CZY MAŁŻEŃSTWO PRZYNOSI SZCZĘŚCIE? ODPOWIEDŹ SZOKUJE..

Czy małżeństwo przynosi szczęście? Odpowiedź szokuje

czy małżeństwo przynosi szczęścieTo pytanie od lat zadają sobie i kobiety, i mężczyźni. Kobiety narzekają na gnuśniejących facetów. Zaś faceci – na zaborcze żony, które zmieniają się w matrony z wałkami na włosach. Które przestają o siebie dbać, tyją itp. I co najważniejsze – w pewnym momencie jednostronnie podejmują decyzję, że im seks z mężem nie jest potrzebny. A mąż? Musi dalej zarabiać na rodzinę, a zdradzić nie może.

Uważam, że zupełnie źle podchodzimy do tego problemu. Używamy złych pojęć i złych fundamentów do dyskusji.

żeby to zrozumieć, trzeba zdać sobie sprawę, że współczesne kobiety (w Polsce od lat 90-tych XX wieku, i w mniejszym stopniu wcześniej) mają dwa moduły życia seksualnego. Wymienię je i opiszę w punktach:

1. „drugs, seks, rock ‚n’ roll”.

Ten etap najczęściej występuje w wieku 15 – 25 roku życia. Kobieta jest wtedy ostrą, imprezową laską. Jest śmiała, odważna, zna swoją wartość, ma bardzo wysoką samoocenę. Dobrze zdaje sobie sprawę z potężnej przewagi, jaką ma nad mężczyznami. Zdaje sobie sprawę jak wielu by ją chciało mieć i jak wielu zrobiłoby wszystko dla chwili atencji. To sprawia, że chodzi ona przysłowiowe kilkanaście centymetrów ponad chodnikami.

Wtedy taka kobieta imprezuje, szaleje, żyje na maxa. I co nie jest tajemnicą, choć dalej jest rygorystycznie pilnowanym tematem tabu – ma ona wielu partnerów seksualnych. A nawet bardzo wielu. Wybiera ona na ogół najlepszych dostępnych na rynku – a więc wykazujących cechy samca alfa, zimnego drania. Te cechy to: śmiałość, odwaga, siła, zawadiackość, powodzenie u innych kobiet (tak, tak, choć panie do tego nigdy się nie przyznają) także: bogactwo, status społeczny i towarzyski. Tacy faceci bywają często draniami, dupkami, agresywnymi osobnikami. Stąd wzięło się porzekadło, że kobiety lubią drani.

2. „O kurwa! Mam już 25 / 28 / 30 lat. Urodę mam coraz słabszą, mogę nie znaleźć dzianego męża! Czas na stabilizację!

Lata 25, 28 i szczególnie 30 rok, to przełomowe wydarzenia w życiu kobiety. Wtedy kobieta uderza w tak zwaną „ścianę„. Jej wyobrażenia o swojej urodzie i wpływie na facetów zaczynają się sypać. Lata palenia, picia alkoholu, brania narkotyków i jedzenia śmieciarskiego żarcia, robią swoje. Uroda staje się coraz bardziej nieaktualna. Faceci w typie macho wolą „wyrywać” 18, 20, 22 latki. Zaś kobiety w wieku powyżej 25 lat, zaczynają być określane modnym słowem „MILF„. A ono ani z młodością, ani z pierwszorzędną urodą się nie kojarzy.

Pojawiają się też pytania. Co dalej z moim życiem? Co dalej ze stabilizacją, założeniem rodziny? Te pytania, czasami zadawane przez złośliwą, nieraz wampiryczną rodzinę, budzą coraz większy lęk. A co, jeśli nie znajdę męża, który będzie spokojny, by znieść fochy moje i dzieci, i na tyle zasobny, by nas utrzymać w tym kapitalistycznym obozie koncentracyjnym, zwanym Polską?

Wtedy kobieta zaczyna przewartościowywać swoje życie i priorytety. Owszem, silni i agresywni brutale nadal podniecają, nadal mają atencję i seks od takiej kobiety. Ale zaczyna się równolegle gorączkowe poszukiwanie męża. Kobieta taka bierze sobie więc za męża spokojnego, ułożonego chłopaczka z polibudy, któremu jeszcze kilka lat temu powiedziałaby coś w stylu:

Spadaj ode mnie, ofiaro losu! Wolę łobuzów, bo łobuz kocha mocniej!

