szranki z Autorami Przekazów o Miłości, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała do tego odrobiny ziemskości, praktycyzmu, przełożenia umiejętności kochania na nasz świat.
          ,,Kochać, jak to łatwo powiedzieć …” – zanuci ktoś Szczepanika.

          Nikt nie idzie do więzienia za myślenie.
          Nikt nie zabroni wierzyć w siłę miłości.
          Nikt nie zabroni kochać.
          Nie poruszamy się wśród aniołów, bo sami nimi nie jesteśmy.
          I dlatego nie możemy wystawiać siebie jakkolwiek i gdziekolwiek.
          Dobra i pożyteczna miłość nie jest ani ślepa, ani głupia.
          Wie jak siebie chronić, nie pozwala siebie deptać.
          Nie pozwala zamykać sobie ani serca, ani ust.
          Mądra miłość zrobi wszystko, by trwać jak najdłużej.
          Nie da się zamknąć w czterech ścianach.
          Mądra miłość umie się bronić. Ba! Nawet walczyć, wychodząc trudnościom na przeciw.

          Kwiat może wyrosnąć na bagnie, ale nie da mu zniszczyć swego piękna. W przeciwnym razie nigdy nie byłby w stanie oczarować świata swoim urokiem.

          Z miłością jest jak z koncertem. Warto po wyjściu z sali koncertowej zanucić choć kilka akordów dla tych, którym nie było dane znaleźć się przed sceną.
          Jeżeli nie jesteś w stanie zanucić, to znaczy, że tylko uszom sprawiłeś radość. Nie sercu.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • Moim mistrzem, przewodnikiem i nauczycielem był, jest i pozostanie Jezus Chrystus, czym nie umniejszam innym myślicielom. Mądrość i miłość Syna Bożego uzupełniają się wzajemnie. Potrzeba miłości wynika z mądrości. Mądrość, to najwyższy przymiot Stwórcy. Mądrość prowadzi do Boga Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Kosmosu, stąd „Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga” (Psalm 14:1 i 53:2). Cała mądrość od Boga pochodzi, jest z Nim na wieki (Syr 1:1). Pan zna myśli ludzkie: że są one marnością (Ps 94:11). Miłość, skoncentrowana na stworzeniu, może przesłonić Stwórcę (Mądrość). Świat został poczęty w mądrości – wszystko co na nim – z miłości. Również tu na Ziemi, najpierw mądrość rodziców a następnie ich wzajemna miłość, jest gwarantem zdrowego potomstwa i prawidłowego rozwoju.

          Polubienie

        • ==Moim mistrzem, przewodnikiem i nauczycielem był, jest i pozostanie Jezus Chrystus==

          Tak tedy krocz za nim i nie mąć, nikt tu takich poważnie nie traktuje.

          Chyba, że robisz to dla zgrywy, to rozumiem 🙂

          ==Pan zna myśli ludzkie: że są one marnością (==

          Zgodnie z logiką, twoje również..

          Polubienie

        • ,, Tak tedy krocz za nim i nie mąć, nikt tu takich poważnie nie traktuje.”
          Ej, Grzesiu, nie musisz mówić za wszystkich 🙂

          To nie nasz portal, jesteśmy na nim takimi samymi gośćmi, jak każdy inny, kto tu zagląda. Czy ktoś będzie mówił o Jezusie, czy ktoś będzie mówił o Szatanie, czy ktoś będzie mówił o Lucyferze, a jeszcze inny miał na to wielkie poważanie – to ŻYCIA tych ludzi. Możesz nie zgadzać się z kimś, powiedzieć mu to, ale kazać mu wyjść z piaskownicy … Przyznasz, że to dziecinada.
          Ten portal to nie partia, nie ma określonej ideologii – tu wszyscy mogą ,,realizować się”, przyglądać się swojemu życiu poprzez obserwację myśli innych. .

