Afery

PO planowało zamach stanu posługując się Trybunałem Konstytucyjnym!

PO planowało zamach stanu posługując się Trybunałem Konstytucyjnym!

trybunal konstytucyjnyO co tak naprawdę chodzi w zadymie związanej z Trybunałem Konstytucyjnym? Przecież wiadomo że gdy przychodzi jakakolwiek nowa władza, to logiczne jest, że wymienia kadry wszędzie gdzie się da. Tak jest w każdym kraju na świecie. Ale jak widać teraz te normalne działania zostały nazwane „zamachem na demokrację„. Powstają takie inicjatywy jak „Komitet Obrony Demokracji” reklamowane szeroko przez gazetę wyborczą, podnoszące lament o budzącym się totalitaryzmie.

Tymczasem po pierwsze, wymiana kadr to norma gdy się zmienia władza. Po drugie, najbardziej totalitarną władzą po 1989 roku była właśnie władza PO-PSL. To, do czego doprowadzili oni kraj, jest straszne, to jeden wielki kryminał. Korupcja, nepotyzm i złodziejstwo sięgnęły astronomicznych rozmiarów. To za rządów PO zintensyfikowano walkę z tymi, którzy np nie lubią muzułmanów – a więc wprowadzono cenzurę i kary za „myślozbrodnię„.

Warto wspomnieć, kto tak naprawdę się „zamachnął„. Otóż to odchodzący rząd PO-PSL wprowadził na odchodne swoich ludzi do TK. Po co to zrobił? Po to, by po przegranych wyborach każdą nową ustawę kierować do Trybunału. To miała być sekretna broń PO w celu sparaliżowania pracy nowego rządu.

Okazuje się jednak, że zadyma z Trybunałem Konstytucyjnym ma także inne oblicze. Od 2013 roku zmieniano ustawę o Trybunale tak, by mógł on samodzielnie odwołać urzędującego Prezydenta, z byle powodu. Prawo które ustanowiono jest tak niejasne, że Prezydenta można było odwołać z dowolnego powodu. W 2015 roku szykowano się na prezydenturę Andrzeja Dudy, ale na wygraną szerokiej koalicji: PO – PSL – Zlew – Nowoczesna, przeciwko PiS. I do tego był potrzebny ten myk.

Na koniec wspomnę o tym, iż dziwi mnie tempo wprowadzania nowych ustaw przez nowy rząd. Są to ustawy, które trzeba było wprowadzić już dawno temu. Dzieje się to dopiero teraz. Szybkość tych zmian zadziwia, zupełnie tak, jakby ten rząd wiedział, że coś się święci. Ale co?

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

O co naprawdę chodzi w zadymie z Trybunałem Konstytucyjnym?

Cytuję: „Co takiego działo się z Polską wiosną i latem 2013 roku? Czy „taśmy prawdy” pochodzące z 2013, są dowodem na to, że PO prawie dwa lata przed wyborami obawiała się utraty władzy?

Przypomnijmy.

11 lipca 2013 roku do Sejmu wpływa prezydencki projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Projekt ten zmienia drastycznie dotychczasowe rozwiązanie dotyczące faktycznego pozbawienia władzy demokratycznie wybranego prezydenta. Dotychczas:

Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta.
(art.2.ust.3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 1997 r. – Dz. U. 1997 Nr 102 poz.643)

Zgodnie z projektem natomiast:

Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

(art. 3 u. 6 projektu).

Jedynie na pozór przepisy są podobne. Otóż zapis projektu (i obecnie uchwalonego prawa – Dz. U. z dnia 30 lipca 2015 r. poz. 1064 USTAWA z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym) daje Trybunałowi wolną rękę. Zgodnie bowiem z powyższym zapisem nie istnieje organ mogący zainicjować postępowanie (skreśleniu uległy słowa „na wniosek”). Tak więc postępowanie TK mógłby wszczynać sam z siebie, nadto wobec całkowicie przytomnego prezydenta, znajdującego się w kraju.

Bowiem pojęcie „przeszkoda” jest niedookreślone do tego stopnia, że może to być zarówno przyczyna moralna, polityczna czy nawet wynikająca ze złamania „zasad współżycia społecznego”. Katalog jest otwarty, a więc tak naprawdę to, co będzie stanowiło treść pojęcia „przeszkoda” zależy od inwencji sędziów. Prymat organu sądowego nad Prezydentem, czyli zachwianie postulowanej równowagi trzech władz jest oczywisty dla każdego obserwatora.