Teraz jednak taki facet jest w cenie. Ma często zasoby finansowe, stałą pracę. Nie siedzi w kryminale, jak to zdarza się niegrzecznym chłopcom. Przy dziecku ktoś taki musi być – ułożony, przewidywalny, spokojny, nudny. Jednak tutaj pojawia się pewien poważny problem, którego ludzkość jeszcze nie zrozumiała. I jeśli go nie zrozumie, to nie zrozumie też tego, dlaczego tak wiele małżeństw jest nieszczęśliwych.

Otóż nie będzie ona ani specjalnie kochać, ani tym bardziej pożądać takiego spokojnego, wręcz nudnego wrażliwca. Seks? Już nie ten sam, już nie to samo co kiedyś. Ot, zwykłe „wyładowanie„. Żadnych spazmów podczas orgazmów, żadnego drżenia z rozkoszy, żadnych wybuchów ekstazy. Zwykłe, najzwyklejsze w świecie wyładowanie ośrodka przyjemności, jak podczas masturbacji łechtaczki czy zjedzenia naprawdę dobrej pizzy.

Owszem, będzie on miał czasami seks. Najczęściej seks w takiej relacji zanika po ślubie i urodzeniu dziecka, co pop-kultura opisała milionami obrazków, kawałów, dowcipów, anegdot, i historii, nieraz naprawdę traumatycznych. Bo po co seks po urodzeniu dziecka, skoro facet spełnił już swoją rolę, a niespecjalnie podnieca?

Zaczynają się także znane wszystkim facetom fochy i shit-testy. Foch jest testem na Twoją męskość. Kobiecie wcale nie zależy na logicznym uzasadnieniu powodu focha, ale na to, byś zareagował jak należy. Czyli zareagował jak prawdziwy facet. Jeśli oblejesz zbyt dużą ilość fochów i shit-testów, to kobieta zwyczajnie przestaje Cię szanować. Już dostępu do alkowy możesz nie zobaczyć nigdy.

I teraz kolejny element układanki. Otóż spójrz uważnie jakich kobieta wybierała mężczyzn przed Tobą. Jeśli byli to faceci, których cech nie masz, to powinno to być dla Ciebie ostrzeżeniem. Jeśli to byli prawdziwi twardziele, zimne dranie, tzw dupki – a Ty jesteś wrażliwcem o dobrym serduszku i chcesz zbawić świat – to bierz nogi za pas i spierdalaj. Gdziekolwiek, ale spierdalaj. Kto wie, może uda Ci się kiedyś znaleźć mitycznego św Grala. Może nawet uda Ci się zbawić ten cholerny świat.

Może. Ale na pewno taka kobieta nie będzie z Tobą szczęśliwa. Będzie miała wciąż zakodowane wspomnienia tych wzbudzających potężne emocje facetów, którzy byli przed Tobą. Jej podświadomość / jaźń poprzez lata obcowania z ostrymi kolesiami, została zaprogramowana, poddana „terraformacji„. Będzie to ciągle wspominać, i będzie mieć porównanie z Tobą. Owszem, możesz dokonać swojej wewnętrznej przemiany, ponownych narodzin, i uruchomić w sobie pozytywny potencjał samca alfa.. Ale załóżmy, że jak większość, tego nie robisz.

Więc Twoja żona zaczyna te różnice dostrzegać. W jej życiu nie ma już tylu dających powera emocji, nie ma ekstazy, nie ma tych przysłowiowych omdlewań z rozkoszy. Właściwie, z czasem nie ma w nim żadnych emocji. Praca, dom, dzieci, obowiązki. Na seks też czasu ani ochoty ani warunków (bo dzieci) nie ma. Szarość, burość dnia. Zamiast wakacji na Ibizie i szalonych nocy do białego świtu – ciemna, listopadowa polska plucha. Idziesz do pracy – ciemno, zimno, pada, Twoje dzieci i zona śpią. Wracasz z pracy – ciemno, zimno, pada, Twoje dzieci i żona śpią.

Kierat w tej eksperymentalnej kolonii karnej zachodnich karteli Która chyba tylko dla żartów i dla nie wkurzania autochtonów utrzymała dawną nazwę: „Polska„. A więc nie ma emocji. W zamian za to coraz częściej pojawia się rozgoryczenie, ale także podświadoma pogarda wobec Twojej słabości i ślamazarności. Pierwsze zmarszczki, pierwsze rozstępy. Nadwaga, najpierw 5, potem 10 kilo. U Ciebie także pojawia się mięsień piwny, bo alkohol nawiasem mówiąc, bardzo niebezpieczna trucizna – staje się Twoją jedyną rozrywką w życiu.