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • Och Krysiu zgoda co do meritum! 🙂

          Pisuję tu od nie dawna, czytam od dawna, ale psalmami
          pana niebieskiego nie był blog okraszon 😉

          Traktuję to jako egzotykę, ale trzeci post z rzędu o miłości i
          prawdzie rzymsko-niemieckiej legendy staje się
          uciążliwy i każe wskazywać na pewne odchyłki od
          normalności..
          Ale wybuchła wolność, niech wszyscy zatem ‚se piszo co chco’ ..

          pozdrawiam

          Polubienie

        • Grzegorzadam Przepraszam,że wtrące swoje trzy grosze w Twoja wirtualną rozmowę z Krysią,którą ja też jestem trochę zainteresowana,otóż czytając przyszedł mi na myśl film w którym
          grający aktor Kobiela uczył jazdy na nartach tłumacząc delikwentom”jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz – bęc
          następny proszę itd.”

          I tak właśnie jest też z nami w naszym realnym życiu,każdy z nas
          poszukuje prawdy”tej prawdy”podążając swoimi drogami.Drogi
          innych nie zawsze są nam odpowiadającymi.Nikt z nas nie ma wpływu na innych,każdy musi dojść do prawdy sam,czasem nawet mocno krętymi drogami .
          Leszek ma swoją,Ty masz swoją,Krysia swoją itd.i niech kążdy
          z nas przewraca się na swojej nie obwiniając za to innych,ą że nam się drogi innych nie podobają,no cóż ,wszystko nie może być takie samo,byłoby zbyt monotonnie i nieciekawie.
          Jedno jest pewne w tych poszukiwaniach,że na końcu drogi
          każdego z nas jest ten sam cel,i to w tym jest najpiękniejsze.

          A nasze spory i wymiana poglądów i zdań tylko nas podnosi na
          wyżyny wiedzy.To poszukujący są mądrzy a bierni tylko mierni.

          Strach,osądzanie ,gniew i niewiedza są tu na Ziemi tym co
          prowadzi nas zawsze na manowce,mądrością zaś jest kierowanie się cnotami serca,to one zawsze kierują nas do
          poznania życiowej prawdy.
          Pozdrawiam Anna.

          Polubienie

        • Krysiu przepraszam,zapomniałam o Twojej prośbie,już niniejszym proszę Ciebie Jarku,nie ,nie o rękę ale o spełnienie
          prośby Krysi,jeżeli nie będzie to dla Ciebie zbyt wielkim
          problemem ,zrób jej przyjemność i wstaw dla niej już wiosenną
          tapetę ,a może jej wstawienie przywoła prawdziwą wiosnę.
          Tak mało czasem potrzeba aby uszczęśliwić drugą osobę.

          Polubienie

        • ==Strach,osądzanie ,gniew i niewiedza są tu na Ziemi tym co
          prowadzi nas zawsze na manowce ==

          To są właśnie cechy przynależne religijnym ortodoksom.
          Przyzwalając na to w swoim wyimaginowanym demokratyzmie poglądów nie ubogacasz dyskusji, a wręcz przeciwnie wyrażasz zgodę na dezinformację.
          Na wszystkich blogach są tacy krk-krzykacze, i raczej to oni
          prowadzą dyskusje na manowce.
          Ba, żeby robili to z pobudek ideologicznych.
          Ale przeważnie są to dobrze wyszkoleni manipulatorzy.

          I przy okazji zwolennicy korporacji farmaceutycznych, szczepień
          i innych depopulacyjnych procedur.

          Polubienie

        • Nie zrozumiałeś moich słów,albo ja wyraziłam to zbyt nieudolnie.
          Ja osobiście nie uznaję żadnej religi,są to bowiem wszystko twory ludzkie,nie mające nic wspólnego z Boskością a wręcz
          odwrotnie na bazie Boskości ogłupiają i sterują swoimi owieczkami.A już niby chrześcijański katolicyzm to hybryda jahwe w wykonaniu Justyniana i Szawła/Pawła/.Człowiekowi
          do szczęścia nie jest potrzebna żadna religia,każdy sam sobie jest panem i plebanem,mając rozum i wolną wolę,powinien z niej tylko umieć korzystać.Gdyby ludzie odrzucili tak jak to napisałam strach ,gniew,osądzanie i niewiedzę,co wtłacza w głowy swoich owieczek każda religia,to byliby ludzmi wolnymi w całym tego
          słowa znaczeniu.I naprawdę nie wiem gdzie tu jest jakaś dezinformacja.Wytłumacz proszę,bo chyba zbyt pochopnie mnie oceniłeś.

