Czy wegetarianizm czyni nas bardziej uduchowionymi? Niekoniecznie..

Czy wegetarianizm czyni nas bardziej uduchowionymi? Niekoniecznie..

weganizm prawdaZapraszam do obejrzenia nagrania video które prostuje pewne mity, jakie funkcjonują wokół diety wegetariańskiej i wegańskiej. Powszechnie sądzi się, że wegetarianizm i weganizm to jedyna droga, by zaznać uduchowienia. Czy tak jest naprawdę?

Czasami dyskutuję na facebooku z fanatycznymi weganami. Są to osoby, którym na pewno daleko od uduchowienia. Oni atakują nawet wegetarian, i wyzywają ich od morderców zwierząt, bo jedzą nabiał czy jaja. Poziom negatywnych emocji, jakie oni mają, jest ponadprzeciętny. Nietrudno się domyśleć dlaczego. Mózg nie odżywiony tłuszczami i aminokwasami, generuje histerię i wrogość.

Te słowa które tu napiszę, wstrząsną wieloma osobami. Ale muszę to zrobić. Otóż popatrzcie na Hindusów – są oni wegetarianami i krowy są tam bożkami. Jednak do dziś jest to społeczeństwo skrajnie konserwatywne o mentalności niewolniczej (kastowej). Bardzo często dochodzi tam do gwałtów i pobić kobiet, i nie tylko. Jest to tam traktowane jako „sprawa honoru„, podobnie jak u rzekomo miłującej pokój religii islamu.

Ogromne połacie Indii (prowincja, przedmieścia) wciąż tkwią w niewolniczym systemie kastowym i w skrajnym konserwatyzmie, porównywalnym chyba tylko z europejskim średniowieczem. Nie ma tam też mowy o rozwoju duchowym, bowiem jest tam taka sama ciemnota religijna jak kiedyś u nas. A wiedzę o czakrach, hinduskich bóstwach i energiach, mają tylko kapłani i elita.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jest to ścisły temat tabu związany ze środowiskiem wegetarian i „zwierzolubów„, ale muszę go złamać. Niejeden będzie chciał we mnie cisnąć pomidorem. Od razu zaznaczam, że dotyczy to tylko pewnej części wegetarian i osób wykazujących empatię do zwierząt, jak to określają.

Otóż wielu wegetarian i tych skupionych na ratowaniu zwierząt np za schronisk, to skryci mizantropi. Kochają oni zwierzęta, ale jednocześnie nienawidzą ludzi. Wypowiadają się o ludziach z nienawiścią, zajadliwością, niesłychaną pogardą. Bywa że popierają eugenikę i tym podobne pomysły. Sam znam na żywo taką osobę, która choć ma serce zimne jak lód – wiecznie wkleja na swojego facebooka apele o ratowanie zwierząt.

Ma to głębsze uzasadnienie. Zwierzaka (psa, kota) jest łatwo kochać, bo gdy on się do nas przywiąże, to kocha bezwarunkowo. Trudniej kochać, lubić czy choćby akceptować drugiego człowieka. Człowieka, który tak samo jak my, bywa sterowany przez ego, przez swój niepokorny umysł, człowieka który ma wady, swoje przyzwyczajenia, ograniczenia, lęki, traumy. Dużo łatwiej przejść na wegetarianizm i powklejać na profil apele o adopcje zwierząt ze schroniska, i jednocześnie nienawidzić całej ludzkości. To bardzo uspokaja ego i pierze sumienie.

Choć to co napisałem wydaje się szokujące – ale niestety, to naprawdę ma miejsce. Iluż znam takich, dla których wklejenie obrazka ze schroniska jest szczytem obywatelskiego aktywizmu? A tak naprawdę takie osoby mają serce zimne jak lód, poczucie wyższości, brak zdrowej pokory i żądzę mordu w oczach?

Czy dieta wegańska/wegetariańska czyni nas bardziej „uduchowionymi”? Bashar:

117 myśli nt. „Czy wegetarianizm czyni nas bardziej uduchowionymi? Niekoniecznie..

  1. Jarku, pamiętasz może, co już tutaj wcześniej pisałam na temat wegetarian. Moje spostrzeżenia pokrywają się jota w jotę z tym, co opisałeś w powyższym artykule. Powtórzę się, ale sama zostałam kiedyś zwyzywana przez pewną ortodoksyjną wegetariankę i jednocześnie aktywistkę na rzecz zwierząt. Przyznając, że jem rosół z kaczki i kotlety ze świni, naraziłam się na całą wiązankę wyzwisk, skierowanych w moją stronę. Żeby to była jeszcze jakaś konstruktywna rozmowa, dyskusja, ale nie. Zostałam nazwana kretynką, idiotką, suką, głupią kurwą, a na koniec, jakże miła i empatyczna koleżanka-wegetarianka, raczyła dać mi taką radę: „Módl się o zdrowie, bo o rozum to już za późno”. Wnioskuję zatem z jej słów, iż każdy, kto je mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego jest głupkiem, który stracił rozum, a może nawet nigdy go nie miał? To chyba tych bezrozumnych jest całkiem spora grupa. Śmieszą mnie też te podwójne standardy wegetarian oraz wegan – och, kochamy zwierzątka, są takie słodziutkie, świnka, kurka, krówka, one mają uczucia, och walczmy o domek dla Burka, mamy takie dobre serduszka, bo tak kochamy te żywe, czujące istotki. A w rozmowie z człowiekiem? Tak jak było ze mną – jesteś suka, głupia, kretynka, kurwa, taka, sraka owaka. Aha, ok. Sorry, coś mi się tu nie zgadza. Bo ja też jestem istotą czującą i takimi słowami można sprawić mi po prostu przykrość. Ale co tam! Obrzućmy laskę łajnem, może nawet walnijmy ją w łeb, bo ma poglądy, które nam się nie podobają. A potem idźmy do domku, przytulić kotka i dać mu buzi, bo nikt poza tym kotem nie jest w stanie z nami wytrzymać. Logika wegetarian.

    Lubię

        • Oczywiście ,że sam fakt bycia wegetarianinem nie czyni z nas świadomej i rozwiniętej duchowo istoty.Samo nie jedzenie mięsa nie wystarczy..ale to krok w dobrym kierunku 🙂 Ludzie są różni wszędzie i w każdym środowisku.Jestem wege od ponad 20 lat i nigdy nikomu nie narzucałem się ze swoim światopoglądem o obrażaniu już nie mówiąc.Więc może nie jest jeszcze tak żle 🙂 Pozdrawiam wszystkich jedzących i niejedzących :))

          Lubię

          • weganizm to zydowska metoda obniżania IQ i degradacji zdrowia slowianskich dzieci, matki wege maja problem z donoszaniem ciąży a wiec ryzykują zdrowiem dziecka a wszyscy weganie maja o 1/3 więcej raka jelita to sa fakty i ludzie podtrzymujący to idee szkodzą niestety innym bo jest zawsze niebezpieczeństwo ze mloda matka się na to skusi, jak ktoś stary/a i nie będzie juz rodzil to niech sobie robi co chce niemniej jednak jest to jak kapitalizm czy dzuma ze poki istnieja zawsze będą pochlaniac nowe mlode ofiary

            Lubię

              • cpam to ale w zasadzie bardziej czytam ale ty możesz tez zacząć cpac znaczy jak ci znajomosc jezyka pozwoli mercola.com, to jest klinika pod Chicago maja tam pelno wegetarianek z problemami ciążowymi które za pozno się zorientowaly ze vege zabija/uszkadza najpierw dziecko a później mamusie a nadrobić pare lat bez wit d i b jest prawie niemożliwe podczas ciąży…

                Lubię

    • potwierdzam mam takiego w rodzinie ludzi traktuje jak przedmioty i jak mu się znudzi to np stara się pozbyc kogos -_-, musze się zgodzić z nabialem ze to sa braki bialek i tluszczow ale także metali lekkich miedzi jodu chromu magnezu wapnia potasu itd , na bezocznej diecie latwo o niebezpieczne dla zdrowia niedobory, im ktoś starszy tym większe ryzyko zycia na samych roślinach no chyba ze ktoś już ma genetyke crystal czy indigo ale wtedy już nawet bliżej do odżywiania sie swiatlem, ponadto jakos tak mie się wydaje ze wogule otyłym dużo trudniej o duchowość tak sa b ckliwi i placzliwi ale to chyba nie na plus

      Lubię

      • Zgadzam się z tobą, gmo. Osobiście, nie jem jakichś wielkich ilości mięsa. Ale 2-3 razy w tygodniu muszę zjeść jakiegoś kotleta lub coś w tym stylu. Nabiał również jem. Dla mnie to nie problem, że ktoś nie chce jeść mięsa. To jego wybór. Ale nie potrafię zrozumieć postępowania wegetarian, którzy uważają, że każdy, kto ma inne poglądy niż oni, to głupek, kretyn, itd. Sami się ośmieszają i tyle.

        Lubię

        • vegetarianizm to tak naprawdę jest religia podobnie jak katolicyzm i wyciagnac kogos z takiego czegos jest prawie niemożliwe tylko jakiś mega wstrzac może to zrobić np choroba, i tak jak u narkomanow potrzeny jest na to odwyk z grupa wsparcia gdzie się przychodzi siada w kolko i się mowi czesc jestem jacek placek i jestem vegetarianinem ale jem mieso już 29 dni i wszyscy go obejmują i podtrzymują na duchu żeby wytrwal w jedzeniu miesa -_-

          Lubię

          • Masz całkowitą rację w tej kwestii, oni właśnie zachowują się dokładnie w taki sam sposób jak fanatycy religijni. Nie da się z nimi w normalny sposób porozmawiać, przeprowadzić jakiejkolwiek konstruktywnej rozmowy, ponieważ wegetarianie wszystkich mięsożerców nazywają mordercami nieczułymi na los zwierząt. No kurwa. Czy to tak trudno jest zrozumieć, że pies, kot, chomik to jednak co innego niż świnia, krowa czy kura? Skoro twierdzą, że to jest to samo, to uprzejmie proszę wszystkich wegetarian – weźcie sobie tą świnkę i krówkę i trzymajcie je w domu, tak jak trzyma się psa lub kota. Śpijcie z tą świnią i krową, głaszczcie je, przytulajcie, wyprowadzajcie na spacer i w ogóle traktujcie tak jak domowych pupili. No bo w końcu co to za różnica? Absolutnie żadna 🙂

            Lubię

            • wszystkie zwierzęta hodowlane to stwory gmo ale wysokiej klasy 5d gmo przywiezione nam z andromedy razem z nami, sa dopasowane idealnie do naszej genetyki, kura nie powstala z jakiejś kuropatwy a swinia z dzika itd. to wszystko bylo zrobione specjalnie dla nas, wegetarizanie by chcieli zebysmy co wypuścili krowy do lasu i niech sobie „radza” pierwszy snieg czy mroz i po krowach a już nie mowie ze trzeba doic bo krowa inaczej zdechnie z bolu, to samo np z czereśniami czy innymi owocami gmo z andromedy ze nie wystraczy zasadzic pestke z czereśni w ziemi i bum mamy drzewo najpierw trzeba ja uszlachetniac czyli przesadzac pare lat z miejsca na miejsce i wtedy może urośnie i moze zacznie produkować owoce