Gdyby nie on, który co jakiś czas wyłącza Ci ten dotkliwy ból istnienia – to po prostu byś zwariował z życia bez żadnych pozytywnych bodźców.

Czy to, co opisałem to powód do tego, by popaść w depresję albo nienawiść do kobiet? Nie, absolutnie że nie. Pamiętajmy, że to nasza, mężczyzn wina, że kobiety są jakie są. Przed dekady całe pokolenia facetów ubóstwiały kobiety, dawały im ogromną atencję, zakochiwały się w nich na zabój. I to tylko dlatego, że miały one urodę. Nic od nich nie wymagaliśmy, tylko urody. Dawaliśmy stanowczo za dużo, robiliśmy z siebie żebraków o zaniżonej samoocenie. I jeszcze mieliśmy czelność nazywać to romantyzmem czy dżentelmeństwem.

Nic dziwnego więc, że wychowaliśmy pokolenie roszczeniowych księżniczek, które zwykłym, żywym człowiekiem gardzą, a zapatrzone są w egzemplarze zbliżone do gazetowego / filmowego ideału. Nie chodzi o to, że mamy kobiet nie lubić albo ich unikać. To byłaby nasza klęska.

Chodzi mi o elementarną uczciwość. System powinien się zmienić, powinien działać na przejrzystych i uczciwych zasadach. Nie może być takiej ciuciubabki, jaka ma miejsce teraz. Nie może być tak, że nawet osoby nazywające siebie psychologami kłamią w sprawie relacji damsko-męskich, tylko po to, by system istniał.

Wiem, że czas patriarchatu kilka dekad temu dobiegł końca. Oczywiście tylko w cywilizacji zachodniej, islamu i Azji w ogóle nie biorę pod uwagę. Ten system jest już martwy, choć wciąż są z nami jego pozostałości (artefakty, relikty). W Polsce te pozostałości są jeszcze liczne, szczególnie wśród starszego pokolenia. Co nie zmienia faktu że patriarchat się rozpadł, podobnie jak kiedyś feudalizm.

Jednak nie pojawił się żaden nowy system. Kobiety, często także feministki, wciąż instrumentalnie wykorzystują „artefakty” jakie pozostały po upadku patriarchatu, na swoją korzyść. Jest to więc szary i mroczny okres przejściowy. Okres niesprawiedliwości i podwójnych standardów.

Wiem, że jest to wiedza, która boli. Po prostu boli. Tej wiedzy nie chce ani psychologia, ani bujające w chmurkach iluzji new age. Jest to wiedza brzydka, niechciana, osierocona. Gdybym sprzedał duszę diabłu to kto wie, może teraz bym pisał felietony o gównianej i absolutnie kłamliwej treści dla jakiegoś czasopisma dla mężczyzn. Robiłbym moim braciom wodę z mózgu za cenę 1000 zł lub dużo więcej za felieton. Oni to nazywają teraz modnym słowem – „lifestyle„.

Wolę jednak to, co mam teraz. Czyli pisanie felietonów prawdziwych. Takich, po których w moją stronę lecą przekleństwa pań. A na mojej twarzy są rozkwaszane pomidory przez wzburzonych, konserwatywnych i wąsatych „Januszy„. Czasami ktoś tę wiedzę doceni, czasami zmieni swoje życie, czasami wpłaci te kilkadziesiąt złotych podziękowania. Tyle wystarczy.

Autor: Jarek Kefir
Popierasz ideę strony Jarka Kefira? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, obrazki? Jeśli chcesz, możesz wspomóc finansowo to, co robię, przyczyniając się do zwiększenia efektywności mojego, ale też Twojego bloga, Kefir 2010 – bo Ty przecież jesteś moim Czytelnikiem 🙂
Tutaj opisałem, jak to zrobić – link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

37 myśli nt. „CZY MAŁŻEŃSTWO PRZYNOSI SZCZĘŚCIE? ODPOWIEDŹ SZOKUJE..

  1. ten art, to chyba taka forma „niemego krzyku” z własnymi doświadczeniami i zaszufladkowaniem kobitek do roli tyrana albo wampira, wampa, maszynki do seksu. W efekcie końcowym następuje upadek w niby szczęśliwym związku. Jednak ta „wina” leży po obu stronach. Panuje totalna znieczulica moralna a seks jest ponad wszystkim (rodziną), no i jest jak jest. Oczywiście są wyjątki i nie wszystkich wrzucam do jednego worka.