          Polubienie

        • ===I naprawdę nie wiem gdzie tu jest jakaś dezinformacja.Wytłumacz proszę,bo chyba zbyt pochopnie mnie oceniłeś.==

          Nie Ty dezinformujesz tylko swoją zgodą (!) na pisanie bzdur piramidalnych takim różnym ”leszkom” pozwalasz na dezinformację !

          Poza tym sie z Tobą zgadzam. 😉

          Polubienie

        • Grzegorzadam,jest takie powiedzenie,zresztą mądre „Prawda
          sama się obroni” i według mnie tak jest.Ten blog ma właściciela
          i jeżeli sam właściciel będzie uważał,że treści zawarte w komentarzach Leszka czy kogoś innego jemu nie odpowiadają,
          to sam je usunie nie potrzebuje na to mojej zgody.A ponadto
          każda dyskusja polega właśnie na przedstawianiu swoich racji i
          poglądów,a czy one są zbieżne z moimi czy Twoimi,to już inna
          sprawa,ale na tym właśnie polega równoważna dyskusja.
          Co najwyżej nie musisz czytać wypowiedzi osób,które z Tobą nie
          współgrają i nie masz problemu do zdenerwowania.
          Wrzuć na luz,jak mawiają małolaty i uśmiechnij się.Pozdrawiam.

          Polubienie

        • Ale jest luz! 😉

          Nie mówię o równoważnej dyskusji tylko o celowej dezinformacji,
          To są dwie różne sprawy..

          Polubienie

        • Mój komentarz był próbą wyjaśnienia dlaczego młode pokolenia nie znają lub nie chcą znać nauk Jezusa. To wszystko.
          Cieszę się, że odnalazłeś, Leszku, swoją drogę. Uwierz mi. Inni też ją mają.
          Wkurza mnie jedynie, że oddalenia ludzi od nauk Jezusa nie są skutkiem ich niechęci czy opieszałości, a raczej polityki religii.
          Wszyscy( i wszystko) którzy uczą miłości zasługują na bycie Przewodnikami, którzy czynią nas szczęśliwymi już dziś, ponieważ lepiej jest przesiąść się do pociągu wiozącego na drugą stronę, z walizką wypełnioną szczęściem i miłością, aniżeli cierpieniem i zgryzotą. W naszym bagażu będzie dokładnie tyle radości, spełnienia i miłości, ile byliśmy w stanie dać sobie i innym.
          Piękne to, że czcimy Stwórcę, ale jeszcze piękniejsze jest przejawianie miłości do Jego Stworzenia(Bóg nim jest!) – do ludzi i otaczającego świata. Dlaczego? Bo o wiele więcej pracy, wysiłku i działań z naszej strony wymaga bezwarunkowa miłość do drugiego człowieka. To on jest sprawdzianem, miarą naszej absorbcji i emanacji Miłości Boskiej. Na tyle, na ile ją przejawiamy, na tyle możemy nazwać siebie istotą ludzką.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

  2. We Wloszech nie jest lepiej…moze wiecej zarabiaja(tez na czarno) ale poziom zycia jest drogi……i nie ma juz od dawna pracy….A niedlugo w Europie bedzie tyle emigrantòw ze praca bedzie dla wszystkich ale za 100€ ….. zycie w takim systemie to syf

    Polubienie

  3. http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-gospodarka-swiatowa/item/77492-jakosc-gospodarki-baltic-dry-index

    „Przypomnę: po 1990 roku, pomimo, że pożyczki zaciągali kolejni namiestnicy podporządkowani Moskwie, to nowe grupy trzymające władzę bez dyskusji spłacają te kredyty.