Polska wg zamierzeń projektu staje się więc państwem sędziowskim, w którym realna władza należy do ludzi w togach. Co dzieje się z „projektem”? Droga legislacyjna druku nr 1590 jest bardzo ciekawa. Otóż szybciutko opinie wyrażają o nim Sąd Najwyższy, Prokurator Generalny, Naczelna Rada Adwokacka, Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, Krajowa Rada Sądownictwa – wszystkie mieszczą się pomiędzy 8 sierpnia a 20 września 2013 r. Niektórzy nie zgłaszają uwag (SN), inni dotyczące jedynie ich „działek”. Art. 3 u. 6 nie jest kwestionowany przez nikogo.

Już 23 lipca 2013 roku następuje I czytanie, po którym projekt trafia do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej. Tam zalega. Dopiero wówczas, gdy sondaże wyborcze wieszczą wyraźnie przegraną Bronisława Komorowskiego, Sejm podejmuje prace. Tempo zaczyna być ekspresowe.
9 kwietnia pierwsze sprawozdanie podkomisji. Drugie dwa dni po przegranej przez Bronisława Komorowskiego I turze wyborów.

26 maja, a więc znowu dwa dni po przegranych przez BK wyborach, II czytanie, dzień później III. 28 maja ustawę przekazano do Senatu. Oczywiście naniesiono jakieś poprawki, by w końcu 21 lipca 2015 ustępujący prezydent Bronisław Komorowski mógł podpisać ustawę.

Przypomnijmy raz jeszcze – zgodnie z ustawą przyjętą przez Sejm mimo sprzeciwu opozycji Trybunał Konstytucyjny może powierzyć Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w razie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Przy czym przeszkoda nie jest zdefiniowana, a więc może być nawet natury moralnej (zdrada żony?) oraz brak jest organu mającego inicjować postępowanie, co oznacza, że TK może powyższą kwestię rozstrzygać samodzielnie wtedy, kiedy zechce!

Czy właśnie dlatego PO wraz z PSL i LSD obsadziło TK swoimi, by móc realnie pozbawić władzy PAD, gdy tylko stałby się „hamulcowym” ustaw mających przekształcić Polskę w kraj zwalczający chrześcijaństwo?
Tak przynajmniej twierdzi mój informator.

Powróćmy jednak do 2013 roku. Co naprawdę działo się wtedy z Polską?

Pamiętamy przecież, że właśnie w lipcu 2013 roku doszło do spotkania w restauracji “Sowa i Przyjaciele” na warszawskim Mokotowie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. W trakcie tej rozmowy Sienkiewicz chciał, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach. Belka w zamian za to miał żądać głowy ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym.

http://fakty.interia.pl/raporty/raport-tasmy-wprost/nagrania/news-tasmy-wprost-handel-glowa-rostowskiego-stenogram,nId,1442529

Wg mojego informatora rzeczywisty, a nie ten oficjalnie podawany, stan finansów Polski tłumaczy wszystko.

Rząd PO-PSL dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że ich trwające 6 lat rządy zakończyły się krachem finansowym Państwa. By odwlec katastrofę zawłaszczono właśnie w 2013 roku kapitał zgromadzony w OFE.
To dało PO-PSL prawie dwa lata. Ustawa o TK miała im dać dalszą kontrole nad Polską. Naród przy urnach pokrzyżował te plany.

Dzisiaj płacz nad rzekomą utratą demokracji etc. i powoływanie jakichś śmiesznych zrzeszeń (KOD) bezczeszczących symbole lat 1980-tych to tylko zasłona dymna.

Konieczny jest audyt. I pokazanie Polakom, w jakie zadupie wszechświata wcisnęli nas „nowocześni”.

Źródło: http://3obieg.pl/plan-obalenia-prezydenta-powstal-juz-w-2013-roku

Reklamy

35 odpowiedzi »

  1. Myślę,że teraz znacznie częściej będziesz zmuszony zabierać głos na tematy polityczne. Pożyteczni idioci jednoczą się powołując różne ,dla nas śmieszne inicjatywy, ale za parę miesięcy nikt nikt z lemingów nie będzie pamiętał kto polecał KOD, a każda nowa dołączająca tam osoba,stwierdzi że skoro istnieje taki komitet to demokracja rzeczywiście jest zagrożona. Przekalkulowali sobie,że obecnie mają PO+Nowoczesna+PSL 35%,już niewiele brakuje by przegonić pis. Liczą na to by zarażać histerią te 48 % które nie głosowało, i w kolejnych wyborach znów przejąć władzę. Ewentualnie będą starali się za pomocą mediów robić pod górkę,ośmieszać itd ( dziś afera z glińskim) ,lata propagandy zrobiły swoje.