    Lubię

    • Bardzo ciekawy felieton. Jego analiza dała mi taki oto wniosek:

      Niestety, nie potrafimy patrzeć na następny etap naszego życia inaczej, jak tylko porzez dekadentyzm mijającego okresu. A schyłki przenicowujące wartości nie należą do łatwych. Chociażby z tego względu, że dotychczasowy pryzmat matowieje a nowy jest dopiero u szlifierza.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  2. aby radykalnie usystematyzowac temat (od terminu Radix – korzen vel fundament a nie od wysadzania sie w autobusie linii 110) Jarek postuluje nowa strategie poboru ejakulatu ergo genow przez samice naszego gatunku. jako 46 latek twierdze jednak, ze wszystko bedzie po staremu. jak bylem (raz w zyciu) empatyczny to bylem zdradzany a jak przelaczylem na usmiechnietego skurwiela to odganialem od paly i przebieralem. i tu argument korrony. nie wszystkie dziewczyny takie SOM. otoz wszystkie takie SOM tyle, ze niektore lepiej klamia, ze SOM EZO. jedna wielka sciema. duzy chuj, miesnie, pelny protfel, 188 cm wzrostu i dwaipoltony japonskiej mysli inzynierskiej pod nazwa Landcruiser i wnet Jakis wiruany silownik rozchyla uda bibliotekarki jaki i zwyklego lachociaga z dyskoteki. drogie Panie. koniec sciemy! Achmed zna te zaleznosci i dzie do przodu jak ogien w zbozu. tyle na temat warosci wewnetrzych. a teraz skoczcie po INGLOT namber X.
    PS. moje 188 cm wzrostu to tylko troche wapnia w kosciach dlugich i kregoslupie. w czasach przesuwanych foteli i wolantow to chyba nie ma znaczenia co? ale jakby ten sam Radzio mial 168 cm wzrostu to juz by sobie nie poruchal tak za friko kiedy chce. I Wy nam wmawiacie, ze myslimy fiutem? OKAY! troche tak jest ale czym myslicie Wy?! „jak Cie zobaczyly moje kolezanki to mi pozazdroscily, ze Taki wysoki jestes”. Zenada drogie Panie .-) kilka kartonow mleka i ruchanie jest. Taaaa….

    Liked by 1 osoba

  3. Samotne mamuśki zapłodnione po dyskotece przez kolesia z „przerwą w życiorysie”. Dały dupy a teraz szukają jelenia na tatusia. Jak mają 20-25 lat to potrafią jeszcze być wybredne, choć jeszcze nie wiedzą, ze kolesie traktują je jak słabszą sztukę do rżnięcia. po 25 i ciągłym mieszkaniu u rodziców zaczyna się panika. Uważajcie Panowie na takie laseczki- to zło ucieleśnione.

    Liked by 1 osoba

    • spoko piszesz. a najbardziej trzeba uwazac na 30-ki + co nagle chca sie zenic. gdyby nie starzenie sie skorty i scianek pochwy to by ciagle dawaly dupy na formenterach i ibizach tego swiata co im sie nalezy jak psu zupa bo to ich dupy. tylko, ze Koles co idzie w Taki uklad i tez ma 3 dychy nie rozumie, ze ich rynkowa wartosc seksualna spada a kolesia dopiero rosnie. wazna jest tu nie tylko ilosc zmarszczek ale tez np. jakos jajeczek w janikach. ona swoje przezyla a on jak ten pacan oddaje swoje najlepsze lata takiemu semi-kurwiszonowi. znam takie malzenstwo i sily „tektoniczne” jakie tam dzilaja sa totalne. no ale spoko. jak to pisal Kotonski? dano malpie do reki brzytwe wiec tnie i piluje galaz na ktorej siedzi. nic dodac nic ujac .-)

      Liked by 1 osoba

  4. Nie jestem zwolennikiem brania żadnego ślubu: ani KRK, ani cywilnego. Żadnego. Jeszcze raz wam powtarzam żadnego. Dlaczego? Poszukajcie sobie w sieci Alhean ,,Złodzieje dusz”, Alhean ,,Pieczęć czyli jak człowiekowi ukraść duszę”lub na stronie Hipnozaswiadomosciwolnosc pl ,,System zniewolenia” — sesja hipnotyczna pokazująca co czuje dusza osoby biorącej ślub w KRK. Lepiej żyć bez ślubu w związku.