    1. prezydent w Polsce zwany Bierut alias Janicki alias Iwan – płk NKWD

    2. sekretarz Wiesław Gomułka agent Kominternu od co najmniej 1932 roku [IPN]

    3. sekretarz Edward Gierek agent Kominternu jeszcze sprzed wojny

    4. gen.Wojciech Jaruzelski alias Margules alias Wolski alias Słuckin

    Potem rzekomy przewrót i kolejni:

    1. Mazowiecki alias Isaak Dickman

    2. Lech Wałesa alias Leiba Khone?

    3. Kwaśniewski alias Stolcman

    4. Jerzy Buzek alias Karol – Docent

    Wszelkie próby uregulowania Wisły, czy połączenia Gdańska z Berlinem, czy z Podolem i dalej do Holandii, zostały nie tylko storpedowane, ale w 1972 roku, na wniosek I sekretarza KW w Bydgoszczy zasypano część kanału noteckiego.

    Pamiętam, jak jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku na Brdzie stały po 3 barki obok siebie, a my, dzieciaki, sobie swobodnie po nich biegaliśmy. Co to była za frajda! Dzisiaj niemożliwe, zaraz by jakaś stuknięte urzędniczki chciały zabierać dzieci rodzinie za brak opieki. Nie znam żadnego przypadku jakiegoś większego wypadku w owym czasie. A jaka zabawa i jaka nauka samodzielności i odpowiedzialności!

    Po zmianach w 1990 roku, do dnia dzisiejszego nie udały się żadne próby odbudowy tych dróg wodnych. Pogłębiarek nie widać od dekad na Wiśle. Przeprowadziliśmy kilka konferencji międzynarodowych już w 1994 roku, z p. prof. Jednorałem i Instytutem Morskim oraz NOT-em. Warszawka wszystko torpedowała. Ale materiały pokonferencyjne wydawaliśmy drukiem i są bolesnym dowodem niekompetencji państwa. Są jednocześnie dowodem, że jesteśmy kondominium korporacji i nie mamy nic do powiedzenia. A jeszcze Krzyżacy wozili Wisłą cegłę do budowy Malborka z Krakowa, w 156 wąskich i długich krypach. Pani Oleśnicka sprzedawała swoje zboża spławiając je Wisłą i jej się opłacało, a obecnie węgiel wozi się koleją. Czysty idiotyzm!!!

    W ubiegłym roku była największa susza od lat, a żaden urzędniczyna nie potrafił zorganizować robót publicznych i oczyszczenia wyschniętych koryt rzek i kanałów. Odra straciła zdolność żeglugi prawie całkowicie. W jednym tylko województwie pomorskim jest ponad 100 000 bezrobotnych, z tego 70% w wieku 18 -40 lat, bez wykształcenia, czyli tylko do łopaty. A urzędnicy nie potrafili zorganizować żadnych prac? Ale zasiłki wypłacać umieją.

    Przecież ktoś do tego dopuścił specjalnie. W całej Europie transport rzeczny kwitnie, tylko w Polsce leży.

    Przecież zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń były portami, podobnie jak Elbląg.

    Transport wodny to ponad 90 % wymiany towarowej na świecie. Więc to on decyduje o cenach towarów i kosztach.

    Brak tych danych jednoznacznie świadczy, że nadal żadna z partyjek nie rozumie gospodarki. Nie wspominam o tych Młodych Ludziach pełnych zapału do wymachiwania chorągiewkami na ulicach, nikt ich przecież myślenia perspektywicznego nie nauczył. A oni są dobrzy do zamieszek, ot chociażby wykrwawienia się w takim Powstaniu Styczniowym, czy podobnych. To samo widzimy zresztą na innych kontynentach, chociażby obecnie w ISIS, czy Boko Haram.

    Wracając do naszego Indeksu, jak to się przekłada na praktykę?

    Pisałem już kilkakrotnie, że Chiny to dmuchany słoń i jego potęga wynika tylko i wyłącznie z propagandy polskojęzycznej prasy, niemieckich właścicieli, po zarządem amerykańskim. Przemysł USA, od 1968 roku usadawiający się w Chinach, doprowadził tamtejsze środowisko, a przede wszystkim wody, do katastrofy. Dalej, po prostu z braku czystej wody, produkować się tam nie da. Co z tego, że mają kontenery tego papieru, zwanego dolarem?