  2. Pamiętam, że niedługo po wyborach prezydenckich było zamieszanie z TK. Niektórzy właśnie pisali w necie, jakoby PO szykowało zamach stanu…

    • ,, Ta szczujnia w postaci mediów i nadgorliwej mafii biurokratycznej musi się kiedyś skończyć.”

      No właśnie Roni, Jak to jest?
      Przecież ten, kto ma władzę, powinien mieć media pod sobą. Ludzie nie dowiadują się o tym co robi rząd, jak chce rozegrać pewne sprawy, ile ,,dobrego” zrobiło PO & company, tylko widać słychać te promerkelowskie szczury, które robią wszystko, aby zniszczyć to, co jeszcze nie zostało zaczęte na dobre.

      Jeśli ktoś nie wiedział, że media nie są polskie, to teraz ma na to dowód.
      Skoro władza nie może przejąć mediów, to powinna jak najszybciej stworzyć równoległe programy. Nie ma nic gorszego jak utrata nadziei w wybranych ludzi, a Polakom, których drugą połową życia jest narzekanie, przychodzi to o wiele łatwiej.

      Czy przez cały czas sprawowania władzy przez nowy rząd kopacze będą podkopywać? Nie stworzy to dobrych nastrojów, szczególnie wśród lemingów, którzy kształtują swoją opinię, niestety w oparciu tylko o to, co zobaczą w pudle.

      Jeśli obecne media głównego ścieku nadal będą wiodły prym, źle się będzie działo. Otumanią Kowalskiego. A jak jeszcze na czas nie dostanie pincet złotych, no to kaszana.

      Serdecznie pozdrawiam.

  3. ,, Już jest po nas, bo im na to pozwoliło społeczeństwo ”

    Społeczeństwo nie tyle pozwalało zaistnieć PISowi [dowodem jest Kukiz], co chciało się pozbyć znienawidzonego dotychczasowego rządu – nie myl pojęć.
    Czy mamy tęsknić za powrotem POwców? Czy mamy teraz biadolić na rząd istniejący miesiąc?
    A może skorzystamy z trzeciej alternatywy: usiądziemy i zaczniemy lamentować, że jesteśmy w czarnej dupie? Czy Polacy ze swoją biernością i pasywnością kiedyś w niej nie byli? Ciągle im wszystko nie pasuje.
    Wrzeszczymy o wadach innych, aby przykryć własne.

    Czy człowiek dokładający się do proniemieckiej, odmóżdżającej propagandy TV może nazywać się Polakiem?
    Myślę, drogi Sanctus Diavol, że nie.

    Serdecznie pozdrawiam.

    • Marzenia to bodaj jedna z dwóch rzeczy różniących nas od braci mniejszych.
      Nie musimy, jak zwierzęta, bodźcowo dopasowywać się do realiów i czynić swoje życie jedynie przetrwaniem. Być nie znaczy żyć. Zamiast bycielami bądźmy życielami.
      Marzenia są pierwszymi myślami. Osadzenie ich w rzeczywistości to plany, które podsycane marzeniami [energiami] mają wielką szansę realizacji. Ludzie, którzy mówią, że nie marzą, oszukują samych siebie.

      Pięknie Aniu piszesz i NIECH TAK SIĘ STANIE.

      Serdecznie pozdrawiam.

      PS Nie wiem, czy wiesz, że to twoje ,,Niech tak się stanie” jest energetycznie najwłaściwszym zakończeniem życzenia, prośby, afirmacji, modlitwy. Jezus ucząc modlitwy Ojcze nasz, kończył właśnie takim żądaniem. Zmieniono to na Amen – pochodzące od imienia egipskiego boga, Amona, według wielu, demona.
      No i ,,se” wzywamy dziada, ściągając jego negatywna energię. Nie mam dużej wiedzy na ten temat.
      Nasz Ziom, Gmosiu umiał by pewnie więcej w tym temacie rzec.

      • Krysiu od dziecka buntowałam się nie chcąc wymawiać słowa „amen” coś mi wnim nie pasowało,dorosłam,poszukałam i odkryłam,że jest to złe słowo,demoniczne i tak samo miałam i do dzisiaj mi zostało,nie znoszę czarnosukienkowych,chociaż wśród nich pewnie też są ” prawdziwi” ludzie .Krysiu muszę Ci się przyznać,że uwielbiam marzyć,jest to mój drugi piękny świat i moje drugie życie,nie wiem czy to do końca jest dobre,ale w marzeniach można stworzyć wszystko piękne i „zdrowe” a na zakończenie stawiam zawsze moją tzw kropkę „niech tak się stanie”i zazwyczaj tak się dzieje.Oby marzenia moje ,Twoje i nnych którzy marzą o pięknym spokojnym,szczęśliwym świecie zmaterializowały się tu i teraz.Niech tak się stanie.GMOś na pewno coś wtrąci swojego,choć ostatnio jest na nas lekko uczulony.
        Pozdrawiam serdecznie Anna