    Lubię

    • tez tak uważam im dalej od yahwistycznych obrzadkow tym lepiej, już pisales o tych fohach testujących czy jeszcze nie dziadek i tez to miałem niż gruszki ni z pietruszki poranna awantura to jest jakiś jebany reset u nich i k wszystko pamietaja w detalach kiedy czemu jak i gdzie itd a jak naprawic kran juz nie, a widzialy z 10 razy jak to sie robi, sorry Krysiu ty na pewno jestes inna… ha ha

      Lubię

      • Żona od dłuższego czasu prosi męża o wymianę żarówki w przedpokoju, naprawę stołka i cieknącej wylewki pod zlewem. Za każdym razem słyszy stary slogan: ,, w niedzielę , kochanie, w niedzielę”
        Pewnego dnia mąż wraca z pracy i wita żonę, która już od progu oznajmia mu, że te wszystkie usterki naprawił sąsiad, po czym dodaje:
        – Wcale nie chciał pieniędzy. Tylko poprosił, abym mu coś ładnego zaśpiewała lub się z nim zabawiła.
        – I co mu zaśpiewałaś? – pyta bez większego zainteresowania mąż, wieszając kurtkę na wieszak.
        – No wiesz co, kochanie?! A czy ja jestem piosenkarką?! – wyrzuca, autentycznie zaskoczona takim pytaniem, żona.

        Więc jeśli panowie nie macie w domach piosenkarek, to lepiej ten cholerny zlew naprawić jak najszybciej 🙂 Z czystej kalkulacji. O wiele tańsza jest naprawa od kosztów utrzymywania nieswoich dzieci 🙂

        Lubię

        • DO ,,gmo zabija pisze:
          17 Październik 2015 o 14:50

          długo myslalas nad tym ?”

          Nie, ponieważ całą sobotę do tej pory miałam zajętą wymianą muszli klozetowej na nową łącznie ze spłuczką i montowaniem dwóch kontaktów schodowych. Najbardziej wkurzyło mnie to, że zmuszona byłam nawiercać w ścianie i podłodze nowe otwory na śruby z kołkami rozporowymi. Stary rozstaw był za mały. W podłodze beton, nawet wiertło z widią nie dawało rady, dopiero wiertarka udarowa była skuteczna.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

  5. Ubolewam nad doświadczeniami zarówno mężczyzn jak i kobiet z artykułu. W całym moim życiu nie spotkalam ani jednych ani drugich. Mam 40 lat jestem szczęśliwą mężatką, mąż też na szczęśliwego wygląda.

    Lubię

  6. Na facebooku ten artykuł wywołał lawinę oburzenia pań, głównie tych w wieku 25 – 35 lat. Ale to oczywiście przypadek. Tak im odpisałem:

    Ech kobiety. Nie znacie nawet samych siebie 🙂 To już budowlaniec słuchający RMF FM i pijący piwko marki „Poker” ma większą samoświadomość. Bo taki chłopak, choć prosty, przyzna mi rację, że w umyśle każdego człowieka jest ta barbarzyńska część, ta „chuć” która czasami nami kieruje, a czasami nie. A Wy, drogie panie? Za wszelką cenę chcecie utrzymać coraz bardziej niszczejący stereotyp Was samych jako istot anielskich, które nie mają tej barbarzyńskiej części w psychice.

    Lubię

    • większość kobiet nie robi nawet kupy tak sa anielskie, do laziemki chodza się tylko „odswiezyc”, wlasnie ciagle klamanie ze nie ida podpaski zmienić a tylko dla kaprysu prowadzi je na manowce logiki i psychiki w zgodzie z teza ze tylko prawda wyzwala one brna w coraz ciasniejszy korytarz bez drzwi jak agent bezpieki, powinno być normalnie czesc kasiu pobzykamy się moze pojdziemy na lody masz ochote ? a nie k wszystko dwulicowe miedzy wierszami z podtekstami… ja jestem moze nawet jestesmy za durny(i) na domyślania się a już nawet mi nie mowcie co powinienem albo co wypada bo to już kosmos dla takiego jak ja prostego prostaka

      Lubię

  7. Hahahaha czyli kobieta jest złem – składa się z fochów, kłamstw, podtekstów, chce tylko kasy i dobrego seksu. Z wiekiem tyje, ma rozstępy i staje się desperatką. Pomyślcie o swojej matce, babci, najbliższej przyjaciółce naprawdę są takie złe? Kobiety są wspaniałe, wcale nie wspanialsze od mężczyzn. Współczuję waszych doświadczeń życiowych czytając te opinie.