              Lubię

              • Czy ty masz pojęcie jekie ty bzdury piszesz?Krowa zdechnie z bólu nie dojona?Krowa mleka sama z siebie nie daje,jak zabierzesz cielaka no to jest problem, ale tak jak z kobietą, pokarm w końcu zaniknie.Jesli krowy się nie zacieli to mleka nie bedzie i po kłopocie

                Liked by 1 osoba

                • czyli wypuszczamy krowy do lasu bo sa samo wystarczalne ? na pewno się obronią przed zimnem i wilkami przecież raz tupna kopytem i wilki sie przestrasza jak w reklamie zubra… wegatolicy to dziciniada mozgi jakby z przedszkola czy miss polonii – world peace and happiness…

                  Lubię

        • Autor tekstu robi podstawowy błąd wynikający chyba z małej wiedzy o motywach przechodzenia ludzi na dietę wegetariańską. Większość wegetarian nie je mięsa nie dlatego by osiągnąć jakiś wyższy stan duchowości czy poprawić swoje zdrowie. Po prostu nie jedzą mięsa z empatii do zwierząt. Założenie, że empatia do zwierząt implikuje automatycznie empatię do ludzi jest naiwnym życzeniem. Z drugiej strony mizantropia – czyli niechęć do gatunku ludzkiego – nie jest związana z wegetarianizmem bo wśród mięsożerców jest mizantropów znacznie więcej. I jeszcze druga kwestia poruszona w komentarzach do artykułu. Mięsożercom ubliżają najczęściej neofici wegetarianie. Wegetarianie z długim stażem zazwyczaj traktują mięsożernych ludzi jak inne mięsożerne zwierzęta, które muszą się w ten sposób odżywiać. Kijem Wisły nie zawrócisz zatem ze stoickim spokojem tolerują ten stan rzeczy choć nie popierają bo sprawia im autentyczną przykrość fakt, że zwierzęta są hodowane i zabijane by je zjadać. Jednak trudno zrobić z psa wegetarianina.

          Liked by 1 osoba

          • czyli ewo jakie rozwiązanie praktyczne ? wypuszczamy dzisiaj wszystkie zwierzęta hodowlane do lasu i dajemy im „wolna reke” zmarzną to zamarzną zdechną z głodu to zdechna ? wszyscy wegotolicy nie maja zadnych praktycznych rozwiazan dla swiata same dziecinady jak odpowiedzi miss polonia chce wolność i pokoju i nowa toyote

            Lubię

            • Nie dopuszczając do ich rozrodu przestaną istnieć. Krowie nie sprowadzać byka, kurze koguta itp. Krowa, kura zdechnie ze starości i już nie będziemy mieli mleka ani nawet jajek.
              Wszystkiemu winne są byki i koguty bo one ani mleka ani jajek nie dają 🙂 a żreć też chcą i rozmnażać. Pasożyty.

              Lubię

              • rosolek z kogutka marzenie plus miesko z byczka, okrutna jesteś, każdy chce się rozmnazac, a nie myslas nigdy zeby nie dopuszczać do siebie zadnych byczków i skonac ze starości ?

                Lubię

            • Największym problemem jest chyba ilość zjadanego obecnie miesa. Moi dziadkowie jedli mięso w niedzielę.W tym momencie ludzie jedzą 3 razy dziennie. Produkcja zwireząt powoduje degradacje środowiska. Na początek wystarczyloby jesć mniej mięsa i to ekologicznego od zwierząt które widzialy słońce i zielona trawę. Bylobyto z korzyścią dla wszystkich.

              Lubię

              • trzeba jesc mniej a najlepiej blisko zera chleba i cukru to sa glowne narkotyki wśród zywnosci, miesa się nie da przedawkować jemy tyle ile potrzebujemy poczytaj mercola.com o wegetariankach mających problem w zajściu w ciaze i jej donoszeniu

                Lubię

          • „Wegetarianie z długim stażem zazwyczaj traktują mięsożernych ludzi jak inne mięsożerne zwierzęta, które muszą się w ten sposób odżywiać.” Ten cytat mówi sam za siebie.

            Lubię

    • nie zgadzam sie z artykulem ”prawie” w calosci ale to tylko moja perspektywa – polecam ksiazke M Tombaka ”Czy mozna zyc 150 lat ” …taka logika wegetarianina …i podobno wszystko co nas spotyka jest odbiciem naszego wnetrza

      Lubię

    • Ruda, masz bardzo ciekawe doświadczenia, ja nie mam wśród siebie żadnych wegetarian, albo i mam tylko jeszcze o tym nie wiem…
      Ale takich rozstrojonych emocjonalnie osób jakie tu opisałaś, to chyba nie spotkałam, chociaż, no dobra… spotkałam, tyle, że nie klasyfikują się do badylaczy, ja bym taką osobę zignorowała i uśmiechnęła się drwiąco na pożegnanie. Tyle. Po co się wdawać w polemikę.
      Irytuje mnie to kiedy ktoś jest nazbyt infantylny wobec zwierząt, kurwa, tak się przymilają ,,jaki słodki, biedny, kochany, ojejejuju, a zaraz rzucą Ci swymi slepiami belzszelestne, jednocześnie dosyć donośne – ,,Spierdalaj zwykły śmiertelniku”, ta pogarda do mej osoby zawsze wygląda PRZE uroczo, kiedy naówczas, wręcz przed chwilą, prawie nie roztoplili się w zachwycie, albo w innych stanach nad owym zwierzątkiem.
      Uwielbiam uczestnictwo w takich spektaklach. Nie wiem dlaczego. Może po prostu lubię patrzeć na taką dwubiegunowosc jednostki, i bulgotające się niej skrajności? …

      Pozdrawiam, i życzę ,,spokojnego” karpia oczywiście;)

      Lubię

      • Haha, młoda duszyczko masz rację 🙂 Żeby nie było – nie mam nic przeciwko osobom niejedzącym mięsa. Każdy z nas ma wolną wolę i wolny wybór – możemy jeść albo nie. Ale niesamowicie wkurza mnie ta pogarda wegetarian wobec osób mięsożernych. Ci, co są wege uważają się za lepszych i bardzo często odnoszą się do reszty ludzi z wyższością. Nie mówię oczywiście, że robią tak wszyscy roślinożerni, ale są to częste zachowania. Zdążyłam już to zaobserwować. Ja osobiście znam tylko kobiety wegetarianki. Nie znam natomiast żadnego faceta, który byłby wegetarianinem, każdy mój znajomy, kolega nie przeżyłby bez mięsa 🙂 Fakt jest taki, że te laski, które znam, zachowują się właśnie w taki sposób, jaki opisałam wyżej. Patrzą na innych z góry, no i każdy kto je mięsiwo, jest według nich mordercą bez serca 🙂 Pozdro i dla ciebie kochana :*

        Lubię

    • no i git. a ile zwierzat zabilas w zyciu? ja napewno 4 cyfrowo jako wedkarz, do tego drob i ssaki (kroliki). mecza mnie jednak paniusie co to miesko kroja sobie sliczne ale do rzezni juz nie wyskocza popatrzec. znam jedna co sie skrobala kilka razy ale karpia ja musialem zabic z wanny. to nie osobista wycieczka ale skala hipokryzji wielu kobiet jest po prostu pawiopedna. glupawy piesek jedzie do prywatnego weterynarza na siedzeniu ze skory a ludzie jak bydlo Stoja w kolejkach do szpitala. to momenty kiedy czlowiek widzi jednak Jakis sens w islamie (wiem, bede zbanowany). albo zwierzeta to przedmioty albo istoty. kapiszi?

      Lubię

      • Chłopie, ja się wychowałam na wsi i widziałam na własne oczy zabijanie świni, kury i patroszenie kaczki. Mało tego, jak sąsiad zabił świnię to później cała kuchnia wyglądała jak rzeźnia, pełno było mięcha i krwi. I co, zatkało kakao?

        Lubię

      • czyli każdy co je banany powinien pojechać do Izraela i sledzic zbiory bananow ? hm zycia by nie starczylo na to wszystko, idąc dalej wszyscy co tankują benzynę pewnie powinni nurkować pod ocean i patrzeć skad się ta ropa bierze a nie se tylko tankowac -_-
        w społeczeństwie jesteśmy wyspecjalizowani w roznych czynnosciacjh i tak powinno być jedni bronia naszych granic i zabijają wszystkich co by tu chcieli się dostać nielegalnie a przynajmniej yak powinni, inni zabijają ludzi na misjach, niestety swiat to nie przedszkole trzeba zabijac żeby zyc

        Lubię

  2. Dam tu parę fragmentów z książki Edgar Cayce – Uzdrowienie Holistyczne.

    ” Diety wegetariańskie mogą wywoływać niedokrwistość na tle niedoborów czynników krwiotwórczych tj. żelaza, vit B12 oraz kwasu foliowego. Dieta ta może prowadzić również do krzywicy oraz osteomalacji z powodu niedoborów vit D3 oraz wapnia. Produkty pochodzenia roślinnego zawierają znacznie mniej witamin z grupy B w porównaniu do mięsa. ”

    ” Dieta wegetariańska powoduje gorsze wchłanianie w przewodzie pokarmowym składników takich jak żelazo, magnez, cynk i inne. ”

    ” Duże spożycie węglowodanów zubaża organizm w witaminy z grupy B, szczególnie vit B1. ”

    Moje osobiste zdanie jest takie, cenię rośliny ponieważ mają mnóstwo dobroczynnych wartości ale wykorzystuję je jedynie do oczyszczania i odnowy. Kuracja od 3 do 7 dni nie więcej. Wygląda to tak, że rośliny regenerują a tłuszcze+białko budują. Kombinacja warzyw z dietą wysokotłuszczową lub ketogeniczną to doskonałą opcja na długowieczność i solidne zdrowie : )

    Lubię

    • komórki nasze często zapominają genetycznie kim sa z roznych powodow przewaznie ze stresu psychicznego albo fizycznego (za dużo chemikali w organizmie) i rosliny szczegolnie ziola wkopiowywuja pierworodny kod getyczny taki sam dla wszystkich zywych organizmow do naszego naprowadzając nowe komórki na tory, szczególne efektywne i najmocniejsze sa tzw chwasty które rosna byle gdzie nawet na pionowej scianie bez skrawka ziemi na niej a spróbujcie posadzic trawe gmo na to nawet uschnie na podlewanej zyznej glebie -_-

      Lubię

  3. Artykuł z nexusa
    http://www.kontestator.eu/produkty-sojowe-–-obietnice-i-zagrozenia.html
    Cytat:
    „Cynk nosi nazwę pierwiastka „inteligencji”, ponieważ jest konieczny do optymalnego rozwoju i funkcjonowania mózgu i układu nerwowego. Odgrywa on dużą rolę w syntezie proteinowej i tworzeniu kolagenu, bierze również udział w mechanizmie kontroli poziomu cukru we krwi i jest czynnikiem chroniącym przed cukrzycą. Jest niezbędny do zachowania w zdrowiu układu rozrodczego. Cynk stanowi kluczowy składnik wielu witalnych enzymów i ma wpływ na układ immunologiczny. Fityny zawarte w produktach sojowych bardziej zakłócają przyswajanie cynku niż innych minerałów.19 Niedobór cynku może być przyczyną odczuwania „wyłączenia”, które niektórzy wegetarianie mogą mylić z odczuciem „wysokiego” duchowego oświecenia.”
    Polecam przeczytać całość.