  4. jeśli wierzysz w prawość i rzetelność wyborów, wtedy przypomnij sobie mądre słowa
    „Jeśli wybory mogłyby coś zmienić, już dawno byłyby zakazane” – Roni7

    cóż więcej dodać? hmm…

  5. MUSZĘ z Wami podzielić się czymś – jutrzejszy układ planet – 25.XI – („9”)

    Nostradamus: „Nieszczęście wielkie na pochyłe ziemie, Przez Hesperię i Insubrię: Ogień na statku, plaga i zniewolenie, Merkury w Strzelcu, Saturn zajdzie”. Taki układ planet pojawi się 25 listopada (jutro!).

    Badacze centurii sugerują, że świat zaskoczy wielka katastrofa. Hesperia i Insubria są interpretowane jako południe Europy, a to przecież właśnie stamtąd nadciąga inwazja islamska nazywana jeszcze w Europie „kryzysem migracyjnym”.

    Ta wersja proroctwa w 100% pokrywa się ze słowami Ojca Klimuszko: „Rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop! Zadławi się w Giblartarze! Wychlupnie do środka Hiszpanii! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą”.

    hmm…

    • Boże! Barra barra! Czy ty musisz podnosić mi ciśnienie aż tak?
      Co mam zrobić? Złapać torby, wskoczyć w brykę to znaczy radio na kółkach(wcale niedrogie radio i tak przewyższa koszt mojej ,,cytryny” 😀 ) i jechać do marketu po prowiant na zapas??

      Tak śmiechem, żartem, u mnie zapowiada się mroźna noc, a Turcy zestrzelili dziś rosyjski samolot bojowy.
      Czy taki układ ciał niebieskich sprzyja negatywnym siłom?
      Poważnie pytam, co robić? Albo inaczej: co ty z tym robisz?

      Serdecznie pozdrawiam.
      PS Ale pojutrze, jak komp będzie działał, masz u mnie przerypane. 😉

      • ja tam siedzę i sobie palę cyk cyk. czym się przejmujesz? tak się dzielę myślą a Ty już się pakujesz? a co będzie, jak się odezwę? 😉 ma być coś na prawdę dużego i będzie co będzie, to i tak będzie. olać to, nie? 😉
        Lepiej powiedz Krysia, jak się masz i co Ciebie dziś rozbawiło? Co dziś dobrego zrobiłaś? Do kogo się uśmiechałaś?

        kawał też opowiem, dzisiejszy
        Chodzi facet po mieszkaniu, z pokoju do pokoju, z kuchni do kibla, z balkonu do przedpokoju, chodzi tak godzinę, dwie, trzy, zaczyna burczeć pod nosem, przeklinać, kopać krzesła – schizo się nakręca, strach się bać
        Żona tak patrzy na męża, mówi:
        – Maciek, qrwa dzieci od godziny są zamknięte w łazience, mi zaczynają się trząść łapy i same już mi lecą łzy. O co ci qrwa chodzi, może byś chociaż jak facet powiedział w czym rzecz?
        Maciek stanął, uśmiechnął się przygryzając wargę, mówi
        – ruch…ć mi się chce
        Żona
        – No to chodź!
        Maciek
        – No to chodzę qrwa!!!!

        • Co mnie dziś rozbawiło?
          Cytryna nie odpaliła. 😀 Co dobrego zrobiłam? Użyłam całego swojego sprytu by w końcu przekonać mechanika [uważał, że się nie opłaca] do wymiany progów, w których były takie dziury, że Budzian włożywszy w nie dłoń miałby jeszcze tyle luzu!
          Jestem dumna, bo zmieniając progi podwoję wartość mojej bryki. 😀

          ———————-
          – Maćku! – siedząc w kuchni i rozwiązując krzyżówkę, żona woła do męża oglądającego telewizję w pokoju. – Tu mi z liter wyszło słowo ,,konsternacja” . Co to jest kochanie konsternacja?
          – Konsternacja – powtarza mąż przemierzając przedpokój i nadymając policzki robi z wielkim wysiłkiem mądrą minę. – Konsternacja to jest … O! Na przykład: przychodzisz wcześniej z pracy i zastajesz mnie w łóżku z sąsiadką. Twoja reakcja w pierwszym momencie to właśnie konsternacja. Rozumiesz?
          – Ach tak! – żonie zaświtało w głowie, po czym dla potwierdzenia, że pojęła, dodaje: – Rozumiem! To tak samo, jak byś ty zastał mnie w łóżku z sąsiadem, to też była by konsternacja?
          – Nie kochanie, nie myl konsternacji z kurewstwem.