    Chiny w 2009 roku chciały oficjalnie od USA kupić 12 400 sztabek złota i dostały pozłacany wolfram. Jak widać, „nasi” eksperci od ekonomi już o tym zapomnieli. Sprawę wyciszono, ale jako rekompensatę dostali do oskubania byłe kraje Demoludu. Na Ukrainie pozwolono im na wykupienie 500 000 ha ziemi. W Polsce padli na autostradzie, oskubując polskich właścicieli na około miliard. Stąd masowa klakieromania na handel z Chinami. A co się dzieje tak naprawdę w Chinach?

    Jak donosiła nawet tutejsza prasa, były 3 wybuchy w okresie kilku miesięcy, w fabrykach tzw. strategicznych. Prasa amerykańska szeroko opisuje te „wypadki” i twierdzi jednoznacznie, że to działanie HARP- u.

    A na ziemi?

    Liczba zleceń dla stoczni chińskich spadła o 59 % w przeciągu ostatnich 11 miesięcy. Są to oficjalne dane Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Krajowego z 15 grudnia 2015r. Już zaczęły się bankructwa stoczni chińskich, na przykład Zhoushan Wuzhou Ship. Zbankrutowała pierwsza państwowa stocznia!

    I w tej sytuacji p. prezydent Duda organizuje współpracę z Chińczykami. Ale do dnia dzisiejszego nie zdążył przedstawić raportu otwarcia swoich rządów, czyli innymi słowy, kontynuuje poprzednie kierunki. A te wszelkiej maści pokrzykiwania i wymachiwania mają ukryć prawdziwy stan gospodarki.”

    Polubienie

  4. DOBRA WIADOMOŚC !

    W ogromnym skrócie :

    Właśnie wróciłem ze spotkania w Kancelarii Prezydenta, w którym uczestniczyłem będąc zaproszonym przez Pana doktora Hortmanowicza.

    Oprócz dra Hortmanowicza w spotkaniu brali jeszcze udział inni lekarze i osoby przez niego zaproszone.

    Na spotkaniu przedstawione były propozycje założeń do ustawy dotyczącej zmiany finansowania służby zdrowia w Polsce po likwidacji NFZ autorstwa dra Hortmanowicza oraz projekt nowelizacji (mojego autorstwa, wcześniej tutaj opublikowany)

    http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=11640

    ustawy dotyczącej zmiany metod leczenia pacjenta polskiego.

    W spotkaniu tym uczestniczyli również przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia.
    Spotkanie to, zgodnie z planem, miało trwać 1 h, ale ze względu na zainteresowanie jakie wzbudziliśmy trwało 2,5 h !!!

    Był to pierwszy, niezwykle ważny krok, który będzie miał swoją kontynuację w postaci następnych spotkań, które niebawem nastąpią z inicjatywy Pani Dyrektor Grażyny Wereszczyńskiej.
    Ze względu na mój jutrzejszy wylot do Irlandii o 5 nad ranem i konieczność uczestniczenia w Webinar z USA o 2 nad ranem nie mogę zdać teraz bardziej szczegółowej relacji.
    Podsumuje to tylko tak : było znacznie, ale to znacznie lepiej niż tego spodziewaliśmy się ! O szczegółach powiadomię później.

    Co za wspaniały był to dzień ! :-))))

    Chyba coś damy radę zrobić dla WSZYSTKICH Polaków… tych poza granicami też !

    Pozdrawiam,
    Jerzy Zięba

    Polubienie

    • A więc kolejna propozycja życia nadzieją. Co innego Sanctus Diavol: Ale do dnia dzisiejszego nie zdążył przedstawić raportu otwarcia swoich rządów, czyli innymi słowy, kontynuuje poprzednie kierunki.

      Polubienie

    • No i szacowny pan Jerzy w swojej dobroci i naiwności współpracuje
      z sb-ckim agentem dr. Hortmanowiczem:

      Gabriel Janowski przerywa milczenie. Mówi, co wydarzyło się 16 lat temu w sejmie! [TYLKO U NAS]
      Opublikowany 17.01.2016
      Wtedy przeprowadzono operację, która miała na celu wyeliminowanie mnie z polityki, a nawet fizyczne unicestwienie (…). Pan Zygmunt Hortmanowicz, lekarz z wykształcenia, dał mi, pod pozorem wzmocnienia, środki odurzające o silnej mocy – powiedział nam Gabriel Janowski
      ==============================================

      Oto funkjonariusz łażący ze strzykawkami za politykierami jest teraz
      przyjacielem p. Zięby…

      No dobrze to ja tego nie widzę!