    Lubię

    • podobnie jest z miedzią, kto ma dużo miedzi ten ma latwosc uczenia sie zapamiętywania i kojarzenia faktow, po angielsku tzw copper brain, zydzi dlatego maja zakazane laczenie mleka z mięsem gdyż wtedy miedz się nie przyswaja i ludzie staja się infantylni jak wiekszosc polactwa dzisiaj

      Lubię

  4. Też popadacie w skrajności i histerię, byle jaki wegetarianin czy weganin, a duża część z nich naprawdę się tym nie chwali, może wam opowiedzieć podobne historie o tym, jak to mięsożerne osoby je wyśmiewały czy szykanowały ze względu na to, że one mięsa nie jedzą. Te memy typu „moje jedzenie sra na wasze jedzenie” które zdobywają tysiące lajków zresztą mówią same za siebie. Gdzieś tu jeszcze czytałam, że niejedzący mięsa są tak mocno pozbawieni testosteronu, że są bierni i łagodni jak baranki, więc łatwiej można zaciągnąć ich na rzeź. Tak…
    Jarek, ja pamiętam jak parę lat temu wszystkojedzącym ludziom też zarzucałeś agresję i niskie wibracje. Z tego powodu, że zjadają strach i negatywne emocje związane z hormonami powstałymi podczas uboju. Sorry ale czuję Jarek, że za parę lat znowu zmienisz zdanie, bo odkryjesz jakąś superniezaprzeczalną teorię na to, że jednak mięso i tłuszcze zwierzęce są be, albo jakiś lekarz który kwitnął na wysokotłuszczówce, nagle dostanie jakiejś zapaści, a w głowach ludziom namieszasz i zwrócisz ich przeciwko sobie. Wiesz ,odbieram takie wrażenie, że po prostu od dłuższego czasu wzbudzasz negatywne emocje przeciwko różnym grupom ludzi, napuszczając ich na siebie. W takim razie jakie ty masz nieprzerobione emocje z przeszłości, że masz takie skłonności, wybacz, ale manipulatorskie?
    Ja nie opowiadam się ani za jedzeniem produktów zwierzęcych, ani za niejedzeniem. Opowiadam się za rozsądkiem i niemieszaniem ludziom w głowach.
    A co do schronisk i „zwierzątek” (i nie mów zwierzątka, które zasługują nas szacunek, bo poświęcają swoje życie, aby napełnić nasze żołądki, a jeśli wklejasz taki filmiik jak ten powyżej, to chyba się z tym zgadzasz), to akurat większość moich znajomych z fb to ludzie wszystkojedzący i to wielu z nich udostępnia te koty,psy itp itd, ale zbiórki na chore dzieci też. Wegetarianie i weganie, jeśli wklejają coś związanego z tym jak jedzą, to raczej udostępniają materiały o chowie klatkowym, hodowli zwierząt na futra czy o akcjach związanych z protestami przeciwko cyrkom. Większość jednak wstawia foty jedzenia czy infografiki związane byciem wege czy o środowisku. Ale tak naprawdę, kurde, nie uogólniajmy!

    Podsumowując: Wszyscy mamy różne doświadczenia z ludźmi. Ale nie siejmy paniki, nie histeryzujmy, i nie przyklejajmy etykietek całym grupom ludzi, bo mamy negatywne wspomnienia z jednostkami. Tak, każdego z nas ranili kobiety, mężczyźni, czasem dzieci, ojcowie,matki, mięsożercy, weganie, wegetarianie, niektórych stąd pewnie arabowie i cykliści. Ale czy to powód by ziać te ziarna zwątpienia i nienawiść, przyklejać etykietki, rzucać wybiórcze przykłady z życia i historii? Moim zdaniem nie!
    .

    Lubię

    • Ola, fajnie wyważona odpowiedź. Ja czytam komentarze osób piszace negatywnie na temat wegetarian które im ubliżały to w tych właśnie komentarzach jest również dużo negatywnej energii ale te osoby rozumiem tego nie widzą. Sam nie jem mięsa zwierząt poza okazjonalnie rybą nie z empatii choć rozumiem i szanuje taki powód czy wobór zywieniowy ale z powodów zdrowotnych. Obecnie wytwarzane i przetwarzane przemysłowo mięso jest pełne hormonów wzrostu, antybiotyków (równeiż wycofanych z obrotu dla ludzi) i innej chemii z roślin którymi zwięrzęta są karmione. Czy rośliny sa za to zdrowe , też są pełne chemii (nawozy). Jednak mniej tego badziewia bo łąńcuch wytwórczy jest krótszy. Innymi słowy te same rośliny + hormony i antybiotyki trafiają do nas z mięsem.
      Każdy wybiera to co chce albo to co wibruje podobnie do niego i dotyczy to zarówno wyborów zywieniowych jak i ludzi którzy są wokół nas. Jak Wam ktoś ubliża czy źle traktuje to oznacza że macie lekcje do przerobienia bo Ci ludzie sa lustrami WAS/NAS, naszych cech, braków i pokazują co powinniśmy zmienić. I te lekcje dostajemy tak długo dopóki nie zrozumiemy. Przykład: i kobiety i mężczyźni kórzy zmieniają partnerów bo im nie pasują dostają ponownie podobnych i tak w kółko dopoki nie zrozumieją że problem jest w nich i dopoki wibrują tak a nie inaczej doputy mają takie doiświadczenia. Jednak większość ludzi woli szukać problemów wokół tylko nie w nich samych.
      Jeżeli ktoś powyżej cytuje Edgar Cayce o diecie to chyba sam nie rozumie że vitaminy D3 nie zawierają posiłki ani wege ani mięsne. Tę witaminę otrzymujemy ze slońca. A wymeinianie wapna i D3 w relacje to prawda ale nie cała bo prakuje w relacji Vit K2.

      Lubię

  5. To, że patologia żywieniowa robi z mózgu tartą pietruszkę, to rzecz dość oczywista. W związku z powyższym artykułem intryguje mnie jednak co innego: czemu Szanowny Autor w niewybredny i nieuzasadniony sposób rzuca się do naszego średniowiecza?

    Lubię

  6. http://innemedium.pl/wiadomosc/wegetarianskie-sado-maso
    „Koczownik intensywnie badał wszystkie ułomne przypadki i po paru latach starań udało mu się wyhodować w laboratorium dość liczną kulturę wegetujących wegetarian. Wegetarianizm, podobnie jak Ebola, okazał się szczepem wyjątkowo złośliwym. Był to patogen o działaniu antyautoimmunologicznym. Opracowanie na to szczepionki nie powiodło się. Dodawanie jodu do pożywienia zarażone matoły uznały za torturę, ponieważ rażąco naruszane były prawa do życia łupinek od orzecha – wyczerpująco i zwięźle objaśnia to nawet pejsopedia:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wrodzony_zesp%C3%B3%C5%82_niedoboru_jodu

    Sytuacja nie wyglądała kolorowo, bo w wyniku beztroskiego niedbalstwa wegetariańska patologia już dawno wydostała się z laboratorium, na zewnątrz zdążyła zmutować i się całkowicie uodpornić na antybiotyki. I kiedy już się wydawało, że idzie koniec świata, bo tak agresywnej kultury nie uda się nigdy wytępić – na całe szczęście złośliwy patogen wegetarianizmu okazał się aż tak wysoce agresywny, że nosiciele zaczęli się wykańczać sami, co do złudzenia zaczęło przypominać inwazję zombie. Zarażeni zarażali zarażonych a szczyt wegetariańskiej pandemii nastąpił dwa lata temu, kiedy już nie było kogo zarazić, ponieważ wyczerpał się po prostu zapas ludzi pozbawionych jodu. I to właśnie wówczas światowy uzdrowiciel zapragnął uznać zarażonych za chorych psychicznie zamiast po prostu za chorych. Koczownik nigdy nie zrozumiał pewnej bardzo prostej rzeczy: że chorych należy leczyć a nie obrażać, ponieważ badania kliniczne dowodzą, że jeszcze żaden matoł w dziejach świata nie został uzdrowiony, kiedy go nazwano debilem.

    To tyle bolesnych wspomnień z okresu, kiedy najintensywniej rozprzestrzeniała się wegetariańska pandemia. Na całe szczęście w ferworze zarażania i obrażania przynajmniej sama diagnoza dotycząca wegetarian okazała się trafna – tak więc można wyciągnąć wnioski z koczowniczych błędów i przystąpić do leczenia ocalałych matołków sposobem chałupniczym.

    Jest lekarstwo dla was drodzy wegetarianie. Jest ale to potem, bo na początek wyjaśnijmy sobie o co w ogóle chodzi w waszej chorobie, ponieważ pacjent uświadomiony znacznie lepiej trybi i o wiele szybciej przechodzi przez proces ozdrowienia.”
    ………………………………………………………………………………

    baca – antysemicki killer, jak joker mi tu idealnie spasował jako bardziej brawurowy komentarz, felieton jest dosadnie zjadliwy i bezkompromisowo wymowny 😀

    Lubię

  7. Wegetarianie nie atakuja miesozercow, a odwrotnie, padliniarze wyzywaja roslinozercow od slabeuszy i wariatow. Podkrecanie argumenty pod z gory zalozona teze, widac z daleka.