          ————————

          – Kochane dzieci – zwraca się do trzecioklasistów pani katechetka. – Dzisiejsza praca domowa będzie polegała na tym, abyście się dowiedzieli co to jest konkordat. Popytajcie dziadków, rodziców.

          Następna lekcja religii.
          – I kto się z was dowiedział się co to jest konkordat?
          – Ja! – krzyczy Antoś. – Konkordat to jest mucha.
          – Jak to mucha?! – pani katechetka nie ukrywa zdziwienia.
          – No bo tata powiedział, że konkordat to mu koło h… lata.

    • Barra Barra ja od dłuższego czasu mam przeczucie,że coś niedobrego się wydarzy,i zawsze kojarzą mi się trzy kraje Włochy,Anglia i USA,staram się odrzucać te przywidzenia jak ja to nazywam,gdyż nasze myśli często się materializują,a tego akurat w tym przypadku bym nie chciała.Największe zło nigdy nie pokona DOBRA,taka jest Boska prawda i tego się trzymajmy,co nie znaczy,żeby nie robić zapasów i być zawsze przygotowanym,ja już jestem,a jeśli nie będzie potrzeby skorzystania to zrobimy z sąsiadami balangę i oby tak się stało.Kawał opowiedziany Krysi,bdb,a już myślałam ,że jesteś tylko czarnowidz 😀 Pzdr Anna

      • Ja też mam Aniu takie przeczucie, coś się nieuchronnie zbliża, jakby jakiś przełom miał niebawem nastąpić, właśnie ostatnio mam nasilone poczucie przemijania, czuję, że za jakiś czas to wszystko nie bedzie wyglądac tak jak teraz, coś we mnie wewnętrznie mówi abym doceniała, bo te teraźniejsze spokojne chwile, to chwile ulotne. Czuję bezsensowność obecnych działań moich i ludzi wokół mnie, bo coś we mnie mówi, że to już tak naprawdę nie ma znaczenia. Kurcze, to jest na serio dziwne.
        Czuję, że żyjemy w czasach rewolucyjnych. Ale i tak trzymam się tego, że wszystko bedzie gites. Najdziwniejsze jest to, że nie potrafię określić czy to będą dobre zmiany czy te źle. No po prostu tkwię w jakimś nieokreślonym stanie.
        Jakieś rozdarcie mam wewnętrzne, bo nie wiem czy apelowanie do ludu bożego wszechobecnego byłoby dobrym działaniem, czy zwykłym nakręcaniem ich na to ,,coś”.
        Może nalepiej siedzieć cicho i trwać w przekonaniu, że bedzie ok… ,,i niech tak się stanie” 😉 😉
        * Bracie mój ty Gmo, tak słucham tego Rojka, i słucham, i się uzależniam powoli niezobowiązująco, na razie moja ulubiona jego pieśń to pomysł 2, to jakaś poezja muzyczna, kurde… dzięki Ci za niego! 🙂
        Namaste!

        • No, już od dawna wśród wielu ludów panuje autoagresja, statystycznie co 30 sekund ktoś popełnia samobójstwo, ja tam czuje taką smutną aurę, zaburzenie pewnego porządku na naszej planecie, mimo wszystko, no nie da się, po prostu nie da się być tak w pełni szczęśliwym, bezpiecznym. A poczucie nawet dostatecznej asymilacji z tym miejscem jest dla mnie obce… Ajj tam.

          Ty rebeliancie 😀
          Czyli mam rozumieć, że plujesz w nich dosłowne, jak zobaczysz jakiegoś arabka czy inny nieakceptowalny obiekt chodzący, to nie możesz oprzeć się pokusie jak naznaczyć albo pokropić ich swą ,,wodą” święconą 😀
          Hahaha… oj gmo, gmo : )

          A mi się najbardziej z Tobą kojarzą syreny, ale to jest raczej uzasadnione tym, że to był mój pierwszy kontakt z jego muzyką i tak jakoś… Lecą syreny, no i już mam mojego braciszka w głowie, to już tak chyba zostanie na zawsze, nestety albo stety 😀
          Nie no, właściwie mi to nie przeszkadza, tak czasem mi cieplej na sercu jak sobie o Tobie pomyślę, często staram Cię wspierać mentalnie, przesyłać Ci dobra energię, nastrój, nie wiem czy mi się to udaje, ale co tam, ważne, że próbuję i robię to w dobrej wierze… no co, siostra się troszczy 😀