      Polubienie

  5. Lekarska gwarancja bezpieczeństwa szczepień

    Ja, niżej podpisany/a doktor medycyny (imię i nazwisko) ………………………………………………………………………
    Uprawniony do praktykowania medycyny w …………………….
    Numer prawa do wykonywania zawodu ——————————–
    Rodzaj i stopień specjalizacji ………………………………………
    niniejszym oświadczam, że posiadam dobrą znajomość zarówno wszelkiego ryzyka, jak i korzyści płynących z leków, jakie przepisuję i aplikuję moim pacjentom.
    W przypadku (imię i nazwisko pacjenta) …………………………., lat …………., którego zbadałem, uważam, że istnieją pewne czynniki ryzyka, uzasadniające szczepienia, które niniejszym zalecam:
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Czynnik ryzyka ________________________________________
    Szczepienie ___________________________________________
    Będąc świadomy/a, że szczepionki mogą zawierać następujące substancje chemiczne i biologiczne:
    * wodorotlenek glinu
    * fosforan glinu
    * siarczan amonu
    * amforecytyna B
    * tkanki zwierzęce: mózgu królika, embrionów kurzych, nerek psich i/lub małpich, krew świńska, krew końska,
    * białka jaj kurzych i kaczych
    * surowicza albumina wołowa
    * płodowa surowica cielęca
    * hydrolizat kazeiny z trzustki wieprzowej
    * pozostałości białek MRC5
    * linia komórkowa VERO, z tkanki nabłonkowej nerek małpy
    * krwinki czerwone z krwi owczej
    * beta-propiolakton
    * formaldehyd
    * formalina
    * żelatyna
    * hydrolizowana żelatyna
    * glicerol
    * ludzkie komórki diploidalne pochodzące z abortowanych płodów
    * tiomersal/metriolat
    * glutaminian monosodowy (MSG)
    * neomycyna
    * siarczan neomycyny
    * czerwień fenolowa
    * 2-Fenoksyetanol
    * dwufosforan potasu
    * monofosforan potasu
    * polimyksyna B
    * polisorbat 20
    * polisorbat 80
    * sorbitol
    * fosforan tributylu
    niniejszym deklaruję, że wyżej wymienione substancje, po podaniu ich pacjentowi drogą iniekcji, nie stanowią żadnego zagrożenia dla jego zdrowia i życia.
    Oświadczam też, że zapoznałem/łam się z badaniami przeciwnymi, np. o tym, że tiomersal (związek zawierający rtęć), może wywoływać poważne uszkodzenia neurologiczne oraz immunologiczne, i stwierdzam, że raporty te nie są wiarygodne.
    Wiem, że niektóre szczepionki okazały się być zanieczyszczone wirusem SV40, który jest przez niektórych badaczy wiązany przyczynowo z występowaniem chłoniaka nieziarniczego i międzybłoniaków u ludzi jak również u zwierząt doświadczalnych. Niniejszym gwarantuję, że szczepionki, których używam w mojej praktyce, nie zawierają SV40 ani innych żywych wirusów.
    Gwarantuję też, że szczepionki, które rekomenduję pacjentowi (imię i nazwisko) …………………………………………, nie zawierają żadnych tkanek/komórek abortowanych płodów ludzkich.
    Celem zabezpieczenia zdrowia mojego pacjenta, podjąłem/podjęłam odpowiednie kroki, aby zagwarantować, że szczepionki, których używam, nie zawierają żadnych szkodliwych dla zdrowia substancji.
    Podjęte starania: ________________________________________________________________________________________________________________
    Osobiście przestudiowałem/łam raporty zawarte w bazie danych niepożądanych odczynów poszczepiennych VAERS i oświadczam, że zgodnie z moją zawodową opinią, podanie zalecanych przeze mnie szczepionek dzieciom w wieku poniżej 5 roku życia jest bezpieczne.
    Miejscowość, data ……………………………………………
    Podpis lekarza ………………………………

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s