    Lubię

    • z veg to jak z gej nie mogą praktykować swojej radosnej ideologi niedojadania w domu tylko musza strofować wszystkich i wychodzić na ulice, moze powinni z gejami w paradzie pedalskiej bo to b zbliżone zaburzenia osobowosci

      Lubię

      • Geje walcza o to by zlamac ciemnote spoleczna,bo bez manifestowania swojej odmiennosci, wciaz beda krzywe spojrzenia i ataki, tak jak kobiety ktore ryzykowaly etykiete dziwki gdy zaczely nosic spodnie. Wegetarianom chodzi o redukcje cierpienia. Paul McCartney „Gdyby rzeznie mialy szklane sciany to kazdy bylby wegetarianinem”

        Lubię

        • nalezaloby sobie zadac pytanie co jest najwazniejsza rzecza dla danej rasy ludzkiej czy np zdrowie dzieic tej rasy czy zdrowie innych ras zwierzat i odpowiedz moze być tylko jedna bo bez naszej rasy nie ma zadnego zwierzecia hodowlanego bo wszystko zdechnie… to podobna ideologia jak z kpbietami w ciąży w 99 procentach jeżeli jest cos nie tak w ciąży organizm usuwa plod a nie poswieca matki kosztem zdrowia dziecka bo wiadomo dziecko nie ma szans na przezycie czy rozmnożenie i tu podobnie, teraz geje manifestują swoja „odmienność” czyli po prostu mowiac kolokwialnie wkładanie penisa do odbytu, później będziemy miec manifetujacych pedofili a później zaraz gwlacicieli no i pod koniec wieku pewnie zwiazek mordercow…, inf masz wywody miss polonia world peace i happiness…, zle traktowanie zwierzat oczywiście powinno być scigane ale prorytet nr 1 to zdrowie naszych matek i dzieci a na diecie pastwiskowej jest to na dluzsza mete niemożliwe mowie to tez z własnego doświadczenia tu poczytaj o tym dlaczego vegetole nie oszczedza swiata może cos ci się przejasni
          http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2011/09/28/why-vegetarianism-will-not-save-the-world.aspx

          Lubię

          • jestesmy na takim poziomie cywilizacyjnym ze bez problemu mozemy obejsc sie bez miesa, za pomoca wazektomii i nowoczesnej medycyny kontrolowac dzietnosc. dzieki wyzszosci ludzkiego gatunku, ciazy na nas odpowiedzialnosc za ten swiat, wiec powinnismy ingerowac w DNA zwierzat by wyeliminowac agresje, cierpienie. co do stosunku analnego czy oralnego, to tak sie sklada, ze wielu facetow nie ma nic przeciwko takiej zabawie z kobieta, co rowniez nie jest normalne, antyprokreacyjne (pachnie katolicyzmem) i moze swiadczyc o zapedach gejowskich

            Lubię

            • Poziom cywilizacyjny ? ze coraz bardziej chorowite pokolenie, co miesiac to nowa nieznana choroba, a rasa biala jest na granicy wymarcia wiekszosc rasy to 40+, infin zarty ci sie trzymaja, co zdanie to 12stolatek, kontrolowac dzietnosc ? raczej musimy sie ruchach na potege bo potrzeba milion dzieci na dzisiaj, dzieki wyzszosci ludzkiego gatunku ? Nie jestesmy najwyzszym gatunkiem na ziemi i od nas nic nie zalezy, nic na ziemi nie jestesmy w stanie naprawic jedynie mozemy wszystko spierdolic to nam wychodzi swietnie, infin twoja mentalnosc miss polonia zatrwaza mnie jaki jestes numerek ?

              Lubię

              • gmo zabija, jestes zero jedynkowym rasistowskim furiatem, ktory rzuci pseudoblyskotliwym tekstem o miss polonii i mysli, ze obroni swoja pozycje ciętego herosa na glinianych nogach w kefirowej kafejce, obrazasz ludzi ktorzy tutaj sa. trudno rozmawiac z kims kto musi arogancja ratowac brak argumentow.
                na poziom cywilizacyjny sklada sie wiele aspektow, jeden z hamulcow to degrengolada moralna i rasizm ktory tu prezentujesz, te rzeczy blokuja potencjal rasy ludzkiej a wrecz ja wyniszczaja, co nie zmienia faktu, ze level cywilizacji ludzkiej jest wyzszy niz kiedykolwiek wczesniej, jestesmy bogami dla zwierzat, mozemy klonowac, zmieniac smak roslin. zamykac rasistow i faszystow :), kontrolujemy w duzej mierze te planete,. medycyna potrafi stawiac na nogi ludzi, ktorzy byli skazani na zaglade, wysoko rozwinieta suplementacja powoduje, ze np taki szkorbut to przeszlosc. internet rozszerza wiedze, swiadomosc, przemieszczamy sie z duza czestotliwoscia co rowniez wplywa na poznanie i wzrost tolerancji i upadek plemiennej ciemnoty ktorej jestes zalosnym przedstawicielem. na szczescie takie zachowania to relikt, atawizm ktory w koncu przeminie.
                13-tki w ciazy jakos istnialy w czasach sredniowiecza, a to ze wladcy tego swiata chca uczynic z ludzi konsumpcjonistyczne promiskuityczne zwierzeta to jest powazny problem, ktory wplywa na poziom cywilizacyjny, ale go nie podwaza, bogactwo dorobku kulturowego naszej cywilizacji jest niepodwazalne, lecz brakuje nam prawdziwych elit, ludzi z humanitarnymi zapedami, ktorzy zaopiekuja sie slabszymi i odwroca bieg historii

                Lubię

                • Miss polonia plus minus caly czas -_-, a teraz odnies to wszystko do szarakow ktorzy nas porywaja gwalca i morduja…
                  PS
                  Z napietnowaniem karaniem nastolatek za seks to glupota faktycznie, bona rodzila chyba jak miala 11cie czy cos a tu wsadzaja do poprawczakow wiezien itd w stanach to juz faktycznie doprowadzili ta kwestie do obledu a natury sie nie da oszukac nawet jakby zydostwo chcialo zaklinac rzeczywistosc pozdr

                  Lubię

          • Nie bardzo rozumiem dlaczego wybrałeś ten artykuł bo przecież nie wspiera Twoich tez z wpisu powyżej. Z własnego doświadczenia piszesz że życie na diecie pastwiskowej jest niemożliwe , OK Twoja opinia. Ja jestem przykładem że żyje na takiej diecie juz 6 lat i czuję się świetnie, oczyściłem organizm i wyszedłęm z poważnej choroby. Artykuł mówi o tym że obecne przemysłowe rolnictwo jest zabójcze dla roślin z czym się zgadzam ale nie ma to związku z wegetarianami bo to przemysł rolniczy to wymyślił i chciwość związana z maksymalizacją zysków. GMO to też chciwość i zyski. A personalna opinia osoby która napisała o swoich doświadczeniach z jedzeniem wege wg jakiejś diety opisanej w książce jest tylko opinią tego Pana. Jest to jeszcze jedna opinia jak Twoja czy moja. Kazdy człowiek jest inny i mamy inne potrzeby również zywieniowe. Na jedną osobę chorą dziąłają określone leki czy to farmaceutyki czy zioła na na inna nie bardzo zadziałają. Dlatego nalezy obserwować swój organizm i dostosowywać odzywiania do nas samych.
            Można się spierać i wymieniać poglądy ale nie pomaga w tym agresja czy brak szacunku a tego w Twoich wypowiedziach do inaczej niż Ty myślących brakuje co symbolizują Twoje komentarze „vegetole” czy w stosunku do adwersarza: „wywody miss polonia world peace and happiness”.

            Lubię

            • jesteś kolesiem jak mniemam wiec rob co chcesz nikomu nie zaszkodzisz swoim chlebotarianizmem a i tak wszystko wychodzi u was np po 15 20 latach, organizm ma inne drogi utrzymywania organizmu w relatywnym zdrowiu ale tylko do czasu bo wtedy zmiany sa już za duże do cofniecia, jesz pastwiskowo bo myślisz ze cie szympans zrodzil no a przecież wiadomo ze malpa je pastwiskowo… mam zero słownie zero tolerancji dla ci(a)patych, murzynow, matek na badylach wysylajacych swoje dzieci do bozi albo na kalectwo, tolerancja to bezbronność i pizdowatosc, polki przodują w tolerancji do wymienionych dzikusow (kefir ma racje niestety)dzisiaj jechałem z dwoma i jednym ciapatym po prostu traktowaly go mentalnoscia groopies, jesteś młody nie wiesz ze ludzie w spleczenstwie nie mogą decydować o swoim losie bo sa durni a niestety wszyscy płacimy przez wspólne podatki za ich wybory, przez twoja dzicinade gina nienowlaki a donoszone sa cherlawe a czeka na nie na dziendobry 30 + szczepionek z rtecia i innym gownem i sine suchotniki wege sa już na starcie w plecy, nie wymyślaj ze na wszystkich wszystko dziala inaczej pewnie sa wjatki jak pies z 4ma glowami ale nie ma co o tym nawet pisać, faktem natomiast jest ze fruktoza jest trucizna dla homo sapiens a wege to kraina fruktozy, jakbys wiedział co twoi pradziadowie z Andromedy jedli to twoje teorie szybko by się znalalzly gdzie ich miejsce pozdr

              Lubię

              • A po czym wnioskujesz że jestem młody ? Jestem pewien ze jestem starszy od Ciebie i mam dużo więcej doświadczenia ale nie mam zamiaru się z Tobą o to spierać. G…o wiesz na temat mojej wiedzy. Jedz mięso i całą chemie – nic mi do tego – twoje zycie. Jak bym napisał ze jestem na wege 20 lat to odpisałbyś ze wszystko wychodzi po 30 latach. Skąd to wiesz ? Podaj kolejny artykuł z mercoli gdzie autor na temat wege powiedział o swoich własnych doświadczeniach bo odzywiał sie według jakiejs książki. Nie nie wiadomo czy robił to prawidłowo (pomijając co to za mądrości były w tej książce) ale wyciagnął swoje indywidualne wnioski i ma to mnie do czegoś przekonać ?. Mogłbym podawać setki przeciwnych opisów tylko po co. Jest cała masa ludzi którzy próbują coś zmienić ze swoim życiem i nieudolnie dokonuja zmiany na chwilę i jak od razu nie widzą zmian lub robia to nieprawidlowo to ze szczęciem rezygnują oznajmiając że to czego próbowali nie dziala. Zmiana programów rodzinnych, przyzwyczajeń to trudna sprawa no więc najlepiej nasrać na inaczej myślących i tym samym podbudować swoje samopoczucie pozostania w starych zwyczajach.

                Zafiksowałęś się na pewne poglady i bedziesz w ich obronie gryzł, obrażał a w tym wątku dyskusji tyle jadu wkładacie do osób inaczej niż Wy myślacych a nie widzicie jaki jest poziom agresjii w Waszych wypowiedziach. Mieszasz wszystko w swoich wypocinach. Naczytałeś się różnych bzdur i próbujesz zaciekawić tym innych na forach. Miałeś wizję że jesteśmy z Andromedy czy naczytałeś się jakiś przekazów ? a może z Plejad (Barbara Marciniak) a może jesteśmy po genetycznej modyfikacji Annunaki, a moze jesteśmy zarządzani (ludzkość) przez Nie ma na nic dowodów ale nie Ty wiesz wszystko haha. Śmieszny jesteś z tą Twoją wiedzą…. Daruj sobie odpisywanie bo ja tego czytać nie będą – szkoda mojej energii do zasilania twojego ego. Ale rozumiem że potrzebujesz tej energii od innych dlatego tak się udzielasz.