          Aj tam, może i wyobrażam sobie za dużo, albo to nie same wyobrażenia co odczucia, ale i tak nie wkładam w to żadnych głębszych emocji, mam małą wyjebke, co bedzie to bedzie, jak coś się stanie przełomowego to trudno, tak musi być, może nie jest mi dane przeżyć zaawansowanej dorosłości, smakować tego świata na wielu płaszczyznach, może będę ,,walczyła” w imię słowian czy samej Polski. Chociaż, nie… właściwie wewnętrznie to ja bardziej czuję, że jeszcze czeka mnie wiele, wiele lat tutaj, widzę swoją przyszłość mega dokładnie, dla mnie to już jest jak wspomnienie, i dobrze, i niech tak się stanie jak jest w mej głowie.
          To aż tak się u Ciebie zamanifestowało, że raka dostałeś, czy chciałeś nadać większej grozy Twych słów o_O
          Dzsiaj mówiłam koleżance o tych obrzędach kościelnych, co one w sobie kryją, co się wtedy dzieje z człowiekiem poddanym takiemu procesowi, dobrze, że jeszcze wielu ma otwarty umysł, bo była ciekawa i otwarta na delikatne zawirowania jej pojmowania rzeczywistości, zgadzamy się z tym, że kościół to mafia, sama powiedziała mi, o naszym księciu z parafii, że jakoby ktoś go widział w lesie w nocy z jakimiś niewiastami, kurwa, on zawsze wydawał mi się taki podejrzany, ale czy to prawda, nie wiem, ale trochę mnie to zaskoczyło…
          Dobra finito, trzymaj się ciepło, bo tak piździ teraz na dworze, że masakracja, a ja taki zmarzluch, a to dopiero początek, ja nie wiem jak sobie poradzą z takimi temperaturami Ci przybysze z pustyni, i dobrze, może to ich jakoś osłabi, mam nadzieję, że ich skill przez to zmaleje. A niech mają, sami się tu pchali!
          Pa braciszku ; )

      • Watykan, Londyn, Nowy York to trzy miasta o wspólnym mianowniku. taki ewenement architektoniczno-okultystyczny – monument + obiekt
        USA – Waszyngton, Kapitol
        ANGLIA – Londyn, Katedra św. Pawła
        WŁOCHY – Watykan, Bazylika św. Piotra

        to twierdza „w trzech „osobach”, jeśli rozumiesz, co mam na myśli

        To ja mam opcję, aby imprezkę zrobić „na już”, bo co ma być, to będzie, imprezka również 😉

        dla mnie jest jasne co jest i co będzie. Pewne rzeczy muszą się wydarzyć, aby dobro, było dobrem. Niestety do tego potrzebne jest zło w rozumieniu destrukcji tego, co istnieje. nieważne

        ps. z tym czarnowidzem, to dobre porównanie, choć mija się z prawdą. Bo kto nie lubi się śmiać, tylko jak z Wami na portalu z poważnymi tematami, śmiać się i udawać, że jest z czego się śmiać? no ale trzeba wyginać gębę, co by nie zastygła z jakimś durnym tikiem 😉

        Putin zwołał Wielką Dumę Narodową i mówi:
        – Tak dalej qrwa nie może być! Musimy zmienić strefy czasowe na ziemi!
        – Co się stało wodzu?
        – Dzwonię dziś do Pekinu złożyć życzenia prezydentowi Chin, a on mi mówi, że to było wczoraj.
        No to dzwonię do Warszawy z kondolencjami, a oni mi qrwa mówią, że jeszcze nie wylecieli!

        • Żona podaje mężowi po pracy obiad,przynosi zupę,stawia na stole-mąż patrzy i mówi co q…wa trzeci dzień pomidorowa,otwiera okno i wypieprza z talerzem do ogrodu,czekajc zbyt długo na drugie danie wrzeszczy do żony drugie!!!!!!!!!!!!,żona przynosi schabowego z kapustką otwiera okno wypieprza do ogrodu,a mąż wrzeszczy co głupia robisz ,żona na to,myślałam że drugie też będziesż jadł w
          ogrodzie. To tyle na wesoło.Wracając do naszej wirtualnej kawiarenki u Jarka,gdzie się wirtualnie spotykamy,by wypić conieco wirtualnie ,wymienić swoje poglądy na poruszane tematy w artykułach Jarka,nie znając się naocznie i to jest fajne,no bo może w realu ,młody przystojny Barra Barra nie chciałby rozmawiać,a już wymieniać poglądy z grubą i starą „Rozsądną Anną”I tak sobie siebie wyobrażając główkujemy,jakby to było spotkać się w realu,no chyba byśmy się popłakali ze śmiechu.Pisząc do Krysi wyobrażam sobie przystojną blond farbowaną,szczupłą dziewczynę z książką w ręcę,spacerującą między drzewami,Gmo wysoki ,smukły blondyn z nastroszoną grożną miną,Jarka z niedużą blond łysinką na wysokim mądrym czole,z nieobecnym wzrokiem utkwionym w dali,Roni7 niewysoki ,nerwowy,czupurny,zawsze czujny i głowkujący młodzian,Sanctus Diavol wysoki typ wojskowy obeznany na bieżąco z sytuacją na świecie,Ciebie z okularami na nosie przed kompem wpisujący swoje przepowiednie i liczbowe wyliczenia,którymi notabene ja też się trochę param,tak dla siebie.No jak widzisz każdy z nas ma o nas inne wyobrażenie i to jest w tym wirtualnym świecie fajne i ciekawe.Mam nadzieję,że w/w nie obrażą się na mnie za moje o nich wyobrażenie.Z góry przepraszam.
          Fajnie,że na razie mamy jeszcze internet,bo różnie to może być w tej obecnej zagęszczonej sytuacji na świecie.Ale o tym na pewno dokładnie poinformuje nas na bieżąco Sanctus Diavol,za co góry dziękuję.Pzdr Anna