    Lubię

    • kobiety sa swietne po polnocy znaczy większość nie wszystkie, przez dzień to raczej taktyka nie drażnienie lwa a nawet taktyka kpmplementowania wspaniałego niepowtarzalnego przyfotcy, udawania zainteresowania genialnymi pomysłami z tupy pan pokroju dziewczynek z podstawówki one chyba nie dorastają nigdy tak sa ogarnięte pierdolami ze 20 lat później mentalność pozostaje pancernie niezmienna tj zainteresowanie butami torebkami firankami, o dziwo po 40ce staja się przeciwnoscia i staja się facetami czesto alfa facetami z cycami a faceci robia się cipami tapczanowymi nie oceniam tylko stwierdzam i obserwuje może w tym szalenswie jest metoda …

      Lubię

      • @pawelborys2014
        „Pewnie ich ktoś nie kochał, więc tak piszą.
        Po drugie zaczytanie się w ideologiach niejakiego „samczeruno”, wybitnego szkodnika, który wpływa na podział większy między płciami.”
        Typowe słowa białego rycerza. Wyku…aj stąd, pantoflarzu.

        Lubię

        • ,, Typowe słowa białego rycerza. Wyku…aj stąd, pantoflarzu.”

          Stąd? A niby skąd? Z zakonu czarnych rycerzy?
          A jeśli Pawelborys pojmuje o wiele głębiej i mądrzej sens relacji między kobietą i mężczyzną, niż tylko zapewnianie ziemskich oczekiwań między obojgiem, to co z tym zrobisz?
          ,,Samczeruno” wszedł na falę i ma poczytność. A jaką falę? Zagubionych.
          Zawsze to miło, gdy się jest wkurwionym, usłyszeć od kumpla w pubie, czy kumpeli w kafejce, że ,,moja partnerka(mój partner) odpierdala takie numery, że …”

          Dlaczego ,,Samczeruno” podaje dziesiątki diagnoz, recept na ,,działanie” lub ,,rezygnację” z konstelacji mężczyzna – kobieta , a ani razu przed swoimi czytelnikami nie zadaje pytania: ,,Dlaczego, po co, taka konstelacja zaistniała?” Dlaczego nie zastanawia się nad przyczynami tego faktu? Nad celową biegunowością, niezbędną dla przepływu energii?
          Czy ,,Samczeruno” zbierał talerze z resztkami i na ich podstawie osądzał ludzi, czy siedział przy stole z Kreatorem tej restauracji, w której mamy być zadowoleni i ,,najedzeni”?

          Nie trzeba wykurwiać ludzi, tylko dlatego, że za dziesięć lat zrozumiemy, o co im chodziło. Mało tego, zaczniemy czaić. Przed nami dziesiątki furtek i bram do otwarcia.
          Nie wiemy co jest za nimi.
          Jak nie jarzę słów człowieka, to nie oceniam go przez pryzmat mojego podwórka, bo ten człowiek może wcześniej otworzył bramki, do których dopiero się zbliżam.

          Lubię

  8. Do związku trzeba dojrzałości emocjonalnej.
    Aby znaleźć odpowiedniego partnera, trzeba samemu być odpowiednim partnerem.
    Nie warto zakładać rodziny, jeśli łączy was tyko fascynacja seksualna i nie ma wspólnych spraw i wspólnych zainteresowań.
    Tylko jeśli potrafisz być sam ( jesteś samodzielny emocjonalnie,finansowo i zawodowo)nadajesz się do małżeństwa. Inaczej wisisz a współmałżonku jak chmiel na tyczce i tylko wymagasz i narzekasz.

    Lubię

    • nie mysle, calosc tworzy pan+pani tzw szyja i glowa, tyczka i chmiel to chyba porownanie do matki i dziecla bardziej, porównania typowo polskie, durna zalezna matka bez zawodu i facet z zawodem sponsor wszystkiego, szkoda czasu na bycie samemu tylko rozwijamy się z kims niekoniecznie maz zona bo to już katolicki przeżytek…

      Lubię

  9. Tekst genialny jak i w samo sedno opisuje życie. Mówicie o tym by pytać mamusi,babć itd. Jest to jednak tabu społeczne i naiwnością jest liczyć na to,że ktoś tak to wszystko potwierdzi. Oczywiście faceci w większości przyznają tu rację.