                Lubię

                • nie ma homo sapiens miesozercow sa wszystkożercy nie wiem po co to oddzielasz, jesteś młody i glupi ja tez taki byłem i bym zabil za vege ze zlosci dzisiaj widze ze była to religia a na to juz nie ma tabletek
                  mercola to klinika pod Chicago gdzie lecza ludzi naturalnie i maja ciagle nowych pacjentow glownie wlasnie panie w ciazy vege z problemami ciążowymi wiekszosc odzywa na miesie chodz nie wszystkie niektórym zostaje niestety tylko aborcja albo samoporonienie, jeszcze wielu pojdzie do bozi na chlebie no ale coz może to jest wlasnie ich sciezka

                  Lubię

  8. Wstyd mi za pana , panie Jarku i tyle. A wiec jak juz mamy jesc zabite zwierzeta, to nie czesciej niz raz na tydzien, lub od swieta, czyli tak jak za czasow, kiedy to jeszcze nie bylo fabryk zwierzat i mieso bylo drogie. Poza tym pokarm ten powinien miec jakosc BIO, a wiec pochodzic od zwierzat hodowanych w miare naturalnych dla nich warunkach. Tu nie chodzi tylko o to czy mieso nam szkodzi czy nie-wazne sa setki milionow zwierzat, ktore NIESAMOWICIE cierpia prosze pana.

    Lubię

    • Livia rozumiem że ty tak robisz czyli jesz mięso raz na tydzień. Kim jesteś aby komuś zabraniać jedzenie mięsa. Jak ktoś będzie chciał to będzie jadł i codziennie. Nikomu nic do tego.

      Lubię

      • Roni7- Nie odzywiam sie martwymi zwierzetami od15 lat. Raz na tydzien, to tylko propozycja ograniczenia konsumpcji miesa, a wiec generowanego nia cierpienia oraz zanieczyszczen srodowiska. Kiedy jeszcze studiowalam weterynarie, musialam odbyc praktyke w rzezni. to co tam ujrzalam nie da sie opisac, to musielibys sam obejrzec, a potem zobaczymy czy mialbys dalej niepohamowana ochote na codzienny kotlet i kielbaske.
        Pewien madry czlowiek napisal: „pieklo jest puste, a wszystkie diably sa tu.” Diably to w tym przypadku oprawcy, ktorzy znecaja sie nad milionami zwierzat, a wy niepohamowani konsumenci im za to placicie.
        Smacznego

        Lubię

        • prawda jest taka ze jesteśmy wyspecjalizowani do robienia roznych czynności, zolnierze morduja naszych wrogow żeby nas nie zamordowali, to samo robia kaci w więzieniach, tak samo jak jeździsz tramwajem czy samochodem nie jest powiedziane ze jesteś w stanie zrobić tramwaj czy samochod w swoim zakresie, jak jesz liscie tak samo jesz je martwe maja odcięte zasilanie, czy chleb jest zywy czy tofu jest zywe ? po mojemu wszystko trupy, mam nadzieje ze nie będziesz rodzic nie rodzilas na diecie patykowej, szkoda dziecka…, przemawia przez ciebie jezusowa gejowska pizdowatosc, ciekawe co z taka delikatnoscia zrobisz jak nas mongoly wcześniej czy później napadną, pewnie będziesz w nich rzucac tofu i bagietka, gdzie twój lechicki duch walki ?
          takich więcej i juz po nas, czy jesteś w stanie wyjść na ulice i rzucac kamieniami we wroga ? partyzantka ? musisz isc na odwyk, tez pare lat się w to wkrecilem i o mało sam nie zeszlem, wracaj do nas i zostaw wegetariański swiat i inna zydowska propagnade, jestes big time w wielkiej upie nie wiem kto ci jest teraz w stanie pomoc chyba tylko ty sama musisz z tego wyjść, zostaw badyle ptakom na budowę gniazd i trawe dla krow one tez chcą zyc

          Lubię

        • Masz rację też jestem przeciwny takiemu traktowaniu bo wiesz gdy zwierzę się stresuje i ma świadomość że zaraz skona to organizm tego zwierzęcia wydziela ogromne ilości toksyn (taki mechanizm obronny przed potencjalnymi drapieżnikami) to to mięso i tak nie jest do jedzenia ale my nie czujemy tego bo do mięsa są dodawanie ogromne ilości dodatków chemicznych. Jestem za humanitarnym zabijaniem np. odstrzał w lesie , na polance tak jak to robili nasi przodkowie przez tysiące lat. Wolę po bożemu zabić dzika w lesie, dzik wtedy ginie od jednego strzału jako wolny na swoim terenie to chyba jednak jest lepiej niż hodowane w obozach koncentracyjnych.

          Lubię

  9. ==Kombinacja warzyw z dietą wysokotłuszczową lub ketogeniczną to doskonałą opcja na długowieczność i solidne zdrowie==

    A można jakoś połączyć obie diety?
    Mają chyba sporo stycznych ?

    Lubię

    • Wygląda to tak. Ketoza zachodzi przy ograniczeniu węglowodanów do max 30g na dobę, węgle muszą pochodzić z warzyw. Dieta LCHF (wysokotłuszczowa / niskowęglowodanowa) to opcja w której węglowodany spożywa się na poziomie 50 – 100g na dobę z warzyw, kaszy lub orzechów i w tym wypadku już nie ma ketozy. Oba warianty mają swoje zastosowanie. Ketogeniczna nadaję się dla ludzi trenujących wytrzymałościowo lub takich zwykłych przeciętnych osób o siedzącym trybie życia. LCHF sprawdza się w przypadku pracy fizycznej, ciężkich treningów, interwałów, sztuk walk itp. Obie mają wpływ na poprawę zdrowia, wydłużenie życia oraz uregulowanie wagi ciała i osiągi sportowe. Wariant należy dorbać do stylu życia : )

      Lubię

  10. Panie Jarku proszę przeczytać wszystkie komentarze.Ciekaw jestem jakie wnioski się Panu nasuną ? Gdzie ci miłujący bliźniego miesozercy , pomijam już te pseudonaukowe wywody na temat szkodliwości wegetarianizmu.Jakos nijak to sie ma do tez zawartych w rozprawie.

    Lubię

    • i tak dorobilismy sie nowej ideologi czyli miesofobizmu,tak obywatele ,bo jedzenia miesa podnosi w nas agresje:) i mozemy byc na liscie spoleczenstwa zagrazajacemu gender,afro-amerykanom,zydom,arabom i wegetarianom.Swoja droga to pragne przypomniec ze niebawem wegetarianizm bedzie wciagniety przez ONZ na liste chorob podlegajacym leczeniu ,natomiast transseksualizm bedzie z tej listy usuniety.Nie ma wiec co sie spierac ,niech kazdy je co chce,byle bylo normalnie w naszym kraju.

      Lubię

  11. Mimo że jestem weganką zdecydowanie się zgadzam 🙂 Uważam, że każdy ma swoją drogę do duchowości i powinien rozwijać się w swoim własnym tempie. Nie można nikomu narzucać własnej woli, ani krytykować za inne postępowania. Uczmy się kochac ludzi, kochać zwierzęta, kochać przyrodę. Rozwój duchowy może nastąpić tylko wtedy kiedy pozbędziemy się nienawiści 🙂 pozdrawiam:)

    Lubię

    • nie ma zadnego rozwoju duchowego wszyscy rodza się z okreslona stala niezmieniealna za zycia swiadomoscia, owszem mozna pare procent stracic czy zyskac ale jest to bez znaczenia dla osobowości, a jedyne co możemy stracic to zdrowie przez jakas ideologie np bez zwierzecej diecie cukrowo sojowo chlebowej, żeby przetrwać 9 miesięcy z dzieckiem musimy mieć naprawdę niezle zapasy wszystkiego bo inaczej mamy downy czy inne niedorozwoje nie radzące sobie w szkole, babki nasze 3 miesiące przed poczeciem szly na diete pelna kwasow tluszczowych witamin bialek mineralow co nie było latwe podczas czy po wojnie a samemu skazywać swoje dziecko na chorobę przez ideologie to już kanal ja bym sterylizowal takie mamusie

      Lubię

  12. Są pewne racje w tym co chcesz przekazać ale myślę że nigdy nie byłeś w Indiach ani nie masz pojęcia o nich. Jesteś w takim samym średniowieczu jak sam myślisz o nich o o społeczno-socjologicznej sytuacji tego kraju. Obecnie większość wegetarian i wegan to nie tzw. hinduiści, to już się stało popularne. Ja byłem w Indiach, mam tam znajomych mieszkających na stałe. Ostatnio głośno o gwałtach w Indiach. Faktycznie to szok w tym kraju ale kultura zachodnia dzięki telewizjom się rozwija. Gwałtów jest mimo to 10 razy mniej niż w Polsce w przeliczeniu na ilość mieszkańców. W Polsce 1 gwałt na ok 25 tys ludzi a w Indiach 1 na 280 tys. Liczbowo dużo więcej bo Indie mają 40 razy więcej mieszkańców. Głośno jest bo hindusi oglądając zachodnie filmy, gdzie w każdym musi być scena erotyczna tak postrzegają zachodnie kobiety i dlatego dużo gwałtów na turystkach się zrobiło. Poza tym Indie to nie jest kraj jednej religii, są tam wszystkie religie i wszystkie kolory skóry. Najwięcej muzułmanów na świecie jest w Indiach 140 mln, choć to tylko 12% mieszkańców. Dlatego pobieżne wnioski mogą być bardzo dalekie od prawdy. Byłem w Indiach, Przeżyłem szok kulturowy. Nie zawsze na minus, często na plus. Nie taką wizję miałem z filmów. Kraj skrajności od bogactwa po biedę, przy czym ta bieda jest raczej z ich stylu życia, nie są to nieszczęśliwi ludzie, jak chcą to mają satelitę na lepiance z gliny i po co im więcej pracować jak tak wystarczy. Natomiast wracając do Polski i do filmu. Dużo tu racji z tym poczuciem wyższości i mizantropizmem. Jak chronić zwierzęta to nr 1 to krowy właśnie, krowa daje mleko, jest jak matka, z mleka jest cała masa produktów, uryna i kał krowy są nawet czyste, aseptyczne, bakteriobójcze, robi się z tego też lekarstwa. Jedyne takie zwierzę. To jest cywilizacja gdy się chroni krowy a nie psy, koty i świnie a krów nie. Krowa jest najbardziej pożyteczna. Pijemy jej mleko a potem do rzeźni. Okrutne. Dlatego akcje typu na schronisko dla psów trochę mnie irytują. Też dobrze ale zaczyna się to nie od najważniejszego. Taka niedojrzałość. Czy Jezus jadł ryby to nie jest pewne, gdzieś czytałem analizy że chyba nie ale tak zostało trochę rzeczy w Biblii zmienione. A nawet gdyby jadł ryby, to może była taka sytuacja, że nie było wyjścia. Ale czym innym jest utrzymywanie rzeźni albo stale to czynić.
    Same wibracje o których mowa to nie jest pełny temat, ponieważ mięso to zawsze karma, energia która do nas wraca, to energia strachu i bólu, którą przetrawiamy, ona nie znika. Z drugiej strony traktowanie wegetarianizmu jako celu samego w sobie czyli jako religii samej w sobie to zatrzymuje w rozwoju. Gołębie też są wegetarianami i nie są uduchowione. Z drugiej strony jedzenie mięsa oddala od duchowego zrozumienia. To po prostu hipokryzja.