            • Z profesura zrobił się żartowniś no no no,a świstak siedzi i zawija sreberka.

          • Czy jestem nerwowy pewnie tak przynajmniej czasami ale i tak jestem spokojny w porównaniu do czasów z technikum. Czy jestem nie wysoki no nie wiem mam 178 cm. Wolę być nerwowy niż obojętny. Pozdrawiam Anno.

            • Oj to jesteś jednak przystojniak,cieszę się jednak,że nie jesteś obojętny,bo obojętność to nasza destrukcja.No to już dwóch tu komentujących znam trochę lepiej.Tak na marginesie to ja lubię przekornych,bo swoją przekorą wnoszą zawsze coś ciekawego i wartościowego.Sama jestem przekora.Tak trzymaj.Pozdrawiam serdecznie Anna.

            • Czy ja wiem raczej nie , zawsze marzyłem o przynajmniej 180 cm albo lepiej 185 ale niestety zabrakło mi niecałych 2 cm. Faktycznie też się zastanawiałem jakby to było gdybyśmy się spotkali na żywo.

            • ,, Faktycznie też się zastanawiałem jakby to było gdybyśmy się spotkali na żywo.”

              Chyba większość z nas o tym myślała.
              Jak by to było? Normalnie. Przez pierwsze pół godziny nie wiedzielibyśmy co powiedzieć 😀
              Ruszylibyśmy tematy dyżurne w stylu: ,, No jak fajnie, że jest ciepło”, ,,Ale u mnie dwa dni temu była ulewa![ śnieżyca lub upał – w zależności od pory roku 🙂 ]. No i oczywiście, gdyby spotkanie odbyło się u mnie, padały by sakramentalne teksty, których mówienie nakazuje przyzwoitość: ,,Ach tak tu sobie mieszkasz …, fajnie tu”

              Jeśli pogoda sprzyja spotkaniu w ogrodzie, w altanie przy kominku, wiecie jak rozładowuję ,,wstępny wersal”, lub jak kto woli, ,,szczypanie się” nowych przybyszy?
              Mówię: ,,Kochani …, jeśli chodzi o toaletę, to panie muszą niestety biegać na chatę, a panowie mogą odsikać się tam, na końcu ogrodu za tą stertą drewna … ”

              No i już potem …, jakoś ,,leci” 😀 😀

              Piszę o pierdołach, bo z nich też składa się życie. Gdyby nie one, bylibyśmy poprawnie poważnymi smutasami.
              Dorosły to ponoć ktoś, kto nie rośnie, a to wcale nie oznacza, że nie ma się śmiać, cieszyć i bawić.
              To właśnie tzw. ,,dorosłość” wymusza na nas – nie wiedzieć czemu – bycie często tym, kim wcale nie chcemy być.

              ,,Ej, ty! Ile masz lat? Tak nie wypada! ” – to jedno z najgłupszych stwierdzeń, każących nam być takimi jak wszyscy, czyli nikim.

              Serdecznie pozdrawiam.

          • A skąd Ty wiedziałeś,że to mój ulubiony amerykański aktor, nie zmartwiłeś mnie wcale bo jak zdążyłeś zauważyć u mnie liczą się bardziej cnoty serca a nie zewnętrzne atrybuty.A zabawa z wyobrażnią i tak jest fajna.Pzdr Anna 😀

            • Mi bliżej do urody Sarmackiej. W szczególności kiedy zapuszczę brodę czy wąsy. He he.