    Lubię

  10. Prawdziwym mężczyzną jest ten, który kieruje się przede wszystkim sercem, sumieniem, rozumem i silną wolą dominującymi nad jego słabościami i popędami. Wtedy taki prawdziwy mężczyzna jest godny prawdziwej kobiety, która wyznaje taką samą hierarchię wartości jak i on. Proste.

    Lubię

    • Heh, tylko jak rzadko ma to zastosowanie w życiu realnym.. 😉 Typowe kobiety wręcz uwielbiają sytuację odwrotną. Czyli taką gdy dzika, testosteronowa żądza wypełnia całą istotę samca alfa. A wiesz czemu? Bo wtedy takim facetem, odurzonym żądzą, można łatwo manipulować. Czyli teoria sobie, a praktyka sobie.

      Lubię

  11. Taak…Ja też lubię posłuchać pana Tarana 🙂 I UWAGA! Chyba jestem odwrotnością współczesnej kobiety, bo…mam 23 lata, do tej pory miałam „jedynie” 2 partnerów, w tym obecny niebawem zostanie moim mężem. Oboje tego bardzo chcemy, jest nam wspaniale pod wieloma względami. Ludzie po prostu…nie potrafią ze sobą rozmawiać…Nie mają wspólnych zainteresowań, kobiety mało od siebie wymagają (bo właśnie…”póki jest uroda i młodość to można wszystko”. W związkach mało kto potrafi prowadzić inteligentne dyskusje i docierać do kompromisów. Liczy się kasa, seks, zabawa…I to dotyczy również mężczyzn, którzy nie szukają tylko zadowalają się miernotą i dupodajkami…Przykre…Bo wartościowe kobiety istnieją.

    Lubię

  12. Ale co jeśli facet strzela fochy i się obrażają za nic tak jak kobieta? Znam takich i mam wrażenie, że mają bardziej rozwinięty pierwiastek żeński w sobie, chociaż są heteroseksualni.

    Może przez większość wcieleń byli kobietami. 😄 Bo tak się zachowują.

    Lubię

  13. Co za ironia i jakie te kobiety niewdzięczne…. itp. itd. i powołując się na stare przysłowie ” jak sobie pościelisz tak się wyśpisz” kolego. Znam bardzo dużo świetnych kobiet pracujących i ogarniających dom, o dziwo nie żerujących finansowo i seksualnie na biednych mężczyznach. Sama jestem przeszło 8 lat po ślubie i wyszłam za faceta bez majątku, będąc z domu bardziej majętną. Nie wyszłam za mąż dla kasy i nie otrzymując nic z domu rodzinnego (o przepraszam samochód o wartości 3 000 zł) i co i żyje, a nawet mam się całkiem dobrze. Po tych latach gdzie zaczynaliśmy można powiedzieć od zera ciężka pracą zbudowaliśmy swój mały sukces. Najpierw kupując mieszkanie na kredyt, potem dom w lepszej dzielnicy pomimo pojawienia się dzieci… ale nie spoczywaliśmy na laurach mąż pracuje na etacie ja mimo małych dzieci prowadzę 3 firmy, nie mamy gosposi, niani, a tematy domowe ogarniamy sami jeden gotuje, drugi sprząta, jeden jedzie na dodatkowe zajęcia z dziećmi, drugi ma spotkania handlowe nadal mamy jeden samochód trochę większy ale wart ok. 8. 000 zł,więc bez szału, jak jeden jedzie samochodem drugi jedzie rowerem 🙂 Najzabawniejsza była sytuacja gdy firma wykonująca nam elewację podjechała pod dom wielkim wozem i pyta o inwestora a ten właśnie podjeżdża rowerem i mówi dzień dobry to ja :)))) Nadal oszczędnie gospodarujemy pieniędzmi, jeździmy na tanie wakacje nad Bałtyk, ale inwestujemy w naukę języków dla siebie i dzieci, uprawiamy sport i mimo, że nie jest to tenis czy jazda konna wszyscy biegamy, pływamy i dbamy o kondycję, każdy na swoją miarę i możliwości. Nie siedzimy w domu tylko możliwie tanio i aktywnie spędzamy czas z dziećmi. Lata rozsądku i wyrzeczeń (bez szaleństw wakacyjnych) teraz procentują mając niecałe 40 lat dwójkę dzieci, mieszkanie i piękny duży dom z ogrodem zaczynamy, żyć bez kredytów. Tylko my wiemy ile to kosztowało wysiłku, starań i samozaparcia ….. ale da się (bez ustawianych kontraktów, poleceń, układów i wójka z Ameryki) nie mamy w planach zmiany samochodu czy kupienia kolejnego ale w perspektywie kilku najbliższych lat chcemy dzieciom pokazać Europę wyjeżdżając na weekendowe lub dłuższe wakacje sprawdzając tanie połączenia i nocując u znajomych rozsianych po Europie a czasem i Świecie (wyjazdy do Chin, Stanów i Afryki może uda się zrealizować jak dzieci pójdą do gimnazjum, a może jeszcze później). Wśród kręgu naszych znajomych prawie wszystkie kobiety są czynne zawodowo, każda wstaje o świcie i kończy dzień po północy, nie siedzi przed telewizorem a wizyty w salonach piękności nas nie dotyczą co nie oznacza, że nie dbamy o siebie i nie jeden facet obejrzy się za nami na ulicy. Widzisz, każdy widzi to co chce.