    Lubię

    • nie ma wegetariańskich jednozoladkowych zwierzat na ziemi oprócz niektórych niedojadających na własne zyczenie homo sapiens, golebie jedza robale dzdzownice itd. a to chyba nie rosliny, krowa ma b niska swiadomosc podobna to dzieci z mongolizmem wiec nawet bardzo bym się swiadomoscia krowy nie przejmowal, krowie skracamy troche zycie to prawda ale tak by zdychala lata w slepocie, gluchcie i innych chorobach, koty i psy maja b wysoka swiadomosc b czesto staja się ludzmi w następnych inkarnacjach a my np delfinami jeżeli astral tego porzada, masz zboczone wywody rodem ze swiata wegetariańskiego to chyba tygodnik czy miesięcznik ?, nazywają tam jajka kurza ciaza żeby sobie je dostatecznie obrzydzić mieso padlina mleko swinstwem czy trucizna itd. a później się dziwia ze nie mogą patrzeć na jedzenie nie chodza na spotkania rodzinne bo będzie zupa z trupa czyli rosol itd przypomina mi to szkolenie księży którzy ograniczaja swoje zycie do studiowania jednej czy raczej jedynej slusznej ksiazki no bo przeciez każdy wie ze inne nie istnieja… no ale czym skorupka za młodu… , wcześniej czy później będziesz chciał wrocic ze wzgledow zdrowotnych najczesciej do mieska mleczka i jajeczka ale będzie juz za pozno a jeżeli dasz rade mentalnie to będzie to straszne dla ciebie przezycie po latach wegotolickiej indoktrynacji, wiem bo sam zostalem zarazony tym wirusem pare ladnych lat wstecz
      namaste

      Lubię

  13. gmo – argumentujesz słusznie…choć mam pewne obiekcje dotyczące samej kwestii – otóż oglądałem łonego czasu (ok. 2 lata wstecz) film z Rosjanką weganką(nazwiska nie pamiętam) – dobre 2h ” akcji” – miała jak twierdziła – 50 lat , ale jak dla mnie wyglądała na góra 35! Zresztą cała rodzina(4 osobowa) od kilku lat była na tej „diecie” i wyglądali na wybitnie zdrowych…..?????! I komu tu wierzyć?

    Lubię

  14. Ludzie dojrzewaja w roznym tempie , jako wegetarianka moge powiedze tylko o tym jak sie czuje – jestem pewna wypraktykowalam – jeszcze nigdy nie czulam sie tak dobrze . I jeszcze lepiej mi z mysla ze moge patrzec na krowe , na kure nie jak obiekty do konsumpcji – tylko jak na inne istoty zyjace. A ciekawe jak patrza na nas inne istoty z innych wymiarow z innych czestotliwosci – czy tez jak na obiekty do konsumpcji ? MOze nie jesz innych nie zjadaja Ciebie ?

    Lubię

    • szaraki nas regularnie jedza a w zasadzie pija… odcinają nam glowy wieszają do gory nogami cos jak my swinie i krowy i co zleci to pija… nie wiem czemu chlebotarianie mysla ze groszek i marchewka nie sa istotami czującymi i zyjacymi ? może chcą miec mniejsze poczucie winy ? jak zajdziesz w ciąże i donosisz dziecko na chlebie i badylach to bedzie cud… zycze powodzenia bo poronienia to plaga u pastwiskowych, to naprawdę jest choroba nie dbanie o urodzenie zdrowych silnych ludzkich dzieci na miesie jajku i mleku tylko zajmowanie się zwierzątkami, a kazde zwierzątko by cie zjadło w pare minut nawet kot czy pies gdybys tylko np zapadla w spiaczke a one staly się glodne, kura szamie dzdzownice bez opamietania i nie ma wyrzutow a jak ty ja szamiesz to ty masz ? a czemu ?, wegetarianstwo to w zasadzie choroba 20latkow podobnie jak bulimia, trzeba by jakies lekarstwo na to bo nam populacja ludzka spadnie do zera a kotow psów i krow mamy już wystarczająco dużo jak na mój gust

      Lubię

  15. Wyjątkowa generalizacja i argumenty nie oparte na własnym doświadczeniu. Czyli coś czym autor ponoć się brzydzi. „Nie idźcie tym tropem”

    Lubię

    • brzydzę sie wegetolami jak widze tych siwych liniejących chudzielców bez zebow z auschwitz to mi się zbiera na wymioty a w zasadzie to chciałbym im jakies lekarstwo dac no ale na glupote jeszcze nic nie wymyslili każdy musi sam doswiadczyc, ale jak zaczna wam się psuc żeby to wtedy wiedzcie ze to wlasnie z braku wit d3, mam w rodzinie takiego stracil żeby w wieku 45 lat i nosi jakies plastikowe wstawki czy cos, ohydztwo no ale coz

      Lubię

      • witam tak sobie czytam czyli wywody naszych gwiezdnych braci są głupie żeby zapszestać bycie barbarzyńcami a czemu w tym przypadku nie może być neutralne myslenie że każdy ma swoja droge przeciesz rownie dobrze tak jak i wegetarianin jak i miesorzerca może stracić uzebienie czy zapaść na inną chorobe to nie oto chodzi jakie dziecko sie urodzi przez wegetarianke czy przez kobiete jedząca mieso tu chodzi o energetyke zła energetyka brakuje czegos w tej diecie to bedzie słabszy genom każdy produkt miesożerny może być zastąpiony
        kiedyś może odpowiedź przyjdzie na to sama nie bawcie sie w sądy bo to do niczego nie prowadzi pzdr

        Lubię

        • tzw mieszercy to tak naprawde wszystkozercy masz szufladkowanie rodem z gazet chlebotarian…. Nie chce sie powtarzac ale chlebotarianie maja dzieciece mentalnosci miss polonia i to samo w sobie jest dosc szkodliwe i produkuje b chorowite pokolenia mentalnie i fizycznie, tak niedawno jeszcze w latach np 70 bylo standartem u kobiet wymiary. 90 60 90 tzw figura osy panie te mialy latwiejsze porody latwiej mogly karmic a dzisiaj juz genom jest tak zniszczony przez eksperymenty polek z innymi poludniowymi rasami przez jedzenie gmo przez szczepienia tabletki med zach ze 1/4 jest bezplodna wyja przy porodach bo nie maja rozwinietych bioder i ze musza byc nacinane albo rozcinane cesarka takze ani nie ma juz czasu na eksperymenty z dietami pastwiskowymi bo nasza cudna rasa zaginie i przejma nas czarne i zolte koczownicze , plemienia, barbarzynstwem jest poswiecac zdrowie swoich dzieci kosztem kur swin i krow, wogule jak nas zolte skurwysynki napadna niedlugo to vegoholicy dolacza do grupy pizd jezusowych i nie wiem w ostatecznosci moze rzuca w skosa bananem czy marchewka a nie tego nasi lehiccy pradziadowie by od nas oczekiwali chlebotarianizm tobchoroba 20latkow podobnie jak tatuarze bulimia narkotyki itd, i w tej kategori trzeba to rozpatrywac

          Lubię

      • furiacie slyszales o suplementacji ? widziales wegetarian hindusow, ktorzy swietnie wygladaja i osiagaja dobre wyniki w nauce ? sportowcow wegetarian ? zyjesz w swoim ciasnym rasistowskim miesozernym swiecie co powoduje takie a nie inne reakcje

        Lubię

        • Widzialem nawet pawia z dwoma glowami co nie znaczy ze to regula -_-, bylem na budyniowej diecie pare lat i wiem czym sie to konczy, w stanach maja tabletki na wegetariamstwo nie zazdroszcze ci bycia w tym stanie umysku bo mialem to samo i wiem czym sie to u ciebie skonczy pozdr zacznij tutaj mercola.com

          Lubię

          • Tak sie sklada, ze wegetarianie w przeciwienstwie do wegan pija mleko, jedza jajka i miod, wiec z dieta budyniowa maja niewiele wspolnego. Wegetarianizm oczyszcza umysl.

            Lubię

            • no to pol biedy myslalem ze bez jajek i mleka, no to będziesz zyl -_-
              polhardcore ok ale tez tylko dla kolesiu, babki przed ciaza w i po karmiace musza mieso

              Lubię

          • był dwa lata na wege – no no wyczyn doprawdy. I teraz wie wszystko – słuchajcie internauci – oświecony prawi. Jego stan umysłu jest najlepszy on wam powie co dobre

            Lubię

            • nie denerwuj się po to tu wszyscy jesteśmy żeby sobie nawzajem przebijać swoje banki myślowe najgorzej się zakotwiczyć na czyms co jest na to za dużo przykladow ze szkodzi, idea ideom a zycie zyciem

              Lubię

  16. …i tu się z Tobą gmo w zupełności zgadzam! Te wszelkie „choroby” nastolatków i więcej latków biorą się z żadnej wiedzy nie wyniesionej ze szkół(wszak zmanipulowanej do ostateczności), kompletnego niezrozumienia i braku jakichkolwiek perspektyw na godne życie(u nas w Polsce szczególnie); nie dziwota zatem, że dyskoteki, muza z kumurek to jedyna ich rozrywka, że o dopalaczach i narkotykach nie wspomnę…łykają wszystko, co im sprzedajne media wcisną, a zwłaszcza gadżety elektroniczne do dalszego zniewalania ciemnot niezbędne…stąd i taka konkluzja się sama nasuwa : duch w narodzie ginie, rzecz jasna za wyjątkiem takich „forumnów” jak Jarka, co siem samo przez siem rozumie!!!

    Lubię

  17. z całym szacunkiem dla komentujących ale osoby wypowiadające się tutaj widać, że poziom duchowości nie mają zbyt wysokich lotów – większość próbuje przeforsować swoją rację i narzucić ją innym a nie tędy droga w rozwoju duchowym.

    Istota rozwinięta duchowo rozumie i szanuje wszystkie ścieżki rozwoju innych istot, więc wchodzenie w emocje z powodu wyboru innego człowieka jest zaprzeczeniem rozwoju duchowego (odnośnie ocenienia innych, wysyłania negatywnej energii w kierunku istot, które żyją w zupełnie odmienny sposób od naszego)

    Jeśli ktoś przechodzi na dietę wegetariańską/wegańską z powodów typu „bo jest to modne”, „chwali się znajomym”, „nie jem mięsa bo nie”, „nie jem mięsa bo to są kochane zwierzątka ale właściwie to nie wiem za bardzo czy mam rację” to te osoby z rozwojem duchowym nie mają nic wspólnego.