  6. ,, Nie mamy z czego być dumni jako Europejczycy, wartości, które wraz z naszymi ideologiami narzuciliśmy światu nie są wiele warte w stosunku do tego, co zagrabiliśmy i zniszczyliśmy, nic zatem dziwnego, że teraz reszta świata domaga się od nas rekompensaty”

    Święte słowa. Kolonizując, zniewalając Afrykańczyków, grabiąc ich kontynent liczyliśmy w swoim zadufaniu, jak ostatni idioci, że nazwany przez nas pogardliwie trzeci świat nigdy nie zacznie stawać się drugim lub pierwszym.
    Wszechświat istnieje dzięki ciągłemu balansowaniu wokół punktu równowagi.

    Czy dziś przeżartych hipokryzją, dulszczyzną i wieczną chęcią zysku Europejczyków dziwią słowa: pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi?

    Jeśli zatraciliśmy szacunek do Ziemi i wszelkiej formy życia na niej, ona się o to upomni. Czyni to właśnie teraz.

    Serdecznie pozdrawiam.

    • Krysiu z jednym się z Tobą nie utożsamiam,mianowicie my Polacy też jesteśmy Europejczykami,ale Afrykańczyków nigdy nie kolonizowaliśmy.A że ziemia upomni się o szcunek,to już się dzieje na naszych oczach.:D

      • ,, Krysiu z jednym się z Tobą nie utożsamiam,mianowicie my Polacy też jesteśmy Europejczykami,ale Afrykańczyków nigdy nie kolonizowaliśmy.”

        Wcześniej przyznałam rację Gmosiowi, a teraz przyznaję ja również tobie. Dobrze, że są ludzie, którzy mogą człowieka wziąć za fraki, gdy schodzi z właściwego kursu. Dzięki.

        No to chyba , Aniu, coś w tym jest, że być może nasz kraj będzie oszczędzony, jak mówią przepowiednie m.in. ojca Klimuszki:

        ,, Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości”

        ,, I stąd w przyszłości promieniować będą na cały świat idee, stąd pochodzić będą ludzie, którzy na lepsze będą zmieniać świat – twierdził zakonnik po jednej z wizji. Zapowiedział też, że Polska zostanie doceniona w Europie i na arenie międzynarodowej. – Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło – mówił ojciec Klimuszko.”

        Nasz los, kopanych od wieków w dupę Słowian odwróci się. I NIECH TAK SIĘ STANIE.

        Serdecznie pozdrawiam.

        • Krysiu tym razem to na mnie wypadło by Ciebie pocieszać,nie martw się wszystko dobrze się skończy bo przecież tak chcemy i już.My Polacy jesteśmy przecież twardym słowiańskim narodem i nie tak łatwo jest nas zniszczyć,nasza historia mówi sama za siebie.A że w swojej dobrotliwej naiwności popełniamy błędy za które musimy płacić,to nas tylko wzmacnia,kiedyś chyba w końcu zmądrzejemy.My już tak mamy,że jak za długo jest dobrze to szukamy dziury w całym,a jak przychodzi bieda to następuje w nas pełna mobilizacja,jednoczymy się i nikt nie jest w stanie nas pokonać.Ot taki nasz narodowy urok.Pokochajmy siebie takimi jakimi jesteśmy,a na pewno dojdziemy do porozumienia między sobą,W naszym narodzie naprawdę tkwi olbrzymi potencjał,którego zazdroszczą nam inne narody,trzeba go tylko zacząć odkrywać i wdrażać.Ja nas i tak podziwiam,że po tylu różnych perturbacjach jesteśmy w tym miejscu.
          Uśmiechnij się jutro będzie lepiej już od pierwszych godzin dnia……. 😀

    • ,, utożsamiasz się z zydomongolami książętami i krolami którzy sa za to odpowiedzialni my nie jesteśmy nimi i nigdy nie bedziemy”

      Tak, masz rację. Powinno się zawsze wskazywać sprawców. Ale widzisz, człowiek żyje na tej ziemi, na tym kontynencie i czasem zachowuje się tak, jakby ponosił też za to wszystko odpowiedzialność. Choć stara się godnie przeżywać życie, szanować innych, wnosić w ich przestrzenie radość, to jednak gdzieś w głębi myśli: ,, Czy aby zrobiłam wszystko na co mnie stać?”
      Ktoś mi kiedyś doradzał, abym swoje siły i energię pożytkowała w świecie najbliższym, bo tego poza nim nie jestem w stanie zmieniać. Nie da się żyć w takiej izolacji. Myśli się o takim samym prostym człowieku, który nie wie co to dom, talerz i normalny posiłek.
      I dlatego wizualizacje szczęśliwego świata, o które prosi Ania są czasem jedyną możliwą pomocą.

      Serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.