    Ali

    Lubię

  14. Jeżeli mówimy o większości, to zgadzam się z Jarkiem. Posunę się nawet dalej, mam wrażenie że zbyt przesadna emancypacja kobiet zaczyna prowadzić do zaniku męskości. Tak jakbyśmy zmierzali w kierunku dyktatu kobiet (chyba dlatego, że były uciskane przez tyle wieków).
    Należałoby sięgnąć do opracowań, jakie są przyczyny zmiany preferencji seksualnych u mężczyzn oraz jaki oni stanowią odsetek w łącznej ilości osób o odmiennej orientacji, ze sprawdzeniem, ile kobiet z tych które preferują tę samą płeć, są w rzeczywistości biseksualne. Jakoś media nie pokazują kobiet, które od zawsze uważały się za mężczyzn (nie mylmy tu orientacji, z czuciem się) a po zostania uznanym za faceta są taki dumne z tego i szczęśliwe ( faktycznie trzeba by było poszukać danych ).
    Real jest taki, że aby podołać roli i „doczepionej” definicji mężczyzny trzeba się naprawdę namęczyć. Tylko nieliczni mają ten luksus faktycznego oraz rozsądnego podziału obowiązków w związku, w pełni zaakceptowanego prze obydwie strony. Osobiście uważam że: związek oparty na zdrowych relacjach ( bez robienia z siebie ofiary czyt. księżniczki oraz pana czyt. księcia na białym rumaku co zabija smoka-nie mylić ze smoczycą ), jest niesamowitą ulgą w życiu człowieka. Wszystko co człowiek musi czyt. chce robić ulega podzieleniu przez dwa, a jeżeli postanowi się rozmnożyć, to pomimo chwilowego wzrostu wymaganych czynności, po czasie t można to podzielić przez trzy lub n (gdzie n jest skończone). Tak jakoś to wychodzi przy założeniu, że wszyscy są zadowoleni z równania zysk=strata. Człowiek i tak dorobi sobie dodatkowe korzyści pomimo poniesionych kosztów. Znajomość, cze też związek ( lub jak ktoś woli; układ ) może być udany, przynoszący szczęście wszystkim uczestnikom, ale tylko przy spełnieniu warunków, że jest sprawiedliwy w podziale praw i obowiązków.
    Alternatywnie, w przypadku gdy „żadna decyzja nie podlega dyskusji” kosztem tego przywileju, jest zysk w postaci „ogarniania” się samemu.
    Zestawiając plusy ujemne i plusy dodatnie polecam lekturę Ericha Fromma „O sztuce miłości” .

    Lubię

    • @Andzia, napisałaś:
      „Tak jakbyśmy zmierzali w kierunku dyktatu kobiet (chyba dlatego, że były uciskane przez tyle wieków).”

      -dyktat kobiet powoli staje się faktem. Stajemy się cywilizacją odważnych, śmiałych, bezkompromisowych femme fatale. Które zdają sobie sprawę ze swojej potężnej przewagi nad facetami. Które zwykłych „poczciwniaków” olewają i się z nich śmieją. A dostęp do alkowy otwierają tylko dla tych najlepszych z najlepszych.
      Karma płci chyba musi się wypełnić.

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s