    Im większa świadomość istoty rozwijającej się duchowo tym większa wiedza w tym zakresie, jeśli jesteś świadom tego w jaki sposób nakarmić swój „pojazd/ciało” dla świadomości bez wyrządzania krzywdy innym istotą to zapewne tak uczynisz i nikomu się tym chwalić nie będziesz – uzyskasz wtedy większą efektywność ciała/pojazdu i przy okazji będziesz wtedy akarmiczny (nie uczynisz krzywdy żadnej istocie).

    Jeśli będziesz sprawniejszy od większości ludzi to będą prawdopodobnie drążyć dlaczego, dzięki temu masz szanse zasiać ziarno inspiracji przejścia na lżejszą dietę ale namawiając kogoś do zmiany diety – krzywdzisz go chcąc zmusić kogoś do kopiowania twojego zachowania. Chodzi o to, że każdy musi dojść do tego świadomie a co za tym idzie samodzielnie.
    (inspirować – tak, narzucać innym – nie)

    Nie przyśpieszysz swojego rozwoju zmuszając się do niejedzenia mięsa jeśli nie jesteś na to gotowy, wtedy najzwyczajniej będziesz naładowany negatywnymi emocjami postępując wbrew sobie co jeszcze utrudni twój duchowy rozwój.

    Uważaj też na pułapkę ego typu – jaki on świetlisty, jaka gwiazda z niego – nie je mięsa, skopiuje jego zachowanie to będę jak on. Nie nie będziesz bo nie rozumiesz świadomie czym kierowała się ta świetlista istota w swych wyborach.

    Tak więc jakiekolwiek zmuszanie się do diety to nie jest rozwój duchowy, natomiast jeśli świadomość urośnie do określonego poziomu to prawdopodobnie zmienią się potrzeby żywienia (ale to też nie jest regułą bo są wyjątki) a podpowie to wam wasza intuicja jak to należy uczynić.

    „Bądź zmianą, którą chcesz ujrzeć w świecie” – tak więc jeśli nie kierowałeś się egoizmem i świadomie przeszedłeś na lżejszy pokarm, świadomie dostrzegasz korzyści płynące z tych wyborów i chcesz aby inni ludzie powrócili do wysokich wibracji i zaprzestali zjadanie innych istot pokaż reszcie co możesz osiągnąć dzięki takim wyborom, zainspiruj ale nigdy nie próbuj narzucić swojej woli innym.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich i mam nadzieje że wystarczająco wyjaśniłem.

    Lubię

    • czy jestes pewny ze jedzac pomidora wg ciebie nie krzywdzisz go ? czy to nie jest istota zywa ? spiesze ci donieść ze ludzie tylko odkrywają swoja swiadomosc a nie podnosza i jest ona stala dla danej istoty, opowiadzasz bajki newage plus bajki chlebozercow i prawdopodobnie bajki darwina bo to standard u was, zdrowie wegaetarian leci na leb na szyje szczególnie kobiet w ciąży, rak jelita i poronienia na diecie budyniowej to standard, jak już się obudzisz ze swojej bajki to poczytaj mercola.com tam pelno pacjentow po diecie budyniowej, sam wynalazca diety pastwiskowej zmarl na jelita
      pozdr

      Lubię

  18. Z tego co gdzieś czytałem, to podobno jedzenie mięsa utrudnia rozwój duchowy, bo obniża wibracje. Żebyśmy zjedli mięso to musimy zabić zwierzę, a każde zwierzę tuż przed śmiercią instynktownie czuje, że to są jego ostatnie chwile i wtedy strasznie się boi i tą energię jego strachu zjadamy wraz z mięsem. Mojej koleżanki z pracy 5-letni syn nie chce jeść mięsa właśnie z tego powodu, że wie że to zwierzę zabito i on nie chce jeść trupa. Koleżanka ma problem i nie wie jak dziecko przekonać. Czyżby to oznaka nadchodzących zmian na Ziemi?! Ja póki co nie umiem zrezygnować z mięsa. Może za jakiś czas. Na razie nie jestem jeszcze na tym etapie.

    Lubię

    • moje dzieci nie tykaja zadnego miesa,zadnych szynek,kielbas. Czasami nie wiem co beda jadly na drugi dzien.W jeden dzien jedza zoltka z jajek a za 3 dni twierdza ,ze lubia tylko bialka.Takie zachowania widze u wielu dzieci pomiedzy 4-13 rokiem zycia. Co do miesa to cos jest w tym uboju zwierzat ,bo w usa najlepsze steaki cielece to krwiste ,no i najdrozsze. Procedura mordu wyglada tak ,iz cielaki obserwuja smierc matek czy starszych krow a kiedy strach powoduje wzrost adrenaliny i miesnie sa najbardziej ukrwione wtedy zabija sie cielaki.Dla yankesow liczy sie miecho najbardziej krwiste czyli mamy tu do czynienia z kultem wampirycznych wysysaczy krwi i energi po przez pozeranie zwierzat mordowanych w specyficzny sposob. Nie watpie ,ze elity bohaterskie z us i ue zanim braly udzial w pizza geate musialy niezle najesc sie miecha z krwia wolowa aby przejsc etap wyzej do kanibalizmu (co zreszta uderzylo im niezle w mozgi)Znalem kiedys rzeznika ,ktory kiedy podrzynal gardlo swini czy krowie ,nalewal sobie szklanke cieplej krwi i wypijal. Niestety jego zachowanie odbiegalo od normy czego efektem bylo zlopanie krwi. W Chinach kanibalisci natomiast ,wogole juz sie nie cyrkola i zjadaja ludzi a czesci ciala ,zapakowane w hermetyczne folie wystawia sie na aukcjach internetowych z dostawa do domu.

      Lubię

      • Azjaci to pol szaraki wiec jedza ludzkie mieso podobnie jak ich szarzy praojcowie, nic nowego, nie demonizowałbym miesa szczególnie u młodych i ciężarnych którzy potrzebują go, ciężarne wegetarianki nie mogą donosić ciąż jeżeli wogule zajda, wiec jedzenie roślinek nie dla nich, trzeba sluchac swojego organizmu i jesc ochotowo czyli jesc na co mamy ochote oczywiście z umiarem w stosunku do słodkiego i macznego które może być uzalezniajace, krwisty stek z trawiastej krowy to bomba witaminowa, wolowina uspokaja i uziemia wiec nie demonizujmy, zabijajmy dorosle osobniki nigdy cielaki w ludzki sposób i wszystko będzie ok, jezli nie zabijemy to umra w slepocie i chorobie wiec nie robimy im takiej znowu krzywdy, nic nie jest perfect, nas tez jedza, Indianie zabijali bizony i niebylo z tym problemu, po 60tce jak się nie chce miesa to nie jesc ale nie nagabywać młodych i ciężarne na trawiaste ideologie pozdrr

        Lubię

  19. Jarek, żadna grupa nie zawiera ludzi wyłącznie bardziej uduchowionych. Dlaczego? Sam to napisałeś, wymieniając ludzkie wady. Bardziej uduchowieni nie są wegetarianie, katolicy, Włosi, Polacy, bogaci, biedni, amatorzy sportu, pracownicy biurowi, czy co tam jeszcze do głowy przyjdzie. Jeśli będziesz szukał grupy ludzi, wśród których nie ma oszołomów, to masz zadanie na całe życie.
    Uważam, że każdy człowiek jest w jednej sprawie bardziej oświecony, w innej mniej, a spraw takich jest cała masa. Wg mnie wegetarianizm to takie oświecenie i ludzie spoza nich tego nie zrozumieją, normalne.
    Natomiast co do tej grupy ludzi kochającej zwierzęta, a nienawidzącej ludzi, to sama do niej należę. Nie dlatego, że ludzie są niedoskonali, tylko dlatego że są okrutni, sprawili mi wiele złego i choćbym chciała, nie potrafię im współczuć…. Zwierzęta za to wnoszą światło w moje życie i też bym je broniła ostro. Trochę rozumiem tych agresywnych wege, mnie też szlag trafia na krzywdę niewinnych istot i na tą bezsilność… Chociaż to jest potem wykorzystywane nie tylko przeciw nim, tylko przeciw wegetarianizmowi w ogóle. I mięsożercy odbijają piłeczkę równie okropnymi tekstami.

    Lubię

    • Oj Wiewióra Wiewióra
      ,,Natomiast co do tej grupy ludzi kochającej zwierzęta, a nienawidzącej ludzi, to sama do niej należę”
      Śpieszmy sie kochac ludzi – tak wcześnie odchodzą.
      Wyglada ze czegoś tam jeszcze nie masz przepracowanego.
      Nie ma podziału na świat ludzki i zwierzecy. Wszyscy jestesmy jednością i nie ma podziałów. Zwierzeta sa cześcią tego samego co ludzie i na odwrót.
      To szalenie proste sprawy – które ciężko zrozumieć i zaakceptować.
      ,,Wszystko jest jednością a jedność jest wszystkim” – to podstawowa wiedza.
      Rozumiem Cię bo sam wprost uwielbiam zwierzęta, ale z tego powodu nie odrzucam ludzi. Byc może wielu jest zagubionych i nieswiadomie skrzywdziło Cię [świadomie krzywdzą psychopaci] – co Ciebie boli. Masz prawo odczuwać żal bo to całkowicie naturalne, ale badź lepsza / ponad to. Pokaż swoja wielkość i dobroć – wtedy poczujesz sie częścią tej natury która tak kochasz
      Poczuj prawdziwą nieograniczoną Miłość – nie trzeba robić sobie i innym ograniczeń

      Pozdrawiam Cię

      Lubię

      • No nie mam przepracowanego 😉 Ale myślę, że przepracowanie tego nie da już czystej karty ludziom. Wiesz jak to jest, można posklejać rozbite lustro, ale wciąż będzie widać te ślady rozbicia.
        Ja sobie będę pomagać zwierzętom, inni ludziom i już. Tacy, jak ja, też są bardzo potrzebni.
        Dla mnie podział jest. Nawet to widać – choćby mięsożercy. Jeśli nie byłoby podziału, wszyscy byliby wege.

        Lubię

        • bezmleczne bezjajkowe i bezmięsne matki maja problemy z ciążami po prostu w trawie nie ma witamin bialek itd, weganizm to religia niestety, trzeba jesc na czuja nie na mozg

          Lubię

      • ,, Rozumiem Cię bo sam wprost uwielbiam zwierzęta, ale z tego powodu nie odrzucam ludzi. ”

        Ło to, to.

        Czy jeśli jeden człowiek (dwóch, trzech) skrzywdził nas, oznacza to, że pogarda należy się wszystkim ludziom?

        A jeśli lew upierdzielił mi nogę 😀 , to jest to początkiem mojej nienawiści do wszystkich zwierząt?

        A co z florą po tym, jak pieprznęłam łbem w drzewo aż biedne zadudniło? 😀 😀

        Wszystko jest całością, tylko człowiek nie wiedzieć czemu, jak kropla z oceanu, odrywa się od niego, spada na gorącą słońcem plażę i wciąż myśli, że jest potęgą.
        Izolacja od jedności zabija.
        Powrotem do jedności jest przebaczenie – ono uzdrawia przede wszystkim nas.

        Lubię

        • No jak się uderzy głową w drzewo, to raczej nasza wina, co? Przecież nie chodzę do ludzi i ich nie błagam, żeby byli chamami. Zwierzęta nie mają takich możliwości umysłowych, jak ludzie, kieruje nimi instynkt. Nie znienawidziłabym zwierząt nigdy.
          2-3? Haha, poczucie humoru. Pogarda należy się większości wg mnie, ale to moje zdanie, poparte moimi doświadczeniami i nie każę nikomu tak samo myśleć.
          A to nie z powodu miłości do zwierzaków nie znoszę ludzi, tylko dlatego, że zasłużyli 😉
          Podziwiam miłość, czy dobre nastawienie do ludzi, ale to nie ja.
          Wyrażam swoje zdanie tylko.

          Lubię

          • ja bym zlikwidowal gady rekiny i inne drapezniki ktpre zagrazaja ludziom albo wywiozl na tereny nie zamieszkale przez ludzi np ze stanow bym wywiozl krokodyle i rekiny po co sie z tym meczyc

            Lubię

        • Gmosiu – przyjacielu

          Ja wiem ze Ty wiele z tego co próbuję przekazać nie rozumiesz i nie robie z tego afery. Nie odbieraj jednak innym szansy znalezienia sedna. Nie chcesz probowac – ok – nie musisz
          Na prawde jestem ciekaw jakbyś sobie poradził w dzungli – nago i bez narzedzi. To na prawde ciekawy temat

          Pozdrawiam Cię

          Lubię

    • Czyli rozumiem całkowicie oddzielasz się od innych ludzi? Wybacz jeśli źle to zrozumiałem, ale. Wydajesz się dosyć młodą osobą. Twierdzisz, że wegetarianie są bardziej uduchowieni w pewien sposób od reszty. Ja myślę, że są idiotami (z pewnoscią ci, którzy darliby z siebie skórę w obronie zwierząt), którzy nie rozumieją jak działa ludzki organizm, a to było przecież w szkole nawet. Ignorancja? Może nie powinienem nazywać ich idiotami, ale lepszego słowa nie mogę wymyślić w tym momencie. Nie nazwałbym idiotami z pewnością tych, którym po prostu nie smakuje mięso, nieudawany wstręt do mięsa mam na myśli, ponieważ sam mam podobny problem, tylko że na odwrót – do warzyw. Szczególnie do buraków i czerwonej kapusty (i ogólnie kapusty). Nieraz po nich o mały włos nie zwymiotowałem, nie moge tego po prostu przełknąć. I z pewnością nie nazwałbym siebie drapieżnikiem, bo jem niektóre warzywa i powoli przyzwyczajam się do nich, poza tym od małego dziecka uwielbiam zwierzęta. No prawie wszystkie, trudno mi polubić pająka, kleszcza albo wija. Żyje na wsi, na gospodarstwie, praktycznie całe swoje życie. Zabiłem w życiu setki kurczaków. Wolę oczywiście na jeden raz uciąć im łeb, ale nigdy nie byłem w tym dobry. Niektóre z nich miałem na stole, miałem ich krew na rękach i ubraniach, chodziłem z tym normalnie po podwórku i po domu do łazienki i jakoś nie rzygałem, choć na widok krwi dziwnie się czuje. Idę po oborze i daje jeść bykom, które zostaną za jakiś czas sprzedane na rzeź. Lubie te gnoje, choć są bardzo agresywne. Dlatego, że są na łańcuchu? Nie, dlatego, że to samce, mógłbym się rozpisać na ten temat, ale walić to, nie współczuję im, bo to nie o współczucie tu chodzi. Nadal lubie zwierzęta, mimo tego co nieraz się tu działo i co nieraz robiłem zwierzętom. Ojciec ma wstręt do gadów i zabija każdego, którego zobaczy, ja z kolei każdego biorę w ręke i wynoszę do lasu, bo ani nie są niebezpieczne, ani też nikomu nie szkodzą, więcniech sobie żyją. Poza kotami chyba najbardziej lubie myszy, to chyba jedyna „rzecz” w życiu, którą nazwałbym słodką, ale żadnej nie dam żyć. „Zwierzęta za to wnoszą światło w moje życie i też bym je broniła ostro.” Nie wiem, co o tym myślec. Nie uważam cie za idiotke albo popapraną, po prostu tego nie rozumiem. Mieszkam pod lasem. Jedyne co widzę wśród zwierząt i roślin, to życie w jego pierwotnej postaci. Nie widzę tu światła ani duszy. Dla mnie także wszystko jest jednym i ja jestem częścią wszystkiego. Zrozumiałem to tymbardziej, gdy zrozumiałem czym jest samo życie, czym jest ta siła. Naprawdę widziałem to. I mimo to, nadal uważam, że zwierzęta nie mają duszy, nawet jeśli kiedyś zaczęłyby mówić, porozumiewać się z nami. Nie tłumaczcie mi niczego, bo przez to już dawno temu przeszedłem, rozmyślając o życiu, bardzo dobre miejsce miałem do tego.
      „Natomiast co do tej grupy ludzi kochającej zwierzęta, a nienawidzącej ludzi, to sama do niej należę. Nie dlatego, że ludzie są niedoskonali, tylko dlatego że są okrutni, sprawili mi wiele złego i choćbym chciała, nie potrafię im współczuć…. ” Okrucieństwo też skądś się bierze. Jeśli izolujesz się od ludzi, dlatego że boisz się bólu, który doświadczyłaś, to zapowiadam ci, że i tak kiedyś to do ciebie wróci. Musisz przez przejść, bo ten strach będzie blokował ci drogę do czegoś ważnego w twoim życiu. Możesz się izolować od ludzi i zwierzęta z pewnością dają ci pewne ciepło, którego normalnie nie otrzymujesz, wiem jak to jest, choć z innego powodu, ale z pewnością zdajesz sobie sprawę, i pewnie dlatego też to napisałaś, że prędzej czy później będziesz musiała „wrócić do cywilizacji”, bo zwierzęta nie dadzą ci tego, co naprawdę potrzebujesz. Ciepła jakiego może dać ci tylko drugi człowiek. Zwierzęta tego ci nie dadzą. Ci którzy wierzą, że zwierzęta mają duszę, powiedzą, że ich umysły bądź dusze mają zbyt niską wibrację, żeby mogły świadomie odpowiedzieć, czy coś w tym stylu, nie pamietam jak to wyglądało. Dla mnie one nie mają duszy, więc nigdy nie będą w stanie zrozumieć tzw. „uczuć wyższych”, nawet gdy odzyskają samoświadomość. Nie współczuję zwierzętom czy ludziom, dlatego, że jestem zimnym sk****synem, ale dlatego, że rozumiem w jakim stanie jest natura i ludzki świat. Brak mi empatii? Nie powiedziałbym. Uważam też, że współczucie jest dla tych, co wolą stać z boku, nic nie robiąc z sytuacja. Ot, inny punkt widzenia świata. A, i co do tych wszystkich, którzy idealizują wegetarianizm i mówią, że człowiek jest w stanie żyć bez mięsa, przypominam jedną, ważną rzecz. Jest jeden aminokwas, który jest potrzebny organizmowi ludzkiemu, ale nie produkuje on go, tzw. aminokwas egzogenny, rośliny też go nie produkują. nie pamiętam jak sie on nazywa, ale niestety, bagatelizowanie takiej rzeczy, powiedzieć, że ” ee tam, to tylko jeden aminokwas” jest głupotą. Tu się zgadzam z „gmozabija”, w którymś z postów tutaj. Białka są takimi konstrukcjami, że żaden aminokwas nie leży w dowolnym miejscu, on musi byc tam, gdzie jest, a ten jeden egzogenny zdaje się dość często jest potrzebny, wybaczcie, ale nie pamiętam już dokładnie tego wszystkiego. Nie mniej jednak ta jedna rzecz sprawia, że po prostu potrzebujemy mięsa, żeby żyć. Dlatego każdego takiego człowieka wyśmieję i powiem, że jest idiotą. No, chyba że coś się zmieniło na świecie i rzeczywiście możemy obyć się bez mięsa, wtedy nie będę już wypowiadał się na ten temat. Dodam na koniec, że gdzieś w afryce jeden taki szaman opowiedział komuś, że bardzo dawno temu nasze geny zostały zmodyfikowane. Taki offtop, dla rozmyślań.

      Lubię

      • nie ma nic lepszego niz krwisty stek ale trzeba zabijac humanitarnie nie bic zwierzat chodz moga byc uparte, przez jakis czas mozna warzywka jajka mleko ale bez miesa ryzykujemy chorobe i smierc, a niebedzie nas niebedzie i krow rownanie jest proste

        Lubię

  20. A ja bym to skwitowała tak, patrzmy zawsze na siebie i swoje postępowanie, bo to i tylko to wpływa na nas, jeżeli będziemy ciągle oceniali i osądzali innych, to nigdy ale to nigdy nie będziemy godni być dziećmi Boskiej Wszechświadomości.

    Wszyscy jesteśmy lustrami, to co widzimy w innych, jest w nas.
    Krzywda i cierpienie zadane istocie ludzkiej czy zwierzęcej jest i zawsze będzie krzywdą i cierpieniem. Wszystko jest w nas, skupiajmy się na oczyszczaniu siebie ze złych skłonności, dając przykład otoczeniu w czynieniu tylko dobra, a świat wokół nas zmieni się na pewno na lepszy .
    Ja bym dodała do słów księdza Twardowskiego zacytowanych przez Bogdana ” śpieszmy się kochać i nie zadawać im cierpień wszystkie żyjące istoty, bo tak szybko odchodzą”.
    Wszystkim przesyłam ♥♥♥♥♥♥♥♥

    Lubię

    • Ja już sam nie wiem kim jestem

      Coś mi tam dynda miedzy nogami, a trafiłem do klubu MĄDRYCH BAB. Jestem zaszczycony takim towarzystwem i serdecznie dziękuję za słowa poparcia.
      Uwazam w mojej główce tak
      Jesteśmy tu [u Kefirka] po to by sie rozwijać i uczyc. Padają od czasu do czasu rózne opinie. One są jednak po to – by wspólnie znaleść własciwe rozwiazanie problemu. Kłóćmy się, dyskutujmy [bez obrazania] – w imie naszego dalszego rozwoju i samodoskonalenia

      Pozdrawiam was serdecznie

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s